Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarby! - Strona 66 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2015-10-23, 08:43   #1951
paula_d
Zadomowienie
 
Avatar paula_d
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Zamość
Wiadomości: 1 011
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Witam się ja juz po laboratorium (standardowo mocz i morfologia) bo w pon wizyta. Wczoraj poczynilam ostatkowe zakupy (przewijak, poducha do karmienia i mnóstwo rzeczy w aptece Gemini za ponad 300 zł 😮 ). A dzisiaj moja starsza ma pasowanie na ucznia, musze pamiętać o chusteczkach bo się na pewno porycze 😢
__________________

paula_d jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 08:46   #1952
KarGS
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 31
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Cytat:
Napisane przez fasterka90 Pokaż wiadomość
O wow, myślałam że tylko ja tu z Wrocka na Chałubińskiego biednie wygląda ale super personel, duża szansa na zzo i na dużą swobodę ruchów przy porodzie no i nie jest taki przeładowany jak na kamienskiego, musisz się liczyć z tym że tam mogą Cię nawet odesłać gdzie indziej... Niby aż 4 sale do porodu rodzinnego ale szansa że się uda chyba mniejsza niż przy 2 na klinikach... Chyba że masz wykupioną położną?
Terminy chyba też mamy podobne to może nawet się spotkamy
Wiem, że Kamieńskiego jest zazwyczaj przeładowane, ale pojedziemy tam i spróbujemy szczęścia. Położnej nie opłacaliśmy i chyba nie będziemy. Myślałam o tym, ale to chyba strata pieniędzy. O Chałbińskiego same dobre opinie słyszałam poza budynkiem, ale podobno na piętrze już jest lepiej niż na niższych kondygnacjach.
Może się spotkamy
KarGS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 08:57   #1953
srebrna_smuga
Wtajemniczenie
 
Avatar srebrna_smuga
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 2 254
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Cytat:
Napisane przez Dzika Ropucha Pokaż wiadomość
Dziewczyny ja już po wizycie...naczekałam się jak głupia ponad godz...
Dziś 37t3d- mała waży 3350kg. Lekarz mi się pytał o wzrost męża i mój i mówi- "no liliputek mały to z niej na pewno nie będzie". Mówi że szyjkę mam wysoko jeszcze, już nie muszę leżeć a wręcz trochę aktywności do porodu nie zaszkodzi żebym miała kondycje lepszą, także po mieście połaziłam z TŻ dzisiaj.
3 razy mierzył jej główkę, brzuszek i tą kość udową-już myślałam że coś nie tak..a one poprostu wychodzą większe niż na ten tydz. No i serduszko biło szybko jak się ruszała a za chwilkę wolno..też już myślałam że coś nie tak ale nic nie mówił to chyba wszystko dobrze.
Na KTG mam iść 2 listopada. 5 listopada wizyta jeszcze jak dotrzymam
Super, że wizyta udana i że szyjka trzyma Opłacało się leżenie A teraz będziesz musiała "biegać" żeby rozruszać wszystko

Cytat:
Napisane przez cynamon_ Pokaż wiadomość
Wróciłam ... i szczeka mi opadła polozna wymacala mi brzuch, główka bardzo nisko, pytała od kiedy brzuch mi opadł, potem ktg i jak zobaczyla wydruk to az sie zaśmiała i do mnie mówi "rodzimy dzisiaj? Jutro?" A ja na to naaaajn! i przerazenie w oczach heh mowie jej ze tesciowa musi jeszcze przyjechać takze ten tego...
Ale nie biorę tego az tak do serca, na luzie nie ma co się nastawiać
A i nie mam gbs-a
O wow No ja coś czuję, że przed 1 będzie wysyp dzieciaczków

Cytat:
Napisane przez JoyceSky Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny niestety dalej nie mam tyle czasu zeby byc na bieżąco, ale podczytuję tyle ile sie da.

Pytalyscie na fb o cesarkę i ja tak jak olilina zgadzam się, że to normalna operacje. Szczerze Wam powiem, że zaskoczyło mnie to, że bol jest tak duzy. Nie bede Was straszyć bo oczywisicie jest to do przeżycia, moze ja myslalam ze jestem twardsza? ogólnie najbardziej boli przy wstawaniu z tego łóżka szpitalnego (taki rozrywajacy bol), ale z kazdym dniem jest o wiele lepiej. Jeśli chodzi o krawienie to przez dwa dni jest dosc sporo, ale o trzeciego juz tylko normalna podpaska i normalne bawełniane majtki wiec nie jest źle.

Olilina, zgadzam sie z Tobą co do położnych. Każda ma swoje przekonania i czesto są one sprzeczne. Historie z karmieniem mam taką sama jak Twoja. Nie mam małej cały czas przy sobie, leży na noworodkach i babki mi ją przywoziły i próbowaliśmy niby, ale mała juz sie przyzwyczaiła ze buteleczki leci łatwo i cycka nie chce ssac (przez te kapturki tez nie). Ja odciągam pokarm - dzisiaj właśnie psychicznie nie wytrzymałam i kazalam mężowi kupic elektryczny - medela mini electric i jak dla mnie różnica jest duża - moze nie jeszxze w ilości pokarmu, ale w komforcie użytkowania (chociaz jest głośny jak kosiarka do trawy).
U nas niestety dzisiaj gorszy dzien bo mimo, że mała przybiera na wadze to zrobili jej usg główki i wyszło, że jakies naczynko jej pękło i sie skrzeplinki zrobiły w prawej komorze, ale lekarka mówiła ze u wcześniaków to częste i ona ma na poziomie 1, wiec po prostu trzeba zrobic usg za 4 tygodnie i powinno sie wchłonąc do tego czasu bez żadnych zdrowotnych konsekwencji. Ale wyobraźcie sobie mnie jak to usłyszałam (( poza tym żółtaczka na poziomie 6 wiec jeszcze w normie. Lekarka mówiła, ze jakby była donoszona to z takimi parametrami juz by wyszła, a tak to siedzimy dalej.
Znowu sie rozpisałam trzymajcie się dziewczyny, postaram się byc bardziej na bieżąco teraz bo czuje sie juz zdecydowanie lepiej.
Super, że piszesz Mam nadzieję, że to nic strasznego u Malutkiej i że z karmieniem też ogarniesz i wytrwasz



