|
|
#1531 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
madlen podziwiam ze chcialas chociaz sprobowac. tez nie lubie nadmiernego spoufalania sie z ludzmi a jeszcze tak na sile. nie dziwie sie tym osobom ze po prostu wyszly. nastepnym razem odmow, bez tlumaczenia sie nikomu.
silna z Ciebie dziewczyna ja wlasnie z zakupow rwocilam. troche zla. spotkalam w sklepie H. (TZa kolezanka,bylismy u niej na weselu jakis czas temu) i S. (siostra TZa kolegi, ze wzgledu na nia nie chcialam TZa samego puscic na wesele zeby jakiegos numeru nie wywinela, wysylala mu jakies milosne smsy). i S. jak tylko mnie zobaczyla to do H. ze jestem w sklepie. a potem mimo tego ze wszystko slyszalam to do niej: ze ja sie w takich sklepach ubieram ,ze co TZ we mnie widzi...a na koniec ze ona by sie nim chetnie zajela, i ze w sumie jeszcze ma na to troche czasu. przynajmniej H. wykazala sie odrobina taktu i nic nie odpowiedzialatak mi gowniara cisnienie podniosla
__________________
|
|
|
|
#1532 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Jakby to o pierścionek chodziło w tym całym "układzie", bo jakoś coraz ciężej mi to związkiem nazwać
|
|||
|
|
|
#1533 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
Tak samo mieszkanie jeśli nie ma w was entuzjazmu z powodu bycia razem, natomiast pojawia się lęk "jak ze sobą wytrzymamy". W ogóle bym się w to nie pakowała, nie rozumiem po prostu. I to zwracanie się do siebie, mówienie o sobie, nawet na takim forum na które on nigdy nie trafi...wcale nie zwalnia z SZACUNKU. Wy zamiast bronić i wspierać siebie nawzajem skaczecie sobie do oczu, bo albo on nie jest jak byś chciała albo jeszcze coś innego. Ad ostatniego postu Hihi - dla mnie to są zapasy, ciągłe przeciąganie liny z jednej strony na drugą, w zależności od tego kto aktualnie jest 'górą". Nie widzę wsparcia, i nie mogę jakoś tej relacji nazwać w swoim przekonaniu związkiem. Przepraszam Femme jeśli agresywnie, ale odkąd jestem w tym wątku nie przeczytałam prawie wcale pozytywów na temat Twojego związku, wręcz przeciwnie. Twój Tż faktycznie nie jest dojrzały, ale wina nigdy nie jest wyłącznie po 1 ze stron.
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
|
#1534 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
![]() Po zastanowieniu moge dodac, że w towarzystwie najblizszych osob teki temat pewnie bym pociagneła i zrobilaby się z tego bardzo absurdalna dyskusja .Tak więc zalezy od poczucia humoru, towarzystwa, granic , poczucia bezpieczenstwa.....
__________________
|
|
|
|
|
#1535 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 224
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
Ja jestem tez strasznie wyczulona na takie teskty ![]() Hania, co ja bym dala za takie poczucie humoru, ile mniej przez to by bylo z mojej strony zdziwienia. Ale niestety nie mam i miec nie bede bo ja sma mowie najczescie to, co chce wyrazic, a nie to, co jest fajne i mile i moze umilic komus zycie. :/ |
|
|
|
|
#1536 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Femme zgadzam sie z dziewczynami (Hihi, Madlen). jakos tak dziwnie o TZ napisalas.
Natali troche Cie rozumiem. u mnie tez sie czasem pojawia wypominanie (ze strony TZa jak i mamy) ze moglabym isc do pracy, w koncu to studia zaoczne i tylko siedze w domu. jak jzu mi przykrosc zrobia to zmeniaja zdanie i twierdza ze przeciez nie musze...ale i tak to jest niezbyt mile
__________________
|
|
|
|
#1537 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 318
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
kurcze chyba zle sie wyrazilam w niektorych postach i niezrozumialyscie mnie co mam na mysli..
