Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39 - Strona 141 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum plotkowe

Notka

Forum plotkowe Zapraszamy do plotkowania. Na forum plotkowym nie musisz się trzymać tematyki urodowej. Tutaj porozmawiasz o wszystkim co cię interesuje, denerwuje i zadziwia.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2017-06-30, 09:20   #4201
bujdanaresorach
histoire abracadabrante
 
Avatar bujdanaresorach
 
Zarejestrowany: 2012-07
Wiadomości: 7 554
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Cytat:
Napisane przez invi_08 Pokaż wiadomość
Wydaje mi sie, ze jak sie wylogujesz z fb i spowrotem zalogujesz to sie zaktualizuje

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Nie dało rady, odinstalowałam i zainstalowałam ponownie
__________________
Cytat:
Napisane przez Terrence Pokaż wiadomość
Kiedyś przeczytałam: "Słuchaj uważnie, co mówi facet na początku związku. On mówi ci, jak to się skończy".
bujdanaresorach jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 09:22   #4202
invi_08
Zakorzenienie
 
Avatar invi_08
 
Zarejestrowany: 2016-11
Wiadomości: 5 935
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Cytat:
Napisane przez bujdanaresorach Pokaż wiadomość
Nie dało rady, odinstalowałam i zainstalowałam ponownie
Mi zazwyczaj tak sie dzieje, ze jak wyloguje sie z fb to i zaraz messengera mi wywala i potem jak sie loguje to juz sie aktualizuje.
Wazne, ze masz juz problem z glowy.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
invi_08 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 12:40   #4203
asiulek8989
Raczkowanie
 
Avatar asiulek8989
 
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 218
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Skąd się mogą brać na moim mailu subskrypcje, których nigdy nie włączałam (np. z różnych sklepów internetowych?) Jest na dole maila opcja 'wypisz się', ale nie kojarzę, bym kiedykolwiek się w którąś z nich zapisywała.
asiulek8989 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 12:43   #4204
Lena_94
Wtajemniczenie
 
Avatar Lena_94
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 2 518
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Cytat:
Napisane przez asiulek8989 Pokaż wiadomość
Skąd się mogą brać na moim mailu subskrypcje, których nigdy nie włączałam (np. z różnych sklepów internetowych?) Jest na dole maila opcja 'wypisz się', ale nie kojarzę, bym kiedykolwiek się w którąś z nich zapisywała.

Wcześniejszy właściciel maila mógł się zapisać.
__________________
Lena_94 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 12:47   #4205
Robaczekmaly
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2017-06
Wiadomości: 7
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Witam

Nie wiem od czego zacząć, dodawalam juz ten wątek ale gdzieś mi zniknął w przestrzeni.

Nie wiem czy to dobre miejsce na ten temat ale potrzebuje pomocy.

Ja i moj byly chlopak mamy po 19lat. Bylismy ze soba od niemal 3. Na poczatku zakochanie, potem nuda z ogromnym przywiazaniem, mowilismy ze to jest TA milosc, dojrzala, z planami, bezpieczna i stabilna. Bylam jego malenstwem, mialam ciezko w zyciu, byl moją ostoją, bezpieczenstwem. Ja bylam jedyną, ktorej powierzyl swoje tajemnice. Wsparcie rodzin, akceptacja, plany. Jego rodzice byli dla mnie jak własni, pokochalismy sie wszyscy wzajemnie. Weszla nuda i rutyna, ale cieszyl nas ten stan rzeczy, nazywalismy siebie starym dobrym malzenstwem. Mowil ze go to cieszy, ma poczucie stabilnosci, ze nie obchodzi go nic poza budowani przyszlosci ze mna. W Polsce nie mam wiele rodziny, on byl mi najblizszy. Planowalismy teraz na wakacje jechac za granice do mojego taty do pracy, a po skonczonej szkole bo zostal nam jeszcze rok mielismy tu zjechac na stale. Byl taki szczesliwy na te plany. Od pol roku w naszej relacji pojawila sie ,,kolezanka,, z klasy(wszyscy chodzimy do jednej) i byla mu bratnia dusza, oparciem. Dawal jej wsparcie ktorego mi czesto zapominal dac. Po zobaczeniu ich wiadomosci, za moimi plecami dodatkowo, zakazalam im tego typu kontaktu. Za kazdym razem jakos potajemnie wracali do kontaktu. W ich rozmowach byl sentyment ale jednoczesnie traktowal mnie jao jedyną. Po pewnym czasie uznalismy ze jej osoba za duzo miesza i zawsze jak sie pojawia, miedzy nami jest zle. To taki typ ,,dobrej przyjaciolki,, ktora sama ma chlopaka ale fajnie jak ma z kim popisac. Jej chlopak to akceptowal, bo nie widzial ich wiadomosci, ufal jej bezgranicznie. I ot co, tydzien przed naszym wyjazdem zobaczylam ze ją odblokowal, a zarzekal sie ze go ona nie obchodzi, wiec sie o to poklocilismy, czulam z jej strony zagrozenie. Po tej klotni zerwal ze mna smsem po trzech latach, urwal nagle kontakt, kazal wyjechac samej, a ja z praktycznie spakowanymi walizkami jak przerazone male dzieciątko zostalam zmuszona do samotnego wyjazdu. Odwolal rezerwacje na przejazd, wrocil do kontaktu z nia. Jego rodzice walczyli u mojego boku. Obiecal im ze to tylko kolezanka i nie bedzie z nia, ale ze mna tez nie chce. A dwa dni wczesniej mowil ze kocha mnie dojrzale i cieszy sie na wyjazd. Moj swiat w sekunde zlamal sie w pół. Stracilam persoektywe na jutro. Blagalam, prosilam, pisalam, popadlam w depresje, nie jadlam nie pilam. Powiedzial ze chce kompletnie urwac kontakt. Bylam zmuszona isc jeszcze kilka razy do szkoly i patrzec, jak stoją od siebie 10metrow i pisza smsy. Nawet sie ze mna nie pozegnal po kolezensku. Nie chcial mnie znac. Wyjechalam sama, siedze tu za granica i nawet jakbym chciala pokazac ze wyładniałam, cos zmienilam to nie moge bo jestem tak daleko.. on zawsze byl typem samotnika, wszystko moze sam, moze sam byc, znajomi są i odchodzą, jemu wystarczam ja i rodzina. Kolegow ma falszywych. Kiedy bylismy razem, mowili ze ma sie mnie trzymac bo jestem swietna dziewczyna. Teraz? Dopingują go, aby pisal do innych, chodzi z nimi na miasto, piją, bawią się. Nie poznaję osoby, która była moim życiem przez trzy lata. Czułam że złapałam Pana Boga za nogi, a teraz czuję, jakby mnie za to kopnął.. siedze tu tysiace kilometrow od niego, mysle placze. Przestalam sie odzywac bo poczulam ogromną rezygnację.. i on sie odezwal nagle po prostu zapytac co u mnie. Wykorzystalam okazje i nie robilam pretensji, nie wypominalam zerwania, rozmawialam normalnie mimo ze byl bardzo oschly. Napisal mi o swoim problemie. Mowil ze nie ma nikogo, ze nie moze z nikim porozmawiac. Zapewnilam go ze jego szczescie stawiam ponad wlasne i nawet jak mam obserwowac go z boku szczesliwego, to mi to wystarczy. Ze bede nawet i siostra, ze jestem zawsze dla niego bo wiem, ze nie ma dobrych przyjaciol. Powiedzial ze tez mi zawsze pomoze. Spytalam czy cos do mnie jeszcze czuje czy chce tylko luznego kontaktu, odpowiedzial ze luznego kontaktu, a co hedzie kiedys to zobaczymy..

