Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII - Strona 155 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2015-07-17, 21:54   #4621
ridja devojka
Zakorzenienie
 
Avatar ridja devojka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 14 671
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez bianeczkaa Pokaż wiadomość
Fochy strzela ze ona nie chce tabletki bo niedobra a miny robi i ma zagrywki jak moje 4 letnie dziecko. 2 dni temu cos sobie ustalali liste zakupow copotrzebne do porodu. Oczywiscie wszystko co dla niej jakies podklady to powiedziala jego siostrze bo on nie moze jej takich gorszacych rzeczy kulowac......oj bedzie mialo co zycie wedyfikowac
Ja się czasami sama z siebie śmieję, że jestem księżniczką, ale to bardziej w żartach mam takie zagrywki. Ale takich prawdziwych królewien z bąblem w nosie nie trawię... właśnie takich, co to tabletki nie wezmę, a bucik mnie uwiera, a oparzyłam się i podmuchaj... mam ochotę trzasnąć w łeb

Cytat:
Napisane przez truskafffka91 Pokaż wiadomość
Nie stresuj sie... Pomysl o dzidzi. Mezczyzni sami sie nie domysla.
Cytat:
Napisane przez elcia88 Pokaż wiadomość
mnie własnie wkurza ze mój maż ma problem zokazywaniem uczuc. a wystaryczło zeby mnie przytulil i powiedział ze nie przejmuj sie jest ok.
Też myślę, że się nie domyślił, że aż tak cię to zabolało. Facet ma inny tok rozumowania i czasami coś mu nie przyjdzie do głowy (a dla nas to życiowa tragedia). Na spokojnie mu powiedz, że było ci przykro, bo się starałaś a on tego nie docenił. Jak nie będziesz go oskarżać i płakać to pewnie łatwiej to zrozumie

Cytat:
Napisane przez agu23gda Pokaż wiadomość
teraz juz Ci przechodzi, ale wtedy w tym momencie jak się to zaczęło ja na Twoim miejscu na jego oczach wrzuciłabym to ciasto do śmietnika - ja taka jestem i nie raz tak już robilam jak się w☠☠☠☠iłam
No ja pewnie też bym tak zrobiła

Cytat:
Napisane przez agu23gda Pokaż wiadomość
Nie wiem czemu, nie mam cellulitu nadal, ale jednak gdzies to 8 kg na plusie jest... sutki takie ciemne i brzydkie... cycki opuchnięte... nie moge na siebie patrzeć i przez to mam wrażenie, że w jego oczach tez wyglądam brzydko, mimo, że on daje mi do zrozumienia cos zupelnie innego. Jest kochany, bo mówi wtedy, że mu sie podobam, nawet z tym brzuchem, ze mam super tylek i cała reszte... raz tak wyłam po tym jak mnie dotykal, ze on sam mial lzy w oczach. Mówił, że jest mu przykro, że tak o sobie myślę, bo to wszystko sobie wkręcilam, a dla niego nic sie nie zmienilo jesli chodzi o moj wyglad.
Mi się też nie podobają moje sutki, są ciemne i większe, ale skoro on twierdzi, że są super to nie mam powodu, by mu nie wierzyć. Ogólnie mniej komfortowo się czuję w swoim ciele, mam cellulit, czuję się dość pokracznie, cała moja gracja i sprawność przeminęły z wiatrem ale nie mam aż takich oporów. Po domu chodzę w majtkach i koszulce bardzo często, teraz np. siedzę w samej bieliźnie i jest ok. Gorzej się czuję jak muszę jakoś wstać, coś zrobić, a nawet z kanapy wstaję jak pokraka to mnie jakoś deprymuje. Nie dziwię się, że zrobiło mu się przykro, że jego dotyk doprowadza Cię do płaczu, ale też nie dziwię się Tobie, że czujesz się gorzej w swoim ciele. Ale może postaraj się mu uwierzyć, że mu się nadal podobasz inaczej, bo inaczej, wiadomo, ale nadal

Mam swoje autko!!!
__________________
ridja devojka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-17, 21:55   #4622
loudres
Zadomowienie
 
Avatar loudres
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Ski
Wiadomości: 1 405
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Ja tez czyje się ok, po za tym ze czasem mi przeszkadza i mnie gdzieniegdzie ciągnie. To Lubie jak mój facet łapie mnie za pupę i mówi że jestem sexy. Nawet jak kłamie to są słodkie kłamstewka
U nas była przeprowadzka to nie było takie mega ochoty na sex..ale wszystko wróciło do normy. Teraz męża nie ma prawie do końca wiec pewnie już w ciąży nie będzie igraszek.
loudres jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-17, 21:59   #4623
owieczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar owieczkaa
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7 897
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

To nasze samopoczucie to hormony i psychika. Mnie do dzisiaj zadziwia jak mi umysł płata figle - jednego dnia się czuję jak wielka locha i w każdym ciuchu się czuję źle. A drugiego dnia wstaję, stwierdzam że mam całkiem szczupłe nogi i zakładam spódniczkę. A umówmy się, nogi mi w jeden dzień nie wyszczuplały, to tylko moja głowa ze słoniowatych filarów zrobiła nogi Anji Rubik
__________________
Mała owca już z nami!
http://www.szipszop.pl/tickers/26518.gif
owieczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-17, 22:02   #4624
meryy82
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: wlkp.
Wiadomości: 4 565
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Hej
nie nadążam, a jutro od rana kolejny dzień w biegu
ale mamy fotelik samochodowy, w końcu mam chyba posegregowane ubranka i mam nowe żelazko


Cytat:
Napisane przez aakkzzii Pokaż wiadomość
32 t 0 d waga dziecka 2227
kolejne duże dzieciątko na wrzesień się szykuje

Cytat:
Napisane przez Danaeee84 Pokaż wiadomość
Witam się piątkowo Pierwszy raz od nie pamiętam kiedy przespałam 4 godziny z rzędu w nocy! I chyba dlatego udało mi się wyjść z łóżka o 9:30. Podreptałam rano po malinki dla siebie i borówki dla męża i odebrałam zamówione pierogi, więc dzisiaj będzie pyszny obiad (mam nadzieję).

