|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#1771 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 1 216
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Więc nadal zostaje tylko spokój 😂
W auchanie mandarynki ble, suche i takie bez smaku... Biedronka naj✌ Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Nie pechowa Izabela ur. 13.12.2016
|
|
|
|
#1772 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Kostarina
Wiadomości: 5 558
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Dlaczego awokado jest takie zajbiste?? Ta konsystencja, smak... Normalnie mam ochote je zgniesc i wsmarowac w siebie 😂😂😂
Ananas mi zgnil, wiec zrobie 3 podejscie z zasadzeniem awokado 😎
__________________
Poskramiasz we mnie bestie, poskramiasz we mnie lwa, pojawiasz sie dzis we snie mym niechaj sen trwa... |
|
|
|
#1773 | |||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 2 448
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Dobrze, że piszesz że marne szanse, bo ostatnio się zastanawiałam co jeśli przeoczę skurcze 😆 Cytat:
2800 w którym t.d.? Byłam wczoraj na wizycie (37td0) i moja mała podobno 2650g i martwię się, że malutko ![]() Dziewczyny jeśli nie macie jeszcze wózka (chociaż pewnie byłam ostatnią, która jeszcze wózka nie zanabyła 🙈 to dziś z okazji black friday na jedynysklep jest 15% zniżki. Można trochę zaoszczędzić.Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka |
|||||
|
|
|
#1774 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2016-04
Lokalizacja: Wielka Brytania
Wiadomości: 1 964
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Cytat:
![]() Byliśmy wczoraj wymienić ten nasz nieszczęsny odkurzacz a nie bylo tego samego wiec mowili, ze mamy przyjechał dzis... jak pomysle ile ludzi będzie w centrum handlowym w black friday to mi sie odechciewa jechać ;( Dziewczyny ja normalnie czuje jakby mi sie krocze rozszerzalo... boli mnie masakrycznie Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#1775 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 1 216
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Lucky łącze się z Toba w bólu, wiem co czujesz 😢
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Nie pechowa Izabela ur. 13.12.2016
|
|
|
|
#1776 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Kostarina
Wiadomości: 5 558
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Cytat:
__________________
Poskramiasz we mnie bestie, poskramiasz we mnie lwa, pojawiasz sie dzis we snie mym niechaj sen trwa... |
|
|
|
|
#1777 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2012-10
Lokalizacja: Podbeskidzie
Wiadomości: 1 081
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Cytat:
A no to niech czeka ![]() Brzmi przerażająco :p Dodoo chyba dlatego, że już trochę z tym rozwarciem chodzę i przez to wody mogą nie być tak idealne jakbyśmy chcieli, a poza tym to ja już bardzo chętnie urodzę ![]() No właśnie skurczy brak :p [QUOTE=mewkaa;67943486]Swoją drogą tyle gadalyscie o tych mandarynkach Ze od 2 dni jadę na nich w ilościach hurtowych I dobrze bo są....😋😋😋😋 /QUOTE] No to za niedługo poznasz ich oczyszczające właściwości :p Cytat:
Biedny ananas, mi awokado też gniło jak próbowałam je ukorzenić ![]() Cytat:
2800g w 39tc, ale my od dłuższego czasu idziemy dolną granicą normy i jak byłam w szpitalu to wykluczyli hipotrofie płodu, więc Lusia będzie po prostu kruszynką nie martw się u nas w tym tc była podobna waga i lekarka mówiła, że to w porządku waga
|
|||
|
|
|
#1778 |
|
Wtajemniczenie
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
I mnie też boli krocze. Lepiej żeby teraz trochę bolalo i się już trochę rozszerzyło niż potem na porodowce dało nam w kość za jednym zamachem ☺
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
|
|
|
|
#1779 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2016-07
Wiadomości: 1 216
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Cytat:
Skoro ta macica ćwiczy prawie całą ciążę i te kości się luzują, to czemu poród nie jest bezbolesny? Ja bym mogła nosić nawet 12 miesięcy, gdyby moglo się to tak wycwiczyc żeby szło gładko 😁 Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Nie pechowa Izabela ur. 13.12.2016
|
|
|
|
|
#1780 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 2 448
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
[QUOTE=Emosz;67944871]A no to niech czeka
![]() Brzmi przerażająco ![]() Dodoo chyba dlatego, że już trochę z tym rozwarciem chodzę i przez to wody mogą nie być tak idealne jakbyśmy chcieli, a poza tym to ja już bardzo chętnie urodzę ![]() No właśnie skurczy brak ![]() Cytat:
![]() Wysłane z mojego SM-G900F przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
#1781 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Jego serce <3
Wiadomości: 28 892
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Hahaha Kazik ma racje 👍 tyle czasu wszystko boli to powinno się rodzic bezbolesnie ✌
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
07.11.2015 - Żona ♥ 27.11.2016 - Mama ♥ 15.01.2021 - Aniołkowa Mama 🤍 |
|
|
|
#1782 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2009-06
Wiadomości: 845
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Cytat:
![]() W tesco za to jakaś masakra, ludzie się rzucili na te karpie w promocji. Nie wiem co w tych karpiach jest bo moim zdaniem to jedna z mniej smacznych ryb. Za miesiąc będą święta ![]() Mężulek zamówił dziś dla mnie prezent, dostanę torebkę pod choinkę. On chce koszulę, albo szalik i czapkę ale wolę żeby sam wybrał jaką chce |
|
|
|
|
#1783 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 3 257
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Dobry wieczorek
Gbs pobrany, zarejestrowany w labolatorium. W ramach rekompensaty nic nie płacilam. Potem byłam u Dziadków gdzie nie da się nie jeść a to chrupeczki, zupka, pierogi, jabłko, lody 😨 Normalnie jak koza, cały czas mieliłam coś ![]() A teraz idę nadrabiać
|
|
|
|
#1784 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2016-04
Lokalizacja: Wielka Brytania
Wiadomości: 1 964
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
FOLINKA...
