Wymarzony pierścionek - cz. IV - Strona 163 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne > Jeszcze przed ślubem

Notka

Jeszcze przed ślubem Na tym forum rozmawiamy o tym co powinno zadziać się jeszcze przed ślubem, czyli o wieczorku panieńskim, prezentach.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-01-02, 15:48   #4861
nema_
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Cytat:
Napisane przez vadi Pokaż wiadomość
myslicie że jest tak, że na każdego czeka druga połowa i niezależnie od wszystkiego się na nią trafi?
Myślę, że każdy ma swoją połówkę. Jednak nie zawsze się na nią trafi, bo można się zatrzymać na połówkowym szczęściu, gdy boimy się zrezygnować nie wierząc, że może być lepiej.
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 15:49   #4862
Madlen__18
Zakorzenienie
 
Avatar Madlen__18
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Chyba nie aż tak. bo to zakłada sielankę i szczęście non toper bez względu na wszystko, jakby się nie trzeba było starać? A kiedy ta druga osoba umrze? Która jak się wydawało była drugą połową i związek był szczęśliwy? Nie ukladac sobie nigdy życia na nowo?
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów
łaskocz czule warkoczem ciepłych słów
wilgotnym szeptem przytul mnie
i mów mi dobrze, nie mów mi źle
rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb
okrytą w obwolutę twoich ramion i ud
czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż
i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój"

M
Madlen__18 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 15:49   #4863
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Cytat:
Napisane przez vadi Pokaż wiadomość
myslicie że jest tak, że na każdego czeka druga połowa i niezależnie od wszystkiego się na nią trafi?
Ja nie mam wątpliwości
Cytat:
Napisane przez kulbit Pokaż wiadomość
hahahhah a ja myslałam, że ty mi wiek wypominasz, jędzo
Zwariowała!
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 15:51   #4864
kulbit
Zakorzenienie
 
Avatar kulbit
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 15 645
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Cytat:
Napisane przez nema_ Pokaż wiadomość
Myślę, że każdy ma swoją połówkę. Jednak nie zawsze się na nią trafi, bo można się zatrzymać na połówkowym szczęściu, gdy boimy się zrezygnować nie wierząc, że może być lepiej.
Zgadzam się z tym co mówi Nema
__________________
Nikt nie zasługuje na twoje łzy, a ten kto na nie zasługuje na pewno nie doprowadzi cię do płaczu.

Moje anioły z masy solnej:
kulbit jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 15:51   #4865
Madlen__18
Zakorzenienie
 
Avatar Madlen__18
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Bardzo mi miło Haniu
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów
łaskocz czule warkoczem ciepłych słów
wilgotnym szeptem przytul mnie
i mów mi dobrze, nie mów mi źle
rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb
okrytą w obwolutę twoich ramion i ud
czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż
i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój"

M
Madlen__18 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 15:52   #4866
hania811
Zakorzenienie
 
Avatar hania811
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Cytat:
Napisane przez hihi Pokaż wiadomość
Ja nie mam wątpliwości
Ja też nie.
Mój związek to kwintesencja szczęscia, a jeszcze 3 lata temu nie wierzyłam w miłośc i wszystko co z nią związane było banałem....a teraz uwazam ze ten banał jest piekny...i wierze ze na kazdego czeka
hania811 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 15:53   #4867
nema_
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

No i niech mi ktoś powie, że z tego wątku wręcz nie wycieka nadzieja i wiara w prawdziwą miłość!
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 15:53   #4868
hihi
Zakorzenienie
 
Avatar hihi
 
Zarejestrowany: 2004-06
Wiadomości: 33 155
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Cytat:
Napisane przez hania811 Pokaż wiadomość
Ja też nie.
Mój związek to kwintesencja szczęscia, a jeszcze 3 lata temu nie wierzyłam w miłośc i wszystko co z nią związane było banałem....a teraz uwazam ze ten banał jest piekny...i wierze ze na kazdego czeka
Mimo czarnych myśli, jakie Madlen roztacza

