|
|
#61 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Wiadomości: 3 271
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Dołaczam sie do brzuszkowych problemow
Wczoraj o 22 byl płacz cieżki to utulenia i przelewania w brzuszku od tej pory niby spokój ale za to zadziwiajaca ilośc wszelkich gazów i parę sztuk (cos kolo 7) luźnych o kwasnym zapachu kup (co w porownaniu do wczesniejszych wyproznien raz na 4 dni jest znaczna zmianą) i ulewanie odrobiny co chwilę Co do koloru wypowiedziec sie nie mogę bo na żelazie jestesmy więc zafalszowane no ewidentnie cos jej zaszkodziło, ale pytanie cos z mojej diety czy te żelazo, kwas foliowy, witaminy, czy oblizana wlasna rączka? No chociaż się nie żali dziś specjalnie, ale teraz przez sen cos stęka...
__________________
"Tego dnia Aniołek Upadł duch Wygięła się do wewnątrz Bezpowrotnie elipsa ma" Wiktor Gloria- 07.06.2015 - nasza księżniczka |
|
|
|
#62 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Cytat:
Tak my nadal kp, nie wyobrażam sobie odstawienia..Cudowności Koocur Pamiętam o naszej nalewce, Alonka miała też chyba z nami pić Od tamtego czasu nalewka stoi i dojrzewa![]() Monika Współczuję.. Dużo siły |
|
|
|
|
#63 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 315
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Dzieki Gryzia ze pytasz.
Może od tych lepszych rzeczy zaczne. Udało nam sie zebrać pieniądze na operacje Helenki. 21 lipca była operacja mała czuje sie dobrze i już zaczyna rozrabiać. Operacja przebiegła bardzo szybko i bez komplikacji. Nawet profesor był zdziwiony ze tak szybko. A u mnie mała katastrofa. Tż sie rozwodzi i jak tak dalej pójdzie bedzie to też nasz rozwód. Najbardziej wkurza mnie to ze wzielam dla niego kredyt zeby mogł sobie wynajac dobra pania prawnik a tu teraz tak sie zachowuje. Rozumiem ze ma stresa ale przeciesz sam ten rozwod planowal od trzech lat wiec nie wiem o co chodzi.
__________________
Aniołki 7 lipiec 2012(8tc) 2 maj 2013(30tc) |
|
|
|
#64 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Cytat:
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|
|
|
|
#65 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 315
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Nie Izka.
Chodziło mi o to że sie rozstaniemy. My nie jestesmy małżenstwem. Bigamia w Polsce nie jest dozwolona. Chyba?
__________________
Aniołki 7 lipiec 2012(8tc) 2 maj 2013(30tc) |
|
|
|
#66 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Ciociami cieszę się, że udało się zebrać pieniądze i operacja poszła tak szybko i dobrze. Współczuję też kryzysu w związku, jak rozumiem, pani prawnik jest teraz najważniejsza na świecie...? Nigdy nie zrozumiem facetów
Wysłane z mojego Xperia L za pomocą Tapatalka
|
|
|
|
#67 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Cytat:
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|
|
|
|
#68 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Cytat:
dziś czwarty dzień bez koopki M. strasznie się męczy - płacze i stęka - w dzień śpi tylko po około 15 minut i się wybudza...podałam mu dziś rumianek do picia...może pomoże
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem." Mateuszek Edytowane przez rena5 Czas edycji: 2015-08-15 o 12:32 |
|
|
|
|
#69 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Rena A podajesz mu jakiś probiotyk? Ja czasem podawałam na czczo letnią wodę, wpijał po 40-60 ml, potem starałam się odczekać z 30 min z mm.
