Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II . - Strona 112 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dietetyka > W krzywym zwierciadle odchudzania

Notka

W krzywym zwierciadle odchudzania
Jest do jedyne forum, na którym zamieszczamy wszystkie diety, które promują odchudzanie poprzez drastyczne ograniczenie kaloryczności, tzw. "diety głodówkowe", które nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem.
  • Jest to forum stworzone dla osób, które chcą zwalczać wszystkie choroby powiązane z zaburzeniem łaknienia (anoreksja, bulimia, kompulsywne objadanie się) oraz dla osób, które pragną takim osobom radzić, pomagać i wspierać.
  • Na tym forum nie można namawiać do drastycznych metod zrzucania wagi, lecz można pisać o terapii przy ED.
  • Jedynie na tym forum osoby z zaburzeniami łaknienia mogą tworzyć swoje grupy wsparcia.
  • Forum to nie zastępuje psychologa ani profesjonalnej terapii.
  • Redakcja nie bierze odpowiedzialności za udzielane tutaj porady, natomiast z pełną stanowczością będziemy tępić wszelkie wątki "pro-ana".
  • Na forum obowiązuje dodatek do regulaminu, zapoznaj się z nim zanim weźmiesz udział w dyskusji.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-06-17, 11:04   #3331
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez kasik30 Pokaż wiadomość
Cześć laseczkiChcę odpowiedzieć na parę pytań mi tutaj zadanych
Wiem że zaburzę sobie przemianę materii jeśli będę dalej tak jadła jak jem ale mam tak wewnętrzną blokadę że po prostu nie umiem,a jak zjem coś nadprogramowego to od razu mam wyrzuty sumienia.
Wiem że powinnam iśc do jakiegoś psychologa ale szczerze mówiąc nie bardzo to sobie wyobrażam,chyba nie umiałabym się przed nim otworzyć...
Nigdy nie traktuję z humorem tego że mało jem ,ale co mam płakać ,po pierwsze nie chcę bo byście mnie opieprzyły A po drugie tuszuję to że się martwię moim ed humorem..
Wy jesteście laski,ważycie po 40 ,45 kg, ja 55 i czuję się przy Was grubo zwłaszcza jak lamentujecie że ważycie 40 kg przy 1,7o wzrostu i musicie schudnąć a ja mam 55 kg przy 1.60 wzrostu ,ha jestem hipopotanemI chcę być też szczupła jak wy...
No to dziś wysmarowałam posta bez poczucia humoru ale bardzo szczerego...
Żeś teraz dowaliła ...

Cytat:
Napisane przez vixeen89 Pokaż wiadomość
Agness. wiesz co? już kilka razy miałam ochotę coś tu do Ciebie skrobnąć, ale nie chciałam tak się wkręcać ni z tego ni z owego. Kochana, każdy Ci mówi ,ze jesteś szczupła - i ja się podpisuje pod tym. Oglądałąm twoje zdjęcia ok sprzed roku (przysłałaś mi na poczte) i po prostu nawet tam nie można się doszukać żadnego defektu, zbędnej fałdy tłuszczu! Dziewczyno, zobacz ile osiągnęłaś! zrzuciłaś zbędne kg, powinnaś cieszyć się życiem , a nie myśleć o tym jak i kiedy spalać kcal Jesteś mądrą osóbką więc 3mam kciuki za wizytę u psychologa i nie wykręcaj się, proszę. Sama sobie z tym nie poradzisz..Jesteś dopiero w LO...pomyśl o tym co przed Tobą...
Dziękuję

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
A z jedzeniem wszystko mysle, ze okej. Staram sie nie traktowac jedzenia jako najwazniejszej rzeczy, nie przeslaniac nim ogladania TV, kumpelek. Chce, aby stalo sie rzecza podrzedna jak kiedys i nawet mi sie troche to udaje A jadlospis na NCJ zamiescilam, nie ciagnie mnie az tak do jedzenia, no moze troche wieczorami, ale jak sie czyms zajme takim bardzo interesujacym, to zapominam Nie mam napadow objadania sie i nie mam wyrzutow. Troche czuje po sobie jakbym przytyla, ale mierze obwod brzucha miarka i nic sie nie zmienilo. Reszty nie mierze, bo jakos mi to nie przeszkadza. Nadal boje sie, ze przytyje, bo tak sie kiedys stalo, ale tlumacze sobie, ze wtedy jadlam ZA duzo, a teraz em normalnie, wiec musi byc okej.
Mam nadzieję,że będzie coraz lepiej

Cytat:
Napisane przez Siris88 Pokaż wiadomość
łaaaaa!!! trzydniowy braciszek, ale super!! Kurcze, mój niezrealizowany instynkt macierzyński płacze
W ogóle jesteście paskudne. Ja wkuwam jakieś głupie testy t-studenta czy poprawki cochrana cox, a wy wagarujecie? łaaaaa!!! To nie fair. wszyscy mają wakacje tylko ja sesję...
(no dobra, od jutra też mam wakacje... )\
idę coś zjeść z tej rozpaczy.
super
miłej nauki
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 11:22   #3332
abelarda
Raczkowanie
 
Avatar abelarda
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 112
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Hej czytam was od dawna, kiedyś się tu udzielałam pod innym pseudonimem, ale zrezygnowałam przez to, że za dużo o sobie powiedziałam… miałam anoreksję, teraz wychodzę. Przytyłam do normalnej wagi, jem różnie raz 1000 raz 1500 ale średnio to 1200 i na tym tyję no cóż… ale chciałam powiedzieć wam, że się da J

Asilos – wiesz, wydaje mi się, że Twój najważniejszy problem to nie ED a depresja. Bo ED jest tylko fragmentem depresji. Chcesz mieć kontrolę nad jakimś fragmentem życia, bo depresja to często poczucie, że nie mamy wpływu na swoje życie. A tak naprawdę to nikt nie ma tylko ludzie z depresją to widzą ;p niestety… bo taki fałszywy optymizm jest fajny.. ale trzymam kciuki, wyjdziesz z tej swojej deprechy

Krytia – ty jesteś naprawdę twarda! Serio! Jak widzę Twoje jadłospisy to jestem pod oooooooogromnym wrażeniem, że tak szybko potrafisz jeść jak człowiek. Ja startowałam od takiego jedzenia jak Ty (nie będąc tylko taką chudą) i nie potrafiłam przez cały rok nawet 2000 zjeść. A ty. Podziwiam J i gratuluję

Funky – jesteś super J wszystkich tu pocieszasz i w ogóle, ale.. hmm chyba sama jeszcze do końca sobie nie radzisz, co? Ale wydaje mi się, że nie jest najgorsze to, że tniesz kalorie tylko to, że uważasz to za objaw ED. W końcu nie dodanie czegoś do potrawy, żeby była mniej tłusta etc nie jest nienormalne. Takie popadanie w skrajności – albo superdietetycznie albo z masłem nie jest dobre. Nie chcesz masła to nie jesz i olej. Słodyczy też nie musisz jeść – bez przesady. Aczkolwiek zjedzenie tortu było świetne J i właśnie o to chodzi – jesz tort bo jest okazja J

Agness – sorry, ale uzalasz się nad sobą. wchodzisz tu po to, żeby pisać, co zjadłaś i ile ćwiczyłaś i oczekujesz, że po pierwsze dziewczyny Ci powiedzą, że za mało zjadłaś i za dużo ćwiczysz, a po drugie, że po raz setny upewnią Cię, że jesteś chuda. Jesteś i jesz mało – i co? Wcale ci takie zapewnienia nie pomogą… miotasz się, nie wiesz co robić – wydaje mi się, że teraz jest najlepszy moment, żeby iść do psychologa – jesteś prawie na dnie i łatwo się będzie odbić, tylko potrzebna pomocna ręka. Musisz zrobić tak mało, żeby z tego wyjść. Tylko czy ty chcesz? Bo twoje niejedzenie i rowerek stanowią tak wielką część twojego życia i twojej tożsamości, że jak nie będzie ED to będzie co…? Boisz się tej pustki…

Hypnotic – pamiętam jeszcze jak byłaś w szpitalu a teraz proszę J jesz świetnie, wyglądasz świetnie – dziewczyno jak dla mnie to jesteś prawie zdrowa. Prawie, bo jeszcze myślisz o sobie jako o ‘Edkowej’ myśl o sobie jako o byłej-anorektyczce. Jesteś taką fajną dziewczyną nie warto się tak etykietkować J

Siris – nie wkręcaj się w to. To, że trochę przecholowałaś z odchudzaniem to nie znaczy, że ED.. jesteś na pierwszym roku jeszcze mnóstwo autodiagnoz Cię czeka – jedz na zdrowie J a statystyka łatwa i przyjemna do zdania – a pani prof. bardzo miła J

