Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II . - Strona 76 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dietetyka > W krzywym zwierciadle odchudzania

Notka

W krzywym zwierciadle odchudzania
Jest do jedyne forum, na którym zamieszczamy wszystkie diety, które promują odchudzanie poprzez drastyczne ograniczenie kaloryczności, tzw. "diety głodówkowe", które nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem.
  • Jest to forum stworzone dla osób, które chcą zwalczać wszystkie choroby powiązane z zaburzeniem łaknienia (anoreksja, bulimia, kompulsywne objadanie się) oraz dla osób, które pragną takim osobom radzić, pomagać i wspierać.
  • Na tym forum nie można namawiać do drastycznych metod zrzucania wagi, lecz można pisać o terapii przy ED.
  • Jedynie na tym forum osoby z zaburzeniami łaknienia mogą tworzyć swoje grupy wsparcia.
  • Forum to nie zastępuje psychologa ani profesjonalnej terapii.
  • Redakcja nie bierze odpowiedzialności za udzielane tutaj porady, natomiast z pełną stanowczością będziemy tępić wszelkie wątki "pro-ana".
  • Na forum obowiązuje dodatek do regulaminu, zapoznaj się z nim zanim weźmiesz udział w dyskusji.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-05-30, 22:36   #2251
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Krytio - zerwać nie zerwę,ale ... nic mnie już nie cieszy ... może czasami.
tak mnie korci,aby wsiąść na rowerek,ale to głupota,zważywszy między innymi na porę.
Nie wiem dlaczego w ogóle kupiłam te paluszki,dlaczego mnie tak ciągnęło do jedzenia nieredukcyjnego ...
...
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-30, 22:43   #2252
Superchic(k)
Zakorzenienie
 
Avatar Superchic(k)
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 3 143
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Toffiee Pokaż wiadomość
A ja odpiszę, za to Ty możesz nie odpisywac potem. Rozumiem co piszesz, bo Ty tak jak i ja w gruncie rzczy chorujemy w ten sam sposób. Pewnie w jakims stopniu można złagodzic objawy chroby, ale niesety uważam tak samo, że z tego się tak do końca i tak naprawde ne da wyjść. Może kiedyś, w przyszłości,ale coz tego, nie chce żyć takimi nadzijami, jak zmarnuje juz sobie pół zycia i tak napraede chyba nie chce z tego wyjść. To głupie,ale ludzie naprawde są milsi gdy jestesmy wychudzone, bo to naprawde wzudza litosc, tylko litośc wzbudzają też dzieci bez domów, za rakiem, na wókach inwalidzkich. Tylko ludzie nie chca się z imi zaprzyjaźnic, z nami tez nie, bo my tego nie chcemy.
Ta świadomość jest właśnie najgorsza... Są dni, kiedy myślę, że wszystko się ułoży, snuję plany na przyszłość, nie dopuszczam możliwości, że może być źle, ale czasami... wszystko jest bez sensu. Straciłam już rok życia. To tylko rok, chociaż może aż rok... nie do nadrobienia.
A co do tej przyjaźni - wiesz, u mnie tak nie było. W czasie apogeum mojej choroby ludzie zbliżyli się do mnie, bo - teraz to już wiem - byłam dla nich zjawiskiem. Anorektyczka. Nie pamiętam, aby w tym czasie usłyszałam jakieś złe słowo od kogokolwiek. Każdy był niezwykle ostrożny, ale ja tego nie odrzucałam. Przeciwnie - mogłam odczuwać satysfakcję, że wreszcie coś osiągnęłam. I nikt mi nie powie, że ludzi nie ocenia się na podstawie wyglądu zewnętrznego. Kiedy byłam grubsza, często słyszałam przykre komentarze. Gdy schudłam zaczęły ze mną rozmawiać osoby, które niegdyś same były moimi... oprawcami. I tak też dzieje się teraz.

Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
Superchic(k) wiesz tak to już jest z ED, że mamy huśtawkę nastrojów. Tak jak np. ja dzisiaj.
Jestem szczęśliwa, myślę, że mogę z tego wyjść, ale tak naprawde okazuje się, że to jest część mojego planu. Gdy coś pójdzie wbrew niemu to odrazu się denerwuję i znowu dół.
Moim zdaniem nie sprzyja Ci to, że jesteś Weganką. Siłą rzeczy musisz wtedy dużo myśleć o jedzeniu, odmawiać sobie i przedewszystkim nie możesz prawie nigdzie nic zjeść poza domem, to trochę utrudnia kontakty towarzyskie. Rozumiem, że to twój styl życia i nie chcesz z niego rezygnować, zresztą Cię do tego nie namawiam. Mam nadzieję, że kiedyś w twoim życiu się ułoży, bo to nie twoja chudość decyduje o tym czy jesteś wyjątkowa, tylko twoja osobowość.

Oj, a u mnie dziś jak pisałam. Maksymalna huśtawka nastrojów. Jestem szczęśliwa, bo wreszcie nie planuję, aż tak bardzo co jeść i jak. Nie przejmuje się białkiem. Lecz co z tego jak nie dopisuje mi zbytnio apetyt, mam zgagę i jestem zmęczona? Dzisiaj biegałam dwa razy na 15. piętro. Boje się, że moja obsesja ruchu wraca . Wydawało mi się, że dużo dziś zjadłam, a tak naprawdę wyszło ok. 1600 kcal. Chociaż może tyle powinnam jeść? Może ja nie muszę spożywać 2000 kcal. Przecież i tak już nie rosnę, pomimo, że mam 13 lat. Pewnie zostanę takim kurduplem co ma ledwo 1,55 wzrostu.
Przepraszam za wszystko.
Ostatnio sama zastanawiałam się nad tym moim żywieniem... Chcę żeby to była przemyślana i świadoma decyzja, nie podjęta pod wpływem chwili. Dlatego muszę to bardzo głęboko przemyśleć.
Co do tego zdania, które pogrubiłam - wszystko się zgadza, tylko że ja nie mam osobowości, która może urzec innych. Osobowość kształtuje się przez całe życie. Ja jestem nieufna, boję się ludzi, pozoruję (nauczyłam się tego od mojej mamy; zawsze to co się dzieje w domu miało pozostać między nami). Jak tu być wyjątkową? Poprzez moją chudość ludzie dostrzegli mnie i dali mi szansę.

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość
S(k) nie wiem czy tą chorobę da się pokonać ale może da się ją jakoś uciszyć te wszystkie głupie myśli.
to nie wygląd sprawia jakimi jesteśmy ludźmi(chociaż powoli zaczynam tracić w to wiar, bo u mnie w klasie...) A nadal pewnie jesteś chuda. A co do bicepsu ja potrafię objąć go jedną ręką i codziennie to sprawdzam czy tak potrafie ale wiesz w krótkim rękawku nie chodze bo się boje pokazać z takimi rękami ludziom.
Nie, nie jestem chuda. Umiem spojrzeć na siebie obiektywnie, nie widzę w lustrze otyłej osoby, bo nie jestem nią, po prostu przytyłam. Jeśli chodzi o ten biceps... to też umiałam go objąć. Dlatego po przebudzeniu się z wcześniej wspomnianego snu, szybko zrobiłam ten "test", który był dla mnie bądź co bądź wyznacznikiem chudości...
__________________
" There is something in her eyes
and I think it's fear "


Superchic(k) jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-30, 22:50   #2253
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Superchick - trzymam kciuki,żeby się wszystko ułożyło ...

