Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku! - Strona 75 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-01-04, 11:40   #2221
Elena_22
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 2 741
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez figa84 Pokaż wiadomość
Dawno temu słyszałam, że jak bóle przechodzą po nospie, paracetamolu czy prysznicu/kąpieli to znaczym że to straszaki.
Ale współczuję akcji, bo przechodziła to w poprzedniej ciąży... człowiek nie wie czy to już.



aha szczerze mówiąc to akurat na słoiczki nie patrzyłam lata, ale popatrzę sobie z ciekawości Ja tylko pamiętam to mom w składzie



mam to samo, fajnie by było urodzić w momencie rozpoczęcia ferii, albo jeszcze lpiej ostatniego dnia szkoły
Ale ja chce, żeby zaczeło się 5-6 rano, tak żeby młodą można do szkoły, a skończyło po południu tadam




No ceny jeszcze są dość kosmiczne, ale mam takie grube puchate 5 letnie z bambusa, używane non stop i nadal są fajne



Dobra dziewczyny to robimy zakłady która pierwsza urodzi? Miałam pisać, że zaczniemy rozpakowywanie pewnie za 7-10 dni, ale widzę, że możemy nie dotrwać
Przybij piątkę to moje ciche marzenie, tylko godz. 7 rano( autobus szkolny o tej godz.) i tak, zeby do popołudnia się skończyło i mąż zdążył do córki, bo jak sie przeciagnie do późnej nocy, to nie wiem- bo oboje chcemy,żeby był przy porodzie ( był przy pierwszym i chce być teraz) ale i żeby mała nie została sama z dziadkami .

Mnie już męcza straszaki i robią się bolesne, czorty jedne
Elena_22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 11:40   #2222
butterfly20
Zakorzenienie
 
Avatar butterfly20
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 20 814
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez ja :) Pokaż wiadomość
My wczoraj bylismy u znajomych z 2 miesieczna coreczka. od 33 tyg lezala w szpitau wlasnie ze wzgledu na szyjke, po 38 tyg zaczela juz normalnie chodzic i wszystko, od 36 tyg jej lekarz mowil ze to moze byc w kazdej chwili bo tam juz nic nie trzyma malca - a urodzila 3 dni po terminie

---------- Dopisano o 11:17 ---------- Poprzedni post napisano o 11:16 ----------


Ja robilam kile i hiv na samym poczatku, starczy raz jak cos?
No ja właśnie nie wiem, chyba zależy od szpitala i trzeba dopytać gina. Ja przed planowaną cc mam powtórzyć.

Cytat:
Napisane przez Elena_22 Pokaż wiadomość
Ja też jestem za ręczniczkami z kapturkiem- po kępieli zawijaliśmy małą, kapturek na łepetynkę i bylo ok - u nas nie było, że po kąpieli szybko-szybko wytrzeć i ubrać, leżała sobie troszkę w kokoniku, fikała w tym czasie głaskanie, przytulanie itd. Co komu podpasuje
U nas takie same metody, Tusia ma tylko z kapturkiem ręczniki
__________________
13.09.2013 godz.9.05 - T.

04.02.2016 godz.8.55 - Z.

06.05.2019 godz.10.46 - K.
butterfly20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 11:46   #2223
badzia987
Wtajemniczenie
 
Avatar badzia987
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: 11 m2
Wiadomości: 2 870
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez figa84 Pokaż wiadomość
Motylku zobaczycie jak będzie. Ja bym narazie też nie planowała, że teściowie się będą Tusią zajmować, ale dobrze, że macie taką możliwość.
A czytałaś tą książke "rodzeństwo bez rywalizacji"? Warta uwagi?
No właśnie. Macie jakieś artykuły czy książki o pojawieniu się rodzeństwa?

Moja...no cóż... to rozkapryszona jedynaczka i boję się, że po krótkich przejawach zachwytu będzie mega zazdrosna o to, że nie poświęca się jej tyle czasu co normalnie. I może nawet uderzyć czy rzucać czymś.

Ja tak myślę, żeby ją angażować w różne czynności ale serio mam obawy no bo wiem jak bardzo taki maluch może być absorbujący przez pierwsze kilka tygodni.

Jest jakiś jeden rozdział poświęcony rodzeństwu w "Pierwszym roku życia dziecka"(jedyne co mam). Coś tam zaczęłam czytać ale moja nie kuma że w brzuszku jest dzidziuś, że te ubranka to dla niego.... Dla niej to jakaś abstrakcja- jakbym jej kolejną bajkę opowiadała. Nie kuma faktów.

---------- Dopisano o 11:46 ---------- Poprzedni post napisano o 11:43 ----------

Cytat:
Napisane przez Elena_22 Pokaż wiadomość
Przybij piątkę to moje ciche marzenie, tylko godz. 7 rano( autobus szkolny o tej godz.) i tak, zeby do popołudnia się skończyło i mąż zdążył do córki, bo jak sie przeciagnie do późnej nocy, to nie wiem- bo oboje chcemy,żeby był przy porodzie ( był przy pierwszym i chce być teraz) ale i żeby mała nie została sama z dziadkami .

Mnie już męcza straszaki i robią się bolesne, czorty jedne

Absolutnie 7 odpada u mnie- tylko od 19...
O 7 mam takie korki w okolicy, że najszybciej by było jakbym sama autobusem po buspasie do najbliższego szpitala pojechała....No i TŻ o tej porze już jest na końcu Warszawy...
__________________
Krzyś 19.02.2016 r.

Małgosia 06.10.2013 r.
badzia987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 11:47   #2224
Lucy31
Zakorzenienie
 
Avatar Lucy31
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 6 617
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez ja :) Pokaż wiadomość
To mozesz wreszcie odetchna ci nawet moze na jakis spacer dla odmiany sie wybrac o ile te mrozy zelzeja bo teraz to nic przyjemnego..
Właśnie miałabym straszną ochotę, ale tak boli przy próbie chodzenia, że no nie da się
I mnie nie przeraża że boli i może się to skończyc źle, bo już się czuje bezpiecznie. Tylko fizycznie jest to dla mnie nie do obejścia.

Z tym rozpakowywaniem się, to zaczynam się irytować. Bo wiecie jak to jest. boli boli, ale boli od dawna. Najgorsza wersja jakiej się boję, że przyjdzie mi jeszcze miesiąc z czymś takim funkcjonować. Tyle tych leków się żarło / wkładało. Zaraz sie okaże że pomogły skutecznie. A że boli? No rozwarcie jest to boli I weź tu się człowieku męcz

Zaczynam marudzić.
__________________
26.01.2016 Witaj synku
04.09.2019 Drugie szczęście
Lucy31 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 11:48   #2225
butterfly20
Zakorzenienie
 
Avatar butterfly20
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 20 814
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez Elena_22 Pokaż wiadomość
Motylku, nie strasz
nie wiem, jak u Ciebie, ale ja widzę, że różowo chyba nie będzie -tym bardziej, że córka zaczęła okazywać oznaki zazdrości- z jednej strony czeka bardzo na brata, a z drugiej powiedziała ostatnio, że będzie na pewno odsunięta na bok, bo wszyscy będą przyjeżdżać, żeby zobaczyć małego, nie ją itd.
Na razie rozmawiamy z nią, tłumaczymy, mam zamiar zaangażować ją do pomocy przy małym i jestem sceptycznie nastawiona do pomysłu teściowej odnośnie zajęcia się córką- wiem, że chce dobrze dla nas, ale boję się, że poczuje się ona wtedy odepchnięta, niepotrzebna itd. Najwyżej na początku będziemy we czwórkę, a potem, jak mała troszkę się przyzwyczai, to wtedy na kilka dni do teściów.
Zobaczymy w praniu zresztą jak będzie sytuacja się rozwijać i wtedy odpowiednio reagować.

