|
|
#1 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 3
|
Zwiazek, czy to jest normalne?
Witam Wszystkich,
chcialbym podzielic sie z Wami moim przemysleniami, w zyciu nie mam wielu przyjaciol z ktorymi na ten temat moglbym porozmawiac, a chcialbym tez uslyszec opinie osob ktore nie znaja mnie, sa bardziej obiektywne. Znalazlem sie w bardzo dziwnej sytuacji zyciowej, na ktora sam w sumie zapracowalem. Chodzi o zwiazek z kobieta, bardzo dziwny zwiazek, a moze tylko tak wydaje mi sie Mam obecnie 35 lat, ona 34 i chyba juz najwyzszy czas na stabilizacje i dzieci tylko ze... Wyjasnie moze od poczatku. Poznalismy sie okolo 5 lat temu gdy u mnie wlasnie zakonczyl sie zwiazek, gdzie bylem zakochany po uszy. Gdy poznalem obecna partnerke wogole nie spodobala mi sie, w sumie od razu jej o tym powiedzialem, chcialem byc szczery, jednak ona chciala zebysmy zostali kolegami. Zgodzilem sie na to bo wewnetrznie wydala mi sie wartosciowym czlowiekiem. Dodatkowo pomyslalem ze nie czujac ode mnie zadnego uczucia, ciepla po prostu nie bedzie wiecej myslec o zwiazku i wczesniej czy pozniej sama zrozumie ze nie jestesmy sobie pisani. Przyjezdzala do mnie, chodzilismy na imprezy ze znajomymi, jezdzilismy na wycieczki, sptykalismy sie, probowala czasami cos inicjowac jednak ja na to pozostawalem obojetny. Stalo sie jednak tak ze kiedys w drugim, trzecim roku naszej znajomosci doszlo do czegos miedzy nami, jednak bardziej mechanicznie, przynajmniej z mojej strony, bo ja jej nawet nigdy nie pocalowalem. Pozniej jeszcze kiedys piescilem ja kilka razy, ale to w zasadzie tylko po to bo skarzyla sie ze nikt nie daje jej poczucia bliskosci. Wiec gdy przychodzila do mnie do lozka zeby sie poprzytulac i cos inicjowac, ja czasami ulegalem i pieszczac ja doprowadzalem w sumie sam nigdy nie czulem do niej pociagu seksualnego. Czas lecial, to byly dla mnie trudne czasy w zyciu prywatnym a ja ani obejzalem sie a ona oglosila znajomym ze jestesmy para. Zapytalem jej o wyjasnienia na ktore powiedziala ze tak zachowujemy sie, co dla mnie bylo dziwne, bo ja jej uczuc wogole nie okazywalem, a dawalem tylko troche ciepla wtedy gdy widzialem ze jest calkowicie rozklejona, ale to bardziej jako przyjaciel. Gdy powiedzialem jej ze to tak nie moze byc i chyba musimy przestac spotykac sie, rozplakala sie i chciala wyjechac gdzies w nieznane. Ja nie potrafilem jej tak zostawic i powiedzialem zeby zostala i sytuacja wrocila do tego samego. Ona przychodzila sie przytulac, zaczela pytac czy ja kocham, na co nie mialem serca jej powiedziec ze nie, tylko ja zbywalem i nic nie odpowiadalem i tak sytuacja trwala az do tamtego roku. Ja chyba w cala ta historie sam sie wkrecilem bo w tamtym roku pomyslalem ze mamy juz tyle lat, czas ucieka, jestesmy starsi, co zreszta ona tez podkreslala wiec wypadalo miec rodzine, dzieci. Przemoglem sie i podarowalem jej pierscionek zareczynowy. Po niedlugim czasie zaczalem zdawac sobie sprawe co zrobilem... zareczylem sie z osoba ktora jest moim dobrym kumplem, nawet przyjacielem, ale zupelnie nie podobajaca mi sie, nie w moim typie, ktorej nigdy nawet nie pocalowalem. Przemoglem sie i ostatnio powiedzialem jej o moich watpliwosciach, ona twierdzi ze ja ja kocham tylko sobie nie zdaje z tego sprawy i ze jestem osoba zamknieta ktora trudno pokazuje uczucia. Ja wiem ze jest inaczej, bo pamietam jak bylo gdy bylem z poprzednia dziewczyna. Ona mowi ze nie powinienem patrzyc na zauroczenie, pociag seksualny, bo to szybko mija, wazniejsze jest ze sie dogadujemy, ze jestesmy