|
|
#271 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 279
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Niezła walka polsko-polska o te talerzyki. Chyba żadne inne wątki nie budzą takich emocji na wizażu, no może oprócz mieszkania z teściami.
![]() Ogólnie, to jak czytam o braniu nadgodzin i ograniczaniu wydatki na swoje podstawowe potrzeby, żeby dać jak najwięcej w kopercie dla pary, która zdecydowała się na huczne weselicho w pałacyku pod miastem, to się zastanawiam dokąd to wszystko zmierza i na ile w tych ślubach chodzi o miłość i powodzenie młodej pary, a na ile o pokazanie się przed ciocią Krysią i znajomymi z facebooka. Pozostaje mi się tylko cieszyć, że na razie wesela trzymają się ode mnie z daleka, bo szopki z umawianiem się do fryzjera, kosmetyczki, manikiurzystki na 7:00 i inne tego typu rzeczy, wzbudzają we mnie śmiech pomieszany z zażenowaniem. |
|
|
|
|
#272 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
jak ci ludzie wytrwają do 5 rano jak o 7 się zerwą z nóg xD |
|
|
|
|
|
#273 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 3 135
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
Zaproszenie nie oznacza, że komuś się rozkazuje przyjechać - tak to widzę. W każdym razie nie oczekiwałam fundowania nocelgu i przelotu. Jak to się odbywaw Polsce jak goście przyjeżdżaja z daleka i jakiś nocleg jest potrzebny. Kto wtedy płaci? Pytam, bo nieczęsto chodzę na wesela, a na takim wyjazdowym nigdy nie byłam. |
|
|
|
|
|
#274 | |
|
O RLY?
Zarejestrowany: 2013-09
Lokalizacja: Silesia/Varsovia
Wiadomości: 10 169
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
na podforum slubnym masz cale wojny o to ![]() od jakiej odleglosci organizowac nocleg. dlaczego ciotka halinka mieszkajaca 5 km od sali nie bedzie miec zapewnionego lozka etc. xD
__________________
https://www.youtube.com/watch?v=gX6bDyRSLPI Living zagranico juz 30 months. I zapomniec polski language
|
|
|
|
|
|
#275 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Ja mam wesele w USA, zapraszam gości z Polski. Nie płacę za hotel dla żadnego z gości - nie jest to przyjęte. Zapraszam głównie moją rodzinę + trzy przyjaciółki, którym finansowo pomogę jak zajdzie taka potrzeba + innych gości, którzy raczej nie przyjadą, ale i tak ich zapraszam, by wiedzieli, że w innych warunkach na pewno byliby na moim ślubie + pewnie wyślą kartki.
Moje przyjaciółki podejrzewam, że połączą mój ślub z wyjazdem turystycznym, moja rodzina zresztą podobnież planuje. Jeżeli chodzi o standardy prezentowe w USA, to po pierwsze jest więcej prezentów materialnych. Napisanie na zaproszeniu że chce się kasę uchodzi za ogromne faux pas. Standardowo daje się 50-100 usd młodym (i nie ma tak, że to na głowę od gościa, prezent jest jeden od pary). Państwo młodzi też zwykle robią listy prezentowe w sklepach, gdzie są rzeczy o bardzo różnej wartości. Ja na swojej liście mam i rzeczy za kilka usd, do najdroższej za 350 usd. Znaczna większość prezentów jest w granicy 50 usd. My opłacamy ślub sami. ---------- Dopisano o 18:37 ---------- Poprzedni post napisano o 18:36 ---------- Cytat:
__________________
27.08.2016 |
|
|
|
|
|
#276 | |
|
zawsze mam racje
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Upper East Side
Wiadomości: 10 943
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
Juz widze jak mi sie chce cos dodatkowo robic po to, zeby zaplacic za czyjas chec 85 potraw i aniolow na szczudlach sypiacych konfetti ![]()
__________________
Janusze reklamy “You can’t make people love you, but you can make them fear you.” Blair Waldorf <3 <3 <3 |
|
|
|
|
|
#277 | |
|
BAN stały
