Mamusie październikowe 2015, część 9 :) ! - Strona 30 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2015-10-13, 02:18   #871
ewlina
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Mazowieckie
Wiadomości: 3 107
GG do ewlina
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Nie mogę spać wiec szybki opis

Cały mecz na piłce, potem super seks i 3 orgazmy... Po czym godzinę później o 1 wstałam siusiu...ledwo dolecialam do łazienki tak chlusnelo szybka pobudka, dopasowanie i koło 2 byliśmy w szpitalu skurcze średnie, rozwarcia zero..spacerki i czekamy. Czas leciał szybko ale zero reakcji, wiec 9 rano oxy i się zaczęło.. Skurcze najpierw jak na okres, potem mocniej ale o 14 nadal nic z rozwarciem, mała wysoko..no ale skurcze fajne, gaz i jedziemy...skurcze do przeżycia byłam w szoku, że tak dawałam rade..po 16 kolejne badanie i co... Nic się nie zmieniło, mała nadal tak wysoko, że zdecydowaliśmy na cesarke...trochę stresu, ale szybko poszło..17.50 i malutka z nami jest przecudowna, cały tata..popłakałam się strasznie a malutka jak mi ją położyli na szyję...obsikala mamusie. Tz zakochany, dziękuję mu ze był przy mnie bo inaczej było by ciezko to cudowne jak zajrzał do mnie na salę pooperacyjna i podziękował za wszystko i wiem ze juz jest tak zakochany w naszej małej..i jest ze mnie dumny ze dałam rade..ze daliśmy rade

Ps po cc boli, dostałam zastrzyk na noc żeby przespać trochę, zobaczymy jak będzie jutro położna cudowna, nie wracała się ale też podnosiła na duchu no i konkretna lekarka, która nie zwlekala z decyzją o cc..bo sił było później juz coraz mniej
__________________
Najszczęśliwszy rok w moim życiu
12.10.2015 nasz największy Skarb Lena

Edytowane przez ewlina
Czas edycji: 2015-10-13 o 02:22
ewlina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 02:28   #872
blindness_94
Zadomowienie
 
Avatar blindness_94
 
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 1 140
GG do blindness_94
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Cytat:
Napisane przez ewlina Pokaż wiadomość
Nie mogę spać wiec szybki opis

Cały mecz na piłce, potem super seks i 3 orgazmy... Po czym godzinę później o 1 wstałam siusiu...ledwo dolecialam do łazienki tak chlusnelo szybka pobudka, dopasowanie i koło 2 byliśmy w szpitalu skurcze średnie, rozwarcia zero..spacerki i czekamy. Czas leciał szybko ale zero reakcji, wiec 9 rano oxy i się zaczęło.. Skurcze najpierw jak na okres, potem mocniej ale o 14 nadal nic z rozwarciem, mała wysoko..no ale skurcze fajne, gaz i jedziemy...skurcze do przeżycia byłam w szoku, że tak dawałam rade..po 16 kolejne badanie i co... Nic się nie zmieniło, mała nadal tak wysoko, że zdecydowaliśmy na cesarke...trochę stresu, ale szybko poszło..17.50 i malutka z nami jest przecudowna, cały tata..popłakałam się strasznie a malutka jak mi ją położyli na szyję...obsikala mamusie. Tz zakochany, dziękuję mu ze był przy mnie bo inaczej było by ciezko to cudowne jak zajrzał do mnie na salę pooperacyjna i podziękował za wszystko i wiem ze juz jest tak zakochany w naszej małej..i jest ze mnie dumny ze dałam rade..ze daliśmy rade

Ps po cc boli, dostałam zastrzyk na noc żeby przespać trochę, zobaczymy jak będzie jutro położna cudowna, nie wracała się ale też podnosiła na duchu no i konkretna lekarka, która nie zwlekala z decyzją o cc..bo sił było później juz coraz mniej

Namęczyłas sie, ale najważniejsze, ze wszystko dobrze sie skończyło.
Tez mnie boli, ale ból do przeżycia. Chociaż dostałam dwa zastrzyki przeciwbólowe. Ciekawa jestem, jak bedzie jutro, a w sumie to juz dzisiaj z tym bólem. Szczególnie, ze koło 10 bedą mnie pionizowac.
Przynieśli mi malutka do karmienia o 1, pocycala trochę i poszła spać. Wzięli ja ode mnie jakieś 30 minut temu i usnąć nie moge. Jeszcze mnie plecy bolą od tego leżenia.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
__________________
12.10.2015
blindness_94 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 02:42   #873
ewlina
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Mazowieckie
Wiadomości: 3 107
GG do ewlina
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Przy karmieniu bardzo boli?

Chciałam spróbować sn nie udało się, ale warto bylo mi o 6 mają przynieść mała, wiec zobaczymy czy pocyca chciała wcześniej ale nie miałam czucia i ciężko było przystawic:/
__________________
Najszczęśliwszy rok w moim życiu
12.10.2015 nasz największy Skarb Lena
ewlina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 03:10   #874
toskaKrk
Wtajemniczenie
 
Avatar toskaKrk
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 851
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Pospalam 3 godziny budząc się czasem na skurczu.
Jak po 1 poszłam do toalety i wystraszyłam się krwi na wkladce a ze kluska nie chciała się ruszać to jestem na porodówce.
Męża odesłali a mi kazała położna spać bo te skurcze to nie poród tylko spinanie wg niej :/
toskaKrk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 05:02   #875
blindness_94
Zadomowienie
 
Avatar blindness_94
 
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: śląskie
Wiadomości: 1 140
GG do blindness_94
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Cytat:
Napisane przez ewlina Pokaż wiadomość
Przy karmieniu bardzo boli?

Chciałam spróbować sn nie udało się, ale warto bylo mi o 6 mają przynieść mała, wiec zobaczymy czy pocyca chciała wcześniej ale nie miałam czucia i ciężko było przystawic:/

Trochę bardziej niż normalnie, ale tez nie płakałam z bólu. Moja ma problem z otworzeniem buzi. Jest głodna, palce sobie cyca, ale cieżko, żeby otworzyła buzie.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
__________________
12.10.2015
blindness_94 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 05:32   #876
ktosiula
Wtajemniczenie
 
Avatar ktosiula
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 104
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Cytat:
Napisane przez toskaKrk Pokaż wiadomość
Pospalam 3 godziny budząc się czasem na skurczu.
Jak po 1 poszłam do toalety i wystraszyłam się krwi na wkladce a ze kluska nie chciała się ruszać to jestem na porodówce.
Męża odesłali a mi kazała położna spać bo te skurcze to nie poród tylko spinanie wg niej :/
No nie wierzę. A rozwarcie jakie?
__________________


ktosiula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 05:43   #877
rita_k
Zadomowienie
 
Avatar rita_k
 
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 1 448
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

A moj dostal zoltaczki i znow mi go zabrali:/ bo u mnie w pokoju nie ma lampy do naswietlania. I lezy na obserwacji. Mam kurcZe tez problem z karmieniem. Pokarm mam ale mam plaskie brodawki i naluch nie bardzo sobue z nimi radzi. Odciagam pokarm je z butli. Kupilam te nakladki jedne przed porodem jeszxze z canpola to mi polozna powiedziala ze najgorsze ktore sa. Maz mi Medele kupil ale taka to robota jak Maksa nie nam przy sobie caly cZas:/

