Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :) - Strona 103 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2015-06-04, 12:27   #3061
Jess922
Zakorzenienie
 
Avatar Jess922
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 4 093
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez mms_22 Pokaż wiadomość
będą konkretne chłopaki
Tylko nasz będzie nie tyle grubiutki, co raczej długi, bo gin mierzyła Mu kość udową i ma 6 cm (a średnio ok 40tc dzieci mają 7 cm).
Więc może poród nie będzie taki tragiczny chociaż podobno ma też ładną, okrągłą i nie małą główkę ale gin stwierdziła, że spokojnie urodzę
Moj kosc udowa ma 6,1 ja mam nadzieje ze troche z waga przystopuja jednak i tez bym chciala urodzic w lipcu
z tymi rozmiarami to wczoraj tak tez wlasnie pomyslalam, ze mozemy te 56 nie ubrac, albo tylko przez chwilke
__________________
Synek
Jess922 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 12:32   #3062
kasperka
Zakorzenienie
 
Avatar kasperka
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: De
Wiadomości: 5 710
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez Jess922 Pokaż wiadomość
Moj kosc udowa ma 6,1 ja mam nadzieje ze troche z waga przystopuja jednak i tez bym chciala urodzic w lipcu
z tymi rozmiarami to wczoraj tak tez wlasnie pomyslalam, ze mozemy te 56 nie ubrac, albo tylko przez chwilke

Racja
Nie kupuje juz nic w r.56 ...
kasperka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 12:35   #3063
Jess922
Zakorzenienie
 
Avatar Jess922
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 4 093
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez kasperka Pokaż wiadomość
Racja
Nie kupuje juz nic w r.56 ...
Ja tez juz nie pozniej bedzie tylko szkoda tych cudeniek
nic nie poradzimy, niech rosna zdrowo chlopaki
__________________
Synek
Jess922 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 12:40   #3064
roxana_lu
Zakorzenienie
 
Avatar roxana_lu
 
Zarejestrowany: 2014-09
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 486
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez moniska139 Pokaż wiadomość
My juz chyba celowo się mijamy a czas spędzamy razem podczas snu... mnie młody też drażni i psy też mam mocny i donośny głos i tylko krzyczę ostatnio. A teściowie w milczeniu to znoszą.

A mój chyba nauczył sie zwalać kazda rzecz na moje hormony... W rezultacie niewiele sie odzywa, po powrocie z pracy nawet sie słowem nie odezwie, nie przytula... Nic... Jakbym nie istniała. A jak juz zaproponuje cokolwiek to zawsze cos męczącego i dopowie "ale i tak nie masz na to sily"... Nie wkem co sie z nim dzieje, w poprzedniej ciazy to nosił mnie na rękach a teraz ewidentnie jak go pytam czy mu jeszcze cos zalezy to nie odpowiada nic... A jeszcze niedawno był taki kochany... Jeszcze dwa, trzy miesiące temu.
Czuje sie coraz bardziej zmęczona ta sytuacja, przygnębiona. A przy tym z tych wszystkich nerwow ciagle ciśnienie mi skacze... Czy jego to obchodzi? Nie...
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.

Synuś i Córcia
roxana_lu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 12:50   #3065
kasperka
Zakorzenienie
 
Avatar kasperka
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: De
Wiadomości: 5 710
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez Jess922 Pokaż wiadomość
Ja tez juz nie pozniej bedzie tylko szkoda tych cudeniek
nic nie poradzimy, niech rosna zdrowo chlopaki

Dokładnie
Może jeszcze na koniec przystopują...nigdy niewiadomo Ja caly czas się modlę żeby jednak do końca w brzuszku siedział ...
Po weekendzie u nas zaczyna się w końcu wieeelki remont .
Idę dalej pakować ciuchy itd do kartonów...
Mam nadzieję, że wszystko się uda, tak jak jest zaplanowane
Mieszkanie zastępcze też już wynajęte ...

---------- Dopisano o 12:50 ---------- Poprzedni post napisano o 12:47 ----------

Cytat:
Napisane przez roxana_lu Pokaż wiadomość
A mój chyba nauczył sie zwalać kazda rzecz na moje hormony... W rezultacie niewiele sie odzywa, po powrocie z pracy nawet sie słowem nie odezwie, nie przytula... Nic... Jakbym nie istniała. A jak juz zaproponuje cokolwiek to zawsze cos męczącego i dopowie "ale i tak nie masz na to sily"... Nie wkem co sie z nim dzieje, w poprzedniej ciazy to nosił mnie na rękach a teraz ewidentnie jak go pytam czy mu jeszcze cos zalezy to nie odpowiada nic... A jeszcze niedawno był taki kochany... Jeszcze dwa, trzy miesiące temu.
Czuje sie coraz bardziej zmęczona ta sytuacja, przygnębiona. A przy tym z tych wszystkich nerwow ciagle ciśnienie mi skacze... Czy jego to obchodzi? Nie...


Ach te chłopy
Zamiast powiedzieć co im na nie pasuje to lepiej siedzieć cicho i nic nie mówić
Może jest poprostu zmęczony pracą i nie ma to wcale nic wspólnego z Tobą kochana
Tylko z drugiej strony skąd Ty masz wiedzieć co mu na sercu leży skoro nic nie mówi...

