|
|
#1801 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 773
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
[1=72f264f1cd165e2b94e3888 8adc60ec5afe5a0b8_658382a 5e67ad;7695889]maxymilian jeszcze raz wielkie dzięki
ad.1 - to poprosimy pięknie o datę tego szczególnego dla Ciebie dnia i wszyscy staniemy za Tobą murem - w grupie siła .ad.2 - no pewnie że zdanie jest możliwe tylko wbrew wszystkiemu trzeba w to uwierzyć i dążyć ze wszystkich sił - i to się udaje .ad.3 - słów mi brakło, no po prostu znowu padam ze śmiechu Ty to umiesz poprawić tak humor że hej, jesteś niesamowity ![]() Jeanne90 będziemy mocno trzymać kciuki ![]() Yen jakie 10 egzaminów - zdajesz nam ślicznie w czerwcu i nie ma gadania [/quote]Co prawda to nie dotyczy stricte prawa jazdy, ale przez całe studia moja najlepsza koleżanką była taka Aśka. Niesamowita dziewczyna, przebojowa, odważna. Nie było dla niej rzeczy niemożliwych. Zżyliśmy się i trzymaliśmy razem całe studia. Pamiętam, jak po mojej obronie mówię do niej, że skończyła się zabawa i trzeba szukać pracy. A ona odpowiedziała: - Jak już coś znajdziesz, to dzwoń do mnie, przyjadę i wykoszę konkurencję. Na wizażu człowiek czuje to samo.
__________________
Przystojny nawet. Ciekawe kim jest? Oj zaraz tam na stanowisku - przecież może mieć taki pakiet jak ja i hulać sobie bez obawy o koszty
Chyba jakiś na stanowisku, tak sobie może pozwolić całą drogę na internecie siedzieć. |
|
|
|
#1802 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 773
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Cytat:
NIE MA ŻADNEGO ALBO. JETSEŚ ŚWIETNIE PRZYGOTOWANA. BARDZO DOBRZE JEŹDZISZ. IDZIESZ NA EGZAMIN. WSIADASZ ZA KIEROWNICĄ I GO ZDAJESZ. TAK JAK DZISIAJ DUŚKA! Czego Tobie, sobie i innym zdającym życzę! Pozdrawiam.
__________________
Przystojny nawet. Ciekawe kim jest? Oj zaraz tam na stanowisku - przecież może mieć taki pakiet jak ja i hulać sobie bez obawy o koszty
Chyba jakiś na stanowisku, tak sobie może pozwolić całą drogę na internecie siedzieć. |
|
|
|
|
#1803 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Cytat:
Łuk przed pierwszym podejściem mi ślicznie wychodził zawsze i co - i na egzaminie klops. Teraz na jazdach w ubiegłym tygodniu mi czasem nie wyszedł - ale stwierdziłam że jak mam zdać to zdam ... Znów dostałam ten gorszy łuk na egzaminie, ale skoncentrowałam się maksymalnie, wykorzystałam radę egzaminatora z pierwszego egzaminu że mogę sobie pomagać lusterkami i wyszło Jaka ja byłam szczęśliwa jak na miasto wyjechałam - bo już było lepiej niż poprzednio. Z pierwszeństwem raz się pogubiłam - to znaczy ustępowałam tym z lewej niepotrzebnie - ale tylko raz więc błąd dopuszczalny .Jeśli chodzi o parkowania to najbardziej bałam się koperty - bo tu nieudanych prób było najwięcej - tzn. skośne i prostopadłe to było prawie 100 % udanych, tutaj przy kopercie tych udanych było procentowo mniej, choć oczywiście większość - ale to parkowanie najmniej "czuję". No i dzisiaj tak jedziemy w kierunku dworca PKP w Tychach - to jest jeden z dwóch rejonów gdzie właśnie najczęściej parkuje się równolegle tyłem. No cóż tak jadę i stwierdzam: koperta, może wyjdzie . Objechaliśmy dworzec (z krótkim postojem ) i wjeżdżamy na tą ulicę gdzie owo parkowanie się odbywa i ja tak w myślach do egzaminatora: jedziemy dalej, jedziemy dalej, jedziemy - no i jak już skończyła się ta ulica to