Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4 - Strona 101 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2016-10-03, 20:51   #3001
gosia3103
Zakorzenienie
 
Avatar gosia3103
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 374
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez ajike Pokaż wiadomość
Jak to studentów??? Tak bez pytania?
U mnie w szpitalu, w którym rodziłam byli studenci, jednak za każdym razem osoba, która opiekowała się grupą pytała każdą z nas czy wyrażamy zgodę na to, żeby studenci byli obecni. Ja nie zgodziłam się nigdy.
Tzn może nie studentów, a stażystów. W sensie i lekarzy samodzielnych i tych hmm młodszych stopniem którzy sami tylko drobne rzeczy robili a resztę pod czyims okiem albo wcale. Jedna z nich zdejmowała mi szwy po porodzie.

Cytat:
Napisane przez KC Karolajna Pokaż wiadomość
A ja chyba dodatkowo od wkładek się nabawiłam opuchlizny warg i swędzenia. Nie sądzę że to infekcja bo skąd miałabym ja wziąć. .. ani seksualnej ani publicznych toalet.... ale zobaczę co jutro się będzie działo bez wkładek. .. czy przejdzie czy nie..

Juz mnie wkurza dzisiaj to wszystko. Spotkałam kuzynke i ona od razu ojej jaka ty opuchnieta na twarzy i nogach i w ogóle. .. jeszcze to swedzenie. .. i już mnie szlag trafia.

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
Moja kochana mamusia odwiedziła mnie dziś w szpitalu i próbując macać brzuch rzuciła świetnym żartem czy ja na pewno urodziłam? Po pierwszym porodzie zrobiła dokładnie to samo. Wzięłam ją za jej brzuch i spytałam czy ona na pewno urodziła:p
Cytat:
Napisane przez KC Karolajna Pokaż wiadomość
No... wiem coś o tym.od męża praktycznie codziennie słucham - ale po ciszy schudniesz i będziesz wyglądać tak jak 5 lat temu? No. Właśnie

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
Sorry ale lałabym go w ryj za każdym razem. Tylko dla figury Cię chciał? Ja rozumiem sytuacje kiedy kobieta po ślubie przestaje o siebie kompletnie dbać i coś trzeba z tym zrobić, ale rzucać takie teksty do kobiety w ciąży? Wstyd.

Ja mam wrażenie że dopiero teraz mam stopy opuchnięte. Ciężko mi się wkłada klapki ale też mogę mieć tylko takie wrażenie bo po domu takich nie noszę.


Mieszko miał sprawdzony przezskorny poziom bilirubiny i wyszło 2,5. Fototerapia odstawiona i noc już spędza ze mną 😊 o 11:30 będzie kontrola i decyzja co dalej. Trzymajcie kciuki, my chcemy do domu!

A to Mieszko 😊
__________________
http://maleslodkosci.blogspot.com/ zapraszam do kuchni
a tu inne moje dzieła https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...9#post40551899

Edytowane przez gosia3103
Czas edycji: 2016-10-03 o 20:52
gosia3103 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 21:07   #3002
styska1551
Zadomowienie
 
Avatar styska1551
 
Zarejestrowany: 2012-10
Wiadomości: 1 366
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Gosia- no no piękny ten Twój Mieszko, przystojniacha trzymam mocno kciuki!


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
styska1551 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 21:15   #3003
paryzanka84
Raczkowanie
 
Avatar paryzanka84
 
Zarejestrowany: 2016-02
Wiadomości: 334
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Jaki śliczny maluszek, cudo
paryzanka84 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 21:21   #3004
gosia3103
Zakorzenienie
 
Avatar gosia3103
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 374
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Jest tak podobny do córki że aż nie wierzę. Na sali ze mną jest dziewczyna której synek jest zawiniety w ten sam kocyk, w którym była moja mała. Chyba jej go podpierdzielę do zdjęcia

Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka
__________________
http://maleslodkosci.blogspot.com/ zapraszam do kuchni
a tu inne moje dzieła https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...9#post40551899
gosia3103 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 21:35   #3005
Miraya
Raczkowanie
 
Avatar Miraya
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Swarzędz
Wiadomości: 201
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez EveryGirl Pokaż wiadomość
Hej nie mam czasu Was nadrabiać, widzę tylko po pierwszej stronie, że Gosia i Marticzka mają już swoje pociechy przy sobie - ogromne gratulacje dziewczynyklas ki:

I chciałam się pochwalić, że ja też. Zosia urodziła się wczoraj o 18:14, dokładnie w terminie Potem opiszę Wam dokładnie, bo to był niesamowity poród. Niestety Mała trochę słaba, podejrzewają, że może mieć jakąś infekcję, także nie leży ze mną, tylko na obserwacji ale noc minęła spokojnie i jak na razie wszystko wygląda ok, więc staram się nie nakręcać. Trzymajcie za nas kciuki.
EveryGirl gratulacje Piękna Zosieńka i dzielna Mamuśka Napisz coś więcej, jesteśmy spragnione opisów porodów