Zastanawia mnie jedno..

1) z jednej strony zmienil sie, szaleje, kreci z innymi, dopinguja go koledzy ze super, baw sie, tak trzymaj, jemu sie to podoba, bo jest typem ktory dostajac doping, czuje sie upewniony we wlasnym dzialaniu a tylko jego mama jest osoba ktora doradza mu szczerze a jej slucha najmniej

2) Skoro tak dobrze mu sie teraz bawi i zyje, wokol piekne dziewczyny, to czemu chce miec kontakt? Czuje, ze jestem jedynym czlowiekiem na swiecie, ktorego moze byc pewny? Czy to cos znaczy, to znaczy ze chce sobie wybadac sytuacje, sprawdzic czy mu z kims wyjdzie a ja bede planem B do ktorego wroci jak do bezpiecznej przystani?

3) Jak sprawic, co robic, aby jednoczesnie piszac z piekna dziewczyna i super sie bawiac czul z tylu glowy mysl ,,jest super, ale to nie to samo co z nią,,?

4) Dodam, że staram sie nie wypominac, byc taka jak na poczatku mimo ze czuje jego niechec w rozmowach.. ale ja to dzielnie znoszę..

Powiedzcie mi, jak to jest? Dlaczego z tak ogromnej bezpiecznej milosci on nagle stal sie zimnym podrywaczem? Nagle chcialby wszystko na raz, nie wie w co rece wlozyc, a u boku nie ma dobrego przyjaciela, ktory mu powie ,,obudz sie chlopie, patrz co straciles,,...

Jestem jeszcze bardzo mloda ale kocham szczerze. On byl moim pewnym planem na zycie. Teraz nie wiem co ze mną będzie. We wrzesniu wroce do szkoly, zostal mi rok ogladania go, studniowka. Przeraza mnie perspektywa cierpienia z boku, ale chce dla niego dobrze. Mam swiadomosc, ze piszac ze mna zimno, jednoczesnie slodzi innej. Ale ja to znosze. Bo kocham bezwarunkowo.

Doradźcie mi co robić, jak sie zachować, aby on nawet majac przed sobą boginię, poczul ze ja dalabym mu wszystko czego czlowiek pragnie?

Jednego jestem pewna. Mimo ze szajba mu odbila, o mnie wyraza sie do ludzi z szacunkiem i nie zdradza naszych intymnych spraw. A ja powiem wam, że jako osoba z zasadami przysięgałam sobie, ze moj pierwszy bedzie moim ostatnim. I teraz? On odszedl, nie widze siebie z innym, za to on chyba juz wyobraza sobie siebie z inna. Zamknelam sie na swiat, nie chce nowej milosci, nowego strachu czy zostane zaakceptowana..

Z jednej strony nie chce mnie znac, a z drugiej mowi ,,zobaczymy co bedzie kiedys,,.

Jestem gotowa walczyc i znosic dzielnie jego zavawy, bo gdy sie wyszaleje, ja dalej bede tą stabilną opoką dla niego. Jestem czlowiekiem, ktory nie zyczy ludziom zle. Nie chce sie mscic, chcialabym tylko poczuc, ze on teskni.

Przepraszam za długie wywody, musialam to z siebie wylać.

Pomocy, porady, wyjaśnienia jego zachowania. O to was proszę.

Bo siedzę za granicą przerażona przyszłością..
Robaczekmaly jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 13:01   #4206
Nightmare666
Holy Crap!
 
Avatar Nightmare666
 
Zarejestrowany: 2010-08
Lokalizacja: Misty Mountains
Wiadomości: 39 299
GG do Nightmare666
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Cytat:
Napisane przez tekila901 Pokaż wiadomość
Załącznik 7129231Załącznik 7129236Załącznik 7129241Załącznik 7129246Załącznik 7129251


Czy ktoś mi powie co to za mięsa? To pojedyncze to wieprzowina, drugie wołowina, ale nie wiem które części.
Pierwsze to łopatka. To drugie to nie jest czasami udziec z indyka bez kości? Udziec wygląda tak https://www.google.pl/search?q=fo&cl...qZW27OtSDc25M:
__________________
"Na to , co Bóg mi dzisiaj objawił niejeden ksiądz się oburzy :
Do nieba pójdą wszystkie zwierzęta , a ludzie tylko niektórzy " - Michał Zabłocki

Edytowane przez Nightmare666
Czas edycji: 2017-06-30 o 13:03
Nightmare666 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 13:22   #4207
Beczka Soli
Wredna Ruda Beczka Soli
 
Avatar Beczka Soli
 
Zarejestrowany: 2011-10
Lokalizacja: To miejsce na mapie, gdzie kończy się papier
Wiadomości: 1 749
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Cytat:
Napisane przez asiulek8989 Pokaż wiadomość
Skąd się mogą brać na moim mailu subskrypcje, których nigdy nie włączałam (np. z różnych sklepów internetowych?) Jest na dole maila opcja 'wypisz się', ale nie kojarzę, bym kiedykolwiek się w którąś z nich zapisywała.
Często przy korzystaniu z usług internetowych, aby móc na przykład zamówić coś ze sklepu internetowego trzeba zaznaczyć zgodę na wykorzystywanie danych osobowych w celu wykonania danego świadczenia, akceptację regulaminu i tak dalej. Czasami z rozpędu (przez nieuwagę) zaznaczamy opcję na zgodę na wykorzystywanie danych przez wykonawcę oraz przez podmioty z nim współpracujące.
__________________
blog Beczki o fitstajlu, górach i dwóch pedałach