---------- Dopisano o 04:43 ---------- Poprzedni post napisano o 04:42 ----------

A Mijode urodzila?
rita_k jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 05:50   #878
ktosiula
Wtajemniczenie
 
Avatar ktosiula
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 104
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Cytat:
Napisane przez rita_k Pokaż wiadomość
A moj dostal zoltaczki i znow mi go zabrali:/ bo u mnie w pokoju nie ma lampy do naswietlania. I lezy na obserwacji. Mam kurcZe tez problem z karmieniem. Pokarm mam ale mam plaskie brodawki i naluch nie bardzo sobue z nimi radzi. Odciagam pokarm je z butli. Kupilam te nakladki jedne przed porodem jeszxze z canpola to mi polozna powiedziala ze najgorsze ktore sa. Maz mi Medele kupil ale taka to robota jak Maksa nie nam przy sobie caly cZas:/

---------- Dopisano o 04:43 ---------- Poprzedni post napisano o 04:42 ----------

A Mijode urodzila?
;( najlepiej przez nakładki przystawiać, wtedy małemu będzie łatwiej złapać. Jak tylko będziesz mieć taką możliwość to próbuj. Tych nakładek z canpola nie znam, ja miałam avent. Brodawki się później wyciągną i będzie mu łatwiej.

Mijode jeszcze nie. Jest w szpitalu, ma 4 cm rozwarcia ale nic się nie dzieje. Jutro ma mieć oxy
__________________


ktosiula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 07:45   #879
ninagg
Zakorzenienie
 
Avatar ninagg
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Kielce
Wiadomości: 3 129
GG do ninagg
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Co tu taka cisza?
__________________
Pierwszy kontakt: 04.02.09
Poznaliśmy się: 14.02.09
Jesteśmy razem: 22.03.09
Zaręczyny: 16.10.10
Data zaślubin: 02.06.2012


Ola 11.12.2012

Wojtek 14.10.2015
ninagg jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 08:27   #880
88maggie88
Wtajemniczenie
 
Avatar 88maggie88
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 2 055
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Cytat:
Napisane przez toskaKrk Pokaż wiadomość
Pospalam 3 godziny budząc się czasem na skurczu.
Jak po 1 poszłam do toalety i wystraszyłam się krwi na wkladce a ze kluska nie chciała się ruszać to jestem na porodówce.
Męża odesłali a mi kazała położna spać bo te skurcze to nie poród tylko spinanie wg niej :/
Jej Toska a jak z rozwarciem, jest?
Daj kochana znać.

---------- Dopisano o 08:27 ---------- Poprzedni post napisano o 08:26 ----------

Amelie a Ty jak tam ?
__________________
Przez jedną cudowną chwilę, czujesz że żyjesz ...
88maggie88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 08:33   #881
kasia_aa
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Zabrze
Wiadomości: 1 085
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Cytat:
Napisane przez ada32 Pokaż wiadomość
Emylko masz nawal zapewne ten pierwszy..proponuje masować i wymasować piersi pod cieplym strumieniem wody...z pod pachy po sutki...az mleko samo porządnie spłynie ..poczujesz ulgę 😘...no a po okolo tygodniu sie unormuje😊
potwierdzam po stokroć! ja sie bałąm sama sobie piersi masować bo mnie bolały wiec robił to tz on zdecydowanie ma większą wprawę i naprawde dawało ulgę! najpierw delikatnie żeby pobudzić wypływ mleczka a potem juz w miare możliwości zwiększać intensywność

Cytat:
Napisane przez toskaKrk Pokaż wiadomość
Pospalam 3 godziny budząc się czasem na skurczu.
Jak po 1 poszłam do toalety i wystraszyłam się krwi na wkladce a ze kluska nie chciała się ruszać to jestem na porodówce.
Męża odesłali a mi kazała położna spać bo te skurcze to nie poród tylko spinanie wg niej :/
o rany Toska jak tam teraz u Ciebie???
kasia_aa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 08:39   #882
krolewna1986
Wtajemniczenie
 
Avatar krolewna1986
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 635
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Tosia kciuki ogromne, daj znać jak tylko będziesz mogła
__________________
Mężuś

Juliś 

Aniołek[*]30tc
krolewna1986 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 08:59   #883
Amelie04
Zakorzenienie
 
Avatar Amelie04
 
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 3 620
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Oliath dziekuje za ten wpis koniecznie sobie musze spisac

Ja jestem ale czuje sie jakby mi ktos mlotem w nocy przywalil. W krzyzu mnie boli, Tz mnie musial masowac. Chodze jak kaleka. Jade zaraz na morfologie , zeby miec swieza do zzo, co by nie mieli pretekstu zeby nie podac.
Jak do piatku nie urodze to chyba chce CC, dluzej juz nie wytrzymam tych nocy i ciaglych skurczy, ktore nic nie znacza. Od przysiadow i pilki mam zakwasy ...

---------- Dopisano o 08:59 ---------- Poprzedni post napisano o 08:58 ----------

Kciuuki Toska
Amelie04 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 09:00   #884
AgatkaSz
Wtajemniczenie
 
Avatar AgatkaSz
 
Zarejestrowany: 2015-02
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 2 824
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Witam z rana po nudnej nocy
Zawsze klade sie z nadzieja ze to tej nocy i wstaje zla.
No niestety jeszcze nie teraz chyba Nel chce pobic rekord wielkosci i nabiera mase na zime ...
Dobra trzeba isc do sklepu po buleczki na sniadanko a na obiad nie mam pomyslu
__________________
16.01.2014r. Inga
14.10.2015r. Nel <3
02.2017r. maleństwo <3
AgatkaSz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 09:15   #885
niud
Wtajemniczenie
 
Avatar niud
 
Zarejestrowany: 2015-03
Wiadomości: 2 135
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Chciałabym Was bardzo nadrobić ale nie dam rady na wszystko odpisać.

Mala, Amelie dziękuję za wrożbę

Blindness, Daisy, izabela, Ewelina serdeczne gratulacje !!! Ustanowiłysmy wczoraj wątkowy rekord Ciekawe czy inne wątki miały takie rekordy

Maggie wszystkiego najlepszego - wymarzonego porodu.

Kobitki, które jeszcze nie urodziły i nie mają przepowiadaczy - wyluzujcie się - to na serio najlepsze co możecie zrobić !
Pierwsze skurcze jakie miałam to jak pisałam w dniu porodu o 3 rano. Dobrze że skumałam, że to są właśnie te skurcze bo w sumie bolało mnie tylko w krzyżu. W 1 fazie porodu przy rozwarciu 3-4 cm na KTG nie pisały mi się w ogóle skurcze bo byly w krzyżu ! Dopiero w drugiej fazie na partych się pisały wiec olać KTG. Ono służy tylko do potwierdzenia że z tetnem dziecka jest ok.

Poród opiszę w domu na lapku. Był naprawdę fajny - miałam genialną położna - co prawda nie moją ale nie żałuję bo była super i dzieki niej urodziłam. Jedyna wada to fakt, że się okazało że miałam bardzo unerwione i podrażnione infekcjami krocze w środku i straciłam bardzo dużo krwi. Wczoraj nie byłam w stanie prawie nic zrobić. Jak wyszłam spod mega szybkiego prysznica to byłam załamana że tz idzie do domu bo nie byłam sobie w stanie stanika zapiąć tak byłam słaba. Prawej ręki w ogole nie byłam w stanie podnieść. Na szczescie moja położna pomogła mi go przewinąć - druga dostawić do piersi i w nocy Wiktor w większości spał więc jakoś się zregenerowałam i jest lepiej.