wielka ulga - bo ta druga strefa parkowania równoległego daleko, a czas już powoli się kończył ...Ale tak do siebie: skoncentruj się na sam koniec, nie zrób jakiejś głupoty ... Potem jeszcze to nieszczęśliwe hamowanie na żółtym - szybka decyzja: za pasy i zanim egzaminator jeszcze coś powioedział to pomyślałam - już chyba po mnie - ale jednak decyzja choć nie najlepsza była prawidłowa - i nie zostało to wymienione jako błąd - wybroniłam się refleksem . Potem jeszcze raz zmusiłam sie do koncentracji - i na sam koniec parkowanie prostopadłe przodem się odbyło .Tak że jeśli umiesz jeździć to masz naprawdę szanse zdać, musisz w to uwierzyć |
|
|
|
|
#1804 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 4 694
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Cytat:
Aż się uśmiechnęłam do monitora![]() [1=72f264f1cd165e2b94e3888 8adc60ec5afe5a0b8_658382a 5e67ad;7696510]Będziemy baaardzo mocno trzymać Łuk przed pierwszym podejściem mi ślicznie wychodził zawsze i co - i na egzaminie klops. Teraz na jazdach w ubiegłym tygodniu mi czasem nie wyszedł - ale stwierdziłam że jak mam zdać to zdam ... Znów dostałam ten gorszy łuk na egzaminie, ale skoncentrowałam się maksymalnie, wykorzystałam radę egzaminatora z pierwszego egzaminu że mogę sobie pomagać lusterkami i wyszło Jaka ja byłam szczęśliwa jak na miasto wyjechałam - bo już było lepiej niż poprzednio. Z pierwszeństwem raz się pogubiłam - to znaczy ustępowałam tym z lewej niepotrzebnie - ale tylko raz więc błąd dopuszczalny .Jeśli chodzi o parkowania to najbardziej bałam się koperty - bo tu nieudanych prób było najwięcej - tzn. skośne i prostopadłe to było prawie 100 % udanych, tutaj przy kopercie tych udanych było procentowo mniej, choć oczywiście większość - ale to parkowanie najmniej "czuję". No i dzisiaj tak jedziemy w kierunku dworca PKP w Tychach - to jest jeden z dwóch rejonów gdzie właśnie najczęściej parkuje się równolegle tyłem. No cóż tak jadę i stwierdzam: koperta, może wyjdzie . Objechaliśmy dworzec (z krótkim postojem ) i wjeżdżamy na tą ulicę gdzie owo parkowanie się odbywa i ja tak w myślach do egzaminatora: jedziemy dalej, jedziemy dalej, jedziemy - no i jak już skończyła się ta ulica to wielka ulga - bo ta druga strefa parkowania równoległego daleko, a czas już powoli się kończył ...Ale tak do siebie: skoncentruj się na sam koniec, nie zrób jakiejś głupoty ... Potem jeszcze to nieszczęśliwe hamowanie na żółtym - szybka decyzja: za pasy i zanim egzaminator jeszcze coś powioedział to pomyślałam - już chyba po mnie - ale jednak decyzja choć nie najlepsza była prawidłowa - i nie zostało to wymienione jako błąd - wybroniłam się refleksem . Potem jeszcze raz zmusiłam sie do koncentracji - i na sam koniec parkowanie prostopadłe przodem się odbyło .Tak że jeśli umiesz jeździć to masz naprawdę szanse zdać, musisz w to uwierzyć Instruktor mi powiedział, że wydaje mu się, że zdam - muszę tylko się skupić ![]() A mi właśnie równoległe wychodzi - instruktor nauczył mnie trochę "na pamięć", czyli kręcę kierownicą w odpowiednią stronę wtedy, kiedy widzę to i to... Może nie powinnam w taki sposób tego robić, ale przeważnie wychodzi ![]() Mam pytanie co do tego Twojego raptownego zatrzymania się na żółtym - mówisz, że przejechałaś za pasy. Nie rozumiem do końca, jak to "za pasy" - masz na myśli to, że wrzuciłaś wsteczny i przejechałaś przed linię zatrzymania?