Cytat:
Napisane przez paryzanka84 Pokaż wiadomość
podziel sie Ty masz chlopca ja dziewczynke, wiec bedzie parka
paryzanka84 hahaha, jasne, że się podzielę zresztą wtedy ma być pełnia, więc może jeszcze kogoś przygarniemy do tej daty?
Miraya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 21:38   #3006
Lunus
Wtajemniczenie
 
Avatar Lunus
 
Zarejestrowany: 2011-06
Lokalizacja: Wroclove
Wiadomości: 2 469
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

O widzę Mieszka na telefonie - śliczny jest udał ci sie Gosia


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
__________________
Big Day - 7 czerwiec

Lunus jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 21:44   #3007
Miraya
Raczkowanie
 
Avatar Miraya
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Swarzędz
Wiadomości: 201
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez KC Karolajna Pokaż wiadomość
Girlsy czy lekarze wam mówili kiedy należy przejmować się puchnieciem stop np?? Moja prawa jest jakoś mocno obrzmiala... aż twardawa. .. zaraz wezmę żel chłodzący i do góry położę. Ale jakoś co raz mocniej puchne... rano to palce u rąk mi przez jakiś czas ciążowa zginac potem trochę schodzi ale nie wiem czy się tym przejmować czy to taki urok juz

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
KC Karolajna mam to samo od kilku dni od rana mam tak napuchnięte stopy (a przecież temperatura spadła, więc skąd toto?), że chodzę po domu bez butów... W zeszłym tygodniu też to miałam, po 4 dniach opuchlizna sama zeszła, teraz znowu. Zakładam, że to faktycznie jest związane z przygotowywaniem się ciała do porodu. Mój gin nie kazał mi się tym przejmować, jedynie dużo wypoczywać na leżąco z nogami wyżej

---------- Dopisano o 21:44 ---------- Poprzedni post napisano o 21:39 ----------

Tak w ogóle to jestem dziś po wizycie, kolejna 17.10. Ale na 16.10 mam termin i gin powiedział, że ma nadzieję, iż wcześniej spotkamy się na porodówce Ogólnie wszystko dobrze, Młody ma już 3500 g i mam nadzieję że przystopuje z tą swoją wagą!! Niestety nic nie wskazuje na to, żebym się przygotowywała do porodu - szyjka co prawda elastyczna, ale zero rozwarcia :-( Co prawda chcę, żeby w tym tygodniu Młody posiedział w brzuchu jeszcze (przez to moje przeziębienie), ale mam nadzieję że w przyszłym tygodniu już zacznie się coś dziać
Jak tam pozostałe wizytujące - Dominika, Roosko ?
Miraya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 21:49   #3008
Roosko
Rozeznanie
 
Avatar Roosko
 
Zarejestrowany: 2016-01
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Wiadomości: 503
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Po dzisiejszej wizycie cisza. Szyjka zamknięta, dziecko podrosło, więc mogę spokojnie już oczekiwać w domu - bez ryzyka szpitala.
Jeśli nie urodzę do soboty, czyli mojego terminu, to w przyszły piątek mam się zgłosić do szpitala. Czyli mogę nawet 2 tyg. jeszcze czekać .. Powiem Wam, że straszna jest ta niepewność, oczekiwanie. Już do tego terminu (08.10) mi ciężko dotrwać i liczę dni, a co dopiero do 14.10 na wywoływanie .. Toż to już wieczność dla mnie ...

Miraya a jak u Ciebie?

Doczytałam

---------- Dopisano o 21:49 ---------- Poprzedni post napisano o 21:47 ----------

Cytat:
Napisane przez Miraya Pokaż wiadomość


Tak w ogóle to jestem dziś po wizycie, kolejna 17.10. Ale na 16.10 mam termin i gin powiedział, że ma nadzieję, iż wcześniej spotkamy się na porodówce Ogólnie wszystko dobrze, Młody ma już 3500 g i mam nadzieję że przystopuje z tą swoją wagą!! Niestety nic nie wskazuje na to, żebym się przygotowywała do porodu - szyjka co prawda elastyczna, ale zero rozwarcia :-( Co prawda chcę, żeby w tym tygodniu Młody posiedział w brzuchu jeszcze (przez to moje przeziębienie), ale mam nadzieję że w przyszłym tygodniu już zacznie się coś dziać
Jak tam pozostałe wizytujące - Dominika, Roosko ?
Ja już bez ustalonego terminu kolejnej wizyty, bo termin tuż tuż. Dziwne to uczucie.
Roosko jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 21:49   #3009
Dominika6
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 312
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cześć przystojniaczku! Bądź w nocy łaskaw dla mamusi

Ja tez puchne z każdym dniem coraz bardziej


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Dominika6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 21:58   #3010
paula1010
Zadomowienie
 
Avatar paula1010
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: UK
Wiadomości: 1 090
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Gosiu Mieszko jest cudny!!

