Mamusie grudniowe 2015 cz. 4 - Strona 75 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2015-08-05, 15:32   #2221
Ani_qa
Zakorzenienie
 
Avatar Ani_qa
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 10 016
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

[1=d1b06f3951e378bb3fdc337 11a759ec9373c9f74_6556ad7 364f3f;52316459]Aniqa nie, nie gniecie mam taki cienki [/QUOTE]O, to muszę spróbować tak, tylkoz luźniej zapiętym paskiem. Bo wcześniej już mnie gniotły paski i musiałam przestać nosić jeansy

Cytat:
Napisane przez rudaska Pokaż wiadomość
Aniqa piękny brzuszek i fajna kiecka 😊 naprawdę super wyglądasz. U nas na lumpach nic nie ma Jutro w Kato w centrum poszperam. Dziś tylko kurteczkę wytargałam, ale to na później

El Quatro to L4
Dziękuję Wiesz, wcale super nie wyglądam. W luźniejszych rzeczach ok, ale moje ciało od pasa w dół wygląda źle...
Ale nic nie zrobię, po ciąży będę się martwić
__________________
Ani_qa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 15:34   #2222
czubasek20
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 5 328
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

ani_qa super brzuszek
__________________
H
W
R


Nie ma stópki zbył małej, by nie mogła pozostawić śladu. Z
czubasek20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 15:34   #2223
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Rudaska zamówiłaś jednak? ja jestem bardzo zadowolona, więc mam nadzieję, że Ty też będziesz
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 15:36   #2224
Ani_qa
Zakorzenienie
 
Avatar Ani_qa
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 10 016
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Cytat:
Napisane przez 0enedue Pokaż wiadomość
u nas wczoraj zagrzmiało 3 razy i tyle .. a miałam nadzieje na deszcze ..

jutro z mama na shopping jade ;D wiec mam nadzieje ze poszaleje z zakupami dla wnuczki :

oczywicie mimo tego ze przypominałam tż ze dzisiaj jedziemy nagrac ten film z 5 razy to juz o tym zapomniał.. wykonczy mnie ten chłop
U nas lekko padać zaczęło, ale nie wiem jak długo

Ooo to udanych zakupów!
My może w sobotę pojedziemy wózki oglądać o ile mąż się będzie dobrze czuł po usuwaniu zęba.

Mój też na początku zapominał o wizytach... Kilka razy mu musiałam mówić kiedy mimo, że w kalendarzu na bieżąco zapisuję
W końcu się wkurzyłam, że mnie nie słucha i o niczym nie pamięta i mu powiedziała 'jak będziesz chciał zobaczyć córkę to będziesz pamiętał'... Wiem, że mu trochę przykrość tym zrobiłam, ale dotarło do niego i teraz pamięta

---------- Dopisano o 15:36 ---------- Poprzedni post napisano o 15:35 ----------

Cytat:
Napisane przez czubasek20 Pokaż wiadomość
ani_qa super brzuszek
Dziękuję
__________________
Ani_qa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 15:40   #2225
lobofylia
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 469
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Ok nigdy nie pisałam ale opiszę Bedzie długo.

Na około tydzień przed terminem moje dziecko postanowiło mi sprawić psikusa i przestało się ruszać. Cały dzień jadłam słodycze i nic... przyjechał mąż i decyzja - jedziemy do szpitala.

Stresu pewnie nie musze opisywać bo same wiecie co musiałam czuć.

Przyjechaliśmy do szpitala, zbadała mnie lekarka na IP - cholernie niedelikatnie ;/ - i okazało się że mam zostać, więc mąż musial wrócić po torbę - powód tętno dziecka.

Przyjęli mnie na patologię, leżałam 2 tygodnie - wszystko wróciło do normy, ale nikt nie chciał mnie do domu wypuścić z obawy że coś się stanie. Im dłużej byłam na patologii tym bardziej byłam przerażona - z powodu horrorystycznych opowieści itd.. leżałam m.in. z dziewczyną drugi raz w ciąży, dziewczyną po poronieniu, dziewczyną z planowaną cesarką, druga z odchodzacymi wodami. MASAKRA.

Po tygodniu to chyba depresje już miałam :/

W końcu pewnego dnia na obchodzie podchodzi lekarka i mówi tak:
"Ta, ta, i... jeszcze ta". Okazało się, że "jeszcze ta" to ja..

Wezwali nas do zabiegowego i dostalam zastrzyk w tyłek, dowiedziałam się że będę mieć poród wywoływany, przez 3 dni zastrzyki później oksy. Byłam przerażona.

Przeddzień porodu to taka byłam nakręcona że niemalże mężowi pisałam testament itd... pisałam że mają ratować dziecko i bla bla, naprawdę sobie przez dziewczyny z patologii wkręciłam same najgorsze scenariusze. Zasnęłam o 4 rano, a o 6 mnnie obudzili na lewatywę (notabene nie potrzebna, bo ze stresu całe 3 dni miałam biegunkę i wymioty).

O 8 wysłano mnie na porodówkę, gdzie czekał mąż. Dostałam pierwszą dawkę oksytocyny - dosłownie 30 minut i waliło mi skurczami okropnymi. Ale ciągle pamiętałam że ból miał być OKROPNY więc się nie skarżyłam mimo zaproponowanego znieczulenia.

Była cudowna położna, niestety za chwilę przyszła kolejna zmiana i trafiła mi się taka FRANCA że szok ;/

jedną dziewczynę odesłała na górę "bo to nie ma sensu". Mnie zbadała i mówi że jak nie ruszy to też mnie odeślą.

A mi skurcze coraz mocniejsze, na ktg waliły równo - dostałam coś na znieczulenie - nawet nie wiem co ale nie podziałało (jakiś zastrzyk) wtedy byłam już po 3! dawkach oksy!

Chodziłam ciągle po porodówce, tańczyłam, skakałam na piłce itd.. wtedy było dobrze. Byłam też tak głodna że zmaknęłam się w wc z mężem i jadłam sevendaysy

Po kilku godz bada mnie lekarka okazuje się 4cm, jak nie będzie dalszego rozwarcia będzie problem. No więc bach kolejna oksy...

i wtedy czuję że coś się dzieje, do bólu chyba się przyzwyczaiłam - no i mówię położnej - że chyba rodzę. Ona że "widzi po oczach że nie"... mój maż prawie ją zjadł.

Poszłam do wc bo przepraszam za wyrażenie zachciało mi się czegoś innego niż siku (te co rodziły już wiedzą o co chodzi). I mówię do męża że nie wstanę z tej toalety, że tak mnie ciśnie itd...

Woła położną - że ma mi dać znieczulenie, narobił afery. I za 2 minuty przychodzi anastezjolog - podaje mi znieczulenie w plecki, trzyma mnie stażystka i nagle ona takie oczy i na panią doktor "TA PANI MA SKURCZE PARTE!". Lekarka anastezjolog mówi żebym nawet nie drgnęła... już mnie tak nie bolało tylko przy skurczu wszystko samo się napinało.