__________________
|
|
|
|
|
#1805 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Cytat:
I tak by można mnożyć - bo takich niespodziewanych sytuacji może być mnóstwo - pewnie każdemu trafiały się na jazdach W wielu przypadkach (nie wszystkich) mniej lub bardziej odruchowo zdąży się podjąc właściwą decyzję i zareagować odpowiednio Ulica to w pewnym sensie dżungla, gdzie sytuacja zmienić się może w ułamku sekundy. Egzamin jest takim sprawdzianem czy jesteśmy w stanie jakoś się znaleźć wśród samochodów i nie stwarzać zagrożenia dla siebie i innych. Bo idealnie nie jeździ nikt, więc egzaminator tez od nas zupełnie bezbłednej jazdy nie oczekuje. Tak że jeśli jeździcie dobrze na jazdach - nie idealnie, ale dobrze, to dacie sobie radę - tego Wam życzę ![]() Jeanne90 - ja też parkowanie równoległe byłam nauczona według "schemaciku": jak widzę to to kręcę tyle, potem ... itd. - to jedyny właśnie manewr który musiałam według schemaciku bo nie zdążyłam go "poczuć" - i dlatego się bałam ... Też przeważnie wychodziło, ale wystarczyło że byłam za blisko samochodu za którym parkowałam i już były kłopoty, a ja nie czułam tego i nie zawsze umiałam się wybronić (zareagować inaczej niż schemacik mówił) ... Jeśli chodzi o to moje hamowanie: to nie zdążyłam wyhamować przed linią zatrzymania, wjechałam jakiś metr na pasy, ale zanim jeszcze zapaliło się zielone światło dla pieszych podjechałam do przodu: między pasami a osią drogi poprzecznej na tym skrzyżowaniu (i chyba na większości) jest miejsce właśnie na jeden samochód - tak 2-3 m - i tam właśnie stanęłam. Czyli: ani pieszym nie przeszkodziłam bo opuściłam pasy nim oni mogli wejść na nie, ani nie przeszkadzałam samochodom z jezdni poprzecznej, bo nie wjechałam tak daleko, ani nie przeszkadzałam tym za mną bo jak zauważyłam że zaczynają ruszać to też ruszyłam po prostu - to wszystko było odruchowe. A do tyłu oczywiście nie mogłam jechać, bo za mną w międzyczasie podjechały samochody. |
|
|
|
|
#1806 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Dolny Śląsk :)
Wiadomości: 2 885
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
[1=72f264f1cd165e2b94e3888 8adc60ec5afe5a0b8_658382a 5e67ad;7689747]Witam wszystkich oczekujących na mnie i na wstępie serdecznie dziękuję WSZYSTKIM za kciuki
Kciuki baaardzo się przydały, rano nerwy były, ale jakoś potem je opanowałam ![]() I tak przy okazji to witam się ze wszystkimi jako świeżo upieczony kierowca ZDAŁAM szok po prostu, egzaminator rewelacja, wreszcie szczęście mi dopisało gratuluje i oczywiście zazdroszcze ![]() Cytat:
![]() trzymamy kciuki ![]() a ja w poniedziałek mam teorie ;| jak znowu nie zdam to sie zachlastam .. bede sobie tylko powtarzać 'nie poprawiaj! nie poprawiaj' ..
__________________
![]() |
|
|
|
|
#1807 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
[1=72f264f1cd165e2b94e3888 8adc60ec5afe5a0b8_658382a 5e67ad;7689747]Witam wszystkich oczekujących na mnie i na wstępie serdecznie dziękuję WSZYSTKIM za kciuki
Kciuki baaardzo się przydały, rano nerwy były, ale jakoś potem je opanowałam ![]() I tak przy okazji to witam się ze wszystkimi jako świeżo upieczony kierowca ZDAŁAM szok po prostu, egzaminator rewelacja, wreszcie szczęście mi dopisało SUPEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE EEEEER!!! GRATULUUUJEEEEEEEEEEEEEEE EEE!!!!