Kurczę, ja nawet nie wiem, czy miałam zlecany jakiś gbs- dwa razy robiłam wymaz z pochwy, ale to sama w domu pobierałam( lekarz dał mi takie małe ustrojstwo) i nosiłam do laboratorium. Wyniki były ok.
Wiesz, u Ciebie jednak trochę inaczej. Po pierwsze- Twoja córka starsza i też umie się bardziej zająć sobą, a Tusia jeszcze wymaga większego nadzoru. DO przedszkola chodzi, ale na pół dnia.
Z drugiej strony emocjonalnie Twojej może być grzej to znieść, ja podejrzewam,że Tusia nie będzie pamiętała zbytnio, że była sama. Zazdrość może się pojawić, a i owszem, ale nie podejrzewam ją o jakieś większe cyrki.
Z pomocą Teściów zobaczycie, ja na pewno nie mogłabym i nie chciałabym tak zrobić, bo moja jest na to zwyczajnie za mała. Natomiast taka doraźna pomoc jak najbardziej, moja mama bierze tydzień urlopu tak jak ostatnio, a potem zobaczymy co dalej.

Cytat:
Napisane przez ja :) Pokaż wiadomość
Dzien dobry

Bylam dzis u poloznej, w czwartek wizyta i zobaczymy co z tą młodą i jej pozycją. To co mnie cieszy to w przypadku ewentualnej cc polozna mowila ze dostaje młodą na klate i do karmienia od razu jak tylko mnie zaszyją, podłączą do wszystkiego co trzeba i odprowadzą do swojej sali więc powinno to byc około godziny max 1.5. I młoda zostaje juz ze mną do konca na tyle na ile bede chciala (moge ja oddac do poloznych jak nie bede na silach i nie bedzie TZ w poblizu). Powiedziala ze ona juz tego dopilnuje A jak mnie beda oporzadzac to oczywiscie TZ moze z małą cały czas być.
No ale moze cc unikniemy, zobaczymy co w czwartek sie okaze, choć położna mówiła, że teraz szanse coraz mniejsze to w przypadku drugiej i poprzedniej ciazy jest ten plus, ze nawet na pozniejszym etapie ciazy obrot dla dziecka jest latwiejszy i bardzo mozliwy nawet pod sam koniec


Teraz szamie zupke, niania do nas wrocila i Pola cała w skowronkach bo bardzo ją lubi
Pierwsza pralka ciuchow nastawiona. Na oko jeszcze dwie beda wiec w sumie nie tak zle.
Jak sie upierze i powiesze to smigam na basen, mam nadzieje ze nie zamarzne
No widzisz, mówimy CI wszystkie,że jeszcze ma cza sna obrót

Ja pisałam,że miałąm Tusię od razu jak mnie tylko przywieźli. Od razu ją M. położył na mnie

Cytat:
Napisane przez figa84 Pokaż wiadomość
Dawno temu słyszałam, że jak bóle przechodzą po nospie, paracetamolu czy prysznicu/kąpieli to znaczym że to straszaki.
Ale współczuję akcji, bo przechodziła to w poprzedniej ciąży... człowiek nie wie czy to już.



aha szczerze mówiąc to akurat na słoiczki nie patrzyłam lata, ale popatrzę sobie z ciekawości Ja tylko pamiętam to mom w składzie



mam to samo, fajnie by było urodzić w momencie rozpoczęcia ferii, albo jeszcze lpiej ostatniego dnia szkoły
Ale ja chce, żeby zaczeło się 5-6 rano, tak żeby młodą można do szkoły, a skończyło po południu tadam



No ceny jeszcze są dość kosmiczne, ale mam takie grube puchate 5 letnie z bambusa, używane non stop i nadal są fajne



Dobra dziewczyny to robimy zakłady która pierwsza urodzi? Miałam pisać, że zaczniemy rozpakowywanie pewnie za 7-10 dni, ale widzę, że możemy nie dotrwać
Też to słyszałam, dlatego tak się ostatnio przestraszyłam, bo dwie godziny mnie bóle trzymały, DWIE Nospy forte wzięłam i g...

Teraz już MOM na etykiecie nie uraczysz

Cytat:
Napisane przez figa84 Pokaż wiadomość
Motylku zobaczycie jak będzie. Ja bym narazie też nie planowała, że teściowie się będą Tusią zajmować, ale dobrze, że macie taką możliwość.
A czytałaś tą książke "rodzeństwo bez rywalizacji"? Warta uwagi?
To do Eleny chyba

A to drugie to właśnie wczoraj pisałam na fb wrześniowym,że czytam
Ale dopiero 50 strona, więc się jeszcze nie wypowiadam hehe
__________________
13.09.2013 godz.9.05 - T.

04.02.2016 godz.8.55 - Z.

06.05.2019 godz.10.46 - K.
butterfly20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 11:54   #2226
figa84
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 10 668
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez badzia987 Pokaż wiadomość
Absolutnie 7 odpada u mnie- tylko od 19...
O 7 mam takie korki w okolicy, że najszybciej by było jakbym sama autobusem po buspasie do najbliższego szpitala pojechała....No i TŻ o tej porze już jest na końcu Warszawy...
zapomniałam o korkach dobra może być 8:30-9:00
figa84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 11:57   #2227
butterfly20
Zakorzenienie
 
Avatar butterfly20
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 20 814
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Ja mam do szpitala max 10 minut drogi
__________________
13.09.2013 godz.9.05 - T.

04.02.2016 godz.8.55 - Z.

06.05.2019 godz.10.46 - K.
butterfly20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 12:02   #2228
Elena_22
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 2 741
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Dziewczyny, czytałam, co piszecie o jedzeniu w słoiczkach, karmieniu itd. i jakoś się gubię - ja kupowałam słoiczki, owszem, nie non stop i tylko niektóre dania, więc całościowo się nie wypowiem, ale te, co miałam, warzywne i mieszanki różnych warzyw, to skład miały normalny- tzn. z tego, co przeczytałam na etykiecie, tzn. woda+ warzywa, żadnych cukrów, soli, konserwantów, laktozy, mleka, masła( dla nas to było ważne) itd. To co w nich złego? oni oszukują ze składem na tych etykietach?
Jak gotowałam sama, to też nie dodawałam nic poza mięskiem( cielęcina, kurak), warzywami, wodą i do tego oliwa z oliwek( masła nie mogliśmy), bo niektóre wit. są rozpuszczalne w tłuszczach, a czasem same warzywne, bez mięsa- większość warzyw ze swojego ogródka, ale niektóre kupowałam, np. brokuły- i też na 100% nie sprawdzę, jakiego pochodzenia były.
Ja w każdym razie jakichś zastrzeżeń nie mam do słoiczków, bo zawsze w sklepie czytaliśmy skład . i np. jak ktoś pilnował małej, to wolałam, żeby dał jedzenie ze słoiczka( sprawdzone) niż zupę swoja ale gotowaną z kostkami rosołowymi, solą,itd.
Do picia tylko i wyłącznie woda.
Wszystko pięknie-ładnie, starałam się wpoić jak najlepsze nawyki żywieniowe, ale odkąd córka poszła do przedszkola, nie było szans upilnowac wszystkiego, co zjada ( tzn. obiady)- u nas jest kategoryczny zakaz przynoszenia swojego jedzenia do przedszkola, na szczęście zakaz ten dotyczy również słodyczy i soków. Poza tym wyjścia, wycieczki- tragedia czasem była, bo rodzice byli za tym,żeby dzieci w ramach atrakcji( kur... nie rozumiem tylko jakiej?!) jadły w macu , ja nie wyrażałam nigdy na to zgody i dostawała wtedy swoje jedzenie albo wszystkie dzieci były zabierane na w miarę normalny obiad do restauracji.
Tak samo- jadła np. bez problemu ( oczywiście jako kilku latek, nie niemowlak) kaszę gryczaną z sosem a raptem za którymś razem odmawiała i za chiny jeść już nie chciała .
Teraz czasem zje coś niezdrowego, jakiś słodycz albo łyk coli, ale to raz na kilka m-cy . niestety, raz spróbowała a wiem, ze przez całe zycie nie uchronię jej przed jedzeniem tego .