Rozmawiałam wczoraj z mężem o planach na weekend. Pytam się co robimy, a on do mnie: ja sprzątam całe mieszkanie, a Ty odpoczywasz

Dzisiaj chyba jakiś dzień pytań, to i ja się dołączę. Kupowałyście jakieś ochraniacze na materacyk? Jeśli tak to jakie?
zazdroszczę takiego męża, mój trol od dzisiaj zaczyna urlop i jak powiedziałam, że fajnie, bo będziemy mogli zrobić większe porządki, to oczywiście już wąty miał, bo on ma urlop, a tu mu mówię o sprzątaniu.
meryy82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-17, 22:03   #4625
truskafffka91
Wtajemniczenie
 
Avatar truskafffka91
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 2 935
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez owieczkaa Pokaż wiadomość
To nasze samopoczucie to hormony i psychika. Mnie do dzisiaj zadziwia jak mi umysł płata figle - jednego dnia się czuję jak wielka locha i w każdym ciuchu się czuję źle. A drugiego dnia wstaję, stwierdzam że mam całkiem szczupłe nogi i zakładam spódniczkę. A umówmy się, nogi mi w jeden dzień nie wyszczuplały, to tylko moja głowa ze słoniowatych filarów zrobiła nogi Anji Rubik
No wlasnie, ja tez tak mam. Ciekawe dlaczego. Czy to obiektywne, czy subiektywne?
truskafffka91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-17, 22:04   #4626
Ana0611
Raczkowanie
 
Avatar Ana0611
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 108
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Hej dziewczyny,
Nie odzywałam się bo byliśmy w szpitalu i dopiero dzisiaj popołudniu nas wypisali.
Nasz mały ma niskie tętno, mamy jeździć codziennie na KTG + mamy skierowanie do poradni specjalistycznej (zalecenie i skierowanie dostaliśmy od lekarza prowadzącego) i mamy być przygotowani na to, że może zdarzyć się tak że będziemy rozpakowywani szybciej niż było to planowane...

Dodam tylko, że pielęgniarki i położne na oddziale patologii w Gdyni są super ale lekarze to zupełnie inna bajka... komentują to jak dziewczyny wyglądają w towarzystwie innych pacjentek i lekarzy (w szczególności gdy dziewczyna jest "przy kości") , mi próbowali wcisnąć leki na tarczycę po czym okazało się, że miała je dostać dziewczyna obok i chcieli mnie wysłać na cc po czym potem też się okazało, że pomyliły im się pacjentki... na wypisie mam wpisany nieprawdziwy powód przyjęcia i oczywiście, że niby biorę te leki na tarczycę, a parę linijek niżej podany wynik z badań tarczycy, który oczywiście jest prawidłowy.
Lekarz zapytany co z moim dzieckiem i jak mam postępować to powiedział, że wszytko mam na wypisie i mam zmykać, a zalecenie z wypisu brzmi cyt. "prowadzić oszczędny tryb życia" . Lekarz prowadzący jak to zobaczył to aż złapał się za głowę i powiedział, że nie będzie tego komentować...
Podsumowując - na 90% będę rodzić gdzie indziej i koleżanki z sali które były wypisane (w większości na swoje własne życzenie) są tego samego zdania.

A teraz zmykam spać bo ledwo żyję
__________________

Ana0611 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-17, 22:05   #4627
owieczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar owieczkaa
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7 897
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Moim zdaniem 100% subiektywne, bo jednak z rozmiaru 42 do 36 nogi nie szczupleją
__________________
Mała owca już z nami!
http://www.szipszop.pl/tickers/26518.gif
owieczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-17, 22:07   #4628
namisek1990
Wtajemniczenie
 
Avatar namisek1990
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 2 688
GG do namisek1990
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

owieczkaa
Rozbrajasz mnie dawaj mi tu fotke bo nie wierze, że masz takie nogi!! kłamczuchu!!:P

Mam ochotę na kleik ryżowy . Moje dziecko będzie biedne bo będę podjadać mu takie rzeczy...

Dziękuję za trzymanie kciuków i modlitwy za koleżankę! Jest już lepiej!
Druga dalej nic. Założyli jej cewnik dopochwowy (ten balonik), ale wypadł i nic się mimo tego nie dzieje... uparte to jej dziecko...

Ana0611
Masakra co za burdel!!! Dużo zdrówka dla Was! Bedzie dobrze!!!
__________________
Szalona żona i matka wariatka

Edytowane przez namisek1990
Czas edycji: 2015-07-17 o 22:09
namisek1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-17, 22:09   #4629
czarownica_tea
Zakorzenienie
 
Avatar czarownica_tea
 
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 6 750
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Ana- współczuje . To KTG to do dnia porodu masz robić??


Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
__________________
Mama małej czarowniczki Alki



czarownica_tea jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-17, 22:10   #4630
agu23gda
Wtajemniczenie
 
Avatar agu23gda
 
Zarejestrowany: 2013-05
Lokalizacja: Trójmiasto
Wiadomości: 2 131
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez Ana0611 Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny,
Nie odzywałam się bo byliśmy w szpitalu i dopiero dzisiaj popołudniu nas wypisali.
Nasz mały ma niskie tętno, mamy jeździć codziennie na KTG + mamy skierowanie do poradni specjalistycznej (zalecenie i skierowanie dostaliśmy od lekarza prowadzącego) i mamy być przygotowani na to, że może zdarzyć się tak że będziemy rozpakowywani szybciej niż było to planowane...

Dodam tylko, że pielęgniarki i położne na oddziale patologii w Gdyni są super ale lekarze to zupełnie inna bajka... komentują to jak dziewczyny wyglądają w towarzystwie innych pacjentek i lekarzy (w szczególności gdy dziewczyna jest "przy kości") , mi próbowali wcisnąć leki na tarczycę po czym okazało się, że miała je dostać dziewczyna obok i chcieli mnie wysłać na cc po czym potem też się okazało, że pomyliły im się pacjentki... na wypisie mam wpisany nieprawdziwy powód przyjęcia i oczywiście, że niby biorę te leki na tarczycę, a parę linijek niżej podany wynik z badań tarczycy, który oczywiście jest prawidłowy.
Lekarz zapytany co z moim dzieckiem i jak mam postępować to powiedział, że wszytko mam na wypisie i mam zmykać, a zalecenie z wypisu brzmi cyt. "prowadzić oszczędny tryb życia" . Lekarz prowadzący jak to zobaczył to aż złapał się za głowę i powiedział, że nie będzie tego komentować...
Podsumowując - na 90% będę rodzić gdzie indziej i koleżanki z sali które były wypisane (w większości na swoje własne życzenie) są tego samego zdania.

A teraz zmykam spać bo ledwo żyję
Nie wiem o ktory dokladnie szpital chodzi, ale moja siostra sie z jednym z gdynskich szpitali sadzi bo o maly wlos nie byloby ani mojej siostry ani jej dziecka. I w dokumentach i w wypisie tez wiele rzeczy sie nie zgadzalo.
agu23gda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-17, 22:14   #4631
meryy82
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: wlkp.
Wiadomości: 4 565
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez misiskuku Pokaż wiadomość
Ale się rano wystraszyłam. Obudziłam się zero ruchów, zjadłam śniadanie - cisza, już wpadłam w panikę, popłakałam się, zjadałam szybko brzoskwinię (jedyna słodka rzecz w domu), już miałam wstawać torbę do szpitala pakować a tu BACH, BACH! Uff.. coś czuję, że teraz będzie ciekawie.. To chyba mnie zapisywanie tych ruchów płodu tak nastawiło. A jak później po zakupach zjadłam jagodziankę i czekoladowe wafelki to mi się dostało po żebrach ale wolę to niż ciszę!
no, to to moje robi mi takie numery dość często, jak ja już
przygotowana by jechać na IP, to się łaskawie obudzi.