__________________
|
|
|
|
#1808 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Cytat:
Cytat:
. Niedługo za Ciebie będziemy ściskać kciuki
|
||
|
|
|
#1809 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 4 694
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
[1=72f264f1cd165e2b94e3888 8adc60ec5afe5a0b8_658382a 5e67ad;7696928](...)
Jeanne90 - ja też parkowanie równoległe byłam nauczona według "schemaciku": jak widzę to to kręcę tyle, potem ... itd. - to jedyny właśnie manewr który musiałam według schemaciku bo nie zdążyłam go "poczuć" - i dlatego się bałam ... Też przeważnie wychodziło, ale wystarczyło że byłam za blisko samochodu za którym parkowałam i już były kłopoty, a ja nie czułam tego i nie zawsze umiałam się wybronić (zareagować inaczej niż schemacik mówił) ... Jeśli chodzi o to moje hamowanie: to nie zdążyłam wyhamować przed linią zatrzymania, wjechałam jakiś metr na pasy, ale zanim jeszcze zapaliło się zielone światło dla pieszych podjechałam do przodu: między pasami a osią drogi poprzecznej na tym skrzyżowaniu (i chyba na większości) jest miejsce właśnie na jeden samochód - tak 2-3 m - i tam właśnie stanęłam. Czyli: ani pieszym nie przeszkodziłam bo opuściłam pasy nim oni mogli wejść na nie, ani nie przeszkadzałam samochodom z jezdni poprzecznej, bo nie wjechałam tak daleko, ani nie przeszkadzałam tym za mną bo jak zauważyłam że zaczynają ruszać to też ruszyłam po prostu - to wszystko było odruchowe. A do tyłu oczywiście nie mogłam jechać, bo za mną w międzyczasie podjechały samochody.[/quote] Co do tego parkowania - też nie umiem w razie czego odpowiednio zareagować... A że nie mam możliwości ustawienia sobie po raz kolejny lusterek na egzaminie, to nie mogę skierować ich na czas parkowania tak, żeby widzieć koła samochodu itd... A czasem liczą się centymetry ![]() Miałaś sporo szczęścia z tym, że egzaminator zaakceptował to, że zatrzymałaś się w tym miejscu - mógłby się uczepić, że jesteś za linią zatrzymania. Ale nie roztrząsajmy tego już, po prostu cieszmy się ![]() Cytat:
![]() I to fakt - nie poprawiaj Pierwsza myśl jest najlepsza, a roztrząsanie pytań i rozkładanie ich na czynniki pierwsze przeważnie nie przynosi nic dobrego, a wręcz przeciwnie![]() Miałam dziś zrobić całą bazę pytań, ale cały dzień pracowałam nad prezentacją z angielskiego i mordowałam "Jądro ciemności" - co za lasująca mózg lektura...
__________________
|
|
|
|
|
#1810 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
[1=72f264f1cd165e2b94e3888 8adc60ec5afe5a0b8_658382a 5e67ad;7697660]
plameczko wielkie dzięki, ogromnie się cieszę że mi się udało . Niedługo za Ciebie będziemy ściskać kciuki [/quote]Ja tez sie bardzo ciesze Oj.. kciuki beda potrzebne
__________________
|
|
|
|
#1811 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Cytat:
. Ten akurat preferował przejechanie skrzyżowania na żółtym, inny by mnie mógł oblać za przejechanie na zółtym, to wszystko jest względne, a czasu na reakcję zbyt dużo nie ma .Na jazdach to jednak jeszcze instruktor w takich przypadkach mówi: gaz, albo hamuj - a tu: ułamek sekundy i trzeba właściwy pedał nacisnąć .To był egzaminator z bardziej "realnym" podejściem do oceny jazdy - takiej dostosowanej do warunków codziennych. Ja ze swoją jazdą raczej asekuracyjną, a na egzaminie już tym bardziej - jeździłam zbyt ostrożnie w jego opinii - ale to błędem nie jest. Mogą się jednak zdarzyć też tacy co bardzo drobiazgowo oceniają każdy manewr - ja byłam nastawiona raczej na takiego nadgorliwca i unikałam wszelkich możliwości wymuszenia ... Od egzaminatora też wiele zależy ocena każdej wątpliwej sytuacji - a to moje hamowanie w końcowej ocenie jako błąd nie zostało wymienione, więc było rozwiązaniem dopuszczalnym Ale ... to już było, a teraz można się cieszyć już |
|
|
|
|
#1812 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 2 837
