Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III - Strona 111 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-05-13, 16:25   #3301
Gregorius_
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 1 848
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Barbarella05 Pokaż wiadomość
Greg, ale pogadać to można z każdym. Stworzyć dobry związek z nastolatką gdy Ci bliżej samemu do 30?

....

A co taka dziewczyna swiezo po liceum/technikum zaczynajaca studia może facetowi lat prawie 30, zaproponować ?
Wiesz, ja odniosłem się do tego konkretnego przedziału 18 - 26.

No i okej - różnica w stylu: ona - liceum, on - praca / po studiach, wydaje mi się dużą różnicą, ALE już takie 20 - 26, które często wygląda tak, że ona: studia + praca dorywcza, on: po studiach, nie robi na mnie żadnego wrażenia.

Poza tym, liczy się też mentalność. Ja mentalnie jestem raczej młodszy niż starszy. Lubię coś spontanicznie zrobić, gdzieś pojechać, lubię działanie. W domu bardzo rzadko przebywam i w sumie nie wiem co to nuda. Poza tym lubię tu i teraz. Jak kogoś lubię to lubię. To jest w pewnym stopniu charakterystyczne dla młodszych osób. Być może z tego względu jest mi do nich bliżej bo wcale się tak nie różnimy. (poza tym, że robię rzeczy, które uchodzą za "dorosłe")

Co może zaproponować ? hmm mam wrażenie, że niektórzy zbytnio się nad tym rozwodzą. To typowe własnie dla starszych osób. Idzie 28 latka na randkę i mysli o ... ślubie

Nie można po prostu sobie z kimś ot tak, po prostu pobyć, bo jest fajny, bo fajnie Ci się rozmawia, napić się wina, pogadać ? Trochę tego nie rozumiem. Czy zawsze muszę mieć jakiś cel ? Jak siedze z kumplem wieczorem to siedzę dlatego BO LUBIĘ, a nie dlatego, że będę z nim uprawiał seks, czy ślub brał Właśne tego na swój sposób brakuje mi względem bardziej otwartych / bardziej komunikatywnych nacji. Po prostu wychodzą ze sobą. Czy trzeba od razu wszystko ubierać w coś WIELKIEGO, poważnego ?

Cytat:
Napisane przez Barbarella05 Pokaż wiadomość
Młodzieńczy entuzjazm się kiedyś skończy i co wtedy?
Zmarszczki też się pojawią, i co wtedy ?
Serio, myślisz nad takimi sprawami ? Bo ja nie.

Jestem tu i teraz i akceptuję to, że przyszłość się zmienia. Że ja się zmieniam, że ona może się zmienić. Nie mam na to wpływu i nie zamierzam się denerwować rozkminianiem: czy ona się zmieni, czy nie zmieni, czy za 5 lat będzie taka, czy nie będzie ? To oczywiste, że się zmieni bo wszystko się zmienia. Dzięki temu mam spokój w mojej głowie.

Cytat:
Napisane przez Barbarella05 Pokaż wiadomość
Mam koleżanki i kolegów w wieku 19-lat. Jedyne o czym myślą to kiedy kolejna impreza, ojej kartkowka jutro albo sprawdzian, "temu dałam temu dałam a temu ciągnęłam", "taka laske zaliczylem,ze mówię ci stary, ale rakieta".
Mógłbym się z Tobą zgodzić i powiedzieć, że faktycznie 70-80 % z nich takie jest, ale są też tacy, którzy normalnie chodzą na studia dzienne, w weekendy pracują i gwarantuję Ci, że na imprezie to są ... raz na pół roku.

Więc myslę, że jednak generalizujesz. Albo inaczej . To niczego nie zmienia. Jak umawiam się z 25-latką, 30-latką też mogę trafić ŹLE.
Więc no ... co to zmienia ? I tak , i tak bazuję na swoim filtrze, swojej intuicji. Po co mam się ograniczać i np. stwierdzać, że "nie umawiam się z 20 latkami bo 80 % z nich jest głupia". No może jest, ale to ciągle zostaje te 20 %


Cytat:
Napisane przez Barbarella05 Pokaż wiadomość
Czy da się z taką osobą porozmawiać sensownie?
Pewnie ze się da.
Czy stworzyć związek?
Tez myślę że się da. Ale jest to ryzykowne,bo zazwyczaj na studiach albo będąc właśnie w wieku 24-27 lat czlowiek jest dojrzalszy, więcej widział,więcej słyszał i poglądy mu się zmieniają oraz patrzenie na innycb ludzi.
Ryzykowne. Hmm. No okej jest ryzykowne 20-letnia osoba jest mniej ukształtowana, mniej stała w tym jaka jest. Można powiedzieć, że jeszcze ciągle się kształtuje i w związku z tym jej myslenie, uczucia, sposób bycia mogą się zmienić.

Jest też spore prawdopodobieństwo, że za rok na przykład taka 20-latka nie stanie się Twoją żoną

Tylko, co ... z tego ? Jasne, jak 30-latek szuka dziewczyny na poważnie i ląduje z 19-stką , to niech się stuknie w łeb bo to tak jak iść do sklepu po kozaki, a wrócić z japonkami

Swoją drogą, nie zdarzyło się to nikomu ? I co więcej, był zadowolony z tych japonek ?

Czasami sami nie wiemy czego chcemy. Czasami może też chcemy, aby dobrze, miło było TERAZ. Niekoniecznie musisz myśleć długofalowo.

Trochę tak jak mówiłem - zależy czego oczekujesz. Ja najbardziej lubię tu i teraz - nie zastanawiam się nad tym co będzie za kilka lat. Z reguły raz na kilka miesiecy patrzę w jakim kierunku zmierzam (tak, od pewnego czasu mam hopla na punkcie organizacji, tasków, work-life balance itd. - takie małe hobby ). Kilka lat to ... szmat czasu. Sam wiem jak wiele różnych rzeczy zrobiłem w ciągu ostatnich 2-3 lat. Zastanawianie się nad tym co będzie za kolejne 3, 5 lat jest bez sensu. Przynajmniej wg mnie Dla mnie to jest ... zbyt długa perspektywa.