Dziewczyny 3 dni przed porodem a ja jestem w rozsypce...wczoraj się pokłóciłam z mężem na koniec dnia bo po moich słowach do teściowej stwierdził, że nie mam serca i że jak mogłam potraktować tak jego mamę . Pomijam już, że to nie ja miałam z nimi rozmawiać tylko on! Oczywiście zawsze moja wina...I tak zamiast myśleć o mnie i o Zuzi to on rozkminia o tym kto będzie stał z szpitalu. I tak zamiast się cieszyć z narodzin córeczki za te parę dni to siedzimy od wczoraj w ciszy. Typowa waga, najpierw coś ustala i się zgadza a potem nagle zmnienia zdanie bo mu żal. Psychika moja do wymiany

Jak myślicie czy mogę zadzwonić do szpitala i zapytać jak to wygląda u nich po cc? Chodzi mi o to czy po operacji będzie można od razu do mnie wejść? Czy są godziny odwiedzin? I ile to wszystko trwa jeśli cc jest planowane bo przecież to inaczej jest jak już się poród zaczął i nagle decyzja, że jednak cięcie. Wtedy to idzie ekspresem.
__________________

Najpierw mieliśmy siebie, potem stworzyliśmy Ciebie..teraz mamy wszystko 
Zuzia już na świecie

srebrna_smuga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:04   #1954
Iclosemyeyes
Zakorzenienie
 
Avatar Iclosemyeyes
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 640
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Stwierdzam , że ja już się nie nadaje do tej ciąży, a jeszcze tak daleko do terminu spać się nie da, leżeć się nie da, chodzić ciężko... I ciągle męczą mnie rozkminy jak sobie z wszystkim poradzimy, głównie finansowo i organizacyjnie.

Cytat:
Napisane przez srebrna_smuga Pokaż wiadomość
Dziewczyny 3 dni przed porodem a ja jestem w rozsypce...wczoraj się pokłóciłam z mężem na koniec dnia bo po moich słowach do teściowej stwierdził, że nie mam serca i że jak mogłam potraktować tak jego mamę . Pomijam już, że to nie ja miałam z nimi rozmawiać tylko on! Oczywiście zawsze moja wina...I tak zamiast myśleć o mnie i o Zuzi to on rozkminia o tym kto będzie stał z szpitalu. I tak zamiast się cieszyć z narodzin córeczki za te parę dni to siedzimy od wczoraj w ciszy. Typowa waga, najpierw coś ustala i się zgadza a potem nagle zmnienia zdanie bo mu żal. Psychika moja do wymiany

Jak myślicie czy mogę zadzwonić do szpitala i zapytać jak to wygląda u nich po cc? Chodzi mi o to czy po operacji będzie można od razu do mnie wejść? Czy są godziny odwiedzin? I ile to wszystko trwa jeśli cc jest planowane bo przecież to inaczej jest jak już się poród zaczął i nagle decyzja, że jednak cięcie. Wtedy to idzie ekspresem.
Oj nieładnie się mąż zachował oby się jeszcze zreflektowal w porę i zrozumiał czyj komfort jest najważniejszy. A jak teściowa zareagowała?


Ja bym zadzwoniła się dowiedzieć, w końcu to ważne wydarzenie dla Ciebie więc normalne ze chcesz wiedzieć jak najwięcej

Wysłane z mojego HTC Desire 620 przy użyciu Tapatalka
__________________
Happiness only real when shared
Iclosemyeyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:07   #1955
Agusiek89
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 2 456
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Dziewczyny za chwilę w pytaniu na śniadanie będzie o płaskim brzuchu po ciąży
__________________
Alicja już na świecie
Agusiek89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:10   #1956
limonka1983
Zakorzenienie
 
Avatar limonka1983
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 254
GG do limonka1983
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Cytat:
Napisane przez Agusiek89 Pokaż wiadomość
He he no bardzo nieodpowiedzialna dziewczyna tak w ogóle... łożysko mogło przestać pełnić funkcję w każdej chwili, dziecko mogło być niedotlenione... ona młodziutka, 19 czy 20 lat, no ale zero wyobraźni
Powiem Wam, że różnie bywa. Leżę na tej patologii ciąży i czasem same położne łapią się za głowę. Na mojej sali jest laska, która leży plackiem już 2 miesiące, a kolejne 2 przed nią. Zależy jej. Na sali obok są 2 kwiatki. Jedna ma leżeć, a chodzi cały czas. 2 jest tu kolejny raz przez własne zaniedbania. W końcu miała termin. Lekarze chcieli dać jej jakieś leki i balonik, by rozewrzeć szyjkę, bo opornie szła akcja porodowa. Na nic się nie zgodziła. Położne są bezradne, bo tej chodzącej nie zwiążą, a tej od leków też nie zmuszą do niczego. Nie każda kobieta chce zostać mamą i widać, kombinuje do końca.

Wysłane z mojego GT-I9301I przy użyciu Tapatalka
limonka1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:14   #1957
Agusiek89
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 2 456
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Cytat:
Napisane przez limonka1983 Pokaż wiadomość
Powiem Wam, że różnie bywa. Leżę na tej patologii ciąży i czasem same położne łapią się za głowę. Na mojej sali jest laska, która leży plackiem już 2 miesiące, a kolejne 2 przed nią. Zależy jej. Na sali obok są 2 kwiatki. Jedna ma leżeć, a chodzi cały czas. 2 jest tu kolejny raz przez własne zaniedbania. W końcu miała termin. Lekarze chcieli dać jej jakieś leki i balonik, by rozewrzeć szyjkę, bo opornie szła akcja porodowa. Na nic się nie zgodziła. Położne są bezradne, bo tej chodzącej nie zwiążą, a tej od leków też nie zmuszą do niczego. Nie każda kobieta chce zostać mamą i widać, kombinuje do końca.

