Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II . - Strona 68 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dietetyka > W krzywym zwierciadle odchudzania

Notka

W krzywym zwierciadle odchudzania
Jest do jedyne forum, na którym zamieszczamy wszystkie diety, które promują odchudzanie poprzez drastyczne ograniczenie kaloryczności, tzw. "diety głodówkowe", które nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem.
  • Jest to forum stworzone dla osób, które chcą zwalczać wszystkie choroby powiązane z zaburzeniem łaknienia (anoreksja, bulimia, kompulsywne objadanie się) oraz dla osób, które pragną takim osobom radzić, pomagać i wspierać.
  • Na tym forum nie można namawiać do drastycznych metod zrzucania wagi, lecz można pisać o terapii przy ED.
  • Jedynie na tym forum osoby z zaburzeniami łaknienia mogą tworzyć swoje grupy wsparcia.
  • Forum to nie zastępuje psychologa ani profesjonalnej terapii.
  • Redakcja nie bierze odpowiedzialności za udzielane tutaj porady, natomiast z pełną stanowczością będziemy tępić wszelkie wątki "pro-ana".
  • Na forum obowiązuje dodatek do regulaminu, zapoznaj się z nim zanim weźmiesz udział w dyskusji.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-05-26, 09:56   #2011
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Zawaliłam, jak zresztą wszystko ostatnio po prostu bosko .....
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 12:50   #2012
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
Zawaliłam, jak zresztą wszystko ostatnio po prostu bosko .....
Funky, co zawaliłaś? Egzamin Ci nie poszedł ?
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 14:04   #2013
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
Funky, co zawaliłaś? Egzamin Ci nie poszedł ?
Dziś egzamin a ostatnio to wszystko sie sypie..
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 14:09   #2014
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
Dziś egzamin a ostatnio to wszystko sie sypie..
Ale jeszcze nie zawaliłaś !! Musisz myśleć, choć troszkę pozytywnie, bo jak nie to będzie źle !! Sukces tkwi w naszym umyśle, nie tylko w umiejętnościach...

Za to ja dzisiaj zawaliłam - prawie...
Zważyłam się rano. Było tyle co przed wyjazdem.
Mimo wszystko ucięłam śniadanie.
Prawdopodobnie utnę obiad.
Myślę cały czas o R.


W samochodzie nie mogła spać, tylko myślałam o tym jakby tu przejść na R, żeby nikt nie zauważył. Mówienie do mnie to jak rzucanie grochem o ścianę, bo ja nie potrafię sobie pomóc.
Najgorsze jest to, że jak nie zrobię tej R, to będę miała świadomość, że już nie potrafię.
A jak zrobię to mi się świat na głowę zawali.
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 14:13   #2015
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
Ale jeszcze nie zawaliłaś !! Musisz myśleć, choć troszkę pozytywnie, bo jak nie to będzie źle !! Sukces tkwi w naszym umyśle, nie tylko w umiejętnościach...

Za to ja dzisiaj zawaliłam - prawie...
Zważyłam się rano. Było tyle co przed wyjazdem. A ile miało być , mniej ?? Przeciez ty nie powinnaś już chudnąć
Mimo wszystko ucięłam śniadanie.
Prawdopodobnie utnę obiad.
Myślę cały czas o R.


W samochodzie nie mogła spać, tylko myślałam o tym jakby tu przejść na R, żeby nikt nie zauważył. Mówienie do mnie to jak rzucanie grochem o ścianę, bo ja nie potrafię sobie pomóc.
Najgorsze jest to, że jak nie zrobię tej R, to będę miała świadomość, że już nie potrafię.
A jak zrobię to mi się świat na głowę zawali.
:sciana:
Hpnotic, co Ty wygadujesz, żadnej R, przecież Ty nie powinnaś już chudnąc, chcesz to wszystko stracić, przekreślić?/ od nowa wpakować się w to g... dla satysfakcji że potrafisz, bo wiesz że tak jest, potrafisz schudnąć ale zatrzymać się w tym wszystkim chyba już nie , nie zaczynaj od nowa, nie warto(
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 15:17   #2016
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Przykro mi czytać dziewczyny te smutne posty. Mam nadzieję, że nie obrazicie się, że wprowadzę trochę optymizmu?
1. Zaliczyłam geografię i religię, już 'tylko' francuski, chemia, biologia, geografia druga, dwie fizyki :P
2. W sobotę po treningu wszamałam 14 pierogów z truskawkami, po czym stwierdziłam, że jestem głodna i dopchnęłam resztką truskawek: bez wyrzutów, pochwalona przez mamę i ciocię, pycha było!
3. Nikt nie wierzy, że przytyłam, dzisiaj znów usłyszałam, że jestem chuda, ale nie jest tak jak kiedyś
4. Dużo się śmieję! 4 czerwca wizyta u psychologa
5. Mama chce mnie zważyć, ale ja się nie daję :P Na co mi to wiedzieć? Może się odważę, ale waga to samo zło nie? :P W spodnie się mieszczę, więc o co kaman :P
6. Dzisiaj mija 11 miesięcy od mojego pierwszego pocałunku i pierwszego TŻ
7. W niedzielę znów spotkam się z w/w Słonkiem
8. Pisaliśmy dzisiaj ze sobą i parę razy, mimo chodem padło słowo z ordziny wyrazów kochać :P I, że mam śliczne oczy usłyszałam
9. Wraca libido! (ciiii... :P)
10. Mogłabym być taka chuda jak wcześniej... ale po co? Żeby ciągle jeść to co w wakacje? Sałata, keczup, arbuzy i cola light? Żeby wpakować się w jakieś napady znów? Nie... zbyt lubię jeeeść Mniam

Pozdrawiam!


PS. W wakacje będę pracować w McDonaldzie :P
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 15:44   #2017
Neffik
Zadomowienie
 
Avatar Neffik
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Somewhere over the rainbow ;)
Wiadomości: 1 294
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Zajrzałam tu zobaczyć, co u Was. Widzę, że sporo nowych się pojawiło... Strasznie to przykre, że tyle ludzi ma problem z ed W ogóle nie wiem czy ktoś mnie jeszcze pamięta.. A co u mnie? Eh.. Szkoda gadać. Nie rzygam tak często, cały czas tyję.. Znowu zastanawiam się nad zapisaniem się na terapię. Boję się normalności..
__________________
Najatrakcyjniejszym przymiotem człowieka jest godność.

Neffik jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 17:26   #2018
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Annie wiesz ciesze się, że tobie się tak dobrze powodzi Naprawdę fajnie, że Ci się układa.

Za to u mnie zupełnie na odwrót. Kompletnie nie mam na nic ochoty. Właśnie się dowiedziałam, że źl sprawdziłam termin konkursu na, którym mi bardzo zależało i już po ptakach. Czuje się gruba i ocieżała. Wydeło mi brzuch, zrobiło mi się jakieś uczulenie i mam całą twarz i uszy pokryte małymi prawie niewidocznymi krostkami, które cholernie mnie swędzą. Moja mama ma dziś imieniny i chce iść na kolację, a ja przecież jestem na tym swoim niby R. Sama nie wiem co to do cholery jest. Jakościowo nie do końca R, bo jem dżem i serki smakowe, ale ograniczam kcal i w ogóle lipa. Stwierdziłam, że U nie jest dla mnie, bo ja jedząc 1700 kcal tyję (a przynajmniej tak się czuję), więc najpierw muszę schudnąć, a potem rozkręcać metabolizm. Przecież to jest chore, jakaś teoria spiskowa. Najgorsze jest to, że ja o tym wiem, a nic z tym nie robię. Naprawde źle mi z tym wszystkim. Chciałabym już się nie przejmować, normalnie jeść, ale nie mogę, bo tak fatalnie się czuję. Mam wrażenie, że wszystko mi wydęło i mam takie grube nogi, że ledwo dopinam się w spodnie. Ważyłam dziś rano 39 kilo. Tyle ile mniej więcej chciałam, choć i tak mnie to nie satysfakcjonuje. W głowie jednak zapaliła mi się czerwona lampka, że jak przytyję choćby pół kilo to będzie tragedia. Przepraszam za ten mój długi bezsensowny wywód. Nikomu nic nie doradzam tylko się nad sobą ciągle użalam. Świetnie...
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 17:42   #2019
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Annie - bardzo się cieszę,że u Ciebie jest tak dobrze
wiesz,mówisz,że mija 11 miesięcy od pierszego pocałunku z TŻ-tem,a mi mija dzisiaj dokładnie 10 miesięcy odkąd jestem ze swoim ^^

Funky - ...

Hypnotic - rany,taka z Ciebie chudzinka,a odchudzasz się ... to dopiero smutne jest ...
mam podobną sytuację,niby chciałabym normalnie jeść i w ogóle,a tu lipa ...

Dzisiaj u mnie też niezakolorowo. Chyba zjem 1200kcal,może ew. 1300,bo mi idealna redukcja nie wyszła,no i teraz chcę tu jakoś mniej kalorii rozplanować.
Po obiedzie miałam w planach i podwieczorek i kolację,jednak nie był on taki jak miał być,no niestety nie było tych produktów,no i musiałam ratować się czymś innym niestety ... no i kalorycznie nie przegięłam,aczkolwiek mam wyrzuty sumienia,że na nic mi będzie te ograniczanie kalorii,jak tak będę jadła to co na R się niebardzo nadaje ...
i w ogóle mam wrażenie podobnie jak Hypnotic,że mi brzuch wydęło ... nie wiem czemu,może dlatego,że wczoraj wieczorem zjadłam sporą miskę bigosu (sama kapustka i troche jakiejś szynki),ale to przecież niemożliwe,żeby dzisiaj nadal był taki wydęty ...
Ogólnie to beznadzieja.
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 17:49   #2020
Maggie_90
Wtajemniczenie
 
Avatar Maggie_90
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Z Internetu :)
Wiadomości: 2 279
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Dziewczyny, przepraszam, nie jestem ostatnio na bieżąco...

Enex, mam pytanie do Ciebie: czy uwazasz, ze warto? Warto poświęcać swoje zycie i zdrowie dla innych? Bo z tego co mówisz, to jest naprawdę bardzo, bardzo trudno.
Życzę powodzenia, sama przez całe zycie marzyłam o medycynie, ale zaczynam się zastanawiać, czy byłabym w stanie tak poświęcić się dla innych...

