Panny Młode 2009 cz.II - Strona 30 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne

Notka

Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-03-14, 18:46   #871
pluszaczek007
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 19
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Fajnie jest tak poczytac i powspominac jak to wszystko sie zaczelo....

My poznalismy sie w szczecinie,moj ukochony przyjechal tu trenowac ( zawodowo walczy), pochodzi za lublina a ja wrocilam do szczecina z torneu.Wybralam sie do lokalu z przyjaciolkami a on tam wlasnie pracowal i tak jakos zaczelismy rozmawiac umowilismy sie itd.On zdecydowal sie zamieszzkac w szczecinie i tu trenowac a takze prowadziuc treningi.Od tego czasu milosc kwitnie otworzylismy wlasny sklep, kupilismy dom a za rok cudowny slub



A tak pozatym za ok. 1.5 tygodnia czeka mnie latanie po salonach z sukniami. Wiem wiem ze to wczesnie ale przyjezdza mojego tż siostra z mezem mama z tata na swieta i chca polatac ze mna po salonach( kobiety oczywiscie) a pewnie juz w tym roku nie bedzie ich wiecej u nas wiec zrobimy to teraz.Na szczescie mam znajoma ktora ma centrum mody slubnej i poswieci nam troche czasu. cos poprzymierzam wybiore juz a na koniec roku pojde juz sama do niej zdejmie miary ze mnie i beda szyc gdyz mam rozmair 34 ....nie moge w to wszystko uwierzyc
pluszaczek007 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-14, 19:29   #872
sas
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: pl:)
Wiadomości: 2 595
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

jesli chodzi o mnie i mojego tż to poznalismy sie przez necik mialam jakis wtedy okres ze wsumie calymi wieczorami siedzialam na necie nio i tak sie zaczelo ja bylam w polsce moj tz za granica, rozmawialismy dzien w dzien po pare godz, potem przez tel i po 2-mach sie spotkalismy, na szczescie prare tyg pozniej mialam wakcje- wtedy jeszcze studiowalam wiec na cale wakacje polecialam do niego potem widiwalismy sie co 5-6 tyg- chcialam najpierw skonczyc studia, od roku mieszkamy razem, oposcilam rodzinny kraj ehh serce nie sluga...my zareczalismy sie w sumie dwa razy pierwszy raz 13 paz 2007-zaraz po moich urodzinkach w urodzinki nie bylo jak bo mialam je w srodku tyg a moj tż chcial mnie zabrac nad morze wiec opoznilimsy je o 3 dni ehhh wieczorkiem na plazy-normalnie az sie rozmarzylam jak o tym wspomnialam a drugi raz w wigilię Bozego Narodzenia wtedy tak oficjalnie-wiecie byli u nas moi rodzice wiec "musial" zapytac o ich zgode hehe, nio a teraz czeka nas slub cywilny jakos w wakacje a 08.08.09 koscielny- juz sie doczekac nie moge a cio porabiamy hm... oboje pracujemy wiec od po do pt widujemy sie jedynie wieczorami, ale nadrabiamy wszystko w weekendy chodzimy na silownie musimy troszke zrzucic, troszke odwiedzamy znajomych jak tylko zaczyna byc cieplej uwielbiamy jezdzic nad morze wogole uwielbiamy wycieczki a czasem po prostu leniuchujemy
sas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-14, 19:56   #873
anuulaa
Wtajemniczenie
 
Avatar anuulaa
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 2 599
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Jejku ale Wy się rozpisałyście. Wiem wiem, sama zaczęłam temat a tu nic sama nie napisałam. Dzisiaj jestem trochę zabiegana w kuchni, bo jutro mój brat ma 30ste urodziny, a ja w niedziele. wiec takie wspólne urodzinki robimy i nie miałam nawet czasu nic napisać. Najpierw postaram się przeczytać Wasze opowieści, a później coś napiszę później
anuulaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-14, 20:01   #874
jaga_2001
Zakorzenienie
 
Avatar jaga_2001
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: ★ zakrzywiona czasoprzestrzeń ★
Wiadomości: 8 509
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Cytat:
Napisane przez anuulaa Pokaż wiadomość
Jejku ale Wy się rozpisałyście. Wiem wiem, sama zaczęłam temat a tu nic sama nie napisałam. Dzisiaj jestem trochę zabiegana w kuchni, bo jutro mój brat ma 30ste urodziny, a ja w niedziele. wiec takie wspólne urodzinki robimy i nie miałam nawet czasu nic napisać. Najpierw postaram się przeczytać Wasze opowieści, a później coś napiszę później
To zycze wszystkiego lepszego dla Ciebie i brata. Ale zescie terminy narodzin wybrali... Moze jeszcze brat urodzil sie chwile przed 12 w nocy a ty pare minut po polnocy?
__________________
Każdy z Nas jest "białym krukiem"! Współżyjesz = jesteś gotowy na potomstwo! A.A.B.-P.

AV by jaga_2001
jaga_2001 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-14, 20:53   #875
pati86
Raczkowanie
 
Avatar pati86
 
Zarejestrowany: 2005-08
Lokalizacja: Bełchatów
Wiadomości: 250
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Ja poznałam mojego przyszłego męża u siebie w mieście a dokładnie na jakiejś potupajce . Tż pochodzi ze ślaska, ja z łódzkiego. Dzieli nas ok 140km. Przyjezdza(ł) do mojego miasta zwykle na wakacje do rodziny, teraz ma tu dom i tu planujemy zamieszkać.
Tż jest na ostatnim roku Politechniki Śląskiej, wiec przyszły mgr inż.
Lubimy razem jeść, często objadamy sie pizzą i cukierachami . Lubimy sie razem śmiać- ma niesamowite poczucie humoru! Uwielbiam jego żarty dlatego uśmiech mi z buzi nie schodzi. Lubimy razem grać w tenisa i jeździć na rowerach. Lubimy pieszczoty, razem zasypiać, spólne wakacje, wylegiwać sie na łóżku. Ogólnie zawsze jest miło i przyjemnie My po prostu lubimy być razem.
__________________
http://www.suwaczek.pl/cache/d746fb59a5.png

(...) Porwała księcia i już nigdy go nie oddała...chroniła go i kochała ... (...)
pati86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-14, 20:54   #876
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

a my chodzilismy razem do liceum to była miłosc od pierwszego wejrzenia, ale jakos kazdy sie wstydził, jak to dzieci hehe. razem spędzilismy sylwestra 2000/2001 pierwszy raz sie calowalismy, ale nic z tego nie było, dopiero po półmetku (bylismy tam z kim innym - ze kolega/ koleżanką) i tak sie spotykalismy ale z grupa z naszej klasy, a żw moncu 3 tyg po pólmetku (11 miesięcy po tym sywestrze) TZ powiedział, ze chciałby byc ze mną) i zostalismy para, mielsimy wtedy po 17 lat
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-14, 21:20   #877
annfas
Zakorzenienie
 
