Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III - Strona 52 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne > Jeszcze przed ślubem

Notka

Jeszcze przed ślubem Na tym forum rozmawiamy o tym co powinno zadziać się jeszcze przed ślubem, czyli o wieczorku panieńskim, prezentach.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2007-10-29, 14:34   #1531
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

madlen podziwiam ze chcialas chociaz sprobowac. tez nie lubie nadmiernego spoufalania sie z ludzmi a jeszcze tak na sile. nie dziwie sie tym osobom ze po prostu wyszly. nastepnym razem odmow, bez tlumaczenia sie nikomu.

silna z Ciebie dziewczyna

ja wlasnie z zakupow rwocilam. troche zla. spotkalam w sklepie H. (TZa kolezanka,bylismy u niej na weselu jakis czas temu) i S. (siostra TZa kolegi, ze wzgledu na nia nie chcialam TZa samego puscic na wesele zeby jakiegos numeru nie wywinela, wysylala mu jakies milosne smsy).
i S. jak tylko mnie zobaczyla to do H. ze jestem w sklepie. a potem mimo tego ze wszystko slyszalam to do niej: ze ja sie w takich sklepach ubieram ,ze co TZ we mnie widzi...a na koniec ze ona by sie nim chetnie zajela, i ze w sumie jeszcze ma na to troche czasu. przynajmniej H. wykazala sie odrobina taktu i nic nie odpowiedziala

tak mi gowniara cisnienie podniosla
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 14:37   #1532
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez natali86 Pokaż wiadomość
Każde jej wspomnienie o tym że nie mam pracy, doprowadza mnie do czerwoności, jakby mi wypominała to ze nic nie robie, tak to odczuwam.
Wyszłąm i trzasnełam drzwiami i podziekowałam jej za to wypominanie ech....
A jak siostra po studiach 2 lata była bez pracy to słowem się do niej nie odezwała. Tylko do mnie ma jakieś ale...
rozumiem, ja kiedyś nie miałam pracy przez 2 miesiące i już byłam bardzo blisko depresji

Cytat:
Napisane przez Madlen__18 Pokaż wiadomość
O to to! Mam dokładnie to samo wrażenie. Z Twoich postów nie bije uczucie do Tż i pragnienie bycia z Tż tylko cuągłe rozgoryczenie, zlośc i czysta agresja. Nikt tu nie wybiela Twojego Tż, i rozumiemy rozgoryczenie, ale mnie się w głowie nie mieści, że można tak mówić o osobie która się kocha.
Jakbyś miała jakieś wyobrażenie Tż a on nie może do niego doskoczyć. Może po prostu nigdy nie był taki jak myślałaś, że jest??
Właśnie ta złość, agresja, jad i niewyobrażalna złośliwość takaś taka...
Cytat:
Napisane przez Madlen__18 Pokaż wiadomość
A czy to jest jakieś przymuszanie kogoś do czegoś? To powinno być pragnienie. Nie widzę sensu w relacji "no daj mi wreszcie ten cholerny pierścionek, ale nie martw się ja wcale nie chcę jeszcze z tobą ślubu, możemy się rozstać jakby coś, ale skoro już kupiłes to ja sobie ponosze na palcu"
O_o
Po co to? w imię czego? Bo taką się mało koncepcję??
Ja wszędzie w Twoich postach Femme widze jad.
Zgadzam się w 100%
Jakby to o pierścionek chodziło w tym całym "układzie", bo jakoś coraz ciężej mi to związkiem nazwać
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 14:37   #1533
Madlen__18
Zakorzenienie
 
Avatar Madlen__18
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
co najlepiej odwlec na ostatnia chwile jak juz niebedzie odwrotu
Ale nie ma czegoś takiego jak "ostatnia chwila", jeśli coś nie wychodzi od kogoś ( najcześciej faceta jak chodzi o zaręczyny) spontanicznie i z rzeczywustej chęci, natomiast bo "czas ucieka/co ludzie myślą to w ogóle nie ma sensu.
Tak samo mieszkanie jeśli nie ma w was entuzjazmu z powodu bycia razem, natomiast pojawia się lęk "jak ze sobą wytrzymamy". W ogóle bym się w to nie pakowała, nie rozumiem po prostu.
I to zwracanie się do siebie, mówienie o sobie, nawet na takim forum na które on nigdy nie trafi...wcale nie zwalnia z SZACUNKU.
Wy zamiast bronić i wspierać siebie nawzajem skaczecie sobie do oczu, bo albo on nie jest jak byś chciała albo jeszcze coś innego.

