Rozstanie z facetem XXXV - Strona 87 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-07-27, 14:56   #2581
alex1231
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez Shawtty Pokaż wiadomość
Nie każda kobieta tak przeżywa, nie każdy facet ma wszystko w dupie. To zależy od człowieka.

Ale ja niestety też tak się przejmuję, szczególnie jeśli mowa o facetach. I też znam ten ból, że ów facet wiedzial o mnie wszystko, a gdy związek się kończy, nie mam do kogo napisać juz z każdą głupotą lub niegłupotą.

Trzymaj się 😘

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
To prawda. Zalezy od człowieka. Ale teg czlowieka znalam jako kogos, kto bardzo przezywal, bardzo sie troszczyl, byl po prostu najlepszym przyjacielem... a teraz olewka. Ale no wlasnie tak jest. Rozumiesz sama.

Ty tez sie trzymaj

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
alex1231 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-27, 19:26   #2582
sandrasandia
Raczkowanie
 
Avatar sandrasandia
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 369
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

I jak tam się macie dziewczyny?

Ja juz prawie ma za sobą swój pierwszy maly sukces; pierwszy dzień bez odzywania się do Niego...

Wyplakalam się dzisiaj Mamie, bo kiepsko sobie z tym radze, a teraz pije herbatę i jest trochę lepiej.

Boje się tego co przyniesie czas, ale wszyscy mi mówią, że musimy sobie teraz dać trochę czasu... Mam nadzieję, że mają rację.

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka
sandrasandia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-27, 19:52   #2583
michalova
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2014-07
Wiadomości: 2 624
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Witam się z nowymi Dziewczynami. Wolałabym się poznać z Wami w innych okolicznościach, ale skoro już jest jak jest - to dobrze że się tu znalazlyscie. Ten wątek dodaje skrzydeł (wiem, wiem, powtarzam się).
U mnie dzisiaj kolejna huśtawka. Zmęczenie nie pomaga. Mam ochotę krzyczeć. Albo schować się pod kołdrę i udawać, że mnie nie ma. Mam ochotę zniknąć, nie czuć, nie widzieć, nie myśleć. Lubię być w pracy. Padam na twarz, nie mam kiedy wyjść do toalety, biegam z wywieszonym jęzorem ale lubię tam być. Wyłączam się z tych myśli o swoim burdelu życiowym.


Chłopie!!!! Co ty mi z głową zrobiłeś???!!!
__________________
.
michalova jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-27, 20:02   #2584
sandrasandia
Raczkowanie
 
Avatar sandrasandia
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 369
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez michalova Pokaż wiadomość
Witam się z nowymi Dziewczynami. Wolałabym się poznać z Wami w innych okolicznościach, ale skoro już jest jak jest - to dobrze że się tu znalazlyscie. Ten wątek dodaje skrzydeł (wiem, wiem, powtarzam się).
U mnie dzisiaj kolejna huśtawka. Zmęczenie nie pomaga. Mam ochotę krzyczeć. Albo schować się pod kołdrę i udawać, że mnie nie ma. Mam ochotę zniknąć, nie czuć, nie widzieć, nie myśleć. Lubię być w pracy. Padam na twarz, nie mam kiedy wyjść do toalety, biegam z wywieszonym jęzorem ale lubię tam być. Wyłączam się z tych myśli o swoim burdelu życiowym.


Chłopie!!!! Co ty mi z głową zrobiłeś???!!!
Dobrze rozumiem jak sie czujesz. Lapie sie na tym ze gapie sie przez pare minut bezmyślnie przed siebie oraz nigdy nie wiem, kiedy znowu wybuchne placzem, a dzieje sie to co chwila, w domu, w pracy, w aucie. Moje uczucia do Niego sie nie zmienily i nie wiem jak sobie z tym poradzić, jeśli nic juz miedzy nami nie wyniknie. Teraz czekam, daje nam czas, jemu i sobie na przemyślenie wszystkiego, nie odzywam się, nie sadzilam ze to może być takie ciężkie....

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka
sandrasandia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-27, 20:38   #2585
m@skotka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 383
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Michalowa, moge podpisać się pod Twoimi słowami: Chłopie!!!! Co ty mi z głową zrobiłeś???!!
Sama siebie nie poznaję. Jestem zupełnie inną osobą niż rok temu. Teraz nie potrafie cieszyć się z niczego. Jestem bardziej nerwowa, podatna na emocje.

Dziewczyny, ściskam Was mocno i wierzę, że w końcu do każdej z nas los się uśmiechnie.
m@skotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-27, 20:50   #2586
sandrasandia
Raczkowanie
 
Avatar sandrasandia
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 369
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

m@skotka, czuję sie tak samo. Podatna na emocje aż za bardzo.
Też was ściskam i daje wiarę w lepsze kolejne dni, z większą ilością uśmiechu, wiary w siebie i to, że będzie dobrze.

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka
sandrasandia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-27, 21:20   #2587
justka3a4
Raczkowanie
 
Avatar justka3a4
 
Zarejestrowany: 2016-06
Wiadomości: 32
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez Malla Pokaż wiadomość
Ma nową dziewczynę. Utrzymywanie przyjaznych stosunków z byłą, którą porzucił dla nowej, byłoby niezdrowe dla nowego związku i dla Ciebie również. Zresztą... nie łudźmy się, przyjaźń po rozstaniu bardzo rzadko się zdarza. Najczęściej jest to furtka zapasowa dla jednej strony, a głupia nadzieja dla drugiej.