Hypnotic, nie tnij, doskonale wiesz, że R Ci nie potrzebna, chcesz wiedzieć, że masz kontrolę nad sobą, ale nie musisz tego sprawdzać w taki sposób, który jest szkodliwy dla Twojego zdrowia, dla Ciebie, bo dużo Cię kosztowało, żeby teraz yło tak jak jest.

A ja znowu miałam atak obżarstwa Ogromny Nie chcę przechodzić znowu na R, ale obawiam się, ze to jedyne wyjście, waga znowu pokaząłam 2 kg więcej, po tych dwóch dniach, nie chce zlecieć

Miałam tyle róznych postanowień, w każdym udawało mi się wytrwać. Teraz mam tylko jedno: że już nigdy nie stracę kontroli nad jedzeniem i nie będę się obżerać jak świnia. Bezterminowo.
Chyba wpisywanie się do tego wątku, taka odpowiedzialnośc przed innymi, może to mnie zmobilizuje...
Bo jadłospisów staram się już nie planowac tydzień wprzód...
__________________
Zapraszam na mój wątek wymiankowy- książki

https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...6#post47604606
Maggie_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 17:59   #2021
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Agness dzięki Właśnie teraz się zastanawiam i dochodzę do wniosku, że może zrezygnuję, tylko strasznie się boję, że przytyję. Już czuje się gruba, a co dopiero jak mi waga wzrośnie .
Maggie nie wiem co Ci poradzić. Twoje jadłospisy są praktycznie idealne jeśli chodzi o NCJ. Kurczę no, właśnie my mamy tak przerąbane... Chcemy mieć kontrolę, ale nie potrafimy tego wypośrodkować. Zawsze jest w jedną lub drugą stronę za bardzo.
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 18:31   #2022
Maggie_90
Wtajemniczenie
 
Avatar Maggie_90
 
Zarejestrowany: 2006-02
Lokalizacja: Z Internetu :)
Wiadomości: 2 279
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
Maggie nie wiem co Ci poradzić. Twoje jadłospisy są praktycznie idealne jeśli chodzi o NCJ. Kurczę no, właśnie my mamy tak przerąbane... Chcemy mieć kontrolę, ale nie potrafimy tego wypośrodkować. Zawsze jest w jedną lub drugą stronę za bardzo.
Jadłospisy niby dobre, ale wystarczy, ze mam przyniesie coś, co było niezaplanowane, chciałabym to dodać i wszystko się sypie... Wiesz, w tygodniu jest lepiej, mam dużo zajęć i nie myślę tyle o jedzeniu, ale jak jestem w domu... Jest źle. Wczoraj nie miałam powodu, zjadłam śliczne śniadanie, nie wiem dlaczego, wczoraj znowu poleciało musli, pieczywo, serki... Wszystko naraz
Chciałabym, żeby wróciły czasy sprzed odchudzania, moze i bym schudła na jogurtach i musli, nie jedząc tyle białka tylko odzywiając się jak każda nastolatka, a nie miałabym teraz obsesji na punkcie jedzenia.
__________________
Zapraszam na mój wątek wymiankowy- książki

https://wizaz.pl/forum/showthread.ph...6#post47604606
Maggie_90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 18:57   #2023
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez zooosia Pokaż wiadomość
U mnie trochę gorzej.
Byłam z koleżankami nad morzem, było bardzo fajnie. Nie przytyłam tak jak się spodziewałam a jadłam hmm sporo, tak jak one, i to nie zawsze lekkie rzeczy. Waga po powrocie z Francji stoi w miejscu.
Ale teraz, dokladniej od wczoraj cos sie sypneło w moim życiu.. i to ma również wpływ na całą moją chorobę. Mam głupie myśli, że mogłabym schudnąc.. widzę się grubą, byłam pewna, że przytyłam, czułam ogromny brzuch itd a okazało się że ani grama. Mam ochotę ograniczyć jedzenie i znowu się odchudzać, o co mi chodzi a z jednej strony nadal trochę ciągnie mnie do jedzenia.. Trochę tak jakbym chciała zajeść problem.
I tak jak Ty Izo mam z tego powodu również doła. że jem bez przerwy, ciągle tylko myśle o tym co zjeść i nie potrafię tego zahamować.
Ostatnio było dobrze, bo układało mi się w życiu, można powiedzieć, że byłam nawet szczęśliwa.
A teraz? Poszła jedna rzecz i od razu wszystko...
I jeszcze jedna sprawa. Już od dawna nie miałam napadu. To przez te ciągłe wyjazdy. Ostatnio złapałam się nad tym, że planuje kiedy nikogo nie będzie w domu, kiedy nie bedę musiała wychodzić nigdzie.. że planuje napad. mam po prostu ochotę się obżreć. Boże, to takie nienormalne.
Zooosiu skoro waga jest taka sama to po co chcesz odmawiać sobie jedzenia. I nie wkręcaj się w napady prosze
Co do pogrubionego to mam to samo a chwile temu zjadłam podwieczorek

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
Zawaliłam, jak zresztą wszystko ostatnio po prostu bosko .....
funky ale jak to zawaliłaś już wam sprawdzili czy to były ustne?(nie znam się na tym)
Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
Ale jeszcze nie zawaliłaś !! Musisz myśleć, choć troszkę pozytywnie, bo jak nie to będzie źle !! Sukces tkwi w naszym umyśle, nie tylko w umiejętnościach...

Za to ja dzisiaj zawaliłam - prawie...
Zważyłam się rano. Było tyle co przed wyjazdem.
Mimo wszystko ucięłam śniadanie.
Prawdopodobnie utnę obiad.
Myślę cały czas o R.


W samochodzie nie mogła spać, tylko myślałam o tym jakby tu przejść na R, żeby nikt nie zauważył. Mówienie do mnie to jak rzucanie grochem o ścianę, bo ja nie potrafię sobie pomóc.
Najgorsze jest to, że jak nie zrobię tej R, to będę miała świadomość, że już nie potrafię.
A jak zrobię to mi się świat na głowę zawali.
Hipnotic błaga, błagam nie obinaj nie przechodź na R

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
Przykro mi czytać dziewczyny te smutne posty. Mam nadzieję, że nie obrazicie się, że wprowadzę trochę optymizmu?
1. Zaliczyłam geografię i religię, już 'tylko' francuski, chemia, biologia, geografia druga, dwie fizyki :P
2. W sobotę po treningu wszamałam 14 pierogów z truskawkami, po czym stwierdziłam, że jestem głodna i dopchnęłam resztką truskawek: bez wyrzutów, pochwalona przez mamę i ciocię, pycha było!
3. Nikt nie wierzy, że przytyłam, dzisiaj znów usłyszałam, że jestem chuda, ale nie jest tak jak kiedyś
4. Dużo się śmieję! 4 czerwca wizyta u psychologa
5. Mama chce mnie zważyć, ale ja się nie daję :P Na co mi to wiedzieć? Może się odważę, ale waga to samo zło nie? :P W spodnie się mieszczę, więc o co kaman :P
6. Dzisiaj mija 11 miesięcy od mojego pierwszego pocałunku i pierwszego TŻ
7. W niedzielę znów spotkam się z w/w Słonkiem
8. Pisaliśmy dzisiaj ze sobą i parę razy, mimo chodem padło słowo z ordziny wyrazów kochać :P I, że mam śliczne oczy usłyszałam
9. Wraca libido! (ciiii... :P)
10. Mogłabym być taka chuda jak wcześniej... ale po co? Żeby ciągle jeść to co w wakacje? Sałata, keczup, arbuzy i cola light? Żeby wpakować się w jakieś napady znów? Nie... zbyt lubię jeeeść Mniam

Pozdrawiam!


PS. W wakacje będę pracować w McDonaldzie :P
Kurcze tak się ciesze annie

Cytat:
Napisane przez Neffik Pokaż wiadomość
Zajrzałam tu zobaczyć, co u Was. Widzę, że sporo nowych się pojawiło... Strasznie to przykre, że tyle ludzi ma problem z ed W ogóle nie wiem czy ktoś mnie jeszcze pamięta.. A co u mnie? Eh.. Szkoda gadać. Nie rzygam tak często, cały czas tyję.. Znowu zastanawiam się nad zapisaniem się na terapię. Boję się normalności..


Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
Annie wiesz ciesze się, że tobie się tak dobrze powodzi Naprawdę fajnie, że Ci się układa.

Za to u mnie zupełnie na odwrót. Kompletnie nie mam na nic ochoty. Właśnie się dowiedziałam, że źl sprawdziłam termin konkursu na, którym mi bardzo zależało i już po ptakach. Czuje się gruba i ocieżała. Wydeło mi brzuch, zrobiło mi się jakieś uczulenie i mam całą twarz i uszy pokryte małymi prawie niewidocznymi krostkami, które cholernie mnie swędzą. Moja mama ma dziś imieniny i chce iść na kolację, a ja przecież jestem na tym swoim niby R. Sama nie wiem co to do cholery jest. Jakościowo nie do końca R, bo jem dżem i serki smakowe, ale ograniczam kcal i w ogóle lipa. Stwierdziłam, że U nie jest dla mnie, bo ja jedząc 1700 kcal tyję (a przynajmniej tak się czuję), więc najpierw muszę schudnąć, a potem rozkręcać metabolizm. Przecież to jest chore, jakaś teoria spiskowa. Najgorsze jest to, że ja o tym wiem, a nic z tym nie robię. Naprawde źle mi z tym wszystkim. Chciałabym już się nie przejmować, normalnie jeść, ale nie mogę, bo tak fatalnie się czuję. Mam wrażenie, że wszystko mi wydęło i mam takie grube nogi, że ledwo dopinam się w spodnie. Ważyłam dziś rano 39 kilo. Tyle ile mniej więcej chciałam, choć i tak mnie to nie satysfakcjonuje. W głowie jednak zapaliła mi się czerwona lampka, że jak przytyję choćby pół kilo to będzie tragedia. Przepraszam za ten mój długi bezsensowny wywód. Nikomu nic nie doradzam tylko się nad sobą ciągle użalam. Świetnie...
Hipnotic

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Annie - bardzo się cieszę,że u Ciebie jest tak dobrze
wiesz,mówisz,że mija 11 miesięcy od pierszego pocałunku z TŻ-tem,a mi mija dzisiaj dokładnie 10 miesięcy odkąd jestem ze swoim ^^

Funky - ...

