Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II - Strona 126 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2015-12-03, 12:14   #3751
pseudofeministka
Zakorzenienie
 
Avatar pseudofeministka
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 538
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Cytat:
Napisane przez Gregorius_ Pokaż wiadomość
No chyba jednak zakończyło się inaczej

Wg mnie ludzie są różni, wiem, że trzeba starać się tą inność akceptować (w tym kontekście podróżowanie dało mi ogromnie dużo) , ale jednocześnie sam po sobie wiem jak to jest trudne i stąd mój przykład z tą dziewczyną "od kina". Tam było po prostu na milimetry i byśmy się minęli. Jako facet, gdy okazuję zainteresowanie to z drugiej strony tegoż też oczekuję, a nie miesięcznego oczekiwania bo "mam mało czasu" i jeszcze oczekiwania, że "ja to zrozumiem". Niby jak rozumieć (że ona tak naprawdę potrzebuje więcej czasu, lubi wolno) skoro praktycznie nigdy to nie jest zakomunikowane wprost i leży jakiś 1 % od ... kosza .

Powiedz mi, czym różni się osoba bierna, pasywna, od takiej, która daje Ci kosza ? Odpowiem Ci - prawie niczym Więc takie przeciąganie: "bo ja lubię wolno" (w praktyce odznaczające się np. nieakceptowaniem spotkań) bywa po prostu mało zrozumiałe bo nawet nie wiadomo, że to o to chodzi.

Albo inaczej, wolno jest spoko, ale dziewczyna powinna umieć też tą znajomość utrzymać w jakiś sposób, a nie być biernym obserwatorem i oczekiwać tego , że facet "jak mu zależy to poczeka". To nie tak działa.

W 99 % jako facet, nawet nie wiem tego, że ona lubi wolno. Wiem tylko tyle, że na moje różne propozycje wykręca się, co często wygląda jak typowy kosz.Doszukiwać się w tym podwójnego dna, czyli, że tak naprawdę kręcę ją, ale lubi wolno jest ... mocno optymistyczną zagrywką
Widzisz, każde podświadomie przyjmuje pewną pozycję Nawet Tobie (ze sposobu wypowiedzi to wnioskuję), łatwiej się wcielić w tą dziewczynę, która lubi wolno i podświadomie oczekujesz tego, że facet to zrozumie.

No a inne zachowanie niż "Twoje" rozumiesz jako "nadskakiwanie" bo Ci się nie podoba, bo lubisz wolno

Wydaje mi się, że bardzo trudno jest tutaj być kompletnie bezstronnym.

Z tym wakatem to troche nie rozumiem, a przynajmniej siebie nie umiem tam umiejscowić Okej, jest dziewczyna, zapraszam ją gdzieś, potem ona potrzebuje np. miesiąc, aby się przełamać. Całkiem możliwe, że ja już wtedy przestanę być zainteresowany bo po prostu wg mnie znajomość się nie rozwinęła. I mogę być po tym zdarzeniu rok singlem, nie szukam żadnych wakatów Zresztą, w skali roku to na palcach jednej ręki mogę policzyć te dziewczyny, którymi się interesowałem (z jakichś względów) więc to kompletnie tak nie działa - przynajmniej nie w moim przypadku.

No chyba, że Ty mówisz o skrajnościach, o kolesiach, którzy wprost mówią, że szukają "dziewczyny na poważnie", "szukają żony". Jak słyszę takich to ... sam uciekam bo tego nie da się słuchać - głowa najczęściej wypchana bzdurnymi wyobrażeniami na temat związków (chyba z filmów głównie ).
No zakonczylo sie inaczej, ale czy to nie jest dla Ciebie znak, ze takiego przeciagania tez nie mozna do konca odbierac jako kosz? Bo kazdy ma swoje tempo i dopoki tego nie zrozumiesz to takie sytuacje faktycznie w wiekszosci przypadkow bedzie dla Ciebie pewnegoo rodzaju koszem, ktory sam sobie strzelasz.

Jak dla mnie yo TY zyjesz w swiecie swoich teorii. Nie neguje ich prawdziwosci :P Ale naprawde myslisz, ze to co masz w glowie, Twoje podejscie, ocena sytuacji , interpretacja rzeczywistosci to jest jedyny wyznacznik tego jak faktycznie jest? Prawda absolutna , tak jest jak uwazasz i koniec?

WYdaje mi sie, ze oczekujesz od nowo poznanej osoby, ze ja z miejsca tak zachwycisz, ze ona bedzie odrazu okazywala Ci swoje nie wiadomo jakie zainteresowanie. Jezeli tego nie ma to uwazasz, ze kosz no bo ona sie nie odzywa, nie przjemuje inicjatywy i w ogole nie warto sobie zawracac glowy skoro szalowo jej nie zainteresowales. Dla mnie fakt znania kogos miesiac to strasznie krotki okres i nie mozna oczekiwac, ze kobieta po tak krotkim okresie, pewnie jednym sptokaniu cyz nawet dwoch z miejsca bedzie okazywala nie wiadomo jakie checi, bedzie przystawala na kazda prpopozycje i bedzie rzucala wszystko byleby sie spotkac. No chyba ze to bedzie jakas desperatka dla ktorej facet to caly swiat :P I jezeli mowimy o tym, ze cos dziala w jakis sposob no to niestety ale to tez tak nie dziala.