Na pewno chciałam coś więcej napisać ale zapomniałam a tego posta pisałam na 3 razy )

---------- Dopisano o 09:15 ---------- Poprzedni post napisano o 09:13 ----------

AAAAA TOSKA KCIUKI i Ty się doczekasz !
niud jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 09:17   #886
ktosiula
Wtajemniczenie
 
Avatar ktosiula
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 104
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Cytat:
Napisane przez niud Pokaż wiadomość
Chciałabym Was bardzo nadrobić ale nie dam rady na wszystko odpisać.

Mala, Amelie dziękuję za wrożbę

Blindness, Daisy, izabela, Ewelina serdeczne gratulacje !!! Ustanowiłysmy wczoraj wątkowy rekord Ciekawe czy inne wątki miały takie rekordy

Maggie wszystkiego najlepszego - wymarzonego porodu.

Kobitki, które jeszcze nie urodziły i nie mają przepowiadaczy - wyluzujcie się - to na serio najlepsze co możecie zrobić !
Pierwsze skurcze jakie miałam to jak pisałam w dniu porodu o 3 rano. Dobrze że skumałam, że to są właśnie te skurcze bo w sumie bolało mnie tylko w krzyżu. W 1 fazie porodu przy rozwarciu 3-4 cm na KTG nie pisały mi się w ogóle skurcze bo byly w krzyżu ! Dopiero w drugiej fazie na partych się pisały wiec olać KTG. Ono służy tylko do potwierdzenia że z tetnem dziecka jest ok.

Poród opiszę w domu na lapku. Był naprawdę fajny - miałam genialną położna - co prawda nie moją ale nie żałuję bo była super i dzieki niej urodziłam. Jedyna wada to fakt, że się okazało że miałam bardzo unerwione i podrażnione infekcjami krocze w środku i straciłam bardzo dużo krwi. Wczoraj nie byłam w stanie prawie nic zrobić. Jak wyszłam spod mega szybkiego prysznica to byłam załamana że tz idzie do domu bo nie byłam sobie w stanie stanika zapiąć tak byłam słaba. Prawej ręki w ogole nie byłam w stanie podnieść. Na szczescie moja położna pomogła mi go przewinąć - druga dostawić do piersi i w nocy Wiktor w większości spał więc jakoś się zregenerowałam i jest lepiej.

Na pewno chciałam coś więcej napisać ale zapomniałam a tego posta pisałam na 3 razy )
Dobrze że już dzisiaj lepiej troszkę. Zaglądaj choć troszkę np w czasie karmienia teraz już tak dużo stron nie ma do czytania bo dużo dziewczyn rozpakowanych i nie mają czasu.



Musimy zaglądać i dopingować nasze brzuchatki bo im smutno się robi :P

Dobra to która dzisiaj na porodówkę się wybiera?
__________________


ktosiula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 09:19   #887
AgatkaSz
Wtajemniczenie
 
Avatar AgatkaSz
 
Zarejestrowany: 2015-02
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 2 824
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

O chole** ide do sklepu po bulki a ja ledwo czlapie czuje taki nacisk na spojenie , coś nowego. Kazda nowa rzecz mnie cieszy cos czuje ze Nel czeka na ten 16.10 bedzie prawie jak siostra 16.01
__________________
16.01.2014r. Inga
14.10.2015r. Nel <3
02.2017r. maleństwo <3
AgatkaSz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 09:25   #888
88maggie88
Wtajemniczenie
 
Avatar 88maggie88
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 2 055
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Cytat:
Napisane przez niud Pokaż wiadomość
Chciałabym Was bardzo nadrobić ale nie dam rady na wszystko odpisać.

Mala, Amelie dziękuję za wrożbę

Blindness, Daisy, izabela, Ewelina serdeczne gratulacje !!! Ustanowiłysmy wczoraj wątkowy rekord Ciekawe czy inne wątki miały takie rekordy

Maggie wszystkiego najlepszego - wymarzonego porodu.

Kobitki, które jeszcze nie urodziły i nie mają przepowiadaczy - wyluzujcie się - to na serio najlepsze co możecie zrobić !
Pierwsze skurcze jakie miałam to jak pisałam w dniu porodu o 3 rano. Dobrze że skumałam, że to są właśnie te skurcze bo w sumie bolało mnie tylko w krzyżu. W 1 fazie porodu przy rozwarciu 3-4 cm na KTG nie pisały mi się w ogóle skurcze bo byly w krzyżu ! Dopiero w drugiej fazie na partych się pisały wiec olać KTG. Ono służy tylko do potwierdzenia że z tetnem dziecka jest ok.

Poród opiszę w domu na lapku. Był naprawdę fajny - miałam genialną położna - co prawda nie moją ale nie żałuję bo była super i dzieki niej urodziłam. Jedyna wada to fakt, że się okazało że miałam bardzo unerwione i podrażnione infekcjami krocze w środku i straciłam bardzo dużo krwi. Wczoraj nie byłam w stanie prawie nic zrobić. Jak wyszłam spod mega szybkiego prysznica to byłam załamana że tz idzie do domu bo nie byłam sobie w stanie stanika zapiąć tak byłam słaba. Prawej ręki w ogole nie byłam w stanie podnieść. Na szczescie moja położna pomogła mi go przewinąć - druga dostawić do piersi i w nocy Wiktor w większości spał więc jakoś się zregenerowałam i jest lepiej.

Na pewno chciałam coś więcej napisać ale zapomniałam a tego posta pisałam na 3 razy )

---------- Dopisano o 09:15 ---------- Poprzedni post napisano o 09:13 ----------

AAAAA TOSKA KCIUKI i Ty się doczekasz !
Dzięki za życzenia

Dobrze, że najgorsze masz już za sobą i synek dał mamusi odpocząć

---------- Dopisano o 09:25 ---------- Poprzedni post napisano o 09:24 ----------

Cytat:
Napisane przez ktosiula Pokaż wiadomość
Dobrze że już dzisiaj lepiej troszkę. Zaglądaj choć troszkę np w czasie karmienia teraz już tak dużo stron nie ma do czytania bo dużo dziewczyn rozpakowanych i nie mają czasu.



Musimy zaglądać i dopingować nasze brzuchatki bo im smutno się robi :P

Dobra to która dzisiaj na porodówkę się wybiera?
Dzisiaj już wtorek, więc nie ma tłumu
Reszta chyba na kolejny poniedziałek czeka
__________________
Przez jedną cudowną chwilę, czujesz że żyjesz ...
88maggie88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 09:35   #889
kasia_aa
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Zabrze
Wiadomości: 1 085
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

tak jak ja bardzo chciałam juz rodzić to teraz myślę "jeszcze troszkę jeszcze troszke, musze wszystko posprzątać na tym mieszkanku a moze nawet sie przeprowadzić"
chyba jestem juz jedyna z takimi myślami
kasia_aa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 09:43   #890
AgatkaSz
Wtajemniczenie
 