Hypnotic - rany,taka z Ciebie chudzinka,a odchudzasz się ... to dopiero smutne jest ...
mam podobną sytuację,niby chciałabym normalnie jeść i w ogóle,a tu lipa ...

Dzisiaj u mnie też niezakolorowo. Chyba zjem 1200kcal,może ew. 1300,bo mi idealna redukcja nie wyszła,no i teraz chcę tu jakoś mniej kalorii rozplanować.
Po obiedzie miałam w planach i podwieczorek i kolację,jednak nie był on taki jak miał być,no niestety nie było tych produktów,no i musiałam ratować się czymś innym niestety ... no i kalorycznie nie przegięłam,aczkolwiek mam wyrzuty sumienia,że na nic mi będzie te ograniczanie kalorii,jak tak będę jadła to co na R się niebardzo nadaje ...
i w ogóle mam wrażenie podobnie jak Hypnotic,że mi brzuch wydęło ... nie wiem czemu,może dlatego,że wczoraj wieczorem zjadłam sporą miskę bigosu (sama kapustka i troche jakiejś szynki),ale to przecież niemożliwe,żeby dzisiaj nadal był taki wydęty ...
Ogólnie to beznadzieja.
Agness ale pójdziesz do tego psychologa?
Cytat:
Napisane przez Maggie_90 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, przepraszam, nie jestem ostatnio na bieżąco...

Enex, mam pytanie do Ciebie: czy uwazasz, ze warto? Warto poświęcać swoje zycie i zdrowie dla innych? Bo z tego co mówisz, to jest naprawdę bardzo, bardzo trudno.
Życzę powodzenia, sama przez całe zycie marzyłam o medycynie, ale zaczynam się zastanawiać, czy byłabym w stanie tak poświęcić się dla innych...

Hypnotic, nie tnij, doskonale wiesz, że R Ci nie potrzebna, chcesz wiedzieć, że masz kontrolę nad sobą, ale nie musisz tego sprawdzać w taki sposób, który jest szkodliwy dla Twojego zdrowia, dla Ciebie, bo dużo Cię kosztowało, żeby teraz yło tak jak jest.

A ja znowu miałam atak obżarstwa Ogromny Nie chcę przechodzić znowu na R, ale obawiam się, ze to jedyne wyjście, waga znowu pokaząłam 2 kg więcej, po tych dwóch dniach, nie chce zlecieć

Miałam tyle róznych postanowień, w każdym udawało mi się wytrwać. Teraz mam tylko jedno: że już nigdy nie stracę kontroli nad jedzeniem i nie będę się obżerać jak świnia. Bezterminowo.
Chyba wpisywanie się do tego wątku, taka odpowiedzialnośc przed innymi, może to mnie zmobilizuje...
Bo jadłospisów staram się już nie planowac tydzień wprzód...
Maggie kurcze takie ładne jadłospisy na NCJ wręcz idealne, więc może waga zleci za tydzień?

Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
Agness dzięki Właśnie teraz się zastanawiam i dochodzę do wniosku, że może zrezygnuję, tylko strasznie się boję, że przytyję. Już czuje się gruba, a co dopiero jak mi waga wzrośnie .
Maggie nie wiem co Ci poradzić. Twoje jadłospisy są praktycznie idealne jeśli chodzi o NCJ. Kurczę no, właśnie my mamy tak przerąbane... Chcemy mieć kontrolę, ale nie potrafimy tego wypośrodkować. Zawsze jest w jedną lub drugą stronę za bardzo.
Hipnotic nie przytyjesz, skoro teraz nie tyłaś to nie przytyjesz i błagam(prosze) zjedz normalnie.

Jezu dziewczyny przed chwilą byłam u koleżanki i zjadłam u niej tylko łazanki i loda. Było nawet fajnie tylko łaziłyśmy 8km (przeze mnie mogłyśmy iść tylko 4). A teraz zjadłam tak wielki podwieczorek, brzuch mi się wielki zrobił Czuje się źle a najgorsze jest to że myśle już co by tu zjeść na kolacje A może powinnam zejśćz P przecież już waże całkiem sporo? Ale pewnie i tak nie umiałabym obciąć kalorii.
Siedze i ucze się ale i tak nic nie umiem i jeszcze siedze na wizażu
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 19:02   #2024
Baby14
Zakorzenienie
 
Avatar Baby14
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 12 200
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
Przykro mi czytać dziewczyny te smutne posty. Mam nadzieję, że nie obrazicie się, że wprowadzę trochę optymizmu?
1. Zaliczyłam geografię i religię, już 'tylko' francuski, chemia, biologia, geografia druga, dwie fizyki :P
2. W sobotę po treningu wszamałam 14 pierogów z truskawkami, po czym stwierdziłam, że jestem głodna i dopchnęłam resztką truskawek: bez wyrzutów, pochwalona przez mamę i ciocię, pycha było!
3. Nikt nie wierzy, że przytyłam, dzisiaj znów usłyszałam, że jestem chuda, ale nie jest tak jak kiedyś
4. Dużo się śmieję! 4 czerwca wizyta u psychologa
5. Mama chce mnie zważyć, ale ja się nie daję :P Na co mi to wiedzieć? Może się odważę, ale waga to samo zło nie? :P W spodnie się mieszczę, więc o co kaman :P
6. Dzisiaj mija 11 miesięcy od mojego pierwszego pocałunku i pierwszego TŻ
7. W niedzielę znów spotkam się z w/w Słonkiem
8. Pisaliśmy dzisiaj ze sobą i parę razy, mimo chodem padło słowo z ordziny wyrazów kochać :P I, że mam śliczne oczy usłyszałam
9. Wraca libido! (ciiii... :P)
10. Mogłabym być taka chuda jak wcześniej... ale po co? Żeby ciągle jeść to co w wakacje? Sałata, keczup, arbuzy i cola light? Żeby wpakować się w jakieś napady znów? Nie... zbyt lubię jeeeść Mniam

Pozdrawiam!


PS. W wakacje będę pracować w McDonaldzie :P
Ojej Ciesze się razem z Tobą i podziwiam CIę z całego serca

Cytat:
Napisane przez Neffik Pokaż wiadomość
Zajrzałam tu zobaczyć, co u Was. Widzę, że sporo nowych się pojawiło... Strasznie to przykre, że tyle ludzi ma problem z ed W ogóle nie wiem czy ktoś mnie jeszcze pamięta.. A co u mnie? Eh.. Szkoda gadać. Nie rzygam tak często, cały czas tyję.. Znowu zastanawiam się nad zapisaniem się na terapię. Boję się normalności..
Ja Cię pamiętam Napisz cos wiecej jak bedziesz chciała
Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
Annie wiesz ciesze się, że tobie się tak dobrze powodzi Naprawdę fajnie, że Ci się układa.

Za to u mnie zupełnie na odwrót. Kompletnie nie mam na nic ochoty. Właśnie się dowiedziałam, że źl sprawdziłam termin konkursu na, którym mi bardzo zależało i już po ptakach. Czuje się gruba i ocieżała. Wydeło mi brzuch, zrobiło mi się jakieś uczulenie i mam całą twarz i uszy pokryte małymi prawie niewidocznymi krostkami, które cholernie mnie swędzą. Moja mama ma dziś imieniny i chce iść na kolację, a ja przecież jestem na tym swoim niby R. Sama nie wiem co to do cholery jest. Jakościowo nie do końca R, bo jem dżem i serki smakowe, ale ograniczam kcal i w ogóle lipa. Stwierdziłam, że U nie jest dla mnie, bo ja jedząc 1700 kcal tyję (a przynajmniej tak się czuję), więc najpierw muszę schudnąć, a potem rozkręcać metabolizm. Przecież to jest chore, jakaś teoria spiskowa. Najgorsze jest to, że ja o tym wiem, a nic z tym nie robię. Naprawde źle mi z tym wszystkim. Chciałabym już się nie przejmować, normalnie jeść, ale nie mogę, bo tak fatalnie się czuję. Mam wrażenie, że wszystko mi wydęło i mam takie grube nogi, że ledwo dopinam się w spodnie. Ważyłam dziś rano 39 kilo. Tyle ile mniej więcej chciałam, choć i tak mnie to nie satysfakcjonuje. W głowie jednak zapaliła mi się czerwona lampka, że jak przytyję choćby pół kilo to będzie tragedia. Przepraszam za ten mój długi bezsensowny wywód. Nikomu nic nie doradzam tylko się nad sobą ciągle użalam. Świetnie...
Ej co Ty za głupoty wygadujesz??? Ile Ty masz wzrostu? 39 kg to jest straasznie malo! A tak pozatym masz 13 lat? Dorastasz ciagle. I nadal chcesz sie pakowac w to bagno ? Nie rozmumiem Cię. Mam nadzieje ze jednak przemyslisz to jeszcze raz i wybijesz sobie R z głowy

imposing: Świetnie A powiedz mi ile nie miałas twgo okresu?
Baby14 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 19:24   #2025
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Asilos Magdalena Pokaż wiadomość
Agness jutro będziesz miała ten numer, ale pod jednym warunkiem- że zadzwonisz

Napiszę co u mnie. Więc tak jak u każdej z Was- raz lepiej, raz gorzej. Próbuję się pozbierać po samobójstwie kolegi, ale nie jest to łatwe. Tym bardziej, że jak wspominałam wcześniej nie jest to pierwsza osoba, którą w ten sposób straciłam. Śmierć każdego z nich była niepotrzeba, każdy z nich mógłyby żyć...
Nie umiem opisać co teraz czuję. Wszystko we mnie jest okropnie chaotyczne, myśli i uczucia galopują i plączą się nieustannie. Przy tym powraca przeszłość. Ta zła przeszłość. Przypominam sobię swoje stany depresyjne, okres kiedy była na skraju wyczerpania. Wszystko wraca. Zaciskam mocno oczy, potrząsam głową żeby przestać o tym myśleć, ale nie potrafię. Cały czas wyrzucam sobię, że zmarnowałam tyle lat. Niczego w życiu nie osiągnęłam, wszystko cały czas się wali. Nie potrafię normalnie jeść, nie umiem żyć. Nie potrafię stworzyć trwałego związku, bo nie umiem żyć w zgodzie ze sobą. Cały czas tylko stwarzam pozory. Na pozór zadowolona, na pozór uśmiechnięta, pogodna- ale tylko na pozór. Wewnątrz ciągła walka, którą nieustannie przegrywam...,

Nie musicie się do tego odnosić, po prostu musiałam to z siebie wyrzucić, a ten wątek jest dla mnie trochę jak pamiętnik, w którym zapisuje się myśli i słowa- czasem bez sensu.