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
W Austrii spotkałam się z "zaproszeniem" na ślub, a raczej takim zbiorem informacji o ślubie, w formie strony internetowej, gdzie pod zakładką "prezenty" był numer konta
![]() I gdzieś tam jeszcze rzuciła mi się w oczy informacja, że nie życzą sobie na swoim ślubie żadnych głupich zabaw Był również dresscode opisany.---------- Dopisano o 18:41 ---------- Poprzedni post napisano o 18:39 ---------- Cytat:
Edytowane przez melkmeisje Czas edycji: 2015-06-05 o 18:54 |
|
|
|
|
|
#278 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 896
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
Z kolei my zapewniamy nocleg dla osób dojezdnych w hotelu. |
|
|
|
|
|
#279 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2005-08
Wiadomości: 4 590
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
napiszę coś odkrywczego, może nawet opatentuję tę myśl:
jak robię imprezę(urodziny, ślub, stypę)to nie oczekuję, że moi goście będą sobie jedzenie kupować może zamiast zapraszać "na wesele" zacznijcie pisać: "zapraszam na catering" Edytowane przez 201604190934 Czas edycji: 2015-06-05 o 19:39 |
|
|
|
|
#280 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 315
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
[1=daf502bc9430c04b8cbdbd9 4f51a8624bed02f84_61e0bd2 ac4d4e;51632415]Pogrubione - no wiesz, ja bym tak zareagowała w wypadku kiedy wiem, że kogoś naprawdę nie stać, natomiast wiem też, że ludzie są różni niestety.[/QUOTE]
Aha, czyli jak kogoś stać, to już jest oblig, żeby dał minimum 400zł, bo jak nie, to młodzi się obrażą? Przerażające G0ści na wesele SIĘ ZAPRASZA. Co oznacza, że gospodarze, czyli państwo młodzi fundują imprezę, a goście są dla nich ważnymi ludźmi, z którymi chcą spędzić ten wyjątkowy dzień, a nie sponsorami. Wypada przynieść z takiej okazji prezent, ale nikt nikomu nie powinien narzucać, ani tym bardziej żądać, prezentu w określonej wysokości. Nawet jak kogoś stać (czyt. dobrze zarabia), to 500-600zł to zawsze wydatek, który taki gość może chcieć przeznaczyć na coś innego. Oczywiście, miło jak podaruje taką kwotę, ale jak da 200zł, albo komplet sztućców, to jego wybór, a komentowanie tego, obgadywanie na forum rodzinnym i obrażanie się jest objawem totalnego buractwa. Jeśli kogoś nie stać na wesele, to niech go nie robi, albo zaprosi tylko najbliższą rodzinę na obiad. [1=7d825fa9fec57cf5623273f e7eca2ef8f2442710_5d59d87 1e15d0;51633374]No dobra, ale to dziala tez w dwie strony. Mozna miec kase, ale byc (wg mnie) burakiem i dac te 200 zl, "bo po co im wiecej" ![]() Ktos tu zreszta napisal, ze dal tylko tyle, bo mial waziniejsze wydatki. Jesli tym wazniejszym wydatkiem jest wiecej kasy na przyjemnosci, no to dla mnie slabe, bo dlaczego nie podziekowac za przyjeciele normalnymi pieniedzmy skoro sie je ma? Chyba ze piata para spodni wazniejsza, to okej. [/QUOTE]Burackie to jest takie podejście. To w gestii gościa leży, jaki i w jakiej kwocie prezent podaruje. I tak, dla kogoś mogą być ważniejsze inne przyjemności I MA DO TEGO PRAWO. Gości się zaprasza, gdy komuś zależy na obecności danej osoby, a nie dlatego, że ma pieniądze. Jeśli młodzi mają takie podejście, niech uprzedzą od razu - "stary, lubimy Cię, ale poza tym wiemy, że masz kasę, więc oczekujemy minimum 500zł w kopercie. No, chyba, że piąta para spodni ważniejsza" (Gość przynajmniej będzie wiedział na czym stoi i miał możliwość, żeby od razu odmówić). Ciekawe, czy odważyłabyś się tak komuś powiedzieć prosto w twarz? Ale obrobić potem tyłek - bez problemu. Najlepiej to w ogóle zażądać od gości prezentu tydzień wcześniej, w postaci przelewu i na