Plotkowy dla dietetyczek :) IV - Strona 135 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dietetyka

Notka

Dietetyka Miejsce dla osób, które są na diecie. Rozmawiamy o zdrowym odżywianiu. Uwaga! Wyznacznikiem jest kaloryczność dobowa diet - muszą one mieć ponad 1000 kcal.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-06-15, 12:31   #4021
orzeszek01
Zakorzenienie
 
Avatar orzeszek01
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 750
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Mój Tz poszedł na impreze wczesniej z kolega zając loze dla naszej 'ekipy". Ja przyjechałm cos przed 22 z kolega i kolezanka, bo nie chcialo mi sie isc wczesniej.
Ubrałam sie w białe spodenki, buty na koturnie,czarna bluzke baby doll, ta puszczaną dołem, i czerwonone dodatki kolczyki i bransoletki Wyglądałam ładnie, podobało mi sie i czulam sie fajnie
Na poczatku bylo nudno, impreza dopiero sie rozkręcała.
Znów przyjechala była mojego TZ na imreze akurat tutaj
Wypiłam piwo,siedzialismy ze znajomymi, głupio gadalismy, ogólnie spoko.
Towarzystwo troszke sie podpiłoNajlepsz y przyjaciel mojego Tz ta tez
(Kiedys proponował mi "szybki numerek" na imprezie,oczerniał mnie w jego oczach ale sie juz wyjasniło i jest miedzy nami relacja kumpel kumpela)
Atmosfera zaczeła sie robić coraz dziwniejsza( po % zapewne)
wygłupialismy sie ,ja z przyjacielem Tz ta mój Tz z jego dziewczyna, tak sie zgrywalismy było smiesznie, dostałam od niego lizaka potem ja mu dałam tez lizaka, potem poszłam sie bawić
I mogłam sie nie ruszac z tej lozy to by bylo lepiej
Dowiedziałam sie( jak sie wracalismy z imprezy, oczywiscie wczesniej niz chciałam bo Tz sie wsciekł jak ja to sie bawie)
-ze bawie sie dwuznacznie ze sie ocieram o tego własnie jego najlepszego przyjacielaeee szkoda gadac,
on nie widzi jak on sie bawi
- ze mam sie zastanowic nad swoim zachowanie bo "nastepnym razem to sie inaczej wszytsko skonczy" -takiego smsa dostałam
-Ze w ogóle nie mialam oporów zeby "tak" sie z nim bawic, ze z nim rozmawialam, smiałam sie do niego
- ze mam sie zastanowic nad swoim zachowaniem
- nie zachowywac sie jak puszczalska
jestem zła jak osa. Normalnie sie bawialam, tak jak zwykle, o nikogo sie nie ocierałam ani niz z tych rzeczy a on sie zachowuje jakby nie wiadomo co, on mi robił lepsze numery
od rana sie klócimy przez smsy, ja swoje on swoje.

Bolał mnie brzuch strasznie nad ranem,
zrobiłam sobie sniadanie-w ogole nie czułam smaku( czy to oznaka kaca
Przesadziłam z %, wiem, Boze , nienawidze takiego stanu



__________________
Yesterday I was sad
Today I am happy
Yesterday I had a problem
Today I still have a problem
But today I changed the way I look at it

orzeszek01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-15, 12:45   #4022
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Ale Wy narzekacie na te niedziele ja tam je lubię,aczkolwiek zawsze w poniedziałek czeka szkoła itp,więc to jedyny minus
no a dzisiaj mam w planach spacer a potem jadę do TŻ-ta

Miłego dnia

Orzeszku - mam nadzieję,że z TŻ-tem sobie wszystko wyjaśnisz i będzie normalnie.
Wierzę,że naprawdę się o nikogo 'nie ocierałaś',jednak wiesz,alkohol robi swoje i może Twój TŻ inaczej to odebrał ...
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-15, 12:46   #4023
orzeszek01
Zakorzenienie
 
Avatar orzeszek01
 
Zarejestrowany: 2007-02
Wiadomości: 9 750
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Ale Wy narzekacie na te niedziele ja tam je lubię,aczkolwiek zawsze w poniedziałek czeka szkoła itp,więc to jedyny minus
no a dzisiaj mam w planach spacer a potem jadę do TŻ-ta

Miłego dnia

Orzeszku - mam nadzieję,że z TŻ-tem sobie wszystko wyjaśnisz i będzie normalnie.
Wierzę,że naprawdę się o nikogo 'nie ocierałaś',jednak wiesz,alkohol robi swoje i może Twój TŻ inaczej to odebrał ...
Nawet po alkoholu bym czegos takiego nie zrobiła
__________________
Yesterday I was sad
Today I am happy
Yesterday I had a problem
Today I still have a problem
But today I changed the way I look at it

orzeszek01 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-15, 13:43   #4024
malinka_86
Zakorzenienie
 
Avatar malinka_86
 
Zarejestrowany: 2005-06
Wiadomości: 2 976
GG do malinka_86
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Mercy - nie znałam
Ewusia, jabłuszko - dziękuję


A teraz pakuję się i zmykam na wiochę
__________________
Plus Size-owy wątek gadulcowy

Dziś wygram wszystko albo nic. Ostatnią szansę dał mi los -
Metro "Chcę być kopciuszkiem"
malinka_86 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-15, 14:01   #4025
Mercy
Zadomowienie
 
Avatar Mercy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 657
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Cytat:
Napisane przez orzeszek01 Pokaż wiadomość
Mój Tz poszedł na impreze wczesniej z kolega zając loze dla naszej 'ekipy". Ja przyjechałm cos przed 22 z kolega i kolezanka, bo nie chcialo mi sie isc wczesniej.
Ubrałam sie w białe spodenki, buty na koturnie,czarna bluzke baby doll, ta puszczaną dołem, i czerwonone dodatki kolczyki i bransoletki Wyglądałam ładnie, podobało mi sie i czulam sie fajnie
Na poczatku bylo nudno, impreza dopiero sie rozkręcała.
Znów przyjechala była mojego TZ na imreze akurat tutaj
Wypiłam piwo,siedzialismy ze znajomymi, głupio gadalismy, ogólnie spoko.
Towarzystwo troszke sie podpiłoNajlepszy przyjaciel mojego Tz ta tez
(Kiedys proponował mi "szybki numerek" na imprezie,oczerniał mnie w jego oczach ale sie juz wyjasniło i jest miedzy nami relacja kumpel kumpela)
Atmosfera zaczeła sie robić coraz dziwniejsza( po % zapewne)
wygłupialismy sie ,ja z przyjacielem Tz ta mój Tz z jego dziewczyna, tak sie zgrywalismy było smiesznie, dostałam od niego lizaka potem ja mu dałam tez lizaka, potem poszłam sie bawić
I mogłam sie nie ruszac z tej lozy to by bylo lepiej
Dowiedziałam sie( jak sie wracalismy z imprezy, oczywiscie wczesniej niz chciałam bo Tz sie wsciekł jak ja to sie bawie)
-ze bawie sie dwuznacznie ze sie ocieram o tego własnie jego najlepszego przyjacielaeee szkoda gadac,
on nie widzi jak on sie bawi
- ze mam sie zastanowic nad swoim zachowanie bo "nastepnym razem to sie inaczej wszytsko skonczy" -takiego smsa dostałam
-Ze w ogóle nie mialam oporów zeby "tak" sie z nim bawic, ze z nim rozmawialam, smiałam sie do niego
- ze mam sie zastanowic nad swoim zachowaniem
- nie zachowywac sie jak puszczalska
jestem zła jak osa. Normalnie sie bawialam, tak jak zwykle, o nikogo sie nie ocierałam ani niz z tych rzeczy a on sie zachowuje jakby nie wiadomo co, on mi robił lepsze numery
od rana sie klócimy przez smsy, ja swoje on swoje.

Bolał mnie brzuch strasznie nad ranem,
zrobiłam sobie sniadanie-w ogole nie czułam smaku( czy to oznaka kaca
Przesadziłam z %, wiem, Boze , nienawidze takiego stanu



oj Boze z tymi chłopami , zazdrosni ze Jezu...a jemu to wolno wszystko....ech...Mam nadzieje ze się jakos dogadacie

Cytat:
Napisane przez Baby14 Pokaż wiadomość
Dzień Dobry
Ale się porobiło Pamietacie jak byłam na komersie i taki chłopak powiedzial mi ze sie we mnie zakochał? A wczoraj sie dowiaduje ze zarywa nie tylko do mnie bo do mojej kumpeli tez I dzis mamy sie o 14 spotkac. Juz dostalam smsy i wiadomosci na gg zebym czasem nie zapomniala. Nie chce sie z nim spotkac? Jak mu powiedziec ze sie dowiexzialam ze nie tylko ja sie mu podobam?
Aha pewnie se gra na dwa fronty jak mu z jedna nie wyjdzie to zawsze druga zostaje...moze wez przyjdż z kumpelą na spotkanie..