Wybaczcie, że nie doradzam Wam, nie posieszam, ale chyba dziś nie potrafię...
rozumiem Cię najgorsza jest ta świadomość, że ta osoba nigdy nie wróci najważniejsze, Agatko - nie patrz w tył! ważne to, co przed Tobą, rozpamiętywanie przeszłości nic nie da. musisz być silna, byś kolejne lata wspominała świetnie

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość




btw: a ja zrobiłam to i zważyłam sie 1,5kg do przodu i to na pewno nie żadne znikające kg ani wahania wagi, to nie możliwe bo za każdym razem jak staje na wadze to jest więcej i więcej ehhhh idę zawalić kolejna sprawę z moim życiu ->egzamin
Funkuś, a wiesz, że to może być przez okres lub np. przyrost tkanki mięśniowej?

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
Zawaliłam, jak zresztą wszystko ostatnio po prostu bosko .....
nie mów tak, często po ważnym egzaminie ma się wrażenie, że było beznadziejnie, a potem... taka niespodzianka

Cytat:
Napisane przez zooosia Pokaż wiadomość
U mnie trochę gorzej.
Byłam z koleżankami nad morzem, było bardzo fajnie. Nie przytyłam tak jak się spodziewałam a jadłam hmm sporo, tak jak one, i to nie zawsze lekkie rzeczy. Waga po powrocie z Francji stoi w miejscu. to super!
Ale teraz, dokladniej od wczoraj cos sie sypneło w moim życiu.. co się stało ? i to ma również wpływ na całą moją chorobę. Mam głupie myśli, że mogłabym schudnąc.. widzę się grubą, byłam pewna, że przytyłam, czułam ogromny brzuch itd a okazało się że ani grama. Mam ochotę ograniczyć jedzenie i znowu się odchudzać, o co mi chodzi a z jednej strony nadal trochę ciągnie mnie do jedzenia.. Trochę tak jakbym chciała zajeść problem.
I tak jak Ty Izo mam z tego powodu również doła. że jem bez przerwy, ciągle tylko myśle o tym co zjeść i nie potrafię tego zahamować. to na pewno przez stres i zmartwienia, ale skoro waga nie idzie w górę, czym się przejmujesz? tzn rozumiem Cię, bo sama się przejmuję, co zbyt logiczne nie jest. przy ed jest już tak, że bez względu na wagę czujemy się lepiej, gdy jemy mniej...
Ostatnio było dobrze, bo układało mi się w życiu, można powiedzieć, że byłam nawet szczęśliwa.
A teraz? Poszła jedna rzecz i od razu wszystko...
I jeszcze jedna sprawa. Już od dawna nie miałam napadu. To przez te ciągłe wyjazdy. Ostatnio złapałam się nad tym, że planuje kiedy nikogo nie będzie w domu, kiedy nie bedę musiała wychodzić nigdzie.. że planuje napad. mam po prostu ochotę się obżreć. Boże, to takie nienormalne.
to nie nienormalne może zrób z koleżankami jakiś wieczór filmowy? bo myślę, że to wszystko kwestia stresu, zalatania itp. a tak - odpoczniesz, rozluźnisz się, zjesz coś pysznego... ?



Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
Ale jeszcze nie zawaliłaś !! Musisz myśleć, choć troszkę pozytywnie, bo jak nie to będzie źle !! Sukces tkwi w naszym umyśle, nie tylko w umiejętnościach...

Za to ja dzisiaj zawaliłam - prawie...
Zważyłam się rano. Było tyle co przed wyjazdem.
Mimo wszystko ucięłam śniadanie.
Prawdopodobnie utnę obiad.
Myślę cały czas o R.


W samochodzie nie mogła spać, tylko myślałam o tym jakby tu przejść na R, żeby nikt nie zauważył. Mówienie do mnie to jak rzucanie grochem o ścianę, bo ja nie potrafię sobie pomóc.
Najgorsze jest to, że jak nie zrobię tej R, to będę miała świadomość, że już nie potrafię.
A jak zrobię to mi się świat na głowę zawali.
Hypnotic, muszę zapytać kolejny raz - czy zmieniłaś psychologa? zdajesz sobie sprawę z tego, jak wygląda Twoja sytuacja - masz 14 lat, rozwijasz się, chcesz wszystko spieprzyć R?

39 kg, pomyśl, jak mało to jest. a co najgorsze jesteś w wieku, w którym ROŚNIESZ intensywnie, stajesz się kobietą (okres itp.) i waga nie będzie cały czas ta sama. urośniesz kilka cm i logiczne, że trochę przytyjesz. taka jest prawda, że waga stabilizuje się koło 18-20 roku życia. wcześniej jest zmienna, bo zmienia się nasze ciało. nie możesz utrzymywać w pewnym sensie w sztuczny sposób tych 39 kg. możliwe, że kiedyś będziesz ważyć 45 wyglądając podobnie, ale bardziej kobieco (np. większe piersi, NIE GRUBO). chcesz całe życie być dzieckiem?

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
Przykro mi czytać dziewczyny te smutne posty. Mam nadzieję, że nie obrazicie się, że wprowadzę trochę optymizmu?
1. Zaliczyłam geografię i religię, już 'tylko' francuski, chemia, biologia, geografia druga, dwie fizyki :P
2. W sobotę po treningu wszamałam 14 pierogów z truskawkami, po czym stwierdziłam, że jestem głodna i dopchnęłam resztką truskawek: bez wyrzutów, pochwalona przez mamę i ciocię, pycha było!
3. Nikt nie wierzy, że przytyłam, dzisiaj znów usłyszałam, że jestem chuda, ale nie jest tak jak kiedyś
4. Dużo się śmieję! 4 czerwca wizyta u psychologa
5. Mama chce mnie zważyć, ale ja się nie daję :P Na co mi to wiedzieć? Może się odważę, ale waga to samo zło nie? :P W spodnie się mieszczę, więc o co kaman :P DOKŁADNIEEEEEEEEEE!!!!!!! !!!!
6. Dzisiaj mija 11 miesięcy od mojego pierwszego pocałunku i pierwszego TŻ zazdroszczę
7. W niedzielę znów spotkam się z w/w Słonkiem
8. Pisaliśmy dzisiaj ze sobą i parę razy, mimo chodem padło słowo z ordziny wyrazów kochać :P I, że mam śliczne oczy usłyszałam
9. Wraca libido! (ciiii... :P)
10. Mogłabym być taka chuda jak wcześniej... ale po co? Żeby ciągle jeść to co w wakacje? Sałata, keczup, arbuzy i cola light? Żeby wpakować się w jakieś napady znów? Nie... zbyt lubię jeeeść Mniam

Pozdrawiam!


PS. W wakacje będę pracować w McDonaldzie :P
super jesteś boska, no

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość

Dzisiaj u mnie też niezakolorowo. Chyba zjem 1200kcal,może ew. 1300,bo mi idealna redukcja nie wyszła,no i teraz chcę tu jakoś mniej kalorii rozplanować.
Po obiedzie miałam w planach i podwieczorek i kolację,jednak nie był on taki jak miał być,no niestety nie było tych produktów,no i musiałam ratować się czymś innym niestety ... no i kalorycznie nie przegięłam,aczkolwiek mam wyrzuty sumienia,że na nic mi będzie te ograniczanie kalorii,jak tak będę jadła to co na R się niebardzo nadaje ...
i w ogóle mam wrażenie podobnie jak Hypnotic,że mi brzuch wydęło ... nie wiem czemu,może dlatego,że wczoraj wieczorem zjadłam sporą miskę bigosu (sama kapustka i troche jakiejś szynki),ale to przecież niemożliwe,żeby dzisiaj nadal był taki wydęty ...
Ogólnie to beznadzieja.
Agusiu, zastanówmy się jeszcze raz - po co Ci ta redukcja skoro nawet jak schudniesz, nie będziesz szczęśliwa? musisz zaakceptować siebie, bo jesteś śliczna, a w tym pomoże Ci psycholog. dlaczego nie chcesz sobie pomóc? psujesz sobie najpiękniejsze lata życia, też to robiłam i wiesz, jak żałuję?

Cytat:
Napisane przez Maggie_90 Pokaż wiadomość

A ja znowu miałam atak obżarstwa Ogromny Nie chcę przechodzić znowu na R, ale obawiam się, ze to jedyne wyjście, waga znowu pokaząłam 2 kg więcej, po tych dwóch dniach, nie chce zlecieć

Miałam tyle róznych postanowień, w każdym udawało mi się wytrwać. Teraz mam tylko jedno: że już nigdy nie stracę kontroli nad jedzeniem i nie będę się obżerać jak świnia. Bezterminowo.
Chyba wpisywanie się do tego wątku, taka odpowiedzialnośc przed innymi, może to mnie zmobilizuje...
Bo jadłospisów staram się już nie planowac tydzień wprzód...
po pierwsze - nie waż się po napadzie, nigdy. najwyżej tydzień po. ja jadłam naprawdę dużo przez ost. cztery dni i wagę gdzieś wsysło

co do tego, że jesz więcej. jak wyglądają te ataki - jesteś głodna i sobie po prostu jesz czy może są to prawdziwe napady z drżeniem rąk i myśleniem 'byle więcej, byle szybciej'? a może dramatyzujesz? bo kiedyś - sama pisałaś - jadłaś naprawdę dużo, pamiętasz?

imposing! gratuluję!
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 19:44   #2026
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Krytio - dostałam już numer od Asilos i jutro/pojutrze spróbuję tam zadzwonić jejku,jak ja bym chciała mieć to już za sobą,umówić się na wizytę,pójść,porozmawiać i zacząć żyć normalnie,bez ciągłych myśli,że się nie akceptuję ...

A co do Ciebie - ile już przytyłaś,ile ważysz?