przyjaciolmi bo z tego powstaje milosc. Ja juz sam nie wiem co mam robic, czasami nie wiem czy wariuje. Powiedzcie mi czy to tak naprawde jest ze to pierwsze uczucie przemija, ze nie jest istotne, czy mozna malzenstwo budowac tylko na przyjazni? Ona jest dobra osoba bezkonfliktowa, bardzo mnie kocha i zyje mi sie z nia dobrze, ale nie ma tego czegos, tej chemii. Boje sie ze bez tego nigdy nie bede szczesliwy, a ja bede zyl obok niej jak kolega przyjaciel niespelniony. Calymi dniami mysle i tym, czy tak jest moze ze czlowiek ma zawsze takie watpliwosci? Widzialem juz wiele par w ktorych milosc bylo widac w kazdym gescie, ruchu. Klocili sie nieraz, mieli rozne poglady, ale bylo widac to cos miedzy nimi. Z drugiej strony sece mi peka gdy pomysle ze teraz mialbym zostawic ja sama, tym bardziej ze mowi ze pewnie nie zakocha sie juz, ma 34 lata wiec nie bedzie miec dzieci. Czuje sie z tym bardzo podle bo mam wrazenie ze kobieta zaufala mi a ja niszcze jej zycie... Mial ktos w przeszlosci takie doswiadczenia? Umie cos powiedziec na ten temat? Edytowane przez PewienPan Czas edycji: 2015-06-01 o 07:09 Powód: tytul |
|
|
|
|
#2 | |
|
plum plum
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 4 373
|
Dot.: Zwiazek, czy to jest normalne?
Cytat:
Inaczej przyjdzie taki dzień, że spotkasz pannę, do której będzie chemia, będzie ogień i co? Będziesz zdradzał? I tak ją zostawisz? Poszukaj swoich jaj i zacznij decydować o swoim życiu.
__________________
May the Force be with You!
|
|
|
|
|
|
#3 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 8 974
|
Dot.: Ciekawa historia zyciowa
Strasznie krzywdzisz dziewczynę swoją ciapowatością.
Ogarnij się jak najszybciej i da jej i sobie szansę na znalezienie prawdziwej miłości. Bo to co wyprawiasz... Nóż się w kieszeni otwiera. |
|
|
|
|
#4 |
|
plum plum
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 4 373
|
Dot.: Ciekawa historia zyciowa
w ogóle dla autora może być wartościowa lektura tego wątku: https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=815741 - dziewczyna od 7 lat nie wie, czy kocha swojego partnera, który jest zarazem jej najlepszym przyjacielem. Zastanów się, co byś jej doradził. I zastosuj swoją radę do siebie.
__________________
May the Force be with You!
|
|
|
|
|
#5 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 96
|
Dot.: Ciekawa historia zyciowa
Nie będę oryginalna,ale napiszę. Nie,nie będziesz z nią szczęśliwy.
Zarówno ona źle się zachowała biorąc Cię na litość,ale i Ty, bo nei potrafiłes powiedzieć nie w porę. W tedy miała te 30 lat i spokojnie mogła znaleść sobie męża,który by ją kochał. (notabene teraz też może,jednak 35 lat to nie jest wiek w którym życie jest już skreślone i położone na jedną karte. Podsumowując, weżmiesz z nią ślub, zrobisz dzieciaki,ale potem i tak się rozwiedziesz, bo albo Ty tego nie wytrzymasz,albo ona przejrzy na oczy i będzie jej dużo gorzej to przełknąć gdy dzieci już będą na świecie. A tak btw. mieszkacie już ze sobą? |
|
|
|
|
#6 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-09
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 204
|
Dot.: Ciekawa historia zyciowa
Rozstań się z nią. I dla siebie i dla niej. Nie patrz na wiek. To jest Twoje życie i tak jak je sobie ułożysz, takie będziesz mieć. Nie kochasz jej, jesteś z nią tak naprawdę z przymusu i z sumienia. Ona taka bezbronna i płaczliwa, a Ty chciałeś być dla niej taką opoka. To nic dobrego nie przyniesie, bo ona za daleko zaszła w swoim uczuciu, a Ty zostałeś tam gdzie byłeś.