Facet na poczatku w jakis sposob musi zainteresowac kobiete. No niestety facet jest zdobywca tak bylo i bedzie niezaleznie od zmian kulturowych, rownouprawnienia i tych roznych ☠☠☠☠☠☠☠etow. I albo wie czego chce i po to siega ( co nie oznacza, ze jest desperatem) albo jest rozmemlany, czeka na jakis ruch kobiety, na rozwooj wydarzen i wtedy wychodzi z tego jedna wielka klapa.Jezeli on po pierwszym spotkaniu oczekuje, ze kobieta zainicjuje kolejne czy czeka az ona sie odezwie to dla mnie tez jest pewnego rodzaju biernosc ze strony faceta i raczej sa nikle szanse, ze cos sie z tego rozwinie. Dlatego jak najdalej od czajacych sie facetow

A odnosnie tego nadskakiwania to nie popadajmy w skrajnosc. Facet mnie nie zna, a na drugie spotkanie wyskakuje z bukietem roz albo z bog wie jakimi prezentami. Naprawde uwazasz, ze ujmuje to w kategorii nadkakiwania tylko dlatego, ze ja lubie wolno? Po prostu uwazam, ze ogarniety facet bedzie dobieral swoje zachowania adekwatnie do sytuacji i do etapu rozwoju znajomosci. Co on o mnie wie na drugim spotkaniu czy anwet czwartym poza tym ze mu sie podobam? Zna mnie? Nie. Wiec takie gesty sa i beda dla mnie zawsze sztuczne. Podobnie jak zbyt mocne zabieganie o spotkanie i o kontakt. Wiem tez, ze jak facetowi naprawde zalezy to bedzie obchodzil sie ze mna jak z jakiem i nie odpusci sobie tak szybko. Takie rozgoraczkowanie na poczatku znjajomosci to dla mnie znak i w wiekszosci przypadkow mi sie to sprawdzilo, ze facet chce mna sobie zapelnic jakas pustke czy brak.
__________________
Wymiankowy:

Dokładka: Perfumy, minerały, podkłady, hybrydy, kosmetyki do włosów:Jantar, Anwen, Oleje.

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=795843
pseudofeministka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-03, 13:48   #3752
sensitiveskin
Raczkowanie
 
Avatar sensitiveskin
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 279
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Cytat:
Napisane przez pseudofeministka Pokaż wiadomość
Jak dla mnie yo TY zyjesz w swiecie swoich teorii. Nie neguje ich prawdziwosci :P Ale naprawde myslisz, ze to co masz w glowie, Twoje podejscie, ocena sytuacji , interpretacja rzeczywistosci to jest jedyny wyznacznik tego jak faktycznie jest? Prawda absolutna , tak jest jak uwazasz i koniec?
Tez mi sie tak troche wydaje.

Teorie teoriami, ale w zyciu to roznie dziala. Plus ludzie maja bardzo rozne podejscie do zycia, poglady, doswiadczenia. Dlatego uznanie "tylko moja prawda jest prawdziwa" jest bledne i bardzo krzywdzace.

Takze mi sie wydaje, ze wyskakiwanie z kwiatami na pierwszym czy drugim spotkaniu straszliwie traci desperacja i proba przypodobania sie na sile. Niby mily gest i w ogole, ale skoro potrafi przyniesc prawie nieznajomej dziewczynie bukiet roz, to znaczy, ze taki gest nic dla niego nie znaczy.
sensitiveskin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-03, 14:09   #3753
pseudofeministka
Zakorzenienie
 
Avatar pseudofeministka
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 538
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

[QUOTE=sensitiveskin;53679 344]Tez mi sie tak troche wydaje.

Teorie teoriami, ale w zyciu to roznie dziala. Plus ludzie maja bardzo rozne podejscie do zycia, poglady, doswiadczenia. Dlatego uznanie "tylko moja prawda jest prawdziwa" jest bledne i bardzo krzywdzace.

Takze mi sie wydaje, ze wyskakiwanie z kwiatami na pierwszym czy drugim spotkaniu straszliwie traci desperacja i proba przypodobania sie na sile. Niby mily gest i w ogole, ale skoro potrafi przyniesc prawie nieznajomej dziewczynie bukiet roz, to znaczy, ze taki gest nic dla niego nie znaczy.[/QUOTE]

Dokladnie. I przed Toba moglo byc tysiac takich kobiety, ktore tez otrzymaly roze. Po prostu w tkaim zachowaniu czuc , ze nie do konca o nas jako osoby chodzi, dlatego to odpycha.

Kazdy w jakis sposob chce czuc sie doceniany za to jaki jest, kim jest zarowno pod wzgledem fizycznym ale tez i z charakteru. A tak jak pisalam wyzej po kilku spotkaniach nie jest mozliwe poznanie kogos na tyle,by stwierdzic jaki ktos jest. DLatego tkaie gornolotne gesty beda nieadekwatne i bede zalatywaly sztucznoscia. A ze mnie facet "doceni" za to, ze mu sie podobam fizycznie no to jednak za malo troche.
__________________
Wymiankowy:

Dokładka: Perfumy, minerały, podkłady, hybrydy, kosmetyki do włosów:Jantar, Anwen, Oleje.

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=795843
pseudofeministka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-03, 14:38   #3754
Amelia26
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2015-12
Wiadomości: 15
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Cześć dziewczyny! Jestem tu nową, świeżą singielką, niestety.. Cóż im starsza tym bardziej dostrzegam, że na tym świecie coraz mniej normalnych facetów. Powiedzcie mi czemu z nimi jest coś nie tak?! Nie potrafią się określić, udają, ranią, okłamują, a później i tak wychodzi na to, że to my robimy coś nie tak. Wiecznie duże dzieci..
Amelia26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-03, 15:10   #3755
MonnieB
Zakorzenienie
 
Avatar MonnieB
 
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 3 960
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Cytat:
Napisane przez Amelia26 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny! Jestem tu nową, świeżą singielką, niestety.. Cóż im starsza tym bardziej dostrzegam, że na tym świecie coraz mniej normalnych facetów. Powiedzcie mi czemu z nimi jest coś nie tak?! Nie potrafią się określić, udają, ranią, okłamują, a później i tak wychodzi na to, że to my robimy coś nie tak. Wiecznie duże dzieci..
Mi się wydaje ze może ja mam pecha ale sami faceci na jakich trafiam robią właśnie to o czym ty napisałaś. Chyba dosłownie każdego którego spotkałam i mi się w miarę spodobał zachował się właśnie nie w porządku.