Cytat:
Napisane przez Mangolina Pokaż wiadomość
Witam
Nie miałam okazji przez te 2 dni odezwać się Emocje już nieco opadły i chyba nie będę Wam pisać jak doszło do piątkowej sytuacji (w dodatku 13). Pomyślałybyście, że moje życie to jakiś melodramat... - tak już to ktoś zdążył określić Powiem tylko, że prawdopodobnie w życiu mojego ojca pojawiła się inna kobieta... (nie wiem nawet czy określenie "pojawiła" jest na miejscu, bo to chyba nie jest aż tak "świeże")
Wczoraj również nie obyło się bez przygód - od godz. 7
Jak widać mój post po raz kolejny musiałby mieć kilka metrów długości, a zanudzać nie będę

i

Mangoś co sie stało ja czekam na Twoj długi esej




Jeju!a ja tez dzis miałam przygode z NiM.Otóz ja byłam w kosciele i on przyszedł i stanął obok mnie.....!Ja taaakie gały ale nie dałam po sobie poznac-ale nic sie do mnie nie oddzywał , najlepszy był znak pokoju-troche dłuzej na mnie popatrzył....ale nic sie nie oddzywa a ni nic...po mszy normalnie poszedł i jest tak jakbysmy sie nie znali...a mi sie tak smiac chciało przy tym znaku pokoju.....


Ech...no ja juz po bardzo sytym obiedzie-jak to zawsze w niedziele...Ter az ide oglądac TV..i lenic sie

Miłego popołudnia!
__________________
Nam myoho renge kyo
Mercy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-15, 14:22   #4026
anniaa
 
Avatar anniaa
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 13 654
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Witam , brat wyjechał na kilka dni z dziewczyna wiec porzyczyłam sobie jej laptopa dziwnie mi bez neta ale jako sobie radze.
Ostatni dni u mnie to były zakupy na wesele. kupiłam piekna sukienke i do niej dodatki . na poprawiny kupiłam juz troche wczesniej komplet spodnie i zakiet i bluzke plus dodatki oprócz tego zakupiłam sobie 2 bluzki mama tylko chodzi i płaci karta
Cytat:
Napisane przez LoLcIa123 Pokaż wiadomość
Cześć dziewczyny!
No szykuje mi się dzisiaj niezwykle nudna niedziela,mam nadzieję,że Wam to nie grozi bardzo nie lubię niedzieli,najgorszy dzień w tygodniu,wszyscy siedzą w domu,niedobry niedzielny obiad,blee
czyzby w niedziel slaski obiad? ja nie nawidze slaskiego obiadu bleee naszczescie od kilkunastu lat nie musze go jesc

oj Agnes Agness brak mi juz słów.
__________________

Nigdy nie zmienisz swojego życia dopóki nie zmienisz czegoś, co codziennie robisz..

anniaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-15, 14:42   #4027
Baby14
Zakorzenienie
 
Avatar Baby14
 
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 12 200
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Cytat:
Napisane przez orzeszek01 Pokaż wiadomość
Mój Tz poszedł na impreze wczesniej z kolega zając loze dla naszej 'ekipy". Ja przyjechałm cos przed 22 z kolega i kolezanka, bo nie chcialo mi sie isc wczesniej.
Ubrałam sie w białe spodenki, buty na koturnie,czarna bluzke baby doll, ta puszczaną dołem, i czerwonone dodatki kolczyki i bransoletki Wyglądałam ładnie, podobało mi sie i czulam sie fajnie:):ehem::-p
Na poczatku bylo nudno, impreza dopiero sie rozkręcała.
Znów przyjechala była mojego TZ na imreze akurat tutaj:mad:
Wypiłam piwo,siedzialismy ze znajomymi, głupio gadalismy, ogólnie spoko.
Towarzystwo troszke sie podpiło:rolleyes:Najlepsz y przyjaciel mojego Tz ta tez:rolleyes:
(Kiedys proponował mi "szybki numerek" na imprezie,oczerniał mnie w jego oczach ale sie juz wyjasniło i jest miedzy nami relacja kumpel kumpela)
Atmosfera zaczeła sie robić coraz dziwniejsza( po % zapewne:rolleyes:)
wygłupialismy sie ,ja z przyjacielem Tz ta mój Tz z jego dziewczyna, tak sie zgrywalismy było smiesznie, dostałam od niego lizaka:D potem ja mu dałam tez lizaka, potem poszłam sie bawić :D
I mogłam sie nie ruszac z tej lozy to by bylo lepiej:rolleyes:
Dowiedziałam sie( jak sie wracalismy z imprezy, oczywiscie wczesniej niz chciałam bo Tz sie wsciekł jak ja to sie bawie)
-ze bawie sie dwuznacznie:confused: ze sie ocieram o tego własnie jego najlepszego przyjaciela:confused:eee szkoda gadac,
on nie widzi jak on sie bawi:rolleyes:
- ze mam sie zastanowic nad swoim zachowanie bo "nastepnym razem to sie inaczej wszytsko skonczy" -takiego smsa dostałam:confused::eek:
-Ze w ogóle nie mialam oporów zeby "tak" sie z nim bawic, ze z nim rozmawialam, smiałam sie do niego:confused:
- ze mam sie zastanowic nad swoim zachowaniem:confused:
- nie zachowywac sie jak puszczalska:confused:
jestem zła jak osa. Normalnie sie bawialam, tak jak zwykle, o nikogo sie nie ocierałam ani niz z tych rzeczy a on sie zachowuje jakby nie wiadomo co, on mi robił lepsze numery:cool:
od rana sie klócimy przez smsy, ja swoje on swoje.

Bolał mnie brzuch strasznie nad ranem,
zrobiłam sobie sniadanie-w ogole nie czułam smaku:confused:( czy to oznaka kaca:o
Przesadziłam z %, wiem, Boze , nienawidze takiego stanu:cool:



:(:(:(:(:(:(:(:(
Ojoj :( Mam nadzieje ze wszystko sie dobrze jednak zakonczy :cmok: Ale wiesz to jest znak ze on CIe kocha i nie chce zeby ktos podebrał mu CIebie;)
Kurcze ,ale Ci faceci są dziwni. I mam kolejny powod do bycia szczesliwa singielka :)

Mercy: Kurcze...dziwny onn jest :cool: Ale to tylko znak pokoju.SPokojnie:)

Mangolina: Ojej tak mi przykro :( A Twoi rodzice mieszkaja razem? To jest pewne ze to jego kobieta? Skad o tym wiecie?<Moze to plotka>?


Krytia Haha :D No to czekam na Ciebie po basenie. A ciasta takeigo trudnego to ja nigdy nie upieke:o


Ech jak mi sie nie chce na ten piknik isc :mad: Umowilam sie z nim ,ale ja nie chce sie znim widziec. Boze jaka ja jestem dziwna:>
Napisal mi ze on gadal z nia bo jego przyjaciel sie w niej zakochal i chcial ich razem poznac.
Nie chce mi sie go juz poraz setny splawiac.
Baby14 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-15, 16:26   #4028
maaril
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 454
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Dziewczyny nie chcę zakładać nowego wątku bo mam tylko jedno pytanie, choć nie wiem czy dobre miejsce wybrałam bo Wam się tu wciskam z takim czymś a Wy jesteście zajęte bardziej plotkowymi tematami, no nic mam nadzieję że mi się za to nie oberwie
Przejrzałam mnóstwo stron w sieci na temat kalorii, no i tak, z kalkulatora mi wyszło że dzienna dawka to 1700 kalorii (coś koło tego, ale podaję tylko dla przykładu), w tabelach pisze ze jakiś produkt, np. 1 sezamek, ma 20 kcal, na jednej str pisze że 1 kcal = 1000 cal. Więc jak ja mam jeść, skoro ten jeden sezamek ma 20000 cal A może ja źle liczę, już się tak pogubiłam... a może to chodzi o to że to nie ma być 1700 cal tylko 1700 kcal? tylko dlaczego zawsze piszą np. "2000 kalorii" jeśli chodzi o "2000 kilo kalorii" ? Proszę nie śmiejcie się, bo na prawdę nie mam się do kogo z tym zwrócić a strasznie się w tym pogubiłam
__________________
Od października studia - zaczynam nowy etap w życiu
Poza tym dbam o siebie

kod rabatowy na e-torebkę 40219d53


maaril jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-15, 17:04   #4029
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Cytat:
Napisane przez Mangolina Pokaż wiadomość
Witam
Nie miałam okazji przez te 2 dni odezwać się Emocje już nieco opadły i chyba nie będę Wam pisać jak doszło do piątkowej sytuacji (w dodatku 13). Pomyślałybyście, że moje życie to jakiś melodramat... - tak już to ktoś zdążył określić Powiem tylko, że prawdopodobnie w życiu mojego ojca pojawiła się inna kobieta... (nie wiem nawet czy określenie "pojawiła" jest na miejscu, bo to chyba nie jest aż tak "świeże")
Wczoraj również nie obyło się bez przygód - od godz. 7
Jak widać mój post po raz kolejny musiałby mieć kilka metrów długości, a zanudzać nie będę

