|
|
#391 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 1 641
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#392 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 3 196
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
[1=bceb01c221ea3319abad6ab 25f068feed7228d52_657f8c4 7e3c47;51678522]Miałam okazję uczestniczyć w zebraniu szkolnym (gimnazjum), gdzie rodzice mieli do wychowawczyni pretensje, że jakim prawem ona wymaga określonego ubioru i że oni nie po to ciężkie pieniądze wydają na markowe ciuchy, żeby dziecko nie mogło w nich chodzić, więc wiesz...
[/QUOTE]bo to pewnie tacy rodzice , którzy sami nie potrafią dobrać stosownego ubioru . a jakie im te ciuch kupują , że nie mogą przyjść w nich do szkoły . niech sobie będą markowe ale odpowiednie dla gimnazjalisty Edytowane przez 201607291951 Czas edycji: 2015-06-08 o 20:57 |
|
|
|
|
#393 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 16 727
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
A ja jestem przeciwna dziwnym wymogom ubioru w szkołach. Rozumiem brak tyłków na wierzchu, dekoltów, makijaży, brzuchów, farbowanych włosów - w podstawówkach i gimnazjach, to oczywiste. Oraz tyłków na wierzchu i brzuchów w liceum i wyżej, bo to nigdy nie jest dobrze widziane, ale nie przesadzałabym. Nie ma dla mnie nic zabawniejszego niż czepianie się pełnoletniego ucznia liceum, że ma kolczyk, tatuaż, czy farbowane włosy, na szczęście w moim liceum, mimo otoczki "elitarności", nikt nie ochrzaniał nikogo za takie rzeczy. Podobnie jak nie rozumiem zakazu szortów w szkole, czy na studiach, i nie mówię tu o jeansowych majtkach tylko normalnych, krótkich spodenkach, które zasłaniają tyłek jak trzeba.
Rozumiem dresscode pracowniczy, czy dresscode związany np. z egzaminami na uczelni, czy obroną pracy, ale serio wymagać na ćwiczeniach, czy wykładach żeby ludzie przychodzili wyubierani od stóp do głów? Nawet słyszałam o zakazie ubierania sandałów na uczelnię, co już w ogóle jest jawnym przegięciem (chyba, że ktoś ma laborki, to inna sprawa). Ja się z tym na szczęście nie spotkałam jeszcze, bo bym śmiechem zabiła chyba. Już pomijam to, że ja bym się chyba przy takim kimś w burkę musiała ubierać, albo bezkształtny oversizowy wór, bo przy moim biuście trudno o jego niepodkreślanie i pewnie niektórych nawiedzeńców nawet ubrany w t-shirt by zniesmaczał. Cóż, oszołomów nie brakuje. |
|
|
|
|
#394 |
|
wasza koleżanka
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 1 138
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
Ja jestem na nie jeżeli chodzi o szorty na uczelni, ale z drugiej strony nie pochwalam też upokarzających komentarzy i wypraszania z wykładów za sam wygląd. mam mieszane odczucia.
__________________
karmacoma
|
|
|
|
|
#395 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 3 196
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
[1=daf502bc9430c04b8cbdbd9 4f51a8624bed02f84_61e0bd2 ac4d4e;51678762]A
Rozumiem dresscode pracowniczy, czy dresscode związany np. z egzaminami na uczelni, czy obroną pracy,[/QUOTE] to mnie zawsze zastanawia , że w pracy ludzie potrafią się dostosować . nie buntują się , że wredny szef narzuca im określony styl ale już w kościele czy na uczelni wielkie oburzenie jak to ktoś śmie mi dyktować jak mam się ubrać . nawet do biura gdzie nie panuje dresscode nikt nie przyjdzie w szortach odsłaniających pupę . dlaczego przecież jest gorąco |
|
|
|
|
#396 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 1 641
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
[1=daf502bc9430c04b8cbdbd9 4f51a8624bed02f84_61e0bd2 ac4d4e;51678762]A ja jestem przeciwna dziwnym wymogom ubioru w szkołach. Rozumiem brak tyłków na wierzchu, dekoltów, makijaży, brzuchów, farbowanych włosów - w podstawówkach i gimnazjach, to oczywiste. Oraz tyłków na wierzchu i brzuchów w liceum i wyżej, bo to nigdy nie jest dobrze widziane, ale nie przesadzałabym. Nie ma dla mnie nic zabawniejszego niż czepianie się pełnoletniego ucznia liceum, że ma kolczyk, tatuaż, czy farbowane włosy, na szczęście w moim liceum, mimo otoczki "elitarności", nikt nie ochrzaniał nikogo za takie rzeczy. Podobnie jak nie rozumiem zakazu szortów w szkole, czy na studiach, i nie mówię tu o jeansowych majtkach tylko normalnych, krótkich spodenkach, które zasłaniają tyłek jak trzeba. [/QUOTE]
Ja też mam mieszane uczucia, ale jak się posyła dziecko do szkoły która ma taki a nie inny regulamin, no to się trzeba dostosować, a nie robić awantury wychowawczyni która stara się ten regulamin egzekwować, bo to słabe. |
|
|
|
|
#397 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 3 196
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
Można powiedzieć ogólnie do wszystkich nie personalnie. studiują chyba inteligentne osoby więc powinny załapać.
