Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :) - Strona 64 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-01-04, 17:20   #1891
zakrecona_mufinka
Raczkowanie
 
Avatar zakrecona_mufinka
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 128
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

[QUOTE=Nicole`_;54001156]6760 i ma 21 tygodni. A Twoja pociecha ile waży i ile ma tygodni? Nie było Cię z nami wcześniej także niestety nie kojarzę

---------- Dopisano o 15:56 ---------- Poprzedni post napisano o 15:52 ----------



Ma 20 tygodni i 7860g Do 7 kg rósł jak szalony, teraz zwolnił
__________________
Gotujemy
zakrecona_mufinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 17:22   #1892
majka242007
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 17 818
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez Kasiaaaa23 Pokaż wiadomość
Chyba tak zacznę robić w sumie 7 stycznia Igor skończy 5 m-cy, cały miesiąc testowaliśmy, tzn podawałam proste jedno lub dwuskładnikowe słoiczki, bez żadnych mięs itp... z tym jeszcze się wstrzymam..
Ulubiony deserek Igorka to banany z jabłuszkiem od tygodnia dostaje jednorazowo cały słoiczek
To tak jak my. I co teraz bedziesz dawała? Zaglebialas się już? Ja jeszcze mam z 30 słoiczków jedno i dwuskladnikowych wiec będzie je jadl az się skończą. Zastanawiam sie czy moge dac mu,, obiad,, a godzinkę później deserek? I potem dopiero mleko?
majka242007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 17:33   #1893
Kasiaaaa23
Rozeznanie
 
Avatar Kasiaaaa23
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 561
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez majka242007 Pokaż wiadomość
Jeny podziwiam
Ja nie robie z Adamem nic na rękach. Robie wszystko gdy śpi. Po za tym jest zbyt ciężki chyba by mi ręce uschły. Na rekach niewiele go trzymam wogóle. Trochę potanczymy, pochodzimy po mieszkaniu i do odbicia. Reszte dnia raczej śpi albo siedzi w lezaczku.
Majka, u nas też tak było do tej pory, Igor wręcz nie lubił byc noszony, od swiat sie wszystko zmienilo, jak go klade to az go wygina.. przeraza mnie wizja ze tak moze byc teraz cały czas
Prawda też jest taka, że w święta zjechała się rodzina tż i nosili go caly czas na zmianę, jak zwróciłam uwagę to patrzyli na mnie jak na wariatkę, że dziecka nie pozwalam nosić.. ale z drugiej strony , przyzwyczaiłby się do noszenia przez dwa dni?

---------- Dopisano o 17:33 ---------- Poprzedni post napisano o 17:28 ----------

Cytat:
Napisane przez majka242007 Pokaż wiadomość
To tak jak my. I co teraz bedziesz dawała? Zaglebialas się już? Ja jeszcze mam z 30 słoiczków jedno i dwuskladnikowych wiec będzie je jadl az się skończą. Zastanawiam sie czy moge dac mu,, obiad,, a godzinkę później deserek? I potem dopiero mleko?
Też mam zapas tych "prostych słoiczków", od dwóch dni podaję jabłuszko z morelą i też jest ok, mam słoiczek pod nazwą delikatne jarzynki, ale tam już dłuższy skład i sie zastanawiam, ale pewnie podam niedługo My warzywka jemy na południe, a po południu deserek
Kasiaaaa23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 17:36   #1894
kasperka
Zakorzenienie
 
Avatar kasperka
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: De
Wiadomości: 5 710
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez Nicole`_ Pokaż wiadomość
Mój też się krzywił, tym bardziej, że ta mata jest naprawdę droga... ale teraz sam przyznał, że to dobrze wydane pieniądze. Mała serio w kilka dni ogromny postęp zrobiła

Ja w grudniu wydałam masę kasy na córę... obiecałam sobie, że następną zabawkę dostanie dopiero na wielkanoc. (Jeszcze w drodze do mnie jest zamówienie z grudnia - zestaw zabawek skip hop, pojemnik na zabawki i prześcieradełko do łóżeczka)

Także mam ambitne postanowienie, że teraz tylko pieluchy i kosmetyki i takie rzeczy.

Pochwal sie jaki pojemnik na zabawki
kasperka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 17:45   #1895
majka242007
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 17 818
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez Kasiaaaa23 Pokaż wiadomość
Majka, u nas też tak było do tej pory, Igor wręcz nie lubił byc noszony, od swiat sie wszystko zmienilo, jak go klade to az go wygina.. przeraza mnie wizja ze tak moze byc teraz cały czas
Prawda też jest taka, że w święta zjechała się rodzina tż i nosili go caly czas na zmianę, jak zwróciłam uwagę to patrzyli na mnie jak na wariatkę, że dziecka nie pozwalam nosić.. ale z drugiej strony , przyzwyczaiłby się do noszenia przez dwa dni?

---------- Dopisano o 17:33 ---------- Poprzedni post napisano o 17:28 ----------



Też mam zapas tych "prostych słoiczków", od dwóch dni podaję jabłuszko z morelą i też jest ok, mam słoiczek pod nazwą delikatne jarzynki, ale tam już dłuższy skład i sie zastanawiam, ale pewnie podam niedługo My warzywka jemy na południe, a po południu deserek
E no nie sądzę. Adam też byl noszony w święta. lubi byc noszony, oczywiście. Ale nie domaga się. Raczej jak widzę że mu nie pasuje na kocyku to go na matę kładę albo do lezaczka. Daje zabawki i jest ok. Tz go np nosi wiecej bo ma wiecej siły ale nawet wtedy gdy go odlozy mały nie marudzi. No może czasami ale to raczej oznaka że pora spać. Nie wiem ile Ci teraz Igorek waży ale będzie co raz cięższy. Może jakoś go zabawiaj? Probowalas? Ponosić potulic wiadomo że można, nawet trzeba ale wiesz.. Kiedy Ty masz coś do zrobienia to wygodniej bez malucha na klacie.

Ja juz dawalam tą,, zupkę,, ale tam jest marchew, ziemniak chyba, kleik kukurydziany, olej rzepakowy i pietruszka. Najpierw jadł marchew, ziemniak, kleik mu daję do prawie kazdego karmienia jedna mała miarke zeby nie ulewal wiec w sumie wszystko z tego skladu jadl procz pietruszki i tego oleju. Dalam i jest ok. Tak więc ty już też chyba jestes po pojedynczych smakach to moze spróbuj. Adam lubi tą,, zupke,, bardzo.
majka242007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 17:58   #1896
Nicole`_
Zakorzenienie
 
Avatar Nicole`_
 
Zarejestrowany: 2006-12
Lokalizacja: ♥
Wiadomości: 7 055
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Kurcze, muszę zerknąć co tam w Lidlu, bo podaję córze właśnie HIPPa i Gerbera

Cytat:
Napisane przez kasperka Pokaż wiadomość
Pochwal sie jaki pojemnik na zabawki
Zamówiłam colorstories, bo jest duży... a cała reszta to jakieś maluchy, a u nas coraz więcej zabawek. Taki wzięłam:
http://colorstories.pl/produkt/duzy-...zary-w-grochy/
__________________
2+2
Nicole`_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 18:09   #1897
Kitsi
Zadomowienie
 
Avatar Kitsi
 
Zarejestrowany: 2015-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 129
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez moniska139 Pokaż wiadomość
Jak cenowo wypadaja te tubki? Opłaca się? No nie mam porównania jeszcze
Tubka kosztuje 3zl normalnie sa po 4zl, ale te do teraz sa w Lidlu to ja nigdzie ńie widziałam, kupiłam jabłko z kleikiem ryżowym, gruszkę z kleikiem i brzoskwinie z kleikiem. Tylko te sa od 4ms reszta była od 8 a nie chce z takim wyprzedzeniem kupować,tamte maja ciekawsze smaki
Ja jestem wierna hipp, mała fajne i smaczne te słoiczki

Nicole fajny ten kosz na zabawki! Ja widziałam podobne w tkmax, popatrzę dokładniej bo tez juz sie utykamy po Świętach z tymi zabawkami

Musze wam powiedzieć ze dzis Jasiek pił z niekapka pierwszy raz i pięknie załapał o co chodzi! Oczywiscie go pogryzł i juz na ustniku sa powbijane zabki...
A, jedliśmy dzis marcheweczke i az wciągał z łyżeczki! Tak siorbał! Bardzo mu smakowało, dałam 1/3 słoiczka, jutro jeszcze zjemy i chyba terzeba wywalić ten słoik? Ile to moze stać ? Jeden czy dwa dni?
__________________
synuś mamusi <3
Kitsi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 18:14   #1898
mms_22
Zakorzenienie
 
Avatar mms_22
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 3 920
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Wróciliśmy od lekarza.... oczywiście Iguś zdrów jak ryba, a ja niepotrzebnie panikuję...
zatkany nosek to wina suchego powietrza (już 4 lekarz tak mi powiedział), ten brak oddechu nie wiadomo skąd, bo osłuchowo czysto, a marudny jest i taki nieswój, bo pediatra stwierdziła, ze dolne jedynki są tuż tuż...

odetchnęłam z ulgą, że nic mu nie jest i pasowałoby spuścić na luz, ale jak... moja mama mi mówi, że powinnam się ciszyć, że nigdy nie był nawet przeziębiony a nie szukać, ale jakoś przewrażliwiona jestem na tym punkcie głupia ja
__________________

Igorek

mms_22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 18:19   #1899
Kitsi
Zadomowienie
 