tej podstawie rozdzielić miejsca - od 500zł wzwyż - miejsca honorowe, od 300-500zł zwykłe, od 200-300zł przy osobnym stoliku z gorszym menu, a poniżej 200zł na dworze, żeby muzyki nie słuchali, bo "DJ też kosztuje" Znam historię, jak państwo młodzi po opłaceniu zaliczki za salę i talerzyki, umówili się, że resztę zapłacą w dniu imprezy z kopert. Okazało się, że im nie starczy. Zrobili więc gościom awanturę, że przyszli się nażreć za pół darmo, nawet porządnych prezentów nie dali i oni teraz nie mają na zapłacenie sali. Nie napiszę: wieś, bo obraziłabym uczciwych ludzi ze wsi. To po prostu jakiś komediodramat. Jakbym była gościem na takim weselu, to bym wyszła i zerwała z młodymi wszelkie kontakty. Ja zawsze dawałam tyle, na ile było mnie stać. W czasach studenckich 200-250zł to było maks. A raz daliśmy z partnerem 150zł, bo nie stać było nas wówczas na więcej. Państwo młodzi w ogóle się tym nie przejęli, zapraszając nas od razu powiedzieli, żebyśmy się nie szarpali, bo wiedzą jaka jest sytuacja, a poza tym wesele fundują im rodzice z oszczędności, więc żadne "zwróci się, czy nie zwróci?" nie ma tutaj zastosowania. Obecnie daję zwykle między 300-400zł, mimo, że stać by mnie było na więcej, ale uważam, że taka wysokość prezentu jest rozsądna. Zresztą, w pewnych kręgach to kwota uważana za dużą - na ostatnim weselu, na jakim byłam z partnerem (dalsi znajomi, nie rodzina), daliśmy 350zł i młodzi byli wręcz zdziwieni wysokością prezentu, (po weselu bardzo nam dziękowali i mówili, że nie spodziewali się tak dużej kwoty i nie było to krygowanie się, bo mogli przecież w ogóle nie komentować), a wesele w dość drogim miejscu, z noclegiem i poprawinami, więc na bank im się nie zwróciło za nas dwoje. |
|
|
|
|
#281 | |
|
zawsze mam racje
Zarejestrowany: 2010-10
Lokalizacja: Upper East Side
Wiadomości: 10 943
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
bo jeszcze ktos podchwyci pomysl
__________________
Janusze reklamy “You can’t make people love you, but you can make them fear you.” Blair Waldorf <3 <3 <3 |
|
|
|
|
|
#282 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 315
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#283 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 011
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
Jeżeli kupię dużo na urodziny, to znaczy, że mogę, nikt nic nie przynosi z jedzenia, bo moim obowiązkiem jako gospodarza to jest. Wiem, goście przynoszą zwykle prezenty, bo urodziny, ale też tego nigdy nie wymagam. Nie liczyłabym w życiu, że ktoś opłaci jedzenie jakie kupiłam, to bez sensu. Chcę ich ugościć, zjeść razem coś dobrego i to kupuję. Nie jestem skąpa, by liczyć, że mi za to oddadzą pieniądze. Podobnie jeżeli liczy się, że koniecznie wesele ma się zwrócić, nie bierze się pod uwagę, że nie każdy może dać dużo w kopertę, to też jest to skąpstwo, w pewnym sensie "zastaw się, a postaw się", że nakupują, a potem liczą, że ktoś im odda. Cwaniactwo takie. No i po prostu gość daje tyle ile może, a jak ktoś akurat ma pieniądze, a ze skąpstwa da mniej, to nic z tym nie zrobimy. No, ale to nie znaczy, by nie mieć zrozumienia, że ktoś np ma mało pieniędzy i dlatego daje mało lub wyjątkowo np wcale. Różne są sytuacje. Tak samo jakbym robiła imprezę gdzieś, np w jakimś lokalu np urodzinową to wtedy też nie liczę, że ktoś mi da kasę i mi się zwróci. To by było bez sensu. Wiem, młodym są przydatne pieniądze na nową drogę życia, ale po prostu warto zrozumieć różne sytuacje i że to nie wynika zawsze ze skąpstwa, ale czasem ktoś nie miał, by dać więcej pieniędzy. No i przecież najbardziej liczy się obecność, więc nie ma sensu