|
|
|
|
|
#398 |
|
wasza koleżanka
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 1 138
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
[1=bceb01c221ea3319abad6ab 25f068feed7228d52_657f8c4 7e3c47;51679079]Ja też mam mieszane uczucia, ale jak się posyła dziecko do szkoły która ma taki a nie inny regulamin, no to się trzeba dostosować, a nie robić awantury wychowawczyni która stara się ten regulamin egzekwować, bo to słabe.[/QUOTE]
w liceum jedna z nauczycielek wyprosiła mnie z lekcji za czarne paznokcie. Nie wyglądałam wyzywająco, nie przeszkadzałam na lekcji, nie było to liceum z superekstrawyśrubowanymi zasadami i nadal uważam, ze zostałam wtedy potraktowana jak kupa. Gdybym była przewrażliwionym wykładowcą pewnie zwróciłabym uwagę w cztery oczy.
__________________
karmacoma
|
|
|
|
|
#399 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 1 641
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
Cytat:
Ale pojadą do Turcji, gdzie żeby wejść do meczetu trzeba się pozakrywać i wszystko spoko, słowa nie powiedzą, rozumieją że tak trzeba.
|
|
|
|
|
|
#400 |
|
wasza koleżanka
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 1 138
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
No takie coś rozumiem, ale wyproszenie albo komentowanie ("chyba pomyliła pani plażę z tramwajem" czy coś w ten deseń) to już inna półka. Jak już pisałam nie jestem fanką miniówek i szpilek na uczelni, ale mam mieszanie uczucia jeżeli chodzi o komentowanie.
__________________
karmacoma
|
|
|
|
|
#401 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 1 641
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
Cytat:
No bo jak było to miała prawo się czepić, ale jeśli nie, to trzeba się było kłócić. Chociaż wypraszanie z klasy jest moim zdaniem przegięciem - wystarczyło zwrócić uwagę, żebyś zmyła w domu i jutro przyszła bez lakieru. |
|
|
|
|
|
#402 |
|
wasza koleżanka
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 1 138
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
[1=bceb01c221ea3319abad6ab 25f068feed7228d52_657f8c4 7e3c47;51679271]Ale malowanie paznokci było oficjalnie zakazane czy nie?
No bo jak było to miała prawo się czepić, ale jeśli nie, to trzeba się było kłócić. Chociaż wypraszanie z klasy jest moim zdaniem przegięciem - wystarczyło zwrócić uwagę, żebyś zmyła w domu i jutro przyszła bez lakieru.[/QUOTE] oczywiście nie czytałam statutu szkoły (bo kto czyta), chodziłam do zwykłego ogólniaka, były i barbie i fani piercingu z dredami a co druga dziewczyna malowała paznokcie. No zostałam wyproszona, kłótnie byłyby bezsensu, bo nie miałam ochoty robić sobie wroga w postaci nauczycielki .