to tak mniej wiecej co miałam do powiedzenia

---------- Dopisano o 12:02 ---------- Poprzedni post napisano o 11:58 ----------

Cytat:
Napisane przez badzia987 Pokaż wiadomość
No właśnie. Macie jakieś artykuły czy książki o pojawieniu się rodzeństwa?

Moja...no cóż... to rozkapryszona jedynaczka i boję się, że po krótkich przejawach zachwytu będzie mega zazdrosna o to, że nie poświęca się jej tyle czasu co normalnie. I może nawet uderzyć czy rzucać czymś.

Ja tak myślę, żeby ją angażować w różne czynności ale serio mam obawy no bo wiem jak bardzo taki maluch może być absorbujący przez pierwsze kilka tygodni.

Jest jakiś jeden rozdział poświęcony rodzeństwu w "Pierwszym roku życia dziecka"(jedyne co mam). Coś tam zaczęłam czytać ale moja nie kuma że w brzuszku jest dzidziuś, że te ubranka to dla niego.... Dla niej to jakaś abstrakcja- jakbym jej kolejną bajkę opowiadała. Nie kuma faktów.

---------- Dopisano o 11:46 ---------- Poprzedni post napisano o 11:43 ----------




Absolutnie 7 odpada u mnie- tylko od 19...
O 7 mam takie korki w okolicy, że najszybciej by było jakbym sama autobusem po buspasie do najbliższego szpitala pojechała....No i TŻ o tej porze już jest na końcu Warszawy...
Moja rozumie, ale rozumie też, że automatycznie zejdzie na troszkę dalszy plan, przynajmniej na początku- na razie to było jej jedno zdanie, ale kto wie, co będzie potam?
Wydaje mi się, ze całkiem ich nie ustrzeżemy i że zazdrość to normalna reakcja, bo przecież to dużo zmian, nie tylko rodzeństwa ale i dla nas, to co się dziwić dzieciakom?

U nas 7 to super godz. - dziecko w drodze do szkoły, mąż jeszcze w domu ( ma kilka min. piechotką do pracy ).
Elena_22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 12:04   #2229
NanaR
Zadomowienie
 
Avatar NanaR
 
Zarejestrowany: 2015-09
Lokalizacja: Pomorze
Wiadomości: 1 699
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Dziewczyny pakuję powoli torbę do szpitala (jakoś tak czuję, że urodzę 2 dni przed terminem więc został mi miesiąc :P ) i mam pytanie bo gdzieś tam czytałam o dezodorancie, że powinno się do szpitala zabrać bezzapachowy i co wtedy z żelem??? Biały jeleń ???
__________________
03.2014
02.2015

Dumna mama Dominika
07.02.2016
NanaR jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 12:07   #2230
butterfly20
Zakorzenienie
 
Avatar butterfly20
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 20 814
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez Elena_22 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, czytałam, co piszecie o jedzeniu w słoiczkach, karmieniu itd. i jakoś się gubię - ja kupowałam słoiczki, owszem, nie non stop i tylko niektóre dania, więc całościowo się nie wypowiem, ale te, co miałam, warzywne i mieszanki różnych warzyw, to skład miały normalny- tzn. z tego, co przeczytałam na etykiecie, tzn. woda+ warzywa, żadnych cukrów, soli, konserwantów, laktozy, mleka, masła( dla nas to było ważne) itd. To co w nich złego? oni oszukują ze składem na tych etykietach?
Jak gotowałam sama, to też nie dodawałam nic poza mięskiem( cielęcina, kurak), warzywami, wodą i do tego oliwa z oliwek( masła nie mogliśmy), bo niektóre wit. są rozpuszczalne w tłuszczach, a czasem same warzywne, bez mięsa- większość warzyw ze swojego ogródka, ale niektóre kupowałam, np. brokuły- i też na 100% nie sprawdzę, jakiego pochodzenia były.
Ja w każdym razie jakichś zastrzeżeń nie mam do słoiczków, bo zawsze w sklepie czytaliśmy skład . i np. jak ktoś pilnował małej, to wolałam, żeby dał jedzenie ze słoiczka( sprawdzone) niż zupę swoja ale gotowaną z kostkami rosołowymi, solą,itd.
Do picia tylko i wyłącznie woda.
Wszystko pięknie-ładnie, starałam się wpoić jak najlepsze nawyki żywieniowe, ale odkąd córka poszła do przedszkola, nie było szans upilnowac wszystkiego, co zjada ( tzn. obiady)- u nas jest kategoryczny zakaz przynoszenia swojego jedzenia do przedszkola, na szczęście zakaz ten dotyczy również słodyczy i soków. Poza tym wyjścia, wycieczki- tragedia czasem była, bo rodzice byli za tym,żeby dzieci w ramach atrakcji( kur... nie rozumiem tylko jakiej?!) jadły w macu , ja nie wyrażałam nigdy na to zgody i dostawała wtedy swoje jedzenie albo wszystkie dzieci były zabierane na w miarę normalny obiad do restauracji.
Tak samo- jadła np. bez problemu ( oczywiście jako kilku latek, nie niemowlak) kaszę gryczaną z sosem a raptem za którymś razem odmawiała i za chiny jeść już nie chciała .
Teraz czasem zje coś niezdrowego, jakiś słodycz albo łyk coli, ale to raz na kilka m-cy . niestety, raz spróbowała a wiem, ze przez całe zycie nie uchronię jej przed jedzeniem tego .

to tak mniej wiecej co miałam do powiedzenia

---------- Dopisano o 12:02 ---------- Poprzedni post napisano o 11:58 ----------



Moja rozumie, ale rozumie też, że automatycznie zejdzie na troszkę dalszy plan, przynajmniej na początku- na razie to było jej jedno zdanie, ale kto wie, co będzie potam?
Wydaje mi się, ze całkiem ich nie ustrzeżemy i że zazdrość to normalna reakcja, bo przecież to dużo zmian, nie tylko rodzeństwa ale i dla nas, to co się dziwić dzieciakom?

U nas 7 to super godz. - dziecko w drodze do szkoły, mąż jeszcze w domu ( ma kilka min. piechotką do pracy ).
No to kupowałaś te słoiczki, co ja Wystarczy po prostu czytać składy, bo niestety niektóre nie powalają..