Weronika – jak pójdziesz do swojego psychiatry czy psychologa to raczej nie z ED tylko z borderline… zapytaj go o to…

Enex – dziewczyno jak ja Cię doskonale rozumiem… też kuję jak głupia (tzn teraz nie bo już po sesji) ale ciągnę 2 kierunki i naprawdę dużo się uczę… i niby też to co kocham i wielbie (psychologia) to po pewnym czasie dość mam… i wymiękam. I do lodówki. Tylko, że się zapycham ogórkami.. ale wydaje mi się, że ty nie masz napadów tak klasycznie – tylko jesz sporo. Ale być może tyle twój pracujący wiecznie mózg potrzebuje J bardzo mooooocno trzymam kciuki za sesję J

Plameczka – tak mi się twój login z kimś takim delikatnym, kruchym i wrażliwym kojarzy. Ale mimo to sobie poradzisz ze wszystkim. Nie tylko twardzielki sobie radzą z ED, mądre i wrażliwe dziewczynki też J

Iza – dziewczyno jesteś super! Masz w sobie tyle energii na pocieszanie wszystkich i na opieprzenie niektórych. I wiesz co? Myślę, że jesteś świetnym przykładem tego jak można z tego wyjść. Oj owszem czasem są wyrzuty sumienia po orzeszkach, ale myślę, że to normalne. Że bardziej to jest tak, że myślisz sobie ‘oj za dużo’ i wyolbrzymiasz to do rangi Edkowych wyrzutów sumienia, niż że naprawdę zadręczasz się tym… odbieram cię jako mądrą i ambitną osobę – możesz osiągnąć co zechcesz !

Madlen – nowe liceum to najlepszy z możliwych wyborów! Tak było w moim wypadku. I nigdy nie będę tego żałować. Tylko.. nie oczekuj, że wszystko się zmieni jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Najwięcej zależy od ciebie.. trzymam kciuki J

Toffie – kochana, nie będę pisać – jedz, żeby mieć okres, bo ty to wiesz. widać, że chcesz z tego wyjść, ale mam wrażenie, że boisz się tej drogi. Jakbyś chciała zamknąć oczy i się obudzić zdrowa – nawet grubsza i z okresem, ale przeraża Cię ten proces, to, że musisz sama do tych kilogramów więcej doprowadzić. Jakby ktoś ci je przykleił byłoby lepiej, nie? Ale dasz radę poradzić sobie z nimi nawet wiedząc, że sama do nich doprowadziłaś – i to będzie super.

Superchic(k) – kurcze.. myślałam, że ty już sobie z tym poradziłaś – miałaś takie zdrowe podejście do białka i twój blog… wiesz, nie wiem czy to dobry pomysł przechodzić na wegetarianizm dopóki nie wyszłaś z ED… bo to zmusza do myślenia o jedzeniu, a tobie to na razie nie potrzebne.. myślisz, że mogłabyś pogadać z mamą, tak, żeby przez tydzień – dwa, to ona kontrolowała wszystko co jesz? Robiła ci śniadania, obiady? Zobaczysz, że można jeść nie myśląc o tym obsesyjnie. I będziesz skupiała się na czym innym, bo myślenie o jedzeniu i tak nie wpłynie na to co zjesz… kurczę. Tak wierzyłam, że ty wyszłaś…


Tyle was tutaj, że już nie pamiętam do kogo pisać.. ale znam w większości wasze historie i tak mi głupio było tylko czytać… więc się ujawniam i pozdrawiam J
abelarda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 13:17   #3333
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

abelardo - cieszę się,że wyszłaś z tego . mam tylko nadzieję,że z czasem zaczniesz jeść więcej.
i cieszę się,że napisałaś do mnie może trochę niemiłe,ale mocne i szczere słowa. tylko,że to nie jest tak,że ja piszę tutaj,oczekując zapewnienia,że jestem chuda i jem mało. w pewnych momentach naprawdę nie wiem co mam robić.

I dzisiaj było lepiej. Zjadłam śniadanie takie które na redukcję się nie nadaje. Stwierdziłam,że przejdę na U,że tak będzie lepiej.
Jednak potem byłam z mamą w sklepie,przymierzyłam spodnie. Wzięłam S i M. Inne rodzaje. W M weszłam,natomiast w S z innego materiału,nierozciągliweg o już nie. Załamałam się trochę,ale trudno,nie muszę wchodzić w S. Jednak tak mnie to potem dotknęło,że wzięłam M z tego samego rodzaju i miałam problem!
Nasuwa mi się tylko jedna myśl. Przytyłam. I schudnę. Pewnie powtarzam to poraz setny,ale nie chcę mieć problemu z wejściem w rozmiar S.
Mama od razu widziała moją minę. Rozszyfrowała mnie. Że znów jest coś nie tak.

Nie musicie odpisywać na mój post. Znudziło Wam się zapewne ciągłe odradzanie mi redukcji i zapewnianie,że jestem szczupła. Chciałam się po prostu wygadać.
Do psychologa pójdę. Na razie tylko po skierowanie. Ale pójdę.
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 13:28   #3334
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez kasik30 Pokaż wiadomość
Cześć laseczkiChcę odpowiedzieć na parę pytań mi tutaj zadanych
Wiem że zaburzę sobie przemianę materii jeśli będę dalej tak jadła jak jem ale mam tak wewnętrzną blokadę że po prostu nie umiem,a jak zjem coś nadprogramowego to od razu mam wyrzuty sumienia.
Wiem że powinnam iśc do jakiegoś psychologa ale szczerze mówiąc nie bardzo to sobie wyobrażam,chyba nie umiałabym się przed nim otworzyć...
Nigdy nie traktuję z humorem tego że mało jem ,ale co mam płakać ,po pierwsze nie chcę bo byście mnie opieprzyły A po drugie tuszuję to że się martwię moim ed humorem..
Wy jesteście laski,ważycie po 40 ,45 kg, ja 55 i czuję się przy Was grubo zwłaszcza jak lamentujecie że ważycie 40 kg przy 1,7o wzrostu i musicie schudnąć a ja mam 55 kg przy 1.60 wzrostu ,ha jestem hipopotanemI chcę być też szczupła jak wy...
No to dziś wysmarowałam posta bez poczucia humoru ale bardzo szczerego...
moja siostra ma 1,62 i waży o 1kg więcej i wygląda BOSKOchcesz być szczupła jak my? proszę Cię, przecież patrz jakie połowa z nas ma problemy zdrowotne, połowa z nas jest na p!

Cytat:
Napisane przez Asilos Magdalena Pokaż wiadomość
Braciszek ma 3 dni Rety jak cudnie Ale Ci zazdroszczę


Ja dziewczyny wpadłam tylko na chwilkę, więc później odpiszę pozostałym z Was
a ja nie

Cytat:
Napisane przez abelarda Pokaż wiadomość
Hej czytam was od dawna, kiedyś się tu udzielałam pod innym pseudonimem, ale zrezygnowałam przez to, że za dużo o sobie powiedziałam… miałam anoreksję, teraz wychodzę. Przytyłam do normalnej wagi, jem różnie raz 1000 raz 1500 ale średnio to 1200 i na tym tyję no cóż… ale chciałam powiedzieć wam, że się da J


Iza – dziewczyno jesteś super! Masz w sobie tyle energii na pocieszanie wszystkich i na opieprzenie niektórych. I wiesz co? Myślę, że jesteś świetnym przykładem tego jak można z tego wyjść. Oj owszem czasem są wyrzuty sumienia po orzeszkach, ale myślę, że to normalne. Że bardziej to jest tak, że myślisz sobie ‘oj za dużo’ i wyolbrzymiasz to do rangi Edkowych wyrzutów sumienia, niż że naprawdę zadręczasz się tym… odbieram cię jako mądrą i ambitną osobę – możesz osiągnąć co zechcesz !
dziękuję no właśnie nie wiem, może rzeczywiście to normalne takie wyrzuty. ale jeśli chodzi o pozostałe problemy, myślę, że psycholog jest mi potrzebny. poza tym irytuję moją rodzinę, jak gadam, że przytyję itp. pamietam siebie przed ed - w ogóle się nie przejmowałam kcal i to było takie piękne

bardzo malutko jesz jakie masz bmi? rozumiem, że boisz się dalej zwiększać, by nie przytyć jeszcze, tak? ale wiesz, że całe życie na 1200 kcal łatwe i przyjemne nie będzie

co do zmiany pseudonimu - rozumiem a czy ja już wtedy, kiedy pisałaś tutaj, udzielałam się na wizażu?