Co on robił, żeby dbać o związek i go rozwijać? Czy realizował konsekwentnie plany, które przed Tobą roztaczał? Jak wyglądały Wasze konflikty?

U Twoich rodziców sprawdzi się tylko wdupiemianie... :/

Wiesz co, On jest takim człowiekiem, który ma opory przed zmianami. Bał się wyjechać, ale gdy już tam byliśmy, znalazł prac i żyło nam się dobrze. Wiadomo, były kłótnie, ale godziliśmy się.
Być może zawiódł się na mnie, że podjęłam decyzję o powrocie do rodzinnego miasta. Ale po co żyć na wynajmie, jak można mieszkać na własnym.
Nie powiem, to naprawdę fajny facet, czułam, że mnie kocha. Mogłam na nim polegać. Problemem jest jego strach przez zmianami.

Wczoraj napisał mi smsa, że jest mu źle z tym, że mnie tak skrzywdził i że nigdy sobie tego nie wybaczy.
Wszystko ładnie pięknie tylko ja chciałabym, jak normalny człowiek, usłyszeć to osobiście, a nie wiecznie czytać na telefonie

sandrasandia
małymi kroczkami do przodu Jeden dzień za Tobą, później kolejne i oby tak dalej!

alex1231 rzeczywiście podobne egzemplarze nam się trafiły
justka3a4 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-27, 21:53   #2588
alex1231
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez michalova Pokaż wiadomość
Chłopie!!!! Co ty mi z głową zrobiłeś???!!!
Idealnie to powiedziałaś. Ja bez tabletek uspokajających nie umiem przezyc dnia. Najchętniej bym tylko leżała , gapila sie w sufit i czekala az moj rycerz na białym koniu sie tu zjawi. Tyle, z rycerz okazal sie frajerem, a bialy kon sie zgubil. Ale wstaje kazdego dnia, chociaz robie to z trudem, bo budze sie i to on jest pierwsza mysla, zasypiam i jest i on w glowie. Przy prozaicznych sprawach mi sie przypominają sytuacje z naszego zycia. Czuję jak jestem przewrazliwiona, jak emocje, wspomnienia biorą górę. A jednak chodzę spokojna i opanowana. Działanie tabletek to jedno, ale jeszcze zanim je zaczelam brac, po prostu zamienilam sie w oaze spokoju. Nie umiem krzyknąć, wkurzyc się, zezloscic... tyle czasu a wciaz taka spaczona...



Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
alex1231 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-27, 22:17   #2589
694fcdf7a19624f0727048617a838dcb1266be57_641ce80216f07
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2014-02
Wiadomości: 8 503
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Dziewczyny! To mija. Wszystko mija i to jest najpiękniejsze.
Ja teraz nie przeżywam aż tak rozstania, ale rozpad wcześniejszego związku przeżywałam rok. Myślałam, że już się nie podniosę, ale udało się. Pojawił się inny, z którym też nie wyszło, ale trudno. Będzie też następny.
Rozstanie to dobry czas na pozytywne zmiany, zmiana fryzury, zapisanie się na fitness, wymiana garderoby. Musicie zacząć robić drobne rzeczy, które będą was uszczęśliwiać, dla samych siebie. Przecież wszystkie jesteśmy warte więcej żeby wypłakiwać się przez jakiegoś dupka, który zrobił nam przysługę i sam uciekł z naszego życia. Z niektórymi ludźmi po prostu nie wychodzi, trzeba to przetłumaczyć samej sobie i czekać na tą osobę, która już zostanie. A ona już będzie odpowiednia
Doszłam do momentu, w którym zaczynam mieć takie podejście więc dzielę się nim z wami i wierzę w was wszystkie, że każda w końcu zacznie myśleć podobnie

Edytowane przez 694fcdf7a19624f0727048617a838dcb1266be57_641ce80216f07
Czas edycji: 2016-07-27 o 22:18
694fcdf7a19624f0727048617a838dcb1266be57_641ce80216f07 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-27, 22:28   #2590
m@skotka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2005-05
Wiadomości: 383
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Consenso, ja też tak sobie tłumaczę, że to jeszcze nie był ten właściwy
m@skotka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-28, 00:21   #2591
RaspberryLove
Raczkowanie
 
Avatar RaspberryLove
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 51
GG do RaspberryLove
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez michalova Pokaż wiadomość
Chłopie!!!! Co ty mi z głową zrobiłeś???!!!
Też się mogę pod tym podpisać. Minęło mi już 1,5 tygodnia od rozstania i radziłam sobie całkiem nieźle aż do dzisiaj. Chyba musiałam się jeszcze wypłakać. W dniu rozstania zgodził się na to, że mi to wszystko jeszcze raz wyjaśni prosto w oczy, a nie przez smsy i miałam nadzieję, że tak będzie, bo może wtedy zrozumiem co dokładnie się stało i dlaczego się rozstaliśmy, ale wydaje mi się, że się z tego nie wywiąże. Ewentualnie idzie na łatwiznę i czeka aż wrócę w październiku na zajęcia do jego miasta, ale wtedy to już będzie za późno na takie rozmowy
RaspberryLove jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-28, 01:03   #2592
Shawtty
Zakorzenienie
 