Avatar annfas
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 4 378
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Cytat:
Napisane przez anuulaa Pokaż wiadomość
O matko, aż tylu? Wy tak chcecie? Podobno im więcej księży, to lepiej, chociaż jakoś nie przywiązuje do tego większej wagi. U mnie będzie właśnie dwóch, w tym wujek a dokładniej to brat babci TŻ. Mieszka bardzo daleko, będzie gościem na weselu i na pewno sam będzie chciał udzielić nam ślubu. No i chcemy, żeby też był proboszcz, który też podobno będzie zaproszony na wesele.
Ilość tych księży wynika głównie z pracy TŻ, gra w kościele, więc będzie obecny proboszcz naszej parafii, proboszcz parafii w której TŻ pracuje, ksiądz z którym jakoś tak jesteśmy związani, TŻ u niego zaczynał, nasz wspólny bliski znajomy ksiądz no i dyrektor z Liceum TŻ - też ksiądz, mamy też kilku kolegów księży ale tech po prostu zaprosimy na ślub. mamy nadzieję, że chociaż część tych księży będzie mogła być na weselu, bo zaprosimy całą szóstkę
__________________

Always look on the bright side of life...
annfas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-14, 21:29   #878
katia0117
Zadomowienie
 
Avatar katia0117
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 598
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

dziewczyny,a jakie wasi faceci mają relacjew własnymi matkami lub jesli ich nie mają to jakie sa ich wspomnienia na ich temat?w ogóle przywiązujecie wagę do tego jak facet żyje ze swoją mamą?Bo ja to jakoś kurcze strasznie zwracam na to uwagę...
__________________
katia0117 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-14, 21:38   #879
annfas
Zakorzenienie
 
Avatar annfas
 
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 4 378
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Mojemu dobrze się, żyje ale bez przesady Tak w sam raz potrafi się sprzeciwić jak jest taka potrzeba
__________________

Always look on the bright side of life...
annfas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-14, 21:46   #880
sas
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: pl:)
Wiadomości: 2 595
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Cytat:
Napisane przez katia0117 Pokaż wiadomość
dziewczyny,a jakie wasi faceci mają relacjew własnymi matkami lub jesli ich nie mają to jakie sa ich wspomnienia na ich temat?w ogóle przywiązujecie wagę do tego jak facet żyje ze swoją mamą?Bo ja to jakoś kurcze strasznie zwracam na to uwagę...
hej moj Tż ma w sumie dobre relacje tym bardziej ze ze wzgledu na nasz pobyt za granica rzadko sie widujemy wieciej dzwonimy do domow wiec jest naprawde ok..swoja droga ja tez przywizuje wage do tych relacji
sas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-14, 21:49   #881
jaga_2001
Zakorzenienie
 
Avatar jaga_2001
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: ★ zakrzywiona czasoprzestrzeń ★
Wiadomości: 8 509
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Cytat:
Napisane przez katia0117 Pokaż wiadomość
dziewczyny,a jakie wasi faceci mają relacjew własnymi matkami lub jesli ich nie mają to jakie sa ich wspomnienia na ich temat?w ogóle przywiązujecie wagę do tego jak facet żyje ze swoją mamą?Bo ja to jakoś kurcze strasznie zwracam na to uwagę...
u mojego relacja jest srednia. Szczerze mowiac to toksyczna. :/ Nie tak toksyczna w stosunku J. do matki, ale matki do J. TZ by jej nieba przychylil, ale kobieta ma depreche i w zwiazku z tym jest nie za ciekawwie. Ostatnio, dla przykladu, wyrzucila go z domu, gdy ten wrocil po pracy zmeczony... Zapomina tylko, ze jest na utrzymaniu TZ.
__________________
Każdy z Nas jest "białym krukiem"! Współżyjesz = jesteś gotowy na potomstwo! A.A.B.-P.

AV by jaga_2001
jaga_2001 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-14, 22:10   #882
katia0117
Zadomowienie
 
Avatar katia0117
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 598
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Ja od poczatku obserwowałam relacje tż-mama,mama-tz i wyciagnelam takie wnioski,że tż bardzo dobrze traktuje swoja mamę,a i mama tz'ta też z tym,że u niej to przybiera taką formę,że 27-letni synuś jest jeszcze malutki i trzeba się nim opiekować(czytaj:nadopiek uńczość) Oczywiście jak tylko to odkryłam od razu powiedziałam o tym tż'towi,bo on bym nieświadomy i na dzień dzisiejszy moge powiedzieć,że pępowina została odcięta,ale mamuska jeszcze czasami się zapomina.Mam nadzieje,że po slubie nie bede czuła oddechu teściowej na plecach i nie będzie żadnych ekscesów w stylu żona kontra tęściowa,ale jakby mi coś kiedyś nadepneło na moje delikatne stopexy,jestem gotowa stoczyć bój
__________________
katia0117 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-14, 22:41   #883
anuulaa
Wtajemniczenie
 
Avatar anuulaa
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 2 599
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Przeczytałam Wasze posty od deski do deski. Każda z nas ma inną równie ciekawą historię poznania TŻ. Fajne to takie, tak sobie powspominać.

Przyznam, że przydała się znajomość twarzy niektórych z Was. Dzięki temu, że dodałyście kiedyś tu zdjęcia, mogłam sobie wszystko wyobrazić. Najlepszy był tekst TŻa do Jagi "Wyjdziesz za mnie? haha całkiem oryginalnie!

Cytat:
Napisane przez MAGiALENA Pokaż wiadomość
anuulaa teraz Ty!
Mój TŻ właśnie kończy studia dzienne. Za 2 tygodnie ma obronę inżyniera informatyki

Jak spędzamy czas? Często bardzo leniwie. Oglądamy filmy, cały czas coś gotujemy albo pieczemy jakieś ciasta lub inne słodkości. Spotykamy się ze znajomymi, kłócimy się na gadu. Często po prostu sobie leżymy, TŻ mnie głaszcze za uszkiem godzinami haha wtedy mi nic już do szczęścia nie potrzeba Latem spacerujemy z aparatem, robimy wspólne sesje

Poznaliśmy się 6 lat temu, na urodzinach naszej wspólnej koleżanki. Byłam wtedy małolatą, w gimnazjum. Już wcześniej mi się spodobał na zdjęciu u koleżanki. Na urodzinach miałam go poznać, a on biedny żuczek o niczym nie wiedział. Byłam w nim zauroczona strasznie!! Na urodzinach rozmowa jakoś się nie kleiła, on był strasznie nieśmiały. Ale po tych urodzinach kilka razy poszliśmy na spacer. Później kontakt się urwał. Właściwie to się dowiedziałam przez tą koleżankę, że on teraz nie chce mieć dziewczyny. Pamiętam jak strasznie to przeżyłam i wymazałam go z pamięci. (jak się później okazało po paru latach
TŻ mi powiedział, że ta nasza wspólna koleżanka zapytała się TŻ, czy on chce z nią chodzić a mnie w tym czasie niby swatała). No i w skrócie, to spotkaliśmy się ponownie całkiem przypadkiem po jakichś 2 latach. Jak go unikałam, później strony się obróciły i on za mną szalał a ja nic nie chciała. Później jednak coś ponownie zaiskrzyło i tak o to jesteśmy ze sobą już 3,5 lata

Cytat:
Napisane przez Scio Pokaż wiadomość
dziewczyny, ja z zupełnie innej beczki co sądzicie o takiej ofercie:
2. STANDARD | fotografowanie przygotowań, uroczystości ślubnych,imprezy weselnej do oczepin, plener w dowolnie wybranym dniu po weselu | zestaw obejmuje 120 fotografii w 2 stylowych albumach, 2 DVD a na nich 300 dodatkowych fotografii JPG, plus zdjęcia albumowe w tiff , 10 fotografii plenerowych w formacie 15x21 oprawionych w Passe-partout | CENA: 1000 ZŁ
Moim zdaniem jak za 1000zl to 300zdjęć zdecydowanie za mało.

