Nie kocham własnego dziecka! :( - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2015-07-30, 17:09   #1
arilkuh
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 2
Exclamation

Nie kocham własnego dziecka! :(


Dziewczyny wiem, że za chwile mnie zlinczujecie. Dlatego choć mam tu konto ponad 5 lat to wolę pozostać anonimowa.

Mój facet nalegał na dziecko, ja nigdy go nie chciałam. Wszystkie koleżanki móiły że to się zmieni gdy będę mieć swoje, zobaczę słodkie stópki... Uwierzyłam, ale tak się nie stało. Ciąża przebiegła super, bez problemów, dzecko jest zdrowe. Ma 10miesięcy. Nie lubię się nim zajmować, nie chcę brać go na ręce, robię tylko to co muszę i co trzeba - przewijam, karmię itd ale nie chcę przytulać, bawić się. Kiedyś walnął się grzechotką w oko tak mocno że aż miał czerwone plamy a ja wcale sie nie przejęłam. Oczywiście pojechałam do szpitala ale bez emocji.
Traktuję go jak przykry obowiązek. Inna mata to dostałaby ataku serca z nerwów a ja... Nawet nie karmiłam piersią bo mnie to obrzydzało, nie chciałam żeby mnie dotykał i to w tak intymne miejsce...

Mam 30 lat, mój facet 33. Nie mamy problemów finansowych, kocha mnie a ja jego nad życie... więc to żadna depresja. Kocham spotykać się ze znajomymi, świetnie się bawię, mam hobby, ćwiczę, bardzo o siebie dbam, jestem osobą bardzo atrakcyjną (wiem że to nieskromne ale kiedyś pokazałam wam moje zdjęcie tutaj i spadła lawina komplementów ) więc między mną a facetem jest super.

Myślicie, że kiedyś to się zmieni?
Co robić? On widzi to, ze jestem nieszczęśliwa, często zabiera mnie na kolacje, nie mówi zebym na sile sie zajmowała, jezdzimy na wakacje kilka razy w roku bez dziecka (zostaje z babcią) widze ze sie stara zebym nie cierpiała ale ja nie umiem...
arilkuh jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 17:13   #2
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

Cytat:
Napisane przez arilkuh Pokaż wiadomość
Dziewczyny wiem, że za chwile mnie zlinczujecie. Dlatego choć mam tu konto ponad 5 lat to wolę pozostać anonimowa.

Mój facet nalegał na dziecko, ja nigdy go nie chciałam. Wszystkie koleżanki móiły że to się zmieni gdy będę mieć swoje, zobaczę słodkie stópki... Uwierzyłam, ale tak się nie stało. Ciąża przebiegła super, bez problemów, dzecko jest zdrowe. Ma 10miesięcy. Nie lubię się nim zajmować, nie chcę brać go na ręce, robię tylko to co muszę i co trzeba - przewijam, karmię itd ale nie chcę przytulać, bawić się. Kiedyś walnął się grzechotką w oko tak mocno że aż miał czerwone plamy a ja wcale sie nie przejęłam. Oczywiście pojechałam do szpitala ale bez emocji.
Traktuję go jak przykry obowiązek. Inna mata to dostałaby ataku serca z nerwów a ja... Nawet nie karmiłam piersią bo mnie to obrzydzało, nie chciałam żeby mnie dotykał i to w tak intymne miejsce...

Mam 30 lat, mój facet 33. Nie mamy problemów finansowych, kocha mnie a ja jego nad życie... więc to żadna depresja. Kocham spotykać się ze znajomymi, świetnie się bawię, mam hobby, ćwiczę, bardzo o siebie dbam, jestem osobą bardzo atrakcyjną (wiem że to nieskromne ale kiedyś pokazałam wam moje zdjęcie tutaj i spadła lawina komplementów ) więc między mną a facetem jest super.