Wysłane z mojego GT-I9301I przy użyciu Tapatalka
No tak... ale urodzić musi
__________________
Alicja już na świecie
Agusiek89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:17   #1958
limonka1983
Zakorzenienie
 
Avatar limonka1983
 
Zarejestrowany: 2007-12
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 6 254
GG do limonka1983
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Cytat:
Napisane przez srebrna_smuga Pokaż wiadomość
Dziewczyny 3 dni przed porodem a ja jestem w rozsypce...wczoraj się pokłóciłam z mężem na koniec dnia bo po moich słowach do teściowej stwierdził, że nie mam serca i że jak mogłam potraktować tak jego mamę . Pomijam już, że to nie ja miałam z nimi rozmawiać tylko on! Oczywiście zawsze moja wina...I tak zamiast myśleć o mnie i o Zuzi to on rozkminia o tym kto będzie stał z szpitalu. I tak zamiast się cieszyć z narodzin córeczki za te parę dni to siedzimy od wczoraj w ciszy. Typowa waga, najpierw coś ustala i się zgadza a potem nagle zmnienia zdanie bo mu żal. Psychika moja do wymiany

Jak myślicie czy mogę zadzwonić do szpitala i zapytać jak to wygląda u nich po cc? Chodzi mi o to czy po operacji będzie można od razu do mnie wejść? Czy są godziny odwiedzin? I ile to wszystko trwa jeśli cc jest planowane bo przecież to inaczej jest jak już się poród zaczął i nagle decyzja, że jednak cięcie. Wtedy to idzie ekspresem.
Skąd ja to znam? Mój eks jest wagą i doskonale znam te ustalenia o późniejsze zmiany planów. Często z robieniem wielkich zdziwionych oczu, że niby niczego takiego nie mówił. To nie było na moje nerwy.

Wysłane z mojego GT-I9301I przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 09:17 ---------- Poprzedni post napisano o 09:15 ----------

Cytat:
Napisane przez Agusiek89 Pokaż wiadomość
No tak... ale urodzić musi
Niby tak, ale zawsze może przydarzyć się jakieś WYBAWIENIE i ciąża nie zakończy się szczęśliwie:/

Wysłane z mojego GT-I9301I przy użyciu Tapatalka
limonka1983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:18   #1959
srebrna_smuga
Wtajemniczenie
 
Avatar srebrna_smuga
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 2 254
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Iclosemyeyes przyzwyczaisz się do tego stanu, teraz jest ciężko a za parę dni będziesz miała wrażenie jakby ten brzuszek był z Tobą od zawsze. Jeszcze troszkę

Strasznie ta rozmowa była skomplikowana bo oni ustalili poza nami, że szwagierka urlop bierze i że oni w poniedziałek jadą autem za nami. No kopara mi odpadła bo zero wyobraźni, przecież zabieg planowy może trwać 40min a może trwać i 3h bo za nim usg, za nim kroplówki itd. to oni chcą tam wszyscy siedzieć na korytarzu a w szpitalu jest remont. Nie wiedziałam już jak z tego wybrnąć bo widziałam że się nastawili konkretnie, w końcu powiedziałam że nie wiem nawet czy moja mama będzie bo nie wiadomo ile będzie to trwało, potem mówię, że mąż będzie kangurował to teściowa "ale kangurowanie trwa 20min a mnie w tym szpitalu w chorzowie wpuścili do kangurowania" No masakra...zero pomyślenia, że to bakterie, że chwila dla ojca...Mówię im, że nie wiem czy wpuszczą od razu do nas osoby trzecie bo to jest operacja to oni swoje, że w chorzowie normalnie weszli i położne pozwoliły...W końcu powiedziałam, że damy znać jak to będzie wyglądało i mąż focha strzelił bo jego zdaniem miałam powiedzieć wprost, że ich nie chce. Ale jak im to powiedzieć jak oni sobie wszystko ustalili, nie dopuszczają że może my chcemy mieć te chwile dla siebie, no ja mam to tłumaczyć dorosłym ludziom i tłumaczyć dlaczego chce tak to przeżyć a nie inaczej? No mam dość...
__________________

Najpierw mieliśmy siebie, potem stworzyliśmy Ciebie..teraz mamy wszystko 
Zuzia już na świecie

srebrna_smuga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:19   #1960
Agusiek89
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 2 456
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Cytat:
Napisane przez limonka1983 Pokaż wiadomość
(...)

Niby tak, ale zawsze może przydarzyć się jakieś WYBAWIENIE i ciąża nie zakończy się szczęśliwie:/

Wysłane z mojego GT-I9301I przy użyciu Tapatalka
Makabra... no ale różni są ludzie
__________________
Alicja już na świecie
Agusiek89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:22   #1961
srebrna_smuga
Wtajemniczenie
 
Avatar srebrna_smuga
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 2 254
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Cytat:
Napisane przez Agusiek89 Pokaż wiadomość
Dziewczyny za chwilę w pytaniu na śniadanie będzie o płaskim brzuchu po ciąży
Mam włączone

Cytat:
Napisane przez limonka1983 Pokaż wiadomość
Skąd ja to znam? Mój eks jest wagą i doskonale znam te ustalenia o późniejsze zmiany planów. Często z robieniem wielkich zdziwionych oczu, że niby niczego takiego nie mówił. To nie było na moje nerwy.

Wysłane z mojego GT-I9301I przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 09:17 ---------- Poprzedni post napisano o 09:15 ----------


Niby tak, ale zawsze może przydarzyć się jakieś WYBAWIENIE i ciąża nie zakończy się szczęśliwie:/

Wysłane z mojego GT-I9301I przy użyciu Tapatalka
Niestety...zawsze stwierdzam, że wagi potrzebują mieć partnerów z silnym charakterem bo jak się nie postawi ze złościa na swoim to pies pogrzebany. No ale ile można? Dobrze, że zaczęły się skorpiony. Wszyscy mnie straszą, że to ciężkie charaktery ale chyba gorzej być nie może

Co za głupie baby...żal dzieci tylko :/

Jest numer podany na izbę przyjęć tylko, czy tam mi podadzą takie informacje? :O
__________________

Najpierw mieliśmy siebie, potem stworzyliśmy Ciebie..teraz mamy wszystko 
Zuzia już na świecie


Edytowane przez srebrna_smuga
Czas edycji: 2015-10-23 o 09:24
srebrna_smuga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:25   #1962
Agusiek89
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 2 456
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Cytat:
Napisane przez srebrna_smuga Pokaż wiadomość
Iclosemyeyes przyzwyczaisz się do tego stanu, teraz jest ciężko a za parę dni będziesz miała wrażenie jakby ten brzuszek był z Tobą od zawsze. Jeszcze troszkę