Cytat:
Napisane przez jaga_2001 Pokaż wiadomość
To zycze wszystkiego lepszego dla Ciebie i brata. Ale zescie terminy narodzin wybrali... Moze jeszcze brat urodzil sie chwile przed 12 w nocy a ty pare minut po polnocy?
Dziękuję. Ja kończę 21 lat, a brat 30:P Dokładnie to on jest z 13 marca a ja z 16, tylko po prostu w sobotę obchodzimy te jego (nasze)urodziny.

Cytat:
Napisane przez katia0117 Pokaż wiadomość
dziewczyny,a jakie wasi faceci mają relacjew własnymi matkami lub jesli ich nie mają to jakie sa ich wspomnienia na ich temat?w ogóle przywiązujecie wagę do tego jak facet żyje ze swoją mamą?Bo ja to jakoś kurcze strasznie zwracam na to uwagę...
Mój TŻ bardzo dobrze traktuję swoją mamę, często mówi do niej "Mamuś...", dużo ze sobą rozmawiają. Ogólnie mają bardzo dobry kontakt i chociaż czasem mnie to wkurza, to cieszę się. Mówi się jakoś, że mężczyzna będzie traktował swoją żonę, tak jak swoją matkę.
anuulaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-15, 00:01   #884
strippi
Zakorzenienie
 
Avatar strippi
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Jaroszówka
Wiadomości: 9 888
GG do strippi
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Cytat:
Napisane przez iwi_83 Pokaż wiadomość
Stripi super welon, mi tez sie taki dlugie podobaja
dziekuje

Cytat:
Napisane przez anuulaa Pokaż wiadomość
Jejku ale Wy się rozpisałyście. Wiem wiem, sama zaczęłam temat a tu nic sama nie napisałam. Dzisiaj jestem trochę zabiegana w kuchni, bo jutro mój brat ma 30ste urodziny, a ja w niedziele. wiec takie wspólne urodzinki robimy i nie miałam nawet czasu nic napisać. Najpierw postaram się przeczytać Wasze opowieści, a później coś napiszę później
a moja siostra miala dzis 18nastke
__________________
Wielu ludzi powie Ci, że nie dasz rady, a Ty po prostu odwróć się i powiedz - no to patrz
strippi jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-15, 00:15   #885
zaaaabcia
Zakorzenienie
 
Avatar zaaaabcia
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Mahopac NY
Wiadomości: 13 279
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Cytat:
Napisane przez strippi Pokaż wiadomość
dziekuje



a moja siostra miala dzis 18nastke
wszystkiego najlepszego dla siostry

a jesli chodzi o relacja mojego TZ to mysle ze za dobre .... nigdy nie mialam okazji zobaczyc ich jak sie zachwuja na zywa bo mieszkamy za granica no ale jak dzwonimy do PL to zawsze tak milo do siebie mowia zawsze mowi jak bardzo go kocha i ze za nim teskni a moj TZ nigdy zlego slowa na Nia nie powiedzial
no a tak wogole to bedzie okazja sie przekonac na zywo bo wybieramy sie w wakacje do PL juz sie nie moge doczekac
zaaaabcia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-15, 00:16   #886
ivoclar
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: zębolandia
Wiadomości: 587
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

ja z moimTŻ poznalismy sie w akademiku(juz kiedy pierwszy raz go zobaczyłam wiedziałam że będzie mój hehehe) ;naszą swatką hehe była nasza wspólna koleżanka ktora była z moim TŻ na jednym roku ,a ja juz ją wczesniej znałam;wiadomo że zycie akademickie kwitnie tak więc robiłam imprezę z okazji moich urodzin i oczywiscie zleciało sie pół akademika ,także mój facet przywedrował do mojego pokoju;po Północy wiekszośc udała sie w miasto do discotek i pubów i tak w jednym z takich pubów od tańca do tańca do pierwszego pocałunku no i tak zostało do dziś;ale ale TZ jest mlodszy ode mnie o 4 lata wiec wtedy on był na 1 roku a ja na 4 no i tak zobie pomysłałam hmm małolat .. no zobaczymy co z tego wyniknie ;razem juz wrocilismy do akademika ,odprowadził mnie do pokoju,jednak zanim zamknełam drzwi od pokoju powiedziałam mu szczerze hehe pamietam jak dziś"słuchaj ja jestem starsza i nie wiem jak to dalej sie potoczy wiec powiedz mi szczerze czy czujesz że może coś dobrego z tego wyjść bo jeśli nie to dajmy sobie spokój i chcę szczerej odpowiedzi ,bo nie wyobrazam sobie żebyśmy jutro się spotkali gdzies na korytarzu i każde by poszło w swoja stronę tak wiec decyduj próbujemy czy strzałka?"oczywiście nastepnego dnia rano stał już pod moimi drzwiami no i został az do dziś ....teraz sie smiejemy że był moim prezentem urodzinowym
my generalnie po za praca która zajmuje nam wiekszosc czasu(oboje jestesmy dentystami)uwielbiamy leniuchowac i spać ,uwilbiamy tez podróżować i spacerować ,mój TŻ ma też swoja wielka pasję do której sie juz przyzwyczaiłam,ale było naprawde ciężko...niektorzy maja pieski,kotki,chomiki itd. a my mamy ....2 pajaki ptaszniki
__________________
NASZE ZARĘCZYNY 12.07.2007r.
NASZ ŚLUB 4.07.2009r.
ivoclar jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-15, 09:24   #887
Scio
Zakorzenienie
 
Avatar Scio
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Świętokrzyskie Góry ;)
Wiadomości: 12 973
GG do Scio
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Cytat:
Napisane przez katia0117 Pokaż wiadomość
dziewczyny,a jakie wasi faceci mają relacjew własnymi matkami lub jesli ich nie mają to jakie sa ich wspomnienia na ich temat?w ogóle przywiązujecie wagę do tego jak facet żyje ze swoją mamą?Bo ja to jakoś kurcze strasznie zwracam na to uwagę...
Ja w ogóle zwracałam uwagę, jak on odnosi się nie tylko do matki, ale do wszystkich kobiet. Mamę bardzo szanuje, opiekuje się nią (est niepełnosprawna), a ona czasem traktuje go jako swojego małego syneczka, ale M. się buntuje.
Za to zachwycił mnie podejściem do innych kobiet. Jest niezwykle kulturalne, ja zwracałam uwagę na takie drobne szczegóły, jak ustępowanie miejsca w autobusie, czy przepuszczanie w drzwiach. Ale kiedyś umówiliśmy się w połowie drogi między naszymi domami, a ja patrze a mój M. dzwiga zakupy jakiejś pani. Serducho mi zmiękło.