Ja tez puchnę od kilku dni przyszła właśnie paczka z zakupami online, kupiłam takie skórzane botki do kostki z myślą o jesiennych spacerach, ale są super wąskie i zastanawiam się czy je odsyłać czy liczyć, że po porodzie stopy wrócą do normalnych rozmiarów, bo generalnie mam bardzo szczupłe stopy.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
paula1010 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 22:27   #3011
EveryGirl
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 408
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Wróciłam właśnie z karmienia, Zosia je jak odkurzacz, ma strasznie silny odruch ssania i ciężko jej przestać dostała antybiotyk, bo jednak jest jakiś stan zapalny, ale jest w dobrej kondycji, jak się nic nie zmieni to jutro będzie już ze mną.
To może teraz zacznę od początku:
Tak jak Wam napisałam rano nie było żadnych oznak, w sobotę byłam jeszcze u położnej i na ktg, pozamykana, zero bóli, skurczy, no nic. Tak koło 11 zabolał mnie kilka razy brzuch jak na okres i wylało się troszkę śluzu, ale niewiele, nie był to jeszcze czop. Te bóle były coraz rzadziej więc pomyślałam, że może jakieś przepowiadające czy coś. Poszliśmy do kościoła i tam zaczęły się skurcze tzn. miałam już pewność, że to skurcz a nie inny ból, ale podczas całej mszy były dwa, więc jeszcze spoko. Potem poszliśmy na lody no i wzięło mnie już na poważnie, całą drogę do domu czułam skurcze i to dość często, jak wróciliśmy to zaczęliśmy mierzyć i wyszło, że są co 3 minuty. Wydawało mi się to tak nieprawdopodobne, że tłumaczyłam sobie, że może nie wszystkie z nich to prawdziwe skurcze, bo niektóre były słabsze od pozostałych. W każdym razie zadzwoniłam do położnej, że się dzieje powiedziała, że jedzie do szpitala, ale z racji odległości nie da rady dotrzeć przed nami więc zadzwoni do koleżanki, żeby mnie przyjęła. Jak przyjechałam kobitka mnie zbadała, okazało się, że mam 1cm rozwarcia i wtedy też wypadł czop. Podłączyła mnie do ktg, skurcze pisały się na poziomie 40-50. Przyszedł lekarz i stwierdzili, że to jeszcze potrwa, oczywiście mogą mnie przyjąć, ale jak chcę to mogę jeszcze iść do domu i wrócić jak się rozkręci. Stwierdziłam, że tak wolę, kazali nam przyjechać za 2 godziny, albo jak wody odejdą. No i po powrocie do domu zaczął się hardcore. Nie byliśmy w stanie liczyć skurczy, bo był dosłownie jeden za drugim. TŻ mówił, żebym jeszcze troszkę wytrzymała, skoro mówili, że za 2h, ale ja już stwierdziłam, że jednak wracamy do tego szpitala, żeby mi dali ZZO albo nawet będę błagać o CC, bo nie wytrzymam, myślałam, że jednak mam aż tak niski próg bólu, że skoro przy 1 cm jest tak źle to nie ma siły, żebym wytrzymała kolejne godziny. Wróciliśmy do szpitala, było ok 17, podłączyli mnie do ktg i wtedy było już tak ekstremalnie, że zaczęłam się drzeć. I nagle poczułam, że dosłownie zaraz zrobię dwójkę, jak powiedziałam to położnej to miała panikę w oczach, natychmiast odłączyła mi ktg i jak mnie zbadała, to okazało się, że jest całkowite rozwarcie i własnie zaczynają się parte. To już nie było aż tak straszne, naprawdę do przeżycia w porównaniu z tym co się ze mną działo przez ostatnią godzinę. No i o 18:14 Zośka była już na świecie Ważyła 3200, 56 cm.

Edytowane przez EveryGirl
Czas edycji: 2016-10-03 o 22:29
EveryGirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 22:29   #3012
Fasolka10
Zakorzenienie
 
Avatar Fasolka10
 
Zarejestrowany: 2016-02
Lokalizacja: Zachodniopomorskie
Wiadomości: 3 642
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Gosia Mieszko jest cudny... no przystojniak jak nie wiem

Karolajna ja mam stopy od dłuższego czasu opuchnięte ... prawa bardziej ... położna powiedziała ze tak już jest pod koniec pomacala stwierdziła że obrzęk od wody ... nogi w górę leżakowac. .. ograniczać sol w diecie i moczyć nogi w zimnej wodzie z solą właśnie ...