__________________
karmacoma
|
|
|
|
|
#403 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-10
Wiadomości: 203
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
A mi się podoba, że tego lata coraz więcej ludzi chodzi po mieście w takich fajnych boho - pseudo - spodniach
Nikt mi nie wmówi, że to nie jest dobry strój na lato, sama mam takie zapędy modowe i posiadłam dwie pary w tym roku. Nie wiem czy one się jakoś nazywają, ale moim zdaniem wyglądają bardzo ładnie i są mega wygodne. No i łączą wygodę podczas upałów z możliwością nie pokazywania całego tyłka
|
|
|
|
|
#404 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 3 196
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
Ja w szkole zostałam dwa razy upomniana raz poszłam do odpowiedzi i lekko wystawał mi pępek ( taka moda wtedy ) i polonistka do mnie , że nie jestem na dyskotece .
drugi raz w czerwcu założyłam dżinsową mini , jechałam do szkoły na dwie lekcje później miałyśmy jechać nad wodę , więc tak zaszalałam oczywiście też dostałam ustne upomnienie . czułam sie jak idiotka .nauczycielki miały rację, to nie strój do szkoły . koniec kropka |
|
|
|
|
#405 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 5 570
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
Na ulicy skąpy strój i golizna mi nie przeszkadzają, nie szokują, nie podniecają. Obojętnie czy wysportowane ciało czy nie, czy strój podkreśla zalety czy wady sylwetki. Pewnie dlatego że sama ubieram się tak, jak mi wygodnie i mam w nosie co na temat mojego gołego brzucha myśli pani w warzywniaku.
Co do dress codu w szkołach, mam mieszane uczucia. Z jednej strony poprzez strój młodzież wyraża siebie i nie jestem zwolennikiem likwidowania indywidualności i wtłaczania wszystkich w ramki. Z drugiej strony szkoła m.in. wychowuje i uczy, że są sytuacje, w których trzeba dopasować strój do okazji i po lekcjach młody człowiek ma całe popołudnie i weekend żeby wyrażać swój indywidualizm poprzez strój. |
|
|
|
|
#406 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
Dress code to nie musi być mundurek i nie muszą być straszne obostrzenia. To może być po prostu zasada dotycząca zasłaniania np. kolan czy nie noszenia koszulek bez rękawów (i dla dziewczyn i dla chłopaków). Nadal można nosić fioletowe spodnie, ubierać się w swoim stylu, robić fryzury i och ach.
__________________
27.08.2016 |
|
|
|
|
#407 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 1 505
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
jak już się upieramy przy dress code w szkole, to niech się też szkoli nauczycieli, że ich prywatne gusta niekoniecznie są wyznacznikiem tego, co wypada
![]() U mnie w liceum nauczycielka zbeształa nieprzyjemnie kolegę, za to, że miał bluzę przewiązaną w pasie (może to nie szczyt mody, ale nic niestosownego w tym nie było). Byli też tacy, którzy czepiali się biżuterii, bardziej jaskrawych ciuchów czy farbowania włosów.
__________________
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#408 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 4 182
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
Zdecydowanie jak jest w szkole dress code, to winien dotyczyć też nauczycieli. Ja sama jestem zwolenniczką podejścia liberalnego (piercing czy fioletowe włosy mnie nie ruszają), ale właśnie ograniczenia może tego, żeby pół tyłka czy gołe klaty etc były w szkole. Mini na randkę z kolegą w kinie? Proszę bardzo. Mini do szkoły? Może nie.
__________________
27.08.2016 |
|
|
|
|
#409 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 1 641
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
Cytat:
W gimnazjum pamiętam jak jedna dziewczyna przyszła z takimi wielkimi kolczykami-kołami w uszach. No nie było wolno nosić "okazałej biżuterii", więc ok. Ale nauczyciel do niej zaczął rzucać jakieś teksty że wygląda jak krowa na targu... To było mega niemiłe i niepotrzebne. Ja w tym względzie jestem legalistką - jak jest jakaś zasada oficjalna to się jej trzymamy, ale jak jej nie ma, to nie ma. Liczenie na znajomość sv i kultury osobistej jest raczej nieskuteczne, więc powinno być jasno ustalone co jest dozwolone a co nie jest i tyle. |
|
|
|
|
|
#410 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 1 505
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
Cytat:
Co więcej, uważam, że takie dozwolenie na pewien indywidualizm pokazuje innym, że ludzie wyglądają i ubierają się różnie, i że odmienność nie jest zła. A takie niezdrowe wytykanie palcami i komentowanie (często też nakręcanie przez nauczycieli) nie wpływa korzystnie na wychowanie. Wiadomo, jakieś standardy musza być zachowane, pupy i biusty na wierzchu to oczywista wiocha - i to nie tylko w szkole.
