Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II . - Strona 104 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dietetyka > W krzywym zwierciadle odchudzania

Notka

W krzywym zwierciadle odchudzania
Jest do jedyne forum, na którym zamieszczamy wszystkie diety, które promują odchudzanie poprzez drastyczne ograniczenie kaloryczności, tzw. "diety głodówkowe", które nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem.
  • Jest to forum stworzone dla osób, które chcą zwalczać wszystkie choroby powiązane z zaburzeniem łaknienia (anoreksja, bulimia, kompulsywne objadanie się) oraz dla osób, które pragną takim osobom radzić, pomagać i wspierać.
  • Na tym forum nie można namawiać do drastycznych metod zrzucania wagi, lecz można pisać o terapii przy ED.
  • Jedynie na tym forum osoby z zaburzeniami łaknienia mogą tworzyć swoje grupy wsparcia.
  • Forum to nie zastępuje psychologa ani profesjonalnej terapii.
  • Redakcja nie bierze odpowiedzialności za udzielane tutaj porady, natomiast z pełną stanowczością będziemy tępić wszelkie wątki "pro-ana".
  • Na forum obowiązuje dodatek do regulaminu, zapoznaj się z nim zanim weźmiesz udział w dyskusji.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-06-13, 21:49   #3091
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość
Tak. Nawet ponad . Wiesz, ważę już prawie 60 kg... a waga wyjściowa wynosiła chyba 56-58. Od jutra redukcja i 1000 kcal. Chcę zrzucić 10 kg. Nie chcę przeżyć ponownie 'koszmaru minionych wakacji'...

A powiedz mi Kochanie, jak Ty stoisz obecnie z wagą? Pamiętam Twoje fotki, jak jeszcze byłaś strasznie wychudzona, chyba sprzed przytycia... Mam nadzieję, że coś się teraz zmieniło ?
S(K) to jest tylko 2 kg powyżej wcześniejszej wagi i napewno przez ostatnie napady, wiesz co się stanie jak zejdziesz do 1000kcal nie wytrzymasz i bedzie jeszcze gorzej a napady będą dwa razy gorsze, organizm już sobie dobzrez zapamiętał przez co ostatnio przeszedł, S(K) 1000 kcal to głodówka , pomyśl choćby o okresie którego nie masz, on nigdy nie wróci jeśli zaczniesz się odchudzać,Blagam Cię nie rób Sobie krzywdy nie wracaj do tego bagna, chcesz znowu przechodzić przez ten koszmar kochana jeszcze z jednego nie wyszłaś do końca.
Kiedy masz następną wizytę u psychologa??
Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość
Tym bardziej, Agness, powinnaś mnie zrozumieć, z resztą sama nie słuchałaś rad wizażanek.


Opisać Ci napad? Cały dzień juz chodzę jak na szpilkach, jem najpierw normalne posiłki, ale cały czas chodzę nerwowo po kuchni, otwieram lodówkę, oglądam ją z góry na dół, potem wszystkie szafki na jedzenie. Staram się czymś zająć, parzę sobie zioła na uspokojenie, zaczynam sprzątać, ale to nic nie daje. Wciąż myślę tylko o jednym. W pewnym momencie coś we mnie pęka i od razu lecę wtedy do kuchni. Widzę ugotowane ze wczorajszego dnia ziemniaki. Szybko kroję je, wrzucam na patelnię, w tym czasie gotuję makaron, kroję chleb, smaruję masłem orzechowym, dżemem. Garściami wyjadam nerkowce, zaraz przenoszę się na daktyle, suszone ananasy, morele. Popijam to wszystko herbatką z pokrzyw, robi mi się nie dobrze... Lecę do kibla. [...] Wracam do kuchni, jem pospiesznie ziemniaki, zaraz makaron polany miodem. Dostrzegam miskę truskawek, zalewam je całym jogurtem greckim, dodaję miód i jem. Na koniec zjadam parę bananów, znowu wypijam zioła. Nie sprzątam kuchni, nie myję naczyń. Idę pod prysznic, płaczę.


Iza. Ważę się raz na jakiś czas, nieregularnie, a zmierzyłam się ostatnio pierwszy raz od dłuższego czasu.


Przykro mi to napisać, ale tak właśnie będzie. Chyba nie było Cię jeszcze na dietetyce, gdy wychodziłam z ED, bardzo powoli dodając kcale. Jadłam wtedy coś koło 1000, a czasem i mniej i w tym okresie (kilka miesięcy) nie zaliczyłam ani jednego napadu. I niestety, ta metoda normalnego jedzenia się nie sprawdza. Bo ja jem tyle, ile powinnam jeść na U - a przynajmniej tak zaczynam. Rano porządne śniadanie, II także, obiad (jeśli zdążę przez napadem). Pewnie tego nie rozumiecie, dlaczego ja to robię, ale uwierzcie mi, że to wcale nie przychodzi mi tak łatwo.
S(K) jesli juz koniecznie chcesz przejść na R, wiem że i tak to zrobisz to neich to przynajmniej będzie rozsądna ilość kcal ok 1800-2000 , jestem pewna że zgubisz na tym kg, ale czy czy na nowo nie wpędzisz się w to bagno, tego już niestety nie jestem pewna

Dziewczyny przeraża mnie ta bezsilność, czemu to jest tylko wirtualny świat, juz drugi raz w tym dniu czuję że nie potrafię pomóc komuś , choć tak bardzo bardzo tego chcę i wiem że wy też,
S(K) znasz świat z dwóch stron , wybierz właściwą.
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-13, 22:03   #3092
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość


Opisać Ci napad? Cały dzień juz chodzę jak na szpilkach, jem najpierw normalne posiłki, ale cały czas chodzę nerwowo po kuchni, otwieram lodówkę, oglądam ją z góry na dół, potem wszystkie szafki na jedzenie. Staram się czymś zająć, parzę sobie zioła na uspokojenie, zaczynam sprzątać, ale to nic nie daje. Wciąż myślę tylko o jednym. W pewnym momencie coś we mnie pęka i od razu lecę wtedy do kuchni. Widzę ugotowane ze wczorajszego dnia ziemniaki. Szybko kroję je, wrzucam na patelnię, w tym czasie gotuję makaron, kroję chleb, smaruję masłem orzechowym, dżemem. Garściami wyjadam nerkowce, zaraz przenoszę się na daktyle, suszone ananasy, morele. Popijam to wszystko herbatką z pokrzyw, robi mi się nie dobrze... Lecę do kibla. [...] Wracam do kuchni, jem pospiesznie ziemniaki, zaraz makaron polany miodem. Dostrzegam miskę truskawek, zalewam je całym jogurtem greckim, dodaję miód i jem. Na koniec zjadam parę bananów, znowu wypijam zioła. Nie sprzątam kuchni, nie myję naczyń. Idę pod prysznic, płaczę.

znam to uczucie, jest okropne, gdy wychodziłam z ed przez pierwsze dwa tyg. miałam z dwa takie prawdziwe napady z syndromami opisanymi właśnie przez Ciebie, ale bez rzygania


Iza. Ważę się raz na jakiś czas, nieregularnie, a zmierzyłam się ostatnio pierwszy raz od dłuższego czasu.


Przykro mi to napisać, ale tak właśnie będzie. Chyba nie było Cię jeszcze na dietetyce, gdy wychodziłam z ED, bardzo powoli dodając kcale. Jadłam wtedy coś koło 1000, a czasem i mniej i w tym okresie (kilka miesięcy) nie zaliczyłam ani jednego napadu. I niestety, ta metoda normalnego jedzenia się nie sprawdza. Bo ja jem tyle, ile powinnam jeść na U - a przynajmniej tak zaczynam. Rano porządne śniadanie, II także, obiad (jeśli zdążę przez napadem). Pewnie tego nie rozumiecie, dlaczego ja to robię, ale uwierzcie mi, że to wcale nie przychodzi mi tak łatwo.
nie było mnie. ale zastanów się, jak bardzo destruktywna dla Twojego ciała będzie ta dieta. czy będziesz potrafiła kiedykolwiek zacząć normalnie jeść? czy Twoje życie będzie się zamykało w przedziale od głodówki do napadu ? może zmień psychologa, zrób cokolwiek. wiem, napady to najgorsza rzecz na świecie i też chyba wolałabym te 1000 kcal, byle tylko ich nie mieć, ale przecież musisz żyć! kiedyś musisz z tego wyjść! wyobrażasz sobie, że za dziesięć lat dalej będziesz jeść tak ostrożnie i tak mało? jesteś taka młoda, powinnaś z tego korzystać. może zapisz się do jakiejś grupy wsparcia, poszukaj kogoś, przed kim mogłabyś się otworzyć. choć szczerze? mam wrażenie, że Ty teraz nie chcesz wychodzić. za bardzo pragniesz ważyć te 10 kg mniej, ciągle brniesz w to błędne koło. i tu zgodzę się z Funky. Zresztą sama wielokrotnie o pisałam:


Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość

Dziewczyny przeraża mnie ta bezsilność, czemu to jest tylko wirtualny świat, juz drugi raz w tym dniu czuję że nie potrafię pomóc komuś , choć tak bardzo bardzo tego chcę i wiem że wy też,
S(K) znasz świat z dwóch stron , wybierz właściwą.
czemu drugi raz??


Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Superchik - tak bardzo mi przykro jak czytam co piszesz ... chciałabym Ci pomóc. I w głębi serca rozumiem Cię,Twoją sytuację ...
jak opisywałaś jak dochodzi u Ciebie do napadu to stwierdziłam,że zdarzyło mi się parę podobnych sytuacji - oglądanie zawartości lodówki,patrzenie co tam jest do zjedzenia. Jednak u mnie nie kończy się to zjadaniem wszystkiego,bo mimo wszystko coś mnie hamuje - chyba późniejsze wyrzuty sumienia nie pozwoliłyby mi zasnąć ...
szczerze? Twoje żywienie to ustawiczna dieta i bardzo mnie dziwi, że jeszcze nie masz napadów. ale boję się, że to kwestia czasu. nie można cały czas być na r. oganizm w końcu zacznie protestować.
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-13, 22:04   #3093
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Superchic(k) może postaraj się jeść jak na U i kilogramy polecą? Postaw na sport i minimalnie obetnij np. do 1800-2000 a nie jedz 1000 i nie ćwicz, albo co gorsza... ćwicz!
Plameczko Tak trzymaj!
Funky a co u Ciebie?
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-13, 22:19   #3094
201705250937
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 3 094
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość
A ja już straciłam. Wiesz, teraz to sobie żyję tylko marzeniami... I jest pięknie. Czasami tylko muszę ocknąć się, wrócić do realizmu. Coraz częściej zadaję sobie przez to pytanie: Czy to ma sens?
Ja mówiłam tylko o okresie, chociaż takie poczucie ogólnej bezsilności tez odczuwam kilka razy dziennie

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość
Tym bardziej, Agness, powinnaś mnie zrozumieć, z resztą sama nie słuchałaś rad wizażanek.


Opisać Ci napad? Cały dzień juz chodzę jak na szpilkach, jem najpierw normalne posiłki, ale cały czas chodzę nerwowo po kuchni, otwieram lodówkę, oglądam ją z góry na dół, potem wszystkie szafki na jedzenie. Staram się czymś zająć, parzę sobie zioła na uspokojenie, zaczynam sprzątać, ale to nic nie daje. Wciąż myślę tylko o jednym. W pewnym momencie coś we mnie pęka i od razu lecę wtedy do kuchni. Widzę ugotowane ze wczorajszego dnia ziemniaki. Szybko kroję je, wrzucam na patelnię, w tym czasie gotuję makaron, kroję chleb, smaruję masłem orzechowym, dżemem. Garściami wyjadam nerkowce, zaraz przenoszę się na daktyle, suszone ananasy, morele. Popijam to wszystko herbatką z pokrzyw, robi mi się nie dobrze... Lecę do kibla. [...] Wracam do kuchni, jem pospiesznie ziemniaki, zaraz makaron polany miodem. Dostrzegam miskę truskawek, zalewam je całym jogurtem greckim, dodaję miód i jem. Na koniec zjadam parę bananów, znowu wypijam zioła. Nie sprzątam kuchni, nie myję naczyń. Idę pod prysznic, płaczę.


Iza. Ważę się raz na jakiś czas, nieregularnie, a zmierzyłam się ostatnio pierwszy raz od dłuższego czasu.


Przykro mi to napisać, ale tak właśnie będzie. Chyba nie było Cię jeszcze na dietetyce, gdy wychodziłam z ED, bardzo powoli dodając kcale. Jadłam wtedy coś koło 1000, a czasem i mniej i w tym okresie (kilka miesięcy) nie zaliczyłam ani jednego napadu. I niestety, ta metoda normalnego jedzenia się nie sprawdza. Bo ja jem tyle, ile powinnam jeść na U - a przynajmniej tak zaczynam. Rano porządne śniadanie, II także, obiad (jeśli zdążę przez napadem). Pewnie tego nie rozumiecie, dlaczego ja to robię, ale uwierzcie mi, że to wcale nie przychodzi mi tak łatwo.

Superchick mysle, że jesli powiem, że Cię w zupełności rozumiem, to nie przesadzę. Tak też miałam, dopóki nie zaczęłam wymiotowac. ciągle krążyłam między lodówką a kumputerem i było mi wstyd potwornie wstyd, ze każdego dnia jest o 1 kg więcej. I nie byly to bynajmniej wahania bo po 3 dniach to juz 3 kg więcej a wymiary w udachtez większe. A potem to się zaczęła własnie taka dieta, wytzrymywałam 3 dni i potem napad i wiadomo jak sie kończył. ale potem to juz nie było co 3 dni, to było już 2-3 razy DZIENNIE! Cały dzień spędzałam wymiotując. Wstawałam w nocy, bo nie mogłam zasnąć i znowu jadłam i znowu wymiotowałam. Zastanów się czy nie lapeij nawet ważyć 100 kg niz się głodzić , potem wymiotować , napad, głodzenie itd


Madlen u mnie nikt nikogo nie obgaduje, tylko ludzie to straszni nudziarze i kujony. w dodatku te głupie kujony, które ucza sie i ucza, potem dostaja 2 i mówia, ze nic sie nie uczyły przecież, bo cały dzień siedzieli na gg itp. Nie przesadzam, po prostu moja szkoła ma najwyższa średnia w województwie i wiekszosc osób nie dba o wygląd, kontakty z ludźmi, dosłownie o nic , tylko o to, zeby wykuć. Owszem, sa oosoby, które takie nie sa, ale można je liczyć na palcach dwóch rąk. Wszysy są tu nawdyraz mili, uprzejmi, już mi niedobrze czasem od tej serdeczności, bo czuje sie jakbym miała 10 lat więcej , jestem maksymalnie znudzona. ale cóz, jestem ambitna i też nie chce codzic do szkoły gdzie 1/2 klasy ucieka z lekcji , a druga połowa jest zagrożona pozostaniem w tej samej klasie. nie ma nic pomiędzy . To małe miasto, niestety. Staram się jednak odanleźć w tej dennej gęstwinie jakieś bratnie dusze i kilka osób jest w porządku, na szczęście.
201705250937 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-13, 22:31   #3095
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Wiosenko - też się boję,że napady to kwestia czasu ...

Lecę,dobranoc kochane

Superchick - przzemyśl to jeszcze
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-13, 22:44   #3096
zooosia
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 998
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Tak namawiacie Superchic(k) do przejścia na U... i ja nie chcę tutaj niczego propagować bo WIEM że R nie jest dobrym wyjściem.
ale jestem teraz dokładnie w tej samej sytuacji co Ona. I wiem, że U nie jest możliwe, bo gdy staram się jeść tak jak na U, to nie potrafię, mam zbyt dużą swobodę, która bez przerwy pęka.
Nie wiem jakie jest dobre wyjście z tej sytuacji. Chyba nie ma. Gdy przejdę (przejdziemy?) na R, albo tak jak piszecie, góra kilka dni i znowu napad. Albo wejdziemy w to tak mocno, że cała przygoda z aną zacznie się od początku. Gdy będę starać się jeść normalnie, i tak nie będę w stanie. Jestem zbyt słaba by dać sobie z tym wszystkim radę. Nie znam wyjścia z tej sytuacji.
Zależy mi na sylwetce, teraz nie mogę znieść swojego wyglądu. Ale czasami jestem taka bezsilna, że jedząc kolejnego batona czy następną porcję lodów, zupełnie mnie to nie obchodzi. Nie poradzę sobie z tym. Może przytyję jeszcze z 10 kg i będę miała za swoje..
__________________

zooosia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-13, 22:48   #3097
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
nie było mnie. ale zastanów się, jak bardzo destruktywna dla Twojego ciała będzie ta dieta. czy będziesz potrafiła kiedykolwiek zacząć normalnie jeść? czy Twoje życie będzie się zamykało w przedziale od głodówki do napadu ? może zmień psychologa, zrób cokolwiek. wiem, napady to najgorsza rzecz na świecie i też chyba wolałabym te 1000 kcal, byle tylko ich nie mieć, ale przecież musisz żyć! kiedyś musisz z tego wyjść! wyobrażasz sobie, że za dziesięć lat dalej będziesz jeść tak ostrożnie i tak mało? jesteś taka młoda, powinnaś z tego korzystać. może zapisz się do jakiejś grupy wsparcia, poszukaj kogoś, przed kim mogłabyś się otworzyć. choć szczerze? mam wrażenie, że Ty teraz nie chcesz wychodzić. za bardzo pragniesz ważyć te 10 kg mniej, ciągle brniesz w to błędne koło. i tu zgodzę się z Funky. Zresztą sama wielokrotnie o pisałam:




czemu drugi raz??