Moje dziecko chore dalej.... dostał antybiotyk i inhalacje ... w końcu usnal ... ten kaszel go strasznie meczy

Musi się wykurowac zanim młodszy się urodzi... bo masakra będzie


__________________
___________________
MOJE SKARBY
Krystian-20/11/2008 2800g 53cm
Mikołaj- 16/10/2016 3650g 55cm

_________________________
Fasolka10 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 22:30   #3013
Dominika6
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Śląsk
Wiadomości: 1 312
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

EveryGirl najważniejsze, ze załapalas sie na lody a tak serio to moje gratulacje! Bylas bardzo dzielna najważniejsze, ze Zosieńka cała i zdrowa, tulcie sie na maksa


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Dominika6 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 23:32   #3014
KC Karolajna
Zadomowienie
 
Avatar KC Karolajna
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 1 763
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Gosia jaki ten Twój Mieszko przystojniak!
Everygirl z zapartym tchem Twoja relacje czytałam fajnie, że już po wszystkim zdrowka wam

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
KC Karolajna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-03, 23:36   #3015
megilla
Zakorzenienie
 
Avatar megilla
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 403
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

EveryGirl, ale szybko się rozkręciło! Jeszcze raz gratuluję

Gosia, Mieszko jest cudny!

Ana, w końcu się facet ogarnie, zobaczysz.
Przypomnij mi proszę, jak nazywał się ten blog kulinarny, o którym mówiłaś?

Karolajna, u stopy spuchnięte umiarkowanie, bardziej dłonie. Pewnie dlatego tak drętwieją. Jak nie masz wysokiego ciśnienia to nie ma co się przejmować. Jak Dziewczyny piszą, taka nasza uroda w 9mc.

Fasolko, zdrowia dla Starszaka!

Wklejam przepis na chilli, z którego korzystałam:
http://www.zajadam.pl/dobre-przepisy/chili-con-carne
Jest tam kakao, daje fajny smaczek.
megilla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-04, 00:21   #3016
pannazwanny
Rozeznanie
 
Avatar pannazwanny
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 930
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Ja bym sobie zmierzyła ciśnienie gdybym tak puchła, gestoza jest bardzo grozna...

Poklocilam sie dziś z TŻ. Niby kryzys zażegnany, ale mi przykro po niektórych rzeczach co powiedział i trochę mi spadły klapki z oczu.

Sent from my MotoE2(4G-LTE) using Tapatalk
pannazwanny jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-04, 00:25   #3017
KC Karolajna
Zadomowienie
 
Avatar KC Karolajna
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 1 763
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Panna ja też wczoraj się poklocilam i usłyszałam sporo przykrych rzeczy. Głównie ze przez całą ciążę nie chciałam seksu... i różne z tym związane. .. argument ze się bałam i wiecznie mnie coś tam na dole bolało nie był do przekonania. Cały czas siedzi mi to w glowie i okropnie mi przykro ze mąż tego nie rozumie..

Co do ciśnienia to mierze je sobie ale zazwyczaj mam do 130/80 lub niżej. Raz było wyżej. Wiec w normie.

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
KC Karolajna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-04, 00:53   #3018
megilla
Zakorzenienie
 
Avatar megilla
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 403
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Współczuję kłótni z teżetami :/

Karolnia, przepraszam, ale będe adwokatem Twojego męża. Może i rozumie Twoje dolegliwości, ale ma prawo czuć się odrzucony. Jesteśmy tylko ludźmi. Chyba dobrze, że Tobie to mówi, niż jakby miałby to zostawić dla siebie i żywić urazę.
megilla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-04, 01:05   #3019
KC Karolajna
Zadomowienie
 
Avatar KC Karolajna
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 1 763
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Ale mojej strony nie chce słuchać. A jak ja mówię mu co mi w nim przeszkadza, że ostatnio nawet jakbym chciała spróbować to nie mam ochoty to stwierdził, że ma to w dupie. I tyle. Wiec ogólnie ciężki temat. I wiem ze nie powinnam tego olewa. .. ale nie chce o tym myśleć na razie bo się denerwuje i płakać mi się chce a to beznadziejny czas na stresy dodatkowe.

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
KC Karolajna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-04, 01:13   #3020
megilla
Zakorzenienie
 
Avatar megilla
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 403
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

to faktycznie zachowuje się nie fair :/
Mam nadzieję, że się ogarnie i porozmawia z Tobą na spokojnie, a nie wykrzykuje w emocjach co mu ślina na język przyniesie.
Przykro mi, że musisz się teraz tak denerwować.
megilla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-04, 03:48   #3021
gosia3103
Zakorzenienie
 