Avatar Kitsi
 
Zarejestrowany: 2015-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 129
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez mms_22 Pokaż wiadomość
Wróciliśmy od lekarza.... oczywiście Iguś zdrów jak ryba, a ja niepotrzebnie panikuję...
zatkany nosek to wina suchego powietrza (już 4 lekarz tak mi powiedział), ten brak oddechu nie wiadomo skąd, bo osłuchowo czysto, a marudny jest i taki nieswój, bo pediatra stwierdziła, ze dolne jedynki są tuż tuż...

odetchnęłam z ulgą, że nic mu nie jest i pasowałoby spuścić na luz, ale jak... moja mama mi mówi, że powinnam się ciszyć, że nigdy nie był nawet przeziębiony a nie szukać, ale jakoś przewrażliwiona jestem na tym punkcie głupia ja
No widzisz, rzeczywiście wyluzuj i ciesz sie jakie masz zdrowe fajne dziecko
Tylko możesz mu zaszkodzić jak go ciagasz po tych lekarzach bo tam naprawde moze cos złapać
__________________
synuś mamusi <3
Kitsi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 18:34   #1900
Kasiaaaa23
Rozeznanie
 
Avatar Kasiaaaa23
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 561
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez majka242007 Pokaż wiadomość
E no nie sądzę. Adam też byl noszony w święta. lubi byc noszony, oczywiście. Ale nie domaga się. Raczej jak widzę że mu nie pasuje na kocyku to go na matę kładę albo do lezaczka. Daje zabawki i jest ok. Tz go np nosi wiecej bo ma wiecej siły ale nawet wtedy gdy go odlozy mały nie marudzi. No może czasami ale to raczej oznaka że pora spać. Nie wiem ile Ci teraz Igorek waży ale będzie co raz cięższy. Może jakoś go zabawiaj? Probowalas? Ponosić potulic wiadomo że można, nawet trzeba ale wiesz.. Kiedy Ty masz coś do zrobienia to wygodniej bez malucha na klacie.

Ja juz dawalam tą,, zupkę,, ale tam jest marchew, ziemniak chyba, kleik kukurydziany, olej rzepakowy i pietruszka. Najpierw jadł marchew, ziemniak, kleik mu daję do prawie kazdego karmienia jedna mała miarke zeby nie ulewal wiec w sumie wszystko z tego skladu jadl procz pietruszki i tego oleju. Dalam i jest ok. Tak więc ty już też chyba jestes po pojedynczych smakach to moze spróbuj. Adam lubi tą,, zupke,, bardzo.
Na pewno już waży ponad 7 kg , odczuwam kręgosłup , próbuję go zabawiać wszystkim prawie ale nic z tego, może mu minie to, jak się obudzi to wtedy poleży sam max 10 minut ale to nie zawsze. Dziś tak jakby troszkę lepiej ale i tak większość dnia na rękach. Najbardziej denerwuje mnie to , że tż cały czas wymiguje się od noszenia, a mi powoli brakuje sił

Jutro mam w planach podać tą zupkę, zobaczymy , chociaż co bym nie dała Igorowi to wcina Dynia jedynie średnio mu smakowała ale też zjadł, teraz kupuję jabłka z dynią, wtedy chętniej wcina
Kasiaaaa23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 18:35   #1901
mms_22
Zakorzenienie
 
Avatar mms_22
 
Zarejestrowany: 2012-06
Wiadomości: 3 920
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez Kitsi Pokaż wiadomość
No widzisz, rzeczywiście wyluzuj i ciesz sie jakie masz zdrowe fajne dziecko
Tylko możesz mu zaszkodzić jak go ciagasz po tych lekarzach bo tam naprawde moze cos złapać
no właśnie wiem

no ale co... przejechaliśmy się, wróciliśmy do domu i odzyskałam swoje dziecko jest taki radosny jak zawsze
__________________

Igorek

mms_22 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 18:37   #1902
Kasiaaaa23
Rozeznanie
 
Avatar Kasiaaaa23
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 561
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez mms_22 Pokaż wiadomość
Wróciliśmy od lekarza.... oczywiście Iguś zdrów jak ryba, a ja niepotrzebnie panikuję...
zatkany nosek to wina suchego powietrza (już 4 lekarz tak mi powiedział), ten brak oddechu nie wiadomo skąd, bo osłuchowo czysto, a marudny jest i taki nieswój, bo pediatra stwierdziła, ze dolne jedynki są tuż tuż...

odetchnęłam z ulgą, że nic mu nie jest i pasowałoby spuścić na luz, ale jak... moja mama mi mówi, że powinnam się ciszyć, że nigdy nie był nawet przeziębiony a nie szukać, ale jakoś przewrażliwiona jestem na tym punkcie głupia ja
Super , że wszystko w porządku Nie dziwię się ,że panikujesz bo Waszych przejściach, pewnie zachowywałabym się podobnie, ja bardziej na luzie podchodzę do tych wszelkich "chrupień" w nosku ale pewnie dlatego, że nigdy nie byłam w Twojej sytuacji
Kasiaaaa23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 18:39   #1903
Jess922
Zakorzenienie
 
Avatar Jess922
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 4 093
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez mms_22 Pokaż wiadomość
Wróciliśmy od lekarza.... oczywiście Iguś zdrów jak ryba, a ja niepotrzebnie panikuję...
zatkany nosek to wina suchego powietrza (już 4 lekarz tak mi powiedział), ten brak oddechu nie wiadomo skąd, bo osłuchowo czysto, a marudny jest i taki nieswój, bo pediatra stwierdziła, ze dolne jedynki są tuż tuż...

odetchnęłam z ulgą, że nic mu nie jest i pasowałoby spuścić na luz, ale jak... moja mama mi mówi, że powinnam się ciszyć, że nigdy nie był nawet przeziębiony a nie szukać, ale jakoś przewrażliwiona jestem na tym punkcie głupia ja
Super, ze wszystko dobrze. A ty juz tak nie panikuj, bo chyba przesadzasz w druga strone juz Alanowi tez od czasu do czasu charczy w nosku, do tego krztusi sie mlekiem kilka razy dziennie.

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
__________________
Synek

Edytowane przez Jess922
Czas edycji: 2016-01-04 o 18:40
Jess922 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 18:46   #1904
ja1003
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 170
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez Kasiaaaa23 Pokaż wiadomość
Mycie podłóg i gotowanie opanowałam z Igorem na rękach. Co do odkurzania to jest jedyny czas kiedy moje dziecko siedzi grzecznie w leżaczku, po prostu uwielbia patrzeć jak ja odkurzam
A jak zmywasz naczynia z małym? Nie wyobrażam sobie tego
Ja myje podłogi na czworaka więc sobie nie wyobrażam jakbym miała z Małym je myć Co do odkurzania to Michał uwielbia ze mną trzymać tą rączkę od odkurzacza. Nasz pies sie go boi więc Mały ma ubaw jak go "gonimy" z tym odkurzaczem, a ten ucieka. A mycie naczyń wygląda prawie jak prysznic Leje sobie do umywalki wody, w jednej ręce Michał ze ścierką albo łyżeczką (bo musi coś trzymać), a drugą szoruje naczynia Jedynie szklanek nie umie do końca "wypucować", ale ogólnie daje radę Czasem mam wrażenie, że mi ręka usycha pod ciężarem, ale....
Pranie robimy i wieszamy też razem. I ścieramy kurze, albo zamiatamy

Jeśli chodzi o deserki/obiadki to u nas jest to samo. Pije mleko co 2h i nawet jak dostanie słoiczek to i tak o danej godzinie musi cyca dostać. Też myślałam, że to potraktuje jako dodatkowy posiłek i jedno karmienie opuści, ale nieee... (pisałam już kiedyś o tym). I u nas pół słoiczka to było tylko raz. Jak chce dać mniej to jest ryk. Nie raz jest tak, że zje cały, a jeszcze by chciał.

Majka - ja też wcześniej większość rzeczy robiłam jak spał, ale od poprzedniego skoku no nie ma szans, jak On śpi po 30min, a potem pół dnia buszuje.

mms - super, że z Igorkiem wszystko w porządku. Wiesz, ja mam znajomych, którzy, moim zdaniem, robia z dziecka choleryka. Oni pojechali z Bartkiem na pogotowie jak mu się zaczerwieniło miejsce po szczepionce i dostał temperatury, co więcej, zarzucili lekarce, która go dopuściła do szczepienia niekompetencje i sugerowali, że.... dostał zakażenia bo igła nie była w sterylnych warunkach przechowywana
Mały ma 2 lata, a oni już mu tyle chorób wmówili, że szok. Do lekarza z nim latają min. raz w tygodniu. Jak zjadł ogórki i dostał wysypki bo się okazało, ze jest na nie uczulony to po pogotowie dzwonili bo im dziecko umiera. I jeszcze milion innych akcji było.
Ja też jestem strasznie przewrażliwiona i też na początku chciałam ze wszystkim latać do lekarza, ale troche spasowałam i najpierw obserwuje, a potem ewentualnie idę do lekarza. Skoro aż tylu lekarzy Ci powiedziało, że z Igorkiem jest wszystko w porządku to pewnie tak jest
A co do łapania powietrza. Michał też tak mi raz zrobił i jak Go złapałam to się okazało, że jak leżał to się "zakrztusił" śliną i potem łapał powietrze jakby się dusił. Zrobiłam to co Ty i było wszystko ok


Z tym wstawianiem filmików za dużo zachodu, a ja się nie znam na informatyce więc Wam napiszę.

