Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III - Strona 141 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne > Jeszcze przed ślubem

Notka

Jeszcze przed ślubem Na tym forum rozmawiamy o tym co powinno zadziać się jeszcze przed ślubem, czyli o wieczorku panieńskim, prezentach.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2007-11-15, 14:50   #4201
kulbit
Zakorzenienie
 
Avatar kulbit
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez vadi Pokaż wiadomość
Cytat:
Napisane przez nema_ Pokaż wiadomość
Ci się biedactwo stało?
Dzieki dziewczynki.. napisze krótko bo nie mam siły na więcej, nic tu sie nie da poradzić.. choroby, ciężkie choroby małych dzieci bardzo mnie przygnębiaja.. nawrót nowotworowej choroby u małego synka moich znjomych zwalił mnie przed chwilą z nóg.. on miał 3 latka jak to się zaczeło, leczono go itd, potem były 3 lata spokoju i znów... krzyczeć mi sie chce z tej bezradności
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu.

Moje anioły z masy solnej:
kulbit jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 14:50   #4202
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez vadi Pokaż wiadomość
miejmy nadzieję, że nie CH Magnolia [patrz: http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4672262.html ]
Myślałam o Galerii Bałtyckiej Ale może zdołasz mnie od tego odwieść...
Cytat:
Napisane przez kulbit Pokaż wiadomość
Dzieki dziewczynki.. napisze krótko bo nie mam siły na więcej, nic tu sie nie da poradzić.. choroby, ciężkie choroby małych dzieci bardzo mnie przygnębiaja.. nawrót nowotworowej choroby u małego synka moich znjomych zwalił mnie przed chwilą z nóg.. on miał 3 latka jak to się zaczeło, leczono go itd, potem były 3 lata spokoju i znów... krzyczeć mi sie chce z tej bezradności
To chyba jedna z tych sytuacji, kiedy bezsilność po prostu obezwładnia...
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 14:52   #4203
vadi
*sportaddict*
 
Avatar vadi
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 116
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość
Myślałam o Galerii Bałtyckiej Ale może zdołasz mnie od tego odwieść...
udanych zakupów pieniądze są po to, zeby je wydawać

Cytat:
Napisane przez kulbit Pokaż wiadomość
Dzieki dziewczynki.. napisze krótko bo nie mam siły na więcej, nic tu sie nie da poradzić.. choroby, ciężkie choroby małych dzieci bardzo mnie przygnębiaja.. nawrót nowotworowej choroby u małego synka moich znjomych zwalił mnie przed chwilą z nóg.. on miał 3 latka jak to się zaczeło, leczono go itd, potem były 3 lata spokoju i znów... krzyczeć mi sie chce z tej bezradności

biedny chłopczyk... cierpienie takich maleństw jest jedną z najgorszych i najbardziej niesprawiedliwych rzeczy jakie istnieją
wierzę, że skoro udało mu się wtedy, to teraz tez da radę, bede trzymac kciuki.
vadi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 14:55   #4204
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez vadi Pokaż wiadomość
udanych zakupów pieniądze są po to, zeby je wydawać
Ty mi tak mów, jak ja potrzebuję kogoś, kto mi powie cos zupełnie przeciwnego...

Chyba najbardziej ze wszystkiego w ogóle właśnie dotykają mnie choroby dzieci...
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 14:57   #4205
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez kulbit Pokaż wiadomość
A mi się ryczeć chce... dostałam bardzo przykrą wiadomość.. ech czasem życie mnie przygniata..
przykre. ja tez nie moge zrozumiec dlaczego male dzieci musza tak ciezko chorowac


a ja tak sobie mysle...wiem ze nie powinnam wyliczac, nie o to chodzi. ale to juz miesiac od ostatniej awantury z TZem-wiadomo jakiej.

