|
|
#871 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Nie mogę spać wiec szybki opis
![]() Cały mecz na piłce, potem super seks i 3 orgazmy... Po czym godzinę później o 1 wstałam siusiu...ledwo dolecialam do łazienki tak chlusnelo szybka pobudka, dopasowanie i koło 2 byliśmy w szpitalu skurcze średnie, rozwarcia zero..spacerki i czekamy. Czas leciał szybko ale zero reakcji, wiec 9 rano oxy i się zaczęło.. Skurcze najpierw jak na okres, potem mocniej ale o 14 nadal nic z rozwarciem, mała wysoko..no ale skurcze fajne, gaz i jedziemy...skurcze do przeżycia byłam w szoku, że tak dawałam rade..po 16 kolejne badanie i co... Nic się nie zmieniło, mała nadal tak wysoko, że zdecydowaliśmy na cesarke...trochę stresu, ale szybko poszło..17.50 i malutka z nami jest przecudowna, cały tata..popłakałam się strasznie a malutka jak mi ją położyli na szyję...obsikala mamusie . Tz zakochany, dziękuję mu ze był przy mnie bo inaczej było by ciezko to cudowne jak zajrzał do mnie na salę pooperacyjna i podziękował za wszystko i wiem ze juz jest tak zakochany w naszej małej..i jest ze mnie dumny ze dałam rade..ze daliśmy rade![]() Ps po cc boli, dostałam zastrzyk na noc żeby przespać trochę, zobaczymy jak będzie jutro położna cudowna, nie wracała się ale też podnosiła na duchu no i konkretna lekarka, która nie zwlekala z decyzją o cc..bo sił było później juz coraz mniej
__________________
Najszczęśliwszy rok w moim życiu ![]() 12.10.2015 nasz największy Skarb Lena Edytowane przez ewlina Czas edycji: 2015-10-13 o 02:22 |
|
|
|
#872 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Cytat:
Namęczyłas sie, ale najważniejsze, ze wszystko dobrze sie skończyło. Tez mnie boli, ale ból do przeżycia. Chociaż dostałam dwa zastrzyki przeciwbólowe. Ciekawa jestem, jak bedzie jutro, a w sumie to juz dzisiaj z tym bólem. Szczególnie, ze koło 10 bedą mnie pionizowac. Przynieśli mi malutka do karmienia o 1, pocycala trochę i poszła spać. Wzięli ja ode mnie jakieś 30 minut temu i usnąć nie moge. Jeszcze mnie plecy bolą od tego leżenia. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
__________________
12.10.2015 |
|
|
|
|
#873 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Przy karmieniu bardzo boli?
Chciałam spróbować sn nie udało się, ale warto bylo mi o 6 mają przynieść mała, wiec zobaczymy czy pocyca chciała wcześniej ale nie miałam czucia i ciężko było przystawic:/
__________________
Najszczęśliwszy rok w moim życiu ![]() 12.10.2015 nasz największy Skarb Lena |
|
|
|
#874 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 851
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Pospalam 3 godziny budząc się czasem na skurczu.
Jak po 1 poszłam do toalety i wystraszyłam się krwi na wkladce a ze kluska nie chciała się ruszać to jestem na porodówce. Męża odesłali a mi kazała położna spać bo te skurcze to nie poród tylko spinanie wg niej :/
__________________
|
|
|
|
#875 | |
|
Zadomowienie
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Cytat:
Trochę bardziej niż normalnie, ale tez nie płakałam z bólu. Moja ma problem z otworzeniem buzi. Jest głodna, palce sobie cyca, ale cieżko, żeby otworzyła buzie. Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
__________________
12.10.2015 |
|
|
|
|
#876 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 104
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
No nie wierzę. A rozwarcie jakie?