Wyciągała igłe, i nagle szybka akcja przybiega położna - inna na szczeście - lekarka i co? znieczulenie 10cm, i widać młodego. Znieczulenie nawet nie zdążyło zadziałać, położna nie zdążyła się przebrać, zamiast lekko zdezyfekować, oblała mi krocze poprostu na szybko i mówi "przyj przyj", ja sobie pomysłałam że ona chyba sobie jaja robi.. i z zmęczenia zaczęłam usypiać powaznie, juz mnie nic nie obchodziło, mysłałam tylko że chcę spac... dostałam tlen i 3 minuty później młody był na świecie.

była prawie 22:00. dostałam go na brzuch, odrazu szukał piersi ale później zabrali go na ważenie itd.

Generalnie:

- bolało mnie odrazu po oksy, ale to taki ból miesiączkowy razy 3

- nacięcia krocza nie czułam nawet nie pamiętam

- szycia nie czułam

- skurcze parte dla mnie to przepraszam za opis, ale jakbym miała zatwardzenie i bolał mnie brzuch..

Nie było źle.

Znieczulenie zaczęło mi dzialać po urodzeniu, więc na nowordkowym panie obok siedziały i jęczały, a ja... poszłam pod prysznic, umyłam się i nawet pomałowałam


Dopiero kilka godzin później czułam się że rodziłam




ZZO - ja będę chciała tylko wcześniej, ja pisałam oświadczenie że nie będę skarżyć szpitala. Samo ukłucie nie boli itd ale powiem że urodzić i tak urodziłam w sumie bez znieczulenia, bo one nie zadziałało, poza tym za mała dawka itd bo anastezjolog poprostu jak najszybciej wyciągała wkłócie. Ale uważam jak może nie boleć to czemu nie?

Natomiast dużo pomagała mi piłka chodzenie itd, jak się kładłam ból był niesamowity - naprawde. Jak chodziłam, tańczyłam!, itd to było ok. Położna ta z poczatku się śmiała ale ja tak kręciłam biodrami i było mi wtedy lepiej...


Obok mnie rodziły dwie dziewczyny - jedna miała zzo odrazu na żądanie - i akcja się zatrzymała. Ale ona panikowała bardziej niż ja i krzyczała nawet przy wkłuciu... A wcześniej miała kilkukrotnie jakis ten zastrzyk, jakieś kąpiele itd...


Druga miała znieczulenie też, ale podane tak jak powinnio być i urodziła bez problemu i szybko pierwsze dziecko. Bardzo zadowolona i mówiła mi na noworodkach że bolało jak miesiączka cały czas, a partych prawie nie czuła więc lekarz mówił kiedy ma przeć.

Ogólnie u mnie położne na noworodkach się śmiały że od 8 do 22 na bloku a bym urodziła w wc... sama... mnie to wtedy nie bawiło teraz tak jak pomyśle i o tym i o chowaniu się w tym wc żeby zjeść te sevendays itd. mąż mi przemycał jedzenie - a w szpitalu był tylko ten automat więc żarłam żelki itd.... ale serio myślałam że padnę z głodu
lobofylia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 15:40   #2226
SweetViolet
Zadomowienie
 
Avatar SweetViolet
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 1 346
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Cytat:
Napisane przez Ani_qa Pokaż wiadomość

Dziękuję Wiesz, wcale super nie wyglądam. W luźniejszych rzeczach ok, ale moje ciało od pasa w dół wygląda źle...
Ale nic nie zrobię, po ciąży będę się martwić
Chciałabym wyglądać tak źle jak Ty :P
__________________
“If you die, and I live, there’s no life for me at all. You’re my whole life. I would never be happy again.”

synek
Czekamy na Kruszynkę 24/40
SweetViolet jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 15:42   #2227
rudaska
Zakorzenienie
 
Avatar rudaska
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 6 027
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

[1=d1b06f3951e378bb3fdc337 11a759ec9373c9f74_6556ad7 364f3f;52316550]Rudaska zamówiłaś jednak? ja jestem bardzo zadowolona, więc mam nadzieję, że Ty też będziesz [/QUOTE]



Kierowałam się twoją opinią. Poza tym mają fajne ceny. W takich zwykłych już mi gumka na brzuchu przeszkadza

Lobo dzięki za opis
__________________
25.12.2015 Igor
17.09.2017 Olgierd

Edytowane przez rudaska
Czas edycji: 2015-08-05 o 15:52
rudaska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 15:44   #2228
acapella
Zadomowienie
 
Avatar acapella
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Krk
Wiadomości: 1 049
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Lobo no najadłam się strachu, bo niby wiem, że po seksie może coś się takiego wydarzyć, ale my to praktycznie codziennie i nic się nie działo, a wczoraj to już było naprawdę delikatnie
A i dzięki za opis porodu, kto rodził niech opisuje, ja z chęcią poczytam!

Ja w niedzielę jadę do Gdańska na tydzień kończyć pracę mgr to może z siostrą (która spodziewa się Marcelinki-jest pewna, że to córka w 7 yg ) pochodzę po sklepach i lumpeksach... TŻ twierdzi, że to za wcześnie i w ogóle to chyba myśli, że wszystko kupimy w jeden dzień i że dużo rzeczy, o których mówię są zbędne... W sumie wiadomo, że ja nie mam kasy i może biedak boi się, że mu wydam wszystkie oszczędności życia na synka Poza tym nie znam w Krk żadnych lumpeksów, no i TŻ pracuje raczej w domu, więc nie mam kiedy cichaczem wyjść na zakupy, zostaje mi opcja online, ale przesyłki też będzie widział

U nas też grzmi, ale nie pada...

Edytowane przez acapella
Czas edycji: 2015-08-05 o 15:55
acapella jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 15:50   #2229
0enedue
Zadomowienie
 
Avatar 0enedue
 
Zarejestrowany: 2015-03
Lokalizacja: K-ce
Wiadomości: 1 810
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Lobo kurcze tyle stresu przed porodem ..wyobrazam sobie tylko te czarne scenariusze po historiach dziewczyn z patologii.. dobrze ze teraz juz potrafisz sie z tego śmiać - ważne ze wszystko skonczyło sie dobrze !!
ja jeszcze o porodzie nie myśle wole nie ;D

Aniqa - tez bede musiała mojemu tak powiedziec
__________________
If U want to be happy - BE !


Iga 14.12.2015


0enedue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 15:54   #2230
Ani_qa
Zakorzenienie
 
Avatar Ani_qa
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 10 016
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Cytat:
Napisane przez lobofylia Pokaż wiadomość
Ok nigdy nie pisałam ale opiszę Bedzie długo.

Na około tydzień przed terminem moje dziecko postanowiło mi sprawić psikusa i przestało się ruszać. Cały dzień jadłam słodycze i nic... przyjechał mąż i decyzja - jedziemy do szpitala.

Stresu pewnie nie musze opisywać bo same wiecie co musiałam czuć.

Przyjechaliśmy do szpitala, zbadała mnie lekarka na IP - cholernie niedelikatnie ;/ - i okazało się że mam zostać, więc mąż musial wrócić po torbę - powód tętno dziecka.