Avatar gosia3103
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 374
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez EveryGirl Pokaż wiadomość
Wróciłam właśnie z karmienia, Zosia je jak odkurzacz, ma strasznie silny odruch ssania i ciężko jej przestać dostała antybiotyk, bo jednak jest jakiś stan zapalny, ale jest w dobrej kondycji, jak się nic nie zmieni to jutro będzie już ze mną.
To może teraz zacznę od początku:
Tak jak Wam napisałam rano nie było żadnych oznak, w sobotę byłam jeszcze u położnej i na ktg, pozamykana, zero bóli, skurczy, no nic. Tak koło 11 zabolał mnie kilka razy brzuch jak na okres i wylało się troszkę śluzu, ale niewiele, nie był to jeszcze czop. Te bóle były coraz rzadziej więc pomyślałam, że może jakieś przepowiadające czy coś. Poszliśmy do kościoła i tam zaczęły się skurcze tzn. miałam już pewność, że to skurcz a nie inny ból, ale podczas całej mszy były dwa, więc jeszcze spoko. Potem poszliśmy na lody no i wzięło mnie już na poważnie, całą drogę do domu czułam skurcze i to dość często, jak wróciliśmy to zaczęliśmy mierzyć i wyszło, że są co 3 minuty. Wydawało mi się to tak nieprawdopodobne, że tłumaczyłam sobie, że może nie wszystkie z nich to prawdziwe skurcze, bo niektóre były słabsze od pozostałych. W każdym razie zadzwoniłam do położnej, że się dzieje powiedziała, że jedzie do szpitala, ale z racji odległości nie da rady dotrzeć przed nami więc zadzwoni do koleżanki, żeby mnie przyjęła. Jak przyjechałam kobitka mnie zbadała, okazało się, że mam 1cm rozwarcia i wtedy też wypadł czop. Podłączyła mnie do ktg, skurcze pisały się na poziomie 40-50. Przyszedł lekarz i stwierdzili, że to jeszcze potrwa, oczywiście mogą mnie przyjąć, ale jak chcę to mogę jeszcze iść do domu i wrócić jak się rozkręci. Stwierdziłam, że tak wolę, kazali nam przyjechać za 2 godziny, albo jak wody odejdą. No i po powrocie do domu zaczął się hardcore. Nie byliśmy w stanie liczyć skurczy, bo był dosłownie jeden za drugim. TŻ mówił, żebym jeszcze troszkę wytrzymała, skoro mówili, że za 2h, ale ja już stwierdziłam, że jednak wracamy do tego szpitala, żeby mi dali ZZO albo nawet będę błagać o CC, bo nie wytrzymam, myślałam, że jednak mam aż tak niski próg bólu, że skoro przy 1 cm jest tak źle to nie ma siły, żebym wytrzymała kolejne godziny. Wróciliśmy do szpitala, było ok 17, podłączyli mnie do ktg i wtedy było już tak ekstremalnie, że zaczęłam się drzeć. I nagle poczułam, że dosłownie zaraz zrobię dwójkę, jak powiedziałam to położnej to miała panikę w oczach, natychmiast odłączyła mi ktg i jak mnie zbadała, to okazało się, że jest całkowite rozwarcie i własnie zaczynają się parte. To już nie było aż tak straszne, naprawdę do przeżycia w porównaniu z tym co się ze mną działo przez ostatnią godzinę. No i o 18:14 Zośka była już na świecie Ważyła 3200, 56 cm.
Wow, to się działo! Ja się właśnie tego bałam jak nie dałam się w piątek położyć, że się rozkręci tak szybko że mogłabym jednak nie zdążyć.

Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka
__________________
http://maleslodkosci.blogspot.com/ zapraszam do kuchni
a tu inne moje dzieła https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...9#post40551899
gosia3103 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-04, 03:52   #3022
ana909
Erudycja
 
Avatar ana909
 
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 11 462
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Megilla cukierniczy moje wypieki.
Boże obudziłam się przed moim dzieckiem sprawdzic czy nie za późno już z karmieniem... co za zegar w głowie się zrobił. No i pogryzły mnie komary, skąd one się biorą jak okna zamknięte!
__________________
Alicja ❤ Ur.28.09.2016 Największe szczęście mamusi ❤
ana909 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-04, 04:40   #3023
Miraya
Raczkowanie
 
Avatar Miraya
 
Zarejestrowany: 2012-07
Lokalizacja: Swarzędz
Wiadomości: 201
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez Roosko Pokaż wiadomość
Po dzisiejszej wizycie cisza. Szyjka zamknięta, dziecko podrosło, więc mogę spokojnie już oczekiwać w domu - bez ryzyka szpitala.
Jeśli nie urodzę do soboty, czyli mojego terminu, to w przyszły piątek mam się zgłosić do szpitala. Czyli mogę nawet 2 tyg. jeszcze czekać .. Powiem Wam, że straszna jest ta niepewność, oczekiwanie. Już do tego terminu (08.10) mi ciężko dotrwać i liczę dni, a co dopiero do 14.10 na wywoływanie .. Toż to już wieczność dla mnie ...