Edytowane przez kasperka
Czas edycji: 2015-06-04 o 12:54 Powód: Blad
kasperka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 12:55   #3066
moniska139
Zadomowienie
 
Avatar moniska139
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 1 943
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez roxana_lu Pokaż wiadomość
A mój chyba nauczył sie zwalać kazda rzecz na moje hormony... W rezultacie niewiele sie odzywa, po powrocie z pracy nawet sie słowem nie odezwie, nie przytula... Nic... Jakbym nie istniała. A jak juz zaproponuje cokolwiek to zawsze cos męczącego i dopowie "ale i tak nie masz na to sily"... Nie wkem co sie z nim dzieje, w poprzedniej ciazy to nosił mnie na rękach a teraz ewidentnie jak go pytam czy mu jeszcze cos zalezy to nie odpowiada nic... A jeszcze niedawno był taki kochany... Jeszcze dwa, trzy miesiące temu.
Czuje sie coraz bardziej zmęczona ta sytuacja, przygnębiona. A przy tym z tych wszystkich nerwow ciagle ciśnienie mi skacze... Czy jego to obchodzi? Nie...
Nie wiem co się robi z naszymi facetami... Czy stresują się tym wszystkim czy co? Co bym nie powiedziała to obraza majestatu.

Wczoraj łaskawie umył dwa okna bo mu przed nosem na taboret weszłam. chyba trzy tygodnie się o to upomniała.
Jakby mnie trochę nie było, to może docenilby to co ma.

U nas dzis mega leniwy dzień. Nie lubię takich bo czas się ciągnie a ja z nudów jem

Jess, Mms, Kasperka długie faktycznie nóżki będą ciekawe jakie wymiary ma moje dziecko ???

Edytowane przez moniska139
Czas edycji: 2015-06-04 o 12:58
moniska139 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 12:58   #3067
kasperka
Zakorzenienie
 
Avatar kasperka
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: De
Wiadomości: 5 710
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez moniska139 Pokaż wiadomość
Nie wiem co się robi z naszymi facetami... Czy stresują się tym wszystkim czy co? Co bym nie powiedziała to obraza majestatu.

Wczoraj łaskawie umył dwa okna bo mu przed nosem na taboret weszłam. chyba trzy tygodnie się o to upomniała.
Jakby mnie trochę nie było, to może docenilby to co ma.

U nas dzis mega leniwy dzień. Nie lubię takich bo czas się ciągnie a ja z nudów jem


Ja właśnie myślę, że stresują się cała sytuacją...
kasperka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 13:01   #3068
roxana_lu
Zakorzenienie
 
Avatar roxana_lu
 
Zarejestrowany: 2014-09
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 486
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez moniska139 Pokaż wiadomość
Nie wiem co się robi z naszymi facetami... Czy stresują się tym wszystkim czy co? Co bym nie powiedziała to obraza majestatu.

Wczoraj łaskawie umył dwa okna bo mu przed nosem na taboret weszłam. chyba trzy tygodnie się o to upomniała.
Jakby mnie trochę nie było, to może docenilby to co ma.

U nas dzis mega leniwy dzień. Nie lubię takich bo czas się ciągnie a ja z nudów jem

Tez mojego prosze od miesiąca o umycie okien... Teraz czekam tylko az skończą taras i mu powiem, ze albo mi w koncu je w środę umyje albo załatwiam babkę, ktora mi to zrobi.
Z tym, ze on jest taki... Ze mi powie "rób co chcesz" jak mu nie spasuje... Jak mu powiem ze obiadu nie bedzie no to nie bedzie... Co najgorsze - NIGDY taki nie był... Dopiero teraz. I co jeszcze gorsze od najgorszego, ze identyczny jest teściu... A ja mu powiedziałam, ze go z domu wywalę z miejsca jak bedzie mnie tak traktować jak teściu teściowa...
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.

Synuś i Córcia
roxana_lu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 13:08   #3069
moniska139
Zadomowienie
 
Avatar moniska139
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 1 943
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez roxana_lu Pokaż wiadomość
Tez mojego prosze od miesiąca o umycie okien... Teraz czekam tylko az skończą taras i mu powiem, ze albo mi w koncu je w środę umyje albo załatwiam babkę, ktora mi to zrobi.
Z tym, ze on jest taki... Ze mi powie "rób co chcesz" jak mu nie spasuje... Jak mu powiem ze obiadu nie bedzie no to nie bedzie... Co najgorsze - NIGDY taki nie był... Dopiero teraz. I co jeszcze gorsze od najgorszego, ze identyczny jest teściu... A ja mu powiedziałam, ze go z domu wywalę z miejsca jak bedzie mnie tak traktować jak teściu teściowa...
Jak zaczyna się robić jak ojciec to niedobrze... Chyba musicie porozmawiać, aby gorzej nie było
moniska139 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 13:10   #3070
mms_22
Zakorzenienie
 
Avatar mms_22
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 3 920
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez kasperka Pokaż wiadomość
Myślisz że od takiego r.zaczniemy ???
A ja mam tyle rzeczy w r.56
Teściowa mi nakupiła tyle, a ja tych najmniejszych tez troche mam ...

no ja się obawiam, że 56 będą u nas małe... Ja i mąż mieliśmy po 58 cm, więc szansa na to, że Iguś też taki będzie jest duża

Cytat:
Napisane przez Jess922 Pokaż wiadomość
Moj kosc udowa ma 6,1 ja mam nadzieje ze troche z waga przystopuja jednak i tez bym chciala urodzic w lipcu
z tymi rozmiarami to wczoraj tak tez wlasnie pomyslalam, ze mozemy te 56 nie ubrac, albo tylko przez chwilke
no ja dostałam iskierkę nadziei od gin, że urodzę jeszcze w lipcu i to w połowie, tak ze 2 tyg przed tp

a tak swoją drogą ciekawe która Sierpniówka rozpakuje się jako pierwsza
__________________

Igorek

mms_22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 13:16   #3071
kasperka
Zakorzenienie
 