Dzieci ? Tylko je skrzywdzicie, nie czując do siebie nic. Ok, dzieci każde z Was będzie kochać ale Was nic nie będzie łączyć oprócz dzieciaków. Jeśli człowiek kogoś kocha nie ma wątpliwość np, żeby się zaręczyć. Wie, że ta to TA jedyna i że on to TEN jedyny. Nie możesz żyć jej życiem i martwić się, że sobie go nie ułoży. Ty też sobie nie ułożysz, jeśli będziesz z nią. Na początku znajomości dałeś jej jasno do zrumienia jak wyglądają Twoje uczucia do niej i ona na to przystanęła. Ale bez Twojej wiedzy ogłosiła, że jesteście nagle parą. Musisz z nią szybko porozmawiać, wytłumaczyć, że jednak to był błąd z zaręczynami i nie możesz zmarnować Wam obu życia. |
|
|
|
|
#7 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 3
|
Dot.: Ciekawa historia zyciowa
Dziekuje Wam za te odpowiedzi, zaskakuje mnie wasza jednomyslnosc.
Z tego wychodzi ze ja po prostu to wszystko spieprzylem myslac ze moze cos we mnie zmieni sie. Z tego wychodzi ze nie ma co liczyc na to, ze slub, dzieci cos zmienia, Znacie jakies pary ktore zylyby w malzenstwie z rozsadku i byly szczesliwe? Ja ja przekonuje ze to cos w zwiazku zawsze musi byc, one oponuje ze to cos w kazdym zwiazku szybko mija a najwazniejsze sa przyjacielskie relacje, bo na nich mozna budowac prawdziwy zwiazek. Ja boje sie ze to nie wystarczy, ze ta milosc trzeba czuc od samego poczatku... |
|
|
|
|
#8 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 059
|
Dot.: Ciekawa historia zyciowa
no bo własnie trzeba. to znaczy - nie trzeba, możesz wziąć slub z osobą, której nie kochasz. ale szanse na szczęscie później są małe - skoro teraz do niej tego nie czujesz, to niby skąd miałoby się to pojawić? moim zdaniem zachowujesz się koszmarnie, wodzisz tę kobietę, dajesz jej złudne wyobrażenia. Ona też nie jest dużo lepsza, ale weź powiedz raz a dobrze 'nie' i będzie po sprawie.
|
|
|
|
|
#9 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 781
|
Dot.: Ciekawa historia zyciowa
Z tej mąki - jeśli jest tak, jak piszesz - chleba nie będzie.
Im później to zakończysz, tym więcej, niejako uzasadnionych, pretensji miała będzie ona. Ona żebrała o ten związek, ale Ty rzucałeś jałmużny. |
|
|
|
|
#10 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2014-05
Wiadomości: 2 713
|
Dot.: Ciekawa historia zyciowa
Dziewczyny dobrze piszą, mają rację, uważam tak samo jak one.