Myślicie, że kiedyś to się zmieni?
Co robić? On widzi to, ze jestem nieszczęśliwa, często zabiera mnie na kolacje, nie mówi zebym na sile sie zajmowała, jezdzimy na wakacje kilka razy w roku bez dziecka (zostaje z babcią) widze ze sie stara zebym nie cierpiała ale ja nie umiem...
Dziecko ma 10 miesięcy, więc ile to tych wakacji "2 razy w roku" mieliście okazję zaliczyć?
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 17:17   #3
zakonna
Naczelna Nastolatka
 
Avatar zakonna
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 768
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

trolololo
__________________
Małgorzata i spółka.
Matka natura to suka.
zakonna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 17:19   #4
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 827
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

Wiesz, że wychowasz emocjonalnego kalekę?
Postaraj się chociaż udawać, skoro nie byłaś asertywna i nie powiedziałaś "nie chcę dziecka".
Przecież to nie wina dziecka, że go nie kochasz.

Może urlop tacierzyński? Ty byś się zajęła pracą a mąż dzieckiem. I tak nie karmisz.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett
Elfir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 17:50   #5
2011607111034
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 1 268
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

Ach te wakacje.
2011607111034 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 17:54   #6
arilkuh
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 2
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

Kilka razy nie dwa. Na razie wyjechaliśmy trzy razy. Na sylwestra, święta i majówkę...

---------- Dopisano o 16:54 ---------- Poprzedni post napisano o 16:52 ----------

Szczerze to nie za bardzo interesuje mnie jego los i uczucia. Może ojciec da mu to Czego ja nie dam
arilkuh jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 18:02   #7
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

Cytat:
Napisane przez arilkuh Pokaż wiadomość
Kilka razy nie dwa. Na razie wyjechaliśmy trzy razy. Na sylwestra, święta i majówkę...

---------- Dopisano o 16:54 ---------- Poprzedni post napisano o 16:52 ----------

Szczerze to nie za bardzo interesuje mnie jego los i uczucia. Może ojciec da mu to Czego ja nie dam
Ojciec dziecka Cię w końcu kopnie w d... jak będziesz miała takie podejście. Bo co innego nie umieć się odnaleźć w roli matki, a co innego mieć w nosie los i uczucia dziecka.

Babcia również się w końcu zbuntuje.

(A potem skończą się wakacje i trollowanie)
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 18:06   #8
Sam To Nazwij
Rozeznanie
 
Avatar Sam To Nazwij
 
Zarejestrowany: 2009-07
Wiadomości: 824
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

trol
Sam To Nazwij jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 18:09   #9
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

Cytat:
Napisane przez arilkuh Pokaż wiadomość
Dziewczyny wiem, że za chwile mnie zlinczujecie. Dlatego choć mam tu konto ponad 5 lat to wolę pozostać anonimowa.

Mój facet nalegał na dziecko, ja nigdy go nie chciałam. Wszystkie koleżanki móiły że to się zmieni gdy będę mieć swoje, zobaczę słodkie stópki... Uwierzyłam, ale tak się nie stało. Ciąża przebiegła super, bez problemów, dzecko jest zdrowe. Ma 10miesięcy. Nie lubię się nim zajmować, nie chcę brać go na ręce, robię tylko to co muszę i co trzeba - przewijam, karmię itd ale nie chcę przytulać, bawić się. Kiedyś walnął się grzechotką w oko tak mocno że aż miał czerwone plamy a ja wcale sie nie przejęłam. Oczywiście pojechałam do szpitala ale bez emocji.
Traktuję go jak przykry obowiązek. Inna mata to dostałaby ataku serca z nerwów a ja... Nawet nie karmiłam piersią bo mnie to obrzydzało, nie chciałam żeby mnie dotykał i to w tak intymne miejsce...

Mam 30 lat, mój facet 33. Nie mamy problemów finansowych, kocha mnie a ja jego nad życie... więc to żadna depresja. Kocham spotykać się ze znajomymi, świetnie się bawię, mam hobby, ćwiczę, bardzo o siebie dbam, jestem osobą bardzo atrakcyjną (wiem że to nieskromne ale kiedyś pokazałam wam moje zdjęcie tutaj i spadła lawina komplementów ) więc między mną a facetem jest super.