No a co do żywienia to masz jak widać dobre spojrzenie na ten temat. Co do innych rodziców, to mnie to nie dziwi, bo jak tu psiałyśmy- niektórzy ludzie nie ogarniają tematu żywienia swoich dzieci.
CO do Maca czy Coli to Tusia dłuuuuuuuuuuuuuugo tego nie pozna.A jedyne fryty jakie dostaje to z piekarnika, robię jej z ziemniaków, batatow, dyni
__________________
13.09.2013 godz.9.05 - T.

04.02.2016 godz.8.55 - Z.

06.05.2019 godz.10.46 - K.
butterfly20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 12:07   #2231
Elena_22
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 2 741
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez butterfly20 Pokaż wiadomość
Wiesz, u Ciebie jednak trochę inaczej. Po pierwsze- Twoja córka starsza i też umie się bardziej zająć sobą, a Tusia jeszcze wymaga większego nadzoru. DO przedszkola chodzi, ale na pół dnia.
Z drugiej strony emocjonalnie Twojej może być grzej to znieść, ja podejrzewam,że Tusia nie będzie pamiętała zbytnio, że była sama. Zazdrość może się pojawić, a i owszem, ale nie podejrzewam ją o jakieś większe cyrki.
Z pomocą Teściów zobaczycie, ja na pewno nie mogłabym i nie chciałabym tak zrobić, bo moja jest na to zwyczajnie za mała. Natomiast taka doraźna pomoc jak najbardziej, moja mama bierze tydzień urlopu tak jak ostatnio, a potem zobaczymy co dalej.
moja już wyskoczyła z tekstem ( teściowa ja pytała, czy jak urodzi się dzidzia, to chciałaby zabrać ja do siebie na kilka dni, będzie u niej nocować, ale będą przyjeżdżać do domu )- a to chcecie się mnie pozbyć?
Poza tym d razu po porodzie mąż bierze 2 dni urlopu okolicznościowego i 2 tyg. tacierzyńskiego, więc nie wiem, czy jest sens oddawać dziecko babci . nie będę sama ze wszystkim- na pewno skorzystamy z pomocy dziadków na czas mojego pobytu w szpitalu, ale po powrocie to nie wiem, czy trzeba . Może naprawde czuć się odrzucona .
Elena_22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 12:08   #2232
butterfly20
Zakorzenienie
 
Avatar butterfly20
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 20 814
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez NanaR Pokaż wiadomość
Dziewczyny pakuję powoli torbę do szpitala (jakoś tak czuję, że urodzę 2 dni przed terminem więc został mi miesiąc :P ) i mam pytanie bo gdzieś tam czytałam o dezodorancie, że powinno się do szpitala zabrać bezzapachowy i co wtedy z żelem??? Biały jeleń ???
eee czemu bezzapachowy?
__________________
13.09.2013 godz.9.05 - T.

04.02.2016 godz.8.55 - Z.

06.05.2019 godz.10.46 - K.
butterfly20 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 12:12   #2233
figa84
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 10 668
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez Elena_22 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, czytałam, co piszecie o jedzeniu w słoiczkach, karmieniu itd. i jakoś się gubię - ja kupowałam słoiczki, owszem, nie non stop i tylko niektóre dania, więc całościowo się nie wypowiem, ale te, co miałam, warzywne i mieszanki różnych warzyw, to skład miały normalny- tzn. z tego, co przeczytałam na etykiecie, tzn. woda+ warzywa, żadnych cukrów, soli, konserwantów, laktozy, mleka, masła( dla nas to było ważne) itd. To co w nich złego? oni oszukują ze składem na tych etykietach?
Jak gotowałam sama, to też nie dodawałam nic poza mięskiem( cielęcina, kurak), warzywami, wodą i do tego oliwa z oliwek( masła nie mogliśmy), bo niektóre wit. są rozpuszczalne w tłuszczach, a czasem same warzywne, bez mięsa- większość warzyw ze swojego ogródka, ale niektóre kupowałam, np. brokuły- i też na 100% nie sprawdzę, jakiego pochodzenia były.
Ja w każdym razie jakichś zastrzeżeń nie mam do słoiczków, bo zawsze w sklepie czytaliśmy skład . i np. jak ktoś pilnował małej, to wolałam, żeby dał jedzenie ze słoiczka( sprawdzone) niż zupę swoja ale gotowaną z kostkami rosołowymi, solą,itd.
Do picia tylko i wyłącznie woda.
Wszystko pięknie-ładnie, starałam się wpoić jak najlepsze nawyki żywieniowe, ale odkąd córka poszła do przedszkola, nie było szans upilnowac wszystkiego, co zjada ( tzn. obiady)- u nas jest kategoryczny zakaz przynoszenia swojego jedzenia do przedszkola, na szczęście zakaz ten dotyczy również słodyczy i soków. Poza tym wyjścia, wycieczki- tragedia czasem była, bo rodzice byli za tym,żeby dzieci w ramach atrakcji( kur... nie rozumiem tylko jakiej?!) jadły w macu , ja nie wyrażałam nigdy na to zgody i dostawała wtedy swoje jedzenie albo wszystkie dzieci były zabierane na w miarę normalny obiad do restauracji.
Tak samo- jadła np. bez problemu ( oczywiście jako kilku latek, nie niemowlak) kaszę gryczaną z sosem a raptem za którymś razem odmawiała i za chiny jeść już nie chciała .
Teraz czasem zje coś niezdrowego, jakiś słodycz albo łyk coli, ale to raz na kilka m-cy . niestety, raz spróbowała a wiem, ze przez całe zycie nie uchronię jej przed jedzeniem tego .

to tak mniej wiecej co miałam do powiedzenia
Co do pogrubionego, to widzę, że przeszłaś to samo co ja

My już dawno wyszłyśmy ze słoików, więc nie orientuje się jak jest teraz, ale za naszych czasów było:
- mom w gerberze
- dosładzanie dań sokiem z winogron http://mamatest.blox.pl/resource/sklad.jpg
figa84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 12:14   #2234
badzia987
Wtajemniczenie
 
Avatar badzia987
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: 11 m2
Wiadomości: 2 870
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Ja słoiczków nie dawałam- może elana kupowałaś/miałaś szczęście żeby mieć te z dobrym składem i to jest ok.

Wycieczki do maca?- przecież to było modne 20 lat temu a nie teraz. Nawet TŻ specjalnie miał wycieczkę do Stolicy i poza kinem był McDonald

Ja tam się przyznaję, że moja nie je tylko zdrowych rzeczy. Dam jej co kilka dni taką kosteczkę czekolady. W sklepie sama sobie wie gdzie jest stand z lizakami i sobie weźmie i wrzuci na ladę. No ale to chyba tylko te dwie rzeczy. Miała długo fazę na bakusie/danonki ale jej przeszło i teraz woli naturalne i nie robiłam z tego avanti.

Dwa razy teściowej zwróciłam uwagę, że daje małej jajka Kinder przed obiadem. Albo pozwala jej brać cukierki czekoladowe bez opamiętania (raz po takiej akcji miała dzień zatwardzenia a potem 2 dni biegunki) to się trochę oburzyła. No ale sorry- takie dziecko nie rozumie że cukiernki są do poczęstowania się tylko moja to rozumie jako coś pysznego i żeby się nafutrować.