Natomiast ja poważnie zastanawiam się nad daniem sobie spokoju z Wizażem na jakiś czas. Wiem,że byłoby mi ciężko,zwłaszcza,że jestem modkiem,aczkolwiek muszę przemyśleć sobie pewne sprawy. Jeszcze nie wiem czy opuszczę wizaż,czy nie.
Ale dzisiaj przejeżdżałam,koło Szpitala Psychiatrycznego u mnie w mieście. Agatka mówiła,że tam powinnam jechać,aby się zarejestrować. Tamo mówiła,że niepotrzebne skierowanie,więc może spróbuję się tam dostać bez? Ale boję się,bo jechałabym sama. Nie wiem czy psycholog by mi coś pomógł. Obawiam się,że póki ja nie zacznę dostrzegać w sobie czegoś pozytywnego,to nic mi nie pomoże.
Wybaczcie dziewczyny,że cały czas Was zamęczam. Pewnie tracicie cierpliwość,ale być może takie właśnie jest ED. Chwilowo zapomniane,powraca ze zdwojoną siłą,co najbardziej boli.
Ja już sobie nie radzę. Jestem wyczerpana psychicznie,chcę być normalna,a powoli odnoszę wrażenie,że nigdy taka nie będę.
Wypić jutro piwo czy nie? Zjeść batona jak mam ochotę czy nie? Iść na lody,jak ktoś zaproponuje? Takie pytania np. odnośnie jutra/pojutrza są najgorsze.
Bo nie wiem już co powinnam robić,czy być na R,czy na U.
Bardzo się boję,że nagle zacznę tyć ... bardzo ...

Przestanę już zanudzać ... przepraszam ...
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 08:49   #2254
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Krytia- a ten ksiądz to taki szczuplutki? ;/ Poza tym zauważyłyście, że dużo osób 'przy kości' mówi, że je nic dzisiaj nie jadło, dlaczego jestem gruby? (nie mówię o wszystkich oczywiście!) Mój tata np. dziwi się czasem, że ja z mamą jemy od rana zaraz po wstaniu i np. dzielimy sobie porcje na mniejsze części, tj. jemy parę razy w ciągu dnia (z mamą ciężej kiedy pracuje), a on nie je nic do 12, a tyje. No próbuję mu wytłumaczyć, że to dlatego. Nie zdaje sobie też sprawy, że prawie 2l mleka dziennie i inne kolorowe napoje mają kcal. A czekolada, to nie mała kosteczka. Koniec końców on objada się na noc, a potem dziwi się, że rano nie ma apetytu. Ja: około 60kg, Mama: 68 kg, on: ponad 100 ^^ Więc wiesz, rozumiem, że zrobiło Ci się przykro, mi też by się zrobiło, ale pamiętaj, że to Ty wiesz co dla Ciebie najlepsze, wiesz, że robisz to dla zdrowia, więc NIE PRZEJMUJ SIę

Strułam się, ale co mi tam. Idę z mamą zaraz na włoskiego rożka giganta :P
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 09:07   #2255
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

No właśnie też się dziwię, że czasem osoby 'przy kości' mało jedzą (albo przynajmniej takie stwarzają pozory) i tyją . Czasem też jak idę gdzieś ze znajomymi to oni nic nie jedzą no to i mi głupio zaproponować, bo przecież nie będę pokazywać, że mi zależy na jedzeniu (Ach, to ED... )
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 09:13   #2256
schism_
Zadomowienie
 
Avatar schism_
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 1 492
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Na chwilę się przywitam.

Cóż kolorowo nie jest. Postaszona zostałam masakrycznie o dalszych sposobach leczenia,toteż nastąpił enty dołek. Miałam krótką pogawędkę z psycholog, oczywiście pytała jak z jedzeniem, przyznałam,że w chwilach stresu tracę apetyt i ostatnio różnie z nim bywa. Po tym poprosiła matkę na rozmowę w 4oczy ,owa zaczęła opowiadać historyjkę jakobym jadała po jogurciku co 4godziny Lekarka wyznała,że mogę mieć początki anoreksji i skonsultowała się z prowadzącym mnie chirurgiem. Ten spokojnie wyznał,że 'jeśli masz problemy aby zacząć więcej jeść,możemy na spokojnie skonsultować cię z psychiatrą' W badaniach wyszedł niedobór albumin,co skomentował,że 'człowiek potrzebuje do życia prócz sałaty,wody tez białka'
Yhh wkurzają mnie takie wypowiedzi ,dbam od kilku miesięcy o podaż ww składnika itd, w obecnej sytuacji niestety tracę chwilami apetyt,dopieprzają się stany depresyjne,jestem świadoma,że muszę w ciągu 10dni nawet przytyć,aby zminimalizować ryzyko zagrożenia życia ,czy ( mam nadzieję,że jednak chemii mi nie dopieprzą)nie schudnąć do 30kg ile waży pacjentka leżąca ze mną na sali po cytostatykach . Wkurza mnie to,że tyle miesięcy żyłam w nieświadomości co mi jest,sąd też odwlekałam przytycie,odmawiałam se tej czy innej przyjemności 'bo niezdrowa'

Nawet wtedy gdy ważyłam przy 170cm 48kg, wymiary miałam na 8kg więcej,mieściłam się w rozmiar 36, z racji tłuszczyku tu i ówdzie nie mięśni ,cóż z tego,była to błahostka, wiele osób ma nawet nadwagę nie przejmuje się tym co dyktują media,kult szczupłości i posiadania jak największej ilości tkanki mięśniowej ,cieszą się jedzeniem no i zdrowiem.
A niestety gdy przy/nawet po ED przypałęta się inna choroba,owa przeszłość może być czymś dobijającym organizm, sama jestem tego przykładem i cóż z tego,ze przeszłam po rozum do głowy,skoro może być za późno....

Toteż gdy przejdziecie na kolejną to redukcję,rygorystyczne utrzymanie, przemyślcie nawet za i przeciw nawet 100razy pod rząd,
czy warto

Edytowane przez schism_
Czas edycji: 2008-05-31 o 09:16 Powód: korekta
schism_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 10:17   #2257
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Superchick - trzymam kciuki,żeby się wszystko ułożyło ...