Wiosenko - wiesz,może byłabym szczęśliwsza,gdybym się zawzięła i tą redukcję dobrze poprowadziła ...
no ale ... muszę zrobić pierwszy krok - zadzwonić do tego psychologa.

Asilos - zgadzam się z Wiosenką,musisz być silna,na pewno sobie dasz radę .
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 19:44   #2027
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

No i nie dałam rady 1000skoków na skakance. Dokładnie zero nauki ja już nie wyrabiam
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 19:46   #2028
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Krytio - dostałam już numer od Asilos i jutro/pojutrze spróbuję tam zadzwonić jejku,jak ja bym chciała mieć to już za sobą,umówić się na wizytę,pójść,porozmawiać i zacząć żyć normalnie,bez ciągłych myśli,że się nie akceptuję ...

A co do Ciebie - ile już przytyłaś,ile ważysz?

Wiosenko - wiesz,może byłabym szczęśliwsza,gdybym się zawzięła i tą redukcję dobrze poprowadziła ...
no ale ... muszę zrobić pierwszy krok - zadzwonić do tego psychologa.

Asilos - zgadzam się z Wiosenką,musisz być silna,na pewno sobie dasz radę .
Aga - pomyśl - masz siłę katować się redukcją, masz silną wolę, JESTEŚ SILNA a więc pójdziesz do psychologa słuchaj - miarą Twojego szczęścia nie może być dobrze poprowadzona redukcja! /a propos tego, co podkreśliłam i pochyliłam/

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość
No i nie dałam rady 1000skoków na skakance. Dokładnie zero nauki ja już nie wyrabiam
jesteś zła za te skoki, bo zrobiłaś to, by spalić kcal, tak?
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 20:09   #2029
Asilos Magdalena
Zadomowienie
 
Avatar Asilos Magdalena
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 1 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
Agatko wyobrażam Sobie jak musi Ci być ciężko,tam samej, ale już nie długo będziesz w domu, wśród bliskich i przyjaciół i te okropne myśli zejdą na drugi plan, zobaczysz wszystko sie ułoży tylko potrzeba na to czasu, teraz to jest świeże i dlatego tak boli, ale wiem tez że dasz Sobie rade i pamiętaj że jesteśmy z Toba
Dziękuję

Siedzenie tutaj mnie dobija. Pracuję jedynie w weekendy, brat całe dnie spędza w pracy lub zajmuje się swoimi sprawami, znajomi, których tu mam też wiecznie zalatani, więc siedzę sama w domu. Kilka dni leniuchowania nikomu nie zaskodziło, ale u mnie trwa to już stanowczo za długo. Mam nienaturalnie małą ilość ruchu, bo taki jest fakt. Raz na tydzień skoczę do miasta po zakupy, w ciągu dnia krzątam się z kąta w kąt nie mogąc znaleźć sobię miejsca. Im bliżej do powrotu do domu tym bardziej czuję się wykończona, wycieńczona.
Ale przetrwam jeszcze te 8 dni i zacznę całkiem nowe życie. Taki mam plan. Nie chcę dłużej czuć się jak nieudacznik. Narazie czuję się tak bez przerwy, a ostatnio jest coraz gorzej. Nadzieja jednak nie zgasała- muszę pilować tego małego płomienia...

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość
Kurcze asilos tak smutno I nie każdy musi zawsze pocieszać, kochana zawsze możesz napisać co cię dręczy
Dzięki Krytuś Dziękuję, że mogę na Was liczyć
Cytat:
Napisane przez Maggie_90 Pokaż wiadomość
A ja znowu miałam atak obżarstwa Ogromny Nie chcę przechodzić znowu na R, ale obawiam się, ze to jedyne wyjście, waga znowu pokaząłam 2 kg więcej, po tych dwóch dniach, nie chce zlecieć

Miałam tyle róznych postanowień, w każdym udawało mi się wytrwać. Teraz mam tylko jedno: że już nigdy nie stracę kontroli nad jedzeniem i nie będę się obżerać jak świnia. Bezterminowo.
Chyba wpisywanie się do tego wątku, taka odpowiedzialnośc przed innymi, może to mnie zmobilizuje...
Bo jadłospisów staram się już nie planowac tydzień wprzód...
Cytat:
Napisane przez Maggie_90 Pokaż wiadomość
Jadłospisy niby dobre, ale wystarczy, ze mam przyniesie coś, co było niezaplanowane, chciałabym to dodać i wszystko się sypie... Wiesz, w tygodniu jest lepiej, mam dużo zajęć i nie myślę tyle o jedzeniu, ale jak jestem w domu... Jest źle. Wczoraj nie miałam powodu, zjadłam śliczne śniadanie, nie wiem dlaczego, wczoraj znowu poleciało musli, pieczywo, serki... Wszystko naraz
Chciałabym, żeby wróciły czasy sprzed odchudzania, moze i bym schudła na jogurtach i musli, nie jedząc tyle białka tylko odzywiając się jak każda nastolatka, a nie miałabym teraz obsesji na punkcie jedzenia.
Ja też miałam dziś atak i wyobrażam sobię jak podle musisz się czuć To strasznie męczy ciało i duszę. Wprawdzie moje ataki są nieporównywalnie mniejsze do tych z czasów depresji, ale nadal się pojawiają. Wtedy jadłam bez opamiętania, zresztą większoś z Was czytała moją historię, więc wiecie jak to było. Teraz potrafię po ataku jeść normalnie, nie trwa on już do końca dnia- i to jest plus, o ile w ogóle można doszukiwać się jakichś plusów w napadach
Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
rozumiem Cię najgorsza jest ta świadomość, że ta osoba nigdy nie wróci najważniejsze, Agatko - nie patrz w tył! ważne to, co przed Tobą, rozpamiętywanie przeszłości nic nie da. musisz być silna, byś kolejne lata wspominała świetnie
!
Uwierz mi Wiosenko kiedy już wrócę do domu, postaram się z całego serca aby każdy nowy dzień był lepszy od poprzedniego. Już za wiele lat zmarnowałam, zbyt wiele straciłam- nie jedno bezpowrotnie, teraz chcę walczyć o swoje życie- ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy...- tego zamierzam się trzymać, choć wiem, że nie będzie łatwo
__________________
Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!
K.V.
odzyskuję serce do życia

Asilos Magdalena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 20:20   #2030
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Krytia, Wiosenko dziękuję Wam z całego serca! Rzuciłam w cholerę to całe R. Poszłam z mamą na zakupy i stwierdziłam, że te cholerne cyferki na wadze nie mogą mi zdominować całego życia! Kupiłam sobie trochę słodyczy . Na kolację zjadłam serek homo i świeżutkiego croissanta i na razie jest git . Dalej czuje się grubo, ale założyłam sobie luźne spodnie i jakoś żyję. Może jutro mi przejdzie? Moja mama też dziś czuje się podobnie jak ja, może mi po prostu zatrzymało wodę w organiźmie czy coś? Nastrój trochę lepszy To też dzięki Wam
Krytia głupio wyszło z tą skakanką Może ustal sobie, że np. będziesz dziennie robiła 500 skoków lub jakieś inne lekkie ćwiczenia, np. pilates czy joga (na odstresowanie) i nie więcej ?
Agatko szkoda, że był napad Mam nadzieje, że zapiszesz się na tą terapię jak wrócisz do Polski. Teraz da się jeszcze coś naprawić, im dalej w to brniesz tym będzie gorzej. Zresztą co ja Ci tu będę gadać. Sama to przechodziłaś to wiesz najlepiej...
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 20:30   #2031
garden_d
Zakorzenienie
 
Avatar garden_d
 
Zarejestrowany: 2007-04
Lokalizacja: parę chwil wcześniej.
Wiadomości: 6 514
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
Dziś egzamin a ostatnio to wszystko sie sypie..
Funky Hypnotic ma rację- nawet zmuś się Kochana, żeby chwilę pomyśleć pozytywnie

Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
Ale jeszcze nie zawaliłaś !! Musisz myśleć, choć troszkę pozytywnie, bo jak nie to będzie źle !! Sukces tkwi w naszym umyśle, nie tylko w umiejętnościach...

Za to ja dzisiaj zawaliłam - prawie...
Zważyłam się rano. Było tyle co przed wyjazdem.
Mimo wszystko ucięłam śniadanie.
Prawdopodobnie utnę obiad.
Myślę cały czas o R.


W samochodzie nie mogła spać, tylko myślałam o tym jakby tu przejść na R, żeby nikt nie zauważył. Mówienie do mnie to jak rzucanie grochem o ścianę, bo ja nie potrafię sobie pomóc.
Najgorsze jest to, że jak nie zrobię tej R, to będę miała świadomość, że już nie potrafię.
A jak zrobię to mi się świat na głowę zawali.
Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
Annie wiesz ciesze się, że tobie się tak dobrze powodzi Naprawdę fajnie, że Ci się układa.

Za to u mnie zupełnie na odwrót. Kompletnie nie mam na nic ochoty. Właśnie się dowiedziałam, że źl sprawdziłam termin konkursu na, którym mi bardzo zależało i już po ptakach. Czuje się gruba i ocieżała. Wydeło mi brzuch, zrobiło mi się jakieś uczulenie i mam całą twarz i uszy pokryte małymi prawie niewidocznymi krostkami, które cholernie mnie swędzą. Moja mama ma dziś imieniny i chce iść na kolację, a ja przecież jestem na tym swoim niby R. Sama nie wiem co to do cholery jest. Jakościowo nie do końca R, bo jem dżem i serki smakowe, ale ograniczam kcal i w ogóle lipa. Stwierdziłam, że U nie jest dla mnie, bo ja jedząc 1700 kcal tyję (a przynajmniej tak się czuję), więc najpierw muszę schudnąć, a potem rozkręcać metabolizm. Przecież to jest chore, jakaś teoria spiskowa. Najgorsze jest to, że ja o tym wiem, a nic z tym nie robię. Naprawde źle mi z tym wszystkim. Chciałabym już się nie przejmować, normalnie jeść, ale nie mogę, bo tak fatalnie się czuję. Mam wrażenie, że wszystko mi wydęło i mam takie grube nogi, że ledwo dopinam się w spodnie. Ważyłam dziś rano 39 kilo. Tyle ile mniej więcej chciałam, choć i tak mnie to nie satysfakcjonuje. W głowie jednak zapaliła mi się czerwona lampka, że jak przytyję choćby pół kilo to będzie tragedia. Przepraszam za ten mój długi bezsensowny wywód. Nikomu nic nie doradzam tylko się nad sobą ciągle użalam. Świetnie...
Hypnotic! R?!?!?! Jesteś taka szczuplutka, chudziutka...pamiętaj, że Twoje oczy nie widzą tego, co jest w rzeczywistości...nie rób sobie krzywdy, proszę Cię. Nie brnij w to jeszcze głębiej...Hypnotic, 1700kcal, to przecież nie jest wiele. Może zrób próbny tydzień, w którym będziesz tyle jadła i przekonasz się, że nie tyjesz od tego (kurczę, kto to mówi..) a mogę zapytać ile masz wzrostu?
co do tych myśli i ciągłym planowaniu R napiszę coś od siebie na końcu...