Avatar kasperka
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: De
Wiadomości: 5 710
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez mms_22 Pokaż wiadomość
no ja się obawiam, że 56 będą u nas małe... Ja i mąż mieliśmy po 58 cm, więc szansa na to, że Iguś też taki będzie jest duża



no ja dostałam iskierkę nadziei od gin, że urodzę jeszcze w lipcu i to w połowie, tak ze 2 tyg przed tp

a tak swoją drogą ciekawe która Sierpniówka rozpakuje się jako pierwsza


Mam nadzieję, że nie ja

Edytowane przez kasperka
Czas edycji: 2015-06-04 o 13:16 Powód: Blad
kasperka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 13:22   #3072
mms_22
Zakorzenienie
 
Avatar mms_22
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 3 920
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez roxana_lu Pokaż wiadomość
Tez mojego prosze od miesiąca o umycie okien... Teraz czekam tylko az skończą taras i mu powiem, ze albo mi w koncu je w środę umyje albo załatwiam babkę, ktora mi to zrobi.
Z tym, ze on jest taki... Ze mi powie "rób co chcesz" jak mu nie spasuje... Jak mu powiem ze obiadu nie bedzie no to nie bedzie... Co najgorsze - NIGDY taki nie był... Dopiero teraz. I co jeszcze gorsze od najgorszego, ze identyczny jest teściu... A ja mu powiedziałam, ze go z domu wywalę z miejsca jak bedzie mnie tak traktować jak teściu teściowa...

ehh... współczuję takiej atmosfery
wiem, że musi Ci być ciężko, ale może wcale nie jest tak, że mężowi już nie zależy, tylko zwyczajnie przerasta go ta sytuacja... Widzi, że się męczysz, a nie potrafi Ci pomóc. Czuje się bezsilny, co w rezultacie odbija się na Waszym małżeństwie... A chłop, to chłop. On nie pomyśli "umyję okna, to ją odciążę i będzie czuła się lepiej"... Pewnie w głowie kombinuje jak Ci pomóc, ale nie przychodzą mu do głowy najprostsze rozwiązania i w rezultacie nie robi nic... Ciebie to irytuje, złościsz się, później on się złości, bo nie potrafi zrozumieć o co Ci chodzi i kółko się zamyka... My czasami też mamy takie dni i właśnie zauważyłam, że najczęściej zdarza się to wtedy, kiedy mam gorszy dzień, źle się czuję itp. Największy kryzys przechodziliśmy na początku ciąży, jak leżałam w szpitalu... Też wydawało mi się, że nic go nie interesuje i że specjalnie mnie wkurza zamiast wspierać... ale później jak sobie to wyjaśniliśmy to zrozumiałam, że zachowywał się tak, bo nie wiedział jak mi pomóc... a też nie przyszło mu do głowy to, że wystarczy mi przytulenie, czy godzina dłużej spędzona ze mną w szpitalu... Przynosił mi wszystko : szafki miałam pełne gazet, owoców, słodyczy itp. I nie rozumiał o co mi chodzi... niestety dopiero po wypisie sobie wszystko wyjaśniliśmy, ale podczas drugiego pobytu w szpitalu już było inaczej

---------- Dopisano o 13:22 ---------- Poprzedni post napisano o 13:21 ----------

Cytat:
Napisane przez kasperka Pokaż wiadomość
Mam nadzieję, że nie ja

a ja tam mogę być pierwsza Chciałabym urodzić tak około 20 lipca
__________________

Igorek

mms_22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 13:23   #3073
MsLullaby
Zakorzenienie
 
Avatar MsLullaby
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 6 573
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Hej dziewczyny u nas dziś pięknie, typowa wiosna widziałam przewinal się temat jedzenia w szpitalu, ja nie mogę narzekać zaraz po porodzie dostaliśmy z tż grzanki z dżemem i herbata lub kawa do wyboru, rano można było sobie wybrać były wyłożone jogurty, gotowe kanapki lub normalnie pieczywo, wiele do wyboru do chleba plus kawa, herbata czy sok. Soki w butelkach normalnie nie otwierane wcześniej. Popołudniu tez było wiele warzyw do wyboru, można było wziąć ryż czy ziemniaki, chyba trzy rodzaje mięsa tylko się mówiło co się chce i nakładali także wypas a po cc jak dziewczyny nie mogły chodzić to przynosiły im położne menu i wybierały co chcą jeść. Lecę nadrabiać
__________________
Bartuś
9.09.2013

Adrianek
30.07.2015
MsLullaby jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 13:36   #3074
roxana_lu
Zakorzenienie
 
Avatar roxana_lu
 
Zarejestrowany: 2014-09
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 486
Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez mms_22 Pokaż wiadomość
ehh... współczuję takiej atmosfery
wiem, że musi Ci być ciężko, ale może wcale nie jest tak, że mężowi już nie zależy, tylko zwyczajnie przerasta go ta sytuacja... Widzi, że się męczysz, a nie potrafi Ci pomóc. Czuje się bezsilny, co w rezultacie odbija się na Waszym małżeństwie... A chłop, to chłop. On nie pomyśli "umyję okna, to ją odciążę i będzie czuła się lepiej"... Pewnie w głowie kombinuje jak Ci pomóc, ale nie przychodzą mu do głowy najprostsze rozwiązania i w rezultacie nie robi nic... Ciebie to irytuje, złościsz się, później on się złości, bo nie potrafi zrozumieć o co Ci chodzi i kółko się zamyka... My czasami też mamy takie dni i właśnie zauważyłam, że najczęściej zdarza się to wtedy, kiedy mam gorszy dzień, źle się czuję itp. Największy kryzys przechodziliśmy na początku ciąży, jak leżałam w szpitalu... Też wydawało mi się, że nic go nie interesuje i że specjalnie mnie wkurza zamiast wspierać... ale później jak sobie to wyjaśniliśmy to zrozumiałam, że zachowywał się tak, bo nie wiedział jak mi pomóc... a też nie przyszło mu do głowy to, że wystarczy mi przytulenie, czy godzina dłużej spędzona ze mną w szpitalu... Przynosił mi wszystko : szafki miałam pełne gazet, owoców, słodyczy itp. I nie rozumiał o co mi chodzi... niestety dopiero po wypisie sobie wszystko wyjaśniliśmy, ale podczas drugiego pobytu w szpitalu już było inaczej