Chyba mam za dobry humor na tak ciężkie rozważania na temat
hihi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 15:54   #4869
dorinka30
Zakorzenienie
 
Avatar dorinka30
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Nie nadążam, z nowym rokiem full pracy i zmiany- zmiany- zmiany, póki co informatyczne na szczęście ale pochłaniają duuużo czasu

Z tego co pobieżnie przeczytałam to najwazniejsza wiadomość - TO ZARĘCZYNY MADZIALENKI - GRATULUJĘ CI SERDECZNIE

Spędziłam wspaniałego Sylwestra we dwoje, było kameralnie i cudownie

Całuję Was noworocznie
dorinka30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 15:57   #4870
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

haniu a ja oczywiście czekam na zdjęcia z wyjazdu

Madlen juz ci to kiedys pisałam, ale powtórze, że tez jestem pod wrazeniem twojej dojrzałości i sama wiesz jak wiele zawdzięczam twoim radom

A właśnie dzwonił mój narzeczony (jak to wspaniale brzmi), że nie musi oddawac garnituru do pralni (chodzi o te ofizjalne zareczyny) i az mnie ciarki przeszły na samą mysl o tym juz sie nie mogę doczekac tego dnia(jeszcze nie mówił kiedy to bedzie)

Edit :
Dorinko Dziękuję
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 15:58   #4871
Madlen__18
Zakorzenienie
 
Avatar Madlen__18
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Tzn nie no generalnie wierzę, że istnieje dla nas TA osoba. I wierzę, że ja ją spotkalam. Ale jeśli np ta osobę utracimy to nie oznacza, że już absolutnie nigdy z nikim nie zaznamy szcześcia. Może nie aż takiego, że brakuje tchu ale też.
Tak samo jak wierzę w przegapienie tej drugiej połowki jeśli obie strony nie starają się w związku.
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów
łaskocz czule warkoczem ciepłych słów
wilgotnym szeptem przytul mnie
i mów mi dobrze, nie mów mi źle
rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb
okrytą w obwolutę twoich ramion i ud
czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż
i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój"

M
Madlen__18 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 15:59   #4872
natali86
Zakorzenienie
 
Avatar natali86
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: podkarpacie
Wiadomości: 4 161
Send a message via Skype™ to natali86
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Haniu witamy po nowym roku

Madlen to piekne co napisałas, az łezka wzruszenia mi sie w oku zakreciła Nie uważam tego za zwyczajny wyczyn, to piekne co zrobił Twój Tz Wróże wam cudowną przyszłośc razem....
__________________

Czemu ty się zła godzino z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś?
A więc musisz minąć.
Miniesz?
A więc to jest piękne.


"Inaczej serce żąda, inaczej myśl sądzi, inaczej świat spogląda, inaczej los rządzi"

Jak zrozumieć sens słów, które nie padły, ze strachu, że mogą coś zepsuć...?
natali86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 16:03   #4873
hania811
Zakorzenienie
 
Avatar hania811
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Moge sobie popowiadać????moge
No więc na imprezie sylwestrowej było 1200 soób...atmosfera niepowtarzalna..obcy ludzie rzucali mi sie na szyje i składali zyczenia noworoczne. O godzinie 6 rano na ulicach Gent było ful ludzi....z kazdej knajpki rozbrzmiewała muza...a noc sylwestrowa zakonczyła się o 10 rano.
Nowy rok spędzilismy w łóżku...było cudnie
A dziś od rana spacerowalismy po miescie...jest cieplutko swieci slonko...a miasto jest boskie. Stare kamienice, wąskie wybrukowane uliczki, super knajpki...zyc nie umierać

PS teraz siedze przy stole w kuchni u znajomego, a naprzeciwko mnie osobniczka nie z tego swiata...zmanierowana angielka, z pomaranczowo- rózowo- czarnymi włosami...ubrana w dziwne ubrania...cala wykolczykowana...na prawde osobliwe zjawisko
hania811 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 16:06   #4874
dorinka30
Zakorzenienie
 