Masz sam rację,że bez tego "czegoś" nawet najlepszy związek runie jak domek z kart. Wyobraź sobie,że wzieliście ślub, było wesele. Ona happy bo ma faceta, który - według mnie- jest dla niej tylko dawcą spermy i kukiełką, którą ona sprawnie manipuluję wzbudzając w swojej "zabaweczce" litość. A facet- czyli ty- nie happy, bo czujesz podskórnie że coś jest nie tak, ale nie wiesz co. Wogóle wyobrażasz sobie być z kobietą do końca życia, która cię fizycznie nie pociąga? Jak sobie wyobrażasz zbliżenia z nią, bez pociągu seksualnego? Chcesz mieć z nią dzieci, bo "już pora" ? Wiesz mi się wydaje,że nawet jak dalej będziesz ciągnął ten "związek" to zaczniecie się w końcu drzeć jak koty. Bo zaczniesz w końcu widzieć, że bierze cię na litosć i zaczniesz mieć pretensje, A ona może zacząc mieć do ciebie pretensje wtedy kiedy zobaczy,że nie pociąga cię wogóle, i będziesz miał problem z uprawianiem z nią seksu.... Nie wiem, czy wiesz o co mi chodzi Autorze, ale powiem Ci jedno; myśl o sobie, nie o niej.To z sobą masz być szczęśliwy i szczery. Bądz wierny sobie i swoim własnym uczuciom i nie daj się sobą manipulować |
|
|
|
|
#11 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 2 495
|
Dot.: Ciekawa historia zyciowa
Cytat:
Nie nic nie zmienią, będzie jeszcze gorzej. Po czasie zaczniesz mieć do niej i do siebie żal, za całą sytuację. Nie Nie, nie mija szybko. Wiele rzeczy z czasem powszednieje w związku. Niestety, nie da się być z kimś bez miłości, na zasadzie przyjacielskiej. Mieć dzieci, dom, rodzinę. Proponuję jak najszybciej to zakończyć. |
|
|
|
|
|
#12 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 664
|
Dot.: Ciekawa historia zyciowa
Cytat:
Pogrubione - w małżeństwie nie, ale w związku. I cóż, brak szczęścia wali na kilometr. A może tylko mi się tak wydaje, może oni na swój sposób są szczęśliwi, co mi do tego? Jakby ci ktoś powiedział, że da się z tego coś zbudować to byś na to poszedł uciszając własne uczucia? Drugie pogrubione - może i tak, o ile obie strony czują podobnie. A nie jedna się kisi i dusi coraz większe frustracje. Teraz ci serce pęka? A jak za parę lat przykładowo poznasz dziewczynę, z którą coś pyknie, będziesz sobie pluł w brodę. I co z tą obecną będzie? Wtedy nie będzie ci serce pękać, że ją zostawiasz? Czy może jej nie zostawisz i będziesz tak trwać do końca życia? Cytat:
Edytowane przez 201701121500 Czas edycji: 2015-06-01 o 13:08 |
||
|
|
|
|
#13 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 222
|
Dot.: Ciekawa historia zyciowa
W nie tak wcale dawnych czasach wiele małżeństw było zawieranych z rozsądku, bo społeczeństwo nie tolerowało osób samotnych (nawet z własnego wyboru), a nikt nie chciał zostać starą panną czy starym kawalerem. Więc ludzie wychodzili za mąż z rozsądku (zawsze to łatwiej żyć dwóm niż samemu) i obawy przed ostracyzmem, szczególnie w środowiskach wiejskich. I w znacznej mierze trwają w tych małżeństwach do dziś, odnaleźli drogę porozumiewania się, są do siebie przywiązani, w wielu przypadkach zapewne pojawiła się między nimi miłość. Tylko, że mówimy tutaj o zupełnie innym pokoleniu ludzi.
Ja radziłabym Ci przede wszystkim odpowiedzieć sobie na pytanie, czy chciałbyś być w związku z tą dziewczyną, gdyby inaczej wyglądała. Jeśli tak, to może warto byłoby skupić się właśnie na tym problemie. Być może odrzucasz kobietę, która jest prawdziwym diamentem, a wymaga jedynie małego oszlifowania. |
|
|
|
|
#14 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2014-11
Wiadomości: 758
|
Dot.: Zwiazek, czy to jest normalne?
Czemu nie spotykasz się z innymi kobietami?
![]() ---------- Dopisano o 12:19 ---------- Poprzedni post napisano o 12:17 ---------- Cytat:
, tylko jakąś dziwną desperację i głupotę.
|
|
|
|
|
|
#15 | ||
|
plum plum
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 4 373
|
Dot.: Ciekawa historia zyciowa
Cytat:
---------- Dopisano o 13:28 ---------- Poprzedni post napisano o 13:25 ---------- Cytat:
I znam dzieciaki z takich domów, które od małego patrzały na takie porządki i same teraz wchodzą w chore układy.
