|
|
#2011 | ||||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 224
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
No, u mnie jest bardzo podobnie. Mam na zmiane takie okropne watpliwosci i nadzeieje ze jednak bedzie jszcze lepiej. Zawsze nam wszyscy wokol mowili jak byloismy na imorezach: "ale oni sa zakochani, to widac, ciagle sie trzymaja za rece i caluja" a ostatnio juz chyba tego nie ma, przynajmniej na codzien.... Choc mowiac szczerze wlasnie na takich spedach imprezowych moj zachowuje sie leoiej niz na codzien.. glaszcze mnie i przytula etc. A normalne dni - takie jakby mijanie sie |
||||
|
|
|
#2012 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
przez ZUS nie dostanie wypłaty przez 3 miesiące i stad te poblemy z kasą i z odłożeniem zareczyn.
30 minut temu dzwonił do mnie... powiedziałam ze jak sie spotkamy to chce z nim pogadac. choc czuje ze znowu powie"ale kochanie ja chce bys była moją żona itp.. ale jeszcze nie wiem czy to bedzie za 2 lata czy póxniej) kurde a ja jestem z nim tyle czasu i chyba to normalne ze potrzebuje jakis bardziej konkretnych planów... chce tez aby mnie czasami czymś miłym zaskoczył mnie Jeszcze na 18 ma dzis msze.. a ja jade na 14 na procesje z rodzinką, a potem na obad do cioci.. wiec nie wiem o której sie w koncu spotkamy.. jak zwykle na 1-2 godziny.. juz mnie to wkurza
|
|
|
|
#2013 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Madzialenka, może dobrze by było gdybyś porozmawiała sobie z psychologiem??
ZUS dla mnie nie jest przeszkodą, chyba, że Tż myśli, że masz jakieś wygórowane oczekiwania i boi się, że "nie doskoczy" do wizji.
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
#2014 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Madlen najpierw to ja musze pogadac z TZ. Wiem ze jego czułość itp. kiedys zdziałała cuda... choc czuję ze i tak z tej dzisiejszej rozmowy nic nie wyniose nowego (kurcze jakies takie glupie przeswiadczenie mam
)no wlasnie nie wiem co on mysli o tym pierscionku.. ja nie chce jakiegos drogiego ( w sumie to nawet nie poruszalismy nigdy tej kwesti... zapytam sie go ) |
|
|
|
#2015 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 935
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Madzialenka! Nie daj sie zbyc! Jednak, powtarzam, jak Ci zalezy na zareczynach dla Twojego spokoju wewnetrznego, nie wymagaj zadnych specjalnych zareczyn. Na co kasa? Pierscionek to nie taki znowu wydatek.
Byliscie w Stegnie? Mial swietna okazje oswiadczyc sie. Na wyjezdzie, romantycznie. Pojutrze Wasza rocznica i co? Nie mow do niego placzliwie, tylko konkretnie i takich czynow wymagaj od niego! Jestescie juz tyle lat razem, ze MASZ PRAWO wiedziec na czym stoisz. Ja wzielam TZ na rozmowe, to tez sie wykrecal na poczatku, ze a po co jak jest dobrze.Ja mowie: "Tobie to wierze, ze dobrze, ale mi nie dobrze i albo mnie kochasz i zalezy Ci wlasnie na mnie, albo traktujesz mnie przejsciowo". Przemyslal i teraz jest zadowolony, ze sie okreslil. Pierscionka tez nie dostalam jeszcze, ale jak znam mojego Tz, to wszystko zrobi jak nalezy i nawet poprosi ojca o moja reke, bo jak juz sie oswiadczac, to porzadnie, jak powiedzial. Madzialenka jak Twoj Tz wyjechal, to tak tesknilas, ze nam sie wszystkim serce krajalo. Masz prawo wymagac od niego deklaracji i juz. Apolonio! No i co z Tymi Tztami zrobic? Z tymi "ustami" co pisalas, to tez jest "zart" w stylu mojego Tz. On nawet lubi sprawdzac czy jestem zazdrosna, choc wie, ze jestem. To takie zaspokajanie meskiej proznosci. Nam tez niby wszyscy zazdroszcza tego, co nas laczy, a w domu nie zawsze jest kolorowo. Na dodatek moj Tz uchodzi w towarzystwie, za przemilego kompana, laski tez piszcza, jaki on mily, dowcipny i uroczy, a