Być może dzięki temu, łatwiej przychodzi akceptacja. Po prostu wszystko nieustannie się zmienia. Sam chciałbym zrobić jeszcze pierdyliard rzeczy. Wcale nie jest powiedziane, że jak np. będę miał 30 lat to potem już będę ciągle ten sam. A może mi odbije, może rzuce pracę, otworzę budkę z burgerami, pojadę na rok w busz i się kompletnie zmienię. Abonament na zmianę mają nie tylko 20-latki

tzn. to wg mnie jest w ogóle ciekawy temat. Okej, odrzucam jakieś takie oczywiste kwestie, że facet chce ot tak po prostu młodziutkie ciało no bo tutaj chyba nawet nie ma nad czym dyskutować. No ale nigdzie nie jest powiedziane, że jakiś 27-latek, gdy się umawia z 20-latką to od razu musi mieć jakieś nieczyste intencje. Same doskonale wiecie jak trudno jest kogoś znaleźć sensowne. Trafia się ktoś i ... okazuje się, że ma te 20 lat. No i co, odpuszczasz ? Bo ma 20 lat, a poza tym to jest super, tak jak nie było od dawna ?

Edytowane przez Gregorius_
Czas edycji: 2016-05-13 o 16:38
Gregorius_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-13, 16:47   #3302
sensitiveskin
Raczkowanie
 
Avatar sensitiveskin
 
Zarejestrowany: 2015-01
Wiadomości: 279
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Mnie tylko zastanawia jak Gregowi chce sie pisac w kolko te same dyrdymaly na 1000 znakow od roku (dluzej?) :P

To nie jest atak personalny, tylko ten watek jest tak wtorny, ze mam wrazenie, ze wszystko juz bylo walkowane po sto razy, roznica wieku, mieszkanie z rodzicami, wyglad (50% watku). Lubie czytac jak dziewczyny opowiadaja o swoich doswiadczeniach, co u nich, ale na filozofije mam juz po prostu alergie xD
sensitiveskin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-13, 17:35   #3303
MonnieB
Zakorzenienie
 
Avatar MonnieB
 
Zarejestrowany: 2013-08
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 3 960
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Powiem wam szczerze że przez niektóre wypowiedzi tutaj to aż się odechciewa pisać cokolwiek.

Sent from my SM-G935F using Tapatalk
__________________
Cytat:
Some people think they are champagne in a tall glass, when in fact they are lukewarm piss in a plastic cup.
MonnieB jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-13, 17:36   #3304
DziewczynaWloczykija
Zadomowienie
 
Avatar DziewczynaWloczykija
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 1 145
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Jeżeli są przypadki 26 letnich osób na poziomie 18 letnich to bywa i odwrotnie. Chociaż są to bardzo rzadkie przypadki i zazwyczaj wynikają z trudnej sytuacji w domu.
Z tym akurat się nie zgodzę. Taka 18-latka niezależnie od doświadczeń dopiero wkracza w dorosłe życie i nie doświadczyła jeszcze wielu rzeczy, które dla rozgarniętej 26-latki są chlebem powszednim. Sama znam mnóstwo dzieciaków w tym wieku, szczególnie tych z nieciekawych środowisk i zbytnią dojrzałością to się oni nie wykazują, niezależnie od płci.

Cytat:
Chociaż wiadomo, że ludzie często faktycznie ze Sobą dobrze się dogadują. Moja najstarsza znajoma ma 23 a najmłodsza 17 i specjalnej różnicy nie widzę.
Dogadywanie się na stopie rodzinnej/koleżeńskiej =/= dogadywanie się w związku.

Cytat:
Poza tym, liczy się też mentalność. Ja mentalnie jestem raczej młodszy niż starszy. Lubię coś spontanicznie zrobić, gdzieś pojechać, lubię działanie. W domu bardzo rzadko przebywam i w sumie nie wiem co to nuda. Poza tym lubię tu i teraz. Jak kogoś lubię to lubię. To jest w pewnym stopniu charakterystyczne dla młodszych osób.
Może jakbyś porównywał osoby w wieku 70 lat z nastolatkami, to miałoby to sens. Ja jednak powiedziałabym, że jest wręcz odwrotnie. Osoby z mojego mniej więcej przedziału wiekowego (25-30 lat) to zwykle ci, którzy lubią spotkać się ze znajomymi, wyjechać gdzieś, spędzić jakoś aktywnie czas, pójść na performance itp. Młodszych bardziej kręci imprezowanie i siedzenie w domu, a nawet jak z niego wyjdą, to ze wzrokiem bezmyślnie wlepionym w smartfona.

Cytat:
Co może zaproponować ? hmm mam wrażenie, że niektórzy zbytnio się nad tym rozwodzą. To typowe własnie dla starszych osób. Idzie 28 latka na randkę i mysli o ... ślubie
Z moich obserwacji wynika, że to właśnie młodsze i bardziej naiwne dziewczyny na pierwszych randkach planują ślub i imiona dla dzieci ("W końcu on ma mieszkanie i samochód! Łiii, będę bogata!"). Starsze nieraz się już sparzyły i podchodzą do tematu ostrożniej, mają jakieś wymagania i oczekiwania względem mężczyzny w ogóle. Może właśnie w tym tkwi Twój problem?

Cytat:
Nie można po prostu sobie z kimś ot tak, po prostu pobyć, bo jest fajny, bo fajnie Ci się rozmawia, napić się wina, pogadać ? Trochę tego nie rozumiem. Czy zawsze muszę mieć jakiś cel ? Jak siedze z kumplem wieczorem to siedzę dlatego BO LUBIĘ, a nie dlatego, że będę z nim uprawiał seks, czy ślub brał Właśne tego na swój sposób brakuje mi względem bardziej otwartych / bardziej komunikatywnych nacji. Po prostu wychodzą ze sobą. Czy trzeba od razu wszystko ubierać w coś WIELKIEGO, poważnego ?
Nie trzeba. Tylko, że mówimy o spotykaniu się w kontekście związku. Jak idziesz z 19-letnią znajomą pograć sobie w kręgle i po prostu dobrze bawić, to jest to ok. Jeśli zabierasz ją tam na randkę i potem zamierzasz uprawiać z nią seks, to jest to już niezdrowe i zwyczajnie niesmaczne.

Cytat:
Tylko, co ... z tego ? Jasne, jak 30-latek szuka dziewczyny na poważnie i ląduje z 19-stką , to niech się stuknie w łeb bo to tak jak iść do sklepu po kozaki, a wrócić z japonkami

Swoją drogą, nie zdarzyło się to nikomu ? I co więcej, był zadowolony z tych japonek ?
Nie. I gdyby moja nastoletnia córka miała paść ofiarą takiego 30-letniego "miłośnika ryzyka", to by miał ze mną do czynienia. I z jej ojcem przede wszystkim.