Avatar dorinka30
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Cytat:
Napisane przez hania811 Pokaż wiadomość
Moge sobie popowiadać????moge
No więc na imprezie sylwestrowej było 1200 soób...atmosfera niepowtarzalna..obcy ludzie rzucali mi sie na szyje i składali zyczenia noworoczne. O godzinie 6 rano na ulicach Gent było ful ludzi....z kazdej knajpki rozbrzmiewała muza...a noc sylwestrowa zakonczyła się o 10 rano.
Nowy rok spędzilismy w łóżku...było cudnie
A dziś od rana spacerowalismy po miescie...jest cieplutko swieci slonko...a miasto jest boskie. Stare kamienice, wąskie wybrukowane uliczki, super knajpki...zyc nie umierać
No to super!!!, ja tylko bym nie przeżyła tych obcych ludzi rzucających się na szyję a poza tym wszystko brzmi fantastycznie
dorinka30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 16:08   #4875
Madlen__18
Zakorzenienie
 
Avatar Madlen__18
 
Zarejestrowany: 2006-11
Lokalizacja: las
Wiadomości: 4 995
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Super Haniu
Ale myślę jak Dorinka mimo wszystko.
__________________
"mów mi dobrze, dobrze mi mów
łaskocz czule warkoczem ciepłych słów
wilgotnym szeptem przytul mnie
i mów mi dobrze, nie mów mi źle
rozłóż przede mną księgę zaklęć i wróżb
okrytą w obwolutę twoich ramion i ud
czaruj we mnie, na ołtarz duszę złóż
i w dusznym kącie rzuć na mnie urok swój"

M
Madlen__18 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 16:08   #4876
nema_
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Haniu, bardzo dobrze, żeś zadowolona Mi sie wylegiwanie noworoczne najbardziej podoba ;p
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 16:13   #4877
hania811
Zakorzenienie
 
Avatar hania811
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość
No to super!!!, ja tylko bym nie przeżyła tych obcych ludzi rzucających się na szyję a poza tym wszystko brzmi fantastycznie
...ale oni rzucali sie inaczej niz w Polsce...a pozatym bylam pod wplywem(maja tu pyszne piwo wisniowe które wlewalam w siebie litrami) i ta wszechobecna milosc do drugiego czlowieka mi się udzieliła.
Stwierdziam ze angielki sa zdecydowanie nienormalne. Wracalismy do hotelu po imprezie, otwieramy drzwi, a tu z naprzeciwka wyskakują 2 rozneglizowane angielki...z zaproszeniem na seks dla mojego TZ...no przegięcie
hania811 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 16:15   #4878
nema_
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

W ogólę muszę zrobić reportaż o anoreksji. Oczywiście nie mogę napisać o tym jakie to ciężkie, że to choroba, któa wyniszcza i inne rzeczy o których wszyscy wiedzą. Mój profesor wymaga nowości, świeżego podejścia i najważniejsze 'haczyka/problemu', czyli jak z tego zrobić małą sensację. Chciałam napisać o tym jak łątwo unikać leczenia i oszukiwac bliskich, którzy są nieświadomi tego, że nie pomagają. Tu mnie zainspirowałą Madlen, jak opowiedziała o tym co się działo w szpitalu.

Niestety dla psora to nadal nie to i podrzucił mi temat, anoreksja w oczach mężczyzny. W sensie jak tak naprawde oni to odbieraja, bo czesto sa powodem wpadniecia w kompleksy i pomyslem, zeby sie zaczac odchudzac, a tak naprawde anorektyczki im sie nie podobają. I teraz ja mam to ująć w genialny reporterski ton. Uch najgorsze, ze nie czuje tego tematu

Cytat:
Napisane przez hania811 Pokaż wiadomość
Stwierdziam ze angielki sa zdecydowanie nienormalne. Wracalismy do hotelu po imprezie, otwieramy drzwi, a tu z naprzeciwka wyskakują 2 rozneglizowane angielki...z zaproszeniem na seks dla mojego TZ...no przegięcie
hoho jak ja pomieszkiwałam w Anglii przez krótki czas, to widziałam takie akcje właśnie. Angielki są bardzo wyzwolonymi kobietami, niekoniecznie w dobrym tego słowa znaczeniu :/
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 16:18   #4879
dorinka30
Zakorzenienie
 