albo ja juz sie calkiem pogubilam nie wiem.. owszem przemawia we mnie teraz zlosc ..bo nie rozumiem jak ktos kogo kocham moze sie bac ze jak mi da pierscionek to ja go odrazu bede ciagnac do ksiedza date slubu ustalac..ja rozumiem ze on moze jeszcze nie byc gotowy na slub ja tez nie jestem ale przeciez rzmawialismy juz o tym .ze zareczyny to jakis tam krok do slubu ale to rownie dobrze moze byc za 5 lat albo za 10..teraz wyszlo ze ja go zmuszam do zareczyn ze to cos strasznego dla niego..ja bym zrozumiala jakby on sie niespieszyl z zareczynami z tego wzgledu ze niema pieniedzy na pierscionek (apropos nie jestem materialistka i on o tym wie ze rownie dobrze moze byc taki plastikowy odpustowy)ale skoro go juz kupil to co mu to daje ze on go trzyma schowanego w szafie i czeka na odpowiedni moment.. ajakby pierwszego dnia wiosny lalo i by stwierdzil dam jej go za tydzien za tydzien bym miala okres i zly humor tez by mi niedal potem by stwierdzil ze by mi dal w lato jak gdzies pojedziemy ale cos by niewypalilo az znowu byla by zima i czekanie do wiosny bo jak to tak wzime zareczyny przeciez zimno szaro depresyjnie |
|
|
|
#1538 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
A może Femme zamiast roztrząsać kwestię pierścionka to pomyśl czy w waszym zwiazku jest wszystko w porządku i jesteście w ogóle na taki krok gotowi. Może lepiej najpierw nad sobą popracować?
I może tak właśnie myśli Tż?
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
#1539 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
Ja miałam taką delikwentkę, wysyłała smsy, zamieszczała ogłoszenia na lokalnej stronie internetowej, wydzwaniała do Męża i żadne jego komentarze nie skutkowały, a ona ośmieliła sie przyjść na mój ślub Zaraz po ceremoni podeszłam do niej io powiedziałam, że swoje zobaczyła i teraz ma wyjść, bo nikt jej nie zapraszał i nie życzę sobie więcej jej widzieć... Zagotowała się i wyszła ![]() A jako, że przyszła ze swoją "psiapsiółką",która chciała mi "przemówić to rozsądku" to tamtej tez kazałam wyjść i nie psuć mi mojego dnia, o którym będę ja decydowała ![]() Grunt to pokazać takim, że wiemy swoje i moją się cmoknąć w przysłowiową pompkę ![]() Cytat:
No nie potrafię inaczej tego zinterpretować ![]() Cytat:
gloryfikujesz? Robisz z niego hiper, super, ważną rzecz, a tak nie jest.No czeka, bo może kupił ale nie jest gotowy, aby Ci go dać! I ma prawo nie byc gotowym, ma prawo i koniec! Każdy ma prawo do wątpliwości, wahań itd, itp, no troszkę wolnej woli mu dajmy! Mógł kupić i trzymac w szafie bez Twojej wiedzy i co wtedy? On by go miał, ale Ty bys o tym nie wiedziała, to bys nie miała takiego ciśnienia na zaręczanie? Hm?? |
|||
|
|
|
#1540 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 935
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Eee, ja tam Femme rozumiem. To zaden jad, tylko rozgoryczenie. Zaangazowala sie uczuciowo w zwiazek, w ktorym kola kreca sie w miejscu. Jest jej przykro i smutno, o wlasnie chcialaby, zeby Tz poczul te pragnienie co ona . Podjal jakas meska decyzje. Podejrzewam, ze odmwienie tego mieszkanie tez bylo na glowie Femme i ona musiala oczami swiecic. Mi jest Femme zal. Nie kazda ma takie szczescie dogadywac sie w pol slowa ze swoim Tztem.