Naprawdę sprawiasz wyjątkowo przykre wrażenie, Gregorius.
DziewczynaWloczykija jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-13, 17:51   #3305
Zorzoli
Zakorzenienie
 
Avatar Zorzoli
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 3 201
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez sensitiveskin Pokaż wiadomość
Mnie tylko zastanawia jak Gregowi chce sie pisac w kolko te same dyrdymaly na 1000 znakow od roku (dluzej?) :P

To nie jest atak personalny, tylko ten watek jest tak wtorny, ze mam wrazenie, ze wszystko juz bylo walkowane po sto razy, roznica wieku, mieszkanie z rodzicami, wyglad (50% watku). Lubie czytac jak dziewczyny opowiadaja o swoich doswiadczeniach, co u nich, ale na filozofije mam juz po prostu alergie xD

Ja tak samo

Nic dziwnego, ze Greg nie ma wolnego czasu jak calymi dniami stuka posty na babskim forum

Ja zaczelam weekend po prostu super... dowiedzialam sie, ze trzeci facet pod rzad co mi sie podoba ma dziewczyne ehhhh...
ale na pocieszenie mam spotkanie z tindera w ten weekend... nie liczcie raczej na smieszne historie bo ja mam jakis dar odsiewania dziwakow
__________________
Nikogo niestety nie zmusisz do miłości ale zawsze możesz zamknąć wybranka w piwnicy i trzymać tam dopóki nie rozwinie się u niego syndrom sztokholmski. 🙃

https://www.suwaczek.pl/cache/cadbaa1cc7.png
Zorzoli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-13, 17:59   #3306
Atavish
Zakorzenienie
 
Avatar Atavish
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 3 358
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Zorzoli Pokaż wiadomość
Ja zaczelam weekend po prostu super... dowiedzialam sie, ze trzeci facet pod rzad co mi sie podoba ma dziewczyne ehhhh...
Mam nadzieję, że chociaż się szybko dowiedziałeś o dziewczynie.
Ja mam wybitny niefart i o takich rzeczach dowiaduję się dopiero wtedy, kiedy już zacznę się angażować - wspólne wyjazdy, zostawianie mi kluczy do domu, sterta obietnic, etc. I wtedy się okazuje, że jestem "tą drugą".

Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka
Atavish jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-13, 18:07   #3307
Zorzoli
Zakorzenienie
 
Avatar Zorzoli
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 3 201
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Atavish Pokaż wiadomość
Mam nadzieję, że chociaż się szybko dowiedziałeś o dziewczynie.
Ja mam wybitny niefart i o takich rzeczach dowiaduję się dopiero wtedy, kiedy już zacznę się angażować - wspólne wyjazdy, zostawianie mi kluczy do domu, sterta obietnic, etc. I wtedy się okazuje, że jestem "tą drugą".

Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka
z tym ostatim nawet nie flirtowalismy wiec nie zrobil nic niestoownego a ten wczesniejszy mi powiedzial o dziewczynie po 10 minutach znajomosci. Jedyne czego nie rozumiem to czemu pomimo, ze koles przyznal mi sie ze ma dziewczyne to codziennie do mnie pisze. Niby nie flirtujemy ale na miejscu dziewczyny bym sie wkurzyla.
__________________
Nikogo niestety nie zmusisz do miłości ale zawsze możesz zamknąć wybranka w piwnicy i trzymać tam dopóki nie rozwinie się u niego syndrom sztokholmski. 🙃

https://www.suwaczek.pl/cache/cadbaa1cc7.png
Zorzoli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-13, 19:13   #3308
DopplegangerEddarda
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2013-09
Wiadomości: 5 762
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez sensitiveskin Pokaż wiadomość
Mnie tylko zastanawia jak Gregowi chce sie pisac w kolko te same dyrdymaly na 1000 znakow od roku (dluzej?) :P

To nie jest atak personalny, tylko ten watek jest tak wtorny, ze mam wrazenie, ze wszystko juz bylo walkowane po sto razy, roznica wieku, mieszkanie z rodzicami, wyglad (50% watku). Lubie czytac jak dziewczyny opowiadaja o swoich doswiadczeniach, co u nich, ale na filozofije mam juz po prostu alergie xD
DopplegangerEddarda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-13, 19:37   #3309
Elle88dw
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-12
Lokalizacja: Polska
Wiadomości: 455
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Zorzoli Pokaż wiadomość
Ja tak samo

Nic dziwnego, ze Greg nie ma wolnego czasu jak calymi dniami stuka posty na babskim forum

Ja zaczelam weekend po prostu super... dowiedzialam sie, ze trzeci facet pod rzad co mi sie podoba ma dziewczyne ehhhh...
ale na pocieszenie mam spotkanie z tindera w ten weekend... nie liczcie raczej na smieszne historie bo ja mam jakis dar odsiewania dziwakow
Dawno tu nie zaglądałam, Zorzoli mogę zapytać co się stało z tym facetem z którym spotykałaś się?
Elle88dw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-13, 19:50   #3310
thirky
on tired little feet
 
Avatar thirky
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 6 189
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez MonnieB Pokaż wiadomość
Powiem wam szczerze że przez niektóre wypowiedzi tutaj to aż się odechciewa pisać cokolwiek.

Sent from my SM-G935F using Tapatalk
Rozwalili wam wątek serio, a lubiłam was podczytywac :c
__________________

I saw it first!’ squeaked Sniff, ‘I must choose a name for it.
Wouldn’t it be fun to call it Sniff? That’s so short and sweet.
thirky jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-13, 20:35   #3311
MissScareAll
Zakorzenienie
 
Avatar MissScareAll
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Wawa i okolice
Wiadomości: 9 770
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Też podczytuję, bo Dziewczyny tutaj są świetne, a ich wypowiedzi bardzo wartościowe, natomiast totalnie nie rozumiem obecności i wywodów Wizażanków w wątku "jestem singielką..." Szczególnie, że zazwyczaj nic odkrywczego lub chociaż pozytywnego ich wypowiedzi nie wnoszą, a zdają się być misją w jakimś mglistym (przynajmniej dla niewtajemniczonych) celu.
__________________
MissScareAll jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-13, 21:20   #3312
_Jinx_
Rozeznanie
 
Avatar _Jinx_
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 593
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Zorzoli Pokaż wiadomość
dziekuje za podzielenie sie tym linkiem.
Bardzo madre przeslanie w bardzo przystepnym jezyku, wysluchalam z przyjemnoscia.
Kto nie widzial to polecam!
Również obejrzałam. Część obserwacji mam podobnych (i zgadzam się z ma-linką, że za dużo bajek o miłości człowiek się w dzieciństwie naoglądał, a potem zonk ).
Pani profesor proponuje po prostu pogodzić się z tym, że po etapie namiętności przychodzi przyjaźń, intymność - o które się dba, pielęgnuje.
Powiem wam jednak z doświadczenia, że taki związek to trochę takie małe piekiełko. Wyobraźcie sobie, że macie np. 24, 25 lat i namiętność właśnie przeszła. Normalka, jesteście ze sobą przecież już od matury. Limit bycia zakochanym na życie został wyczerpany. Teraz będzie czas przyjaźni. Do cholery, ale przecież mam dopiero 24 lata! Dopiero co wchodzę w dorosłe życie i już po wszystkim? Już nigdy nigdy?