i jak na razie jest dobrze. nie mowie ze nie pije, bo czasem tak ale chodzi o to ze potrafimy wspolpracowac ze soba tzn. jest jak go potrzebuje, dzwoni albo spotykamy sie jak obieca. ja znowu staram sie dawac luzu. dzis idzie do brata i nawet nie bede do niego dzwonic. po pierwsze zeby nie przekszadzac a po drugie zeby mial taki "meski" wieczor dla siebie. ja tez juz plany mam. jutro moze tez
no dobra...puszcze tylko wieczorem sygnalka z mysla zeby odpuscil i zebym tylko wiedziala ze wszystko ok
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 15:06   #4206
vadi
*sportaddict*
 
Avatar vadi
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 116
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość
Ty mi tak mów, jak ja potrzebuję kogoś, kto mi powie cos zupełnie przeciwnego...
nie idź! nie idź! ZAKUPY TO ZŁO!!

Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość
Chyba najbardziej ze wszystkiego w ogóle właśnie dotykają mnie choroby dzieci...

i ogólnie, wszelkie cierpienia [choroby, przemoc] dzieci i zwierząt, czyli najbardziej bezbronnych istot :/

Sanetko - cieszę się, że śpisz wreszcie spokojnie
vadi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 15:08   #4207
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez vadi Pokaż wiadomość
nie idź! nie idź! ZAKUPY TO ZŁO!!
O tak! jeszcze chcę!
Cytat:
Napisane przez vadi Pokaż wiadomość

i ogólnie, wszelkie cierpienia [choroby, przemoc] dzieci i zwierząt, czyli najbardziej bezbronnych istot :/
Po prostu słów na to nie ma
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 15:12   #4208
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

qrna ale w domu gazem czuc az sprawdzalam kuchenke bo ojciec potrafi zle palnik odkrecic albo zostawic. i jeszcze sie ze man wykloca ze to z dworu czuc...z dworu gazem
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 15:15   #4209
kulbit
Zakorzenienie
 
Avatar kulbit
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość
To chyba jedna z tych sytuacji, kiedy bezsilność po prostu obezwładnia...
Cytat:
Napisane przez vadi Pokaż wiadomość
biedny chłopczyk... cierpienie takich maleństw jest jedną z najgorszych i najbardziej niesprawiedliwych rzeczy jakie istnieją
wierzę, że skoro udało mu się wtedy, to teraz tez da radę, bede trzymac kciuki.
Cytat:
Napisane przez sanetka Pokaż wiadomość
przykre. ja tez nie moge zrozumiec dlaczego male dzieci musza tak ciezko chorowac
Dziękuję wam dziewczyny gadałam z jego mamą, moją koleżanką dobrą.. Nie umiem jej pocieszyć.. zresztą jakie słowo może pocieszyć ja teraz?
Na dzis sie pożegnam, miłego dnia dziewczyny!
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu.

Moje anioły z masy solnej:
kulbit jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 15:16   #4210
vadi
*sportaddict*
 
Avatar vadi
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 116
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość
O tak! jeszcze chcę!
wiedziałam, że to lubisz


Cytat:
Napisane przez kulbit Pokaż wiadomość
Dziękuję wam dziewczyny gadałam z jego mamą, moją koleżanką dobrą.. Nie umiem jej pocieszyć.. zresztą jakie słowo może pocieszyć ja teraz?

Na dzis sie pożegnam, miłego dnia dziewczyny!
niczego powiedzieć się nie da

przesyłam małemu całą masę dobrych myśli
vadi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 15:16   #4211
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez kulbit Pokaż wiadomość
zresztą jakie słowo może pocieszyć ja teraz?
Na dzis sie pożegnam, miłego dnia dziewczyny!
Trzymaj się
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 15:31   #4212
dorinka30
Zakorzenienie
 
Avatar dorinka30
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Kulbit bardzo mi przykro, jesteśmy z Tobą

taka bezsilność jest straszna....

Kulbit nie chcę się narzucać ale może by poszukać pomocy w medycynie niekonwencjonalnej ??? Ja mam jednego energoterapeutę z W-wy a moge zdobyć jakieś namiary innych ludzi w Polsce, którzy mają w tym jakieś sukcesy

Kulbit to tylko propozycja, podpytaj koleżankę, Ci ludzie jak nie moga pomóc to mówią a nie zciemniają ale próbowac można ....i chyba trzeba ....
dorinka30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 15:43   #4213
vadi
*sportaddict*
 
Avatar vadi
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 116
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość
Kulbit bardzo mi przykro, jesteśmy z Tobą

taka bezsilność jest straszna....