Avatar dorinka30
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Cytat:
Napisane przez hania811 Pokaż wiadomość
...ale oni rzucali sie inaczej niz w Polsce...a pozatym bylam pod wplywem(maja tu pyszne piwo wisniowe które wlewalam w siebie litrami) i ta wszechobecna milosc do drugiego czlowieka mi się udzieliła.
Stwierdziam ze angielki sa zdecydowanie nienormalne. Wracalismy do hotelu po imprezie, otwieramy drzwi, a tu z naprzeciwka wyskakują 2 rozneglizowane angielki...z zaproszeniem na seks dla mojego TZ...no przegięcie
Tak zdecydowanie inna mentalność niz nasza Baw się dobrze Koachana i korzystaj z waszego czasu we dwoje
dorinka30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 16:25   #4880
hania811
Zakorzenienie
 
Avatar hania811
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość
Tak zdecydowanie inna mentalność niz nasza Baw się dobrze Koachana i korzystaj z waszego czasu we dwoje
No zdecydowanie inna. Samo to ze nie pija ostrych alkoholi....w ten sposób nie ma na imprezach agresywnych ludzi, wszyscy sie usmiechaja i moga bawić sie do bialego rana. U nas wiekszosc ludzi pije wóde i tym sposobem imprezy szybko się konczą.
hania811 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 16:27   #4881
dorinka30
Zakorzenienie
 
Avatar dorinka30
 
Zarejestrowany: 2005-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 458
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Cytat:
Napisane przez nema_ Pokaż wiadomość
W ogólę muszę zrobić reportaż o anoreksji.

Niestety dla psora to nadal nie to i podrzucił mi temat, anoreksja w oczach mężczyzny. W sensie jak tak naprawde oni to odbieraja, bo czesto sa powodem wpadniecia w kompleksy i pomyslem, zeby sie zaczac odchudzac, a tak naprawde anorektyczki im sie nie podobają. I teraz ja mam to ująć w genialny reporterski ton. Uch najgorsze, ze nie czuje tego tematu
Mam kolegę w pracy, którego narzeczona była chora na anoreksję....Dużo z nim rozmawiałam, straszne rzeczy przeszedł ze swoją kobietą ale wyciągnał ją z tego.(w tym leczenie farmakologiczne i terapie) To nie tak, że faceci nas wplatują w anoreksję- tu winna jest nasza psychika- skłonność do depresji to podstawa anoreksji- winne sa wzorce, śwat mody, dązenie do ideału, ale to siedzi w głowach nas kobiet, nie facetów Nie znam faceta, któremu by się podobały tak chude kobiety jak np, nam- mówię tu o sobie na przykład Ja dla swojego Tża jestem ideałem a dla siebie nie- to w mojej głowie siedzi potrzeba zmian, jakiś wykreowany obraz idealny do którego dążę.....U kolegi było tak samo, On nie cierpi nawet szczupłych kobiet, woli takie lekko zaokraglone a z kobietą swoją jest 8 lat...więc skąd u niej wzięły się te schizy na punkcie swojego ciała ? Strasznie to skomplikowany temat

Na szczęście za bardzo kocham jeść więc anoreksja mi nie grozi mam nadzieję
dorinka30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 16:34   #4882
hania811
Zakorzenienie
 
Avatar hania811
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Dorinka ma rację...ja nie akceptowalam swojego ciala i stąd się wziela moja choroba. Mialam wtedy 15 lat , moje cialo się zmienialo, nagle moje piersi przybraly rozmiar duzego C, pojawily sie kobiece ksztalty...nie akceptowalam tego. Co ciekawsze...mialam ogromne powodzenia, mialam 15 lat a wyglądalam jak zdrowa 18 latka starsi faceci ogladali sie za mną na ulicy...ale mi się wcale to nie podobalo, chcialam byc znowu chuda 13 latką....i taka się stalam z 54 kg, schudłam na 36 kg.
hania811 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 16:39   #4883
ANITKA79
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-09
Wiadomości: 1 601
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Madlen, naprawde wzruszajaca ta historiai jaka piekna. Prawdziwa milosc