__________________
|
|
|
|
#877 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 1 448
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
A moj dostal zoltaczki i znow mi go zabrali:/ bo u mnie w pokoju nie ma lampy do naswietlania. I lezy na obserwacji. Mam kurcZe tez problem z karmieniem. Pokarm mam ale mam plaskie brodawki i naluch nie bardzo sobue z nimi radzi. Odciagam pokarm je z butli. Kupilam te nakladki jedne przed porodem jeszxze z canpola to mi polozna powiedziala ze najgorsze ktore sa. Maz mi Medele kupil ale taka to robota jak Maksa nie nam przy sobie caly cZas:/
---------- Dopisano o 04:43 ---------- Poprzedni post napisano o 04:42 ---------- A Mijode urodzila? |
|
|
|
#878 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 104
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Cytat:
Mijode jeszcze nie. Jest w szpitalu, ma 4 cm rozwarcia ale nic się nie dzieje. Jutro ma mieć oxy
__________________
|
|
|
|
|
#879 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Co tu taka cisza?
|
|
|
|
#880 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 2 055
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Cytat:
a jak z rozwarciem, jest? Daj kochana znać. ---------- Dopisano o 08:27 ---------- Poprzedni post napisano o 08:26 ---------- Amelie a Ty jak tam ?
__________________
Przez jedną cudowną chwilę, czujesz że żyjesz ...
|
|
|
|
|
#881 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Zabrze
Wiadomości: 1 085
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Cytat:
on zdecydowanie ma większą wprawę i naprawde dawało ulgę! najpierw delikatnie żeby pobudzić wypływ mleczka a potem juz w miare możliwości zwiększać intensywnośćo rany Toska jak tam teraz u Ciebie??? |
|
|
|
|
#882 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 635
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Tosia kciuki ogromne, daj znać jak tylko będziesz mogła
__________________
Mężuś Juliś Aniołek[*]30tc
|
|
|
|
#883 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 620
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Oliath dziekuje za ten wpis
koniecznie sobie musze spisac Ja jestem ale czuje sie jakby mi ktos mlotem w nocy przywalil. W krzyzu mnie boli, Tz mnie musial masowac. Chodze jak kaleka. Jade zaraz na morfologie , zeby miec swieza do zzo, co by nie mieli pretekstu zeby nie podac. Jak do piatku nie urodze to chyba chce CC, dluzej juz nie wytrzymam tych nocy i ciaglych skurczy, ktore nic nie znacza. Od przysiadow i pilki mam zakwasy ... ---------- Dopisano o 08:59 ---------- Poprzedni post napisano o 08:58 ---------- Kciuuki Toska
|
|
|
|
#884 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2015-02
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 2 824
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Witam z rana po nudnej nocy
Zawsze klade sie z nadzieja ze to tej nocy i wstaje zla.No niestety jeszcze nie teraz chyba Nel chce pobic rekord wielkosci i nabiera mase na zime ... Dobra trzeba isc do sklepu po buleczki na sniadanko a na obiad nie mam pomyslu
__________________
16.01.2014r. Inga 14.10.2015r. Nel <3 02.2017r. maleństwo <3 |
|
|
|
#885 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 2 135
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Chciałabym Was bardzo nadrobić ale nie dam rady na wszystko odpisać.