szczerze? Twoje żywienie to ustawiczna dieta i bardzo mnie dziwi, że jeszcze nie masz napadów. ale boję się, że to kwestia czasu. nie można cały czas być na r. oganizm w końcu zacznie protestować.
ostatnio ciągle czuję bezsilność , bo tak na prawdę co my możemy

Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
Superchic(k) może postaraj się jeść jak na U i kilogramy polecą? Postaw na sport i minimalnie obetnij np. do 1800-2000 a nie jedz 1000 i nie ćwicz, albo co gorsza... ćwicz!
Plameczko Tak trzymaj!
Funky a co u Ciebie?
Hypnotic, już myślałam że to jakaś nowa duszyczka na wątku sie pojawiła jak spojrzałam na nową avatke
U mnie chyba normalnie, z jedzeniem po staremu, z wagą na razie nie sprawdzam bo coś czuję że przytyłam i nie chcę sie dołować, a jedyne co mnie męczy to właśnie ta bezsilność i świadomość że jestem na dobrej drodze a ktoś inny cierpi jak ja kiedyś
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-13, 22:56   #3098
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

A u mnie mówię, że jest całkiem normalnie (dziś dwie porcje kapusty z garnka).
Tylko w warszawie nic nie jadłam, bo nie miałam apetytu i byłam na butelce wody niegazowanej. Śniadanko całkiem normalne - jajeczniczka.
Mało dalej jem, ale szykuję się na wizytę i na P. I powoli szykuję się do odejścia. Pozdrawiam i trzymajcie się.
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-13, 23:16   #3099
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez WeronikaWargulak Pokaż wiadomość
A u mnie mówię, że jest całkiem normalnie (dziś dwie porcje kapusty z garnka).
Tylko w warszawie nic nie jadłam, bo nie miałam apetytu i byłam na butelce wody niegazowanej. Śniadanko całkiem normalne - jajeczniczka.
Mało dalej jem, ale szykuję się na wizytę i na P. I powoli szykuję się do odejścia. Pozdrawiam i trzymajcie się.
Do jakiego odejscia?
__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-14, 08:47   #3100
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez zooosia Pokaż wiadomość
Tak namawiacie Superchic(k) do przejścia na U... i ja nie chcę tutaj niczego propagować bo WIEM że R nie jest dobrym wyjściem.
ale jestem teraz dokładnie w tej samej sytuacji co Ona. I wiem, że U nie jest możliwe, bo gdy staram się jeść tak jak na U, to nie potrafię, mam zbyt dużą swobodę, która bez przerwy pęka.
Nie wiem jakie jest dobre wyjście z tej sytuacji. Chyba nie ma. Gdy przejdę (przejdziemy?) na R, albo tak jak piszecie, góra kilka dni i znowu napad. Albo wejdziemy w to tak mocno, że cała przygoda z aną zacznie się od początku. Gdy będę starać się jeść normalnie, i tak nie będę w stanie. Jestem zbyt słaba by dać sobie z tym wszystkim radę. Nie znam wyjścia z tej sytuacji.
Zależy mi na sylwetce, teraz nie mogę znieść swojego wyglądu. Ale czasami jestem taka bezsilna, że jedząc kolejnego batona czy następną porcję lodów, zupełnie mnie to nie obchodzi. Nie poradzę sobie z tym. Może przytyję jeszcze z 10 kg i będę miała za swoje..
Zosiu, wszystko to, o czym piszesz nasuwa mi jedną radę: IDŹ DO PSYCHOLOGA. przeczytaj pogrubione części Twojej wypowiedzi
a czy możesz sobie zaplanować jadłospis, luźny, swobodny, któego będziesz na 100% się trzymać - na razie będziesz mieć kontrolę, ale to będzie u a nie r.
np. Ś: jakaś owsianka, IIŚ drożdżówka z czymś tam itp. ?
a przytyłaś? ważyłaś/mierzyłaś się?

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
ostatnio ciągle czuję bezsilność , bo tak na prawdę co my możemy

Hypnotic, już myślałam że to jakaś nowa duszyczka na wątku sie pojawiła jak spojrzałam na nową avatke
U mnie chyba normalnie, z jedzeniem po staremu, z wagą na razie nie sprawdzam bo coś czuję że przytyłam i nie chcę sie dołować, a jedyne co mnie męczy to właśnie ta bezsilność i świadomość że jestem na dobrej drodze a ktoś inny cierpi jak ja kiedyś
no, to jest straszne.
nie sprawdzaj tej wagi! mieścisz się w swoje ubranka, czujesz się dobrze, a więc po co ewentualnie się dołować? ja np. teraz fajnie się czuję w swoim ciele nawet, ale zapewne na wadze od ostatniego ważenia jest z 2 kg więcej. no ale po co to wiedzieć, skoro nie czuję tych 'dodatkowych' kg ani ich nie widać? bez sensu, popsuję sobie tylko dzień a tego bym nie chciała
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-14, 09:01   #3101
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Wiosenko gdyby za każdym razem u Ciebie na wadze było 2 kg więcej wtedy kiedy tobie się tak wydaje (a bywa tak bardzo często) to ważyłabyś już 70 kg lub więcej Napewno zdaje Ci się, a jeśli nic nie czujesz po ubrankach to z pewnością nie przytyłaś, a bynajmniej nie wiecej niż kilogram
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-14, 09:10   #3102
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
Wiosenko gdyby za każdym razem u Ciebie na wadze było 2 kg więcej wtedy kiedy tobie się tak wydaje (a bywa tak bardzo często) to ważyłabyś już 70 kg lub więcej Napewno zdaje Ci się, a jeśli nic nie czujesz po ubrankach to z pewnością nie przytyłaś, a bynajmniej nie wiecej niż kilogram
nie czuję ale wiem, że nie ważę już na pewno 45 kg, bo ważyłam tyle po tym dziwnym tygodniu braku apetytu, a że jest już normalny (apetyt) na pewno jest trochę więcej ale jakoś w ogóle się tym nie przejmuję

przperaszam, że nie odpisałam wczoraj na pw, ale zasypiałam na stojąco
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-14, 09:21   #3103
zooosia
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 998
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
Zosiu, wszystko to, o czym piszesz nasuwa mi jedną radę: IDŹ DO PSYCHOLOGA. przeczytaj pogrubione części Twojej wypowiedzi
a czy możesz sobie zaplanować jadłospis, luźny, swobodny, któego będziesz na 100% się trzymać - na razie będziesz mieć kontrolę, ale to będzie u a nie r.
np. Ś: jakaś owsianka, IIŚ drożdżówka z czymś tam itp. ?
a przytyłaś? ważyłaś/mierzyłaś się?
ja chodzę do psychologa..
próbowałam. i udało mi się chyba jeden dzień. później działy się właśnie takie rzeczy, że zupełnie przestałam planować, nie myślałam o jedzeniu bo te nie przechodziło mi przez gardło. jadłam może trzy posiłki, i tak bez najmniejszego apetytu. no a potem nagle mi się odmienilo i rzuciłam się na jedzenie.
przytyłam. ważyłam się przed okresem, więc coś z tego było wahaniem, ale w spodnie ledwo się wciskam, widzę to po sobie.
__________________

zooosia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-14, 09:36   #3104
kasik30
Raczkowanie
 