Ad ostatniego postu Hihi - dla mnie to są zapasy, ciągłe przeciąganie liny z jednej strony na drugą, w zależności od tego kto aktualnie jest 'górą".
Nie widzę wsparcia, i nie mogę jakoś tej relacji nazwać w swoim przekonaniu związkiem. Przepraszam Femme jeśli agresywnie, ale odkąd jestem w tym wątku nie przeczytałam prawie wcale pozytywów na temat Twojego związku, wręcz przeciwnie.
Twój Tż faktycznie nie jest dojrzały, ale wina nigdy nie jest wyłącznie po 1 ze stron.
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów
łaskocz czule warkoczem ciepłych słów
wilgotnym szeptem przytul mnie
i mów mi dobrze, nie mów mi źle
rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb
okrytą w obwolutę twoich ramion i ud
czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż
i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój"

M
Madlen__18 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 14:37   #1534
hania811
Zakorzenienie
 
Avatar hania811
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez .Apolonia. Pokaż wiadomość
No ja wiem, to jest wlasnie problem bo nie moge odzwierciedlic tego, jak to wygladalo. W kazdym razie, nie rozumiem nawet dlaczego ktos mowi takie rzeczy? czy wy w stosunku do innych facetow mowicie takie/podobne teksty? ja chyba nie mam poczucia humoru, a raczje moje poczucie humoru nie dziala w te strone bo w ogole mnie to nie rozbawiło
MY mam bardzo angielskie poczucie humoru i czasem takie teksty padaja z naszych ust że ktos stojący obok moze w niezły szok wpaść. Mamy przyjaciół przy ktorych nie mamy zadnych granic i mozemy rózne dziwne rzeczy opowiadac.

Po zastanowieniu moge dodac, że w towarzystwie najblizszych osob teki temat pewnie bym pociagneła i zrobilaby się z tego bardzo absurdalna dyskusja.
Tak więc zalezy od poczucia humoru, towarzystwa, granic , poczucia bezpieczenstwa.....
hania811 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 14:39   #1535
.Apolonia.
Raczkowanie
 
Avatar .Apolonia.
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 224
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez caperucitaroja Pokaż wiadomość
Cus mi sie nie wydaje, ze tak mimo uszu.
Ja jestem bardzo wyczulona na takie teksty i do konca bym miala juz humor zepsuty. A kolezanke mialabym na oku..
No ja wlasnie mialam zepsuty juz caly wieczor tej imprezy, choc oczywiscie dopiero w domu dalam po sobie znac. Zaczelo sie od mojego pytania, czy czesto w ten sposob rozmawiaja ze soba jak mnie nie ma, a skonczylo sie na koszmarnej awanturze. A jesi chodzi o te dziewczyne.. to ja nie mam jak jej miec na oku! Spotykam sie z nia tylko jak mamy razem impreze w tym gronie ale za to ona ma mnostwo okazji do spotkan z moim chlopakiem: bo ona czesto przychodzi do pracy gdzie pracuja moj i jej chlopak, bo teraz robia razem kurs, no i do tego zdarza sie, ze dzowni do mojego nawet 3 razy w ciagu 15min (ostatnio wlasnie w ten pt, wyobrazcie sobie, bo sie sfochowala na swojego chlopaka i musala dzwonic do mojego, zeby ustalic szzcegoly imprezy, dojazd etc)
Ja jestem tez strasznie wyczulona na takie teskty

Hania, co ja bym dala za takie poczucie humoru, ile mniej przez to by bylo z mojej strony zdziwienia. Ale niestety nie mam i miec nie bede bo ja sma mowie najczescie to, co chce wyrazic, a nie to, co jest fajne i mile i moze umilic komus zycie. :/
.Apolonia. jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 14:44   #1536
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Femme zgadzam sie z dziewczynami (Hihi, Madlen). jakos tak dziwnie o TZ napisalas.


Natali troche Cie rozumiem. u mnie tez sie czasem pojawia wypominanie (ze strony TZa jak i mamy) ze moglabym isc do pracy, w koncu to studia zaoczne i tylko siedze w domu. jak jzu mi przykrosc zrobia to zmeniaja zdanie i twierdza ze przeciez nie musze...ale i tak to jest niezbyt mile
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 14:45   #1537
Femme-fatale84
Raczkowanie
 
Avatar Femme-fatale84
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 318
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