Myślicie, że kiedyś to się zmieni?
Co robić? On widzi to, ze jestem nieszczęśliwa, często zabiera mnie na kolacje, nie mówi zebym na sile sie zajmowała, jezdzimy na wakacje kilka razy w roku bez dziecka (zostaje z babcią) widze ze sie stara zebym nie cierpiała ale ja nie umiem...
Z tego co napisalas nie sadze, zeby byla to historia prawdziwa.

Ale jesli tak to nie radzilabym szukac rady na forum, sprawa jest zbyt powazna, rzadko to mowie, ale: idz do specjalisty. I naucz sie zachowywac tak, by nie poranic ani dziecka ani9 siebie.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!
Luba jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 18:16   #10
201609140906
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 1 699
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

Cytat:
Napisane przez Luba Pokaż wiadomość
Z tego co napisalas nie sadze, zeby byla to historia prawdziwa.
Kurde, jak Wy to rozpoznajecie?
Według mnie wszystko w tej historii wygląda raczej wiarygodnie; najwyraźniej zbyt rzadko zaglądałam na wizaz.pl.
201609140906 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 18:21   #11
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

Cytat:
Napisane przez Comtesse Pokaż wiadomość
Kurde, jak Wy to rozpoznajecie?
Według mnie wszystko w tej historii wygląda raczej wiarygodnie; najwyraźniej zbyt rzadko zaglądałam na wizaz.pl.
po pierwsze sa wakacje, dzieci sie nudza

po nastepne: kazdy czlowiek w takiej sytuacji bylyby jednak dosyc zmartwiony takim rozwojem sytuacji a autorka pisze, ze nic jej nie obchodza uczucia dziecka itd. Zero emocji
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!
Luba jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 18:56   #12
201607111040
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2013-05
Wiadomości: 10 536
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

Cytat:
Napisane przez Comtesse Pokaż wiadomość
Kurde, jak Wy to rozpoznajecie?
Według mnie wszystko w tej historii wygląda raczej wiarygodnie; najwyraźniej zbyt rzadko zaglądałam na wizaz.pl.
Po pierwsze wakacje i ferie to okres wzmozonego trolingu
Po drugie "jezdzimy kilka razy w roku". Brzmi jakby trwalo pare lat, a dzicko ma 10m.
Po trzecie jakby nie patrzec to taka minka do watku o tym ze sie nie kocha dziecka raczej nie pasuje.
Po czwarte reakcja ojca.
201607111040 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 19:13   #13
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

Cytat:
Napisane przez Comtesse Pokaż wiadomość
Kurde, jak Wy to rozpoznajecie?
Według mnie wszystko w tej historii wygląda raczej wiarygodnie; najwyraźniej zbyt rzadko zaglądałam na wizaz.pl.
Dziecko się rodzi. Mija niespełna lub równo 2 miesiące i rodzice już hulają na Sylwestrze (wyjazdowo, nie że nie będzie ich od 19 do 5 rano) - OK, mogło tak być. Potem wyjeżdżają jeszcze 2 razy, babcia się za każdym razem chętnie zajmuje - tu już pewnie by się pojawiła refleksja, że czemu nie z dzieciaczkiem, w końcu to część rodziny, a nie jakiś chomiczek. Plus częste wyjścia organizowane przez faceta, oby tylko pani była szczęśliwa i chyba za dużo w domu nie bywała. Pani szczęśliwa nie jest, ale podobno bardzo kocha faceta. I teraz wisienka na torcie: dziecko, które przecież jest w połowie ulepione z tego ukochanego faceta, pani ma totalnie w nosie? (nie tylko, że nie kocha, ale "nie obchodzi jej LOS tego dziecka"?!)? To się kupy i d... nie trzyma.