Ja spotykajac Tz myslalam ze to wlasnie moja druga polowka, ale teraz coraz bardziej z dnia na dzien sie przekoune ze nie Boze ile w nim nienawisci, zlosci, tak zeby mi dopiec. Jeszcze nie powiedzialam mu ze to koniec, bo sie nie widzielismy, jednak napisalam mu wszystko to co mnie boli i mi przeszkadza w jego zachowaniu. I doipiero sie z nim spotkam jak to przeczyta i wtedy mu powiem. Rano byl mily i powiedzial smsem ze przeczyta a teraz zlosliwe smsy, czy Pani obrazalska pojdzie z nim na kawe. Nie chcialam sie wdawac w dyskusje i napislaam ze jestem umowiona z koleznka. To zaczal pisac; Ze pewnie ide pogadac o Nim, o problemach z nim/ze tylko z Nim je mam/ itp..a kiedy napisaslm ze mam oinne tematy do rozmow to juz atak: ze jak chce sie wsciekac to swietny czas wybralam ze on tez nie ebdzie siedzial sam. Jezu coraz bardziej widze ze on sie nie zmieni.
To nie jest milosc, czuje sie jak na ringu Przeciez to przez jego zachjowania ja mam juz dosc, a ten mnie nazywa obrazalska.

Haniu, witam super ze sylwester sie udal, buziaki
ANITKA79 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 16:40   #4884
kaska87
Zakorzenienie
 
Avatar kaska87
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 38 117
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

kurcze, ale Hania podziwiam, że wyszłaś z tego

Anitka ja też jak czytam Twoje posty to odnoszę wrażenie, że jestm na jakiejś walce a Twój TZ chce za wszelką cene wygrac myśli, że Ty będziesz z nim mimo wszystko i wcale się nie stara

a tak poza to zrobiłam sobie taki obiad SB, że jem powoli bo boję się, że się skonczy haha
__________________


Edytowane przez kaska87
Czas edycji: 2008-01-02 o 16:45 Powód: dopisek
kaska87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 16:46   #4885
gold-fish
Zakorzenienie
 
Avatar gold-fish
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 4 512
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Cytat:
Napisane przez vadi Pokaż wiadomość
myslicie że jest tak, że na każdego czeka druga połowa i niezależnie od wszystkiego się na nią trafi?
No właśnie, chciałabym w to wierzyć. Bardzo. I w to jak któraś tu napisała, że nie ważne kiedy, ale trafia sie na tą osobę. Moja mama (pierwszy wzór kobiety do naśladowania) popełniła błąd...i nie spotkała tej wielkiej miłości...

Cytat:
Napisane przez nema_ Pokaż wiadomość
No i niech mi ktoś powie, że z tego wątku wręcz nie wycieka nadzieja i wiara w prawdziwą miłość!


Cytat:
Napisane przez Madlen__18 Pokaż wiadomość
Tzn nie no generalnie wierzę, że istnieje dla nas TA osoba. I wierzę, że ja ją spotkalam. Ale jeśli np ta osobę utracimy to nie oznacza, że już absolutnie nigdy z nikim nie zaznamy szcześcia. Może nie aż takiego, że brakuje tchu ale też.
Tak samo jak wierzę w przegapienie tej drugiej połowki jeśli obie strony nie starają się w związku.
Apropo moich wróżb noworocznych to tym razem z gazety: ,,poznasz osobę która już wkrótce przemieni twoje życie" i zeby było ciekawiej- przeczytałam horoskop dla każdego znaku i w żadnym nie było podobnych słów o miłości, o zmianie w zyciu uczuciowym...
__________________

Dżunior maj 2013

Hanna kwiecień 2015
gold-fish jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 16:51   #4886
hania811
Zakorzenienie
 
Avatar hania811
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Witaj Anitko.