Wyobraźcie to sobie, że nagle - w tej chwili - uzmysławiacie sobie, że już nigdy w życiu się nie zakochacie. Bo tak już jest i trzeba się z tym pogodzić. Trochę to smutne, prawda?

Widziałam kiedyś jakieś szatańskie statystyki ukazujące, że po kilku latach małżeństwa zawarte z rozsądku są szczęśliwsze niż małżeństwa zawarte z miłości. Bo ostatecznie po kilku latach kończy się tym samym - przyjaźnią. Tylko że pierwsza grupa nigdy nie spodziewała się fajerwerków w danym związku, ot po prostu budowali przyjaźń, natomiast dla drugiej przejście na poziom przyjaźni jest dołującym kryzysem.


Ja nie mam żadnej rady na to wszystko. Jeżeli faktycznie tak jest, jeżeli takie są reguły "miłości", to wolę sobie jednak przeżyć namiętność kilka razy w życiu, czyli postąpić przeciwnie do zaleceń pani psycholog.
Tylko że ja nie planuję nigdy zakładania rodziny.

Edytowane przez _Jinx_
Czas edycji: 2016-05-13 o 21:23
_Jinx_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-13, 21:59   #3313
Zorzoli
Zakorzenienie
 
Avatar Zorzoli
 
Zarejestrowany: 2013-10
Wiadomości: 3 201
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez _Jinx_ Pokaż wiadomość
Powiem wam jednak z doświadczenia, że taki związek to trochę takie małe piekiełko. (...)

Wyobraźcie to sobie, że nagle - w tej chwili - uzmysławiacie sobie, że już nigdy w życiu się nie zakochacie. Bo tak już jest i trzeba się z tym pogodzić. Trochę to smutne, prawda?

Widziałam kiedyś jakieś szatańskie statystyki ukazujące, że po kilku latach małżeństwa zawarte z rozsądku są szczęśliwsze niż małżeństwa zawarte z miłości. Bo ostatecznie po kilku latach kończy się tym samym - przyjaźnią. Tylko że pierwsza grupa nigdy nie spodziewała się fajerwerków w danym związku, ot po prostu budowali przyjaźń, natomiast dla drugiej przejście na poziom przyjaźni jest dołującym kryzysem.

Ja nie mam żadnej rady na to wszystko. Jeżeli faktycznie tak jest, jeżeli takie są reguły "miłości", to wolę sobie jednak przeżyć namiętność kilka razy w życiu, czyli postąpić przeciwnie do zaleceń pani psycholog.
Zgadzam sie z ta czescia. Mialam kilku facetow przyslowiowo idealnych ladni, madrzy i z jakimis oszczednosciami ale jak nie ma tego czegos to ja bym nie umiala sie zmusic by z kims byc. A juz na pewno nie umialabym zmusic sie by uprawiac seks z kims kto mnie nie podnieca


Elle88dw facet sie ulotnil bez slowa po 3 miesiacach spotykania. I tak chyba by nic z tego nie bylo bo facet byl jak dla mnie zbyt spokojny.
Nie poddaje sie i bede szukac dalej
__________________
Nikogo niestety nie zmusisz do miłości ale zawsze możesz zamknąć wybranka w piwnicy i trzymać tam dopóki nie rozwinie się u niego syndrom sztokholmski. 🙃

https://www.suwaczek.pl/cache/cadbaa1cc7.png

Edytowane przez Zorzoli
Czas edycji: 2016-05-13 o 22:02
Zorzoli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-13, 22:41   #3314
Maja102
Zakorzenienie
 
Avatar Maja102
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 21 053
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez _Jinx_ Pokaż wiadomość
Wyobraźcie to sobie, że nagle - w tej chwili - uzmysławiacie sobie, że już nigdy w życiu się nie zakochacie. Bo tak już jest i trzeba się z tym pogodzić. Trochę to smutne, prawda?
.

Czy ja wiem? Mi nie przeszkadza cisza, spokój... I a bo to ja mało mam swoich problemów, żeby sobie na własne życzenie dokładać kupę kolejnych?

A miłość? Jak będę chciała pocierpieć, to sobie przytrzasnę palec drzwiami

Byłam, widziałam, nie warto powtarzać, za dużo problemów



---------- Dopisano o 22:41 ---------- Poprzedni post napisano o 22:36 ----------

Cytat:
Napisane przez _Jinx_ Pokaż wiadomość
Tylko że ja nie planuję nigdy zakładania rodziny.

Przybijam piątkę
__________________
Ubieram się na czarno, bo jestem z Nilfgaardu

Edytowane przez Maja102
Czas edycji: 2016-05-13 o 22:43
Maja102 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 00:34   #3315
_Mia
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 3 119
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Chrobry1989 Pokaż wiadomość
Takiej dwudziestolatce się nie pali więc jej uczucia są szczere.
No nie wiem, jak miałyśmy po 18 lat to niejedna gdy zrywała ze swoim pierwszym, to też płakała, że już nikt ich nie pokocha i zawsze będą same. Mało która myślała: 'ja to jeszcze mam czas'- większość chciała już, teraz zaraz spotkać księcia z bajki To zależy od egzemplarza, nie od wieku Przykładowo te, które teraz lecą na kasę, wtedy też leciały, tylko teraz trzeba im super auta, wtedy wystarczyło... że jest jakieś auto i jeździ

Ja osobiście mam bekę z facetów umawiających się z małolatkami. Wiadomo, że każdemu podoba się to co młode i zdrowe, ale kurczę, ciało zdrowej, w miarę ruszającej się 18 i 25-latki nic się nie różni. Moje zmieniło się od 18-nastki jedynie na plus (byłam za chuda), i dzięki niebiosom, moja starsza siostra też się nago wiele nie różni

---------- Dopisano o 00:34 ---------- Poprzedni post napisano o 00:27 ----------

Cytat:
Napisane przez Szybkobiegacz Pokaż wiadomość
W życiu realnym mam przyjaciółkę, która szuka od lat bezskutecznie drugiej połowy i przegadaliśmy na ten temat niejeden wieczór przy piwie. To jest fascynujący temat.