---------- Dopisano o 13:22 ---------- Poprzedni post napisano o 13:21 ----------




a ja tam mogę być pierwsza Chciałabym urodzić tak około 20 lipca

Tylko, ze zobacz... Jak była ta sprawa wyników małej... Jak było, ze musze leżeć bo szyjka sie skraca... Był wtedy, pomagał. Robił wszystko dosłownie... A teraz ma to gdzies totalnie. Jak np. wieczorem ma ze zmywarki powyciągać po pracy wymyte rzeczy to sie wścieknie i zostawi... Z łaska zrobi to na drugi dzien o ile wstanie o tyle wczesniej do pracy, ze zdąży... Nie to to musze robic... Nie pomyśli zeby mnie gdzies zabrać z domu, żebym tez nie leżała ciagle i rozmyślała o wszystkim. On cos sobie wymyśli, robią to z juniorem a mi powie ze to nie dla mnie... Dzisiaj np. Jest tak fajna pogoda, idealna wręcz.. Nie szło gdzies pojechać na kilka godzin? Powiedziec "nie gotuj obiadu, odpocznij"? Nie... Stałam jak ten jełop w kuchni i obiad robiłam a oni teraz sie zbierają na rower... Śniadanie zjedzone w ciszy, obiad w ciszy... A teraz wychodzą...
Jest mi tak zle, ze az opisać sie tego nie da... Nigdy w takiej sytuacji nie byłam i nigdy nikt mnie tak nie traktował jak on teraz... Taka obojętność jest najgorsza...

A sie wyżaliłam
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.

Synuś i Córcia
roxana_lu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 13:38   #3075
MsLullaby
Zakorzenienie
 
Avatar MsLullaby
 
Zarejestrowany: 2011-09
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 6 573
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez natalia1011 Pokaż wiadomość
No jedzenie szpitalne to niestety nic dobrego, w tamtym roku w sierpniu lezalam na ginekologi to wtedy jeszcze narzeczony przywozil mi jedzenie bo mielonka na sniadanie to byl koszmar. Ale i tak malo jadlam bo jakos cala otoczka szpitalna nie zacheca do jedzenia

Ja po sniadaniu, zaraz zjem jeszcze rogalika od babci z marmoladą do kawki pijecie jeszcze kawe?
Pije słabą kawę z mlekiem, popierwsze bardzo lubię a po drugie kolo 16 łapie mnie spanie a nie mogę sobie na drzemkę pozwolić wiec kawa mnie ratuje
Cytat:
Napisane przez mms_22 Pokaż wiadomość

no nam ta położna mówiła, że zdarzają się im kobiety, które nie życzą sobie ani jednego, ani drugiego. I one to w pełni akceptują i absolutnie nas do niczego nie namawiają na siłę, a jedynie dobrze radzą
Twierdziła też, że je jako położne nic nie brzydzi i nie odpycha, jedynie o co im chodzi to o to, żeby kobieta czuła się komfortowo i parła z całych sił, a nie przejmowała się tym, że coś tam wychodzi. Bo kobiety ponoć często się tym przejmują i boją się przeć.

Jeśli chodzi o cc, to też nie wiem po co robi się lewatywę... Może dlatego, że później ileś godz trzeba leżeć, a jak puszcza znieczulenie i wszystko się rozluźnia to kobieta mogłaby czuć potrzebę skorzystania z toalety No nie wiem czy tak to działa, bo nigdy znieczulenia nie miałam, ale inaczej nie umiem tego wytłumaczyć...

ale faktycznie miałaś przejścia przy pierwszym porodzie...



nam mówiła, że lewatywa nie daje w 100% pewności, że już nic "nie wyleci", ale zdecydowanie zmniejsza to ryzyko i rzadko się zdarzają dodatkowe niespodzianki po lewatywie
Hm ja myślę że to też ma coś wspólnego ze znieczuleniem bo kiedyś jak złamałam rękę to musiałam czekać z operacja bo niedługo przed złamaniem jadlam obiad i przez to przełożyli o kilka godzin
Cytat:
Napisane przez moniska139 Pokaż wiadomość
My juz chyba celowo się mijamy a czas spędzamy razem podczas snu... mnie młody też drażni i psy też mam mocny i donośny głos i tylko krzyczę ostatnio. A teściowie w milczeniu to znoszą.
Mój tż,ostatnio chodzi jak w zegarku, jak widzi że mam nerwa to bierze małego na dwór żebym odetchnęła, jak ma wolne to we wszystkim mnie wyręcza a jak już mnie ponosi to grzecznie prosi żebym dnia nie psula no ale byłam taka sama w końcówce ciąży z Bartkiem wiec juz ma chłop doświadczenie
Cytat:
Napisane przez Jess922 Pokaż wiadomość
Moj kosc udowa ma 6,1 ja mam nadzieje ze troche z waga przystopuja jednak i tez bym chciala urodzic w lipcu
z tymi rozmiarami to wczoraj tak tez wlasnie pomyslalam, ze mozemy te 56 nie ubrac, albo tylko przez chwilke
Mój Bartuś urodził się 3700g i miał 57cmdługości wiec duży chłopczyk i rozmiar 56 nosił jakieś 4 tygodnie max teraz mam może z 5szt bodów 56 i ze 3 sztuki pajacowtak to wszystko od 62
__________________
Bartuś
9.09.2013