Przyjęli mnie na patologię, leżałam 2 tygodnie - wszystko wróciło do normy, ale nikt nie chciał mnie do domu wypuścić z obawy że coś się stanie. Im dłużej byłam na patologii tym bardziej byłam przerażona - z powodu horrorystycznych opowieści itd.. leżałam m.in. z dziewczyną drugi raz w ciąży, dziewczyną po poronieniu, dziewczyną z planowaną cesarką, druga z odchodzacymi wodami. MASAKRA.

Po tygodniu to chyba depresje już miałam :/

W końcu pewnego dnia na obchodzie podchodzi lekarka i mówi tak:
"Ta, ta, i... jeszcze ta". Okazało się, że "jeszcze ta" to ja..

Wezwali nas do zabiegowego i dostalam zastrzyk w tyłek, dowiedziałam się że będę mieć poród wywoływany, przez 3 dni zastrzyki później oksy. Byłam przerażona.

Przeddzień porodu to taka byłam nakręcona że niemalże mężowi pisałam testament itd... pisałam że mają ratować dziecko i bla bla, naprawdę sobie przez dziewczyny z patologii wkręciłam same najgorsze scenariusze. Zasnęłam o 4 rano, a o 6 mnnie obudzili na lewatywę (notabene nie potrzebna, bo ze stresu całe 3 dni miałam biegunkę i wymioty).

O 8 wysłano mnie na porodówkę, gdzie czekał mąż. Dostałam pierwszą dawkę oksytocyny - dosłownie 30 minut i waliło mi skurczami okropnymi. Ale ciągle pamiętałam że ból miał być OKROPNY więc się nie skarżyłam mimo zaproponowanego znieczulenia.

Była cudowna położna, niestety za chwilę przyszła kolejna zmiana i trafiła mi się taka FRANCA że szok ;/

jedną dziewczynę odesłała na górę "bo to nie ma sensu". Mnie zbadała i mówi że jak nie ruszy to też mnie odeślą.

A mi skurcze coraz mocniejsze, na ktg waliły równo - dostałam coś na znieczulenie - nawet nie wiem co ale nie podziałało (jakiś zastrzyk) wtedy byłam już po 3! dawkach oksy!

Chodziłam ciągle po porodówce, tańczyłam, skakałam na piłce itd.. wtedy było dobrze. Byłam też tak głodna że zmaknęłam się w wc z mężem i jadłam sevendaysy

Po kilku godz bada mnie lekarka okazuje się 4cm, jak nie będzie dalszego rozwarcia będzie problem. No więc bach kolejna oksy...

i wtedy czuję że coś się dzieje, do bólu chyba się przyzwyczaiłam - no i mówię położnej - że chyba rodzę. Ona że "widzi po oczach że nie"... mój maż prawie ją zjadł.

Poszłam do wc bo przepraszam za wyrażenie zachciało mi się czegoś innego niż siku (te co rodziły już wiedzą o co chodzi). I mówię do męża że nie wstanę z tej toalety, że tak mnie ciśnie itd...

Woła położną - że ma mi dać znieczulenie, narobił afery. I za 2 minuty przychodzi anastezjolog - podaje mi znieczulenie w plecki, trzyma mnie stażystka i nagle ona takie oczy i na panią doktor "TA PANI MA SKURCZE PARTE!". Lekarka anastezjolog mówi żebym nawet nie drgnęła... już mnie tak nie bolało tylko przy skurczu wszystko samo się napinało.

Wyciągała igłe, i nagle szybka akcja przybiega położna - inna na szczeście - lekarka i co? znieczulenie 10cm, i widać młodego. Znieczulenie nawet nie zdążyło zadziałać, położna nie zdążyła się przebrać, zamiast lekko zdezyfekować, oblała mi krocze poprostu na szybko i mówi "przyj przyj", ja sobie pomysłałam że ona chyba sobie jaja robi.. i z zmęczenia zaczęłam usypiać powaznie, juz mnie nic nie obchodziło, mysłałam tylko że chcę spac... dostałam tlen i 3 minuty później młody był na świecie.

była prawie 22:00. dostałam go na brzuch, odrazu szukał piersi ale później zabrali go na ważenie itd.

Generalnie:

- bolało mnie odrazu po oksy, ale to taki ból miesiączkowy razy 3

- nacięcia krocza nie czułam nawet nie pamiętam

- szycia nie czułam

- skurcze parte dla mnie to przepraszam za opis, ale jakbym miała zatwardzenie i bolał mnie brzuch..

Nie było źle.

Znieczulenie zaczęło mi dzialać po urodzeniu, więc na nowordkowym panie obok siedziały i jęczały, a ja... poszłam pod prysznic, umyłam się i nawet pomałowałam


Dopiero kilka godzin później czułam się że rodziłam




ZZO - ja będę chciała tylko wcześniej, ja pisałam oświadczenie że nie będę skarżyć szpitala. Samo ukłucie nie boli itd ale powiem że urodzić i tak urodziłam w sumie bez znieczulenia, bo one nie zadziałało, poza tym za mała dawka itd bo anastezjolog poprostu jak najszybciej wyciągała wkłócie. Ale uważam jak może nie boleć to czemu nie?

Natomiast dużo pomagała mi piłka chodzenie itd, jak się kładłam ból był niesamowity - naprawde. Jak chodziłam, tańczyłam!, itd to było ok. Położna ta z poczatku się śmiała ale ja tak kręciłam biodrami i było mi wtedy lepiej...


Obok mnie rodziły dwie dziewczyny - jedna miała zzo odrazu na żądanie - i akcja się zatrzymała. Ale ona panikowała bardziej niż ja i krzyczała nawet przy wkłuciu... A wcześniej miała kilkukrotnie jakis ten zastrzyk, jakieś kąpiele itd...


Druga miała znieczulenie też, ale podane tak jak powinnio być i urodziła bez problemu i szybko pierwsze dziecko. Bardzo zadowolona i mówiła mi na noworodkach że bolało jak miesiączka cały czas, a partych prawie nie czuła więc lekarz mówił kiedy ma przeć.

Ogólnie u mnie położne na noworodkach się śmiały że od 8 do 22 na bloku a bym urodziła w wc... sama... mnie to wtedy nie bawiło teraz tak jak pomyśle i o tym i o chowaniu się w tym wc żeby zjeść te sevendays itd. mąż mi przemycał jedzenie - a w szpitalu był tylko ten automat więc żarłam żelki itd.... ale serio myślałam że padnę z głodu
Lobo jak się czyta ten opis, to momentami śmiać się chce
Ale ogólnie to jeśli chodzi o znieczulenie to w sumie ciężko powiedzieć której będzie potrzebne. Tak jak z tą koleżanką z sali, którą w końcu cofnęli, a znieczulenie dostała...
Ty dostałaś, ale nawet nie zaczęło działaś i urodziłaś... Loteria

Co do jedzenia 7daysów... mojemu to chyba będę kazała uszka z barszczem przywieźć w słoiku i się zamknę w wc

Cytat:
Napisane przez SweetViolet Pokaż wiadomość
Chciałabym wyglądać tak źle jak Ty :P
Wiem, że są osoby większe i mniejsze, ale chyba każda z nas ma wobec siebie jakieś wymagania

Cytat:
Napisane przez acapella Pokaż wiadomość
Ja w niedzielę jadę do Gdańska na tydzień kończyć pracę mgr to może z siostrą (która spodziewa się Marcelinki-jest pewna, że to córka w 7 yg ) pochodzę po sklepach i lumpeksach... TŻ twierdzi, że to za wcześnie i w ogóle to chyba myśli, że wszystko kupimy w jeden dzień i że dużo rzeczy, o których mówię są zbędne... W sumie wiadomo, że ja nie mam kasy i może biedak boi się, że mu wydam wszystkie oszczędności życia na synka Poza tym nie znam w Krk żadnych lumpeksów, no i TŻ pracuje raczej w domu, więc nie mam kiedy cichaczem wyjść na zakupy, zostaje mi opcja online, ale przesyłki też będzie widział

U nas też grzmi, ale nie pada...
No to udanych zakupów!