To jest przykre i być może dowodzi tego, że podobnie jak dziedziczy się biedę, tak samo jest z niezdolnością do tworzenia trwałych związków

Na koniec trochę lizusostwa: Mia - zgadzam się praktycznie z każdą twoją wypowiedzią i właściwie pod każdą bym się podpisał. To już któryś raz. Z ciekawości - ile masz lat?
1) I co, odkryłeś jakiś szkopuł, którego ona uparcie nie widzi?
2) Też tak czasami myślę, ale to strasznie smutne, bo sporo we mnie z idealistki i nie chciałabym tak chłodno patrzeć na faceta- 'o, rodzice rozwiedzeni, biedni a on jej nie szanował, to skreślam, bo jaki ojciec taki syn'. Jednak czasami trudno się oprzeć tej obserwacji, że ludzie stety-niestety, po rodzicach przejmują nawet to, czego się strasznie wypierają.
3) Nie mogę powiedzieć, bo się nie kwalifikuję na wątek Ale już za rok będę
__________________
Cytat:
Napisane przez Bananalama Pokaż wiadomość
Każde życie jest tak dobre, jak dobry jest człowiek, który je prowadzi.

Edytowane przez _Mia
Czas edycji: 2016-05-14 o 00:36
_Mia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 00:49   #3316
December12
Rozeznanie
 
Avatar December12
 
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 789
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Zorzoli Pokaż wiadomość
Zgadzam sie z ta czescia. Mialam kilku facetow przyslowiowo idealnych ladni, madrzy i z jakimis oszczednosciami ale jak nie ma tego czegos to ja bym nie umiala sie zmusic by z kims byc. A juz na pewno nie umialabym zmusic sie by uprawiac seks z kims kto mnie nie podnieca
Też słyszałam o tych badaniach, ale no też nie umiałabym się zmusić. Raz próbowałam, ale nawet do pocałunków miałam niechęć, więc nie umiałabym się przełamać, nawet jeśli facet był w porządku i z rozsądku mogłabym dalej się z nim spotykać.

---------- Dopisano o 00:49 ---------- Poprzedni post napisano o 00:48 ----------

Cytat:
Napisane przez Atavish Pokaż wiadomość
Mam nadzieję, że chociaż się szybko dowiedziałeś o dziewczynie.
Ja mam wybitny niefart i o takich rzeczach dowiaduję się dopiero wtedy, kiedy już zacznę się angażować - wspólne wyjazdy, zostawianie mi kluczy do domu, sterta obietnic, etc. I wtedy się okazuje, że jestem "tą drugą".

Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka
Dowiadywałaś się przypadkiem czy Ci mówili otwarcie?
December12 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 00:54   #3317
_Mia
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2013-02
Wiadomości: 3 119
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez thirky Pokaż wiadomość
Rozwalili wam wątek serio, a lubiłam was podczytywac :c
Spokojnie, zostań, filozofie pojawiają się tylko okresowo, tak to rozmowy o codzienności i i pierdołkach też są
__________________
Cytat:
Napisane przez Bananalama Pokaż wiadomość
Każde życie jest tak dobre, jak dobry jest człowiek, który je prowadzi.
_Mia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 01:22   #3318
Atavish
Zakorzenienie
 
Avatar Atavish
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 3 358
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez December12 Pokaż wiadomość
Dowiadywałaś się przypadkiem czy Ci mówili otwarcie?
Przypadkiem.
Raz dowiedziałam się, bo podeszłam od tyłu i chciałem go przytulić, a on siedział nad telefonem i właśnie pisał dziewczynie, że ją kocha. A ze mną był na wyjeździe wtedy.
W innym przypadku koleżanka usłyszała, że ten chłopak kogoś ma i po weryfikacji okazało się, że to prawda. On nie raczył sam wspomnieć.
A trzeci to mój idol Ale przyznaję, tu to sama głupia byłam. Ale sytuacja wyborna. Jesteśmy na spotkaniu, zaczęło się robić przyjemnie, całujemy się, zaczynamy rozbierać i nagle telefon. I pada "muszę odebrać bo to żona". A później jeszcze "myślałem, że wiesz".
Przypadek, że facet się przyznał, że kogoś ma, ale mną też jest zainteresowany, to miałam tylko jeden. Po tym wszystkim niejako doceniałam szczerość

Wysłane z mojego LG-H815 przy użyciu Tapatalka
Atavish jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 01:23   #3319
pseudofeministka
Zakorzenienie
 
Avatar pseudofeministka
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 538
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez _Mia Pokaż wiadomość
No nie wiem, jak miałyśmy po 18 lat to niejedna gdy zrywała ze swoim pierwszym, to też płakała, że już nikt ich nie pokocha i zawsze będą same. Mało która myślała: 'ja to jeszcze mam czas'- większość chciała już, teraz zaraz spotkać księcia z bajki To zależy od egzemplarza, nie od wieku Przykładowo te, które teraz lecą na kasę, wtedy też leciały, tylko teraz trzeba im super auta, wtedy wystarczyło... że jest jakieś auto i jeździ

Ja osobiście mam bekę z facetów umawiających się z małolatkami. Wiadomo, że każdemu podoba się to co młode i zdrowe, ale kurczę, ciało zdrowej, w miarę ruszającej się 18 i 25-latki nic się nie różni. Moje zmieniło się od 18-nastki jedynie na plus (byłam za chuda), i dzięki niebiosom, moja starsza siostra też się nago wiele nie różni

---------- Dopisano o 00:34 ---------- Poprzedni post napisano o 00:27 ----------



1) I co, odkryłeś jakiś szkopuł, którego ona uparcie nie widzi?
2) Też tak czasami myślę, ale to strasznie smutne, bo sporo we mnie z idealistki i nie chciałabym tak chłodno patrzeć na faceta- 'o, rodzice rozwiedzeni, biedni a on jej nie szanował, to skreślam, bo jaki ojciec taki syn'. Jednak czasami trudno się oprzeć tej obserwacji, że ludzie stety-niestety, po rodzicach przejmują nawet to, czego się strasznie wypierają.
3) Nie mogę powiedzieć, bo się nie kwalifikuję na wątek Ale już za rok będę

CO do punktu drugiego to w pelni sie zgadzam, choc to chyba jest bardziej kwestia wzrocow jakie sie wynosi z domu.