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
Przykro mi czytać dziewczyny te smutne posty. Mam nadzieję, że nie obrazicie się, że wprowadzę trochę optymizmu?
1. Zaliczyłam geografię i religię, już 'tylko' francuski, chemia, biologia, geografia druga, dwie fizyki :P
2. W sobotę po treningu wszamałam 14 pierogów z truskawkami, po czym stwierdziłam, że jestem głodna i dopchnęłam resztką truskawek: bez wyrzutów, pochwalona przez mamę i ciocię, pycha było!
3. Nikt nie wierzy, że przytyłam, dzisiaj znów usłyszałam, że jestem chuda, ale nie jest tak jak kiedyś
4. Dużo się śmieję! 4 czerwca wizyta u psychologa
5. Mama chce mnie zważyć, ale ja się nie daję :P Na co mi to wiedzieć? Może się odważę, ale waga to samo zło nie? :P W spodnie się mieszczę, więc o co kaman :P
6. Dzisiaj mija 11 miesięcy od mojego pierwszego pocałunku i pierwszego TŻ
7. W niedzielę znów spotkam się z w/w Słonkiem
8. Pisaliśmy dzisiaj ze sobą i parę razy, mimo chodem padło słowo z ordziny wyrazów kochać :P I, że mam śliczne oczy usłyszałam
9. Wraca libido! (ciiii... :P)
10. Mogłabym być taka chuda jak wcześniej... ale po co? Żeby ciągle jeść to co w wakacje? Sałata, keczup, arbuzy i cola light? Żeby wpakować się w jakieś napady znów? Nie... zbyt lubię jeeeść Mniam

Pozdrawiam!


PS. W wakacje będę pracować w McDonaldzie :P
Ale to fajne aż 10 podpunktów, a łącznie z PSem 11 bardzo się cieszę ja się pochwalę, że mi niedawno minęło 3 lata od kiedy jestem razem ze swoim chłopakiem, więc też bardzo się z tego cieszę..

Cytat:
Napisane przez Neffik Pokaż wiadomość
Zajrzałam tu zobaczyć, co u Was. Widzę, że sporo nowych się pojawiło... Strasznie to przykre, że tyle ludzi ma problem z ed W ogóle nie wiem czy ktoś mnie jeszcze pamięta.. A co u mnie? Eh.. Szkoda gadać. Nie rzygam tak często, cały czas tyję.. Znowu zastanawiam się nad zapisaniem się na terapię. Boję się normalności..
Jeśli się zastanawiasz, to znaczy, że tego potrzebujesz. Idź koniecznie...


Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Annie - bardzo się cieszę,że u Ciebie jest tak dobrze
wiesz,mówisz,że mija 11 miesięcy od pierszego pocałunku z TŻ-tem,a mi mija dzisiaj dokładnie 10 miesięcy odkąd jestem ze swoim ^^

Funky - ...

Hypnotic - rany,taka z Ciebie chudzinka,a odchudzasz się ... to dopiero smutne jest ...
mam podobną sytuację,niby chciałabym normalnie jeść i w ogóle,a tu lipa ...

Dzisiaj u mnie też niezakolorowo. Chyba zjem 1200kcal,może ew. 1300,bo mi idealna redukcja nie wyszła,no i teraz chcę tu jakoś mniej kalorii rozplanować.
Po obiedzie miałam w planach i podwieczorek i kolację,jednak nie był on taki jak miał być,no niestety nie było tych produktów,no i musiałam ratować się czymś innym niestety ... no i kalorycznie nie przegięłam,aczkolwiek mam wyrzuty sumienia,że na nic mi będzie te ograniczanie kalorii,jak tak będę jadła to co na R się niebardzo nadaje ...
i w ogóle mam wrażenie podobnie jak Hypnotic,że mi brzuch wydęło ... nie wiem czemu,może dlatego,że wczoraj wieczorem zjadłam sporą miskę bigosu (sama kapustka i troche jakiejś szynki),ale to przecież niemożliwe,żeby dzisiaj nadal był taki wydęty ...
Ogólnie to beznadzieja.
sama wciąż mam takie dziwne, że moja chora R jest dzisiaj nieprawidłowa, więc mogłam zjeść mniej. Staram się mieć najpierw chociaż prawidłową, zdrową R...chodzi tu o kaloryczność, żeby chociaż te 1500 bez wyrzutów jeść. Co do brzucha, to możliwe, że po bigosie tak długo się utrzymuje.

Cytat:
Napisane przez Maggie_90 Pokaż wiadomość
Dziewczyny, przepraszam, nie jestem ostatnio na bieżąco...

A ja znowu miałam atak obżarstwa Ogromny Nie chcę przechodzić znowu na R, ale obawiam się, ze to jedyne wyjście, waga znowu pokaząłam 2 kg więcej, po tych dwóch dniach, nie chce zlecieć

Miałam tyle róznych postanowień, w każdym udawało mi się wytrwać. Teraz mam tylko jedno: że już nigdy nie stracę kontroli nad jedzeniem i nie będę się obżerać jak świnia. Bezterminowo.
Chyba wpisywanie się do tego wątku, taka odpowiedzialnośc przed innymi, może to mnie zmobilizuje...
Bo jadłospisów staram się już nie planowac tydzień wprzód...
No coś Ty. Nie przechodź na R! to wcale nie zlikwiduje ataków Nie chcesz chyba wpaść w błędne koło...R->napady->R...? Nie, proszę Cię


U mnie tak bardzo dziwnie. Przez ostatnie 3 dni czułam się świetnie, jadam regularnie, zdrowo no i...raczej redukcyjnie? Chcę podciągnąć metabolizm, zaczęłam jeść więcej i chcę dobrnąć do mojego zapotrzebowania w końcu. Wczoraj zjadłam chyba z 1500 po raz pierwszy od dłuuugiego czasu. Wieczorem się przeraziłam jak sobie obliczyłam...chwilę byłam przestraszona po czym pomyślałam, że muszę chociaż tyle jeść narazie. Boję się jeść i więcej i mniej, bo nie chcę mieć problemów z metabolizmem jedząc poniżej i około 1000... to okropne, bo czuję się niepewna bardzo. Nie ważyłam się od dwóch tygodni...stwierdziłam, że nie chcę się tym martwić, robić sobie wyrzutów. Nie ważyłam się po tygodniu, w którym jadłam baardzo mało i do tego sporo trenowałam, ani po kolejnym, w którym było parę 'zakazanych produktów'. Teraz zaczynam się już bać w ogóle zważyć się, nie wiem czy waga stoi w miejscu, spadła, czy się podniosła. Planuję zważyć się w niedzielę, bo ten tydzień będzie pewnie nieco inny, bo nie mam lekcji. Dzisiaj jadłam prawie wzorowo (w mojej głowie), a teraz poczułam się dziwnie, zjadłam węglowodany do kolacji bo po prostu nie mogłam już patrzeć na ten twaróg. Ciągle ustalam sobie, coś nowego, co pomoże mi uporać się ze sobą, ciągle planuję-jestem wtedy taka rozentuzjazmowana, po czym przychodzi taka chwila jak ta- kiedy zaczynam myśleć, że chyba nigdy nie przejdzie mi obsesja o myśleniu nt. jedzenia. Czuję, że wszystkich już denerwuję swoim gadaniem o jedzeniu, już bardzo ograniczyłam rozmawianie o tym, bo nie chcę już po prostu, nie chcę nikogo męczyć. Ostatnio na imprezie rodzinnej usłyszałam parę komentarzy, prawie mi się łzy w oczach zebrały. Bardzo dawno nie jadłam na spotkaniu rodzinnym żadnego ciasta, niczego słodkiego...no a ostatnio sobie zjadłam 2 kawałki ciast. Usłyszałam najpierw jedno wielkie: "ooo! Dorotka ciasto jesz? a co się stało?","i co? smakuje Ci?" po czym "za mało szpinaku w cieście". Myślałam, że odłożę to i wyjdę z pokoju, ale nie odezwałam się, patrzyłam w talerz, piłam herbatę a oni całe szczęście zmienili temat. Nie znoszę komentarzy na temat jedzenia...
garden_d jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 20:32   #2032
marga_zg
Zadomowienie
 
Avatar marga_zg
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: mój własny świat
Wiadomości: 1 405
GG do marga_zg
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
Przykro mi czytać dziewczyny te smutne posty. Mam nadzieję, że nie obrazicie się, że wprowadzę trochę optymizmu?
1. Zaliczyłam geografię i religię, już 'tylko' francuski, chemia, biologia, geografia druga, dwie fizyki :P
2. W sobotę po treningu wszamałam 14 pierogów z truskawkami, po czym stwierdziłam, że jestem głodna i dopchnęłam resztką truskawek: bez wyrzutów, pochwalona przez mamę i ciocię, pycha było!
3. Nikt nie wierzy, że przytyłam, dzisiaj znów usłyszałam, że jestem chuda, ale nie jest tak jak kiedyś
4. Dużo się śmieję! 4 czerwca wizyta u psychologa
5. Mama chce mnie zważyć, ale ja się nie daję :P Na co mi to wiedzieć? Może się odważę, ale waga to samo zło nie? :P W spodnie się mieszczę, więc o co kaman :P
6. Dzisiaj mija 11 miesięcy od mojego pierwszego pocałunku i pierwszego TŻ
7. W niedzielę znów spotkam się z w/w Słonkiem
8. Pisaliśmy dzisiaj ze sobą i parę razy, mimo chodem padło słowo z ordziny wyrazów kochać :P I, że mam śliczne oczy usłyszałam
9. Wraca libido! (ciiii... :P)
10. Mogłabym być taka chuda jak wcześniej... ale po co? Żeby ciągle jeść to co w wakacje? Sałata, keczup, arbuzy i cola light? Żeby wpakować się w jakieś napady znów? Nie... zbyt lubię jeeeść Mniam

Pozdrawiam!