Choć wczoraj i dzisiaj nie mogę narzekać wygibasy robi od rana z przerwami cały dzień.
Najlepsze bo miałam dość poważną rozmowę, w sprawie pracy, omawiamy projekty i plan działania, gdy nagle czuję łup-łup i cały brzuch mi się rusza. Oj ciężko mi było się skupić

Cytat:
Napisane przez truskafffka91 Pokaż wiadomość
Ja też mam twardy brzuch jak dużo chodzę. Dlatego lepsza dla alternatywą dla mnie jest rower bądź samochod (chociaz ostatnio to drugie bardziej), ale wczoraj do sklepu pojechałam rowerem.

O maaaatko Werrrrrka! Rośnie Ci jak na drożdżach już w brzuchu.

Hahahaha....


U mnie na porodówkę zawsze wiózł stary duży Fiat
- ogólnie samochód maruda, bo czasami nie chciał jechać, ale na porodówkę nigdy nie było problemu!

zazdroszczę jazdy rowerem, mnie czasem kusi by wsiąść na miejski
i boję się, że jak dziecię się urodzi mogę nie mieć kiedy siąść na rower ;(
meryy82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-17, 22:21   #4632
ali_ma
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 557
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez czarownica_tea Pokaż wiadomość
O rany to ja sie czuje sexy . Mojemu TŻtowi sie podobam, sobie tez. Co prawda w igraszkach trochę fizjologia przeszkadza (brzuszek, siku itp) czasem trzeba improwizować


Wysłane z mojego iPhone przez Tapatalk
ja też się czułam sexy dopuki nie obejrzałam zdjęć z wesela

Ana0611 - szpital porażka, jak bym omijała go szerokim łukiem, bo jak pisała agu23gda jak jest rozbieżność w dokumentacji to potem ciężko cokolwiek udowodnić

Edytowane przez ali_ma
Czas edycji: 2015-07-17 o 22:24
ali_ma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-17, 22:30   #4633
truskafffka91
Wtajemniczenie
 
Avatar truskafffka91
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 2 935
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez owieczkaa Pokaż wiadomość
Moim zdaniem 100% subiektywne, bo jednak z rozmiaru 42 do 36 nogi nie szczupleją
Tak, rozmiar - rozmiarem, ale moze tak byc, ze jednego dnia ma sie wiecej celulitu wodnego niz drugiego.
truskafffka91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-17, 22:45   #4634
Blondynka17
Zadomowienie
 
Avatar Blondynka17
 
Zarejestrowany: 2014-07
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 365
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez elcia88 Pokaż wiadomość
No to macie szczęście. Kocham męża i nie mogę narzekać. Ale jego obijetnosc na moje ataki płaczu mnie dobijaja. On uważa że przesadzam
Elcia ja cie rozumiem w 100% moj tz jest kochany potrafi przytulic itp ale jak placze to go nie rusza... i tez zawsze daje mi do zrozumienia ze przesadzam. Nie wiem moze to dla tego ze nie wychowywal sie w pelnej rodzinie...

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 22:39 ---------- Poprzedni post napisano o 22:36 ----------

Cytat:
Napisane przez party_girl7 Pokaż wiadomość
Ja jak leżę na plecach to mam miękki brzuch i nic nie potrafię wymacać:/
U mnie czuć dupke raz z lewej raz z prawej strony pepka. Wiem ze lezy glowka w dol bo jak ma czkawke to mi podskakuje na samym dole 😊 tylko raz czulam ze przekrecil sie w bok ale szybko wrocil na dol 😉

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 22:45 ---------- Poprzedni post napisano o 22:39 ----------

Cytat:
Napisane przez ali_ma Pokaż wiadomość
ja też czytałam, że te pod materac są lepsze, chyba że dziecko śpi z nami w łóżku to wtedy te do pieluszki
ja będę kupować nianię z monitorem ruchu
Tez bym chciala masz juz jakas na oku?

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/3jgxhqvk7zqzw700.png
06.04. pierwsze kopniaczki
Blondynka17 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-17, 22:46   #4635
meryy82
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: wlkp.
Wiadomości: 4 565
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez TusiaeM Pokaż wiadomość
Aakkzzii, ale masz dużego dziecia
Widzę, że moja to kruszynka przy Waszych, bo w 30w4d miała 1495 g.
moja też gigantem wagowym nie będzie, a i na długość też ostatnio nie była już taka długa. ważne by zdrowe było
i mi jakoś na gigancie nie zależy, koleżanka ma 6 miesięcznego synka, który od początku był dużym chłopczykiem i już jest ciężki, że mają problem z noszeniem go

Cytat:
Napisane przez aakkzzii Pokaż wiadomość
a może mam źle obliczony termin porodu dlatego ona taka duża ?

byliśmy w urzędzie stanu cywilnego i to z kierownikiem osobiescie trzeba się umawiać by michał uznał dziecko...
wróciliśmy z kwitkiem.
zaraz jedziemy na wakacje jest mega gorąco ..
??my idziemy w poniedziałek załatwiać to uznanie ojcostwa i z tego co wiem, to każą przyjść w miarę wcześnie bo trochę to trwa, ale nie kazali się umawiać na specjalny dzień
meryy82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-17, 22:50   #4636
ridja devojka
Zakorzenienie
 
Avatar ridja devojka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 14 671
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez Blondynka17 Pokaż wiadomość
Elcia ja cie rozumiem w 100% moj tz jest kochany potrafi przytulic itp ale jak placze to go nie rusza... i tez zawsze daje mi do zrozumienia ze przesadzam. Nie wiem moze to dla tego ze nie wychowywal sie w pelnej rodzinie...
A właśnie mój mąż był wychowywany hm... dość chłodno i bezuczuciowo (przynajmniej jak dla mnie - byłam bardzo przytulanym i chwalonym dzieckiem), a nad wyraz potrafi okazywać uczucia i wyciągać rękę pierwszy, mój płacz (zdecydowanie zbyt częsty i często z błahych powodów) działa na niego rozbrajająco. Nawet jak uważa, że przesadzam. Bardzo to w nim cenię.
__________________
ridja devojka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-17, 22:55   #4637
ali_ma
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 557
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez Blondynka17 Pokaż wiadomość

Tez bym chciala masz juz jakas na oku?
ja myślę o angelcare-ac401,
ali_ma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-17, 22:55   #4638
Blondynka17
Zadomowienie
 
Avatar Blondynka17
 
Zarejestrowany: 2014-07
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 365
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez ridja devojka Pokaż wiadomość
A właśnie mój mąż był wychowywany hm... dość chłodno i bezuczuciowo (przynajmniej jak dla mnie - byłam bardzo przytulanym i chwalonym dzieckiem), a nad wyraz potrafi okazywać uczucia i wyciągać rękę pierwszy, mój płacz (zdecydowanie zbyt częsty i często z błahych powodów) działa na niego rozbrajająco. Nawet jak uważa, że przesadzam. Bardzo to w nim cenię.
To zazdroszcze, bo nie raz mnie trzesie ze nie potrafi okazywac empatii w tedy kiedy tego potrzebuje. A czasami wystarczyloby poprostu podejsc i przytulic. Jak widac ile ludzi tyle zachowan.

Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/3jgxhqvk7zqzw700.png
06.04. pierwsze kopniaczki

Edytowane przez Blondynka17
Czas edycji: 2015-07-17 o 22:56
Blondynka17 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-17, 23:06   #4639
owieczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar owieczkaa
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 7 897
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez namisek1990 Pokaż wiadomość
owieczkaa
Rozbrajasz mnie dawaj mi tu fotke bo nie wierze, że masz takie nogi!! kłamczuchu!!:P
Za dnia cyknę ale nie wiem czy to takie miarodajne bez skali Mogę dać jak w internetach "banana for scale"
Cytat:
Napisane przez Ana0611 Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny,
Nie odzywałam się bo byliśmy w szpitalu i dopiero dzisiaj popołudniu nas wypisali.
Nasz mały ma niskie tętno, mamy jeździć codziennie na KTG + mamy skierowanie do poradni specjalistycznej (zalecenie i skierowanie dostaliśmy od lekarza prowadzącego) i mamy być przygotowani na to, że może zdarzyć się tak że będziemy rozpakowywani szybciej niż było to planowane...
Niezbyt dobre wieści, ale dobrze że jesteście pod opieką... mam nadzieję że leczą lepiej niż papiery wypisują. Strasznie nieprofesjonalne to jest, jak byś dostała dużą dawkę leków na tarczycę to to by się mogło skończyć tragicznie.
__________________
Mała owca już z nami!
http://www.szipszop.pl/tickers/26518.gif
owieczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-17, 23:11   #4640
meryy82
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Lokalizacja: wlkp.
Wiadomości: 4 565
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez elcia88 Pokaż wiadomość
No to macie szczęście. Kocham męża i nie mogę narzekać. Ale jego obijetnosc na moje ataki płaczu mnie dobijaja. On uważa że przesadzam

mój tez obojętny, albo wręcz wkurzający, bo się pyta o co mi tym razem chodzi


jest nadrobiłam, mogę iść spać, a coś czuję, że ktoś ma ochotę jeszcze poskakać w maminym brzuszku jejku jak ja to kocham będzie mi tego brakowało
meryy82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-17, 23:23   #4641
loudres
Zadomowienie
 
Avatar loudres
 
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Ski
Wiadomości: 1 405
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez meryy82 Pokaż wiadomość
moja też gigantem wagowym nie będzie, a i na długość też ostatnio nie była już taka długa. ważne by zdrowe było
i mi jakoś na gigancie nie zależy, koleżanka ma 6 miesięcznego synka, który od początku był dużym chłopczykiem i już jest ciężki, że mają problem z noszeniem go



??my idziemy w poniedziałek załatwiać to uznanie ojcostwa i z tego co wiem, to każą przyjść w miarę wcześnie bo trochę to trwa, ale nie kazali się umawiać na specjalny dzień
To ze dziecko rodzi się większe nie oznacza ze później będzie rosło jak na drożdżach
Mój pierwszy urodził się duży bo 4050. Ale później nie przybieral intensywnie. I w sumie się wyrownalo. Teraz to malutki chudzielec. A za to mojej siostry urodził się lekko ponad 3 kg i jak zaczął przybierać to masakra! Teraz jak oddaje ciuchy po moim 8 latku to jej 5 latek zakłada i jest dobre na teraz. A w spodnie się nie mieści. Siora mówi ze mu widać dupke hihih . Bo akurat ja dla mojego kupuje super slim spodnie.. bo inaczej to jak worki
loudres jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-17, 23:35   #4642
Mediona
Zadomowienie
 
Avatar Mediona
 
Zarejestrowany: 2011-03
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 1 996
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez ali_ma Pokaż wiadomość
ja myślę o angelcare-ac401,
Tez mam ten. U nas bratowa miala, szwagierka i kuzynka do 2 dzieci. U wszystkich sie sprawdzilo.

---------- Dopisano o 22:34 ---------- Poprzedni post napisano o 22:31 ----------

Wow. Nadrobilam was. Nie miałam czasu was podczytac. Polecialam na stragan po kalafior, wysprzatalam caly dom. Zrobilam obiad ogarnelam się. No i tak jakos zlecialo. Moj sie dzisiaj mnie zapytał kiedy pakuje torbe do szpitala? No chyba musze juz o tym zaczac myslec, bo dzisiaj juz zaczelam 31 tc . Po niedzieli zaczynam prac no i się pakowac.

---------- Dopisano o 22:35 ---------- Poprzedni post napisano o 22:34 ----------

A juz mi ślinka cieknie. Jutro moj maz zabiera mnie do Chinskiej restauracji. Mniam mniam mniam
__________________
02.07.2001
24.12.2008
12.11.2011
19.09.2015 Mała Mi.
http://www.rodzice.pl/suwaczki/showticker/21309
Mediona jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-18, 01:36   #4643
Panna Izabela
Zakorzenienie
 
Avatar Panna Izabela
 
Zarejestrowany: 2013-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 161
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez Virves Pokaż wiadomość
Kupiłam ją w tamtym tyg. Kolory dostępne jakie były to właśnie malina, granat i szary. Jest na takich cienkich ramiączkach - możne je regulować a pod biustem ma dwa marszczenia tzn. jedno pod lewą drugie pod prawą piersią. Marszczenia idealnie mieszczą mi się nad brzuchem i wygląda to tak jak powinno. Przymierzałam inne kiecki ale nie zawsze dobrze wyglądała przestrzeń między piersiami a brzucholem
Teraz tylko rozmiar M dostępny, ale tylko przez neta, w Warszawie już nie ma
No nic, zrobię jeszcze raz rundkę po sklepach.

Szwagierka do mnie napisała dziś. Najpierw mnie zirytowała, bo pytała, kiedy się wybieramy do rodziców (dobrze wie, że dopiero na wesele, mówiliśmy to już 1000 razy) i czy mój tż wolnego by nie dostał na sobotę, to byśmy przyjechali... Mam już dość tego jęczenia, że przyjeżdżamy za rzadko, że mieszkamy daleko i moglibyśmy wpadać często, że nas wszyscy tak rzadko widzą - widzieliśmy się 2 tygodnie temu i widzimy raz w miesiącu (czasem 2), dla mnie to aż za często Nie moja wina, że szwagierka 3x w tygodniu i w każdy weekend jest u rodziców. Tż jest inny, bo my lubimy siedzieć razem we dwoje, nie nudzimy się ze sobą, mamy swoje życie i nie będziemy pędzić ponad 100km w jedną stronę, żeby nas moja teściowa zobaczyła a ona nie przyjedzie, bo "za stara" na takie podróże (nie to, że ma 45 lat...). Tak stękają o te przyjazdy, że się odechciewa z nimi rozmawiać. No i niemiło odpisałam szwagierce, że tż nie musi brać wolnego, bo soboty są dobrowolne i przyjeżdżamy dopiero na wesele i koniec. No to się wprosili do nas na niedzielę. Myślę sobie - git, ich dwoje plus dziecko, na obiad, damy radę. Ale nieee - szwagierka zabiera ze sobą też teściów oczywiście (i co niby miałam powiedzieć, że nie chcę ich wszystkich na raz???), mimo że mówiliśmy, że mamy malutkie mieszkanie i się nie zmieścimy tyyyle razy. Wg niej się zmieścimy i już (jedna kanapa plus jeden fotel, faktycznie, full miejsca na 7-9 osób...)
I mam problem z obiadem oczywiście. Nie dość, że muszą być dwa dania, bo teść ma zawsze rosół/pomidorową (codziennie, a w niedzielę to mus), to na drugie nie mam pojęcia, co zrobić. Teść nie je niczego, co ma śmietanę/masło/ser żółty, nie przepadają za makaronami i ogólnie w domu jedzą albo mielone, kotlety z piersi, albo sos z mięsem. I tak na zmianę...
__________________
30.07.2015 Wiktoria nasz Aniołek