Cytat:
Napisane przez anuulaa Pokaż wiadomość
Moim zdaniem jak za 1000zl to 300zdjęć zdecydowanie za mało.
ale to jest 300 zdjęć na DVD + 120 w albumach (inne) + 10 fotografii oprawionych czyli razem 430 zdjęć - dziewczyny to drogo czy nie, bo ja nie mam porównania.


A wyobrażacie sobie jak to będzie po ślubie. Jak na przykład ktoś do Was powie przyjdź z mężem, albo jak TZ będzie mówił moja żono.
__________________
Pozdrawiam Paulina

W Gagatkowym świecie Mamo, połamigłówkujemy? - Logico primo
Agatka jest już z nami
Scio jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-15, 09:50   #888
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Cytat:
Napisane przez Scio Pokaż wiadomość
ale to jest 300 zdjęć na DVD + 120 w albumach (inne) + 10 fotografii oprawionych czyli razem 430 zdjęć - dziewczyny to drogo czy nie, bo ja nie mam porównania.

.
to zależy, co obejmuje te 430 zdjęć??

czy to jest reprtaż *przygotowania, slub) + całe wesele (nie tylko 2 godzinki jak jest przewaznie) + sesja plenerowa??
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-15, 09:56   #889
Scio
Zakorzenienie
 
Avatar Scio
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Świętokrzyskie Góry ;)
Wiadomości: 12 973
GG do Scio
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Cytat:
Napisane przez Madzialenka12344321 Pokaż wiadomość
to zależy, co obejmuje te 430 zdjęć??

czy to jest reprtaż *przygotowania, slub) + całe wesele (nie tylko 2 godzinki jak jest przewaznie) + sesja plenerowa??
tak to jest reportaż, przygotowania, ślub, wesele do oczepin, plener. Planuje spotkać się z tym panem po świętach i zobaczyć co i jak.
__________________
Pozdrawiam Paulina

W Gagatkowym świecie Mamo, połamigłówkujemy? - Logico primo
Agatka jest już z nami
Scio jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-15, 10:25   #890
baja_86
Zakorzenienie
 
Avatar baja_86
 
Zarejestrowany: 2005-04
Wiadomości: 6 942
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Cytat:
Napisane przez Scio Pokaż wiadomość
A wyobrażacie sobie jak to będzie po ślubie. Jak na przykład ktoś do Was powie przyjdź z mężem, albo jak TZ będzie mówił moja żono.
Nie mogę się tego wprost doczekać


Relacje Tż z jego mamą są bardzo dobre, Tż lubi przebywać z mamą, pomaga jej itd. ale mama Tż jest niekiedy nadopiekuńcza, co jego strasznie wkurza i potrafi się jej sprzeciwić gdy, że tak powiem za dużo chce wiedzieć
Moja przyszła teściowa jest sympatyczną osobą, ale momentami bywa denerwująca, bo chce dużo wiedzieć, a ja nie lubie jak ktoś mnie się o wszystko wypytuje, dlatego też znalazłam sposób ma teściową Po prostu staram się dużą z nią rozmawiać, mówić sama z siebie o niektórych rzeczach, a ona wtedy uznaje, że dużo jej już powiedziałam i już nie wypytuje. No i sposób skutkuje, a w opinii teściowej jestem dobrą synową
baja_86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-15, 10:29   #891
katia0117
Zadomowienie
 
Avatar katia0117
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 598
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Cytat:
Napisane przez Scio Pokaż wiadomość
A wyobrażacie sobie jak to będzie po ślubie. Jak na przykład ktoś do Was powie przyjdź z mężem, albo jak TZ będzie mówił moja żono.
ja zastrzegłam swojemu ż'cikowi,żeby nie mówił do mnie małżonko,tylko
żono
,bo tego pierwszego nie cierpię Ale fakt,faktem fajne to uczucie
__________________
katia0117 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-15, 10:45   #892
anuulaa
Wtajemniczenie
 
Avatar anuulaa
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 2 599
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Cytat:
Napisane przez Scio Pokaż wiadomość
ale to jest 300 zdjęć na DVD + 120 w albumach (inne) + 10 fotografii oprawionych czyli razem 430 zdjęć - dziewczyny to drogo czy nie, bo ja nie mam porównania.
My mamy fotografa za 600zl (ale to tak tanio nam się trafiło) i za tą cenę mamy reportaż ślubny, od przygotowań do wesela do oczepin i jeszcze trochę + plener innego dnia. Za tą cenę dostaniemy 50 zdjęć 13x18 w albumie, własną galerię na stronie www i ponad tysiąc zdjęć na DVD. To jest dla mnie odpowiednia oferta, ale my jesteśmy maniakami zdjęć, więc dla Was 450 zdjęć też może być odpowiednią ofertą. Z drugiej strony się dziwie, że to jest dokładnie wyliczona ilość zdjęć. Straszne jest to, że za tak wysoką cenę fotografowie ograniczają ilość tych zdjęć. A co zrobią z resztą, wyrzucą? Nasza fotograf daje nam wszystkie foty, czy to będzie 1000 czy 2000zdjęć.

Cytat:
Napisane przez Scio Pokaż wiadomość
A wyobrażacie sobie jak to będzie po ślubie. Jak na przykład ktoś do Was powie przyjdź z mężem, albo jak TZ będzie mówił moja żono.
Już nie mogę się doczekać, jak będę mówić o moim mężu a on będzie mnie przedstawiał jako swoją żonę, ale jakoś nie wyobrażam sobie żeby mówił do mnie żono, zawsze się do mnie zwraca: Aniu lub Kochanie....itp

Cytat:
Napisane przez baja_86 Pokaż wiadomość
Relacje Tż z jego mamą są bardzo dobre, Tż lubi przebywać z mamą, pomaga jej itd. ale mama Tż jest niekiedy nadopiekuńcza, co jego strasznie wkurza i potrafi się jej sprzeciwić gdy, że tak powiem za dużo chce wiedzieć
Moja przyszła teściowa jest sympatyczną osobą, ale momentami bywa denerwująca, bo chce dużo wiedzieć, a ja nie lubie jak ktoś mnie się o wszystko wypytuje, dlatego też znalazłam sposób ma teściową Po prostu staram się dużą z nią rozmawiać, mówić sama z siebie o niektórych rzeczach, a ona wtedy uznaje, że dużo jej już powiedziałam i już nie wypytuje. No i sposób skutkuje, a w opinii teściowej jestem dobrą synową
Z moją przyszłą teściową jest identycznie. Jest nadopiekuńcza i ciekawska. Wszytko by chciała wiedzieć. Najbardziej mnie wkurza jak się mnie wypytuje jak będę ubrana na ślubie tzn. jaką sukienkę będę miała, czy będę wypożyczać, czy kupować bleble a to wszystko przy TŻ. To denerwujące, co ona myśli, że ja jej wszystko powiem przy TŻ?? Ostatnio powiedziałam jej razem Z D. żartem, że suknia będzie czarna albo czerwona, a ona uwierzyła i nie dawała nam spokoju "CZARNA???"
anuulaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-15, 10:50   #893
keira24
Zadomowienie
 