Racja jest jak d*pa - każdy ma swoją
J. Piłsudski
Beczka Soli jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 13:51   #4208
201803111829
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 13 945
GG do 201803111829
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Dziewczyny, zamówiłam przesyłkę listem poleconym priorytetowym w poniedziałek. We wtorek rano dostałam mail "otrzymałem zapłatę i wysyłam towar". Paczka miała być na następny dzień, nie ma jej do dziś, facet odpisał, że dziś mi wyśle numer nadania, więc... jeszcze tej przesyłki nie nadał. Specjalnie dopłaciłam za priorytet, żeby przesyłka dotarła na DZIŚ, a tu koleś nie wysłał jeszcze... wystawić mu negatywa?
201803111829 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 13:56   #4209
sydunia
Zakorzenienie
 
Avatar sydunia
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 20 254
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Cytat:
Napisane przez _Tinkerbell Pokaż wiadomość
Dziewczyny, zamówiłam przesyłkę listem poleconym priorytetowym w poniedziałek. We wtorek rano dostałam mail "otrzymałem zapłatę i wysyłam towar". Paczka miała być na następny dzień, nie ma jej do dziś, facet odpisał, że dziś mi wyśle numer nadania, więc... jeszcze tej przesyłki nie nadał. Specjalnie dopłaciłam za priorytet, żeby przesyłka dotarła na DZIŚ, a tu koleś nie wysłał jeszcze... wystawić mu negatywa?
Jaki jest czas realizacji zamówień podanych na stronie/aukcji?
sydunia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 13:59   #4210
ef9f8e413e9eb165fadd201f4168adc65c42d03a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-01
Wiadomości: 2 760
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Jakie ksiazki psychologiczne polecilibyscie laikowi, ktory zaczal sie interesowac psychologia?
ef9f8e413e9eb165fadd201f4168adc65c42d03a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 13:59   #4211
201803111829
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2011-12
Wiadomości: 13 945
GG do 201803111829
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Cytat:
Napisane przez Robaczekmaly Pokaż wiadomość
Witam

Nie wiem od czego zacząć, dodawalam juz ten wątek ale gdzieś mi zniknął w przestrzeni.

Nie wiem czy to dobre miejsce na ten temat ale potrzebuje pomocy.

Ja i moj byly chlopak mamy po 19lat. Bylismy ze soba od niemal 3. Na poczatku zakochanie, potem nuda z ogromnym przywiazaniem, mowilismy ze to jest TA milosc, dojrzala, z planami, bezpieczna i stabilna. Bylam jego malenstwem, mialam ciezko w zyciu, byl moją ostoją, bezpieczenstwem. Ja bylam jedyną, ktorej powierzyl swoje tajemnice. Wsparcie rodzin, akceptacja, plany. Jego rodzice byli dla mnie jak własni, pokochalismy sie wszyscy wzajemnie. Weszla nuda i rutyna, ale cieszyl nas ten stan rzeczy, nazywalismy siebie starym dobrym malzenstwem. Mowil ze go to cieszy, ma poczucie stabilnosci, ze nie obchodzi go nic poza budowani przyszlosci ze mna. W Polsce nie mam wiele rodziny, on byl mi najblizszy. Planowalismy teraz na wakacje jechac za granice do mojego taty do pracy, a po skonczonej szkole bo zostal nam jeszcze rok mielismy tu zjechac na stale. Byl taki szczesliwy na te plany. Od pol roku w naszej relacji pojawila sie ,,kolezanka,, z klasy(wszyscy chodzimy do jednej) i byla mu bratnia dusza, oparciem. Dawal jej wsparcie ktorego mi czesto zapominal dac. Po zobaczeniu ich wiadomosci, za moimi plecami dodatkowo, zakazalam im tego typu kontaktu. Za kazdym razem jakos potajemnie wracali do kontaktu. W ich rozmowach byl sentyment ale jednoczesnie traktowal mnie jao jedyną. Po pewnym czasie uznalismy ze jej osoba za duzo miesza i zawsze jak sie pojawia, miedzy nami jest zle. To taki typ ,,dobrej przyjaciolki,, ktora sama ma chlopaka ale fajnie jak ma z kim popisac. Jej chlopak to akceptowal, bo nie widzial ich wiadomosci, ufal jej bezgranicznie. I ot co, tydzien przed naszym wyjazdem zobaczylam ze ją odblokowal, a zarzekal sie ze go ona nie obchodzi, wiec sie o to poklocilismy, czulam z jej strony zagrozenie. Po tej klotni zerwal ze mna smsem po trzech latach, urwal nagle kontakt, kazal wyjechac samej, a ja z praktycznie spakowanymi walizkami jak przerazone male dzieciątko zostalam zmuszona do samotnego wyjazdu. Odwolal rezerwacje na przejazd, wrocil do kontaktu z nia. Jego rodzice walczyli u mojego boku. Obiecal im ze to tylko kolezanka i nie bedzie z nia, ale ze mna tez nie chce. A dwa dni wczesniej mowil ze kocha mnie dojrzale i cieszy sie na wyjazd. Moj swiat w sekunde zlamal sie w pół. Stracilam persoektywe na jutro. Blagalam, prosilam, pisalam, popadlam w depresje, nie jadlam nie pilam. Powiedzial ze chce kompletnie urwac kontakt. Bylam zmuszona isc jeszcze kilka razy do szkoly i patrzec, jak stoją od siebie 10metrow i pisza smsy. Nawet sie ze mna nie pozegnal po kolezensku. Nie chcial mnie znac. Wyjechalam sama, siedze tu za granica i nawet jakbym chciala pokazac ze wyładniałam, cos zmienilam to nie moge bo jestem tak daleko.. on zawsze byl typem samotnika, wszystko moze sam, moze sam byc, znajomi są i odchodzą, jemu wystarczam ja i rodzina. Kolegow ma falszywych. Kiedy bylismy razem, mowili ze ma sie mnie trzymac bo jestem swietna dziewczyna. Teraz? Dopingują go, aby pisal do innych, chodzi z nimi na miasto, piją, bawią się. Nie poznaję osoby, która była moim życiem przez trzy lata. Czułam że złapałam Pana Boga za nogi, a teraz czuję, jakby mnie za to kopnął.. siedze tu tysiace kilometrow od niego, mysle placze. Przestalam sie odzywac bo poczulam ogromną rezygnację.. i on sie odezwal nagle po prostu zapytac co u mnie. Wykorzystalam okazje i nie robilam pretensji, nie wypominalam zerwania, rozmawialam normalnie mimo ze byl bardzo oschly. Napisal mi o swoim problemie. Mowil ze nie ma nikogo, ze nie moze z nikim porozmawiac. Zapewnilam go ze jego szczescie stawiam ponad wlasne i nawet jak mam obserwowac go z boku szczesliwego, to mi to wystarczy. Ze bede nawet i siostra, ze jestem zawsze dla niego bo wiem, ze nie ma dobrych przyjaciol. Powiedzial ze tez mi zawsze pomoze. Spytalam czy cos do mnie jeszcze czuje czy chce tylko luznego kontaktu, odpowiedzial ze luznego kontaktu, a co hedzie kiedys to zobaczymy..