Avatar Shawtty
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Wonderland
Wiadomości: 10 534
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez RaspberryLove Pokaż wiadomość
Też się mogę pod tym podpisać. Minęło mi już 1,5 tygodnia od rozstania i radziłam sobie całkiem nieźle aż do dzisiaj. Chyba musiałam się jeszcze wypłakać. W dniu rozstania zgodził się na to, że mi to wszystko jeszcze raz wyjaśni prosto w oczy, a nie przez smsy i miałam nadzieję, że tak będzie, bo może wtedy zrozumiem co dokładnie się stało i dlaczego się rozstaliśmy, ale wydaje mi się, że się z tego nie wywiąże. Ewentualnie idzie na łatwiznę i czeka aż wrócę w październiku na zajęcia do jego miasta, ale wtedy to już będzie za późno na takie rozmowy
No broń Cię Boże po kilku miesiącach zwalać sobie znów na głowę taki cios!
__________________
“Would you tell me, please, which way I ought to go from here?" "That depends a good deal on where you want to get to." "I don't much care where –" "Then it doesn't matter which way you go.”
Shawtty jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-28, 10:44   #2593
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez Shawtty Pokaż wiadomość
No broń Cię Boże po kilku miesiącach zwalać sobie znów na głowę taki cios!
Dokładnie. Po takim czasie to niech się cmoknie. Zresztą, pewnie będzie Cię dalej unikał. Nie ma sensu rozdrapywać ran. Często przy rozstaniach jest masa niedomówień, niedopowiedzeń, niewyjaśnionych spraw, ale to porzucający powinien się czuć w obowiązku, by to wszystko wyjaśnić. A skoro on do tej pory nie miał odwagi to chrzanić go. Śmiem nawet twierdzić, że do października już będzie Ci to na tyle obojętne, że będziesz miała w nosie jego tłumaczenia i tego Ci życzę
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-28, 12:09   #2594
sundaville
Rozeznanie
 
Avatar sundaville
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 880
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez Shawtty Pokaż wiadomość
No broń Cię Boże po kilku miesiącach zwalać sobie znów na głowę taki cios!
Cytat:
Napisane przez nyana89 Pokaż wiadomość
Dokładnie. Po takim czasie to niech się cmoknie. Zresztą, pewnie będzie Cię dalej unikał. Nie ma sensu rozdrapywać ran. Często przy rozstaniach jest masa niedomówień, niedopowiedzeń, niewyjaśnionych spraw, ale to porzucający powinien się czuć w obowiązku, by to wszystko wyjaśnić. A skoro on do tej pory nie miał odwagi to chrzanić go. Śmiem nawet twierdzić, że do października już będzie Ci to na tyle obojętne, że będziesz miała w nosie jego tłumaczenia i tego Ci życzę

Dokładnie. Osobiście nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy zaczynam stawać na nogi i się powoli godzę z tą myślą, że jego już nie ma i nagle miałabym mieć z nim jakąkolwiek styczność. Wtedy musiałabym zacząć pracować od początku nad tym, aby rana znowu się zagoiła. Szkoda zdrowia, szkoda nerwów na takie huśtawki
sundaville jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-28, 13:22   #2595
mitusia666
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 1
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cześć dziewczyny, pozwólcie, że wam się wtrącę w dyskusje moimi rozterkami i problemem.
Wielokrotnie czytałam różne wątki na tym forum, zazwyczaj szukając odpowiedzi na kłopoty w moim związku, ale zacznijmy od początku i przybliżenia sytuacji.
Mam niecałe 19 lat, mój chłopak, z którym jestem od prawie 1,5 roku ma lat 23. Znamy się już 4 lata, długo się kumplowaliśmy, w tym czasie mieliśmy kilka przerw w znajomości, ale zawsze odnawialiśmy kontakt, starał się o mnie. Związek to jego inicjatywa, ja bałam się zobowiązań, uważałam, że to niszczy relacje, ale w końcu stwierdziłam, że przecież spróbować można. (Wcześniej pare razy się porządnie zakochałam, byłam w krótkim związku, ale to był niewypał). Na początku było świetnie, dość wcześnie się do niego wprowadziłam, to była dla mnie ogromna zmiana. Musiałam zająć się domem, miałam szkołę do ukończenia, dużo czasu spędzałam sama, kiedy on był w pracy. Później przestało być kolorowo, on jest bardzo zazdrosny, przestałam się spotykać ze znajomymi, był okres, kiedy stosował wobec mnie przemoc psychiczną, ale kiedy zebrałam się na odwagę żeby z nim o tym porozmawiać wszystko wróciło do normy. Chyba nie robił tego celowo, jest dość impulsywny, ale nie chciał mnie specjalnie ranić. Przynajmniej tak mi się wydaje, skoro teraz już tego nie robi.
No i jest jeszcze jedna paskudna kwestia - narkotyki. Towarzyszyły nam przez większość związku, zazwyczaj od czasu do czasu. Były momenty, kiedy zdarzało się to częściej, a ostatnio totalnie przegięliśmy, wkopaliśmy się w to i teraz próbujemy razem z tego wyjść, bo doskonale wiemy, że w głównej mierze przez to zniszczyły się nasze relacje, wkroczyła obojętność i spłycenie uczuć.
Niby nie kłócimy się już tak często, ale wiele z naszego związku po prostu uciekło i nie wiemy, czy może jeszcze wrócić. Nie dogadujemy się jak wcześniej, irytujemy siebie nawzajem i padło między nami już mnóstwo bolesnych słów. No, ale są takie chwile, które trzymają nas razem w nadziei, że może jesteśmy dla siebie stworzeni, jakkolwiek tandetnie by to nie brzmiało.
Aha, zapomniałabym jeszcze o czymś ważnym - miałam(mam?) problemy z autoagresją, od 12 roku życia. Miałam przejściowe fazy zaburzeń odżywiania, moje ciało jest pełne blizn po okaleczaniu, zdarza mi się mieć hiperwentylacje (głupio to brzmi, wiem, ale w bardzo stresowych sytuacjach zaczynam szybko oddychać, ledwie idzie to powstrzymać), ogólnie krucha ze mnie dziewczyna, nigdy nie poszłam do specjalisty pomimo prób mojej mamy. Także jak widać beznadziejna sytuacja. Możecie sobie wyobrażać nasze kłótnie i moje stany w takich chwilach )) eh.
To wiele utrudniało, on i tak bardzo wiele ze mną wytrzymał, ale od kiedy ze sobą jesteśmy moje problemy z tym wszystkim się nasiliły, a niektórych wcześniej nawet nie było.
Wykańczamy się nawzajem, o jego problemach nie będę pisać, bo nawet jeśli tego nigdy w życiu nie przeczyta, to wiem, że byłby zły.
Dwa miesiące temu po jednej z kłótni się od niego wyprowadziłam.
Zamieszkałam u mamy do końca matur, potem pojechałam do babci, ale tego samego dnia przyjechał do mnie zapłakany i wróciliśmy do siebie. Jego zapewnienia i obietnice poszły w niepamięć po tygodniu i znów wszystko wróciło do 'normy'.
Pisać bym mogła w nieskończoność.

