Mikołajkowe dzieciaczki 2007 - Strona 96 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Odchowalnia - jestem mamą

Notka

Odchowalnia - jestem mamą Forum dla rodziców. Tutaj porozmawiasz o połogu, karmieniu, wychowaniu dziecka. Wejdź i podziel się swoją wiedzą i doświadczeniem.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-03-19, 07:30   #2851
InKa29
Joanna Małgorzata
 
Avatar InKa29
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Złocieniec
Wiadomości: 618
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

Cytat:
Napisane przez bassienkaw Pokaż wiadomość
foteczka Marcelinki Adatkowej
mam nadzieje,ze sie mamusia o udostepnianie zdjec nie obrazi
ale słodkości a waży tyle samo i taka długa jak mój Norbiś się urodził a Miko nieco ponad 3 miesiące temu taki był hihi a teraz wielki chłop
__________________
Joanna Małgorzata
InKa29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 07:40   #2852
bassienkaw
Zakorzenienie
 
Avatar bassienkaw
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: wcześniej Mysłowice, teraz Jaworzno
Wiadomości: 12 812
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

Cytat:
Napisane przez InKa29 Pokaż wiadomość
ale słodkości a waży tyle samo i taka długa jak mój Norbiś się urodził a Miko nieco ponad 3 miesiące temu taki był hihi a teraz wielki chłop
Kochana moja to się urodziła maleńka... ważyła 2800g i miała niby 53cm,ale w szpitalu u nas jakos od połowy głowy mierzą i w przychodni mi powiedzieli,ze pewnie jakies 50cm normalnie miala jak sie urodzila... a teraz? wczoraj skonczyla trzy miesiace i ma 61cm i 5700g
__________________
Mama: Łucji i Julii

90 - 86 - 82- 78 - 74 - 70 -66 -61 - 60

Moja historia odchudzania






bassienkaw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 07:41   #2853
primavera
Zakorzenienie
 
Avatar primavera
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Wrocław i okolice
Wiadomości: 6 594
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

celko - po części cię rozumiem, bo u nas sytuacja wygląda bardzo podobnie. No, może ostatnio się zmieniła. Moja teściowa mieszka 4 min spacerkiem od nas - i jak była na Boże Narodzenie, tak się przez 2 miesiące nie pokazywała. My cały czas zapraszamy, przypominamy i w ogóle... W końcu jej powiedziałam, że pokazuję ją Hubertowi na zdjęciu, żeby wiedział, że ma dwie babcie Jej odpowiedź? ALe ona ma Huberta na tapecie w komputerze i często na niego patrzy. I też mam wrażednie, że zajmowała się pierwszym wnukiem - więc obowiązki wobec wnoków ma z głowy (tak samo było z weselem; NIC nam nie pomogli, bo "oni przecież już wesele zrobili". No tak, tylko że zrobili wesele bratu tż ) Hubertem się nigdy nie zajęła i pewnie raczej nie zajmie.

Ech, czuję że tak jak ostatnio wzięłyśmy tż na tapetę, tak teraz nadeszła kolej na teściowe

Za to dla "równowagi w przyrodzie" moja mama interesuje się wnukiem aż za bardzo Osttanio tak mnie wkurzyła, że normalnie... W czwartek po południu Hubertowi zaczał się katar i był taki osowiały, temp 37,3.Nic z tym nie robiłam, nie zbijałam tego, bo wg mnie nie było co. Moja mam oczywiście panika ikazała mi zadzwonić do kuzynki po numer telefonu do dr Marciniak (taka polecana pediatra z Wrocka). Ok, zadzwoniłam i wzięłam numer. Wieczorem temp spadła do normalnej, więc stwierdziłam, że normalnie kąpię synka i kładę spać, a następnego dnia pójdziemy na kontrolę do lekarza. Na co moja mama, żebym jechała do tej doktorki bo on chory i że ona mi da pieniądze. Nosz kurdę, poczułam się tak, jakbym nie chciała jechać do lekarza, bo mi szkoda kasy na dziecko.

Tak mnie tym zdenerwowała, że powiedziałam, że to przez nią Hubert jest chory (bo była przeziębiona a caowała go po rękach, na co jej zwracałam uwagę, żeby tego nie robiła - "no ale ona go tak kocha"). Wie, wredne, no ale cóż
Na szczęście do mamy mam śmiałość i jej mówię, co mi nie pasuje

Odnośnie pisków - to Hubert nie piszczy, ale śpiewa. Normalnie tak zawodzi, intonuje

No i mamy nową zabawę - w straszenie. Hubert krzyczy a ja udaję, że się przestraszyłam. On się wtedy śmieje że hej i pokrzykuje jeszcze bardziej, uderzając rączkami w boki dla większego efektu

A ja już się lepiej czuje, co zapewne widać po długości posta
primavera jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 07:47   #2854
celka2000
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 4 778
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