Avatar keira24
 
Zarejestrowany: 2005-06
Lokalizacja: Jaworzno
Wiadomości: 1 195
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Miły temat rozwinęłyście. Potrzeba mi czegos takiego w tej chwili... Nie chce o tym mówić nawet, ale obawiam się, że dwie bardzo bliskie osoby z mojej rodziny i rodziny TŻ-ta mają podejrzenia raka ... Tylko u mnie ta osoba nawet nie chce słyszeć o wizycie u lekarza...


Ale podzielę się z Wami naszą historią miłości .

Piotra i jego brata znam już ok. 8 lat. To przyjaciele mojego brata. Zawsze widywaliśmy się na imprezach. Ja i Piotr zawsze się dogadywalismy. Nawet było tak, że ja narzekałam na swojego brata, on na swojego i mówiliśmy, że powinniśmy być rodzeństwem, bo lepiej się dogadujemy ze sobą, niż z rodzeństwem rodzonym . Nie flirtowalismy ze sobą. Ja z kimś byłam on też. Moje spojrzenie na niego zmieniło się w sylwester w roku 2006/2007. On był już singlem od kilku misiecy, ja singielka od ok. 2 lat. Bawiliśmy się razem cała noc, tanczyliśmy tak zmyslowo i namiętnie. Ja miałam wtedy przebłysk mysli, by uwieść TŻ-ta i sprawdzić, czy jeszcze umiem "polować" na mężczyzn i tak na nich działac (pewien etap mojego życia i długo by opowiadać). Nie zrobiłam tego. Po prostu wycofałam się. Nie mogłam go skrzywdzić. Łatwo kogoś rozkochać w sobie i dac mu kilka chwil szczescia, a potem odejść, kiedy nasyciło się juz swój instynkt łowcy. Wtedy zrozumiałam, że się bardzo zmieniłam i że moje singlostwo jest również dobre. Dałam sobie spokój. Zepchnęłam zafascynowanie na margines swoich myśli. Do czerwca...

Pojechaliśmy razem na zakupy. Rozmawialiśmy. Powiedziałam Piotrowi, że powinien znaleźć sobie jakąś fajną dziewczynę, z która będzie spędzał czas. Odpowiedział mi, ze ma absorbujące studia, pracuje i która będzie chciała z nim być, jak on nie ma tyle wolnego czasu. On już wtedy inaczej zaczął patrzeć na mnie...

W dniu urodzin mojego brata ja zaczynałam remont. Piotr pomógł wynosić meble. W pewnym momencie poszlismy do pokoju mojego brata zostawiając całe towarzystwo. Tańczylismy, sączyliśmy piwo. Ja nie miałam, gdzie spać, bo mój pokój był zdemontowany, a Piotr często u nas zostawał na noc i spał z moim bratem. Tym razem jednak ani on, ani mój brat nie chcieli dzielić ze soba łożka, bo jeden zabierał kołdrę, a drugi się rozpychał. Ja spałam w gościnnym pokoju, gdzie sa 2 kanapy. Moja mama powiedziała, że rozłozy Piotrowi drugą, ale powiedziałam, że szkoda jej pracy, bo moja jest duza i możemy spac razem . U mnie w domu takie zachowanie nie jest źle odbierane. Moja mama tylko się posmiała i poszła spać do siebie. Ja poszłam 3ziąsć kąpiel i w zielonej piżamce pomaszerowałam spac. Ale zamiast spać. to przegadalismy pół nocy. Dopiero nad ranem pocałowalismy się. Pospalismy moze z godzinę. Rano było mi głupio. Nie wiedziałam, co teraz będzie. Los mi dał wytchnąc. Brat pojechał nad morze na kilka dni, Piotr do Opola z bratem na impreze, a ja zajęłam się remontem pokoju z jego tatą . Nasi rodzice znają się od kilku lat i spędzają czas ze sobą. Zaczeły się wtedy smsy. Wszystko zmieniło się, gdy poszlismy na Dzień Energetyka (impreza plenerowa w Stadninie Koni, w miejscu, gdzie teraz będzie nasz ślub ). Jego znajomi mysleli, że jestesmy parą. Nie bliśmy, ale było tak cudownie i miło. Oglądalismy przytuleni pokaz sztucznych ogni. Dopiero, gdy mnmie odprowadził do domu, to pojawiła się u mnie chora myśl. To nie ma sensu. Jestem starsza, mam za sobą 2 trudne związki. Nie chce mu niszczyć zycia. Powiedziałam, że musi wszystko dobrze przemyśleć i porozmawiamy o tym nastepnego dnia. To był straszny dzień. nie mogliśmy przełamać sie. Zawsze przyjaciele, teraz taka bliskość ?! Myśleliśmy, że to koniec. Wieczorem czułam się potwornie samotna, jakby mi ktoś wyrwał coś z serca. Nie chciałam tracić przyjaciela. To był trudny tydzień i dla mnie i dla niego. Ale spotkalismy się potem. Przegadaliśmy trochę czasu siedząc na huśtawceu mnie w ogrodzie i trzymając się za ręce. Uznalismy, że nie mamy nic do stracenia. Może nam się uda, ale trzeba wykorzystać szanse od losu... I wykorzystujemy ją każdego dnia... Ale gdyby nie cierpliwość, miłośc i podejcie Piotra do mnie (poprzednie związki zostawiły mnie slady) to nie byłoby z tego nic. Zaimponowała mi jego odwaga, niekonwencjonalne podejście i dobroć . To on mnie zdobył, nie ja jego .

A co do tego, jak traktuje swoją mame i inne kobiety... Jeśli będziemy mieć syna wychowiemy go w taki sam sposób, w jaki został wychowany mój maużek - w wielkim szacunku dla kobiet, ich pracy w domu, samodzielności i troski. Moja mama i babcia są zachwycone Piotrem i dla nich on już jest ich synem iwnukiem .


Rozpisałam się kochane, ale tego chyba potrzebowałam. To wyznanie jest niesamowicie osobiste i nie byłam pewna, czy się nim dzielić. Ale może ktos w nim znajdfzie dla siebie coś...
__________________
... Zastanówcie się, o co prosicie, bo przy odrobinie pecha możecie to otrzymać ...
- Siewca Wiatru -
keira24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-15, 11:20   #894
Scio
Zakorzenienie
 
Avatar Scio
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Świętokrzyskie Góry ;)
Wiadomości: 12 973
GG do Scio
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Cytat:
Napisane przez keira24 Pokaż wiadomość
Miły temat rozwinęłyście. Potrzeba mi czegos takiego w tej chwili... Nie chce o tym mówić nawet, ale obawiam się, że dwie bardzo bliskie osoby z mojej rodziny i rodziny TŻ-ta mają podejrzenia raka ... Tylko u mnie ta osoba nawet nie chce słyszeć o wizycie u lekarza...