U nas już leje
__________________
Ani_qa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 15:56   #2231
0enedue
Zadomowienie
 
Avatar 0enedue
 
Zarejestrowany: 2015-03
Lokalizacja: K-ce
Wiadomości: 1 810
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Cytat:
Napisane przez acapella Pokaż wiadomość
Lobo no najadłam się strachu, bo niby wiem, że po seksie może coś się takiego wydarzyć, ale my to praktycznie codziennie i nic się nie działo, a wczoraj to już było naprawdę delikatnie
A i dzięki za opis porodu, kto rodził niech opisuje, ja z chęcią poczytam!

Ja w niedzielę jadę do Gdańska na tydzień kończyć pracę mgr to może z siostrą (która spodziewa się Marcelinki-jest pewna, że to córka w 7 yg ) pochodzę po sklepach i lumpeksach... TŻ twierdzi, że to za wcześnie i w ogóle to chyba myśli, że wszystko kupimy w jeden dzień i że dużo rzeczy, o których mówię są zbędne... W sumie wiadomo, że ja nie mam kasy i może biedak boi się, że mu wydam wszystkie oszczędności życia na synka Poza tym nie znam w Krk żadnych lumpeksów, no i TŻ pracuje raczej w domu, więc nie mam kiedy cichaczem wyjść na zakupy, zostaje mi opcja online, ale przesyłki też będzie widział

U nas też grzmi, ale nie pada...
zawsze zostaje paczkomat i gdzies w domu ukryc
__________________
If U want to be happy - BE !


Iga 14.12.2015


0enedue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 15:56   #2232
Ani_qa
Zakorzenienie
 
Avatar Ani_qa
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 10 016
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Cytat:
Napisane przez 0enedue Pokaż wiadomość
Lobo kurcze tyle stresu przed porodem ..wyobrazam sobie tylko te czarne scenariusze po historiach dziewczyn z patologii.. dobrze ze teraz juz potrafisz sie z tego śmiać - ważne ze wszystko skonczyło sie dobrze !!
ja jeszcze o porodzie nie myśle wole nie ;D

Aniqa - tez bede musiała mojemu tak powiedziec
oby też zadziałało.


Ja sumie ogólnie o porodzie nie myślę, chyba, że tutaj ten temat jest poruszany Póki co się go nie boję i mam nadzieję, że do końca tak zostanie. No może zmienię zdanie jak się zacznie, ale wtedy nie będzie czasu na strach
__________________
Ani_qa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 15:59   #2233
0enedue
Zadomowienie
 
Avatar 0enedue
 
Zarejestrowany: 2015-03
Lokalizacja: K-ce
Wiadomości: 1 810
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

objadłam sie arbuzem
__________________
If U want to be happy - BE !


Iga 14.12.2015


0enedue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 16:01   #2234
czubasek20
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2010-12
Wiadomości: 5 328
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Grzmi u nas, moze i deszcz przejdzie ,oby

lobofylia tez mialas porod z atrakcjami. A z tymi rogalikami wymiatasz
Ja doatalam.jakas tabletke bo porodzie bo wylam ze mnie krocze boli. Cale 24 h chodizlam jak motorek.
__________________
H
W
R


Nie ma stópki zbył małej, by nie mogła pozostawić śladu. Z
czubasek20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 16:02   #2235
acapella
Zadomowienie
 
Avatar acapella
 
Zarejestrowany: 2008-07
Lokalizacja: Krk
Wiadomości: 1 049
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Dzięki Aniqa :P

Dziewczyny z Krakowa czytałyście coś o Domu Narodzin przy szpitalu chyba na Żeromskiego? Macie jakieś zdanie na ten temat?
Ja dalej w rozterce gdzie rodzić

A jeszcze mam pytanie czemu większość koszul do karmienia to koszule ciążowe? Mają takie opisy na allegro i tak wyglądają Przecież karmi się po porodzie już, ja rozumiem, że jest jeszcze trochę brzucha, ale przecież się zmniejszy a ja nie chcę w namiocie spać przez cały okres karmienia

Oenedue dobre! Na to nie wpadłam! pomyślę
Ale ze smyka jeszcze też nie odebrałam, no bo nie ma opcji, żebym sama z domu wyszła!

Edytowane przez acapella
Czas edycji: 2015-08-05 o 16:03
acapella jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 16:03   #2236
evciap0
Wtajemniczenie
 
Avatar evciap0
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Cz-wa
Wiadomości: 2 003
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

[1=d1b06f3951e378bb3fdc337 11a759ec9373c9f74_6556ad7 364f3f;52316402]
evcia córeczka będzie gender
[/quote]

__________________
12.10.2013

40/40
evciap0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 16:05   #2237
rudaska
Zakorzenienie
 
Avatar rudaska
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 6 027
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Acapella te koszule to w ogóle porażka szczególnie chodzi mi o nadruki. Można znaleźć ładne ale droższe. Ja chyba sobie kupię do szpitala jakieś ładniejsze, może potem uda się sprzedać
__________________
25.12.2015 Igor
17.09.2017 Olgierd
rudaska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 16:15   #2238
Ani_qa
Zakorzenienie
 
Avatar Ani_qa
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 10 016
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Cytat:
Napisane przez acapella Pokaż wiadomość
A jeszcze mam pytanie czemu większość koszul do karmienia to koszule ciążowe? Mają takie opisy na allegro i tak wyglądają Przecież karmi się po porodzie już, ja rozumiem, że jest jeszcze trochę brzucha, ale przecież się zmniejszy a ja nie chcę w namiocie spać przez cały okres karmienia
Z Esotiqa są fajne do karmienia i ja pewnie sobie kupię taką do domu.
Ogólnie to nie szukaj typowo do karmienia, tylko przeglądaj takie zapinane na guziczki

---------- Dopisano o 16:15 ---------- Poprzedni post napisano o 16:07 ----------

Jeszcze takie koszule mam upatrzone do szpitala, ale zastanawiam się czy będzie wygodne to rozcięcie do karmienia? Jak myślicie?
http ://allegro.pl/dyskretna-koszula-ciazowa-i-do-karmienia-kr-rek-l-i5264524218.html (po http spacja).
__________________
Ani_qa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 16:15   #2239
evciap0
Wtajemniczenie
 
Avatar evciap0
 
Zarejestrowany: 2009-07
Lokalizacja: Cz-wa
Wiadomości: 2 003
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Lobo dzięki za opis porodu, pozytywnie mnie nastawił

Cytat:
Napisane przez rudaska Pokaż wiadomość
Acapella te koszule to w ogóle porażka szczególnie chodzi mi o nadruki. Można znaleźć ładne ale droższe. Ja chyba sobie kupię do szpitala jakieś ładniejsze, może potem uda się sprzedać
Dla mnie też te koszule są straszne

Cytat:
Napisane przez Ani_qa Pokaż wiadomość
Z Esotiqa są fajne do karmienia i ja pewnie sobie kupię taką do domu.
Ogólnie to nie szukaj typowo do karmienia, tylko przeglądaj takie zapinane na guziczki
Muszę tam zajrzeć
__________________
12.10.2013

40/40
evciap0 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 16:17   #2240
syylwuska
Zakorzenienie
 
Avatar syylwuska
 
Zarejestrowany: 2009-01
Lokalizacja: gdzieś lecz nie wiadomo gdzie ;)
Wiadomości: 3 231
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Cytat:
Napisane przez Fionka_31 Pokaż wiadomość
W wiadomościach mówili ze oni idą tylko parawan rozłożyć. Miejsce zająć znaczy haha.