Mam niby iść jutro na randkę ale nie wiem sama bo facet anuluje za chwile pisze ze jednak się spotkamy na pewno później ze jednak da mi znać i w sumie nie nastawiam się bo mam przeczucie ze mi jutro napisze ze jednak się nie spotkamy.
__________________
Cytat:
Some people think they are champagne in a tall glass, when in fact they are lukewarm piss in a plastic cup.
MonnieB jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-03, 16:50   #3756
sensitiveskin
Raczkowanie
 
Avatar sensitiveskin
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 279
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

No i super dla Ciebie, przynajmniej jeden do odsiewu, nie ma sie czym przejmowac.
sensitiveskin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-03, 17:00   #3757
DopplegangerEddarda
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 5 762
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Może nie z facetami jest coś nie tak tylko z Twoim gustem
DopplegangerEddarda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-03, 17:08   #3758
doriiska
Zakorzenienie
 
Avatar doriiska
 
Zarejestrowany: 2009-11
Wiadomości: 4 217
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

A ja dziś weszłam do księgarni i od razu pewnym krokiem poszlam na dział z poradnikami - a tam był taaaki pan podeszlam, on odszedł, ja zajęłam się przeglądaniem książek, po czym on wrócił, stanął pół kroku ode mnie i też jakiś poradnik wertował. Dosłownie nie moglam się skupić, kombinując jak zagadać - nie przyszło mi na myśl, żeby poprosić go o podanie książki z wyższej półki, bo chłopak był wysoki. Ehh dziewczyny, dałam ciała ;p
__________________
nie można być szczęśliwym spoglądając wciąż za siebie
doriiska jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-03, 17:58   #3759
czekoladowoo
Zakorzenienie
 
Avatar czekoladowoo
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 27 214
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Mi sie wydaje, że między "chcę, ale wolno", a "spadaj na drzewo" jest różnica. Jeśli ktoś chce, ale woli powolne relacje i odmawia każdego jednego spotkania nie sugerując nawet że będzie miał czas kiedy indziej no to co się dziwić że to jest odebrane jako kosz? Skąd ten ktoś ma wiedzieć że kobieta po prostu nie chce się spieszyć?
Nikt nie mówi o rzucaniu wszystkiego. Można np spotkać się raz, potem za jakiś dłuższy czas, dając jednocześnie do zrozumienia że ok teraz nie mam czasu ale np wtedy i wtedy będę mieć Postawa nie na nie a na "ok ale później"
czekoladowoo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-03, 18:10   #3760
_Jinx_
Rozeznanie
 
Avatar _Jinx_
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 593
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Cytat:
Napisane przez _Mia Pokaż wiadomość
Jak facet wyskakuje z kwiatami i romantycznymi kolacjami do dziewczyny, o której wie tyle, że jest ładna i fajnie się zamieniło dwa zdania, od razu jestem na nie. Myślę sobie wtedy: 'gdyby znał ją dobrze, byłaby dla niego kimś ważnym, wtedy te kwiaty byłyby czymś wyjątkowym, a tak... Gość chce się przypodobać i wie jak to zrobić. Tylko dlatego, że jesteś ładna. Równie dobrze mógł dać te kwiaty twojej ładniejszej koleżance, gdyby akurat poznał was obie tamtego dnia'.
No, ale jak się z kimś tym podzielę, to jestem uważana za dziwną i nieromantyczną.
Doskonale Cię rozumiem i myślę tak samo. Miss Świata nie jestem, ale i tak dosyć mi się poszczęściło na loterii genetycznej. Całkiem często mężczyźni mnie zagadują, dostaję prezenty, raz nawet jakiś gość zrobił mi na imprezie dla graczy zdjęcie, a potem z tym zdjęciem przez internet zawzięcie szukał namiarów.

Ludzie mówią "to romantyczne", a ja podchodzę do tego sceptycznie, myślę wtedy: "Serio? Ładna buzia i tyle ci wystarczy? Nie masz zielonego pojęcia jakim jestem człowiekiem, jaki mam charakter, jakimi wartościami się kieruję. Nie ma to dla ciebie żadnego znaczenia?"

Jeśli ktoś zauroczył się bardzo szybko, zanim jeszcze zdążył mnie poznać, to równie dobrze mógł zauroczyć się w jakiejś innej. Ładnych dziewczyn jest na pęczki. Po prostu stworzył sobie o mnie jakieś wyobrażenie, które na 99% nijak ma się do rzeczywistości.

Wiele osób się ze mną pewnie nie zgodzi, ale w uczuciach mam zaufanie do zasady: easy come, easy go.
_Jinx_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-03, 18:51   #3761
Zorzoli
Zakorzenienie
 
Avatar Zorzoli
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 3 201
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Cytat:
Napisane przez sensitiveskin Pokaż wiadomość
Ostatnio tego doswiadczylam, wlasnie takiego poczucia osaczenia emocjami, tego ze ktos sie bardzo szybko zaangazowal, a ja nawet jeszcze nie wiem co o tym myslec, nie mam pojecia czy cos czuje.

Znamy sie od niecalych dwoch miesiecy, wydawalo mi sie ze cos do mnie ma, ale nie mialam zadnych dowodow na poparcie tej tezy. Bylismy na imprezie, wypilam kilka kieliszkow wina i przesiedzialam mu cala impreze na kolanach, pozniej kilka pocalunkow, odprowadzil mnie do domu i... dla niego juz nastepnego dnia to bylo jakby oczywiste ze cala ta impreza miala znaczenie i ze jestesmy razem, chcial o tym rozmawiac.

Bardzo mnie to przytloczylo, ok, spedzilismy mily wieczor i na razie tyle, widujemy sie codziennie w pracy, wiec albo cos z tego wyjdzie albo nie. On stara sie spedzac jak najwiecej czasu ze mna, widze ze jest wtedy szczesliwy, ale po prostu nie moge, nie jestem gotowa na taka wylewnosc. Spedzmy troche czasu razem, troche rozmawiajmy z innymi ludzmi, moze za tydzien, miesiac cos z tego bedzie.

To nie moja wina, ze nie strzelil we mnie piorun uczuc, ja po prostu chcialabym zeby wszystko sie samo ulozylo i wyklarowalo. Swiadomosc, ze wszyscy wokol wiedza o jego zainteresowaniu mna jest jeszcze bardziej przytlaczajaca.
Ja nie wiem ale mi sie wydaje, ze 2 miesiace to nie jest az tak malo, zwlaszcza, ze pracujecie razm wiec macie kontakt codziennie.

