Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II . - Strona 135 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dietetyka > W krzywym zwierciadle odchudzania

Notka

W krzywym zwierciadle odchudzania
Jest do jedyne forum, na którym zamieszczamy wszystkie diety, które promują odchudzanie poprzez drastyczne ograniczenie kaloryczności, tzw. "diety głodówkowe", które nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem.
  • Jest to forum stworzone dla osób, które chcą zwalczać wszystkie choroby powiązane z zaburzeniem łaknienia (anoreksja, bulimia, kompulsywne objadanie się) oraz dla osób, które pragną takim osobom radzić, pomagać i wspierać.
  • Na tym forum nie można namawiać do drastycznych metod zrzucania wagi, lecz można pisać o terapii przy ED.
  • Jedynie na tym forum osoby z zaburzeniami łaknienia mogą tworzyć swoje grupy wsparcia.
  • Forum to nie zastępuje psychologa ani profesjonalnej terapii.
  • Redakcja nie bierze odpowiedzialności za udzielane tutaj porady, natomiast z pełną stanowczością będziemy tępić wszelkie wątki "pro-ana".
  • Na forum obowiązuje dodatek do regulaminu, zapoznaj się z nim zanim weźmiesz udział w dyskusji.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-07-02, 20:00   #4021
Superchic(k)
Zakorzenienie
 
Avatar Superchic(k)
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 3 143
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Iza

Cytat:
Napisane przez Ludowa Pokaż wiadomość
Ech.
Ty teraz jesteś na GŁODÓWCE i sama dobrze o tym wiesz; od początku odradzałam redukcję i cały czas jestem zdania, że to najgłupsze, co możesz robić... Niedawno miałaś podpis: 49 -> 54. Teraz: 54 -> 49.
Jak to wygląda w praktyce? Beczysz widząc, co jedzą inne Wizażanki, a sama mogłabyś przecież wrąbać to samo z uśmiechem na twarzy. Jak sama przyznałaś, marnujesz wakacje na ciągłe myślenie o jedzeniu. Jesz jakieś śmieszne ilości, na NCJ obiecujes, że będzie więcej, i jakoś poprawy nie widać - czemu?. Nie, S(k), przepraszam, tak nie zachowuje się normalna osoba. Twoje zachowanie to idealna kopia tego, co robiłaś wiele miesięcy temu, gdy Cię dopiero co 'poznałam'; może Ty tego nie widzisz, ale ja, patrząc z boku i obiektywnie dostrzegam mnóstwo analogii.

Pamiętasz, jaka wtedy byłaś nieszczęśliwa, jak to wszystko się kończyło? Nie chcę Cię straszyć, ale na własne życzenie włazisz coraz głębiej w zaburzenia odżywiania.

Czy Twój psycholog wie, co Ty wyprawiasz?
Wiem, ten mój podpis to nieporozumienie, ale taka już jestem. Masz rację, ta redukcja nie była dobrym pomysłem, ale z drugiej strony lepiej czuję się z wagą 52 kg. Ludowa, od jutra postaram się zmienić to wszystko. Obiecuję.

A psycholog nie wie, wręcz przeciwnie, myśli że już wszystko jest w porządku. Nawet nie zapisałam się na kolejną wizytę, mam zadzwonić, jak będę chciała porozmawiać... Raczej nieprędko zadzwonię.


Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
S(k) dokladnie tak jak powiedziala iza (mnie niedawno tez musiala o tym zapewniac ) metabolizm nie zwalnia tak szybko Przeciez jak osoby sa chore i wtedy nie maja apetytu przez tydzien czy dwa, malo jedza, to nie musza pozniej stopniowo zjadac wiecej tylko od razu po chorobie jedza normalnie, a nawet czesto i wiecej, ba, nawet nikomu nie przychodzi na mysl ze mieliby tak stopniowo dodawac I nie tyja

Kolejny tekst mojej kolezanki (smsy):
Ja: Hej jedziemy jutro nad jezioro na rowerach?
Ona: Hej ja nigdzie nie jade tym bardziej rowerem

Mogla jakos inaczej to napisacc, ale chyba jestem przewrazliwiona
Masz rację Plameczko, od jutra zaczynam porządne utrzymanie .
__________________
" There is something in her eyes
and I think it's fear "


Superchic(k) jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-02, 20:22   #4022
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny!

Czytam, czytam co tam u Was i aż głupio mi się zrobiło, że patrzę na to z ukrycia. Widzę, że pojawiły się nowe osoby w wątku, przeczytałam Wasze historie i trzymam za Was kciuki .

Może teraz coś ode mnie. Cóż, ostatnio nie układało się u mnie najlepiej, w prawdzie skończyłam z napadami, ale przekształciło się to w drugą skrajność. Jem śmieszne ilości, specjalnie wstaję po 12, aby wypadło mi mniej posiłków. Chudnę, bo jakże inaczej. Ale coś mnie naszło, żeby tu napisać, bo... mam wrażenie, że marnuję już drugie wakacje. Przeraża mnie to, że rok temu wszystko tak samo się zaczynało - odchudzałam sie od początku aż do połowy lipca i potem do września nadrabiałam zaległości. Fakt, od tego czasu zmieniłam się ja i zmieniło się moje patrzenie na "te" sprawy, ale obawiam się, że to może wrócić. Z dnia na dzień jestem coraz bardziej rozdrażniona, z dnia na dzień coraz bardziej mam dosyć tej całej redukcji. Rano owsianka, potem warzywa na parze lub owoce, litr soku pomidorowego na zapchanie się, ewentualnie kilka orzechów lub kromka ryżowa. Wychodzi coś koło tysiąca, czasem mniej. Boję się, że gdy zacznę znów jeść normalnie, to przytyję. I tak nie potrafię teraz zaakceptować swojego wyglądu, a co dopiero jak znowu bym przytyła. Mam fałdki na brzuchu, grube nogi, grubą pupę, tłuste cycki (przepraszam, nie mogę tego nazwać biustem, bo to jest sam tłuszcz). Pewnie powiecie, że to tylko mój zaburzony obraz siebie... W takim razie ciekawe dlaczego ważąc 49 kg zdawałam sobie sprawę, że jestem chudziutka. No i co tu dużo mówić - dobrze mi z tym było. Teraz zaczęły się te okropne komentarze w stylu "przytyło ci się", "czemu zmieniłaś figurę?", "no no, widzę tłuszczyk na brzuszku", a najbardziej zabolały mnie słowa chłopaka z klasy: "ja mogę jeść co chcę i i będę chudy, a ona <w sensie ja> będzie odchudzała się całe życie i i tak będzie gruba". Wiem, wiem, mam się nie przejmować. Wydaje mi się, że oni chyba mnie już rozszyfrowali i celowo uderzają w najczulszy punkt. A to tak boli. No i jak tu się zaakceptować?!


Dzisiaj sobie trochę popłakałam, bo przeczytałam kilka stron wątku "Kto dziś zgrzeszył" i jak widzę te pyszności, które je Iza, Mango, Krytia czy inne dziewczyny... Ehh .



Pozdrawiam.
S(k) Wiosenka dobrze napisała.
Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Witajcie kochane

Dziś już troszkę lepiej z samopoczuciem.
Nawet kupiłam sobie rybaczki (rozmiar S!!!!! ) i bluzkę na ramiączkach fioletową,poprawiło mi to troszkę humor obiecałam sobie wczoraj że wpadnę na zapiekankę i tak było,jeszcze loda włoskiego wszamałam tak się bałam brać te spodnie do przymierzalni,bo bałam się,że nie wejdę,jednak okazało się inaczej

Monochrome - zaraz Ci PW wyślę
Wiosenko - też mogę prosić o zdjęcia ???
No mmmm
Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
dziękuję i Tobie, Monochrome, też a co u Was?