Przejdźmy do sedna - wczoraj przy jednej wielu niemiłych sytuacji powiedział, że rozejdziemy się w sobotę. Na spokojnie, bez spin, bo ma wolne i wtedy się spakuję. Zgodziłam się. To było straszne, spędziliśmy wieczór z wspólnym kumplem, a ja w każdej sytuacji, kiedy byłam sama ledwie powstrzymywałam płacz. To tak jakby wiedzieć, kiedy się umrze i musieć się tym pogodzić. W nocy mieliśmy poważną rozmowę, z której wynikło, że nie chcemy się rozchodzić, ale też żyć tak jak teraz. Nie wiem, czy nie będę tego żałować, nie wiem, czy tak będzie lepiej. Nie wyobrażam sobie tego, że mógłby mieć inną kobietę i mówić jej choć część rzeczy, które mówi mi. Nie potrafię dopuścić do siebie myśli, że mógłby się kochać z kimś innym, że jego ciało mogłoby należeć do innej... Ostatecznie powiedział, że nie chce mnie nagle zostawiać tak jak ja jego wcześniej, skoro nie jestem pewna, czy też tego chcę. Dawno temu ustaliliśmy, że rozejdziemy się kiedy i ja i on uznamy, że tak będzie lepiej.
Teraz mamy tysięczną szansę na odbudowanie relacji, bez zasranych dragów, chcemy zobaczyć, czy bez tego może być tak jak dawniej. Tylko, że nie wiem, czy jeśli nawet nic się nie zmieni to nadejdzie moment, w którym stwierdzę, że chcę się rozstać...
To mój pierwszy poważny związek i od razu wspólne mieszkanie, uzależnienie finansowe, nie mówiąc o przywiązaniu. Boję się cholernie.

Pomóżcie kobitki, o ile przebrnęłyście przez to wszystko
Powiedzcie, co o tym wszystkim sądzicie, cokolwiek!
Bo mam taki mętlik w głowie, że nic nie wiem.
Cholernie go kocham, uwielbiam nasze wygłupy, to, że kocha mojego królika prawie jak dziecko, naszą codzienność i kuuurde. Nie piszę już nic, bo się poryczę
mitusia666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-28, 13:32   #2596
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez mitusia666 Pokaż wiadomość
Wykańczamy się nawzajem, o jego problemach nie będę pisać, bo nawet jeśli tego nigdy w życiu nie przeczyta, to wiem, że byłby zły.
I tu już jest wszystko zawarte. Tylko nie pisz za chwilę, że jednak wcale nie jest aż tak źle, bla bla. Jest. Związek nie ma wykańczać tylko uskrzydlać, dawać pozytywnego kopa do działania, dawać poczucie bezpieczeństwa i szacunku. U Was tego nie ma. Ba, śmiem twierdzić, że Wy się wcale nie kochacie, tylko jesteście od siebie psychicznie uzależnieni. A to z miłością nic wspólnego nie ma. Jesteście typowym toksycznym związkiem, do tego obydwoje potrzebujecie pomocy specjalisty. Ale nie jako para, tylko jako dwie odrębne jednostki. Masz 19 lat, daj sobie spokój z takimi huśtawkami. Ja wiem, że takie ekscesy też uzależniają, w sensie wielkie awantury, rozstania i schodzenie się. Dlatego zapewne dla Ciebie ta tykająca bomba jest normalna, ale uwierz mi - nie jest. Wyobrażasz sobie takie życie? Ciągłe obopólne obietnice, że po kolejnym rozstaniu to już na pewno będzie lepiej, a tu nagle mija 20 lat i ...jesteście wrakami. Odpuść.
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-28, 14:54   #2597
RaspberryLove
Raczkowanie
 
