Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4 - Strona 100 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-10-03, 16:14   #2971
ana909
Erudycja
 
Avatar ana909
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 11 462
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez bluegirl Pokaż wiadomość
Tak, ja też pochorowana. Popijam właśnie sok malinowy, muszę się szybko podleczyć, bo chcę już rodzić.

Obawiam się tego że macica będzie się oczyszczać, a ja będę musiała leżeć jak kłoda, nie będę miała jak wkładek wymieniać, podkładu i wogóle.

W szpitalu u nas nawet na patologii/ginekologii darli się niektórzy lekarze że w majtkach na obchodzie leżymy. Jak to u Was jest? To leżenie bez majtek, czy badanie na sali mnie trochę przeraża.
U nas nic nie mówili poza tym że lepiej na noc wietrzyc krocze. Ja nie musiałam bo nie ma rany.

Cytat:
Napisane przez ajike Pokaż wiadomość
EveryGirl, gratuluje!



Niestety, raczej nic z tym nie da się zrobić. Drętwienie dokucza mi od dłuższego czasu, czasem nawet nie jestem w stanie utrzymać łyżeczki.
Spróbuj rozruszać. Powinno w ciągu dnia samo przejść.



Ja specjalnie nie "przywiązuję się" do wagi wg usg. W poprzedniej ciąży podczas ostatniego usg w czwartek, lekarz stwierdził, że dziecko jest małe i waży 2600 (to był 37 tc), urodziłam we wtorek i mały ważył 3300.
Myślę, że to zależy od ułożenia dziecka, umiejętności lekarza oraz sprzętu.



Wcale nie myślisz egoistycznie. Wręcz przeciwnie. Twoja reakcja na ból może mieć realny wpływ na to, jak będziesz w stanie zajmować się maleństwem.
Ja ze strachem radzę sobie tak, że rozglądam się wokół i widzę ile dookoła jest dziewczyn, które poród i połóg mają za sobą. Czytam relacje z porodów, nawet te bardzo nieprzyjemne. Mimo, że ja jeden poród mam już za sobą i teoretycznie wiem czego można się spodziewać, widzę że każdy poród jest inny. Nie ma reguły i trudno jest cokolwiek przewidzieć. Nie nastawiam się że będzie dobrze albo będzie źle. Jest to sytuacja, która musi się rozwiązać w jeden tylko sposób i nie mam na to żadnego wpływu. Tyle kobiet to przeżyło, przeżyję i ja. Nastawienie to podstawa.
Mój pierwszy poród był bardzo szybki i lekki, za to połóg - dramat. Tyle tylko, że w tej chwili nie pamiętam już nawet szczegółów. Pamiętam za to, że patrząc na synka nie mogłam się nadziwić, że taki człowieczek jeszcze niedawno był w moim brzuchu. Jak on się tam zmieścił?
Pamiętam też, że potrafiłam siedzieć godzinami przy jego łóżeczku jak spał. Sprawiało mi przyjemność po prostu patrzenie na niego. Powtarzałam też w kółko, że to takie nierealne, że On już jest z nami.
Dokładnie tak! Ja jeszcze od początku myślałam - poród boli, będzie bolał i mnie, nic z tym nie zrobię, inne kobiety żyją więc i ja przeżyje. Cholerra na prawdę już nie pamiętam tego a mówiłam że już więcej dzieci nie chce narazie uczę się jednego dziecka, dwójce bym nie dała rady a i tak moja jest super spokojna.
Śpi już 3h, byliśmy z mężem na zakupach uzupełniających i jeszcze zdążyłam pranie kolejne wstawić i zjeść i jeszcze śpi. A mnie już cycek boli haha

Cytat:
Napisane przez Lunus Pokaż wiadomość
Paula ja tez miałam plan i możliwość pracy dość elastycznie ale rozmowa z koleżanka mnie przekonała ze to ostatni taki czas ze można sie skupić tylko na sobie, przy drugim dziecku jyz tak nie bedzie bo bedzie ono a teraz jeszcze można sobie poprzebywać sam ze sobą i mentalnie sie dostosować do zmiany trybu życia. Opowiadała ze to był dla niej super okres czasu, ponadrabuala wszystkie zaległości itp
Wtedy sie lekko oszukana poczułam ze kurczę głupia jestem i nie wiem komu chce udowodnić ze jestem pracownikiem roku



Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Ja się cieszę że byłam długo na l4. Raz że zdrowie małej najważniejsze (miałam krwiaki) a dwa wszystko na spokojnie ogarnęłam w domu i nastawiłam się na dziecko i zmianę życia. Widzę że mężowi jest trudniej przywyknąć, wczoraj pojechał na zakupy i zajechał do kolegi na ploty. Zupełnie zapomniał że siedzę w domu głodna i nie mam jak i z czego zrobić obiad bo on ma zakupy a ja właśnie karmię. I zdziwiony jak dzwonie kiedy wróci bo chce zjeść w końcu 😅

Gosia mała miała rączkę przy buzi przy urodzeniu i trochę krwawilam że sluzowki tam w środku. Niby mogli to zostawić ale długo by się goilo i mogłoby boleć np przy sikaniu.