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
abelardo - cieszę się,że wyszłaś z tego . mam tylko nadzieję,że z czasem zaczniesz jeść więcej.
i cieszę się,że napisałaś do mnie może trochę niemiłe,ale mocne i szczere słowa. tylko,że to nie jest tak,że ja piszę tutaj,oczekując zapewnienia,że jestem chuda i jem mało. w pewnych momentach naprawdę nie wiem co mam robić.

I dzisiaj było lepiej. Zjadłam śniadanie takie które na redukcję się nie nadaje. Stwierdziłam,że przejdę na U,że tak będzie lepiej.
Jednak potem byłam z mamą w sklepie,przymierzyłam spodnie. Wzięłam S i M. Inne rodzaje. W M weszłam,natomiast w S z innego materiału,nierozciągliweg o już nie. Załamałam się trochę,ale trudno,nie muszę wchodzić w S. Jednak tak mnie to potem dotknęło,że wzięłam M z tego samego rodzaju i miałam problem!
Nasuwa mi się tylko jedna myśl. Przytyłam. I schudnę. Pewnie powtarzam to poraz setny,ale nie chcę mieć problemu z wejściem w rozmiar S.
Mama od razu widziała moją minę. Rozszyfrowała mnie. Że znów jest coś nie tak.

Nie musicie odpisywać na mój post. Znudziło Wam się zapewne ciągłe odradzanie mi redukcji i zapewnianie,że jestem szczupła. Chciałam się po prostu wygadać.
Do psychologa pójdę. Na razie tylko po skierowanie. Ale pójdę.
Aga, błagam... Ty znowu o tych rozmiarach wg mnie to już nie tylko objaw ED, ale po prostu... głupota. albo inaczej - brak rozsądku? nie wiem ale załóżmy, że schudniesz jeszcze 10 kg i pójdziesz do sklepu i znów trafisz na takie rozmiarówki, że nie wejdziesz w S - to co wtedy? jeszcze kilka kg w dół?
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 13:32   #3335
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Wiosenko - dobijają mnie teksty typu 'ważę 55kg przy wzroście 165cm i jestem gruba',mam dość myślenia o tym,że wyglądam grubo,nienawidzę uczucia kiedy nie mogę wejść w jakiś ciuch,co najgorsze z bluzkami nie mam problemu,za to w spodnie S nie wejdę ... wątpię,aby mieli takie gdzieś rozmiarówki,że bym weszła ...
Może to głupota z jednej strony. Jednak z drugiej,nie mogę wyglądać dobrze,skoro moja waga do niskich nie należy,a ja wysoka nie jestem,po prostu w to nie wierzę wiesz,że mam taką budowę,że niby wyglądam szczupło ...
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 13:44   #3336
zooosia
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2007-09
Wiadomości: 998
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Wiosenko - dobijają mnie teksty typu 'ważę 55kg przy wzroście 165cm i jestem gruba',mam dość myślenia o tym,że wyglądam grubo,nienawidzę uczucia kiedy nie mogę wejść w jakiś ciuch,co najgorsze z bluzkami nie mam problemu,za to w spodnie S nie wejdę ... wątpię,aby mieli takie gdzieś rozmiarówki,że bym weszła ...
Może to głupota z jednej strony. Jednak z drugiej,nie mogę wyglądać dobrze,skoro moja waga do niskich nie należy,a ja wysoka nie jestem,po prostu w to nie wierzę wiesz,że mam taką budowę,że niby wyglądam szczupło ...
że niby co?! Agness, widzisz co piszesz? Dlaczego niby ktoś kto waży więcej, a nie! po prostu ma BMI w normie a nie jest skrajnie wychudzony, nie może wyglądać dobrze? tzn co? wszyscy powyżej 50 kg wyglądają źle?
Życie Ci ucieka.. zrób coś z tym, proszę Cię.
__________________

zooosia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 14:01   #3337
Superchic(k)
Zakorzenienie
 
Avatar Superchic(k)
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 3 143
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Hej Żabki .
Mam dla Was wiadomość. Słuchajcie...
DOSTAŁAM OKRES !!!

Jestem taka szczęśliwa . Co prawda to nie jest jeszcze miesiączka z prawdziwego zdarzenia, raczej dosyć prymitywna, ale ważne, że w ogóle JEST. Po siedmiu miesiącach oczekiwania, kiedy to już straciłam nadzieję... Warto było czekać.

A co poza tym? Jest dobrze. Wczoraj rozmawiałam z mamą i powiedziała, że nie może się na mnie napatrzeć, mam taką piękną i kobiecą figurę, ale jeśli ja nie czuję się z tym dobrze, to mogę przejść na dietę. Bylebym nie przesadziła. Taki więc miałam zamiar, rano się zważyłam chcąc zapisać dokładną wagę początkową, a tu niespodzianka... minus jeden kg . Nie żebym się głodziła w ostatnich dniach, nie. Nawet nie było "lekkiej redukcji". Czy to dowód na to, że mój metabolizm wreszcie zaczął pracować na wysokich obrotach? Przy napadach nie tyłam, a jedząc normalnie, aczkolwiek sporo i do syta - chudnę . Wczoraj np. wpadło mi 1/2 blaszki ciasta drożdżowego, dziś kolejne 1/2 i jutro piekę nowe .

W ogóle do szkoły nie chce mi się chodzić, dziś nie poszłam, wczoraj też nie . Jako że przez cały rok szkolny (a raczej II sem.) nie opuściłam żadnych lekcji (z wyjątkiem chorób), mama pozwoliła mi zrobić sobie dwa dni wolnego. Jutro już pójdę, w czwartek rozdanie stypendium (125 zł wpadnie do kieszeni) i dzień sportu, a w piątek KONIEC. Jak to szybko zleciało.

Jedynie smutno mi, bo ojciec wrócił i znowu zaczął pić. Pije strasznie dużo, w domu i poza domem. Mama już nie ma do niego siły. Przykre.

Cytat:
Napisane przez abelarda Pokaż wiadomość
Superchic(k) – kurcze.. myślałam, że ty już sobie z tym poradziłaś – miałaś takie zdrowe podejście do białka i twój blog… wiesz, nie wiem czy to dobry pomysł przechodzić na wegetarianizm dopóki nie wyszłaś z ED… bo to zmusza do myślenia o jedzeniu, a tobie to na razie nie potrzebne.. myślisz, że mogłabyś pogadać z mamą, tak, żeby przez tydzień – dwa, to ona kontrolowała wszystko co jesz? Robiła ci śniadania, obiady? Zobaczysz, że można jeść nie myśląc o tym obsesyjnie. I będziesz skupiała się na czym innym, bo myślenie o jedzeniu i tak nie wpłynie na to co zjesz… kurczę. Tak wierzyłam, że ty wyszłaś…


Tyle was tutaj, że już nie pamiętam do kogo pisać.. ale znam w większości wasze historie i tak mi głupio było tylko czytać… więc się ujawniam i pozdrawiam J
Wiesz, na początku rzeczywiście tak było, tzn. myślałam cały czas o jedzeniu, o tym co przygotować na obiad, żeby posiłek był pełnowartościowy, żeby w całym jadłospisie nie zabrakło NNKT i białka, itd. Teraz trochę zmieniłam do tego podejście. To, że nie jem mięsa, nie jest właściwie już dla mnie żadnym problemem. Mam naprawdę ogromny wybór produktów i ciągle nowe pomysły. Czasami ogarnia mnie leń kulinarny i mama wtedy podaje mi jedzenie pod nos. Robi dla mnie np. moje ulubione leczo (wege). Ostatnio miałam też taką sytuację: mama przyniosła do domu ciasto, ja w okół niego krążyłam, zlizałam cieknącą polewę i mama powiedziała "jak chcesz, to weź kawałek, ale w masie jest żelatyna". Podziękowałam, ale to było naprawdę miłe z jej strony. Aha i ja nie myślę obsesyjnie o jedzeniu . Już nie.
BTW. Zaintrygowałaś mnie tą zmianą nicka... .


PS. Agness, napisz proszę ile ważysz na ile cm. Ciągle piszesz, że Twoja waga do niskich nie należy, a chciałabym wiedzieć jak jest naprawdę, bo wyczuwam czasami w Twoich postach kokieterię, no ale nie ważne .
__________________
" There is something in her eyes
and I think it's fear "


Superchic(k) jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 14:20   #3338
deMitia
Rozeznanie
 
Avatar deMitia
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 723
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Hypnotic- dzięki za link do grona- śliczna z Ciebie dziewczyna, a jaką masz fajną fryzurkę
Wysłałam zaproszenie.


Supercick- gratulacje
__________________
"Myśli pan, że tylko jabłko deserowe warte jest grzechu?"
deMitia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 14:22   #3339
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Hypnotic - ja też chcę Cię zobaczyć .