Zastanawia mnie jedno..

1) z jednej strony zmienil sie, szaleje, kreci z innymi, dopinguja go koledzy ze super, baw sie, tak trzymaj, jemu sie to podoba, bo jest typem ktory dostajac doping, czuje sie upewniony we wlasnym dzialaniu a tylko jego mama jest osoba ktora doradza mu szczerze a jej slucha najmniej

2) Skoro tak dobrze mu sie teraz bawi i zyje, wokol piekne dziewczyny, to czemu chce miec kontakt? Czuje, ze jestem jedynym czlowiekiem na swiecie, ktorego moze byc pewny? Czy to cos znaczy, to znaczy ze chce sobie wybadac sytuacje, sprawdzic czy mu z kims wyjdzie a ja bede planem B do ktorego wroci jak do bezpiecznej przystani?

3) Jak sprawic, co robic, aby jednoczesnie piszac z piekna dziewczyna i super sie bawiac czul z tylu glowy mysl ,,jest super, ale to nie to samo co z nią,,?

4) Dodam, że staram sie nie wypominac, byc taka jak na poczatku mimo ze czuje jego niechec w rozmowach.. ale ja to dzielnie znoszę..

Powiedzcie mi, jak to jest? Dlaczego z tak ogromnej bezpiecznej milosci on nagle stal sie zimnym podrywaczem? Nagle chcialby wszystko na raz, nie wie w co rece wlozyc, a u boku nie ma dobrego przyjaciela, ktory mu powie ,,obudz sie chlopie, patrz co straciles,,...

Jestem jeszcze bardzo mloda ale kocham szczerze. On byl moim pewnym planem na zycie. Teraz nie wiem co ze mną będzie. We wrzesniu wroce do szkoly, zostal mi rok ogladania go, studniowka. Przeraza mnie perspektywa cierpienia z boku, ale chce dla niego dobrze. Mam swiadomosc, ze piszac ze mna zimno, jednoczesnie slodzi innej. Ale ja to znosze. Bo kocham bezwarunkowo.

Doradźcie mi co robić, jak sie zachować, aby on nawet majac przed sobą boginię, poczul ze ja dalabym mu wszystko czego czlowiek pragnie?

Jednego jestem pewna. Mimo ze szajba mu odbila, o mnie wyraza sie do ludzi z szacunkiem i nie zdradza naszych intymnych spraw. A ja powiem wam, że jako osoba z zasadami przysięgałam sobie, ze moj pierwszy bedzie moim ostatnim. I teraz? On odszedl, nie widze siebie z innym, za to on chyba juz wyobraza sobie siebie z inna. Zamknelam sie na swiat, nie chce nowej milosci, nowego strachu czy zostane zaakceptowana..

Z jednej strony nie chce mnie znac, a z drugiej mowi ,,zobaczymy co bedzie kiedys,,.

Jestem gotowa walczyc i znosic dzielnie jego zavawy, bo gdy sie wyszaleje, ja dalej bede tą stabilną opoką dla niego. Jestem czlowiekiem, ktory nie zyczy ludziom zle. Nie chce sie mscic, chcialabym tylko poczuc, ze on teskni.

Przepraszam za długie wywody, musialam to z siebie wylać.

Pomocy, porady, wyjaśnienia jego zachowania. O to was proszę.

Bo siedzę za granicą przerażona przyszłością..
znudziłaś mu się, chce poszaleć, wyrwać coś - bądź co bądź macie po 19 lat, od 3 lat razem. A chce mieć kontakt, bo jak nic nie wyrwie, to zawsze będzie mógł pociupciać bez zobowiązań.
Odetnij się. Miałam podobnie, możesz pisać na priv.
201803111829 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 14:19   #4212
Lena_94
Wtajemniczenie
 
Avatar Lena_94
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 2 518
Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Cytat:
Napisane przez Robaczekmaly Pokaż wiadomość
Witam

Nie wiem od czego zacząć, dodawalam juz ten wątek ale gdzieś mi zniknął w przestrzeni.

Nie wiem czy to dobre miejsce na ten temat ale potrzebuje pomocy.