Miraya a jak u Ciebie?[COLOR=Silver]
Roosko no to masz za zadanie teraz w ciągu 2 tygodni urodzić Kurczę, nie wiem jak Ty, ale po tych opisach dziewczyn to ja bardzo dziękuję za wywoływanie, mam nadzieję, że jednak Młody sam wyjdzie z moją lekką pomocą może w przyszłym tygodniu Jakbym nie urodziła do tego 16.10, to pewnie 17.10 powie mi co dalej robimy i ile czekamy.... Byle nie za długo, bo Tomek przybiera na wadze w zastraszającym tempie i matka już niedługo nie da rady go dźwigać....
Też nie masz nic rozwarcia? A brzuch Ci się napina czasem? Bo mi się gin o to dopytywał dziś, ale u mnie cisza... Próbujesz jakiś naturalnych metod na wywołanie?

Cytat:
Napisane przez EveryGirl Pokaż wiadomość
Wróciłam właśnie z karmienia, Zosia je jak odkurzacz, ma strasznie silny odruch ssania i ciężko jej przestać dostała antybiotyk, bo jednak jest jakiś stan zapalny, ale jest w dobrej kondycji, jak się nic nie zmieni to jutro będzie już ze mną.
To może teraz zacznę od początku:
Tak jak Wam napisałam rano nie było żadnych oznak, w sobotę byłam jeszcze u położnej i na ktg, pozamykana, zero bóli, skurczy, no nic. Tak koło 11 zabolał mnie kilka razy brzuch jak na okres i wylało się troszkę śluzu, ale niewiele, nie był to jeszcze czop. Te bóle były coraz rzadziej więc pomyślałam, że może jakieś przepowiadające czy coś. Poszliśmy do kościoła i tam zaczęły się skurcze tzn. miałam już pewność, że to skurcz a nie inny ból, ale podczas całej mszy były dwa, więc jeszcze spoko. Potem poszliśmy na lody no i wzięło mnie już na poważnie, całą drogę do domu czułam skurcze i to dość często, jak wróciliśmy to zaczęliśmy mierzyć i wyszło, że są co 3 minuty. Wydawało mi się to tak nieprawdopodobne, że tłumaczyłam sobie, że może nie wszystkie z nich to prawdziwe skurcze, bo niektóre były słabsze od pozostałych. W każdym razie zadzwoniłam do położnej, że się dzieje powiedziała, że jedzie do szpitala, ale z racji odległości nie da rady dotrzeć przed nami więc zadzwoni do koleżanki, żeby mnie przyjęła. Jak przyjechałam kobitka mnie zbadała, okazało się, że mam 1cm rozwarcia i wtedy też wypadł czop. Podłączyła mnie do ktg, skurcze pisały się na poziomie 40-50. Przyszedł lekarz i stwierdzili, że to jeszcze potrwa, oczywiście mogą mnie przyjąć, ale jak chcę to mogę jeszcze iść do domu i wrócić jak się rozkręci. Stwierdziłam, że tak wolę, kazali nam przyjechać za 2 godziny, albo jak wody odejdą. No i po powrocie do domu zaczął się hardcore. Nie byliśmy w stanie liczyć skurczy, bo był dosłownie jeden za drugim. TŻ mówił, żebym jeszcze troszkę wytrzymała, skoro mówili, że za 2h, ale ja już stwierdziłam, że jednak wracamy do tego szpitala, żeby mi dali ZZO albo nawet będę błagać o CC, bo nie wytrzymam, myślałam, że jednak mam aż tak niski próg bólu, że skoro przy 1 cm jest tak źle to nie ma siły, żebym wytrzymała kolejne godziny. Wróciliśmy do szpitala, było ok 17, podłączyli mnie do ktg i wtedy było już tak ekstremalnie, że zaczęłam się drzeć. I nagle poczułam, że dosłownie zaraz zrobię dwójkę, jak powiedziałam to położnej to miała panikę w oczach, natychmiast odłączyła mi ktg i jak mnie zbadała, to okazało się, że jest całkowite rozwarcie i własnie zaczynają się parte. To już nie było aż tak straszne, naprawdę do przeżycia w porównaniu z tym co się ze mną działo przez ostatnią godzinę. No i o 18:14 Zośka była już na świecie Ważyła 3200, 56 cm.
EveryGirl jak na 1.dziecko to ekspresowy poród miałaś też taki chcę
Miraya jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-04, 06:13   #3024
Ewula88
Wtajemniczenie
 
Avatar Ewula88
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 2 665
Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez megilla Pokaż wiadomość
EveryGirl, ale szybko się rozkręciło! Jeszcze raz gratuluję

Gosia, Mieszko jest cudny!

Ana, w końcu się facet ogarnie, zobaczysz.
Przypomnij mi proszę, jak nazywał się ten blog kulinarny, o którym mówiłaś?