Superchick - zaraz wyślę PW,a tak poza tym to gratuluję .
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 14:38   #3340
Hypnotic Eyes
Wtajemniczenie
 
Avatar Hypnotic Eyes
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 2 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Asilos, Iza, Abelarda, deMitia - dziękuję Wam dziewczyny Nawet nie wiecie ile to dla mnie znaczy To bardzo miłe z Waszej strony. Aż się zawstydziłam .
A z Ciebie demitia to śliczna dziewczyna też jest. Masz twarz jak modelka, no i chudziutka jesteś (przynajmniej na twarzy)
Superchick Gratuluję! Na R nie przechodź, bo to bezsensu. Na pewno masz świetną figurę i metabolizm też super! Ciesze się, że Ci się układa. Trzymam kciuki za twoje dalsze sukcesy

Przeczytałam Wasze posty dość pobieżnie, bo spiesze się, ale wieczorem tu zajrzę !
__________________
Do you like my tight sweater?

Photoblog
Hypnotic Eyes jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 14:46   #3341
kasik30
Raczkowanie
 
Avatar kasik30
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 334
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

S(k) -GRATULACJE !!!! )
Wiosenko dziękuję
Kochane dziś jest dzień cudów Zjadłam na obiad pizzę!!!i mam ochotę jeszcze na coś słodkiego!!!
Świat się kończy
__________________
Pomimo Chmur Walcz Bo Zycie Nie Konczy Sie Na Klopotach
kasik30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 14:53   #3342
enex
Zakorzenienie
 
Avatar enex
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 11 388
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Wiosenko - dobijają mnie teksty typu 'ważę 55kg przy wzroście 165cm i jestem gruba',mam dość myślenia o tym,że wyglądam grubo,nienawidzę uczucia kiedy nie mogę wejść w jakiś ciuch,co najgorsze z bluzkami nie mam problemu,za to w spodnie S nie wejdę ... wątpię,aby mieli takie gdzieś rozmiarówki,że bym weszła ...
Może to głupota z jednej strony. Jednak z drugiej,nie mogę wyglądać dobrze,skoro moja waga do niskich nie należy,a ja wysoka nie jestem,po prostu w to nie wierzę wiesz,że mam taką budowę,że niby wyglądam szczupło ...

I przeczysz sama sobie - krytykujesz innych za takie teksty a sama siebie postrzegasz jako jakiegoś potwora nawet choć jesteś szczupła. I powiedz jak mają wyglądać inni tacy ludzie co nie mają 40kg? Wszyscy do kitu?
Zawsze mnie trochu gryzło, że nigdy wątła ja nie będę, bo mam sylwetkę atletyczną - nawet gdybym się upierała jak nie wiem, to będę masywne uda i klatę, nie ubiorę koszulki S i nie będę tak samo miała rozmiaru 36 spodni, na kilo wagi od BMI wagi niedożywienia miałam w udzie 54cm i nawet dalszych 10kilo by tego nie zmieniło, pogodziłam się z tym i pokochałam, ale twoje teksty po prostu dobijają...

Spójrz co pisałaś na pierwszej stronie tej edycji wątku...i od tego czasu się raczej tylko pogorszyło...
enex jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 15:11   #3343
Ludowa
Zakorzenienie
 
Avatar Ludowa
 
Zarejestrowany: 2006-12
Wiadomości: 6 737
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Wiosenko - dobijają mnie teksty typu 'ważę 55kg przy wzroście 165cm i jestem gruba',mam dość myślenia o tym,że wyglądam grubo,nienawidzę uczucia kiedy nie mogę wejść w jakiś ciuch,co najgorsze z bluzkami nie mam problemu,za to w spodnie S nie wejdę ... wątpię,aby mieli takie gdzieś rozmiarówki,że bym weszła ...
Może to głupota z jednej strony. Jednak z drugiej,nie mogę wyglądać dobrze,skoro moja waga do niskich nie należy,a ja wysoka nie jestem,po prostu w to nie wierzę wiesz,że mam taką budowę,że niby wyglądam szczupło ...
Wiesz Agness, że ja daję zazwyczaj punkty za takie teksty?

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość
Hej Żabki .
Mam dla Was wiadomość. Słuchajcie...
DOSTAŁAM OKRES !!!

Jestem taka szczęśliwa . Co prawda to nie jest jeszcze miesiączka z prawdziwego zdarzenia, raczej dosyć prymitywna, ale ważne, że w ogóle JEST. Po siedmiu miesiącach oczekiwania, kiedy to już straciłam nadzieję... Warto było czekać.

A co poza tym? Jest dobrze. Wczoraj rozmawiałam z mamą i powiedziała, że nie może się na mnie napatrzeć, mam taką piękną i kobiecą figurę, ale jeśli ja nie czuję się z tym dobrze, to mogę przejść na dietę. Bylebym nie przesadziła. Taki więc miałam zamiar, rano się zważyłam chcąc zapisać dokładną wagę początkową, a tu niespodzianka... minus jeden kg . Nie żebym się głodziła w ostatnich dniach, nie. Nawet nie było "lekkiej redukcji". Czy to dowód na to, że mój metabolizm wreszcie zaczął pracować na wysokich obrotach? Przy napadach nie tyłam, a jedząc normalnie, aczkolwiek sporo i do syta - chudnę . Wczoraj np. wpadło mi 1/2 blaszki ciasta drożdżowego, dziś kolejne 1/2 i jutro piekę nowe .
Jak miło się to czyta! Bardzo się cieszę


Cytat:
Napisane przez enex Pokaż wiadomość
I przeczysz sama sobie - krytykujesz innych za takie teksty a sama siebie postrzegasz jako jakiegoś potwora nawet choć jesteś szczupła. I powiedz jak mają wyglądać inni tacy ludzie co nie mają 40kg? Wszyscy do kitu?
Zawsze mnie trochu gryzło, że nigdy wątła ja nie będę, bo mam sylwetkę atletyczną - nawet gdybym się upierała jak nie wiem, to będę masywne uda i klatę, nie ubiorę koszulki S i nie będę tak samo miała rozmiaru 36 spodni, na kilo wagi od BMI wagi niedożywienia miałam w udzie 54cm i nawet dalszych 10kilo by tego nie zmieniło, pogodziłam się z tym i pokochałam, ale twoje teksty po prostu dobijają...

Spójrz co pisałaś na pierwszej stronie tej edycji wątku...i od tego czasu się raczej tylko pogorszyło...
Bardzo mądre słowa enex. I tak BTW, z tym udem to mam identycznie Pewnych rzeczy nie da się zmienić.
__________________

Ludowa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 15:18   #3344
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

S(k) chciałam ci pogratulować z całego serca
Abelarda - wiesz, czytałam o tym i to jest bardzo możliwe - wszystkie rzeczy się zgadzają - czyżby wreszcie poznałam swoją chorobę - na to wychodzi
Ludowa - jeszcze raz chcę ci podziękować za kubeł zimnej wody - dziś nie miałam żadnych wyrzutów - a zjadłam (do tej pory, bo obiadek i kolacja będą) - 2 szklanki koktajlu z truskawek (specjalnie na tłustej śmietanie i z cukrem) + miseczkę mojej ulubionej sałatki, teraz czeka mnie rosół. A nad kolacją się zastanowię.
Dziękuję jeszcze raz za otrzeźwienie umysłu
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 15:24   #3345
brak-nicka
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 371
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość
Hej Żabki .
Mam dla Was wiadomość. Słuchajcie...
DOSTAŁAM OKRES !!!

Jestem taka szczęśliwa . Co prawda to nie jest jeszcze miesiączka z prawdziwego zdarzenia, raczej dosyć prymitywna, ale ważne, że w ogóle JEST. Po siedmiu miesiącach oczekiwania, kiedy to już straciłam nadzieję... Warto było czekać.

A co poza tym? Jest dobrze. Wczoraj rozmawiałam z mamą i powiedziała, że nie może się na mnie napatrzeć, mam taką piękną i kobiecą figurę, ale jeśli ja nie czuję się z tym dobrze, to mogę przejść na dietę. Bylebym nie przesadziła. Taki więc miałam zamiar, rano się zważyłam chcąc zapisać dokładną wagę początkową, a tu niespodzianka... minus jeden kg . Nie żebym się głodziła w ostatnich dniach, nie. Nawet nie było "lekkiej redukcji". Czy to dowód na to, że mój metabolizm wreszcie zaczął pracować na wysokich obrotach? Przy napadach nie tyłam, a jedząc normalnie, aczkolwiek sporo i do syta - chudnę . Wczoraj np. wpadło mi 1/2 blaszki ciasta drożdżowego, dziś kolejne 1/2 i jutro piekę nowe .

