|
|
#2791 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-09
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 10 497
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Stylessence Jil Sander - zaryzykuję stwierdzeniem, iż ta wersja to li i jedynie chwyt reklamowy - bo nie potrafię podać różnic między nim a Style. Tak samo migrenogenny, tak samo jaśminowy do bólu, tak samo mocny i słodki, jednostajny. Ewentualnie wyczułabym tam leciutko więcej fiołka, ale nie wiem czy sobie nie wmawiam. Nie widzę żadnej różnicy oprócz koloru butelki.
Do wiadomości Wroclawianek - tester jest głęboko ukryty na dolnych półkach w Douglas w Pasażu. |
|
|
|
#2792 |
|
BAN stały
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
W Douglasie w Galerii Bałtyckiej ogromny wybór. W końcu znalazłam parę zapachów, których szukałam bezskutecznie od dłuższego czasu
Black Cashmere - dużo o nim słyszałam, dużo o nim czytałam. Szczerze mówiąc, trochę bałam się BC. Ale myślałam, że będzie jednak jeszcze cięższy, bardziej przytłaczający, bardziej gryzący (opinie są skrajne). A jest moim zdaniem - może wbrew pozorom - szalenie kobiecy. Przychodzi mi wraz z tym zapachem na myśl zarówno letni wieczorny spacer, jak i poranna jesienna mgła... Perles de Lalique - konfitura z dzikiej róży?
|
|
|
|
#2793 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
... na razie czekam na próbki od Malle. Według opinii wizażanek jest na co czekać: En Passant, Iris Poudre, Noir Epices, Musc Ravageur, French Lover, Vetiver Extraordinarine
Tymczasem udało mi się odhaczyć Margarethę Ley (Właśnie dążę do pozbycia się próbki, bo zapach szalenie mi się nie podoba- tak w moim typie, tak gorzkawo- kwiatowo- orientalnie- ciężki, jak wszystkie esencjonalne cuda na mojej półce. Wszystko może się znudzić) oraz męską Basalę (Najwspanialsze, najcudowniejsze, najbardziej smakowite perfumy świata- mam ochotę zjeść ten ogień z szyi TŻ ). Nic w obliczu jednego, jedynego odkrycia. Wiąże się z nim kilka bardzo miłych zdarzeń. Dostałam od Szarej Róży ( Odnalazłam ją wczoraj w przepastnej szufladzie, co zbiegło się z niezwykłym wydarzeniem- mój TŻ widząc mnóstwo markotnych opisów przyniósł mi nowiutką Sagę Baldur's Gate. Nie muszę mówić, że zostałam zniszczona, zabita, pogrążona- był to pierwszy cRPG, w jaki w życiu grałam i w którym zakochałam się jeszcze jako mała dziewczynka. Zainstalowałam, zmodowałam, skonfigurowałam i stwierdziłam, że nie chce mi się grać. Zamiast tego przesłuchałam po raz kolejny piękny soundtrack z tej gry. Zaczęła mi się plątać przed oczętami oferta Black Isle i inne słodkie utwory Soule'a. W momencie przesłuchiwania motywu z Kuli Sfer coś mnie tknęło. Ręka powęrdowała do szuflady, wyczarowała Teint de Neige i nałożyła odrobinkę na prawą rękę. To było coś absolutnie niezwykłego, magicznego i niesamowicie... niepełnego. Czułam, że czegoś mi tu brakuje... Cóż, szukamy. Soundtrack z Baldur's Gate 2 chyba mi nie dogra, to nie ten klimat, zbyt patetyczny i pięknie epicki. Torment odpada- zapach skojarzył mi się z bezpieczeństwem, tęsknotą, śniegiem, a nie trupami po filozofii. Przesłuchałam soundtrack z Obliviona i tak! Znalaz... Nie, nie znalazłam. Motyw "Wings of Kynareth"- spotkanie gwardii cesarskiej w świątyni z szarego kamienia, wybudowanej na najwyższym ze szczytów. Wokół biel śniegu, ale nie tego pięknego, delikatnego puchu wirującego w powietrzu. Ten jest spokojny, kryje zdradzieckie góry i lody, przepełnia jasnobłękitne niebo ostrym mrozem i wita nieśmiałe promienie słońca. Nie, stanowczo Teint de Neige jest na to zbyt słodki. Zapach mieni się, tańczy mi po nadgarstkach pudrową słodyczą i śniegiem. Przeczesuję świat w poszukiwaniu motywu z miasta Targos z Icewind Dale 2. No wreszcie! Bingo! Miasto w trakcie heroicznej obrony Dolin i kilku śmiałków, mających zmienić losy