Karolajna, u stopy spuchnięte umiarkowanie, bardziej dłonie. Pewnie dlatego tak drętwieją. Jak nie masz wysokiego ciśnienia to nie ma co się przejmować. Jak Dziewczyny piszą, taka nasza uroda w 9mc.

Fasolko, zdrowia dla Starszaka!

Wklejam przepis na chilli, z którego korzystałam:
http://www.zajadam.pl/dobre-przepisy/chili-con-carne
Jest tam kakao, daje fajny smaczek.

Uwielbiam tego bloga nie robiłam jeszcze chilli od niego ale skoro mówisz, ze dobre to na pewno zrobię

---------- Dopisano o 06:13 ---------- Poprzedni post napisano o 06:12 ----------

Cytat:
Napisane przez EveryGirl Pokaż wiadomość
Wróciłam właśnie z karmienia, Zosia je jak odkurzacz, ma strasznie silny odruch ssania i ciężko jej przestać dostała antybiotyk, bo jednak jest jakiś stan zapalny, ale jest w dobrej kondycji, jak się nic nie zmieni to jutro będzie już ze mną.
To może teraz zacznę od początku:
Tak jak Wam napisałam rano nie było żadnych oznak, w sobotę byłam jeszcze u położnej i na ktg, pozamykana, zero bóli, skurczy, no nic. Tak koło 11 zabolał mnie kilka razy brzuch jak na okres i wylało się troszkę śluzu, ale niewiele, nie był to jeszcze czop. Te bóle były coraz rzadziej więc pomyślałam, że może jakieś przepowiadające czy coś. Poszliśmy do kościoła i tam zaczęły się skurcze tzn. miałam już pewność, że to skurcz a nie inny ból, ale podczas całej mszy były dwa, więc jeszcze spoko. Potem poszliśmy na lody no i wzięło mnie już na poważnie, całą drogę do domu czułam skurcze i to dość często, jak wróciliśmy to zaczęliśmy mierzyć i wyszło, że są co 3 minuty. Wydawało mi się to tak nieprawdopodobne, że tłumaczyłam sobie, że może nie wszystkie z nich to prawdziwe skurcze, bo niektóre były słabsze od pozostałych. W każdym razie zadzwoniłam do położnej, że się dzieje powiedziała, że jedzie do szpitala, ale z racji odległości nie da rady dotrzeć przed nami więc zadzwoni do koleżanki, żeby mnie przyjęła. Jak przyjechałam kobitka mnie zbadała, okazało się, że mam 1cm rozwarcia i wtedy też wypadł czop. Podłączyła mnie do ktg, skurcze pisały się na poziomie 40-50. Przyszedł lekarz i stwierdzili, że to jeszcze potrwa, oczywiście mogą mnie przyjąć, ale jak chcę to mogę jeszcze iść do domu i wrócić jak się rozkręci. Stwierdziłam, że tak wolę, kazali nam przyjechać za 2 godziny, albo jak wody odejdą. No i po powrocie do domu zaczął się hardcore. Nie byliśmy w stanie liczyć skurczy, bo był dosłownie jeden za drugim. TŻ mówił, żebym jeszcze troszkę wytrzymała, skoro mówili, że za 2h, ale ja już stwierdziłam, że jednak wracamy do tego szpitala, żeby mi dali ZZO albo nawet będę błagać o CC, bo nie wytrzymam, myślałam, że jednak mam aż tak niski próg bólu, że skoro przy 1 cm jest tak źle to nie ma siły, żebym wytrzymała kolejne godziny. Wróciliśmy do szpitala, było ok 17, podłączyli mnie do ktg i wtedy było już tak ekstremalnie, że zaczęłam się drzeć. I nagle poczułam, że dosłownie zaraz zrobię dwójkę, jak powiedziałam to położnej to miała panikę w oczach, natychmiast odłączyła mi ktg i jak mnie zbadała, to okazało się, że jest całkowite rozwarcie i własnie zaczynają się parte. To już nie było aż tak straszne, naprawdę do przeżycia w porównaniu z tym co się ze mną działo przez ostatnią godzinę. No i o 18:14 Zośka była już na świecie Ważyła 3200, 56 cm.

Zazdroszczę takiego porodu w ogóle to póki co to super porody. Oby wszystkie takie były . Dziewczyny wiem ze juz temat nawilżaczy powietrza był poruszony ale nie byłam tym wcześniej zainteresowana ale teraz dusze sie we własnym mieszkaniu. Jaki model polecacie aby był bezpieczny dla zwierząt i dziecka?