Spóźnione życzenia ode mnie wędrują dla wszystkich plotkar, które miały urodziny w ciągu ostatnich kilku dni
Ja również chętnie bym przeczytała twój długi esej


Cytat:
Napisane przez orzeszek01 Pokaż wiadomość
Mój Tz poszedł na impreze wczesniej z kolega zając loze dla naszej 'ekipy". Ja przyjechałm cos przed 22 z kolega i kolezanka, bo nie chcialo mi sie isc wczesniej.
Ubrałam sie w białe spodenki, buty na koturnie,czarna bluzke baby doll, ta puszczaną dołem, i czerwonone dodatki kolczyki i bransoletki Wyglądałam ładnie, podobało mi sie i czulam sie fajnie
Na poczatku bylo nudno, impreza dopiero sie rozkręcała.
Znów przyjechala była mojego TZ na imreze akurat tutaj
Wypiłam piwo,siedzialismy ze znajomymi, głupio gadalismy, ogólnie spoko.
Towarzystwo troszke sie podpiło Najlepszy przyjaciel mojego Tz ta tez
(Kiedys proponował mi "szybki numerek" na imprezie,oczerniał mnie w jego oczach ale sie juz wyjasniło i jest miedzy nami relacja kumpel kumpela)
Atmosfera zaczeła sie robić coraz dziwniejsza( po % zapewne)
wygłupialismy sie ,ja z przyjacielem Tz ta mój Tz z jego dziewczyna, tak sie zgrywalismy było smiesznie, dostałam od niego lizaka potem ja mu dałam tez lizaka, potem poszłam sie bawić
I mogłam sie nie ruszac z tej lozy to by bylo lepiej
Dowiedziałam sie( jak sie wracalismy z imprezy, oczywiscie wczesniej niz chciałam bo Tz sie wsciekł jak ja to sie bawie)
-ze bawie sie dwuznacznie ze sie ocieram o tego własnie jego najlepszego przyjacielaeee szkoda gadac,
on nie widzi jak on sie bawi
- ze mam sie zastanowic nad swoim zachowanie bo "nastepnym razem to sie inaczej wszytsko skonczy" -takiego smsa dostałam
-Ze w ogóle nie mialam oporów zeby "tak" sie z nim bawic, ze z nim rozmawialam, smiałam sie do niego
- ze mam sie zastanowic nad swoim zachowaniem
- nie zachowywac sie jak puszczalska
jestem zła jak osa. Normalnie sie bawialam, tak jak zwykle, o nikogo sie nie ocierałam ani niz z tych rzeczy a on sie zachowuje jakby nie wiadomo co, on mi robił lepsze numery
od rana sie klócimy przez smsy, ja swoje on swoje.

Bolał mnie brzuch strasznie nad ranem,
zrobiłam sobie sniadanie-w ogole nie czułam smaku( czy to oznaka kaca
Przesadziłam z %, wiem, Boze , nienawidze takiego stanu
Orzeszku :przytul, mam nadzieje że wszystko się ułoży.

Cytat:
Napisane przez Mercy Pokaż wiadomość
oj Boze z tymi chłopami , zazdrosni ze Jezu...a jemu to wolno wszystko....ech...Mam nadzieje ze się jakos dogadacie



Aha pewnie se gra na dwa fronty jak mu z jedna nie wyjdzie to zawsze druga zostaje...moze wez przyjdż z kumpelą na spotkanie..





Mangoś co sie stało ja czekam na Twoj długi esej




Jeju!a ja tez dzis miałam przygode z NiM.Otóz ja byłam w kosciele i on przyszedł i stanął obok mnie.....!Ja taaakie gały ale nie dałam po sobie poznac-ale nic sie do mnie nie oddzywał , najlepszy był znak pokoju-troche dłuzej na mnie popatrzył....ale nic sie nie oddzywa a ni nic...po mszy normalnie poszedł i jest tak jakbysmy sie nie znali...a mi sie tak smiac chciało przy tym znaku pokoju.....


Ech...no ja juz po bardzo sytym obiedzie-jak to zawsze w niedziele...Teraz ide oglądac TV..i lenic sie

Miłego popołudnia!
Bosska sytuacja
Cytat:
Napisane przez Baby14 Pokaż wiadomość
Ojoj Mam nadzieje ze wszystko sie dobrze jednak zakonczy Ale wiesz to jest znak ze on CIe kocha i nie chce zeby ktos podebrał mu CIebie
Kurcze ,ale Ci faceci są dziwni. I mam kolejny powod do bycia szczesliwa singielka
Mercy: Kurcze...dziwny onn jest Ale to tylko znak pokoju.SPokojnie

Mangolina: Ojej tak mi przykro A Twoi rodzice mieszkaja razem? To jest pewne ze to jego kobieta? Skad o tym wiecie?<Moze to plotka>?


Krytia Haha No to czekam na Ciebie po basenie. A ciasta takeigo trudnego to ja nigdy nie upieke


Ech jak mi sie nie chce na ten piknik isc Umowilam sie z nim ,ale ja nie chce sie znim widziec. Boze jaka ja jestem dziwna
Napisal mi ze on gadal z nia bo jego przyjaciel sie w niej zakochal i chcial ich razem poznac.
Nie chce mi sie go juz poraz setny splawiac.
Dałabyś rade. No to może daj mu chociaż jedną szanse?

Cytat:
Napisane przez maaril Pokaż wiadomość
Dziewczyny nie chcę zakładać nowego wątku bo mam tylko jedno pytanie, choć nie wiem czy dobre miejsce wybrałam bo Wam się tu wciskam z takim czymś a Wy jesteście zajęte bardziej plotkowymi tematami, no nic mam nadzieję że mi się za to nie oberwie
Przejrzałam mnóstwo stron w sieci na temat kalorii, no i tak, z kalkulatora mi wyszło że dzienna dawka to 1700 kalorii (coś koło tego, ale podaję tylko dla przykładu), w tabelach pisze ze jakiś produkt, np. 1 sezamek, ma 20 kcal, na jednej str pisze że 1 kcal = 1000 cal. Więc jak ja mam jeść, skoro ten jeden sezamek ma 20000 cal A może ja źle liczę, już się tak pogubiłam... a może to chodzi o to że to nie ma być 1700 cal tylko 1700 kcal? tylko dlaczego zawsze piszą np. "2000 kalorii" jeśli chodzi o "2000 kilo kalorii" ? Proszę nie śmiejcie się, bo na prawdę nie mam się do kogo z tym zwrócić a strasznie się w tym pogubiłam
No cóż na kaloriach to niestety się znam. Jeżeli tak ci wyszło to powinnaś zjadać 1700 kilokalorii, Na opakowania jest napisane ***kj /***kcal. Sugeruj się tym kcal. A to kj to nie pamiętam po co jest chyba dla wiadomości cukrzyków. Chociaż wiesz te kalkulatory są w przybliżeniu bo ktoś może mieć super metabolizm i chudnąć na tym.




Po co ja się gdzieś wybierała. Pojechałam na basen przepłynęłam 20basenów po 25m i było super. Tylko jak zobaczyłam siebie w lustrze w przebieralni to dopadły mnie myśli ED ale tak jakby w drugą strone.
Dalej pojechaliśmy do knajpki wegetariańskiej nie było źle, ale w aucie było tragicznie akurat nie przeze mnie. Teraz w domu wszyscy są smutni.
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-15, 17:25   #4030
Ewusia_marchew
Zakorzenienie
 
Avatar Ewusia_marchew
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 20 527
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Dzień dobry

trochę sie zasiedziałam u TŻ-a i dzień mi zleciał ale jak miło było.........