Avatar RaspberryLove
 
Zarejestrowany: 2014-06
Wiadomości: 51
GG do RaspberryLove
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez Shawtty Pokaż wiadomość
No broń Cię Boże po kilku miesiącach zwalać sobie znów na głowę taki cios!
Cytat:
Napisane przez nyana89 Pokaż wiadomość
Dokładnie. Po takim czasie to niech się cmoknie. Zresztą, pewnie będzie Cię dalej unikał. Nie ma sensu rozdrapywać ran. Często przy rozstaniach jest masa niedomówień, niedopowiedzeń, niewyjaśnionych spraw, ale to porzucający powinien się czuć w obowiązku, by to wszystko wyjaśnić. A skoro on do tej pory nie miał odwagi to chrzanić go. Śmiem nawet twierdzić, że do października już będzie Ci to na tyle obojętne, że będziesz miała w nosie jego tłumaczenia i tego Ci życzę
Cytat:
Napisane przez sundaville Pokaż wiadomość
Dokładnie. Osobiście nie wyobrażam sobie sytuacji kiedy zaczynam stawać na nogi i się powoli godzę z tą myślą, że jego już nie ma i nagle miałabym mieć z nim jakąkolwiek styczność. Wtedy musiałabym zacząć pracować od początku nad tym, aby rana znowu się zagoiła. Szkoda zdrowia, szkoda nerwów na takie huśtawki
Nie mam zamiaru się z nim spotkać po takim czasie, bo tak jak napisałam będzie to już za późno na tłumaczenia. Jest szansa, że na niego wpadnę na uczelni, ale na pewno nie będę miała wtedy czasu dla niego


Cytat:
Napisane przez nyana89 Pokaż wiadomość
Związek nie ma wykańczać tylko uskrzydlać, dawać pozytywnego kopa do działania, dawać poczucie bezpieczeństwa i szacunku.
Zdecydowanie się zgadzam z nyana. Odpuść już teraz. Im wcześniej wyjdziesz z toksyka tym lepiej będzie dla Ciebie
RaspberryLove jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-28, 16:47   #2598
dotsx
Raczkowanie
 
Avatar dotsx
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 197
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

A ja dzisiaj zalamka totalna... to juz 5 dzien i jak do tej pory calkiem niezle mi szlo.. Dopiero gdy dzis odczytalam wiadomosc na FB od niego to znowu wszystko wrocilo... Najgprsze jest to, ze on mnie przeprasza, pisze jak to on bardzo mnie zranil, jak bardzo kocha, ze chcialby jeszcze jedna szanse, ze zniszczyl wszystko na czym mu najbardziej zalezalo..

Do tego zostalo tylko poltora tygodnia do naszych planowanych wakacjii i to mnie jeszcze bardziej doluje...

---------- Dopisano o 15:47 ---------- Poprzedni post napisano o 15:46 ----------

Cytat:
Napisane przez RaspberryLove Pokaż wiadomość
Zdecydowanie się zgadzam z nyana. Odpuść już teraz. Im wcześniej wyjdziesz z toksyka tym lepiej będzie dla Ciebie
Tez tak uwazam..
dotsx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-28, 17:09   #2599
alex1231
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

A ja wrocilam do domu i czuje jak znowu ogarnia mnie pustka. Kamien w żołądku, myśli tylko o nim i te cholerne pragnienie, zeby sie odezwal, przejrzal na oczy...
To glupie, niepotrzebne i naiwne, wiem. A jednak siedzi to we mnie i nie puszcza :/

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
alex1231 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-28, 17:23   #2600
dotsx
Raczkowanie
 
Avatar dotsx
 
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 197
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez alex1231 Pokaż wiadomość
A ja wrocilam do domu i czuje jak znowu ogarnia mnie pustka. Kamien w żołądku, myśli tylko o nim i te cholerne pragnienie, zeby sie odezwal, przejrzal na oczy...
To glupie, niepotrzebne i naiwne, wiem. A jednak siedzi to we mnie i nie puszcza :/

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Mam to samo... masakra jakas
dotsx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-28, 18:29   #2601
kennedy
Zakorzenienie
 
Avatar kennedy
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 18 345
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez alex1231 Pokaż wiadomość
A ja wrocilam do domu i czuje jak znowu ogarnia mnie pustka. Kamien w żołądku, myśli tylko o nim i te cholerne pragnienie, zeby sie odezwal, przejrzal na oczy...
To glupie, niepotrzebne i naiwne, wiem. A jednak siedzi to we mnie i nie puszcza :/

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Wyjdz z domu. Gdziekolwiek idz pobiegac