Ja wlasnie jestem w takiej sytuacji ale od drugiej strony. Znam kolesia od 2 miesiecy. Tez po pewnej imprezie (2 tyg temu) doszlo do pocalunkow.. kilka razy wyszlismy razem na miasto cos zjesc, czy to on do mnie na herbate a w pracy codziennie chodzimy razem na przerwie na kawe.
I ja wlasnie chcialabym miec bardziej jasna sytuacje. Nie wiem czego on odemnie chce ale tez nie chce mu sie o nic pytac bo nie chce wyjsc na jakas desperatke. Chyba poczekam do konca roku jak sie potoczy sytuacja ale jak nic nie zabrnie dalej to chyba se dam spokoj...
Ja go w zeszly czwartek zaprosilam na jarmark swiateczny wiec teraz czeam na jego ruch... wiem, ze w tygodniu oboje mamy sporo rzeczy na glowie ale mam nadzieje, ze na weekend wyjdzie z jakas propozycja.
__________________
Nikogo niestety nie zmusisz do miłości ale zawsze możesz zamknąć wybranka w piwnicy i trzymać tam dopóki nie rozwinie się u niego syndrom sztokholmski. 🙃

https://www.suwaczek.pl/cache/cadbaa1cc7.png
Zorzoli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-03, 19:20   #3762
sensitiveskin
Raczkowanie
 
Avatar sensitiveskin
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 279
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Niby nie az tak malo, ale jednak dopiero niedawno zlapalismy lepszy kontakt. Tak czy inaczej, na pewno jest za wczesnie na mowienie "o nas" dzien po pierwszym pocalunku. Wlasnie szykuje sie do wyjscia na piwo ze znajomymi, zobacze sie z nim juz 4 raz dzisiaj - sniadanie, lunch, przerwa na kawe

Moze Twoj kolega po prostu nie chce spalic, w takich zwiazkach nawiazanych w miejscu pracy trzeba byc szczegolnie ostroznym, bo w razie czego nie da sie po prostu usunac numeru telefonu, jednak bedziecie ciagle na siebie wpadac.

Mnie sie wydaje ze mozesz pogadac, jakos zartobliwie nawiazac do tej imprezy, na ktorej sie calowaliscie, ze bylo bardzo milo czy cokolwiek. Cos takiego to na szczescie zupelnie inna para kaloszy niz zadeklarowanie wprost gotowosci do bycia w zwiazku.

Edytowane przez sensitiveskin
Czas edycji: 2015-12-03 o 19:23
sensitiveskin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-03, 20:00   #3763
Gregorius_
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 1 848
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Cytat:
Napisane przez czekoladowoo Pokaż wiadomość
Mi sie wydaje, że między "chcę, ale wolno", a "spadaj na drzewo" jest różnica. Jeśli ktoś chce, ale woli powolne relacje i odmawia każdego jednego spotkania nie sugerując nawet że będzie miał czas kiedy indziej no to co się dziwić że to jest odebrane jako kosz? Skąd ten ktoś ma wiedzieć że kobieta po prostu nie chce się spieszyć?
Yyy, no jak rozumiem powinien mieć szklaną kulę

No i oczywiście pełen nadziei powinien czekać, aż tej się w końcu zachce, przełamie sie dziewczyna - oby nie na pół

Cytat:
Napisane przez pseudofeministka Pokaż wiadomość
No zakonczylo sie inaczej, ale czy to nie jest dla Ciebie znak, ze takiego przeciagania tez nie mozna do konca odbierac jako kosz?
No ale serio, myślisz, że to rokuje dobrze skoro ktoś nie jest zbytnio skłonny do przełamywania swoich barier ?

Serio, proponujesz jakiemuś facetowi kino, kawę, a on np. mówi: "wiesz, pojutrze nie mogę, ale odezwę się do Ciebie". I mija miesiąc po czym on z radością oznajmia - "teraz jestem gotowy"

Kabaret, co nie ? No więc, dlaczego oczekujesz, że jako facet mam, powinienem wykazywać się taką cierpliwością ? Bo ona lubi wolno ? A skąd ja mam to wiedzieć ? Prawie jej nie znam, ale chcę ją poznać. No a ona, sądząc po hehe aktywności no to tak nie za bardzo

Jasne, być może sporo też zależy od wieku, doświadczenia. Rozumiem, że jakaś nieśmiała, spokojna, 19-latka ma opory, ale jeśli podobna sytuacja jest hmm bo ja wiem, z 25-letnią dziewczyną, no to ja wtedy nie wiem czy umawiam się z kobietą, czy z dziewczynką.

Akurat lubię delikatne kobiety, może trochę wycofane czy nieśmiałe, ale nawet takie, jeśli chcą to potrafią I ich hmm decyzja, działanie nie trwa miesiąc

Cytat:
Napisane przez pseudofeministka Pokaż wiadomość
Bo kazdy ma swoje tempo i dopoki tego nie zrozumiesz to takie sytuacje faktycznie w wiekszosci przypadkow bedzie dla Ciebie pewnegoo rodzaju koszem, ktory sam sobie strzelasz.
Ależ ja doskonale rozumiem, że każdy ma swoje tempo. Niemniej gdy druga strona nie jest w stanie w ciągu następnych 2-3 tygodni wygospodarować choćby jeden wieczór no to sorry. To jest bycie pasywną. Serio, podoba Ci się facet, i co, nic nie robisz, siedzisz bezczynnie miesiąc na tyłku, olewasz jego propozycje, zainteresowanie ?

Jesli przez miesiąc czasu nie masz zbytniej ochoty na spotkanie, no to znaczy, że tak naprawdę nie jesteś zainteresowana, nie zależy Ci zbytnio.

Dla mnie miesiąc to kawał czasu.

Cytat:
Napisane przez pseudofeministka Pokaż wiadomość
Dla mnie fakt znania kogos miesiac to strasznie krotki okres i nie mozna oczekiwac, ze kobieta po tak krotkim okresie, pewnie jednym sptokaniu cyz nawet dwoch z miejsca bedzie okazywala nie wiadomo jakie checi, bedzie przystawala na kazda prpopozycje i bedzie rzucala wszystko byleby sie spotkac.
No i tutaj chyba się różnimy.

Jeśli po 2-3 spotkaniach bym np. usłyszał, że : "wiesz, następne spotkanie mogę dopiero za miesiąc bo ... nie mam czasu" (pomijam jakieś sytuacje losowe itd.) no to myślę sobie, że ja już bym tej znajomości nie rozwijał dalej.