Ja i moj byly chlopak mamy po 19lat. Bylismy ze soba od niemal 3. Na poczatku zakochanie, potem nuda z ogromnym przywiazaniem, mowilismy ze to jest TA milosc, dojrzala, z planami, bezpieczna i stabilna. Bylam jego malenstwem, mialam ciezko w zyciu, byl moją ostoją, bezpieczenstwem. Ja bylam jedyną, ktorej powierzyl swoje tajemnice. Wsparcie rodzin, akceptacja, plany. Jego rodzice byli dla mnie jak własni, pokochalismy sie wszyscy wzajemnie. Weszla nuda i rutyna, ale cieszyl nas ten stan rzeczy, nazywalismy siebie starym dobrym malzenstwem. Mowil ze go to cieszy, ma poczucie stabilnosci, ze nie obchodzi go nic poza budowani przyszlosci ze mna. W Polsce nie mam wiele rodziny, on byl mi najblizszy. Planowalismy teraz na wakacje jechac za granice do mojego taty do pracy, a po skonczonej szkole bo zostal nam jeszcze rok mielismy tu zjechac na stale. Byl taki szczesliwy na te plany. Od pol roku w naszej relacji pojawila sie ,,kolezanka,, z klasy(wszyscy chodzimy do jednej) i byla mu bratnia dusza, oparciem. Dawal jej wsparcie ktorego mi czesto zapominal dac. Po zobaczeniu ich wiadomosci, za moimi plecami dodatkowo, zakazalam im tego typu kontaktu. Za kazdym razem jakos potajemnie wracali do kontaktu. W ich rozmowach byl sentyment ale jednoczesnie traktowal mnie jao jedyną. Po pewnym czasie uznalismy ze jej osoba za duzo miesza i zawsze jak sie pojawia, miedzy nami jest zle. To taki typ ,,dobrej przyjaciolki,, ktora sama ma chlopaka ale fajnie jak ma z kim popisac. Jej chlopak to akceptowal, bo nie widzial ich wiadomosci, ufal jej bezgranicznie. I ot co, tydzien przed naszym wyjazdem zobaczylam ze ją odblokowal, a zarzekal sie ze go ona nie obchodzi, wiec sie o to poklocilismy, czulam z jej strony zagrozenie. Po tej klotni zerwal ze mna smsem po trzech latach, urwal nagle kontakt, kazal wyjechac samej, a ja z praktycznie spakowanymi walizkami jak przerazone male dzieciątko zostalam zmuszona do samotnego wyjazdu. Odwolal rezerwacje na przejazd, wrocil do kontaktu z nia. Jego rodzice walczyli u mojego boku. Obiecal im ze to tylko kolezanka i nie bedzie z nia, ale ze mna tez nie chce. A dwa dni wczesniej mowil ze kocha mnie dojrzale i cieszy sie na wyjazd. Moj swiat w sekunde zlamal sie w pół. Stracilam persoektywe na jutro. Blagalam, prosilam, pisalam, popadlam w depresje, nie jadlam nie pilam. Powiedzial ze chce kompletnie urwac kontakt. Bylam zmuszona isc jeszcze kilka razy do szkoly i patrzec, jak stoją od siebie 10metrow i pisza smsy. Nawet sie ze mna nie pozegnal po kolezensku. Nie chcial mnie znac. Wyjechalam sama, siedze tu za granica i nawet jakbym chciala pokazac ze wyładniałam, cos zmienilam to nie moge bo jestem tak daleko.. on zawsze byl typem samotnika, wszystko moze sam, moze sam byc, znajomi są i odchodzą, jemu wystarczam ja i rodzina. Kolegow ma falszywych. Kiedy bylismy razem, mowili ze ma sie mnie trzymac bo jestem swietna dziewczyna. Teraz? Dopingują go, aby pisal do innych, chodzi z nimi na miasto, piją, bawią się. Nie poznaję osoby, która była moim życiem przez trzy lata. Czułam że złapałam Pana Boga za nogi, a teraz czuję, jakby mnie za to kopnął.. siedze tu tysiace kilometrow od niego, mysle placze. Przestalam sie odzywac bo poczulam ogromną rezygnację.. i on sie odezwal nagle po prostu zapytac co u mnie. Wykorzystalam okazje i nie robilam pretensji, nie wypominalam zerwania, rozmawialam normalnie mimo ze byl bardzo oschly. Napisal mi o swoim problemie. Mowil ze nie ma nikogo, ze nie moze z nikim porozmawiac. Zapewnilam go ze jego szczescie stawiam ponad wlasne i nawet jak mam obserwowac go z boku szczesliwego, to mi to wystarczy. Ze bede nawet i siostra, ze jestem zawsze dla niego bo wiem, ze nie ma dobrych przyjaciol. Powiedzial ze tez mi zawsze pomoze. Spytalam czy cos do mnie jeszcze czuje czy chce tylko luznego kontaktu, odpowiedzial ze luznego kontaktu, a co hedzie kiedys to zobaczymy..

Zastanawia mnie jedno..

1) z jednej strony zmienil sie, szaleje, kreci z innymi, dopinguja go koledzy ze super, baw sie, tak trzymaj, jemu sie to podoba, bo jest typem ktory dostajac doping, czuje sie upewniony we wlasnym dzialaniu a tylko jego mama jest osoba ktora doradza mu szczerze a jej slucha najmniej

2) Skoro tak dobrze mu sie teraz bawi i zyje, wokol piekne dziewczyny, to czemu chce miec kontakt? Czuje, ze jestem jedynym czlowiekiem na swiecie, ktorego moze byc pewny? Czy to cos znaczy, to znaczy ze chce sobie wybadac sytuacje, sprawdzic czy mu z kims wyjdzie a ja bede planem B do ktorego wroci jak do bezpiecznej przystani?

3) Jak sprawic, co robic, aby jednoczesnie piszac z piekna dziewczyna i super sie bawiac czul z tylu glowy mysl ,,jest super, ale to nie to samo co z nią,,?

4) Dodam, że staram sie nie wypominac, byc taka jak na poczatku mimo ze czuje jego niechec w rozmowach.. ale ja to dzielnie znoszę..

Powiedzcie mi, jak to jest? Dlaczego z tak ogromnej bezpiecznej milosci on nagle stal sie zimnym podrywaczem? Nagle chcialby wszystko na raz, nie wie w co rece wlozyc, a u boku nie ma dobrego przyjaciela, ktory mu powie ,,obudz sie chlopie, patrz co straciles,,...

Jestem jeszcze bardzo mloda ale kocham szczerze. On byl moim pewnym planem na zycie. Teraz nie wiem co ze mną będzie. We wrzesniu wroce do szkoly, zostal mi rok ogladania go, studniowka. Przeraza mnie perspektywa cierpienia z boku, ale chce dla niego dobrze. Mam swiadomosc, ze piszac ze mna zimno, jednoczesnie slodzi innej. Ale ja to znosze. Bo kocham bezwarunkowo.

Doradźcie mi co robić, jak sie zachować, aby on nawet majac przed sobą boginię, poczul ze ja dalabym mu wszystko czego czlowiek pragnie?

Jednego jestem pewna. Mimo ze szajba mu odbila, o mnie wyraza sie do ludzi z szacunkiem i nie zdradza naszych intymnych spraw. A ja powiem wam, że jako osoba z zasadami przysięgałam sobie, ze moj pierwszy bedzie moim ostatnim. I teraz? On odszedl, nie widze siebie z innym, za to on chyba juz wyobraza sobie siebie z inna. Zamknelam sie na swiat, nie chce nowej milosci, nowego strachu czy zostane zaakceptowana..

Z jednej strony nie chce mnie znac, a z drugiej mowi ,,zobaczymy co bedzie kiedys,,.

Jestem gotowa walczyc i znosic dzielnie jego zavawy, bo gdy sie wyszaleje, ja dalej bede tą stabilną opoką dla niego. Jestem czlowiekiem, ktory nie zyczy ludziom zle. Nie chce sie mscic, chcialabym tylko poczuc, ze on teskni.