Wyciągnęliśmy z Miśkiem pranie, i poszliśmy powieszać, położyłam Go na łóżku. Wskoczył obok niego pies i tak sobie leżeli. W pewnym momencie patrze, a Michał chciał się obrócić na boczek tylko nie umiał więc złapał psa za sierść i ciągnie go, żeby sie obrócić. Pies nic. No to Michał złapał go dwoma rączkami i dalej ciągnie. Pies wstaje, patrze co robi, a ten przesuwa się bliżej mojego dziecka i znowu się kładzie. To się Michałowi strasznie spodobało i złapał go za gardło i ciągnie, potem za uszy, ogon i znowu za sierść. Pies leży i sie nie rusza. Mówie mu "Fado, ale Ty grzeczny", pies wstaje, podchodzi do mojego dziecka, polizał Go po policzku, obszedł Go z drugiej strony i nosem popycha za plecki żeby się przewrócił. Jak Michał wylądował na brzuszku był prze szczęśliwy, pies też - bo miał spokój.
Tak, wiem. Bakterie, zarazki, itd. Pilnowałam, żeby rączek nie dał do buzi, potem Go umyłam. Wiem, że większość z Was swoje sobie pomyśli, ale mówiłam o naszym psie i o tym jak "kocha" nasze dziecko pediatrze. Powiedziała, że o ile myjemy mu rączki czy buzie jak Go poliże to wszystko w porządku bo dziecko się uodparnia, a pies uczy, że nie może zrobić niczego złego tylko mamy pilnować bo mimo wszystko to zwierze.

---------- Dopisano o 18:46 ---------- Poprzedni post napisano o 18:41 ----------

Cytat:
Napisane przez Kasiaaaa23 Pokaż wiadomość
Na pewno już waży ponad 7 kg , odczuwam kręgosłup , próbuję go zabawiać wszystkim prawie ale nic z tego, może mu minie to, jak się obudzi to wtedy poleży sam max 10 minut ale to nie zawsze. Dziś tak jakby troszkę lepiej ale i tak większość dnia na rękach. Najbardziej denerwuje mnie to , że tż cały czas wymiguje się od noszenia, a mi powoli brakuje sił

Jutro mam w planach podać tą zupkę, zobaczymy , chociaż co bym nie dała Igorowi to wcina Dynia jedynie średnio mu smakowała ale też zjadł, teraz kupuję jabłka z dynią, wtedy chętniej wcina
U nas jest to samo. Mnie jednak denerwuje, że mój mąż jedynie co zrobi to Go umyje. Jak daje jeść to większość słoiczka jest na nim, a nie w nim, o przewijaniu nie ma mowy (chyba, że ma tylko siuśki to spokojnie), jak Michał ma iść spać to mój chłop musi się z nim "pożegnać". Efekt tego taki, że Go rozbudzi i dziecko spać nie chce, a potem ja sie z nim bujam do 22 +, bo mąż rano wstaje do pracy, a jak zwróce uwagę to sie obraża bo on nie ma się kiedy pobawić ze swoim dzieckiem. O! wrzuce Wam do K jak wczoraj się z nim "bawił" jak się obudziłam.

U nas dynia wylądowała w koszu. Pluł nią, dławił się, aż w końcu to co zjadł zwymiotował.

u mnie śnieg pada
ja1003 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 18:47   #1905
Jess922
Zakorzenienie
 
Avatar Jess922
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 4 093
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez ja1003 Pokaż wiadomość
Ja myje podłogi na czworaka więc sobie nie wyobrażam jakbym miała z Małym je myć : Co do odkurzania to Michał uwielbia ze mną trzymać tą rączkę od odkurzacza. Nasz pies sie go boi więc Mały ma ubaw jak go "gonimy" z tym odkurzaczem, a ten ucieka. A mycie naczyń wygląda prawie jak prysznic : Leje sobie do umywalki wody, w jednej ręce Michał ze ścierką albo łyżeczką (bo musi coś trzymać), a drugą szoruje naczynia Jedynie szklanek nie umie do końca "wypucować", ale ogólnie daje radę Czasem mam wrażenie, że mi ręka usycha pod ciężarem, ale....
Pranie robimy i wieszamy też razem. I ścieramy kurze, albo zamiatamy

Jeśli chodzi o deserki/obiadki to u nas jest to samo. Pije mleko co 2h i nawet jak dostanie słoiczek to i tak o danej godzinie musi cyca dostać. Też myślałam, że to potraktuje jako dodatkowy posiłek i jedno karmienie opuści, ale nieee... (pisałam już kiedyś o tym). I u nas pół słoiczka to było tylko raz. Jak chce dać mniej to jest ryk. Nie raz jest tak, że zje cały, a jeszcze by chciał.

Majka - ja też wcześniej większość rzeczy robiłam jak spał, ale od poprzedniego skoku no nie ma szans, jak On śpi po 30min, a potem pół dnia buszuje.

mms - super, że z Igorkiem wszystko w porządku. Wiesz, ja mam znajomych, którzy, moim zdaniem, robia z dziecka choleryka. Oni pojechali z Bartkiem na pogotowie jak mu się zaczerwieniło miejsce po szczepionce i dostał temperatury, co więcej, zarzucili lekarce, która go dopuściła do szczepienia niekompetencje i sugerowali, że.... dostał zakażenia bo igła nie była w sterylnych warunkach przechowywana
Mały ma 2 lata, a oni już mu tyle chorób wmówili, że szok. Do lekarza z nim latają min. raz w tygodniu. Jak zjadł ogórki i dostał wysypki bo się okazało, ze jest na nie uczulony to po pogotowie dzwonili bo im dziecko umiera. I jeszcze milion innych akcji było.
Ja też jestem strasznie przewrażliwiona i też na początku chciałam ze wszystkim latać do lekarza, ale troche spasowałam i najpierw obserwuje, a potem ewentualnie idę do lekarza. Skoro aż tylu lekarzy Ci powiedziało, że z Igorkiem jest wszystko w porządku to pewnie tak jest
A co do łapania powietrza. Michał też tak mi raz zrobił i jak Go złapałam to się okazało, że jak leżał to się "zakrztusił" śliną i potem łapał powietrze jakby się dusił. Zrobiłam to co Ty i było wszystko ok


Z tym wstawianiem filmików za dużo zachodu, a ja się nie znam na informatyce więc Wam napiszę.

Wyciągnęliśmy z Miśkiem pranie, i poszliśmy powieszać, położyłam Go na łóżku. Wskoczył obok niego pies i tak sobie leżeli. W pewnym momencie patrze, a Michał chciał się obrócić na boczek tylko nie umiał więc złapał psa za sierść i ciągnie go, żeby sie obrócić. Pies nic. No to Michał złapał go dwoma rączkami i dalej ciągnie. Pies wstaje, patrze co robi, a ten przesuwa się bliżej mojego dziecka i znowu się kładzie. To się Michałowi strasznie spodobało i złapał go za gardło i ciągnie, potem za uszy, ogon i znowu za sierść. Pies leży i sie nie rusza. Mówie mu "Fado, ale Ty grzeczny", pies wstaje, podchodzi do mojego dziecka, polizał Go po policzku, obszedł Go z drugiej strony i nosem popycha za plecki żeby się przewrócił. Jak Michał wylądował na brzuszku był prze szczęśliwy, pies też - bo miał spokój.
Tak, wiem. Bakterie, zarazki, itd. Pilnowałam, żeby rączek nie dał do buzi, potem Go umyłam. Wiem, że większość z Was swoje sobie pomyśli, ale mówiłam o naszym psie i o tym jak "kocha" nasze dziecko pediatrze. Powiedziała, że o ile myjemy mu rączki czy buzie jak Go poliże to wszystko w porządku bo dziecko się uodparnia, a pies uczy, że nie może zrobić niczego złego tylko mamy pilnować bo mimo wszystko to zwierze.
Ale slodko fajnie,ze jest taka cierpliwa i lagodna. No ale tak jak mowisz, trzeba uwazac. mojej mamy pies tez juz ze dwa razy polizal Alana

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
__________________
Synek
Jess922 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 18:54   #1906
ja1003
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 170
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez Jess922 Pokaż wiadomość
Ale slodko fajnie,ze jest taka cierpliwa i lagodna. No ale tak jak mowisz, trzeba uwazac. mojej mamy pies tez juz ze dwa razy polizal Alana

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
U nas lizanie to jest na porządku dziennym. Mój mąż nauczył ją dawać buziaki i każdy kto do nas przyjdzie musi zostać oblizany. Rano wstanie, przylatuje do nas do łóżka i daje "buziaki" na prawo i lewo, wracamy skądś to samo, a jak coś nabroi to wcale... tylko by się tulił i tulił.

Rano, jak Michał śpi to też mówie jej, że ma pilnować Michała. Idzie grzecznie na próg sypialni i czeka. Jak Mały się obudzi pies do mnie przylatuje i wiem, że czas iść powiedzieć dzien dobry mojemu Szkrabowi
ja1003 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 18:59   #1907
Kasiaaaa23
Rozeznanie
 
Avatar Kasiaaaa23
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 561
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez ja1003 Pokaż wiadomość
Ja myje podłogi na czworaka więc sobie nie wyobrażam jakbym miała z Małym je myć Co do odkurzania to Michał uwielbia ze mną trzymać tą rączkę od odkurzacza. Nasz pies sie go boi więc Mały ma ubaw jak go "gonimy" z tym odkurzaczem, a ten ucieka. A mycie naczyń wygląda prawie jak prysznic Leje sobie do umywalki wody, w jednej ręce Michał ze ścierką albo łyżeczką (bo musi coś trzymać), a drugą szoruje naczynia Jedynie szklanek nie umie do końca "wypucować", ale ogólnie daje radę Czasem mam wrażenie, że mi ręka usycha pod ciężarem, ale....
Pranie robimy i wieszamy też razem. I ścieramy kurze, albo zamiatamy

Jeśli chodzi o deserki/obiadki to u nas jest to samo. Pije mleko co 2h i nawet jak dostanie słoiczek to i tak o danej godzinie musi cyca dostać. Też myślałam, że to potraktuje jako dodatkowy posiłek i jedno karmienie opuści, ale nieee... (pisałam już kiedyś o tym). I u nas pół słoiczka to było tylko raz. Jak chce dać mniej to jest ryk. Nie raz jest tak, że zje cały, a jeszcze by chciał.