Natomiast ja poważnie zastanawiam się nad daniem sobie spokoju z Wizażem na jakiś czas. Wiem,że byłoby mi ciężko,zwłaszcza,że jestem modkiem,aczkolwiek muszę przemyśleć sobie pewne sprawy. Jeszcze nie wiem czy opuszczę wizaż,czy nie.
Ale dzisiaj przejeżdżałam,koło Szpitala Psychiatrycznego u mnie w mieście. Agatka mówiła,że tam powinnam jechać,aby się zarejestrować. Tamo mówiła,że niepotrzebne skierowanie,więc może spróbuję się tam dostać bez? Ale boję się,bo jechałabym sama. Nie wiem czy psycholog by mi coś pomógł. Obawiam się,że póki ja nie zacznę dostrzegać w sobie czegoś pozytywnego,to nic mi nie pomoże.
Wybaczcie dziewczyny,że cały czas Was zamęczam. Pewnie tracicie cierpliwość,ale być może takie właśnie jest ED. Chwilowo zapomniane,powraca ze zdwojoną siłą,co najbardziej boli.
Ja już sobie nie radzę. Jestem wyczerpana psychicznie,chcę być normalna,a powoli odnoszę wrażenie,że nigdy taka nie będę.
Wypić jutro piwo czy nie? Zjeść batona jak mam ochotę czy nie? Iść na lody,jak ktoś zaproponuje? Takie pytania np. odnośnie jutra/pojutrza są najgorsze.
Bo nie wiem już co powinnam robić,czy być na R,czy na U.
Bardzo się boję,że nagle zacznę tyć ... bardzo ...

Przestanę już zanudzać ... przepraszam ...
Jejku agness my obie jestesmy takie same! Ale Ci wspolczuje, bo wiem co to znaczy. Wszystko co piszesz zgadza mi sie w 100%! Miotam sie miedzy R i U, to niezdecydowanie jest najgorsze, z jednej strony wiem, ze nie jestem gruba, ale mam gdzieniegdzie za duzo i chcialabym to zgubic, a drugiej strony chcialabym byc normalna, jesc lody z przyjaciolmi (ktorych stracilam), nie myslec o jedzeniu i nie objadac sie gdy nie jestem glodna. Tez rzadko co mnie cieszy, ciagle mysle o jedzeniu, boje sie, ze przytyje tak duzo, ze bede tlusta i nie bede potrafila tego zatrzymac. I wszytsko, co wczesniej pisalas rowniez sie zgadza. Jest tylko jedna roznica, bo ja tez nie moglam zdecydowac sie na wizyte u psychologa, ale juz podjelam decyzje, poszlam i mam nadzieje, ze to mi pomoze. Ty tez musisz isc!


A moze razem podejmiemy jakas konretna decyzje np. od dzisiaj od teraz jemy normalnie? Jesli duzo przytyjemy to wtedy zaczniemy R i bedziemy sie wspierac, a narazie postarajmy sie zaakceptowac (wiesz, ze nie jestesmy grube) i sprobowac byc szczesliwe? Latwo mowic, trudniej zrobic, ale we 2 razniej, to moze nam sie uda?
__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 10:46   #2258
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Plameczko - z jednej strony masz rację,może powinnam w końcu iść do psychologa,aczkolwiek boję się cokolwiek zrobić.
Zwłaszcza teraz,robi się cieplej,strasznie trudno utrzymać dietę,bo tu się skoczy na lody,tu na piwo czy coś i już klapa.
Poza tym ostatnio zaczęłam czytać książkę Gillian McKeith ''Jesteś tym co jesz'',ona tam kategorycznie zabrania nabiału,najlepiej ograniczyć mięso,ryby,a przecież to jest to,czym najczęściej się żywię,zwłaszcza nabiał,jem go dużo.
A u niej przeważają owoce i warzywa,ewentualnie kasze,ryże,pszenica,jęczm ień i rośliny strączkowe,co według zasad wizażu (chodzi o strączkowe) utrudnia chudnięcie.
Zaczynam się we wszystkim gubić,nie wiem już co jest właściwe a co nie,nie wiem czy powinnam się odchudzać,mimo iż przymierzam bluzkę w rozmiarze 34,to mam wrażenie,że nadal jestem za gruba,że mam tłuszcz na brzuchu,udach,i tego myślenia nie mogę zastopować.
Więc nie wiem czy mogłabym zacząć tak z dnia na dzień jeść normalnie ...
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 11:03   #2259
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Plameczko - z jednej strony masz rację,może powinnam w końcu iść do psychologa,aczkolwiek boję się cokolwiek zrobić.
Zwłaszcza teraz,robi się cieplej,strasznie trudno utrzymać dietę,bo tu się skoczy na lody,tu na piwo czy coś i już klapa.
Poza tym ostatnio zaczęłam czytać książkę Gillian McKeith ''Jesteś tym co jesz'',ona tam kategorycznie zabrania nabiału,najlepiej ograniczyć mięso,ryby,a przecież to jest to,czym najczęściej się żywię,zwłaszcza nabiał,jem go dużo.
A u niej przeważają owoce i warzywa,ewentualnie kasze,ryże,pszenica,jęczm ień i rośliny strączkowe,co według zasad wizażu (chodzi o strączkowe) utrudnia chudnięcie.
Zaczynam się we wszystkim gubić,nie wiem już co jest właściwe a co nie,nie wiem czy powinnam się odchudzać,mimo iż przymierzam bluzkę w rozmiarze 34,to mam wrażenie,że nadal jestem za gruba,że mam tłuszcz na brzuchu,udach,i tego myślenia nie mogę zastopować.
Więc nie wiem czy mogłabym zacząć tak z dnia na dzień jeść normalnie ...
Ja tez im wiecej czytam na temat wlasciwego odchudzania tym mam wiekszy metlik w glowie. Jesli chcesz byc na R to nie mozesz jesc lodów i pic piwa, a na U mozesz. Takze musisz wybrac co jest dla Ciebie lepsze. Ja wybralam U i olewam ten maly tluszcz. Ale jesli Tobie to przeszkadza to nie czytaj ksiazek o dietach tylko stosuj sie do zasad R na wizazu i schudniesz zdrowo. Przeciez bialko jest wazne na R! Na normalnej diecie u normalnego czlowieka je sie najmniej bialka (mialam na biologii) ale na redukcji je sie najwiecej. A do psychologa musisz isc mimo, ze sie boisz. Mus to mus. Jak jestes chora na grype to nie lezysz tylko w lozku, ale bierzesz tez leki.
__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 11:27   #2260
201705250937
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 3 094
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość
Ta świadomość jest właśnie najgorsza... Są dni, kiedy myślę, że wszystko się ułoży, snuję plany na przyszłość, nie dopuszczam możliwości, że może być źle, ale czasami... wszystko jest bez sensu. Straciłam już rok życia. To tylko rok, chociaż może aż rok... nie do nadrobienia.
A co do tej przyjaźni - wiesz, u mnie tak nie było. W czasie apogeum mojej choroby ludzie zbliżyli się do mnie, bo - teraz to już wiem - byłam dla nich zjawiskiem. Anorektyczka. Nie pamiętam, aby w tym czasie usłyszałam jakieś złe słowo od kogokolwiek. Każdy był niezwykle ostrożny, ale ja tego nie odrzucałam. Przeciwnie - mogłam odczuwać satysfakcję, że wreszcie coś osiągnęłam. I nikt mi nie powie, że ludzi nie ocenia się na podstawie wyglądu zewnętrznego. Kiedy byłam grubsza, często słyszałam przykre komentarze. Gdy schudłam zaczęły ze mną rozmawiać osoby, które niegdyś same były moimi... oprawcami. I tak też dzieje się teraz.