Dlaczego ? Do tanga trzeba dwojga. Nie jestem kolejnym taskiem w kalendarzu, który masz zapełniony tak, że dopiero za miesiąc mnie wciśniesz niczym jakiś dobry fryzjer , o w piątek o 18:00 bo masz godzinkę czasu akurat. Sorry, ale to co piszesz to kabaret. Tak jak się zgadzam ze sporą liczbą Twoich postów, tak tutaj płyniesz mocno

Takie niezdecydowane panny są jak Ci rozmemłani kolesie, o których piszesz. Chcą, a nie chcą. Dodatkowo mylą się z tymi, które po prostu nie chcą. Więc przekaz jest dośc jasny - przez miesiąc nie masz dla mnie czasu -> nie zależy Ci zbytnio na rozwijaniu znajomości. Okej, nara Przecież to, że wyjdziesz na kawę czy kino nie oznacza od razu łóżka, czy ślubu więc "przygotowywanie się mentalne" przez miesiąc na spotkanie to trochę za gruby dla mnie temat

Myślę, że tak naprawdę w tej kwestii się nie porozumiemy. Jeśli kobieta ma jakieś złe doświadczenia to związane są one z reguły z tym, że coś się odbyło za szybko. U faceta dla odmiany, złe doświadczenia wiążą się z tymi, że coś się stało za wolno, np. miał słabość do jakiejś dziewczyny, a ona "nie była gotowa". Nie była gotowa miesiąc, pół roku, rok - myślę, że prawie każdy facet ma przynajmniej taką jedną na koncie Tak, to potem rzutuje na postrzeganie rzeczywistości.

Po co masz czekać miesiąc, skoro Twoje inne, poprzednie doświadczenia sprawiają, że z większością dziewczyn się umawiałaś hmm no po prostu szybciej ? To ... mało logiczne Jasne, można poczekać na zasadzie: "aa, raz kozie śmierć, poczekam". Tylko, że tutaj z kolei czai się pułapka - trafisz takie dwie "wiecznie niegotowe" i Ci momentalnie przejdzie ochota na "czekanie", aż dziewczyna się stanie gotowa bo dobrze wiesz, że przy innym facecie ona może być gotowa w kilka dni, albo i jeden wieczór. Po prostu nie pykło i tyle - jakby pyknęło to byś nie wysiedziała miesiąca na tyłeczku nic nie robiąc w kierunku jakiegokolwiek kontaktu.

Nie jestem z tych, którzy na drugiej randce kupują róże, fundują kolacje przy świecach itd. , ale to nie zmienia faktu, że od kobiety też oczekuję reakcji, jakiegokolwiek sygnału, że no ona też chce jakoś tą znajomość rozwijać, szybciej czy wolniej, ale jakoś . Nie muszę mówić, że nie chodzi mi o reakcję: "przez miesiąc będę milczała jak grób, kompletnie niedostępna. Niech poczeka, niech mnie zaprosi jeszcze z 2-3 razy"

Edytowane przez Gregorius_
Czas edycji: 2015-12-03 o 22:16
Gregorius_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-03, 20:27   #3764
Zorzoli
Zakorzenienie
 
Avatar Zorzoli
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 3 201
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Cytat:
Napisane przez sensitiveskin Pokaż wiadomość
Moze Twoj kolega po prostu nie chce spalic, w takich zwiazkach nawiazanych w miejscu pracy trzeba byc szczegolnie ostroznym, bo w razie czego nie da sie po prostu usunac numeru telefonu, jednak bedziecie ciagle na siebie wpadac.

Mnie sie wydaje ze mozesz pogadac, jakos zartobliwie nawiazac do tej imprezy, na ktorej sie calowaliscie, ze bylo bardzo milo czy cokolwiek. Cos takiego to na szczescie zupelnie inna para kaloszy niz zadeklarowanie wprost gotowosci do bycia w zwiazku.
no wlasnie mam zamiar jakos pol serio zagadac ale jakos nie ma okazji. A w sumie nie calowalismy se tylko na tej imprezie tylko na kazdym spotkaniu sam na sam.
Cytat:
Napisane przez Gregorius_ Pokaż wiadomość

Serio, proponujesz jakiemuś facetowi kino, kawę, a on np. mówi: "wiesz, pojutrze nie mogę, ale odezwę się do Ciebie". I mija miesiąc po czym on z radością oznajmia - "teraz jestem gotowy"

dokladnie, zwlaszcza, ze ja w prawie kazdym mom zwiazku na pocatku przebywalam strasznie duzo czasu z facetem (wiadomo: motylki, chec poznania se lepiej i spedzenia kazdej chwili razem) a dopiero po tej poczatkowej eufori wracam do normy.
__________________
Nikogo niestety nie zmusisz do miłości ale zawsze możesz zamknąć wybranka w piwnicy i trzymać tam dopóki nie rozwinie się u niego syndrom sztokholmski. 🙃

https://www.suwaczek.pl/cache/cadbaa1cc7.png
Zorzoli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-03, 23:32   #3765
_Mia
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 3 119
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Cytat:
Napisane przez _Jinx_ Pokaż wiadomość
Ludzie mówią "to romantyczne", a ja podchodzę do tego sceptycznie, myślę wtedy: "Serio? Ładna buzia i tyle ci wystarczy? Nie masz zielonego pojęcia jakim jestem człowiekiem, jaki mam charakter, jakimi wartościami się kieruję. Nie ma to dla ciebie żadnego znaczenia?"

Jeśli ktoś zauroczył się bardzo szybko, zanim jeszcze zdążył mnie poznać, to równie dobrze mógł zauroczyć się w jakiejś innej. Ładnych dziewczyn jest na pęczki. Po prostu stworzył sobie o mnie jakieś wyobrażenie, które na 99% nijak ma się do rzeczywistości.