zaglądać w koperty, przeliczać i sprawdzać np jak kamerzysta nagra kto ile dał. Dla mnie to bez sensu przeliczanie innych na pieniądze. Do tego trzeba pamiętać, że robi się takie wesele jak nas stać, bo ok, może się zwróci, a może nie i wtedy my zostaniemy z problemem, więc bez sensu robić wesele na pokaz jak nie stać. No i trzeba pamiętać, że to ta osoba co robi wesele jest gospodarzem, więc nie powinna liczyć, że musi się zwrócić. Jak się kogoś zaprasza, to w domyśle dlatego, by bawił się z nami i my to organizujemy. No bo licząc tak, to powinno się robić to jako wesele biletowane... :/ Tak właśnie jakby zapraszać na urodziny w lokalu i pobierać opłatę od gości przed wejściem... To po prostu żenujące takie liczenie, że ma się zwrócić. Gospodarz ugaszcza gościa, a nie liczy, że gość ma mu zwrócić. Gość może dać pieniądze, ile może i chce, jest to miły gest, ale nie można tego od nikogo wymagać, że musi, to jest i niegrzeczne, no i pokazuje, że dużo bardziej od tej osoby liczą się dla nas pieniądze... Tak samo można by liczyć, że zarobi się na komunii dziecka, na chrzcinach, czy nie jest to żenujące? Dla mnie tak. Jakiś głupi pomysł na "biznes", chciwość, warto nad tym pomyśleć, bo ok, może nie robi tak bardzo dużo osób, ale jednak chyba trochę tak, taki konsumpcjonizm, chciwość właśnie. Edytowane przez Candy_lips Czas edycji: 2015-06-05 o 20:45 |
|
|
|
|
|
#284 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 592
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
problem polega na tym, ze w wielu inych krajach jest tak, ze ludzie bogaci robia wystawne wesela, a ci, którzy mają mniej robia bardziej skromne. natomiast u nas wyadje się, że organizacja wesela odbywa się w całkowitym oderwani od wlasnej sytuacji materialnej. Z czegoś to potem jednak trzeba pokryć i potem są różne wymuszenia w stylu mówienie każdemu gościowi ile kosztował talerzyk, albo przeliczanie kasy w drodze na salę. Jakby każdy robił przyjęcie dostosowane do własnej sytuacji materialnej to nie byloby tego problemu z żadnej strony.
Edytowane przez SylwiaKaja Czas edycji: 2015-06-05 o 20:41 |
|
|
|
|
#285 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 91
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Również mam w tym roku dylemat z weselem, które odbędzie się w lipcu, u dość bliskiej rodziny. Jadę ja+rodzice, ok.350km od nas, i para młoda zapewnia nocleg w hotelu. Z tym, że nie jest to typowe wesele, a raczej przyjęcie na ok. 6 godzin, w lokalu. No i pytanie ile dać do koperty, ja z jednej strony uważam, że skoro to nie jest 1-dniowe wesele, a przyjęcie, to nie trzeba chyba jakoś dużo bardzo, a z drugiej strony to bliższa rodzina. Trudne dylematy
|
|
|
|
|
#286 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 9 011
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
Nie ma co dokładnie wyliczać. Jak możesz np mniej 100 zł czy 150 (chociaż jak idziesz z facetem, to może być łatwiej może dać więcej niż to), to też ok, nawet jakbyś wcale nie mogła, to wiadomo, są różne sytuacje i zrozumiałe, a jakbyś mogła i chciała, to możesz dać i 300 i 400 zł albo i więcej, to już zależy od Ciebie, bo wiadomo, że można dać i więcej jak się może i chce, nie musi to być wyliczone jakoś dokładnie. No bo wiadomo, że jak ktoś może i chce, to czasem daje i więcej jak koszt tego talerzyka hehe i też ok, może i chce im dać więcej, to ok. To już zależy od możliwości. Ja bym dała tyle ile mogę, jakbym nie mogła dużo, to bym dała mniej, a jakbym mogła, to bym i więcej dała niż koszt talerzyka i ok, mieliby na nową drogę życia i fajnie. Bliskim osobom nie żałuję jak mogę dać jak najbardziej.