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
ale sie optymistycznie zrobiło na forum dzięki Dusi
![]()
|
|
|
|
#1813 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
|
|
|
|
#1814 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 5 409
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Dusia, w sumie to taki opóźniony prezent na urodzinki
idealnie miesiąc później.. fajnie, fajnie
|
|
|
|
#1815 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Cytat:
Masz rację - dokładnie to samo wczoraj powiedziałam: nie wyszedł prezent na urodziny (bo termin miał być 5 dni przed) to wyszedł na równiutki miesiąc po urodzinach . Zaraz jak tą datę mi podali to mi się przez to spodobała (no może poza tym że aż tak długo musiałam czekać) - ale za to na pewno nigdy nie zapomnę daty zdania egzaminu
|
|
|
|
|
#1816 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 607
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
no, Dusia, dołączam sie do grona gratulujących
![]() widzisz, byly czyjes urodziny, byla dobra wrozba- musialo sie udać
__________________
"kobiety mają problemy z parkowaniem, bo mężczyźni przez całe życie im wmawiają, że 15 centymetrów to dużo" COCO JAMBO I DO PRZODU
![]() |
|
|
|
#1817 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-10
Wiadomości: 5 531
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
kurde forum wręcz zakwitło
![]() ja mam dziś kolejną jazdę i fajnie, że tu zajrzałam, bo nastawiłam się pozytywnie ![]() Duśka zachowałaś zimną krew jak profesjonalistka lepiej, że jeździłaś "zbyt ostrożnie", niż jakbyś miała szarżować po ulicach a tak-zachowanie niemal "dyplomatyczne"-nie wjeżdżasz na skrzyżowanie, mimo, że nie możesz wyhamować, a piesi mają całe pasy i ci z poprzecznej swobodnie jadą a Ty ziorasz w lusterko i ruszasz wraz z resztą na prawdę bomba Duśka-nie dałaś się stresowimiłego dzionka wszystkim życzę, kto dziś jeździ, to udanej jazdy
__________________
Papryczki wróciły!!! |
|
|
|
#1818 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Cytat:
![]() Cytat:
![]() A to moje zachowanie to był impuls - na jeździe i w normalnym życiu bym przejechała, tutaj: podjęłam asekuracyjną decyzję Dobrze że szybko z tych pasów zjechałam Ale ta chwila jak już byłam za pasami - niby wiedziałam że zrobiłam może nie rewelacyjnie ale nie źle: egzaminator westchnął, powiedział ile to jeszcze samochodów by przejechało - to było jak wieczność i ta ogromna ulga jak powiedział że w tej sytuacji zachowałam się dobrze że zjechałam z pasów .A to że zerknęłam w te lusterka to już po prostu był szok nawet dla mnie - wjechałam za te pasy i tak myślę: już mnie oblał czy dopiero obleje jak ruszę (bo skąd będę wiedzieć kiedy ruszyć - to nie było takie skrzyżowanie że z obu kierunków jadą auta równocześnie, tylko z każdej jezdni po kolei) .Potem jak już wiedziałam że zachowałam się dobrze - to impuls: spojrzenie we wsteczne lusterko że jakiś ruch za mną się zaczyna, wszystko inne stoi - no to jazda .Na jazdach tylko raz właśnie tak stanęłam za pasami - i wtedy zaczęli na mnie trąbić żebym ruszyła, bo też nie wiedziałam kiedy - a tu - olśnienie
|
||
|
|
|
#1819 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 5 429
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Cytat:
zaczyna mnie to denerwowac, juz chce miec za soba... zeby moc wyjechac w kazdej chwili.. mam wakacje a siedze w domu i tak od pon do srody ![]() milego dnia kierowcy/ przyszli kierowcy
|
|
|
|
|
#1820 |
|
Moderatoreska
Zarejestrowany: 2005-11
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 14 611
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
|
|
|
|
#1821 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 234
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
mozna mnie dopisac do listy na 18 czerwca ?