Edytowane przez 201803290936
Czas edycji: 2015-07-30 o 19:15
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 19:23   #14
noadia
Raczkowanie
 
Avatar noadia
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 299
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

pracuje z dziećmi. Spotykam również matki, które nie powinny być matkami. Ich dzieci to faktycznie kaleki emocjonalne, potrzebują tak bardzo uczucia , że potrafią je przelać na każdą osobę która choć pogłaszcze ich po głowie. Nie wiem dlaczego wszyscy twierdzą iż to niemożliwe, że matka nie kocha swojego dziecka. Naprawdę to się zdarza i to coraz częściej. Stygmat naszych czasów. Smutne ale prawdziwe
noadia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 19:31   #15
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

Cytat:
Napisane przez noadia Pokaż wiadomość
pracuje z dziećmi. Spotykam również matki, które nie powinny być matkami. Ich dzieci to faktycznie kaleki emocjonalne, potrzebują tak bardzo uczucia , że potrafią je przelać na każdą osobę która choć pogłaszcze ich po głowie. Nie wiem dlaczego wszyscy twierdzą iż to niemożliwe, że matka nie kocha swojego dziecka. Naprawdę to się zdarza i to coraz częściej. Stygmat naszych czasów. Smutne ale prawdziwe
Idealne ofiary dla pedofilów.

Nie kochanie nie jest niemożliwe. Czy ja wiem, czy "stygmat naszych czasów"? Pewnie kiedyś również tak bywało. Po prostu teraz się ludzie przyznają, mogą o tym komuś powiedzieć (kiedyś by nawet nie zrozumiano o czym mówią, nie potrafili by może nawet tych uczuć nazwać). Dziwne i niepokojące jest to, że tu nam autorka (już nieważne, czy troll) pisze, że ją ani ziębi, ani grzeje los własnego dziecka. Bo to może być niebezpieczne (spóźniona reakcja na krzywdę dziecka lub jej brak).
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 19:40   #16
Cindy28
Lux Mundi
 
Avatar Cindy28
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Kyoto ;D
Wiadomości: 13 598
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

Cytat:
Napisane przez Luba Pokaż wiadomość
po pierwsze sa wakacje, dzieci sie nudza

po nastepne: kazdy czlowiek w takiej sytuacji bylyby jednak dosyc zmartwiony takim rozwojem sytuacji a autorka pisze, ze nic jej nie obchodza uczucia dziecka itd. Zero emocji
Nie zgodzę się.
Znam dwie pary, które zrobiły dziecko pod presją otoczenia.
W jednej były naciski ze strony męża [tak, jak tutaj], z drugiej od dziadków.
I nikt się dzieckiem nie przejmował [nadal nie przejmuje], emocji również brak. Ewentualnie złość.
W rezultacie dziecko ma mnóstwo zajęć dodatkowych, rodzice pracują - mijają się z nim, na wakacje wyjeżdżają zazwyczaj sami, dziecko wysyłają na obóz lub gdy było mniejsze - zajmowała się nim w tym czasie niania/babcia.


Cytat:
Napisane przez noadia Pokaż wiadomość
pracuje z dziećmi. Spotykam również matki, które nie powinny być matkami. Ich dzieci to faktycznie kaleki emocjonalne, potrzebują tak bardzo uczucia , że potrafią je przelać na każdą osobę która choć pogłaszcze ich po głowie. Nie wiem dlaczego wszyscy twierdzą iż to niemożliwe, że matka nie kocha swojego dziecka. Naprawdę to się zdarza i to coraz częściej. Stygmat naszych czasów. Smutne ale prawdziwe
Niestety też jestem tego zdania.
__________________
"Nie ma czasu na całowanie
niewłaściwych chłopców"...
Cindy28 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 19:42   #17
zakonna
Naczelna Nastolatka
 
Avatar zakonna
 
Zarejestrowany: 2010-03
Lokalizacja: Podkarpacie
Wiadomości: 25 768
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