A po tych jajkach to tak małą przyzwyczaiła, że dziecko nie powie "cześć babciu" jak ją widzi tylko "gdzie kinderki".
__________________
Krzyś 19.02.2016 r.

Małgosia 06.10.2013 r.
badzia987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 12:19   #2235
Elena_22
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 2 741
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez butterfly20 Pokaż wiadomość
No to kupowałaś te słoiczki, co ja Wystarczy po prostu czytać składy, bo niestety niektóre nie powalają..

No a co do żywienia to masz jak widać dobre spojrzenie na ten temat. Co do innych rodziców, to mnie to nie dziwi, bo jak tu psiałyśmy- niektórzy ludzie nie ogarniają tematu żywienia swoich dzieci.
CO do Maca czy Coli to Tusia dłuuuuuuuuuuuuuugo tego nie pozna.A jedyne fryty jakie dostaje to z piekarnika, robię jej z ziemniaków, batatow, dyni
dlatego ja nie jestem całkiem przeciwna słoiczkom, bo te, co kupowaliśmy, były ok . Pomyślałam,że może coś producent ukrył( bo etykietki były w porządku) a ja naiwna uwierzyłam, że sa ok .

moja spróbowała coli, chipsów na urodzinach w przedszkolu u jakiegoś dziecka- normalnie tego nie dostaje w domu, ale wkurza mnie, ze rodzice takie coś fundują i swoim i innym dzieciakom. a wiadomo- jak spróbowała, to posmakowało .
W macu nigdy nie zjadła, ani w kfc, nie zna nawet smaku hamburgerów . U nas frytki rzadko jemy, ale jak już, to robione ze swoim ziemniaków, ze swojego ogródka , nigdy nie kupiłam tych gotowych.

Teraz do szkoły dostaje kanapkę i wodę, lub wodę+sok (mam swoje), mleko, owoc i warzywa dostaje w szkole + obiad, ale z tego, co córka opowiada, to dzieciaki przynoszą takie rzeczy, ze głowa mała- np. po kilka batonów, pączki, cukierki, groszki, no, multum słodyczy, serki i obowiązkowo kubusie- czasem nawet niektóre śmieją się z mojej, ze ma tylko wodę i kanapkę, bo ja nie daje jej słodyczy, kilka razy dostała herbatniki jako słodycz .

---------- Dopisano o 12:19 ---------- Poprzedni post napisano o 12:17 ----------

Cytat:
Napisane przez NanaR Pokaż wiadomość
Dziewczyny pakuję powoli torbę do szpitala (jakoś tak czuję, że urodzę 2 dni przed terminem więc został mi miesiąc :P ) i mam pytanie bo gdzieś tam czytałam o dezodorancie, że powinno się do szpitala zabrać bezzapachowy i co wtedy z żelem??? Biały jeleń ???
Ja będę się pakować po 15 stycznia( czyli ok. mc do tp), wiec jeszcze tematu nie ogarniam
Elena_22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 12:22   #2236
figa84
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 10 668
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez butterfly20 Pokaż wiadomość
eee czemu bezzapachowy?
bo jest teoria która mówi, że dziecko nie wypije mleka z piersi jak mama nie pachnie mamą Mojemu dziecku to nie przeszkadzało, ale może jakiś ostry zapach drażnić dziecko.

Za to ja słyszałam jeszcze ciekawszą wersje, że dezodorant przenika do mleka matki i nawet jak jest bezzapachowy to mleko ma inny smak i dziecko nie je. Ta sama osoba powiedziała mi, że jak wzieła prysznic to już było ok

---------- Dopisano o 12:22 ---------- Poprzedni post napisano o 12:22 ----------

Elena mam sól - ze strony Hippa
http://hipp.pl/uploads/tx_hippkatalo...katny_krem.pdf
figa84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 12:24   #2237
Elena_22
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 2 741
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez figa84 Pokaż wiadomość
Co do pogrubionego, to widzę, że przeszłaś to samo co ja

My już dawno wyszłyśmy ze słoików, więc nie orientuje się jak jest teraz, ale za naszych czasów było:
- mom w gerberze
- dosładzanie dań sokiem z winogron http://mamatest.blox.pl/resource/sklad.jpg
tak, przedszkole- szkoła życia i przetrwania .
a to nie wiem z tym MOM, bo ja mięsnych dań nie kupowałam, tylko te warzywne , z mięsem gotowałam sama, i albo mroziłam albo trzymałam na dwa dni w lodówce .
owocowe tez pojedynczo, ale akurat w lato, kiedy mogła już jeść ( tzn. wiek pozwalał) to były swoje z sadku albo ogródka.
Elena_22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 12:27   #2238
nursii
Zadomowienie
 
Avatar nursii
 
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 1 144
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cześć Dziewczyny Witam się ze wszystkimi po dłuuugiej nieobecności... nie forumowałam bo najpierw przygotowania do świąt, później święta, po nich jeszcze teściowa u nas trochę siedziała a przed samym Sylwestrem ja się rozchorowałam... infekcja górnych dróg oddechowych, niestety skończyło się antybiotykiem Nie uśmiechało mi się brać antybiotyk ale stwierdziłam, że lepiej się wyleczyć porządnie niż iść zasmarkaną do porodu i nie daj Boże zarazić później Małą... także ja się kuruję
Tak poza tym u nas wszystko ok, zabieram się za pakowanie torby do szpitala Zamówiliśmy też w końcu wózek i mam nadzieję, że w tym tygodniu mi go przyślą...
__________________
Alicja----> 2.02.2016 Nasze szczęście
nursii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 12:28   #2239
NanaR
Zadomowienie
 
Avatar NanaR
 
Zarejestrowany: 2015-09
Lokalizacja: Pomorze
Wiadomości: 1 699
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez figa84 Pokaż wiadomość
bo jest teoria która mówi, że dziecko nie wypije mleka z piersi jak mama nie pachnie mamą Mojemu dziecku to nie przeszkadzało, ale może jakiś ostry zapach drażnić dziecko.

Za to ja słyszałam jeszcze ciekawszą wersje, że dezodorant przenika do mleka matki i nawet jak jest bezzapachowy to mleko ma inny smak i dziecko nie je. Ta sama osoba powiedziała mi, że jak wzieła prysznic to już było ok

---------- Dopisano o 12:22 ---------- Poprzedni post napisano o 12:22 ----------


Elena mam sól - ze strony Hippa
http://hipp.pl/uploads/tx_hippkatalo...katny_krem.pdf
Ja tylko słyszałam o zapachu matki ale teoria o mleku to dopiero...
To się jeszcze zastanowię, bo wiem, że w aptece można kupić jak coś.
Właśnie wywołałam wojnę na fb, bo napisałam w jednej z ogólnych grup pytanie do mam po porodzie o opinie szpitala w którym mam zamiar rodzić. I już z 50 komentarzy (w 10 min i ciągle dochodzą) i to skrajnie dobrych albo skrajnie negatywnych i jakieś kłótnie się wywiązały ;p i bądź tu mądry człowieku :P
__________________
03.2014
02.2015

Dumna mama Dominika
07.02.2016
NanaR jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 12:40   #2240
Elena_22
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 2 741
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez badzia987 Pokaż wiadomość
Ja słoiczków nie dawałam- może elana kupowałaś/miałaś szczęście żeby mieć te z dobrym składem i to jest ok.