Zaliczyłam pierwszy płacz poporodowy przez męża wróciliśmy z zakupów i proszę go żeby przerobił wywar na zupę bo od 10 nic nie jadłam a tu mala zaraz wstaje i pranie trzeba ogarnąć... a on że mu się nie chce i żebym dała spokój. Przykro mi się zrobiło bo ja pół nocy nie spałam tak jak on bo karmienie, przewijanie itp, wstałam żeby zrobić śniadanie i herbatę nam, zrobiłam pierwsze pranie, ogarnęłam dwa razy małą a on że jemu się nie chce...
Powiedziałam że przepraszam że mu dziecko urodziłam i ryk 😢😢😢
Poza tym chciałam posprzątać bo nie chce mieć syfu w domu tylko dlatego że jest dziecko. A on że jest przecież czysto... jak zawsze zresztą
__________________
Alicja ❤ Ur.28.09.2016 Największe szczęście mamusi ❤

Edytowane przez ana909
Czas edycji: 2016-10-03 o 16:18
ana909 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 16:35   #2972
ja1003
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2009-02
Wiadomości: 1 170
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Dzień dobry
Nie nadrobiłam i w najbliższym czasie nie nadrobię.
Michał jest trochę zazdrosny o brata. Jak siadam do karmienia to Starszy też się wdrapuje mi na kolana i chce się tulić, głaskać małego, całować. Jak Adaś śpi to staram się spędzać jak najwięcej czasu z Juniorem, a przy okazji ogarnąć dom czy obiad. Dobrze, że mąż będzie miał teraz miesiąc wolnego to może jakoś się wdrożę

U nas ogólnie dobrze. Adaśko pije coraz więcej więc poczułam mega ulgę. Mąż dziś odebrał akt urodzenia i dostał od prezydenta miasta ręcznik dla Małego Ja już bez szwów... Mam nadzieję, że rana mi się nie rozejdzie.
Oczywiście sielanki być nie może - teście. Już na wstępie się nasłuchałam i dowiedziałam paru rzeczy, z resztą moja mama też. Nie wiem po co wczoraj przyjechali? Ale nie dam się im! Pokaże na co mnie stać i jeszcze będą mnie stawiać za wzór, a co!

Postaram się wpadać jak najczęściej, w miarę wolnego czasu. A do klubu wrzucę zdjęcie mojego Adaśka
ja1003 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 16:48   #2973
gosia3103
Zakorzenienie
 
Avatar gosia3103
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 374
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez ana909 Pokaż wiadomość
U nas nic nie mówili poza tym że lepiej na noc wietrzyc krocze. Ja nie musiałam bo nie ma rany.



Dokładnie tak! Ja jeszcze od początku myślałam - poród boli, będzie bolał i mnie, nic z tym nie zrobię, inne kobiety żyją więc i ja przeżyje. Cholerra na prawdę już nie pamiętam tego a mówiłam że już więcej dzieci nie chce narazie uczę się jednego dziecka, dwójce bym nie dała rady a i tak moja jest super spokojna.
Śpi już 3h, byliśmy z mężem na zakupach uzupełniających i jeszcze zdążyłam pranie kolejne wstawić i zjeść i jeszcze śpi. A mnie już cycek boli haha



Ja się cieszę że byłam długo na l4. Raz że zdrowie małej najważniejsze (miałam krwiaki) a dwa wszystko na spokojnie ogarnęłam w domu i nastawiłam się na dziecko i zmianę życia. Widzę że mężowi jest trudniej przywyknąć, wczoraj pojechał na zakupy i zajechał do kolegi na ploty. Zupełnie zapomniał że siedzę w domu głodna i nie mam jak i z czego zrobić obiad bo on ma zakupy a ja właśnie karmię. I zdziwiony jak dzwonie kiedy wróci bo chce zjeść w końcu 😅

Gosia mała miała rączkę przy buzi przy urodzeniu i trochę krwawilam że sluzowki tam w środku. Niby mogli to zostawić ale długo by się goilo i mogłoby boleć np przy sikaniu.

Zaliczyłam pierwszy płacz poporodowy przez męża wróciliśmy z zakupów i proszę go żeby przerobił wywar na zupę bo od 10 nic nie jadłam a tu mala zaraz wstaje i pranie trzeba ogarnąć... a on że mu się nie chce i żebym dała spokój. Przykro mi się zrobiło bo ja pół nocy nie spałam tak jak on bo karmienie, przewijanie itp, wstałam żeby zrobić śniadanie i herbatę nam, zrobiłam pierwsze pranie, ogarnęłam dwa razy małą a on że jemu się nie chce...
Powiedziałam że przepraszam że mu dziecko urodziłam i ryk 😢😢😢
Poza tym chciałam posprzątać bo nie chce mieć syfu w domu tylko dlatego że jest dziecko. A on że jest przecież czysto... jak zawsze zresztą
Kurde co za chłop. My przy córce mieszkaliśmy u mamy, to np obiady były gotowe, ale jak tylko był w domu to mi odgrzewal czy chociaż podawał, nie musiałam nic robić. Teraz będę pewnie próbowała sama poogarniać ale niech łaski nie robi i też się bierze za robotę. Też bym się wściekła na Twoim miejscu.