Przepraszam za długie wywody, musialam to z siebie wylać.

Pomocy, porady, wyjaśnienia jego zachowania. O to was proszę.

Bo siedzę za granicą przerażona przyszłością..

On Cie traktuje jak plan b albo i późniejszy.

Gość nie liczy się z Twoimi uczuciami, po co Ci to "wyładnienie" dla niego? Zrób to dla siebie jeśli chcesz i szukaj nowych radości w życiu. Wiem, że teraz jest to dla Ciebie koniec świata ale nie daj się traktować jak opcja awaryjna.
__________________

Edytowane przez Lena_94
Czas edycji: 2017-06-30 o 16:56
Lena_94 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 14:42   #4213
khloe
Strzelaj lub emigruj!
 
Avatar khloe
 
Zarejestrowany: 2008-11
Lokalizacja: Medellin!
Wiadomości: 27 418
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Cytat:
Napisane przez Robaczekmaly Pokaż wiadomość
Witam

Nie wiem od czego zacząć, dodawalam juz ten wątek ale gdzieś mi zniknął w przestrzeni.

Nie wiem czy to dobre miejsce na ten temat ale potrzebuje pomocy.

Ja i moj byly chlopak mamy po 19lat. Bylismy ze soba od niemal 3. Na poczatku zakochanie, potem nuda z ogromnym przywiazaniem, mowilismy ze to jest TA milosc, dojrzala, z planami, bezpieczna i stabilna. Bylam jego malenstwem, mialam ciezko w zyciu, byl moją ostoją, bezpieczenstwem. Ja bylam jedyną, ktorej powierzyl swoje tajemnice. Wsparcie rodzin, akceptacja, plany. Jego rodzice byli dla mnie jak własni, pokochalismy sie wszyscy wzajemnie. Weszla nuda i rutyna, ale cieszyl nas ten stan rzeczy, nazywalismy siebie starym dobrym malzenstwem. Mowil ze go to cieszy, ma poczucie stabilnosci, ze nie obchodzi go nic poza budowani przyszlosci ze mna. W Polsce nie mam wiele rodziny, on byl mi najblizszy. Planowalismy teraz na wakacje jechac za granice do mojego taty do pracy, a po skonczonej szkole bo zostal nam jeszcze rok mielismy tu zjechac na stale. Byl taki szczesliwy na te plany. Od pol roku w naszej relacji pojawila sie ,,kolezanka,, z klasy(wszyscy chodzimy do jednej) i byla mu bratnia dusza, oparciem. Dawal jej wsparcie ktorego mi czesto zapominal dac. Po zobaczeniu ich wiadomosci, za moimi plecami dodatkowo, zakazalam im tego typu kontaktu. Za kazdym razem jakos potajemnie wracali do kontaktu. W ich rozmowach byl sentyment ale jednoczesnie traktowal mnie jao jedyną. Po pewnym czasie uznalismy ze jej osoba za duzo miesza i zawsze jak sie pojawia, miedzy nami jest zle. To taki typ ,,dobrej przyjaciolki,, ktora sama ma chlopaka ale fajnie jak ma z kim popisac. Jej chlopak to akceptowal, bo nie widzial ich wiadomosci, ufal jej bezgranicznie. I ot co, tydzien przed naszym wyjazdem zobaczylam ze ją odblokowal, a zarzekal sie ze go ona nie obchodzi, wiec sie o to poklocilismy, czulam z jej strony zagrozenie. Po tej klotni zerwal ze mna smsem po trzech latach, urwal nagle kontakt, kazal wyjechac samej, a ja z praktycznie spakowanymi walizkami jak przerazone male dzieciątko zostalam zmuszona do samotnego wyjazdu. Odwolal rezerwacje na przejazd, wrocil do kontaktu z nia. Jego rodzice walczyli u mojego boku. Obiecal im ze to tylko kolezanka i nie bedzie z nia, ale ze mna tez nie chce. A dwa dni wczesniej mowil ze kocha mnie dojrzale i cieszy sie na wyjazd. Moj swiat w sekunde zlamal sie w pół. Stracilam persoektywe na jutro. Blagalam, prosilam, pisalam, popadlam w depresje, nie jadlam nie pilam. Powiedzial ze chce kompletnie urwac kontakt. Bylam zmuszona isc jeszcze kilka razy do szkoly i patrzec, jak stoją od siebie 10metrow i pisza smsy. Nawet sie ze mna nie pozegnal po kolezensku. Nie chcial mnie znac. Wyjechalam sama, siedze tu za granica i nawet jakbym chciala pokazac ze wyładniałam, cos zmienilam to nie moge bo jestem tak daleko.. on zawsze byl typem samotnika, wszystko moze sam, moze sam byc, znajomi są i odchodzą, jemu wystarczam ja i rodzina. Kolegow ma falszywych. Kiedy bylismy razem, mowili ze ma sie mnie trzymac bo jestem swietna dziewczyna. Teraz? Dopingują go, aby pisal do innych, chodzi z nimi na miasto, piją, bawią się. Nie poznaję osoby, która była mo

Jestem gotowa walczyc i znosic dzielnie jego zavawy, bo gdy sie wyszaleje, ja dalej bede tą stabilną opoką dla niego. Jestem czlowiekiem, ktory nie zyczy ludziom zle. Nie chce sie mscic, chcialabym tylko poczuc, ze on teskni.

Przepraszam za długie wywody, musialam to z siebie wylać.

Pomocy, porady, wyjaśnienia jego zachowania. O to was proszę.

Bo siedzę za granicą przerażona przyszłością..
Nie chce mi się wszystkiego kasowac wiec sie whpowiem tylko.