__________________
May the Force be with You!
Edytowane przez zlotniczanka Czas edycji: 2015-06-01 o 13:30 |
||
|
|
|
|
#16 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 222
|
Dot.: Ciekawa historia zyciowa
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#17 | |
|
plum plum
Zarejestrowany: 2012-12
Wiadomości: 4 373
|
Dot.: Ciekawa historia zyciowa
Cytat:
Zgadzam się, że te małżeństwa mają inny poziom trwałości i na innych wartościach były opierane. Moi dziadkowie są razem 63 lata po ślubie, ale też dziadek nie raz mówił, że jak tylko babcie zobaczył, to wiedział, że skoczy za nią w ogień.
__________________
May the Force be with You!
|
|
|
|
|
|
#18 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 222
|
Dot.: Ciekawa historia zyciowa
Wydaje mi się, że w przypadku małżeństw z rozsądku ("Bo już nikogo sobie pewnie nie znajdziemy") ważną rolę odgrywało przyzwyczajenie. W tamtych czasach ludzie byli od małego przyuczani do obowiązków męża i żony, każdy spełniał swoją rolę, a jeśli poza tym się dogadywali i lubili, to mogli stworzyć całkiem udany związek małżeński. Ale to jest jednak inny przypadek niż ten z historii autora wątku.
|
|
|
|
|
#19 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 96
|
Dot.: Ciekawa historia zyciowa
tak,ale mamy XXl wiek. 35latka nie jest uznawana za starą pannę, wręcz przeciwnie-jest to kobieta niezależna itd. itd. Ale założę się,ze owa dziewczyna Autora, nie ma w życiu żadnych innych ambicji i na siłę stara się mieć dzieci, bo powiedzmy to jest łatwo osiągnąć, a potem jak coś, to zawsze jest ktoś. Wybaczcie,ale gdy kobieta zna swoją wartość, to nie będzie z kimś kto jej nawet nie pocałuje gdy ta na siłe pcha mu się do łóżka
|
|
|
|
|
#20 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Thessaloniki! Greece
Wiadomości: 5 377
|
Dot.: Zwiazek, czy to jest normalne?
Jak sie spodziewam- wszyscy napisza - zostaw olej itd bo to nie ta pierdu pierdu.
Sama zreszta wiem, ze tutaj ludzie kieruja sie jedynie zdrowym rozsadkiem, a nikt w takiej sytuacji czyms takim sie nie kieruje. Kiedys pisalam ,ze jestem wymagajaca osoba i wcale niełatwo mi zaimponowac i moja historia zaczela sie podobnie jak Twoja. Z tym,ze mi po czasie sie facet bardziej spodobal, wiedzialam czego chce wiec mu wylozylam na tacy. On postanowil sie troche zmienic i ogólnie naprawde czuje ze idziemy w dobrym kierunku. To nigdy nie było trafienie strzały, niewiadomo co itd. Jednak postanowilam sprobowac,bo wlasnie dogadywalismy sie niby źle,ale jednak facet sporo mi daje,ma inny charakter,spokojniejszy, daje poczucie bezpieczenstwa.. Obawiam sie tylko ,ze facet tak nie poptrafi.Albo cos czuje albo nie.. Nie wiem,tak słyszę,chociaz z drugiej strony- ona nic a nic Ci sie nie podoba? Nie żeń się z totalnej litosci,bo ten stan umysłu spowoduje ze bedziesz nieszczesliwy.. Usiadz i sie zastanow czego chcesz. Czego Ci w niej brakuje. Byc moze lepiej jednak bedzie zostawic ta dziewczyne jako przyjaciela,bo moze faktycznie zwiazek to za duzo.. Moze jednak sprobuje cos zmienic i jednak cos z tego wyjdzie? Musisz sam pomyslec nad tym, nie przechodzilam jak wiekszosc zapewne radzi do rzucania czy nie rzucania,bo tutaj są miedzy wami duze emocje, po co szarpac sie dodatkowo ze sobą. Na spokojnie zastanow sie jak