Majka - ja też wcześniej większość rzeczy robiłam jak spał, ale od poprzedniego skoku no nie ma szans, jak On śpi po 30min, a potem pół dnia buszuje.

mms - super, że z Igorkiem wszystko w porządku. Wiesz, ja mam znajomych, którzy, moim zdaniem, robia z dziecka choleryka. Oni pojechali z Bartkiem na pogotowie jak mu się zaczerwieniło miejsce po szczepionce i dostał temperatury, co więcej, zarzucili lekarce, która go dopuściła do szczepienia niekompetencje i sugerowali, że.... dostał zakażenia bo igła nie była w sterylnych warunkach przechowywana
Mały ma 2 lata, a oni już mu tyle chorób wmówili, że szok. Do lekarza z nim latają min. raz w tygodniu. Jak zjadł ogórki i dostał wysypki bo się okazało, ze jest na nie uczulony to po pogotowie dzwonili bo im dziecko umiera. I jeszcze milion innych akcji było.
Ja też jestem strasznie przewrażliwiona i też na początku chciałam ze wszystkim latać do lekarza, ale troche spasowałam i najpierw obserwuje, a potem ewentualnie idę do lekarza. Skoro aż tylu lekarzy Ci powiedziało, że z Igorkiem jest wszystko w porządku to pewnie tak jest
A co do łapania powietrza. Michał też tak mi raz zrobił i jak Go złapałam to się okazało, że jak leżał to się "zakrztusił" śliną i potem łapał powietrze jakby się dusił. Zrobiłam to co Ty i było wszystko ok


Z tym wstawianiem filmików za dużo zachodu, a ja się nie znam na informatyce więc Wam napiszę.

Wyciągnęliśmy z Miśkiem pranie, i poszliśmy powieszać, położyłam Go na łóżku. Wskoczył obok niego pies i tak sobie leżeli. W pewnym momencie patrze, a Michał chciał się obrócić na boczek tylko nie umiał więc złapał psa za sierść i ciągnie go, żeby sie obrócić. Pies nic. No to Michał złapał go dwoma rączkami i dalej ciągnie. Pies wstaje, patrze co robi, a ten przesuwa się bliżej mojego dziecka i znowu się kładzie. To się Michałowi strasznie spodobało i złapał go za gardło i ciągnie, potem za uszy, ogon i znowu za sierść. Pies leży i sie nie rusza. Mówie mu "Fado, ale Ty grzeczny", pies wstaje, podchodzi do mojego dziecka, polizał Go po policzku, obszedł Go z drugiej strony i nosem popycha za plecki żeby się przewrócił. Jak Michał wylądował na brzuszku był prze szczęśliwy, pies też - bo miał spokój.
Tak, wiem. Bakterie, zarazki, itd. Pilnowałam, żeby rączek nie dał do buzi, potem Go umyłam. Wiem, że większość z Was swoje sobie pomyśli, ale mówiłam o naszym psie i o tym jak "kocha" nasze dziecko pediatrze. Powiedziała, że o ile myjemy mu rączki czy buzie jak Go poliże to wszystko w porządku bo dziecko się uodparnia, a pies uczy, że nie może zrobić niczego złego tylko mamy pilnować bo mimo wszystko to zwierze.

---------- Dopisano o 18:46 ---------- Poprzedni post napisano o 18:41 ----------



U nas jest to samo. Mnie jednak denerwuje, że mój mąż jedynie co zrobi to Go umyje. Jak daje jeść to większość słoiczka jest na nim, a nie w nim, o przewijaniu nie ma mowy (chyba, że ma tylko siuśki to spokojnie), jak Michał ma iść spać to mój chłop musi się z nim "pożegnać". Efekt tego taki, że Go rozbudzi i dziecko spać nie chce, a potem ja sie z nim bujam do 22 +, bo mąż rano wstaje do pracy, a jak zwróce uwagę to sie obraża bo on nie ma się kiedy pobawić ze swoim dzieckiem. O! wrzuce Wam do K jak wczoraj się z nim "bawił" jak się obudziłam.

U nas dynia wylądowała w koszu. Pluł nią, dławił się, aż w końcu to co zjadł zwymiotował.

u mnie śnieg pada
Jakbym czytała o moim tż, też kąpie Igorka codziennie od urodzenia, tzn razem kąpiemy Ja udaję , że nie umiem, niech ma jakiś obowiązek I tez jak Iguś już prawie usypia to tż zawsze coś wymyśli , że go obudzi,wtedy mam ochotę oddać mu dziecko i niech usypia, ale szkoda mi czasu bo wiem, że tylko ja go mogę uśpić

---------- Dopisano o 18:59 ---------- Poprzedni post napisano o 18:57 ----------

Cytat:
Napisane przez ja1003 Pokaż wiadomość
U nas lizanie to jest na porządku dziennym. Mój mąż nauczył ją dawać buziaki i każdy kto do nas przyjdzie musi zostać oblizany. Rano wstanie, przylatuje do nas do łóżka i daje "buziaki" na prawo i lewo, wracamy skądś to samo, a jak coś nabroi to wcale... tylko by się tulił i tulił.

Rano, jak Michał śpi to też mówie jej, że ma pilnować Michała. Idzie grzecznie na próg sypialni i czeka. Jak Mały się obudzi pies do mnie przylatuje i wiem, że czas iść powiedzieć dzien dobry mojemu Szkrabowi
Podziwiam, że macie pieski przy dzieciach Ja bym się chyba bała
Kasiaaaa23 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 19:01   #1908
zakrecona_mufinka
Raczkowanie
 
Avatar zakrecona_mufinka
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 128
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez ja1003 Pokaż wiadomość
Ja myje podłogi na czworaka więc sobie nie wyobrażam jakbym miała z Małym je myć Co do odkurzania to Michał uwielbia ze mną trzymać tą rączkę od odkurzacza. Nasz pies sie go boi więc Mały ma ubaw jak go "gonimy" z tym odkurzaczem, a ten ucieka. A mycie naczyń wygląda prawie jak prysznic Leje sobie do umywalki wody, w jednej ręce Michał ze ścierką albo łyżeczką (bo musi coś trzymać), a drugą szoruje naczynia Jedynie szklanek nie umie do końca "wypucować", ale ogólnie daje radę Czasem mam wrażenie, że mi ręka usycha pod ciężarem, ale....
Pranie robimy i wieszamy też razem. I ścieramy kurze, albo zamiatamy

Jeśli chodzi o deserki/obiadki to u nas jest to samo. Pije mleko co 2h i nawet jak dostanie słoiczek to i tak o danej godzinie musi cyca dostać. Też myślałam, że to potraktuje jako dodatkowy posiłek i jedno karmienie opuści, ale nieee... (pisałam już kiedyś o tym). I u nas pół słoiczka to było tylko raz. Jak chce dać mniej to jest ryk. Nie raz jest tak, że zje cały, a jeszcze by chciał.

Majka - ja też wcześniej większość rzeczy robiłam jak spał, ale od poprzedniego skoku no nie ma szans, jak On śpi po 30min, a potem pół dnia buszuje.

mms - super, że z Igorkiem wszystko w porządku. Wiesz, ja mam znajomych, którzy, moim zdaniem, robia z dziecka choleryka. Oni pojechali z Bartkiem na pogotowie jak mu się zaczerwieniło miejsce po szczepionce i dostał temperatury, co więcej, zarzucili lekarce, która go dopuściła do szczepienia niekompetencje i sugerowali, że.... dostał zakażenia bo igła nie była w sterylnych warunkach przechowywana
Mały ma 2 lata, a oni już mu tyle chorób wmówili, że szok. Do lekarza z nim latają min. raz w tygodniu. Jak zjadł ogórki i dostał wysypki bo się okazało, ze jest na nie uczulony to po pogotowie dzwonili bo im dziecko umiera. I jeszcze milion innych akcji było.
Ja też jestem strasznie przewrażliwiona i też na początku chciałam ze wszystkim latać do lekarza, ale troche spasowałam i najpierw obserwuje, a potem ewentualnie idę do lekarza. Skoro aż tylu lekarzy Ci powiedziało, że z Igorkiem jest wszystko w porządku to pewnie tak jest
A co do łapania powietrza. Michał też tak mi raz zrobił i jak Go złapałam to się okazało, że jak leżał to się "zakrztusił" śliną i potem łapał powietrze jakby się dusił. Zrobiłam to co Ty i było wszystko ok


Z tym wstawianiem filmików za dużo zachodu, a ja się nie znam na informatyce więc Wam napiszę.