Adrianek
30.07.2015
MsLullaby jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 13:47   #3076
mms_22
Zakorzenienie
 
Avatar mms_22
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 3 920
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez roxana_lu Pokaż wiadomość
Tylko, ze zobacz... Jak była ta sprawa wyników małej... Jak było, ze musze leżeć bo szyjka sie skraca... Był wtedy, pomagał. Robił wszystko dosłownie... A teraz ma to gdzies totalnie. Jak np. wieczorem ma ze zmywarki powyciągać po pracy wymyte rzeczy to sie wścieknie i zostawi... Z łaska zrobi to na drugi dzien o ile wstanie o tyle wczesniej do pracy, ze zdąży... Nie to to musze robic... Nie pomyśli zeby mnie gdzies zabrać z domu, żebym tez nie leżała ciagle i rozmyślała o wszystkim. On cos sobie wymyśli, robią to z juniorem a mi powie ze to nie dla mnie... Dzisiaj np. Jest tak fajna pogoda, idealna wręcz.. Nie szło gdzies pojechać na kilka godzin? Powiedziec "nie gotuj obiadu, odpocznij"? Nie... Stałam jak ten jełop w kuchni i obiad robiłam a oni teraz sie zbierają na rower... Śniadanie zjedzone w ciszy, obiad w ciszy... A teraz wychodzą...
Jest mi tak zle, ze az opisać sie tego nie da... Nigdy w takiej sytuacji nie byłam i nigdy nikt mnie tak nie traktował jak on teraz... Taka obojętność jest najgorsza...

A sie wyżaliłam


No to nie wiem czemu teraz tak jest, skoro jak piszesz - w trudniejszych sytuacjach potrafił się odnaleźć... A może ma jakieś problemy w pracy? O których nie chce Ci powiedzieć, żeby Cię nie martwić, tłumi to w sobie i stąd takie zachowanie... Pamiętam, że pisałaś nieraz, że zawsze rozmawiacie i to pomaga... Może spróbuj dzisiaj wziąć go na taką rozmowę, jak Junior pójdzie spać... Tylko nie odpuszczaj, póki sobie wszystkiego nie wygarniecie...
Bardzo chciałabym Ci pomóc, ale nie wiem jak

---------- Dopisano o 13:47 ---------- Poprzedni post napisano o 13:42 ----------

a odnośnie spędzania wspólnie czasu, to zaproponowałaś coś na dziś? może on myśli, że jak zabierze Juniora, to Ty się ucieszysz, że możesz odpocząć...
i wtedy :
-on myśli, że odciążając Cię od zajęcia się Juniorem - pomaga Ci,
- Ty się złościsz, bo liczyłaś na coś innego,
- a on się wkurza, bo nie rozumie o co Ci chodzi...
Mówią, że to kobiety są skomplikowane, ale faceci też do końca nie myślą w prosty sposób i wszystko trzeba im podpowiedzieć...
__________________

Igorek

mms_22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 13:58   #3077
roxana_lu
Zakorzenienie
 
Avatar roxana_lu
 
Zarejestrowany: 2014-09
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 486
Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez mms_22 Pokaż wiadomość

No to nie wiem czemu teraz tak jest, skoro jak piszesz - w trudniejszych sytuacjach potrafił się odnaleźć... A może ma jakieś problemy w pracy? O których nie chce Ci powiedzieć, żeby Cię nie martwić, tłumi to w sobie i stąd takie zachowanie... Pamiętam, że pisałaś nieraz, że zawsze rozmawiacie i to pomaga... Może spróbuj dzisiaj wziąć go na taką rozmowę, jak Junior pójdzie spać... Tylko nie odpuszczaj, póki sobie wszystkiego nie wygarniecie...
Bardzo chciałabym Ci pomóc, ale nie wiem jak

---------- Dopisano o 13:47 ---------- Poprzedni post napisano o 13:42 ----------

a odnośnie spędzania wspólnie czasu, to zaproponowałaś coś na dziś? może on myśli, że jak zabierze Juniora, to Ty się ucieszysz, że możesz odpocząć...
i wtedy :
-on myśli, że odciążając Cię od zajęcia się Juniorem - pomaga Ci,
- Ty się złościsz, bo liczyłaś na coś innego,
- a on się wkurza, bo nie rozumie o co Ci chodzi...
Mówią, że to kobiety są skomplikowane, ale faceci też do końca nie myślą w prosty sposób i wszystko trzeba im podpowiedzieć...

Powiedziałam mu dzisiaj rano zeby cos porobic bo fajna pogoda... To mi powiedział, ze nie ma nic co moglibyśmy robic razem w taka pogodę bo przy każdej rzeczy boli mnie brzuch
Ahhh dobra nie zaśmiecam wątku. Dziekuje za wszystkie dobre słowa
Ide sie przespać... Bo sie totalnie rozkleje i rozpadne dzisiaj...

Miłego dnia !
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.

Synuś i Córcia
roxana_lu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 14:54   #3078
majka242007
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 17 818
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez kasperka Pokaż wiadomość


Kochana jak mi smakować mie będzie to Tż też będzie musiał mi przynosić
Tobie pewnie ex teściówka będzie przygotowywać smakołyki różne
hehe nie no na to już bym nie liczyła.... chociaż po niej wszystkiego mogę się spodziewać...

Z wrażenia sprawdziłam ile mój ma... 6cm kość więc może mało waży ale długi
majka242007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 15:07   #3079
kasperka
Zakorzenienie
 
Avatar kasperka
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: De
Wiadomości: 5 710
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez majka242007 Pokaż wiadomość
hehe nie no na to już bym nie liczyła.... chociaż po niej wszystkiego mogę się spodziewać...