Avatar kasik30
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 334
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Witajcie;D
Czytam cały czas ale mało się udzielam bo w sumie nie mam o czym,jedzenie dalej kiepsko ,mega mało jedzenia,mega wyrzuty...
Pozdrawiam,miłego dnia
__________________
Pomimo Chmur Walcz Bo Zycie Nie Konczy Sie Na Klopotach
kasik30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-14, 09:37   #3105
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Zosiu skoro nie miałaś apetytu, to naturalne, że dużo teraz jesz. Wiecie ja przed ED miałam takie dziwne akcje, że nie jadłam nic powiedzmy do 16. albo były to jakieś płatki z mlekiem, a jak wracałam do domu głodna to zjadałam duży jogurt 500 gram, jakieś kanapki, twaróg z miodem, owoce, wypijałam sok typu Kubuś, kisiel jeszcze sobie czasem zrobiłam i potem jak przychodziła mama za jakąś godzinę to robiła obiad i w lato to jadłam jakąś sałatkę ale taką wielgachną z duża ilością sosu robionego na oliwie, albo jakieś kotlety i w ogóle. Wcale nie tyłam od tego A gruba nie byłam, miałam BMI 18. Czasem nie jadłam nic, a czasem baaardzo dużo.
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-14, 09:46   #3106
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Plameczka - nie jest to co myślisz, szykuję się do odejścia ale z KZ i z ED-kowych. Znaczy się to, że będę tu wpadać, ale jako osoba, która z tego wyszła i znacznie rzadziej. I nie odejdę całkowicie.
P.S. przed odejściem każdej napiszę coś na PW.
Pozdrawiam Werka
Niech moja ED się wreszcie skończy. Acha jadłospisy są od 19 - zgodnie z podpisem.
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-14, 09:55   #3107
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez WeronikaWargulak Pokaż wiadomość
Plameczka - nie jest to co myślisz, szykuję się do odejścia ale z KZ i z ED-kowych. Znaczy się to, że będę tu wpadać, ale jako osoba, która z tego wyszła i znacznie rzadziej. I nie odejdę całkowicie.
P.S. przed odejściem każdej napiszę coś na PW.
Pozdrawiam Werka
Niech moja ED się wreszcie skończy. Acha jadłospisy są od 19 - zgodnie z podpisem.
Weroniczko nie chce Cię martwić, ale to, że rozpoczniesz P, bądź też nawet przytyjesz, nie będzie oznaczało, że wyszłaś z ED. Przykro mi to mówić, ale taka jest prawda. Przytycie to dopiero początek trudnej drogi. Ja przytyłam 10 kilo, a cały czas nie mogę o sobie powiedzieć, że jestem zdrowa.
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-14, 09:58   #3108
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Czyli można powiedzieć, że z ED się ma do końca życia (tak jak pozostanie się alkoholikiem - to zawsze może wrócić).
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-14, 10:08   #3109
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Nie, nie miałam tego na myśli. Chodziło mi o to, że przytycie to początek drogi do wyjścia. Bo ED nie polega na niedowadze, tylko problemach emocjonalnych. Punktem kluczowym jest pozbycie się konfliktów, a nabranie masy to tylko niezbędny dodatek, ponieważ samo w sobie nie rozwiąże kłopotów z którymi się borykamy i które są powodem naszej choroby. Musisz mieć dużo wsparcia od osób postronnych i dopiero wtedy stopniowo będziesz wychodziła z choroby.
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-14, 10:47   #3110
Siris88
Rozeznanie
 
Avatar Siris88
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 668
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Hej! Widzę, że znowu poważnie... Wniosę trochę optymizmu
Wczoraj podły dzień, bardzo bardzo, oczywiście byłam bardzo brzydka, gruba i fuj.
Ale
widzę u siebie poprawę. Nie wchodzę na wagę już - to jest etap 2. Etap 1 to była ogromna potrzeba wejścia, codziennie a nawet parę razy dziennie; etap 2 to nie wchodzę na wagę, bo się boję, co zobaczę - etap 3 (przede mną) wchodzę i jest mi obojętne co zobaczę.
No więc wczoraj cały dzień grałam w...
Simsy 2 hehheheheheh, super było, naprawdę Dziecinada straszna, a ja bawiłam się w najlepsze - zrobiłam sobie rodzinkę: mnie, TŻta i dzieci łiiiiiii . Od 8 rano do 23! Wyobrażacie to sobie? Ostatnio taką frajdę z głupoty miałam chyba w gimnazjum Ale muszę jakoś odreagować stres i intelektualizm po egzaminach - a tak jak gram to nie myślę o niczym innym (jedzenie, brzuch i jest dobrze). Jadłam myślę, że w porządku, wtedy kiedy byłam głodna i to, co chciałam - na kolację zjadłam po raz pierwszy od daaaawna sałatkę - co prawda warzywną (pomidor, ogórek, kukurydza, ale z sosem w którym była oliwa z oliwek), więc NIE BIAŁKO i dlatego, że miałam ochotę, a nie dlatego, że mało kcal.
Dzisiaj oczywiście po tym maratonie mam całe czerwone oczy, więc tylko daję znak życia i pewnie nie będę pisać zbyt dużo.
Zaraz siadam i zaczynam opracowywać pytania ze statystyki - w środę ostatni egzamin - ustny...
Do mojego podłego nastroju dołączył jeszcze w związku z tym stres zw. z egzaminem i szukaniem mieszkania (nie możemy nic z TŻtem znaleźć i ja oczywiście umieram z nerwów - zawsze się denerwuję wszystkimi drobnymi niepowodzeniami.)

Ale Madlen mi poprawiła nastrój - dziękuję!
I jeszcze wczoraj miałam fazę (jako, że byłam taka okropnie brzydka) marudzenia na moje włosy (paskudne, fuj fuj), więc poszliśmy z TŻtem do sklepu i kupiliśmy mi farbę (a właściwie koloryzację, do 24 myć) RUDĄ i...
TŻ farbował mi włosy . wyrwał mi chyba z pół głowy, ale wyszło mu równo i jestem rudzielcem i chyba nie jest źle, bo TŻ zawsze marudził jak miałam inne niż blond, a teraz nazywa mnie 'rudzielcem' i chyba mu się podoba Aczkolwiek kolor nie jest intelnsywny - tylko takie rude refleksy ma... No chociaż widać zmianę.
Dobra, oczy mnie już pieką, spadam do statystyki.
Trzymajcie się ciepło chudziaczki!
__________________

Siris88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-14, 12:12   #3111
Superchic(k)
Zakorzenienie
 
Avatar Superchic(k)
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 3 143
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Superchik - tak bardzo mi przykro jak czytam co piszesz ... chciałabym Ci pomóc. I w głębi serca rozumiem Cię,Twoją sytuację ...
jak opisywałaś jak dochodzi u Ciebie do napadu to stwierdziłam,że zdarzyło mi się parę podobnych sytuacji - oglądanie zawartości lodówki,patrzenie co tam jest do zjedzenia. Jednak u mnie nie kończy się to zjadaniem wszystkiego,bo mimo wszystko coś mnie hamuje - chyba późniejsze wyrzuty sumienia nie pozwoliłyby mi zasnąć ...
Cieszę się, że mnie rozumiesz . Dziękuję .

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość
Mam identyczną średnią, ocene z religii i polskiego, ale z biologi wyższą O i zachowanie identyczne.

S(K) chcesz znowu ważyć 49kg prosze nie rób tego.
O kurzcze właśnie przeczytałam to co przed chwilą napisałaś ale 1000 kalorii to nie jst rozwiązanie.


A mnie wrócił rozum do głowy deserek, podwieczorek i kolacja całkiem ładne Dobiłam do 3000kcal po części rogalem. I macie racje przemyślałam wszystko i chce na te wakacje ładnie wyglądać mieć piersi, ładne nogi i reszte żeby nie wstydzić się wyjść w kostiumie kąpielowym na plaże. Jutro mamy piknik w szkole i może jakimś cudem zjem kawałek ciasta bo kanapki raczej nie wezmę.
Jak zakupy mogą zmienić nastawienie człowieka. A i napisał do mnie mój były i nawet fajnie się gada, hmm... chyba nie jestem taka beznadziejna za jaką się miałam.
Super, że zmieniłaś decyzję i poszłaś po rozum do głowy . Dla mnie właściwie jedynym argumentem, przemawiającym za szkodliwością redukcji jest właśnie utrata biustu. No bo co tu dużo mówić, kiedyś przez to całe odchudzanie byłam płaska jak deska, a teraz po prostu nabrałam kształtów. Generalnie w piersiach przybyły mi 3 cm . I nie oddam ich teraz. Za bardzo je polubiłam .

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
S(K) to jest tylko 2 kg powyżej wcześniejszej wagi i napewno przez ostatnie napady, wiesz co się stanie jak zejdziesz do 1000kcal nie wytrzymasz i bedzie jeszcze gorzej a napady będą dwa razy gorsze, organizm już sobie dobzrez zapamiętał przez co ostatnio przeszedł, S(K) 1000 kcal to głodówka , pomyśl choćby o okresie którego nie masz, on nigdy nie wróci jeśli zaczniesz się odchudzać,Blagam Cię nie rób Sobie krzywdy nie wracaj do tego bagna, chcesz znowu przechodzić przez ten koszmar kochana jeszcze z jednego nie wyszłaś do końca.
Kiedy masz następną wizytę u psychologa??
S(K) jesli juz koniecznie chcesz przejść na R, wiem że i tak to zrobisz to neich to przynajmniej będzie rozsądna ilość kcal ok 1800-2000 , jestem pewna że zgubisz na tym kg, ale czy czy na nowo nie wpędzisz się w to bagno, tego już niestety nie jestem pewna

Dziewczyny przeraża mnie ta bezsilność, czemu to jest tylko wirtualny świat, juz drugi raz w tym dniu czuję że nie potrafię pomóc komuś , choć tak bardzo bardzo tego chcę i wiem że wy też,
S(K) znasz świat z dwóch stron , wybierz właściwą.
Funky.
Wczoraj wieczorem czytałam Twojego posta i myślałam sobie "Boże, co Ona za bzdury opowiada, redukcja 1800 kcal?!". Ale teraz przeczytałam to wszystko raz jeszcze i jeszcze dwa razy i wiem, że tak naprawdę masz sporo racji. Chyba jednak posłucham Twoich rad. Nie wiem, czy chcę na pewno schudnąć, może chodzi mi tylko o unormowanie i uregulowanie jedzenia. W każdym bądź razie bardzo Ci dziękuję .