kurcze chyba zle sie wyrazilam w niektorych postach i niezrozumialyscie mnie co mam na mysli..
albo ja juz sie calkiem pogubilam nie wiem..
owszem przemawia we mnie teraz zlosc ..bo nie rozumiem jak ktos kogo kocham moze sie bac ze jak mi da pierscionek to ja go odrazu bede ciagnac do ksiedza date slubu ustalac..ja rozumiem ze on moze jeszcze nie byc gotowy na slub ja tez nie jestem ale przeciez rzmawialismy juz o tym .ze zareczyny to jakis tam krok do slubu ale to rownie dobrze moze byc za 5 lat albo za 10..teraz wyszlo ze ja go zmuszam do zareczyn ze to cos strasznego dla niego..ja bym zrozumiala jakby on sie niespieszyl z zareczynami z tego wzgledu ze niema pieniedzy na pierscionek (apropos nie jestem materialistka i on o tym wie ze rownie dobrze moze byc taki plastikowy odpustowy)ale skoro go juz kupil to co mu to daje ze on go trzyma schowanego w szafie i czeka na odpowiedni moment.. ajakby pierwszego dnia wiosny lalo i by stwierdzil dam jej go za tydzien za tydzien bym miala okres i zly humor tez by mi niedal potem by stwierdzil ze by mi dal w lato jak gdzies pojedziemy ale cos by niewypalilo az znowu byla by zima i czekanie do wiosny bo jak to tak wzime zareczyny przeciez zimno szaro depresyjnie
Femme-fatale84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 14:47   #1538
Madlen__18
Zakorzenienie
 
Avatar Madlen__18
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

A może Femme zamiast roztrząsać kwestię pierścionka to pomyśl czy w waszym zwiazku jest wszystko w porządku i jesteście w ogóle na taki krok gotowi. Może lepiej najpierw nad sobą popracować?
I może tak właśnie myśli Tż?
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów
łaskocz czule warkoczem ciepłych słów
wilgotnym szeptem przytul mnie
i mów mi dobrze, nie mów mi źle
rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb
okrytą w obwolutę twoich ramion i ud
czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż
i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój"

M
Madlen__18 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 14:48   #1539
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez sanetka Pokaż wiadomość
ja wlasnie z zakupow rwocilam. troche zla. spotkalam w sklepie H. (TZa kolezanka,bylismy u niej na weselu jakis czas temu) i S. (siostra TZa kolegi, ze wzgledu na nia nie chcialam TZa samego puscic na wesele zeby jakiegos numeru nie wywinela, wysylala mu jakies milosne smsy).
i S. jak tylko mnie zobaczyla to do H. ze jestem w sklepie. a potem mimo tego ze wszystko slyszalam to do niej: ze ja sie w takich sklepach ubieram ,ze co TZ we mnie widzi...a na koniec ze ona by sie nim chetnie zajela, i ze w sumie jeszcze ma na to troche czasu. przynajmniej H. wykazala sie odrobina taktu i nic nie odpowiedziala
Oj, Sanetko biedactwo, jedyne co możesz zrobić to usmiechnąć się i nieść wysoko głowę z dumą trzymająć TŻa za rękę...

Ja miałam taką delikwentkę, wysyłała smsy, zamieszczała ogłoszenia na lokalnej stronie internetowej, wydzwaniała do Męża i żadne jego komentarze nie skutkowały, a ona ośmieliła sie przyjść na mój ślub Zaraz po ceremoni podeszłam do niej io powiedziałam, że swoje zobaczyła i teraz ma wyjść, bo nikt jej nie zapraszał i nie życzę sobie więcej jej widzieć... Zagotowała się i wyszła
A jako, że przyszła ze swoją "psiapsiółką",która chciała mi "przemówić to rozsądku" to tamtej tez kazałam wyjść i nie psuć mi mojego dnia, o którym będę ja decydowała
Grunt to pokazać takim, że wiemy swoje i moją się cmoknąć w przysłowiową pompkę

Cytat:
Napisane przez Madlen__18 Pokaż wiadomość
Ad ostatniego postu Hihi - dla mnie to są zapasy, ciągłe przeciąganie liny z jednej strony na drugą, w zależności od tego kto aktualnie jest 'górą".
Nie widzę wsparcia, i nie mogę jakoś tej relacji nazwać w swoim przekonaniu związkiem. Przepraszam Femme jeśli agresywnie, ale odkąd jestem w tym wątku nie przeczytałam prawie wcale pozytywów na temat Twojego związku, wręcz przeciwnie.
Twój Tż faktycznie nie jest dojrzały, ale wina nigdy nie jest wyłącznie po 1 ze stron.
Ja mam wrażenie, że Femme chodzi tylko o pierścionek i nic więcej, aby go po prostu dostać No nie potrafię inaczej tego zinterpretować
Cytat:
Napisane przez Femme-fatale84 Pokaż wiadomość
ja bym zrozumiala jakby on sie niespieszyl z zareczynami z tego wzgledu ze niema pieniedzy na pierscionek (apropos nie jestem materialistka i on o tym wie ze rownie dobrze moze byc taki plastikowy odpustowy)ale skoro go juz kupil to co mu to daje ze on go trzyma schowanego w szafie i czeka na odpowiedni moment..
Ty ten pierścionej w jakiś sposób nie wiem jak to nazwać gloryfikujesz? Robisz z niego hiper, super, ważną rzecz, a tak nie jest.
No czeka, bo może kupił ale nie jest gotowy, aby Ci go dać! I ma prawo nie byc gotowym, ma prawo i koniec! Każdy ma prawo do wątpliwości, wahań itd, itp, no troszkę wolnej woli mu dajmy!