Takie brzuszkowe kłopoty może też powodować karmienie mieszane niestety. Ciociami Dobrze, że z malutką wszystko dobrze, oby tak dalej. A z TŻtem to może chwilowy kryzys? Byliśmy w Kościele.. Robiło mi się bardziej gorąco jak widziałam pół roczniaka w skarpetkach i butkach
|
|
|
|
#70 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Artek też nosi skarpetki, tyle, ze do sandałkow. Raz mu nie założyłam i otarcie leczylam miesiąc, a do teraz ma ślad.
|
|
|
|
#71 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: Gdzieślandia
Wiadomości: 11 437
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;52421111]Artek też nosi skarpetki, tyle, ze do sandałkow. Raz mu nie założyłam i otarcie leczylam miesiąc, a do teraz ma ślad.[/QUOTE]
Dla chodzącego ok, ale leżacemu ani to ładne, ani wygodne..
|
|
|
|
#72 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;52421111]Artek też nosi skarpetki, tyle, ze do sandałkow. Raz mu nie założyłam i otarcie leczylam miesiąc, a do teraz ma ślad.[/QUOTE]
Maks też nosi skarpetki do sandałów. Nawet w instrukcji emelów jest napisane że trzeba zakładać zawsze na skarpetki. Ciociami, współczuję problemów. Dobrze że z malutką wszystko ok. Ja nie wyrabiam. Maks tak marudzi że zaraz mi głowa eksploduje. |
|
|
|
#73 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Artek też nerwowy, zasypial z płaczem, co mu się dawno nie zdarzyło. Mam już serdecznie dość tej pogody, ani nie idzie wyjść go wybiegać, ani nawet na dłuższy spacer..
|
|
|
|
#74 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Cytat:
![]() Cudownie, że udało się z operacją Helenki a ona taka dzielna! ucałuj ją koniecznie!Mam nadzieję, że z TŻ to jednak przejściowy kryzys i wszystko się jakoś ułoży ![]() Cytat:
__________________
|
||
|
|
|
#75 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 3 276
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Cytat:
Cytat:
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;52421184]Artek też nerwowy, zasypial z płaczem, co mu się dawno nie zdarzyło. Mam już serdecznie dość tej pogody, ani nie idzie wyjść go wybiegać, ani nawet na dłuższy spacer..[/QUOTE] a niedawno mówiłaś, że lubisz taką pogodę ========================= ============== dziś totalna masakra - w domu 30stopni
__________________
"Prawdziwa wiara to nie modlitwa bez końca. To ufność, że Bóg usłyszał Cię za pierwszym razem." Mateuszek |
||
|
|
|
#76 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Cytat:
W nocy znowu chlustala, 2 razy przebieralam ja i siebie. Spala w dzien lepiej ale wymagala lulania co jakis czas. ---------- Dopisano o 20:35 ---------- Poprzedni post napisano o 20:29 ---------- Nie rozumiem zakladania butow dla ozdoby. A skarpetki.. Jakub chodzi w sandalach bez skarpetek, chyba ze ma jakies wieksze otarcia to wtedy na czas gojenia sie zakladamy skarpety. |
|
|
|
|
#77 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Domis chodzi w sandałach bez skarpetek.
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|
|
|
#78 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Krzyś praktycznie nie nosi butów, ciągle na bosaka
![]() Jutro wyjeżdżam a jeszcze nie jestem spakowana, mało tego prania jeszcze nie zrobiłam bo mi pralka zastrajkowała
__________________
27.06.2011 Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam |
|
|
|
#79 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 315
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Dziewczyny współczuje wam tych upałów.
Berbie jak ja Ci zazdraszczam tego wyjazdu. Też bym chciała choć jeden dzień nad morzem. Mam nadzieje że to chwilowe z tym tż Jojla swieta prawda z tymi facetami. To ja wam życze kolejnej udanej niedzieli.
__________________
Aniołki 7 lipiec 2012(8tc) 2 maj 2013(30tc) |
|
|
|
#80 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
My pół dnia spędziliśmy na sorze.. Artek tak wywalił głową o łóżeczko (potknął się o nocnik), że natychmiast mu urósł mega guz, chcieliśmy mu przyłożyć coś zimnego, to zaczął tak histerycznie płakać, że zwymiotowal i postanowiliśmy pojechać do szpitala. Zrobili rtg, 4h obserwacji, badania, podawanie jedzenia picia, wszystko wyszło ok i wróciliśmy do domu.. Padam z nóg po prostu. A Artek roznosił szpital, wszyscy, dosłownie wszyscy stali nad nim i się dziwili, skąd on ma tyle energii, a ja się zaczynam bać, że ma adhd. Ale całe szczęście głową cała..