Strasznie ta rozmowa była skomplikowana bo oni ustalili poza nami, że szwagierka urlop bierze i że oni w poniedziałek jadą autem za nami. No kopara mi odpadła bo zero wyobraźni, przecież zabieg planowy może trwać 40min a może trwać i 3h bo za nim usg, za nim kroplówki itd. to oni chcą tam wszyscy siedzieć na korytarzu a w szpitalu jest remont. Nie wiedziałam już jak z tego wybrnąć bo widziałam że się nastawili konkretnie, w końcu powiedziałam że nie wiem nawet czy moja mama będzie bo nie wiadomo ile będzie to trwało, potem mówię, że mąż będzie kangurował to teściowa "ale kangurowanie trwa 20min a mnie w tym szpitalu w chorzowie wpuścili do kangurowania" No masakra...zero pomyślenia, że to bakterie, że chwila dla ojca...Mówię im, że nie wiem czy wpuszczą od razu do nas osoby trzecie bo to jest operacja to oni swoje, że w chorzowie normalnie weszli i położne pozwoliły...W końcu powiedziałam, że damy znać jak to będzie wyglądało i mąż focha strzelił bo jego zdaniem miałam powiedzieć wprost, że ich nie chce. Ale jak im to powiedzieć jak oni sobie wszystko ustalili, nie dopuszczają że może my chcemy mieć te chwile dla siebie, no ja mam to tłumaczyć dorosłym ludziom i tłumaczyć dlaczego chce tak to przeżyć a nie inaczej? No mam dość...
Współczuję sytuacji znów problemy z teściówką nie dociera nic do niej... Nie wiem co doradzić, najlepiej byłoby nie mówić kiedy macie termin cc, no ale już za późno
__________________
Alicja już na świecie
Agusiek89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:26   #1963
Soul89
Zadomowienie
 
Avatar Soul89
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Tarnów
Wiadomości: 1 476
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Hej dziewczyny 😊

W nocy złapał mnie nagle mega skurcz łydki, i to przez sen.. 😑 jak się zadarłam tak postawiłam na nogi pół domu

Sundance75: raczej to nie była reakcja alergiczna, bo nic nowego nie jadłam, dalej czuję takie niefajne pieczenie, ale nie aż tak intensywne jak wtedy..

Wysłane z mojego LG-D620 przy użyciu Tapatalka
__________________


"Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej Ci jej zostanie.
Aparatka od 15.04.2013
Soul89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:27   #1964
Agusiek89
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 2 456
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Cytat:
Napisane przez srebrna_smuga Pokaż wiadomość
Mam włączone



Niestety...zawsze stwierdzam, że wagi potrzebują mieć partnerów z silnym charakterem bo jak się nie postawi ze złościa na swoim to pies pogrzebany. No ale ile można? Dobrze, że zaczęły się skorpiony. Wszyscy mnie straszą, że to ciężkie charaktery ale chyba gorzej być nie może

Co za głupie baby...żal dzieci tylko :/

Jest numer podany na izbę przyjęć tylko, czy tam mi podadzą takie informacje? :O
Tak, skorpiony to chyba najcięższe charaktery ze wszystkich znaków zodiaku ale ja tam lubię swój charakter
__________________
Alicja już na świecie
Agusiek89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:29   #1965
srebrna_smuga
Wtajemniczenie
 
Avatar srebrna_smuga
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 2 254
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Cytat:
Napisane przez Agusiek89 Pokaż wiadomość
Współczuję sytuacji znów problemy z teściówką nie dociera nic do niej... Nie wiem co doradzić, najlepiej byłoby nie mówić kiedy macie termin cc, no ale już za późno
Masz rację, o tym samym pomyślałam. Zaczęłam żałować, że powiedzieliśmy i trzeba było dać znać po fakcie. I widzisz, skorpiony na bank nie są takie złe Coś czuję, że z córeczką się spokojnie dogadam

I nie chce być złośliwa, broń Boże żebym nastawiała dziecko źle na babcie aleee.... Cieszy mnie fakt, że skorpion + wodnik to najgorszy układ :P
__________________

Najpierw mieliśmy siebie, potem stworzyliśmy Ciebie..teraz mamy wszystko 
Zuzia już na świecie


Edytowane przez srebrna_smuga
Czas edycji: 2015-10-23 o 09:31
srebrna_smuga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:31   #1966
fasterka90
Zadomowienie
 
Avatar fasterka90
 
Zarejestrowany: 2015-03
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 274
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

srebrna_smuga szczerze Ci współczuję sytuacji z teściową i ogólnie rodziną męża. Zero taktu,rozsądku czy choćby zrozunienia z ich strony... kurcze,poród to bardzo intymna sytuacja, przez większość ciąży nie chciałam nawet tz a co dopiero jego rodziców. Nie chce ich nawet na drugi dzień w szpitalu,dopiero jak się ogarnę i wrócę do domu. A mąż sam nie mógł powiedzieć wprost "nie przyjeżdżajcie"? W końcu to jego rodzina,lepiej mi się wydaje żeby on ostrzej wyraził zdanie niż Ty... Na niego się chyba tak nie obrażą w razie czego.
Serio,aż mi się wierzyć nie chce że ludzie mają takie pomysły żeby za synową na cesarke jechać...
Mój tz tylko z imieniem dalej kombinuje, nie wiem kto komu ustąpi w poporodowych emocjach. On jednak chce Paulinke, ja już się uparłam na Kaje.

Właśnie puściłam całą pralkę samych różowości

A czy czop może odchodzić "na raty"? Miałam coś białego dość twardego na majtkach ale malutkie to było,jak pół małego paznokcia.