Mógł kupić i trzymac w szafie bez Twojej wiedzy i co wtedy? On by go miał, ale Ty bys o tym nie wiedziała, to bys nie miała takiego ciśnienia na zaręczanie? Hm??
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 14:51   #1540
caperucitaroja
Rozeznanie
 
Avatar caperucitaroja
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 935
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Eee, ja tam Femme rozumiem. To zaden jad, tylko rozgoryczenie. Zaangazowala sie uczuciowo w zwiazek, w ktorym kola kreca sie w miejscu. Jest jej przykro i smutno, o wlasnie chcialaby, zeby Tz poczul te pragnienie co ona . Podjal jakas meska decyzje. Podejrzewam, ze odmwienie tego mieszkanie tez bylo na glowie Femme i ona musiala oczami swiecic. Mi jest Femme zal. Nie kazda ma takie szczescie dogadywac sie w pol slowa ze swoim Tztem.
Ja tez na co dzien nie mam problemow z Tztem, ale bylo kilka okresow w naszym zyciu, ze tez tracilam grunt pod nogami i nie moglam znalesc z nim wspolnego jezyka. Mial jakies klopoty o ktorych nie chcial mowic i byl nieprzyjemny, a na pytanie gdzie byles? odpowiadal "bo co?, kiedy wrocisz? jak wroce. I tez nie wiedzialam jak z nim gadac.
Na szczescie potem sie zreflektowal i to juz za nami, ale grunt stacilam na jakis czas.
Ja zreszta tez nie zawsze jestem mila i usmiechnieta. Jestescie w wiekszosci za swoimi Tztami 2-3 lata. To jest za krotko, zeby mowic komus, ze sie czegos nie wyobraza w zwiazku. Oczywiscie zycze wszystkim, zeby zawsze bylo ja na poczatku, ale w zyciu roznie bywa. I rozne sa zwiazki.
Femme trzeba wesprzec, a nie podcinac skrzydla do reszty. Co zrobi sama, to jej decyzja, ale jesli ktoras z was byla w ciezkim zwiazku, bez przyszlosci, co sie okazalo po czasie, chcialaby sluchac, ze Tz jest taki i owaki a my tez nie lepsze? Nie , potrzebowalabysmy wsparcia, zanim same obudzily sie z letargu.
Troche sie zasapalam z wrazenia.
Nie gniewajcie sie, ze tak uogolnilam.
caperucitaroja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 14:52   #1541
Madlen__18
Zakorzenienie
 
Avatar Madlen__18
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

A teraz Femme mnie chyba źle zrozumiała bo myśli, że ja mówię o kwestii zaręczyn i jej naciskaniu.
Ja mówię o całej relacji z Tżtem w ogóle, nie wydaje mi się partnerska ani trochę. Jakbyście byli obok siebie nie ze sobą.
To chyba nie jest zdrowe.

(zaznaczę przy tym, że mówię tylko o tym co wiem z forum, nie mam pojęcia jaka wasze relacja jest w realu, ale ja bym się po pierwsze zastanowiła czy to co nas łączy to faktycznie miłość, czy stoimy za sobą murem, czy potrafimy se zobą być. Czyz pierścionkiem czy bez. Masz przekonanie, ze jesteście udanym związkiem i dobrze wam ze soba? Jeśli go nie masz, po co ci zaręczyny?)
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów
łaskocz czule warkoczem ciepłych słów
wilgotnym szeptem przytul mnie
i mów mi dobrze, nie mów mi źle
rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb
okrytą w obwolutę twoich ramion i ud
czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż
i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój"

M
Madlen__18 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 14:53   #1542
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość
Oj, Sanetko biedactwo, jedyne co możesz zrobić to usmiechnąć się i nieść wysoko głowę z dumą trzymająć TŻa za rękę...
dziecko niech sie nauka zajmie, dopiero w liceum jest a nawet myslalam zeby ja zaprosic na wesele, w koncu dosc dobrze sie z TZem zna- ale w takim wypadku absolutnie nie ma mowy.

i pewnie ze bede dumna chodzila. tak prawde mowiac to i u TZa wzbudza tylko litosc. wlasnie tymi probami zeby miedzy nami sie cos popsulo. kiedys chciala byc z TZem, wybrala innego. i dlatego dla TZ to juz koniec historii, a jak sie zezlosci to jeszcze jej cos nagada
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 14:55   #1543
Madlen__18
Zakorzenienie
 