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Kiedy kobiety kogoś poznają to myślą, że to fajny facet. Jest już wstępnie zaakceptowany jako partner, a później może to tylko zepsuć lub nie. Kiedy mężczyźni kogoś poznają to myślą: „Ma niezłe nogi”.
kennedy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-28, 19:14   #2602
przypominajka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-07
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 198
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Czesc, przegladalam watek kilka miesiecy temu nie sadzilam ze naprawde do niego dolacze. Nie ma minuty sekundy zebym nie myslala o tym co sie stalo. Wyszlo na to ze mialam super faceta ale mialam pstro w glowie i nie widzialam tego gdy zauwazylam i chcialam wiecej spotkan uwagi czulosci okazalo sie ze robie wszystko zle klasyczne błędy. Gdy mu powiedzialam ze za duzo sie wydarzylo za duzo klotni to walczyl jak szalony ze to nie prawda. Gdy ja bylam bardzo zdenerwowana tym ze on nic sobie z tego nie robi o niczym nie chce rozmawiac to robilam mu wiele przykrosci z ktorych nie zdawalam sobie sprawy. Zperspektywy czasu widze ze bylam nie najlepsza dziewczyną. Ale on juz nie chcial on uznal ze taka bede zawsze Nie wiem nie wiem w czym si nie doagdaywalismy wiekszosc rzeczy byla raczej na zasadzie ze nie bylam pewna czy "to to". A teraz jak juz jestem jak mu ufam 100% chce z nim byc na 100% i uwazam ze nigdy nikogo tak nie pokocham to on mnie nie chce.

Nie cytujcie prosze, byc moze kiedys usune wpis

---------- Dopisano o 18:14 ---------- Poprzedni post napisano o 17:57 ----------

Mam tez wrazenie ze byl ostatnim normalnym facetem ze inni tylko klamia oszukuja i zdradzaja albo odchodza do innych

Edytowane przez Trzepotka
Czas edycji: 2016-08-17 o 22:48 Powód: Przywrócenie usuniętego posta.
przypominajka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-28, 23:34   #2603
alex1231
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 469
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez dotsx Pokaż wiadomość
Mam to samo... masakra jakas
Ech, biedne my. Nie zasluzylysmy na to i tyle!

Cytat:
Napisane przez kennedy Pokaż wiadomość
Wyjdz z domu. Gdziekolwiek idz pobiegac

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Wychodzę w miarę możliwości. A spaceruje codziennie. Mam w planach bieganie, nawet kupilam sobie etui na telefon do bieganiaale wycinalam znamię i blizna jest jeszcze świeża, więc czekam aż się zagoi.

Przegadalam blisko 2h z moim przyjacielem. Jest mi ciężko, ale tak lepiej. Posłuchać kogos, jego problemów, posmiac sie z tych samych rzeczy. Dobrze miec przyjaciół.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
alex1231 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-29, 00:36   #2604
harvvey
Zadomowienie
 
Avatar harvvey
 
Zarejestrowany: 2011-02
Wiadomości: 1 120
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

mitusia666, jesteś naprawdę bardzo młoda, a wpakowałaś się w coś paskudnego. Z racji wieku możesz nie zdawać sobie sprawy, jak powinien wyglądać zdrowy związek, ale posłuchaj dziewczyn, to jest prawdziwa toksykolandia. Związek ma dawać radość i poczucie bezpieczeństwa, to nie jest droga przez mękę. A jeżeli jest, to na pewno się rozpadnie, tego możesz być pewna. Szkoda czasu na takie relacje - owszem, będzie ciężko, bo jesteście przyzwyczajeni i do swojej obecności i do tych nieszczęsnych huśtawek, ale zawalcz o siebie dziewczyno. Odetnij się od niego, pójdź na terapię, pogadaj z mamą, przemyśl to wszystko na spokojnie, a na bank spotkasz jeszcze fajnego faceta, które będzie cię szanował i przy którym twoje dziwne stany, zamiast się pogłębiać, zaczną zanikać.

Bardzo dużo kobiet, w tym ja sama kiedyś, wierzy w te powtarzane brednie: "to przeznaczenie", "jesteśmy dla siebie stworzeni", "nie potrafię bez niego żyć". Gówno prawda. Też kiedyś myślałam, że los zesłał mi mojego byłego. O naszym poznaniu i początkach znajomości można by napisać niezłego harlekina, potem jego wielkie poświęcenie, przeprowadzka do innego miasta tylko po to, żeby być ze mną... ta. Teraz się z tego śmieje, ale kiedyś moja sentymentalna natura wierzyła, że nic nas nie rozdzieli.
Moglibyście się spotkać nawet na Mount Everest podczas śnieżnej burzy, ale to nie ma żadnego znaczenia w kontekście dalszego przebiegu związku. Tak naprawdę to, jacy dla siebie jesteście, czy się szanujecie, czy każdego dnia się o siebie staracie, czy oboje tak samo dbacie o ten związek jest najważniejsze. Przebieg całego związku, nie pojedyncze sytuacje. I naprawdę, jak już ściągnie się z nosa te różowe okulary, widzi się bardzo dużo.. to nie jest miłe, ale to dobra lekcja na przyszłość
To wszystko naprawdę mija. Trzymam za was mocno kciuki dziewczyny, żebyście szybko podniosły się z tego dołka i poznały kogoś, kto będzie was wart
__________________
"Ale cień Dzikiej Kobiety wciąż za nami podąża, dniem i nocą. Nieważne, gdzie jesteśmy, ten cień ma nieodmiennie cztery łapy."
harvvey jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-29, 00:45   #2605
xxsven
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: poznań
Wiadomości: 148
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Dziewczyny, zmienię troche temat jesli nie macie nic przeciwko. Niewiele czasu minęło od mojego rozstania (2 tygodnie jakos) ale byłam wyzywana, traktowana jak nic, sama płakałam kiedy on stał obok obojętnie, potem manipulował mna, zeby wpędzić mnie w poczucie winy. Cały czas żyłam w jakimś strachu, byłam wrakiem człowieka, rozstanie było kwestia czasu i sama w sumie o tym wiedziałam, co nie zmienia faktu, ze bardzo bolało - po prostu bolało juz w zwiazku, a nie tylko po rozstaniu. A teraz pojawił sie ktoś nowy... Pierwszy raz od 3 lat ktoś inny, ktoś kto naprawde sprawia, ze mam ochote tańczyć ze szczęścia jak z nim rozmawiam.