Ależ oczywistym jest, że problem jako taki jest realny. Natomiast sposób pisania oraz to, że to nowy użytkownik, wskazuje na trolla jak się patrzy.
I nie, nie zdarza się to częściej tylko teraz się o tym po prostu mówi.
__________________
Małgorzata i spółka.
Matka natura to suka.
zakonna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 19:54   #18
Asienka187
Zakorzenienie
 
Avatar Asienka187
 
Zarejestrowany: 2007-10
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 6 589
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

Cytat:
Napisane przez Doris1981 Pokaż wiadomość
Dziecko się rodzi. Mija niespełna lub równo 2 miesiące i rodzice już hulają na Sylwestrze (wyjazdowo, nie że nie będzie ich od 19 do 5 rano) - OK, mogło tak być. Potem wyjeżdżają jeszcze 2 razy, babcia się za każdym razem chętnie zajmuje - tu już pewnie by się pojawiła refleksja, że czemu nie z dzieciaczkiem, w końcu to część rodziny, a nie jakiś chomiczek. Plus częste wyjścia organizowane przez faceta, oby tylko pani była szczęśliwa i chyba za dużo w domu nie bywała. Pani szczęśliwa nie jest, ale podobno bardzo kocha faceta. I teraz wisienka na torcie: dziecko, które przecież jest w połowie ulepione z tego ukochanego faceta, pani ma totalnie w nosie? (nie tylko, że nie kocha, ale "nie obchodzi jej LOS tego dziecka"?!)? To się kupy i d... nie trzyma.
Teoretycznie tak, ale są takie osoby. Mój kuzyn został porzucony z dzieckiem, kiedy miało ono niecałe 2 lata. Dziewczyna urodziła, miała podobne odczucia do dziecka co autorka, aż w końcu zerwała z nimi kontakt. Dziś to dziecko to dorosły, 22 letni chłopak, a matka ani razu przez ten okres się nie odezwała. Co więcej, nadal mieszka w tym samym mieście. Mój kuzyn nigdy nie robił jej jakichkolwiek problemów, wręcz przeciwnie, zabiegał na początku o kontakt. W końcu odpuścił, ożenił się i założył nową rodzinę.

Także nic mnie nie zdziwi. Szkoda tylko dziecka.
__________________
"Z uśmiechem traktuj siebie, swoje niedociągnięcia, swoją duchową nieporadność. Miej poczucie humoru."
Hume G.B.
Asienka187 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 20:01   #19
Luba
Zakorzenienie
 
Avatar Luba
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Bawaria
Wiadomości: 24 540
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

Cytat:
Napisane przez Cindy28 Pokaż wiadomość
Nie zgodzę się.
Znam dwie pary, które zrobiły dziecko pod presją otoczenia.
W jednej były naciski ze strony męża [tak, jak tutaj], z drugiej od dziadków.
I nikt się dzieckiem nie przejmował [nadal nie przejmuje], emocji również brak. Ewentualnie złość.
W rezultacie dziecko ma mnóstwo zajęć dodatkowych, rodzice pracują - mijają się z nim, na wakacje wyjeżdżają zazwyczaj sami, dziecko wysyłają na obóz lub gdy było mniejsze - zajmowała się nim w tym czasie niania/babcia.

Ty piszesz o tym jak to dziecko jest wychowywane, ja pisze o tym, ze rodzice takiego dziecka (jesli sami nie maja brakow emocjonalnych) musza odczuwac dyskomfort z tego powodu, ze nie kochaja wlasnego potomstwa. To jest najzupelniej normalne, ze czlowiek sie z tym zle czuje i go to meczy, ale nie zawsze niestety da sie to naprawic i wtedy wlasnie dziecko jest wychowywane tak jak opisujesz.