Do mnie tez ludzie sie zbliżyli, ale wcale tego ale zamiast, wykorzystać ten moment i wyjśc z choroby, dalej w niej tkwię. To prawda, że ocenia sie udzi po wyglądzie i to jeszcze jak. Ale przecież my wczesniej wacle nie byłyśmy jakos nieatrakcyjne, więc jakies chamskie komentarze były po prostu krzywdzące i niesprawiedliwe. Ja [rzy bmi równym 17 bardzo czesto słyszałam od własnej siostry, że jestem "gruba świnia" i miałabym do niej mniejsze pretensje gdybym faktycznie nią była. Teraz już nie obchodzi mnie ona, bo nie zmieniła swojego stosunku do mnie nawet i teraz, tytlko cięzko już użyć w stosunku do mnie okreśelnia gruba. Zazdroszcze, ze to "tylko" rok Twojego życia, może łatwiej Ci powrócić do tego co było nie tak dawno. Ja gdy próbuję wrócic myślami do normalności, to ie potrafie, bo to było tak dawno, ze wydaje mi sie jakbym była taka od zawsze
201705250937 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 12:00   #2261
EwelkaaS
Wtajemniczenie
 
Avatar EwelkaaS
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 030
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Hypnotic- to wcale nie jest dużo. Ja mam 52 i co mam teraz powiedzieć ?

A ja..hm, znów będę ględzić co u mnie. Być może dlatego, że to wam mogę się wyżalić. Nie mam z kim pogadać w rzeczywistości o moim problemie z ed. Przyjaciele nie rozumieją.
Wczoraj rano mama do mnie zaśmiała się, że jestem żarłoczek. W pierwszej chwili wiadomo co pomyślałam, ale wkońcu ona nie miała tego na myśli. Zjadłam dużą kolację. Mama przytaknęła, że to dużo. Ale nie poddawałam się, zabardzo się martwię o mój metabolizm, żeby nie jeść. Rozmawiałam z nią wieczorem. Specjalnie sugerowałam, że "chyba przytyłam" bo ostatnio dużo jem. Nic się nie odezwała. Boję się, że naprawdę przytyłam, ale nikt nie chce mi o tym powiedzieć, żebym znów się nie odchudzała...W sumie, śmiem też wątpić w to.
Byłam wczoraj również w sklepie i przymierzałam krótkie spodenki, obcisłe rybaczki. Były dobre na mnie, ale ja oczywiście ich nie kupiłam, bo mam grube nogi. Nie wiem co dalej będzie. Dziś sobie "folguję"i jem to na co mam ochotę, słodycze etc. Ale od jutra zaczynam się zdrowo odżywiać. Czy mi się uda? Przecież tak codziennie ciągnie mnie do słodyczy? Zobaczymy.
Czasem sobie myśle, że rzeczywiście nie da się wyjść całkowicie z ed. Ja CIĄGLE myśle o jedzeniu. Nie potrafie przestać. Nie wiem jak przestać. Nie wiem, czy to się wogóle kiedyś zmieni...
Idę, bo tylko wnoszę smutek do tego wątku i zaśmiecam go.
__________________


" taka ludzka natura, że możemy mieć dobry przykład,
a i tak potrafimy tylko źle wybrać. "





EwelkaaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 13:02   #2262
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Schism Jestem pełna podziwu dla tych rzeczy, które piszesz ! Pamiętam Ciebie jeszcze z grudnia, gdy ważyłaś 46 kg i chodziłaś do psychologa od ED (chyba?) wtedy tak bardzo przejmowałaś się tym, żeby jeść te 1600 kcal i utrzymać koniecznie wagę.
Zresztą nawet do nie dawna zliczałaś cały czas kalorię, po kalorii. Fakt ostatnimi czasy wrzuciłaś trochę na luz, ale generalnie cały czas byłaś pod rygorem diety. Zazdroszczę Ci z całego serca, tego, że wreszcie się zdystansowałaś. Chcesz przytyć i wyjść z tego bagna, ale co najważniejsze coś w tym kierunku robisz. Ja niestety mam wrażenie, że cały czas cofam się w swojej chorobie, aż do czasów kiedy to byłam tzw. 'wiewiórką' z wielkimi oczami, trzydziesto kilowym wrakiem człowieka. Udzielam na forum rad, że 1600 kcal to za mało by utrzymać wagę, a sama rzadko wychodzę poza te ramy.
Mam do Ciebie w związku z tym parę pytań. Wiem, że mogę być męcząca, jeśli tak to przepraszam, nie musisz mi odpowiadać.

Czy odkąd zwiększyłaś ilość kcal do 1800 to nie przytyłaś?

Jak radzisz sobie z wiecznym brakiem apetytu (na który cierpię i ja ). Wmuszasz jedzenie na siłę, czy może bierzesz jakieś leki na apetyt (citropepsin na mnie nie działa).

Trzymam za Ciebie kciuki i abys jak najszybciej wracała do zdrowia !
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 13:05   #2263
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Plameczko - nie wiem dlaczego,ale często jak czytam Twoje posty,to odnoszę wrażenie,że to ja jestem gruba ...
mimo wszystko jesteś na U,byłaś u psychologa,jest z Tobą o wiele lepiej niż ze mną ...
ja tylko niekończąca się redukcja ...

choć dzisiaj mały sukces odniosłam,kupiłam sobie spodenki,takie do kolana,stwierdziłam,że być może to mi pomoże troszkę,jednak czuję się potwornie ...

jak na razie zjadłam tylko śniadanie,przez to ciepło nawet mi się jeść nie chce,i na razie na koncie 450kcal ... mam ochotę nic już dzisiaj nie zjeść,ale wiem,że byłoby to głupie ...
chciałam wypić piwo,ale po poście Plameczki stwierdziłam,że nie,nie będę zawalała diety,więc wykombinuję jakiś obiad chyba ... a potem spotkam się z TŻ-tem,pewnie nic nie zjem,a jak wrócę do domu,to zapewne dopadnie mnie wilczy głód ech ... ale dzisiaj się nie dam,mam postanowienie,że jak wrócę do domu to zjem tylko twarożek z warzywami i tyle. Trzymajcie kciuki,żeby się udało,może nawet poproszę siostrę,aby mnie przypilnowała,żebym nie sięgnęła po żadne węgle,albo coś słodkiego.

Trzymajcie się

Ewelko - nie zaśmiecasz wątku,wiesz,że każdy ma prawo tu pisać,jak mu źle,chce się wygadać,albo pochwalić,że mu się udało
Pofolguj sobie chociaż dziś i nie przejmuj się (taaa,i kto to mówi ) trzymam kciuki mocno .