Wyciągnęliśmy z Miśkiem pranie, i poszliśmy powieszać, położyłam Go na łóżku. Wskoczył obok niego pies i tak sobie leżeli. W pewnym momencie patrze, a Michał chciał się obrócić na boczek tylko nie umiał więc złapał psa za sierść i ciągnie go, żeby sie obrócić. Pies nic. No to Michał złapał go dwoma rączkami i dalej ciągnie. Pies wstaje, patrze co robi, a ten przesuwa się bliżej mojego dziecka i znowu się kładzie. To się Michałowi strasznie spodobało i złapał go za gardło i ciągnie, potem za uszy, ogon i znowu za sierść. Pies leży i sie nie rusza. Mówie mu "Fado, ale Ty grzeczny", pies wstaje, podchodzi do mojego dziecka, polizał Go po policzku, obszedł Go z drugiej strony i nosem popycha za plecki żeby się przewrócił. Jak Michał wylądował na brzuszku był prze szczęśliwy, pies też - bo miał spokój.
Tak, wiem. Bakterie, zarazki, itd. Pilnowałam, żeby rączek nie dał do buzi, potem Go umyłam. Wiem, że większość z Was swoje sobie pomyśli, ale mówiłam o naszym psie i o tym jak "kocha" nasze dziecko pediatrze. Powiedziała, że o ile myjemy mu rączki czy buzie jak Go poliże to wszystko w porządku bo dziecko się uodparnia, a pies uczy, że nie może zrobić niczego złego tylko mamy pilnować bo mimo wszystko to zwierze.

---------- Dopisano o 18:46 ---------- Poprzedni post napisano o 18:41 ----------



U nas jest to samo. Mnie jednak denerwuje, że mój mąż jedynie co zrobi to Go umyje. Jak daje jeść to większość słoiczka jest na nim, a nie w nim, o przewijaniu nie ma mowy (chyba, że ma tylko siuśki to spokojnie), jak Michał ma iść spać to mój chłop musi się z nim "pożegnać". Efekt tego taki, że Go rozbudzi i dziecko spać nie chce, a potem ja sie z nim bujam do 22 +, bo mąż rano wstaje do pracy, a jak zwróce uwagę to sie obraża bo on nie ma się kiedy pobawić ze swoim dzieckiem. O! wrzuce Wam do K jak wczoraj się z nim "bawił" jak się obudziłam.

U nas dynia wylądowała w koszu. Pluł nią, dławił się, aż w końcu to co zjadł zwymiotował.

u mnie śnieg pada

Widzę, że nie tylko ja pozwalam aby pies czasem polizał maluszka, oczywiście tak jak piszesz zawsze myję mu polizane miejsca ale i tak teściowa jak to widzi to bury dostaję bo dla niej pies oznacza brud :/ Na szczęście rzadko przyjeżdża Zabierasz może pieska na spacery z maleństwem? Ja mam nieogarniętego owczarka i trochę się boję, w mojej miejscowości ludzie puszczają psy luzem i boję się ze jak pójdę z moim to mnie te psy zaatakują - miałam już takie sytuacje kilka lat temu :/

mms super że mały zdrowy, ja też na początku latałam ciągle do lekarza, po prostu byłam przewrażliwiona bo mały miał dodatki wynik GBS po porodzie i tydzień byliśmy w szpitalu. Bałam się żeby zapalenia płuc nie dostał, nawet z głupim katarem na pogotwie pojechałam ale teraz odpuściłam już, ciesze się że nie choruje i nie wymyślam chorób

---------- Dopisano o 19:01 ---------- Poprzedni post napisano o 19:00 ----------

Cytat:
Napisane przez ja1003 Pokaż wiadomość
U nas lizanie to jest na porządku dziennym. Mój mąż nauczył ją dawać buziaki i każdy kto do nas przyjdzie musi zostać oblizany. Rano wstanie, przylatuje do nas do łóżka i daje "buziaki" na prawo i lewo, wracamy skądś to samo, a jak coś nabroi to wcale... tylko by się tulił i tulił.

Rano, jak Michał śpi to też mówie jej, że ma pilnować Michała. Idzie grzecznie na próg sypialni i czeka. Jak Mały się obudzi pies do mnie przylatuje i wiem, że czas iść powiedzieć dzien dobry mojemu Szkrabowi
To mój pies się denerwuje jak za długo nie wychodzę z łóżka, a mały już wstał i rozrabia w łóżeczku. Ostatnio chciała mnie zrzucić
__________________
Gotujemy
zakrecona_mufinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 19:14   #1909
ja1003
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 170
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez zakrecona_mufinka Pokaż wiadomość
Widzę, że nie tylko ja pozwalam aby pies czasem polizał maluszka, oczywiście tak jak piszesz zawsze myję mu polizane miejsca ale i tak teściowa jak to widzi to bury dostaję bo dla niej pies oznacza brud :/ Na szczęście rzadko przyjeżdża Zabierasz może pieska na spacery z maleństwem? Ja mam nieogarniętego owczarka i trochę się boję, w mojej miejscowości ludzie puszczają psy luzem i boję się ze jak pójdę z moim to mnie te psy zaatakują - miałam już takie sytuacje kilka lat temu :/

mms super że mały zdrowy, ja też na początku latałam ciągle do lekarza, po prostu byłam przewrażliwiona bo mały miał dodatki wynik GBS po porodzie i tydzień byliśmy w szpitalu. Bałam się żeby zapalenia płuc nie dostał, nawet z głupim katarem na pogotwie pojechałam ale teraz odpuściłam już, ciesze się że nie choruje i nie wymyślam chorób

---------- Dopisano o 19:01 ---------- Poprzedni post napisano o 19:00 ----------



To mój pies się denerwuje jak za długo nie wychodzę z łóżka, a mały już wstał i rozrabia w łóżeczku. Ostatnio chciała mnie zrzucić
Ja nie wychodzę z psem i wózkiem na spacer sama bo najzwyczajniej w świecie boje sie innych psów odkąd mnie pogryzł pies sąsiadki. Ale mój mąż bierze. Kiedyś wrzucałam zdjęcie (wrzuce jeszcze raz), przywiązuje psa do wózka i idą. Podziwiam, ja bym się bała, że pociągnie albo co i wózek wywróci, no ale też nasz pies słucha sie tylko i wyłącznie mojego meża. Ja mogę prosić, krzyczeć, a ona robi mi na złość.
Moja mama i teściowa też na mnie krzywo patrzą jak pies poliże mi dziecko, sama kiedyś darłam się na pół wsi, ale chyba mu krzywdy nie zrobi jak Go raz na jakiś czas poliże.

Kasiu- ja też się bałam. Wróciliśmy ze szpitala do domu, mąż miał nosidełko z Michałem, a mnie jeszcze ciotka przez płot wołała gdzie brzuch straciłam, wchodzę do domu, a mój tz stoi z psem i mu gada "to jest Michał, musisz sie nim zajmować i nie wolno mu robić krzywdy, daj mu buziaka". Jak widziałam, że podchodzi do mojego dziecka to zaczęłam się drzeć, męża wyzwałam od nieodpowiedzialnych, złapałam Małego i pies nie miał prawa się do mnie zbliżyć. Z czasem, też dzięki rozmowie z położną, trochę popuściłam. Najgorsze było do 2mies. Ktokolwiek chciał wziąć Michała na ręce (nie licząc mnie i męża) to Fado skakała po nim, szczekała, warczała, latała ode mnie do męża i odwrotnie, jeżyła się, ale nikomu nie ukrzywdziła. Jak się zorientowała, że tak już będzie to odpuściła tylko trzeba ją też pogłaskać bo jej troche "smuto", że nie jest w centrum uwagi.
Załączone zdjęcia
Rodzaj pliku: jpeg PART_1450960780081.jpeg (183,0 KB, 10 załadowań)
ja1003 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 19:24   #1910
ja1003
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 170
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez zakrecona_mufinka Pokaż wiadomość
Widzę, że nie tylko ja pozwalam aby pies czasem polizał maluszka, oczywiście tak jak piszesz zawsze myję mu polizane miejsca ale i tak teściowa jak to widzi to bury dostaję bo dla niej pies oznacza brud :/ Na szczęście rzadko przyjeżdża Zabierasz może pieska na spacery z maleństwem? Ja mam nieogarniętego owczarka i trochę się boję, w mojej miejscowości ludzie puszczają psy luzem i boję się ze jak pójdę z moim to mnie te psy zaatakują - miałam już takie sytuacje kilka lat temu :/

mms super że mały zdrowy, ja też na początku latałam ciągle do lekarza, po prostu byłam przewrażliwiona bo mały miał dodatki wynik GBS po porodzie i tydzień byliśmy w szpitalu. Bałam się żeby zapalenia płuc nie dostał, nawet z głupim katarem na pogotwie pojechałam ale teraz odpuściłam już, ciesze się że nie choruje i nie wymyślam chorób

---------- Dopisano o 19:01 ---------- Poprzedni post napisano o 19:00 ----------



To mój pies się denerwuje jak za długo nie wychodzę z łóżka, a mały już wstał i rozrabia w łóżeczku. Ostatnio chciała mnie zrzucić
Mojej odbija jak Michał płacze, a ja coś robie i Go nie mam na rękach. Cyrk na kółkach

---------- Dopisano o 19:24 ---------- Poprzedni post napisano o 19:17 ----------

Jej! zapomniałam Wam się pochwalić! Dostałam dziś bluzkę od teściowej! Ot tak, bez okazji

Zapomniałam dodać, że 2 rozmiary za dużą
ja1003 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 19:25   #1911
zakrecona_mufinka
Raczkowanie
 
Avatar zakrecona_mufinka
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 128
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez ja1003 Pokaż wiadomość
Ja nie wychodzę z psem i wózkiem na spacer sama bo najzwyczajniej w świecie boje sie innych psów odkąd mnie pogryzł pies sąsiadki. Ale mój mąż bierze. Kiedyś wrzucałam zdjęcie (wrzuce jeszcze raz), przywiązuje psa do wózka i idą. Podziwiam, ja bym się bała, że pociągnie albo co i wózek wywróci, no ale też nasz pies słucha sie tylko i wyłącznie mojego meża. Ja mogę prosić, krzyczeć, a ona robi mi na złość.
Moja mama i teściowa też na mnie krzywo patrzą jak pies poliże mi dziecko, sama kiedyś darłam się na pół wsi, ale chyba mu krzywdy nie zrobi jak Go raz na jakiś czas poliże.