Cytat:
Napisane przez InKa29 Pokaż wiadomość
Celko słonko Ty masz problem od innej strony jak ja Moi rodzice wręcz odwrotnie im młodsze dziecko tym lepiej i bardziej się nim interesują Teraz najmłodszy to Miku a zaraz po nim Norbi. I sprawa wygląda tak że 7 latek do babci mówi: Babciu od kiedy urodził się Mikołaj to Ty jesteś dla mnie inna Wolisz Mikołaja ode mnie?
tylko widzisz oni jak dzwonia do nas, to zawsze pytaja o malego, chca go do telefonu, mowia ze tesknia, ze kochaja. Jak im sie zdarzy przyjsc to go by najchetniej z rak nie wypuszczali - gadaja mu, jak bardzo go kochaja, tesknia, jaki to on wspanialy, itd... Tyle ze realnej pomocy z ich strony to nie ma... Moze za duzo oczekuje od innych... A jak byla potrzebna mi pomoc (po porodzie, jak maz byl w delegacji) to zaproponowali, zeby moja mama przyjechala i pomogla (!).
Poprosilam mame i faktycznie przyjechala i pomagala. Sprzatala, gotowala, opiekowala sie malym, itd... To byla pomoc. A nie gadanie do malego i przynoszenie zabawek raz na 2 miesiace...
Nie wiem czy ich naciskac i mobilizowac zeby sie malym zajmowali, czy odpuscic. Jak nie chca to nie. Pewnie jak bedziemy naciskac to beda mieli dla niego czas. Tylko ja tak nie lubie - juz bym wolala zaplacic opiekunce, zeby sie malym zajela, niz sie tak dopraszac... Ale z drugiej strony co dziadki to dziadki. Zawsze lepiej niz przypadkowa osoba....

Edit: primavera - co do temperatury to moja Adasiek ma zawsze 37,0 - 37,2. Chyba nigdy nie mial nizszej.
celka2000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 07:54   #2855
InKa29
Joanna Małgorzata
 
Avatar InKa29
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Złocieniec
Wiadomości: 618
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

Celko ja jestem uparta baba i bym dziadków na rozmowę wzioneła Może za bardzo narwana (za co teść mnie nie lubi) ale co w sercu to na języku
Tak jak piszesz co dziadki to dziadki anie obcy ktoś chyba ze inaczej się nie da to lepszy obcy ktoś pomocny niż swój bez użyteczny

ach mam pytanie do mam które nie karmią piersią
jak zasuszyłyście pokarm?

drugie do tych które karmią piersią co ile dzieciaczki jedzą w ciągu dnia i nocy mój miku w dzień je co godzinę a w nocy ostatnio 3 - 5 razy. To chyba nie normalne by jak był młodszy jadł mniej niż teraz?
Śmieją się ze mnie że na kruszynkę on nie wygląda ale kurcze nie chce go utuczyć ale i zagłodzić. Może dla jego potrzeb cyc to za mało
__________________
Joanna Małgorzata
InKa29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 07:55   #2856
Yoolia
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 6 899
GG do Yoolia
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

Celka, Primavera moi teściowie też za dużo z małą nie przebywają. Po porodzie odwiedzili nas może ze 2 razy. Raz po powrocie ze szpitala, bo przecież trzeba było opić przyjscie wnuczki na świat, a drugi raz to głównie po to by cos zmierzyć na naszym balkonie, bo teścio to taki majsterkowicz amator jak sobie coś wymysli to musi to zrobic aby kogos na siłe uszczęśliwić. Planował zbudować na naszym balkonie jakąs rozkładaną konstrukcję, żebyśmy mieli gdziewegiel chować. I po to przyjechał, a wnuczka to tak przy okazji.
Co lepsze moi rodzice i teściowie mieszkaja w jednym bloku i na dodatek na tym samym piętrze. Z moim rodzicami maja bardzo dobre stosunki, jak jesteśmy u rodziców to oczywiście małą zabieram do swoich a tesciowie jak chcą ją zobaczyć to przychodzą. Wpadaja tylko na chwilkę, jeszcze teść na troszke dłużej ale jak małą wytelepie (zero delikatoności) to az się poplacze, a teściowa to tylko tititit z daleka ewentualnie złapie za palec i komentuje o jak mocno sciska, jaka silna i zawsze mam najwiecej do powiedzenia nawet nie na temat. Wizyty trwają max 5 minut. Czasami przynosimy małą na chwilę do nich ale na dłużej to bym sie bała zostawić. U nich zawsze ryczy telewizor albo nawet dwa, a po drugie wiecznie jest napalone i smierdzi papierochami, nawet wietrzenie nie pomaga.
Nie wspomnę już, że nawet żadnej zabawki ani pampersa nie kupili, ale to akurat nie najważniejsze, choć wkurzające, bo teścio ciągle sie chwali ile to ma pieniedzy i macha pełnym portfelem.

echh i ja sie wyzaliłam

Primavera
super, że już lepiej

a adatkowa Marcelinka śliczna
Yoolia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 08:16   #2857
bassienkaw
Zakorzenienie
 
Avatar bassienkaw
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: wcześniej Mysłowice, teraz Jaworzno
Wiadomości: 12 812
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

niciekawie z tymi waszymi teściowami... ja to mam skarb a nie teściową. Wiadomo jak każdy człowiek nieraz coś tam mnie zdenerwuje, ale nie jest to nic takiego... bo prawda jest,ze nie ma ludzi wkolo nas ktorzy choc raz nas czyms nie zdenerwowali,nawet nieswiadomie. Teściowa moja to nie wiem skad sie urwala. Ale dla dziecka jest przekochana, pomaga mi przy niej jak tylko moze, gdy remont był, to bez problemu moglam mala do nich podrzucic, i pranie mi porobila,bo lazienke remontowalismy, i po wszystkim przyleciala pomoc sprzatac... i chrzest ona caly przygotowala, zapieprzala jak dziki wol, a gdy chcialam pomoc, mowila,ze i tak mam co robic przy dziecku i jeszcze prace licencjacka pisac, a ona sobie powoli powoli wszystko zrobi... a jak w podziekowaniu za pomoc,a raczej przygotowanie wszystkiego na 14 osob kupilismy jej ogromnego kwiatka to sie poplakala i cieszyla jak glupia... poza tym moge w kazdej chwili na nią liczyć, czesto nam pomaga, nieraz podrzuci jakies mieso, bo oni kartki z kopalni mieli, nieraz jakies jaja, mleko itd... ogolnie tak by troche nas odciazyc... poza tym duzo jest takich rzeczy gdzie moglabym ja chwalic i chwalic
tak dla odmiany,ze nie kazda tesciowa jest zmora
__________________
Mama: Łucji i Julii