A w ogóle to dostałam pandore w prezencie 😊 dwa charmsy że chłopiec i najlepsza mama. Muszę go uświadomić że będzie musiał dziewczynkę dokupić bo za córkę nic nie dostałam, cała kasa szła na wykończenie mieszkania ale nie kupił mi nawet kwiatka:p
__________________
http://maleslodkosci.blogspot.com/ zapraszam do kuchni
a tu inne moje dzieła https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...9#post40551899
gosia3103 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 17:25   #2974
WKasiarr
Zakorzenienie
 
Avatar WKasiarr
 
Zarejestrowany: 2016-01
Wiadomości: 6 097
Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez gosia3103 Pokaż wiadomość
U mnie obchod wygląda tak, że cała banda wchodzi zerka w karte i wychodzi, a właściwie ordynator się już zawija zanim jeszcze ostatnie osoby zdążą wejść nikogo nie interesują moje majtki. Położna mówiła że jak chcę to mogę i zwykłe podpaski nosić.

U nas była położna i lekarz z dyżuru z porodowej. Pytali o to jak sie czujemy, jakie jest krwawienie, sprawdzali stan kroczy czy cięć, macali brzuch sprawdzając obkurczania sie macicy, pryskali octeniseptem po CC. Ogólnie dość wnikliwe podejście mieli na obchodach. Czuć było zainteresowanie pacjentką.

My te lampy u nas na sali nazywaliśmy żartobliwie UFO.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez WKasiarr
Czas edycji: 2016-10-03 o 17:27
WKasiarr jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 17:41   #2975
paryzanka84
Raczkowanie
 
Avatar paryzanka84
 
Zarejestrowany: 2016-02
Wiadomości: 334
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez WKasiarr Pokaż wiadomość
Dziękuje za pytanie Generalnie jest super! Młody zawojował świat i skradł nasze serca. Jest przekochany i naprawdę spokojny. Budzę się w nocy właściwie krótko przed nim, wiec prawie się synchronizujemy.
Teraz śpi przy scieżce dźwiękowej z serialu Twin Peaks Ułożyłam mu kojec z dużej cebuszki i "urzędujemy" na kanapie w salonie.

Widzę że z dnia na dzien sie zmienia, brzuszek się zaokrągla, policzki robią się bardziej pulchne. Myśle że nadrabia. Apetyt ma fajny. Daje mu cyc, ale nadal dokarmiam też, chociaż laktacja coraz lepiej. Czasem zdarza się że z lewej piersi zejdzie mi 50 ml, w tej mam zdecydowanie więcej pokarmu. Młody potrafi sie skutecznie domagać jedzenia i w fajny sposób buźką szuka cyca Mamusia jest w nim zakochana do granic, całuje rąsie, stopki brzusio...

Zauważam że staje sie coraz bardziej aktywny i zainteresowany światem, potrafi nie spać np 1,5h i wodzić wzrokiem wokół. Spacerujemy po mieszkaniu, mama wszystko mówi co gdzie jest i sama z siebie się śmieje.

Ostatnio chciałam przetestować otulaczek, ale młody sie strasznie wiercił i ewidentnie mu cos nie pasowało. Chyba nie zda egzaminu wynalazek Nie sprawdzałam jeszcze śpiworka bo jest za duży na niego. Śpi sobie pod kocykami.

Szymek w kojcu:
Załącznik 6670546

slodki maluszek


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Cytat:
Napisane przez marrticzka Pokaż wiadomość
No wiec jesteśmy już razem od 10.15😊
Poszło dość szybko,bez zzo,lekkie pęknięcie- 2 szwy. Mała waży 3370.jest cudna.
Później się odezwę.
Gosia,jak tam u ciebie??

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
gratulacje, szybko poszlo

Cytat:
Napisane przez gosia3103 Pokaż wiadomość
Marrticzka gratuluję

U nas po nocy była cisza, tzn bez zmian, nawet udało mi się z półtorej godziny przespać. O 8 zmiana dużyru położnych i hasło, żeby przebić pęcherz. Tym sposobem mój plan naturalnego porodu legł w gruzach więc w świetle ostatnich wydarzeń oczywiście ja w płacz... no ale dostałam chwilę na przetrawienie informacji (oczywiste mogłam odmówić i iść czekać na patologie ciąży). O 9 dostałam kroplówkę na śniadanie o skurcze trochę ruszyły, to położna stwierdziła że poczekamy z wodami, niestety te skurcze dalej nie ruszały szyjki więc po jakimś czasie przebiła mi pęcherz. Zaczęły się silniejsze skurcze i bardzo szybko bardzo mocne - dostałam gaz i po kilku, może kilkunastu takich silnych skurczach już czułam że muszę przeć, mały zaczął się wstawiać ale gdzieś się cały czas blokował więc bolało bardzo. Kiedy myślałam że więcej nie zniosę i zaraz mnie rozerwie, o 11:30 urodził się Mieszko 😊 3500 i 52 cm. Bez nacięcia i pęknięcia. Po półtorej godziny sama przeszłam na salę poporodową. W porównaniu z pierwszym porodem - bajka, choć i po tamtym nie miałam żadnej traumy. Życzę żeby wszystkim tak szybko poszło, oczywiście bez trzech tygodni straszaków i 21 godzin regularnych skurczy bez większego efektu
gratulacje,