to naprawde jest i czy cos z tego da sie po prostu skleic Bo tu chodzi tez o te myslenie, meczyc sie nie ma sensu. Nie jestes skazany na kamieniołomy. Musisz zrobic cos bedac swiadomym wyboru, a nie przycisnietym do muru, bo masz 34 lata.I co z tego?az tak staro sie czujesz?To robisz bład mozna miec 50 lat a byc wesolym jakby sie mialo 24 ![]() Moim zdaniem pomiedzy ludzmi nie musi byc chemii co rozwala wszystko ( nie kazdemu sie to zwyczajnie zdarza , a i tez niektórzy moga czuc pociag do zlych facetów i zniszczyc sobie zycie ) ale musi byc to cos,co powoduje ze chcesz z kims byc. Jak nie ma totalnie nic .. to tylko pytanie- po co Ci to? ---------- Dopisano o 14:06 ---------- Poprzedni post napisano o 14:04 ---------- Cytat:
Ludzie mimo wszystko mentalnie czuja sie starzy, podczas gdy wszyscy wrzucaja zdjecia pociech i mezow,to ona siedzi sama i nikogo nie poznaje i czuje sie coraz bardziej samotna. Mozna miec wartosc,ale rowniez zalezy skad sie czerpie energie. Jak babka jest wystrzałowa, ma ambicje, zainteresowania i nie ma nikogo? To tez i wartosc człowieka w jego oczach spada, czuje sie nieatrakcyjna. Nie zawsze, to jasne,ale ludzie cierpią po prostu z powodu samotnosci i przez to robią różne rzeczy. ---------- Dopisano o 14:07 ---------- Poprzedni post napisano o 14:06 ---------- Cytat:
ze majac ponizej 30 mogła sobie znaleźć?skad mozesz wiedziec? myslisz,ze jakby chciała to by sobie nie znalazła tylko postawiła sobie za zasadę ,ze do 30 nie wyjdzie ?? Totalne głupoty..
__________________
> and I'm like... and I'm like... and I'm like... 'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !
<3 |
||
|
|
|
|
#21 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 96
|
Dot.: Zwiazek, czy to jest normalne?
Cytat:
No ale przecież dziewczyna go poznała w tym wieku 30 lat i może gdyby on na początku jasno postawił granice moze by się opamiętała i poznała kogoś, kto by ją nie wiem... hmmm...kochał? Edytowane przez karolinamakota Czas edycji: 2015-06-01 o 14:31 |
|
|
|
|
|
#22 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-09
Wiadomości: 876
|
Dot.: Zwiazek, czy to jest normalne?
A za parę lat pewnie będziesz ją zdradzał. I też nie będziesz miał jaj, żeby się rozstać. I będziesz sie czuł niewinny, biedny miś, bo przecież nigdy jej nie kochałeś. Myślisz, że ona będzie szczęśliwa? O Tobie nie mówiąc. Boisz się konsekwencji podjęcia decyzji, bo będzie nieprzyjemnie. Ta kobieta też postępuje głupio, no ale nie ona założyła wątek.
Zaciśnij zęby i zrób to. Przeżyjesz. Im dłużej zwlekasz, tym mniejsze szanse na ułożenie sobie życia. |
|
|
|
|
#23 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 594
|
Dot.: Zwiazek, czy to jest normalne?
Cytat:
Jedna kwestia - jakbyś się zakochał w kimś innym to co byś zrobił? Rzucił ją w cholerę. To dlaczego nie masz jaj, żeby tego zrobić zanim się zakochasz? Nie rozumiem facetów (znam kilka przypadków, kiedy facet zrywa dopiero wtedy, gdy ma "inną opcję").
__________________
Nie ma bezpiecznych gier. Są tylko gry warte i niewarte świeczki. Każdy nowy dzień rodzi nowe paranoje. Nie życia będziemy żałować, lecz tego, co nas ominęło.
|
|
|
|
|
|
#24 |
|
Marszałkini II RP
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 5 505
|
Dot.: Zwiazek, czy to jest normalne?