|
|
|
|
#81 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-04
Lokalizacja: Wrocław :)
Wiadomości: 1 855
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;52426501]My pół dnia spędziliśmy na sorze.. Artek tak wywalił głową o łóżeczko (potknął się o nocnik), że natychmiast mu urósł mega guz, chcieliśmy mu przyłożyć coś zimnego, to zaczął tak histerycznie płakać, że zwymiotowal i postanowiliśmy pojechać do szpitala. Zrobili rtg, 4h obserwacji, badania, podawanie jedzenia picia, wszystko wyszło ok i wróciliśmy do domu.. Padam z nóg po prostu. A Artek roznosił szpital, wszyscy, dosłownie wszyscy stali nad nim i się dziwili, skąd on ma tyle energii, a ja się zaczynam bać, że ma adhd. Ale całe szczęście głową cała..[/QUOTE]
Ojej to współczuję, fatalnie spędzony dzień Bardzo stresująca sytuacja... Najważniejsze że wszystko dobrze z A. Ucaluj swojego łobuza!Wysłane z mojego C1505 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
#82 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 4 594
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Perse, nasze dzieci łapią katastrofy parami. Ostatnio jak byliście w górach i Arek złapał kleszcza to Kasia miała kleszcza tego samego dnia. Dzisiaj Artek prześwietlał głowę a Kasia rękę. Złamanie i gips. Masakra. A w poniedziałek i wtorek idziemy na dni otwarte do przedszkola. Nie dość że ona taka wycofana to teraz jeszcze ręka gipsie ograniczy swobodną zabawę z rówieśnikami
__________________
JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ KASIA JESTEM SZCZĘŚLIWĄ MAMĄ TOSIA |
|
|
|
#83 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 3 565
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Perse
współczuję ogromnie! Dobrze że tylko na obserwacji się skończyło. Zeberko o ludzie! Biedna Kasia!! Jak sobie radzi z gipsem? Rena mąż "przejmuje" maksa. Cały dzień się nim zajmował, nawet obiad zrobił. Ale oni są cały czas obok mnie. Mamy mieszkanie 56m2 wiec jęczenie słychać Ja uciełam sobie nawet dwie drzemki. Tż jak położył maksa spać powiedział uff jakoś przetrwałem ten dzień Moja mama chce go zabierać dwa razy w tygodniu do siebie. Tż go rano zawiezie i po pracy odbierze. Ale nie mogę się przełamać
|
|
|
|
#84 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Ojej Zeberko
Biedna Kasia z tą rączką Też miałam złamana rękę, jak byłam dzieckiem.. A ja byłam spokojna bardzo, to widać zdarza się zawsze i wszędzie.Jeszcze co do szpitala, Artkowi się strasznie podobało mierzenie ciśnienia i sprawdzanie oczek świecąca lampą. Przy reszcie badań płakał i uciekał, komentarz lekarki jak zobaczyła zdjęcie rtg : O, widzę, że walczył (zdjęcie było krzywe..) ech... Za to czego się naogladalam, to mi wystarczy na długo. Jedna babka nie umiała dobudzic dziecka, takiego maluszka, jak on jej się obudził i zaplakal, to pół oddziału płakało ze szczęścia :/ straszne rzeczy. Ale dla nas wszyscy byli tacy mili, ale obyśmy tam już nie musieli wracać.. ---------- Dopisano o 07:53 ---------- Poprzedni post napisano o 07:31 ---------- Na dzisiaj kazali nam zapewnić A. spokojną zabawę, choć lekarka mówiła to pół żartem, jak widziała, co on wyrabia Ale serio dzisiaj musze go jakoś opanować..
|
|
|
|
#85 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 635
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Biedne te Wasze dzieciaczki
współczuje ..