Wycieczki do maca?- przecież to było modne 20 lat temu a nie teraz. Nawet TŻ specjalnie miał wycieczkę do Stolicy i poza kinem był McDonald

Ja tam się przyznaję, że moja nie je tylko zdrowych rzeczy. Dam jej co kilka dni taką kosteczkę czekolady. W sklepie sama sobie wie gdzie jest stand z lizakami i sobie weźmie i wrzuci na ladę. No ale to chyba tylko te dwie rzeczy. Miała długo fazę na bakusie/danonki ale jej przeszło i teraz woli naturalne i nie robiłam z tego avanti.

Dwa razy teściowej zwróciłam uwagę, że daje małej jajka Kinder przed obiadem. Albo pozwala jej brać cukierki czekoladowe bez opamiętania (raz po takiej akcji miała dzień zatwardzenia a potem 2 dni biegunki) to się trochę oburzyła. No ale sorry- takie dziecko nie rozumie że cukiernki są do poczęstowania się tylko moja to rozumie jako coś pysznego i żeby się nafutrować.

A po tych jajkach to tak małą przyzwyczaiła, że dziecko nie powie "cześć babciu" jak ją widzi tylko "gdzie kinderki".
dobre

Ja słoiczki dawałam bardziej na poczatku, podczas rozszerzania diety, tzn. najpierw troszkę do spróbowania marchewki samej, potem np. marchewka z czymś tam.
Po prostu jak miałam gotowac i miksowac jedną marchewkę, to wolałam kupić jeden słoiczek itd. potem, jak już była starsza i tolerowała te warzywa, to gotowałam sama i rozszerzałam/ubogacałam te zupki a to kurczakiem a to cielęciną itd. a to innymi warzywami. Ale nie to, ze dziekco do jakiegos tam czasu tylko na słoikach jechało .

U nas specjalnie do maca nie jeżdżą, tylko przy okazji kina, wycieczki, aqaparku itd. ale to i tak moim zdaniem niepotrzebne, bo co to za atrakcja?! Teraz na szczęcie mają fajną nauczycielkę, co omija mcdonaldsy szerokim łukiem , ale w przedszkolu to jakaś masakra była

---------- Dopisano o 12:40 ---------- Poprzedni post napisano o 12:30 ----------

Cytat:
Napisane przez figa84 Pokaż wiadomość
bo jest teoria która mówi, że dziecko nie wypije mleka z piersi jak mama nie pachnie mamą Mojemu dziecku to nie przeszkadzało, ale może jakiś ostry zapach drażnić dziecko.

Za to ja słyszałam jeszcze ciekawszą wersje, że dezodorant przenika do mleka matki i nawet jak jest bezzapachowy to mleko ma inny smak i dziecko nie je. Ta sama osoba powiedziała mi, że jak wzieła prysznic to już było ok

---------- Dopisano o 12:22 ---------- Poprzedni post napisano o 12:22 ----------

Elena mam sól - ze strony Hippa
http://hipp.pl/uploads/tx_hippkatalo...katny_krem.pdf
ale prysznic samą wodą czy z żelem bezzapachowym ?

hippa nie lubię i nawet nie wiem, jakie mają te słoiczki- wystarczy przeczytać skład np. herbatek granulowanych .
Bobovita, tylko nie wiem, czy wszystkie (pewnie nie), bo wszystkich nie przerobiłam, miała skład w porządku.
Aha, kiedyś kupilismy soczek z bobovity- jabłko i gruszka bodajże i tam nie było żadnych dosładzaczy, tylko te soki. Mdłe w każdym razie, takie delikatne.

Ja kupowałam np. rumianek w torebkach i taki parzyłam .
Elena_22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 12:44   #2241
figa84
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 10 668
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez Elena_22 Pokaż wiadomość
tak, przedszkole- szkoła życia i przetrwania .
a to nie wiem z tym MOM, bo ja mięsnych dań nie kupowałam, tylko te warzywne , z mięsem gotowałam sama, i albo mroziłam albo trzymałam na dwa dni w lodówce .
owocowe tez pojedynczo, ale akurat w lato, kiedy mogła już jeść ( tzn. wiek pozwalał) to były swoje z sadku albo ogródka.
moja chodziła do żłobka, gdzie śniadania organizowało się samemu, a zapewnione były obiadki. Mleczne kanapki, Lubisie były na porządku dziennym nawet właścicielka żłobka mówiła, że ją to zaskoczyło A przedszkole... u nas nie można było znosić jedzenia, ale jadłospis przedszkolny zostawiał wiele do życzenia... To była jedyna rzecz jakiej mogłam się w przedszkolu przyczepić. Zaczeło się calkiem fajnie, ale z roku na rok było gorzej... problem w tym, że rodzice sami to nakręcali "bo dzieci nie chcą jeść to na pewno niedobre", wiec skończyło się na kanapkach z nutella, platkach nestle itd itp Jedyny plus, że przedszkole brało udział w jakiejś akcji odnośnie wody i dzieci miały nieograniczony dostęp do wody i faktycznie piły tą wodę.

---------- Dopisano o 12:44 ---------- Poprzedni post napisano o 12:43 ----------

Cytat:
Napisane przez Elena_22 Pokaż wiadomość
ale prysznic samą wodą czy z żelem bezzapachowym ?
wolałam nie wchodzić w dyskusję
figa84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 12:52   #2242
badzia987
Wtajemniczenie
 
Avatar badzia987
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: 11 m2
Wiadomości: 2 870
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez Elena_22 Pokaż wiadomość
dobre
Ale pewnie to ma po mamie: ja kiedyś, jak miałam ok 10 lat, wykrzyczałam mamie ze łzami w oczach, że "w tym domu nigdy nic słodkiego nie ma". Więc musiałam być na jakimś strasznym głodzie.

Mama się wkurzyła ostro, poszła i kupiła mi kilogram takich dobrych czekoladowych cukierków. Podobno nikogo nie poczęstowałam i zjadłam je w 20 min.
(ja tego nie pamiętam )

A jeszcze jeśli chodzi o zazdrość-mam 3,5 roku młodszego brata i jak miał koło 2 czyli ja ok. 5,5 to podobno coś się na niego wkurzyłam i wykrzyczałam mamie" czy musiałaś go tak prędko urodzić? nie mogłaś później?"
__________________
Krzyś 19.02.2016 r.

Małgosia 06.10.2013 r.
badzia987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 12:55   #2243
figa84
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 10 668
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez badzia987 Pokaż wiadomość
Ale pewnie to ma po mamie: ja kiedyś, jak miałam ok 10 lat, wykrzyczałam mamie ze łzami w oczach, że "w tym domu nigdy nic słodkiego nie ma". Więc musiałam być na jakimś strasznym głodzie.

Mama się wkurzyła ostro, poszła i kupiła mi kilogram takich dobrych czekoladowych cukierków. Podobno nikogo nie poczęstowałam i zjadłam je w 20 min.
(ja tego nie pamiętam )

A jeszcze jeśli chodzi o zazdrość-mam 3,5 roku młodszego brata i jak miał koło 2 czyli ja ok. 5,5 to podobno coś się na niego wkurzyłam i wykrzyczałam mamie" czy musiałaś go tak prędko urodzić? nie mogłaś później?"


