|
|
#1 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 2
|
Nie kocham własnego dziecka! :(
Dziewczyny wiem, że za chwile mnie zlinczujecie. Dlatego choć mam tu konto ponad 5 lat to wolę pozostać anonimowa.
Mój facet nalegał na dziecko, ja nigdy go nie chciałam. Wszystkie koleżanki móiły że to się zmieni gdy będę mieć swoje, zobaczę słodkie stópki... Uwierzyłam, ale tak się nie stało. Ciąża przebiegła super, bez problemów, dzecko jest zdrowe. Ma 10miesięcy. Nie lubię się nim zajmować, nie chcę brać go na ręce, robię tylko to co muszę i co trzeba - przewijam, karmię itd ale nie chcę przytulać, bawić się. Kiedyś walnął się grzechotką w oko tak mocno że aż miał czerwone plamy a ja wcale sie nie przejęłam. Oczywiście pojechałam do szpitala ale bez emocji. Traktuję go jak przykry obowiązek. Inna mata to dostałaby ataku serca z nerwów a ja... Nawet nie karmiłam piersią bo mnie to obrzydzało, nie chciałam żeby mnie dotykał i to w tak intymne miejsce... Mam 30 lat, mój facet 33. Nie mamy problemów finansowych, kocha mnie a ja jego nad życie... więc to żadna depresja. Kocham spotykać się ze znajomymi, świetnie się bawię, mam hobby, ćwiczę, bardzo o siebie dbam, jestem osobą bardzo atrakcyjną (wiem że to nieskromne ale kiedyś pokazałam wam moje zdjęcie tutaj i spadła lawina komplementów ) więc między mną a facetem jest super. Myślicie, że kiedyś to się zmieni? Co robić? On widzi to, ze jestem nieszczęśliwa, często zabiera mnie na kolacje, nie mówi zebym na sile sie zajmowała, jezdzimy na wakacje kilka razy w roku bez dziecka (zostaje z babcią) widze ze sie stara zebym nie cierpiała ale ja nie umiem... |
|
|
|
|
#2 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#3 |
|
Naczelna Nastolatka
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 768
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
trolololo
__________________
Małgorzata i spółka. Matka natura to suka. |
|
|
|
|
#4 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 827
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
Wiesz, że wychowasz emocjonalnego kalekę?
Postaraj się chociaż udawać, skoro nie byłaś asertywna i nie powiedziałaś "nie chcę dziecka". Przecież to nie wina dziecka, że go nie kochasz. Może urlop tacierzyński? Ty byś się zajęła pracą a mąż dzieckiem. I tak nie karmisz.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir *** Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy. T.Pratchett |
|
|
|
|
#5 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 268
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
Ach te wakacje.
|
|
|
|
|
#6 |
|
Przyczajenie
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 2
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
Kilka razy nie dwa. Na razie wyjechaliśmy trzy razy. Na sylwestra, święta i majówkę...
---------- Dopisano o 16:54 ---------- Poprzedni post napisano o 16:52 ---------- Szczerze to nie za bardzo interesuje mnie jego los i uczucia. Może ojciec da mu to Czego ja nie dam |
|
|
|
|
#7 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
Cytat:
Babcia również się w końcu zbuntuje. (A potem skończą się wakacje i trollowanie) |
|
|
|
|
|
#8 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 824
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
trol
|
|
|
|
|
#9 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
Cytat:
Ale jesli tak to nie radzilabym szukac rady na forum, sprawa jest zbyt powazna, rzadko to mowie, ale: idz do specjalisty. I naucz sie zachowywac tak, by nie poranic ani dziecka ani9 siebie.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! |
|
|
|
|
|
#10 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 1 699
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
|
|
|
|
|
#11 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
Cytat:
![]() po nastepne: kazdy czlowiek w takiej sytuacji bylyby jednak dosyc zmartwiony takim rozwojem sytuacji a autorka pisze, ze nic jej nie obchodza uczucia dziecka itd. Zero emocji
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! |
|
|
|
|
|
#12 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 10 536
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
Cytat:
Po drugie "jezdzimy kilka razy w roku". Brzmi jakby trwalo pare lat, a dzicko ma 10m. Po trzecie jakby nie patrzec to taka minka do watku o tym ze sie nie kocha dziecka raczej nie pasuje. Po czwarte reakcja ojca. |
|
|
|
|
|
#13 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
Dziecko się rodzi. Mija niespełna lub równo 2 miesiące i rodzice już hulają na Sylwestrze (wyjazdowo, nie że nie będzie ich od 19 do 5 rano) - OK, mogło tak być. Potem wyjeżdżają jeszcze 2 razy, babcia się za każdym razem chętnie zajmuje - tu już pewnie by się pojawiła refleksja, że czemu nie z dzieciaczkiem, w końcu to część rodziny, a nie jakiś chomiczek. Plus częste wyjścia organizowane przez faceta, oby tylko pani była szczęśliwa i chyba za dużo w domu nie bywała. Pani szczęśliwa nie jest, ale podobno bardzo kocha faceta. I teraz wisienka na torcie: dziecko, które przecież jest w połowie ulepione z tego ukochanego faceta, pani ma totalnie w nosie? (nie tylko, że nie kocha, ale "nie obchodzi jej LOS tego dziecka"?!)? To się kupy i d... nie trzyma.