ja? - to taka tam, jakies humory lapie i nigdy nie wiadomo. ![]() Femme, przeraszam, ale u Ciebie z tym pierscionkiem to calkiem inna sprawa. Cos sie go tak uczepila, skoro mowisz, ze panuje ogolna beznadzieja i nie czujesz sie kochana? Juz dziewczyny wczesniej pisaly: sprobuj najpierw dojsc do ladu z Tz i ze zwiazkiem, a potem mysl o piescionku. Po co Ci on, skoro Tz nie zachowuje sie ja nalezy? Piszesz, ze nie masz zamiaru do wiosny czekac, az Ci sie oswiadczy, a mi sie wydaje, ze i do nastepnego grudnia bedziesz czekac, jak Tz bedzie zwlekal. ![]() Ratuj zwiazek. Zapros na spacer, do kina. Nie pozwol, zeby przeszkadzal Wam brat, czy ktos inny. Jak troche sama sie ruszysz a nie bedziesz czekac biernie, to moze rozruszasz sytuacje. Do dziela Femme! I powodzenia! |
|
|
|
#2016 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Kapturku bardzo dziekuje za te słowa
|
|
|
|
#2017 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
ale na pytanie tak zadane odpowie to co zawsze....
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
#2018 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 935
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Madzialenka! W jakich trzech? To Tz Ci powie, ze jasne, ze w ciagu trzech, bo to tyle czasu, ze ho,ho. Mialy byc zareczyny w tym roku? Mialy. I rob tak, zeby byly. Do faceta trzeba konkretnie, jak sie ma taki staz.
Slub, to co innego, nie naciskaj i powiedz mu o tym, zeby sie nie sploszyl, ale zareczyny to nic takiego stresujacego. Popros go na rozmowe i zeby nieprzerywal. Powiedz o swojej potrzebie, o tym jak tesknilas gdy wyjechal o tym, ze chcesz sie poczuc dla niego wazna i jak sie jest z kobieta, to trzeba sobie zdawac sprawe, ze ona ma swoje pragnienia, ktore trzeba zapokajac, jesli sie ja kocha i ma sie plany z nia zwiazane. Nie daj sie zwodzic, ze nie ma kasy, a za miesiac a niespodzianka a nie wiem co. Badz konkretna. To zaden nacisk, jesli podkreslam CHCE sie ze soba spedzic reszte zycia a nie tylko o tym GADA. Od slow do czynow jest przepasc wielka. Gadac i obiecywac mozna wiele i zalezy jak dlugo sie w to wierzy. Ta sytuacja Cie wykacza, wiec zrob cos z tym i nie daj sie zakrecic. Tylko nie placzliwym jekiem w stylu " a ozenisz sie ze mna". Tylko jasno i zdecydowanie. Zadaj, zeby traktowal Cie powaznie, tak jak na to zaslugujesz, bo zaslugujesz! Trzymam kciuki. Badz twarda! |
|
|
|
#2019 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Węszę tu lęk przed tym, że po zaręczynach ruszy cała machina ślubna której on się boi...Pytanie DLACZEGO?
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów łaskocz czule warkoczem ciepłych słów wilgotnym szeptem przytul mnie i mów mi dobrze, nie mów mi źle rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb okrytą w obwolutę twoich ramion i ud czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój" M |
|
|
|
#2020 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 935
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Madlen, mysle, ze dlatego, ze zanim Tz Madzialenki wyjechal to ona mu caly czas szemrala, to o sali, ze trzeba obejrzec i najlepiej zarezerwowac, to ze po zareczynach zabiora sie za przgotowania do subu i to pelna para. A on albo nie czuje sie gotowy, albo nie interesuje go czy ta sala czy inna. Madzialenka jak to jest?
|
|
|
|
#2021 |
|
*sportaddict*
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 116
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
|
|
|
|
#2022 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Madzialenka a mogę zadać tylko jedno pytanie? Skoro tak bardzo kochasz swojego TŻ, wiesz, że chcesz z nim być końca życia, to po tak na prawdę te zaręczyny?czy to tak na prawde cokolwiek zmieni?