Cytat:
Napisane przez Ewula88 Pokaż wiadomość
dzieki, skorzystam

Cytat:
Napisane przez Miraya Pokaż wiadomość
Witam się po okropnym weekendzie... Mąż mnie zaraził (tydzień chodził chory, ale dzielnie się dotąd opierałam) i od soboty walczę z przeziębieniem - na razie gardło i katar... Mam nadzieję, że do porodu dam radę się wykurować (mam na to tylko 2 tygodnie!!!), więc ja w tym tygodniu absolutnie nie piszę się na żaden poród. Kurczę, już pal licho ze mną, ale boję się czy w razie czego (gdybym np. nie zdążyła wyzdrowieć) Małego nie zarażę i to nie będzie dla niego niebezpieczne... Normalnie załamana jestem... Poród może być w każdej chwili, a ja chora... W dodatku dziś wizyta u gina, nie mam siły się zawlec tam do gabinetu...



morrigan1986 możesz mi napisać, jak często robiłaś sobie te inhalacje, długo Ci katar przechodził? Gardło jakoś leczę miksturami z miodem i cytryną, a na katar w ogóle nie mam pomysłu, a jest coraz gorszy... Z góry dzięki za dobre rady

Ewula88 mam nadzieję, że te choróbska szybko nam przejdą... Mamy zbliżone TP, ja się w tym tygodniu nie piszę na poród, żeby zdążyć się wyleczyć, a Ty?

Roosko i Dominika6 o ile dobrze pamiętam dzisiaj wizytujemy razem, wszystkie trzy ciekawe co tam u naszych dzieciaczków słychać

zai, marrticzka i gosia3103 wszystkim nowym Mamuśkom WIELKIE GRATULACJE Jesteście dzielne dziewczyny! Cieszę się i zazdroszczę, że już tulicie swoje Maleństwa

---------- Dopisano o 08:49 ---------- Poprzedni post napisano o 08:48 ----------



paryzanka84 oj chyba źle sprawdziłaś nasz terminarz, droga koleżanko 16.10.2016 jest mój i Tomka, i nie oddaję tego dnia nikomu innemu
---------- Dopisano o 08:56 ---------- Poprzedni post napisano o 08:49 ----------



Ewula88 no właśnie jak się orientowałam, to generalnie nic nie można, nawet pastylek na gardło tylko ziółkami możemy się leczyć i tradycyjnie: miód, cytryna, imbir, czosnek... Nawet kropli do nosa nie można używać (a ja mam cały nos zawalony), tylko inhalacje i ewent. sól fizjologiczna/woda morska jak u noworodków.... Ehhh, biedne my :-(
podziel sie Ty masz chlopca ja dziewczynke, wiec bedzie parka

Cytat:
Napisane przez EveryGirl Pokaż wiadomość
Hej nie mam czasu Was nadrabiać, widzę tylko po pierwszej stronie, że Gosia i Marticzka mają już swoje pociechy przy sobie - ogromne gratulacje dziewczynyklas ki:

I chciałam się pochwalić, że ja też. Zosia urodziła się wczoraj o 18:14, dokładnie w terminie Potem opiszę Wam dokładnie, bo to był niesamowity poród. Niestety Mała trochę słaba, podejrzewają, że może mieć jakąś infekcję, także nie leży ze mną, tylko na obserwacji ale noc minęła spokojnie i jak na razie wszystko wygląda ok, więc staram się nie nakręcać. Trzymajcie za nas kciuki.
gratulacjekolejn y szczesliwy porod

Cytat:
Napisane przez paula1010 Pokaż wiadomość
U mnie sytuacja wyglada trochę inaczej. W UK przysługuje mi tylko 40 tygodni płatnego urlopu
macierzyńskiego, który mogłam zacząć od 25tc, ale im wcześniej zacznę, tym mniej czasu spędzę z synkiem po porodzie, więc każdy dodatkowy dzień w pracy daje mi dodatkowy dzień z Maluchem

Tutaj nikt nie wypisuje od tak L4 tylko dlatego, że kobieta jest w ciąży, tym bardziej, że moja przebiega książkowe, więc nie mogłam za bardzo w tą stronę kombinować

Ale doskonale rozumiem co masz na myśli, ja mam od 1.5 miesiąca chłopaka w biurze, którego przygotowuje do przejęcia moich obowiązków, więc regularnie zasypywałam go większa ilością obowiązków, a sama mam już naprawdę wywalone w tym tygodniu już tylko siedzę, odp na jego pytania i wyjaśniam jeśli coś jest jeszcze niezrozumiałe...