Edytowane przez 201803290936 Czas edycji: 2015-07-30 o 19:15 |
|
|
|
|
#14 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 299
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
pracuje z dziećmi. Spotykam również matki, które nie powinny być matkami. Ich dzieci to faktycznie kaleki emocjonalne, potrzebują tak bardzo uczucia , że potrafią je przelać na każdą osobę która choć pogłaszcze ich po głowie. Nie wiem dlaczego wszyscy twierdzą iż to niemożliwe, że matka nie kocha swojego dziecka. Naprawdę to się zdarza i to coraz częściej. Stygmat naszych czasów. Smutne ale prawdziwe
|
|
|
|
|
#15 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
Cytat:
![]() Nie kochanie nie jest niemożliwe. Czy ja wiem, czy "stygmat naszych czasów"? Pewnie kiedyś również tak bywało. Po prostu teraz się ludzie przyznają, mogą o tym komuś powiedzieć (kiedyś by nawet nie zrozumiano o czym mówią, nie potrafili by może nawet tych uczuć nazwać). Dziwne i niepokojące jest to, że tu nam autorka (już nieważne, czy troll) pisze, że ją ani ziębi, ani grzeje los własnego dziecka. Bo to może być niebezpieczne (spóźniona reakcja na krzywdę dziecka lub jej brak). |
|
|
|
|
|
#16 | ||
|
Lux Mundi
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Kyoto ;D
Wiadomości: 13 598
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
Cytat:
Znam dwie pary, które zrobiły dziecko pod presją otoczenia. W jednej były naciski ze strony męża [tak, jak tutaj], z drugiej od dziadków. I nikt się dzieckiem nie przejmował [nadal nie przejmuje], emocji również brak. Ewentualnie złość. W rezultacie dziecko ma mnóstwo zajęć dodatkowych, rodzice pracują - mijają się z nim, na wakacje wyjeżdżają zazwyczaj sami, dziecko wysyłają na obóz lub gdy było mniejsze - zajmowała się nim w tym czasie niania/babcia. Cytat:
__________________
"Nie ma czasu na całowanie niewłaściwych chłopców"...
|
||
|
|
|
|
#17 |
|
Naczelna Nastolatka
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 768
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
Ależ oczywistym jest, że problem jako taki jest realny. Natomiast sposób pisania oraz to, że to nowy użytkownik, wskazuje na trolla jak się patrzy.
I nie, nie zdarza się to częściej tylko teraz się o tym po prostu mówi.
__________________
Małgorzata i spółka. Matka natura to suka. |
|
|
|
|
#18 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 6 589
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
Cytat:
Także nic mnie nie zdziwi. Szkoda tylko dziecka.
__________________
"Z uśmiechem traktuj siebie, swoje niedociągnięcia, swoją duchową nieporadność. Miej poczucie humoru." Hume G.B.
|
|
|
|
|
|
#19 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
Cytat:
Ty piszesz o tym jak to dziecko jest wychowywane, ja pisze o tym, ze rodzice takiego dziecka (jesli sami nie maja brakow emocjonalnych) musza odczuwac dyskomfort z tego powodu, ze nie kochaja wlasnego potomstwa. To jest najzupelniej normalne, ze czlowiek sie z tym zle czuje i go to meczy, ale nie zawsze niestety da sie to naprawic i wtedy wlasnie dziecko jest wychowywane tak jak opisujesz. ---------- Dopisano o 20:01 ---------- Poprzedni post napisano o 19:59 ---------- Cytat:
Dla porzadku: ja nie twierdze, ze to sie nie zdarza. Ja mowie, ze zdrowy czlowiek, bez zadnych brakow, nie czuje sie dobrze z brakiem uczucia do wlasnego dziecka i usiluje, przynajmniej w poczatkowym okresie, cos na to poradzic.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko J.M. Barrie Afazja, darmowa strona z cwiczeniami! |
||
|
|
|
|
#20 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#21 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 827
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
gdyby mi ktoś podrzucił dziecko (a nie chce i nie lubię dzieci), to mimo wszystko przejęłabym się jego losem, jako istoty ludzkiej. Nie oznacza to, że miałabym je pokochać, ale po prostu byłabym zainteresowana.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir *** Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy. T.Pratchett |
|
|
|
|
#22 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Thessaloniki! Greece
Wiadomości: 5 377
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
Ale głupoty , lo matko.