Wiele osób się ze mną pewnie nie zgodzi, ale w uczuciach mam zaufanie do zasady: easy come, easy go.
Dooo-kład-nie
Zwłaszcza to, co napisałaś z tym wyobrażeniem. Ja jestem raczej spokojna w obyciu, trochę nieśmiała, na dodatek wyglądam na młodszą podobno i przez to często przyciągam facetów, którzy lubią takie spokojne trusie. No, przy bliższym poznaniu rzeczywistość jest trochę inna
Cieszę się, że mój punkt widzenia został zrozumiany tutaj


Cytat:
Napisane przez pseudofeministka Pokaż wiadomość
Jezu, ale czemu Ty sie tak tlumaczysz, ze ktos zaraz w tym watku zarzucilby Ci scetycyzm i zazdrosc, ze to kolezanka dostala kwiaty, a nie Ty :P Daj spokoj, przeciez nie bylo tutaj takiej sytuacji:P
Wiem, wiem, że tutaj takich haseł nie ma, to tak pół żartem było
__________________
Cytat:
Napisane przez Bananalama Pokaż wiadomość
Każde życie jest tak dobre, jak dobry jest człowiek, który je prowadzi.
_Mia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-04, 11:40   #3766
pseudofeministka
Zakorzenienie
 
Avatar pseudofeministka
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 538
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Cytat:
Napisane przez Gregorius_ Pokaż wiadomość
Yyy, no jak rozumiem powinien mieć szklaną kulę

No i oczywiście pełen nadziei powinien czekać, aż tej się w końcu zachce, przełamie sie dziewczyna - oby nie na pół


No ale serio, myślisz, że to rokuje dobrze skoro ktoś nie jest zbytnio skłonny do przełamywania swoich barier ?

Serio, proponujesz jakiemuś facetowi kino, kawę, a on np. mówi: "wiesz, pojutrze nie mogę, ale odezwę się do Ciebie". I mija miesiąc po czym on z radością oznajmia - "teraz jestem gotowy"

Kabaret, co nie ? No więc, dlaczego oczekujesz, że jako facet mam, powinienem wykazywać się taką cierpliwością ? Bo ona lubi wolno ? A skąd ja mam to wiedzieć ? Prawie jej nie znam, ale chcę ją poznać. No a ona, sądząc po hehe aktywności no to tak nie za bardzo

Jasne, być może sporo też zależy od wieku, doświadczenia. Rozumiem, że jakaś nieśmiała, spokojna, 19-latka ma opory, ale jeśli podobna sytuacja jest hmm bo ja wiem, z 25-letnią dziewczyną, no to ja wtedy nie wiem czy umawiam się z kobietą, czy z dziewczynką.

Akurat lubię delikatne kobiety, może trochę wycofane czy nieśmiałe, ale nawet takie, jeśli chcą to potrafią I ich hmm decyzja, działanie nie trwa miesiąc


Ależ ja doskonale rozumiem, że każdy ma swoje tempo. Niemniej gdy druga strona nie jest w stanie w ciągu następnych 2-3 tygodni wygospodarować choćby jeden wieczór no to sorry. To jest bycie pasywną. Serio, podoba Ci się facet, i co, nic nie robisz, siedzisz bezczynnie miesiąc na tyłku, olewasz jego propozycje, zainteresowanie ?

Jesli przez miesiąc czasu nie masz zbytniej ochoty na spotkanie, no to znaczy, że tak naprawdę nie jesteś zainteresowana, nie zależy Ci zbytnio.

Dla mnie miesiąc to kawał czasu.


No i tutaj chyba się różnimy.

Jeśli po 2-3 spotkaniach bym np. usłyszał, że : "wiesz, następne spotkanie mogę dopiero za miesiąc bo ... nie mam czasu" (pomijam jakieś sytuacje losowe itd.) no to myślę sobie, że ja już bym tej znajomości nie rozwijał dalej.

Dlaczego ? Do tanga trzeba dwojga. Nie jestem kolejnym taskiem w kalendarzu, który masz zapełniony tak, że dopiero za miesiąc mnie wciśniesz niczym jakiś dobry fryzjer , o w piątek o 18:00 bo masz godzinkę czasu akurat. Sorry, ale to co piszesz to kabaret. Tak jak się zgadzam ze sporą liczbą Twoich postów, tak tutaj płyniesz mocno

Takie niezdecydowane panny są jak Ci rozmemłani kolesie, o których piszesz. Chcą, a nie chcą. Dodatkowo mylą się z tymi, które po prostu nie chcą. Więc przekaz jest dośc jasny - przez miesiąc nie masz dla mnie czasu -> nie zależy Ci zbytnio na rozwijaniu znajomości. Okej, nara Przecież to, że wyjdziesz na kawę czy kino nie oznacza od razu łóżka, czy ślubu więc "przygotowywanie się mentalne" przez miesiąc na spotkanie to trochę za gruby dla mnie temat

Myślę, że tak naprawdę w tej kwestii się nie porozumiemy. Jeśli kobieta ma jakieś złe doświadczenia to związane są one z reguły z tym, że coś się odbyło za szybko. U faceta dla odmiany, złe doświadczenia wiążą się z tymi, że coś się stało za wolno, np. miał słabość do jakiejś dziewczyny, a ona "nie była gotowa". Nie była gotowa miesiąc, pół roku, rok - myślę, że prawie każdy facet ma przynajmniej taką jedną na koncie Tak, to potem rzutuje na postrzeganie rzeczywistości.

Po co masz czekać miesiąc, skoro Twoje inne, poprzednie doświadczenia sprawiają, że z większością dziewczyn się umawiałaś hmm no po prostu szybciej ? To ... mało logiczne Jasne, można poczekać na zasadzie: "aa, raz kozie śmierć, poczekam". Tylko, że tutaj z kolei czai się pułapka - trafisz takie dwie "wiecznie niegotowe" i Ci momentalnie przejdzie ochota na "czekanie", aż dziewczyna się stanie gotowa bo dobrze wiesz, że przy innym facecie ona może być gotowa w kilka dni, albo i jeden wieczór. Po prostu nie pykło i tyle - jakby pyknęło to byś nie wysiedziała miesiąca na tyłeczku nic nie robiąc w kierunku jakiegokolwiek kontaktu.