90 - 86 - 82- 78 - 74 - 70 -66 -61 - 60

Moja historia odchudzania






bassienkaw jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i Wyprzedaże

REKLAMA
Stary 2008-03-19, 08:32   #2858
InKa29
Joanna Małgorzata
 
Avatar InKa29
 
Zarejestrowany: 2007-06
Lokalizacja: Złocieniec
Wiadomości: 618
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

Cytat:
Napisane przez bassienkaw Pokaż wiadomość
niciekawie z tymi waszymi teściowami... ja to mam skarb a nie teściową. Wiadomo jak każdy człowiek nieraz coś tam mnie zdenerwuje, ale nie jest to nic takiego... bo prawda jest,ze nie ma ludzi wkolo nas ktorzy choc raz nas czyms nie zdenerwowali,nawet nieswiadomie. Teściowa moja to nie wiem skad sie urwala. Ale dla dziecka jest przekochana, pomaga mi przy niej jak tylko moze, gdy remont był, to bez problemu moglam mala do nich podrzucic, i pranie mi porobila,bo lazienke remontowalismy, i po wszystkim przyleciala pomoc sprzatac... i chrzest ona caly przygotowala, zapieprzala jak dziki wol, a gdy chcialam pomoc, mowila,ze i tak mam co robic przy dziecku i jeszcze prace licencjacka pisac, a ona sobie powoli powoli wszystko zrobi... a jak w podziekowaniu za pomoc,a raczej przygotowanie wszystkiego na 14 osob kupilismy jej ogromnego kwiatka to sie poplakala i cieszyla jak glupia... poza tym moge w kazdej chwili na nią liczyć, czesto nam pomaga, nieraz podrzuci jakies mieso, bo oni kartki z kopalni mieli, nieraz jakies jaja, mleko itd... ogolnie tak by troche nas odciazyc... poza tym duzo jest takich rzeczy gdzie moglabym ja chwalic i chwalic
tak dla odmiany,ze nie kazda tesciowa jest zmora
Basiu ja już nieraz na wąteczku swoją wychwalałam pod niebiosa więc tylko napisze że moja to taka kobieta jak Twoja
__________________
Joanna Małgorzata
InKa29 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 08:40   #2859
bassienkaw
Zakorzenienie
 
Avatar bassienkaw
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: wcześniej Mysłowice, teraz Jaworzno
Wiadomości: 12 812
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

no to nie jest tak zle z tymi tesciowymi... niektore sie calkiem ludzkie trafiaja
__________________
Mama: Łucji i Julii

90 - 86 - 82- 78 - 74 - 70 -66 -61 - 60

Moja historia odchudzania






bassienkaw jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 08:58   #2860
puszina
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2003-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 236
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

Ja mam taka tesciową jak Basieńka..ale i jak Wy kochane tez. Bardzo jest dwoista i o wszystko sie obraza. Teraz sie obraziła o to ze Mareczka chorego chrzić nie bedę( tak dobrze rozumeicie, mam chrzcić mim ze chory!!!) i ze nie uzgadniam tego z nimi. A uzgadniam wszystko. Stwarza problem tam gdzie go nie ma. To najgorsze jest własnie. Mówie jej ze Mareczek ma gile po kolana i ze musze go zaszczepić, nie da rady chrzcić go teraz 24 marca. Musze miec pewnsoc ze dziecko jest zdrowe aby go brac do koscioła, tym bardziej ze musi byc najpierw zaszczepiony! Wstępnie chcialam 13 kwietnia, o czym informuje a ona mi wmawia ze je chrzić nie chce i o niczym ich nie nformuje.. Jakis absurd. no brak słow.
Gada się jak "dziad z obrazem"bardzo mnie dziś zdenerwowała hasłem ze traktujemy ich przedmiotowo... to juz szczyt wszystkich wymysłow . ech....

odreagowałam. Caluje Was.
puszina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 09:01   #2861
primavera
Zakorzenienie
 
Avatar primavera
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Wrocław i okolice
Wiadomości: 6 594
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

Cytat:
Napisane przez celka2000 Pokaż wiadomość

Edit: primavera - co do temperatury to moja Adasiek ma zawsze 37,0 - 37,2. Chyba nigdy nie mial nizszej.
Hubert z reguły ma niższa, bo czuć było po czółku, że jest lekko rozpalone; no ale to był lekki stan podgorączkowy a nie powód do paniki
Cytat:
Napisane przez InKa29 Pokaż wiadomość

ach mam pytanie do mam które nie karmią piersią
jak zasuszyłyście pokarm?
Ja nic nie robiłam/robię. Zanikł sam.
Wiem, że są jakieś tabletki na spalanie pokarmu

Cytat:
Napisane przez bassienkaw Pokaż wiadomość
pomaga mi przy niej jak tylko moze, gdy remont był, to bez problemu moglam mala do nich podrzucic, i pranie mi porobila,bo lazienke remontowalismy, i po wszystkim przyleciala pomoc sprzatac... i chrzest ona caly przygotowala, zapieprzala jak dziki wol,
Mojej nawet na myśl nie przeszło, aby zapytać, czy mi pomóc w przygotowaniach
Przed porodem jak się przeprowadzaliśmy to też nic mi nie pomogła. Moja rodzina pomogła mi sprzątać, bo sporo tego było- a ona tylko nic.
Jak byłam w szpitalu po porodzie i tż kursował cały czas szpital-praca-dom to nawet nie zaprosiła go na obiad, żeby nie musiał sobie ugotować, bo średnio miał czas i siłę.