Z wrażenia sprawdziłam ile mój ma... 6cm kość więc może mało waży ale długi

No widzisz
Pewnie będzie długi szczuplaczek ten Twój Adaś
kasperka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 16:21   #3080
natalia1011
Zadomowienie
 
Avatar natalia1011
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 083
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Roxana po to jest ten watek żeby moc sie wyzalic w gorszych chwilach, nie wiem co Ci poradzic, chyba tylko to ze musicie porozmawiac na spokojnie bez żali i nerwów.

Tez jestem ciekawa jakie moj babel ma wymiary, ale to za 1,5 tygodnia sid dowiem
__________________
razem od 01.03.2008 r.

zaręczyny 14.07.2011 r.

ślub 30.08.2014 r.


"uparcie i skrycie, och życie kocham cie nad życie!"

http://s1.suwaczek.com/20140830580113.png
natalia1011 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 20:59   #3081
Jess922
Zakorzenienie
 
Avatar Jess922
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 4 093
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez roxana_lu Pokaż wiadomość
A mój chyba nauczył sie zwalać kazda rzecz na moje hormony... W rezultacie niewiele sie odzywa, po powrocie z pracy nawet sie słowem nie odezwie, nie przytula... Nic... Jakbym nie istniała. A jak juz zaproponuje cokolwiek to zawsze cos męczącego i dopowie "ale i tak nie masz na to sily"... Nie wkem co sie z nim dzieje, w poprzedniej ciazy to nosił mnie na rękach a teraz ewidentnie jak go pytam czy mu jeszcze cos zalezy to nie odpowiada nic... A jeszcze niedawno był taki kochany... Jeszcze dwa, trzy miesiące temu.
Czuje sie coraz bardziej zmęczona ta sytuacja, przygnębiona. A przy tym z tych wszystkich nerwow ciagle ciśnienie mi skacze... Czy jego to obchodzi? Nie...
Czytalam reszte postow, ale zacytowalam pierwszy. Moze on ma jakies problemy w pracy i nie chce ci o nich mowic, przerasta go sytuacja i woli unikac kontaktu z Toba, zeby przypadkiem nie musiec Ci o tym powiedziec ? Albo cos mu sie ubzduralo w glowie i sam nie wie jak sobie z tym poradzic. Tak jak reszta proponuje szczera rozmowe.
Co do okien- nie prosilabym sie wiecej tylko wynajela jakas pania i spokoj. Niech widzi ze bez jego laski tez sobie poradzisz. No nie wiem kurcze co tu poradzic..





Cytat:
Napisane przez kasperka Pokaż wiadomość
Dokładnie
Może jeszcze na koniec przystopują...nigdy niewiadomo Ja caly czas się modlę żeby jednak do końca w brzuszku siedział ...
Po weekendzie u nas zaczyna się w końcu wieeelki remont .
Idę dalej pakować ciuchy itd do kartonów...
Mam nadzieję, że wszystko się uda, tak jak jest zaplanowane
Mieszkanie zastępcze też już wynajęte ...

---------- Dopisano o 12:50 ---------- Poprzedni post napisano o 12:47 ----------





Ach te chłopy
Zamiast powiedzieć co im na nie pasuje to lepiej siedzieć cicho i nic nie mówić
Może jest poprostu zmęczony pracą i nie ma to wcale nic wspólnego z Tobą kochana
Tylko z drugiej strony skąd Ty masz wiedzieć co mu na sercu leży skoro nic nie mówi...
Powodzenia z remontem

---------- Dopisano o 20:59 ---------- Poprzedni post napisano o 20:55 ----------

Cytat:
Napisane przez mms_22 Pokaż wiadomość

a ja tam mogę być pierwsza Chciałabym urodzić tak około 20 lipca
Ja tez bym nie pogardzila pierwszym miejscem Pierwsze moga byc Roxana albo Majka przez cesarke
__________________
Synek
Jess922 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 21:09   #3082
mms_22
Zakorzenienie
 
Avatar mms_22
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 3 920
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez Jess922 Pokaż wiadomość



---------- Dopisano o 20:59 ---------- Poprzedni post napisano o 20:55 ----------



Ja tez bym nie pogardzila pierwszym miejscem Pierwsze moga byc Roxana albo Majka przez cesarke

ale dziewczyny z tego co pamiętam mają cc zaplanowane na 3 sierpnia Myślę, że zaczniemy wcześniej lądować na porodówce przynajmniej ja na to liczę


tak w ogóle to muszę się pochwalić, że zrobiłam sobie dzisiaj pyszny koktajl z truskawek od Mamy
__________________

Igorek

mms_22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 21:22   #3083
majka242007
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 17 818
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

ale pusto dziś
ja wysiedziałam się z koleżanką, byłam z Mają na spacerze z rowerkiem, objadłam się lodów, truskawek, czereśni i brzoskwiń i cisnę spać
Słodkich snów dziewczynki
majka242007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 21:28   #3084
roxana_lu
Zakorzenienie
 
Avatar roxana_lu
 
Zarejestrowany: 2014-09
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 486
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

A ja melduje, ze jestem po spacerze i rozmowie z TŻ, jutro napisze więcej bo mnie tak głowa boli, ze padam...
Słodkich snow
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.