No i straszne wymioty mnie męczą :/
__________________
02.11.2012
09.03.2015 II kreski
13.11.15 Ola 2790g, 49cm
fasterka90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:37   #1967
Agusiek89
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 2 456
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Cytat:
Napisane przez srebrna_smuga Pokaż wiadomość
Masz rację, o tym samym pomyślałam. Zaczęłam żałować, że powiedzieliśmy i trzeba było dać znać po fakcie. I widzisz, skorpiony na bank nie są takie złe Coś czuję, że z córeczką się spokojnie dogadam

I nie chce być złośliwa, broń Boże żebym nastawiała dziecko źle na babcie aleee.... Cieszy mnie fakt, że skorpion + wodnik to najgorszy układ :P
Hi hi na pewno się dogadasz z Małą ciekawe jak ja ze swoją się dogadam, skorpion ze skorpionem

Cytat:
Napisane przez fasterka90 Pokaż wiadomość
srebrna_smuga szczerze Ci współczuję sytuacji z teściową i ogólnie rodziną męża. Zero taktu,rozsądku czy choćby zrozunienia z ich strony... kurcze,poród to bardzo intymna sytuacja, przez większość ciąży nie chciałam nawet tz a co dopiero jego rodziców. Nie chce ich nawet na drugi dzień w szpitalu,dopiero jak się ogarnę i wrócę do domu. A mąż sam nie mógł powiedzieć wprost "nie przyjeżdżajcie"? W końcu to jego rodzina,lepiej mi się wydaje żeby on ostrzej wyraził zdanie niż Ty... Na niego się chyba tak nie obrażą w razie czego.
Serio,aż mi się wierzyć nie chce że ludzie mają takie pomysły żeby za synową na cesarke jechać...
Mój tz tylko z imieniem dalej kombinuje, nie wiem kto komu ustąpi w poporodowych emocjach. On jednak chce Paulinke, ja już się uparłam na Kaje.

Właśnie puściłam całą pralkę samych różowości

A czy czop może odchodzić "na raty"? Miałam coś białego dość twardego na majtkach ale malutkie to było,jak pół małego paznokcia.

No i straszne wymioty mnie męczą :/
O kurcze, a powiedz co jadłaś ostatnio lub wczoraj? Może coś się zaczyna...
__________________
Alicja już na świecie
Agusiek89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:38   #1968
srebrna_smuga
Wtajemniczenie
 
Avatar srebrna_smuga
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 2 254
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Cytat:
Napisane przez fasterka90 Pokaż wiadomość
srebrna_smuga szczerze Ci współczuję sytuacji z teściową i ogólnie rodziną męża. Zero taktu,rozsądku czy choćby zrozunienia z ich strony... kurcze,poród to bardzo intymna sytuacja, przez większość ciąży nie chciałam nawet tz a co dopiero jego rodziców. Nie chce ich nawet na drugi dzień w szpitalu,dopiero jak się ogarnę i wrócę do domu. A mąż sam nie mógł powiedzieć wprost "nie przyjeżdżajcie"? W końcu to jego rodzina,lepiej mi się wydaje żeby on ostrzej wyraził zdanie niż Ty... Na niego się chyba tak nie obrażą w razie czego.
Serio,aż mi się wierzyć nie chce że ludzie mają takie pomysły żeby za synową na cesarke jechać...
Mój tz tylko z imieniem dalej kombinuje, nie wiem kto komu ustąpi w poporodowych emocjach. On jednak chce Paulinke, ja już się uparłam na Kaje.

Właśnie puściłam całą pralkę samych różowości

A czy czop może odchodzić "na raty"? Miałam coś białego dość twardego na majtkach ale malutkie to było,jak pół małego paznokcia.

No i straszne wymioty mnie męczą :/
I to jest całe meritum sprawy bo on wczoraj po zobaczeniu "żalu" na twarzy mamy stwierdził, że jednak by chciał żeby oni byli I to ja nie jestem rodzinna Po czym dodał, że to ja ich nie chce a nie on i przez to się nie odzywał. No żenada...Zero wsparcia w nim. Mam nadzieję, że przemyśli wszystko na spokojnie i się ogarnie.

Hm...Może na razie zostawcie sobie te dwa imiona i jak zobaczycie już córeczkę to wtedy zdecydujecie czy będzie Paulinka Kaja czy Kaja Paulinka

Czop może tak odchodzić

Agusiek ja myślę, że podobnie jak ja z siostrą i bratem Była nas trójka baranków hehe i bywały walki na rogi bo każdy chciał zarządzać a teraz z siostrą mam mega kontakt. W zasadzie rozumiemy się bez słów, mamy podobny gust, łatwo też nam przewidzieć swoje zachowanie bo jesteśmy podobne z wywalaniem emocji i wiemy czego każda oczekuje :P Jedyne co razi to popełnianie tych samych błędów i nie sposób wytłumaczyć sobie na wzajem, że już to przerabiałam i to nie wyjdzie. No ale każdy musi na własnych błędach się uczyć. Zobaczysz na pewno będzie Ci też łatwiej
__________________

Najpierw mieliśmy siebie, potem stworzyliśmy Ciebie..teraz mamy wszystko 
Zuzia już na świecie


Edytowane przez srebrna_smuga
Czas edycji: 2015-10-23 o 09:44
srebrna_smuga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:42   #1969
Robusta
Wtajemniczenie
 
Avatar Robusta
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 2 603
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Srebrna
współczuję sytuacji z teściową... Moja teściowa też jest z tych, które wiedzą najlepiej i ciężko ją przegadać. Sama powiedziałam TŻtowi, że nie życzę sobie ich odwiedzin w szpitalu (bo znając życie by jechali), nawet, moja mama nie przyjedzie bo ma 80 km. Ja chcę być tylko z dzieckiem i TŻtem. Powiedział jej to, ale nawet jakby tego nie robił to sama bym powiedziała. Już i tak kiedyś obraziła się na mnie i nie odzywała 2 tyg bo powiedziałam jej że jak przyjedzie pod naszą nieobecność do mieszkania to mi meble poprzestawia (zrobiłaby to, kiedyś jak była ja wyszłam do sklepu a ona mi "porządki w szafkach" zrobiła i wszystko po swojemu poustawiała)

mnie też żebra bolą, kręgosłup. Spać nie mogłam bbo jak bardziej na boku się położyłam to Milenka od razu po żebrach mnie kopała...