Facet studiuje i pracuje, kierunek dosyc wymagający (medycyna) oprócz tego jest bardzo wciągnięty w sport (co po nim widać), bardzo przystojny i przede wszystkim to chyba najmilszy i naujprzejmiejszy facet jakiego poznałam. Poznaliśmy sie w pracy jakos dwa miesiące temu i zapytał o mnie, myslalam, ze moze jest zainteresowany (określił mnie komplementem kiedy o mnie pytał). Napisałam do niego na fejsie, po koleżeńsku, popisaliśmy i potem sie nie odzywał. On jest mało internetowy, nie używa zbytnio komunikatorów, podobno nikomu zbytnio nie odpowiada i rzadko sprawdza wiadomości, do tego ma prace i te studia. Ja zmieniłam prace, nie widujemy sie juz, stwierdziłam ostatnio ze napisze jeszcze raz, trudno. Pogadaliśmy, no i znowu po rozmowie sie nie odzywał. Stwierdziłam - zwyczajnie nie jest zainteresowany, gdyby był, to by sie odezwał choćby miał tylko minutę wolnego w ciagu dnia. No i wczoraj napisał, nawiązał do czegos co mu mowilam ostatnio, zainteresował sie co tam.

No i zastanawiam się, o co mu chodzi, kompletnie nie moge go rozgryźć. Wiem, ze to nie wątek na takie tematy, ale moze analizowanie tej sytuacji odciągnie was od rozstaniowych mysli no i moze da wam do myślenia, ze da sie poczuć lepiej, a nawet zainteresowac kims innym, w każdej chwili. Jesli offtop za bardzo, to jakby któraś z was chciała na priv wyrazić swoje zdanie to tez byłoby super. Trzymajcie sie dziewczyny, nie warto sobie zatruwać zycia tym smutkiem!
xxsven jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-29, 10:01   #2606
sandrasandia
Raczkowanie
 
Avatar sandrasandia
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 369
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez alex1231 Pokaż wiadomość
A ja wrocilam do domu i czuje jak znowu ogarnia mnie pustka. Kamien w żołądku, myśli tylko o nim i te cholerne pragnienie, zeby sie odezwal, przejrzal na oczy...
To glupie, niepotrzebne i naiwne, wiem. A jednak siedzi to we mnie i nie puszcza :/

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Skad ja to znam, czuję się dzisiaj identycznie

Wysłane z mojego HUAWEI SCL-L01 przy użyciu Tapatalka
sandrasandia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-29, 10:31   #2607
Hank_Moody
Raczkowanie
 
Avatar Hank_Moody
 
Zarejestrowany: 2016-04
Wiadomości: 173
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez xxsven Pokaż wiadomość
Dziewczyny, zmienię troche temat jesli nie macie nic przeciwko. Niewiele czasu minęło od mojego rozstania (2 tygodnie jakos) ale byłam wyzywana, traktowana jak nic, sama płakałam kiedy on stał obok obojętnie, potem manipulował mna, zeby wpędzić mnie w poczucie winy. Cały czas żyłam w jakimś strachu, byłam wrakiem człowieka, rozstanie było kwestia czasu i sama w sumie o tym wiedziałam, co nie zmienia faktu, ze bardzo bolało - po prostu bolało juz w zwiazku, a nie tylko po rozstaniu. A teraz pojawił sie ktoś nowy... Pierwszy raz od 3 lat ktoś inny, ktoś kto naprawde sprawia, ze mam ochote tańczyć ze szczęścia jak z nim rozmawiam.