I na pewno cos w tym jest, bo tak mysle i np. rodzice mojego eksa byli rozwiedzeni, sam tez sie rozwiodl, ze mna tez jakos specjalnie nie umial sobie ulozyc zycia. Wiec gdzie te nieumiejetnosci budowania relacji sa powielane.
__________________
Wymiankowy:

Dokładka: Perfumy, minerały, podkłady, hybrydy, kosmetyki do włosów:Jantar, Anwen, Oleje.

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=795843
pseudofeministka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 09:40   #3320
DziewczynaWloczykija
Zadomowienie
 
Avatar DziewczynaWloczykija
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 1 145
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Powiem wam jednak z doświadczenia, że taki związek to trochę takie małe piekiełko. Wyobraźcie sobie, że macie np. 24, 25 lat i namiętność właśnie przeszła. Normalka, jesteście ze sobą przecież już od matury. Limit bycia zakochanym na życie został wyczerpany. Teraz będzie czas przyjaźni. Do cholery, ale przecież mam dopiero 24 lata! Dopiero co wchodzę w dorosłe życie i już po wszystkim? Już nigdy nigdy?

Wyobraźcie to sobie, że nagle - w tej chwili - uzmysławiacie sobie, że już nigdy w życiu się nie zakochacie. Bo tak już jest i trzeba się z tym pogodzić. Trochę to smutne, prawda?
To chyba zależy od tego, jakie oczekiwania wobec związku mają te osoby. Generalnie zauważam dosyć niepokojącą tendencję do wręcz uzależniania się ludzi od uczucia zakochania, motylków w brzuchu, wrażeń związanych z zauroczeniem nową osobą. To są ci, którzy uważają, że związek kończy się na namiętności. Ja natomiast uważam, że każdy etap związku jest piękny na swój sposób.

A co do dowiadywania się o byciu tą drugą, to ja raz dowiedziałam się o tym praktycznie tuż przed ślubem swojego faceta... z inną.
DziewczynaWloczykija jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 09:56   #3321
Classic
Zakorzenienie
 
Avatar Classic
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 3 797
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez MonnieB Pokaż wiadomość
Powiem wam szczerze że przez niektóre wypowiedzi tutaj to aż się odechciewa pisać cokolwiek.
Zgadzam się całkowicie. Jak wcześniej Was podczytywałam, to z wielką ciekawością. Teraz niektóre wypowiedzi męczą mnie okropnie i żeby dotrzeć do czegoś co mnie naprawdę interesuje muszę zrobić wielki odsiew. Poza tym część Panów tutaj nie potrafi wyrazić swojego zdania nie obrażając innych przy tym. I to mnie też zniechęca.

Ostatnio miałam doła związanego z moim byłym facetem, część weekendu przepłakałam...

Co do tematu dotyczącego przemijania namiętności, to niestety mnie też to dotyczy. Na początku jestem zafascynowana facetem, mam ochotę na seks kilka razy dziennie. Po ok 2 latach nie mam ochoty na seks prawie w ogóle. Co ciekawe, moi byli partnerzy mieli cały czas ochotę na seks, więc im się nie "znudziło". Miałam wtedy poczucie winy i ogólnie byłam sfrustrowana całą sytuacją. Mnie męczyło to i kilka innych spraw związanych z moimi związkami i jestem w trakcie terapii na której m.in. to przerabiam i znalazłam parę odpowiedzi na moje pytania.
Classic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 10:50   #3322
Szybkobiegacz
Blood and fire
 
Avatar Szybkobiegacz
 
Zarejestrowany: 2015-03
Lokalizacja: down the road
Wiadomości: 377
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Dziewczyny - osoby, których nie chcecie czytać, najlepiej wrzucać do ignorowanych. Ja tak robię, i wszystkie wątki są dzięki temu przejrzyste. To rozwiązanie korzystne dla obu stron ; )

Cytat:
Napisane przez _Jinx_ Pokaż wiadomość
Wyobraźcie to sobie, że nagle - w tej chwili - uzmysławiacie sobie, że już nigdy w życiu się nie zakochacie. Bo tak już jest i trzeba się z tym pogodzić. Trochę to smutne, prawda?
Jinx, wydaje mi się, że pewnym "problemem" jest tu utożsamianie zakochania tylko z tym stanem odurzenia. Ciężko mi wyrazić myśl do końca, ale być może chodzi o to, że jesteś... za bardzo skupiona na sobie? Mam wrażenie, że w dobrym związku w dużej mierze skupiasz się na drugiej osobie. Podziwiasz ją, lubisz, dobrze z nią czujesz, imponuje Ci. Ona robi to samo w drugim kierunku. I wtedy stan zakochania nie mija, nawet jeśli z czasem znacie się dobrze i widzicie swoje wady. Może, mówiąc inaczej, to kwestia znalezienia odpowiedniej osoby?

Przekładając to na własne doświadczenia: ja lubię, podziwiam i w pewien sposób "kocham" do dzisiaj prawie wszystkie kobiety, z którymi kiedykolwiek się spotykałem. Do dzisiaj widzę w nich to, co mnie uwiodło i przyciągało. Nawet jeśli później pojawiło się coś, co uniemożliwiało nam bycie razem

Cytat:
Napisane przez _Mia Pokaż wiadomość
1) I co, odkryłeś jakiś szkopuł, którego ona uparcie nie widzi?
(...)
3) Nie mogę powiedzieć, bo się nie kwalifikuję na wątek Ale już za rok będę
Tak, odkryłem. I mam wrażenie, nie obrażając nikogo, że często jest tak, że długotrwała samotność jest związana albo z poszukiwaniem niewłaściwym typów, w niewłaściwym miejscu, albo z jakąś cechą charakteru, widoczną z zewnątrz, a niewidoczną dla tego kogoś.

Co do wieku - ciekawe, myślałem, że jesteś starsza ; )


Cytat:
Napisane przez DziewczynaWloczykija Pokaż wiadomość
A co do dowiadywania się o byciu tą drugą, to ja raz dowiedziałam się o tym praktycznie tuż przed ślubem swojego faceta... z inną.
No właśnie - nie wiem, jakim cudem, ale natykacie się na dziwnych facetów. Ja przez całe życie nie poznałem nikogo takiego, nie mam żadnego znajomego, który zachowywałby się w ten sposób.