ja chciałabym urodzić po 01.11 w poniedziałek mój TŻ jedzie na rozmowę kwalifikacyjną do Kato a ja z nim do teściów a w weekend do moich rodziców obym wytrzymała w dwupaku. Dziś 36+2 więc jest jeszcze chwila czasu.
__________________
Razem : 08.03.2012
Zaręczeni: 07.12.2013
Ślub: 18.10.2014

http://suwaczki.slub-wesele.pl/20141018580820.html
Robusta jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:45   #1970
laszczmagdalena
Zadomowienie
 
Avatar laszczmagdalena
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Puławy
Wiadomości: 1 692
GG do laszczmagdalena
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Cytat:
Napisane przez srebrna_smuga Pokaż wiadomość
I to jest całe meritum sprawy bo on wczoraj po zobaczeniu "żalu" na twarzy mamy stwierdził, że jednak by chciał żeby oni byli I to ja nie jestem rodzinna Po czym dodał, że to ja ich nie chce a nie on i przez to się nie odzywał. No żenada...Zero wsparcia w nim. Mam nadzieję, że przemyśli wszystko na spokojnie i się ogarnie.

Hm...Może na razie zostawcie sobie te dwa imiona i jak zobaczycie już córeczkę to wtedy zdecydujecie czy będzie Paulinka Kaja czy Kaja Paulinka

Czop może tak odchodzić
Ja zazwyczaj jak z moim TŻ mam takie sytuacje, to pytam go, jak on by się czuł i co by uważał na moim miejscu. Myślę, że Twój też jak by miał mieć operację (bo CC nią jest, jak by nie patrzeć), to by chciał mieć tłum kibiców wokół siebie, jeszcze z tej drugiej strony rodziny... Już nie wspominając o tym, że porodówka to nie cyrk i nie ma co chodzić i przedstawienie oglądać - przecież poza Tobą będzie tam też wiele innych kobiet...
__________________
Czasem stracić równowagę dla miłości, to część życia w równowadze.


laszczmagdalena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:46   #1971
Iclosemyeyes
Zakorzenienie
 
Avatar Iclosemyeyes
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 5 640
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Cytat:
Napisane przez srebrna_smuga Pokaż wiadomość
Iclosemyeyes przyzwyczaisz się do tego stanu, teraz jest ciężko a za parę dni będziesz miała wrażenie jakby ten brzuszek był z Tobą od zawsze. Jeszcze troszkę

Strasznie ta rozmowa była skomplikowana bo oni ustalili poza nami, że szwagierka urlop bierze i że oni w poniedziałek jadą autem za nami. No kopara mi odpadła bo zero wyobraźni, przecież zabieg planowy może trwać 40min a może trwać i 3h bo za nim usg, za nim kroplówki itd. to oni chcą tam wszyscy siedzieć na korytarzu a w szpitalu jest remont. Nie wiedziałam już jak z tego wybrnąć bo widziałam że się nastawili konkretnie, w końcu powiedziałam że nie wiem nawet czy moja mama będzie bo nie wiadomo ile będzie to trwało, potem mówię, że mąż będzie kangurował to teściowa "ale kangurowanie trwa 20min a mnie w tym szpitalu w chorzowie wpuścili do kangurowania" No masakra...zero pomyślenia, że to bakterie, że chwila dla ojca...Mówię im, że nie wiem czy wpuszczą od razu do nas osoby trzecie bo to jest operacja to oni swoje, że w chorzowie normalnie weszli i położne pozwoliły...W końcu powiedziałam, że damy znać jak to będzie wyglądało i mąż focha strzelił bo jego zdaniem miałam powiedzieć wprost, że ich nie chce. Ale jak im to powiedzieć jak oni sobie wszystko ustalili, nie dopuszczają że może my chcemy mieć te chwile dla siebie, no ja mam to tłumaczyć dorosłym ludziom i tłumaczyć dlaczego chce tak to przeżyć a nie inaczej? No mam dość...
pocieszam się myślą, że jak mała będzie zdrowa to wszystko inne jakoś się ogarnie.

Ja tu narzekam na ☠☠☠☠☠☠☠y a u Ciebie takie jazdy, aż mi wstyd za siebie. Aż mnie zatkało, jak przeczytałam, ze szwagierka wzięła urlop żeby pojechać z wami i tesciami na poród szok dla mnie. Też bym nie wiedziała jak im przekazać, że to zły pomysł skoro oni na wszystko mają kontrargument i wiedza "lepiej"...

Cytat:
Napisane przez srebrna_smuga Pokaż wiadomość

I nie chce być złośliwa, broń Boże żebym nastawiała dziecko źle na babcie aleee.... Cieszy mnie fakt, że skorpion + wodnik to najgorszy układ
Sasasa


Cytat:
Napisane przez fasterka90 Pokaż wiadomość

A czy czop może odchodzić "na raty"? Miałam coś białego dość twardego na majtkach ale malutkie to było,jak pół małego paznokcia.

No i straszne wymioty mnie męczą :/
Może na raty odchodzić no ładnie, dzieje się


Wysłane z mojego HTC Desire 620 przy użyciu Tapatalka
__________________
Happiness only real when shared
Iclosemyeyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:49   #1972
Soul89
Zadomowienie
 
Avatar Soul89
 
Zarejestrowany: 2011-02
Lokalizacja: Tarnów
Wiadomości: 1 476
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Mnie zastanawia która z nas się rozpakuje pierwsza, ale właśnie sn 😉

Wysłane z mojego LG-D620 przy użyciu Tapatalka
__________________


"Prawdziwa miłość nie wyczerpuje się nigdy. Im więcej dajesz, tym więcej Ci jej zostanie.
Aparatka od 15.04.2013
Soul89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:50   #1973
olilina
Zakorzenienie
 
Avatar olilina
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 3 863
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

JoyceSky widzę że przechodzimy tutaj przez to samo...
Staram się zachować optymizm, ale jest ciężko, zwłaszcza że co chwilę kogoś z sali wypisują do domu a my tu dalej tkwimy...

Ada dzięki za rady odnośnie karmienia. Póki co co 3h jak mi ją przywożą przystawiam do piersi i znowu załapała z zasysaniem, ale nie ssie długo, musiałaby tu być cały czas ze mną wtedy moglibyśmy robić przerwy i przystawiać się częściej. Poza tym dostaje moje mleko odciągane. Wypróbowałam od koleżanki z sali laktator elektryczny i nie ściąga mi więcej niż ręczny a trwa to dłużej tyle tylko, że jest wygodniejsze. Więc chyba narazie zostaje przy ręcznym.