__________________
65-64-63-62-61-60-59-58-57-56-55 171cm |
|
|
|
#1822 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 177
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Cytat:
W każdym razie za radą Dusi zapytałam go jak wygląda moja jazda na tle innych osób. A on na to że nie ma żadnych zastrzeżeń i wegług niego idę i zdaję. Od pierwszych godzin nie bał się że zrobię głupotę, nie użył nigdy hamulca, nie musiał skupiać się na drodze, wręcz gadał przez komórkę i przeglądał papery i takie tam ble, ble,ble. To jakieś pocieszenie że on nie widzi problemu w moim egzaminie. No tak, tylko ja jednak czuję się jeszcze "ciapowato" na drodze zwłaszcza gdy jest duży ruch. Dziś miałam do dyspozycji inną Toyotę niż zawsze i troche to trwało zanim ją wyczułam. Na łuku nie było skrętu kierownicą w tym momencie co zawsze dlatego wolę robić na wyczucie a nie jak mnie uczą. Gdyby to był mój egzamin to nie zaliczyłabym go bo 2 pierwsze próby wykonania łuku wg. schematu: jadę-2 słupek i cały obrót kierownicą na nic by się zdały. Skręcała bardzo opornie więc albo obrót z hakiem albo wcześniej kręcić. Tak więc żeby nie było niespodzianek przestrzegam wszystkich : uczcie się na wyczucie a już napewno ciągle patrzcie w tył przez szybę i ew. korygujcie. No i nie wiem czy pojeżdżę z kimś innym bo w końcu umówiłam się za tydzień z tym samym instruktorem. |
|
|
|
|
#1823 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Dolny Śląsk :)
Wiadomości: 2 885
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
a czy u Was można mówić 'bagnet do pomiaru poziomu oleju'?
mi instruktor zakazał moja koleżanka tak powiedziała na egzaminie i prawie ją oblał ale szybko sie poprawiła .. mi instruktor każe mówić 'wskaźnik prętowy poziomu oleju' ;| ..
__________________
![]() Edytowane przez angelkaa Czas edycji: 2008-05-28 o 19:52 Powód: zapomniałam że nie są tu same dziewczyny więc usuwam to słowo ;) |
|
|
|
#1824 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 773
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Cytat:
A u mnie właśnie na odwrót. Nie można powiedzieć pręt - jedyna prawidłowa nazwa to bagnet.
__________________
Przystojny nawet. Ciekawe kim jest? Oj zaraz tam na stanowisku - przecież może mieć taki pakiet jak ja i hulać sobie bez obawy o koszty
Chyba jakiś na stanowisku, tak sobie może pozwolić całą drogę na internecie siedzieć. |
|
|
|
|
#1825 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 4 694
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Cytat:
__________________
|
|
|
|
|
#1826 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 177
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
U nas tez nie wolno powiedzieć bagnet tylko wskaźnik bagnetowy do pomiaru oleju. Mówiąc bagnet można zakończyć egzamin przed czasem. Nie można powiedzieć też maska tylko pokrywa silnika.