Chlopak cie traktuje jak zabawkę i plan B,gdy mu coś z innymi nie wyjdzie a ty jak piesek na niego czekasz i sobie wmawiasz jakieś chore filmy, ze z tyłu głowy ma tylko ciebie. Ocknij się,bo zachowujesz się jak desperatka żebrająca o uczucie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________

Przejechane na rowerze w 2019: 2 762
km



mój INSTA
(napisz pw kim jesteś wizażanko
khloe jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 14:58   #4214
201707180908
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-02
Wiadomości: 74
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Cytat:
Napisane przez Hiiro Pokaż wiadomość
Jakie ksiazki psychologiczne polecilibyscie laikowi, ktory zaczal sie interesowac psychologia?
"Psychopaci są wśród nas"
201707180908 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 15:13   #4215
tekila901
Zakorzenienie
 
Avatar tekila901
 
Zarejestrowany: 2010-04
Lokalizacja: Biegun północny
Wiadomości: 8 048
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Dziękuję za pomoc przy rozpoznaniu mięsa
__________________
tekila901 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 15:13   #4216
Lottie69
Zakorzenienie
 
Avatar Lottie69
 
Zarejestrowany: 2014-03
Wiadomości: 13 247
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Cytat:
Napisane przez asiulek8989 Pokaż wiadomość
Skąd się mogą brać na moim mailu subskrypcje, których nigdy nie włączałam (np. z różnych sklepów internetowych?) Jest na dole maila opcja 'wypisz się', ale nie kojarzę, bym kiedykolwiek się w którąś z nich zapisywała.
Serdecznie polecam https://unroll.me/
Widać, gdzie się ma subskrypcje i łatwo się z tego odciąć, co jakiś czas staram się robić porządek
Lottie69 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 16:27   #4217
Olushka
Zakorzenienie
 
Avatar Olushka
 
Zarejestrowany: 2014-12
Lokalizacja: Downtown
Wiadomości: 15 046
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Cytat:
Napisane przez Lottie69 Pokaż wiadomość
Serdecznie polecam https://unroll.me/
Widać, gdzie się ma subskrypcje i łatwo się z tego odciąć, co jakiś czas staram się robić porządek
Szkoda, że działa tylko na gmailu i outlooku - z tego co widzę
__________________
12.2015

redukcja od 05.2023
68 - 67 - 66 - 65 - 64 - 63 - 62 - 61 - 60 - 59 - 58
Olushka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 16:33   #4218
Taranka
Zakorzenienie
 
Avatar Taranka
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 628
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Cytat:
Napisane przez Olushka Pokaż wiadomość
Szkoda, że działa tylko na gmailu i outlooku - z tego co widzę
Na dole jest opcja zalogowania się innym emailem

Właśnie skorzystałam, bardzo staram się żeby się niepotrzebnie nigdzie nie zapisywać, a i tak miałam ponad 20 subskrypcji
__________________
So much internet so little time.
Taranka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 16:53   #4219
Olushka
Zakorzenienie
 
Avatar Olushka
 
Zarejestrowany: 2014-12
Lokalizacja: Downtown
Wiadomości: 15 046
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Cytat:
Napisane przez Taranka Pokaż wiadomość
Na dole jest opcja zalogowania się innym emailem

Właśnie skorzystałam, bardzo staram się żeby się niepotrzebnie nigdzie nie zapisywać, a i tak miałam ponad 20 subskrypcji
wpisałam wp, a przypisało gmaila (wymuszone logowanie), więc to tak chyba nie działa sprawnie

ja miałam pełno francuskich stron na gmailu, nie wiem skąd
__________________
12.2015

redukcja od 05.2023
68 - 67 - 66 - 65 - 64 - 63 - 62 - 61 - 60 - 59 - 58
Olushka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 16:54   #4220
invi_08
Zakorzenienie
 
Avatar invi_08
 
Zarejestrowany: 2016-11
Wiadomości: 5 935
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Cytat:
Napisane przez _Tinkerbell Pokaż wiadomość
Dziewczyny, zamówiłam przesyłkę listem poleconym priorytetowym w poniedziałek. We wtorek rano dostałam mail "otrzymałem zapłatę i wysyłam towar". Paczka miała być na następny dzień, nie ma jej do dziś, facet odpisał, że dziś mi wyśle numer nadania, więc... jeszcze tej przesyłki nie nadał. Specjalnie dopłaciłam za priorytet, żeby przesyłka dotarła na DZIŚ, a tu koleś nie wysłał jeszcze... wystawić mu negatywa?
Ja bym wystawila. Nie po to placisz za priorytet, żeby nie miec go na czas.

Ja siostrze wyslalam kiecke w srode paczka pocztowa priorytetowa i dotarla... wczoraj.
Cytat:
Napisane przez _Tinkerbell Pokaż wiadomość
znudziłaś mu się, chce poszaleć, wyrwać coś - bądź co bądź macie po 19 lat, od 3 lat razem. A chce mieć kontakt, bo jak nic nie wyrwie, to zawsze będzie mógł pociupciać bez zobowiązań.
Odetnij się. Miałam podobnie, możesz pisać na priv.
Dokładnie. Zapomnij o nim, wg mnie gość to dno.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
invi_08 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 16:57   #4221
Lena_94
Wtajemniczenie
 
Avatar Lena_94
 
Zarejestrowany: 2011-11
Wiadomości: 2 518
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Cytat:
Napisane przez _Tinkerbell Pokaż wiadomość
znudziłaś mu się, chce poszaleć, wyrwać coś - bądź co bądź macie po 19 lat, od 3 lat razem. A chce mieć kontakt, bo jak nic nie wyrwie, to zawsze będzie mógł pociupciać bez zobowiązań.

Odetnij się. Miałam podobnie, możesz pisać na priv.

Brutalnie ale zgadzam się.
__________________
Lena_94 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 17:11   #4222
sydunia
Zakorzenienie
 
Avatar sydunia
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 20 254
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Uznaje się, że większość młodych osób w Polsce zna angielski. Wiadomo, że w praktyce jest z tym różnie, ale nie w tym rzecz. Tak samo raczej się uznaje, że ludzie, którzy obecnie mają 50-60 lat, niekoniecznie go znają. Pytanie, w którym momencie mniej więcej jest ta granica w postrzeganiu? Ile lat mają mniej więcej najstarsze spośród osób, dla których można oczekiwać, że znajomość języka jest dla nich czymś naturalnym i oczywistym?
sydunia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 17:15   #4223
ef9f8e413e9eb165fadd201f4168adc65c42d03a
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2017-01
Wiadomości: 2 760
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Cytat:
Napisane przez sydunia Pokaż wiadomość
Uznaje się, że większość młodych osób w Polsce zna angielski. Wiadomo, że w praktyce jest z tym różnie, ale nie w tym rzecz. Tak samo raczej się uznaje, że ludzie, którzy obecnie mają 50-60 lat, niekoniecznie go znają. Pytanie, w którym momencie mniej więcej jest ta granica w postrzeganiu? Ile lat mają mniej więcej najstarsze spośród osób, dla których można oczekiwać, że znajomość języka jest dla nich czymś naturalnym i oczywistym?
Moim zdaniem ok. 30 lat, juz chociazby dlatego, ze przed 1989 uczono rosyjskiego.
ef9f8e413e9eb165fadd201f4168adc65c42d03a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 17:17   #4224
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Cytat:
Napisane przez sydunia Pokaż wiadomość
Uznaje się, że większość młodych osób w Polsce zna angielski. Wiadomo, że w praktyce jest z tym różnie, ale nie w tym rzecz. Tak samo raczej się uznaje, że ludzie, którzy obecnie mają 50-60 lat, niekoniecznie go znają. Pytanie, w którym momencie mniej więcej jest ta granica w postrzeganiu? Ile lat mają mniej więcej najstarsze spośród osób, dla których można oczekiwać, że znajomość języka jest dla nich czymś naturalnym i oczywistym?
Myślę, że można tego oczekiwać od osób, które uczyły się angielskiego w szkole podstawowej/średniej. Wcześniej był rosyjski i pokolenie moich rodziców go zna.
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 17:24   #4225
sydunia
Zakorzenienie
 