Kulbit nie chcę się narzucać ale może by poszukać pomocy w medycynie niekonwencjonalnej ??? Ja mam jednego energoterapeutę z W-wy a moge zdobyć jakieś namiary innych ludzi w Polsce, którzy mają w tym jakieś sukcesy

Kulbit to tylko propozycja, podpytaj koleżankę, Ci ludzie jak nie moga pomóc to mówią a nie zciemniają ale próbowac można ....i chyba trzeba ....
pewnie, nie ma nic do stracenia, a można zyskać
vadi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 15:44   #4214
dorinka30
Zakorzenienie
 
Avatar dorinka30
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez vadi Pokaż wiadomość
pewnie, nie ma nic do stracenia, a można zyskać
Ja w takich sytuacjach to poruszyłabym niebo, ale wszystko zależy od przekonań rodziców
dorinka30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 15:45   #4215
kaska87
Zakorzenienie
 
Avatar kaska87
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 38 117
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

biedny ten dzieciaczek taki malutki a tyle przezyl (przepraszam bo nie mam polskich znakow)
__________________

kaska87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 15:51   #4216
kulbit
Zakorzenienie
 
Avatar kulbit
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez vadi Pokaż wiadomość
niczego powiedzieć się nie da

przesyłam małemu całą masę dobrych myśli

Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość
Trzymaj się

Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość
Kulbit bardzo mi przykro, jesteśmy z Tobą

taka bezsilność jest straszna....

Kulbit nie chcę się narzucać ale może by poszukać pomocy w medycynie niekonwencjonalnej ??? Ja mam jednego energoterapeutę z W-wy a moge zdobyć jakieś namiary innych ludzi w Polsce, którzy mają w tym jakieś sukcesy

Kulbit to tylko propozycja, podpytaj koleżankę, Ci ludzie jak nie moga pomóc to mówią a nie zciemniają ale próbowac można ....i chyba trzeba ....

Dziewczyny jesteście czarodziejskie.. zajrzałam do was by złapac troche optymizmu.. Dziekuję za wszystkie wasze słowa.. Dzis spotykam się z ta znajomą, więc muszę byc silna, by ją wesprzeć..

Dorinko nie narzucasz się, dziękuję za chęć pomocy to cenne w takich przpadkach... Wiem jednak, bo rozmawiałysmy o tym kiedyś, że oni (ona i jej mąż) sa przeciwnie takim działaniom, nie wierzą w nie poprostu.. Ale bede miała na uwadze twoją propozycje, wiem, że czasem ludzie w ekstremalnie trudnych sytuacjach otwieraja sie na nowe rzeczy.. Będę gdzies obok nich, więc bedę mogła im to zasugerowac..
Dziekuje ci z całego serca
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu.

Moje anioły z masy solnej:
kulbit jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 15:57   #4217
dorinka30
Zakorzenienie
 
Avatar dorinka30
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez kulbit Pokaż wiadomość

Dorinko nie narzucasz się, dziękuję za chęć pomocy to cenne w takich przpadkach... Wiem jednak, bo rozmawiałysmy o tym kiedyś, że oni (ona i jej mąż) sa przeciwnie takim działaniom, nie wierzą w nie poprostu.. Ale bede miała na uwadze twoją propozycje, wiem, że czasem ludzie w ekstremalnie trudnych sytuacjach otwieraja sie na nowe rzeczy.. Będę gdzies obok nich, więc bedę mogła im to zasugerowac..
Dziekuje ci z całego serca
Jestem gotowa słuzyc Ci pomocą gdyby tylko chcieli spróbować, ale Kulbit nic na siłę .
Trzymaj się Kochana, jeśli zdobędziesz jakieś bardziej szczegółowe informacje odnośnie tego przypadku medycznego (głupio brzmi ale chodzi mi o coś więcej abym mogła podowiadywac się )to proszę napisz, Trzymaj się
dorinka30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 16:13   #4218
gold-fish
Zakorzenienie
 