Kupilas water wipes??? W boots online jest promocja. 9 paczek za £13.50 ale tylko online. Ja wlasnie kliknelam kolejne opakowanie. Doliczaja przesyłkę ale wzielam na pobliska apteke boots i nie placilam za wysyłkę. Wiem, ze mialas z asdy zamawiac może już masz zapasy ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
#1785 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 3 257
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Cytat:
Może jeszcze się obróci, kciuki!---------- Dopisano o 18:44 ---------- Poprzedni post napisano o 18:35 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
#1786 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2016-04
Lokalizacja: Wielka Brytania
Wiadomości: 1 964
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#1787 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 3 257
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 18:48 ---------- Poprzedni post napisano o 18:46 ---------- Może główka ciśnie się bardziej w dół? |
|
|
|
|
#1788 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-04
Wiadomości: 1 002
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
a mój TZ chyba zrobił jakiś napad na bank bo z własnej nieprzymuszonej woli pojechał do Smyka
![]() ![]() I pyta co kupic? Szumisia, karuzele, zyrafke Sophie, a moze hipcia projektor? O co kaman ? On przecież nie cierpi robic zakupów ![]() ---------- Dopisano o 18:50 ---------- Poprzedni post napisano o 18:49 ---------- Cytat:
|
|
|
|
|
#1789 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-10
Wiadomości: 4 859
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Melduje sie ze jestem, zyje i nadal jestem w dwupaku. U mnie 36tc wiec jestem po tylach porownujac sie z niektorymi
|
|
|
|
#1790 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2013-01
Wiadomości: 1 960
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Dodo, mój w 36t3d ważył 3350g
Soulie, z kolei córka urodziła się w 38 tyg z waga 2840g i była zdrowa i silna, nie martw się
|
|
|
|
#1791 | ||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 1 775
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Cytat:
![]() To masuj, masuj! ![]() Cytat:
![]() Cytat:
![]() Miałam zaplanowany zakup w grudniu, ale też chyba się skuszę w ten weekend! Cytat:
__________________
2006.03.28 ur. Maksymilian 2012.05.15 ur. Kajetan 2017.01.02 ur. Lidia 2018.07.05 ur. Beniamin |
||||
|
|
|
#1792 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 957
|
Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Cytat:
Na kiedy masz termin? Trzymajmy sie razem, ja też 36 ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz Już widzę, no to my wg usg 28.12
Edytowane przez nudnylogin Czas edycji: 2016-11-25 o 18:59 |
|
|
|
|
#1793 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 3 257
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Cytat:
![]() ---------- Dopisano o 19:08 ---------- Poprzedni post napisano o 19:00 ---------- Cytat:
Karol po prostu nie lubi brykać pod publikę. Mewkaa a jak Twój gin, dzisiaj był grzeczny?
|
||
|
|
|
#1794 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Kostarina
Wiadomości: 5 558
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Cytat:
__________________
Poskramiasz we mnie bestie, poskramiasz we mnie lwa, pojawiasz sie dzis we snie mym niechaj sen trwa... |
|
|
|
|
#1795 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 957
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Łaskotać! Mało tego, to powinno być wręcz przyjemne tak, żeby kazdy tego pragnął i o tym śnił taka największa rozkosz tego świata ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
#1796 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 1 775
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
__________________
2006.03.28 ur. Maksymilian 2012.05.15 ur. Kajetan 2017.01.02 ur. Lidia 2018.07.05 ur. Beniamin |
|||
|
|
|
#1797 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2012-01
Lokalizacja: Kostarina
Wiadomości: 5 558
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Cytat:
__________________
Poskramiasz we mnie bestie, poskramiasz we mnie lwa, pojawiasz sie dzis we snie mym niechaj sen trwa... |
|
|
|
|
#1798 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-12
Wiadomości: 3 257
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Soulie mój gin mówił, że nie widzi potrzeby robienia KTG bo wszystko jest ok na usg. Ale jak chce to mogę się przejść do szpitala. Po terminie chyba trzeba iść.