JA z anoreksji wyszłam szybko i bezbolesnie. Obylo sie bez szpitala i terapii...moja terapia była milośc.....rodziny, a w szczególnosci siostry. Mama zorientowała się ze cos jest nie tak.. po jakiś 5 misiącach od rozpoczęcia odchudzania. Zaczeła się walka, tłumaczenie, sprawdzanie ile jem, wmuszanie we mnie jedzenia...nic to nie dawało..obeszłam wszelki próby sprawdzania mnie. Otrząsnełam się dzięki siostrze. Przyjechała na swieta wielkanocne po roku niewidzenia mnie.....gdy weszla do domu i mnie zobaczyła..siadła na podłodze i zaczeła strasznie płakać. Dopiero wtedy zrozumiałam ze coś jest nie tak. Zgodziłam sie na pójscie do lekarza...okazało się ze mój organizm przestał sie rozwijać....zolądek, wątroba skórczyły się do rozmiarów 10 letniej dziwczynki...oczywiscie nie miałam okresu. Jeszcze troche i mój organizm zaczoł by trawic włąsne wnętrzności. W ostatnim stadium jadłam jogurt dzinnie.
hania811 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 16:52   #4887
nema_
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Cytat:
Napisane przez hania811 Pokaż wiadomość
Witaj Anitko.

JA z anoreksji wyszłam szybko i bezbolesnie. Obylo sie bez szpitala i terapii...moja terapia była milośc.....rodziny, a w szczególnosci siostry. Mama zorientowała się ze cos jest nie tak.. po jakiś 5 misiącach od rozpoczęcia odchudzania. Zaczeła się walka, tłumaczenie, sprawdzanie ile jem, wmuszanie we mnie jedzenia...nic to nie dawało..obeszłam wszelki próby sprawdzania mnie. Otrząsnełam się dzięki siostrze. Przyjechała na swieta wielkanocne po roku niewidzenia mnie.....gdy weszla do domu i mnie zobaczyła..siadła na podłodze i zaczeła strasznie płakać. Dopiero wtedy zrozumiałam ze coś jest nie tak. Zgodziłam sie na pójscie do lekarza...okazało się ze mój organizm przestał sie rozwijać....zolądek, wątroba skórczyły się do rozmiarów 10 letniej dziwczynki...oczywiscie nie miałam okresu. Jeszcze troche i mój organizm zaczoł by trawic włąsne wnętrzności. W ostatnim stadium jadłam jogurt dzinnie.
Nic tylko pogratulować wyjścia z choroby
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 16:56   #4888
kaska87
Zakorzenienie
 
Avatar kaska87
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: PL
Wiadomości: 38 117
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

jak to jest na prawdę czuje się wstręt do jedzenia, nie kuszą jakieś zapachy ulubionej potrawy? Bo niby tyle się o tym mówi a ja na prawdę tego nie rozumiem tak do końca
__________________

kaska87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 16:57   #4889
twin--maid
Zakorzenienie
 