Kasiu- ja też się bałam. Wróciliśmy ze szpitala do domu, mąż miał nosidełko z Michałem, a mnie jeszcze ciotka przez płot wołała gdzie brzuch straciłam, wchodzę do domu, a mój tz stoi z psem i mu gada "to jest Michał, musisz sie nim zajmować i nie wolno mu robić krzywdy, daj mu buziaka". Jak widziałam, że podchodzi do mojego dziecka to zaczęłam się drzeć, męża wyzwałam od nieodpowiedzialnych, złapałam Małego i pies nie miał prawa się do mnie zbliżyć. Z czasem, też dzięki rozmowie z położną, trochę popuściłam. Najgorsze było do 2mies. Ktokolwiek chciał wziąć Michała na ręce (nie licząc mnie i męża) to Fado skakała po nim, szczekała, warczała, latała ode mnie do męża i odwrotnie, jeżyła się, ale nikomu nie ukrzywdziła. Jak się zorientowała, że tak już będzie to odpuściła tylko trzeba ją też pogłaskać bo jej troche "smuto", że nie jest w centrum uwagi.

Ja na początku w ogóle nie wychodziła sama na spacery tak bardzo bałam się psów dalekiej sąsiadki- ma 2 małe pieski, ale bardzo agresywne, właściwie każdy z sąsiadów został przez nie zaatakowany ale oni sobie z tego nic nie robią :/ Zwracaliśmy im uwagę, że psy są agresywne i na dodatek mieszkają na przeciwko szkoły i czasem gonią dzieci Policja odsyła do straży miejskiej, straż miejska do strażnika gminnego o on tylko daje ogłoszenia w lokalnej gazecie aby psy nie latały luzem Teraz już chodzę sama, ale jak widzę te dwa małe demony to przechodzę na drugą stronę i idę terem szkolnym
__________________
Gotujemy
zakrecona_mufinka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 19:27   #1912
majka242007
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 17 818
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez Nicole`_ Pokaż wiadomość
Kurcze, muszę zerknąć co tam w Lidlu, bo podaję córze właśnie HIPPa i Gerbera



Zamówiłam colorstories, bo jest duży... a cała reszta to jakieś maluchy, a u nas coraz więcej zabawek. Taki wzięłam:
http://colorstories.pl/produkt/duzy-...zary-w-grochy/
Śliczny ten kosz. Też czegos szukam bo mały ma zabawki w kartonie po pampersach ale takich jak ten bym z 5 musiala kupic :-/ szukam czegoś na prawdę dużego.





Cytat:
Napisane przez Kitsi Pokaż wiadomość
Tubka kosztuje 3zl normalnie sa po 4zl, ale te do teraz sa w Lidlu to ja nigdzie ńie widziałam, kupiłam jabłko z kleikiem ryżowym, gruszkę z kleikiem i brzoskwinie z kleikiem. Tylko te sa od 4ms reszta była od 8 a nie chce z takim wyprzedzeniem kupować,tamte maja ciekawsze smaki
Ja jestem wierna hipp, mała fajne i smaczne te słoiczki

Nicole fajny ten kosz na zabawki! Ja widziałam podobne w tkmax, popatrzę dokładniej bo tez juz sie utykamy po Świętach z tymi zabawkami

Musze wam powiedzieć ze dzis Jasiek pił z niekapka pierwszy raz i pięknie załapał o co chodzi! Oczywiscie go pogryzł i juz na ustniku sa powbijane zabki...
A, jedliśmy dzis marcheweczke i az wciągał z łyżeczki! Tak siorbał! Bardzo mu smakowało, dałam 1/3 słoiczka, jutro jeszcze zjemy i chyba terzeba wywalić ten słoik? Ile to moze stać ? Jeden czy dwa dni?

ja ze słoiczkiem tak właśnie robie gdy niedoje. Na następny dzien daje a potem juz wyrzucam.
Za tubke 3-4zl to bardzo dużo.




Cytat:
Napisane przez mms_22 Pokaż wiadomość
Wróciliśmy od lekarza.... oczywiście Iguś zdrów jak ryba, a ja niepotrzebnie panikuję...
zatkany nosek to wina suchego powietrza (już 4 lekarz tak mi powiedział), ten brak oddechu nie wiadomo skąd, bo osłuchowo czysto, a marudny jest i taki nieswój, bo pediatra stwierdziła, ze dolne jedynki są tuż tuż...

odetchnęłam z ulgą, że nic mu nie jest i pasowałoby spuścić na luz, ale jak... moja mama mi mówi, że powinnam się ciszyć, że nigdy nie był nawet przeziębiony a nie szukać, ale jakoś przewrażliwiona jestem na tym punkcie głupia ja

no i super!




Cytat:
Napisane przez Kasiaaaa23 Pokaż wiadomość
Na pewno już waży ponad 7 kg , odczuwam kręgosłup , próbuję go zabawiać wszystkim prawie ale nic z tego, może mu minie to, jak się obudzi to wtedy poleży sam max 10 minut ale to nie zawsze. Dziś tak jakby troszkę lepiej ale i tak większość dnia na rękach. Najbardziej denerwuje mnie to , że tż cały czas wymiguje się od noszenia, a mi powoli brakuje sił

Jutro mam w planach podać tą zupkę, zobaczymy , chociaż co bym nie dała Igorowi to wcina Dynia jedynie średnio mu smakowała ale też zjadł, teraz kupuję jabłka z dynią, wtedy chętniej wcina

jak masz samą dynie to mozesz tez zmieszac z samym jabłkiem. Ja tak robilam i smak jest ok.
Adam nie lubi jedynie brokuła. A! Jeszcze mam kupiony kalafior i groszek, jeszcze tego nie jadl jedynie.




Cytat:
Napisane przez ja1003 Pokaż wiadomość
Ja myje podłogi na czworaka więc sobie nie wyobrażam jakbym miała z Małym je myć Co do odkurzania to Michał uwielbia ze mną trzymać tą rączkę od odkurzacza. Nasz pies sie go boi więc Mały ma ubaw jak go "gonimy" z tym odkurzaczem, a ten ucieka. A mycie naczyń wygląda prawie jak prysznic Leje sobie do umywalki wody, w jednej ręce Michał ze ścierką albo łyżeczką (bo musi coś trzymać), a drugą szoruje naczynia Jedynie szklanek nie umie do końca "wypucować", ale ogólnie daje radę Czasem mam wrażenie, że mi ręka usycha pod ciężarem, ale....
Pranie robimy i wieszamy też razem. I ścieramy kurze, albo zamiatamy

Jeśli chodzi o deserki/obiadki to u nas jest to samo. Pije mleko co 2h i nawet jak dostanie słoiczek to i tak o danej godzinie musi cyca dostać. Też myślałam, że to potraktuje jako dodatkowy posiłek i jedno karmienie opuści, ale nieee... (pisałam już kiedyś o tym). I u nas pół słoiczka to było tylko raz. Jak chce dać mniej to jest ryk. Nie raz jest tak, że zje cały, a jeszcze by chciał.

Majka - ja też wcześniej większość rzeczy robiłam jak spał, ale od poprzedniego skoku no nie ma szans, jak On śpi po 30min, a potem pół dnia buszuje.

mms - super, że z Igorkiem wszystko w porządku. Wiesz, ja mam znajomych, którzy, moim zdaniem, robia z dziecka choleryka. Oni pojechali z Bartkiem na pogotowie jak mu się zaczerwieniło miejsce po szczepionce i dostał temperatury, co więcej, zarzucili lekarce, która go dopuściła do szczepienia niekompetencje i sugerowali, że.... dostał zakażenia bo igła nie była w sterylnych warunkach przechowywana
Mały ma 2 lata, a oni już mu tyle chorób wmówili, że szok. Do lekarza z nim latają min. raz w tygodniu. Jak zjadł ogórki i dostał wysypki bo się okazało, ze jest na nie uczulony to po pogotowie dzwonili bo im dziecko umiera. I jeszcze milion innych akcji było.
Ja też jestem strasznie przewrażliwiona i też na początku chciałam ze wszystkim latać do lekarza, ale troche spasowałam i najpierw obserwuje, a potem ewentualnie idę do lekarza. Skoro aż tylu lekarzy Ci powiedziało, że z Igorkiem jest wszystko w porządku to pewnie tak jest
A co do łapania powietrza. Michał też tak mi raz zrobił i jak Go złapałam to się okazało, że jak leżał to się "zakrztusił" śliną i potem łapał powietrze jakby się dusił. Zrobiłam to co Ty i było wszystko ok


Z tym wstawianiem filmików za dużo zachodu, a ja się nie znam na informatyce więc Wam napiszę.