http://www.suwaczek.pl/cache/97014df637.png

ŻONA od 30.08.2014

ZARĘCZENI 28.11.2012
RAZEM 17.09.2010
Panna Izabela jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-18, 02:24   #4644
meneq
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 7 924
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez agu23gda Pokaż wiadomość
o matko zasnelam chwile po 14tej i dopiero sie obudzilam... teraz bede buszować do późna.
Sandrusia91 a ja wczoraj bylam w rossmanie i szukalam - nie bylo. Pytalam pani ale powiedziala, że nieeeee... biustonoszy nie maaaająąą... mają tylko majtkiiii... a że była babka ślamazarna to juz nie dopytalam czy to tylko w tym rossmanie nie mają czy w ogole bo patrzyla sie na mnie przedziwnie.

A co do strachu w czasie porodu, ja też się boje komplikacji, ale bardziej panicznie boje sie bólu. Czasami jak mnie np wykręca bo nie robilam długo "dwójki" , albo jak mnie ostatnio to krocze bolalo, ze wstac nie moglam to sobie pomyslalam, co to bedzie jesli mnie to juz tak straszliwie boli i ciezko mi to znosić. Ja z resztą zawsze mialam niski próg bólu i to mnie martwi, że w czasie porodu zamiast dac z siebie wszystko i współpracowac - dla dobra dziecko i szybszego porodu - ja bede użalać się nad sobą, że mnie tak straszliwie boli i drzeć ryja i wyć.

W czasie porodu czesc roboty zrobia za nas hormony, na uzalanie sie czasu tez nie bedzie - to bedzie walka. Oczywiscie podzielam wszystkie Wasze obawy, ale z drugiej strony wizyty u lekarza, rozmowy z polozna, chodzenie do sr, rodzenie z tz ma choc troche je zniwelowac. Psychika bedzie bardzo wazna, wiec moze warto byloby jakos sobie choc z czescia strachu poradzic przed godzina zero. Strach blokuje bardzo

---------- Dopisano o 01:45 ---------- Poprzedni post napisano o 01:41 ----------

[QUOTE=truskafffka91;52118 236]
Cytat:
Napisane przez namisek1990 Pokaż wiadomość
Ło myślałam, że przez te kilka godzin będzie dużo do nadrabiania a tu tylko troszkę



truskafffka91

Widzę podejście ma jak mój jeszcze sprzed kilku tygodni.

Moja ciotka jadła w pierwszej ciąży glinę a w drugiej kredę!!! Są takie odchyły...





Kreda bym tez nie pogardzila!

To chyba masz spore niedobory ;-)

---------- Dopisano o 01:47 ---------- Poprzedni post napisano o 01:45 ----------

Cytat:
Napisane przez elcia88 Pokaż wiadomość
on w ogole chyba nie rozumie czemu ja wyje. Pyta mnie o co mi chodzi. a ja tylko jestem w stanie wydusic NIC KU.WA!!! juz sama nie wiem czy to ja jestem jakas dziwna bo mi ciąża na mózg wali, . Juz sama mam wyrzuty sumienia ze ledwo co przyszedł z pracy a ja jakieś histerie odwalam. wkurzyłam sie głownie na to ze jakby mi powiedział jakie ciasto chce to bym mu zrobiła. a tak nie wiem już sama czy to co zrobiłam to mam w pi z du do kosza wy je bać... Glupia jakas ta sytacja jak czytam to co napisałam ale normalnie same łzy mi napływaja do oczu a jeszcze jak widze jak jest obojetny na moje łzy to tym bardziej chce mi sie wyc. a nie chce dzidzi juz niepokoic moim stanem.

Znam takie sytuacje: u mnie tez bywaja, nawet nie w ciazy i reakcje nasze podobne; ja bym ciasto oddala smietnikowi i koniec ze swietowania urodzin

---------- Dopisano o 01:51 ---------- Poprzedni post napisano o 01:47 ----------

Cytat:
Napisane przez elcia88 Pokaż wiadomość
no pewnie, nie ma co zgrywać bohaterki skoro Cie boli. musimy sie oszczedzac.

---------- Dopisano o 19:33 ---------- Poprzedni post napisano o 19:31 ----------

mnie własnie wkurza ze mój maż ma problem zokazywaniem uczuc. a wystaryczło zeby mnie przytulil i powiedział ze nie przejmuj sie jest ok.

---------- Dopisano o 19:34 ---------- Poprzedni post napisano o 19:33 ----------

i tu nie chodzi że marudzi na jedzenie ale ze nie umie mnie pocieszyc

To mu to powiedz! On bardzo prawdopodobne, ze o tym nie wie

---------- Dopisano o 02:01 ---------- Poprzedni post napisano o 01:51 ----------

Cytat:
Napisane przez ridja devojka Pokaż wiadomość
Ja się czasami sama z siebie śmieję, że jestem księżniczką, ale to bardziej w żartach mam takie zagrywki. Ale takich prawdziwych królewien z bąblem w nosie nie trawię... właśnie takich, co to tabletki nie wezmę, a bucik mnie uwiera, a oparzyłam się i podmuchaj... mam ochotę trzasnąć w łeb











Też myślę, że się nie domyślił, że aż tak cię to zabolało. Facet ma inny tok rozumowania i czasami coś mu nie przyjdzie do głowy (a dla nas to życiowa tragedia). Na spokojnie mu powiedz, że było ci przykro, bo się starałaś a on tego nie docenił. Jak nie będziesz go oskarżać i płakać to pewnie łatwiej to zrozumie







No ja pewnie też bym tak zrobiła







Mi się też nie podobają moje sutki, są ciemne i większe, ale skoro on twierdzi, że są super to nie mam powodu, by mu nie wierzyć. Ogólnie mniej komfortowo się czuję w swoim ciele, mam cellulit, czuję się dość pokracznie, cała moja gracja i sprawność przeminęły z wiatrem ale nie mam aż takich oporów. Po domu chodzę w majtkach i koszulce bardzo często, teraz np. siedzę w samej bieliźnie i jest ok. Gorzej się czuję jak muszę jakoś wstać, coś zrobić, a nawet z kanapy wstaję jak pokraka to mnie jakoś deprymuje. Nie dziwię się, że zrobiło mu się przykro, że jego dotyk doprowadza Cię do płaczu, ale też nie dziwię się Tobie, że czujesz się gorzej w swoim ciele. Ale może postaraj się mu uwierzyć, że mu się nadal podobasz inaczej, bo inaczej, wiadomo, ale nadal



Mam swoje autko!!!