Orzeszku - mam nadzieję zę sie dogadacie z TŻ-em... ale szczerze mówiąc nie podoba mi się to on chyba nie jest gotowy do posiadania takiej pięknej dziewczyny bo jego zazdrość jest wręcz chorobliwa...
Mango - również pragnę Twojego elaboratu
Aniu - fajnie ze masz kompa tymczasowo zazdroszczę zakupów
Jabłuszko - cieszę sie że imprezka udana, oby więcej takich
Agolku - no mam nadzieję że się już będziecie dogadywać z tą koleżanką z pracy fajnie mieć takiego kogoś
Mercy - no sytuacja dzisiejsza jak z kiepskiej komedii.. co ten koleś wyczynia

a co do niedzieli to dla mnie dzień jak każdy inny, jedynie smutno ze po niedzieli jest poniedziałek

spadam sie uczyć bo mnie noc zastanie

miłego wieczoru
__________________
Na ratunek koniom

Klara 17.10.2014
Konrad 26.12.2015




Ewusia_marchew jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-15, 17:58   #4031
Mangolina
Zakorzenienie
 
Avatar Mangolina
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Wherever
Wiadomości: 3 236
GG do Mangolina
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Jutro postaram się jakoś sensownie napisać o wszystkim Dziś powiem tylko bardziej szczegółowo o moim tacie...
W piątek nie chciało mi się wstać o 6, nie wybrałam się do szkoły. Tata tego dnia miał być na służbie w pracy, ale dostał wychodną.
Remontował łazienkę, ja zamknięta w pokoju siedziałam na wizażu Mama zauważyła telefon leżący odwrotnie. Wzięła go do ręki i przeczytała smsa w stylu "Dzieńdobry kochanie, miłej pracusi...bla bla bla..." nadawca zatytułowany na M. zdrobniale. Moja mama nie wytrzymała, nie spisała numeru, nie przeczytała innych smsów, wpadła w szał. Usłyszałam to, wyszłam z pokoju - musiałam trzymać jej ręce, była nieobliczalna (wiem, bo gorszy numer miał miejsce w ostatnie święta Bożego Narodzenia). Masakra trwała ok. 0,5h. Wymyślił takie coś, że ręce opadają. Chociaż zastanawiam się, jak mógłby mieć w na co dzień używanym telefonie jawnie zapisaną (w dodatku zdrobniale) kochankę
Oczywiście w ten dzień przewinęły się tematy dotyczące wyprowadzi, rozwodu, bla bla bla. Mama jednak stwierdziła, że nie da się wyfrajerzyć i jakoś to wszystko ucichło. (Właściwie nawet lepiej się dogadują)
Tego samego dnia tata dzwonił do niej kilka razy, wmawiał, że ona pewnie kogoś ma. Pytał czy on ma się napewno wyprowadzić, że ona ma się zastanowić.
Przyjechał też do niej do pracy 0,5h wcześniej i prawie płacząc mówił, że on się zmieni, że zaczną wspólnie wyjeżdżać, że on ją tak kocha, chce z nią być...
I mogła sobie na ten numer zadzwonić

Takie teksty i sceny padły w jeden dzień, że łoooo xD
No cóż...
__________________
Imagine pageant
In my head the flesh seems thicker
Sandpaper tears corrode the film...



...And I need you now somehow, And I need you now somehow.
Mangolina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-15, 17:59   #4032
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Cytat:
No cóż na kaloriach to niestety się znam. Jeżeli tak ci wyszło to powinnaś zjadać 1700 kilokalorii, Na opakowania jest napisane ***kj /***kcal. Sugeruj się tym kcal. A to kj to nie pamiętam po co jest chyba dla wiadomości cukrzyków. Chociaż wiesz te kalkulatory są w przybliżeniu bo ktoś może mieć super metabolizm i chudnąć na tym.
To i ja się wetnę K cal to skrót od Kilocaloriesczyli Kilokalorie kj to Kilojules czyli Kilodżule
Dżule to jednostka energii, na pewno uczyłaś się/będziesz się uczyła o tym na fizyce. Kilodżule to jednostka uznana oficjalnie w unii europejskiej jako przelicznik energii, kalorie zostały zniesione, jednak dalej są umieszczane na etykietach, ponieważ ludzie się do nich przyzwyczaili. Natomiast jednostki obliczeń dla diabetyków (cukrzyków) to BE.
Dobra i tak to pokręcone i przynudzam :P
Mangolinko musi ci być bardzo trudno, współczuję
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-15, 18:18   #4033
Mercy
Zadomowienie
 
Avatar Mercy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 657
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Cytat:
Napisane przez Ewusia_marchew Pokaż wiadomość
Mercy - no sytuacja dzisiejsza jak z kiepskiej komedii.. co ten koleś wyczynia
Ja nie wiem...! głupek i tyle..gdzie ja miałam oczy wcześniej...albo on zwariował albo ja miałam klapki na oczach
!
Cytat:
Napisane przez Mangolina Pokaż wiadomość
Jutro postaram się jakoś sensownie napisać o wszystkim Dziś powiem tylko bardziej szczegółowo o moim tacie...
W piątek nie chciało mi się wstać o 6, nie wybrałam się do szkoły. Tata tego dnia miał być na służbie w pracy, ale dostał wychodną.
Remontował łazienkę, ja zamknięta w pokoju siedziałam na wizażu Mama zauważyła telefon leżący odwrotnie. Wzięła go do ręki i przeczytała smsa w stylu "Dzieńdobry kochanie, miłej pracusi...bla bla bla..." nadawca zatytułowany na M. zdrobniale. Moja mama nie wytrzymała, nie spisała numeru, nie przeczytała innych smsów, wpadła w szał. Usłyszałam to, wyszłam z pokoju - musiałam trzymać jej ręce, była nieobliczalna (wiem, bo gorszy numer miał miejsce w ostatnie święta Bożego Narodzenia). Masakra trwała ok. 0,5h. Wymyślił takie coś, że ręce opadają. Chociaż zastanawiam się, jak mógłby mieć w na co dzień używanym telefonie jawnie zapisaną (w dodatku zdrobniale) kochankę
Oczywiście w ten dzień przewinęły się tematy dotyczące wyprowadzi, rozwodu, bla bla bla. Mama jednak stwierdziła, że nie da się wyfrajerzyć i jakoś to wszystko ucichło. (Właściwie nawet lepiej się dogadują)
Tego samego dnia tata dzwonił do niej kilka razy, wmawiał, że ona pewnie kogoś ma. Pytał czy on ma się napewno wyprowadzić, że ona ma się zastanowić.
Przyjechał też do niej do pracy 0,5h wcześniej i prawie płacząc mówił, że on się zmieni, że zaczną wspólnie wyjeżdżać, że on ją tak kocha, chce z nią być...
I mogła sobie na ten numer zadzwonić

Takie teksty i sceny padły w jeden dzień, że łoooo xD
No cóż...
oj..to nie zafajnie....Mangolinko trzymaj się


Ja spędzam z rodzicami niedziele na błogim lenistwie..
__________________
Nam myoho renge kyo
Mercy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-15, 18:42   #4034
nefre
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2006-08
Wiadomości: 5 210
GG do nefre
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Mango - mam nadzieję, ze wszystko się wyjaśni, chociaż jak dla mnie to dla zdrady i tego typu krętactw nie ma wytłumaczenia ani wybaczenia.
Orzeszku- pogadaj z TŻ, innej rady nie da.
Mercy - nie rozumiem tego typa.. Albo próbuje jakoś się zachowywać specjalnie albo serio jest jakiś nie ten terentiew
Jabłuszko- fajnie, ze impreza się udała. Oby więcej takich imprez

A ja wczoraj byłam na młodzieżówce i... kurcze - dawno takiej młodzieżówki nie było! takie słowo, ze ahh! Coś cudownego ^^ Do tera zto przeżywam
Psizecie, ze dla Was niedziele są do bani - u mnie wręcz odwrotnie. Ja tam już od piątku zacieszam, ze niedziela, że nabożeństwo, ze się z ludźmi spotkam ^^ Dzisiaj były chrzty (u mnie są chrzty takie jak w Biblii: całe zanurzenie w wodzie. Przy ambonie mamy taki mały basen ze schodkami ). Kochane.. chrzest przyjmowała... 84 letnia kobieta!~Jakie to było wspaniałe! Ale jak to stwierdziłysmy z kumpelami : lepiej późno niż wcale Chrzest przyjmowała także 3 młodych chrześcijan. Łzy mi leciały ze wzruszenia, że to ich dzień połączenia sie z Panem Pięknie.. naprawdę pięknie...
Za 13 dni z TŻ się widzę. Mam nadzieje, że to szybko zleci... Dzisiaj mieliśmy dziwną rozmowę... Zszokował się trochę, ze chcę współżyć dopiero po ślubie.. Ehh... W sumie sama nie wiem jak to będzie, bo skąd mam wiedzieć jak to będzie jak zamieszkamy razem. Jednak byłabym najbardziej szczęśliwa wtedy, gdybyśmy spędzili super noc poślubną ^^.
Co do pracy to nie wiem czy mam jutro iść czy co.. Puszczałam esa kumpeli to ta nie odpisała.. Nadal czekam ehh...