Ja tez na co dzien nie mam problemow z Tztem, ale bylo kilka okresow w naszym zyciu, ze tez tracilam grunt pod nogami i nie moglam znalesc z nim wspolnego jezyka. Mial jakies klopoty o ktorych nie chcial mowic i byl nieprzyjemny, a na pytanie gdzie byles? odpowiadal "bo co?, kiedy wrocisz? jak wroce. I tez nie wiedzialam jak z nim gadac. Na szczescie potem sie zreflektowal i to juz za nami, ale grunt stacilam na jakis czas. Ja zreszta tez nie zawsze jestem mila i usmiechnieta. Jestescie w wiekszosci za swoimi Tztami 2-3 lata. To jest za krotko, zeby mowic komus, ze sie czegos nie wyobraza w zwiazku. Oczywiscie zycze wszystkim, zeby zawsze bylo ja na poczatku, ale w zyciu roznie bywa. I rozne sa zwiazki. Femme trzeba wesprzec, a nie podcinac skrzydla do reszty. Co zrobi sama, to jej decyzja, ale jesli ktoras z was byla w ciezkim zwiazku, bez przyszlosci, co sie okazalo po czasie, chcialaby sluchac, ze Tz jest taki i owaki a my tez nie lepsze? Nie , potrzebowalabysmy wsparcia, zanim same obudzily sie z letargu. Troche sie zasapalam z wrazenia. Nie gniewajcie sie, ze tak uogolnilam. |
|
|
|
#1541 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
A teraz Femme mnie chyba źle zrozumiała bo myśli, że ja mówię o kwestii zaręczyn i jej naciskaniu.
Ja mówię o całej relacji z Tżtem w ogóle, nie wydaje mi się partnerska ani trochę. Jakbyście byli obok siebie nie ze sobą. To chyba nie jest zdrowe. (zaznaczę przy tym, że mówię tylko o tym co wiem z forum, nie mam pojęcia jaka wasze relacja jest w realu, ale ja bym się po pierwsze zastanowiła czy to co nas łączy to faktycznie miłość, czy stoimy za sobą murem, czy potrafimy se zobą być. Czyz pierścionkiem czy bez. Masz przekonanie, ze jesteście udanym związkiem i dobrze wam ze soba? Jeśli go nie masz, po co ci zaręczyny?)
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
#1542 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
a nawet myslalam zeby ja zaprosic na wesele, w koncu dosc dobrze sie z TZem zna- ale w takim wypadku absolutnie nie ma mowy.i pewnie ze bede dumna chodzila. tak prawde mowiac to i u TZa wzbudza tylko litosc. wlasnie tymi probami zeby miedzy nami sie cos popsulo. kiedys chciala byc z TZem, wybrala innego. i dlatego dla TZ to juz koniec historii, a jak sie zezlosci to jeszcze jej cos nagada
__________________
|
|
|
|
|
#1543 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Kapturek: Okej, ja nie przekreślam, ja tylko chciałam pokazac mój punkt widzenia i zachęcić do pracy nad sobą i związkiem, a kwestie zaręczynowo mieszkaniowe odłożyłabym na później.
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
#1544 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 318
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
wiecie co chyba sie powinnam rozstac z tz moze faktycznie mam inne oczekiwania co do zwiazku niz on..myslalam ze sie rozumiemy ..zawsze rozmawiamy jakie kto ma zdanie na rozne tematy ..a tu wyszlo ze mi przytakiwal a wcale nie mial zamiaru zrobic tak jak sobie wymarzylam ...bo mu mama powiedziala oswiadcz sie na wiosne bedzie ladna pogoda i fajniej wtedy bedzie zrobic impreze zapoznawczo rodzinna.....od roku nie zrobil nic zeby mnie zaskoczyc ..tylko ciagle ja nad nim latalam skakalam dwoilam sie i troilam za pozno zorietowalam sie ze to on powinien latac za mna ..staralam sie to naprawic od paru miesiecy ale bezskutecznie on nie pisze mi sms ze mnie kocha bo ja mu tez nie pisze ..i tak wygladac zaczelo jego podejscie do mnie..
gdybym wiedziala wczesniej jak to wyjdzie to bym za nic wswiecie nie poszlabym do jubilera..co za roznica co by kupil wogole bym nie wiedziala czy kupil czy nie i kiedy da niemyslalabym o tym tak czesto...a tu wyszlo "chodz sobie wybiez bedziesz miec taki jaki sobie wymarzylas ale czas i miejsce bedzie juz niespodzianka" .".tylko zmiescmy sie wciagu 6 miesiecy z tymi zareczynami skoro potem planujemy mieszkanie lepiej bym sie czula skoro i tak bedziemy mieszkac bez slubu to chociaz zareczeni on "okej masz racje do zimy zalatwie te sprawe a teraz zapomnij o wszystkim " |
|
|
|
#1545 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 935
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
O.k masz racje, ale mi Femme zal. I wydaje mi sie, ze nie chodzi jej o pierdzionek, tylko o to, ze sie ogolnie nie uklada, a za facetami czasem trudno trafic i ciezko odejsc. Do takich decyzji tez trzeba dojrzec, a ten okres kiedy nic nie jest jak byc powinno jest straszny sam w sobie i nie trzeba oliwy dolewac.
|
|
|
|
#1546 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Mnie coś zgrzyta w podejściu Twojego Tż do związku. Jakbyś faktycznie to ty była motorem napędowym, a on coś robi 'dla świętego spokoju".