świata. Kolorowe namioty, wysokie dachy budynków, nawet tajemniczy latający statek- wszystko pokryte bialutkim śniegiem. Magia iskrzy w oknach domów. Bohaterowie patrzą na to miejsce z zachwytem, smutkiem i tęsknotą. Wirujące tumany puchu tworzą jednak obrazy przyszłej chwały. Ten motyw to melodia skończenie epicka, pełna, jednocześnie nostalgiczna i magiczna. Może nie potrafię opisać jej tak dobrze, jakbym chciała, ale okazała się uzupełnieniem Teint de Neige, oddała zapach ze wspomnieniami tak pięknie... Będę go mieć na 120% z hakiem... ale tylko do sweterka i zasypiania ze słuchawkami na uszach, przeniesiona w nieistniejący czas (Pięknej gry, nie zmarnowanego nań życia. Wiem, że niewielu ludzi to rozumie). Kiedyś to człowiek miał czas zatopić się w ten cudowny świat, a teraz... Ech... Tak czy inaczej, był to jeden z najprzyjemniejszych testów mojego życia .
__________________
Have ruled out artificially intelligent virus... unless it's very intelligent, and toying with me! |
|
|
|
#2794 |
|
Wiedźma
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 11 954
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Paura - dałaś czadu tym opisem!
A ja już myślałam, że odwalam najbardziej "dygresyjne" recki.
__________________
|
|
|
|
#2795 |
|
Raczkowanie
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Sabbath, usprawiedliwię się, że o ile perfumy lubię, to cRPGi są moją obsesją
... a już zwłaszcza pochodzące z klasyków motywy muzyczne. Jak już przyjdzie paczucha od Pana Frederika, włączę sobie soundtrack z Wiedźmina i będę czekała na natchnienie. Obiecuję jednak wyłączyć dostęp do internetu, bo jeżeli coś "zaskoczy", to ...Na razie jestem pod wrażeniem zapachu, jak i wspomnień, ale kiedy już odczaruję te perfumy, pewnie ze wstydem zedytuję tą recenzję. Coś czuję, że zbliża mój wizerunek do komputerowego geeka
__________________
Have ruled out artificially intelligent virus... unless it's very intelligent, and toying with me! |
|
|
|
#2796 | |
|
Wiedźma
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 11 954
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Cytat:
A w ogóle czym się przejmujesz? Ja daję czadu normalnie w reckach do KWC i kicham to ilu ludzi czytając moje wypociny uzna mnie za nawiedzoną.
__________________
|
|
|
|
|
#2797 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 8 944
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Wąchałam sobie dzisiaj Eau de Hadrien, Sables i Duel.
Pierwszy- taki sobie- cytrusiki. Owszem, ładne. Sables- niezwykłe. Tytoń, uderzająca słoność, głębia zapachu, kęcące w nosie przyprawy. Duel- dziwnie przydymiony, ziemnisty, a jednocześnie zamglony, też niezwykły. Skropiłam sobie rękę też resztkami Smoka, żeby przekonać się w końcu, jaki jest. No, jest amaretto, owszem. Jest ciepło, gorąco- to nie ciepło słońca, bardziej pieca czy ognia. Jest siła. Dla mnie nie ma w nim tajemnicy, czegoś, o czym piszą dziewczyny- o kapryśności, na którą ostrzyłam zęby. Jest na mnie jednostajny i przewidywalny- a używałam go testowo specjalnie w czasie zimnych i ciepłych dni- oczekując na zmianę jego oblicza. Zawsze był taki sam- promieniował ciepłem i niewiele więcej. Głębi też za bardzo w nim nie ma, czegoś niedopowiedzianego, dla mnie jest dość toporny. Nie wytrzymuje porównania z równie ciepłym Mustem tej samej firmy. A ile jeszcze mam do testowania. |
|
|
|
#2798 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-10
Lokalizacja: Silesia
Wiadomości: 8 459
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Diabolo Rose, marzyłam o poznaniu cudów de Rosine, bo kocham różę w zapachach. Diabolo pachnie na mnie "różanie" i lekko wytrawnie, ma delikatny powiew świezości , którą daje przypuszczalnie piwonia, z czasem robi się taka głęboka, aksamitna , baaaardzo aksamitna i delikatnie piżmowa. No, cudo.