Avatar AgatkaSz
 
Zarejestrowany: 2015-02
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 2 824
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Cytat:
Napisane przez kasia_aa Pokaż wiadomość
tak jak ja bardzo chciałam juz rodzić to teraz myślę "jeszcze troszkę jeszcze troszke, musze wszystko posprzątać na tym mieszkanku a moze nawet sie przeprowadzić"
chyba jestem juz jedyna z takimi myślami
Jakby mnie tak nie meczyk ból to ja moge i za 2 tyg rodzic ale juz ledwo sie ruszam tak mnie dupsko boli hahahah a wez male dziecko miej i nawet na spacer isc nie moge bo 5minut i juz sily nie mam ale musze za nia biegac juz chce isc normalnie na plac zabaw Nelka w wozku Inga bedzie biegac i wszyscy beda szczesliwi :P
__________________
16.01.2014r. Inga
14.10.2015r. Nel <3
02.2017r. maleństwo <3
AgatkaSz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 09:46   #891
krolewna1986
Wtajemniczenie
 
Avatar krolewna1986
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 2 635
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Ja dzisiaj mam wizytę wieczorem, nie mogę się doczekać, ciekawa jestem co z tymi nereczkami u małego, już się boję
__________________
Mężuś

Juliś 

Aniołek[*]30tc
krolewna1986 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 10:29   #892
AgatkaSz
Wtajemniczenie
 
Avatar AgatkaSz
 
Zarejestrowany: 2015-02
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 2 824
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Cytat:
Napisane przez krolewna1986 Pokaż wiadomość
Ja dzisiaj mam wizytę wieczorem, nie mogę się doczekać, ciekawa jestem co z tymi nereczkami u małego, już się boję
Nie stresuj sie bedzie dobrze

Ja sobie ogladam porody i sie wzruszam
__________________
16.01.2014r. Inga
14.10.2015r. Nel <3
02.2017r. maleństwo <3
AgatkaSz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 10:30   #893
emylka86
Zakorzenienie
 
Avatar emylka86
 
Zarejestrowany: 2010-09
Lokalizacja: Świebodzin
Wiadomości: 3 775
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Cytat:
Napisane przez ada32 Pokaż wiadomość
Emylko przystawiaj małego ile sie da..to niedługo sie unormuje..a przed karmieniem fajnie by było jakbyś jednak troszkę ..nawet ręcznie odciągnąć..pobudzic troszkę masując palcami sutki i odciągnąć ..wycisnąć..i dopiero malemu podać...i proszę Cie cierpliwości..to wszystko sie unormuje..😘 wytrwaj!
dziękuję za radę, muszę dać radę. nie odpuszczę ani mu ani sobie karmienia piersią. pierwszego synka karmiłam 9 miesięcy i też na początku było nam ciężko, bo młody nie chciał chwytać, teraz mam troche więcej cierpliwości do tego

Cytat:
Napisane przez toskaKrk Pokaż wiadomość
Pospalam 3 godziny budząc się czasem na skurczu.
Jak po 1 poszłam do toalety i wystraszyłam się krwi na wkladce a ze kluska nie chciała się ruszać to jestem na porodówce.
Męża odesłali a mi kazała położna spać bo te skurcze to nie poród tylko spinanie wg niej :/
o proszę! trzymam kciuki za rozwinięcie akcji

Cytat:
Napisane przez rita_k Pokaż wiadomość
A moj dostal zoltaczki i znow mi go zabrali:/ bo u mnie w pokoju nie ma lampy do naswietlania. I lezy na obserwacji. Mam kurcZe tez problem z karmieniem. Pokarm mam ale mam plaskie brodawki i naluch nie bardzo sobue z nimi radzi. Odciagam pokarm je z butli. Kupilam te nakladki jedne przed porodem jeszxze z canpola to mi polozna powiedziala ze najgorsze ktore sa. Maz mi Medele kupil ale taka to robota jak Maksa nie nam przy sobie caly cZas:/

---------- Dopisano o 04:43 ---------- Poprzedni post napisano o 04:42 ----------

A Mijode urodzila?
ja mam aventa i sobie je chwale



noc mineła nam koszmarnie, Borys budził się co chwila, obudził Michała. z kolei Michał zaczął się drzeć i obudził Borysa co ledwo zasnął i tak w kółko... masakra
__________________
Michałek 16.12.2012

Borysek 09.10.2015

zapraszam do klików w banerek
emylka86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 10:54   #894
ktosiula
Wtajemniczenie
 
Avatar ktosiula
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 104
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Cytat:
Napisane przez krolewna1986 Pokaż wiadomość
Ja dzisiaj mam wizytę wieczorem, nie mogę się doczekać, ciekawa jestem co z tymi nereczkami u małego, już się boję
Trzymam kciuki!





Cytat:
Napisane przez emylka86 Pokaż wiadomość

noc mineła nam koszmarnie, Borys budził się co chwila, obudził Michała. z kolei Michał zaczął się drzeć i obudził Borysa co ledwo zasnął i tak w kółko... masakra
Oj współczuję. U nas za to dzieci budzą się jednocześnie a ja muszę się rozdwoić bo jak tata idzie do starszego to jest ryk, histeria i wyganianie z pokoju. Nie wiem czemu. A już przed porodem było dobrze w tej kwestii. Mam nadzieję że mu minie. Czasem też starszy ląduje u nas w łóżku i staram się wtedy żeby mała go nie obudziła. Więc jak ona się budzi to najpierw szybko cyc, późnej przewijanie jak jest już spokojna.
Dzisiaj od 5 do 6:30 mi nie spała... Ona zasnęła to musiałam wstać Mikołaja do żłobka szykować. Za to jak poszli to walnęłam wszystko i spałyśmy z małą do 10:30.

Głowa mi pęka, kiepsko się czuje, z nosa się leje... Dopadło mnie jakieś coś. A tu nie ma czym walczyć z przeziębieniem...
__________________


ktosiula jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 10:54   #895
kasia_aa
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Zabrze
Wiadomości: 1 085
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Cytat:
Napisane przez AgatkaSz Pokaż wiadomość
Jakby mnie tak nie meczyk ból to ja moge i za 2 tyg rodzic ale juz ledwo sie ruszam tak mnie dupsko boli hahahah a wez male dziecko miej i nawet na spacer isc nie moge bo 5minut i juz sily nie mam ale musze za nia biegac juz chce isc normalnie na plac zabaw Nelka w wozku Inga bedzie biegac i wszyscy beda szczesliwi :P
ja tez nie czuje się najlepiej :/ ale chyba mam wrażenie że lepiej niz mc temu, a może to złudzenie bo nie boje sie juz przemęczyć bo generalnie ciaża juz donoszona... i mam o tyle łatwiej że mój mały w przedszkolu juz tyle energii wykorzysta, że w domu domaga sie juz więcej odpoczynku. No i perspektywa łóżeczka stojącego na środku pokoju też mnie jakos nie przekonuje:/ wiec będę walczyć do końca a może uda nam się przeprowadzić

pustki tu dziś... ciekawe jak tam Tosia...
jeszcze troche i będe sie zbierać do przychodni po wyniki badań a potem po teściową i sprzątania ciąg dalszy...
kasia_aa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 11:12   #896
Malpka
Zakorzenienie
 
Avatar Malpka
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Świdnik
Wiadomości: 7 226
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

hej
Cytat:
Napisane przez Doorisska Pokaż wiadomość


Dziewczyny po CC. Czy Wam też nogi dretwieja? Mi dretwieje lewa noga jak leże albo za długo stoję... Nie umiem nic z tym zrobić. To po znieczuleniu ???