Avatar twin--maid
 
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 3 666
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Cytat:
Napisane przez Madlen__18 Pokaż wiadomość
Są takie miejsca które można zmieścić w kategoriach "dla mnie niedostępnych", ze względu na moją niepełnosprawność.
Np kopiec krakusa. Mając te swoje wówczas 18 lat nie byłam tam nigdy. Nikt się nie porwał na pokonywanie stromej, górzystej trasy z mnóstwem wystających konarów drzew, drobnych i innych atrakcji.
Kiedyś M się uparł, że tam pójdziemy. Co tam, że był cały mokry, zasapany, kiedy targał ten wózek na górę (teren pod kopcem), nie zatrzymywał się i parł do przodu. Ludzie na nas patrzyli, pokazywali palcami, uśmiechali sie.
Doratliśmy apotem stwierdzi, że musi mi pokazać widok z góry, bo to jego ulubione miejsce i chce się podzielić. Protestowałam, mówiłam, że nie trzeba że się zamęczy, że tak jest dobrze.
Powiedziałam, że jak mnie podniesie to krzyczeć zacznę. Bez slowa mnie złapał, podniósl i zaczął iść. Znowu widownia na górze nas obserwowała. Po prostu mnie tam wyniósł. Ot tak. I zobaczyłam panoramę mojego miasta z tego miejsca pierwszy raz w życiu.
Potem zeszliśmy poszliśmy kawałek dalej do ogrodzenia (widoczne na zdjęciu, obok urwiska. obaczyliśmy kozice. Dzikie. Stały ta i patrzyły. I znowu przedzieral się ze mną przez dziurę w ogrodzeniu tylko po to bym mogla je zobaczyć. Stałam oparta o niego, kozice podchodziły kuszone wafelkami. Nagle jeden największy kozioł stanąl kopytami na jego klatce piersiowej bo M w ręku trzymał wafelka. Ciężki więc napierał na nas i zaczęliśmy się cofać (rogiiiiiiiii dużeeeeeeeeeeee), upadłam prawie, złapał mnie za rękę w ostatnim momencie. Tak jak kiedyś mówił, że zawsze będzie mnie chronić.
I, że pokaże mi, że nie ma rzeczy niemożliwych, trzeba tylko chcieć. choćby miał mnie zanieść na sam koniec świata.
Słońce zaszło.
Poplakałam się w domu lżąc z głową na jego klatce piersiowej. on się tylko śmiał i wycieral chusteczkami mój czerwony nos.
Dla was to jest nic, taka wycieczka, ale dla mnie to ma kolosalne znaczenie.
Nie macie pojęcia jak to jest poczuć,że spełnia się niemożliwe.

Zdjęcie w załączniku.

Madlen to cudowne co zrobił Twój TŻ wzruszyłam się czytając Twoją opowieść Właśnie takie historie, taka miłość jak Wasza sprawia, ze wierzę w taka bezgraniczną , cudowną miłość co góry przenosi

Cytat:
Napisane przez Madlen__18 Pokaż wiadomość
Ja jestem trudna.
Generalnie najwięcej problemow mam ze swoją fizycznością.
Miałam 5 operacji, nie obciążam prawej nogi, jest chudsza od lewej, staw biodrowy zwichnięty, wygląda inaczej. Wiecie ile razy odpychałam ręce M, nie mógl mnie nawet dotknac w tę nogę, natychmiast się wycofywałam.
Mówi, że ja cała jestem jego, łącznie z tą nóżką, ktorą trzeba kochac x razy bardziej właśnie dlatego, że jest chora (wtedy też ryczałam;/). Tłumaczy mi jak dziecku, że mnie akceptuje, że nie mam się czego bać i powoli pomoże mi się przełamać. Głaska mnie tam, całuje i robi co się da.
A ja nigdy nie sądziłam, że kiedykolwiek pozwolę się dotknąć.

Kurdę, ależ ma zeschizowaną "zonę".
Twojego TŻa trzeba stawiać za wzór

Cytat:
Napisane przez vadi Pokaż wiadomość
myslicie że jest tak, że na każdego czeka druga połowa i niezależnie od wszystkiego się na nią trafi?
Ja myślę, że każdy ma pisaną drugą połówkę, ale wiem też, ze nie każdemu będzie dane na nią trafić. Czasem ze zwykłego powodu pozostania w związku, w który się weszło i nie chce się nic zmieniać. Dlatego też ważne jest, żeby tak jak część z Was odejść kiedy jest źle i otworzyć się na nowe, nieznane. Wtedy jest większe prawdopodobieństwo, ze uda się znaleźć tego jedynego/ tą jedyną
Cytat:
Napisane przez nema_ Pokaż wiadomość
No i niech mi ktoś powie, że z tego wątku wręcz nie wycieka nadzieja i wiara w prawdziwą miłość!