Do mnie dziewczęce są za różowe Wolę zielone, pomarańczowe no a najbardziej bezowe ale takich malo jest.



Zrobiłam ciasto jogurtowe ze śliwkami właśnie sie piecze.



Musze jeszcze wymyć włosy i przygotować bozene na wizyte
Czyli ogolic?? Zawsze golicie sie na wizyte?

[1=d1b06f3951e378bb3fdc337 11a759ec9373c9f74_6556ad7 364f3f;52315793]Sylwuska wszystko dla dzieci jest po 3 zł, dla dorosłych po 6 zł. Zawsze


Wysłane z mojego Xperia L za pomocą Tapatalka [/QUOTE]

No to masz zaje.bisty lumpek, szkoda że,u mnie takich nie ma, ale dobrze ze są jakie są
Cytat:
Napisane przez Ani_qa Pokaż wiadomość
Dzięki Adka Zobaczę co i jak i przerobię pod siebie właśnie

A to my dziś
Ślicznie wygladacie!!
Na prawdę, tak zgrabniutko, wyglądasz na chudzinke, wiec nie wiem czego Ty u siebie wyszukujesz

Cytat:
Napisane przez Ani_qa Pokaż wiadomość
Dziękuję


Czy tylko ja nie mam ostatnio apetytu? Jem coś tylko jak jestem głodna. I w sumie sama nie wiem na co mam ochotę Jedynie nektarynki ze smakiem jem...
I w ogóle ostatnio często sikam Nie mam przepełnionego pęcherza, a czuję, że muszę ::
Wiesz co? Czasem mam wrażenie, że,piszesz to samo co ja chcę napisac jeść Ci się może nie chce przez upał, bo ja tak teraz mam a z sikaniem, to mam tak od 3 dni, ze niby nic nie piłAm, a jak chodzę to tak mnie pęcherz juz boki, wiec lecę do łazienki, a tan nawet woda nie jest zabarwiona w toalecie. Może to Maluchy tak uciskaja? Bo ja swoją czyje też tak nisko, na link majtek.

Cytat:
Napisane przez evciap0 Pokaż wiadomość
Ja mam dwie małe butelki bez tej rurki i jedną większą z rurką (ta rurka to raczej taki gadżet )

Mujer i Gryzelda ciuszki super

Rudaska cieszę się, że wizyta udana







Dziewczyny co się przejmujecie kolorami ciuszków, moja Mała ma nawet śpiochy w kowboje
No,właśnie gadżet ale chyba upierdliwy, bo z tego co czytałam, To trochę zajmuje umycie tej butelki.

Cytat:
Napisane przez Ani_qa Pokaż wiadomość
Mi właśnie też :

Dziękuję
Cieszę się, że plamienie przeszło Gniewko teraz mamusię uspokaja, i dobrze
Moja Maleńka dziś spokojniejsza, może przez upał
Co do spodni, to na allegro można spotkać ładne, używane w przystępnej cenie :

---------- Dopisano o 15:14 ---------- Poprzedni post napisano o 15:10 ----------

Adka mi się na początku nie podobały te 'przedłużacze' do spodni, ale w sumie teraz, kiedy żadne mi nie pasują to może to dałoby radę...
Chociaż u mnie bez paska to nie ma noszenia jeansów

No i na allegro nie ma takich 'przedłużaczy'... był jeden, ale bez możliwości regulacji

Tylko, że ja musiałam wstać siku i nasikałam tak wcześnie, bo bałam się, że później nie będę mogła... I miałam rację, bo nie starczyłoby do dwóch kubeczków
U mnie wczoraj i dzisiaj też Mała sie mniej rusza, sporo mniej, ale,myślę że to od upałów, jej też gorąco i przez to jest leniwa jak mama

Cytat:
Napisane przez lobofylia Pokaż wiadomość
ja też tommee tippee - zamierzam miesiąc karmić piersią później mm ale butelki nawet jak zamierzasz tylko kp kup sobie odrazu w razie czego żebyś miała - najlepiej te zwykłe - bez tej rurki i tam jest smoczek zerówka więc napewno się nie odzwyczai - mój i byl na kp i na tomee i nie było problemu



bez rurki w środku ! po co z rurką? z rurką to jak się coś dzieje ewidentnie u dziecka, ja miałam też tą z rurką i się skubana zapowietrzała jak dla mnie zwykłe - po co odrazu coś innego? i ja kupuje 2 butelki małe. dziecko i tak dużo nie zje na raz; później kupie większe w malej dłużej temp się utrzyma niż jak mało wlejesz do dużej. Aha tylko smoczki lepsze antykolkowe takie z dziurką jakby


Aha dziewczyny chcące karmić KP - polecam wam kremik palmers do brodawek po pierwsze naprawde koi bo mój starszy to był gryzak... po drugie nie trzeba zmywać przed podaniem dziecku piersi (ja tylko jak posmarowałam a młody postanowił że jednak coś by zjadł to przecierałam tetrą i już)

aha no i laktator sobie kupcie to był mój najlepszy przyjaciel i jakieś z 2 pojemniczki na pokarm ja musze o tym laktatorze z canpola poczytać bo za 50zł tak jak pisałam jest w superpharm





gratuluje wizyty !!

aha i co do rożka ja kupuje taki miękki - z grubszej bawełny jakby ? bez żadnych wkładów wśrodku
pamiętam jak Aleksa urodziłam to nie nie po co mi rożek, później błagałam mamę żeby mi jakiś przywiozła bo się bałam młodego brać - tak leciała mu głowa ale... z dziećmi później człowiek sobie radzi wszystko to kwestia wprawy

co od zzo - hm napisze wam kiedyś jak wygladał mój poród i dwóch koleżanek w tym samym czasie które obok mnie rodziły ok? będziecie miały trochę o zzo.