Avatar sydunia
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 20 254
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Cytat:
Napisane przez Hiiro Pokaż wiadomość
Moim zdaniem ok. 30 lat, juz chociazby dlatego, ze przed 1989 uczono rosyjskiego.
[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;75096341]Myślę, że można tego oczekiwać od osób, które uczyły się angielskiego w szkole podstawowej/średniej. Wcześniej był rosyjski i pokolenie moich rodziców go zna.[/QUOTE]
No właśnie wiem, że np. rocznik 1984 miał już w liceum angielski, na studiach też, w podstawówce niekoniecznie. I od osób w tym wieku raczej już tej znajomości oczekiwano. A nie wiem, na ile wcześniej tak było.
sydunia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 17:26   #4226
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 52 421
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Cytat:
Napisane przez sydunia Pokaż wiadomość
No właśnie wiem, że np. rocznik 1984 miał już w liceum angielski, na studiach też, w podstawówce niekoniecznie. I od osób w tym wieku raczej już tej znajomości oczekiwano. A nie wiem, na ile wcześniej tak było.
Ja jestem rocznik 85 i miałam wszędzie angielski, chodziłam też na angielski prywatnie. Wówczas był już od dawna w podstawówce.
[i zazwyczaj wszędzie na dobrym poziomie, ja potem z ang. pisałam maturę i egzaminy na studia]
ecd9a68db8379fc22aec14635aa2645aca7c721b_6070dc99c9f91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 17:36   #4227
wika82
Zakorzenienie
 
Avatar wika82
 
Zarejestrowany: 2009-04
Wiadomości: 16 179
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Cytat:
Napisane przez sydunia Pokaż wiadomość
No właśnie wiem, że np. rocznik 1984 miał już w liceum angielski, na studiach też, w podstawówce niekoniecznie. I od osób w tym wieku raczej już tej znajomości oczekiwano. A nie wiem, na ile wcześniej tak było.
82 w podstawówce niemiecki, prywatnie angielski, w liceum doszedł francuski i łacina

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
najważniejsze w życiu jest być zdrowym, mieć zdrowego małżonka, zdrowe dziecko, zdrowych rodziców, zdrowe rodzeństwo. wszystko inne jest kwestią chęci i siły, niekiedy szczęścia...
wika82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 17:39   #4228
sydunia
Zakorzenienie
 
Avatar sydunia
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 20 254
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

[1=ecd9a68db8379fc22aec146 35aa2645aca7c721b_6070dc9 9c9f91;75096506]Ja jestem rocznik 85 i miałam wszędzie angielski, chodziłam też na angielski prywatnie. Wówczas był już od dawna w podstawówce.
[i zazwyczaj wszędzie na dobrym poziomie, ja potem z ang. pisałam maturę i egzaminy na studia][/QUOTE]
Ja 84 mówię na przykładzie jednej osoby, w podstawówce miała rosyjski (angielski dodatkowo, ale nawet nie w szkole). Z tym że to była wieś, mogło być inaczej niż w miastach. Na tej wsi wiem, że nawet ileś lat później był w podstawówce i gimnazjum obowiązkowy niemiecki, a nie angielski.
sydunia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 17:45   #4229
jaksy
Zasiedzenie
 
Avatar jaksy
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 5 612
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Cytat:
Napisane przez Lottie69 Pokaż wiadomość
Serdecznie polecam https://unroll.me/
Widać, gdzie się ma subskrypcje i łatwo się z tego odciąć, co jakiś czas staram się robić porządek
Dzięki, właśnie skorzystałam (szkoda, że można usuwać tylko 5 dziennie, bez dzielenia się na Fb)

Cytat:
Napisane przez sydunia Pokaż wiadomość
Uznaje się, że większość młodych osób w Polsce zna angielski. Wiadomo, że w praktyce jest z tym różnie, ale nie w tym rzecz. Tak samo raczej się uznaje, że ludzie, którzy obecnie mają 50-60 lat, niekoniecznie go znają. Pytanie, w którym momencie mniej więcej jest ta granica w postrzeganiu? Ile lat mają mniej więcej najstarsze spośród osób, dla których można oczekiwać, że znajomość języka jest dla nich czymś naturalnym i oczywistym?
Trzeba by ustalić w którym roku wszedł język angielski do szkół. Rocznik 83 już miał angielski (od piątej klasy SP czyli w 95 roku). Po upadku komuny, ale nie wiem jak szybko.

Materace dmuchane do spania Bestway
Ktoś ma tej konkretnej firmy i może napisać że jest ok? Nie ma opinii w necie.
__________________
Nie ma złych roślin, są tylko źli ludzie.

Edytowane przez jaksy
Czas edycji: 2017-06-30 o 17:56
jaksy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2017-06-30, 18:12   #4230
Taranka
Zakorzenienie
 
Avatar Taranka
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 7 628
Dot.: Wszystko, co chcecie wiedzieć, a nie macie kogo zapytać cz. 39

Cytat:
Napisane przez jaksy Pokaż wiadomość
Dzięki, właśnie skorzystałam (szkoda, że można usuwać tylko 5 dziennie, bez dzielenia się na Fb)
Ja udostępniłam i sekundę później usunęłam post na Facebooku ☺️

A co do języków to też trzeba pamiętać że zanikają gdy się ich nie używa. Dużo moich znajomych miało angielski od podstawówki do studiów, minęło trochę czasu i teraz ledwo dukają.

Sent from my Nexus 5X using Tapatalk
__________________
So much internet so little time.
Taranka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum plotkowe


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2017-07-10 19:58:59


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 19:13.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.