Mnie moje cialo nie przeszkadza, ba sutki w koncu pociemnialy czyli wrocily do swojego pierwotnego koloru, bo tak to przez ponad 2 lata karmienia zbladly niesamowicie; w relacjach z tz tez nic sie nie zmienilo.

---------- Dopisano o 02:06 ---------- Poprzedni post napisano o 02:01 ----------

Cytat:
Napisane przez Ana0611 Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny,
Nie odzywałam się bo byliśmy w szpitalu i dopiero dzisiaj popołudniu nas wypisali.
Nasz mały ma niskie tętno, mamy jeździć codziennie na KTG + mamy skierowanie do poradni specjalistycznej (zalecenie i skierowanie dostaliśmy od lekarza prowadzącego) i mamy być przygotowani na to, że może zdarzyć się tak że będziemy rozpakowywani szybciej niż było to planowane...

Dodam tylko, że pielęgniarki i położne na oddziale patologii w Gdyni są super ale lekarze to zupełnie inna bajka... komentują to jak dziewczyny wyglądają w towarzystwie innych pacjentek i lekarzy (w szczególności gdy dziewczyna jest "przy kości") , mi próbowali wcisnąć leki na tarczycę po czym okazało się, że miała je dostać dziewczyna obok i chcieli mnie wysłać na cc po czym potem też się okazało, że pomyliły im się pacjentki... na wypisie mam wpisany nieprawdziwy powód przyjęcia i oczywiście, że niby biorę te leki na tarczycę, a parę linijek niżej podany wynik z badań tarczycy, który oczywiście jest prawidłowy.
Lekarz zapytany co z moim dzieckiem i jak mam postępować to powiedział, że wszytko mam na wypisie i mam zmykać, a zalecenie z wypisu brzmi cyt. "prowadzić oszczędny tryb życia" . Lekarz prowadzący jak to zobaczył to aż złapał się za głowę i powiedział, że nie będzie tego komentować...
Podsumowując - na 90% będę rodzić gdzie indziej i koleżanki z sali które były wypisane (w większości na swoje własne życzenie) są tego samego zdania.

A teraz zmykam spać bo ledwo żyję

Kciuki za Was!

---------- Dopisano o 02:24 ---------- Poprzedni post napisano o 02:06 ----------

Cytat:
Napisane przez Panna Izabela Pokaż wiadomość
Teraz tylko rozmiar M dostępny, ale tylko przez neta, w Warszawie już nie ma

No nic, zrobię jeszcze raz rundkę po sklepach.



Szwagierka do mnie napisała dziś. Najpierw mnie zirytowała, bo pytała, kiedy się wybieramy do rodziców (dobrze wie, że dopiero na wesele, mówiliśmy to już 1000 razy) i czy mój tż wolnego by nie dostał na sobotę, to byśmy przyjechali... Mam już dość tego jęczenia, że przyjeżdżamy za rzadko, że mieszkamy daleko i moglibyśmy wpadać często, że nas wszyscy tak rzadko widzą - widzieliśmy się 2 tygodnie temu i widzimy raz w miesiącu (czasem 2), dla mnie to aż za często Nie moja wina, że szwagierka 3x w tygodniu i w każdy weekend jest u rodziców. Tż jest inny, bo my lubimy siedzieć razem we dwoje, nie nudzimy się ze sobą, mamy swoje życie i nie będziemy pędzić ponad 100km w jedną stronę, żeby nas moja teściowa zobaczyła a ona nie przyjedzie, bo "za stara" na takie podróże (nie to, że ma 45 lat...). Tak stękają o te przyjazdy, że się odechciewa z nimi rozmawiać. No i niemiło odpisałam szwagierce, że tż nie musi brać wolnego, bo soboty są dobrowolne i przyjeżdżamy dopiero na wesele i koniec. No to się wprosili do nas na niedzielę. Myślę sobie - git, ich dwoje plus dziecko, na obiad, damy radę. Ale nieee - szwagierka zabiera ze sobą też teściów oczywiście (i co niby miałam powiedzieć, że nie chcę ich wszystkich na raz???), mimo że mówiliśmy, że mamy malutkie mieszkanie i się nie zmieścimy tyyyle razy. Wg niej się zmieścimy i już (jedna kanapa plus jeden fotel, faktycznie, full miejsca na 7-9 osób...)

I mam problem z obiadem oczywiście. Nie dość, że muszą być dwa dania, bo teść ma zawsze rosół/pomidorową (codziennie, a w niedzielę to mus), to na drugie nie mam pojęcia, co zrobić. Teść nie je niczego, co ma śmietanę/masło/ser żółty, nie przepadają za makaronami i ogólnie w domu jedzą albo mielone, kotlety z piersi, albo sos z mięsem. I tak na zmianę...

Ty podejmujesz gosci i albo sie tesc dostosuje, albo bedzie glodny. Mozesz jeszcze do tesciowej zadzwonic i powiedziec, zeby walowke dla niego wziela ;-)
meneq jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-18, 07:23   #4645
ali_ma
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 557
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez Panna Izabela Pokaż wiadomość
.