Wysłane z mojego Lenovo TAB 2 A8-50L przy użyciu Tapatalka
mi się nic nie dzieje

Cytat:
Napisane przez emylka86 Pokaż wiadomość

a i potrzebuję pomocy! cycki mi pękną zaraz!!! a mały pije tyle, że nawet ulgi nie przynosi
ściągaj nadmiar to co ci nie zjada

Cytat:
Napisane przez ewlina Pokaż wiadomość
Nie mogę spać wiec szybki opis

Cały mecz na piłce, potem super seks i 3 orgazmy... Po czym godzinę później o 1 wstałam siusiu...ledwo dolecialam do łazienki tak chlusnelo szybka pobudka, dopasowanie i koło 2 byliśmy w szpitalu skurcze średnie, rozwarcia zero..spacerki i czekamy. Czas leciał szybko ale zero reakcji, wiec 9 rano oxy i się zaczęło.. Skurcze najpierw jak na okres, potem mocniej ale o 14 nadal nic z rozwarciem, mała wysoko..no ale skurcze fajne, gaz i jedziemy...skurcze do przeżycia byłam w szoku, że tak dawałam rade..po 16 kolejne badanie i co... Nic się nie zmieniło, mała nadal tak wysoko, że zdecydowaliśmy na cesarke...trochę stresu, ale szybko poszło..17.50 i malutka z nami jest przecudowna, cały tata..popłakałam się strasznie a malutka jak mi ją położyli na szyję...obsikala mamusie. Tz zakochany, dziękuję mu ze był przy mnie bo inaczej było by ciezko to cudowne jak zajrzał do mnie na salę pooperacyjna i podziękował za wszystko i wiem ze juz jest tak zakochany w naszej małej..i jest ze mnie dumny ze dałam rade..ze daliśmy rade

Ps po cc boli, dostałam zastrzyk na noc żeby przespać trochę, zobaczymy jak będzie jutro położna cudowna, nie wracała się ale też podnosiła na duchu no i konkretna lekarka, która nie zwlekala z decyzją o cc..bo sił było później juz coraz mniej
mówisz ochrzciła cię
a no boli jak boli to wołaj o przeciwbólowe, mi 2 doby podawali coś

Cytat:
Napisane przez toskaKrk Pokaż wiadomość
Pospalam 3 godziny budząc się czasem na skurczu.
Jak po 1 poszłam do toalety i wystraszyłam się krwi na wkladce a ze kluska nie chciała się ruszać to jestem na porodówce.
Męża odesłali a mi kazała położna spać bo te skurcze to nie poród tylko spinanie wg niej :/


Cytat:
Napisane przez krolewna1986 Pokaż wiadomość
Ja dzisiaj mam wizytę wieczorem, nie mogę się doczekać, ciekawa jestem co z tymi nereczkami u małego, już się boję
będzie dobrze
__________________
Ten znalazł swoje miejsce na ziemi, kto znalazł miejsce w sercu drugiego człowieka
05.07.2008
J http://www.suwaczek.pl/cache/ec6d661a82.png
K http://www.suwaczek.pl/cache/f2a2119f90.png
W http://www.suwaczek.pl/cache/ef8b004f6a.png
Malpka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 11:45   #897
mala29lll
Zakorzenienie
 
Avatar mala29lll
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 8 228
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Wszytskiego nie nadrobię, ale podczytywalam ile mogłam
Wszytskim mamusiom nowym gratuluję z całego serca

To obiecany OPIS PORODU póki mam chwilę

Więc tak w czwartek Wam jecząłam, że pewie wywoływanie będzie albo CC, bo nic się nie dzieje. Główka wysoko, skurcze lepsze niż we wtorek, ale i tak lipa, Szyjka twarda i ogólnie w czarnej doopie. Przypominam też, ze w środę odszeł czop. No więc w czwartek już tak mocno nie spokojna byłam wieczorem i bardzo kłuło mnie w grażynie, ze podskakiwałam co chwilę. Spać nie mogłąm do 2 w nocy. Obudziłam się po 4 i dalej tak się wierciłam i coś pobolewało, ale sobie nie chciałam nic wkręcać. COś się zaczynało ale, myślałam, z enie będę cyrkó robić to nawet nic mężowi nie powiedziałam i pojechał do pracy. Dokłądnie o 5.55 zobaczyłam sporo śluzu z krwią. Gdyby to było niecałe nawet 10 min wczesniej to bym cofnęła męża jeszcze, a tak to już zjeżdzał na dół do kopalni Zaczęłam mierzyć, wykąpałam się, dzwonię do pracy męża i tak już kolega Go poinformował, ze się coś dzieje u mnie i mu załatwili specjalną klatkę do wyjazdu heheh (ale by mi głupio było jakby fałszywy alarm). Poszłam jescze spać. Obudziłam się i skurcze już były co ok 7 min odczuwalne dość konkretnie. Zadzwoniłam do gina i mówię o tej krwi a ten ze natychmist jechać na IP. TO jedziemy. Na IP wsio przeszło ale wyjścia już nie było, bo zaczęła przyjęcie piguła i koniec. Mogłam sie wypisać po badaniu i KTG do domu co chciaiąłam zrobić. Na KTG w ogóle nic się nie pisało. Cąły czas było od ok 1 do 9 % i jeden skok na 30 Poszłam na badanie dowcipne i lekarka mówi, ze szyjka zgładzona, ale twarda, a rozwarcie na 2 palce ciasne. Nagle poleciało trochę krwi i zadzwoniła po jeszcze jednego dr, bo nie widziała skąd to. Lekarz mówi, że raczje kwalifikuję się na CC ale mnie zatrzymają na obserwacji i