W ogóle do szkoły nie chce mi się chodzić, dziś nie poszłam, wczoraj też nie . Jako że przez cały rok szkolny (a raczej II sem.) nie opuściłam żadnych lekcji (z wyjątkiem chorób), mama pozwoliła mi zrobić sobie dwa dni wolnego. Jutro już pójdę, w czwartek rozdanie stypendium (125 zł wpadnie do kieszeni) i dzień sportu, a w piątek KONIEC. Jak to szybko zleciało.

Jedynie smutno mi, bo ojciec wrócił i znowu zaczął pić. Pije strasznie dużo, w domu i poza domem. Mama już nie ma do niego siły. Przykre.


Wiesz, na początku rzeczywiście tak było, tzn. myślałam cały czas o jedzeniu, o tym co przygotować na obiad, żeby posiłek był pełnowartościowy, żeby w całym jadłospisie nie zabrakło NNKT i białka, itd. Teraz trochę zmieniłam do tego podejście. To, że nie jem mięsa, nie jest właściwie już dla mnie żadnym problemem. Mam naprawdę ogromny wybór produktów i ciągle nowe pomysły. Czasami ogarnia mnie leń kulinarny i mama wtedy podaje mi jedzenie pod nos. Robi dla mnie np. moje ulubione leczo (wege). Ostatnio miałam też taką sytuację: mama przyniosła do domu ciasto, ja w okół niego krążyłam, zlizałam cieknącą polewę i mama powiedziała "jak chcesz, to weź kawałek, ale w masie jest żelatyna". Podziękowałam, ale to było naprawdę miłe z jej strony. Aha i ja nie myślę obsesyjnie o jedzeniu . Już nie.
BTW. Zaintrygowałaś mnie tą zmianą nicka... .


PS. Agness, napisz proszę ile ważysz na ile cm. Ciągle piszesz, że Twoja waga do niskich nie należy, a chciałabym wiedzieć jak jest naprawdę, bo wyczuwam czasami w Twoich postach kokieterię, no ale nie ważne .
Gratuluję.
Mogę wiedzieć ile jadłaś dziennie kcal i jakie masz bmi? Jak nie chcesz to nie odpowiadaj.
U mnie to raczej nie zanosi się na powrót okresu.
brak-nicka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 15:48   #3346
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
Wyszło mi, że zjadłam na śniadanie... 935kcal! Nie to żebym miała wyrzuty, ale nawet się nie przejadłam :P
300g truskawek, trochę cukru, łyżka śmietany- 150kcal
lody bakaliowe- 235kcal/100g , 1/3 litrowego opakowania, czyli 330ml, czyli 160g- 375kcal
2 małe pierniczki, wafelek- 250 kcal
pasek twarogu- 40kcal
mała kromka razowca z margaryną, wędliną, kiełbaską i pomidorem- 120kcal

pycha!!!
Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
i ja Ciebie też

dziękuję a jak u Ciebie z jedzonkiem?

aha.. i pozwól też, że zacytuję pewną mądrą (w każdej dziedzinie oprócz postrzegania Siebie ) osobę:



podpisuję się pod tym co napisała nasza kochana Agatka Ja też!!!!

edit: a ja jestem okropna - dziś znów nie idę do szkoły ale już nic nie robimy, a wczoraj były... trzy osoby! a nuż by się okazało, że będę sama poza tym mam dziś lekcję z panią F a to za dużo jak na moje nerwy. a skoro oceny już są - po co się z nią męczyc? nie wyobrażacie sobie jak bardzo się stresuję przed tymi lekcjami :/ Oj Wiosenko ta baba to potwór i tyle ale tobie chyba tylko rok z nią został

miłego dnia
Ehh a ja poszłam sama nie wiem po co. Chyba tylko po to żeby dowiedzieć się o której jest jutro zakończenie

Cytat:
Napisane przez vixeen89 Pokaż wiadomość
Witam wszystkich
hehe a ja już mam wakacje od ponad miesiąca i szczerze mówiąc nudno mi jak niewiem:P. Wogóle to zawsze się zastanawiałam czemu nie zrobią wakacji wcześniej jak już pod koniec czerwca i tak prawie nikt nie chodzi i nic się nie robi...(przynajmniej u mnie tak było)
Chyba dla tego żeby uczniów pomęczyć i po to żeby jak było wcześniej to wszyscy by wagarowali przez dłuższy okres czasu
połowa wizażanek wagaruje no cóż, coś się nam od życia należy...

Już nie mogę o tym czytać, wychodzi mi to bokiem... Właśnie poddaje isę ciężkiej pracy umysłowej i decyduje się na jakie studia iść... Szkoda że nie mam konkretnie sprecyzowanych zainteresowań... ahhh lecę przeglądać różne ulotki bo dzis musze już podjąć decyzje

Miłego dzionka
O byś dobrze wybrała

Cytat:
Napisane przez Siris88 Pokaż wiadomość
łaaaaa!!! trzydniowy braciszek, ale super!! Kurcze, mój niezrealizowany instynkt macierzyński płacze \
W ogóle jesteście paskudne. Ja wkuwam jakieś głupie testy t-studenta czy poprawki cochrana cox, a wy wagarujecie? łaaaaa!!! To nie fair. wszyscy mają wakacje tylko ja sesję...
(no dobra, od jutra też mam wakacje... )\
idę coś zjeść z tej rozpaczy.

Cytat:
Napisane przez abelarda Pokaż wiadomość
Hej czytam was od dawna, kiedyś się tu udzielałam pod innym pseudonimem, ale zrezygnowałam przez to, że za dużo o sobie powiedziałam… miałam anoreksję, teraz wychodzę. Przytyłam do normalnej wagi, jem różnie raz 1000 raz 1500 ale średnio to 1200 i na tym tyję no cóż… ale chciałam powiedzieć wam, że się da J


Krytia – ty jesteś naprawdę twarda! Serio! Jak widzę Twoje jadłospisy to jestem pod oooooooogromnym wrażeniem, że tak szybko potrafisz jeść jak człowiek. Ja startowałam od takiego jedzenia jak Ty (nie będąc tylko taką chudą) i nie potrafiłam przez cały rok nawet 2000 zjeść. A ty. Podziwiam J i gratuluję Ja tam nie uważam że jestem twarda Ale mnie się ciągle wydaje że ja nie jem jak człowiek tylko jak taki mały słonik

Funky – jesteś super J wszystkich tu pocieszasz i w ogóle, ale.. hmm chyba sama jeszcze do końca sobie nie radzisz, co? Ale wydaje mi się, że nie jest najgorsze to, że tniesz kalorie tylko to, że uważasz to za objaw ED. W końcu nie dodanie czegoś do potrawy, żeby była mniej tłusta etc nie jest nienormalne. Takie popadanie w skrajności – albo superdietetycznie albo z masłem nie jest dobre. Nie chcesz masła to nie jesz i olej. Słodyczy też nie musisz jeść – bez przesady. Aczkolwiek zjedzenie tortu było świetne J i właśnie o to chodzi – jesz tort bo jest okazja J



Iza – dziewczyno jesteś super! Masz w sobie tyle energii na pocieszanie wszystkich i na opieprzenie niektórych. I wiesz co? Myślę, że jesteś świetnym przykładem tego jak można z tego wyjść. Oj owszem czasem są wyrzuty sumienia po orzeszkach, ale myślę, że to normalne. Że bardziej to jest tak, że myślisz sobie ‘oj za dużo’ i wyolbrzymiasz to do rangi Edkowych wyrzutów sumienia, niż że naprawdę zadręczasz się tym… odbieram cię jako mądrą i ambitną osobę – możesz osiągnąć co zechcesz ! O takkkkkk
Abelarda kurcze tylko 1200 to malutko
Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
moja siostra ma 1,62 i waży o 1kg więcej i wygląda BOSKOchcesz być szczupła jak my? proszę Cię, przecież patrz jakie połowa z nas ma problemy zdrowotne, połowa z nas jest na p!



a ja nie Ja też ni



dziękuję no właśnie nie wiem, może rzeczywiście to normalne takie wyrzuty. ale jeśli chodzi o pozostałe problemy, myślę, że psycholog jest mi potrzebny. poza tym irytuję moją rodzinę, jak gadam, że przytyję itp. pamietam siebie przed ed - w ogóle się nie przejmowałam kcal i to było takie piękne Yhy

bardzo malutko jesz jakie masz bmi? rozumiem, że boisz się dalej zwiększać, by nie przytyć jeszcze, tak? ale wiesz, że całe życie na 1200 kcal łatwe i przyjemne nie będzie

co do zmiany pseudonimu - rozumiem a czy ja już wtedy, kiedy pisałaś tutaj, udzielałam się na wizażu?