![]() Tzn ja Cie rozumiem, chyba każda kobieta bardzo by chciała zaręczyn... ale może Twój TŻ jest 'zmęczony', tym, że ciągle to wałkujecie, może pomyśleć, że to ten pierścionek jest dla Ciebie najważniejszy, a to chyba tak nie jest?Ja mam taka skromną propozycję: może daj spokój na jakiś czas, nie wspominaj o zaręczynach, tylko ciesz się z tego, że jesteście razem, że go kochasz i że Wam tak dobrze ze sobą. Może wtedy on sam podejmie taką decyjzę, żeby się oświadczyć. Ja bym np. nie chciała, żeby mój TŻ oświadczył mi się tylko ze względu na presję, jaką się na niego wywiera... ale to tylko moje zdanie i wiedz, że życzę Ci wszystkiego jak najlepszego, bo pomimo tego, że tak mało się tu odzywam, to bardzo Was wszystkie lubie buziaczki |
|
|
|
#2023 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 318
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
kapturku tylko najbardziej mnie dobija jeszcze ten fakt ze znowu ja mam przejmowac inicjatywe..w niedziele byla powazna rozmowa a on od tej pory niezrobil nic..ani sms ze kocha ani nic..bylismy ino na spacerze ktory ja wymyslilam i potem i tak wyszlo ze wrocilam do domu obrazona bo pol godziny lazilismy po lesie bo bylismy z psem, ale ja go prosilam (ja nieorientuje sie w terenie) zebysmy zeszli na jakas sciezke a nie lazili po krzakach a ciemno bylo ze nawet niewidzialam nic i wogole bylam w butach na obcasie i kilka razy dostalam galezia w oko
oczywiscie w lesie ":ciasno" i musielismy isc gesiego..a wogole to wygladalo tak ze on szedl pierwszy a ja kilometr za nim..strasznie romantyczny spacer na prawde szlismy tak i nic nie mowilismy ...nawet nie bylo sensu gadac bo jedno nieslyszalo drugiego jak sie tylem do kogos idzie..laskawie moze z raz sie za mna obejzal czy gdzies sie niezgubilam ..po pol godzinie wyszlismy na sciezke i szlismy juz razem potym jak mi lzy pociekly z nerwow i powiedzialam ze chce do domu..a on jeszcze sie dziwi czemu ja mam ciagle zle nastroje to juz mi sie odechcialo z nim wylazic gdzie kolwiek jak zawsze mnie musi wkurzyc ...to co ja mam zrobic zeby sie wkoncu ruszyl i sie mna zainteresowal...moze on ma mnie juz dosyc i nie wie jak ze mna zerwac .robi wszystko zebym sie wsciekala i pewnego dnia nie wytrzymala i sobie znalazla kogos innego bo ja juz nie wiem o co mu chodzi |
|
|
|
#2024 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
no ja jzu cmentarze objezdzilam. czekam teraz na TZa i pojdziemy na grob mojej siostry.
Madzialenko ja rozumiem ze dla Ciebie te zareczyny duzo znacza. i ze bardzo chcesz zeby poczynic w Waszym zwiazku kolejny krok. po co Twojemu TZ bylo pchac sie do tej Holandii. mialo wyjsc ze odlozycie cos a wyszlo ze jeszcze musi placic i troche mu sie dziwie. przeciez nie musi kupowac niewiadomo jakiego pierscionka. te 200-300 zl na pewno ma. moj TZ 3 miesiace po troszku odkladal zeby kupica co do strachu przed slubem. moj sie bal bo ja oczywiscie nalegalam zeby to bylo w 2008-2009. ale jakos sie zdecydowal. a teraz to sam mowi ze dobrze zrobil bo nie wyobraza sobie ze mielibysmy czekac jeszcze rok. tak samo z miekszaniem. mielismy szukac tak kolo kwietnia ale tez juz zapragnal wspolnego zycia i zabieramy sie za szukanie od stycznia
__________________
Edytowane przez sanetka Czas edycji: 2007-11-01 o 14:18 |
|
|
|
#2025 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
dziewczyny wielkie dzięki za wsparcie
0 19 spotykam się z TZ to zobaczymy- ja nie chce nic naciskac. tylko smutno mi ze się nastawiłam ze to w tym roku (sam powiedział,z e jest na to gotowy) a tu kurcze taki klops. i powiedział ze trzeba odłozyc (chyba ze jakos jeszcze z tym zusem mu się uda)potem jeszcze więcej napisze b lece na cmentarz ale macie racje.. moze on mysli ze ja chce niewiadomo jak drogi pierscinek??