zobaczymy. Zrobili amnio ale wody czyste były.Poszłam wiec na salę z mężem i tam się zaczęły mocne skurcze. Były co 6 min, później już co 3-4 min. Idę i móiwę położnym i lekarce a One że dziś to ja naturalnie nie urodze bo się tam w sumie nic nie działo. Poszłam spowrotem na salę a teskurcze coraz gorsze. Ledwo już dyszłam na nich, mąż masował kręgosłup, bo oczywiście bóle rzyżowe mnie nie ominęły Mąż poszedł po piłkę, a położne mówią, ze za chwilkę obchód i weźmiemy po obchodzie piłkę. Ok. Przyszli lekarze, a ja się skręcam co 4 minuty. Lekarka tak patrzy na mnie i się tak poczułam jak symulantka heheh Wzięli mnie na samolot, a tak ponad 6 cm. Położna oczy jak 5 zł i mówi, ze musiało mnie nieźle boleć jak tam szybko się rozwierało i mówią, że na KTG pójdę. NAgle usłysząłam taki chlust w metalową miskę pod fotelem i myśłałam że wody. Lekarka do połonej "Dzwoń natychmiast po dr ....!!!" i strach w oczach. TO ja tez od razu, ale dalej myślałam, że wody dopóki nie zobaczyłam jak wyrzuca całą zakrwawioną rękawiczkę No to już całkowicie szok. Przybiegł lekarz, zajrzał i od razu zadzwonił gdzieś "Szykujcie natychmiast stół" aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aa... RObimyu cesarkę natychmiast. Posżłam się przebrać w ich koszulę i od razu na salę rodzenia(mężowi tylko rzuciałam przelotem, ze zaraz mne będą kroić, ale miał minę), a tam wsio papiery do podpisania, położyłam się i zaczęli wkłuwać różne rzeczy, założyli cewnik (bleeee). To nawet pół godziny nie trwało. W tym czasie myślałam, ze się przekręcę, bo skurcze były już koszmarne. Na sali operacyjnej siadłam na stole i się kazali nachylić a z przodu trzymała mnie położna moja z SR i pocieszała, przytulała. Zaraz było ciepło w nogi. Szczerze mówiąc, okropne uczucie jak dla mnie to nie czucie od cycek w dół bleeeee. Chyba to było najgorsze dle mnie. Zaraz zaczęli kroić, szarpać, wyciskać i nie wiadomo co jeszce, a ja tylko o tych nogach i o Gabi myślałam. Płakałam czy nic JEj nie jest. Położna mnie tam głaskała i wycierała łzy. Rany aż teraz się poryczałam. Słyszłam tylko "wiecej ....(czegoś tam) dużo krwi leci", ale to akurat miałam w doopie. POłożna tylko powiedziała "Kochanie śliczna córeczka" i zaraz usłyszałam krzyk Gabrysi Wszytsko mi minęło. Zaraz ją tam osuszyli i cały czas wrzeszczała hehe przyłożli mi stópki do połałowani i buźkę do mojej a Ona od razu spokój Zabrali ją na badanie i do męża
Mnie Zszyli i wzięli na pooperacyjną salę. Nie było by tak źle pewnie ale przypominam, że ja mocno chora byłam i tak się umęczyłam, ze szok. Płuca miałąm zawalone i nos zatkany a tu ani kaszlnąć ani nic. Co chwilę popijałąm bo suchar w ryjku jak nie wiem co. To była najgorsza noc w moim życiu to leżenie po CC. Gdybym nie była tak chora to pewnie nie było by tak źle. Po jakimś czasie przyszedł mąż, i Pani połozna z Gabi. Położyłam mi na klacie a mały ssak od razu do cyca i doi ostro heheh jak się odłączyła to poleciała nawet siara po piersi więc wiem że pojadła Po 10 h wstałam. Cięzko było strasznie. Nikomu nie polecam cesarki z kaszlem i katarem
Na następny dzień poszłam do izolatki z niunią i mąż całymi dniami z nami siedział. Przyjeżdżał koło 10 i siedział do 21. Zajmował się Gabrysią a jak się nie zajmował to w Nią gapił hehhe
No to tak to wyglądało dla mnie. Byłam strasznie zawiedziona, bo nawet położna powiedziała, że poród następował tak szybko, ze do 2 godzin na pewno bym urodziła naturalnie. Jak nie po godzinie nawet. No ale już mam to gdzieś jak to się odbyło. Ważne że rybka zdrowa jak rydz Dostała 10 pkt. 2 diby mocno traciła na wadze, a jak zakazałam dokarmiać i była na moim mleczku sumiennie podawanym co 3 h zaczęła tyć Radzę się nie poddawać z podawaniem piersi jak jest mleko, bo ja musiałam specjalnie rozbudzac i pchać tego suta Jej do buźki, ale dałyśmy radę CHwytac umiała od początku, ale samego sutka i bolało jak cholera więc cały czas walcze z nią, zeby chwytaa całego sutka z otoczką i wtedy jest ok. Boli bardziej z lewego, ale to przez jedno karmienie gdzie właśnie samego sutka cycała.
Uf się rozpisałam CHyba wszytsko napisałam
Cytat:
Napisane przez toskaKrk Pokaż wiadomość
Pospalam 3 godziny budząc się czasem na skurczu.
Jak po 1 poszłam do toalety i wystraszyłam się krwi na wkladce a ze kluska nie chciała się ruszać to jestem na porodówce.
Męża odesłali a mi kazała położna spać bo te skurcze to nie poród tylko spinanie wg niej :/
Kciuki kochanie. Informuj koniecznie co i jak. Mam nadzieję, ze dizś urodzić szybko i sprawnie