Edytowane przez Candy_lips Czas edycji: 2015-06-05 o 20:57 |
|
|
|
|
|
#287 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 22 728
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
a ja nie dopisuje sobie ideologii tylko rozumiem bez tlumaczenia, ze wesele sie robi dla rodziny, trzeba tych i tamtych zaprosic, matka dorzuci milion swoich gosci, tesciowa drugi, znajomych tam jest paru tak naprawde, a skoro tak, to nie ma co zerowac na parze mlodych ludzi, ktorzy sa pod sciana i z kredytem
przyjsc nazrec sie i jeszcze psioczyc na hotel, sami chcieli to niech stawiaja, za malo wódy bla bla taaa super ja bym nie poszla na wesele bez placenia za talerz a poza tym zaprosznie na wesele to jednak jakas nagroda, a nie przykry obowiazek, wypada podziekowac, a jesli sie uwaza, ze nie ma za co, to serio nikt nie zmusza do przyjscia |
|
|
|
|
#288 | |
|
RENTGEN RZĄDZI!
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
__________________
Jestę hejterę, snobę, trollę i wizażystkom ![]() Jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.... Bądź uprzejmy, zachowuj się profesjonalnie, ale zawsze miej w głowie plan zabójstwa każdej napotkanej osoby |
|
|
|
|
|
#289 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 22 728
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
|
|
|
|
|
#290 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
![]() czy to jest to co ludzie nazywają kobiecą logiką? ![]() zaczyna się robić odrobinę dziwacznie, młodzi nie chcą zapraszać bo nie są związani emocjonalnie i nie interesuje ich 10woda po kisielu; goście nie chcą iść bo koperta ciuchy organizacja dojazdu/noclegu ; czy to jakiś kłopot zaprosić najbliższych i przyjaciół i zrobić uroczystość dla 20-30 osób, a nie potupaję dla 120 , magia
Edytowane przez Hultaj Czas edycji: 2015-06-05 o 21:44 |
|
|
|
|
|
#291 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! |
|
|
|
|
|
#292 | |
|
RENTGEN RZĄDZI!
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
__________________
Jestę hejterę, snobę, trollę i wizażystkom ![]() Jeżeli czegoś nie wolno, a bardzo się chce, to można.... Bądź uprzejmy, zachowuj się profesjonalnie, ale zawsze miej w głowie plan zabójstwa każdej napotkanej osoby |
|
|
|
|
|
#293 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 22 728
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Jesli ktos nie uwaza, ze pozwolenie na dolaczenie do zabawy o okreslonej liczbie miejsc jest wyroznieniem, a do tego musi kupic sukienke, buty, dojechac, nocowac, dac koperte - to ja nie rozumiem po co sie wysilac, mozna sie wykrecic jezeli to jest dla kogos obowiązek. Poza tym gosc przeciez nie wie kogo mlody sam zaprosil bo chcial, a kogo kazala matka zaprosic. Serio nie wiem o czym rozkmina, nie znam ludzi, ktorzy robia problem z koperty, dla wszystkich to zawsze bylo jasne, ze talerzykowe sie placi chociaz w czesci i nie kupuje sie tostera.
|
|
|
|
|
#294 | ||
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 27 783
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
![]() Cytat:
, jeśli kuzynka którą widuję od wielkiego dzwonu to nie jest to dla mnie wyróżnienie, bo to wynika z faktu, że należymy do 1 rodziny i gdyby nie to to by mnie nie zaprosiła podobnie jak nie dzwoni do mnie (ani ja do niej) co parę dni czy tygodni na ploteczki posiadóweczki i inne. Co nie zmienia faktu że i tak się cieszę bo lubię wesela.
Edytowane przez Hultaj Czas edycji: 2015-06-05 o 22:17 |
||
|
|
|
|
#295 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 206
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
no właśnie, a ja wesel i całej tej biesiady nie znoszę i mi się w żołądku przewraca jak wiem, że się coś zbliża... Ze względu na to, że młodzi chcą w ten dzień, żebym była z nimi...to idę(jak dysponuję wolnym terminem) i nie jęczę, że nie mam kasy i wesel nie cierpię. ale do koperty daje tyle ile uważam, że powinnam, a nie za "talerzyk", bo mnie to nie interesuje... Nie sponsoruję im zabawy, tylko jestem gościem... |
|
|
|
|
#296 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 2 094
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Bylam niedawno na weselu,wesele bylo w hotelu,nocleg dla gosci byl darmowy dla 30 osob.Niestety ale nas ten darmowy nocleg nie dotyczyl.Po prostu PM nikomu nie organizowali noclegu w hotelu tylko po rodzinie i znajomy☠☠☠☠☠a chcialam jednak nocowac w tym hotelu,nie chcialam nocowac u kogos kogo nie znam.Wlasciciel hotelu napisal mi ze PM musza podac nas jako gosci weselnych to bedziemy mieli darmowy nocleg,no to dzwonilam do mamy PM a ta mi na to ze nikomu noclegu w hotelu nie zalatwiaja,no ja znow ze wystarczy ze poda moje nazwisko bo my chcemy nocowac w hotelu,to bedziemy mieli nocleg gratis,a ona nadal swoje ze nikomu to nikomu,maja rozplanowane pokoje po rodzinie i u kogos nas umieszcza.