Ja mam siostrę młodszą 2,5 roku. Mama mówi, że myślała, że oszaleje Standardem podobno było, że ona karmi czy coś, a ja wtedy akurat musze na nocnik. I tak za każdym razem jak brała siostrę na ręcę
figa84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 13:02   #2244
Lucy31
Zakorzenienie
 
Avatar Lucy31
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 6 617
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez badzia987 Pokaż wiadomość
Ale pewnie to ma po mamie: ja kiedyś, jak miałam ok 10 lat, wykrzyczałam mamie ze łzami w oczach, że "w tym domu nigdy nic słodkiego nie ma". Więc musiałam być na jakimś strasznym głodzie.

Mama się wkurzyła ostro, poszła i kupiła mi kilogram takich dobrych czekoladowych cukierków. Podobno nikogo nie poczęstowałam i zjadłam je w 20 min.
(ja tego nie pamiętam )

A jeszcze jeśli chodzi o zazdrość-mam 3,5 roku młodszego brata i jak miał koło 2 czyli ja ok. 5,5 to podobno coś się na niego wkurzyłam i wykrzyczałam mamie" czy musiałaś go tak prędko urodzić? nie mogłaś później?"


Mam wyniki. Wychodzę na prosto pod koniec Soki z buraków i 3x dziennie tardyferon się opłaciły. Hemoglobina w końcu w górę, z 8.8 na 10. Szał ciał
HBSa tez nie mam
__________________
26.01.2016 Witaj synku
04.09.2019 Drugie szczęście
Lucy31 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 13:07   #2245
marciar7
Zakorzenienie
 
Avatar marciar7
 
Zarejestrowany: 2010-05
Lokalizacja: podlasie
Wiadomości: 6 412
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez nursii Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny Witam się ze wszystkimi po dłuuugiej nieobecności... nie forumowałam bo najpierw przygotowania do świąt, później święta, po nich jeszcze teściowa u nas trochę siedziała a przed samym Sylwestrem ja się rozchorowałam... infekcja górnych dróg oddechowych, niestety skończyło się antybiotykiem Nie uśmiechało mi się brać antybiotyk ale stwierdziłam, że lepiej się wyleczyć porządnie niż iść zasmarkaną do porodu i nie daj Boże zarazić później Małą... także ja się kuruję
Tak poza tym u nas wszystko ok, zabieram się za pakowanie torby do szpitala Zamówiliśmy też w końcu wózek i mam nadzieję, że w tym tygodniu mi go przyślą...
Myslalam o tobie gdzie sie podziewasz :-D :-D a jak sie czujesz?

bylysmy z mama u ordybatora. mnie sie zapytal jak ja bym wolala rodzic i jak mu powiedzialam ze po tym wszystkim sie boje naturalnie to sie zasmial bo chyba myslal ze te cc to moje widzimisie. ale zaczelan gadac ze laryngolog nie wyklucza ze to nie wroci i ze sie boje przez to i ze tez to jest szpital wyzszej referencyjnosci a ja dostalam duzo lekow i mam brh- i to i tamto i powiedziaL by sie polozyc 29.01 a cięcie 1.02. ;-) Ciekawe czemu az tyle dni wcześniej moze chce przetrzymać mnie i posprawdzac
__________________
Zosia 1.02.2016
marciar7 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 13:07   #2246
nursii
Zadomowienie
 
Avatar nursii
 
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 1 144
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez badzia987 Pokaż wiadomość
Ja słoiczków nie dawałam- może elana kupowałaś/miałaś szczęście żeby mieć te z dobrym składem i to jest ok.

Wycieczki do maca?- przecież to było modne 20 lat temu a nie teraz. Nawet TŻ specjalnie miał wycieczkę do Stolicy i poza kinem był McDonald

Ja tam się przyznaję, że moja nie je tylko zdrowych rzeczy. Dam jej co kilka dni taką kosteczkę czekolady. W sklepie sama sobie wie gdzie jest stand z lizakami i sobie weźmie i wrzuci na ladę. No ale to chyba tylko te dwie rzeczy. Miała długo fazę na bakusie/danonki ale jej przeszło i teraz woli naturalne i nie robiłam z tego avanti.

Dwa razy teściowej zwróciłam uwagę, że daje małej jajka Kinder przed obiadem. Albo pozwala jej brać cukierki czekoladowe bez opamiętania (raz po takiej akcji miała dzień zatwardzenia a potem 2 dni biegunki) to się trochę oburzyła. No ale sorry- takie dziecko nie rozumie że cukiernki są do poczęstowania się tylko moja to rozumie jako coś pysznego i żeby się nafutrować.

A po tych jajkach to tak małą przyzwyczaiła, że dziecko nie powie "cześć babciu" jak ją widzi tylko "gdzie kinderki".

Moja teściowa swojego wnuka- Tża siostry syna- też tak nauczyła, co się z nim widzi wciska mu słodycze od razu i on w sumie nie jest zainteresowany tym, że go babcia odwiedziła, tylko że mu przyniosła jajko niespodziankę czy inne takie gówienko. Pozwalanie na słodycze przed obiadem to też u nich norma a potem się dziwują wielce, że dzieciak nie chce jeść obiadu Także ze mną teściowa będzie miała na pieńku pewnie, bo ja na takie rzeczy nie będe pozwalała...
__________________
Alicja----> 2.02.2016 Nasze szczęście
nursii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 13:12   #2247
Lucy31
Zakorzenienie
 
Avatar Lucy31
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 6 617
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez nursii Pokaż wiadomość
[/B]Moja teściowa swojego wnuka- Tża siostry syna- też tak nauczyła, co się z nim widzi wciska mu słodycze od razu i on w sumie nie jest zainteresowany tym, że go babcia odwiedziła, tylko że mu przyniosła jajko niespodziankę czy inne takie gówienko. Pozwalanie na słodycze przed obiadem to też u nich norma a potem się dziwują wielce, że dzieciak nie chce jeść obiadu Także ze mną teściowa będzie miała na pieńku pewnie, bo ja na takie rzeczy nie będe pozwalała...
Smutne to jest
U mnie teściowa nie "dostanie" dziecka do własnej opieki, bo nie mamy takich relacji ale..myślałam, że chociaz moja mama zachowa zdrowy rozsądek i liczyłam na nią. Nigdy nie zdradzała takich zapędów. Az tu nagle wczoraj po obiedzie, który przyszła i nam ugotowała wypaliła do mnie: a teraz zjedz na deser ciasteczko, upiekłam specjalnie dla wnuka!
Ja mówię: mamo, przecież wiesz że nie mogę Zmierzę cukier za godzinę, jak będzie niski to spróbuję.
Chciałam dziubnąć żeby jej przykro nie było.
A ta dalej swoje: oj daj wnusiowi, nie żałuj mu!

Aż zdębiałam, bo nigdy tak się nie zachowywała. chyba jej odbijac zaczyna.
I dobrze że nie zjadłam, bo uruchamiam glukometr a tam komos po tym jej obiadku, bym se jeszcze dowaliła..
__________________
26.01.2016 Witaj synku
04.09.2019 Drugie szczęście
Lucy31 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 13:19   #2248
badzia987
Wtajemniczenie
 
Avatar badzia987
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: 11 m2
Wiadomości: 2 870
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez Lucy31 Pokaż wiadomość


Mam wyniki. Wychodzę na prosto pod koniec Soki z buraków i 3x dziennie tardyferon się opłaciły. Hemoglobina w końcu w górę, z 8.8 na 10. Szał ciał
HBSa tez nie mam
Gratulacje !!!