Ot, taki typ - myślę tylko o sobie.
W pełni oddaje jej charakter przykład jej zachowania - jej mąż przez 8 miesięcy był w śpiączce w szpitalu, a ona go ani razu nie odwiedziła. Nie, nie było między nimi źle, nie byli pokłóceni, ot normalne kochające się małżeństwo. Teść traktował ją jak królową, wszystko jej kupował co chciała, a ona... tak go olała
primavera jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2008-03-19, 09:17   #2862
Yoolia
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 6 899
GG do Yoolia
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

Cytat:
Napisane przez InKa29 Pokaż wiadomość
drugie do tych które karmią piersią co ile dzieciaczki jedzą w ciągu dnia i nocy mój miku w dzień je co godzinę a w nocy ostatnio 3 - 5 razy. To chyba nie normalne by jak był młodszy jadł mniej niż teraz?
Śmieją się ze mnie że na kruszynkę on nie wygląda ale kurcze nie chce go utuczyć ale i zagłodzić. Może dla jego potrzeb cyc to za mało
Gosia przez ostatnie 2 dni je czesto co 1-2 godziny i wypija 2 cyce, za to w nocy wogóle nie jje, jak zasypia ok 22-ej to spi do 6.30 i dopiero wtedy jedzonko
Yoolia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 09:44   #2863
koletynka
Rozeznanie
 
Avatar koletynka
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Norwegia
Wiadomości: 905
GG do koletynka
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

Moja teściowa ma bardzo cenną umiejętność - nie daje rad niepytana. I dlatego jest miedzy nami dobrze. Jest kobietą, ktora lubi podporządkowywać sobie ludzi, ale nasza relacja jest bardzo udana właśnie dlatego, że jesli o mnie chodzi zaciska zęby i nie wtrąca się. bardzo ją za to cenię Poza tym jest serdeczną, wspaniałą kobietą, ktora nieraz była dla mnie oparciem tutaj, gdzie nie mam praktycznie nikogo poza mężem i jego rodziną. Pewnie, że czasami cos mnie tam w niej wkurzy, ale ogólnie nie moge na nia narzekać. Bardziej dobijały mnie jej czeste wizyty po moim porodzie - normalnie myslałam, że pokarmu dostanie Teraz trochę sie uspokoiła, a i ja chętniej przyjmuje gości, bo po porodzie to najchętniej zabiłabym okna dechami i nikogo nie wpuszczała Wkurza mnie czasami, że traktuje Oskara jak swojego kolejnego syna, jej zdaniem on jest bardzo podobny do jej rodziny, teścia, jej synów a ja to co? Sroce spod ogona wypadłam? Staram się zaciskać zęby w takich momentach, tak jak ona zaciska czasami Podsumowując, to chcialabym być kiedyś taką teściową, jak jest ona dla mnie
Ale za to teściu to cala historia W wieku 60 lat przeżywa drugą młodość. Chodzi na solarium, farbuje brodę i włosy, nosi koszule rozpiete tak, że cała klata na wierzchu i złoty łańcuch na tej klacie W zyciu bym nie zostawiła z nim Oskara, nie ufam mu na tyle... jego zabawa z Oskarem wygląda tak, że bierze jego rączke i potrząsa nia ile wlezie. Ciekawe czy byłby zadowolony, jakbym ja tak jego ręka trzęsła przez 10 minut?

Natomiast moim rodzice są zakochani we wnuczku, mój tata mówi, że Oskar to jego najmniejsza i najlepsza cząsteczka

Własnie ta cząsteczka sie obudzila i gada do misiów w łóżeczku Strasznie sie rozgadał ostatnio. Zaraz dam mu cyca i lecimy na miasto wydać troche kasy bo wypłate dostałam
__________________
Oskar


koletynka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 09:44   #2864
puszina
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2003-09
Lokalizacja: południe
Wiadomości: 236
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

Inko, ja karmie tylko piersią w dzień róznie co godzine, co dwie, a nawet 3. w nocy tak z 4 razy.Zalezy do dnia i humorku synka i jego potrzeb i tego jak sie mu to poustawiało aktualnie.
dziecko karmione piersią samo sobie reguluje co je i jaki pokarm ma leciec- czy ten tresciwy czy tez bardziej lekki, jak napój Przez to jak długo ssie. Czasami che tylko pic, stad króciutkie ssanie.Nie ma słabego pokarmu , złego czy jakiegos tam. Nie utyje na cycku. Toż to najlepsze co mozesz mu dac i samo sie reguluje doskonale. Tylko karm go kiedy głodny a bedzie dobrze.
Je więcej bo i zoładek ma więszke rozmiary, on sam jest aktywniejszy , wiecej spala kalorii. Wyciąga szybciej i ssie efektywniej
puszina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 09:53   #2865
martka83
Zadomowienie
 
Avatar martka83
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 1 574
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

Cytat:
Napisane przez Yoolia Pokaż wiadomość
Gosia przez ostatnie 2 dni je czesto co 1-2 godziny i wypija 2 cyce, za to w nocy wogóle nie jje, jak zasypia ok 22-ej to spi do 6.30 i dopiero wtedy jedzonko
Dwa razy mi się takie coś zdarzyło.
U nas pobudka o 4, 6 i jak słoneczko świeci i za jasno jest to potem od 7 już piski.
Trzeba będzie w rolety zewnętrzne zainwestować.