Agness, no widzisz? gratuluję zapiekanki i loda ale kurczę nie patrz tak na te rozmiary!

a Krycia co u Ciebie?
powiedzmy 3 słowa kalafior+majonez=
Ale jest lepiej tylko ciągle myśle że zjadłam dzisiaj za dużo i o tym że na pewno przytyłam a tak naprawde hmmm nie chce podoba mi się to 42 chociaż przydałoby się żeby przybrać troche w ramionach i nie tylko

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość
Iza . Jesteś po prostu niezastąpiona . Dzięki że mi odpisałaś. Masz rację, próbuję cały czas trzymać się starych znajomych z klasy, choć wiem, że to nie jest dla mnie zbyt dobre, bo oni mnie nie szanują. Jak byłam chudsza, to bardzo chętnie ze mną rozmawiali, zresztą już o tym pisałam, a teraz zostało mi raptem kilku znajomych, którzy nie zależnie od mojego wyglądu lubią mnie tak samo. Po prostu to czuję. Dobrze wiedzieć, że chociaż jest parę takich osób. W przyszłym roku zapisuję się do szkoły językowej, aby kształcić dodatkowo swój angielski (plus jeszcze prywatne lekcje, zaczynam przygotowania do egzaminu ) i mam nadzieję, że tam poznam jakiś fajnych ludzi. A do tych z klasy wolę trzymać dystans . To i tak jeszcze tylko rok w tym samym składzie, potem zaczynam zupełnie nowy rozdział.

A co do metabolizmu - kurczę, wydaje mi sie, że teraz przez moje ostatnie wybryki zwolnił . No ale zaczynam jeść więcej od jutra, bez żadnego wychodzenia z diety.


Ehh przez tydzień ci nie zwolnił ja tam keidy miałam wycieczke dokądś tam to jadłam o około 1000 mniej niż zwykle a teraz mam hmm całkiem dobry metabolizm
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-02, 20:49   #4023
kasik30
Raczkowanie
 
Avatar kasik30
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 334
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Plameczko nie przejmuj się kolezanką
S-K proszę ładnie jeść tak mało wazysz a jeszcze chcesz się głodzić????
Krytuś proszę zero wyrzutów sumienia!!
Agness proszę proszę rozmiar S ,fajnie że weszłaś w te spodenki ale nie kieruj się rozmiarami bo naprawdę te rozmiary to firmy stosują chyba umownie:/I za chwilę będziesz przymierzała spodenki uszyte przez inną firmę S będzie za ciasna i co znów rowerek i głodówka?Naprawdę nie warto kierować się rozmiarami
Acha muszę Wam powiedzieć że uzależniłam się od jednej rzeczy,jest to bardzo szkodliwe ponieważ muszę codziennie chociaż zażyć dawkę półgodzinną,bez tego jest mi żle i czuję że czegoś bardzo mi brakuje,no dobra powiem Wam od czego się uzależniłam .....od Wizażu a zwłaszcza od naszej stronki
__________________
Pomimo Chmur Walcz Bo Zycie Nie Konczy Sie Na Klopotach
kasik30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-02, 21:09   #4024
201705250937
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 3 094
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczyny!

Czytam, czytam co tam u Was i aż głupio mi się zrobiło, że patrzę na to z ukrycia. Widzę, że pojawiły się nowe osoby w wątku, przeczytałam Wasze historie i trzymam za Was kciuki .

Może teraz coś ode mnie. Cóż, ostatnio nie układało się u mnie najlepiej, w prawdzie skończyłam z napadami, ale przekształciło się to w drugą skrajność. Jem śmieszne ilości, specjalnie wstaję po 12, aby wypadło mi mniej posiłków. Chudnę, bo jakże inaczej. Ale coś mnie naszło, żeby tu napisać, bo... mam wrażenie, że marnuję już drugie wakacje. Przeraża mnie to, że rok temu wszystko tak samo się zaczynało - odchudzałam sie od początku aż do połowy lipca i potem do września nadrabiałam zaległości. Fakt, od tego czasu zmieniłam się ja i zmieniło się moje patrzenie na "te" sprawy, ale obawiam się, że to może wrócić. Z dnia na dzień jestem coraz bardziej rozdrażniona, z dnia na dzień coraz bardziej mam dosyć tej całej redukcji. Rano owsianka, potem warzywa na parze lub owoce, litr soku pomidorowego na zapchanie się, ewentualnie kilka orzechów lub kromka ryżowa. Wychodzi coś koło tysiąca, czasem mniej. Boję się, że gdy zacznę znów jeść normalnie, to przytyję. I tak nie potrafię teraz zaakceptować swojego wyglądu, a co dopiero jak znowu bym przytyła. Mam fałdki na brzuchu, grube nogi, grubą pupę, tłuste cycki (przepraszam, nie mogę tego nazwać biustem, bo to jest sam tłuszcz). Pewnie powiecie, że to tylko mój zaburzony obraz siebie... W takim razie ciekawe dlaczego ważąc 49 kg zdawałam sobie sprawę, że jestem chudziutka. No i co tu dużo mówić - dobrze mi z tym było. Teraz zaczęły się te okropne komentarze w stylu "przytyło ci się", "czemu zmieniłaś figurę?", "no no, widzę tłuszczyk na brzuszku", a najbardziej zabolały mnie słowa chłopaka z klasy: "ja mogę jeść co chcę i i będę chudy, a ona <w sensie ja> będzie odchudzała się całe życie i i tak będzie gruba". Wiem, wiem, mam się nie przejmować. Wydaje mi się, że oni chyba mnie już rozszyfrowali i celowo uderzają w najczulszy punkt. A to tak boli. No i jak tu się zaakceptować?!


Dzisiaj sobie trochę popłakałam, bo przeczytałam kilka stron wątku "Kto dziś zgrzeszył" i jak widzę te pyszności, które je Iza, Mango, Krytia czy inne dziewczyny... Ehh .



Pozdrawiam.
Zauważ, stanęłaś dokładnie na tym samyr rozdrożu co rok temu. Wtedy wybrałaś głodówkę, zamiast zdrowego, cudnego U, a teraz którą ścieżkę wybierasz? Ciesze sie bardzo, że zaniechałaś tej diety. Kiedy jeszcze nie pisałam na wizażu i tak sobie podczytywałam różne wątki, to zazdrościłam Tobie, że jesz tak zdrowo, piszesz z taka radościa i ciepłem. A teraz, jakbyś posmutniała, zobojętniała, to na pewno kwestia jedzenia. Nawet to wstawanie o 12. Popatrz, za kilka lat , mysląć o przeszłości, pomyślisz, że 4 godziny ze swojego zycia , które mogłaś spędzic na rozwijaniu pasjii, spacerze zakupach, czymkolwiek, poprostu przespałaś. Postaraj się o zdrowe U i pisz tutaj znami, nie uciekaj sama w chorobę

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Witajcie kochane

Dziś już troszkę lepiej z samopoczuciem.
Nawet kupiłam sobie rybaczki (rozmiar S!!!!! ) i bluzkę na ramiączkach fioletową,poprawiło mi to troszkę humor obiecałam sobie wczoraj że wpadnę na zapiekankę i tak było,jeszcze loda włoskiego wszamałam tak się bałam brać te spodnie do przymierzalni,bo bałam się,że nie wejdę,jednak okazało się inaczej

Monochrome - zaraz Ci PW wyślę
Wiosenko - też mogę prosić o zdjęcia ???

S to taki malutki rozmiarek. I osoba, która nie wazne w jakie weszła S, czy zawyżone czy zanizone, nie ma bata, musi byc szczupła. No chya, że ma 140 cm wzrostu

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
S(k) dokladnie tak jak powiedziala iza (mnie niedawno tez musiala o tym zapewniac ) metabolizm nie zwalnia tak szybko Przeciez jak osoby sa chore i wtedy nie maja apetytu przez tydzien czy dwa, malo jedza, to nie musza pozniej stopniowo zjadac wiecej tylko od razu po chorobie jedza normalnie, a nawet czesto i wiecej, ba, nawet nikomu nie przychodzi na mysl ze mieliby tak stopniowo dodawac I nie tyja

Kolejny tekst mojej kolezanki (smsy):
Ja: Hej jedziemy jutro nad jezioro na rowerach?
Ona: Hej ja nigdzie nie jade tym bardziej rowerem

Mogla jakos inaczej to napisacc, ale chyba jestem przewrazliwiona
Moim zdaniem to było może takie dowcipne stwierdzenie, zreszta sama lepiej znasz swoja koleżankę i wiesz, czy mozna spodziewac sie po niej żartobliwych czy raczej nieuprzejmych odpowiedzi. Szczerze mówiąc z wilka chęcią przejechałabym się z toba na rowerkach. Tamta się nie zna i nie docenia kto jej to zaproponował

Wiosenko, 10o x lepiej w tych włoskach. Wydobywają urode Twojej twarzyczki
201705250937 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-02, 21:15   #4025
agness51
Zakorzenienie
 
Avatar agness51
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 10 154
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Wiecie,szczerze mówiąc to mam podobnie jak Superchick. Jak nie ma szkoły,to specjalnie wstaję po 9,albo nawet leżę w łóżku do 10,aby potem dopiero zjeść śniadanie,i wtedy nie ma drugiego.