Edytowane przez monika0185 Czas edycji: 2016-11-25 o 19:36 |
|
|
|
#1799 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-10
Lokalizacja: Mój Raj na ziemi
Wiadomości: 3 879
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Cześć kochane
Przepraszam, że dopiero teraz piszę ale dopiero miałam chwilę żeby zasiąść spokojnie do komputera i napisać do Was ![]() Przyznaję, że zajrzałam tylko na pierwszą stronę na szybko czy jeszcze któraś dołączyła do grona mamuś bo nie ma szans żebym Was nadrobiła ![]() Na pewno jesteście ciekawe co u nas i w ogóle jak to z nami było no to zaczynam ale ostrzegam, wpis nie będzie najkrótszy;DW niedzielę nic nie zwiastowało nadchodzącego porodu. Rano byliśmy całą rodzinką w kościele, na zakupach i imprezce urodzinowej u teściowej Objadłam się dobroci tort, gołąbki, sałatki i... pierogi z grzybami te ostatnie teściowa zrobiła w sumie specjalnie z myślą o mnie bo powiedziała, że skoro nie będę mogła zjeść na Wigilii to chociaż teraz podjem Wieczorem byłam co prawda zmęczona i miałam ochotę tylko się położyć ale to raczej normalne po intensywnym dniu. Po powrocie do domu ogarnęłam chłopaków z kolacji, myciem i położeniem do spania i sama poszłam spać. O około 21:30 obudziły mnie lekkie skurcze ale szybko o nich zapomniałam bo po przebudzeniu usłyszałam muszę gdzieś w okolicy łóżka (franca musiała się dostać z garażu) ale mężu rozstawił pułapki więc to była kwestia czasu jak się złapie.Położyłam się dalej spać ale po 22 znów obudził mnie skurcz (nie był bolesny ale czułam jak przyspiesza mi się oddech). od 22:15 zaczęłam mierzyć czas między skurczami i były co 10 min (całe 3 sztuki) bo później zeszły do 7 minut. Dalej twierdząc, że to przepowiadacze poszłam pod prysznic co zawsze działało na ich wyciszenie. Co prawda przestałam je czuć ale zaczęły być co 5 min. Mężu się obudził spytać co się dzieje,że tak łażę po nocy to powiedziałam mu, że mam skurcze co 5 min ale bezbolesne więc pewnie fałszywy alarm i położyłam się. Parę minut po północy poczułam mega mocne "pyknięcie" w dole brzucha. Aż krzyknęłam bo zabolało jakby mi ktoś nogę w bożenę wsadził z całej siły Zaraz po tym pojawiły się bolesne skurcze i to co 3 min!!! Mężu w panice dzwonił po moją mamę żeby przyjechała do chłopaków a ja w tym zasie poszłam się ogarniać do łazienki i w międzyczasie na wc odeszły mi wody... te pyknięcie w podbrzuszu to było właśnie pękniecie pęcherza... Nie ubierałam już nic poza koszulą nocną i kapci a na to tylko płaszcz bo wiedziałam, że mogę nie mieć czasu się przebrać w szpitalu. W samochodzie myślałam, że powyrywam pasy bo przy każdym skurczu tak mocno za nie ciągnęłam na IP byliśmy około 00:30, a tam okazało się, że przede mną jest jedna babeczka (tez do porodu) w gabinecie i muszę czekać. Przy skurczach było mnie słychać i w końcu wyszła lekarka i kazała iść na badanie na fotel gdzie Stwierdziła, że to dopiero 3cm rozwarcia i mam czekać. Powiedziałam jej, że wody mi odchodzą to stwierdziła, że ona pęcherz widzi i, że na pewno to był śluz. Zgłupiałam bo byłam pewna, że sporo tego w łazience mi poleciało. Wyprosiła mnie z gabinetu i znów zostałam sama z mężem na korytarzu. Jak w końcu skończyła z tamtą ciężarną to bardzo "miło" stwierdziła, że mam chyba niski próg bólu bo tak się przy skurczach wiłam i syczałam. Oczywiście czekała mnie cała papierologia i podłączenie pod ktg. Na kozetce jeszcze raz zerknęła jak tam na dole i chyba się przestraszyła bo było już 5-6cm rozwarcia. Dzwoniła zaraz na porodówkę żeby szykowali sprzęt bo nie wie czy dojadę na górę. No ale szybko się zebrała i zawiozła mnie na trakt. Tam zbadała mnie położna i było już 8cm rozwarcia. Pytała się tej lekarki z dołu o te wody kiedy odeszły a tamta, że przecież widziała pęcherz więc wody są a ta