Avatar Madlen__18
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Kapturek: Okej, ja nie przekreślam, ja tylko chciałam pokazac mój punkt widzenia i zachęcić do pracy nad sobą i związkiem, a kwestie zaręczynowo mieszkaniowe odłożyłabym na później.
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów
łaskocz czule warkoczem ciepłych słów
wilgotnym szeptem przytul mnie
i mów mi dobrze, nie mów mi źle
rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb
okrytą w obwolutę twoich ramion i ud
czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż
i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój"

M
Madlen__18 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 14:58   #1544
Femme-fatale84
Raczkowanie
 
Avatar Femme-fatale84
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 318
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

wiecie co chyba sie powinnam rozstac z tz moze faktycznie mam inne oczekiwania co do zwiazku niz on..myslalam ze sie rozumiemy ..zawsze rozmawiamy jakie kto ma zdanie na rozne tematy ..a tu wyszlo ze mi przytakiwal a wcale nie mial zamiaru zrobic tak jak sobie wymarzylam ...bo mu mama powiedziala oswiadcz sie na wiosne bedzie ladna pogoda i fajniej wtedy bedzie zrobic impreze zapoznawczo rodzinna.....od roku nie zrobil nic zeby mnie zaskoczyc ..tylko ciagle ja nad nim latalam skakalam dwoilam sie i troilam za pozno zorietowalam sie ze to on powinien latac za mna ..staralam sie to naprawic od paru miesiecy ale bezskutecznie on nie pisze mi sms ze mnie kocha bo ja mu tez nie pisze ..i tak wygladac zaczelo jego podejscie do mnie..

gdybym wiedziala wczesniej jak to wyjdzie to bym za nic wswiecie nie poszlabym do jubilera..co za roznica co by kupil wogole bym nie wiedziala czy kupil czy nie i kiedy da niemyslalabym o tym tak czesto...a tu wyszlo "chodz sobie wybiez bedziesz miec taki jaki sobie wymarzylas ale czas i miejsce bedzie juz niespodzianka" .".tylko zmiescmy sie wciagu 6 miesiecy z tymi zareczynami skoro potem planujemy mieszkanie lepiej bym sie czula skoro i tak bedziemy mieszkac bez slubu to chociaz zareczeni on "okej masz racje do zimy zalatwie te sprawe a teraz zapomnij o wszystkim "
Femme-fatale84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 15:01   #1545
caperucitaroja
Rozeznanie
 
Avatar caperucitaroja
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 935
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez Madlen__18 Pokaż wiadomość
Kapturek: Okej, ja nie przekreślam, ja tylko chciałam pokazac mój punkt widzenia i zachęcić do pracy nad sobą i związkiem, a kwestie zaręczynowo mieszkaniowe odłożyłabym na później.
O.k masz racje, ale mi Femme zal. I wydaje mi sie, ze nie chodzi jej o pierdzionek, tylko o to, ze sie ogolnie nie uklada, a za facetami czasem trudno trafic i ciezko odejsc. Do takich decyzji tez trzeba dojrzec, a ten okres kiedy nic nie jest jak byc powinno jest straszny sam w sobie i nie trzeba oliwy dolewac.
caperucitaroja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 15:01   #1546
Madlen__18
Zakorzenienie
 
Avatar Madlen__18
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Mnie coś zgrzyta w podejściu Twojego Tż do związku. Jakbyś faktycznie to ty była motorem napędowym, a on coś robi 'dla świętego spokoju".

Nikt ci nie pisze o rozstaniu, po prostu pomyśl..i spróbujcie popracować. Nie zawsze milowy krok do przodu jest ratunkiem dla związku.
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów
łaskocz czule warkoczem ciepłych słów
wilgotnym szeptem przytul mnie
i mów mi dobrze, nie mów mi źle
rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb
okrytą w obwolutę twoich ramion i ud
czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż
i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój"

M
Madlen__18 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 15:03   #1547
kulbit
Zakorzenienie
 
Avatar kulbit
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez Femme-fatale84 Pokaż wiadomość
wiecie co chyba sie powinnam rozstac z tz moze faktycznie mam inne oczekiwania co do zwiazku niz on..myslalam ze sie rozumiemy ..zawsze rozmawiamy jakie kto ma zdanie na rozne tematy ..a tu wyszlo ze mi przytakiwal a wcale nie mial zamiaru zrobic tak jak sobie wymarzylam ...bo mu mama powiedziala oswiadcz sie na wiosne bedzie ladna pogoda i fajniej wtedy bedzie zrobic impreze zapoznawczo rodzinna.....od roku nie zrobil nic zeby mnie zaskoczyc ..tylko ciagle ja nad nim latalam skakalam dwoilam sie i troilam za pozno zorietowalam sie ze to on powinien latac za mna ..staralam sie to naprawic od paru miesiecy ale bezskutecznie on nie pisze mi sms ze mnie kocha bo ja mu tez nie pisze ..i tak wygladac zaczelo jego podejscie do mnie..