---------- Dopisano o 14:16 ---------- Poprzedni post napisano o 14:15 ----------



cieszę się że pomogło jakby coś się powtórzyło to wtedy ale jedź ok?

widzisz... wiem że się strachu najadłaś ja tak mam niestety czesto i mimo że wiem, że tak może być to zawsze mam stan przedzawałowy - bo u mnie to czysto czerwona krew i niestety sporo...
A z tym smoczkiem, to ta zerówka to właśnie z jedną dziurką jest to jest ten antykolkowy czy ma byc napisane konkretnie na smoczku, że antykolkowy?
Bo na aukcjach napisane, ze smoczek antykolkowy jest do butelek z rurką i najmniejszy jest od 3 miesiaca, więc ten 0+ to chyba jest jednak zwykły smoczek.

Chociaż ta zwykła,butelka bez rurki też napisane, ze,jest antykolkowa, więc i,smoczek w zestawie do,niej taki jest, oprócz dziurki na,środku smoczka, jest jeszcze taka z boku przy nakrętce i ona chyba służy do odpowietrzania. To o ten smoczek chodzi?

Już nic,nie wiem:/
Po masci z Babydream też można od razu karmić. Ale zapamiętam Palmersa.

Laktator ręczny czy elektryczny bedzie lepszy?


Cytat:
Napisane przez rudaska Pokaż wiadomość
Aniqa piękny brzuszek i fajna kiecka naprawdę super wyglądasz. U nas na lumpach nic nie ma Jutro w Kato w centrum poszperam. Dziś tylko kurteczkę wytargałam, ale to na później

El Quatro to L4

Ja mam jedne spodnie hm z pasę i kocham je. Nawet jak troszkę grzeją. Teraz czekam na następne z 99shop.pl mam zamówione 2 pary legginsów więc chyba jakoś oblatam
L4, jakoś nie mogłam się domyślić, wiedzialam, że to coś wymyslonego, ale nie załapałam

A te legginsy to też z pasem, typowo ciążowe czy zwykle?

Ja po obiedzie, powiesilam wlasnie pranie, wypralam pierwszy raz ubranka z lumpka, bo nie lubię tego zapachu i właśnie schna. Wiecie jakie to slodkie?? Takie malutkie ubranka wiszą na suszarce, jestem nienormalna, przygladam sie na pranie i się uśmiecham

A i Lobo dzięki za opis, mialas ciężko, ale chyba ta położna niespecjalna sie trafila. Twój opis dobrze obrazuje jaki to ból i trochę mniej straszno dzięki temu, oczywiście każdy inny próg bólu ma, ale mimo wszystko dzięki.

Wysłane z mojego LG-D802 przy użyciu Tapatalka
syylwuska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 16:19   #2241
adka_19
Wtajemniczenie
 
Avatar adka_19
 
Zarejestrowany: 2015-06
Lokalizacja: Aberdeen, UK
Wiadomości: 2 696
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Cytat:
Napisane przez lobofylia Pokaż wiadomość
Ok nigdy nie pisałam ale opiszę Bedzie długo.

Na około tydzień przed terminem moje dziecko postanowiło mi sprawić psikusa i przestało się ruszać. Cały dzień jadłam słodycze i nic... przyjechał mąż i decyzja - jedziemy do szpitala.

Stresu pewnie nie musze opisywać bo same wiecie co musiałam czuć.

Przyjechaliśmy do szpitala, zbadała mnie lekarka na IP - cholernie niedelikatnie ;/ - i okazało się że mam zostać, więc mąż musial wrócić po torbę - powód tętno dziecka.

Przyjęli mnie na patologię, leżałam 2 tygodnie - wszystko wróciło do normy, ale nikt nie chciał mnie do domu wypuścić z obawy że coś się stanie. Im dłużej byłam na patologii tym bardziej byłam przerażona - z powodu horrorystycznych opowieści itd.. leżałam m.in. z dziewczyną drugi raz w ciąży, dziewczyną po poronieniu, dziewczyną z planowaną cesarką, druga z odchodzacymi wodami. MASAKRA.

Po tygodniu to chyba depresje już miałam :/

W końcu pewnego dnia na obchodzie podchodzi lekarka i mówi tak:
"Ta, ta, i... jeszcze ta". Okazało się, że "jeszcze ta" to ja..

Wezwali nas do zabiegowego i dostalam zastrzyk w tyłek, dowiedziałam się że będę mieć poród wywoływany, przez 3 dni zastrzyki później oksy. Byłam przerażona.

Przeddzień porodu to taka byłam nakręcona że niemalże mężowi pisałam testament itd... pisałam że mają ratować dziecko i bla bla, naprawdę sobie przez dziewczyny z patologii wkręciłam same najgorsze scenariusze. Zasnęłam o 4 rano, a o 6 mnnie obudzili na lewatywę (notabene nie potrzebna, bo ze stresu całe 3 dni miałam biegunkę i wymioty).

O 8 wysłano mnie na porodówkę, gdzie czekał mąż. Dostałam pierwszą dawkę oksytocyny - dosłownie 30 minut i waliło mi skurczami okropnymi. Ale ciągle pamiętałam że ból miał być OKROPNY więc się nie skarżyłam mimo zaproponowanego znieczulenia.

Była cudowna położna, niestety za chwilę przyszła kolejna zmiana i trafiła mi się taka FRANCA że szok ;/

jedną dziewczynę odesłała na górę "bo to nie ma sensu". Mnie zbadała i mówi że jak nie ruszy to też mnie odeślą.

A mi skurcze coraz mocniejsze, na ktg waliły równo - dostałam coś na znieczulenie - nawet nie wiem co ale nie podziałało (jakiś zastrzyk) wtedy byłam już po 3! dawkach oksy!

Chodziłam ciągle po porodówce, tańczyłam, skakałam na piłce itd.. wtedy było dobrze. Byłam też tak głodna że zmaknęłam się w wc z mężem i jadłam sevendaysy

Po kilku godz bada mnie lekarka okazuje się 4cm, jak nie będzie dalszego rozwarcia będzie problem. No więc bach kolejna oksy...

i wtedy czuję że coś się dzieje, do bólu chyba się przyzwyczaiłam - no i mówię położnej - że chyba rodzę. Ona że "widzi po oczach że nie"... mój maż prawie ją zjadł.

Poszłam do wc bo przepraszam za wyrażenie zachciało mi się czegoś innego niż siku (te co rodziły już wiedzą o co chodzi). I mówię do męża że nie wstanę z tej toalety, że tak mnie ciśnie itd...

Woła położną - że ma mi dać znieczulenie, narobił afery. I za 2 minuty przychodzi anastezjolog - podaje mi znieczulenie w plecki, trzyma mnie stażystka i nagle ona takie oczy i na panią doktor "TA PANI MA SKURCZE PARTE!". Lekarka anastezjolog mówi żebym nawet nie drgnęła... już mnie tak nie bolało tylko przy skurczu wszystko samo się napinało.

Wyciągała igłe, i nagle szybka akcja przybiega położna - inna na szczeście - lekarka i co? znieczulenie 10cm, i widać młodego. Znieczulenie nawet nie zdążyło zadziałać, położna nie zdążyła się przebrać, zamiast lekko zdezyfekować, oblała mi krocze poprostu na szybko i mówi "przyj przyj", ja sobie pomysłałam że ona chyba sobie jaja robi.. i z zmęczenia zaczęłam usypiać powaznie, juz mnie nic nie obchodziło, mysłałam tylko że chcę spac... dostałam tlen i 3 minuty później młody był na świecie.

była prawie 22:00. dostałam go na brzuch, odrazu szukał piersi ale później zabrali go na ważenie itd.