---------- Dopisano o 20:01 ---------- Poprzedni post napisano o 19:59 ----------

Cytat:
Napisane przez noadia Pokaż wiadomość
pracuje z dziećmi. Spotykam również matki, które nie powinny być matkami. Ich dzieci to faktycznie kaleki emocjonalne, potrzebują tak bardzo uczucia , że potrafią je przelać na każdą osobę która choć pogłaszcze ich po głowie. Nie wiem dlaczego wszyscy twierdzą iż to niemożliwe, że matka nie kocha swojego dziecka. Naprawdę to się zdarza i to coraz częściej. Stygmat naszych czasów. Smutne ale prawdziwe

Dla porzadku: ja nie twierdze, ze to sie nie zdarza. Ja mowie, ze zdrowy czlowiek, bez zadnych brakow, nie czuje sie dobrze z brakiem uczucia do wlasnego dziecka i usiluje, przynajmniej w poczatkowym okresie, cos na to poradzic.
__________________
Nie jestem na tyle młody żeby wiedzieć wszystko
J.M. Barrie


Afazja, darmowa strona z cwiczeniami!
Luba jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 20:10   #20
201803290936
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 43 611
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

Cytat:
Napisane przez Luba Pokaż wiadomość
(...)
Dla porzadku: ja nie twierdze, ze to sie nie zdarza. Ja mowie, ze zdrowy czlowiek, bez zadnych brakow, nie czuje sie dobrze z brakiem uczucia do wlasnego dziecka i usiluje, przynajmniej w poczatkowym okresie, cos na to poradzic.
Szczególnie jeżeli kocha partnera, z którym ma to dziecko i które to dziecko jest przecież jego częścią.
201803290936 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 20:13   #21
Elfir
Zakorzenienie
 
Avatar Elfir
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 14 827
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

gdyby mi ktoś podrzucił dziecko (a nie chce i nie lubię dzieci), to mimo wszystko przejęłabym się jego losem, jako istoty ludzkiej. Nie oznacza to, że miałabym je pokochać, ale po prostu byłabym zainteresowana.
__________________
https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...story by Elfir

***
Kiedy stwórca składał ten świat, miał mnóstwo znakomitych pomysłów, jednak uczynienie go zrozumiałym jakoś nie przyszło mu do głowy.
T.Pratchett
Elfir jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 20:17   #22
Clemence
Zakorzenienie
 
Avatar Clemence
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Thessaloniki! Greece
Wiadomości: 5 377
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

Ale głupoty , lo matko.
Dziwne,ze maz Cie interesuje,a juz wasze genetycznie dziecko nie xD i nie przejmujesz sie jego losem,..
ale zimna Su*e wybral sobie facet, pozazdroscic.
__________________
>
and I'm like... and I'm like... and I'm like...


'But know this...I'm only judged by one Power, and I serve HIM.. !

<3
Clemence jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 20:25   #23
201604181004
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 47 526
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

miłość do dziecka jest trudna i może pojawić się z czasem.
201604181004 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 21:34   #24
201609140906
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 1 699
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

Cytat:
Napisane przez noadia Pokaż wiadomość
pracuje z dziećmi. Spotykam również matki, które nie powinny być matkami. Ich dzieci to faktycznie kaleki emocjonalne, potrzebują tak bardzo uczucia , że potrafią je przelać na każdą osobę która choć pogłaszcze ich po głowie. Nie wiem dlaczego wszyscy twierdzą iż to niemożliwe, że matka nie kocha swojego dziecka. Naprawdę to się zdarza i to coraz częściej. Stygmat naszych czasów. Smutne ale prawdziwe
Nie dalej, jak przedwczoraj, udzielałam się w wątku, założonym na tym portalu przez taką właśnie osobę. Własna matka miała ją za wroga i podcinała jej skrzydła na każdym kroku.
201609140906 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 22:28   #25
noadia
Raczkowanie
 
Avatar noadia
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 299
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