Wyciągnęliśmy z Miśkiem pranie, i poszliśmy powieszać, położyłam Go na łóżku. Wskoczył obok niego pies i tak sobie leżeli. W pewnym momencie patrze, a Michał chciał się obrócić na boczek tylko nie umiał więc złapał psa za sierść i ciągnie go, żeby sie obrócić. Pies nic. No to Michał złapał go dwoma rączkami i dalej ciągnie. Pies wstaje, patrze co robi, a ten przesuwa się bliżej mojego dziecka i znowu się kładzie. To się Michałowi strasznie spodobało i złapał go za gardło i ciągnie, potem za uszy, ogon i znowu za sierść. Pies leży i sie nie rusza. Mówie mu "Fado, ale Ty grzeczny", pies wstaje, podchodzi do mojego dziecka, polizał Go po policzku, obszedł Go z drugiej strony i nosem popycha za plecki żeby się przewrócił. Jak Michał wylądował na brzuszku był prze szczęśliwy, pies też - bo miał spokój.
Tak, wiem. Bakterie, zarazki, itd. Pilnowałam, żeby rączek nie dał do buzi, potem Go umyłam. Wiem, że większość z Was swoje sobie pomyśli, ale mówiłam o naszym psie i o tym jak "kocha" nasze dziecko pediatrze. Powiedziała, że o ile myjemy mu rączki czy buzie jak Go poliże to wszystko w porządku bo dziecko się uodparnia, a pies uczy, że nie może zrobić niczego złego tylko mamy pilnować bo mimo wszystko to zwierze.

---------- Dopisano o 18:46 ---------- Poprzedni post napisano o 18:41 ----------



U nas jest to samo. Mnie jednak denerwuje, że mój mąż jedynie co zrobi to Go umyje. Jak daje jeść to większość słoiczka jest na nim, a nie w nim, o przewijaniu nie ma mowy (chyba, że ma tylko siuśki to spokojnie), jak Michał ma iść spać to mój chłop musi się z nim "pożegnać". Efekt tego taki, że Go rozbudzi i dziecko spać nie chce, a potem ja sie z nim bujam do 22 +, bo mąż rano wstaje do pracy, a jak zwróce uwagę to sie obraża bo on nie ma się kiedy pobawić ze swoim dzieckiem. O! wrzuce Wam do K jak wczoraj się z nim "bawił" jak się obudziłam.

U nas dynia wylądowała w koszu. Pluł nią, dławił się, aż w końcu to co zjadł zwymiotował.

u mnie śnieg pada

e no, czemu ma cię ktoś objechac.
Ja osobiście nienawidzę zwierzat. Tzn gdy je widze to ok. Są sliczne, urocze, kochane ale bardzo nielubie gdy mnie dotykaja bądź ja muszę dotknąć. Fuuu aż mnie ciarki łapią.
Ze zwierząt jedynie rybki ;-) hehe mamy chomika ponad rok na szczęście jeszcze nie dotknął mnie. Fuu taki chodzący szczur ;-)
Ale kot czy pies do przejścia pod warunkiem że jest mój
Nie uważam byś dziecku krzywde robila tym ze pies je poliże bądź potarmosza sie po sierści. Jakby znaja sie od,, zawsze,, i te bakterie, klaczki itd ty tez chcąc nie chcac masz od,, zawsze,,. Co sie może dziecku stac? Jedynie to że bedzie mial super przyjaciela od urodzenia
Tez chce na wiosne pieska dla dzieci. Najlepiej malego z wlosami lub krotka sierścią. takiego ktorego smyki będą kochac a ja nie będę miala fury obowiązków. I najlepiej nie rasowego bo niewyobrazam sobie tyle zaplacic za psa a potem jeszcze za szczegolna pielegnacje bulic. Mam nadzieje ze cos znajde czy to na fb czy tez w schronisku.




Cytat:
Napisane przez ja1003 Pokaż wiadomość
U nas lizanie to jest na porządku dziennym. Mój mąż nauczył ją dawać buziaki i każdy kto do nas przyjdzie musi zostać oblizany. Rano wstanie, przylatuje do nas do łóżka i daje "buziaki" na prawo i lewo, wracamy skądś to samo, a jak coś nabroi to wcale... tylko by się tulił i tulił.

Rano, jak Michał śpi to też mówie jej, że ma pilnować Michała. Idzie grzecznie na próg sypialni i czeka. Jak Mały się obudzi pies do mnie przylatuje i wiem, że czas iść powiedzieć dzien dobry mojemu Szkrabowi

rewelacja!




Cytat:
Napisane przez Kasiaaaa23 Pokaż wiadomość
Jakbym czytała o moim tż, też kąpie Igorka codziennie od urodzenia, tzn razem kąpiemy Ja udaję , że nie umiem, niech ma jakiś obowiązek I tez jak Iguś już prawie usypia to tż zawsze coś wymyśli , że go obudzi,wtedy mam ochotę oddać mu dziecko i niech usypia, ale szkoda mi czasu bo wiem, że tylko ja go mogę uśpić

---------- Dopisano o 18:59 ---------- Poprzedni post napisano o 18:57 ----------



Podziwiam, że macie pieski przy dzieciach Ja bym się chyba bała
Ja idaje ze nie umiem i boję sie obcinac paznokcie. Poki co Tz łyka i sam pilnuje by maly mial krotko obciete... Nie wpadl na to że jestem manicurzystka i wizażystka hehehe

---------- Dopisano o 19:27 ---------- Poprzedni post napisano o 19:25 ----------

Cytat:
Napisane przez ja1003 Pokaż wiadomość
Mojej odbija jak Michał płacze, a ja coś robie i Go nie mam na rękach. Cyrk na kółkach

---------- Dopisano o 19:24 ---------- Poprzedni post napisano o 19:17 ----------

Jej! zapomniałam Wam się pochwalić! Dostałam dziś bluzkę od teściowej! Ot tak, bez okazji

Zapomniałam dodać, że 2 rozmiary za dużą
Hahaha ja tez niedawno dostalam ;-) dwa r za duza i na dodatek seledynowa
majka242007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 19:31   #1913
Jess922
Zakorzenienie
 
Avatar Jess922
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 4 093
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Ja1003 - a jak tam sunia z zwiazku z ciaza? Beda male?

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
__________________
Synek
Jess922 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 19:31   #1914
ladybird1395
( ͡° ͜ʖ ͡°)
 
Avatar ladybird1395
 
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: Toruń
Wiadomości: 652
GG do ladybird1395
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez ja1003 Pokaż wiadomość
Ja myje podłogi na czworaka więc sobie nie wyobrażam jakbym miała z Małym je myć : Co do odkurzania to Michał uwielbia ze mną trzymać tą rączkę od odkurzacza. Nasz pies sie go boi więc Mały ma ubaw jak go "gonimy" z tym odkurzaczem, a ten ucieka. A mycie naczyń wygląda prawie jak prysznic : Leje sobie do umywalki wody, w jednej ręce Michał ze ścierką albo łyżeczką (bo musi coś trzymać), a drugą szoruje naczynia Jedynie szklanek nie umie do końca "wypucować", ale ogólnie daje radę Czasem mam wrażenie, że mi ręka usycha pod ciężarem, ale....
Pranie robimy i wieszamy też razem. I ścieramy kurze, albo zamiatamy

Jeśli chodzi o deserki/obiadki to u nas jest to samo. Pije mleko co 2h i nawet jak dostanie słoiczek to i tak o danej godzinie musi cyca dostać. Też myślałam, że to potraktuje jako dodatkowy posiłek i jedno karmienie opuści, ale nieee... (pisałam już kiedyś o tym). I u nas pół słoiczka to było tylko raz. Jak chce dać mniej to jest ryk. Nie raz jest tak, że zje cały, a jeszcze by chciał.

Majka - ja też wcześniej większość rzeczy robiłam jak spał, ale od poprzedniego skoku no nie ma szans, jak On śpi po 30min, a potem pół dnia buszuje.

mms - super, że z Igorkiem wszystko w porządku. Wiesz, ja mam znajomych, którzy, moim zdaniem, robia z dziecka choleryka. Oni pojechali z Bartkiem na pogotowie jak mu się zaczerwieniło miejsce po szczepionce i dostał temperatury, co więcej, zarzucili lekarce, która go dopuściła do szczepienia niekompetencje i sugerowali, że.... dostał zakażenia bo igła nie była w sterylnych warunkach przechowywana
Mały ma 2 lata, a oni już mu tyle chorób wmówili, że szok. Do lekarza z nim latają min. raz w tygodniu. Jak zjadł ogórki i dostał wysypki bo się okazało, ze jest na nie uczulony to po pogotowie dzwonili bo im dziecko umiera. I jeszcze milion innych akcji było.
Ja też jestem strasznie przewrażliwiona i też na początku chciałam ze wszystkim latać do lekarza, ale troche spasowałam i najpierw obserwuje, a potem ewentualnie idę do lekarza. Skoro aż tylu lekarzy Ci powiedziało, że z Igorkiem jest wszystko w porządku to pewnie tak jest
A co do łapania powietrza. Michał też tak mi raz zrobił i jak Go złapałam to się okazało, że jak leżał to się "zakrztusił" śliną i potem łapał powietrze jakby się dusił. Zrobiłam to co Ty i było wszystko ok


Z tym wstawianiem filmików za dużo zachodu, a ja się nie znam na informatyce więc Wam napiszę.