Avatar gold-fish
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 4 512
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez vadi Pokaż wiadomość
biedny chłopczyk... cierpienie takich maleństw jest jedną z najgorszych i najbardziej niesprawiedliwych rzeczy jakie istnieją
wierzę, że skoro udało mu się wtedy, to teraz tez da radę, bede trzymac kciuki.
Ja też wierzę, się mu się uda. Podobno własnie dzieci mają największe szanse, po pierwsze bo komórki się szybciej regenerują. I moim zdaniem to też wynika z faktu, ze dziecko tak się nie przejmuje jak dorosły. Dziecko wie, ze jest chore, ale raczej nie wpadnie w depresje itd. A wiadomo, ze zdrowe myślenie przyspiesza powrót do zdrowia
Bedzie dobrze.
__________________

Dżunior maj 2013

Hanna kwiecień 2015
gold-fish jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 16:23   #4219
dorinka30
Zakorzenienie
 
Avatar dorinka30
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Bedzie dobrze , musi być

Miłego wieczoru dziewczyny
dorinka30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 16:26   #4220
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

kiedys chcialam jako wolontariuszka w szpitalu pracowac.

ale teraz...nie zdecydowalam sie na praktyki w centrum zdrowia dziecka bo bym chyba za bardzo przezywala widok tych chorych dzieci

musi bys dobrze z dzieciaczkiem
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 16:31   #4221
kulbit
Zakorzenienie
 
Avatar kulbit
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość
Jestem gotowa słuzyc Ci pomocą gdyby tylko chcieli spróbować, ale Kulbit nic na siłę .
Trzymaj się Kochana, jeśli zdobędziesz jakieś bardziej szczegółowe informacje odnośnie tego przypadku medycznego (głupio brzmi ale chodzi mi o coś więcej abym mogła podowiadywac się )to proszę napisz, Trzymaj się
Dziekuję Dorinko Ja znam dosyć dokładnie ten przpadek, ale jeśli tylko oni wyrażą chęć takiej pomocy, wtedy na pewno sie do Ciebie odezwę i przedstawie Tobie wszelkie informacje.. Ale teraz, skoro znam ich dotychczasową opinię w tym temacie, nie chcę robic nic za ich plecami, rozumiesz?

Ale serce mi rośnie gdy widzę chęć tak bezinteresowanej pomocy, jaką ty oferujesz Nie pomysliłam sie co do tego watku, są tu fantastyczne osoby!

Od jutra mały bedzie miał wprowadzone leczenie, rano maja stawić sie w szpitalu.. Wierzę, ze to pomoże tak jak wcześniej!
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu.

Moje anioły z masy solnej:
kulbit jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 16:32   #4222
Madlen__18
Zakorzenienie
 
Avatar Madlen__18
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Napatrzyłam się na to wszystko trochę, jako dziecko dużoo czasu spędzałam w szpitalu.
Przykre.
Ale takiego blasku w oczach jaki się widzi u tych zdrowiejących dzieci/młodzieży nigdzie nie zobaczyłam do tej pory.



Jak mi się strasznie dzień dluży, wszystko przez poranne spotkanie z Tż, tęsknię teraz.
Jeszcze nie wiem czy widzimy się po pracy, oby
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów
łaskocz czule warkoczem ciepłych słów
wilgotnym szeptem przytul mnie
i mów mi dobrze, nie mów mi źle
rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb
okrytą w obwolutę twoich ramion i ud
czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż
i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój"

M
Madlen__18 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 16:35   #4223
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

mi ta sie bez TZa nie nudzi. ide zaraz na zakupy a potem zafunduje sobie wieczor...z mama jakos ostatnio sie rozmijamy wiec milo bedzie posiedziec w kuchni, ugotowac cos i pogadac


edit: no chyba ze kolo 20 pojdziemy mieszkanie ogladac ale to od TZa zalezy
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 16:38   #4224
kulbit
Zakorzenienie
 
Avatar kulbit
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez gold-fish Pokaż wiadomość
Ja też wierzę, się mu się uda. Podobno własnie dzieci mają największe szanse, po pierwsze bo komórki się szybciej regenerują. I moim zdaniem to też wynika z faktu, ze dziecko tak się nie przejmuje jak dorosły. Dziecko wie, ze jest chore, ale raczej nie wpadnie w depresje itd. A wiadomo, ze zdrowe myślenie przyspiesza powrót do zdrowia
Bedzie dobrze.
Dziękuję Złota Rybko za słowa pocieszenia.