Nie jestem z tych, którzy na drugiej randce kupują róże, fundują kolacje przy świecach itd. , ale to nie zmienia faktu, że od kobiety też oczekuję reakcji, jakiegokolwiek sygnału, że no ona też chce jakoś tą znajomość rozwijać, szybciej czy wolniej, ale jakoś . Nie muszę mówić, że nie chodzi mi o reakcję: "przez miesiąc będę milczała jak grób, kompletnie niedostępna. Niech poczeka, niech mnie zaprosi jeszcze z 2-3 razy"
To prawda my w ogole nie dojdziemy do porozumienia w tej kwestii, bo zwyczajnie reprezentujemy dwa rozne podejscia :P Ja jestem klasycznym przykladem osoby, ktora nawizujac znajomosc z facetem na nic sie nie nastawia (nawet jezeli ktos mi sie podoba), po drugie nigdy niczego nie przyspieszam, po trzecie lubie gdy cos sie rozwija naturalnie, wolno. Jestem bardzo cierpliwa Jak cos wyjdzie to wyjdzie, a jak nie to nie. Nie mam presji. Dlatego ja nie rozkladam znajomosci w czasie, w tym sensie "minal miesiac, nie odzywa sie , nie jest zainteresowany". Zreszta dla mnie miesiac to krotko, dla Ciebie to juz kupa czasu. Ja zawsze uwazam, ze szczegolnie na poczatku znajomosci nie mozna oczekiwac od drugiej strony nie wiadomo czego i jak nie ma tego "wielkiego zainteresowania" to nie oznacza, ze przy odorbinie odpowiedniego podejscia i starania sie ono nie pojawi sie ze strony kobiety. No chyba ze facet kompletnie jej nie pasuje np. fizycznie i kobieta odrazu go odrzuca.Ale zazwyczaj faceci swoim zachowaniem ,postepowaniemi i interpretacja zachowania strzelaja sobie w stope.Raczej wiekszosc kobiet doceni starania , a nie to ze facet sobie odpuszcza zaraz, bo kobieta raz odmowila i jest niezdecydowana :P

Oczywiscie ani w tym poscie ani w poprzednim nie poruszam temattu zwiazanego z klasycznym koszem, bo to normalne, ze wsrod tych odmawiajacych kobiet pewnie jest jakis procent, ktory nie jest zainteresowany rozwijaniem znajomosci. A chyba kazdy ptorafi odroznic zainteresowanie jako takie od wymigiwania sie, szczegolnie gdy to doswiadczenie z kobietami sie ma.Tu nie potrzeba zadnej krysztalowej kuli

Zreszta faceci sobie nie zdaja sprawy jak wiele (w kwestii wzbudzenia zainteresowania) zalezy od ich postawy i podejscia. I tyle w temacie:P
__________________
Wymiankowy:

Dokładka: Perfumy, minerały, podkłady, hybrydy, kosmetyki do włosów:Jantar, Anwen, Oleje.

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=795843

Edytowane przez pseudofeministka
Czas edycji: 2015-12-04 o 11:45
pseudofeministka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-04, 13:54   #3767
Tycikata
Wtajemniczenie
 
Avatar Tycikata
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 2 410
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Nie wytrzymię
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpg Sympatia1.jpg (38,0 KB, 117 załadowań)
Rodzaj pliku: jpg sympatia2.jpg (45,3 KB, 133 załadowań)
__________________
Nawet z mapą
gubię się
bo lubię


- Loesje
Tycikata jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-04, 16:08   #3768
December12
Rozeznanie
 
Avatar December12
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 789
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Też jestem z tych które muszą się oswoić, przemyśleć sprawę i przeanalizować i dla mnie miesiąc to też nie tak długo
Cytat:
Napisane przez Tycikata Pokaż wiadomość
Nie wytrzymię
O matko...
December12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-04, 16:10   #3769
Pollinaa
Zakorzenienie
 
Avatar Pollinaa
 
Zarejestrowany: 2012-09
Wiadomości: 6 074
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Cytat:
Napisane przez December12 Pokaż wiadomość
O matko...
Przez takie egzemplarze wykasowałam konta z takich portali...
Pollinaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-04, 16:57   #3770
czekoladowoo
Zakorzenienie
 
Avatar czekoladowoo
 
Zarejestrowany: 2010-03
Wiadomości: 27 214
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

O matko co za koleś nie wierze po prostu
czekoladowoo jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-04, 17:59   #3771
lotta_983
Zakorzenienie
 
Avatar lotta_983
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: planeta Ziemia
Wiadomości: 4 843
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Cytat:
Napisane przez Tycikata Pokaż wiadomość
Nie wytrzymię
Co za psychol
__________________
http://www.pmiska.pl/
lotta_983 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-04, 18:27   #3772
Gregorius_
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 1 848
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Cytat:
Napisane przez Tycikata Pokaż wiadomość
Nie wytrzymię
Ahaha , mocne

---------- Dopisano o 18:27 ---------- Poprzedni post napisano o 18:14 ----------

Cytat:
Napisane przez pseudofeministka Pokaż wiadomość
To prawda my w ogole nie dojdziemy do porozumienia w tej kwestii, bo zwyczajnie reprezentujemy dwa rozne podejscia :P Ja jestem klasycznym przykladem osoby, ktora nawizujac znajomosc z facetem na nic sie nie nastawia (nawet jezeli ktos mi sie podoba), po drugie nigdy niczego nie przyspieszam, po trzecie lubie gdy cos sie rozwija naturalnie, wolno. Jestem bardzo cierpliwa Jak cos wyjdzie to wyjdzie, a jak nie to nie. Nie mam presji. Dlatego ja nie rozkladam znajomosci w czasie, w tym sensie "minal miesiac, nie odzywa sie , nie jest zainteresowany". Zreszta dla mnie miesiac to krotko, dla Ciebie to juz kupa czasu. Ja zawsze uwazam, ze szczegolnie na poczatku znajomosci nie mozna oczekiwac od drugiej strony nie wiadomo czego i jak nie ma tego "wielkiego zainteresowania" to nie oznacza, ze przy odorbinie odpowiedniego podejscia i starania sie ono nie pojawi sie ze strony kobiety.
Faktycznie, reprezentujemy różne podejścia No cóż, fajnie jest czasem przeczytać relację z drugiej strony barykady

Moja postawa pewnie wynika też w jakiejś mierze z tego, że ja lubię coś robić, lubię działać, lubię iść w jakimś kierunku. To mnie definiuje. Jeśli więc sytuacja przybiera taki obrót, że muszę być pasywny, mam na coś czekać to ja dość szybko się męczę, czuję się nienaturalnie. Jeśli więc np. z kobietą nie mam praktycznie kontaktu i dajmy na to mam czekać te 3-4 tygodnie, no to ja zwyczajnie nie wierzę w to, że bez mojego działania coś się może w tym przypadku zmienić na lepsze No a bezczynne czekanie jest jakieś takie, nie wiem nawet jak to nazwać, pasywne.