Ale podzielę się z Wami naszą historią miłości .

Piotra i jego brata znam już ok. 8 lat. To przyjaciele mojego brata. Zawsze widywaliśmy się na imprezach. Ja i Piotr zawsze się dogadywalismy. Nawet było tak, że ja narzekałam na swojego brata, on na swojego i mówiliśmy, że powinniśmy być rodzeństwem, bo lepiej się dogadujemy ze sobą, niż z rodzeństwem rodzonym . Nie flirtowalismy ze sobą. Ja z kimś byłam on też. Moje spojrzenie na niego zmieniło się w sylwester w roku 2006/2007. On był już singlem od kilku misiecy, ja singielka od ok. 2 lat. Bawiliśmy się razem cała noc, tanczyliśmy tak zmyslowo i namiętnie. Ja miałam wtedy przebłysk mysli, by uwieść TŻ-ta i sprawdzić, czy jeszcze umiem "polować" na mężczyzn i tak na nich działac (pewien etap mojego życia i długo by opowiadać). Nie zrobiłam tego. Po prostu wycofałam się. Nie mogłam go skrzywdzić. Łatwo kogoś rozkochać w sobie i dac mu kilka chwil szczescia, a potem odejść, kiedy nasyciło się juz swój instynkt łowcy. Wtedy zrozumiałam, że się bardzo zmieniłam i że moje singlostwo jest również dobre. Dałam sobie spokój. Zepchnęłam zafascynowanie na margines swoich myśli. Do czerwca...

Pojechaliśmy razem na zakupy. Rozmawialiśmy. Powiedziałam Piotrowi, że powinien znaleźć sobie jakąś fajną dziewczynę, z która będzie spędzał czas. Odpowiedział mi, ze ma absorbujące studia, pracuje i która będzie chciała z nim być, jak on nie ma tyle wolnego czasu. On już wtedy inaczej zaczął patrzeć na mnie...

W dniu urodzin mojego brata ja zaczynałam remont. Piotr pomógł wynosić meble. W pewnym momencie poszlismy do pokoju mojego brata zostawiając całe towarzystwo. Tańczylismy, sączyliśmy piwo. Ja nie miałam, gdzie spać, bo mój pokój był zdemontowany, a Piotr często u nas zostawał na noc i spał z moim bratem. Tym razem jednak ani on, ani mój brat nie chcieli dzielić ze soba łożka, bo jeden zabierał kołdrę, a drugi się rozpychał. Ja spałam w gościnnym pokoju, gdzie sa 2 kanapy. Moja mama powiedziała, że rozłozy Piotrowi drugą, ale powiedziałam, że szkoda jej pracy, bo moja jest duza i możemy spac razem . U mnie w domu takie zachowanie nie jest źle odbierane. Moja mama tylko się posmiała i poszła spać do siebie. Ja poszłam 3ziąsć kąpiel i w zielonej piżamce pomaszerowałam spac. Ale zamiast spać. to przegadalismy pół nocy. Dopiero nad ranem pocałowalismy się. Pospalismy moze z godzinę. Rano było mi głupio. Nie wiedziałam, co teraz będzie. Los mi dał wytchnąc. Brat pojechał nad morze na kilka dni, Piotr do Opola z bratem na impreze, a ja zajęłam się remontem pokoju z jego tatą . Nasi rodzice znają się od kilku lat i spędzają czas ze sobą. Zaczeły się wtedy smsy. Wszystko zmieniło się, gdy poszlismy na Dzień Energetyka (impreza plenerowa w Stadninie Koni, w miejscu, gdzie teraz będzie nasz ślub ). Jego znajomi mysleli, że jestesmy parą. Nie bliśmy, ale było tak cudownie i miło. Oglądalismy przytuleni pokaz sztucznych ogni. Dopiero, gdy mnmie odprowadził do domu, to pojawiła się u mnie chora myśl. To nie ma sensu. Jestem starsza, mam za sobą 2 trudne związki. Nie chce mu niszczyć zycia. Powiedziałam, że musi wszystko dobrze przemyśleć i porozmawiamy o tym nastepnego dnia. To był straszny dzień. nie mogliśmy przełamać sie. Zawsze przyjaciele, teraz taka bliskość ?! Myśleliśmy, że to koniec. Wieczorem czułam się potwornie samotna, jakby mi ktoś wyrwał coś z serca. Nie chciałam tracić przyjaciela. To był trudny tydzień i dla mnie i dla niego. Ale spotkalismy się potem. Przegadaliśmy trochę czasu siedząc na huśtawceu mnie w ogrodzie i trzymając się za ręce. Uznalismy, że nie mamy nic do stracenia. Może nam się uda, ale trzeba wykorzystać szanse od losu... I wykorzystujemy ją każdego dnia... Ale gdyby nie cierpliwość, miłośc i podejcie Piotra do mnie (poprzednie związki zostawiły mnie slady) to nie byłoby z tego nic. Zaimponowała mi jego odwaga, niekonwencjonalne podejście i dobroć . To on mnie zdobył, nie ja jego .

A co do tego, jak traktuje swoją mame i inne kobiety... Jeśli będziemy mieć syna wychowiemy go w taki sam sposób, w jaki został wychowany mój maużek - w wielkim szacunku dla kobiet, ich pracy w domu, samodzielności i troski. Moja mama i babcia są zachwycone Piotrem i dla nich on już jest ich synem iwnukiem .


Rozpisałam się kochane, ale tego chyba potrzebowałam. To wyznanie jest niesamowicie osobiste i nie byłam pewna, czy się nim dzielić. Ale może ktos w nim znajdfzie dla siebie coś...

Nie martw się na zapas. Wiem co czujesz. Moja mama niedawno tez miała podejrzenie zmian nowotworowych. Poszła do gina i ten nie chciał jej zrobić cytologii - "nie widzi potrzeby". Moja mama też bała się iść do lekarza, ale udało mi się razem z tatą ją przekonać.I na szczęście to podejrzenie okazało się błędne.
Nie martw się. Będzie dobrze.
__________________
Pozdrawiam Paulina

W Gagatkowym świecie Mamo, połamigłówkujemy? - Logico primo
Agatka jest już z nami
Scio jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-15, 12:56   #895
Madzialenka12344321
Zakorzenienie
 
Avatar Madzialenka12344321
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 54 440
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

własnie zajrzałam w kalendarz slubny, ale jakos mało nas tam jest zapisanych dziewczyny podajcie swoje daty taverney lub m.a.r.c.i.e to was zapiszą

link do tego kalendarza:
http://www.wizaz.pl/forum/showthread.php?t=127037
__________________

Madzialenka12344321 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-15, 13:04   #896
L_V
Zakorzenienie
 
Avatar L_V
 
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 12 228
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Ależ niesamowite historie napisało życie.