W końcówce, nieco przypomina ...Stellę edp.
__________________
Trzeba rozmawiać a nie czekać , aż się ktoś domyśli , co masz w głowie |
|
|
|
#2799 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 10 555
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Cytat:
Na mojej skorze bardzo wyraznie sie wybija.
__________________
O książkach |
|
|
|
|
#2800 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 8 944
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
|
|
|
|
#2801 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Paura, prześliczny opis. Ja też bardzo lubię Teint du Neige, chociaż ja mam nieco inne skojarzenia. Dla mnie to zapach buduaru damy, lub raczej takiej średniej "damy", czyli tancerki lub luksusowej aktorki. Siedzi sobie taka pani w białych pończochach i białym negliżu, obok niej niedbale rzucony biały lis. Pani jest trochę pulchna, doskonale zaokrąglona, i co chwila sięga dłonią do talerzyka z pączkami, obficie polanymi lukrem, z konfiturą w środku. Na toaletce piętrzą się pudry, puszki, perfumy. Dama zajada sobie pączki, a skończywszy, ubiera się, zakłada białe, puszyste futro i wybiega na ulicę Sankt Petersburga, tanecznym krokiem prosto w wirujący nad cerkwiami śnieg.
__________________
Wymiana -lakiery do paznokci (OPI, MySecret, LA Colors, Sinful Colors, Revlon, Essence) oraz perfumy (Voile d'Ambre YR, Cedre SL) https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=229655 |
|
|
|
#2802 | |
|
Piers do przodu
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 19 270
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Cytat:
... chyba zacznę szukać jakichś próbencji albo innych metod poznania zapachu
__________________
Dying is easy it's living that scares me to death . ![]() |
|
|
|
|
#2803 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 13 040
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Cytat:
__________________
Joga z rana jak śmietana. |
|
|
|
|
#2804 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 6 500
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
idę dziś do quality i mam w planie niuchnąć perfumy, które ostatnio tam będąc wąchałam, ale nie na skórze. pachniały identycznie jak kadzidło kościelne.
chcę jeszcze sprawdzić 2 zapachy z etro. ostatnio nabyłam tam esperysa |
|
|
|
#2805 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Cytat:
Jakoś nigdy nie uważałam, że moje opisy są poetyckie, ale Teint du Neige to dla mnie taki buduar plus zima w Sankt Petersburgu. Katty, ja swoją próbke brałam w Quality, jak jestes z Wawy, to dla Ciebie żaden problem.Wersta, to kadzidło to nie było przypadkiem Messe de Minuit?
__________________
Wymiana -lakiery do paznokci (OPI, MySecret, LA Colors, Sinful Colors, Revlon, Essence) oraz perfumy (Voile d'Ambre YR, Cedre SL) https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=229655 |
|
|
|
|
#2806 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 5 118
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Testowalam dzis:
Rush - ze tez on zawsze mnei kusi, a nigdy nie kupuje. Tym razem pachnie na mnie swiezuchowato i upierdliwie, tandetnie i malo zmyslowo. Annayake - nie pamietam nazwy, ale nowosc w czerwonym flakonie. Bardzo orietalna, korzenna, w typie Slonika. Pachnie swiatecznie i jakos nie powala na mnie trwaloscia. Escada S - test drugi, niepomyslny, wiec juz nie bede wachac. Pachnie faktycznie jak Boss... Iris noir rowniez drugi test i ja tam czuje pot. Bleh. Jestem zla, bo nie bylo testera Incanto shine:/ |
|
|
|
#2807 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 1 456
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Cytat:
Oczy przymknięte w trakcie czytania,żeby nie przeszkadzać za bardzo wyobraźni , o taki wariat |
|
|
|
|
#2808 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 8 944
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Wieczorami testuję ciągle Libertine. Po pierwszym intensywnym, gwałtownym zafascynowaniu- dziś piersza fala zapachu przyprawiła mnie z kolei o gwałtowną niechęć. Ale teraz, po dwóch godzinach- znowu jest zachwycający. Świeży, doskonały, lekko zielony, lekko drapiąco- szorstki, idealny.