Cytat:
Napisane przez Classic Pokaż wiadomość
Co do tematu dotyczącego przemijania namiętności (...)
Czytałem ostatnio książkę Lwa-Starowicza i on stawia tam tezę, że to mit, że namiętność przemija. Namiętność się zmienia, bez wątpienia, ale niekoniecznie przemija. Zgadzam się z tym i znowu - może to kwestia odpowiedniej osoby?

Cytat:
Napisane przez _Jinx_ Pokaż wiadomość
Tylko że ja nie planuję nigdy zakładania rodziny.
To też może być problem. Nie znam żadnego mężczyzny, który nie chciałby założyć rodziny i mam wrażenie, że dla nas kobieta, która mówi, że nie chce mieć dzieci, traci dużą część swej kobiecości. Nawet faceci, którzy "nie są gotowi" na dziecko, zwykle mówią, że kiedyś chcą je posiadać. Dlatego kobieta, która nie chce założyć rodziny, może być odbierana jako "przygoda", ale nie brana pod uwagę jako osoba do poważnego związku. Ale to szybka myśl, nie mam już dziś czasu, przemyślę sprawę i się odezwę. Ale nie uważasz, ze to może być bardzo ważne w kontekście związku?
__________________
Natura twoja jest zła Z tym się pogódź
Woła przez ciebie głosem który cię przeraża
Słowami których zdawało ci się - nie miałeś w sobie
Wytryska z ciebie inna niźli o niej mniemasz
jak wrzące źródło o zapachu siarki
pod którym omdlewają zielone łąki pozoru

Szybkobiegacz jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 10:56   #3323
DziewczynaWloczykija
Zadomowienie
 
Avatar DziewczynaWloczykija
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 1 145
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
No właśnie - nie wiem, jakim cudem, ale natykacie się na dziwnych facetów. Ja przez całe życie nie poznałem nikogo takiego, nie mam żadnego znajomego, który zachowywałby się w ten sposób.
Mnie to zdziwiło tym bardziej, że raczej jestem osobą, która nie daje się ponieść emocjom i musi naprawdę ufać i odczuwać silną więź z osobą, z którą wchodzi w związek. Należy też jednak pamiętać, że niektórzy ludzie są dobrymi aktorami i potrafią to zaufanie wykorzystać do własnych celów.
DziewczynaWloczykija jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 11:08   #3324
pseudofeministka
Zakorzenienie
 
Avatar pseudofeministka
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 538
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez DziewczynaWloczykija Pokaż wiadomość
Mnie to zdziwiło tym bardziej, że raczej jestem osobą, która nie daje się ponieść emocjom i musi naprawdę ufać i odczuwać silną więź z osobą, z którą wchodzi w związek. Należy też jednak pamiętać, że niektórzy ludzie są dobrymi aktorami i potrafią to zaufanie wykorzystać do własnych celów.
Nalezy tez pamietac, ze sa kobiety ktore dla emocji, obietnicy spelnienia "milosci" sa w stanie przymknac oko na wiele niewlasciwych zachowan u mezczyzn.

Wiec ja nie upatrywalabym bym wszystkich przyczyn danego stanu rzeczy w "czynnikach zewnetrznych".
__________________
Wymiankowy:

Dokładka: Perfumy, minerały, podkłady, hybrydy, kosmetyki do włosów:Jantar, Anwen, Oleje.

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=795843
pseudofeministka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 11:12   #3325
DziewczynaWloczykija
Zadomowienie
 
Avatar DziewczynaWloczykija
 
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 1 145
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

To prawda, chociaż i u mężczyzn się to zdarza.

Miałam znajomego, z którym dziewczyna co chwilę zrywała i traktowała go jak swoją zabawkę ("Jednego dnia kocham ciebie, drugiego kocham Zdziśka") i wysługiwała się nim (kup/pożycz/co swojej dziewczynie żałujesz), a mimo to on przy niej trwał, bo uważał, że jest zbyt ładna, żeby ją porzucać. Bo faktycznie dziewczyna wyglądała jak miliony monet, że się tak wyrażę.
DziewczynaWloczykija jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 11:17   #3326
pseudofeministka
Zakorzenienie
 
Avatar pseudofeministka
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 7 538
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Classic Pokaż wiadomość
Zgadzam się całkowicie. Jak wcześniej Was podczytywałam, to z wielką ciekawością. Teraz niektóre wypowiedzi męczą mnie okropnie i żeby dotrzeć do czegoś co mnie naprawdę interesuje muszę zrobić wielki odsiew. Poza tym część Panów tutaj nie potrafi wyrazić swojego zdania nie obrażając innych przy tym. I to mnie też zniechęca.

Ostatnio miałam doła związanego z moim byłym facetem, część weekendu przepłakałam...

Co do tematu dotyczącego przemijania namiętności, to niestety mnie też to dotyczy. Na początku jestem zafascynowana facetem, mam ochotę na seks kilka razy dziennie. Po ok 2 latach nie mam ochoty na seks prawie w ogóle. Co ciekawe, moi byli partnerzy mieli cały czas ochotę na seks, więc im się nie "znudziło". Miałam wtedy poczucie winy i ogólnie byłam sfrustrowana całą sytuacją. Mnie męczyło to i kilka innych spraw związanych z moimi związkami i jestem w trakcie terapii na której m.in. to przerabiam i znalazłam parę odpowiedzi na moje pytania.
A ja nie rozumiem w ogole... To jest watek ktory docelowo tworza single ( z paroma dopuszczonymi wyjatkami :P). To nie jest tak, ze temat watku zakresla jego zakres, czyzli CIAGLE rozmawiamy o stanie wolnym, stanie singlowania, nieudanych randkch, niepowodzeniach etc. Bo z drugiej strony ile mozna? Te tematy juz byly tutaj walkowane trylion razy.

Mnie za to nuzyly te rozne historie milosne i niemilosne i problemy z tego wynikajace, ktore wciaz sie powtarzaja. Tak jakby dana osoba totalnie nie wyciagala wnioskow. Do tego z tego watku zrobila sie NARZEKALNIA, czego tez sie nie chcialo sie czytac, wiec dla mnie taka odmiana tematyczna byla akurat jak znalazl.