__________________
Mężuś Juliś Aniołek[*]30tc
|
|
|
|
#86 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: zależy gdzie jestem :)
Wiadomości: 6 348
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Cytat:
![]() [1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;52426501]My pół dnia spędziliśmy na sorze.. Artek tak wywalił głową o łóżeczko (potknął się o nocnik), że natychmiast mu urósł mega guz, chcieliśmy mu przyłożyć coś zimnego, to zaczął tak histerycznie płakać, że zwymiotowal i postanowiliśmy pojechać do szpitala. Zrobili rtg, 4h obserwacji, badania, podawanie jedzenia picia, wszystko wyszło ok i wróciliśmy do domu.. Padam z nóg po prostu. A Artek roznosił szpital, wszyscy, dosłownie wszyscy stali nad nim i się dziwili, skąd on ma tyle energii, a ja się zaczynam bać, że ma adhd. Ale całe szczęście głową cała..[/QUOTE] Oj, współczuję tak spędzonego dnia. Dobrze, że na guzie się skończyło ![]() Cytat:
biedna Kasia, jak sobie radzi z gipsem? Jak to się stało? Upadła na rączkę? Całusy dla niej ![]() Cytat:
i tobie i jemu to dobrze zrobi. A Ty musisz dbać o siebie ![]() [1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;52427238]Za to czego się naogladalam, to mi wystarczy na długo. Jedna babka nie umiała dobudzic dziecka, takiego maluszka, jak on jej się obudził i zaplakal, to pół oddziału płakało ze szczęścia :/ straszne rzeczy.[/QUOTE] :/
__________________
|
|||
|
|
|
#87 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Wiadomości: 20 277
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Witam
Tdz[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;52426501]My pół dnia spędziliśmy na sorze.. Artek tak wywalił głową o łóżeczko (potknął się o nocnik), że natychmiast mu urósł mega guz, chcieliśmy mu przyłożyć coś zimnego, to zaczął tak histerycznie płakać, że zwymiotowal i postanowiliśmy pojechać do szpitala. Zrobili rtg, 4h obserwacji, badania, podawanie jedzenia picia, wszystko wyszło ok i wróciliśmy do domu.. Padam z nóg po prostu. A Artek roznosił szpital, wszyscy, dosłownie wszyscy stali nad nim i się dziwili, skąd on ma tyle energii, a ja się zaczynam bać, że ma adhd. Ale całe szczęście głową cała..[/QUOTE] Cytat:
__________________
Życie jest po to aby walczyć. Gdy upadniemy trzeba powstać z honorem i nie poddawać się,chociaż zabrakłoby sił na dalszą walkę. Zawsze istnieje inne rozwiązanie, nadzieja która trwa zawsze. Domiś-30.12.13 godz 11:05 Dnia 25.04.12 - 8 tydzień Aniołek |
|
|
|
|
#88 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 7 119
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
dziewczyny współczuję przejść. całuski dla Kasi i Arka.
cały czas pamiętam co się ze mną działo jak Krzyś postanowił zejść ze schodów zaraz jedziemy. nie wiem czy będę miała z wami kontakt więc
__________________
27.06.2011 Każdego dnia dziękuję Bogu za to, że Cię mam |
|
|
|
#89 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-04
Lokalizacja: Wrocław :)
Wiadomości: 1 855
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Berbie to udanego wypoczynku
![]() Wysłane z mojego C1505 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
#90 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-01
Wiadomości: 32 352
|
Dot.: Wspieramy się, gadulimy o różnościach... perypetie Aniołkowych Mam - cz. XXVII
Perse, zeberko
Berbie udanego ![]() Wysłane z mojego Xperia L za pomocą Tapatalka
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Być rodzicem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:49.



no ewidentnie cos jej zaszkodziło, ale pytanie cos z mojej diety czy te żelazo, kwas foliowy, witaminy, czy oblizana wlasna rączka? 

Tak my nadal kp, nie wyobrażam sobie odstawienia..
Serduszko biło 145.




M. strasznie się męczy - płacze i stęka - w dzień śpi tylko po około 15 minut i się wybudza...podałam mu dziś rumianek do picia...może pomoże
ani to ładne, ani wygodne..