Joasiu- curry w nim nie czuję
|
|
|
|
#2809 |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Stylessence J.Sander- b.podobny do klasyka, nie zawiódł mnie, jest sliczny i inny. I ma piekny mroczny flakon. Jest subtelny i zmysłowy, otulający i waniliowy, ale troszkę.
__________________
Psy to cud życia Ci których kochamy nie umierają nigdy, bo miłość jest nieśmiertelna ... -Żyj!- krzyknęła Miłość -Bez Ciebie nie potrafię..-wyszeptało Życie...-07.08.1995 Najgorsze w słabych ludziach jest to, że muszą upokarzać innych, by poczuć się silniejszymi |
|
|
|
#2810 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: gród Kraka
Wiadomości: 6 434
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
messe - o traumie nie może być mowy ale to kadzidło przytłacza i na pewno nie jest zapachem radosnym, poza tym wcale się nie rozwija, na mnie wyjątkowo trwały
hot couture edp - początek piękny ale po 10 min.rozmydla się aż w końcu przestaje pachnieć - zawiodłam się
|
|
|
|
#2811 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 5 118
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
A ja jeszcze testowalam wczoraj Palazzo Fendi. Nie podoba mi sie, jest ostry i po prostu nie moj. I dosc typowy dla Fendi.
edytuje - doszly moje probeczki Prada Infusion d'iris - pachnie znajomo, na poczatku jak jakis Lenor, pranie, siwezo-cytrusowo, troche przypomina mi Kelly caleche. Malo w nim irysa na moj gust, choc zapach jest zielony, kwiatowy. Troszke retro, mydlany... Ale na pewno nie jest brzydki. Gucci by Gucci - balam sie, ze bedzie nietrwaly, ale trzyma sie jakos... Jest dosc slodki, czekoladowy, bardzo przypomina mi Extraordinary i Diamonds w tej slodyczy, ale przebija sie tez pizmo, cos w stylu Rodrigueza. Kiedy zblizam nos, zapach jest ciekawszy - bardziej kwiatowy. Niestety slodycz wyczuwalna z dalszej odleglosci troche mniej mi sie podoba, tzn. nie jestem pewna czy cos takiego chcialabym nosic, czy nie zemdliloby mnie pewnego ranka. na pewno cieply zapach, z lekko drapiezna nuta, mnie sie podoba i uwazam, ze moglby byc moj. Czekaja mnie testy globalne i podsumowujac - warto poznac ten zapach
Edytowane przez ropuszka Czas edycji: 2007-11-13 o 13:21 Powód: dopisek |
|
|
|
#2812 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-06
Lokalizacja: W-wa
Wiadomości: 6 500
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
no dobra testowałam diantus i royal pavillon (nie wiem czy dobrze napisałam) etro, poprosiłam o próbki i koniec
muszę mieć oba ![]() a moja wizyta zakończyła się kupnem dla mamy creed spring flowers i dla mnie etro messe de minuit i musk kupię jeszcze tamte 2 i nigdy więcej nie przestąpię progu quality ![]() ale to jak dostanę premię sialalalala |
|
|
|
#2813 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 599
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Valentino Absolu - dzisiaj testowałam, przepiękny... wyraźnie czuć wanilię, a jednocześnie takie szorstkie, drzewne nutki mu dodają charakteru
dziwne że nie trafiłam na niego wcześniej, to dość popularny zapach...i chyba sobie kupię
|
|
|
|
#2814 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2005-04
Lokalizacja: podkarpackie
Wiadomości: 630
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Anais Anais Eau Legere - mocny "fekalny" jaśmin, wyłaniają się z niego jaśniejsze, świeże, zielone nutki (słodszy kwiat Tiare i jakieś rozgniecione łodygi lilii)