Nie wiem czy dziecko mniej sie przejmuje.. wiesz on pomimo 3 lat, gdy ta choroba go zaatakowała, wykazywał niesamoite rozumienie tematu.. zadawał tak przenikliwe pytania i tak doskonale, jak na jego wiek kojarzył co się z nim dzieję, że aż byłam zdziwiona.. Takie dzieci chyba szybciej dorastaja.. Pomimo całej checi rodziców by umniejszyc ich cierpienie, omija ich część tego beztroskiego dzieciństwa, bo szpital nawet gdyby był najbardziej kolorowy i miły na świecie, to i tak dla dziecka oznacza igłę i ból..

Cytat:
Napisane przez sanetka Pokaż wiadomość
kiedys chcialam jako wolontariuszka w szpitalu pracowac.

ale teraz...nie zdecydowalam sie na praktyki w centrum zdrowia dziecka bo bym chyba za bardzo przezywala widok tych chorych dzieci

musi bys dobrze z dzieciaczkiem
Wiesz... ja byłam raz z ta koleżanka na oddziale gdzie lezały dzieci chore na raka.. nie zapomne nigdy tego widoku..
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu.

Moje anioły z masy solnej:
kulbit jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 16:43   #4225
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez kulbit Pokaż wiadomość

Wiesz... ja byłam raz z ta koleżanka na oddziale gdzie lezały dzieci chore na raka.. nie zapomne nigdy tego widoku..
no wlasnie-gdyby mnie przydzielili na onkologie czy cos to trudno by bylo. bo niby to byly praktyki takie bardziej przy papierach (ukladanie diet) ale w szpitalu nie sposob tych chorych dzieci nie widziec
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 17:01   #4226
gold-fish
Zakorzenienie
 
Avatar gold-fish
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 4 512
Chodziło mi o to, ze dzieci oczywiście czują, wiedzą, ze są chore i pewnie smutno im jak muszą leżeć w szpitalu, ale ja na przykład nie pamiętam dzieciństwa. Pamiętasz szczegóły. Dziecko nie rozmyśla jak dorosły. Jak dorosła kobieta dowie się, ze ma raka to zaczyna martwić się o swoje dzieci, o to kto sie nimi zajmie jak coś jej sie stanie. My dorośli zamiast cieszyć sie z drobiazgów na codzień (przecież dzieci w szpitalach bawią się, czytają bajeczki itd) to zamykamy się w sobie i zadręczamy. I lekarze mówią wyraźnie: zwalczyć raka można pozytywnym mysleniem, siłą woli- i gdzieś słyszałam, ze ponad 80% dzieci zdrowieje. Moim zdaniem to nie jest zasługa super leków.

Niech Twoja koleżanka nie traci nadziei, bo jeżeli ona ją straci, to tylko zaszkodzi synkowi. On musi widzieć uśmiech na jej twarzy.
Nie twierdzę, ze to łatwe. Podziwiam takie matki i ojców.

Lecę do domku
buziaki na wieczór
__________________

Dżunior maj 2013

Hanna kwiecień 2015

Edytowane przez m.a.r.t.a
Czas edycji: 2007-11-15 o 22:53 Powód: post pod postem
gold-fish jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 17:13   #4227
et-ka
Zakorzenienie
 
Avatar et-ka
 
Zarejestrowany: 2005-03
Lokalizacja: warszawa
Wiadomości: 6 190
GG do et-ka
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez kulbit Pokaż wiadomość