Mala, Amelie dziękuję za wrożbę Blindness, Daisy, izabela, Ewelina serdeczne gratulacje !!! ![]() Maggie wszystkiego najlepszego - wymarzonego porodu. Kobitki, które jeszcze nie urodziły i nie mają przepowiadaczy - wyluzujcie się - to na serio najlepsze co możecie zrobić ! Pierwsze skurcze jakie miałam to jak pisałam w dniu porodu o 3 rano. Dobrze że skumałam, że to są właśnie te skurcze bo w sumie bolało mnie tylko w krzyżu. W 1 fazie porodu przy rozwarciu 3-4 cm na KTG nie pisały mi się w ogóle skurcze bo byly w krzyżu ! Dopiero w drugiej fazie na partych się pisały wiec olać KTG. Ono służy tylko do potwierdzenia że z tetnem dziecka jest ok. Poród opiszę w domu na lapku. Był naprawdę fajny - miałam genialną położna - co prawda nie moją ale nie żałuję bo była super i dzieki niej urodziłam. Jedyna wada to fakt, że się okazało że miałam bardzo unerwione i podrażnione infekcjami krocze w środku i straciłam bardzo dużo krwi. Wczoraj nie byłam w stanie prawie nic zrobić. Jak wyszłam spod mega szybkiego prysznica to byłam załamana że tz idzie do domu bo nie byłam sobie w stanie stanika zapiąć tak byłam słaba. Prawej ręki w ogole nie byłam w stanie podnieść. Na szczescie moja położna pomogła mi go przewinąć - druga dostawić do piersi i w nocy Wiktor w większości spał więc jakoś się zregenerowałam i jest lepiej. Na pewno chciałam coś więcej napisać ale zapomniałam a tego posta pisałam na 3 razy )---------- Dopisano o 09:15 ---------- Poprzedni post napisano o 09:13 ---------- AAAAA TOSKA KCIUKI i Ty się doczekasz !
|
|
|
|
#886 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 104
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Cytat:
teraz już tak dużo stron nie ma do czytania bo dużo dziewczyn rozpakowanych i nie mają czasu.Musimy zaglądać i dopingować nasze brzuchatki bo im smutno się robi :P Dobra to która dzisiaj na porodówkę się wybiera?
__________________
|
|
|
|
|
#887 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2015-02
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 2 824
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
O chole** ide do sklepu po bulki a ja ledwo czlapie czuje taki nacisk na spojenie , coś nowego. Kazda nowa rzecz mnie cieszy
cos czuje ze Nel czeka na ten 16.10 bedzie prawie jak siostra 16.01
__________________
16.01.2014r. Inga 14.10.2015r. Nel <3 02.2017r. maleństwo <3 |
|
|
|
#888 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 2 055
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Cytat:
![]() Dobrze, że najgorsze masz już za sobą i synek dał mamusi odpocząć ---------- Dopisano o 09:25 ---------- Poprzedni post napisano o 09:24 ---------- Cytat:
![]() Reszta chyba na kolejny poniedziałek czeka
__________________
Przez jedną cudowną chwilę, czujesz że żyjesz ...
|
||
|
|
|
#889 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Zabrze
Wiadomości: 1 085
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
tak jak ja bardzo chciałam juz rodzić to teraz myślę "jeszcze troszkę jeszcze troszke, musze wszystko posprzątać na tym mieszkanku a moze nawet sie przeprowadzić"
![]() chyba jestem juz jedyna z takimi myślami
|
|
|
|
#890 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2015-02
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 2 824
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Cytat:
juz chce isc normalnie na plac zabaw Nelka w wozku Inga bedzie biegac i wszyscy beda szczesliwi :P
__________________
16.01.2014r. Inga 14.10.2015r. Nel <3 02.2017r. maleństwo <3 |
|
|
|
|
#891 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 635
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Ja dzisiaj mam wizytę wieczorem, nie mogę się doczekać, ciekawa jestem co z tymi nereczkami u małego, już się boję
__________________
Mężuś Juliś Aniołek[*]30tc
|
|
|
|
#892 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2015-02
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 2 824
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Cytat:
Ja sobie ogladam porody i sie wzruszam
__________________
16.01.2014r. Inga 14.10.2015r. Nel <3 02.2017r. maleństwo <3 |
|
|
|
|
#893 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Świebodzin
Wiadomości: 3 775
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Cytat:
Cytat:
Cytat:
noc mineła nam koszmarnie, Borys budził się co chwila, obudził Michała. z kolei Michał zaczął się drzeć i obudził Borysa co ledwo zasnął i tak w kółko... masakra |
|||
|
|
|
#894 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 104
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Cytat:
Cytat:
Dzisiaj od 5 do 6:30 mi nie spała... Ona zasnęła to musiałam wstać Mikołaja do żłobka szykować. Za to jak poszli to walnęłam wszystko i spałyśmy z małą do 10:30. Głowa mi pęka, kiepsko się czuje, z nosa się leje... Dopadło mnie jakieś coś. A tu nie ma czym walczyć z przeziębieniem...