__________________
Cytat:
|
||
|
|
|
|
#411 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 10 536
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
[1=daf502bc9430c04b8cbdbd9 4f51a8624bed02f84_61e0bd2 ac4d4e;51678762]A ja jestem przeciwna dziwnym wymogom ubioru w szkołach. Rozumiem brak tyłków na wierzchu, dekoltów, makijaży, brzuchów, farbowanych włosów - w podstawówkach i gimnazjach, to oczywiste. Oraz tyłków na wierzchu i brzuchów w liceum i wyżej, bo to nigdy nie jest dobrze widziane, ale nie przesadzałabym. Nie ma dla mnie nic zabawniejszego niż czepianie się pełnoletniego ucznia liceum, że ma kolczyk, tatuaż, czy farbowane włosy, na szczęście w moim liceum, mimo otoczki "elitarności", nikt nie ochrzaniał nikogo za takie rzeczy. Podobnie jak nie rozumiem zakazu szortów w szkole, czy na studiach, i nie mówię tu o jeansowych majtkach tylko normalnych, krótkich spodenkach, które zasłaniają tyłek jak trzeba.
Rozumiem dresscode pracowniczy, czy dresscode związany np. z egzaminami na uczelni, czy obroną pracy, ale serio wymagać na ćwiczeniach, czy wykładach żeby ludzie przychodzili wyubierani od stóp do głów? Nawet słyszałam o zakazie ubierania sandałów na uczelnię, co już w ogóle jest jawnym przegięciem (chyba, że ktoś ma laborki, to inna sprawa). Ja się z tym na szczęście nie spotkałam jeszcze, bo bym śmiechem zabiła chyba. Już pomijam to, że ja bym się chyba przy takim kimś w burkę musiała ubierać, albo bezkształtny oversizowy wór, bo przy moim biuście trudno o jego niepodkreślanie i pewnie niektórych nawiedzeńców nawet ubrany w t-shirt by zniesmaczał. Cóż, oszołomów nie brakuje.[/QUOTE] Z moich obserwacji wynika ze im w szkole jest wyzszy poziom nauczania tym mniej sie czepiaja wygladu. ---------- Dopisano o 22:51 ---------- Poprzedni post napisano o 22:48 ---------- Cytat:
Poza tym moze ktos chce sie opalic i dlatego nosi szorty.
|
|
|
|
|
|
#412 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 5 570
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
Cytat:
Pamiętam jednego, który chłopaków bez krawata na egzamin nie wpuszczał, a osoby w stroju ludowym (jakimkolwiek) miały z automatu ocenę w górę o jeden stopień. Pan nie cieszył się specjalnie szacunkiem, frekwencję na zajęciach utrzymywał listą obecności, która była warunkiem dopuszczenia do egzaminu. Pamiętam też drugiego, który omawiając nadchodzący egzamin wprost powiedział, że zapowiadają upały w czerwcu, że nie ma sensu żebyśmy i on i my męczyli się w gajerkach, że nie przeszkadza mu strój plażowy na egzaminie i sam prosi o wybaczenie letniego stroju i że on nie ocenia naszego stroju tylko naszą wiedzę i umiejętności z danej dziedziny. Osoba o umyśle geniusza, ciesząca sie szacunkiem i sympatią wśród studentów (m.in. z powodu wielkiego dystansu do siebie i swoich osiągnięć). |
|
|
|
|
|
#413 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 9 831
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
Cytat:
Potem strach, czy mogła w ten sposób złapać jakiegoś syfa.Czasem się przyglądam jak kobiety siadają w krótkich spodenkach czy spódnicach na przepaskudnych, brudnych siedzeniach w komunikacji miejskiej. Zupełnie bezmyślnie to robią. Ja tam zawsze stoję. |
|
|
|
|
|
#414 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 2 698
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
W szkole podstawowej i gimnazjum powinny być obowiązkowe mundurki dla wszystkich jednakowe. W liceum i technikum postawiłabym już na dowolność. Im większy egalitaryzm, tym większe poczucie solidarności oraz mniejsze ryzyko przemocy.