Generalnie:

- bolało mnie odrazu po oksy, ale to taki ból miesiączkowy razy 3

- nacięcia krocza nie czułam nawet nie pamiętam

- szycia nie czułam

- skurcze parte dla mnie to przepraszam za opis, ale jakbym miała zatwardzenie i bolał mnie brzuch..

Nie było źle.

Znieczulenie zaczęło mi dzialać po urodzeniu, więc na nowordkowym panie obok siedziały i jęczały, a ja... poszłam pod prysznic, umyłam się i nawet pomałowałam


Dopiero kilka godzin później czułam się że rodziłam




ZZO - ja będę chciała tylko wcześniej, ja pisałam oświadczenie że nie będę skarżyć szpitala. Samo ukłucie nie boli itd ale powiem że urodzić i tak urodziłam w sumie bez znieczulenia, bo one nie zadziałało, poza tym za mała dawka itd bo anastezjolog poprostu jak najszybciej wyciągała wkłócie. Ale uważam jak może nie boleć to czemu nie?

Natomiast dużo pomagała mi piłka chodzenie itd, jak się kładłam ból był niesamowity - naprawde. Jak chodziłam, tańczyłam!, itd to było ok. Położna ta z poczatku się śmiała ale ja tak kręciłam biodrami i było mi wtedy lepiej...


Obok mnie rodziły dwie dziewczyny - jedna miała zzo odrazu na żądanie - i akcja się zatrzymała. Ale ona panikowała bardziej niż ja i krzyczała nawet przy wkłuciu... A wcześniej miała kilkukrotnie jakis ten zastrzyk, jakieś kąpiele itd...


Druga miała znieczulenie też, ale podane tak jak powinnio być i urodziła bez problemu i szybko pierwsze dziecko. Bardzo zadowolona i mówiła mi na noworodkach że bolało jak miesiączka cały czas, a partych prawie nie czuła więc lekarz mówił kiedy ma przeć.

Ogólnie u mnie położne na noworodkach się śmiały że od 8 do 22 na bloku a bym urodziła w wc... sama... mnie to wtedy nie bawiło teraz tak jak pomyśle i o tym i o chowaniu się w tym wc żeby zjeść te sevendays itd. mąż mi przemycał jedzenie - a w szpitalu był tylko ten automat więc żarłam żelki itd.... ale serio myślałam że padnę z głodu
Lobo, kurcze..
sam porod super, ale szkoda tych nerwow przed ;*
Jak nastawienie teraz ?
__________________
Krzysio 13.12.2015 <3 <3
Nie pale od 26.05.2015!

Jestem Ruda, projektuje cuda ! SKLEP
adka_19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 16:22   #2242
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Sylwuska ja też właśnie wrzuciłam pralkę na obroty dżinsy ręcznie, bo farbują i wiszą na balkonie nie mogę ciągle uwierzyć, że to wszystko prawda
Laktator chyba lepiej elektryczny, bo ręcznym trzeba się nieźle namachać. Ja planuję wypożyczyć ze szkoły rodzenia, bo może nie będzie potrzebny na stałe? A tak to 8 zł za dobę to nie majątek

Lobo dzięki za opis

Wysłane z mojego Xperia L za pomocą Tapatalka
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 16:27   #2243
Ani_qa
Zakorzenienie
 
Avatar Ani_qa
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 10 016
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Cytat:
Napisane przez syylwuska Pokaż wiadomość
Czyli ogolic?? Zawsze golicie sie na wizyte?

Ślicznie wygladacie!!
Na prawdę, tak zgrabniutko, wyglądasz na chudzinke, wiec nie wiem czego Ty u siebie wyszukujesz

Wiesz co? Czasem mam wrażenie, że,piszesz to samo co ja chcę napisac jeść Ci się może nie chce przez upał, bo ja tak teraz mam a z sikaniem, to mam tak od 3 dni, ze niby nic nie piłAm, a jak chodzę to tak mnie pęcherz juz boki, wiec lecę do łazienki, a tan nawet woda nie jest zabarwiona w toalecie. Może to Maluchy tak uciskaja? Bo ja swoją czyje też tak nisko, na link majtek.

U mnie wczoraj i dzisiaj też Mała sie mniej rusza, sporo mniej, ale,myślę że to od upałów, jej też gorąco i przez to jest leniwa jak mama

Laktator ręczny czy elektryczny bedzie lepszy?

A te legginsy to też z pasem, typowo ciążowe czy zwykle?
Ja zawsze się golę na wizytę

Dziękuję Tyłek umiem zatuszować więc nie widać
Tż-towi się podoba, ale mi nie

masz rację, że może to przez upały. A z tym pęcherzem to tak samo pomyślałam, że może Mała uciska, bo wcale więcej nie piję

Wieczorem małą może trochę rozruszam, lubi ja się położę, bo wtedy fika
Wczoraj mocno kopała i mą zmówi 'mam ją uspokoić (żartobliwie oczywiście), ja się zaśmiałam, mąż przyłożył rękę do brzucha i spokój był przez chwilę Bo jak zabrał to znowu
Skubaniec mały

Jak będę kupowała to elektryczny pewnie Ale to raczej na samą końcówkę zostawię

A legginsy ja póki co normalne noszę, tylko odwijam pod brzuch
__________________
Ani_qa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 16:28   #2244
halwaya
Zakorzenienie
 
Avatar halwaya
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 4 279
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Ja po wizycie. Wszystko ok. Dostalam całe sprawozdanie.. potem sobie poczytam i poanalizuje. Waga nieco ponad pol kilo. I "obraz pasuje na płeć żeńska"
__________________
Eva ur. 13.11.2012
Iga ur. 21.11.2015


halwaya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 16:30   #2245
0enedue
Zadomowienie
 
Avatar 0enedue
 
Zarejestrowany: 2015-03
Lokalizacja: K-ce
Wiadomości: 1 810
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Cytat:
Napisane przez Ani_qa Pokaż wiadomość
Z Esotiqa są fajne do karmienia i ja pewnie sobie kupię taką do domu.
Ogólnie to nie szukaj typowo do karmienia, tylko przeglądaj takie zapinane na guziczki

---------- Dopisano o 16:15 ---------- Poprzedni post napisano o 16:07 ----------

Jeszcze takie koszule mam upatrzone do szpitala, ale zastanawiam się czy będzie wygodne to rozcięcie do karmienia? Jak myślicie?
http ://allegro.pl/dyskretna-koszula-ciazowa-i-do-karmienia-kr-rek-l-i5264524218.html (po http spacja).

fajna ta koszula bo jak widze te typowo CIĄŻOWE DO KARMIENIA to paskudne są ..

ta jeszcze jako tako wygląda http ://allegro.pl/italian-koszula-ciazowa-dagna-kr-do-karmienia-m-i5304910560.html

nie kumam tego myslenia .. ze jak do porodu to musi byc brzydkie?
__________________
If U want to be happy - BE !