Facet studiuje i pracuje, kierunek dosyc wymagający (medycyna) oprócz tego jest bardzo wciągnięty w sport (co po nim widać), bardzo przystojny i przede wszystkim to chyba najmilszy i naujprzejmiejszy facet jakiego poznałam. Poznaliśmy sie w pracy jakos dwa miesiące temu i zapytał o mnie, myslalam, ze moze jest zainteresowany (określił mnie komplementem kiedy o mnie pytał). Napisałam do niego na fejsie, po koleżeńsku, popisaliśmy i potem sie nie odzywał. On jest mało internetowy, nie używa zbytnio komunikatorów, podobno nikomu zbytnio nie odpowiada i rzadko sprawdza wiadomości, do tego ma prace i te studia. Ja zmieniłam prace, nie widujemy sie juz, stwierdziłam ostatnio ze napisze jeszcze raz, trudno. Pogadaliśmy, no i znowu po rozmowie sie nie odzywał. Stwierdziłam - zwyczajnie nie jest zainteresowany, gdyby był, to by sie odezwał choćby miał tylko minutę wolnego w ciagu dnia. No i wczoraj napisał, nawiązał do czegos co mu mowilam ostatnio, zainteresował sie co tam.

No i zastanawiam się, o co mu chodzi, kompletnie nie moge go rozgryźć. Wiem, ze to nie wątek na takie tematy, ale moze analizowanie tej sytuacji odciągnie was od rozstaniowych mysli no i moze da wam do myślenia, ze da sie poczuć lepiej, a nawet zainteresowac kims innym, w każdej chwili. Jesli offtop za bardzo, to jakby któraś z was chciała na priv wyrazić swoje zdanie to tez byłoby super. Trzymajcie sie dziewczyny, nie warto sobie zatruwać zycia tym smutkiem!
Widocznie nie jest zainteresowany i tyle. Może gdy wtedy o Ciebie pytał to był ale pojawił się ktoś inny i ktoś inny jest teraz priorytetem
Hank_Moody jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-29, 10:35   #2608
nyana89
Zakorzenienie
 
Avatar nyana89
 
Zarejestrowany: 2014-05
Lokalizacja: Północ
Wiadomości: 4 758
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez Hank_Moody Pokaż wiadomość
Widocznie nie jest zainteresowany i tyle. Może gdy wtedy o Ciebie pytał to był ale pojawił się ktoś inny i ktoś inny jest teraz priorytetem
Może tak być, ale może też był zainteresowany, ale na stopie koleżeństwa. W końcu z tekstu wynika, iż jest to człowiek bardzo kulturalny i sympatyczny, dżentelmen, także xxsven, może podświadomie sama sobie troszkę dopowiedziałaś, bo tak wielkie wrażenie na Tobie zrobił, hm?
__________________
'Uwierz w siebie! Nie w takie rzeczy ludzie wierzą.'
nyana89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-29, 10:50   #2609
magbeth
Dzik
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 5 702
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Czytam Was od jakiegoś czasu...i w końcu sama coś napiszę.
Też się rozstałam niedawno. Pisałam o tym związku w osobnym wątku, długo biłam się z myślami, ale jednak doszłam do wniosku, ze to związek bez przyszłości (duża odległość i różne podejścia). On podobnie, tyle, że na koniec rzucił mi w pysk, że i tak mnie nie kochał, on tylko czekał aż się zakocha...ale i tak mu, biedulkowi, przykro. Ale być może byłam też czarownicą w przebraniu, bo nagle wspólni znajomi nie chcą mnie znać i jestem persona non grata.

I jestem po tym rozstaniu jak drewno, czy raczej byłam do przedwczoraj, bo od przedwczoraj mam opóźnioną reakcję wścieklną. Nie chcę pisać publicznie dlaczego, bo mam takie dziwne wrażenie, że moje posty żyją potem własnym życiem tu i ówdzie - ale serio myślałam, że on ma więcej klasy i że pewnych rzeczy publicznie wyciągał nie będzie. No i jednak mijał się z prawdą w kilku ważnych kwestiach... Mam ochotę pojechać do niego i dać mu łopatą w łeb (nie zrobię tego, za daleko, a poza tym niedługo wracam do domu :P więc będzie jeszcze dalej).

Trzymajcie się wszyscy, tak sobie myślę, że niektóre indywidua nie zasługują na cokolwiek lepszego niż ta łopata. Nawet łez szkoda...chyba.
magbeth jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-07-29, 10:51   #2610
xxsven
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: poznań
Wiadomości: 148
Dot.: Rozstanie z facetem XXXV

Cytat:
Napisane przez nyana89 Pokaż wiadomość
Może tak być, ale może też był zainteresowany, ale na stopie koleżeństwa. W końcu z tekstu wynika, iż jest to człowiek bardzo kulturalny i sympatyczny, dżentelmen, także xxsven, może podświadomie sama sobie troszkę dopowiedziałaś, bo tak wielkie wrażenie na Tobie zrobił, hm?

No wlasnie ja tez uznałam, ze nie jest po prostu zainteresowany i mowi sie trudno, bo jak ktoś chce utrzymywać jakikolwiek kontakt, koleżeński nawet, to znajdzie czas. Ale to czego nie rozumiem, to, dlaczego sie wczoraj odezwał w takim razie.

A jak u was dziewczyny? Po rozstaniu znalazł sie ktoś, kto sie wam podoba, ale macie dosyc związków, czy w ogole macie taki "wstręt" do mężczyzn na razie? Ja po pierwszym rozstaniu (z tym samym facetem co teraz) zbierałam sie rok i nie chciałam nawet spojrzeć na innego faceta, robiło mi sie tylko smutno na sama myśl. Tym razem wszystko juz szybko wraca do normy
xxsven jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-09-20 18:48:34


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 08:16.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.