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ja tez pracowalam do 6 tyg przed terminem, a po porodzie nalezy sie tylko 10 tygodni

Zaraz sie biore za przegladanie ubranek i za pranie, a pozniej spakuje torbe. Chyba ostatnia zostalam, a porod za 2 tyg.
paryzanka84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 17:41   #2976
gosia3103
Zakorzenienie
 
Avatar gosia3103
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 374
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez WKasiarr Pokaż wiadomość
U nas była położna i lekarz z dyżuru z porodowej. Pytali o to jak sie czujemy, jakie jest krwawienie, sprawdzali stan kroczy czy cięć, macali brzuch sprawdzając obkurczania sie macicy, pryskali octeniseptem po CC. Ogólnie dość wnikliwe podejście mieli na obchodach. Czuć było zainteresowanie pacjentką.

My te lampy u nas na sali nazywaliśmy żartobliwie UFO.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ja mówię że synu wraca pod palmę
Szczerze mówiąc jak się nic nie dzieje to wolę nikomu krocza komisyjnie nie pokazywać jakis czas po porodzie ktoś pytał jak się czuje czy wszystko ok, ale nic poza tym i to nie było na tym właściwym obchodzie.
Za to jak wychodziłam do domu po urodzeniu córki to było właśnie komisyjne oglądanie krocza przez ordynatora, wszystkich lekarzy i studentów ale na szczęście przynajmniej osobno, w gabinecie zabiegowym a nie na sali. Zapamiętam na zawsze komentarz "bardzo ładne krocze"
__________________
http://maleslodkosci.blogspot.com/ zapraszam do kuchni
a tu inne moje dzieła https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...9#post40551899
gosia3103 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 18:18   #2977
pearl126
Zadomowienie
 
Avatar pearl126
 
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 1 044
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Dla mnie te pokazywanie krocza na obchodzie to jakas masakra! Rozumiem zaproszenie do osobnego pomieszczenia, ale ze tak na sali mam gacie ściągać? Przy takim krwawieniu? Mam nadzieje, ze u nas tego nie bedzie.
__________________
"Kropla drąży skałę nie siłą, lecz ciągłym padaniem"




pearl126 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 18:24   #2978
ajike
Raczkowanie
 
Avatar ajike
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 258
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez gosia3103 Pokaż wiadomość
Za to jak wychodziłam do domu po urodzeniu córki to było właśnie komisyjne oglądanie krocza przez ordynatora, wszystkich lekarzy i studentów ale na szczęście przynajmniej osobno, w gabinecie zabiegowym a nie na sali. Zapamiętam na zawsze komentarz "bardzo ładne krocze"
Jak to studentów??? Tak bez pytania?
U mnie w szpitalu, w którym rodziłam byli studenci, jednak za każdym razem osoba, która opiekowała się grupą pytała każdą z nas czy wyrażamy zgodę na to, żeby studenci byli obecni. Ja nie zgodziłam się nigdy.
ajike jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 18:45   #2979
Dominika6
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 312
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Ana super, ze z małej taki śpioszek a mężem sie nie martw. Faceci nie ogarniają tak jak my, a do tego jeszcze hormony dochodzą wiec uszy do gory maleńka

Ja1003 fajnie, ze maz bedzie z wami az miesiąc. Ja nie mam co na takie przyjemności liczyc

Co do studentów to my w planie porodu szpitala określamy czy wyrażamy zgodę na studentów i ja wyrażę. Nie chciałabym trafić na młodego lekarza, ktory wiedzę ma głownie z podręczników, niech sie uczą, a wiadomo ze oni nie beda na nas zabiegów przeprowadzać, do tego czesto tacy studenci maja w sobie jeszcze sporo empatii i serca, co skutkuje tym, ze bardzo sie opiekują pacjentkami


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

---------- Dopisano o 18:45 ---------- Poprzedni post napisano o 18:43 ----------

A wlasnie. Ja juz po wizycie. Gbs pobrany, wynik do 4 dni. Szyjka pozamykana wiec nie zapowiada sie na porod :/ miałam nadzieje na jakies małe rozwarcie juz :p no ale nic, czekamy dalej.
Zjadłam kaszkę manna na wodzie z jabłkiem i bananem i póki co nie wymiotuje. Maz mi pojechał po kisielek na jutro planuje ugotować zupę i takim bulionem sie raczyć, wiec moze całkiem mi przejdzie. Jutro tez mam spotkanie z położna i bedziemy mierzyły miednice


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Dominika6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 18:48   #2980
ana909
Erudycja
 
Avatar ana909
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 11 462
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez gosia3103 Pokaż wiadomość
Kurde co za chłop. My przy córce mieszkaliśmy u mamy, to np obiady były gotowe, ale jak tylko był w domu to mi odgrzewal czy chociaż podawał, nie musiałam nic robić. Teraz będę pewnie próbowała sama poogarniać ale niech łaski nie robi i też się bierze za robotę. Też bym się wściekła na Twoim miejscu.