Wiesz... ja byłam raz z ta koleżanka na oddziale gdzie lezały dzieci chore na raka.. nie zapomne nigdy tego widoku..
Cytat:
Napisane przez sanetka Pokaż wiadomość
no wlasnie-gdyby mnie przydzielili na onkologie czy cos to trudno by bylo. bo niby to byly praktyki takie bardziej przy papierach (ukladanie diet) ale w szpitalu nie sposob tych chorych dzieci nie widziec
hm, a ja działam jako dr Clown (nie wiem czy widziałyście film Patch Adams, ale to coś takiego - terapia śmiechem w szpitalach dziecięcych) i trudno się przyzwyczaić, ale powoli przestaję płakać w domu po wizycie na onkologii. jednak cotygodniowe pobyty tam pozwalają sie uodpornić..jeszcze tylko trochę wyżywam się na Tżcie..ale nie płaczę. a uśmiech dzieci pozostający w pamięci jest bezcenny..
__________________

Dyskretnej troski trzeba mi..
et-ka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 17:18   #4228
sanetka
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 6 360
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

" nie chwal dnia przed zachodem slonca"-wlasnie sie te slowa sprawdzily odnosnie TZa.

zadzwonil, zapytal czy sie widzimy bo jak mam plany to idzie do brata. mowie ok. bo myslal ze chce z tym mieszkaniem kombinowac. ja mowie ze wlasnie nie wiem: dzwonic czy nie. a on: jak sobie chcesz, mi to obojetne.


no zesz... przez lzy powiedzialam ze jak obojetne to trudno, nie ma oczym gadac.
to co mi tylko zalezy na mieszkaniu, moze ze slubem jest tak samo. chyba wie jaka jest sytuacja. nie zalezy my zebym sie jak najszybciej wyrwala?

zabolaly mnie te slowa
__________________

sanetka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 17:31   #4229
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

hihi tylko ze mój TZ nie ma samochodu i jak juz skoncze zajecia i te studium to jest juz po 21 i wtedy nie ma juz autobusów do Olsztyna

dziewczyny mam pytanie: czy moze orientujecie sie ile sie czeka tak mniej więcej na pierscionek jesli robisz go na zamowienie?? bo ja mam rozmiar 9 i kobietka powiedziaa kiedys nam ze na zamówienie pewnie bedzie trzeba robic i tak sie własnie zastanawiam ile bedzie trzeba czekac??
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2007-11-15, 17:37   #4230
natali86
Zakorzenienie
 
Avatar natali86
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: podkarpacie
Wiadomości: 4 161
Send a message via Skype™ to natali86
Dot.: Wymarzony pierścionek - wymuszone zaręczyny cz.III

Cytat:
Napisane przez sanetka Pokaż wiadomość
" nie chwal dnia przed zachodem slonca"-wlasnie sie te slowa sprawdzily odnosnie TZa.

zadzwonil, zapytal czy sie widzimy bo jak mam plany to idzie do brata. mowie ok. bo myslal ze chce z tym mieszkaniem kombinowac. ja mowie ze wlasnie nie wiem: dzwonic czy nie. a on: jak sobie chcesz, mi to obojetne.


no zesz... przez lzy powiedzialam ze jak obojetne to trudno, nie ma oczym gadac.
to co mi tylko zalezy na mieszkaniu, moze ze slubem jest tak samo. chyba wie jaka jest sytuacja. nie zalezy my zebym sie jak najszybciej wyrwala?

zabolaly mnie te slowa
Sanetko
wygląda to tak jakby mu nie zalezało na obejrzeniu mieszkania, choć wiesz, ze faceci potrafia czasem palnąć, zupełnie bezmyślnie jakies głupstwo.
Może napisz mu że zrobił Ci wielka przykrośc, że zabolały Cie te słowa, że nie tego od niego oczekiwałaś.
Buziaki
__________________

Czemu ty się zła godzino z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś?
A więc musisz minąć.
Miniesz?
A więc to jest piękne.


"Inaczej serce żąda, inaczej myśl sądzi, inaczej świat spogląda, inaczej los rządzi"

Jak zrozumieć sens słów, które nie padły, ze strachu, że mogą coś zepsuć...?
natali86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:32.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.