Cytat:
Napisane przez Clemence Pokaż wiadomość
Ale głupoty , lo matko.
Dziwne,ze maz Cie interesuje,a juz wasze genetycznie dziecko nie xD i nie przejmujesz sie jego losem,..
ale zimna Su*e wybral sobie facet, pozazdroscic.
I po co ta agresja? Ubliżanie w necie ostatnio stało się modne.
Współczuję dziewczynie. Wiem, że takie historie się zdarzają i po prostu po ludzku jej współczuję. Pewnie nigdy nie lubiła dzieci, mąż nalegał to myślała, że na pewno się jej odmieni. Pewnie nie raz słyszała, że swoje to na pewno pokocha więc tak myślała. Stało się inaczej.
Autorko szukaj pomocy u psychologa. Musisz zdecydować co teraz zrobić bo musi się coś zmienić, zanim zaczniesz nienawidzić dzieciaka lub nieświadomie go krzywdzić (fizycznie).
noadia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 22:45   #26
ce4534435626970636826734dc4cc81c1d23e519_62b0fbf266bee
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2012-04
Wiadomości: 18 628
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

A jak się zachowuje twój facet względem dziecka?
ce4534435626970636826734dc4cc81c1d23e519_62b0fbf266bee jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 23:07   #27
cleopadra
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 2 094
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

Zdaza sie niestety,ze matka nie umie kochac swojego dziecka.
Moja ciocia dlugo nie kochala wlasnego syna,dopiero jak chlopak skonczyl 16 lat to uczucie cioci do syna zaczelo sie zmieniac.Moja ciocia nie znala milosci matki i sama nie potrafila tej milosci dac.
Dzis ciocia ma wyrzuty sumienia ale straconych lat nigdy nie nadrobi,czasami wyglada smiesznie gdy zwraca sie do doroslego faceta slowami ,,kochany syneczku,,
cleopadra jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 23:17   #28
201609140906
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 1 699
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

Cytat:
Napisane przez cleopadra Pokaż wiadomość
czasami wyglada smiesznie gdy zwraca sie do doroslego faceta slowami ,,kochany syneczku,,
Może jestem dziwna, ale według mnie, to wcale nie wygląda śmiesznie. Okazujmy sobie ciepłe uczucia również słowami.
201609140906 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 23:23   #29
babie_lato
Zadomowienie
 
Avatar babie_lato
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 1 103
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

Zrób coś dobrego dla swojego dziecka - zniknij z jego życia.

Ja także nigdy nie lubiłam dzieci (o zgrozo, one zawsze mnie uwielbiały), co więcej, moja ciąża była wpadką (którą z resztą pierwotnie chciałam usunąć). Pokochałam jednak moje dziecko od pierwszego wejrzenia. Dzisiaj ma rok i jest naprawdę wspaniałym maluchem, a czułościami, przytuleniami i całusami obdarowujemy się nawzajem miliony razy dziennie.
Do dzisiaj jednak nie lubię obcych dzieci, co nie oznacza, że ich los mnie nie obchodzi. Gdy dziecku dzieje się jakaś krzywda to interesuję się tym, reaguję.
Ale to jest moja historia...
Twoja jest inna i dlatego uważam, jak napisałam w pierwszym zdaniu, że powinnaś odejść. Nie marnując dalej swojego i swojego dziecka życia
A kiedy już uwolnisz swoje dziecko od jego matki to idź na terapię.

Edytowane przez babie_lato
Czas edycji: 2015-07-30 o 23:48
babie_lato jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2015-07-30, 23:47   #30
kahoko hino
Zakorzenienie
 
Avatar kahoko hino
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 8 059
Dot.: Nie kocham własnego dziecka! :(

problem jest jak najbardziej realny, abstrahując od tego, czy historia prawdziwa, czy nie.

są takie sytuacje. jeśli matka (lub ktokolwiek) nie odczuwa w ogóle emocji w sytuacjach, które normalnie je wywołują, dzieje się to nagminnie i regularnie, to należy się udać do neurologa i psychiatry. a potem do terapeuty. to nie jest normalne, ale może być objawem np. choroby, lub problemu emocjonalnego w podświadomości, który da się przepracować.

każdy chciałby wierzyć, że to się nie dzieje naprawdę. ale jest, dzieje się, to są ludzie wśród nas. można wypierać, nazywać trollami, jednak problem jest rzeczywisty i nie należy go bagatelizować.
kahoko hino jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-08-02 10:41:38


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:55.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.