Widzę że na teściówki weszłyśmy
Ja mam różnie.
Źle nie jest, ale generalnie denerwuje mnie jak moja teściówka krzyczy Jezus Maria za każdym razem kiedy ja biorę małego na ręce
A obietnice pomocy przy małym to już druga sprawa.

Generalnie najwięcej pomaga mi mama. Ale też kiedy potrzebuję pomocy to do niej się zwracam, więc może trochę w tym mojej winy.


Ann kawciunia jak najbardziej, daj znać potem.
__________________
Marcelek
martka83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 09:57   #2866
szperrr
Zakorzenienie
 
Avatar szperrr
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: wariatkowo
Wiadomości: 3 978
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

Hej

Tesciowe na tapecie? Ja na moja skarzyc sie nie bede, kobieta ma oczywiscie swego bzika, jak kazdy czlowiek, ale i tak, kazdemu zyczylabym takiej tesciowej

Ineczko, my z karmieniem tez nadal mamy mnostwo watpliwosci.. Hania nawet jak nie je kilka godzin, to pozniej niby rzuca sie na ta butelke jakby serio wyglodzona byla, ale zjada tylko troche i pozniej przez godzine probuje "zmusic" ja do skonczenia tej porcji. W sumie juz od pewnego czasu jest duzo lepiej (od zmiany smoczkow) ale nadal idzie jej to strasznie wolno, na raty.. moze tak sie przyzwyczaila?

Co do przewracanek dzieciaczkow - Hani ani to w glowie.. Czasem uda jej sie przewrocic z brzuszka na boczek, po kolejnych dlugich minutach dalej na plecki.. ale tak na raz to nigdy.
__________________
szperrr jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 10:02   #2867
martka83
Zadomowienie
 
Avatar martka83
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 1 574
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

Aha, zapomniałam.

Dopisuję się do klubu łysiejących!!!!
__________________
Marcelek
martka83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 10:03   #2868
celka2000
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 4 778
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

Cytat:
Napisane przez szperrr Pokaż wiadomość
Co do przewracanek dzieciaczkow - Hani ani to w glowie.. Czasem uda jej sie przewrocic z brzuszka na boczek, po kolejnych dlugich minutach dalej na plecki.. ale tak na raz to nigdy.
Po co ma sie obracac jak moze ogladac swiat z innej perspektywy - siedzacej

A ja wiedzialam ze Adas sie obrocil tylko na pokaz dla mamusi. Bo juz wiecej nie ma ochoty Pewnie za jakis tydzien lub 2 sobie przypomni, jak zwykle...
celka2000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 10:21   #2869
Yoolia
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 6 899
GG do Yoolia
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

Cytat:
Napisane przez martka83 Pokaż wiadomość
Dwa razy mi się takie coś zdarzyło.
U nas pobudka o 4, 6 i jak słoneczko świeci i za jasno jest to potem od 7 już piski.
Trzeba będzie w rolety zewnętrzne zainwestować.
Gosia od początku prawie cale noce przesypiała, w nocy wcale nie jadła, nawet pytałam połoznej czy ja wybudzać, powiedziała, że nie. Jakiś miesiąc temu była mała zmiana bo budziła się na nocne jedzonko tak o 3-4 , na szczęście szybko minęło
Yoolia jest offline Zgłoś do moderatora  

Okazje i pomysły na prezent

REKLAMA
Stary 2008-03-19, 10:40   #2870
szperrr
Zakorzenienie
 
Avatar szperrr
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: wariatkowo
Wiadomości: 3 978
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

Cytat:
Napisane przez celka2000 Pokaż wiadomość
Po co ma sie obracac jak moze ogladac swiat z innej perspektywy - siedzacej

A ja wiedzialam ze Adas sie obrocil tylko na pokaz dla mamusi. Bo juz wiecej nie ma ochoty Pewnie za jakis tydzien lub 2 sobie przypomni, jak zwykle...
Celka, ona wlasnie tylko dlatego jakos sie czasem do polowy obroci - to efekt uboczny upartych prob siadania jak jej nikt nie pomaga i nie ma sie za co zlapac

Teraz juz najchetniej by stala - jak juz sie wkurza, to podaje jej palce do siadania, a ona ciach, nogi proste na maxa i podciaga sie do pozycji stojacej Tesciowie chcieli kupic jej chodzik, na szczescie poradzili sie nas wczesniej (jak ze wszystkim, fajnie, ze upewniaja sie zawsze czy to, co chca kupic bedzie faktycznie dobrym prezentem) i stwierdzilam, ze nie chce Ona i tak za bardzo i za szybko chce za duzo..

Celka, Primavera, pewnie to glupie i niepotrzebne pytanie, ale przetestowalyscie swoje termometry na sobie? Pokazuja rowne 36.6C?