gdybym wiedziala wczesniej jak to wyjdzie to bym za nic wswiecie nie poszlabym do jubilera..co za roznica co by kupil wogole bym nie wiedziala czy kupil czy nie i kiedy da niemyslalabym o tym tak czesto...a tu wyszlo "chodz sobie wybiez bedziesz miec taki jaki sobie wymarzylas ale czas i miejsce bedzie juz niespodzianka" .".tylko zmiescmy sie wciagu 6 miesiecy z tymi zareczynami skoro potem planujemy mieszkanie lepiej bym sie czula skoro i tak bedziemy mieszkac bez slubu to chociaz zareczeni on "okej masz racje do zimy zalatwie te sprawe a teraz zapomnij o wszystkim "
Myślę, że jesteś bardzo rozgoryczona tym wszystkim co sie dzieje. Współczuje tobie tych rozczarowań.
Powiedz może swojemu TŻ to wszystko co nam tutaj ale bez oskarżeń, poprostu opisz mu jak się czujesz z tą cała sytuacją..
Jesli facet odwleka danie pierscionka i tłumaczy to porą roku.. hmm, to mi przypomina jak sama odwlekałam date ślubu w moim poprzednim związku.. Do ślubu nigdy nie doszło, rozstaliśmy się..
Czasem potrzeba czasu i spokoju by pewne sprawy przemyśleć..
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu.

Moje anioły z masy solnej:
kulbit jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 15:06   #1548
caperucitaroja
Rozeznanie
 
Avatar caperucitaroja
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 935
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

O zgadzam sie z Kulbit. Krotko i na temat.
caperucitaroja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 15:06   #1549
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez caperucitaroja Pokaż wiadomość
O.k masz racje, ale mi Femme zal. I wydaje mi sie, ze nie chodzi jej o pierdzionek, tylko o to, ze sie ogolnie nie uklada, a za facetami czasem trudno trafic i ciezko odejsc. Do takich decyzji tez trzeba dojrzec, a ten okres kiedy nic nie jest jak byc powinno jest straszny sam w sobie i nie trzeba oliwy dolewac.
Właśnie, o to chodzi, że się nie układa, co sama wyżej pisze - ich oczekiwania są różne, różne sa zapatrywania, a więc w tej sytuacji to nie o pierścionku, mieszkaniu i slubie się mówić powinno, ale o związku jako takim

I myslę, że zarówno mi, jak i Madlen o to chodziło, chociaż czasami ciężko wyrazić pewne myśli zgrabnymi zdaniami, które nikogo nie dotkną i nie urażą...
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 15:13   #1550
hania811
Zakorzenienie
 
Avatar hania811
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Apolonio teraz sytuacja mi się wyklarowała. Skoro ona wydzwania do Tojego TZ, pózniej usłyszałas taki tekst mogłas poczuc sie niepewnie.
W kazdym razie w takiej sytuacji tez bym się wkurzyła. Byłabym po prostu zazdrosna.
Tak więc poczucie humoru- poczuciem humoru, w tym przypadku sytuacja wcale nie jest zabawna.

Femme własnie o to chodzi że ja nigdy nie czytałam pozytywnego posta Twojego autorstwa. Czy Wy w ogole spędzacie razem fajnie czas????. Bo Ty zawsze piszesz że jestes sama, zła, nie rozumiesz TZ. Ja nie mówię że masz z nim zrywac. Zastanów się co jest nie tak, co zrobic żeby było lepiej. Może przestan myslec o pierscionku tylko o tym co zrobic zeby wasz związek był związkiem a nie przepychankami.
hania811 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 15:13   #1551
caperucitaroja
Rozeznanie
 
Avatar caperucitaroja
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 935
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość
Właśnie, o to chodzi, że się nie układa, co sama wyżej pisze - ich oczekiwania są różne, różne sa zapatrywania, a więc w tej sytuacji to nie o pierścionku, mieszkaniu i slubie się mówić powinno, ale o związku jako takim

I myslę, że zarówno mi, jak i Madlen o to chodziło, chociaż czasami ciężko wyrazić pewne myśli zgrabnymi zdaniami, które nikogo nie dotkną i nie urażą...
Ja wiem, ze nie chcialyscie Femme urazic, ale za nia mi sie jakas tak przykro zrobilo, bo mysle, ze kazda z nas jak nie byla w takiej sytuacji, to hipotetycznie moglaby byc a tu taki grad negatywow na jedna, cierpiaca glowe, ktora i tak nie ma latwo.
Hihi ,napisz lepiej co Twoj Ksiaze milego ostatnio wymyslil, bo zawsze sie serce raduje jak sie czyta.
caperucitaroja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 15:14   #1552
Femme-fatale84
Raczkowanie
 