Nic, lecę poczytać i później atakujemy z TZ-em kurnik
__________________

życiowy parkiet bywa śliski
nefre jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-15, 18:44   #4035
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Cytat:
Napisane przez Mangolina Pokaż wiadomość
Jutro postaram się jakoś sensownie napisać o wszystkim Dziś powiem tylko bardziej szczegółowo o moim tacie...
W piątek nie chciało mi się wstać o 6, nie wybrałam się do szkoły. Tata tego dnia miał być na służbie w pracy, ale dostał wychodną.
Remontował łazienkę, ja zamknięta w pokoju siedziałam na wizażu Mama zauważyła telefon leżący odwrotnie. Wzięła go do ręki i przeczytała smsa w stylu "Dzieńdobry kochanie, miłej pracusi...bla bla bla..." nadawca zatytułowany na M. zdrobniale. Moja mama nie wytrzymała, nie spisała numeru, nie przeczytała innych smsów, wpadła w szał. Usłyszałam to, wyszłam z pokoju - musiałam trzymać jej ręce, była nieobliczalna (wiem, bo gorszy numer miał miejsce w ostatnie święta Bożego Narodzenia). Masakra trwała ok. 0,5h. Wymyślił takie coś, że ręce opadają. Chociaż zastanawiam się, jak mógłby mieć w na co dzień używanym telefonie jawnie zapisaną (w dodatku zdrobniale) kochankę
Oczywiście w ten dzień przewinęły się tematy dotyczące wyprowadzi, rozwodu, bla bla bla. Mama jednak stwierdziła, że nie da się wyfrajerzyć i jakoś to wszystko ucichło. (Właściwie nawet lepiej się dogadują)
Tego samego dnia tata dzwonił do niej kilka razy, wmawiał, że ona pewnie kogoś ma. Pytał czy on ma się napewno wyprowadzić, że ona ma się zastanowić.
Przyjechał też do niej do pracy 0,5h wcześniej i prawie płacząc mówił, że on się zmieni, że zaczną wspólnie wyjeżdżać, że on ją tak kocha, chce z nią być...
I mogła sobie na ten numer zadzwonić

Takie teksty i sceny padły w jeden dzień, że łoooo xD
No cóż...
Oj Mangolino współczuje ci dla mnie takie coś byłoby straszne ale wierze że wszystko się ułoży
Cytat:
Napisane przez Hypnotic Eyes Pokaż wiadomość
To i ja się wetnę K cal to skrót od Kilocaloriesczyli Kilokalorie kj to Kilojules czyli Kilodżule
Dżule to jednostka energii, na pewno uczyłaś się/będziesz się uczyła o tym na fizyce. Kilodżule to jednostka uznana oficjalnie w unii europejskiej jako przelicznik energii, kalorie zostały zniesione, jednak dalej są umieszczane na etykietach, ponieważ ludzie się do nich przyzwyczaili. Natomiast jednostki obliczeń dla diabetyków (cukrzyków) to BE.
Dobra i tak to pokręcone i przynudzam :P
Mangolinko musi ci być bardzo trudno, współczuję
No i dopełniłaś do końca i dzięki za wyjaśnienie tego o cukrzykach bo coś tam mi się odrobine pomieszało.
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-15, 19:40   #4036
Mangolina
Zakorzenienie
 
Avatar Mangolina
 
Zarejestrowany: 2007-01
Lokalizacja: Wherever
Wiadomości: 3 236
GG do Mangolina
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Dziękuję za wyrazy współczucia...
Teraz jednak trudno myśleć o rozstaniu - remonty, kredyty, wymieniony samochód (jeszcze nawet nieprzejestrowany). Tata w dodatku przechodzi w przyszłym roku na emeryturę - zawsze kolejne zabezpieczenie na przyszłość "jakby co". Zapewe jak do tej pory każdy będzie żył własnym życiem, o ile nic się nie zmieni.

A jednak chyba dokończę dziś przynajmniej część Związaną oczywiście z A. i R. Skrócę jak się da
Tak jakoś się stało, że pod wpływem emocji znów zaczęłam się wyżalać A. Był zszokowany, chciał wyciągnąć mnie z domu. Umówiliśmy się ok. 16. Przeszliśmy się piechotą do marketu w sąsiedniej dzielnicy. Wracając natknęlismy się na ich (Jego i R.) kolegę z klasy ze swoją dziewczyną (w ciąży - 16letnią...). Dodam jeszcze, że owy gość kręci z moją przyjaciółką...
Był bardzo zaskoczony widząc nas razem. Wspomniał nawet, że przed chwilą R. jechał do mnie - a konkretniej do mojej dzielnicy. Wsiadał do autobusu i machał mu...
Wracając "zachaczyliśmy" o Mc'a. Wpadłam na pomysł, byśmy poszli sprawdzić, czy R. siedzi przy "barierkach". Nie zastaliśmy go tam. A. puścił mu sygnał, pech chciał, że nierozłączył się - R. słyszał nasze głosy.
Resztę wieczoru spędziliśmy w parku. Nie wiem jak to jest, że nam zawsze tak szybko płynie czas... I ciągle jest o czym z nim rozmawiać Tak dobrze się z nim czuję...
A jego chyba też do mnie ciągnie. Obejmował mnie i tulił pocieszając... Nawet dwukrotnie na ławce powiedział: "Przysunęłabyś się do mnie...". Ale nie poznaję siebie - już nie uległam tak łatwo.
Tak na marginesie: Jak wiadomo po zerwaniu z R. zachęciłam go do pierwszego (po ponad miesiącu) spotkania - we wtorek. On w ten piątek wyciągnął mnie pod wiadomym pretekstem. Pomyślał pewnie, że jak mi zależy na nim to zacznę wokół niego "hasać". A ja nie chcę już kolejny raz przejąć inicjatywy i się wycofałam. Zadziałało, bo teraz ciągle pisze, zaprasza etc.
Więc wracając - gdy już wróciliśmy do domów, R. napisał mu, że nas widział, jadąc autobusem... Opowiadał jak spędził samotnie czas na polach.
Na szczęście nie nachodzi mnie Poprostu bywa w okolicy i siedzi tam sam. Nawet napisał mi ładną "wiadomość pożegnalną" wczoraj. Nie wiem czy na początku to normalna reakcja, ale jakoś tak brakuje mi go. Jak już przekonałam się, że (prawdopodobnie) nie zrobi mi krzywdy...
Ach, życie, życie...
__________________
Imagine pageant
In my head the flesh seems thicker
Sandpaper tears corrode the film...



...And I need you now somehow, And I need you now somehow.
Mangolina jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-15, 20:48   #4037
agolek
Wtajemniczenie
 
Avatar agolek
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Manchester
Wiadomości: 2 373
GG do agolek
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Cytat:
Napisane przez Ewusia_marchew Pokaż wiadomość
Agolku - no mam nadzieję że się już będziecie dogadywać z tą koleżanką z pracy fajnie mieć takiego kogoś
pozyjemy zobaczymy poki co ciesze sie,ze jakas nic porozumienia sie zawiazala..

hej laleczki,

ja dopiero usiadlam do kompa, caly dizen za dome, bieganie po sklepach z kuchniami itp. Zamowlilismy szfaki(jutro do odebrania), kupialm piekarnik i palniki, blat i zaczelismy remont..

zaczelismy od kucia kafelek w kuchni, ma-sa-kra ile syfu i kurzu i guzu.... Wszystkie rzeczy wynioslam do duzego pokoju ale kurzy sie tak i nosi pyl,ze szok.. nie cierpie takiej rozpierduchy...

ogolnei jestem zrabana na maxa a jutro do pracy.. nie czuje,ze mialam weekend wogole..

poczytam was chwilke i uciekam sie polozyc.

buziaki
__________________
Akcja Odchudzanie !!!2kg do zgubienia....
agolek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-15, 21:15   #4038
anniaa
 
Avatar anniaa
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 13 654
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Cytat:
Napisane przez agolek Pokaż wiadomość
pozyjemy zobaczymy poki co ciesze sie,ze jakas nic porozumienia sie zawiazala..

hej laleczki,

ja dopiero usiadlam do kompa, caly dizen za dome, bieganie po sklepach z kuchniami itp. Zamowlilismy szfaki(jutro do odebrania), kupialm piekarnik i palniki, blat i zaczelismy remont..

zaczelismy od kucia kafelek w kuchni, ma-sa-kra ile syfu i kurzu i guzu.... Wszystkie rzeczy wynioslam do duzego pokoju ale kurzy sie tak i nosi pyl,ze szok.. nie cierpie takiej rozpierduchy...

ogolnei jestem zrabana na maxa a jutro do pracy.. nie czuje,ze mialam weekend wogole..

poczytam was chwilke i uciekam sie polozyc.

buziaki
ale jestes zaganiana ojoj ja również nie lubie jak mam w domu jakis remont bleee szczególnie kuchni i łazienki - a mojej mamie w miare szybko sie wszystko nudzi wiec u mnie w domu czesto sa remonty.