I jeszcze wkleje Wam cos dotyczacego wprowadzania pokarmow stalych, niestety po angielsku, bo nie moge nic na ten temat znalezc po polsku.. W kazdym razie: obecnie zaleca sie wprowadzanie dodatkowych pokarmow od 6go miesiaca, ale w sposob, jaki byl zalecany dla mlodszych dzieci. A przeciez, jesli zacznie sie dopiero jak dziecko ma 5-6 miesiecy, to zamiast robic papki i przecierki, mozna od razu podac kawalki jedzenia, ktore dzieciaczki same moga sobie wziac z talerzyka i wlozyc do buzi, np. surowe lub gotowane kawalki warzyw i owocow. Dziecko w tym wieku powinno juz siedziec bez problemow i w takiej tez pozycji jesc bez znacznego ryzyka zadlawienia sie.. Zaleta tej metody wprowadzania stalych pokarmow jest to, ze dziacko bardzo wczesnie zacznie jesc razem z rodzina, przy stole, to co jedza inni Rozpisalam sie, chyba nadrabiam Link:
http://www.babycentre.co.uk/baby/sta...abyledweaning/
__________________
szperrr jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 14:18   #2871
martka83
Zadomowienie
 
Avatar martka83
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 1 574
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

Szkoda że mnie nie widziałyście jak w śnieżycy darłam z wózkiem do domu
__________________
Marcelek
martka83 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 14:37   #2872
celka2000
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 4 778
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

szperrr - czy to oznacza ze nie trzeba dopajac dziecka karmionego piersia jak mu sie wprowadzi pokarmy stale, bo ono i tak pije z cyca?


However, there does not appear to be any reason why a bottle-fed baby couldn't be weaned onto solids in this way. If your baby is formula-fed, you should offer him several drinks of water in between milk feeds and at mealtimes. Breastfed babies do not need to be given water because breastmilk is a drink as well as a food.



Edit: dowcip

Przed ślubem :
ona: Cześć!!!
On: No nareszcie, już tak długo czekam!
Ona: Może chcesz, żebym poszła?
On: Nie! Co ci przyszło do głowy?
Ona: Kochasz mnie?
On: Oczywiście o każdej porze dnia i nocy!
Ona: Czy mnie kiedyś zdradziłeś?
On: Nie! Nigdy! Dlaczego pytasz?
Ona: Chcesz mnie pocałować?
On: Tak, za każdym razem i przy każdej okazji!
Ona: Czy byś mnie kiedykolwiek uderzył?
On: Zwariowałaś? Przecież wiesz, jaki jestem!
Ona: Czy mogę ci zaufać?
On: Tak.
Ona: Kochanie...
Siedem lat po ślubie: czytaj od dołu w górę
celka2000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 15:06   #2873
szperrr
Zakorzenienie
 
Avatar szperrr
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: wariatkowo
Wiadomości: 3 978
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

dobre


Celka, wydaje mi sie, ze wlasnie na tym polega dostosowywanie sie jakosci i rodzaju mleka do potrzeb - jedzac coraz wiecej pokarmow stalych, z piersi bedzie glownie pilo, nie jadlo. Ale nie wiem W kazdym razie, dopoki dawalam Hani tylko piers i nie miala problemow z kupa, to nie dopajalam jej niczym.
__________________
szperrr jest offline Zgłoś do moderatora  

Najlepsze Promocje i WyprzedaĹźe

REKLAMA
Stary 2008-03-19, 15:25   #2874
primavera
Zakorzenienie
 
Avatar primavera
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Wrocław i okolice
Wiadomości: 6 594
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

szperrr - sprawdzałam termometr i działa ok

My dzis mieliśmy drugie podejście do soczku marchewkowego - za pierwszym razem Hubert pluł że szok i wypluł wszystko, dziś już ładnie połykał, chociaż oczywiście w marchewce jest wszystko
Aż się boję, co to będzie, jak zaczniemy jeść; chyba będę musiała na siebie worek na śmieci wkładać, żeby mógł mnie opluwać swobodnie
primavera jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 15:36   #2875
annLee
Zakorzenienie
 
Avatar annLee
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 9 268
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

ciekawe rzeczy Ci angole wymyślają
ale nie powiem,żeby to było głupie

ja też ogólnie nie dopajam,ale chciałabym,żeby jednak te kupy robiła częściej to wciskam herbatki...które i tak często sama wypijam,bo znowu ma fazę na nie piję z butelki...

śmiechowa ta Marcelina Adatki
jejq...a dopiero się chwaliła,że jest w ciąży!!!

jeśli chodzi o teściowe i mamy to temat rzeka
ale kocham obie i wiem,że chcą dobrze
jedyne co mnie chyba wyprowadza z równowagi to powtarzane przez nie zabobońskie rady i wierzenia typu: chudy pokarm,pusta pierś,przyzwyczajenie dziecka,zimne rączki etc.
no,ale biorę głęboki oddech i z uśmiechem poraz stopięćdziesiąty powtarzam co wiem
moja jest daleko,więc ten plus
aaaa...i jeszcze tzręsienie się nad Zu podniesionym głosikiem i powtarzanie w kółko ciaćkających się zdań (no do kogo psijechałaś do kogo?śmakują ci rąćki,śmakują? titititit ....) to domena teściowej
wtedy mi się włos na tyłku jeżyale udaję,że inie słyszę

jednak naprawdę każda ze stron pomaga jak może
i finansowo bardzo i fizycznie również
więc grzechem by było gdybym narzekała

Celko,Prim-dobrze,ze już się lepiej czujecie,a jak chłopaki? odczuły coś?