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
nie było mnie. ale zastanów się, jak bardzo destruktywna dla Twojego ciała będzie ta dieta. czy będziesz potrafiła kiedykolwiek zacząć normalnie jeść? czy Twoje życie będzie się zamykało w przedziale od głodówki do napadu ? może zmień psychologa, zrób cokolwiek. wiem, napady to najgorsza rzecz na świecie i też chyba wolałabym te 1000 kcal, byle tylko ich nie mieć, ale przecież musisz żyć! kiedyś musisz z tego wyjść! wyobrażasz sobie, że za dziesięć lat dalej będziesz jeść tak ostrożnie i tak mało? jesteś taka młoda, powinnaś z tego korzystać. może zapisz się do jakiejś grupy wsparcia, poszukaj kogoś, przed kim mogłabyś się otworzyć. choć szczerze? mam wrażenie, że Ty teraz nie chcesz wychodzić. za bardzo pragniesz ważyć te 10 kg mniej, ciągle brniesz w to błędne koło. i tu zgodzę się z Funky. Zresztą sama wielokrotnie o pisałam:
Dzięki Izulka, bardzo mnie Twoje słowa zmobilizowały . Masz rację, jeśli teraz znowu zaczęłabym redukcję, cofnęłabym się w tył i te wszystkie miesiące, które poświęcałam na wyjście z tego, kiedy to uczyłam się żyć i jeść na nowo, poszłyby chyba w chol... Przecież i tak w końcu musiałabym zacząć jeść normalnie, więc właściwie po co mi ta redukcja. Chwilowy efekt.

Cytat:
Napisane przez Toffiee Pokaż wiadomość
Ja mówiłam tylko o okresie, chociaż takie poczucie ogólnej bezsilności tez odczuwam kilka razy dziennie




Superchick mysle, że jesli powiem, że Cię w zupełności rozumiem, to nie przesadzę. Tak też miałam, dopóki nie zaczęłam wymiotowac. ciągle krążyłam między lodówką a kumputerem i było mi wstyd potwornie wstyd, ze każdego dnia jest o 1 kg więcej. I nie byly to bynajmniej wahania bo po 3 dniach to juz 3 kg więcej a wymiary w udachtez większe. A potem to się zaczęła własnie taka dieta, wytzrymywałam 3 dni i potem napad i wiadomo jak sie kończył. ale potem to juz nie było co 3 dni, to było już 2-3 razy DZIENNIE! Cały dzień spędzałam wymiotując. Wstawałam w nocy, bo nie mogłam zasnąć i znowu jadłam i znowu wymiotowałam. Zastanów się czy nie lapeij nawet ważyć 100 kg niz się głodzić , potem wymiotować , napad, głodzenie itd
Retoryczne pytanie, ale zmusiło mnie do refleksji. Z jednej strony wiem, że kompulsy niszczą moje życie i mnie samą, ale z drugiej... waga też mnie niszczy. Przez to czasami tak długo myślę, co jest dla mnie najlepsze i nie mogę się zdecydować.

Cytat:
Napisane przez zooosia Pokaż wiadomość
Tak namawiacie Superchic(k) do przejścia na U... i ja nie chcę tutaj niczego propagować bo WIEM że R nie jest dobrym wyjściem.
ale jestem teraz dokładnie w tej samej sytuacji co Ona. I wiem, że U nie jest możliwe, bo gdy staram się jeść tak jak na U, to nie potrafię, mam zbyt dużą swobodę, która bez przerwy pęka.
Nie wiem jakie jest dobre wyjście z tej sytuacji. Chyba nie ma. Gdy przejdę (przejdziemy?) na R, albo tak jak piszecie, góra kilka dni i znowu napad. Albo wejdziemy w to tak mocno, że cała przygoda z aną zacznie się od początku. Gdy będę starać się jeść normalnie, i tak nie będę w stanie. Jestem zbyt słaba by dać sobie z tym wszystkim radę. Nie znam wyjścia z tej sytuacji.
Zależy mi na sylwetce, teraz nie mogę znieść swojego wyglądu. Ale czasami jestem taka bezsilna, że jedząc kolejnego batona czy następną porcję lodów, zupełnie mnie to nie obchodzi. Nie poradzę sobie z tym. Może przytyję jeszcze z 10 kg i będę miała za swoje..
Zosia. Wydawałoby się, że znajdujemy się w sytuacji bez wyjścia. Ale tak nie jest. Musimy po prostu za wszelką cenę powstrzymać te napady. Sama wiem, że to jest bardzo trudne, ale... nie niemożliwe. Redukcja chyba nie jest zbyt dobrym wyjściem, a przynajmniej nie teraz, nie w tym momencie.



Dzięki Waszym odpowiedziom, Dziewczyny, podjęłam decyzję . Nie przechodzę na R. Będę jadła, ile będę potrzebowała, bez zbędnego podjadania i upychania kalorii. Chcę unormować moje jedzenie, chociaż jeszcze nie wiem za bardzo jak to zrobię. Mam cichą nadzieję, że schudnę przy tym chociaż 1 kg, ale jeśli nie to też się nie załamię, bo.... waga dziś rano wskazała 54,9 po dwóch posiłkach. Prawda jest taka, że zawsze ważyłam się po napadach, dlatego te wahania były tak duże. A w rzeczywistości ważę prawie 5 kg mniej (same widzicie, ile wtedy musiałam pochłonąć...)! Teraz jestem już po śniadaniu (4 wafle ryżowe z samymi warzywami, chociaż wiem, że przydałaby się do tego jakaś pasta, np. z soczewicy) i II śniadaniu (porcja sałatki greckiej ze wczoraj, z fetą light). Na obiad zjem coś lekkiego, planuję podgotowanego kalafiora, surówkę i kotlety z samej soczewicy, może z jajkiem na twardo . Kolacji jeszcze nie wymyśliłam, do tego mam w domu duuuużo truskawek, więc wypiję pewnie jeszcze koktajl (na wodzie). Mam jakieś dziwne przeczucie, że ten dzień będzie o wiele lepszy .
Pozdrawiam , s(k).
__________________
" There is something in her eyes
and I think it's fear "


Superchic(k) jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-14, 13:15   #3112
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
Zosiu, wszystko to, o czym piszesz nasuwa mi jedną radę: IDŹ DO PSYCHOLOGA. przeczytaj pogrubione części Twojej wypowiedzi
a czy możesz sobie zaplanować jadłospis, luźny, swobodny, któego będziesz na 100% się trzymać - na razie będziesz mieć kontrolę, ale to będzie u a nie r.
np. Ś: jakaś owsianka, IIŚ drożdżówka z czymś tam itp. ?
a przytyłaś? ważyłaś/mierzyłaś się?
no, to jest straszne.
nie sprawdzaj tej wagi! mieścisz się w swoje ubranka, czujesz się dobrze, a więc po co ewentualnie się dołować? ja np. teraz fajnie się czuję w swoim ciele nawet, ale zapewne na wadze od ostatniego ważenia jest z 2 kg więcej. no ale po co to wiedzieć, skoro nie czuję tych 'dodatkowych' kg ani ich nie widać? bez sensu, popsuję sobie tylko dzień a tego bym nie chciała
Izunia- jakie 2 kg więcej, pewnie nawet grama waga nie drgnęła, a na wszystko patrzysz przez pryzmat chwilowego samopoczucia, jak jest gorsze to automatycznie waga rośnie w oczach a w rzeczywistości pozostaje bez zmian.
A ja jednak się zważyłam i było 0,5 kg więcej, nawet się nie zdołowałam co zdziwiłam, ostatnio ważyłam sie 4 dni temu, a przez ten czas za wiele nie jadłam bo ani razu nie dobiłam do 2000, a mimo to tyję ehhhh

Cytat:
Napisane przez kasik30 Pokaż wiadomość
Witajcie;D
Czytam cały czas ale mało się udzielam bo w sumie nie mam o czym,jedzenie dalej kiepsko ,mega mało jedzenia,mega wyrzuty...
Pozdrawiam,miłego dnia
Kasiu- Słoneczko a Ty myślisz aby coś zrobić w kierunku normalności, oprócz starania się i pozornego optymizmu ??