U nas było tak.

Studiowaliśny razem. Niby pamietam sie z pierwszych lat studiów, ale ja zawsze myslalam ze on kogos ma, on tak samo myslal o mnie. Mijalismy sie na korytarzu i tyle.
Az przyszedl 3 rok i wyladowalismy razem na tej samej specjalizacji. Juz na samym poczatku prof. podzelil nas na pary i dostalam zTZtem wspolne zadanie do wykoniania. I tak sie zaczelo - raz spotanieu mnie, razu niego. Z tymze, caly czas myslelismy o sobie ze jestesmy zajeci. Az do momentu jak spadłam ze schodow i bylam cala poobjana i pewnego wieczora TZt zafundowal mi masaz...hehehe
Od tametego czasu jestesmy nierozlaczni. Poszlismy na to samo seminarium, bronilismy sie u tego samego promotora w tym samym dniu. razem przeprowadzilismy sie do Wawy i razem mieszkamy
L_V jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-15, 14:06   #897
sas
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: pl:)
Wiadomości: 2 595
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Cytat:
Napisane przez keira24 Pokaż wiadomość
Miły temat rozwinęłyście. Potrzeba mi czegos takiego w tej chwili... Nie chce o tym mówić nawet, ale obawiam się, że dwie bardzo bliskie osoby z mojej rodziny i rodziny TŻ-ta mają podejrzenia raka ... Tylko u mnie ta osoba nawet nie chce słyszeć o wizycie u lekarza...


Ale podzielę się z Wami naszą historią miłości .

Piotra i jego brata znam już ok. 8 lat. To przyjaciele mojego brata. Zawsze widywaliśmy się na imprezach. Ja i Piotr zawsze się dogadywalismy. Nawet było tak, że ja narzekałam na swojego brata, on na swojego i mówiliśmy, że powinniśmy być rodzeństwem, bo lepiej się dogadujemy ze sobą, niż z rodzeństwem rodzonym . Nie flirtowalismy ze sobą. Ja z kimś byłam on też. Moje spojrzenie na niego zmieniło się w sylwester w roku 2006/2007. On był już singlem od kilku misiecy, ja singielka od ok. 2 lat. Bawiliśmy się razem cała noc, tanczyliśmy tak zmyslowo i namiętnie. Ja miałam wtedy przebłysk mysli, by uwieść TŻ-ta i sprawdzić, czy jeszcze umiem "polować" na mężczyzn i tak na nich działac (pewien etap mojego życia i długo by opowiadać). Nie zrobiłam tego. Po prostu wycofałam się. Nie mogłam go skrzywdzić. Łatwo kogoś rozkochać w sobie i dac mu kilka chwil szczescia, a potem odejść, kiedy nasyciło się juz swój instynkt łowcy. Wtedy zrozumiałam, że się bardzo zmieniłam i że moje singlostwo jest również dobre. Dałam sobie spokój. Zepchnęłam zafascynowanie na margines swoich myśli. Do czerwca...

Pojechaliśmy razem na zakupy. Rozmawialiśmy. Powiedziałam Piotrowi, że powinien znaleźć sobie jakąś fajną dziewczynę, z która będzie spędzał czas. Odpowiedział mi, ze ma absorbujące studia, pracuje i która będzie chciała z nim być, jak on nie ma tyle wolnego czasu. On już wtedy inaczej zaczął patrzeć na mnie...

W dniu urodzin mojego brata ja zaczynałam remont. Piotr pomógł wynosić meble. W pewnym momencie poszlismy do pokoju mojego brata zostawiając całe towarzystwo. Tańczylismy, sączyliśmy piwo. Ja nie miałam, gdzie spać, bo mój pokój był zdemontowany, a Piotr często u nas zostawał na noc i spał z moim bratem. Tym razem jednak ani on, ani mój brat nie chcieli dzielić ze soba łożka, bo jeden zabierał kołdrę, a drugi się rozpychał. Ja spałam w gościnnym pokoju, gdzie sa 2 kanapy. Moja mama powiedziała, że rozłozy Piotrowi drugą, ale powiedziałam, że szkoda jej pracy, bo moja jest duza i możemy spac razem . U mnie w domu takie zachowanie nie jest źle odbierane. Moja mama tylko się posmiała i poszła spać do siebie. Ja poszłam 3ziąsć kąpiel i w zielonej piżamce pomaszerowałam spac. Ale zamiast spać. to przegadalismy pół nocy. Dopiero nad ranem pocałowalismy się. Pospalismy moze z godzinę. Rano było mi głupio. Nie wiedziałam, co teraz będzie. Los mi dał wytchnąc. Brat pojechał nad morze na kilka dni, Piotr do Opola z bratem na impreze, a ja zajęłam się remontem pokoju z jego tatą . Nasi rodzice znają się od kilku lat i spędzają czas ze sobą. Zaczeły się wtedy smsy. Wszystko zmieniło się, gdy poszlismy na Dzień Energetyka (impreza plenerowa w Stadninie Koni, w miejscu, gdzie teraz będzie nasz ślub ). Jego znajomi mysleli, że jestesmy parą. Nie bliśmy, ale było tak cudownie i miło. Oglądalismy przytuleni pokaz sztucznych ogni. Dopiero, gdy mnmie odprowadził do domu, to pojawiła się u mnie chora myśl. To nie ma sensu. Jestem starsza, mam za sobą 2 trudne związki. Nie chce mu niszczyć zycia. Powiedziałam, że musi wszystko dobrze przemyśleć i porozmawiamy o tym nastepnego dnia. To był straszny dzień. nie mogliśmy przełamać sie. Zawsze przyjaciele, teraz taka bliskość ?! Myśleliśmy, że to koniec. Wieczorem czułam się potwornie samotna, jakby mi ktoś wyrwał coś z serca. Nie chciałam tracić przyjaciela. To był trudny tydzień i dla mnie i dla niego. Ale spotkalismy się potem. Przegadaliśmy trochę czasu siedząc na huśtawceu mnie w ogrodzie i trzymając się za ręce. Uznalismy, że nie mamy nic do stracenia. Może nam się uda, ale trzeba wykorzystać szanse od losu... I wykorzystujemy ją każdego dnia... Ale gdyby nie cierpliwość, miłośc i podejcie Piotra do mnie (poprzednie związki zostawiły mnie slady) to nie byłoby z tego nic. Zaimponowała mi jego odwaga, niekonwencjonalne podejście i dobroć . To on mnie zdobył, nie ja jego .

A co do tego, jak traktuje swoją mame i inne kobiety... Jeśli będziemy mieć syna wychowiemy go w taki sam sposób, w jaki został wychowany mój maużek - w wielkim szacunku dla kobiet, ich pracy w domu, samodzielności i troski. Moja mama i babcia są zachwycone Piotrem i dla nich on już jest ich synem iwnukiem .