Dziewczyny jestem tu juz w sumie ponad 2 tygodnie i mam coraz bardziej dość, mam wrażenie, że nigdy nie wyjdziemy do domu....
olilina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:50   #1974
fasterka90
Zadomowienie
 
Avatar fasterka90
 
Zarejestrowany: 2015-03
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 274
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Te wymioty to mam takie nagłe, nie mam mdłości,brzuch mnie nie boli, jakby Mała kopała i po prostu się wraca z żołądka zawartość...

No jeśli to coś to czop to bez krwi więc jeszcze dużo czasu mi zostało...

srebrna_smuga napewno po porodzie zostanie któreś z tych imion,ale jedno,napewno nie chcemy podwójnego.
Ale dzięki za pomysł
__________________
02.11.2012
09.03.2015 II kreski
13.11.15 Ola 2790g, 49cm
fasterka90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:52   #1975
cynamon_
Zakorzenienie
 
Avatar cynamon_
 
Zarejestrowany: 2014-09
Wiadomości: 9 195
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Cytat:
Napisane przez olilina Pokaż wiadomość
JoyceSky widzę że przechodzimy tutaj przez to samo...
Staram się zachować optymizm, ale jest ciężko, zwłaszcza że co chwilę kogoś z sali wypisują do domu a my tu dalej tkwimy...

Ada dzięki za rady odnośnie karmienia. Póki co co 3h jak mi ją przywożą przystawiam do piersi i znowu załapała z zasysaniem, ale nie ssie długo, musiałaby tu być cały czas ze mną wtedy moglibyśmy robić przerwy i przystawiać się częściej. Poza tym dostaje moje mleko odciągane. Wypróbowałam od koleżanki z sali laktator elektryczny i nie ściąga mi więcej niż ręczny a trwa to dłużej tyle tylko, że jest wygodniejsze. Więc chyba narazie zostaje przy ręcznym.

Dziewczyny jestem tu juz w sumie ponad 2 tygodnie i mam coraz bardziej dość, mam wrażenie, że nigdy nie wyjdziemy do domu....
Kochana, dobrze ze z kp do przodu, ze mała chwyta pierś i ssie a mówią kiedy jest szansa ze wyjdziecie, jeszcze troszkę wytrzymaj dla malutkiej
__________________
27.08.2011 SYNUŚ
05.11.2015 CÓRECZKA
cynamon_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:52   #1976
srebrna_smuga
Wtajemniczenie
 
Avatar srebrna_smuga
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 2 254
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Cytat:
Napisane przez Robusta Pokaż wiadomość
Srebrna
współczuję sytuacji z teściową... Moja teściowa też jest z tych, które wiedzą najlepiej i ciężko ją przegadać. Sama powiedziałam TŻtowi, że nie życzę sobie ich odwiedzin w szpitalu (bo znając życie by jechali), nawet, moja mama nie przyjedzie bo ma 80 km. Ja chcę być tylko z dzieckiem i TŻtem. Powiedział jej to, ale nawet jakby tego nie robił to sama bym powiedziała. Już i tak kiedyś obraziła się na mnie i nie odzywała 2 tyg bo powiedziałam jej że jak przyjedzie pod naszą nieobecność do mieszkania to mi meble poprzestawia (zrobiłaby to, kiedyś jak była ja wyszłam do sklepu a ona mi "porządki w szafkach" zrobiła i wszystko po swojemu poustawiała)

mnie też żebra bolą, kręgosłup. Spać nie mogłam bbo jak bardziej na boku się położyłam to Milenka od razu po żebrach mnie kopała...

ja chciałabym urodzić po 01.11 w poniedziałek mój TŻ jedzie na rozmowę kwalifikacyjną do Kato a ja z nim do teściów a w weekend do moich rodziców obym wytrzymała w dwupaku. Dziś 36+2 więc jest jeszcze chwila czasu.
Jeśli jest podobna to rękę dam sobie uciąć, że jak zaczniesz rodzić to będzie wydzwaniać i przyjedzie. To taki typ kobiety Przecież jak szwagierka rodziła a teściowa nie miała jak przyjechać to dzwoniła do nas i mój pojechał z nią tam bo ona musi być i koniec. Szkoda słów mi...

Bierz dużo magnezu i powolutku to dasz radę wytrzymać podróże

laszczmagdalena tłumaczyłam mu właśnie w ten sposób i zgodził się ze mną po czym wczoraj zmienił zdanie. Dzisiaj pewnie jak wróci z pracy to znów będzie inaczej gadał bo na bank teściowa będzie dzwonić bo nie wierze, że ona odpuści.

No ale ja już zaraz idę się szykować do wyjścia bo musze podskoczyć do laboratorium po wyniki z morfo i zadzwonie do szpitala. Zapytam jak to wygląda bo może oni mają swoje zasady i łatwiej będzie im to powiedzieć i ich przekonać.
__________________

Najpierw mieliśmy siebie, potem stworzyliśmy Ciebie..teraz mamy wszystko 
Zuzia już na świecie

srebrna_smuga jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:55   #1977
fasterka90
Zadomowienie
 
Avatar fasterka90
 
Zarejestrowany: 2015-03
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 274
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Cytat:
Napisane przez Soul89 Pokaż wiadomość
Mnie zastanawia która z nas się rozpakuje pierwsza, ale właśnie sn 😉

Wysłane z mojego LG-D620 przy użyciu Tapatalka
Nooo, też bardzo czekam na poród niespodziankę chociaż w sumie u joycesky był taki niespodziewany ale narazie same cc u nas...
__________________
02.11.2012
09.03.2015 II kreski
13.11.15 Ola 2790g, 49cm
fasterka90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:55   #1978
poznanianka1990
Zakorzenienie
 