EDIT:
A właśnie,dziewczyny mam prośbę
macie może jakieś przyjemne,ale co najważniejsze skuteczne ćwiczenia na brzuch ? byłabym wdzięczna.
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 13:28   #2264
schism_
Zadomowienie
 
Avatar schism_
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 1 492
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Hypnotic, po kolei Ci odpowiem ;]
-utyć nie przytyłam z racji,że 1800 jadam i tak przy nadal zwiększonym ruchu , dziś planuję dobić do ponad 2000 :P,a i zażywam hormony tarczycy,które są podwyższone i odstawią mi lek żeby do czasu operacji sie wyrównały

Z apetytem walczę za pomocą Citropepsyny , choć może z dwiema łyżkami przed każdym posiłkiem przesadzam Jakieś ziółka na trawienie , no i stan relaksu, muszę mieć maksymalny spokój przy jedzeniu . I oczywiście odejście od sztywnych reguł 'zdrowego odżywiania' z 2 razy dziennie lub kiedy ma ochotę wpada coś o wysokim IG, słodycz/lody/tortilla czy ukochany makaron.
W sumie mam tydzień na jakąś poprawę i zapewne dawać mi będą albuminę w leku żeby się wyrównała.

U psychologa z ED nie byłam nigdy ,choć by się przydał.
Po dzisiejszym południu utwierdziłam się,że coś leży na linii relacji matka-córka.
Byłyśmy w centrum na zakupach, niedawno jadłam b.obfite śniadanie i siłą rzeczy nie chciało mi się jeść (bardziej pić :P) ta poszła do cukierni i chciała wcisnąć pączka,tłumacząc ,że tam je jadłam. Wtem wpadłam w złość,że nie ,że nie mam apetytu ,rodzicielka zaczęła swoją gadkę ,że rób tak dalej,że psycholog mówiła,że od niejedzenia organizm jest osłabiony stąd mi się rak przypieprzył,że to wszystko moja wina... Zaczęła się hmm awantura,wykrzyczałam,że mam ich wszystkich dość,wolałabym tam przedwcześnie odjechać aniżeli przechodzić przez męki leczenia. W główce znów zaświtały chmurne myśli,że jak coś wyjdzie nie tak zawsze mogę bezpowrotnie wszystko zakończyć ,niźli stawać sie jak znajomi z oddziału,będący wyniszczonymi wrakami ludzi. Plus znajome poczucie samotności, 'dobre'koleżanki zbytnio się mną nie interesują, nawet gdy wyznałam im całą prawdę o dalszym stanie rzeczy,tylko wzruszyły jej, gdy zaprosiłam jedną na być może ostatnią pogawędkę,palnęła,że umówiła się z swym chłopaczkiem i wpadnie najwyżej na godzinę.
Gdzieś mam ich współczucie,aczkolwiek czuję żal,że ktoś na kim kiedyś mi zależało,ot odwraca się plecami (tsaa 'bliski' kolega mieszkający w pobliżu śledzi jedynie me staty na gronie i komunikatorze o_O)

W sumie co ja się będę zamartwiała,ważne jest Tu i Teraz a nie rozdrapywanie przeszłości.... [?]
schism_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 13:32   #2265
tamonita
Zakorzenienie
 
Avatar tamonita
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Poza granicami naszego pięknego kraju
Wiadomości: 5 977
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Plameczko - nie wiem dlaczego,ale często jak czytam Twoje posty,to odnoszę wrażenie,że to ja jestem gruba ...
mimo wszystko jesteś na U,byłaś u psychologa,jest z Tobą o wiele lepiej niż ze mną ...
ja tylko niekończąca się redukcja ...

choć dzisiaj mały sukces odniosłam,kupiłam sobie spodenki,takie do kolana,stwierdziłam,że być może to mi pomoże troszkę,jednak czuję się potwornie ...

jak na razie zjadłam tylko śniadanie,przez to ciepło nawet mi się jeść nie chce,i na razie na koncie 450kcal ... mam ochotę nic już dzisiaj nie zjeść,ale wiem,że byłoby to głupie ...
chciałam wypić piwo,ale po poście Plameczki stwierdziłam,że nie,nie będę zawalała diety,więc wykombinuję jakiś obiad chyba ... a potem spotkam się z TŻ-tem,pewnie nic nie zjem,a jak wrócę do domu,to zapewne dopadnie mnie wilczy głód ech ... ale dzisiaj się nie dam,mam postanowienie,że jak wrócę do domu to zjem tylko twarożek z warzywami i tyle. Trzymajcie kciuki,żeby się udało,może nawet poproszę siostrę,aby mnie przypilnowała,żebym nie sięgnęła po żadne węgle,albo coś słodkiego.

Trzymajcie się
Rezygnujesz z przyjemności, podporządkowywujesz się jedzeniu... Kiedy wkońcu zrozumiesz, że życie jest zbyt krótkie, żeby tak postępować ??
__________________
Jesteśmy razem od: 21.12.2008 r. http://www.suwaczek.pl/cache/f9e7365b00.png
Zaręczeni od: 09.07.2011 r.
http://www.suwaczek.pl/cache/008a20f1c3.png
Nasz Dzień: 04.08.2012 r. http://www.suwaczek.pl/cache/d5ce1e934e.png

Niech się stanie... !
KCP

tamonita jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 13:33   #2266
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Tamuś - redukcja redukcją ...

zazdroszczę,że u Ciebie coraz lepiej,bardzo mnie to cieszy,za to ja ciągle zawalam ...
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 13:34   #2267
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Unhappy Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Dziewczyny u mnie dalej źle. Dziś nic na śniadanie (ani na I ani na drugie). Obecnie jestem tylko na herbacie i wodzie. Taka jestem na siebie zła, że zjadłam wczoraj ponad 1/2 paczki czpisów. Mam wyrzuty do siebie, że po co ja tyle zjadłam. W weekend jest żona brata - muszę ukryć swoją chorobę i na siłę jeść - inaczej nie dam rady. Może jak zacznę jeździć na kursy do Wa-wy wrócę na P, ale nie wiem sama czy tego chcę. Co się ze mną dzieje? Nie wiem sama.
Schism_ możesz podać dokładną nazwę tego leku na apetyt?
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 13:39   #2268
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Weroniczko - dlaczego tak wyniszczasz organizm? nic nie jesz,po wczoraj zjadłaś 1/2 paczki chipsów ? dużej? nie zjadłaś całej paczki i nie dopchałaś się słodyczami,tylko pół paczki,miałaś ochotę to zjadłaś wiem,że łatwo powiedzieć,ale trudniej uniknąć wyrzutów sumienia,ale z tego co wiem,powinnaś być na P
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 13:46   #2269
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Ja wiem o tym agnes, tylko nie daję rady, nie mam siły. Chciałam nawet to doktor powiedzieć, ale nie mogło mi to przez gardło przejść. Wczoraj też zjadłam (niepełny) tależ spagetti carbonara - wersja z tłustą śmietaną. To po nim czuję najgorsze wyrzuty sumienia, a czipsy to dobiły tylko. Zaraz zjem cokolwiek, by nie zemdleć (może kawałek kiełbasy?)
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 14:00   #2270
moniczkaaSnk
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2007-12
Wiadomości: 972
GG do moniczkaaSnk
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

dziewczyny, właśnie wciągnęłam 220g bananów suszonych i zielone jabłko, iii. mam wyrzuty sumienia.