Laski a jak przychodzi położna środowiskowa to Ona wszędzie włazi? bo w przyszłym pokoju Gabi to syf, kiła i mogiła, milion kartonów i wrzucone wszystko dosłowanie
__________________
Gabrysia 9. 10. 2015r.
mala29lll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 12:53   #898
AgatkaSz
Wtajemniczenie
 
Avatar AgatkaSz
 
Zarejestrowany: 2015-02
Lokalizacja: mazowieckie
Wiadomości: 2 824
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Cytat:
Napisane przez mala29lll Pokaż wiadomość
Wszytskiego nie nadrobię, ale podczytywalam ile mogłam
Wszytskim mamusiom nowym gratuluję z całego serca

To obiecany OPIS PORODU póki mam chwilę

Więc tak w czwartek Wam jecząłam, że pewie wywoływanie będzie albo CC, bo nic się nie dzieje. Główka wysoko, skurcze lepsze niż we wtorek, ale i tak lipa, Szyjka twarda i ogólnie w czarnej doopie. Przypominam też, ze w środę odszeł czop. No więc w czwartek już tak mocno nie spokojna byłam wieczorem i bardzo kłuło mnie w grażynie, ze podskakiwałam co chwilę. Spać nie mogłąm do 2 w nocy. Obudziłam się po 4 i dalej tak się wierciłam i coś pobolewało, ale sobie nie chciałam nic wkręcać. COś się zaczynało ale, myślałam, z enie będę cyrkó robić to nawet nic mężowi nie powiedziałam i pojechał do pracy. Dokłądnie o 5.55 zobaczyłam sporo śluzu z krwią. Gdyby to było niecałe nawet 10 min wczesniej to bym cofnęła męża jeszcze, a tak to już zjeżdzał na dół do kopalni Zaczęłam mierzyć, wykąpałam się, dzwonię do pracy męża i tak już kolega Go poinformował, ze się coś dzieje u mnie i mu załatwili specjalną klatkę do wyjazdu heheh (ale by mi głupio było jakby fałszywy alarm). Poszłam jescze spać. Obudziłam się i skurcze już były co ok 7 min odczuwalne dość konkretnie. Zadzwoniłam do gina i mówię o tej krwi a ten ze natychmist jechać na IP. TO jedziemy. Na IP wsio przeszło ale wyjścia już nie było, bo zaczęła przyjęcie piguła i koniec. Mogłam sie wypisać po badaniu i KTG do domu co chciaiąłam zrobić. Na KTG w ogóle nic się nie pisało. Cąły czas było od ok 1 do 9 % i jeden skok na 30 Poszłam na badanie dowcipne i lekarka mówi, ze szyjka zgładzona, ale twarda, a rozwarcie na 2 palce ciasne. Nagle poleciało trochę krwi i zadzwoniła po jeszcze jednego dr, bo nie widziała skąd to. Lekarz mówi, że raczje kwalifikuję się na CC ale mnie zatrzymają na obserwacji i zobaczymy. Zrobili amnio ale wody czyste były.Poszłam wiec na salę z mężem i tam się zaczęły mocne skurcze. Były co 6 min, później już co 3-4 min. Idę i móiwę położnym i lekarce a One że dziś to ja naturalnie nie urodze bo się tam w sumie nic nie działo. Poszłam spowrotem na salę a teskurcze coraz gorsze. Ledwo już dyszłam na nich, mąż masował kręgosłup, bo oczywiście bóle rzyżowe mnie nie ominęły Mąż poszedł po piłkę, a położne mówią, ze za chwilkę obchód i weźmiemy po obchodzie piłkę. Ok. Przyszli lekarze, a ja się skręcam co 4 minuty. Lekarka tak patrzy na mnie i się tak poczułam jak symulantka heheh Wzięli mnie na samolot, a tak ponad 6 cm. Położna oczy jak 5 zł i mówi, ze musiało mnie nieźle boleć jak tam szybko się rozwierało i mówią, że na KTG pójdę. NAgle usłysząłam taki chlust w metalową miskę pod fotelem i myśłałam że wody. Lekarka do połonej "Dzwoń natychmiast po dr ....!!!" i strach w oczach. TO ja tez od razu, ale dalej myślałam, że wody dopóki nie zobaczyłam jak wyrzuca całą zakrwawioną rękawiczkę No to już całkowicie szok. Przybiegł lekarz, zajrzał i od razu zadzwonił gdzieś "Szykujcie natychmiast stół" aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aa... RObimyu cesarkę natychmiast. Posżłam się przebrać w ich koszulę i od razu na salę rodzenia(mężowi tylko rzuciałam przelotem, ze zaraz mne będą kroić, ale miał minę), a tam wsio papiery do podpisania, położyłam się i zaczęli wkłuwać różne rzeczy, założyli cewnik (bleeee). To nawet pół godziny nie trwało. W tym czasie myślałam, ze się przekręcę, bo skurcze były już koszmarne. Na sali operacyjnej siadłam na stole i się kazali nachylić a z przodu trzymała mnie położna moja z SR i pocieszała, przytulała. Zaraz było ciepło w nogi. Szczerze mówiąc, okropne uczucie jak dla mnie to nie czucie od cycek w dół bleeeee. Chyba to było najgorsze dle mnie. Zaraz zaczęli kroić, szarpać, wyciskać i nie wiadomo co jeszce, a ja tylko o tych nogach i o Gabi myślałam. Płakałam czy nic JEj nie jest. Położna mnie tam głaskała i wycierała łzy. Rany aż teraz się poryczałam. Słyszłam tylko "wiecej ....(czegoś tam) dużo krwi leci", ale to akurat miałam w doopie. POłożna tylko powiedziała "Kochanie śliczna córeczka" i zaraz usłyszałam krzyk Gabrysi Wszytsko mi minęło. Zaraz ją tam osuszyli i cały czas wrzeszczała hehe przyłożli mi stópki do połałowani i buźkę do mojej a Ona od razu spokój Zabrali ją na badanie i do męża
Mnie Zszyli i wzięli na pooperacyjną salę. Nie było by tak źle pewnie ale przypominam, że ja mocno chora byłam i tak się umęczyłam, ze szok. Płuca miałąm zawalone i nos zatkany a tu ani kaszlnąć ani nic. Co chwilę popijałąm bo suchar w ryjku jak nie wiem co. To była najgorsza noc w moim życiu to leżenie po CC. Gdybym nie była tak chora to pewnie nie było by tak źle. Po jakimś czasie przyszedł mąż, i Pani połozna z Gabi. Położyłam mi na klacie a mały ssak od razu do cyca i doi ostro heheh jak się odłączyła to poleciała nawet siara po piersi więc wiem że pojadła Po 10 h wstałam. Cięzko było strasznie. Nikomu nie polecam cesarki z kaszlem i katarem
Na następny dzień poszłam do izolatki z niunią i mąż całymi dniami z nami siedział. Przyjeżdżał koło 10 i siedział do 21. Zajmował się Gabrysią a jak się nie zajmował to w Nią gapił hehhe
No to tak to wyglądało dla mnie. Byłam strasznie zawiedziona, bo nawet położna powiedziała, że poród następował tak szybko, ze do 2 godzin na pewno bym urodziła naturalnie. Jak nie po godzinie nawet. No ale już mam to gdzieś jak to się odbyło. Ważne że rybka zdrowa jak rydz Dostała 10 pkt. 2 diby mocno traciła na wadze, a jak zakazałam dokarmiać i była na moim mleczku sumiennie podawanym co 3 h zaczęła tyć Radzę się nie poddawać z podawaniem piersi jak jest mleko, bo ja musiałam specjalnie rozbudzac i pchać tego suta Jej do buźki, ale dałyśmy radę CHwytac umiała od początku, ale samego sutka i bolało jak cholera więc cały czas walcze z nią, zeby chwytaa całego sutka z otoczką i wtedy jest ok. Boli bardziej z lewego, ale to przez jedno karmienie gdzie właśnie samego sutka cycała.
Uf się rozpisałam CHyba wszytsko napisałam


Kciuki kochanie. Informuj koniecznie co i jak. Mam nadzieję, ze dizś urodzić szybko i sprawnie


Laski a jak przychodzi położna środowiskowa to Ona wszędzie włazi? bo w przyszłym pokoju Gabi to syf, kiła i mogiła, milion kartonów i wrzucone wszystko dosłowanie
Polozna przychodzi aby pomoc Ci przy dziecku pokaaac to i owo a nie zwiedzac mieszkanie moja byla tylko w pokoju i na korytarzu hehe
__________________
16.01.2014r. Inga
14.10.2015r. Nel <3
02.2017r. maleństwo <3
AgatkaSz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 13:08   #899
olibar
Raczkowanie
 
Avatar olibar
 
Zarejestrowany: 2015-07
Lokalizacja: green island
Wiadomości: 414
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Cytat:
Napisane przez Amelie04 Pokaż wiadomość
wrocilam. i teraz serio wiem, ze mam problem. złapało mnie kilka takich porządnych bolesnych skurczy az z krzyza i wpadłam panike, zaczęłam az się cała trząść... chyba nie dam rady psychicznie i nie urodze SN.. mam jakaś blokade w sobie i to nie jest smieszne , plakac mi sie chce...
Oj wiem co czujesz czulam to samo.. a jak sie zaczelo to mialam nogi jak z galarety. Ale mysl pozytywnie!

Mala, powiedzieli dlaczego tyle krwii polecialo przy badaniu? Super ze juz masz za soba i wszystko jest dobrze

Ja sie dopiero obudzilam. Nie spalam od 2.30 do 5.30. Pilam herbaty z cytryna. W dodatku mam taki problem ze jak cialo moje sie nagrzewa to automatycznie mnie kosci/stawy bola. Nie wiem jak z tym walczyc. Lekarz mowil ze taki moj urok (kuzwa urok czucia sie jak starsza pani!).

Jestem przeziebiona na dobre.

Sent from my Samsung Galaxy Note 4 using Tapatalk
olibar jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-13, 13:35   #900
88maggie88
Wtajemniczenie
 
Avatar 88maggie88
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 2 055
Dot.: Mamusie październikowe 2015, część 9 :) !