|
|
|
|
#2026 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
kurcze martwie sie o TZa. 2 godziny temu dzwonil ze juz wracaja i zadzwoni jak beda dojezdzac a tu cisza. nie wiem dlaczego ale zawsze strasznie sie boje jak gdzies pojedzie czy cos. o rodzicow tak sie nie martwie
ale moze to dlatego ze juz 3 razy mial wypadki i lezal w szpitalu-na pamiatke ma pare bliznufff...cali i zdrowi wrocili. zaraz bedzie u mnie, ide jedzenie zrobic.
__________________
|
|
|
|
#2027 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 318
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
moj tz tez byl wlasnie u mnie przed chwila ..ale jak zwykle sie wkurzylam ..przyjechal tylko po to zeby mi dac kasete z wesela bo wczoraj zapomnial mi powiedziec ze juz jest..co najlepsze juz obejzal ze swoja rodzina..a mielismy ogladac pierwsi razem..i mam to wlasnie w rekach i powiem wam ze wcale mi sie nie chce ogladac......sprubuje to jakos skopjowac moze kiedys bede miec lepszy humor..
|
|
|
|
#2028 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 935
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Sanetko! Nie martw sie, wroci! Czasem sa korki, albo trzeba ominac inna stluczke. Zawsze czas sie dluzy jak sie czeka, ale wroci.
Femme, bidulkoTynasza! Tak dziwnie ten Twoj Tz sie zachowuje, ze szok. Moze lepiej przestan do niego dzwonic i umawiac sie, to sie chlopak zreflektuje. Vadi! Dziekuje ButterBear ja juz sama nie wiem, jak jest lepiej, ale radze na swoim przykladzie. Tu nie chodzi o wymuszanie, tylko jest pewna grupa facetow, ktorzy sami z siebie nie umieja/nie chca sie oswiadczyc i trzeba ich troche popchnac do tego jubilera. Uwierz, ze moj jest taki szczesliwy, ze podjal ta dezyzje i rodzina juz wie, ze nie wiem. Ale znam go i wiem, z gdybym nie powiedziala, ze mi zalezy, to bysmy jeszcze ze 20 lat zyli w konkubinacie (tfu, jak nie znosze tego slowa). Na dodatek uwaza, ze jego nikt do niczego nie zmusi, ale teraz juz dojrzal i chce sie ozenic, tylko myslal, ze ja nie chce, bo jak czekalam na ta jego dezyzje i popadalam w doly, jakie ma teraz Madzialenka to mu mowilam w zlosci, ze i tak bym za niego nie wyszla i niech sie nie wysila jakby co. Glupie, ale tak bylo.
|
|
|
|
#2029 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 318
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
az mam mojemu ochote napisac ze na cmentarz tez niech se idzie z rodzicami ale sie nie moge zdecydowac
no bo skoro jego zachowanie wskazuje na to ze nie wszystko musimy robic razem to po co mam isc z nim na cmentarz jak nawet niewiem o ktorej co i jak ...trza czekac az pan i wladca cos zdecyduje i da znac .. |
|
|
|
#2030 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 935
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Femme, wez sie w garsc, o to sie zle skonczy! Dlaczego pozwalasz, zeby tak Cie traktowal! Oczywiscie, ze niech idzie z rodzicami, zreszta moze juz i poszedl, a potem Cie o tym fakcie poinformuje.
Musisz znalesc sobie jakies zajecie, kolezanki, hobby, cokolwiek! Bardzo zle sie dzieje. Zdajesz sobie sprawe, ze jak bedziecie malzenstwem to ,prawdopodobnie, bedzie gorzej? |
|
|
|
#2031 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 318
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
no kapturku jak narazie to sie jeszcze nie odezwal ..takze moze masz racje ze moze miec mnie wnosie i poszedl sobie sam ..okaze sie ..jakby co to ja tez sobie pojde sama ..
|
|
|
|
#2032 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 935
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Trzymaj sie Femme, wiem, ze Ci ciezko, ale na takich Tztow nie ma zlotego srodka. On byl zawsze taki?