edit.
w ogole moj caly dziesiejszy jadłospis to
jabłko zielone
220g bananów
i wiejski lekki i chyba nic już nie tknę ;[
__________________
My Sweet November..
Can you breathe what I breathe?
moniczkaaSnk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 14:16   #2271
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

A ja już jeeeestem głodna przed obiadem, a mam pampuchy z truskawkami Mama robi miodzio Poszłyśmy dzisiaj na zakupy i kupiłam bardzo ładną sukienkę, jak zrobię fotkę to wrzucę Machnęłam sobie hennę na brwi, peeling, maseczkę i jest fajnie. Leniuch ze mnie, miałam się uczyć A w ogóle to kupiłam stanik rozmiar B, a nie A Wiem, że przytyłam, ale dobrze się z tym czuję... nie sądziłam, że to możliwe! A jednak. Mi też mama nie chce powiedzieć, że dużo zjadłam np. albo że przytyłam czy coś, tak samo tata. Bo nie chcą żebym się odchudzała. Ale ja zapewniam, że liczę po prostu na szczerą opinię, a nie dlatego, że coś Co do jedzenia z ludźmi, ja też raczej nie zaproponuję, albo odmówię jak ktoś częstuję, bo mi głupio. Chyba, że mam zaufanie do tej osoby. Jak w tamtym roku w wakacje, szliśmy z TŻ do miasta, to on kupował zawsze coś (i to nie mało), 50x się pytał, czy też chcę, ale ja nieeee. Moi rodzice wyjechali i sama robiłam zakupy. U mnie w lodówce leżały: arbuz, sałata, keczup i woda. TŻ zajrzał do lodówki i przeżył mały szok, od razu chciał mnie na zakupy wziąć. Teraz dopiero sobie uświadamiam, że musiał się naprawdę o mnie martwić. Jak jutro gdzieś będziemy i zaproponuje coś do jedzenia, a ja się zgodzę to chyba zawału dostanie :P Bo normalnie było: A ty jak zwykle nic?

PS. Ja ważę prawie 60 kg, więc według waszych standardów, powinnam już chyba się pociąć paragonem Dziewczyny, trochę dystansu!
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 14:19   #2272
EwelkaaS
Wtajemniczenie
 
Avatar EwelkaaS
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 030
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Moniczka, proszę cię, wiesz, że robisz sobie krzywdę, wszystkie chcemy z tego wyjść, dlaczego nie robisz nic w tym kierunku? A raczej- dlaczego robisz tak, aby dalej w tym tkwić ?
Agness- ja wiem, wiem. Ale już mnie tutaj chyba nikt nie chce słuchać. Ciągle tylko marudze, pisze o swoich problemach i wogóle.
Tak czytam wasze posty i nie wiem, czy mi się tak łatwo udaje z tego wychodzić (że tak to nazwę..) czy poprostu "dobijam" się ciągle kaloriamii ? Niedawno potrafiłam zjeść paczkę czipsów nawet po 22 i nie miałam wyrzutów. Dzisiaj nawet męczę mamę, żeby upiekła drożdżówkę bo mam ochotę na nią. Miałam ochotę na batona, cukierka, truskawki, czereśnie i precelka- zjadłam. I się nie przejmuję.
__________________


" taka ludzka natura, że możemy mieć dobry przykład,
a i tak potrafimy tylko źle wybrać. "





EwelkaaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 14:22   #2273
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Schism_ wiesz tak to jest ze znajomymi :/ Większość interesuje się tobą tylko gdy czegoś potrzebuje. Ja jak leżałam przez 3 miesiące w szpitalu to wysłali mi jakieś kartki niby, ale jak wróciłam i podziękowałam, to jeden koleś palnął tekst 'Co ty myślisz, że ja bym to dla Ciebie zrobił gdyby mnie wychowawczyni nie zmusiła? Sama jesteś sobie winna, że tyle w szpitalu leżałaś. Po ch*ja się odchudzałaś?' Co do Albuminy to wiem, że skuteczniejsze niż w lekarstwach jest przyjmowanie kroplówką. Ja miałam bardzo duży niedobór białka (choć to było tak właściwie moje jedyne pożywienie, węgli unikałam jak ognia) i najpierw dostawałam leki to prawie nic sie nie wyrównało, a potem tylko 3 kroplówki i były wyniki dobre.
Jeszcze wracając do twojej wagi, to te hormony tarczycy wpływają jakoś na to czy tyjesz czy nie? Wiem, że to ma związek z przemianami metabolicznymi, ale skoro normalnie masz niedoczynność, a teraz wyrównujesz ją tyroksyną to w związku z tym mozesz miec lepszy metabolizm niz ktos kto nie ma ani nadczynności ani niedoczynności ?

Weroniczko weź się w garść! Przechodź na porządne P, a jeśli nie masz siły to powiedz o tym swojemu lekarzowi. To pomaga!
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 14:23   #2274
Ludowa
Zakorzenienie
 
Avatar Ludowa
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 6 737
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez WeronikaWargulak Pokaż wiadomość
Dziewczyny u mnie dalej źle. Dziś nic na śniadanie (ani na I ani na drugie). Obecnie jestem tylko na herbacie i wodzie. Taka jestem na siebie zła, że zjadłam wczoraj ponad 1/2 paczki czpisów. Mam wyrzuty do siebie, że po co ja tyle zjadłam. W weekend jest żona brata - muszę ukryć swoją chorobę i na siłę jeść - inaczej nie dam rady. Może jak zacznę jeździć na kursy do Wa-wy wrócę na P, ale nie wiem sama czy tego chcę. Co się ze mną dzieje? Nie wiem sama.
Schism_ możesz podać dokładną nazwę tego leku na apetyt?
Weronika... pamiętam Cię z innego wątku, tego, który sama zamknęłam, bo pisałaś, że już wszystko dobrze, przechodzisz na P.
Co się u Ciebie właściwie stało? Przecież nigdy się nie odchudzałaś, więc skąd te wyrzuty sumienia?