Zgadzam się w tym wątku odzyskuje się wiarę w szczęście i miłość
Cytat:
Napisane przez hania811 Pokaż wiadomość
Moge sobie popowiadać????moge
No więc na imprezie sylwestrowej było 1200 soób...atmosfera niepowtarzalna..obcy ludzie rzucali mi sie na szyje i składali zyczenia noworoczne. O godzinie 6 rano na ulicach Gent było ful ludzi....z kazdej knajpki rozbrzmiewała muza...a noc sylwestrowa zakonczyła się o 10 rano.
Nowy rok spędzilismy w łóżku...było cudnie
A dziś od rana spacerowalismy po miescie...jest cieplutko swieci slonko...a miasto jest boskie. Stare kamienice, wąskie wybrukowane uliczki, super knajpki...zyc nie umierać

PS teraz siedze przy stole w kuchni u znajomego, a naprzeciwko mnie osobniczka nie z tego swiata...zmanierowana angielka, z pomaranczowo- rózowo- czarnymi włosami...ubrana w dziwne ubrania...cala wykolczykowana...na prawde osobliwe zjawisko
Witaj Haniu w Nowym Roku. Z tego co piszesz widać, ze doskonale się bawiłaś i tak powinno być
Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość
No to super!!!, ja tylko bym nie przeżyła tych obcych ludzi rzucających się na szyję a poza tym wszystko brzmi fantastycznie
Ja też nie lubię składania życzeń z obcymi osobami, tego "cmokania"...
Cytat:
Napisane przez dorinka30 Pokaż wiadomość
Mam kolegę w pracy, którego narzeczona była chora na anoreksję....Dużo z nim rozmawiałam, straszne rzeczy przeszedł ze swoją kobietą ale wyciągnał ją z tego.(w tym leczenie farmakologiczne i terapie) To nie tak, że faceci nas wplatują w anoreksję- tu winna jest nasza psychika- skłonność do depresji to podstawa anoreksji- winne sa wzorce, śwat mody, dązenie do ideału, ale to siedzi w głowach nas kobiet, nie facetów Nie znam faceta, któremu by się podobały tak chude kobiety jak np, nam- mówię tu o sobie na przykład Ja dla swojego Tża jestem ideałem a dla siebie nie- to w mojej głowie siedzi potrzeba zmian, jakiś wykreowany obraz idealny do którego dążę.....U kolegi było tak samo, On nie cierpi nawet szczupłych kobiet, woli takie lekko zaokraglone a z kobietą swoją jest 8 lat...więc skąd u niej wzięły się te schizy na punkcie swojego ciała ? Strasznie to skomplikowany temat

Na szczęście za bardzo kocham jeść więc anoreksja mi nie grozi mam nadzieję
Cytat:
Napisane przez hania811 Pokaż wiadomość
Dorinka ma rację...ja nie akceptowalam swojego ciala i stąd się wziela moja choroba. Mialam wtedy 15 lat , moje cialo się zmienialo, nagle moje piersi przybraly rozmiar duzego C, pojawily sie kobiece ksztalty...nie akceptowalam tego. Co ciekawsze...mialam ogromne powodzenia, mialam 15 lat a wyglądalam jak zdrowa 18 latka starsi faceci ogladali sie za mną na ulicy...ale mi się wcale to nie podobalo, chcialam byc znowu chuda 13 latką....i taka się stalam z 54 kg, schudłam na 36 kg.
Dokładnie przyczyny anoreksji czy bulumii są dużo głębsze niż sądzi większość ludzi. Ktoś kto tego nie doświadczył albo chociażby nie zagłębił się w lekturze o tych chorobach, myśli, ze wystarczy zacząć jeść i będzie wszystko ok... tymczasem to wcale nie wystarczy...
__________________
twin--maid jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-01-02, 17:01   #4890
hania811
Zakorzenienie
 
Avatar hania811
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 15 656
Dot.: Wymarzony pierścionek - cz. IV

Cytat:
Napisane przez kaska87 Pokaż wiadomość
jak to jest na prawdę czuje się wstręt do jedzenia, nie kuszą jakieś zapachy ulubionej potrawy? Bo niby tyle się o tym mówi a ja na prawdę tego nie rozumiem tak do końca
Wiem wiem ciężko sobie to wyobrazić.
Wiesz jak to jest... głód jest w tedy najpiekniejszym odczuciem. Dąrzysz do tego by cały czas czuć głód. Jedzenie obrzydza...totalnie. Ulubionym posilkiem jest woda...nie ma czegos takiego jak ulubiona potrawa.
hania811 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Jeszcze przed ślubem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:33.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.