W kazdym razie mi roznorodnosc tematow nie przeszkadza, a wrecz przeciwnie.
__________________
Wymiankowy:

Dokładka: Perfumy, minerały, podkłady, hybrydy, kosmetyki do włosów:Jantar, Anwen, Oleje.

https://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=795843
pseudofeministka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 11:44   #3327
thirky
on tired little feet
 
Avatar thirky
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 6 189
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Pseudofeministka, to nie chodzi o różnorodność tematów tylko o poziom gregoriusa, chrobrego itd, którzy obrażają innych w każdym poście.
__________________

I saw it first!’ squeaked Sniff, ‘I must choose a name for it.
Wouldn’t it be fun to call it Sniff? That’s so short and sweet.
thirky jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 12:11   #3328
Classic
Zakorzenienie
 
Avatar Classic
 
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 3 797
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez pseudofeministka Pokaż wiadomość
A ja nie rozumiem w ogole... To jest watek ktory docelowo tworza single ( z paroma dopuszczonymi wyjatkami :P). To nie jest tak, ze temat watku zakresla jego zakres, czyzli CIAGLE rozmawiamy o stanie wolnym, stanie singlowania, nieudanych randkch, niepowodzeniach etc. Bo z drugiej strony ile mozna? Te tematy juz byly tutaj walkowane trylion razy.

Mnie za to nuzyly te rozne historie milosne i niemilosne i problemy z tego wynikajace, ktore wciaz sie powtarzaja. Tak jakby dana osoba totalnie nie wyciagala wnioskow. Do tego z tego watku zrobila sie NARZEKALNIA, czego tez sie nie chcialo sie czytac, wiec dla mnie taka odmiana tematyczna byla akurat jak znalazl.

W kazdym razie mi roznorodnosc tematow nie przeszkadza, a wrecz przeciwnie.
Nie napisałam nigdzie, że przeszkadza mi różnorodność wątków, bo nie przeszkadza. Chodzi mi o ton niektórych wypowiedzi pt. tylko ja mam rację, napiszę o tym na cztery strony, a Wy czytajcie, podziwiajcie i nie sprzeciwiajcie się. I jak ktoś chce ponarzekać na nieudane randki - spoko, i jak ktoś chce podyskutować na inny temat - spoko, ale obrażanie innych mnie zniechęca.

Cytat:
Napisane przez thirky Pokaż wiadomość
Pseudofeministka, to nie chodzi o różnorodność tematów tylko o poziom gregoriusa, chrobrego itd, którzy obrażają innych w każdym poście.
Dokładnie.
Classic jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 12:16   #3329
Atavish
Zakorzenienie
 
Avatar Atavish
 
Zarejestrowany: 2015-10
Wiadomości: 3 358
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Szybkobiegacz Pokaż wiadomość

Tak, odkryłem. I mam wrażenie, nie obrażając nikogo, że często jest tak, że długotrwała samotność jest związana albo z poszukiwaniem niewłaściwym typów, w niewłaściwym miejscu, albo z jakąś cechą charakteru, widoczną z zewnątrz, a niewidoczną dla tego kogoś.
Ja właśnie podejrzewam jakąś cechę, której nie widzę sama, a którą posiadam. W sumie nawet kiedyś poruszałam tutaj ten temat. Niestety póki co nadal jej nie znalazłam.

Cytat:
No właśnie - nie wiem, jakim cudem, ale natykacie się na dziwnych facetów. Ja przez całe życie nie poznałem nikogo takiego, nie mam żadnego znajomego, który zachowywałby się w ten sposób.
Najdziwniejsze jest dla mnie to, że w otoczeniu znajomych również takich nie mam. Takich poznaję poza swoją grupą/paczką. Są to głównie wyjazdy albo imprezy z wyjazdami związane, gdzie idę z dalszymi znajomymi z żagli/nart/etc.


Cytat:
To też może być problem. Nie znam żadnego mężczyzny, który nie chciałby założyć rodziny i mam wrażenie, że dla nas kobieta, która mówi, że nie chce mieć dzieci, traci dużą część swej kobiecości. Nawet faceci, którzy "nie są gotowi" na dziecko, zwykle mówią, że kiedyś chcą je posiadać. Dlatego kobieta, która nie chce założyć rodziny, może być odbierana jako "przygoda", ale nie brana pod uwagę jako osoba do poważnego związku. Ale to szybka myśl, nie mam już dziś czasu, przemyślę sprawę i się odezwę. Ale nie uważasz, ze to może być bardzo ważne w kontekście związku?
Ja nie mam problemu z wymienieniem co najmniej kilku mężczyzn z mojego otoczenia, którzy nie chcą dzieci. I to nie na zasadzie "nie jestem jeszcze gotowy", tylko "nie chcę ich w ogóle". I to dość oczywiste dla mnie, że z takimi się spotykam. I nie uważam się za chociaż odrobinę mniej kobiecą przez to, że nie chce się rozmnażać.
I w ogóle to zdanie mnie w Twojej wypowiedzi naprawdę ruszyło. Sam pomysł, że można utracić część kobiecości przez to, że nie widzi się powołania do macierzyństwa.

Cytat:
Pseudofeministka, to nie chodzi o różnorodność tematów tylko o poziom gregoriusa, chrobrego itd, którzy obrażają innych w każdym poście.
Dokładnie. Przy czym mam wrażenie (nie wiem czy słuszne), że Greg to nawet nie zdaje sobie sprawy z tego, że to co pisze jest obraźliwe.
Atavish jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-05-14, 13:21   #3330
Maja102
Zakorzenienie
 
Avatar Maja102
 
Zarejestrowany: 2009-01
Wiadomości: 21 053
Dot.: Jestem singielką, jest nas więcej :)? 25 + - część III

Cytat:
Napisane przez Classic Pokaż wiadomość
Nie napisałam nigdzie, że przeszkadza mi różnorodność wątków, bo nie przeszkadza. Chodzi mi o ton niektórych wypowiedzi pt. tylko ja mam rację, napiszę o tym na cztery strony, a Wy czytajcie, podziwiajcie i nie sprzeciwiajcie się.

Z mojego doświadczenia wynika, ze bardzo wielu facetów tak ma

Kobiety czasem tez, ale bardzo rzadko, bo albo od dziecka miały wpajane, ze maja być ciche i posłuszne innym albo są zakompleksione. Za to faceci? Typ "ja wiem lepiej, a ty kotku się mylisz i nie znasz, zamilcz i podziwiaj!" Spotykałam nader często

Ostatnio nawet gdzies mi mignęła jakaś kampania społeczna pokazująca zjawisko przerywania wypowiedzi kobiet przez mężczyzn, bo im się zdaje, że oni wiedzą lepiej. Z licznymi przykładami filmowymi zarejestrowanymi wśród dziennikarzy, polityków itp...
__________________
Ubieram się na czarno, bo jestem z Nilfgaardu

Edytowane przez Maja102
Czas edycji: 2016-05-14 o 13:37
Maja102 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-08-07 22:39:01


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:52.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.