Avatar Femme-fatale84
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 318
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

acha niektore wasze teksty tez sa ostre ale nie gniewam sie czy cos..bo wlasnie nieznamy sie na zywo i tez nikt nie zna dokladnie calej sytuacji..jak sie napisze taki tekst tez troche wyrwany z kontekstu .. kazdy inaczej na to spojzy z boku i cos zauwazy i doradzi..pare rzeczy juz zauwazylam..to ze mamy inne oczekiwania..dzisiaj bede znim wieczorem jeszcze o tym wszystkim rozmawiac..w ogole to macieracje tez z tym ze nic nas sile
patrzcie jakby to wygladalo jakbysmy wynajeli to mieszkanie ja bym latala skakala nad nim dwoila sie i troila cally czas bym myslala ze kiedys przyjde do domu a tu kolacja swiece przygotuje wreczy pierscionek w naszym gniazdku..minal by jeden miesiac drugi..myslalalabym sobie chwila co jest grane? jest miedzy nami dobrze, mieszkamy razem a on ma watpliwosci ? potem bylby styczen luty coraz wieksze rozzalenie ze daje z siebie wszystko a on ma watpliwosci skoro jeszcze niedal pierscionka ..zastanawialabym sie co ja robie nie tak ..potem bylby marzec bym sie wziela spakowala bo co to za zwiazek mieszkamy razem spimy ze soba mamy prace czyli to jednak ze mna cos nie tak, widac mnie nie kocha tak naprawde skoro ma watpliwosci, skoro mamy inne oczekiwania co do zwiazku to trudno widocznie niepasujemy do siebie czesc( bo ja na kocia lape wieki zyc niezamierzam), a on by do mnie powiedzial wiesz planowalem ci wreczyc pierscionek pierwszego dnia wiosny bo taki fajny dzien to jest ...to niewiem czy bym sie wtedy smiac zaczela czy plakac moze nawet bym go "stuknela patelnia" ja bym plakala po nocach ze jestem bznadziejna a on poprostu myslal caly czas ktory dzien bylby tym wlasciwym ..
Femme-fatale84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 15:15   #1553
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hania811 Pokaż wiadomość
Apolonio teraz sytuacja mi się wyklarowała. Skoro ona wydzwania do Tojego TZ, pózniej usłyszałas taki tekst mogłas poczuc sie niepewnie.
W kazdym razie w takiej sytuacji tez bym się wkurzyła. Byłabym po prostu zazdrosna.Tak więc poczucie humoru- poczuciem humoru, w tym przypadku sytuacja wcale nie jest zabawna.
A ja, zgodnie z Modlichową natura wzięłabym go pod ramię i powiedziała, że idziemy do domu, bo... cokolwiek i finał Na pewno nie męczyłabym się do końca imprezy...

A na koniec na pewno zapytałabym Męża "Co to w ogóle było???" Z taką miną na końcu właśnie...

Takam durna baba
Cytat:
Napisane przez caperucitaroja Pokaż wiadomość
Ja wiem, ze nie chcialyscie Femme urazic, ale za nia mi sie jakas tak przykro zrobilo, bo mysle, ze kazda z nas jak nie byla w takiej sytuacji, to hipotetycznie moglaby byc a tu taki grad negatywow na jedna, cierpiaca glowe, ktora i tak nie ma latwo.
Hihi ,napisz lepiej co Twoj Ksiaze milego ostatnio wymyslil, bo zawsze sie serce raduje jak sie czyta.
Tak, ja rozumiem, ale patrzę na to chyba z perspektywy poprzedniego związku i uważam, że... lepiej spojrzeć na siebie i TŻa z perspektywy kogos obcego, obiektywnego, poznać inne zdania i się zastanowić ile w tym jest prawdy... Jeśli za ostro, to przepraszam...
Cytat:
Napisane przez Femme-fatale84 Pokaż wiadomość
patrzcie jakby to wygladalo jakbysmy wynajeli to mieszkanie ja bym latala skakala nad nim dwoila sie i troila cally czas bym myslala ze kiedys przyjde do domu a tu kolacja swiece przygotuje wreczy pierscionek w naszym gniazdku..minal by jeden miesiac drugi..myslalalabym sobie chwila co jest grane? jest miedzy nami dobrze, mieszkamy razem a on ma watpliwosci ? potem bylby styczen luty coraz wieksze rozzalenie ze daje z siebie wszystko a on ma watpliwosci skoro jeszcze niedal pierscionka ..zastanawialabym sie co ja robie nie tak ..potem bylby marzec bym sie wziela spakowala bo co to za zwiazek mieszkamy razem spimy ze soba mamy prace czyli to jednak ze mna cos nie tak, widac mnie nie kocha tak naprawde skoro ma watpliwosci, skoro mamy inne oczekiwania co do zwiazku to trudno widocznie niepasujemy do siebie czesc
Tutaj ciacham, bo to jest właśnie życie w "niepewnym" związku.
Ja rozumiem, że boli i rozumiem rozżalenie, nawet złość i jad, bo w pewnym momencie gdzies się ta czara goryczy przelewa...