A w ogóle to dostałam pandore w prezencie 😊 dwa charmsy że chłopiec i najlepsza mama. Muszę go uświadomić że będzie musiał dziewczynkę dokupić bo za córkę nic nie dostałam, cała kasa szła na wykończenie mieszkania ale nie kupił mi nawet kwiatka:p
Nie no pomaga mi ale dziś chciałam dużo ogarnąć żeby jutro mieć spokój... zaraz będzie pieluchę zmieniał bo chyba kupa jest ale widać że nie widzi jeszcze tego że trzeba się do dziecka dostosować.
Cytat:
Napisane przez WKasiarr Pokaż wiadomość
U nas była położna i lekarz z dyżuru z porodowej. Pytali o to jak sie czujemy, jakie jest krwawienie, sprawdzali stan kroczy czy cięć, macali brzuch sprawdzając obkurczania sie macicy, pryskali octeniseptem po CC. Ogólnie dość wnikliwe podejście mieli na obchodach. Czuć było zainteresowanie pacjentką.

My te lampy u nas na sali nazywaliśmy żartobliwie UFO.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
U nas też sprawdzali to wszystko
Cytat:
Napisane przez gosia3103 Pokaż wiadomość
Ja mówię że synu wraca pod palmę
Szczerze mówiąc jak się nic nie dzieje to wolę nikomu krocza komisyjnie nie pokazywać jakis czas po porodzie ktoś pytał jak się czuje czy wszystko ok, ale nic poza tym i to nie było na tym właściwym obchodzie.
Za to jak wychodziłam do domu po urodzeniu córki to było właśnie komisyjne oglądanie krocza przez ordynatora, wszystkich lekarzy i studentów ale na szczęście przynajmniej osobno, w gabinecie zabiegowym a nie na sali. Zapamiętam na zawsze komentarz "bardzo ładne krocze"
Moja mama tak miała, teraz był tylko lekarz i położna.
__________________
Alicja ❤ Ur.28.09.2016 Największe szczęście mamusi ❤
ana909 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 18:50   #2981
paula1010
Zadomowienie
 
Avatar paula1010
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 1 090
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Dominika ja mam takie samo podejście jeśli chodzi o studentów Położna też mi tak doradzała jak pisałyśmy plan porodu, taki student podczas porodu jest często świetnym wsparciem i pomocą, bo koncentruje się tylko na Tobie, a położna może mieć kilka pacjentek w tym samym czasie.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
paula1010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 19:00   #2982
styska1551
Zadomowienie
 
Avatar styska1551
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 366
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Mój brat dzisiaj przyszedł i pytał sie czy wytrzymam do tej soboty, bo nie wie czy ma wolne sobie wcześniej brać czy jak. Chyba muszę ich wszystkich uświadomić o tym grudniu hmmm dzisiaj coś u nas przestój w porodach, ktoś sie pisze na jutro? :p


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
styska1551 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 19:03   #2983
withi_as
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2011-01
Lokalizacja: Rzeszów->Warszawa->Białystok
Wiadomości: 3 775
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez paula1010 Pokaż wiadomość
Dominika ja mam takie samo podejście jeśli chodzi o studentów Położna też mi tak doradzała jak pisałyśmy plan porodu, taki student podczas porodu jest często świetnym wsparciem i pomocą, bo koncentruje się tylko na Tobie, a położna może mieć kilka pacjentek w tym samym czasie.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Nawet nie wiecie ile Merci i Rafaello dostałam od pacjentek za pomoc w trakcie studiów


Ale leniwy i deszczowy dzień ... Nic mi się nie chce poza spaniem, specjalnie się powstrzymuję, żeby przespać noc a nie dzień.
Dzięki za odpowiedź w sprawie ubranek. Dobry pomysł z porobieniem teraz zdjęć, niemniej te ubranka mimo wszystko w mniejszym bądź większym stopniu się zmienią, więc chyba lepiej te zdjęcia zrobić przed ewentualnym sprzedaniem ich.
Mała przed chwilą tak dziwnie ułożyła mi się w brzuchu, że miałam wrażenie że masuję ją po kręgosłupie, tak się wygięła Pewnie coś ją łaskotało tam ; )


A my na naświetlanie mówiłyśmy że maluch jest w solarium

Edytowane przez withi_as
Czas edycji: 2016-10-03 o 19:05
withi_as jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 19:06   #2984
ajike
Raczkowanie
 
Avatar ajike
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 258
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez paula1010 Pokaż wiadomość
Dominika ja mam takie samo podejście jeśli chodzi o studentów Położna też mi tak doradzała jak pisałyśmy plan porodu, taki student podczas porodu jest często świetnym wsparciem i pomocą, bo koncentruje się tylko na Tobie, a położna może mieć kilka pacjentek w tym samym czasie.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Zgadzam się. Uważam że studenci powinni uczyć się bardziej praktycznie niż teoretycznie. Jednak ja mogłam się zgodzić na całą grupę studentów (ok 8- 10 osob) lub na nikogo. Dlatego jednak nie wyraziłam zgody.
ajike jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 19:13   #2985
KC Karolajna
Zadomowienie
 