położna jej na to, że już sucho i na pewno wód nie ma. Mężu wtedy powiedział, że mówiłam na dole, że wody mi odeszły i powiedział o której godzinie to było. Widać było po minie tej lekarki z IP, że się zmieszała bo nie miała racji. Na chwilę zostaliśmy z mężem sami i wtedy poczułam, że to już TO i wydarłam się na całe gardło "WYCHODZI!!!!". Przyleciała położna i faktycznie się zaczęło! rozłożyła łóżko w pozycję do porodu z podnóżkami i kazała przeć przy skurczach. Parcie z porodu z Julkiem pamiętałam zupełnie inaczej, jakoś tak mi wtedy zelżał ból i czułam tylko jak idzie główka a teraz miałam wrażenie, że mi utknęła gdzieś ta głowa i nie mogę jej wypchnąć w książeczce małej mam wpisane I etap porodu 3h20min (od pierwszego skurczu), II etap porodu 10 min Chociaż faktycznie nie było cięcia to założyła mi jeden maleńki szew i nawet nie miałam robiło mi różnicy, że zakładała go bez znieczulenia bo miałam już moją Misię Później 2h tuliłyśmy się na sali poporodowej aż zaglądała do mnie ze 3 razy pytając czy wszystko dobrze, czy nie słabo mi a ja się czułam bardzo dobrze Męża wysłałam do domu i do rana odpoczywałyśmy z malutką po ciężkiej nocy Dziewczyny jak ja się cieszę, że to zaczęło się w nocy a nie nad ranem! W nocy droga do szpitala zajęła nam gdzieś 10 min a rano okazało się, że remontują most (jedyna droga do miasta) i były takie korki, że mąż jechał do mnie 1,5h ja bym na bank tam w samochodzie urodziła śmialiśmy się na imprezce urodzinowej bo dokładnie 3 lata temu, dzień przed urodzeniem Julka też najadłam się "na zaś" pierogów z kapustą i grzybami co w nocy zaoowocowało mega przeczyszczeniem organizmu i akcją porodową o samo było w tym przypadku Rano jak wszyscy się dowiedzieli co się wydarzyło było jedno stwierdzenie : to przez te pierogi Podsumowując, każdej życzę tak szybkiego porodu albo nawet jeszcze szybszego ale tak żebyście wiedziały, że rodzicie bo jak widać na moim przypadku, doświadczenie nie pomogło i prawie przegapiłam swój własny poród Na koniec foto mojej królewny (wstawiałam na fb ale nie wszystkie tam jesteście więc pokazuję tu) nie chciałam do klubu bo też nie ma tam wszystkich z Was ![]() Buziam mocno i obiecuję zaglądać jak tylko pojawi się okazja
__________________
♥ ♥ ♥ ♥37/40♥
USG: 03.10 - 2090g szczęścia USG: 22.11 Wizyta: 28.11 Edytowane przez motylek85 Czas edycji: 2016-11-25 o 19:46 |
|
|
|
#1800 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 957
|
Dot.: Mamusie grudniowe 2016 - do szpitala pomykają, bo swe dzieci już witają!
Cytat:
Wspaniale! Malutka przepiękna a jak czytam takie relacje z porodu to wszystko widzę pozytywnie i mocno wierzę, że dam radę! dużo zdrówka dla Was, odpoczywajcie i cieszcie się sobą ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:29.





ja też muszę jeszcze machnąć raz włosy, żeby na porodówce pięknie wyglądać 
na little frog fajne promocje z okazji black friday mają..

Więc póki nie masz regularnych twardnień/skurczy (jak zwał tak zwał), to moim zdaniem nie ma co siedzieć jak na szpilkach w domu i się stresować "czy to już?" Czytałaś ten artykuł, co wczoraj wrzuciłam? Może Ci coś rozjaśni... 










potłukłam kolano 


taka największa rozkosz tego świata 
Zaraz po tym pojawiły się bolesne skurcze i to co 3 min!!! Mężu w panice dzwonił po moją mamę żeby przyjechała do chłopaków a ja w tym zasie poszłam się ogarniać do łazienki i w międzyczasie na wc odeszły mi wody... te pyknięcie w podbrzuszu to było właśnie pękniecie pęcherza... Nie ubierałam już nic poza koszulą nocną i kapci a na to tylko płaszcz bo wiedziałam, że mogę nie mieć czasu się przebrać w szpitalu. W samochodzie myślałam, że powyrywam pasy bo przy każdym skurczu tak mocno za nie ciągnęłam
dużo zdrówka dla Was, odpoczywajcie i cieszcie się sobą 