Dlatego w głębi duszy ją rozumiem,choć wydaje mi się,że nie powinnaś teraz myśleć o żadnej redukcji,zwłaszcza,że taka szczuplutka jesteś,jak przeczytałam Twoją kolację 'różowy grapefruit' to się strasznie zmartwiłam albo śniadanie 'czereśnie' ... dziewczyno,tyle masz jeszcze życia przed sobą,nie zamartwiaj się tymi 2kg,których pewnie nawet nie widać,tylko Ty widzisz te cyferki na wadze ...
__________________

'' W życiu nie ma takiej chwili, abyśmy nie mieli wszystkiego, co potrzebne, aby czuć się szczęśliwymi. Pomyśl o tym przez minutę (...). Jeśli jesteś nieszczęśliwy, to dlatego, że cały czas myślisz raczej o tym, czego nie masz, zamiast koncentrować się na tym, co masz w danej chwili. ''
agness51 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-02, 21:53   #4026
taka nie inna
Raczkowanie
 
Avatar taka nie inna
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 34
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Czesc wszystkim!

Poczytuję Was od dłuższego czasu, nawet zdarzyło mi się tu napisac.
Mam podobny problem jak większośc z Was.
Zaczęłam sie odchudzac choc tak naprawdę nigdy nie byłam gruba, raczej szczupła. Wpadłam w błędne koło, to ciągłe myślenie o jedzeniu i praktycznie tylkoi myślenie bo w praktyce było go mało(nie będę tegoi opisywac bo każda z Was wie jak to jest).
Już od jakiegos czasu wchce z tego wyjśc, ale żeby mi się to udało muszę przytyc. Wiem, że muszę, a jednak tak bardzo sie boje, ja nawet nie umiem dobic do głupich 1700-1800 kcal, często jest mniej niz 1500. nIby jest ze mną lepiej niż w najgorszych czasach choroby, bo śmieje się z ludzmi, wychodzę z nimi na pole itd, ale boję się. Codziennie rano powtarzam dzis będzie dobrze, dzis zaczynamy prawdziwe P i jednak nici z tego.
Boję się przytyc bo boję się, ze to się nigdy nie skończy, albo że nie zaakceptuje nowego, a właściwie starego wyyglądu(który kiedys mi się podobał)i znów wpane w tą obsesję odchudzania.

Nie będę zaśmiecac tego wątku. Chciałąm napisac tu cos fajnego chciałam żeby mój post wyglądał innaczej ale jak zwykle nie wyszło, no coż, tak jakos mam, ze boję sie otworzyc przed ludzmi.

Całuję i tulę Was wszystkie z całych sił. Jestem z Was dumna bo wiele z Was z licznymi przeszkodami pokonuję tą cholerną chorobę
__________________
Usuń ze swojego słownika słowo problem i zastą go słowem wyzwanie! -i tak ma byc
taka nie inna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 00:03   #4027
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Wiecie,szczerze mówiąc to mam podobnie jak Superchick. Jak nie ma szkoły,to specjalnie wstaję po 9,albo nawet leżę w łóżku do 10,aby potem dopiero zjeść śniadanie,i wtedy nie ma drugiego.

Dlatego w głębi duszy ją rozumiem,choć wydaje mi się,że nie powinnaś teraz myśleć o żadnej redukcji,zwłaszcza,że taka szczuplutka jesteś,jak przeczytałam Twoją kolację 'różowy grapefruit' to się strasznie zmartwiłam albo śniadanie 'czereśnie' ... dziewczyno,tyle masz jeszcze życia przed sobą,nie zamartwiaj się tymi 2kg,których pewnie nawet nie widać,tylko Ty widzisz te cyferki na wadze ...
Ja robie tak samo Ale staram sie z tego wyjsc.
__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 07:19   #4028
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

A ja oczywiście co? Przytyłam. Bez żadnego obżarstwa, będąc bardziej na R niż U. Przytyłam. Mam tego dość
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 08:20   #4029
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
A ja oczywiście co? Przytyłam. Bez żadnego obżarstwa, będąc bardziej na R niż U. Przytyłam. Mam tego dość
ile? a wymiary? może okres? a ciuchy?

i czemu się cały czas ważysz?! chyba codziennie stajesz na tej głupiej wadze!
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 08:29   #4030
vixeen89
Rozeznanie
 
Avatar vixeen89
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 558
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Monochrome, składam na UJ...Chociaż nieiwem czy tam pójde jak sie dostane Właśnie nikt z moich znajomych nie idzie do KRK...byłabym sama jak palec... A ja po ED mam ciągle wrażenie że z niczym sobie nie radzę, więc wytarczy sobie wyobrazić mnie, samą - w obcym mieście np. poszukującej odpowiedniego lokum...Ehh ta kwestia mieszkania też mnie gnębi niebotycznie...Bo akademik odpada, bo muszę mieć cisze jak się uczęTo jest moje przekleństwo, że bardzo łatwo mnie rozproszyć Poza tym nie jestem pewna dokładnie co mnie pociąga...Nie jestem pewna że psychologia to jest na milion % to...(choć mój ojciec twierdzi że nigdy nie bede pewna czy dobrze wybrałam)
Ja mieszkam w Lbn i w sumie mamy też 2 dobre uczelnie (umcs, kul) tylko tam nie mogę składać z WOSem papierów na psychologie..Po dlugich namyslach złozyłam na socjol (umcs) i zarządzanie (kul) i jakbym miała wybierać z uczelni lubelskich to wym wziela raczej zarządzanie...A jak sie dostane na psycholog na UJ to nieiwem co zrobie
A co do rodziców, to mi głupio ciągnąć od nich kase...Niby wczoraj ojciec powiedział, żebym przestała go rozliczać na co i kiedy wydaje pieniądze(jak zaczełam gadać że ciągle są jakieś wydatki na mnie), bo to jego sprawa i jak by nie chciał mnie utrzymywać tam, to by mi to powiedział...Ja szukam jeszcze kierunku który da mi potemm perspektywy dość dobrej pracy...A po psychologii sama nieiwem...Boje sie ze zle wybiore, zmarnuje 5lat, kasa pójdzie w błoto a ja będę dalej nieszczęśliwa z poczuciem że wszystko zawaliłam i trzeba było zostać w LbnAle już sie zarejestrowałam, a teraz o 9 idę na poczte wysłać jakieś dokumenty co wymagają....Wogole strasznie skomplikowana ta rekrutacja na UJ w porównaniu np do UMCS:P

Cytat:
Napisane przez plameczka Pokaż wiadomość
S(k) dokladnie tak jak powiedziala iza (mnie niedawno tez musiala o tym zapewniac ) metabolizm nie zwalnia tak szybko Przeciez jak osoby sa chore i wtedy nie maja apetytu przez tydzien czy dwa, malo jedza, to nie musza pozniej stopniowo zjadac wiecej tylko od razu po chorobie jedza normalnie, a nawet czesto i wiecej, ba, nawet nikomu nie przychodzi na mysl ze mieliby tak stopniowo dodawac I nie tyja

Kolejny tekst mojej kolezanki (smsy):
Ja: Hej jedziemy jutro nad jezioro na rowerach?
Ona: Hej ja nigdzie nie jade tym bardziej rowerem

Mogla jakos inaczej to napisacc, ale chyba jestem przewrazliwiona
może koeżanka miała zły humor, z kimś się pokłociła? też czasem mam takie schizy, że wydaje mi isę że każdy odzywa się do mnie jakoś nieuprzejmnie i oschle a potem okazuje się że jednak wszystko jest ok