Avatar KC Karolajna
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 1 763
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Girlsy czy lekarze wam mówili kiedy należy przejmować się puchnieciem stop np?? Moja prawa jest jakoś mocno obrzmiala... aż twardawa. .. zaraz wezmę żel chłodzący i do góry położę. Ale jakoś co raz mocniej puchne... rano to palce u rąk mi przez jakiś czas ciążowa zginac potem trochę schodzi ale nie wiem czy się tym przejmować czy to taki urok juz

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
KC Karolajna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 19:22   #2986
ana909
Erudycja
 
Avatar ana909
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 11 462
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez KC Karolajna Pokaż wiadomość
Girlsy czy lekarze wam mówili kiedy należy przejmować się puchnieciem stop np?? Moja prawa jest jakoś mocno obrzmiala... aż twardawa. .. zaraz wezmę żel chłodzący i do góry położę. Ale jakoś co raz mocniej puchne... rano to palce u rąk mi przez jakiś czas ciążowa zginac potem trochę schodzi ale nie wiem czy się tym przejmować czy to taki urok juz

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
Nic nie mówili bo ja w ogóle nie Spuchłam ale moja koleżanka chodziła tak chyba dobre 2 miesiące i zeszło jej dopiero po porodzie ale też nie od razu
__________________
Alicja ❤ Ur.28.09.2016 Największe szczęście mamusi ❤
ana909 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 19:26   #2987
KC Karolajna
Zadomowienie
 
Avatar KC Karolajna
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 1 763
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Ja puchlam do tej pory jak gorąco było. . Lub jak długo chodziłam. .. ale ostatni 2 czy 3 dni to non stop... i zaczęło mnie to właśnie zastanawiac

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
KC Karolajna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 19:35   #2988
morrigan1986
Wtajemniczenie
 
Avatar morrigan1986
 
Zarejestrowany: 2008-08
Wiadomości: 2 287
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez KC Karolajna Pokaż wiadomość
Ja puchlam do tej pory jak gorąco było. . Lub jak długo chodziłam. .. ale ostatni 2 czy 3 dni to non stop... i zaczęło mnie to właśnie zastanawiac

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
Podobno im bliżej porodu tym bardziej woda się zatrzymuje i można puchnąć.
__________________
Instagram
BLOG


morrigan1986 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 19:35   #2989
styska1551
Zadomowienie
 
Avatar styska1551
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 366
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Moja ginekolog mówiła, ze jak sie puchnie to organizm przygotowuje sie do porodu, zbiera jakiegoś zasoby energii czy coś w tym stylu. Ja wczoraj miałam strasznie spuchnięte stopy i w dodatku ręce, a dzisiaj tak jak zwykle, czyli delikatnie...
za to teraz czuje jakieś dziwne kłucie w macicy i lekko w pochwie jakby sie młody chciał przepchać a z drugiej strony jakby mi sie chciało siusiu... to znaczy ze ustawia sie juz w progi startowe?


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
styska1551 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 19:37   #2990
KC Karolajna
Zadomowienie
 
Avatar KC Karolajna
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 1 763
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

No ale chyba nie powinnam być cały czas na puchnie ta? Stopy mam jak baleron :/ kostek w ogóle nie widze

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
KC Karolajna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 19:39   #2991
Lunus
Wtajemniczenie
 
Avatar Lunus
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Wroclove
Wiadomości: 2 469
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Mnie cały czas suszy i wypijam hektolitry wody no i oczywiście tez zaczynam mieć obrzęk mały narazie ale nie miałam tak. Mam takie galaretkowate łydki i kolana aż dziwne to


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
__________________
Big Day - 7 czerwiec

Lunus jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 20:07   #2992
styska1551
Zadomowienie
 
Avatar styska1551
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 366
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Ja nie jestem cały czas, ale np. Moja bratowa jak napuchla w wakacje to pewnie zejdzie z niej dopiero jak urodzi. Ale nie wiem od czego jest to zależne. U niej tez kostek nie widać, stopę ma wielka. Nie wiem jak ona ja wgl w buty mieści.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
styska1551 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 20:11   #2993
paryzanka84
Raczkowanie
 
Avatar paryzanka84
 
Zarejestrowany: 2016-02
Wiadomości: 334
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Ja spuchlam na twarzy troche, reszta ciała w normie. I tez ciagle mnie suszy.
Wczoraj bolały mnie troche jajniki i miałam takie rwanie w nogach czego wczesniej nie miałam. Od pachwin przez wewnętrzna stronę ud, ale tylko wczoraj wieczorem. Dzis wszystko ok.
paryzanka84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 20:13   #2994
KC Karolajna
Zadomowienie
 
Avatar KC Karolajna
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 1 763
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

A ja chyba dodatkowo od wkładek się nabawiłam opuchlizny warg i swędzenia. Nie sądzę że to infekcja bo skąd miałabym ja wziąć. .. ani seksualnej ani publicznych toalet.... ale zobaczę co jutro się będzie działo bez wkładek. .. czy przejdzie czy nie..