Aga, błagam... Ty znowu o tych rozmiarach wg mnie to już nie tylko objaw ED, ale po prostu... głupota. albo inaczej - brak rozsądku? nie wiem ale załóżmy, że schudniesz jeszcze 10 kg i pójdziesz do sklepu i znów trafisz na takie rozmiarówki, że nie wejdziesz w S - to co wtedy? jeszcze kilka kg w dół?
Aga spodnie to robią niekiedy takie że głowa boli. Wczoraj sobie kupiłam i co i 26z tych spodni nawet na mnie nie wisi(troche podłamana tym byłam ale co tam nie rozmiar jest ważny a wygląd, a co?). A zaznaczam że niektóre 25 wiszą
Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Wiosenko - dobijają mnie teksty typu 'ważę 55kg przy wzroście 165cm i jestem gruba',mam dość myślenia o tym,że wyglądam grubo,nienawidzę uczucia kiedy nie mogę wejść w jakiś ciuch,co najgorsze z bluzkami nie mam problemu,za to w spodnie S nie wejdę ... wątpię,aby mieli takie gdzieś rozmiarówki,że bym weszła ...
Może to głupota z jednej strony. Jednak z drugiej,nie mogę wyglądać dobrze,skoro moja waga do niskich nie należy,a ja wysoka nie jestem,po prostu w to nie wierzę wiesz,że mam taką budowę,że niby wyglądam szczupło ...
A co powiesz na taki mam 158 i waże 44g musze schudnąć Niektóre dziewczyny to chyba chcą wyglądać jak deska( hmm jak ja?)
Niektóre bluzki to ja mam XL

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość
Hej Żabki .
Mam dla Was wiadomość. Słuchajcie...
DOSTAŁAM OKRES !!! To jest nie sprawiedliwe ja jakoś przytyłam tyle i nie mam ale z nadzieją czekam A tobie gratuluje

Jestem taka szczęśliwa . Co prawda to nie jest jeszcze miesiączka z prawdziwego zdarzenia, raczej dosyć prymitywna, ale ważne, że w ogóle JEST. Po siedmiu miesiącach oczekiwania, kiedy to już straciłam nadzieję... Warto było czekać.
No właśnie
A co poza tym? Jest dobrze. Wczoraj rozmawiałam z mamą i powiedziała, że nie może się na mnie napatrzeć, mam taką piękną i kobiecą figurę, ale jeśli ja nie czuję się z tym dobrze, to mogę przejść na dietę. Bylebym nie przesadziła. Taki więc miałam zamiar, rano się zważyłam chcąc zapisać dokładną wagę początkową, a tu niespodzianka... minus jeden kg . Nie żebym się głodziła w ostatnich dniach, nie. Nawet nie było "lekkiej redukcji". Czy to dowód na to, że mój metabolizm wreszcie zaczął pracować na wysokich obrotach? Przy napadach nie tyłam, a jedząc normalnie, aczkolwiek sporo i do syta - chudnę . Wczoraj np. wpadło mi 1/2 blaszki ciasta drożdżowego, dziś kolejne 1/2 i jutro piekę nowe . Tak se myśle że niekiedy jak ktoś zje tak na luzie nawet pół blachy ciasta to może schudnąć

W ogóle do szkoły nie chce mi się chodzić, dziś nie poszłam, wczoraj też nie . Jako że przez cały rok szkolny (a raczej II sem.) nie opuściłam żadnych lekcji (z wyjątkiem chorób), mama pozwoliła mi zrobić sobie dwa dni wolnego. Jutro już pójdę, w czwartek rozdanie stypendium (125 zł wpadnie do kieszeni) i dzień sportu, a w piątek KONIEC. Jak to szybko zleciało.
O dzień sportu
Jedynie smutno mi, bo ojciec wrócił i znowu zaczął pić. Pije strasznie dużo, w domu i poza domem. Mama już nie ma do niego siły. Przykre.oj:przytu:


Wiesz, na początku rzeczywiście tak było, tzn. myślałam cały czas o jedzeniu, o tym co przygotować na obiad, żeby posiłek był pełnowartościowy, żeby w całym jadłospisie nie zabrakło
NNKT i białka, itd.Tak miałam na początku P a teraz jest tak jak chce
Teraz trochę zmieniłam do tego podejście. To, że nie jem mięsa, nie jest właściwie już dla mnie żadnym problemem. Mam naprawdę ogromny wybór produktów i ciągle nowe pomysły. Czasami ogarnia mnie leń kulinarny i mama wtedy podaje mi jedzenie pod nos. Robi dla mnie np. moje ulubione leczo (wege). Ostatnio miałam też taką sytuację: mama przyniosła do domu ciasto, ja w okół niego krążyłam, zlizałam cieknącą polewę i mama powiedziała "jak chcesz, to weź kawałek, ale w masie jest żelatyna". Podziękowałam, ale to było naprawdę miłe z jej strony. Aha i ja nie myślę obsesyjnie o jedzeniu . Już nie.
BTW. Zaintrygowałaś mnie tą zmianą nicka... .


PS. Agness, napisz proszę ile ważysz na ile cm. Ciągle piszesz, że Twoja waga do niskich nie należy, a chciałabym wiedzieć jak jest naprawdę, bo wyczuwam czasami w Twoich postach kokieterię, no ale nie ważne .
Cytat:
Napisane przez kasik30 Pokaż wiadomość
S(k) -GRATULACJE !!!! )
Wiosenko dziękuję
Kochane dziś jest dzień cudów Zjadłam na obiad pizzę!!!i mam ochotę jeszcze na coś słodkiego!!!
Świat się kończy
No nareszcie
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 15:57   #3347
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Madlen nie patrz na innych , tylko rob jak uważasz, niech to będzie Twoja własna decyzja, jeśli później okaże się nie najlepsza zawsze możesz ją zmienić i przepisać się do innej szkoły, pamiętaj że nie ma spraw których nie da sie zmienić i rzeczy których nie da się odwołać. Nie załamuj się kochana , na szkole świat się nie kończy najważniejsze by mieć przy Sobie wiernych przyjaciół i rodzinę która zawsze będzie Cię wspierać.

Kasiu- właśnie to jest najgorsze że wszystko tuszujesz Swoim humorem, i jak przychodzi co do czego to obracasz to w żart i zmieniasz temat, najwyższy czas pomyśleć o Sobie, Ed samo nie zniknie, doradzasz nam co powinnyśmy zrobić , a sama masz ten sam problem, psycholog nie gryzie i na prawdę jest w stanie pomóc, chcesz tak całe życie się męczyć ?? Jesteś młoda i wszystko przed Tobą, całe życie, proszę nie poddawaj się , chociaż spróbuj.


Vixenn
- czyżby następna duszyczka co wszystkim doradza psychologa , a sama się boi, Dziewczyny co z wami, pokażcie że potraficie, pójść pogadać , popłakać i od razu jest lżej an serduchu, po co się męczyć

Plameczko
- nawet nie wiesz jak mnie cieszą te posty, super że jest coraz lepiej, z jedzeniem jeszcze wiesz ,wszystko wróci do normy, tylko z czasem , już widzisz że wieczorami jest lepiej, a to dlatego że jesz ładnie w ciągu dnia. Oby tak dalej, będę trzymać za Ciebie kciuki i mogę chyba spokojnie lecieć do UK
Powiedz mi czy to zaczelo sie zmieniać po wizycie u psychologa?? Chodzisz nadal??
Mogę również prosić o Nk

Abelarda
Dziękuję mówisz jak moja psycholog tez ostatnio doszłam do tego wniosku , że wcale nie muszę jeść słodkiego, czy tłustego, będę jeść co lubię, wcześniej obawiałam sie ze jest to nadal objaw ED, ale psycholog rozwiała moje obawy, powiedziała tez że każdy tworzy Swoją kuchnię . A jeśli chodzi o słodkie to teraz wiem że gdy sytuacja będzie tego wymagać to zjem i postaram sie nie mieć
A Tobie szczerze radze iść do psychologa , zobaczysz jak pokonasz swój lęk to potem będzie jak z górki, bo powiem szczerze ja tez nie wyobrażałam sobie jak otworzę się przed psychologiem, ale się udało i Tobie również Pozdrawiam serdecznie i jeszcze raz dziękuję za mile słowa.

Werka- podobnie jak Abelarda , uważam że Ed nie jest Twoim największym problemem, albo w ogóle nim nie jest, tylko właśnie bordeline. Porozmawiaj o tym ze Swoim Psychiatrą.

Wiosenko- i jak wizyta??