|
|
|
|
#1827 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Cytat:
![]() Cytat:
Ja lepiej zaczęłam jeździć jak za "radą" instruktora zaczęłam jakby bardziej cieszyć się z tego co wychodzi a nie przejmować się że coś tam nie wychodzi - jeździło mi się lepiej i jak nie skupiałam się tak na drobiazgach to też mniej błędów popełniałam Mnie też instruktor powiedział w marcu że jemu się podoba jak jeżdżę - a mnie jeszcze wtedy się nie podobało, bo ciągle zwracałam uwagę na błędy . Powiedział że muszę sie przełamać. Potem miałam tą przymusową przerwę - wyjechałam i nie miałam kontaktu z samochodem.W międzyczasie postanowiłam że powalczę ze sobą i spróbuję dostrzegać więcej pozytywów niż negatywów: bo dlaczego jak instruktorowi się podoba moja jazda (a wie jak jeżdżą inni) to dlaczego mnie ciągle się nie podoba . Jak postanowiłam, tak od maja drobnymi kroczkami starałam się zmieniać swoje nastawienie: nie zawsze było rewelacyjnie, ale aż tak bardzo sie nie przejmowałam jak wcześniej Potem już obaj instruktorzy sie wypowiedziali pozytywnie o mojej jeździe (jeden spontanicznie, drugi po spytaniu - potwierdził że jest dobrze ale z takim zdziwieniem że ja mam wątpliwości co do swojej jazdy?). Wtedy stwierdziłam że technicznie szanse mam i muszę opanować stres i może się udać Dlatego spróbuj zastanowić się, czy przez przypadek nie oceniasz się sama zbyt krytycznie - może właśnie niepotrzebnie, bo może rzeczywiście dobrze jeździsz .No moi instruktorze to hamulca czasem używali, czasem kierownicę też skorygowali (głównie oczywiście na początku nauki) ... Więc Ty to naprawdę chyba całkiem nieźle sobie radzisz Jednak nie będziesz zmieniać instruktora - no teraz rzeczywiście troszkę późno, chyba żeby to był ktoś polecony, o kim będzie wiadomo że w razie czego nie zdołuje tylko doradzi, zwróci uwagę na coś - to byłoby warto Co do łuku to popieram - najlepiej na wyczucie: obserwacja + reagowanie w miarę potrzeby Jeśli chodzi o samochody to chyba miałam szczęście że co chwilę jeździłam innym - więc nie byłam przyzwyczajona do jednego, każdy trochę inaczej reagował, więc zawsze na początku musiałam wyczuć go i się przystosować. Dzięki temu nie miałam jakiegoś stresu że na egzaminie jest inny samochód - no bo na jazdach też co chwilę był inny .A sprzęgło w tym egzaminacyjnym grande wczoraj jakoś wyjątkowo mi "podeszło" - tak ładnie i płynnie to chyba na żadnej jeździe przez cały czas nie ruszałam i nie zmieniałam biegów |
||
|
|
|
#1828 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2007-01
Wiadomości: 11 379
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
|
|
|
|
#1829 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 4 694
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Dusia ma rację - jak się człowiek skupia na sukcesach, a nie na błędach, to od razu rosną skrzydła i jeździ się dużo lepiej
![]() Ja jutro jadę po dowód (modlę się, żeby faktycznie był, tak, jak obiecali... ), pojutrze dwie godziny jazdy, a w sobotę wzięłam sobie jedną przed egzaminem. Chcę się "rozjeździć", ale nie zmęczyć dwiema godzinami jeżdżenia - bo to jednak męczące...A teraz biorę się za bazę pytań - czeka na mnie już dłuuuugo ![]() Ir: w pierwszym poście musisz poprawić nicka, wizażanka już Cię o to prosiła ale chyba nie zauważyłaś: to nie beneolself ale beoneself
__________________
|
|
|
|
#1830 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2008-03
Wiadomości: 4 256
|
Dot.: Egzamin na prawo jazdy - pytania, relacje, trzymanie kciuków ;) cz. II
Cytat:
. I oby jutro dowodzik juz na Ciebie czekał |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Auto Marianna
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:10.



.
.
Ty to umiesz poprawić tak humor że hej, jesteś niesamowity 
- zdajesz nam ślicznie w czerwcu i nie ma gadania 

.
Aż się uśmiechnęłam do monitora


idealnie miesiąc później.. 


. Powiedział że muszę sie przełamać. Potem miałam tą przymusową przerwę - wyjechałam i nie miałam kontaktu z samochodem.W międzyczasie postanowiłam że powalczę ze sobą i spróbuję dostrzegać więcej pozytywów niż negatywów: bo dlaczego jak instruktorowi się podoba moja jazda (a wie jak jeżdżą inni) to dlaczego mnie ciągle się nie podoba
. Jak postanowiłam, tak od maja drobnymi kroczkami starałam się zmieniać swoje nastawienie: nie zawsze było rewelacyjnie, ale aż tak bardzo sie nie przejmowałam jak wcześniej 