Nikt ci nie pisze o rozstaniu, po prostu pomyśl..i spróbujcie popracować. Nie zawsze milowy krok do przodu jest ratunkiem dla związku.
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
#1547 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
Powiedz może swojemu TŻ to wszystko co nam tutaj ale bez oskarżeń, poprostu opisz mu jak się czujesz z tą cała sytuacją.. Jesli facet odwleka danie pierscionka i tłumaczy to porą roku.. hmm, to mi przypomina jak sama odwlekałam date ślubu w moim poprzednim związku.. Do ślubu nigdy nie doszło, rozstaliśmy się.. Czasem potrzeba czasu i spokoju by pewne sprawy przemyśleć..
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu. Moje anioły z masy solnej:
|
|
|
|
|
#1548 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 935
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
O zgadzam sie z Kulbit. Krotko i na temat.
|
|
|
|
#1549 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
![]() I myslę, że zarówno mi, jak i Madlen o to chodziło, chociaż czasami ciężko wyrazić pewne myśli zgrabnymi zdaniami, które nikogo nie dotkną i nie urażą... |
|
|
|
|
#1550 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Apolonio teraz sytuacja mi się wyklarowała. Skoro ona wydzwania do Tojego TZ, pózniej usłyszałas taki tekst mogłas poczuc sie niepewnie.
W kazdym razie w takiej sytuacji tez bym się wkurzyła. Byłabym po prostu zazdrosna. Tak więc poczucie humoru- poczuciem humoru, w tym przypadku sytuacja wcale nie jest zabawna. Femme własnie o to chodzi że ja nigdy nie czytałam pozytywnego posta Twojego autorstwa. Czy Wy w ogole spędzacie razem fajnie czas????. Bo Ty zawsze piszesz że jestes sama, zła, nie rozumiesz TZ. Ja nie mówię że masz z nim zrywac. Zastanów się co jest nie tak, co zrobic żeby było lepiej. Może przestan myslec o pierscionku tylko o tym co zrobic zeby wasz związek był związkiem a nie przepychankami.
__________________
|
|
|
|
#1551 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 935
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
Hihi ,napisz lepiej co Twoj Ksiaze milego ostatnio wymyslil, bo zawsze sie serce raduje jak sie czyta. |
|
|
|
|
#1552 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 318
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
acha niektore wasze teksty tez sa ostre ale nie gniewam sie czy cos..bo wlasnie nieznamy sie na zywo i tez nikt nie zna dokladnie calej sytuacji..jak sie napisze taki tekst tez troche wyrwany z kontekstu .. kazdy inaczej na to spojzy z boku i cos zauwazy i doradzi..pare rzeczy juz zauwazylam..to ze mamy inne oczekiwania..dzisiaj bede znim wieczorem jeszcze o tym wszystkim rozmawiac..w ogole to macieracje tez z tym ze nic nas sile
patrzcie jakby to wygladalo jakbysmy wynajeli to mieszkanie ja bym latala skakala nad nim dwoila sie i troila cally czas bym myslala ze kiedys przyjde do domu a tu kolacja swiece przygotuje wreczy pierscionek w naszym gniazdku..minal by jeden miesiac drugi..myslalalabym sobie chwila co jest grane? jest miedzy nami dobrze, mieszkamy razem a on ma watpliwosci ? potem bylby styczen luty coraz wieksze rozzalenie ze daje z siebie wszystko a on ma watpliwosci skoro jeszcze niedal pierscionka ..zastanawialabym sie co ja robie nie tak ..potem bylby marzec bym sie wziela spakowala bo co to za zwiazek mieszkamy razem spimy ze soba mamy prace czyli to jednak ze mna cos nie tak, widac mnie nie kocha tak naprawde skoro ma watpliwosci, skoro mamy inne oczekiwania co do zwiazku to trudno widocznie niepasujemy do siebie czesc( bo ja na kocia lape wieki zyc niezamierzam), a on by do mnie powiedzial wiesz planowalem ci wreczyc pierscionek pierwszego dnia wiosny bo taki fajny dzien to jest ...to niewiem czy bym sie wtedy smiac zaczela czy plakac moze nawet bym go "stuknela patelnia" ja bym plakala po nocach ze jestem bznadziejna a on poprostu myslal caly czas ktory dzien bylby tym wlasciwym ..