Nie wiem, może działając mam wrażenie, że wszystko jest w moich rękach, a ja lubię tą rolę Natomiast gdy jestem pasywny, to mam wrażenie, że całość zależy od czegoś, od kogoś innego, nie mam na nic wpływu - może dlatego w takiej pozycji czuję się dość nienaturalnie.

tzn. ja ogólnie jestem raczej cierpliwy, ale chyba nie jeśli chodzi o kobiety Jeśli np. z jakąś upatrzoną kobietą dana sytuacja , relacja się nie rozwija to mnie to na dłuższą metę męczy. Chyba nie umiem tkwić w takim zawieszeniu. W relacjach z kobietami bym siebie określił jako mało cierpliwy. Muszę przynajmniej widzieć / czuć chęć poznawania mnie, spędzania ze mną czasu. Odmowy, przeciąganie działają na mnie demotywująco. Natomiast jeśli chodzi o jakieś bliższe, bardziej intymne relacje to nigdy mi się z tym specjalnie nie spieszyło - mogłem czekać długo. Powiedzmy, że samo towarzystwo jest dla mnie trochę takim gwarantem, że no po prostu istnieje jakaś relacja między mną, a dziewczyną.

Edytowane przez Gregorius_
Czas edycji: 2015-12-04 o 18:34
Gregorius_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-04, 20:10   #3773
69love69
Zakorzenienie
 
Avatar 69love69
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 4 390
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Cytat:
Napisane przez Tycikata Pokaż wiadomość
Nie wytrzymię
o mamo, umarłam : hahaha:


Też napotykałam takich typów i to jest naprawde niepojęte, że tacy ludzie chodzą po tym świecie
69love69 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-04, 20:48   #3774
pechowianka
Zadomowienie
 
Avatar pechowianka
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 1 836
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Cytat:
Napisane przez Tycikata Pokaż wiadomość
Nie wytrzymię
hahahah, ale czubek
pechowianka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-04, 21:18   #3775
sensitiveskin
Raczkowanie
 
Avatar sensitiveskin
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 279
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Nie laduja mi sie zdjecia. Strescicie?
sensitiveskin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-04, 21:26   #3776
pechowianka
Zadomowienie
 
Avatar pechowianka
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 1 836
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Koleś napisał do Tyci
- długo tu jestes?
-i jakie wrazenia stad wynosisz bo ja mam negatywne zdanie na calej linii o tych portalach
-jestes?
-moze sie umowimy na kawe
-a ty ie jesteś tą ☠☠☠n.. co za mna lata od wielu lat ona podaje sie za rozne profile
-tych portali pozakladala setki tutaj i nie tylko taka pierd.. szmata jak sie myle to sory ale pisze do nie od ponad 8 lat
-nie odpisujesz podejrzewam ze to ta kur.. dlatego szma... cie bloguke gow.. ☠☠☠a...ne
pechowianka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-04, 21:47   #3777
MonnieB
Zakorzenienie
 
Avatar MonnieB
 
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 3 960
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

A do mnie ostatnio napisał koleś na Tinder, pisało się miło aż się mnie zapytał czy kiedyś już siedziałam komuś na twarzy.
__________________
Cytat:
Some people think they are champagne in a tall glass, when in fact they are lukewarm piss in a plastic cup.
MonnieB jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-04, 21:57   #3778
69love69
Zakorzenienie
 
Avatar 69love69
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 4 390
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Pełno jest takich dziwnych typków.

O ile jeszcze rozumiem jak koleś ujawnia takie odchyły już w drugim zdaniu, ale zdarzało mi się gadać z kimś już dłużej, było naprawdę ok, a on nagle ni z gruchy ni z pietruchy wyjechał z takim tekstem, że wszystko mi opadło.
69love69 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-04, 23:07   #3779
pechowianka
Zadomowienie
 
Avatar pechowianka
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 1 836
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

MonnieB OMG
A do mnie napisal po raz setny koleś ktory chce się umowić ale non stop nie ma pieniędzy. jJako że z reguły jestem wybredna postanowiłam dać mu szansę (nie każdy może mieć majątek ) no i tak mieliśmy się spotkać raz czy drugi ale jakoś nie doszło do skutku i napisał przed chwilą żebym do Niego wpadła bo ma ochotę się ze mną spotkac. odpisałam grzecznie ok na mieście . on na to że nie ma pieniędzy bo auto w warsztacie , wiec mowie , chłopie nie masz 8 zł na piwo ??? (dla siebie kupie sama) a on , nie no 8 zł moze wyskrobie....i nawet bym to olała ale gość w co drugim zdaniu powtarza jaki on biedny i wgle , wiec sie wkur... i mu napisałąm ze tak samo żenujące jest pisanie o posiadaniu grubej forsy i wycieczkach zagranicznych jak i pisanie o biedzie kredytach......nie odpisał
pechowianka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2015-12-05, 01:23   #3780
pleblo26
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Bullerbyn
Wiadomości: 83
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część II

Cytat:
Napisane przez Tycikata Pokaż wiadomość
Nie wytrzymię
U mnie ostatnio w pracy mało roboty to trochę trolluję na jednym z portali randkowych. Założyłem konto kobiece bez zdjęć z krótkim opisem. W ciągu kilku godzin szęsciu facetów proponowało "mi" przygody. Najlepsze jest to, że byli to całkiem przystojni faceci(no homo). W następnym tygodniu założę konto ze zdjęciem dość atrakcyjnej dziewczyny i zobaczę jaki odzew będzie. Ogólnie nieźle pośmiać się można.
pleblo26 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-01-13 14:55:02


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:02.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.