Martko-a właśnie jak zaczęło sypać to się podśmiechiwałam z jednej babci jak drałowała z wózkiem i wyglądała jak bałwan
ja nie zdążyłam wyjść,ale to chyba dobrze




__________________
Zu

No2

"tylko nudne kobiety mają
nieskazitelnie czyste domy
"
annLee jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 16:35   #2876
bubbel
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2005-01
Lokalizacja: Londyn
Wiadomości: 926
GG do bubbel Send a message via Skype™ to bubbel
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

oooooooo tesciowe temat rzeka

Tak naprawde to za bardzo swojej nie znam i na pewno to bardzo dobra kobieta tylko dzieli nas ogromna roznica kulturowa.
Zaraz po naszej podrozy poslubnej dowiedzialam sie, ze moja tesciowa przyjezdza nas odwiedzic. Ucieszylam sie, ale nie trwalo to dlugo. Okazalo sie, ze zostanie az na 3 miesiace Poczatek byl ok, ale z czasem sie zaczelo. Ona nie zna za bardzo jezyka angielskiego wiec porozumiewanie sprawialo nam problem. Maz czesto pracowal wiec same bylysmy razem. Nie wiedziala jak z nia rozmawiac wiec w krotce ona stwierdzila, ze ja lekcewaze no i od tego sie zaczelo dziwne jej zachowania wobec mnie itp zaczelam mowic o tym do TZ a on za bardzo mi nie wierzyl az do dnia jej wyjazdu kiedy powiedziala mu, ze nie chce abym przyjezdzala do Singapuru.
Pierwszy raz jak jechalam z mezem do Singapuru to nie chcialam za bardzo. Zle sie czulam, ale cale szczescie za czesto jej nie widzialam a jak juz sie widzialysmy to zachowywalysmy sie jakby nic sie nie stalo.
Teraz cieszy sie bardzo na nasz przyjazd bo jedziemy z wnuczkiem

A moja mama twierdzi, ze jest najlepsza tesciowa bo nie zna angielskiego wiec nidy sie nie pokloci z moim TZ

A ja dzisiaj bardzo zmeczona bo wysprzatalismy caly garaz i nic mi sie nie chce.
ide opoczywac
__________________
Nathaniel jest z nami od 24.11. 2007

380 hp, Londyn - 09/07/2010
bubbel jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 19:22   #2877
primavera
Zakorzenienie
 
Avatar primavera
 
Zarejestrowany: 2005-10
Lokalizacja: Wrocław i okolice
Wiadomości: 6 594
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

nie wiem, jak u was - ale u mnie jest biało
Tyle śniegu napadało, że szok. Chyba wyjmę choinkę i zająca posadzę na czubku zamiast gwiazdki
primavera jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 21:59   #2878
koletynka
Rozeznanie
 
Avatar koletynka
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Norwegia
Wiadomości: 905
GG do koletynka
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

Cytat:
Napisane przez szperrr Pokaż wiadomość
Hej
Ineczko, my z karmieniem tez nadal mamy mnostwo watpliwosci.. Hania nawet jak nie je kilka godzin, to pozniej niby rzuca sie na ta butelke jakby serio wyglodzona byla, ale zjada tylko troche i pozniej przez godzine probuje "zmusic" ja do skonczenia tej porcji. W sumie juz od pewnego czasu jest duzo lepiej (od zmiany smoczkow) ale nadal idzie jej to strasznie wolno, na raty.. moze tak sie przyzwyczaila?
Wiesz, Hanna dba o linię a Ty jej cale porcje wmuszasz

Cytat:
Napisane przez martka83 Pokaż wiadomość
Szkoda że mnie nie widziałyście jak w śnieżycy darłam z wózkiem do domu
Wiem cos o tym. W Norwegiii lokalnośc opadow pojmuje sie doslownie tzn że przez kuchenne okno pada snieg a przez okno z salonu pełne słońce i niebieskie niebo Nie raz udało mi się zalapac na sniezyce, bo skręciłam nie w ta uliczkę

Cytat:
Napisane przez annLee Pokaż wiadomość
c
aaaa...i jeszcze tzręsienie się nad Zu podniesionym głosikiem i powtarzanie w kółko ciaćkających się zdań (no do kogo psijechałaś do kogo?śmakują ci rąćki,śmakują? titititit ....) to domena teściowej
wtedy mi się włos na tyłku jeżyale udaję,że inie słyszę
I w takich momentach błogosławię język norweski i brak zdrobnień w tym języku i to, że nie zawsze rozumiem co moja teściowa ćwierka do Oskara (głownie to ostatnie sie przydaje)

*****
A ja popijam piwko A tak mi się chciało,że jak sie rzuciłam to pierwsza puszke wypiłam prawie duszkiem. teraz pije drugą, w między czasie depilowałam nogi i bikini woskiem i NIC nie bolało... już wiem jak się znieczulać . Oskar dzis w nocy na butelce bedzie. Mam nadzieje, że to nie zaszkodzi w produkcji. Mam takiego stresa, boję się, że jak go 2 razy nie przystawię do cyca to mi sie mleko skończy... Ech..
A piwko to z okazji, że w Norwegii świeta zaczynają się juz jutro więc mąż z piwkiem z pracy wrócił no i sie skusiłam niedobra...
Autobicz:
__________________
Oskar


koletynka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 22:13   #2879
kuseczka
Zadomowienie
 
Avatar kuseczka
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Raining City
Wiadomości: 1 730
GG do kuseczka
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