|
|
|
|
#1553 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
Na pewno nie męczyłabym się do końca imprezy...A na koniec na pewno zapytałabym Męża "Co to w ogóle było??? " Z taką miną na końcu właśnie...Takam durna baba ![]() Cytat:
Tak, ja rozumiem, ale patrzę na to chyba z perspektywy poprzedniego związku i uważam, że... lepiej spojrzeć na siebie i TŻa z perspektywy kogos obcego, obiektywnego, poznać inne zdania i się zastanowić ile w tym jest prawdy... Jeśli za ostro, to przepraszam...Cytat:
Ja rozumiem, że boli i rozumiem rozżalenie, nawet złość i jad, bo w pewnym momencie gdzies się ta czara goryczy przelewa... Ale tutaj trzeba się zastanowić i porozmawiać szczerze na temat, bo inaczej to się problemu (a ewidentnie takowy tu jest) nie rozwiąze... Są momenty, że ludzie po 10 latach, po takiej rozmowie dochodzą do wniosku, że to chyba jednak nie to, a byli ze sobą, bo jakoś tak byli i lepiej dla obydwojga będzie zacząć nowe życie... |
|||
|
|
|
#1554 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 935
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
[QUOTE=hihi;5643226]A ja, zgodnie z Modlichową natura wzięłabym go pod ramię i powiedziała, że idziemy do domu, bo... cokolwiek i finał
Na pewno nie męczyłabym się do końca imprezy...A na koniec na pewno zapytałabym Męża "Co to w ogóle było??? " Z taką miną na końcu właśnie...Takam durna baba ![]() A moj tez ma Modlichowa nature i by nie poszedl, a w domu jeszcze, by mi kazanie zrobil, ze nie znam sie na zartach i tyle. Ja tam zawsze sie przemecze a potem w domu sobie go na rozmowe biore i mowie, ze nie zycze sobie zartow w moim towarzystwie na ktorych sie nie znam. Edytowane przez caperucitaroja Czas edycji: 2007-10-29 o 15:28 Powód: za dlugi cytat |
|
|
|
#1555 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu. Moje anioły z masy solnej:
|
|
|
|
|
#1556 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
![]() Mój Mąż nie ma A ja tak ![]() Ostatnio stwierdził, że ja jestem żmija i modlicha, zależnie od sytuacji i osoby, bo bywa, że i jadem pluję
|
|
|
|
|
#1557 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
TZ mi napisal ze dzis sie nie spotkamy bo ma duzo pracy.chyba ze wieczorem na maly spacer. napisalam ze ok ale juz mi sie w glowie lampka zapalila ze moze na piwo ida
czy to juz tak zawsze bedzie? ze nie bede miala tego pelnego zaufaniaps: napisal ze jeszcze zadzwoni.
__________________
|
|
|
|
#1558 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
|
|
|
|
#1559 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
w sumie to mnie nawet rozsmieszyl. bo napisalam ze nie bede mu juz glowy zawracac i sama sie przejde wieczorem jak zawsze. od razu napisal ze jeszcze zadzwoni
![]() pod tym wzgledem to jest troche nadopiekunczy . czuje sie jak male dziecko jak mnie nawet o 18 odprowadza pod sam dom bo juz jest ciemno i jeszcze mi sie cos stanie
__________________
|
|
|
|
#1560 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
Odpowiedzialne na pewno.Tym bardziej, że teraz o 18:00 to jest cieeeemnooooo
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:31.



przynajmniej H. wykazala sie odrobina taktu i nic nie odpowiedziala


.




No nie potrafię inaczej tego zinterpretować 




. czuje sie jak male dziecko jak mnie nawet o 18 odprowadza pod sam dom bo juz jest ciemno i jeszcze mi sie cos stanie