Agatko- lecę pojutrze aaaaaaaaaaaaa boję się

S(K) Moje gratulacje Słoneczko, tak się cieszę

Agness- szczerze już nie wierzę że pójdziesz do psychologa brak Ci wiary że możesz z tego wyjść i że cokolwiek może się zmienić.
Jak patrzę w przeszłość to widzę jak po kolei przechodzisz przez te same etapy co ja, wiesz czym to sie skończyło , sięgnęłam dna.... Chcesz tego ??
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 16:18   #3348
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Dziewczyny - tak też jest, a ED tylko mu towarzyszy. Bowiem, jak ktoś ma borderline to ma większą (niestety) możliwość zachorowania na ED.
W czwartek zdaję relację z wizyty u psychiatry.
Pozdrawiam
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 16:21   #3349
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez WeronikaWargulak Pokaż wiadomość
Dziewczyny - tak też jest, a ED tylko mu towarzyszy. Bowiem, jak ktoś ma borderline to ma większą (niestety) możliwość zachorowania na ED.
W czwartek zdaję relację z wizyty u psychiatry.
Pozdrawiam
Werka ,zdaję Sobie z tego sprawę dlatego bardzo Ci współczuję, ale myślę że najważniejsze to wiedzieć co nam dolega, wtedy łatwiej z tym walczyć, trzymam za Ciebie kciuki
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 16:29   #3350
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Wiem, najgorszy był dzień kiedy byłam w poradni (wtedy jeszcze w Józefowie), i pani Dorota powiedziała mi te słowa :jesteś pierwszym takim przypadkiem". To mnie totalnie z nóg zbiło. Szukano wszystkich możliwości (jak chcesz to zajrzyj do wątku szpiega - link w podpisie - jestem stałą członkinią tej grupy) - od nadpobudliwości, przez Aspergera, ADHD, chorobę afektywną dwubiegunową. Dobrze (choć dopiero po 4 latach kuracji) dowiedziałam się na co tak na serio choruję - to jest borderline. Wszystkie objawy (czytałam na wikipedii) się zgadzają. Chorują na nią głównie kobiety - 75% przypadków i jest takich osób w populacji 1-2% (choć pewnie jest więcej, tylko niektórzy mają to źle rozpoznane, tak jak ja). I niestety często towarzyszy temu ED - mam bardzo niską samoocenę.
Pozdrawiam Werka
Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 16:47   #3351
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Ja wpadlam tylko na chwile, wiec tak na szybkiego...

Cytat:
Napisane przez abelarda Pokaż wiadomość

Plameczka – tak mi się twój login z kimś takim delikatnym, kruchym i wrażliwym kojarzy. Ale mimo to sobie poradzisz ze wszystkim. Nie tylko twardzielki sobie radzą z ED, mądre i wrażliwe dziewczynki też J
Bo ja chyba taka jestem.. Ale twarda i silna tez sie staram byc, a w szczegolnosci w walce z ED i wiem, ze uda mi sie to kiedys na pewno

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość
Hej Żabki .
Mam dla Was wiadomość. Słuchajcie...
DOSTAŁAM OKRES !!!

Jestem taka szczęśliwa . Co prawda to nie jest jeszcze miesiączka z prawdziwego zdarzenia, raczej dosyć prymitywna, ale ważne, że w ogóle JEST. Po siedmiu miesiącach oczekiwania, kiedy to już straciłam nadzieję... Warto było czekać.

A co poza tym? Jest dobrze. Wczoraj rozmawiałam z mamą i powiedziała, że nie może się na mnie napatrzeć, mam taką piękną i kobiecą figurę, ale jeśli ja nie czuję się z tym dobrze, to mogę przejść na dietę. Bylebym nie przesadziła. Taki więc miałam zamiar, rano się zważyłam chcąc zapisać dokładną wagę początkową, a tu niespodzianka... minus jeden kg . Nie żebym się głodziła w ostatnich dniach, nie. Nawet nie było "lekkiej redukcji". Czy to dowód na to, że mój metabolizm wreszcie zaczął pracować na wysokich obrotach? Przy napadach nie tyłam, a jedząc normalnie, aczkolwiek sporo i do syta - chudnę . Wczoraj np. wpadło mi 1/2 blaszki ciasta drożdżowego, dziś kolejne 1/2 i jutro piekę nowe .

W ogóle do szkoły nie chce mi się chodzić, dziś nie poszłam, wczoraj też nie . Jako że przez cały rok szkolny (a raczej II sem.) nie opuściłam żadnych lekcji (z wyjątkiem chorób), mama pozwoliła mi zrobić sobie dwa dni wolnego. Jutro już pójdę, w czwartek rozdanie stypendium (125 zł wpadnie do kieszeni) i dzień sportu, a w piątek KONIEC. Jak to szybko zleciało.

Jedynie smutno mi, bo ojciec wrócił i znowu zaczął pić. Pije strasznie dużo, w domu i poza domem. Mama już nie ma do niego siły. Przykre.


Wiesz, na początku rzeczywiście tak było, tzn. myślałam cały czas o jedzeniu, o tym co przygotować na obiad, żeby posiłek był pełnowartościowy, żeby w całym jadłospisie nie zabrakło NNKT i białka, itd. Teraz trochę zmieniłam do tego podejście. To, że nie jem mięsa, nie jest właściwie już dla mnie żadnym problemem. Mam naprawdę ogromny wybór produktów i ciągle nowe pomysły. Czasami ogarnia mnie leń kulinarny i mama wtedy podaje mi jedzenie pod nos. Robi dla mnie np. moje ulubione leczo (wege). Ostatnio miałam też taką sytuację: mama przyniosła do domu ciasto, ja w okół niego krążyłam, zlizałam cieknącą polewę i mama powiedziała "jak chcesz, to weź kawałek, ale w masie jest żelatyna". Podziękowałam, ale to było naprawdę miłe z jej strony. Aha i ja nie myślę obsesyjnie o jedzeniu . Już nie.
BTW. Zaintrygowałaś mnie tą zmianą nicka... .


PS. Agness, napisz proszę ile ważysz na ile cm. Ciągle piszesz, że Twoja waga do niskich nie należy, a chciałabym wiedzieć jak jest naprawdę, bo wyczuwam czasami w Twoich postach kokieterię, no ale nie ważne .
SUPER ZE DOSTALAS OKRES!

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Hypnotic - ja też chcę Cię zobaczyć .

Superchick - zaraz wyślę PW,a tak poza tym to gratuluję .
Agness i hipnotic tez bym prosila o profile nk

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość

Plameczko
- nawet nie wiesz jak mnie cieszą te posty, super że jest coraz lepiej, z jedzeniem jeszcze wiesz ,wszystko wróci do normy, tylko z czasem , już widzisz że wieczorami jest lepiej, a to dlatego że jesz ładnie w ciągu dnia. Oby tak dalej, będę trzymać za Ciebie kciuki i mogę chyba spokojnie lecieć do UK
Powiedz mi czy to zaczelo sie zmieniać po wizycie u psychologa?? Chodzisz nadal??
Mogę również prosić o Nk
Mozesz A czy to zaczelo sie zmieniac po wizycie? Nie wiem, ale wiem, ze od wizyty to raczej duzo nie zalezalo. Moze troszeczke, ale psycholog, to byla kolejna osoba, ktora mowila mi to samo. To wyszlo samo ze mnie. Psycholog tez sie do tego przyczynila, ale nie tylko. Sama tego chce i silnie w tym postanowieniu trwam. Pierwszy raz. A wizyte mam jeszcze 26 czerwca, bedzie to 2 wizyta