Stile Donna - perfumy rzeczywiście bardzo "ciemnoróżowe", wyczuwalna czarna jagoda czy jeżyna przechodząca w różę, w otoczeniu delikatnych cytrynowych nut znanych już z Ozone Tacchiniego Mandarina Duck - dla wszystkich kochających Esencia de Duende (wg mnie bardzopodobne) i VV Verino, charakterystyczna hiszpańska, kolońska męskawa nuta, jakby powietrze w cytrusowym sadzie z czymś lekko pieprznym. Z tym że Esencia de Duende jest ostrzejsza, Mandarina Duck bardziej kremowa. Masaki - litchi z puszki, czerwone żelki haribo, bardzo owocowy zapach Yardley - Lily of the Valley - nawet fajna konwalia, bez nut zielonego jabłuszka i syntetycznej lilii. Yardley - Honeysuckle - dziwne, zupełnie rózni się od zapachu olejku wiciokrzewu. Charakterystyczna, typowa dla damskich perfum nuta (5-Avenue czy J'Adore) + piwonia taka jak w Envy Me + przebijająca przez to wszystko nuta miodu, ale takiego dziwnego, mdławego (to pewnie wiciokrzew), czasem nawet wyczuwam coś lekko musztardowego (!).
__________________
-xyx- |
|
|
|
#2815 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 8 944
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
A ja sobie któryś raz z kolei testuję po troszeczku Anglomanię...Ech, chyba jej podziękuję- wychodzi na mnie taka przyducha, jak nie wiem, nic powietrza.
Róża mdląca- a może być przeciez piękna, od razu kiśnie w mdlącą słodycz, trącącą potem i nieświeżością, na dodatek słodką, oj, słodziutką...Zero błysku, zero blasku, zero jakiegoś interesującego elementu... Męcąca, panie, męcąca ta Anglomańka. |
|
|
|
#2816 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Cytat:
Szkoda by było takiego zapachu na curry
__________________
|
|
|
|
|
#2817 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 8 944
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
|
|
|
|
#2818 | |
|
Zakorzenienie
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Cytat:
Mnie urzeka jej kardamonowosć (ależ słowo ulepiłam!), mięsistość, zawiesistość, ale przyznaję, że muszę mieć na nią szczególny dzień
__________________
|
|
|
|
|
#2819 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 1 618
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Dzisiaj testowalam slodkie perfumy z nuta bialej czekolady, strasznie mi sie spodobaly ale niestety nie moge sobie przypomniec nazwy. Cos mi swita, ze na opakowaniu bylo napisane: "lol". Perfumy tanie, 150zl/100ml. Jesli ktos wie o czym pisze, prosze o dokladna nazwe.
__________________
MAComania mnie dopadla, choroba ciezka, przewlekla i obawiam sie ze nieuleczalna.
|
|
|
|
#2820 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-07
Wiadomości: 5 118
|
Dot.: Ostatnio testowałam...
Wlasnie testowalam Alien, drugi raz w zyciu i tym razem bardzo mi sie spodobal. Tylko, ze ma wiele wspolnego z Code Armaniego, dlatego uwazam, ze nie jest zbyt oryginalny. Niby byl przed Codem, ale po Gabrieli Sabattini, do ktorej tez jest wg mnie bzlizony. Ladny, na poczatku lepszy niz pod koniec. NIe wiem czy bedzie moj... Szukalam tez testera Apparition, ale nie maja tej marki w dwoch perfumeriach, w ktorych bylam, bu
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Perfumy
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 06:37.







).
.
...



Na mojej skorze bardzo wyraznie sie wybija.



Jakoś nigdy nie uważałam, że moje opisy są poetyckie, ale Teint du Neige to dla mnie taki buduar plus zima w Sankt Petersburgu. Katty, ja swoją próbke brałam w Quality, jak jestes z Wawy, to dla Ciebie żaden problem.