Avatar poznanianka1990
 
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 6 493
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Stwierdziłam, że w przyszłym tygodniu zrobię ktg u mojej lekarki - trudno, zapłacę 30zł, ale za jedną wizyta, a tu niby mam za darmo i powinnam jeździć 2 razy w tygodniu, muszę wcześniej wstawać, marznąć i tracić na dojazdy... A nie ukrywam, że na tym etapie ciąży nie chce mi się tyle ujezdzac, a tak do lekarki to mąż mnie samochodem zawozi Potem najwyżej za 2 tygodnie bym tu pojechała na ktg, a jak dotrwam do kolejnej wizyty u gin, która mam mieć około 11 listopada to znów bym u niej zrobiła Bo w tej poradni mówili, że jak mam u swojej lekarki ktg to do nie muszę do nich przyjeżdżać.
__________________


Nasz ślub 16.08.2014

Julcia 4.11.2015 g. 0:09
2740g 52 cm

poznanianka1990 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:57   #1979
Agusiek89
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-04
Wiadomości: 2 456
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Cytat:
Napisane przez srebrna_smuga Pokaż wiadomość
I to jest całe meritum sprawy bo on wczoraj po zobaczeniu "żalu" na twarzy mamy stwierdził, że jednak by chciał żeby oni byli I to ja nie jestem rodzinna Po czym dodał, że to ja ich nie chce a nie on i przez to się nie odzywał. No żenada...Zero wsparcia w nim. Mam nadzieję, że przemyśli wszystko na spokojnie i się ogarnie.

Hm...Może na razie zostawcie sobie te dwa imiona i jak zobaczycie już córeczkę to wtedy zdecydujecie czy będzie Paulinka Kaja czy Kaja Paulinka

Czop może tak odchodzić

Agusiek ja myślę, że podobnie jak ja z siostrą i bratem Była nas trójka baranków hehe i bywały walki na rogi bo każdy chciał zarządzać a teraz z siostrą mam mega kontakt. W zasadzie rozumiemy się bez słów, mamy podobny gust, łatwo też nam przewidzieć swoje zachowanie bo jesteśmy podobne z wywalaniem emocji i wiemy czego każda oczekuje :P Jedyne co razi to popełnianie tych samych błędów i nie sposób wytłumaczyć sobie na wzajem, że już to przerabiałam i to nie wyjdzie. No ale każdy musi na własnych błędach się uczyć. Zobaczysz na pewno będzie Ci też łatwiej
Oby tak było

Cytat:
Napisane przez olilina Pokaż wiadomość
JoyceSky widzę że przechodzimy tutaj przez to samo...
Staram się zachować optymizm, ale jest ciężko, zwłaszcza że co chwilę kogoś z sali wypisują do domu a my tu dalej tkwimy...

Ada dzięki za rady odnośnie karmienia. Póki co co 3h jak mi ją przywożą przystawiam do piersi i znowu załapała z zasysaniem, ale nie ssie długo, musiałaby tu być cały czas ze mną wtedy moglibyśmy robić przerwy i przystawiać się częściej. Poza tym dostaje moje mleko odciągane. Wypróbowałam od koleżanki z sali laktator elektryczny i nie ściąga mi więcej niż ręczny a trwa to dłużej tyle tylko, że jest wygodniejsze. Więc chyba narazie zostaje przy ręcznym.

Dziewczyny jestem tu juz w sumie ponad 2 tygodnie i mam coraz bardziej dość, mam wrażenie, że nigdy nie wyjdziemy do domu....
Trzymajcie się, nie obejrzysz się i już w domku będziecie

Cytat:
Napisane przez fasterka90 Pokaż wiadomość
Te wymioty to mam takie nagłe, nie mam mdłości,brzuch mnie nie boli, jakby Mała kopała i po prostu się wraca z żołądka zawartość...

No jeśli to coś to czop to bez krwi więc jeszcze dużo czasu mi zostało...

srebrna_smuga napewno po porodzie zostanie któreś z tych imion,ale jedno,napewno nie chcemy podwójnego.
Ale dzięki za pomysł
O kurcze ja bym się zaczęła obserwować
__________________
Alicja już na świecie
Agusiek89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-10-23, 09:59   #1980
srebrna_smuga
Wtajemniczenie
 
Avatar srebrna_smuga
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 2 254
Dot.: Listopadowe mamy 2015 część IV ♥ to nie żarty! lada chwila i tulimy nasze skarb

Cytat:
Napisane przez olilina Pokaż wiadomość
JoyceSky widzę że przechodzimy tutaj przez to samo...
Staram się zachować optymizm, ale jest ciężko, zwłaszcza że co chwilę kogoś z sali wypisują do domu a my tu dalej tkwimy...

Ada dzięki za rady odnośnie karmienia. Póki co co 3h jak mi ją przywożą przystawiam do piersi i znowu załapała z zasysaniem, ale nie ssie długo, musiałaby tu być cały czas ze mną wtedy moglibyśmy robić przerwy i przystawiać się częściej. Poza tym dostaje moje mleko odciągane. Wypróbowałam od koleżanki z sali laktator elektryczny i nie ściąga mi więcej niż ręczny a trwa to dłużej tyle tylko, że jest wygodniejsze. Więc chyba narazie zostaje przy ręcznym.

Dziewczyny jestem tu juz w sumie ponad 2 tygodnie i mam coraz bardziej dość, mam wrażenie, że nigdy nie wyjdziemy do domu....
2 tygodnie? Masakra jak to leci a dla Was to wieczność w tym szpitalu..

Fajnie, że Lilusia je teraz Twoje mleczko, gdybyście były w domu to napewno by to lepiej wyglądało...Bądź silna dla swojej kruszynki

Cytat:
Napisane przez fasterka90 Pokaż wiadomość
Te wymioty to mam takie nagłe, nie mam mdłości,brzuch mnie nie boli, jakby Mała kopała i po prostu się wraca z żołądka zawartość...

No jeśli to coś to czop to bez krwi więc jeszcze dużo czasu mi zostało...

srebrna_smuga napewno po porodzie zostanie któreś z tych imion,ale jedno,napewno nie chcemy podwójnego.
Ale dzięki za pomysł
To tylko ja i cynamon dajemy dwa imiona?

Jak bez krwi to jeszcze czas
__________________

Najpierw mieliśmy siebie, potem stworzyliśmy Ciebie..teraz mamy wszystko 
Zuzia już na świecie

srebrna_smuga jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2015-11-13 16:02:27


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:57.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.