A propo SMS-ow to moj mi tez nie przysyla, ani milosnych, ani zadnych. Tak samo z nim walcze, ze jak jedzie gdzies po pracy, to ma mnie o tym informowac, bo sie martwie, ale nie zawsze dociera. Jednak normalnie, na co dzien jest kochany. Wie co mi sie podoba, a co nie i nie robi mi nic na przeciwko. Na poczatku, jak sie poznalismy, to nie bylo tak slodko, musialam strasznie sie na walczyc, zeby mnie respektowal. Juz pisalam wczesniej, ze samcza dominacje i wladze niemalze absolutna wyniosl z domu. Niechbym u tylko pozwolila wejsc na glowe, to pewnie by to zrobil. Taki charakterek. Musisz nauczyc sie Femme okreslac granice, co wolno a co nie, co wypada, a co nie i jasno to wyrazac. Inaczej bedziesz wiecznie na niego czekac i robic to na co on ma ochote. Juz nie wiem jak Ci pomoc, ale przytulam mocno |
|
|
|
#2033 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 1 601
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Sanetko!
A to pech z ta drukarka ale w sumie lepiej bo i tak przy siostrach byscie nie grali![]() ![]() Madzialenka sloneczko duzo sily Wiesz czasem wiem co czujesz bo ja tez bym juz chciala zeby moj Tz mi sie oswiadczyl. Ostatnio nawet mu powiedzialam, ze poczekam, ze rozumiem i ze wiem ze mnie kocha i mi sie nie spieszy bo wiem ze i tak bedziemy razem A on na to: Ale ja juz bym chcial byc z Toba tak na zawsze byc, pragne bys byla moja zona i zobaczysz oswiadcze Ci sie zaufaj mi , tylko daj mi troszke czasu bo teraz tak naprawde na niewiele mnie stac/ chodzi tu o kwestie finansowe/ bo ze swojej pensji musi utrzymac siebie i siostre, a jeszcze raty ma przez kilka mcy/ wiec niewiele mu zostaje. I wiecie nawet sie mnie pytal niedawno czy on ma isc mojego tate prosic o moja reke czy najpierw do mnie przyjsc. Ja mu powiedzialam, ze nie chce zeby mi mowil ze przyjdzie wtedy i wtedy, wole niespodzianke. Chce zeby mnie zaskoczyl ![]() I mam nadzieje, ze za jakis czas tak bedzie. Kocham go bardzo Femme Wiesz teraz Ty nic nie rob, bo jak widac to tylko Ty sie starasz. Nie pisz, nie dzwon..Zobacz czy zacznie na nowo Cie zdobywac, czy tak naprawde juz mu nie zalezy i czeka az Ty sama od niego odejdziesz bo bedziesz miala go dosc. To mysliwy ma gonic kroliczka a nie odwrotnie |
|
|
|
#2034 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Kochane
uf.. po cmentarzu i procesji pojechałam do cioci na obiadek i się tak naaajadłam ze szok ale ale ... chyba troszkę wypiłam bo mam tak wspaniały humorek i usmiech od ucha d ucha i jak ja z TZ teraz poważnie porozmawiam ![]() ja tematu zareczyn nie poruszałam z nim juz od kilku miesięcy dopiero jak mi we wtorek powiedział o tym zusie itp. sam mnie nawet zaskoczył jak niecały miesiąc temu mnie do jubilera zaprowdził (a ja głupia z wrazenia nawet nie pamiętam jakie pierscionki mierzyłam |
|
|
|
#2035 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 1 601
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Cytat:
Widzisz wyglada na to ze wszystko jest na dobrej drodze Nie martw sie Lemoorko Dzekuje Kochana, Ty juz wiesz za co ![]() Ps. Zaraz sie wsciekne,normalnie cos mi net nie dziala i sie zacina, pisze a tu sie wylacza wszystko |
|
|
|
|
#2036 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
ja wlasnie wrocilam do domu. poszlismy z TZ na cmentarz jak juz ciemno bylo, troche zmarzlismy i deszcz nas zmoczyl. u niego zrobilismy cieplej herbatki i chcielismy obejrzec film ale plyta sie na 3 minucie zaciela
a tak sie napalilam. to zajelismy sie czyms innym![]() jutro i w sobote idziemy zrobic wieksze zakupy do naszego przyszlego domu
__________________
|
|
|
|
#2037 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 16 060