Strasznie smutna historia. Dziewczynie ewidentnie tyka zegar biologiczny więc uczepiła się Ciebie jak rzep psiego ogona, a Ty jesteś chyba najmniej męskim facetem na świecie skoro dałeś się wmanewrować w coś takiego. Wyżebrany pierścionek zaręczynowy - straszne, naprawdę ona musi być mega zdesperowana.
|
|
|
|
|
#25 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 165
|
Dot.: Ciekawa historia zyciowa
Zdobądź się w końcu po tych paru latach (dobrze zrozumiałam?) na szczerość , miej charakter być z nią w końcu na serio szczery i przede wszystkim- konsekwentny w końcu. Dziewczyna widać że dobra dusza, ale niesamowicie zdesperowana. Przecież to naprawdę widać że w związku nie ma ani odrobiny namiętności. Straszny to musi być związek.
I ona i ty macie jeszcze szanse na satysfakcjonujące związki, nie macie po 90 lat, nie stoicie nad grobami. Absolutnie nie powinniście brać ślubu ani tym bardzie decydować się na dzieci.
__________________
''Bóg ustanowił granice ludzkiej mądrości, nie zakreślił jedynie granic jej głupocie - a to nie jest uczciwe'' - Konrad Adenauer |
|
|
|
|
#26 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 2 122
|
Dot.: Zwiazek, czy to jest normalne?
Cytat:
ale dla Ciebie tez nie bede poblazliwa. Nie czujesz sie troche zlodziejem plodnosci, ktory z wygody (?), ciapowatosci (?), tkwi w zwiazku z koleznka? (bo nawet nie przyjaciolka) Twoja indolencja nie tlumaczy tego, ze ja krzywdzisz. Niesmaczne to. |
|
|
|
|
|
#27 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 1 181
|
Dot.: Zwiazek, czy to jest normalne?
Przeciez ta historia z zadnej dupy strony nie jest ciekawa,a jedynie zalosna i przerazajaco smutna. Czlowieku opamietaj sie. Przestan krzywdzic siebie i te dziewczyne. Zacznij zyc pelna piersia, zrealizuj marzenia.
|
|
|
|
|
#28 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 827
|
Dot.: Ciekawa historia zyciowa
Do dziś są miejsca n świecie, gdzie aranżuje się małżeństwa kierując rozsądkiem a nie uczuciami. Pewnie nie wszystkie pary są z tego powodu nieszczęśliwe i żyją ze sobą zgodnie.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir *** Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy. T.Pratchett |
|
|
|
|
#29 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 69
|
Dot.: Zwiazek, czy to jest normalne?
"przemogłem się i podarowałem jej pierścionek zaręczynowy"
Chłopie, ogarnij się. Chcesz mieć ciastko (mieć przyjaciółkę) i zjeść ciastko. Powiedziałabym, że nie wierzę, że można doprowadzić do czegos takiego, ale na prawde sporo już widziałam. Zerwij z nią i przestań marnować jej czas. Jesteś niepoważny... Jak można być kimś praktycznie z litości?? |
|
|
|
|
#30 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Białystok
Wiadomości: 2 417
|
Dot.: Zwiazek, czy to jest normalne?
Cytat:
Jak można być tak dużą d. wołową? ![]() Nie wierzę, że autor porzuci narzeczoną. Gdyby to miało nastąpić, to już dawno "sprawa byłaby załatwiona". Narzeczona też pewnie czuje, że to nie to, ale z braku laku brnie w to dalej. Bo przecież on daje jej od czasu trochę ciepła, bo się oświadczył... Tylko patrzeć, jak autora i narzeczoną połączy nierozerwalna nić kredytu na wymarzone gniazdko. Strach przed samotnością zbiera swoje żniwo
|
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 12:57.











, tylko jakąś dziwną desperację i głupotę.


Bo tu chodzi tez o te myslenie, meczyc sie nie ma sensu. Nie jestes skazany na kamieniołomy. 