ja dzisiaj uczyłam sie chodzic w moim butach na obcasie jak dla mnei wysokim bo ja uwielbiam niskie buty i jakos nigdy nie kupowałam butów na dosc wysokim obcasie. miejmy nadzieje ze do soboty naucze sie chodzic i tanczyc
__________________

Nigdy nie zmienisz swojego życia dopóki nie zmienisz czegoś, co codziennie robisz..

anniaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-15, 21:28   #4039
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Cytat:
Napisane przez nefre Pokaż wiadomość
Mango - mam nadzieję, ze wszystko się wyjaśni, chociaż jak dla mnie to dla zdrady i tego typu krętactw nie ma wytłumaczenia ani wybaczenia.
Orzeszku- pogadaj z TŻ, innej rady nie da.
Mercy - nie rozumiem tego typa.. Albo próbuje jakoś się zachowywać specjalnie albo serio jest jakiś nie ten terentiew
Jabłuszko- fajnie, ze impreza się udała. Oby więcej takich imprez

A ja wczoraj byłam na młodzieżówce i... kurcze - dawno takiej młodzieżówki nie było! takie słowo, ze ahh! Coś cudownego ^^ Do tera zto przeżywam
Psizecie, ze dla Was niedziele są do bani - u mnie wręcz odwrotnie. Ja tam już od piątku zacieszam, ze niedziela, że nabożeństwo, ze się z ludźmi spotkam ^^ Dzisiaj były chrzty (u mnie są chrzty takie jak w Biblii: całe zanurzenie w wodzie. Przy ambonie mamy taki mały basen ze schodkami ). Kochane.. chrzest przyjmowała... 84 letnia kobieta!~Jakie to było wspaniałe! Ale jak to stwierdziłysmy z kumpelami : lepiej późno niż wcale Chrzest przyjmowała także 3 młodych chrześcijan. Łzy mi leciały ze wzruszenia, że to ich dzień połączenia sie z Panem Pięknie.. naprawdę pięknie...
Za 13 dni z TŻ się widzę. Mam nadzieje, że to szybko zleci... Dzisiaj mieliśmy dziwną rozmowę... Zszokował się trochę, ze chcę współżyć dopiero po ślubie.. Ehh... W sumie sama nie wiem jak to będzie, bo skąd mam wiedzieć jak to będzie jak zamieszkamy razem. Jednak byłabym najbardziej szczęśliwa wtedy, gdybyśmy spędzili super noc poślubną ^^.
Co do pracy to nie wiem czy mam jutro iść czy co.. Puszczałam esa kumpeli to ta nie odpisała.. Nadal czekam ehh...

Nic, lecę poczytać i później atakujemy z TZ-em kurnik
Heee super że było extra na młodzieżówce atw. niewiele jest dziewczyn które chcą współżyć dopiero po ślubie, więc gratuluje tej decyzji
Cytat:
Napisane przez Mangolina Pokaż wiadomość
Dziękuję za wyrazy współczucia...
Teraz jednak trudno myśleć o rozstaniu - remonty, kredyty, wymieniony samochód (jeszcze nawet nieprzejestrowany). Tata w dodatku przechodzi w przyszłym roku na emeryturę - zawsze kolejne zabezpieczenie na przyszłość "jakby co". Zapewe jak do tej pory każdy będzie żył własnym życiem, o ile nic się nie zmieni.

A jednak chyba dokończę dziś przynajmniej część Związaną oczywiście z A. i R. Skrócę jak się da
Tak jakoś się stało, że pod wpływem emocji znów zaczęłam się wyżalać A. Był zszokowany, chciał wyciągnąć mnie z domu. Umówiliśmy się ok. 16. Przeszliśmy się piechotą do marketu w sąsiedniej dzielnicy. Wracając natknęlismy się na ich (Jego i R.) kolegę z klasy ze swoją dziewczyną (w ciąży - 16letnią...). Dodam jeszcze, że owy gość kręci z moją przyjaciółką...
Był bardzo zaskoczony widząc nas razem. Wspomniał nawet, że przed chwilą R. jechał do mnie - a konkretniej do mojej dzielnicy. Wsiadał do autobusu i machał mu...
Wracając "zachaczyliśmy" o Mc'a. Wpadłam na pomysł, byśmy poszli sprawdzić, czy R. siedzi przy "barierkach". Nie zastaliśmy go tam. A. puścił mu sygnał, pech chciał, że nierozłączył się - R. słyszał nasze głosy.
Resztę wieczoru spędziliśmy w parku. Nie wiem jak to jest, że nam zawsze tak szybko płynie czas... I ciągle jest o czym z nim rozmawiać Tak dobrze się z nim czuję...
A jego chyba też do mnie ciągnie. Obejmował mnie i tulił pocieszając... Nawet dwukrotnie na ławce powiedział: "Przysunęłabyś się do mnie...". Ale nie poznaję siebie - już nie uległam tak łatwo.
Tak na marginesie: Jak wiadomo po zerwaniu z R. zachęciłam go do pierwszego (po ponad miesiącu) spotkania - we wtorek. On w ten piątek wyciągnął mnie pod wiadomym pretekstem. Pomyślał pewnie, że jak mi zależy na nim to zacznę wokół niego "hasać". A ja nie chcę już kolejny raz przejąć inicjatywy i się wycofałam. Zadziałało, bo teraz ciągle pisze, zaprasza etc.
Więc wracając - gdy już wróciliśmy do domów, R. napisał mu, że nas widział, jadąc autobusem... Opowiadał jak spędził samotnie czas na polach.
Na szczęście nie nachodzi mnie Poprostu bywa w okolicy i siedzi tam sam. Nawet napisał mi ładną "wiadomość pożegnalną" wczoraj. Nie wiem czy na początku to normalna reakcja, ale jakoś tak brakuje mi go. Jak już przekonałam się, że (prawdopodobnie) nie zrobi mi krzywdy...
Ach, życie, życie...
Ten A. to się super wydaje i coś mi się wydaje że zaczniecie ze sobą kręcić
Kurcze może to dziwne ale uwielbiam twoje historie

Cytat:
Napisane przez agolek Pokaż wiadomość
pozyjemy zobaczymy poki co ciesze sie,ze jakas nic porozumienia sie zawiazala..

hej laleczki,

ja dopiero usiadlam do kompa, caly dizen za dome, bieganie po sklepach z kuchniami itp. Zamowlilismy szfaki(jutro do odebrania), kupialm piekarnik i palniki, blat i zaczelismy remont..

zaczelismy od kucia kafelek w kuchni, ma-sa-kra ile syfu i kurzu i guzu.... Wszystkie rzeczy wynioslam do duzego pokoju ale kurzy sie tak i nosi pyl,ze szok.. nie cierpie takiej rozpierduchy...

ogolnei jestem zrabana na maxa a jutro do pracy.. nie czuje,ze mialam weekend wogole..

poczytam was chwilke i uciekam sie polozyc.

buziaki
U ale wiesz jak wszystko już się 'wykurzy' to ile radochy będzie z nowym mebli
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-15, 22:45   #4040
LoLcIa123
Zakorzenienie
 
Avatar LoLcIa123
 
Zarejestrowany: 2006-08
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 8 472
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Niedzielny obiad to typowo Śląski rosół tłusty z makaronem,kluchy,rolada,p ieczenie jakieś tam ,modra kapusta,kapusta biała zasmażana ,kompot z truskawek albo zgniłych owoców[suszonych]
ble,ble
Mangosiu tak mi przykro z powodu taty
Orzeszku mam nadzieję,że szybko pogodzisz się z Tż-etem chociaż dla mnie to troszkę dziwne,Ty bawisz się z jego kolegą,On z dziewczyną kolegi,ja już się chyba starzeję
Jabłuszku-cieszę się,że impreza udana,oby więcej takich .
Agolku-no niech teraz tylko ta dziewucha z pracy spróbuje coś kręcić,lepiej niech nie zadziera z plotkarami wizażystkami [ nie mogę wytrzymać jak ktoś tak pisze] no i oby przyszły wygląd wnętrza mieszkania wynagrodził Ci te stresy towarzyszące remontowi

Tak ogólnie widzę,że zapanowała tu miłosna atmosfera,a ja czuję się jak stara żona

Kurczę a ja mam jakiś wypchany brzuch w dolnej partii,taki twardy,nadmuchany,nie wiem od czego to,bo jeszcze nie czas na okres
__________________
"Wielkość człowieka polega na jego postanowieniu, by być silniejszym niż warunki czasu i życia."

Tymoteusz
23.11.2014r


LoLcIa123 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-15, 22:51   #4041
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Cytat:
Napisane przez Mangolina Pokaż wiadomość
Dziękuję za wyrazy współczucia...
Teraz jednak trudno myśleć o rozstaniu - remonty, kredyty, wymieniony samochód (jeszcze nawet nieprzejestrowany). Tata w dodatku przechodzi w przyszłym roku na emeryturę - zawsze kolejne zabezpieczenie na przyszłość "jakby co". Zapewe jak do tej pory każdy będzie żył własnym życiem, o ile nic się nie zmieni.