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Madzia mam nadzieje, że nie masz mi za złe, że tak napisałam... Ty lepiej znasz swojego TŻ i jeśli wiesz, że jest na to gotowy, to pozostaje mi tylko życzyć Wam powodzenia, żeby jednak udało mu się uzbierać kasę na pierścionek
![]() Kapturku, ja rozumiem co masz na mysli mówiąc o tym 'popchnięciu' do jubilera... ale ja, tak samo jak Ty, mówię z mojego własnego punktu widzenia. Boję się, że gdybym za bardzo naciskała i za dużo o tym mówiła, to potem, po wszystkim, czułabym, że TŻ oświadczył mi się tylko dlatego, że to na nim wymusiłam ale ja tak już mam, że czasem za dużo myślę...heheheh... a tak szczerze, to też czasem męczę mojego TŻ na temat zaręczyn , ale chyba tylko dlatego, że sam powiedział, że ma już cały misterny plan, pierścionek ma wybrany i wszystko obmyślone....a mnie wręcz zżera ciekawość.... ale on chce, żeby to była niespodzianka... ja chyba z resztą też tak wolę ale powiedzcie szczerze-każda byłaby przeciekawa co knuje :p hihihi
|
|
|
|
#2038 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
chyba musze isc do lekarza. od jakiegos czasu mam silne bole w klatce piersiowej:takie jakby klocia, raz z jednej strony, raz z drugiej, czasem gdzie bardziej z tylu. coraz bardziej sie to nasila. do tego dusznosci i ogolne zmeczenie
![]() jak bylam ostatnio u kardiologa to zlekcewazyla sprawe chociaz wie ze mam chore serce, ze niby mam nierozciagnieta klatke. moze pojde do ogolnego na razie. bo chyba nie ma co tego zwalac na stres?
__________________
|
|
|
|
#2039 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 935
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
Madzialenka! Ciesze sie, ze Ci sie humorek poprawil, tak trzymaj! Tak to juz jest, ze czasem wszystko widzimy w czarnych barwach, tak ja wczoraj i przedwczoraj
a dzis moj swiat znow jest kolorowy, a mysl jasne.Anitko79 tez mam cos dzisiaj z netem, nie tak jak trzeba ButterBear! Jasne, wszysto w porzadku Sanetko, nie lekcewaz takich stanow, szczegolnie jak masz problemy z sercem. Jak Cie jeden lekarz nie potraktuje powaznie, to do nastpnego. Ja troche panikara jestem i pewnie juz bym byla u lekarza. Duzo zdrowka! |
|
|
|
#2040 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 318
|
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III
bylam z tz jednak na cmentarzu ..poszlam sama a po drodze sie okazalo ze niemam zapalniczki..dzwonie po tz ten oczywiscie spal wielce zdziwiony ze juz 18 , mowi ze zaraz po mnie przyjedzie, mowie daj mi tylko zapalarke bo ja juz w drodze i se pojde sama..no ale w koncu wyszlo ze poszlismy razem, w sumie to bardzo brzydko wyszlo bo na cmentarzu bylismy tylko chwile..a potem dwie godziny rozmawialismy o nas..w sumie to powiedzialam mu juz chyba wszystko co mnie trapi..
z niektorymi rzeczami wydaje mi sie ze wkoncu do niego dotarlo, z niektorymi sie okazalo ze ja przesadzam, nawet o tego psa wyszlo ze troche przesadzilam, bo skad ja moglam wiedziec ze to jego takie marzenie jak mi o tym nie mowil wczesniej ..ja tylko mowilam ze ich nie lubie ..wystraszyl sie ze mu nie pozwole go kupic wiec poszedl beze mnie i go wzial i postawil mnie pod faktem dokonanym, |
|
![]() |
Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:39.




Dobrze mu nagadałaś i facet przemyslał wszystko, oni potrzebuja czasu aby dotarło
I TAK TO TRAKTUJ 
...






Napewno będzie dobrze, widzisz przecież, że on też planuje te zaręczyny



ale moze to dlatego ze juz 3 razy mial wypadki i lezal w szpitalu-na pamiatke ma pare blizn
ale w sumie lepiej bo i tak przy siostrach byscie nie grali
a tak sie napalilam. to zajelismy sie czyms innym