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość


Funky.
Wczoraj wieczorem czytałam Twojego posta i myślałam sobie "Boże, co Ona za bzdury opowiada, redukcja 1800 kcal?!". Ale teraz przeczytałam to wszystko raz jeszcze i jeszcze dwa razy i wiem, że tak naprawdę masz sporo racji. Chyba jednak posłucham Twoich rad. Nie wiem, czy chcę na pewno schudnąć, może chodzi mi tylko o unormowanie i uregulowanie jedzenia. W każdym bądź razie bardzo Ci dziękuję .
S(K) wiesz miałam na myśli taką "R" oparta na zasadach redukcji ale przy rozsądnej ilości kalorii, wiem że 2000 to normalne zapotrzebowanie, ale przy Twoich napadach to będzie dużo mniej i jestem pewna że na Tym schudniesz, a nie chcę abyś schodziła poniżej, bo po pierwsze może to spotęgować napady a po drugie nie masz okresu i mogłabyś Sobie jeszcze bardziej zaszkodzić.



Dzięki Waszym odpowiedziom, Dziewczyny, podjęłam decyzję . Nie przechodzę na R. Będę jadła, ile będę potrzebowała, bez zbędnego podjadania i upychania kalorii. Chcę unormować moje jedzenie, chociaż jeszcze nie wiem za bardzo jak to zrobię. Mam cichą nadzieję, że schudnę przy tym chociaż 1 kg, ale jeśli nie to też się nie załamię, bo.... waga dziś rano wskazała 54,9 po dwóch posiłkach. Prawda jest taka, że zawsze ważyłam się po napadach, dlatego te wahania były tak duże. A w rzeczywistości ważę prawie 5 kg mniej (same widzicie, ile wtedy musiałam pochłonąć...)! Teraz jestem już po śniadaniu (4 wafle ryżowe z samymi warzywami, chociaż wiem, że przydałaby się do tego jakaś pasta, np. z soczewicy) i II śniadaniu (porcja sałatki greckiej ze wczoraj, z fetą light). Na obiad zjem coś lekkiego, planuję podgotowanego kalafiora, surówkę i kotlety z samej soczewicy, może z jajkiem na twardo . Kolacji jeszcze nie wymyśliłam, do tego mam w domu duuuużo truskawek, więc wypiję pewnie jeszcze koktajl (na wodzie). Mam jakieś dziwne przeczucie, że ten dzień będzie o wiele lepszy .
Pozdrawiam , s(k).
oj S(K) ważyłaś sie po napadach to wszystko jasne .
No ale teraz jestem z Ciebie dumna i powiem Ci szczerze że wiedziałam że podejmiesz dobrą decyzje, normalnie S(K) przywracasz wiarę w ludzi


btw: Agatko ,a co u Ciebie??

Dziewczynki pisać mi tu szybko jak Sobie radzicie ??
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-14, 13:33   #3113
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
Zosiu skoro nie miałaś apetytu, to naturalne, że dużo teraz jesz. Wiecie ja przed ED miałam takie dziwne akcje, że nie jadłam nic powiedzmy do 16. albo były to jakieś płatki z mlekiem, a jak wracałam do domu głodna to zjadałam duży jogurt 500 gram, jakieś kanapki, twaróg z miodem, owoce, wypijałam sok typu Kubuś, kisiel jeszcze sobie czasem zrobiłam i potem jak przychodziła mama za jakąś godzinę to robiła obiad i w lato to jadłam jakąś sałatkę ale taką wielgachną z duża ilością sosu robionego na oliwie, albo jakieś kotlety i w ogóle. Wcale nie tyłam od tego A gruba nie byłam, miałam BMI 18. Czasem nie jadłam nic, a czasem baaardzo dużo.
dokładnie wielokrotnie rzeczy NORMALNE są tak odbierane przez nasze chore psychiki, że np. wkręcamy się w napady itp.

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość




Dzięki Waszym odpowiedziom, Dziewczyny, podjęłam decyzję . Nie przechodzę na R. Będę jadła, ile będę potrzebowała, bez zbędnego podjadania i upychania kalorii. Chcę unormować moje jedzenie, chociaż jeszcze nie wiem za bardzo jak to zrobię. Mam cichą nadzieję, że schudnę przy tym chociaż 1 kg, ale jeśli nie to też się nie załamię, bo.... waga dziś rano wskazała 54,9 po dwóch posiłkach. Prawda jest taka, że zawsze ważyłam się po napadach, dlatego te wahania były tak duże. A w rzeczywistości ważę prawie 5 kg mniej (same widzicie, ile wtedy musiałam pochłonąć...)! Teraz jestem już po śniadaniu (4 wafle ryżowe z samymi warzywami, chociaż wiem, że przydałaby się do tego jakaś pasta, np. z soczewicy) i II śniadaniu (porcja sałatki greckiej ze wczoraj, z fetą light). Na obiad zjem coś lekkiego, planuję podgotowanego kalafiora, surówkę i kotlety z samej soczewicy, może z jajkiem na twardo . Kolacji jeszcze nie wymyśliłam, do tego mam w domu duuuużo truskawek, więc wypiję pewnie jeszcze koktajl (na wodzie). Mam jakieś dziwne przeczucie, że ten dzień będzie o wiele lepszy .
Pozdrawiam , s(k).
wiedziałam, że ważysz się po napadach to najgorsze, co możesz robić super decyzja, Słoneczko ale dziś raczej utrzymaniowo nie zaczęłaś dnia tylko redukcyjnie ale wiem, że jesteś mądra i rozsądna i sobie poradzisz

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
Izunia- jakie 2 kg więcej, pewnie nawet grama waga nie drgnęła, a na wszystko patrzysz przez pryzmat chwilowego samopoczucia, jak jest gorsze to automatycznie waga rośnie w oczach a w rzeczywistości pozostaje bez zmian.
A ja jednak się zważyłam i było 0,5 kg więcej, nawet się nie zdołowałam co zdziwiłam, ostatnio ważyłam sie 4 dni temu, a przez ten czas za wiele nie jadłam bo ani razu nie dobiłam do 2000, a mimo to tyję ehhhh
tyjesz? wiesz, że pół kilo to wahanie w końcu tyle truskawek się teraz je, a one trochę ważą choć ilość kcal w nich jest znikoma


Kasiu- Słoneczko a Ty myślisz aby coś zrobić w kierunku normalności, oprócz starania się i pozornego optymizmu ?? no właśnie. Kasia zawsze pisze używając "" "" itp., a mówi o sprawach poważnych

oj S(K) ważyłaś sie po napadach to wszystko jasne .
No ale teraz jestem z Ciebie dumna i powiem Ci szczerze że wiedziałam że podejmiesz dobrą decyzje, normalnie S(K) przywracasz wiarę w ludzi


btw: Agatko ,a co u Ciebie??

Dziewczynki pisać mi tu szybko jak Sobie radzicie ??
a ja dziś verrry dobrze a Ty?
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-14, 13:39   #3114
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Wiosenko to fajnie, że u Ciebie dobrze A jest jakaś konkretna przyczyna tego nastroju, czy ot tak sobie?
Superchic(k) ciesze się z twojej decyzji i za to wielki , ale malutko dziś zjadłaś Nie jedz redukcyjnie tylko tyle na ile masz ochotę i przedewszystkim to na co masz ochotę. Bo wiadomo, że można się zapchać michą surówki i nie być głodnym, ale to nie to samo co zjedzenie kotleta, ryżu czy czegoś bardziej treściwego. Trzymam za ciebie kciuuuki

A u mnie był meksyk w domu dziś Kręcili jakiś serial "Samo życie" czy coś w tym stylu u mnie w mieszkaniu, a moja mama wyjechała, więc musiałam się dogadać z jakimś kolesiem, żeby podpisał faktury i siedziałam cały czas w pokoju, nie wolno mi było wyjść .
Na szczęście już sobie poszli
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-14, 13:50   #3115
enex
Zakorzenienie
 