Iga 14.12.2015


0enedue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 16:31   #2246
rudaska
Zakorzenienie
 
Avatar rudaska
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 6 027
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Właśnie przyszły moje rurki. Kolor fajny jakość też ale podejrzewałam że może być kiepsko z wciśnięciem się bo ja mam kawał uda i łydki. A spodnie z hm mają to do siebie że szersze są w pasie a nogawki bez zmian. Na pewno nie odeślę, może to przez to że dziś upał ciężko je założyć. Ale bardzo wygodne w chodzeniu i siedzeniu. No chyba że któraś jest chętna to odsprzedam za tyle ile kupiłam. Ja mam w udzie 56 i są obcisłe, wrzucam zdjęcie





Haleaya to super ty miałaś przeczucie na dziewuszkę nie?
__________________
25.12.2015 Igor
17.09.2017 Olgierd

Edytowane przez rudaska
Czas edycji: 2015-08-05 o 16:34
rudaska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 16:31   #2247
0enedue
Zadomowienie
 
Avatar 0enedue
 
Zarejestrowany: 2015-03
Lokalizacja: K-ce
Wiadomości: 1 810
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Cytat:
Napisane przez halwaya Pokaż wiadomość
Ja po wizycie. Wszystko ok. Dostalam całe sprawozdanie.. potem sobie poczytam i poanalizuje. Waga nieco ponad pol kilo. I "obraz pasuje na płeć żeńska"
!!
__________________
If U want to be happy - BE !


Iga 14.12.2015


0enedue jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 16:35   #2248
mujer
Zadomowienie
 
Avatar mujer
 
Zarejestrowany: 2005-11
Wiadomości: 1 976
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Cytat:
Napisane przez lobofylia Pokaż wiadomość

Aha dziewczyny chcące karmić KP - polecam wam kremik palmers do brodawek po pierwsze naprawde koi bo mój starszy to był gryzak... po drugie nie trzeba zmywać przed podaniem dziecku piersi (ja tylko jak posmarowałam a młody postanowił że jednak coś by zjadł to przecierałam tetrą i już)

aha no i laktator sobie kupcie to był mój najlepszy przyjaciel i jakieś z 2 pojemniczki na pokarm ja musze o tym laktatorze z canpola poczytać bo za 50zł tak jak pisałam jest w superpharm





gratuluje wizyty !!

aha i co do rożka ja kupuje taki miękki - z grubszej bawełny jakby ? bez żadnych wkładów wśrodku

pamiętam jak Aleksa urodziłam to nie nie po co mi rożek, później błagałam mamę żeby mi jakiś przywiozła bo się bałam młodego brać - tak leciała mu głowa ale... z dziećmi później człowiek sobie radzi wszystko to kwestia wprawy

co od zzo - hm napisze wam kiedyś jak wygladał mój poród i dwóch koleżanek w tym samym czasie które obok mnie rodziły ok? będziecie miały trochę o zzo.



widzisz... wiem że się strachu najadłaś ja tak mam niestety czesto i mimo że wiem, że tak może być to zawsze mam stan przedzawałowy - bo u mnie to czysto czerwona krew i niestety sporo...
Ja myślę na sutki stosować olej kokosowy, albo faktycznie masło kakaowe. Palmers tez ma je w składzie. Ale ma tez Petrolatum i to mnie nieco zniechęca. Jest teoria, że człowiek jak pożre takie Petrolatum to organizm ma problem z wydaleniem. Nie wiem, czy to prawda, ale wierzę, że masło kakaowe z kokoskiem podołają

Nie wiedzialam, że pantenol można zjeść hm..


Współczuję naprawdę tych krwawień

A nad rożkiem się wogle nie zastanawiałam hm

Cytat:
Napisane przez kalusia87 Pokaż wiadomość
Wniosek: w ciąży opłaca się robić kanałowe (jeśli to prawda, że jest za darmo)
Ale to pewnie trzeba na NFZ. Jestem przewrażliwiona na punkcie mych zębów, boję się usług stomatologicznych na NFZ Poza tym, czy przy kanale nie trzeba zrobić prześwietlenia? Wiem, że zasłaniają resztę ciała i to jest mała dawka, jednak to promieniowanie i ciekawe co jest bardziej szkodliwe - niezakanalony ząb czy prześwietlenie hm...

Swoja drogą ja na początku, nim odkryłam ciążę to właśnie sobie urządzałam kanał i się świetliłam, a potem miałam myślenice przez 2 miesiące, czy się młody nie zmutował od tego

Cytat:
Napisane przez czubasek20 Pokaż wiadomość
Mnie dentystka skasoeala ostatnio 120 zl za dwa zeby plus znieczulenie, nie wiem czy duzo.

Musze sie gina zaputac jak wyglada sytuacja przy planowanym cc z tymi.okulistami itp
To strasznie mało.
Jeśli masz planowane cc to okulista nie jest jakoś potrzebny. Potrzebny jest jak się chce naturalnie rodzić, bo jeśli wyjdzie nadciśnienie w gałach, to wysiłek jak poród nie jest wskazany.

Ani_qa zgrabniacha jesteś Nie masz na co narzekać
mujer jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 16:38   #2249
adka_19
Wtajemniczenie
 
Avatar adka_19
 
Zarejestrowany: 2015-06
Lokalizacja: Aberdeen, UK
Wiadomości: 2 696
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

Cytat:
Napisane przez halwaya Pokaż wiadomość
Ja po wizycie. Wszystko ok. Dostalam całe sprawozdanie.. potem sobie poczytam i poanalizuje. Waga nieco ponad pol kilo. I "obraz pasuje na płeć żeńska"


Cytat:
Napisane przez Ani_qa Pokaż wiadomość
Ja zawsze się golę na wizytę

Dziękuję Tyłek umiem zatuszować więc nie widać
Tż-towi się podoba, ale mi nie

masz rację, że może to przez upały. A z tym pęcherzem to tak samo pomyślałam, że może Mała uciska, bo wcale więcej nie piję

Wieczorem małą może trochę rozruszam, lubi ja się położę, bo wtedy fika
Wczoraj mocno kopała i mą zmówi 'mam ją uspokoić (żartobliwie oczywiście), ja się zaśmiałam, mąż przyłożył rękę do brzucha i spokój był przez chwilę Bo jak zabrał to znowu
Skubaniec mały

Jak będę kupowała to elektryczny pewnie Ale to raczej na samą końcówkę zostawię

A legginsy ja póki co normalne noszę, tylko odwijam pod brzuch
Ja mam laktator rezny ale zobaczymy
__________________
Krzysio 13.12.2015 <3 <3
Nie pale od 26.05.2015!

Jestem Ruda, projektuje cuda ! SKLEP
adka_19 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-08-05, 16:39   #2250
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
Dot.: Mamusie grudniowe 2015 cz. 4

http://allegro.pl/italian-koszula-ci...203983641.html ta koszula też fajna

Mujer no właśnie widzisz, ja mam problem z ciśnieniem w gałach kontrolę u mojej okulistki mam na 30 listopada, bo takie są u nas terminy na nfz. Ale jeśli bliżej końca okaże się, że będzie problem, żebyśmy się donosili do końca to pójdę prywatnie gdzieś.
d1b06f3951e378bb3fdc33711a759ec9373c9f74_6556ad7364f3f jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-08-15 14:15:23


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:31.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.