Juz mnie wkurza dzisiaj to wszystko. Spotkałam kuzynke i ona od razu ojej jaka ty opuchnieta na twarzy i nogach i w ogóle. .. jeszcze to swedzenie. .. i już mnie szlag trafia.

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
KC Karolajna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 20:17   #2995
Lunus
Wtajemniczenie
 
Avatar Lunus
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Wroclove
Wiadomości: 2 469
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez KC Karolajna Pokaż wiadomość
A ja chyba dodatkowo od wkładek się nabawiłam opuchlizny warg i swędzenia. Nie sądzę że to infekcja bo skąd miałabym ja wziąć. .. ani seksualnej ani publicznych toalet.... ale zobaczę co jutro się będzie działo bez wkładek. .. czy przejdzie czy nie..

Juz mnie wkurza dzisiaj to wszystko. Spotkałam kuzynke i ona od razu ojej jaka ty opuchnieta na twarzy i nogach i w ogóle. .. jeszcze to swedzenie. .. i już mnie szlag trafia.

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka


Życzliwa koleżanka widzę jak moja Sasiadka. Jak sie wydarła ze mnie nie poznała i jaka gruba na twarzy jestem. No myślałam ze ha zdzielę w twarz. Głupia gęś. One myślą ze jakie ciąży jesteś to ci sie mózg odcina i można ci dosrac a ty będziesz sie uśmiechać ???


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
__________________
Big Day - 7 czerwiec

Lunus jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 20:19   #2996
KC Karolajna
Zadomowienie
 
Avatar KC Karolajna
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 1 763
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez Lunus Pokaż wiadomość
Życzliwa koleżanka widzę jak moja Sasiadka. Jak sie wydarła ze mnie nie poznała i jaka gruba na twarzy jestem. No myślałam ze ha zdzielę w twarz. Głupia gęś. One myślą ze jakie ciąży jesteś to ci sie mózg odcina i można ci dosrac a ty będziesz sie uśmiechać ???


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Wiesz akurat to moja rodzina i nie mówiła tego zlosliwie. A w zasadzie stwierdziła fakt, który i tak widzę w lustrze. nie przejęłam się tym.
Zaczęło mnie tylko zastanawiać do którego etapu opuchlizna jest ok a od którego oznacza ze powinnam zgłosić lekarzowi ze coś jest nie tak i tyle

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
KC Karolajna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 20:20   #2997
Lunus
Wtajemniczenie
 
Avatar Lunus
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Wroclove
Wiadomości: 2 469
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez KC Karolajna Pokaż wiadomość
Wiesz akurat to moja rodzina i nie mówiła tego zlosliwie. A w zasadzie stwierdziła fakt, który i tak widzę w lustrze. nie przejęłam się tym.
Zaczęło mnie tylko zastanawiać do którego etapu opuchlizna jest ok a od którego oznacza ze powinnam zgłosić lekarzowi ze coś jest nie tak i tyle

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka


Wiesz co moja mama tez mi mowi czasami grubasku itp ale raz sie z tego śmieje a raz po prostu jest mi przykro wiec to tez niebezpieczny grunt


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
__________________
Big Day - 7 czerwiec

Lunus jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 20:21   #2998
styska1551
Zadomowienie
 
Avatar styska1551
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 366
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

O właśnie ja na twarzy tez napuchlam jak bańka, i nos mi sie poszerzył. Nie dość ze mam kartofla to teraz mam giga kartofla


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
styska1551 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 20:22   #2999
KC Karolajna
Zadomowienie
 
Avatar KC Karolajna
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 1 763
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez Lunus Pokaż wiadomość
Wiesz co moja mama tez mi mowi czasami grubasku itp ale raz sie z tego śmieje a raz po prostu jest mi przykro wiec to tez niebezpieczny grunt


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
No... wiem coś o tym.od męża praktycznie codziennie słucham - ale po ciszy schudniesz i będziesz wyglądać tak jak 5 lat temu? No. Właśnie

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
KC Karolajna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 20:50   #3000
Ewula88
Wtajemniczenie
 
Avatar Ewula88
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 2 665
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez KC Karolajna Pokaż wiadomość
Ja puchlam do tej pory jak gorąco było. . Lub jak długo chodziłam. .. ale ostatni 2 czy 3 dni to non stop... i zaczęło mnie to właśnie zastanawiac

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
ja też od soboty jestem opuchnięta. Nie wchodzę w większość butów, tak samo palce mam spuchnięte. Wydaje mi się, że to typowe przed porodem ale jutro mam lekarza to się spytam.

Kurde katar się rozkręcił na dobre (((
Ewula88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-10-20 15:25:34


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:32.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.