iza i jak wizyta u psychologa?

~~~~

Dzisiaj nie wytrzymalam i z ciekawosci sie zwazylam.. I.. nic nie przytylam, waga ani drgnela i wymiary te same Jestem w szoku i szczesliwa!

Ja lece papa pozdrawiam wszystkie
__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 17:09   #3352
kasik30
Raczkowanie
 
Avatar kasik30
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 334
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Funky a co u Ciebie,jak się czujesz?
__________________
Pomimo Chmur Walcz Bo Zycie Nie Konczy Sie Na Klopotach
kasik30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 17:19   #3353
funky87
Zakorzenienie
 
Avatar funky87
 
Zarejestrowany: 2007-02
Lokalizacja: WROCŁAW
Wiadomości: 5 458
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez kasik30 Pokaż wiadomość
Funky a co u Ciebie,jak się czujesz?
Oj Kasiu , Kasiu znowu nic o Sobie
Ehhh ja dziś drinkuje ostroooooo na pożegnanie i WRACAM do życiado normalności -
__________________
Kiedy nie miałam już nic do stracenia, dostałam wszystko. Kiedy o sobie zapomniałam, odnalazłam samą siebie. Kiedy poznałam upokorzenie i całkowitą uległość, stałam się wolna.
funky87 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 17:44   #3354
kasik30
Raczkowanie
 
Avatar kasik30
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 334
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

A ja znów wlewam dziś w siebie herbatki green clear i zieloną z mandarynką-pycha Zastanawiam sie nad Reddsem ale sama nie wiem
U mnie oki,pizza zjedzona nawet małe wyrzuty sumienia,przed chwilą zjadłam ćwiartkę arbuza Siedzę sama w domku,koty mi śpią a ja buszuję po necie
Pozdrawiam
__________________
Pomimo Chmur Walcz Bo Zycie Nie Konczy Sie Na Klopotach
kasik30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 17:56   #3355
Asilos Magdalena
Zadomowienie
 
Avatar Asilos Magdalena
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 1 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
A z jedzeniem wszystko mysle, ze okej. Staram sie nie traktowac jedzenia jako najwazniejszej rzeczy, nie przeslaniac nim ogladania TV, kumpelek. Chce, aby stalo sie rzecza podrzedna jak kiedys i nawet mi sie troche to udaje A jadlospis na NCJ zamiescilam, nie ciagnie mnie az tak do jedzenia, no moze troche wieczorami, ale jak sie czyms zajme takim bardzo interesujacym, to zapominam Nie mam napadow objadania sie i nie mam wyrzutow. Troche czuje po sobie jakbym przytyla, ale mierze obwod brzucha miarka i nic sie nie zmienilo. Reszty nie mierze, bo jakos mi to nie przeszkadza. Nadal boje sie, ze przytyje, bo tak sie kiedys stalo, ale tlumacze sobie, ze wtedy jadlam ZA duzo, a teraz em normalnie, wiec musi byc okej.

A jak tam u Ciebie?
Strasznie się cieszę, że u Ciebie tak dobrze Sama chciałabym nabrac takiego dystansu. U mnie niestety różowo nie jest. Niby z jedzeniem jest już w miarę, bo napadów nie mam, ale z samoakceptacją marniutko. Trudno mi spojrzec do lustra, jeszcze trudniej nie popłakac się przy tym. Cały czas czekam na wizytę u psychologa (babka musiała ją przełoży, bo ma problemy rodzinne i cały czas czekam). Z domu w ogóle nie wychodzę, nie spotykam się ze znajomymi, bo czuję się gruba i brzydka. Eh, szkoda gadac.


Cytat:
Napisane przez abelarda Pokaż wiadomość

Asilos – wiesz, wydaje mi się, że Twój najważniejszy problem to nie ED a depresja. Bo ED jest tylko fragmentem depresji. Chcesz mieć kontrolę nad jakimś fragmentem życia, bo depresja to często poczucie, że nie mamy wpływu na swoje życie. A tak naprawdę to nikt nie ma tylko ludzie z depresją to widzą ;p niestety… bo taki fałszywy optymizm jest fajny.. ale trzymam kciuki, wyjdziesz z tej swojej deprechy
Ja myślę jednak, że aktualnie mój największy problem to brak samoakceptacji. Nie zaprzeczam, że depresja nadal się za mna nie ciągnie, bo koniec końców nadal się leczę, ale teraz wychodzą wszystkie problemy, które zostały pominięte w trakcie. Skupiłam się na wychodzeniu z depresji i innych spraw nie było. Teraz kiedy stoję pewniej na nogach okazuje się, że nie jestem ze sobą pogodzona. Kompleks siedzi na kompleksie. Postrzeganie siebie mam komplentnie zaburzone...

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
moja siostra ma 1,62 i waży o 1kg więcej i wygląda BOSKOchcesz być szczupła jak my? proszę Cię, przecież patrz jakie połowa z nas ma problemy zdrowotne, połowa z nas jest na p! DOKŁADNIE!!!!



a ja nie Ty cholero jedna!!!! Jak tak można?!!! Przecież dzieci są takie słodziutkie Ja sama chciałabym już miec własne (choc potencjalnego tatusia póki co BRAK!)

Aga, błagam... Ty znowu o tych rozmiarach wg mnie to już nie tylko objaw ED, ale po prostu... głupota. albo inaczej - brak rozsądku? nie wiem ale załóżmy, że schudniesz jeszcze 10 kg i pójdziesz do sklepu i znów trafisz na takie rozmiarówki, że nie wejdziesz w S - to co wtedy? jeszcze kilka kg w dół?
Zgadzam się!!! To straszna głupota z Twojej strony Aga.

Cytat:
Napisane przez funky87 Pokaż wiadomość
Ehhh ja dziś drinkuje ostroooooo na pożegnanie i WRACAM do życiado normalności -
Cudnie, strasznie się cieszę
A czego się boisz- lotu czy pobytu w UK?

vixeen89

S(K) gratuluję

Kasik ja ważę o niecały kilogram mniej od Ciebie przy takim samym wzroście jak Ty
__________________
Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!
K.V.
odzyskuję serce do życia

Asilos Magdalena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 18:02   #3356
kasik30
Raczkowanie
 
Avatar kasik30
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 334
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Agatko nie uwierzę z Ciebie jest przecież szczupła laska
__________________
Pomimo Chmur Walcz Bo Zycie Nie Konczy Sie Na Klopotach
kasik30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 18:10   #3357
Asilos Magdalena
Zadomowienie
 
Avatar Asilos Magdalena
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 1 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez kasik30 Pokaż wiadomość
Agatko nie uwierzę z Ciebie jest przecież szczupła laska
Szczupła to jest Natalia Oreiro

Kasiu to nie kilogramy są ważne!!!! Waga to zło!!! Jeśli już brac coś pod uwagę to wymiary. Ty jesteś szczupła tylko tego nie widzisz- po prostu i dlatego psycholog bardzo by Ci pomógł.

Naprawdę waże 54 kg. słownie- pięcdziesiąt cztery kilogramy!!!
__________________
Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!
K.V.
odzyskuję serce do życia

Asilos Magdalena jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 18:13   #3358
kasik30
Raczkowanie
 
Avatar kasik30
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 334
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Agatko wiesz co by mi pomogło?Wyrzucenie wagi za okno
__________________
Pomimo Chmur Walcz Bo Zycie Nie Konczy Sie Na Klopotach
kasik30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 18:20   #3359
Siris88
Rozeznanie
 
Avatar Siris88
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 668
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez WeronikaWargulak Pokaż wiadomość
Wiem, najgorszy był dzień kiedy byłam w poradni (wtedy jeszcze w Józefowie), i pani Dorota powiedziała mi te słowa :jesteś pierwszym takim przypadkiem". To mnie totalnie z nóg zbiło. Szukano wszystkich możliwości (jak chcesz to zajrzyj do wątku szpiega - link w podpisie - jestem stałą członkinią tej grupy) - od nadpobudliwości, przez Aspergera, ADHD, chorobę afektywną dwubiegunową. Dobrze (choć dopiero po 4 latach kuracji) dowiedziałam się na co tak na serio choruję - to jest borderline. Wszystkie objawy (czytałam na wikipedii) się zgadzają. Chorują na nią głównie kobiety - 75% przypadków i jest takich osób w populacji 1-2% (choć pewnie jest więcej, tylko niektórzy mają to źle rozpoznane, tak jak ja). I niestety często towarzyszy temu ED - mam bardzo niską samoocenę.
Pozdrawiam Werka
... czy to borderline ktoś Ci zdiagnozował czy wnosisz sama na podstawie informacji z wikipedii?


dziewczyny, u mnie masakra. Totalna masakra, nie jestem w stanie nic ogarnąć do tego egzaminu, nie wiem na którą mam iść, czuję, że polegnę i właśnie wpadam w histerię...
nie daję już rady
__________________

Siris88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-06-17, 18:35   #3360
noname12345TPa
Gość
 
Wiadomości: n/a
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Wynoszę sama po lekturze wikipedii, ale bardzo prawdopodobne, że się potwierdzi w czwartek (dam znać). Wszystkie objawy się zgadzają. Wcześniejsze choroby miały tylko zgodę pół na pół (część objawów wcale nie wchodziła w rachubę) - nie mam ani Aspergera (ponad połowa się niezgadza, tylko z 1/4), to nie manie (raczej zachowania destruktywne), afektywna dwubiegunowa też nie. Za dużo by było ADHD (mam za silne objawy - nie zgadzają się w 3/4), za dużo by była sama nadpobudliwość - dodatkowo potwierdza się jedna z przyczyn - przeżyta trauma w dzieciństwie (wydarzenia w gimnazjum).
Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum W krzywym zwierciadle odchudzania


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:34.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.