Cytat:
Napisane przez Bbasiulka Pokaż wiadomość
Wioooseeenko ślicznie!
A ja pokłóciłam sie z ciocią :/ i to na ostro... ah ...
i poszłam na obiad do galerii smaku... i wiecie co... jak ja nie lubiłam chodzić do restauracji.. to dziś miałam tak dobry obiad... że bajka... pierwszy raz od jakiegoś czasu obiad poprostu zjadłam ze smakiem nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło !
P.s. Działa wam gg? :|
suuper gratuluję obiadkuNajwazniejsz e słowa "ze smakiem"

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Witajcie kochane

Dziś już troszkę lepiej z samopoczuciem.
Nawet kupiłam sobie rybaczki (rozmiar S!!!!! ) i bluzkę na ramiączkach fioletową,poprawiło mi to troszkę humor obiecałam sobie wczoraj że wpadnę na zapiekankę i tak było,jeszcze loda włoskiego wszamałam tak się bałam brać te spodnie do przymierzalni,bo bałam się,że nie wejdę,jednak okazało się inaczej

Monochrome - zaraz Ci PW wyślę
Wiosenko - też mogę prosić o zdjęcia ???
Oj Agnes, Agnes...Kiedy rozmiar ubrania przestanie być wyznacznikiem Twojego szczęścia..? Cieszę isę z Twoich postępów a jednocześnie smutno mi, bo wiem że to chwilowe - nast razem jak wejdziesz w ubranie rozmiar M będzie rowerek

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
suuuuper oby więcej takich dobrych obiadków a co to bylo, hmmm?



Vix, a jeśli nie Kraków (w ktorym mieszkam ja) to cooo?
Lublin Moje miasto ^^

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
Wiosenko - wiem wiem,nie powinnam patrzeć na rozmiary,ale sama wiesz zapewne,że to łatwe nie jest ... trzeba się czymś kierować.
czymś, to nie znaczy rozmiarami tylko np. czy dobrze się w danym ubraniu czujesz? czemu tym sie nie kierujesz?

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość
Iza


Wiem, ten mój podpis to nieporozumienie, ale taka już jestem. Masz rację, ta redukcja nie była dobrym pomysłem, ale z drugiej strony lepiej czuję się z wagą 52 kg. Ludowa, od jutra postaram się zmienić to wszystko. Obiecuję.

A psycholog nie wie, wręcz przeciwnie, myśli że już wszystko jest w porządku. Nawet nie zapisałam się na kolejną wizytę, mam zadzwonić, jak będę chciała porozmawiać... Raczej nieprędko zadzwonię.



Masz rację Plameczko, od jutra zaczynam porządne utrzymanie .
SUUUPER - mądra decyzjaALe powiedz tak szczerze: Utrata tych 3 kg uczyniła Cię szczęśliwszą? chyba aż tak bardzo nie widać po osobie + /-- 3kg...chyba bardziej o psychikę chodzi nie?

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
A ja oczywiście co? Przytyłam. Bez żadnego obżarstwa, będąc bardziej na R niż U. Przytyłam. Mam tego dość
Annie, może jesteś przed okresem? może to są zwykłe wachania...Głowka do góry.. jedz normalnie i będzie dobrze...A pozatym ile "przytyłaś"?:rolleyes :

Wy piszecie że specjalnie później wstajecie a ja mam odwrotnie:P wstaje ok 7 trochę po...żeby wepchnąć 2 śn...też głupio...zamiast sluchać organizmu to sama ustalam co i jak ma być..heh..
A dziś wizyta u psychologa <boi się>Nieiwem o której napiszę bo; wizytę mam o 18, o 20;15? jest film ma tvn który bym chciała obejrzeć, a po tym filmie jest "teraz albo nigdy" które też chce obejrzec ale powiem jak było - I promise
vixeen89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 08:57   #4031
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
A ja oczywiście co? Przytyłam. Bez żadnego obżarstwa, będąc bardziej na R niż U. Przytyłam. Mam tego dość
Właśnie może to okres? wymiary się pdniosły
Cytat:
Napisane przez vixeen89 Pokaż wiadomość
Monochrome, składam na UJ...Chociaż nieiwem czy tam pójde jak sie dostane Właśnie nikt z moich znajomych nie idzie do KRK...byłabym sama jak palec... A ja po ED mam ciągle wrażenie że z niczym sobie nie radzę, więc wytarczy sobie wyobrazić mnie, samą - w obcym mieście np. poszukującej odpowiedniego lokum...Ehh ta kwestia mieszkania też mnie gnębi niebotycznie...Bo akademik odpada, bo muszę mieć cisze jak się uczęTo jest moje przekleństwo, że bardzo łatwo mnie rozproszyć Poza tym nie jestem pewna dokładnie co mnie pociąga...Nie jestem pewna że psychologia to jest na milion % to...(choć mój ojciec twierdzi że nigdy nie bede pewna czy dobrze wybrałam)
Ja mieszkam w Lbn i w sumie mamy też 2 dobre uczelnie (umcs, kul) tylko tam nie mogę składać z WOSem papierów na psychologie..Po dlugich namyslach złozyłam na socjol (umcs) i zarządzanie (kul) i jakbym miała wybierać z uczelni lubelskich to wym wziela raczej zarządzanie...A jak sie dostane na psycholog na UJ to nieiwem co zrobie
Jak dostaniesz się na psychologie to tam pójdziesz a jak zaczniesz protestować że się do tego nie nadajesz to będziesz mieć ze mną doczynienia
A co do rodziców, to mi głupio ciągnąć od nich kase...Niby wczoraj ojciec powiedział, żebym przestała go rozliczać na co i kiedy wydaje pieniądze(jak zaczełam gadać że ciągle są jakieś wydatki na mnie), bo to jego sprawaMAm to samo ciągle mówie mamie że niepotrzebnie mi coś kupiła itd. a ona te same słowa co twój tata: że ona zarazbia te pieniądze dla nas nie dla siebie i jak by nie chciał mnie utrzymywać tam, to by mi to powiedział...Ja szukam jeszcze kierunku który da mi potemm perspektywy dość dobrej pracy...A po psychologii sama nieiwem...Boje sie ze zle wybiore, zmarnuje 5lat, kasa pójdzie w błoto a ja będę dalej nieszczęśliwa z poczuciem że wszystko zawaliłam i trzeba było zostać w LbnAle już sie zarejestrowałam, a teraz o 9 idę na poczte wysłać jakieś dokumenty co wymagają....Wogole strasznie skomplikowana ta rekrutacja na UJ w porównaniu np do UMCS:P

może koeżanka miała zły humor, z kimś się pokłociła? też czasem mam takie schizy, że wydaje mi isę że każdy odzywa się do mnie jakoś nieuprzejmnie i oschle a potem okazuje się że jednak wszystko jest ok
A może ma kobiece dni i dla tego nie chce
suuper gratuluję obiadkuNajwazniejsz e słowa "ze smakiem"

Oj Agnes, Agnes...Kiedy rozmiar ubrania przestanie być wyznacznikiem Twojego szczęścia..? Cieszę isę z Twoich postępów a jednocześnie smutno mi, bo wiem że to chwilowe - nast razem jak wejdziesz w ubranie rozmiar M będzie rowerek

Lublin Moje miasto ^^

czymś, to nie znaczy rozmiarami tylko np. czy dobrze się w danym ubraniu czujesz? czemu tym sie nie kierujesz?

SUUUPER - mądra decyzjaALe powiedz tak szczerze: Utrata tych 3 kg uczyniła Cię szczęśliwszą? chyba aż tak bardzo nie widać po osobie + /-- 3kg...chyba bardziej o psychikę chodzi nie?