Rozpisałam się kochane, ale tego chyba potrzebowałam. To wyznanie jest niesamowicie osobiste i nie byłam pewna, czy się nim dzielić. Ale może ktos w nim znajdfzie dla siebie coś...
Nie martw sie napewno bedzie dobrze...u mnie bylo podobnie, w sumie nadal jest z tym ze u jednej osoby badanie wykazalo brak raka a druga na razie nie ma czasu- naprawde nie ma poddac sie badaniu ale zyje nadzieja ze bedzie okey- i Ty tez tak mysl Wiara czyni cuda!!! buziaki
sas jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-15, 14:22   #898
katia0117
Zadomowienie
 
Avatar katia0117
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 598
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Cytat:
Napisane przez keira24 Pokaż wiadomość
Miły temat rozwinęłyście. Potrzeba mi czegos takiego w tej chwili... Nie chce o tym mówić nawet, ale obawiam się, że dwie bardzo bliskie osoby z mojej rodziny i rodziny TŻ-ta mają podejrzenia raka ... Tylko u mnie ta osoba nawet nie chce słyszeć o wizycie u lekarza...

Nie martw się,na pewno wszystko będzie dobrze

Cytat:
Napisane przez L_V Pokaż wiadomość
Ależ niesamowite historie napisało życie.

U nas było tak.

Studiowaliśny razem. Niby pamietam sie z pierwszych lat studiów, ale ja zawsze myslalam ze on kogos ma, on tak samo myslal o mnie. Mijalismy sie na korytarzu i tyle.
Az przyszedl 3 rok i wyladowalismy razem na tej samej specjalizacji. Juz na samym poczatku prof. podzelil nas na pary i dostalam zTZtem wspolne zadanie do wykoniania. I tak sie zaczelo - raz spotanieu mnie, razu niego. Z tymze, caly czas myslelismy o sobie ze jestesmy zajeci. Az do momentu jak spadłam ze schodow i bylam cala poobjana i pewnego wieczora TZt zafundowal mi masaz...hehehe
Od tametego czasu jestesmy nierozlaczni. Poszlismy na to samo seminarium, bronilismy sie u tego samego promotora w tym samym dniu. razem przeprowadzilismy sie do Wawy i razem mieszkamy
jak fajnie...
__________________
katia0117 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-15, 14:50   #899
Rybulka
Zakorzenienie
 
Avatar Rybulka
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: Górny Śląsk
Wiadomości: 5 029
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

My z TŻem poznaliśmy się dzięki temu, że moja koleżanka z klasy licealnej, a jego kuzynka to jedna osoba. Razem z nią odprawiałam 18. urodziny. Pierwszy raz Michał widział mnie właśnie na tej imprezie. Ja zapamiętałam tylko tyle, że był tam jakiś chłopak w białej koszuli (nie podejrzewając, że to mój przyszły mąż, pomyślałam sobie: "Co za idiota przychodzi na imprezę osiemnastkową w białej koszuli???").

Po miesiącu ktoś zaczął do mnie pisać słodkie smsy i przedstawił się jako Michał- kuzyn Lucyny (tej mojej koleżanki). Po jakimś czasie smsy ucichły i docierały do mnie co kilka tygodni. Po roku od tamtej imprezy osiemnastkowej spotkałam Michała, gdy odwiedzałam Lucynę, która leżała w domu po poważnym wypadku. Pamiętam, że weszłam do pokoju, zobaczyłam Michała i nie zdawałam sobie sprawy, że to ten sam, który wysyłał mi smsy Od razu mi się spodobał i byłam nawet trochę zazdrosna, że Lucynę odwiedza taki przystojny kolega. Po tygodniu spotkaliśmy się w tym samym miejscu, tylko, że wtedy nasze spotkanie już było ustawione przez Lucynę i Michała. No, a potem spotkaliśmy się po miesiącu u Lucyny na jej urodzinach. M. ciągle się do mnie wtedy uśmiechał, zagadywał, zrobił mi nawet potajemnie zdjęcie, o czym dowiedziałam się dopiero, jak już byliśmy razem, no i M. odwiózł mnie do domu. Tata otworzył mi drzwi i widział Michała---> od razu mu się spodobał. Po tygodniu umówiliśmy się na randkę---> M. wylał na siebie chyba cały perfum ( do dziś go używa, a ja mam do niego taki sentyment...) i wręczył mi różę. Na trzeciej randce zaczęliśmy być ze sobą.

Najśmieszniejsze jest to, że gdy się pierwszy raz pocałowaliśmy, M. zaczął się cieszyć, że pojedziemy razem na wakacje, a ja sobie wtedy pomyślałam w duchu: "Chłopie do wakacji, to my już dawno ze sobą nie będziemy!". Jakże się myliłam! Po miesiącu M. wyznał mi miłość, a ja go...wyśmiałam! Po dwóch miesiącach poprosił mnie po raz pierwszy o rękę, a ja mu powiedziałam, że bez pierścionka się nie liczy.

I tak jesteśmy już ze soba ponad 3 lata. Znajomi wokół mówią nam, że takej pary, jak my, ze świecą szukać i że taka miłość jak nasza chyba się nie zdarzyła nikomu innemu. Wydawałoby się, że nie będziemy do siebie pasować---> ja humanistka, TŻ ścisłowiec; ja zapalony kibic piłki nożnej, a TŻ nawet nie wie na czym polega spalony; ja boję się wody, TŻ ją uwielbia.

Ostatnio namiętnie gramy w Scrabble, uwielbiamy wylegiwać się długo w łóżku, długo spać, chodzić do kina, robić sobie prywatne maratony filomowe u TŻa, spacerować po mieście itd.

TŻ w tym roku broni tytułu magistra inżyniera na Politecnice Śląskiej. Poza tym pomaga tacie w firmie. Jego pasją jest nurkowanie, uwielbia gotować makaron pod każdą postacią, a ja uwiebiam go jeść. Jest prawdziwym znawcą makaronu:ehem. Poza tym lubuje się we wszelkich nowinkach elektronicznych. Jest człowiekiem niezwykle odpowiedzialnym i dojrzałym. Potrafi sam załatwić wiele spraw, w czym naprawdę będę miała u niego wielkie oparcie. Jest niezwykle opiekuńczy---> przy nim czuję się jak mała dziewczynka. Mówi do mnie często "żono", albo "jesteś moją żoną".
Jest bezinteresowny i w każdej sytuacji mogę na niego liczyć, no i wrażliwy niesamowice---> lubimy sobie popłakać na jakimś wycikaczu łez.

Mamę, babcię i w ogóle wszystkie kobiety w rodzinie traktuje nadzwyczajnie, z czego się cieszę, bo wiem, że ja też będę traktowana przez tego mojego mężczynę, tak jak zawsze marzyłam.

Wczora przeglądaliśmy przez 3 godziny katalogi z łazienkami, a dziś jedziemy do sklepu.
Rybulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-15, 15:07   #900
201803111825
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 9 445
Dot.: Panny Młode 2009 cz.II

Treść usunięta
201803111825 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum ślubne


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:25.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.