Wyciągnęliśmy z Miśkiem pranie, i poszliśmy powieszać, położyłam Go na łóżku. Wskoczył obok niego pies i tak sobie leżeli. W pewnym momencie patrze, a Michał chciał się obrócić na boczek tylko nie umiał więc złapał psa za sierść i ciągnie go, żeby sie obrócić. Pies nic. No to Michał złapał go dwoma rączkami i dalej ciągnie. Pies wstaje, patrze co robi, a ten przesuwa się bliżej mojego dziecka i znowu się kładzie. To się Michałowi strasznie spodobało i złapał go za gardło i ciągnie, potem za uszy, ogon i znowu za sierść. Pies leży i sie nie rusza. Mówie mu "Fado, ale Ty grzeczny", pies wstaje, podchodzi do mojego dziecka, polizał Go po policzku, obszedł Go z drugiej strony i nosem popycha za plecki żeby się przewrócił. Jak Michał wylądował na brzuszku był prze szczęśliwy, pies też - bo miał spokój.
Tak, wiem. Bakterie, zarazki, itd. Pilnowałam, żeby rączek nie dał do buzi, potem Go umyłam. Wiem, że większość z Was swoje sobie pomyśli, ale mówiłam o naszym psie i o tym jak "kocha" nasze dziecko pediatrze. Powiedziała, że o ile myjemy mu rączki czy buzie jak Go poliże to wszystko w porządku bo dziecko się uodparnia, a pies uczy, że nie może zrobić niczego złego tylko mamy pilnować bo mimo wszystko to zwierze.

---------- Dopisano o 18:46 ---------- Poprzedni post napisano o 18:41 ----------



U nas jest to samo. Mnie jednak denerwuje, że mój mąż jedynie co zrobi to Go umyje. Jak daje jeść to większość słoiczka jest na nim, a nie w nim, o przewijaniu nie ma mowy (chyba, że ma tylko siuśki to spokojnie), jak Michał ma iść spać to mój chłop musi się z nim "pożegnać". Efekt tego taki, że Go rozbudzi i dziecko spać nie chce, a potem ja sie z nim bujam do 22 +, bo mąż rano wstaje do pracy, a jak zwróce uwagę to sie obraża bo on nie ma się kiedy pobawić ze swoim dzieckiem. O! wrzuce Wam do K jak wczoraj się z nim "bawił" jak się obudziłam.

U nas dynia wylądowała w koszu. Pluł nią, dławił się, aż w końcu to co zjadł zwymiotował.

u mnie śnieg pada
Ale co w tym zlego? Przeurocze moim zdaniem Zosia tez sie bawi ze swoim bratem (kotem w sensie ). On sie o nia ociera, czesto razem spia. Kot jej krzywdy nie robi, wiec mowy nie ma, zebym mu zabronila. Dzieki temu przynajmniej organizm sie przyzwyczaja do alergenow, bakterii itd.

Wysłane z mojego SM-G531F przy użyciu Tapatalka
ladybird1395 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 19:36   #1915
Jess922
Zakorzenienie
 
Avatar Jess922
 
Zarejestrowany: 2014-08
Wiadomości: 4 093
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez ladybird1395 Pokaż wiadomość
Ale co w tym zlego? Przeurocze moim zdaniem Zosia tez sie bawi ze swoim bratem (kotem w sensie ). On sie o nia ociera, czesto razem spia. Kot jej krzywdy nie robi, wiec mowy nie ma, zebym mu zabronila. Dzieki temu przynajmniej organizm sie przyzwyczaja do alergenow, bakterii itd.

Wysłane z mojego SM-G531F przy użyciu Tapatalka
Ooo nie! Kota bym do dziecka nie dopuscila. Dla mnie kot rowna sie choroba, toksoplazmoza. Moze przesadzam, ale tak sie zeschizowalam na tym punkcie i ich nie lubie

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
__________________
Synek
Jess922 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 19:39   #1916
majka242007
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 17 818
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez Jess922 Pokaż wiadomość
Ooo nie! Kota bym do dziecka nie dopuscila. Dla mnie kot rowna sie choroba, toksoplazmoza. Moze przesadzam, ale tak sie zeschizowalam na tym punkcie i ich nie lubie

Wysłane z mojego LG-P710 przy użyciu Tapatalka
Mielismy kota jak Maja byla mała 2-3latka chyba). Mala Maja i maly kot. Nic jej nigdy nie zrobil. Spali razem. Kładł sie obok jej policzka. Mam fotki na fb można zerknąć, urocze to bylo.

---------- Dopisano o 19:39 ---------- Poprzedni post napisano o 19:38 ----------

Adam śpi lece odebrać Maje od koleżanki. Pada to białe tiiiit tiiiit fak
majka242007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 19:40   #1917
ja1003
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 170
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez zakrecona_mufinka Pokaż wiadomość
Ja na początku w ogóle nie wychodziła sama na spacery tak bardzo bałam się psów dalekiej sąsiadki- ma 2 małe pieski, ale bardzo agresywne, właściwie każdy z sąsiadów został przez nie zaatakowany ale oni sobie z tego nic nie robią :/ Zwracaliśmy im uwagę, że psy są agresywne i na dodatek mieszkają na przeciwko szkoły i czasem gonią dzieci Policja odsyła do straży miejskiej, straż miejska do strażnika gminnego o on tylko daje ogłoszenia w lokalnej gazecie aby psy nie latały luzem Teraz już chodzę sama, ale jak widzę te dwa małe demony to przechodzę na drugą stronę i idę terem szkolnym
Ja jak jeszcze mieszkałam w domu rodzinnym to tez miałam takiego "sąsiada". Jak wracałam ze szkoły widziałam, że leci to przeszłam na drugą stronę ulicy, ten za mną, tylko nie zauważył auta. Bleee do dziś mam przed oczami jak go potrącił.
Żeby nie było chciałam pomóc, ale już nie żył
ja1003 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 19:40   #1918
natalia1011
Zadomowienie
 
Avatar natalia1011
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 1 083
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez Nicole`_ Pokaż wiadomość
Dziewczyny a jak teraz Wasze maluchy przybierają na wadze? Bo u nas mocno to zwolniło... Przez ostatni miesiąc ledwo pół kilo przybrała i nie wiem czy mam się martwić?
nie wiem, ale jak miał skończone 3 miesiące i kilka dni (2 grudnia) to ważył 7800,teraz mam wrażenie, że w ciągu tego miesiąca to przybrał maks 300-400 gram, ale dowiem się na kolejnym szczepieniu (idziemy dopiero pod koniec miesiąca)

Cytat:
Napisane przez majka242007 Pokaż wiadomość
Jeny podziwiam
Ja nie robie z Adamem nic na rękach. Robie wszystko gdy śpi. Po za tym jest zbyt ciężki chyba by mi ręce uschły. Na rekach niewiele go trzymam wogóle. Trochę potanczymy, pochodzimy po mieszkaniu i do odbicia. Reszte dnia raczej śpi albo siedzi w lezaczku.
no ja przy skoku się nanosiłam, dzięki temu mam bicepsy

Cytat:
Napisane przez ja1003 Pokaż wiadomość

Wyciągnęliśmy z Miśkiem pranie, i poszliśmy powieszać, położyłam Go na łóżku. Wskoczył obok niego pies i tak sobie leżeli. W pewnym momencie patrze, a Michał chciał się obrócić na boczek tylko nie umiał więc złapał psa za sierść i ciągnie go, żeby sie obrócić. Pies nic. No to Michał złapał go dwoma rączkami i dalej ciągnie. Pies wstaje, patrze co robi, a ten przesuwa się bliżej mojego dziecka i znowu się kładzie. To się Michałowi strasznie spodobało i złapał go za gardło i ciągnie, potem za uszy, ogon i znowu za sierść. Pies leży i sie nie rusza. Mówie mu "Fado, ale Ty grzeczny", pies wstaje, podchodzi do mojego dziecka, polizał Go po policzku, obszedł Go z drugiej strony i nosem popycha za plecki żeby się przewrócił. Jak Michał wylądował na brzuszku był prze szczęśliwy, pies też - bo miał spokój.
Tak, wiem. Bakterie, zarazki, itd. Pilnowałam, żeby rączek nie dał do buzi, potem Go umyłam. Wiem, że większość z Was swoje sobie pomyśli, ale mówiłam o naszym psie i o tym jak "kocha" nasze dziecko pediatrze. Powiedziała, że o ile myjemy mu rączki czy buzie jak Go poliże to wszystko w porządku bo dziecko się uodparnia, a pies uczy, że nie może zrobić niczego złego tylko mamy pilnować bo mimo wszystko to zwierze.
mam podobne zdanie jak pediatra, ja bym chciała, żeby Dawid "chował" się przy psie, ale nie ma szans, teraz to chyba te pies by się musiał sam wyprowadzać. Mądra psina Twoja jest
__________________
razem od 01.03.2008 r.

zaręczyny 14.07.2011 r.

ślub 30.08.2014 r.


"uparcie i skrycie, och życie kocham cie nad życie!"

http://s1.suwaczek.com/20140830580113.png
natalia1011 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 19:45   #1919
Mravka
Zadomowienie
 
Avatar Mravka
 
Zarejestrowany: 2008-08
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 1 738
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Dobry wieczór!
Robię już któreś podejście aby odpisać i mam nadzieję,że tym razem się uda
__________________
"Życie składa się z rzadkich, oddzielonych momentów najwyższego znaczenia i nieskończonej liczby przerw pomiędzy tymi momentami. A ponieważ cienie tych momentów unoszą się w trakcie tych przerw nieustannie wokół nas, więc warto dla nich żyć." J.Wiśniewski
Mravka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-01-04, 19:48   #1920
majka242007
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 17 818
Dot.: Sierpniowe mamusie 2015 - część 3 :)

Cytat:
Napisane przez Mravka Pokaż wiadomość
Dobry wieczór!
Robię już któreś podejście aby odpisać i mam nadzieję,że tym razem się uda
Hello


Roxi a jak Julka?
majka242007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-01-21 17:26:38


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 05:29.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.