__________________
|
||
|
|
|
#895 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Zabrze
Wiadomości: 1 085
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Cytat:
i mam o tyle łatwiej że mój mały w przedszkolu juz tyle energii wykorzysta, że w domu domaga sie juz więcej odpoczynku. No i perspektywa łóżeczka stojącego na środku pokoju też mnie jakos nie przekonuje:/ wiec będę walczyć do końca a może uda nam się przeprowadzić ![]() pustki tu dziś... ciekawe jak tam Tosia... jeszcze troche i będe sie zbierać do przychodni po wyniki badań a potem po teściową i sprzątania ciąg dalszy... |
|
|
|
|
#896 | |||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Świdnik
Wiadomości: 7 226
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
hej
Cytat:
Cytat:
Cytat:
a no boli jak boli to wołaj o przeciwbólowe, mi 2 doby podawali coś ![]() Cytat:
Cytat:
będzie dobrze
__________________
Ten znalazł swoje miejsce na ziemi, kto znalazł miejsce w sercu drugiego człowieka 05.07.2008 ![]() K W |
|||||
|
|
|
#897 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 8 228
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Wszytskiego nie nadrobię, ale podczytywalam ile mogłam
![]() Wszytskim mamusiom nowym gratuluję z całego serca To obiecany OPIS PORODU póki mam chwilę ![]() Więc tak w czwartek Wam jecząłam, że pewie wywoływanie będzie albo CC, bo nic się nie dzieje. Główka wysoko, skurcze lepsze niż we wtorek, ale i tak lipa, Szyjka twarda i ogólnie w czarnej doopie. Przypominam też, ze w środę odszeł czop. No więc w czwartek już tak mocno nie spokojna byłam wieczorem i bardzo kłuło mnie w grażynie, ze podskakiwałam co chwilę. Spać nie mogłąm do 2 w nocy. Obudziłam się po 4 i dalej tak się wierciłam i coś pobolewało, ale sobie nie chciałam nic wkręcać. COś się zaczynało ale, myślałam, z enie będę cyrkó robić to nawet nic mężowi nie powiedziałam i pojechał do pracy. Dokłądnie o 5.55 zobaczyłam sporo śluzu z krwią. Gdyby to było niecałe nawet 10 min wczesniej to bym cofnęła męża jeszcze, a tak to już zjeżdzał na dół do kopalni Zaczęłam mierzyć, wykąpałam się, dzwonię do pracy męża i tak już kolega Go poinformował, ze się coś dzieje u mnie i mu załatwili specjalną klatkę do wyjazdu heheh (ale by mi głupio było jakby fałszywy alarm ale wyjścia już nie było, bo zaczęła przyjęcie piguła i koniec. Mogłam sie wypisać po badaniu i KTG do domu co chciaiąłam zrobić. Na KTG w ogóle nic się nie pisało. Cąły czas było od ok 1 do 9 % i jeden skok na 30 Poszłam na badanie dowcipne i lekarka mówi, ze szyjka zgładzona, ale twarda, a rozwarcie na 2 palce ciasne. Nagle poleciało trochę krwi i zadzwoniła po jeszcze jednego dr, bo nie widziała skąd to. Lekarz mówi, że raczje kwalifikuję się na CC ale mnie zatrzymają na obserwacji i zobaczymy. Zrobili amnio ale wody czyste były.Poszłam wiec na salę z mężem i tam się zaczęły mocne skurcze. Były co 6 min, później już co 3-4 min. Idę i móiwę położnym i lekarce a One że dziś to ja naturalnie nie urodze bo się tam w sumie nic nie działo. Poszłam spowrotem na salę a teskurcze coraz gorsze. Ledwo już dyszłam na nich, mąż masował kręgosłup, bo oczywiście bóle rzyżowe mnie nie ominęły