Annie, może jesteś przed okresem? może to są zwykłe wachania...Głowka do góry.. jedz normalnie i będzie dobrze...A pozatym ile "przytyłaś"?:rolleyes :

Wy piszecie że specjalnie później wstajecie a ja mam odwrotnie:P wstaje ok 7 trochę po...żeby wepchnąć 2 śn...też głupio...zamiast sluchać organizmu to sama ustalam co i jak ma być..heh..
A dziś wizyta u psychologa <boi się>Nieiwem o której napiszę bo; wizytę mam o 18, o 20;15? jest film ma tvn który bym chciała obejrzeć, a po tym filmie jest "teraz albo nigdy" które też chce obejrzec ale powiem jak było - I promise
Ja chciałam wstać o 11 żeby nie jeść 2 sn ale nie umiem 8-8.30 i sama wstaje
A psychologa się nie bój Wizyta zazwyczaj trwa 1h więc może zdążysz tylko nie myśl o tym filmie tam
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 09:49   #4032
plotkara0804
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 434
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość
Dzięki że mi odpisałaś. Masz rację, próbuję cały czas trzymać się starych znajomych z klasy, choć wiem, że to nie jest dla mnie zbyt dobre, bo oni mnie nie szanują. Jak byłam chudsza, to bardzo chętnie ze mną rozmawiali, zresztą już o tym pisałam, a teraz zostało mi raptem kilku znajomych, którzy nie zależnie od mojego wyglądu lubią mnie tak samo. Po prostu to czuję. Dobrze wiedzieć, że chociaż jest parę takich osób
Dlaczego tak uważasz że traktuja cie inaczej- gorzej bo przytyłaś? wiem na swoim przykładzie, że na wyglad a tymbardziej wage to patrzyło sie w wieku 13 lat a teraz po prostu ty sie zmieniiłaś, dziwnie moze sie zachowujesz i te osoby po prostu tak cie traktuje A nie ZE WZGLEDU NA TUSZE.
nieprawdaż?
plotkara0804 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 09:53   #4033
plotkara0804
BAN stały
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 434
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość
Właśnie może to okres? wymiary się pdniosły

Ja chciałam wstać o 11 żeby nie jeść 2 sn ale nie umiem 8-8.30 i sama wstaje
A psychologa się nie bój Wizyta zazwyczaj trwa 1h więc może zdążysz tylko nie myśl o tym filmie tam
też nie umiem późno wstać 8:00 - 10:00 to moje godziny wstawania . Budze sie sama. Czasem zdarzyło sie obudzic juz o 7:00 i jaka moja mysl odraz po przebudzeniu?? JEŚĆ. nie wazne że nie jestem w ogóle głodna, nie mam apetytu na kanapki ale chce jesc dlaczego tak jest ?? Powiem tak. kilka razy zastosowałam eksperyment. Po przebudzeniu , kiedy myslalam odrazu o jedzeniu na siłe stara łam sie nie mysleć !! mówie sobie, co by to było gdybym o tym teraz jedzeniu nie myślała, przeciez i tak głodna nie jestem .... i spałam dalej
plotkara0804 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 10:01   #4034
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Na wadze staję raz na tydzień lub rzadziej. Przytyłam 0,6kg kolejne... wiem, że to mało, ale ja tydzień temu myślałam, że to wahania. A teraz już wiem, że nie... okres, no może będzie teraz jakoś. A i możliwe, że waga się podnosi, bo dużo solę?
Wymiary właśnie w sumie takie same... 88 w biodrach, 68 w talii i 88 w biuście. W udzie 54 Waga to ZłOOOOOO.
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 12:59   #4035
vixeen89
Rozeznanie
 
Avatar vixeen89
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 558
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość
Właśnie może to okres? wymiary się pdniosły

Ja chciałam wstać o 11 żeby nie jeść 2 sn wiesz, że za takie coś powinnyo byćale nie umiem 8-8.30 i sama wstaje i całe szczęście
Krytuś, proszę pomyśl tak racjonalnie...Jedząc od groma pyszności - schudłaś...Możesz tyle jeść i chudnać!! dociera to do Ciebie? a jako że jednak chudnięcie nie juest u CIebie wskazane to po co wymyślać omijanie 2 śniadania? żeby znowu jeść mniej i tyć od mniwejszej ilości kcal? weź ty się w garść i przestań tyle myślec o tym jedzeniu Niejedna z nas (w tym ja) szalenie CI zazdroszcze, że jedząc ok niewiem 3tys? chudniesz Więc nie psuj tego oka? Noo

A psychologa się nie bój Wizyta zazwyczaj trwa 1h więc może zdążyszmoże?!? MUSZE zdążyć.. tylko nie myśl o tym filmie tam
oj a ja mam coraz większy stres..Że nie wytrzymam tam i nerwy mi puszczą i jeszcze tam sobie popłacze na 1 wizycieA tego nie chce

Cytat:
Napisane przez plotkara0804 Pokaż wiadomość
też nie umiem późno wstać 8:00 - 10:00 to moje godziny wstawania . Budze sie sama. Czasem zdarzyło sie obudzic juz o 7:00 i jaka moja mysl odraz po przebudzeniu?? JEŚĆ. nie wazne że nie jestem w ogóle głodna, nie mam apetytu na kanapki ale chce jesc dlaczego tak jest ?? Powiem tak. kilka razy zastosowałam eksperyment. Po przebudzeniu , kiedy myslalam odrazu o jedzeniu na siłe stara łam sie nie mysleć !! mówie sobie, co by to było gdybym o tym teraz jedzeniu nie myślała, przeciez i tak głodna nie jestem .... i spałam dalej
hehe ja też jem od razu po przebudzeniu, a co tam

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
Na wadze staję raz na tydzień lub rzadziej. Przytyłam 0,6kg kolejne... wiem, że to mało, ale ja tydzień temu myślałam, że to wahania. A teraz już wiem, że nie... okres, no może będzie teraz jakoś. A i możliwe, że waga się podnosi, bo dużo solę?
Wymiary właśnie w sumie takie same... 88 w biodrach, 68 w talii i 88 w biuście. W udzie 54 Waga to ZłOOOOOO.
noooo Anniee, więcczym sie przejmujesz...Wymiary takie same a ty płaczesz że przytyłaś? Sól zatrzymuje wodę w organizmie wiec jesli duzo solisz to nic dziwnego ze waga pokazuje więcejZapewne nie przytyłaś ani grama... a z ostatnim zdaniem sie zgadzam
vixeen89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 13:00   #4036
FilifionkaB
Rozeznanie
 
Avatar FilifionkaB
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 648
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość
Hmm psychologto nie psychiatra więc może warto spróbować
Ile teraz ważysz albo ile masz wzrostu? A może spróbuj pogadać z mężem o tym żevby nie naciskał z tymi spódniczkami nie wiem żeby jakś pomagał ci zaakceptować siebie?
nie wiem czy moge tutaj podawać wymiary, jesli nie napiszcie to usune. 49/163

Cytat:
Napisane przez monochrome Pokaż wiadomość
Współczuję, musi Ci być naprawdę ciężko. Ja też uważam, że może dobrze by było wybrać się do psychologa. Może moglibyście pójść razem z mężem, żeby zrozumiał, że przykre są dla Ciebie jego komentarze, żeby zaczął Cię wspierać?
Trzymaj się!
Razem do psychologa, ech gdybym cos takiego zaproponowała zapewne "zabił" by mnie śmiechem....
wg niego wszystkie problemy jedzeniowe-odchudzanie itp, to tylko wymysł i fanaberie rozpieszczonych dziewczynek, które nigdy od rodziców w tyłek nie dostały...
on wie ze byłam kiedys bardzo chuda, ze odchudziałam się i wazyłam naprawde bardzo mało, ale byłam młoda i głupia.. a teraz jestem stara a głupia nadal. Ostatnia nasza rozmowa o jedzeniu skoncyzła się groźbami pod tytułem jeśli schudniesz ponizej 50 kg to odejdę. nie jest to dla mnie dobra motywacja, a raczej zmusiło mnie to do zepsucia wagi... jestem z jednej strony wolna, bo nikt mnie nie sprawdzi, ale z drugiej sama tez nie mam kontroli i wydaje mi się ciągle ze tyje tyje tyje...
kupuje kolejne spodnie, przynosze je do domu przymierzam i zonk... wygladam w nich gruba nie ubiore ich.. wrzucam do szafy i znow wciągam stare i workowate, które ukrywają wszystkie mankamenty.
Kiedys podobały mi sie moje łydki ( bo ud nigdy nie akceptowałam), był okres nawet ze nie nosiłam spódniczek bo sie ich wstydziłam, takie były chude.. teraz wydaje mi sie, ze są ogromne, jak kolumny, jakbym była cały czas spychnieta.. zatraciłam juz poczucie realności w tym co widzę, w tam jak siebie widzę.
Wczoraj zaczęłam znów cwiczyć, postaram sie to robic w miarę regularnie i juz czekam kiedy zaczną się dogryzki, pt. dla kogo to robisz? zdradzasz mnie?, zawsze tak to się kończy. Czasem juz nawet nie mam sił walczyc tylko przytakuje nie słysząc słów...
jakie to wszysto pokręcone
FilifionkaB jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 13:10   #4037
kurak020
Przyczajenie
 