Hmmm...Ja na temat teściów się nie wypowiem, poczekam aż przylecą w piątek i po tygodniu zdam relację

Mamki z UK: Jakiego rozmiaru kupujecie ubranka dla bobasków? Jako, że Jaśko wyrósł z śpioszków w rozmiarze 3-6 miesięcy, założyłam mu na 6 miesięcy. I były za krótkie. Wyjęłam więc z szafki rozmiar 9 miesięcy, myśląc, że chyba się w tym utopi a tu szok Śpioszki są w sam raz ! Jestem naprawdę zdziwiona, zwłaszcza, że Jaś wcale nie urodził się duży(2570g i 48cm). Ja nie wiem czy z tymi rozmiarami coś nie tak . Chociaż niańka, która do mnie przychodzi stwierdziła ostatnio, że Jaśko ma długie nogi i że na pewno będzie wysoki jak jego tata
Ja, przebywając na codzień z moim maleńkim, niestety nie zauważam pewnych rzeczy. No, z pewnym wyjątkiem: kilka dni temu gdy wstaliśmy rano mogłabym przysiądz, że Jaśko to chyba z centymetr mi urósł przez noc
__________________
kuseczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-03-19, 22:41   #2880
szperrr
Zakorzenienie
 
Avatar szperrr
 
Zarejestrowany: 2006-04
Lokalizacja: wariatkowo
Wiadomości: 3 978
Dot.: Mikołajkowe dzieciaczki 2007

Cytat:
Napisane przez annLee Pokaż wiadomość
ciekawe rzeczy Ci angole wymyślają
ale nie powiem,żeby to było głupie
Ja tam pewnie bede tradycyjnie przecierala.. ale tez od poczatku postaram sie dawac jej takie kawalki w lapke

Cytat:
Napisane przez bubbel Pokaż wiadomość
A moja mama twierdzi, ze jest najlepsza tesciowa bo nie zna angielskiego wiec nidy sie nie pokloci z moim TZ

A ja dzisiaj bardzo zmeczona bo wysprzatalismy caly garaz i nic mi sie nie chce.
ide opoczywac
To Twoja mama podobnie patrzy na sprawy jak moja Moj TZ tez sie zreszta cieszy
za garaz ...a moze mi ktos kopa da, zebym tez sprzatac zaczela?

Cytat:
Napisane przez primavera Pokaż wiadomość
nie wiem, jak u was - ale u mnie jest biało
Tyle śniegu napadało, że szok. Chyba wyjmę choinkę i zająca posadzę na czubku zamiast gwiazdki
Najpierw wkurzalam sie ,ze jak bede w Polsce to nie zapowiada sie fajnie, bo nici z naszych lesnych spacerow i rowerowania i splywu kajakowego i wszystkich tym innych planow.. ale w zasadzie, narty tez moge odkurzyc

Cytat:
Napisane przez koletynka Pokaż wiadomość
Wiesz, Hanna dba o linię a Ty jej cale porcje wmuszasz

A ja popijam piwko A tak mi się chciało,że jak sie rzuciłam to pierwsza puszke wypiłam prawie duszkiem. teraz pije drugą, w między czasie depilowałam nogi i bikini woskiem i NIC nie bolało... już wiem jak się znieczulać . Oskar dzis w nocy na butelce bedzie. Mam nadzieje, że to nie zaszkodzi w produkcji. Mam takiego stresa, boję się, że jak go 2 razy nie przystawię do cyca to mi sie mleko skończy... Ech..
A piwko to z okazji, że w Norwegii świeta zaczynają się juz jutro więc mąż z piwkiem z pracy wrócił no i sie skusiłam niedobra...
Autobicz:
Koletynko, bo bedzie na Ciebie!! Smaka mi narobilas.. a juz tak ladnie pocwiczylam na orbitreku, zjadlam twarozek, wypilam litr wody i mialam isc spac jak grzeczna dziewczynka A tu piwskiem ktos kusi..

Jakie pijesz?

Cytat:
Napisane przez kuseczka Pokaż wiadomość
Hmmm...Ja na temat teściów się nie wypowiem, poczekam aż przylecą w piątek i po tygodniu zdam relację

Mamki z UK: Jakiego rozmiaru kupujecie ubranka dla bobasków? Jako, że Jaśko wyrósł z śpioszków w rozmiarze 3-6 miesięcy, założyłam mu na 6 miesięcy. I były za krótkie. Wyjęłam więc z szafki rozmiar 9 miesięcy, myśląc, że chyba się w tym utopi a tu szok Śpioszki są w sam raz ! Jestem naprawdę zdziwiona, zwłaszcza, że Jaś wcale nie urodził się duży(2570g i 48cm). Ja nie wiem czy z tymi rozmiarami coś nie tak . Chociaż niańka, która do mnie przychodzi stwierdziła ostatnio, że Jaśko ma długie nogi i że na pewno będzie wysoki jak jego tata
Ja, przebywając na codzień z moim maleńkim, niestety nie zauważam pewnych rzeczy. No, z pewnym wyjątkiem: kilka dni temu gdy wstaliśmy rano mogłabym przysiądz, że Jaśko to chyba z centymetr mi urósł przez noc
Wow!! To wielki juz jest!!
Hanka nadal w 3-6 Ma nawet 1 spiochy 0-3, w ktore wlazi.. ale ona sa jakies "inne"
__________________
szperrr jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Odchowalnia - jestem mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 04:28.






© 2000 - 2025 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.