Synuś i Córcia
roxana_lu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 21:33   #3085
kasperka
Zakorzenienie
 
Avatar kasperka
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: De
Wiadomości: 5 710
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez Jess922 Pokaż wiadomość
Czytalam reszte postow, ale zacytowalam pierwszy. Moze on ma jakies problemy w pracy i nie chce ci o nich mowic, przerasta go sytuacja i woli unikac kontaktu z Toba, zeby przypadkiem nie musiec Ci o tym powiedziec ? Albo cos mu sie ubzduralo w glowie i sam nie wie jak sobie z tym poradzic. Tak jak reszta proponuje szczera rozmowe.
Co do okien- nie prosilabym sie wiecej tylko wynajela jakas pania i spokoj. Niech widzi ze bez jego laski tez sobie poradzisz. No nie wiem kurcze co tu poradzic..







Powodzenia z remontem

---------- Dopisano o 20:59 ---------- Poprzedni post napisano o 20:55 ----------



Ja tez bym nie pogardzila pierwszym miejscem Pierwsze moga byc Roxana albo Majka przez cesarke


Dzieki Jess , trzymaj kciuki
kasperka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-04, 21:47   #3086
beatrix28
Zadomowienie
 
Avatar beatrix28
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 1 202
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

roxana nie denerwuj sie bo tot ylko pogarsza sprawe pogadajcie bo taks ie nei da zyc,dugo juz tak stroi fochy?jak widzi ze CI lepiej to to wykorzystuje i robi co chce..moj jak sie zaczyna zachowywac jak dziecko czy migac od tego co do neigo nalezy to etz ma przykrocone..obaid byle jaki lub wcale i nie odzywam sie bo jak nawijam to jeszcze gorzej a tak chociaz mysli i sie zastanawia

niespodziewajka jak tam u Ciebie?

ja moge rodzic po 11 lipca po synka ur.wtedy juz spakuje torbe...
dzien minal mi b.szybko po poludniu zaliczylismy lody,wizyte u babci i takiego kolegi.takze maly padl dzis wyjatkowo szybko.trzeba sie troche ruszac bo jzu obczajam bluzki ,,po porodzie''..piersi moga sobie zostac tylko reszta niech szybko znika...
beatrix28 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-05, 06:03   #3087
asienka_182
Rozeznanie
 
Avatar asienka_182
 
Zarejestrowany: 2015-01
Lokalizacja: Wielkopolska
Wiadomości: 887
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Hej hej
Ja juz na nogach ale tylko z racji tego że Tż jechał do pracy i tak jakos nie chce mi sie spać
Oczywiście zakupy meeega udane i jeszcze zostały mi jakies ☠☠☠☠☠☠☠ki do konca wyprawki ( prócz wózka z fotelikiem i lozeczkiem) ale to bedzie na poczatku lipca
Wczoraj byliśmy na dluuugim spacerku i na końcu aż bolaly mnie nogi i Tż wymasowal i przeszlo wieczór z telewizorem i żużlem
Roxana mam nadzieje ze wszystko sobie wyjasniliscie i jest dobrze
Co do ubranek na 56 to mojej siostry córką urodziła sie mając 57 cm i nosiła r56 do prawie 3 miesięcy bo na poczatku jej troche nawet wisiały wiec to chyba zalezy od dzieciaczka
asienka_182 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-05, 06:26   #3088
roxana_lu
Zakorzenienie
 
Avatar roxana_lu
 
Zarejestrowany: 2014-09
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 486
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez asienka_182 Pokaż wiadomość
Hej hej

Ja juz na nogach ale tylko z racji tego że Tż jechał do pracy i tak jakos nie chce mi sie spać

Oczywiście zakupy meeega udane i jeszcze zostały mi jakies ☠☠☠☠☠☠☠ki do konca wyprawki ( prócz wózka z fotelikiem i lozeczkiem) ale to bedzie na poczatku lipca

Wczoraj byliśmy na dluuugim spacerku i na końcu aż bolaly mnie nogi i Tż wymasowal i przeszlo wieczór z telewizorem i żużlem

Roxana mam nadzieje ze wszystko sobie wyjasniliscie i jest dobrze

Co do ubranek na 56 to mojej siostry córką urodziła sie mając 57 cm i nosiła r56 do prawie 3 miesięcy bo na poczatku jej troche nawet wisiały wiec to chyba zalezy od dzieciaczka

Ja juz od 5:00 nie śpię i zaczyna mnie to coraz bardziej wkurzać... Budzi mnie dosłownie wszystko, od skrzeczenia ptaków o 5:00 rano (zeby chociaz ładnie śpiewały...
A to skrzeczy i wkurza, ze brak słów) po dzwony w kościele o 6:00 ... I tak leze, sprawdzam w telefonie co w świecie piszczy i czekam az sie junior obudzi...

Rozmawiałam z TŻ i generalnie wyglada to tak, ze on twierdzi, ze to ja sie zmieniłam i ciagle mam humory i wszystkiego sie czepiam... Ok, humory miewam bo w ciazy jestem, "czepiam sie" jak nie jestem w stanie czegoś juz sama zrobic i go prosze i prosze o pomoc... Ale zeby az tak mnie traktować z tego powodu?! Oczywiscie rozmowa to taka słowna przepychanka była, zabraliśmy juniora i pojechaliśmy nad wodę na spacer, niby śmiechy hihy (i tak bez rewelacji...) ale juz wracając znow zgrzyty. Pojechaliśmy na chwile do teściów bo Igor ich juz zas tyle czasu nie widzial to ani słowem sie nie odezwał do mnie u nich, potem tylko wrzucił do rozmowy jak gadałam z teściowa "znow Ci cos nie pasuje"... W domu ani słowem, kolacja zjedzona w ciszy, ja poszłam spac a on siedział nie wiem do ktorej...
Nie wiem, chyba sie nie dogadamy. W pracy jest ok a nawet lepiej niż było wiec daje 100% ze to nie ta sprawa, od strony finansowej tez sie nie musi martwić o nasza rodzine wiec kolejna kwestia odpada, zaczynam sie coraz bardziej zastanawiać czy to po prostu juz tak bedzie... Moze jemu juz przeszła ta cała milosc i chęć tworzenia tej rodziny... On juz nawet przestał o przyszłości mowić, tak jakby nie widział jej dla nas.
Duzo o tym mysle ale narazie musze byc silna i sie nie załamać, mam juniora, którego próbuje jakos dobrze przygotowac na pojawienie sie małej na świecie i nie potrzebne mu sa teraz problemy i zawirowania, jest Julka w brzuszku, ktora czuje ten moj smutek tak bardzo jak nikt inny ... Mam dla kogo zyc i normalnie funkcjonowac.
Jedynie co to mam wielka chęć spakować tego dziada i wystawić mu walizki przed drzwi chociaz na kilka dni.. Zeby poczuł co to znaczy nie miec tej rodziny, na ktora sie tak bardzo pracowało i w ktora włożyło sie tyle serca...