Szwagierka do mnie napisała dziś. Najpierw mnie zirytowała, bo pytała, kiedy się wybieramy do rodziców (dobrze wie, że dopiero na wesele, mówiliśmy to już 1000 razy) i czy mój tż wolnego by nie dostał na sobotę, to byśmy przyjechali... Mam już dość tego jęczenia, że przyjeżdżamy za rzadko, że mieszkamy daleko i moglibyśmy wpadać często, że nas wszyscy tak rzadko widzą - widzieliśmy się 2 tygodnie temu i widzimy raz w miesiącu (czasem 2), dla mnie to aż za często Nie moja wina, że szwagierka 3x w tygodniu i w każdy weekend jest u rodziców. Tż jest inny, bo my lubimy siedzieć razem we dwoje, nie nudzimy się ze sobą, mamy swoje życie i nie będziemy pędzić ponad 100km w jedną stronę, żeby nas moja teściowa zobaczyła a ona nie przyjedzie, bo "za stara" na takie podróże (nie to, że ma 45 lat...). Tak stękają o te przyjazdy, że się odechciewa z nimi rozmawiać. No i niemiło odpisałam szwagierce, że tż nie musi brać wolnego, bo soboty są dobrowolne i przyjeżdżamy dopiero na wesele i koniec. No to się wprosili do nas na niedzielę. Myślę sobie - git, ich dwoje plus dziecko, na obiad, damy radę. Ale nieee - szwagierka zabiera ze sobą też teściów oczywiście (i co niby miałam powiedzieć, że nie chcę ich wszystkich na raz???), mimo że mówiliśmy, że mamy malutkie mieszkanie i się nie zmieścimy tyyyle razy. Wg niej się zmieścimy i już (jedna kanapa plus jeden fotel, faktycznie, full miejsca na 7-9 osób...)
I mam problem z obiadem oczywiście. Nie dość, że muszą być dwa dania, bo teść ma zawsze rosół/pomidorową (codziennie, a w niedzielę to mus), to na drugie nie mam pojęcia, co zrobić. Teść nie je niczego, co ma śmietanę/masło/ser żółty, nie przepadają za makaronami i ogólnie w domu jedzą albo mielone, kotlety z piersi, albo sos z mięsem. I tak na zmianę...
Nie wiem jak liczysz, ale mi wychodzi 6+dziecko ale ja nie o tym
Ja nie rozumiem słowa muszą. To on będzie u Ciebie gościem i to on musi się dostosować. Ja uważam, że powinnaś zrobić coś na co Wy macie ochotę i przy czym nie będziesz musiała stać godzinami w kuchni, a jak mu się nie podoba to niech głodny chodzi lub do restauracji idzie. Tam dostanie to na co będzie miał ochotę a jak tz chce dwa dania dla tatusia to niech sam gotuje
ali_ma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-18, 07:26   #4646
bianeczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar bianeczkaa
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 13 722
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez elcia88 Pokaż wiadomość
A ja właśnie miałam atak płaczu. Mąż ma jutro imieniny więc upieklam mu ciasto. Jakiś bisxkopt przełożony masa. Mówię że jakieś ciasto robię z własnej radosnej twórczości bo takie miałam składniki. A on ze skoro byłam na zakupach tp mogłam kupić składniki do 3 bitą bo on lubi. Ja w ryk że to drogie ciasto a miałam się nie wyglupiac z zakupami. I tak siedzę i rycze że jestem beznadziejna a ten zamiast mnie pocieszyc to złapał nerwa że co ja wyprawiam, zaraz bedzie mnie na ip wiózł bo coś mi się stanie. I tak nadal rycze bo jeszcze bardziej mi przykro że nie umię mnie picieszyc. Teraz leży i udaje ze śpi a ja dalej rycze
Typowy facet typowa sytuacja. Nie pezejmuj sie, u nas po tylu latach po prostu to olewam bo szkoda nerwow na takke fochy facetow. Ja bym powiedziala zw jak mu sie nie podoba to niech mu mamusia upiecze albo sam sie moze wykazac. Watpie zeby on na twoje jakiekolwiek upiekl rakze niech sie wypcha sianem i cieszy ze sie starasz.

Moje dzisiejsze ktg.......i to nie puls.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg 1437197148455.jpg (49,8 KB, 17 załadowań)
__________________
Pozdro

Zapraszam na mojego BLOGA KOSMETYCZNEGO
http://carlacosmetics.blogspot.com/

22.08.2015 - Nasza Jagodzianka

Wspólnie zamawiamy buty
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=778031


bianeczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-18, 07:33   #4647
ali_ma
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2015-05
Wiadomości: 557
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez Mediona Pokaż wiadomość

---------- Dopisano o 22:34 ---------- Poprzedni post napisano o 22:31 ----------

[/COLOR]Wow. Nadrobilam was. Nie miałam czasu was podczytac. Polecialam na stragan po kalafior, wysprzatalam caly dom. Zrobilam obiad ogarnelam się. No i tak jakos zlecialo. Moj sie dzisiaj mnie zapytał kiedy pakuje torbe do szpitala? No chyba musze juz o tym zaczac myslec, bo dzisiaj juz zaczelam 31 tc . Po niedzieli zaczynam prac no i się pakowac.[COLOR="Silver"]
Ja dziś zaczynam 33 tydzień i jakoś zero werwy do pakowania, położna radziła mieć spakowana w 36 i mam na razie w głowie, że jest jeszcze czas, o kur.. właśnie sobie uświadomiłam, że zapomniałam koszule zamówić
ali_ma jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-18, 07:34   #4648
bianeczkaa
Zakorzenienie
 
Avatar bianeczkaa
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 13 722
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez Panna Izabela Pokaż wiadomość
Teraz tylko rozmiar M dostępny, ale tylko przez neta, w Warszawie już nie ma
No nic, zrobię jeszcze raz rundkę po sklepach.

Szwagierka do mnie napisała dziś. Najpierw mnie zirytowała, bo pytała, kiedy się wybieramy do rodziców (dobrze wie, że dopiero na wesele, mówiliśmy to już 1000 razy) i czy mój tż wolnego by nie dostał na sobotę, to byśmy przyjechali... Mam już dość tego jęczenia, że przyjeżdżamy za rzadko, że mieszkamy daleko i moglibyśmy wpadać często, że nas wszyscy tak rzadko widzą - widzieliśmy się 2 tygodnie temu i widzimy raz w miesiącu (czasem 2), dla mnie to aż za często Nie moja wina, że szwagierka 3x w tygodniu i w każdy weekend jest u rodziców. Tż jest inny, bo my lubimy siedzieć razem we dwoje, nie nudzimy się ze sobą, mamy swoje życie i nie będziemy pędzić ponad 100km w jedną stronę, żeby nas moja teściowa zobaczyła a ona nie przyjedzie, bo "za stara" na takie podróże (nie to, że ma 45 lat...). Tak stękają o te przyjazdy, że się odechciewa z nimi rozmawiać. No i niemiło odpisałam szwagierce, że tż nie musi brać wolnego, bo soboty są dobrowolne i przyjeżdżamy dopiero na wesele i koniec. No to się wprosili do nas na niedzielę. Myślę sobie - git, ich dwoje plus dziecko, na obiad, damy radę. Ale nieee - szwagierka zabiera ze sobą też teściów oczywiście (i co niby miałam powiedzieć, że nie chcę ich wszystkich na raz???), mimo że mówiliśmy, że mamy malutkie mieszkanie i się nie zmieścimy tyyyle razy. Wg niej się zmieścimy i już (jedna kanapa plus jeden fotel, faktycznie, full miejsca na 7-9 osób...)
I mam problem z obiadem oczywiście. Nie dość, że muszą być dwa dania, bo teść ma zawsze rosół/pomidorową (codziennie, a w niedzielę to mus), to na drugie nie mam pojęcia, co zrobić. Teść nie je niczego, co ma śmietanę/masło/ser żółty, nie przepadają za makaronami i ogólnie w domu jedzą albo mielone, kotlety z piersi, albo sos z mięsem. I tak na zmianę...
A to ty jedziesz do nich czy oni do ciebie? Nie przesadzajmy to teraz masz menu dostosowywac pod kazdego? Zrob to co lubisz a jak im nie pasuje to nie h nie jedza. Sa u was wiec niech jedza tak jak wy. A jak beda grymasic to coz.....nie h nie jedza i tyle moze przynajmniej wiecej nie beda sie wpraszac Ja jak do kogos jade to jak czegos nie lubie to albo prosze o mala porcje zeby tylmo sprobowac albo nie jem wcale i noe robie ambarasu ze ja nie lubie karkowki i ma tego nie byc!
__________________
Pozdro