|
|
|
|
|
#415 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-10
Wiadomości: 22 728
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
Ale nasze mundurki są brzydkie, to powinien być garnitur jak w Japonii, a tu dali po bluzie, tez mi cos. Mało szkol zrobiło to dobrze
|
|
|
|
|
#416 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 16 727
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
Skąd takie wnioski? Poza tym, nasze mundurki są obrzydliwe i nie ma szans, żeby szkoły wprowadziły porządne, bo zaraz by się podniosło larum,że każą rodzicom płacić 400, czy 500 zł za parę kompletów ładnych mundurków. A na dowolność w stylu - białe kolanówki, czarna spódniczka taka i taka, długość taka i taka, kupcie gdzie chcecie, nie liczyłabym.
|
|
|
|
|
#417 |
|
wasza koleżanka
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 1 138
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
[1=daf502bc9430c04b8cbdbd9 4f51a8624bed02f84_61e0bd2 ac4d4e;51681964]Skąd takie wnioski? Poza tym, nasze mundurki są obrzydliwe i nie ma szans, żeby szkoły wprowadziły porządne, bo zaraz by się podniosło larum,że każą rodzicom płacić 400, czy 500 zł za parę kompletów ładnych mundurków. A na dowolność w stylu - białe kolanówki, czarna spódniczka taka i taka, długość taka i taka, kupcie gdzie chcecie, nie liczyłabym.[/QUOTE]
Nigdy nie zrozumiem jaką funkcję w mundurku miałyby pełnić białe kolanówki . Zresztą też nie widzę sensu wydawania 500 zl na mundurek szkolny, zwłaszcza że nie dla wszystkich taki wydatek to hop siup. Są w Polsce szkoły w których mundurki są obowiązkowe i jeżeli kogoś marzeniem jest widzieć swoje dziecko w uniformie to spoko, ja jestem na nie. Zresztą i tak byłoby widać kto jest bogaty a kto nie, bo po pierwsze ludzie nie widują się tylko w szkole a po drugie działają fejsbuki i inne. O fakcie, ze bogaci zmienialiby mundurek co rok a biedni chodziliby w wytartym przez trzy lata nie wspomnę. Moim zdaniem schludny wygląd wystarczy.
__________________
karmacoma
|
|
|
|
|
#418 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 4 592
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
Z moich obserwacji wynika ,że może bardziej w szkole zwraca się uwagę na strój dziewczyn ale jeżeli chodzi o włosy ,to chłopak z niestandardowym uczesaniem ma gorzej. I nie mówię tu o modnych teraz cieniowanych,półdługich zaczeskach ,które czemuś tam ,nauczyciele akceptują. Nie wiem czemu ale długie,proste włosy u chłopaka były uważane za kołtun i niechlujstwo ,choć pielęgnowane z namaszczeniem a fryzura wcześniej wymieniona już nie. Bo nie polakierowana / wyżelowana?
|
|
|
|
|
#419 | |
|
wasza koleżanka
Zarejestrowany: 2011-07
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 1 138
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
Cytat:
__________________
karmacoma
|
|
|
|
|
|
#420 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-08
Wiadomości: 2 698
|
Dot.: skąpy strój na ulicy
[1=daf502bc9430c04b8cbdbd9 4f51a8624bed02f84_61e0bd2 ac4d4e;51681964]Skąd takie wnioski? Poza tym, nasze mundurki są obrzydliwe i nie ma szans, żeby szkoły wprowadziły porządne, bo zaraz by się podniosło larum,że każą rodzicom płacić 400, czy 500 zł za parę kompletów ładnych mundurków. A na dowolność w stylu - białe kolanówki, czarna spódniczka taka i taka, długość taka i taka, kupcie gdzie chcecie, nie liczyłabym.[/QUOTE]
Wiem, że moje poglądy są zupełnie nierealne, ale uważam, że państwo powinno dawać mundurki dzieciom z biedniejszych rodzin. Jednak większość przemocy w szkole zasadza się na dyskryminacji wyglądu, a zwłaszcza ubrań. Dzieci wzajemnie się obserwują i zazwyczaj chcą mieć takie sukienki, buciki i bluzeczki jak koleżanki. Poza tym mam taki osobisty sentyment, gdyż ja sama zawsze chciałam chodzić w mundurku do szkoły, bardzo mi się to podobało, lecz niestety nie zaznałam tej przyjemności. |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:11.






[/QUOTE]





.
Poza tym moze ktos chce sie opalic i dlatego nosi szorty.
Potem strach, czy mogła w ten sposób złapać jakiegoś syfa.