Zarejestrowany: 2008-06
Wiadomości: 10
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Toffiee - Wiem, moja siostra to skarb. Czasami wredna i szczera do bólu, ale w końcu to siostra... Nie wiem jak ona to znosi, w końcu już przeszło trzy lata patrzy na te moje diety, głodówki itp... Ech, ja na jej miejscu już dawno popadłabym w jakąś depresję czy coś, a ona... Wspiera mnie na każdym kroku, teraz siedzi ze mną przy każdym moim posiłku, żartujemy... I jak to mówi: Mam jeść na zdrowie. Staram się - głównie dla niej.
A Ty Toffiee, ile lat chorujesz? Ja np. przez długi czas nie chciałam z tego wyjść, każde wachanie na wadze uważałąm za jakiś koszmar, jeżeli zjadłam o pół plasterka pomidora za dużo to już zaczynały się ćwiczenia... I przez długi czas nie miałam tego wsparcia najbliższych, nikt nie wiedział co mi jest. Wierz mi, jedzenie to nie jest taka "okropna" sprawa... Zanim zjadłam pierwszą kostkę czekolady bez wyrzutów sumienia to trochę to trwało (oj, nawet więcej niż trochę), ale kiedy już sie to uda - wszystko nabrało nagle nowego sensu. Ja widzę różnicę pomiędzy tym Kurakiem jeszcze sprzed roku, a Kurakiem dzisiaj. Wreszcie mam siłe, energię... Mogę robić to co chcę, to na co mam ochotę. Bo jem, bo mam energię do życia. Pierwszy raz od wieeeeelu, wielu miesięcy, a nawet lat śmieję się z głupiej błahostki. A kiedyś? Wrzeszczałam, krzyczałam, wściekałam się o byle co... Ciągle mam lęk przed przytyciem, nie jem wielu produktów. Ale staram się i wierzę, że kiedyś uda mi się z tego wyjść. I Tobie również, trzymam za Ciebie kciuki
Krytia - kochana, jedz bez wyrzutów, nie przejmuj się kaloriami. I wiesz co, podziwiam Cię, bo tyle już udało się Tobie osiągnąć. Ech, i ten metabolizm...
Zazdroszczę
brak nicka - moja siostra jest starsza, ale i tak "w miarę się dogadujemy"
EwelkaaS - gratuluję zjedzonej wędliny. Suuuuper! Tak trzymać, kochana!
Superchic(k) - cieszę się, że od jutra zaczynasz więcej jeść . Nie przejmuj się tekstami kolegów, czasami ludzie potrafia być wredni... (mi jedna dziewczyna z klasy po którymś już moim przytyciu - po szpitalu znaczy się - powiedziała "Aleś ty przytyła, no i wreszcie masz normalne nogi!"). Wtedy strasznie mnie to zabolało... A jeść - staraj się to robić normalnie. Przejdź na porządne U, wcinaj słodycze i jedz na zdrowie. Bez wyrzutów. Weszłaś w rozmiar S, i chcesz tu komuś wmówić, że nie jestes chuda?Oj Ty. Jesteś naprawdę baaaardzo szczuuuplutka!!!!
kurak020 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 14:04   #4038
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez vixeen89 Pokaż wiadomość
Monochrome, składam na UJ...Chociaż nieiwem czy tam pójde jak sie dostane Właśnie nikt z moich znajomych nie idzie do KRK...byłabym sama jak palec... A ja po ED mam ciągle wrażenie że z niczym sobie nie radzę, więc wytarczy sobie wyobrazić mnie, samą - w obcym mieście np. poszukującej odpowiedniego lokum...Ehh ta kwestia mieszkania też mnie gnębi niebotycznie...Bo akademik odpada, bo muszę mieć cisze jak się uczęTo jest moje przekleństwo, że bardzo łatwo mnie rozproszyć Poza tym nie jestem pewna dokładnie co mnie pociąga...Nie jestem pewna że psychologia to jest na milion % to...(choć mój ojciec twierdzi że nigdy nie bede pewna czy dobrze wybrałam)
Ja mieszkam w Lbn i w sumie mamy też 2 dobre uczelnie (umcs, kul) tylko tam nie mogę składać z WOSem papierów na psychologie..Po dlugich namyslach złozyłam na socjol (umcs) i zarządzanie (kul) i jakbym miała wybierać z uczelni lubelskich to wym wziela raczej zarządzanie...A jak sie dostane na psycholog na UJ to nieiwem co zrobie hmmm w sumie największa perspetkywa pracy jest po zarządzaniu chyba. a to interesujące studia, jak myślisz?
A co do rodziców, to mi głupio ciągnąć od nich kase...Niby wczoraj ojciec powiedział, żebym przestała go rozliczać na co i kiedy wydaje pieniądze(jak zaczełam gadać że ciągle są jakieś wydatki na mnie), bo to jego sprawa i jak by nie chciał mnie utrzymywać tam, to by mi to powiedział...Ja szukam jeszcze kierunku który da mi potemm perspektywy dość dobrej pracy...A po psychologii sama nieiwem...Boje sie ze zle wybiore, zmarnuje 5lat, kasa pójdzie w błoto a ja będę dalej nieszczęśliwa z poczuciem że wszystko zawaliłam i trzeba było zostać w LbnAle już sie zarejestrowałam, a teraz o 9 idę na poczte wysłać jakieś dokumenty co wymagają....Wogole strasznie skomplikowana ta rekrutacja na UJ w porównaniu np do UMCS:P
no co Ty, rodzice na co by wydali tę kasę jak nie na Ciebie? Pomyśl - Ty byś nie chciała pomóc swojej córce? hmmm?


Wy piszecie że specjalnie później wstajecie a ja mam odwrotnie:P wstaje ok 7 trochę po...żeby wepchnąć 2 śn...też głupio...zamiast sluchać organizmu to sama ustalam co i jak ma być..heh..
A dziś wizyta u psychologa <boi się>Nieiwem o której napiszę bo; wizytę mam o 18, o 20;15? jest film ma tvn który bym chciała obejrzeć, a po tym filmie jest "teraz albo nigdy" które też chce obejrzec ale powiem jak było - I promise


godzinkę trwa wizyta, don't worry

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
Na wadze staję raz na tydzień lub rzadziej. Przytyłam 0,6kg kolejne... wiem, że to mało, ale ja tydzień temu myślałam, że to wahania. A teraz już wiem, że nie... okres, no może będzie teraz jakoś. A i możliwe, że waga się podnosi, bo dużo solę?
Wymiary właśnie w sumie takie same... 88 w biodrach, 68 w talii i 88 w biuście. W udzie 54 Waga to ZłOOOOOO.
no to widzisz, wymiary takie same. swoją drogą jak na prawie 180 cm wzrostu masz bardzo wąskie biodra i talię. co ja mowię, na 180, generalnie masz filigranowe wymiarki raczej.