Ale tutaj trzeba się zastanowić i porozmawiać szczerze na temat, bo inaczej to się problemu (a ewidentnie takowy tu jest) nie rozwiąze...
Są momenty, że ludzie po 10 latach, po takiej rozmowie dochodzą do wniosku, że to chyba jednak nie to, a byli ze sobą, bo jakoś tak byli i lepiej dla obydwojga będzie zacząć nowe życie...
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 15:26   #1554
caperucitaroja
Rozeznanie
 
Avatar caperucitaroja
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 935
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

[QUOTE=hihi;5643226]A ja, zgodnie z Modlichową natura wzięłabym go pod ramię i powiedziała, że idziemy do domu, bo... cokolwiek i finał Na pewno nie męczyłabym się do końca imprezy...

A na koniec na pewno zapytałabym Męża "Co to w ogóle było???" Z taką miną na końcu właśnie...

Takam durna baba


A moj tez ma Modlichowa nature i by nie poszedl, a w domu jeszcze, by mi kazanie zrobil, ze nie znam sie na zartach i tyle. Ja tam zawsze sie przemecze a potem w domu sobie go na rozmowe biore i mowie, ze nie zycze sobie zartow w moim towarzystwie na ktorych sie nie znam.

Edytowane przez caperucitaroja
Czas edycji: 2007-10-29 o 15:28 Powód: za dlugi cytat
caperucitaroja jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 15:31   #1555
kulbit
Zakorzenienie
 
Avatar kulbit
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość
Ale tutaj trzeba się zastanowić i porozmawiać szczerze na temat, bo inaczej to się problemu (a ewidentnie takowy tu jest) nie rozwiąze...
Są momenty, że ludzie po 10 latach, po takiej rozmowie dochodzą do wniosku, że to chyba jednak nie to, a byli ze sobą, bo jakoś tak byli i lepiej dla obydwojga będzie zacząć nowe życie...
Popieram Takie jest życie.
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu.

Moje anioły z masy solnej:
kulbit jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 15:32   #1556
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez caperucitaroja Pokaż wiadomość
A moj tez ma Modlichowa nature i by nie poszedl, a w domu jeszcze, by mi kazanie zrobil, ze nie znam sie na zartach i tyle. Ja tam zawsze sie przemecze a potem w domu sobie go na rozmowe biore i mowie, ze nie zycze sobie zartow w moim towarzystwie na ktorych sie nie znam.
To Ty modlichowej natury nie masz, Hm?
Mój Mąż nie ma A ja tak
Ostatnio stwierdził, że ja jestem żmija i modlicha, zależnie od sytuacji i osoby, bo bywa, że i jadem pluję
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 15:38   #1557
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

TZ mi napisal ze dzis sie nie spotkamy bo ma duzo pracy.chyba ze wieczorem na maly spacer. napisalam ze ok ale juz mi sie w glowie lampka zapalila ze moze na piwo ida czy to juz tak zawsze bedzie? ze nie bede miala tego pelnego zaufania

ps: napisal ze jeszcze zadzwoni.
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 15:41   #1558
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez sanetka Pokaż wiadomość
czy to juz tak zawsze bedzie? ze nie bede miala tego pelnego zaufania
Sanetko bo na zaufanie trzeba sobie zapracować, a jak już się je raz nadwątliło, to trzeba na nie harować... I to nie Twoja wina Tak myślę.
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 15:47   #1559
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

w sumie to mnie nawet rozsmieszyl. bo napisalam ze nie bede mu juz glowy zawracac i sama sie przejde wieczorem jak zawsze. od razu napisal ze jeszcze zadzwoni
pod tym wzgledem to jest troche nadopiekunczy. czuje sie jak male dziecko jak mnie nawet o 18 odprowadza pod sam dom bo juz jest ciemno i jeszcze mi sie cos stanie
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-10-29, 15:51   #1560
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez sanetka Pokaż wiadomość
w sumie to mnie nawet rozsmieszyl. bo napisalam ze nie bede mu juz glowy zawracac i sama sie przejde wieczorem jak zawsze. od razu napisal ze jeszcze zadzwoni
pod tym wzgledem to jest troche nadopiekunczy. czuje sie jak male dziecko jak mnie nawet o 18 odprowadza pod sam dom bo juz jest ciemno i jeszcze mi sie cos stanie
Dobrze, że dba i się troszczy, to bardzo ważne jest Odpowiedzialne na pewno.

Tym bardziej, że teraz o 18:00 to jest cieeeemnooooo
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:05.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.