Dziwne,ze maz Cie interesuje,a juz wasze genetycznie dziecko nie xD i nie przejmujesz sie jego losem,.. ale zimna Su*e wybral sobie facet, pozazdroscic.
__________________
> and I'm like... and I'm like... and I'm like... 'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !
<3 |
|
|
|
|
#23 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
miłość do dziecka jest trudna i może pojawić się z czasem.
|
|
|
|
|
#24 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 1 699
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#25 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 299
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
Cytat:
Współczuję dziewczynie. Wiem, że takie historie się zdarzają i po prostu po ludzku jej współczuję. Pewnie nigdy nie lubiła dzieci, mąż nalegał to myślała, że na pewno się jej odmieni. Pewnie nie raz słyszała, że swoje to na pewno pokocha więc tak myślała. Stało się inaczej. Autorko szukaj pomocy u psychologa. Musisz zdecydować co teraz zrobić bo musi się coś zmienić, zanim zaczniesz nienawidzić dzieciaka lub nieświadomie go krzywdzić (fizycznie). |
|
|
|
|
|
#26 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 18 628
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
A jak się zachowuje twój facet względem dziecka?
|
|
|
|
|
#27 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 2 094
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
Zdaza sie niestety,ze matka nie umie kochac swojego dziecka.
Moja ciocia dlugo nie kochala wlasnego syna,dopiero jak chlopak skonczyl 16 lat to uczucie cioci do syna zaczelo sie zmieniac.Moja ciocia nie znala milosci matki i sama nie potrafila tej milosci dac. Dzis ciocia ma wyrzuty sumienia ale straconych lat nigdy nie nadrobi,czasami wyglada smiesznie gdy zwraca sie do doroslego faceta slowami ,,kochany syneczku,, |
|
|
|
|
#28 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 1 699
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
|
|
|
|
|
#29 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 103
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
Zrób coś dobrego dla swojego dziecka - zniknij z jego życia.
Ja także nigdy nie lubiłam dzieci (o zgrozo, one zawsze mnie uwielbiały), co więcej, moja ciąża była wpadką (którą z resztą pierwotnie chciałam usunąć). Pokochałam jednak moje dziecko od pierwszego wejrzenia. Dzisiaj ma rok i jest naprawdę wspaniałym maluchem, a czułościami, przytuleniami i całusami obdarowujemy się nawzajem miliony razy dziennie. Do dzisiaj jednak nie lubię obcych dzieci, co nie oznacza, że ich los mnie nie obchodzi. Gdy dziecku dzieje się jakaś krzywda to interesuję się tym, reaguję. Ale to jest moja historia... Twoja jest inna i dlatego uważam, jak napisałam w pierwszym zdaniu, że powinnaś odejść. Nie marnując dalej swojego i swojego dziecka życia A kiedy już uwolnisz swoje dziecko od jego matki to idź na terapię. Edytowane przez babie_lato Czas edycji: 2015-07-30 o 23:48 |
|
|
|
|
#30 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 059
|
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(
problem jest jak najbardziej realny, abstrahując od tego, czy historia prawdziwa, czy nie.
są takie sytuacje. jeśli matka (lub ktokolwiek) nie odczuwa w ogóle emocji w sytuacjach, które normalnie je wywołują, dzieje się to nagminnie i regularnie, to należy się udać do neurologa i psychiatry. a potem do terapeuty. to nie jest normalne, ale może być objawem np. choroby, lub problemu emocjonalnego w podświadomości, który da się przepracować. każdy chciałby wierzyć, że to się nie dzieje naprawdę. ale jest, dzieje się, to są ludzie wśród nas. można wypierać, nazywać trollami, jednak problem jest rzeczywisty i nie należy go bagatelizować. |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:18.



) więc między mną a facetem jest super. 