Edytowane przez Ewula88
Czas edycji: 2016-10-04 o 06:17
Ewula88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-04, 07:09   #3025
gosia3103
Zakorzenienie
 
Avatar gosia3103
 
Zarejestrowany: 2009-04
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 4 374
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Witam się z rana po średnio przespanej nocy. Młody już tylko na cycu w nocy budził się 3 razy jadł i szedł spać ale dziewczyna z łóżka naprzeciwko ma problem z karmieniem i prawie całą noc paliło się światło, a dziecko płakało. Córka ma dziś wycieczkę do zoo i oczywiście przeżywam że mnie tam nie ma pogoda średnia i już wysłałam mężowi instrukcje co ma jej wziąć do ubrania, to się mnie pyta i to wszystko mam założyć na nią? Dobrze że się powstrzymałam i nie kazałam mu dołożyć rajstop pod spodnie
Mam nadzieję że dzisiejsze wyniki będą ok bo naprawdę chcę do domu.

Wysłane z mojego SM-A510F przy użyciu Tapatalka
__________________
http://maleslodkosci.blogspot.com/ zapraszam do kuchni
a tu inne moje dzieła https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...9#post40551899
gosia3103 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-04, 07:32   #3026
bluegirl
Zakorzenienie
 
Avatar bluegirl
 
Zarejestrowany: 2004-09
Lokalizacja: Busko Zdrój
Wiadomości: 16 126
GG do bluegirl Send a message via Skype™ to bluegirl
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Zastanawiam się na szybko nad laktatorem. Koleżanka powiedziała mi; że jej bardzo się przydał.
Nie wiem czy kupować, czy po prostu zrobić listę tych godnych polecenia, bo naprzeciw szpitala jest hurtownia art dziecięcych.
Jeśli już to jakiś manualny, ale jaka marka? Któreś omijać, czy wszystko jedno?

Jak ja bym chciała już urodzić, przeziębienie mnie męczy, wydmuchując nos tak mi się brzuch napina, że ta dziecina chyba nie wie czy ja ją już wyganiam, czy to już poród.
__________________
Świat w moich oczach nie mieni się tysiącem barw, ale za to pięknie pachnie.

http://bluegirl-ewa.blogspot.com/
bluegirl jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-04, 07:41   #3027
megilla
Zakorzenienie
 
Avatar megilla
 
Zarejestrowany: 2005-09
Lokalizacja: Szczecin
Wiadomości: 3 403
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Dzień Dobry dziś w nocy obudziły mnie bolesne skurcze, ale szybko przeszly jak się rozruszalam.
Do 11. Wytrzymam. Nie chce robić bałaganu w kalendarzu Styski

Gratuluję Wam udanych wczorajszych wizyt

Gosia, super, że Mały juz jest z Tobą. Kiedy wychodzicie?

Edytowane przez megilla
Czas edycji: 2016-10-04 o 07:48
megilla jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-04, 07:46   #3028
KC Karolajna
Zadomowienie
 
Avatar KC Karolajna
 
Zarejestrowany: 2015-06
Wiadomości: 1 763
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Mi aplikacja dzisiaj pokazuje, że zostało 17 dni. Szok. Wiecie co? Ja się wycofuje... niech tam sobie siedzi. Tylko niech się przesunie co bym zginac się dala rady.

Wysłane z mojego SM-N910C przy użyciu Tapatalka
KC Karolajna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-04, 07:50   #3029
pannazwanny
Rozeznanie
 
Avatar pannazwanny
 
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 930
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

A mój to może już wylezc, ciąża to dla mnie straszne obciążenie fizyczne i psychiczne i mam już dość. Odliczam dni.

Sent from my MotoE2(4G-LTE) using Tapatalk
pannazwanny jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2016-10-04, 07:58   #3030
Ewula88
Wtajemniczenie
 
Avatar Ewula88
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 2 665
Dot.: Październikówki 2016 siedzą jak na szpilkach - pogaduchy cz. 4

Cytat:
Napisane przez bluegirl Pokaż wiadomość
Zastanawiam się na szybko nad laktatorem. Koleżanka powiedziała mi; że jej bardzo się przydał.

Nie wiem czy kupować, czy po prostu zrobić listę tych godnych polecenia, bo naprzeciw szpitala jest hurtownia art dziecięcych.

Jeśli już to jakiś manualny, ale jaka marka? Któreś omijać, czy wszystko jedno?



Jak ja bym chciała już urodzić, przeziębienie mnie męczy, wydmuchując nos tak mi się brzuch napina, że ta dziecina chyba nie wie czy ja ją już wyganiam, czy to już poród.

Chcesz rodzic z katarem? Ja umieram przez niego i musze go wyleczyć do weekendu a potem rodzę. Maz mi dzis powiedział ze chrapałam cała noc jak stary dziad. Dzis wizyta- ciekawe co mi lekarz powie. Czuje ze dziecko jest dalej wysoko. Do porodu zostało 15 dni a ja nic nie robię z 3xS :/ ja mam laktator manualny TT ale nie wiem jaki jest bo nie próbowałam.
Ewula88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2016-10-20 15:25:34


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 10:46.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.