W koncu sami oplacilismy sobie nocleg w tym hotelu i zamiast 1000zl w kopercie ,dalismy tylko 500zl,ubralismy z koperty by oplacic nocleg,wiem wredna jestem. |
|
|
|
|
#297 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Ja nigdy nie słyszałam o "talerzykowym". A daje się tyle ile może.
I serio, to prawda, co ktoś powiedział w powyżej, polska kultura ślubno-weselna stoi w oderwaniu od realiów finansowych. Rozumiem, że to jeden dzień w życiu, że chce się ładnie i uroczo, i tak dalej. Ale serio można ładnie i uroczo bez zapraszania 200 osób i bez pół litra wódki na głowę. Naprawdę prezent jest z definicji czymś dobrowolnym i przyjemnym. Jeżeli gość ma gest i chce dać młodym, to niech daje ile mu dusza zapragnie, niech da w kopercie i 1000 zł jak mu pasuje. Ale nie powinno się oczekiwać określonej sumy czy prezentu w ogóle. Niestety wiele par robi przyjęcie ślubne "bo rodzice", a nie dla siebie i swoich bliskich, i w efekcie oczekują, że niechciana ciotka i wuj chociaż kasą sypną. I bardzo przykre jest czytać o obgadywaniu na weselach, gościach krytykujących⌠serio, warto coś takiego robić w ogóle? Warto organizować przyjęcie i zapraszać wrednych, nielubianych ludzi?
__________________
27.08.2016 |
|
|
|
|
#298 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 22 728
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Nie jesteś XD za naciąganie na koszty i tak duzo dałaś.
W tym wszystkim mam nieco inną zgryzotę, ostatnio na hotel dla wszystkich i ogolnie calosc dali rodzice panny mlodej, mlodzi mieli maly wklad. Slub corki, to sie szarpneli, mocno jak na nich, a poniewaz jestesmy blisko to znalismy kwote itd. Dalismy koperte z nawiazka, ale gryzlo mnie to, kto te koperte koncowo wezmie. Mlodzi, czy rodzice? Niby nie moja sprawa, nikt o to nie pytal, ale jakbym mogla to bym dala rodzicom do reki te koperte, bo wiem jaki to wysilek byl dla nich. |
|
|
|
|
#299 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 315
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
|
|
|
|
|
#300 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 18 628
|
Dot.: Jak to jest z tymi kopertami?
Cytat:
Jeśli kupno sukienki czy garnituru to naprawdę nie jest kwestia, o której warto pomyśleć, to rozumiem, że ucieszysz się i skomplementujesz kuzynkę, która przyjdzie w starych dżinsach dzwonach podartych na dole i w wyciągniętej koszulce z muminkami. To raczej buractwo, nie kwestia oczywista. W ogóle proponuję dołączyć do wierszyka o bilecik ze znakiem wodnym informację, jaki procent od wypłaty goście powinni przynieść. Przed wejściem na salę postawić dwóch ochroniarzy, którzy sprawdzaliby potwierdzenia wpłaty na konto oraz zaświadczenia z pracy o zarobkach. A jeśli już robisz z siebie jako organizatora wesela usługodawcę, któremu się płaci określoną stawkę, to powinnaś przyjmować reklamacje od tych, którym się nie podobało I wydawać paragon.To są goście, więc jak sama nazwa wskazuje należy ich ugościć. To się ma nijak to oddawania składek. Jeśli nocuje u ciebie koleżanka to też ją kasujesz za zjedzone jedzenie, wypitą kawę oraz wodę i proszek potrzebne do wyprania pościeli? |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 07:08.















bo jeszcze ktos podchwyci pomysl