Mąż poszedł po piłkę, a położne mówią, ze za chwilkę obchód i weźmiemy po obchodzie piłkę. Ok. Przyszli lekarze, a ja się skręcam co 4 minuty. Lekarka tak patrzy na mnie i się tak poczułam jak symulantka heheh Wzięli mnie na samolot, a tak ponad 6 cm. Położna oczy jak 5 zł i mówi, ze musiało mnie nieźle boleć jak tam szybko się rozwierało i mówią, że na KTG pójdę. NAgle usłysząłam taki chlust w metalową miskę pod fotelem i myśłałam że wody. Lekarka do połonej "Dzwoń natychmiast po dr ....!!!" i strach w oczach. TO ja tez od razu, ale dalej myślałam, że wody dopóki nie zobaczyłam jak wyrzuca całą zakrwawioną rękawiczkę No to już całkowicie szok. Przybiegł lekarz, zajrzał i od razu zadzwonił gdzieś "Szykujcie natychmiast stół" aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aa... RObimyu cesarkę natychmiast. Posżłam się przebrać w ich koszulę i od razu na salę rodzenia(mężowi tylko rzuciałam przelotem, ze zaraz mne będą kroić, ale miał minę), a tam wsio papiery do podpisania, położyłam się i zaczęli wkłuwać różne rzeczy, założyli cewnik (bleeee). To nawet pół godziny nie trwało. W tym czasie myślałam, ze się przekręcę, bo skurcze były już koszmarne. Na sali operacyjnej siadłam na stole i się kazali nachylić a z przodu trzymała mnie położna moja z SR i pocieszała, przytulała. Zaraz było ciepło w nogi. Szczerze mówiąc, okropne uczucie jak dla mnie to nie czucie od cycek w dół bleeeee. Chyba to było najgorsze dle mnie. Zaraz zaczęli kroić, szarpać, wyciskać i nie wiadomo co jeszce, a ja tylko o tych nogach i o Gabi myślałam. Płakałam czy nic JEj nie jest. Położna mnie tam głaskała i wycierała łzy. Rany aż teraz się poryczałam. Słyszłam tylko "wiecej ....(czegoś tam) dużo krwi leci", ale to akurat miałam w doopie. POłożna tylko powiedziała "Kochanie śliczna córeczka" i zaraz usłyszałam krzyk Gabrysi![]() Mnie Zszyli i wzięli na pooperacyjną salę. Nie było by tak źle pewnie ale przypominam, że ja mocno chora byłam i tak się umęczyłam, ze szok. Płuca miałąm zawalone i nos zatkany a tu ani kaszlnąć ani nic. Co chwilę popijałąm bo suchar w ryjku jak nie wiem co. To była najgorsza noc w moim życiu to leżenie po CC. Gdybym nie była tak chora to pewnie nie było by tak źle. Po jakimś czasie przyszedł mąż, i Pani połozna z Gabi. Położyłam mi na klacie a mały ssak od razu do cyca i doi ostro heheh jak się odłączyła to poleciała nawet siara po piersi więc wiem że pojadła Po 10 h wstałam. Cięzko było strasznie. Nikomu nie polecam cesarki z kaszlem i kataremNa następny dzień poszłam do izolatki z niunią i mąż całymi dniami z nami siedział. Przyjeżdżał koło 10 i siedział do 21. Zajmował się Gabrysią a jak się nie zajmował to w Nią gapił hehhe No to tak to wyglądało dla mnie. Byłam strasznie zawiedziona, bo nawet położna powiedziała, że poród następował tak szybko, ze do 2 godzin na pewno bym urodziła naturalnie. Jak nie po godzinie nawet. No ale już mam to gdzieś jak to się odbyło. Ważne że rybka zdrowa jak rydz Radzę się nie poddawać z podawaniem piersi jak jest mleko, bo ja musiałam specjalnie rozbudzac i pchać tego suta Jej do buźki, ale dałyśmy radę CHwytac umiała od początku, ale samego sutka i bolało jak cholera więc cały czas walcze z nią, zeby chwytaa całego sutka z otoczką i wtedy jest ok. Boli bardziej z lewego, ale to przez jedno karmienie gdzie właśnie samego sutka cycała.Uf się rozpisałam CHyba wszytsko napisałamCytat:
![]() Laski a jak przychodzi położna środowiskowa to Ona wszędzie włazi? bo w przyszłym pokoju Gabi to syf, kiła i mogiła, milion kartonów i wrzucone wszystko dosłowanie
__________________
Gabrysia 9. 10. 2015r. |
|
|
|
|
#898 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2015-02
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 2 824
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Cytat:
moja byla tylko w pokoju i na korytarzu hehe
__________________
16.01.2014r. Inga 14.10.2015r. Nel <3 02.2017r. maleństwo <3 |
|
|
|
|
#899 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2015-07
Lokalizacja: green island
Wiadomości: 414
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Cytat:
Mala, powiedzieli dlaczego tyle krwii polecialo przy badaniu? Super ze juz masz za soba i wszystko jest dobrze ![]() Ja sie dopiero obudzilam. Nie spalam od 2.30 do 5.30. Pilam herbaty z cytryna. W dodatku mam taki problem ze jak cialo moje sie nagrzewa to automatycznie mnie kosci/stawy bola. Nie wiem jak z tym walczyc. Lekarz mowil ze taki moj urok (kuzwa urok czucia sie jak starsza pani!). Jestem przeziebiona na dobre. Sent from my Samsung Galaxy Note 4 using Tapatalk |
|
|
|
|
#900 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 2 055
|
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !
Cytat:
Która położna była przy Tobie?
__________________
Przez jedną cudowną chwilę, czujesz że żyjesz ...
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:35.





. Tz zakochany, dziękuję mu ze był przy mnie bo inaczej było by ciezko 






a jak z rozwarciem, jest? 







i mam o tyle łatwiej że mój mały w przedszkolu juz tyle energii wykorzysta, że w domu domaga sie juz więcej odpoczynku. No i perspektywa łóżeczka stojącego na środku pokoju też mnie jakos nie przekonuje:/ wiec będę walczyć do końca a może uda nam się przeprowadzić
05.07.2008
Zaczęłam mierzyć, wykąpałam się, dzwonię do pracy męża i tak już kolega Go poinformował, ze się coś dzieje u mnie i mu załatwili specjalną klatkę do wyjazdu heheh (ale by mi głupio było jakby fałszywy alarm
ale wyjścia już nie było, bo zaczęła przyjęcie piguła i koniec. Mogłam sie wypisać po badaniu i KTG do domu co chciaiąłam zrobić. Na KTG w ogóle nic się nie pisało. Cąły czas było od ok 1 do 9 % i jeden skok na 30
Mąż poszedł po piłkę, a położne mówią, ze za chwilkę obchód i weźmiemy po obchodzie piłkę. Ok. Przyszli lekarze, a ja się skręcam co 4 minuty. Lekarka tak patrzy na mnie i się tak poczułam jak symulantka heheh Wzięli mnie na samolot, a tak ponad 6 cm. Położna oczy jak 5 zł i mówi, ze musiało mnie nieźle boleć jak tam szybko się rozwierało i mówią, że na KTG pójdę. NAgle usłysząłam taki chlust w metalową miskę pod fotelem i myśłałam że wody. Lekarka do połonej "Dzwoń natychmiast po dr ....!!!" i strach w oczach. TO ja tez od razu, ale dalej myślałam, że wody dopóki nie zobaczyłam jak wyrzuca całą zakrwawioną rękawiczkę