Avatar enex
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 11 388
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Przepraszam, że nie poodpowiadam, ale jakoś nie wyrabiam...
Już ciągnę 8tydzień sesji...mam tego po dziurki w nosie - żeby na dwa egzaminy kuć suma sumarum 10tygodni a w sumie to żadne wielkie kucie, bo ledwo nadążam żeby to co zaplanowane przez dzień przeczytać tyle materiału a gdzie tam zapamiętywanie....
Bez kompuslu było 8dni, wczorej porażka, jadłam i jadłam - nie był to typowy napad, ale uzbierałam znowu 5000kcal, bo pizza była i pudło lodów i czekolada i jakieś kanapki z mielonką..., jakoś tak przez cały dzień nabiłam. W końcu kupiłam nowe baterie do wagi, choć waga to zło, ale ewidentnie nie dopinam spodni i koszulki mi są ciasne, więc chciałam zobaczyć fakty i...4,5kilo więcej. Załamka nr.2, bo ze starymi pokazywała dobre 2-3kilo mniej, no cóż za durnotę trzeba płacić. Jupi...nie mam sił. Ciekawy czy kiedy kto doceni pieniężnie to, że darłam flaki z ciała na tych studiach...że ja kretynka innych nie wybrałam - tyle co mamy na jeden egzamin to inne wydziały kują na wszystkie razem wzięte...ale chyba niewarto się użalać, bo zmian i tak nigdy nie będzie, trza się skolegować z wizją, że życie będzie niczego warte...
Ehh, zmykam poobiadować, bo się matka drze...mimo że wrzątek na talerzu...
enex jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-14, 13:53   #3116
brak-nicka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 371
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość
Opisać Ci napad? Cały dzień juz chodzę jak na szpilkach, jem najpierw normalne posiłki, ale cały czas chodzę nerwowo po kuchni, otwieram lodówkę, oglądam ją z góry na dół, potem wszystkie szafki na jedzenie. Staram się czymś zająć, parzę sobie zioła na uspokojenie, zaczynam sprzątać, ale to nic nie daje. Wciąż myślę tylko o jednym. W pewnym momencie coś we mnie pęka i od razu lecę wtedy do kuchni. Widzę ugotowane ze wczorajszego dnia ziemniaki. Szybko kroję je, wrzucam na patelnię, w tym czasie gotuję makaron, kroję chleb, smaruję masłem orzechowym, dżemem. Garściami wyjadam nerkowce, zaraz przenoszę się na daktyle, suszone ananasy, morele. Popijam to wszystko herbatką z pokrzyw, robi mi się nie dobrze... Lecę do kibla. [...] Wracam do kuchni, jem pospiesznie ziemniaki, zaraz makaron polany miodem. Dostrzegam miskę truskawek, zalewam je całym jogurtem greckim, dodaję miód i jem. Na koniec zjadam parę bananów, znowu wypijam zioła. Nie sprzątam kuchni, nie myję naczyń. Idę pod prysznic, płaczę.
Jak bym czytała siebie tylko, że bez jednej sytuacji - kibla.
Ostatnio miałam napad 3 dni temu. Później mam ochotę ograniczyć kcal poniżej 1000, żeby tylko nie przytyć. Ale nie robię tego, nie mam już sił jeść tylko 700 kcal jak kiedyś...
brak-nicka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-14, 14:42   #3117
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez brak-nicka Pokaż wiadomość
Jak bym czytała siebie tylko, że bez jednej sytuacji - kibla.
Ostatnio miałam napad 3 dni temu. Później mam ochotę ograniczyć kcal poniżej 1000, żeby tylko nie przytyć. Ale nie robię tego, nie mam już sił jeść tylko 700 kcal jak kiedyś...
Szczerze mówiąc, zastanawiałam się kiedyś czy masz ED. Twoje utrzymanie jest ładne, ale widać, że nie ma tego luzu i szczerze mówiąc jest tego trochę mało. Teraz już rozumiem dlaczego
Boże, coraz więcej osób ma ED. Niedługo chyba nie będzie już nikogo kto by w pełni siebie akceptował i nie miał problemów :/
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-14, 14:48   #3118
enex
Zakorzenienie
 
Avatar enex
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 11 388
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
Szczerze mówiąc, zastanawiałam się kiedyś czy masz ED. Twoje utrzymanie jest ładne, ale widać, że nie ma tego luzu i szczerze mówiąc jest tego trochę mało. Teraz już rozumiem dlaczego
Boże, coraz więcej osób ma ED. Niedługo chyba nie będzie już nikogo kto by w pełni siebie akceptował i nie miał problemów :/
Za to może to chore kobiece myślenie - "gruby to głupi i mniej wartościowy" i te poglądy o tym, że chudy znaczy szczęśliwy...tylko nikomu nie dochodzi, że szczęście nie zależy od rozmiaru a wyłącznie od tego czy naprawdę my umiemy go znaleźć i czy naprawdę my chcemy być szczęśliwymi - bo ani lepszych kontaktów ani przyjaźni nam rozmiar XS nigdy niestety nie zapewni a jeśli jacy ludzie nas pokochją tylko za ciuszki i sexy tyłek to od takich z daleka...
enex jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-14, 14:57   #3119
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość

no, to jest straszne.
nie sprawdzaj tej wagi! mieścisz się w swoje ubranka, czujesz się dobrze, a więc po co ewentualnie się dołować? ja np. teraz fajnie się czuję w swoim ciele nawet, ale zapewne na wadze od ostatniego ważenia jest z 2 kg więcej. no ale po co to wiedzieć, skoro nie czuję tych 'dodatkowych' kg ani ich nie widać? bez sensu, popsuję sobie tylko dzień a tego bym nie chciała
Dokladnie tak jak mowi iza nie sprawdzaj wagi, skoro wszystko jest okej. Po co? Ja tez jestem strasznie ciekawa ile teraz waze, ale nie staje na wadze, moze i mam przeczucie, ze przytylam z 0,5 kg ale co to jest, a np. waga pokaze +3 kg i wtedy bedzie dół, a nawet tego nie czuje! Takze nie staje, bo waga to najwieksza kłamczucha na swiecie! Czasem tylko dla pewnosci zmierze obwod brzucha, ale to tez nie jest obiektywna miarka.

Cytat:
Napisane przez WeronikaWargulak Pokaż wiadomość
Plameczka - nie jest to co myślisz, szykuję się do odejścia ale z KZ i z ED-kowych. Znaczy się to, że będę tu wpadać, ale jako osoba, która z tego wyszła i znacznie rzadziej. I nie odejdę całkowicie.
P.S. przed odejściem każdej napiszę coś na PW.
Pozdrawiam Werka
Niech moja ED się wreszcie skończy. Acha jadłospisy są od 19 - zgodnie z podpisem.
Nie opuszczaj nas calkowicie, bedziemy tesknic! Chyba, ze tak bedzie dla Ciebie lepiej, to sie zgadzam, w takim wypadku jakos bede musiala to przezyc..

Cytat:
Napisane przez WeronikaWargulak Pokaż wiadomość
Czyli można powiedzieć, że z ED się ma do końca życia (tak jak pozostanie się alkoholikiem - to zawsze może wrócić).
Moim zdaniem tak. Aczkolwiek sa trzezwi alkoholicy do konca zycia, wiec moze uda sie bez powrotu choroby i u nas

Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość

A u mnie był meksyk w domu dziś Kręcili jakiś serial "Samo życie" czy coś w tym stylu u mnie w mieszkaniu, a moja mama wyjechała, więc musiałam się dogadać z jakimś kolesiem, żeby podpisał faktury i siedziałam cały czas w pokoju, nie wolno mi było wyjść .
Na szczęście już sobie poszli
Krecili u Ciebie serial? Dobrze zrozumialam? Łojeeejku, a jak to wygladalo? Byli aktorzy czy jak? Hmmm..?

~~~~~~

Dzisiaj ogladalam serial o modelkach. Byly chude, a jedna byla tylko szczupla i kazano sie odchudzac, bo nie mogla wziac udzialu w pokazie. Bylam w szoku. To czysty absurd. Nie chcialabym byc modelka.. Ona byla taka sliczna i miala taka ladna figure, a doszukali sie `zbednych` kg i tego, ze jest gruszka. Paranoja. A pozniej sie dziwic, ze wiele normalnych, ladnych i szczuplych dziewczyn zaczyna wierzyc, ze sa grube. Stad ED. Dobrze, ze to troche zrozumialam, nie bede juz wierzyla zadnych mediom. Nie warto.
__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-14, 15:12   #3120
201705250937
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 3 094
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Siris88 Pokaż wiadomość
Hej! Widzę, że znowu poważnie... Wniosę trochę optymizmu
Wczoraj podły dzień, bardzo bardzo, oczywiście byłam bardzo brzydka, gruba i fuj.
Ale
widzę u siebie poprawę. Nie wchodzę na wagę już - to jest etap 2. Etap 1 to była ogromna potrzeba wejścia, codziennie a nawet parę razy dziennie; etap 2 to nie wchodzę na wagę, bo się boję, co zobaczę - etap 3 (przede mną) wchodzę i jest mi obojętne co zobaczę.
No więc wczoraj cały dzień grałam w...
Simsy 2 hehheheheheh, super było, naprawdę Dziecinada straszna, a ja bawiłam się w najlepsze - zrobiłam sobie rodzinkę: mnie, TŻta i dzieci łiiiiiii . Od 8 rano do 23! Wyobrażacie to sobie? Ostatnio taką frajdę z głupoty miałam chyba w gimnazjum Ale muszę jakoś odreagować stres i intelektualizm po egzaminach - a tak jak gram to nie myślę o niczym innym (jedzenie, brzuch i jest dobrze). Jadłam myślę, że w porządku, wtedy kiedy byłam głodna i to, co chciałam - na kolację zjadłam po raz pierwszy od daaaawna sałatkę - co prawda warzywną (pomidor, ogórek, kukurydza, ale z sosem w którym była oliwa z oliwek), więc NIE BIAŁKO i dlatego, że miałam ochotę, a nie dlatego, że mało kcal.
Dzisiaj oczywiście po tym maratonie mam całe czerwone oczy, więc tylko daję znak życia i pewnie nie będę pisać zbyt dużo.
Zaraz siadam i zaczynam opracowywać pytania ze statystyki - w środę ostatni egzamin - ustny...
Do mojego podłego nastroju dołączył jeszcze w związku z tym stres zw. z egzaminem i szukaniem mieszkania (nie możemy nic z TŻtem znaleźć i ja oczywiście umieram z nerwów - zawsze się denerwuję wszystkimi drobnymi niepowodzeniami.)

Ale Madlen mi poprawiła nastrój - dziękuję!
I jeszcze wczoraj miałam fazę (jako, że byłam taka okropnie brzydka) marudzenia na moje włosy (paskudne, fuj fuj), więc poszliśmy z TŻtem do sklepu i kupiliśmy mi farbę (a właściwie koloryzację, do 24 myć) RUDĄ i...
TŻ farbował mi włosy . wyrwał mi chyba z pół głowy, ale wyszło mu równo i jestem rudzielcem i chyba nie jest źle, bo TŻ zawsze marudził jak miałam inne niż blond, a teraz nazywa mnie 'rudzielcem' i chyba mu się podoba Aczkolwiek kolor nie jest intelnsywny - tylko takie rude refleksy ma... No chociaż widać zmianę.
Dobra, oczy mnie już pieką, spadam do statystyki.
Trzymajcie się ciepło chudziaczki!
Przeoraszam za brak taktu(żartuję) ale ile masz latek? Bardzo mądra ecyzja ze zmiana koloru. Nie chciałam nic pisac, ale te włoski odrazu rzuciły mi sie w oczy, taki nijaki kolor miały. A teraz to już wogóle sliczna z Ciebie hmm kobieta

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość

Retoryczne pytanie, ale zmusiło mnie do refleksji. Z jednej strony wiem, że kompulsy niszczą moje życie i mnie samą, ale z drugiej... waga też mnie niszczy. Przez to czasami tak długo myślę, co jest dla mnie najlepsze i nie mogę się zdecydować.


Zosia. Wydawałoby się, że znajdujemy się w sytuacji bez wyjścia. Ale tak nie jest. Musimy po prostu za wszelką cenę powstrzymać te napady. Sama wiem, że to jest bardzo trudne, ale... nie niemożliwe. Redukcja chyba nie jest zbyt dobrym wyjściem, a przynajmniej nie teraz, nie w tym momencie.



Dzięki Waszym odpowiedziom, Dziewczyny, podjęłam decyzję . Nie przechodzę na R. Będę jadła, ile będę potrzebowała, bez zbędnego podjadania i upychania kalorii. Chcę unormować moje jedzenie, chociaż jeszcze nie wiem za bardzo jak to zrobię. Mam cichą nadzieję, że schudnę przy tym chociaż 1 kg, ale jeśli nie to też się nie załamię, bo.... waga dziś rano wskazała 54,9 po dwóch posiłkach. Prawda jest taka, że zawsze ważyłam się po napadach, dlatego te wahania były tak duże. A w rzeczywistości ważę prawie 5 kg mniej (same widzicie, ile wtedy musiałam pochłonąć...)! Teraz jestem już po śniadaniu (4 wafle ryżowe z samymi warzywami, chociaż wiem, że przydałaby się do tego jakaś pasta, np. z soczewicy) i II śniadaniu (porcja sałatki greckiej ze wczoraj, z fetą light). Na obiad zjem coś lekkiego, planuję podgotowanego kalafiora, surówkę i kotlety z samej soczewicy, może z jajkiem na twardo . Kolacji jeszcze nie wymyśliłam, do tego mam w domu duuuużo truskawek, więc wypiję pewnie jeszcze koktajl (na wodzie). Mam jakieś dziwne przeczucie, że ten dzień będzie o wiele lepszy .
Pozdrawiam , s(k).
Widzisz, widziałam , ze w końcu poczujesz sie lepiej. Rozumiem, że po napadzie jest Ci cięzko na żołądku i musiszgo zbytnio nie męczyc, ale zacznij jeść więcej, to na co masz ochotę, ale własnie w formie posiłku bez podiadania. Czytałam w magazynie psych. , że osoby będące na stałej diecie maja problem z odróżnieniem głodu od sytości, więc nie miej sobie za złe tych napadów, bo Ty nie jestes temu winna, no chyba, że mówimy o rozpoczęciu diety. Smutne to, ale niestety

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
Izunia- jakie 2 kg więcej, pewnie nawet grama waga nie drgnęła, a na wszystko patrzysz przez pryzmat chwilowego samopoczucia, jak jest gorsze to automatycznie waga rośnie w oczach a w rzeczywistości pozostaje bez zmian.
A ja jednak się zważyłam i było 0,5 kg więcej, nawet się nie zdołowałam co zdziwiłam, ostatnio ważyłam sie 4 dni temu, a przez ten czas za wiele nie jadłam bo ani razu nie dobiłam do 2000, a mimo to tyję ehhhh



Kasiu- Słoneczko a Ty myślisz aby coś zrobić w kierunku normalności, oprócz starania się i pozornego optymizmu ??

oj S(K) ważyłaś sie po napadach to wszystko jasne .
No ale teraz jestem z Ciebie dumna i powiem Ci szczerze że wiedziałam że podejmiesz dobrą decyzje, normalnie S(K) przywracasz wiarę w ludzi


btw: Agatko ,a co u Ciebie??

Dziewczynki pisać mi tu szybko jak Sobie radzicie ??
Nie martw się tym skokiem wagi. Przecież jesli nie jesz nawet 2tys. kcal-czyli swojego zapotrzebowania, tzn. , że organizm jeszcze potrzebuje więcej abyś dostala okres i uregulowałay sie sprawy hormonalne

Cytat:
Napisane przez enex Pokaż wiadomość
Przepraszam, że nie poodpowiadam, ale jakoś nie wyrabiam...
Już ciągnę 8tydzień sesji...mam tego po dziurki w nosie - żeby na dwa egzaminy kuć suma sumarum 10tygodni a w sumie to żadne wielkie kucie, bo ledwo nadążam żeby to co zaplanowane przez dzień przeczytać tyle materiału a gdzie tam zapamiętywanie....
Bez kompuslu było 8dni, wczorej porażka, jadłam i jadłam - nie był to typowy napad, ale uzbierałam znowu 5000kcal, bo pizza była i pudło lodów i czekolada i jakieś kanapki z mielonką..., jakoś tak przez cały dzień nabiłam. W końcu kupiłam nowe baterie do wagi, choć waga to zło, ale ewidentnie nie dopinam spodni i koszulki mi są ciasne, więc chciałam zobaczyć fakty i...4,5kilo więcej. Załamka nr.2, bo ze starymi pokazywała dobre 2-3kilo mniej, no cóż za durnotę trzeba płacić. Jupi...nie mam sił. Ciekawy czy kiedy kto doceni pieniężnie to, że darłam flaki z ciała na tych studiach...że ja kretynka innych nie wybrałam - tyle co mamy na jeden egzamin to inne wydziały kują na wszystkie razem wzięte...ale chyba niewarto się użalać, bo zmian i tak nigdy nie będzie, trza się skolegować z wizją, że życie będzie niczego warte...
Ehh, zmykam poobiadować, bo się matka drze...mimo że wrzątek na talerzu...
Medycyna to nie tylko trudne studia, ale i bardzo bardzo trudny zawód. Podziwiam Cię. Ja bym rzuciła to w cholerę, mimo ambicji i pracowitości jaką chyba posiadam.

Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
Szczerze mówiąc, zastanawiałam się kiedyś czy masz ED. Twoje utrzymanie jest ładne, ale widać, że nie ma tego luzu i szczerze mówiąc jest tego trochę mało. Teraz już rozumiem dlaczego
Boże, coraz więcej osób ma ED. Niedługo chyba nie będzie już nikogo kto by w pełni siebie akceptował i nie miał problemów :/
Mam poobne wrażenie. 95% osób na dietetyce ma lub miało ED.
201705250937 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum W krzywym zwierciadle odchudzania


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 21:05.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.