Cytat:
Napisane przez mala29lll Pokaż wiadomość
Wszytskiego nie nadrobię, ale podczytywalam ile mogłam
Wszytskim mamusiom nowym gratuluję z całego serca

To obiecany OPIS PORODU póki mam chwilę

Więc tak w czwartek Wam jecząłam, że pewie wywoływanie będzie albo CC, bo nic się nie dzieje. Główka wysoko, skurcze lepsze niż we wtorek, ale i tak lipa, Szyjka twarda i ogólnie w czarnej doopie. Przypominam też, ze w środę odszeł czop. No więc w czwartek już tak mocno nie spokojna byłam wieczorem i bardzo kłuło mnie w grażynie, ze podskakiwałam co chwilę. Spać nie mogłąm do 2 w nocy. Obudziłam się po 4 i dalej tak się wierciłam i coś pobolewało, ale sobie nie chciałam nic wkręcać. COś się zaczynało ale, myślałam, z enie będę cyrkó robić to nawet nic mężowi nie powiedziałam i pojechał do pracy. Dokłądnie o 5.55 zobaczyłam sporo śluzu z krwią. Gdyby to było niecałe nawet 10 min wczesniej to bym cofnęła męża jeszcze, a tak to już zjeżdzał na dół do kopalni Zaczęłam mierzyć, wykąpałam się, dzwonię do pracy męża i tak już kolega Go poinformował, ze się coś dzieje u mnie i mu załatwili specjalną klatkę do wyjazdu heheh (ale by mi głupio było jakby fałszywy alarm. Poszłam jescze spać. Obudziłam się i skurcze już były co ok 7 min odczuwalne dość konkretnie. Zadzwoniłam do gina i mówię o tej krwi a ten ze natychmist jechać na IP. TO jedziemy. Na IP wsio przeszło ale wyjścia już nie było, bo zaczęła przyjęcie piguła i koniec. Mogłam sie wypisać po badaniu i KTG do domu co chciaiąłam zrobić. Na KTG w ogóle nic się nie pisało. Cąły czas było od ok 1 do 9 % i jeden skok na 30 Poszłam na badanie dowcipne i lekarka mówi, ze szyjka zgładzona, ale twarda, a rozwarcie na 2 palce ciasne. Nagle poleciało trochę krwi i zadzwoniła po jeszcze jednego dr, bo nie widziała skąd to. Lekarz mówi, że raczje kwalifikuję się na CC ale mnie zatrzymają na obserwacji i zobaczymy. Zrobili amnio ale wody czyste były.Poszłam wiec na salę z mężem i tam się zaczęły mocne skurcze. Były co 6 min, później już co 3-4 min. Idę i móiwę położnym i lekarce a One że dziś to ja naturalnie nie urodze bo się tam w sumie nic nie działo. Poszłam spowrotem na salę a teskurcze coraz gorsze. Ledwo już dyszłam na nich, mąż masował kręgosłup, bo oczywiście bóle rzyżowe mnie nie ominęły Mąż poszedł po piłkę, a położne mówią, ze za chwilkę obchód i weźmiemy po obchodzie piłkę. Ok. Przyszli lekarze, a ja się skręcam co 4 minuty. Lekarka tak patrzy na mnie i się tak poczułam jak symulantka heheh Wzięli mnie na samolot, a tak ponad 6 cm. Położna oczy jak 5 zł i mówi, ze musiało mnie nieźle boleć jak tam szybko się rozwierało i mówią, że na KTG pójdę. NAgle usłysząłam taki chlust w metalową miskę pod fotelem i myśłałam że wody. Lekarka do połonej "Dzwoń natychmiast po dr ....!!!" i strach w oczach. TO ja tez od razu, ale dalej myślałam, że wody dopóki nie zobaczyłam jak wyrzuca całą zakrwawioną rękawiczkę No to już całkowicie szok. Przybiegł lekarz, zajrzał i od razu zadzwonił gdzieś "Szykujcie natychmiast stół" aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa aa... RObimyu cesarkę natychmiast. Posżłam się przebrać w ich koszulę i od razu na salę rodzenia(mężowi tylko rzuciałam przelotem, ze zaraz mne będą kroić, ale miał minę), a tam wsio papiery do podpisania, położyłam się i zaczęli wkłuwać różne rzeczy, założyli cewnik (bleeee). To nawet pół godziny nie trwało. W tym czasie myślałam, ze się przekręcę, bo skurcze były już koszmarne. Na sali operacyjnej siadłam na stole i się kazali nachylić a z przodu trzymała mnie położna moja z SR i pocieszała, przytulała. Zaraz było ciepło w nogi. Szczerze mówiąc, okropne uczucie jak dla mnie to nie czucie od cycek w dół bleeeee. Chyba to było najgorsze dle mnie. Zaraz zaczęli kroić, szarpać, wyciskać i nie wiadomo co jeszce, a ja tylko o tych nogach i o Gabi myślałam. Płakałam czy nic JEj nie jest. Położna mnie tam głaskała i wycierała łzy. Rany aż teraz się poryczałam. Słyszłam tylko "wiecej ....(czegoś tam) dużo krwi leci", ale to akurat miałam w doopie. POłożna tylko powiedziała "Kochanie śliczna córeczka" i zaraz usłyszałam krzyk Gabrysi Wszytsko mi minęło. Zaraz ją tam osuszyli i cały czas wrzeszczała hehe przyłożli mi stópki do połałowani i buźkę do mojej a Ona od razu spokój Zabrali ją na badanie i do męża
Mnie Zszyli i wzięli na pooperacyjną salę. Nie było by tak źle pewnie ale przypominam, że ja mocno chora byłam i tak się umęczyłam, ze szok. Płuca miałąm zawalone i nos zatkany a tu ani kaszlnąć ani nic. Co chwilę popijałąm bo suchar w ryjku jak nie wiem co. To była najgorsza noc w moim życiu to leżenie po CC. Gdybym nie była tak chora to pewnie nie było by tak źle. Po jakimś czasie przyszedł mąż, i Pani połozna z Gabi. Położyłam mi na klacie a mały ssak od razu do cyca i doi ostro heheh jak się odłączyła to poleciała nawet siara po piersi więc wiem że pojadła Po 10 h wstałam. Cięzko było strasznie. Nikomu nie polecam cesarki z kaszlem i katarem
Na następny dzień poszłam do izolatki z niunią i mąż całymi dniami z nami siedział. Przyjeżdżał koło 10 i siedział do 21. Zajmował się Gabrysią a jak się nie zajmował to w Nią gapił hehhe
No to tak to wyglądało dla mnie. Byłam strasznie zawiedziona, bo nawet położna powiedziała, że poród następował tak szybko, ze do 2 godzin na pewno bym urodziła naturalnie. Jak nie po godzinie nawet. No ale już mam to gdzieś jak to się odbyło. Ważne że rybka zdrowa jak rydz Dostała 10 pkt. 2 diby mocno traciła na wadze, a jak zakazałam dokarmiać i była na moim mleczku sumiennie podawanym co 3 h zaczęła tyć Radzę się nie poddawać z podawaniem piersi jak jest mleko, bo ja musiałam specjalnie rozbudzac i pchać tego suta Jej do buźki, ale dałyśmy radę CHwytac umiała od początku, ale samego sutka i bolało jak cholera więc cały czas walcze z nią, zeby chwytaa całego sutka z otoczką i wtedy jest ok. Boli bardziej z lewego, ale to przez jedno karmienie gdzie właśnie samego sutka cycała.
Uf się rozpisałam CHyba wszytsko napisałam


Kciuki kochanie. Informuj koniecznie co i jak. Mam nadzieję, ze dizś urodzić szybko i sprawnie


Laski a jak przychodzi położna środowiskowa to Ona wszędzie włazi? bo w przyszłym pokoju Gabi to syf, kiła i mogiła, milion kartonów i wrzucone wszystko dosłowanie
Mala dobrze ze szybko zareagowali i jest wszystko ok z Tobą i z malutką

Która położna była przy Tobie?
__________________
Przez jedną cudowną chwilę, czujesz że żyjesz ...
88maggie88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 2 (0 użytkowników i 2 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-11-17 07:25:32


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:51.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.