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Weroniczko - dlaczego tak wyniszczasz organizm?
A dlaczego Ty to robisz?
Np:

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość

jak na razie zjadłam tylko śniadanie,przez to ciepło nawet mi się jeść nie chce,i na razie na koncie 450kcal ... mam ochotę nic już dzisiaj nie zjeść,ale wiem,że byłoby to głupie ...
chciałam wypić piwo,ale po poście Plameczki stwierdziłam,że nie,nie będę zawalała diety,więc wykombinuję jakiś obiad chyba ... a potem spotkam się z TŻ-tem,pewnie nic nie zjem,a jak wrócę do domu,to zapewne dopadnie mnie wilczy głód ech ... ale dzisiaj się nie dam,mam postanowienie,że jak wrócę do domu to zjem tylko twarożek z warzywami i tyle. Trzymajcie kciuki,żeby się udało,może nawet poproszę siostrę,aby mnie przypilnowała,żebym nie sięgnęła po żadne węgle,albo coś słodkiego.
Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Aż zmniejszyłam kcal,do lekko ponad 1200 .
Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość
Cześć, przyszłam się wygadać. Jakoś tak mnie naszło na szczerość.

Chciałabym napisać, że u mnie wszystko dobrze, jakoś to się układa i jest dużo lepiej. Ale czy tak jest naprawdę? Chyba nie. Ostatnio wszystko mi się tak wali. Jest mi tak źle, jak nie było jeszcze nigdy, chociaż zewnętrznie jestem silniejsza niż kiedykolwiek. To się dzieje we mnie. Dzisiaj wyszłam z psem na spacer, nagle usiadłam na trawniku i popłakałam się. Czuję tak dużą pustkę, że staram się to wszystko wylać na zewnątrz. Zostałam pozbawiona jedynej rzeczy, dzięki której czułam się kimś. Teraz jestem nikim. Czuję się nikim. Przytyłam... Ważę więcej, nie wiem dokładnie ile. Już nie na 49, nie mam już swojego klosza. Nie wiem czy to zbieg okoliczności, ale ostatnio wszyscy zaczęli się ode mnie odwracać. Nie rozmawiają ze mną na przerwach, coraz częściej stawiają mnie w niezręcznych sytuacjach. Może po prostu stałam się bardziej niemiła i złośliwa. Cóż, nawet tego nie kontroluję. Swoje niepowodzenia, smutki przelewam na innych. Nie potrafię pogodzić się z tym, że już nie wzbudzam litości, już nie jestem chuda. Dla innych jestem normalna.

Minął już rok, odkąd to się wszystko zaczęło. Rok temu, na początku czerwca nastawiałam budzik na 5,00, kręciłam godzinę hula-hopem, potem robiłam brzuszki i po cichu zaparzałam sobie litr czerwonej herbaty. Śmieszne początki, prymitywne metody. Od tego czasu zmieniło się tylko działanie. Ja jestem wciąż taka sama. Nic się nie nauczyłam.


Ja nie wierzę, że z zaburzeń odżywiania można wyjść całkowicie. Że da się żyć i funkcjonować normalnie. To jest dokładnie tak samo, jak ze wszystkimi uzależnieniami. Mój ojciec alkoholikiem jest ponad 20 lat. Miewał momenty, kiedy przestawał pić i przez moment nawet myślał, że już z tego wyszedł. Myślał, że ten problem go już nie dotyczy, wierzył że wytrzyma bez alkoholu. Przeliczał się. Za każdym razem. I nie ważne, czy przestał pić na tydzień, miesiąc, czy pół roku. To zawsze wracało. Chciałabym, żeby to się już skończyło. To takie niesprawiedliwe. Nigdy się z tym nie pogodzę, nigdy nie zrozumiem, dlaczego akurat mnie los wybrał. Chyba zostaje mi już tylko głupie gadanie, że nie mogę się poddać, muszę walczyć i być silna... Guzik prawda. To bez sensu. Walczę z tym od kilkunastu lat, moja mama dwa razy więcej i ta walka jeszcze się nie zakończyła. Chyba wpadłyśmy do bezdennej studni.

Wiem, że jestem perfekcjonistką. Staram się pokazać wszystkim, że jestem silna, radzę sobie i wszystko jest w porządku, nie mam żadnych problemów. A tak naprawdę, drugie życie spędzam na użalaniu się nad swoim losem. Czasami myślę, że tylko to mi zostało.

Wczoraj śniło mi się, że ważyłam 40 kg... Obudziłam się i nie wiedziałam, czy to sen, czy jawa? Spróbowałam spleść palcami biceps. Nie dało się. Czyli jednak to był sen.
Podsumowując moje śmieszne wywody, chciałam wreszcie się do czegoś przyznać. Ja nigdy nie wyzdrowieję. Wiecie dlaczego? Bo ja bez mojej choroby jestem nikim. I na prawdę żałuję tego. A co będzie dalej? Nie wiem. Pewnie schudnę i znów przytyję, potem wrócą kompulsy i... nie wiem. Czas pokaże. Jestem już chyba stracona.



Nie odpisujcie, w końcu ja na Wasze posty też nie odpisuję.
Bez mojej choroby jestem nikim... Boże. Więc okej, głódź się, ćwicz jak szalona, będziesz wtedy znowu taka za***ista.
Co z tego, że ludzie 'zbliżą się do Ciebie', kiedy znów będziesz wyglądała jak anorektyczka. Superchic(k), oni zbliżą się do Ciebie po to, by patrzeć na Ciebie jak na małpę w cyrku. Przepraszam za tę bezpośredniość, ale tak to będzie wyglądało. Taki kontakt, kontakt z niezdrowej ciekawości spowodowanej Twoim innym, brzydkim wyglądem jest zupełnie bezwartościowy dla obu stron.
Zabrzmi banalnie, ale dopóki nie uwierzysz, że jesteś fajną, interesującą osobą, trudno by otoczenie tak Cię postrzegało. Masz przecież pasje, prawda? Kochasz gotować i robisz to świetnie. Masz jakieś jeszcze? Jeśli nie, szukaj ich. Zapisz się na jakieś kółka zainteresowań, zajęcia pozalekcyjne, rozwijaj się, poznaj nowych ludzi - to Ci pomoże.
Masz światu do zaoferowania znacznie więcej niż wystające kości.

Przytulam Cię mocno

Cytat:
Napisane przez moniczkaaSnk Pokaż wiadomość
dziewczyny, właśnie wciągnęłam 220g bananów suszonych i zielone jabłko, iii. mam wyrzuty sumienia.

edit.
w ogole moj caly dziesiejszy jadłospis to
jabłko zielone
220g bananów
i wiejski lekki i chyba nic już nie tknę ;[
Bardzo proszę o zaprzestanie zamieszczania takich jadłospisów - to jest zaplanowana głodówka.
__________________

Ludowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 14:52   #2275
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Ludowa, dziewczyny niestety jestem na wizażu, odkąd gdy skończyłam z "peseudo" wege. Zaczeło się to od tej chwili gdy nie lubiłam siebie - ważyłam 62 kg, wtedy "próbowałam" odchudzać się wege. Musiałam się kryć ze swoim problemem, bo bałam się, że mnie wyśmiejecie. Jadłam malutko - małe porcje i nie wiele. Teraz znowu to wezbrało na sile. Ale mam chęć walki i dlatego nie jestem na pro-ana tylko u was. . Ale mam siłę, bo powiedziałam pani doktor, że utyję. I utyję nawet jeśli ma być to aż 13 kg - z 51 na 64 kg. 66 to nieco za dużo. Nie wiem dlaczego to przyszło do mnie. Prawdopodobnie z powodu tego by Mu się podobać. Ja przejdę na P - od 20 czerwca. Teraz postaram się jeść jak najlepiej - będę na U. Tylko ponawiam swoje pytanie - jak się nazywa ten specyfik na apetyt.
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 15:05   #2276
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Weroniko specyfik nazywa się 'citropepsin', wiem też, że ludzie chwalą sobie pszczele mleczko. Można je łykać w kapsułkach. Poprawia apetyt, odporność i reguluje przemiany metaboliczne w organiźmie. Chyba sama sobie takowe zakupie, bo nienawidzę wprost zmuszać się do jedzenia

W ogóle zastanawiam się co robić. Jeśli nie mam apetytu to zmuszać się do jedzenia czy nie? Wychodzi mi za mało kalorii jak się nie zmuszam, bo jakieś 1500-1600. Jednak boje się, że skoro nie odczuwam głodu to widocznie jestem z tych co nie muszą dużo jeść. Tak bardzo boje się wyrzutów sumienia i tego, że przytyję Że też nie mam innych problemów :/
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 15:08   #2277
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Hypnotic dziękuję. Może obie go kupimy i sobie razem pomożemy - we dwie raźniej. Nie wmuszaj sobie jedzenia. Popijemy go i sobie będzie lepiej zobaczysz.Trzymam kciuki za nas obie
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 15:30   #2278
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez WeronikaWargulak Pokaż wiadomość
Hypnotic dziękuję. Może obie go kupimy i sobie razem pomożemy - we dwie raźniej. Nie wmuszaj sobie jedzenia. Popijemy go i sobie będzie lepiej zobaczysz.Trzymam kciuki za nas obie
Dzięki W takim razie chyba przejde się do sklepu, a potem troche się pouczę . Trzymam za Ciebie kciuki i za mój apetyt
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 16:17   #2279
izapp1
Zakorzenienie
 
Avatar izapp1
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 3 603
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Madlen898 Pokaż wiadomość
Iza jak to się dzieje, ze ze zdroweg, zwykłego odchudzania nagle przeradza się to w jakas obsesje? U mnie było podobnie, z tymze moja R nie była taka idealna jak Twoja. Kochana, a myślałaś nad wizyta u psychologa? Powinnas być dumna z siebie, z tego, ze udalo Ci się schudnąć, wreszcie sobie odpuścić, zaakceptowac. Wiem jednak, ze w praktyce jest o wiele trudniej…
Dziękuję Ci za odzew.

Moja R idealna? Nie , nie była , ale jadłam zdrowo , bez podjadania, bez wyrzutów , bez zawalania.
Ja nigdy nie przejmowałam się jedzeniem, zawsze jadłam na co miałam ochotę. Może czasami przesadzałam , ale ciągle byłam chuda... Aż do końca tamtego roku. Wtedy zaczęłam redukcje. Teraz w patrząc na to wszystko w pewnym sensie żałuję , że to zrobiłam. Nie miałam obsesji na punkcie liczenia kalori , od czasu do czasu liczyłam , dla własnej informacji. Za to pamiętam komponowanie posiłków , ciągłe dbanie o białko i te sprawy. Teraz , nie umiem tego robić. Nie dobrze mi na samą myśl o zapisywaniu jadłospisów . Co nie znaczy , że nie staram się jeść wartościowo. Ale już nie tak jak kiedyś..

Ja nie umiem siebie całkowicie zaakceptować. Próbuję , ale nie umiem.
Kiedy to napisałam , trochę sobie później popłakałam. Dałam sobie miesiąc na zrobienie swojej sylwetki jak najlepszą. Dieta, ćwiczenia ... tak , ale najbardziej boję się , że zatrace granicę między dobrymi ćwiczeniami i dietą , a obsesją..

Ja jeszcze chciałabym Was tutaj wszystkie pozdrowić. Aż w głowie mi się nie mieści , co wy robicie.. i to dla same sobie..

Mam nadzieję , że nie zrozumiecie mnie źle.
izapp1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-05-31, 18:45   #2280
schism_
Zadomowienie
 
Avatar schism_
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 1 492
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Hmm z tą tyroksyną jest u mnie tak,że wyrównuje metabolizm na 0. W lekkiej nadczynnośći mam nawet lepszy,aczkolwiek gdy wpadałam w niedoczynność chudłam ,więc też było źle.

Do spotkania doszło,w sumie może zbyt impulsywnie do tego podeszłam (i trwało dłużeeej niż pół godziny ) Porozglądałyśmy się po sklepach,pogadałyśmy i wybrałyśmy do Sphnixa na pizze ^^ Zjadłam prawie,że połowę średniej Pepperoni z sosem majonezowym , tak pikantna,że chwilami myślałam,że
padnę Potem spotkałam przyjaciółkę dawno niewidzianą z gimnazjum ,wyznałam jej wszystko,na wszelki wypadek :P ,zachowała się w porządku,a i w czasie pobytu uraczana będę smsami ;]
Obie przerażone były mą dzisiejszą szczupłością (może przez czarne spodnie ;>), cóż może ze 2 kilo w ciągu miecha i reszty leczenia przytyję. Żeby nie było kupiłam se lasagne na wynos i zjem na kolację (połowę,bo duże pioruństwo,a wcześnie kładę się dziś spać)

Po powrocie do domu ,enta scysja,poszło o to,że rodzice nie uwierzyli,ze byłam na pizzy,wkurzeni,że nie zjem na obiad bitek schabowych o_O potem dwóch kawłów sernika i lodów. Ojciec,który raczył przez uprzednie 19lat balować z pannicami, dosłownie wyzwał mnie od psycholek,anorektyczkk,że jak mi 'przypier....li' to się dowiem gdzie jest me miejsce i zamkną mnie na Srebrzysku (gdański 'słynny psychiatryk) ,pierwszy raz doświadczyłam od niego takiej postawy (taa podobno to przez mój opór na ich święte zasady) ,na domiar tego wybieram się z nim w podróż z powrotem do szpitala ,bo matka musi iść do pracy.
Znów podziabałam sobie ręce,mając gdzieś pytania lekarzy, ot nie wytrzymałam. Zadzwoniłam do ciotki ,jedynej osoby z którą mogę tak od serca porozmawiać , gadałam z godzinę i hmm wyciszyłam się. Przynajmniej na chwilę. "Na siłę" wzięłam se truskawki z lodami,i mały kawałek sernika ,schizy ,,że "nawyk dużych ilości jedzenia zostanie mi na zawsze"zalecyłam myślą,że muszę więcej jeść,aby szybciej zdrowieć.
Jest względnie.

schism_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum W krzywym zwierciadle odchudzania


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 01:35.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.