A jednak chyba dokończę dziś przynajmniej część Związaną oczywiście z A. i R. Skrócę jak się da
Tak jakoś się stało, że pod wpływem emocji znów zaczęłam się wyżalać A. Był zszokowany, chciał wyciągnąć mnie z domu. Umówiliśmy się ok. 16. Przeszliśmy się piechotą do marketu w sąsiedniej dzielnicy. Wracając natknęlismy się na ich (Jego i R.) kolegę z klasy ze swoją dziewczyną (w ciąży - 16letnią...). Dodam jeszcze, że owy gość kręci z moją przyjaciółką...
Był bardzo zaskoczony widząc nas razem. Wspomniał nawet, że przed chwilą R. jechał do mnie - a konkretniej do mojej dzielnicy. Wsiadał do autobusu i machał mu...
Wracając "zachaczyliśmy" o Mc'a. Wpadłam na pomysł, byśmy poszli sprawdzić, czy R. siedzi przy "barierkach". Nie zastaliśmy go tam. A. puścił mu sygnał, pech chciał, że nierozłączył się - R. słyszał nasze głosy.
Resztę wieczoru spędziliśmy w parku. Nie wiem jak to jest, że nam zawsze tak szybko płynie czas... I ciągle jest o czym z nim rozmawiać Tak dobrze się z nim czuję...
A jego chyba też do mnie ciągnie. Obejmował mnie i tulił pocieszając... Nawet dwukrotnie na ławce powiedział: "Przysunęłabyś się do mnie...". Ale nie poznaję siebie - już nie uległam tak łatwo.
Tak na marginesie: Jak wiadomo po zerwaniu z R. zachęciłam go do pierwszego (po ponad miesiącu) spotkania - we wtorek. On w ten piątek wyciągnął mnie pod wiadomym pretekstem. Pomyślał pewnie, że jak mi zależy na nim to zacznę wokół niego "hasać". A ja nie chcę już kolejny raz przejąć inicjatywy i się wycofałam. Zadziałało, bo teraz ciągle pisze, zaprasza etc.
Więc wracając - gdy już wróciliśmy do domów, R. napisał mu, że nas widział, jadąc autobusem... Opowiadał jak spędził samotnie czas na polach.
Na szczęście nie nachodzi mnie Poprostu bywa w okolicy i siedzi tam sam. Nawet napisał mi ładną "wiadomość pożegnalną" wczoraj. Nie wiem czy na początku to normalna reakcja, ale jakoś tak brakuje mi go. Jak już przekonałam się, że (prawdopodobnie) nie zrobi mi krzywdy...
Ach, życie, życie...
... jest ciężkie ale i fajny szalona sytuacja, a ta tęsknota normalna jest - w końcu był Ci bliski

"a jego chyba też do mnie ciągnie" piszesz. CHYBA?!


bardzo współczuję sytuacji z Tatą trudno powiedzieć, czy naprawdę zdradził... ale skoro żałuje...?

ja jutro nie idę do szkoły już wakacje prawie w piątek było nas w klaie 6 osób, dziś pewnie jeszzcze mniej ;d idę z przyjaciółą na lody

dobranoc Wam, dziewczyny, wizaż uzależniaaa...
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-15, 23:43   #4042
Mercy
Zadomowienie
 
Avatar Mercy
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 1 657
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Cytat:
Napisane przez nefre Pokaż wiadomość
Mercy - nie rozumiem tego typa.. Albo próbuje jakoś się zachowywać specjalnie albo serio jest jakiś nie ten terentiew

No dokładnie
A ja wczoraj byłam na młodzieżówce i... kurcze - dawno takiej młodzieżówki nie było! takie słowo, ze ahh! Coś cudownego ^^ Do tera zto przeżywam
Psizecie, ze dla Was niedziele są do bani - u mnie wręcz odwrotnie. Ja tam już od piątku zacieszam, ze niedziela, że nabożeństwo, ze się z ludźmi spotkam ^^ Dzisiaj były chrzty (u mnie są chrzty takie jak w Biblii: całe zanurzenie w wodzie. Przy ambonie mamy taki mały basen ze schodkami ). Kochane.. chrzest przyjmowała... 84 letnia kobieta!~Jakie to było wspaniałe! Ale jak to stwierdziłysmy z kumpelami : lepiej późno niż wcale Chrzest przyjmowała także 3 młodych chrześcijan. Łzy mi leciały ze wzruszenia, że to ich dzień połączenia sie z Panem Pięknie.. naprawdę pięknie...

Jej no to rzeczywiście cudnie było...u mnie msza tak nie wygląda...a szkoda...tata dzis nawet opowiadał ze cała msze stał obok jakichs nastolatkow i jeden drugiemu cos tam połglosem opowiadał.....ech..

Za 13 dni z TŻ się widzę. Mam nadzieje, że to szybko zleci... Dzisiaj mieliśmy dziwną rozmowę... Zszokował się trochę, ze chcę współżyć dopiero po ślubie.. Ehh... W sumie sama nie wiem jak to będzie, bo skąd mam wiedzieć jak to będzie jak zamieszkamy razem. Jednak byłabym najbardziej szczęśliwa wtedy, gdybyśmy spędzili super noc poślubną ^^.

Nefre pewnie ze nie ma co sie spieszyć , trzeba byc na 100 procent pewnymChociaz to moze strach dopiero po slubie-bo wiesz trzeba wiedziec co sie bierze Ale znowu z drugiej strony...moze i lepiej tak po slubie-jednemu jedynemu facetowi sie ofiarowac-tylko zeby on to potem docenił... Ten temat wymaga głębszego przemyślenia:eh em:


Agolek-ale wiesz jak bedziesz miec pieknie jak juz skonczycie remont

Mangoś-oby Ci sie wszystko poukładało i ten A. okazał sie dla Ciebie, a po R nie miej juz wyrzutów sumienia
Ja sie juz zabieram spaćDobranoc
__________________
Nam myoho renge kyo
Mercy jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-16, 00:48   #4043
Ewusia_marchew
Zakorzenienie
 
Avatar Ewusia_marchew
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 20 527
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Cytat:
Napisane przez Mangolina Pokaż wiadomość


Takie teksty i sceny padły w jeden dzień, że łoooo xD
No cóż...
współczuję, nie jestem sobie w stanie nawet wyobrazić takiej sytuacji....

dobrze że chociaż sprawy z "kolegami" się polepszyły

Cytat:
Napisane przez agolek Pokaż wiadomość
zaczelismy od kucia kafelek w kuchni, ma-sa-kra ile syfu i kurzu i guzu.... Wszystkie rzeczy wynioslam do duzego pokoju ale kurzy sie tak i nosi pyl,ze szok.. nie cierpie takiej rozpierduchy...
\
ja też nie znoszę remontów mam nadzieję ze szybko Wam pójdzie

Cytat:
Napisane przez anniaa Pokaż wiadomość

ja dzisiaj uczyłam sie chodzic w moim butach na obcasie jak dla mnei wysokim bo ja uwielbiam niskie buty i jakos nigdy nie kupowałam butów na dosc wysokim obcasie. miejmy nadzieje ze do soboty naucze sie chodzic i tanczyc
hehehe, chciałabym zobaczyć tą naukę

Cytat:
Napisane przez LoLcIa123 Pokaż wiadomość

Tak ogólnie widzę,że zapanowała tu miłosna atmosfera,a ja czuję się jak stara żona
tylko sie cieszyć "stara żono"

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość

ja jutro nie idę do szkoły już wakacje prawie w piątek było nas w klaie 6 osób, dziś pewnie jeszzcze mniej ;d idę z przyjaciółą na lody
aaa, faktycznie już wakacje będziecie mieć zazdroszczę


pouczyłam się ładnie, elegancko poza tym sie dowiedziałam ze z literatury z której miałam 3 mam jednak 3,5 bo wykładowca nam podwyższył ocenę fajnie, zawsze to jakoś ładniej wygląda, jakbym trochę więcej umiała

a jutro rano idę po wpis z włoskiego


dobrej nocki
__________________
Na ratunek koniom

Klara 17.10.2014
Konrad 26.12.2015




Ewusia_marchew jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-16, 01:28   #4044
madame_apple
Zadomowienie
 
Avatar madame_apple
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 1 522
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

ech dziewuszki uczę się, uczę, a wiedzy nie przybywa... dobrze, że egzam jutro na 14 to może jeszcze rano czegoś się dowiem...