Cytat:
Napisane przez kurak020 Pokaż wiadomość
Toffiee - Wiem, moja siostra to skarb. Czasami wredna i szczera do bólu, ale w końcu to siostra... Nie wiem jak ona to znosi, w końcu już przeszło trzy lata patrzy na te moje diety, głodówki itp... Ech, ja na jej miejscu już dawno popadłabym w jakąś depresję czy coś, a ona... Wspiera mnie na każdym kroku, teraz siedzi ze mną przy każdym moim posiłku, żartujemy... I jak to mówi: Mam jeść na zdrowie. Staram się - głównie dla niej. też mam siostrę i też mnie bardzo wspiera wiem, jakie to ważne
A Ty Toffiee, ile lat chorujesz? Ja np. przez długi czas nie chciałam z tego wyjść, każde wachanie na wadze uważałąm za jakiś koszmar, jeżeli zjadłam o pół plasterka pomidora za dużo to już zaczynały się ćwiczenia... I przez długi czas nie miałam tego wsparcia najbliższych, nikt nie wiedział co mi jest. Wierz mi, jedzenie to nie jest taka "okropna" sprawa... Zanim zjadłam pierwszą kostkę czekolady bez wyrzutów sumienia to trochę to trwało (oj, nawet więcej niż trochę), ale kiedy już sie to uda - wszystko nabrało nagle nowego sensu. Ja widzę różnicę pomiędzy tym Kurakiem jeszcze sprzed roku, a Kurakiem dzisiaj. Wreszcie mam siłe, energię... Mogę robić to co chcę, to na co mam ochotę. Bo jem, bo mam energię do życia. Pierwszy raz od wieeeeelu, wielu miesięcy, a nawet lat śmieję się z głupiej błahostki. A kiedyś? Wrzeszczałam, krzyczałam, wściekałam się o byle co... Ciągle mam lęk przed przytyciem, nie jem wielu produktów. Ale staram się i wierzę, że kiedyś uda mi się z tego wyjść. I Tobie również, trzymam za Ciebie kciuki
a co u Ciebie dziś?

Krytia, jak tam?

S(k) a Ty?
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 14:36   #4039
Nasturcja several years
Rozeznanie
 
Avatar Nasturcja several years
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: ToRuŃ:)
Wiadomości: 670
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Witam Was

Podczytuje watek od pewnego czasu. Szkoda, ze tyl fajnych,slicznych inteligentnych dziewczyn siedzi w tym bagnie. Sama kiedys w to wdepnelam. Wszystko zaczelo sie od trenerow, ktorzy mowili mi, ze a to piersi ursoly a to tylek i ze z taki ksztaltami to ja kariery nie zrobie. Pamietam jak bylam na obozie mlodziczek i przez 14ni obozu zylam tylko na jogurcie i surowkach z obiadu..Dziewczyny czestowaly mnie ciastkami, nie skusilam sie na ini jedno. Trenowalam dwa razy dziennie--straszne to było...jak pomysle, ze w tak mlodym wieku myslalalm obsesyjnie o wadze a wszystko po to, zeby zadowolic trenera i zrobic wyniki...Teraz tez ciagle mam obsesje na punkcie wagi i jedzenia..i chyba nigdy sie to nie skonczy, tylko, ze podchodze do tego na wiekszym luzie anizeli kiedys... Patrzac na dziewczyny z kadry z boku widze ile z nich musi sie katowac i odchudzac, aby cyferki na wadze pokazaly tyle ile chca trenerzy i ich widzimisie...
__________________
What doesn't kill me only makes me stonger..
[Strong enough..]
Nasturcja several years jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 15:00   #4040
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Nasturcja several years Pokaż wiadomość
Witam Was

Podczytuje watek od pewnego czasu. Szkoda, ze tyl fajnych,slicznych inteligentnych dziewczyn siedzi w tym bagnie. Sama kiedys w to wdepnelam. Wszystko zaczelo sie od trenerow, ktorzy mowili mi, ze a to piersi ursoly a to tylek i ze z taki ksztaltami to ja kariery nie zrobie. Pamietam jak bylam na obozie mlodziczek i przez 14ni obozu zylam tylko na jogurcie i surowkach z obiadu..Dziewczyny czestowaly mnie ciastkami, nie skusilam sie na ini jedno. Trenowalam dwa razy dziennie--straszne to było...jak pomysle, ze w tak mlodym wieku myslalalm obsesyjnie o wadze a wszystko po to, zeby zadowolic trenera i zrobic wyniki...Teraz tez ciagle mam obsesje na punkcie wagi i jedzenia..i chyba nigdy sie to nie skonczy, tylko, ze podchodze do tego na wiekszym luzie anizeli kiedys... Patrzac na dziewczyny z kadry z boku widze ile z nich musi sie katowac i odchudzac, aby cyferki na wadze pokazaly tyle ile chca trenerzy i ich widzimisie...
co trenujesz?

bo na moich obozach kadry jest to sama: dziewczyna ma anemię i nie ma okresu od 8 miesięcy, trener kadry o tym wie, ale gdy bierze po treningu po kolacji banana lub - o zgrozo! - loda, mówi jej, że nie będzie dobrze biegać z 2 kg workiem na plecach.

a mój eks trener - on dopiero miał obsesję - trzy anorektyczki (w tym ja) i bulimiczka - fajny bilans na siedem dziewczyn w grupie jeszcze kiedy wychodziłam z ed i byłam w trakcie tycia, kiedy ważyłam 43 kg kazał mi już jeść normalnie i nie tyć, bo wyglądam dobrze na szczęście mam fajnych rodziców i musiałam się zdystansować. A trenera zmieniłam i obecny jest fajny

edit: oooo znajomy podpis ! pamiętam, że kiedyś dwano temu wkleiłam ten cytat tutaj, by pokrzepić dziewczyny
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 15:18   #4041
Nasturcja several years
Rozeznanie
 
Avatar Nasturcja several years
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: ToRuŃ:)
Wiadomości: 670
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Izka w sumie już nie trenuję...a przez 10lat biegałam, teraz mam 24...JA już schizy trenerów znam na pamięć, tyle już przerobiłam i na własnej skórze i na innych dziewczynach z grupy. Twój eks trener rzeczywiście był mega nawiedzony. Pamiętam, że kiedyś koło 21 do pokoju wszedł pewien trener i jak zobaczył mnie z jabłkiem to myślałam, że dostanie zawału...wziął mnie na rozmowę i powiedział, że po to są 3 posilki dziennie, żeby nie poodjadać pomiędzy nimi.. Codziennie ranne ważenie w słynnym Maratonie w Szklarskiej Porębie..Kiedyś tak strasznie się bałam ranka, że całą noc biegałam po schodach po 2 treningach w dodatku! Okazało się, że i tak mam 2 kg nadbagażu i muszę to szybko zgubić...Trenowałam 1500metrów. Nawet byłam na MŚJ, MEJ...kochałam to i nadal kocham, ale okazalło się, że jednak moja pyschika jest zbyt słaba na wyczynowe trenowanie...

Izka a jak Ci idzie? Bardzo fajna z Ciebie osóba, wszystkim pomagasz i czuć, że wieje od |Ciebie bardzo dużo serdeczności i optymizmu!
__________________
What doesn't kill me only makes me stonger..
[Strong enough..]
Nasturcja several years jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 16:05   #4042
smak6malin
Wtajemniczenie
 
Avatar smak6malin
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 2 558
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Hej dziewczyny , dawno mnie u Was nie było..
Mam pewien problem, może ktoraś z Was przechodziła coś podobnego i będzie mi mogła coś doradzić.. Jako dziecko bardzo rzadko chorowałam, podczas mojej "przygody" z ed zaczęłam chorować bardzo często - wiadomo, jadłam mało, nie dostarczałam organizmowy odpowiednich witamin, białka, mikro i makro elementów itd - więc byłam słabsza, moja odporność była w opłakanym stanie. Choć od tego czasu minęło kilka lat, z moją odpornością dalej nie jest w porządku, nie było miesiąca, żebym nie była chora - często mam anginy i inne problemy z gardłem. Miałem robione badania krwi, są w porządku, lekarz nie wiedział co ze mną jest, patrząc na gardło, które mnie okropnie bolało mówił, że jest zdrowe. Dostałam skierowanie do bardzo dobrego prywatnego laryngologa. Podczas wizyty od razu wykrył poważny stan zapalny, jednak intryguje mnie coś innego.. pytał się mnie czy się odchudzam, gdy odpowiedziałam, że nie próbował, ze mnie wycisnąć prawdę, jakby mi nie wierzył, pod koniec powiedział, że jeśli się odchudzam, a nie chcę się przyznać to mam tego zaprzestać. Czy któraś z Was wie jaki związek ma gardło z odchudzaniem? Może któraś przechodziła podobną sytuację? Wiem, że mogłam się go zapytać, ale wyglądało by to tak, że jednak się odchudzam..