Zapraszam na mojego BLOGA KOSMETYCZNEGO
http://carlacosmetics.blogspot.com/

22.08.2015 - Nasza Jagodzianka

Wspólnie zamawiamy buty
https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=778031


bianeczkaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-18, 08:13   #4649
ridja devojka
Zakorzenienie
 
Avatar ridja devojka
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 14 671
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez Panna Izabela Pokaż wiadomość
I mam problem z obiadem oczywiście. Nie dość, że muszą być dwa dania, bo teść ma zawsze rosół/pomidorową (codziennie, a w niedzielę to mus), to na drugie nie mam pojęcia, co zrobić. Teść nie je niczego, co ma śmietanę/masło/ser żółty, nie przepadają za makaronami i ogólnie w domu jedzą albo mielone, kotlety z piersi, albo sos z mięsem. I tak na zmianę...
Wiesz co... ja na Twoim miejscu na 100% nie zrobiłabym żadnej zupy. Specjalnie. Serio. Bo oni się wpraszają, ty jesteś w ciąży, masz mieć nawał gości, których nie chciałaś i jeszcze stać przy gorących garach, bo ktoś ma takie fanaberie, że musi mieć dwa dania. Ja rozumiem, że ktoś ma alergie, czy jakieś przekonania, wtedy mogę się dostosować, ale to, że ktoś musi mieć zupę albo kotleta to sorry, ale nie
Wiesz co - zrób coś prostego i nieskomplikowanego i w razie kwaśnych min powiedz, że gdybyś miała lepsze warunki i więcej czasu, to lepiej byś ich ugościła a najlepiej nic nie mów, tylko zrób dobrą minę do złej gry i po prostu daj im obiad bez komentarza. Chyba, że Twój facet ma ochotę, to niech robi tatusiowi rosół
__________________
ridja devojka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-07-18, 08:29   #4650
Blondynka17
Zadomowienie
 
Avatar Blondynka17
 
Zarejestrowany: 2014-07
Lokalizacja: dolnośląskie
Wiadomości: 1 365
Dot.: Mamusie wrześniowe 2015 r. cz. VII

Cytat:
Napisane przez Ana0611 Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny,
Nie odzywałam się bo byliśmy w szpitalu i dopiero dzisiaj popołudniu nas wypisali.
Nasz mały ma niskie tętno, mamy jeździć codziennie na KTG + mamy skierowanie do poradni specjalistycznej (zalecenie i skierowanie dostaliśmy od lekarza prowadzącego) i mamy być przygotowani na to, że może zdarzyć się tak że będziemy rozpakowywani szybciej niż było to planowane...

Dodam tylko, że pielęgniarki i położne na oddziale patologii w Gdyni są super ale lekarze to zupełnie inna bajka... komentują to jak dziewczyny wyglądają w towarzystwie innych pacjentek i lekarzy (w szczególności gdy dziewczyna jest "przy kości") , mi próbowali wcisnąć leki na tarczycę po czym okazało się, że miała je dostać dziewczyna obok i chcieli mnie wysłać na cc po czym potem też się okazało, że pomyliły im się pacjentki... na wypisie mam wpisany nieprawdziwy powód przyjęcia i oczywiście, że niby biorę te leki na tarczycę, a parę linijek niżej podany wynik z badań tarczycy, który oczywiście jest prawidłowy.
Lekarz zapytany co z moim dzieckiem i jak mam postępować to powiedział, że wszytko mam na wypisie i mam zmykać, a zalecenie z wypisu brzmi cyt. "prowadzić oszczędny tryb życia" . Lekarz prowadzący jak to zobaczył to aż złapał się za głowę i powiedział, że nie będzie tego komentować...
Podsumowując - na 90% będę rodzić gdzie indziej i koleżanki z sali które były wypisane (w większości na swoje własne życzenie) są tego samego zdania.

A teraz zmykam spać bo ledwo żyję

Cytat:
Napisane przez Panna Izabela Pokaż wiadomość
Teraz tylko rozmiar M dostępny, ale tylko przez neta, w Warszawie już nie ma
No nic, zrobię jeszcze raz rundkę po sklepach.

Szwagierka do mnie napisała dziś. Najpierw mnie zirytowała, bo pytała, kiedy się wybieramy do rodziców (dobrze wie, że dopiero na wesele, mówiliśmy to już 1000 razy) i czy mój tż wolnego by nie dostał na sobotę, to byśmy przyjechali... Mam już dość tego jęczenia, że przyjeżdżamy za rzadko, że mieszkamy daleko i moglibyśmy wpadać często, że nas wszyscy tak rzadko widzą - widzieliśmy się 2 tygodnie temu i widzimy raz w miesiącu (czasem 2), dla mnie to aż za często Nie moja wina, że szwagierka 3x w tygodniu i w każdy weekend jest u rodziców. Tż jest inny, bo my lubimy siedzieć razem we dwoje, nie nudzimy się ze sobą, mamy swoje życie i nie będziemy pędzić ponad 100km w jedną stronę, żeby nas moja teściowa zobaczyła a ona nie przyjedzie, bo "za stara" na takie podróże (nie to, że ma 45 lat...). Tak stękają o te przyjazdy, że się odechciewa z nimi rozmawiać. No i niemiło odpisałam szwagierce, że tż nie musi brać wolnego, bo soboty są dobrowolne i przyjeżdżamy dopiero na wesele i koniec. No to się wprosili do nas na niedzielę. Myślę sobie - git, ich dwoje plus dziecko, na obiad, damy radę. Ale nieee - szwagierka zabiera ze sobą też teściów oczywiście (i co niby miałam powiedzieć, że nie chcę ich wszystkich na raz???), mimo że mówiliśmy, że mamy malutkie mieszkanie i się nie zmieścimy tyyyle razy. Wg niej się zmieścimy i już (jedna kanapa plus jeden fotel, faktycznie, full miejsca na 7-9 osób...) ala:
I mam problem z obiadem oczywiście. Nie dość, że muszą być dwa dania, bo teść ma zawsze rosół/pomidorową (codziennie, a w niedzielę to mus), to na drugie nie mam pojęcia, co zrobić. Teść nie je niczego, co ma śmietanę/masło/ser żółty, nie przepadają za makaronami i ogólnie w domu jedzą albo mielone, kotlety z piersi, albo sos z mięsem. I tak na zmianę...
Ja na twoim miejscu zrobila bym to co lubie i tyle a jak nie pasuje to następnym razem niech do hotelu jada. Ty masz sie spuszczac nad goscmi ktorzy sie wprosili i to w 8 miesiącu ciazy...


Dzis trafilam na dobre foto 😊 ponoc ma byc jeszcze cieplej niz wczoraj.
Tak wiec patent na upalne dni dla was chyba skorzystam


Wysłane z mojego SM-G920F przy użyciu Tapatalka
__________________
http://www.suwaczki.com/tickers/3jgxhqvk7zqzw700.png
06.04. pierwsze kopniaczki
Blondynka17 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-07-20 20:30:28


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 15:26.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.