A sie rozpisałam...
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.

Synuś i Córcia
roxana_lu jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-05, 07:50   #3089
moniska139
Zadomowienie
 
Avatar moniska139
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 1 943
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez roxana_lu Pokaż wiadomość
Ja juz od 5:00 nie śpię i zaczyna mnie to coraz bardziej wkurzać... Budzi mnie dosłownie wszystko, od skrzeczenia ptaków o 5:00 rano (zeby chociaz ładnie śpiewały...
A to skrzeczy i wkurza, ze brak słów) po dzwony w kościele o 6:00 ... I tak leze, sprawdzam w telefonie co w świecie piszczy i czekam az sie junior obudzi...

Rozmawiałam z TŻ i generalnie wyglada to tak, ze on twierdzi, ze to ja sie zmieniłam i ciagle mam humory i wszystkiego sie czepiam... Ok, humory miewam bo w ciazy jestem, "czepiam sie" jak nie jestem w stanie czegoś juz sama zrobic i go prosze i prosze o pomoc... Ale zeby az tak mnie traktować z tego powodu?! Oczywiscie rozmowa to taka słowna przepychanka była, zabraliśmy juniora i pojechaliśmy nad wodę na spacer, niby śmiechy hihy (i tak bez rewelacji...) ale juz wracając znow zgrzyty. Pojechaliśmy na chwile do teściów bo Igor ich juz zas tyle czasu nie widzial to ani słowem sie nie odezwał do mnie u nich, potem tylko wrzucił do rozmowy jak gadałam z teściowa "znow Ci cos nie pasuje"... W domu ani słowem, kolacja zjedzona w ciszy, ja poszłam spac a on siedział nie wiem do ktorej...
Nie wiem, chyba sie nie dogadamy. W pracy jest ok a nawet lepiej niż było wiec daje 100% ze to nie ta sprawa, od strony finansowej tez sie nie musi martwić o nasza rodzine wiec kolejna kwestia odpada, zaczynam sie coraz bardziej zastanawiać czy to po prostu juz tak bedzie... Moze jemu juz przeszła ta cała milosc i chęć tworzenia tej rodziny... On juz nawet przestał o przyszłości mowić, tak jakby nie widział jej dla nas.
Duzo o tym mysle ale narazie musze byc silna i sie nie załamać, mam juniora, którego próbuje jakos dobrze przygotowac na pojawienie sie małej na świecie i nie potrzebne mu sa teraz problemy i zawirowania, jest Julka w brzuszku, ktora czuje ten moj smutek tak bardzo jak nikt inny ... Mam dla kogo zyc i normalnie funkcjonowac.
Jedynie co to mam wielka chęć spakować tego dziada i wystawić mu walizki przed drzwi chociaz na kilka dni.. Zeby poczuł co to znaczy nie miec tej rodziny, na ktora sie tak bardzo pracowało i w ktora włożyło sie tyle serca...


A sie rozpisałam...
No i o co tym facetom chodzi??? Nic ich nie boli, nic ich nie gniecie, nic ich nie ogranicza, a nasze humory im tak bardzo przeszkadzają.
Szkoda, że dalej nie potrafi Ciebie zrozumieć.

Ja tylko raz zabrałam młodego do mamy na kilka dni. Lepiej podziałało niż rozmowa i proszenie.

Dzień dobry
moniska139 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-06-05, 07:56   #3090
roxana_lu
Zakorzenienie
 
Avatar roxana_lu
 
Zarejestrowany: 2014-09
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 486
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część VI :)

Cytat:
Napisane przez moniska139 Pokaż wiadomość
No i o co tym facetom chodzi??? Nic ich nie boli, nic ich nie gniecie, nic ich nie ogranicza, a nasze humory im tak bardzo przeszkadzają.
Szkoda, że dalej nie potrafi Ciebie zrozumieć.

Ja tylko raz zabrałam młodego do mamy na kilka dni. Lepiej podziałało niż rozmowa i proszenie.

Dzień dobry

A ja wlasnie sobie obiecałam kiedys, ze niezależnie od wszystkiego - nigdy nie wyjdę z domu. Dlaczego miałabym to robic? Ja nie zawinilam, nie zrobiłam nic strasznego i dlaczego to on ma miec wygodne życie a ja sie tułać po rodzinie. Niech on sie naje wstydu u swoich i wróci do mamusi z podkulonym ogonem...

Ehhh... Nie wiem co juz myslec, przerasta mnie ta sytuacja.

Junior wstał, jeszcze leniu☠☠☠☠☠☠y i bedziemy robic sobie sniadanko dzis kanapeczki z serkiem i pomidorkiem i kakao
__________________
Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.

Synuś i Córcia
roxana_lu jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-06-19 10:52:13


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:22.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.