PS. W wakacje będę pracować w McDonaldzie :P
Ciesze sie razem w Toba A moge byc wscibska i zapytac jak sie wkrecilas do pracy w McD? I na jakich zasadach? Bo i ja czegos szukam

Cytat:
Napisane przez Neffik Pokaż wiadomość
Zajrzałam tu zobaczyć, co u Was. Widzę, że sporo nowych się pojawiło... Strasznie to przykre, że tyle ludzi ma problem z ed W ogóle nie wiem czy ktoś mnie jeszcze pamięta.. A co u mnie? Eh.. Szkoda gadać. Nie rzygam tak często, cały czas tyję.. Znowu zastanawiam się nad zapisaniem się na terapię. Boję się normalności..
Ja Cie kojarze Aczkolwiek chyba nie z tego watku, a moze...

Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
Za to u mnie zupełnie na odwrót. Kompletnie nie mam na nic ochoty. Właśnie się dowiedziałam, że źl sprawdziłam termin konkursu na, którym mi bardzo zależało i już po ptakach. Czuje się gruba i ocieżała. Wydeło mi brzuch, zrobiło mi się jakieś uczulenie i mam całą twarz i uszy pokryte małymi prawie niewidocznymi krostkami, które cholernie mnie swędzą. Moja mama ma dziś imieniny i chce iść na kolację, a ja przecież jestem na tym swoim niby R. Sama nie wiem co to do cholery jest. Jakościowo nie do końca R, bo jem dżem i serki smakowe, ale ograniczam kcal i w ogóle lipa. Stwierdziłam, że U nie jest dla mnie, bo ja jedząc 1700 kcal tyję (a przynajmniej tak się czuję), więc najpierw muszę schudnąć, a potem rozkręcać metabolizm. Przecież to jest chore, jakaś teoria spiskowa. Najgorsze jest to, że ja o tym wiem, a nic z tym nie robię. Naprawde źle mi z tym wszystkim. Chciałabym już się nie przejmować, normalnie jeść, ale nie mogę, bo tak fatalnie się czuję. Mam wrażenie, że wszystko mi wydęło i mam takie grube nogi, że ledwo dopinam się w spodnie. Ważyłam dziś rano 39 kilo. Tyle ile mniej więcej chciałam, choć i tak mnie to nie satysfakcjonuje. W głowie jednak zapaliła mi się czerwona lampka, że jak przytyję choćby pół kilo to będzie tragedia. Przepraszam za ten mój długi bezsensowny wywód. Nikomu nic nie doradzam tylko się nad sobą ciągle użalam. Świetnie...
Dziwczyno opamietaj sie! Chcesz wszystko przegrac? I znow wyladowac w szpitalu gdzie bede Cie zmuszac do jedzenia albo sztucznie karmic?

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Dzisiaj u mnie też niezakolorowo. Chyba zjem 1200kcal,może ew. 1300,bo mi idealna redukcja nie wyszła,no i teraz chcę tu jakoś mniej kalorii rozplanować.
Po obiedzie miałam w planach i podwieczorek i kolację,jednak nie był on taki jak miał być,no niestety nie było tych produktów,no i musiałam ratować się czymś innym niestety ... no i kalorycznie nie przegięłam,aczkolwiek mam wyrzuty sumienia,że na nic mi będzie te ograniczanie kalorii,jak tak będę jadła to co na R się niebardzo nadaje ...
i w ogóle mam wrażenie podobnie jak Hypnotic,że mi brzuch wydęło ... nie wiem czemu,może dlatego,że wczoraj wieczorem zjadłam sporą miskę bigosu (sama kapustka i troche jakiejś szynki),ale to przecież niemożliwe,żeby dzisiaj nadal był taki wydęty ...
Ogólnie to beznadzieja.
Czekamy az zadzwonisz do tego psychologa. Agness zacznij dzialac a nie tylko mowisz!

Cytat:
Napisane przez Maggie_90 Pokaż wiadomość
A ja znowu miałam atak obżarstwa Ogromny Nie chcę przechodzić znowu na R, ale obawiam się, ze to jedyne wyjście, waga znowu pokaząłam 2 kg więcej, po tych dwóch dniach, nie chce zlecieć

Miałam tyle róznych postanowień, w każdym udawało mi się wytrwać. Teraz mam tylko jedno: że już nigdy nie stracę kontroli nad jedzeniem i nie będę się obżerać jak świnia. Bezterminowo.
Chyba wpisywanie się do tego wątku, taka odpowiedzialnośc przed innymi, może to mnie zmobilizuje...
Bo jadłospisów staram się już nie planowac tydzień wprzód...
Maggie tak mi Ciebie szkoda Czemu Ciebie to spotyka? Przeciez twoja R nie byla jakas restrukcyjna
__________________
Cierpienie należy do życia.
Jeśli cierpisz, znaczy, że żyjesz.
Pogódź się z tym mała dziewczynko.


akcja regeneracja: włosy


I'm just a little girl...
marga_zg jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 20:41   #2033
Asilos Magdalena
Zadomowienie
 
Avatar Asilos Magdalena
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 1 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Asilos - zgadzam się z Wiosenką,musisz być silna,na pewno sobie dasz radę .
Czas pokaże jak będę sobię radziła, ale tak łatwo się nie poddam.
A Ciebie będę pilonwała, także nie masz już wyjścia- musisz zadzownić do końca tygodnia!!

Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
Krytia, Wiosenko dziękuję Wam z całego serca! Rzuciłam w cholerę to całe R. Poszłam z mamą na zakupy i stwierdziłam, że te cholerne cyferki na wadze nie mogą mi zdominować całego życia! Kupiłam sobie trochę słodyczy . Na kolację zjadłam serek homo i świeżutkiego croissanta i na razie jest git . Dalej czuje się grubo, ale założyłam sobie luźne spodnie i jakoś żyję. Może jutro mi przejdzie? Moja mama też dziś czuje się podobnie jak ja, może mi po prostu zatrzymało wodę w organiźmie czy coś? Nastrój trochę lepszy To też dzięki Wam
Krytia głupio wyszło z tą skakanką Może ustal sobie, że np. będziesz dziennie robiła 500 skoków lub jakieś inne lekkie ćwiczenia, np. pilates czy joga (na odstresowanie) i nie więcej ?
Agatko szkoda, że był napad Pomyśl sobie, że jutro będzie lepiej !
Dzięki Mam nadzieję, że jutro faktycznie będzie lepiej. Dzisiejszy napad był konsekwencją skumulowanych i zduszonych złych emocji i uczuć - dziś wszystko puściło

Właśnie miałam się zabierać do edytowania poprzeniej wiadomości, bo zapomniałam o wzmiance do Ciebie, ale widzę, że już się opamiętałaś. Wiosenka ma 100% rację. Jesteś bardzo młoda, cały czas dojrzewasz i to normlane, że waga się waha. Poza tym to jesteś strasznie chuda i masz za sobą przeszłość, która powinna być dla Ciebie przestrogą, nauczką. Nie chcesz chyba znaleźć się znowu w szpitalu i zaczynać wszystkiego od początku? Nie warto marnować życia. Gdybym kilka lat temu wiedziała tyle ile Ty wiesz teraz, mogłabym inaczej pokierować swoim życie. Niestety mam 22 lata i dopiero zaczynam drogę do normalności Niech to będzie dla Ciebie ostrzeżenie. Walcz o życie!!
__________________
Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!
K.V.
odzyskuję serce do życia

Asilos Magdalena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 20:41   #2034
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Asilos Magdalena Pokaż wiadomość
Dziękuję

Siedzenie tutaj mnie dobija. Pracuję jedynie w weekendy, brat całe dnie spędza w pracy lub zajmuje się swoimi sprawami, znajomi, których tu mam też wiecznie zalatani, więc siedzę sama w domu. Kilka dni leniuchowania nikomu nie zaskodziło, ale u mnie trwa to już stanowczo za długo. Mam nienaturalnie małą ilość ruchu, bo taki jest fakt. Raz na tydzień skoczę do miasta po zakupy, w ciągu dnia krzątam się z kąta w kąt nie mogąc znaleźć sobię miejsca. Im bliżej do powrotu do domu tym bardziej czuję się wykończona, wycieńczona.
Ale przetrwam jeszcze te 8 dni i zacznę całkiem nowe życie. Taki mam plan. Nie chcę dłużej czuć się jak nieudacznik. Narazie czuję się tak bez przerwy, a ostatnio jest coraz gorzej. Nadzieja jednak nie zgasała- muszę pilować tego małego płomienia...
skup się na tym, co dobre. czekałaś tyle dni, a zostało ile? OSIEM!!!!!!!!! nie jesteś nieudacznikiem to normalne, że po takim wydarzeniu jesteś zdołowana

Dzięki Krytuś Dziękuję, że mogę na Was liczyć





Uwierz mi Wiosenko kiedy już wrócę do domu, postaram się z całego serca aby każdy nowy dzień był lepszy od poprzedniego. Już za wiele lat zmarnowałam, zbyt wiele straciłam- nie jedno bezpowrotnie, teraz chcę walczyć o swoje życie- ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy...- tego zamierzam się trzymać, choć wiem, że nie będzie łatwo
będzie łatwiej niż sądzisz jestem pewna, że ten nowy rozdział będzie cudowny. a jak serduszko??

Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
Krytia, Wiosenko dziękuję Wam z całego serca! Rzuciłam w cholerę to całe R. Poszłam z mamą na zakupy i stwierdziłam, że te cholerne cyferki na wadze nie mogą mi zdominować całego życia!...i pamiętaj, że jesteś w takim wieku, że waga jest nieusatbilizowana i trzymanie jej na siłę to dla Ciebie samobójstwo. wg mnie nie powinnaś w ogóle się ważyć, a jedynie obserwować siebie. choć u Ciebie efektem tego może być wmawianie sobie przytycia... co z psychologiem ? się powtarzam, ale ignorujesz najważnijesze częście moich (genialnych) wypowiedzi. Kupiłam sobie trochę słodyczy . Na kolację zjadłam serek homo i świeżutkiego croissanta i na razie jest git . Dalej czuje się grubo, ale założyłam sobie luźne spodnie i jakoś żyję. Może jutro mi przejdzie? Moja mama też dziś czuje się podobnie jak ja, może mi po prostu zatrzymało wodę w organiźmie czy coś? Nastrój trochę lepszy To też dzięki Wam możliwe, bo ja też czuję się grubo super - słodycze są pyszne ile dziś kcal zjadłaś?
Krytia głupio wyszło z tą skakanką Może ustal sobie, że np. będziesz dziennie robiła 500 skoków lub jakieś inne lekkie ćwiczenia, np. pilates czy joga (na odstresowanie) i nie więcej ?
dokładnie. Krytio, dziś nie przesadziłaś z jedzeniem a z ruchem i nie było normalnego pieczywa na kolację i ta skakanka... 8 km spaceru... nie brnij w obsesję ruchu!
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 20:41   #2035
marga_zg
Zadomowienie
 
Avatar marga_zg
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: mój własny świat
Wiadomości: 1 405
GG do marga_zg
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Krytia sama wiesz ze glupio zrobilas

Agatko kochanie trzymaj sie juz niedlugo bedziesz z domu, zaczniesz terapie i wszystko sie ulozy. Przetrzymaj jeszcze te kilka dni

Ganden ja tez nienawidze takich komentarzy. I wole jesc sama jak nikt nie patrzy, a w towarzystwie to tylko symbolicznie. Wole nie mowic jakie mam chore jazdy...
__________________
Cierpienie należy do życia.
Jeśli cierpisz, znaczy, że żyjesz.
Pogódź się z tym mała dziewczynko.


akcja regeneracja: włosy


I'm just a little girl...
marga_zg jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 20:45   #2036
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość

Jezu dziewczyny przed chwilą byłam u koleżanki i zjadłam u niej tylko łazanki i loda. Było nawet fajnie tylko łaziłyśmy 8km (przeze mnie mogłyśmy iść tylko 4). A teraz zjadłam tak wielki podwieczorek, brzuch mi się wielki zrobił Czuje się źle a najgorsze jest to że myśle już co by tu zjeść na kolacje A może powinnam zejśćz P przecież już waże całkiem sporo? Ale pewnie i tak nie umiałabym obciąć kalorii.
Siedze i ucze się ale i tak nic nie umiem i jeszcze siedze na wizażu
no to to jeżeli chodzi o dzisiejszy dzień.

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Krytio - dostałam już numer od Asilos i jutro/pojutrze spróbuję tam zadzwonić jejku,jak ja bym chciała mieć to już za sobą,umówić się na wizytę,pójść,porozmawiać i zacząć żyć normalnie,bez ciągłych myśli,że się nie akceptuję ... uda ci się tylko prosze zadzwoń

A co do Ciebie - ile już przytyłaś,ile ważysz? waże już 37.1 kg a przytyłam 4.2kg

Wiosenko - wiesz,może byłabym szczęśliwsza,gdybym się zawzięła i tą redukcję dobrze poprowadziła ...
no ale ... muszę zrobić pierwszy krok - zadzwonić do tego psychologa.

Asilos - zgadzam się z Wiosenką,musisz być silna,na pewno sobie dasz radę .
Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
Aga - pomyśl - masz siłę katować się redukcją, masz silną wolę, JESTEŚ SILNA a więc pójdziesz do psychologa słuchaj - miarą Twojego szczęścia nie może być dobrze poprowadzona redukcja! /a propos tego, co podkreśliłam i pochyliłam/



jesteś zła za te skoki, bo zrobiłaś to, by spalić kcal, tak?
Tak na dodatek to powiedziałam sobie że jak tych 1000 nie skocze to nie zjem kolacji

Cytat:
Napisane przez Asilos Magdalena Pokaż wiadomość
Dziękuję

Siedzenie tutaj mnie dobija. Pracuję jedynie w weekendy, brat całe dnie spędza w pracy lub zajmuje się swoimi sprawami, znajomi, których tu mam też wiecznie zalatani, więc siedzę sama w domu. Kilka dni leniuchowania nikomu nie zaskodziło, ale u mnie trwa to już stanowczo za długo. Mam nienaturalnie małą ilość ruchu, bo taki jest fakt. Raz na tydzień skoczę do miasta po zakupy, w ciągu dnia krzątam się z kąta w kąt nie mogąc znaleźć sobię miejsca. Im bliżej do powrotu do domu tym bardziej czuję się wykończona, wycieńczona.
Ale przetrwam jeszcze te 8 dni i zacznę całkiem nowe życie. Taki mam plan. Nie chcę dłużej czuć się jak nieudacznik. Narazie czuję się tak bez przerwy, a ostatnio jest coraz gorzej. Nadzieja jednak nie zgasała- muszę pilować tego małego płomienia...


Dzięki Krytuś Dziękuję, że mogę na Was liczyć



Ja też miałam dziś atak i wyobrażam sobię jak podle musisz się czuć To strasznie męczy ciało i duszę. Wprawdzie moje ataki są nieporównywalnie mniejsze do tych z czasów depresji, ale nadal się pojawiają. Wtedy jadłam bez opamiętania, zresztą większoś z Was czytała moją historię, więc wiecie jak to było. Teraz potrafię po ataku jeść normalnie, nie trwa on już do końca dnia- i to jest plus, o ile w ogóle można doszukiwać się jakichś plusów w napadach

Uwierz mi Wiosenko kiedy już wrócę do domu, postaram się z całego serca aby każdy nowy dzień był lepszy od poprzedniego. Już za wiele lat zmarnowałam, zbyt wiele straciłam- nie jedno bezpowrotnie, teraz chcę walczyć o swoje życie- ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy...- tego zamierzam się trzymać, choć wiem, że nie będzie łatwo
Kurcze Asilios zobaczysz jeszcze 8 dni i będzie wszystko dobrze


Do niczego jestem beznadziejna nie umiem nic a nic a na środe musze wszystko umieć. A i babka z fizyki zabrała mi zeszyt a chce żebym jutro odpowiadała Wiem że to mało się wydaje do nauczenia ale ja nie mam siły
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 20:48   #2037
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Krytia, niby dziś zjadłaś więcej, ale moim zdaniem ten ruch to duży krok w tył, przepraszam...
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 20:50   #2038
EwelkaaS
Wtajemniczenie
 
Avatar EwelkaaS
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 030
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Annie- cieszę się, że u ciebie tak dobrze
Hypnotic- wręcz zabraniam ci przechodzenia na R ;P przecież wiesz, że malutko ważysz, że nie możesz tego zrobić, doskonale wiesz jak ciężko było, gdy byłaś w szpitalu chyba nie chcesz znów tam wylądować? Pomyśl tylko- to ed, każdy tu na siebie patrzy i widzi, czuje się grubym- nie jesteś sama, a redukcja pogorszy sprawę, tymbardziej, że jest ci ona zabroniona!
Maggie- też mi przykro, że tak się twoja redukcja kończy napady, ehh .. przecież była ona taka śliczna, więc skąd się wzięły te napady ?

A ja znów tylko myślę o R, ale nie potrafię przejść na nią i odmówić sobie niektórych rzeczy. Co prawda- gdybym się mocno zmobilizowała jak wcześniej, to bym i wytrwała. Ale nie mogę i nie chcę znów wyglądać jak trup- chociaż tak bardzo chcę tej R ;( . Dziś byłam u babci, u której rzadko bywam i zjadłam kawałek ciasta i kilka czekoladek. Później jeszcze batonika i trochę Bake Rollsów, a jak się dorwałam do czereśni to znów nie mogłam się oderwać ^^ przed chwilą zjadłam kolację i dalej jestem głodna. Pewnie jeszcze zjem kilka czereśni, no ale coo . Coraz więcej jem chyba i to mnie martwi. Boję się przytycia jak cholera, ale wiem, że gdybym zaczęła tyć to zaraz zaczęła ucinać kcal. Do tego zauważyłam-i nie tylko ja- przestały mi tak sterczeć kości na plecach a co się z tym wiąże? Przytyłam. Nawet małą fałdkę wyczułam, w sumie to nic, ale ja tak przeżywam..mówią, że ładniej z tym wyglądam, ale ed..wiadomo.
Czuję się jak jakaś świnka doświadczalna. To głodówki, to kompulsy, a to normalne jedzenie. Sama już nie wiem co chcę.
__________________


" taka ludzka natura, że możemy mieć dobry przykład,
a i tak potrafimy tylko źle wybrać. "





EwelkaaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 20:52   #2039
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Agatko masz rację, moje życie leży w moich rękach. Powinnam o tym pamiętać...
Wiosenko co do psychologa to strasznie skomplikowane. Dziś dowiedziałam się, że zostałam wypisana ze szpitala i generalnie już nie mam terapii z tą panią. Z czego tak właściwie się cieszę. Powiedziałam mamie, że nie chcę już do niej wracać i wolę jakiegoś innego psychologa. Ona na to, że jeśli to ma mi pomóc to mogę chodzić. No i teraz muszę to przemyśleć i jutro chyba poszukam jakiegoś, albo pójdę do tej poradni z której miałam skierowanie do szpitala, bo tam było całkiem sympatycznie. Jeśli chodzi o kalorie to właśnie podliczyłam i nie wygląda to zbyt korzystnie wychodzi jakieś 1100 kcal. Wiem, głupota.
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-26, 20:56   #2040
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
będzie łatwiej niż sądzisz jestem pewna, że ten nowy rozdział będzie cudowny. a jak serduszko??



dokładnie. Krytio, dziś nie przesadziłaś z jedzeniem a z ruchem i nie było normalnego pieczywa na kolację i ta skakanka... 8 km spaceru... nie brnij w obsesję ruchu!
Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
Krytia, niby dziś zjadłaś więcej, ale moim zdaniem ten ruch to duży krok w tył, przepraszam...
Wiem i nie masz za co przepraszać. Dzisiaj to wszystko tak mi się posypało, byłam u koleżanki nawet fajnie było ale nic się nie uczyłami ze złości i chęci ukarania siebie i spalenia kalorii zaczęłam skakać na skakance i kurcze nogi mnie tak bolą
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum W krzywym zwierciadle odchudzania


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 18:48.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.