Wpadłam tylko prosić Was o kciuki bo czuję się ze swoją wiedzą naprawdę źle

Buźka, śpijcie dobrze
__________________
Rivers know this: there is no hurry
We shall get there some day...



madame_apple jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-16, 06:53   #4045
tamonita
Zakorzenienie
 
Avatar tamonita
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Poza granicami naszego pięknego kraju
Wiadomości: 5 977
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Cytat:
Napisane przez madame_apple Pokaż wiadomość
ech dziewuszki uczę się, uczę, a wiedzy nie przybywa... dobrze, że egzam jutro na 14 to może jeszcze rano czegoś się dowiem...

Wpadłam tylko prosić Was o kciuki bo czuję się ze swoją wiedzą naprawdę źle

Buźka, śpijcie dobrze
Będzi dobrze

Dzien dobry.

Kochane, podczytam was i pokomentuje później, a teraz ide zjeść śniadanie i do szkoły na jedną godzine a potem na miasto


Miłego dnia
__________________
Jesteśmy razem od: 21.12.2008 r. http://www.suwaczek.pl/cache/f9e7365b00.png
Zaręczeni od: 09.07.2011 r.
http://www.suwaczek.pl/cache/008a20f1c3.png
Nasz Dzień: 04.08.2012 r. http://www.suwaczek.pl/cache/d5ce1e934e.png

Niech się stanie... !
KCP

tamonita jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-16, 07:03   #4046
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
... jest ciężkie ale i fajny szalona sytuacja, a ta tęsknota normalna jest - w końcu był Ci bliski

"a jego chyba też do mnie ciągnie" piszesz. CHYBA?!


bardzo współczuję sytuacji z Tatą trudno powiedzieć, czy naprawdę zdradził... ale skoro żałuje...?

ja jutro nie idę do szkoły już wakacje prawie w piątek było nas w klaie 6 osób, dziś pewnie jeszzcze mniej ;d idę z przyjaciółą na lody

dobranoc Wam, dziewczyny, wizaż uzależniaaa...
A ja właśnie wpadłam na genialny pomysł, nie ide do szkoły tylko na zakupy
Tylko po co ja tak wcześnie wstawałam

Cytat:
Napisane przez madame_apple Pokaż wiadomość
ech dziewuszki uczę się, uczę, a wiedzy nie przybywa... dobrze, że egzam jutro na 14 to może jeszcze rano czegoś się dowiem...

Wpadłam tylko prosić Was o kciuki bo czuję się ze swoją wiedzą naprawdę źle

Buźka, śpijcie dobrze
Będę trzymać mocno. Poradzisz sobie.
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-16, 08:38   #4047
anniaa
 
Avatar anniaa
 
Zarejestrowany: 2005-07
Wiadomości: 13 654
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

witam za chwilke spadam na zawody koszykówki w spodku hehe
Cytat:
Napisane przez LoLcIa123 Pokaż wiadomość
Niedzielny obiad to typowo Śląski rosół tłusty z makaronem,kluchy,rolada,p ieczenie jakieś tam ,modra kapusta,kapusta biała zasmażana ,kompot z truskawek albo zgniłych owoców[suszonych]
ble,ble
Tak ogólnie widzę,że zapanowała tu miłosna atmosfera,a ja czuję się jak stara żona
o blee to tak jak myslałam . z tego wszystkiego lubie tylko kapuste biał madz modra ale sama ugotowana i tylko przyprawy nic wiecej
a co ja mam powiedziec ? ponad 2 lata z tym samym hehe

iza , krytia, tamonita hehe widze ze baardzo Wam sie chce isc do szkoły ale i tak nudy w szkole wiec nie ma po co tam juz isc
Ewus oj smiesznie było mama tylko tak na mnie patrzała hehe no to fajnie ze wam podwyższył
Madame_apple bede trzymac kciuki
__________________

Nigdy nie zmienisz swojego życia dopóki nie zmienisz czegoś, co codziennie robisz..

anniaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-16, 08:42   #4048
agolek
Wtajemniczenie
 
Avatar agolek
 
Zarejestrowany: 2005-05
Lokalizacja: Manchester
Wiadomości: 2 373
GG do agolek
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość
U ale wiesz jak wszystko już się 'wykurzy' to ile radochy będzie z nowym mebli
no tez sie tak wlasnie pocieszam...

Cytat:
Napisane przez LoLcIa123 Pokaż wiadomość
Niedzielny obiad to typowo Śląski rosół tłusty z makaronem,kluchy,rolada,p ieczenie jakieś tam ,modra kapusta,kapusta biała zasmażana ,kompot z truskawek albo zgniłych owoców[suszonych

ale obiadek.. zazdroszcze... zwlaszcza kapuchy zasmazanej..

Agolku-no niech teraz tylko ta dziewucha z pracy spróbuje coś kręcić,lepiej niech nie zadziera z plotkarami wizażystkami

no ba! teraz to lepiej dla niej zeby byla mila

no i oby przyszły wygląd wnętrza mieszkania wynagrodził Ci te stresy towarzyszące remontowi oby, oby. wkleje fotki przed, w trakcie i po


Kurczę a ja mam jakiś wypchany brzuch w dolnej partii,taki twardy,nadmuchany,nie wiem od czego to,bo jeszcze nie czas na okres
za 9 mcy opuchlizna zejdzie

Cytat:
Napisane przez Ewusia_marchew Pokaż wiadomość
współczujęja też nie znoszę remontów mam nadzieję ze szybko Wam pójdzie
je tez na to licze aczokolwiek sie nie zapowiada...

Cytat:
Napisane przez madame_apple Pokaż wiadomość
ech dziewuszki uczę się, uczę, a wiedzy nie przybywa... dobrze, że egzam jutro na 14 to może jeszcze rano czegoś się dowiem...

Wpadłam tylko prosić Was o kciuki bo czuję się ze swoją wiedzą naprawdę źle

Buźka, śpijcie dobrze
powiedzenia na egzamie kochana!! trzymam kciuki!

dzien dobry i mileog dnia wszystkim,

ja juz uciekam, zmeczona jetsem spraszebni, nie czuje,ze weekend byl wcale..
Kuchnia wyglada koszmarnie teraz, pol sciany brakuje bo kafelki nie chcialy ladnie schodzic... ktos przed nami niezla fuszerke odstawil..Ja jestem przerazona ale TZ mowi,ze on wie co robi no w sumie pan inzynier to mu wierze ale i tak czulabym sie pewnie jakby to ekipa fachowocow robila

uciekam juz. papapappa
__________________
Akcja Odchudzanie !!!2kg do zgubienia....
agolek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-16, 13:39   #4049
Ewusia_marchew
Zakorzenienie
 
Avatar Ewusia_marchew
 
Zarejestrowany: 2006-01
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 20 527
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Cytat:
Napisane przez madame_apple Pokaż wiadomość
ech dziewuszki uczę się, uczę, a wiedzy nie przybywa... dobrze, że egzam jutro na 14 to może jeszcze rano czegoś się dowiem...

Wpadłam tylko prosić Was o kciuki bo czuję się ze swoją wiedzą naprawdę źle
już zaczynam trzymać na wypadek jakby wcześniej się egzam zaczął

Cytat:
Napisane przez anniaa Pokaż wiadomość

a co ja mam powiedziec ? ponad 2 lata z tym samym hehe
no to już po prostu weterani



Cytat:
Napisane przez agolek Pokaż wiadomość

za 9 mcy opuchlizna zejdzie





Cytat:
Napisane przez agolek Pokaż wiadomość
ja juz uciekam, zmeczona jetsem spraszebni, nie czuje,ze weekend byl wcale..
Kuchnia wyglada koszmarnie teraz, pol sciany brakuje bo kafelki nie chcialy ladnie schodzic... ktos przed nami niezla fuszerke odstawil..Ja jestem przerazona ale TZ mowi,ze on wie co robi no w sumie pan inzynier to mu wierze ale i tak czulabym sie pewnie jakby to ekipa fachowocow robila

uciekam juz. papapappa
a to Twój TŻ do tych samowystarczalnych-niewynajmującychekipy należy no to trzymam kciuki żeby łądnie mu wyszło remontowanie


byłam na uczelni po wpis z włoskiego (marne 3, jestem zła ), później w banku omówić się do pracy (w środę ostatecznie idę ), na zakupach spożywczych no i tyle, w domku jestem i idę sie uczyć zwłąszcza ze Siss mnie od kompa wywala...


miłego dnia
__________________
Na ratunek koniom

Klara 17.10.2014
Konrad 26.12.2015




Ewusia_marchew jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-16, 14:01   #4050
maaril
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 454
Dot.: Plotkowy dla dietetyczek :) IV

Dziękuje dziewczyny, już mi wszystko wyjaśniłyście z tymi kaloriami
__________________
Od października studia - zaczynam nowy etap w życiu
Poza tym dbam o siebie

kod rabatowy na e-torebkę 40219d53


maaril jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Dietetyka


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 14:20.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.