Cytat:
Napisane przez marciar7 Pokaż wiadomość
Myslalam o tobie gdzie sie podziewasz :-D :-D a jak sie czujesz?

bylysmy z mama u ordybatora. mnie sie zapytal jak ja bym wolala rodzic i jak mu powiedzialam ze po tym wszystkim sie boje naturalnie to sie zasmial bo chyba myslal ze te cc to moje widzimisie. ale zaczelan gadac ze laryngolog nie wyklucza ze to nie wroci i ze sie boje przez to i ze tez to jest szpital wyzszej referencyjnosci a ja dostalam duzo lekow i mam brh- i to i tamto i powiedziaL by sie polozyc 29.01 a cięcie 1.02. ;-) Ciekawe czemu az tyle dni wcześniej moze chce przetrzymać mnie i posprawdzac
Może faktycznie jeszcze chcą coś tam posprawdzać.
Szykuje się ekscytująca końcówka stycznia i początek lutego. Wszystkie się rozpakują do połowy lutego i będziemy na Agę czekać

Cytat:
Napisane przez nursii Pokaż wiadomość
[/B]Moja teściowa swojego wnuka- Tża siostry syna- też tak nauczyła, co się z nim widzi wciska mu słodycze od razu i on w sumie nie jest zainteresowany tym, że go babcia odwiedziła, tylko że mu przyniosła jajko niespodziankę czy inne takie gówienko. Pozwalanie na słodycze przed obiadem to też u nich norma a potem się dziwują wielce, że dzieciak nie chce jeść obiadu Także ze mną teściowa będzie miała na pieńku pewnie, bo ja na takie rzeczy nie będe pozwalała...
Ja tam i tak jestem czarna owca w TŻ-ta rodzinie i nie chcę jeszcze bardziej sobie nagrabić.

Widzę, że podobna sytuacja.Ja wychodzę z założenia, że jednak dziadki są od rozpieszczania wnuczków ale, żeby to w jakiś granicach rozsądku, a nie potem się dziwią, że dla dziecka babcia=coś słodkiego i jeszcze będą próbowali zwalić winę za tą sytuację na rodziców dziecka.
__________________
Krzyś 19.02.2016 r.

Małgosia 06.10.2013 r.
badzia987 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 13:20   #2249
nursii
Zadomowienie
 
Avatar nursii
 
Zarejestrowany: 2012-02
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 1 144
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez marciar7 Pokaż wiadomość
Myslalam o tobie gdzie sie podziewasz :-D :-D a jak sie czujesz?

bylysmy z mama u ordybatora. mnie sie zapytal jak ja bym wolala rodzic i jak mu powiedzialam ze po tym wszystkim sie boje naturalnie to sie zasmial bo chyba myslal ze te cc to moje widzimisie. ale zaczelan gadac ze laryngolog nie wyklucza ze to nie wroci i ze sie boje przez to i ze tez to jest szpital wyzszej referencyjnosci a ja dostalam duzo lekow i mam brh- i to i tamto i powiedziaL by sie polozyc 29.01 a cięcie 1.02. ;-) Ciekawe czemu az tyle dni wcześniej moze chce przetrzymać mnie i posprawdzac
Czuję się ogólnie ok, szału nie ma, jestem osłabiona trochę no i cały czas mam tak nos zawalony, że się męczę oddychaniem... a jest już lepiej niż na początku tej choroby, bo wtedy to dosłownie zwlec się z łóżka nie mogłam i nie mogłam jeść( bo jak miałam jedzenie w ustach to nie miałam już żadnego otworu wolnego do oddychania:P). Myślę, że do porodu będzie już ok
Marcia dobrze, że z tym ordynatorem pogadałaś, będziesz przynajmniej wiedziała co Cię czeka mniej więcej...

Mnie moja matka denerwuje, jak do niej nie zadzwonię jednego dnia to już wydzwania i się bulwersuje, że mam dzwonić codziennie bo jak nie to ona zaraz się denerwuje, że coś się dzieje... i zaczęła mi opowiadać jakieś pierdy co dziś się nasłuchała w DD Tvn właśnie coś na temat higieny, właśnie coś w klimatach że trzeba do szpitala żel bezzapachowy i w ogóle wszystko bezzapachowe i coś tam jeszcze, ja jej na to, że mnie nie interesują jakieś mądrości z DD tvn a ona już bulwers bo dla niej to jest po prostu źródło rzetelnej wiedzy:p Nawijała chyba godzinę, myślałam że nie wytrzymam. A najbardziej mnie rozwaliła tekstem, że jak zacznę rodzić a Tż nie da rady dojechać do mnie żeby być przy porodzie to ona przyjedzie. Tż z pracy do naszego mieszkania będzie jechał w razie czego pół godziny. Mama ma do mnie 120 km i to autobus 3 razy w ciągu dnia tylko Także matka mi głupczeje, naprawdę... :p
__________________
Alicja----> 2.02.2016 Nasze szczęście
nursii jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 13:21   #2250
Elena_22
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 2 741
Dot.: Mamusie lutowe 2016 ♥ to już V część naszego wątku!

Cytat:
Napisane przez figa84 Pokaż wiadomość
moja chodziła do żłobka, gdzie śniadania organizowało się samemu, a zapewnione były obiadki. Mleczne kanapki, Lubisie były na porządku dziennym nawet właścicielka żłobka mówiła, że ją to zaskoczyło A przedszkole... u nas nie można było znosić jedzenia, ale jadłospis przedszkolny zostawiał wiele do życzenia... To była jedyna rzecz jakiej mogłam się w przedszkolu przyczepić. Zaczeło się calkiem fajnie, ale z roku na rok było gorzej... problem w tym, że rodzice sami to nakręcali "bo dzieci nie chcą jeść to na pewno niedobre", wiec skończyło się na kanapkach z nutella, platkach nestle itd itp Jedyny plus, że przedszkole brało udział w jakiejś akcji odnośnie wody i dzieci miały nieograniczony dostęp do wody i faktycznie piły tą wodę.

---------- Dopisano o 12:44 ---------- Poprzedni post napisano o 12:43 ----------



wolałam nie wchodzić w dyskusję
U nas wszystko zapewniało przedszkole, i jak np. dziecko było zapisane na 8 godz. to obowiązkowo musiało mieć sniadania+ obiady, a podwieczorek to już wybór rodzica .
U nas jadłospis wyglądał imponujaco, ale rozmijał się z prawdą -ale co sie dziwić, jak firma kateringowa, która dostarczała obiady to rodzina wójta a szkoła podlega pod niego i dyr. bała się interweniowac . kilka razy pisaliśmy petycje o zmianę kateringu, to wywalczyliśmy tylko to, ze zaczęli sie bardziej przykładać .
Akurat ten katering znam, tzn. jedzenie, bo przez jakiś czas nasza firma brała od nich obiady ale szybko kierownik zrezygnowal, jak raz i drugi odmówiliśmy jedzenia od nich i wzięli inną.

u nas akcja woda była od początku- w sali stał dystrybutor z wodą i tylko to mogły dzieci pić, ale co z tego, jak rodzice przemycali dzieciakom napoje i soczki, bo wodę to koń pije, nie człowiek .
A te owoce, warzywa i mleko tez były od początku, tzn. od 3latków.
Elena_22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-01-15 20:42:29


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:24.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.