Kazał mi łykać łyżkę oliwy z oliwek dziennie, poza tym dostałam maść do smarowania gardła - okropność

Pozdrawiam.
__________________





smak6malin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 17:53   #4043
kasik30
Raczkowanie
 
Avatar kasik30
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 334
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Smak Malin mam podobny problem z gardłem ale dlatego że się odchudzam,mało jem?Nie mam pojęcia:?
__________________
Pomimo Chmur Walcz Bo Zycie Nie Konczy Sie Na Klopotach
kasik30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 17:57   #4044
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Nasturcja several years Pokaż wiadomość
Izka w sumie już nie trenuję...a przez 10lat biegałam, teraz mam 24...JA już schizy trenerów znam na pamięć, tyle już przerobiłam i na własnej skórze i na innych dziewczynach z grupy. Twój eks trener rzeczywiście był mega nawiedzony. Pamiętam, że kiedyś koło 21 do pokoju wszedł pewien trener i jak zobaczył mnie z jabłkiem to myślałam, że dostanie zawału...wziął mnie na rozmowę i powiedział, że po to są 3 posilki dziennie, żeby nie poodjadać pomiędzy nimi.. Codziennie ranne ważenie w słynnym Maratonie w Szklarskiej Porębie..Kiedyś tak strasznie się bałam ranka, że całą noc biegałam po schodach po 2 treningach w dodatku! Okazało się, że i tak mam 2 kg nadbagażu i muszę to szybko zgubić...Trenowałam 1500metrów. Nawet byłam na MŚJ, MEJ...kochałam to i nadal kocham, ale okazalło się, że jednak moja pyschika jest zbyt słaba na wyczynowe trenowanie...

Izka a jak Ci idzie? Bardzo fajna z Ciebie osóba, wszystkim pomagasz i czuć, że wieje od |Ciebie bardzo dużo serdeczności i optymizmu!
a jaki miałaś czas na 1500 jeśli mogę zapytać? ja trenuję 800 ( i 400 teoretycznie) i w sumie na razie jest dobrze ale MŚJ to jednak nie mój poziom, zwłaszcza, że tak 'na serio' trenuję od stycznia. wcześniej, u eks trenera miałam dwa dość ciężkie treningi w tyg. i dwa rozruchy (typu: 2 min truchtu i 10 min płotków, zero przebieżek itp. ) a w sezonie trenowałam 2 x w tygodniu, genialne

Szklarska Poręba?! Jejkuuuu, też tam byłam! i tekst trenera o trzech posiłkach dosłownie wyjęłaś z ust mojego eks trenera! doskonale to rozumiem. na szczęście ja jestem w sumie szczupła dość bardzo, więc mało kto się czepia, ale jako że miałam ed, trudno mi jeść normalnie, gdy wokół wszystkie się odchudzają i zawsze, gdy jem np. jakieś lody czy batona, to z dala od trenera, już z przyzwyczajenia... wiesz, ja też się zastanawiam, czy by nie przerzucić się na amatorstwo, bo mam mega słabą psychikę i strasznie przeżywam najmniejszą porażkę i w ogóle... :/ ale z drugiej strony naprawdę to kocham
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 18:07   #4045
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Tak to jest z tymi wymiarami... bo większość lasek, która je podaje ma około 160-165cm, ja przy swoim wzroście i wadze 72kg pewnie nadwagi nie miałam, no ale jak to brzmi- 72

Btw. Straszne to z tymi trenerami! U mnie w Taekwon-do jest wprost przeciwnie. Jedzcie, bo mnie będziecie mieć sił! Jedzcie, jedzcie!
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 18:13   #4046
Nasturcja several years
Rozeznanie
 
Avatar Nasturcja several years
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: ToRuŃ:)
Wiadomości: 670
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Na 1500m miałam 4.18 w drugim roku juniorki ,ale naprawdę ciężko harowałam..Jejku w sezonie 2 razy w tygdoniu Tosz to amatorzy biegają więcej Dobrze, że już nie jesteś u tamtego trenera..a ten teraz już w porządku? Zawsze uważałam, że dobry trener to podstawa-powinien być zarówno dobrym trenerem jak i psychologiem, bo rozmowa przed startami to połowa sukcesu. Nie każdy potrafi się sam w sobie zmotywować i nie stresować. Co do jedzenia nie przy trenerze, miałam dokładnie to samo. My się nawet z dziewczynami zamykałysmy w pokoju, żeby przypadkiem nie widział, że jemy cos zakazanego Iza nie poddawaj się tak wcześnie, ile masz lat? Właśnie sport wymaga dużo dużo cierpliwości...trzeba się uodpornić na to wszystko, bo to jest taki mały biznes Jest zazdrość, rywalizacja, walka... W takim razie jak u tamtego trenera tak delikatnie sobie trenowalas to teraz jak ten becny da ci mocniejsze jednostki to beda dopiero efekty...Bede w takim razie czytala o Tobie w prasie
__________________
What doesn't kill me only makes me stonger..
[Strong enough..]
Nasturcja several years jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 18:17   #4047
Annie1441
Wtajemniczenie
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 2 574
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Na bieganiu się nie znam, ale gdybyśmy my zaraz przed zawodami ćwiczyli tylko 2x w tyg. to nie wiem co by było.
Nasturcjo- przypomniałaś mi jak w podstawówce baliśmy się trenera od pływania, który krzyczał o chipsy, słodycze itd. Jak ktoś cos takiego jadł lub pił to się chował. Ale on miał rację (tu chodziło o wartości odzywcze- normalnego jedzenia to kazał dużo wcinać). Ci wasi to naprawdę... nawiedzeni.
Annie1441 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 18:45   #4048
Nasturcja several years
Rozeznanie
 
Avatar Nasturcja several years
 
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: ToRuŃ:)
Wiadomości: 670
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Annie straszne to jest...Nie wiadomo, który trener lepszy od drugiego..T komentarze na zawodach: zobacz jaką ona ma d...już długo nie pobiega znam na pamięć.. Nawet moja koleżanka, która zawsze była szczuplutka i kiedyś jadła sobie snicekersa, to już pojawiały się docinki typu: oj i Twoj trener pozwala Ci na takie rzeczy..a wiesz, że od tego się tyje?....ehmm Mojej drugiej kumpeli trener kiedyś powiedział, że wygląda jak muminek!!! Czytaj- przytyła..Tak się dziewczyna tym przejęła, że skończyła z anemią i wyniki poszły od razu w dół!...Także czasami trzeba być odpornym na takie komenty bęcfałów....
__________________
What doesn't kill me only makes me stonger..
[Strong enough..]
Nasturcja several years jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 19:02   #4049
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
Na wadze staję raz na tydzień lub rzadziej. Przytyłam 0,6kg kolejne... wiem, że to mało, ale ja tydzień temu myślałam, że to wahania. A teraz już wiem, że nie... okres, no może będzie teraz jakoś. A i możliwe, że waga się podnosi, bo dużo solę?
Wymiary właśnie w sumie takie same... 88 w biodrach, 68 w talii i 88 w biuście. W udzie 54 Waga to ZłOOOOOO.
Aniu sól zatrzymuje wode i pewnie nic nie przytyłaś tylko to jest woda

Cytat:
Napisane przez vixeen89 Pokaż wiadomość
oj a ja mam coraz większy stres..Że nie wytrzymam tam i nerwy mi puszczą i jeszcze tam sobie popłacze na 1 wizycieA tego nie chce

hehe ja też jem od razu po przebudzeniu, a co tam

noooo Anniee, więcczym sie przejmujesz...Wymiary takie same a ty płaczesz że przytyłaś? Sól zatrzymuje wodę w organizmie wiec jesli duzo solisz to nic dziwnego ze waga pokazuje więcejZapewne nie przytyłaś ani grama... a z ostatnim zdaniem sie zgadzam
Tak wiem głupie myśli
Cytat:
Napisane przez FilifionkaB Pokaż wiadomość
nie wiem czy moge tutaj podawać wymiary, jesli nie napiszcie to usune. 49/163


Razem do psychologa, ech gdybym cos takiego zaproponowała zapewne "zabił" by mnie śmiechem....
wg niego wszystkie problemy jedzeniowe-odchudzanie itp, to tylko wymysł i fanaberie rozpieszczonych dziewczynek, które nigdy od rodziców w tyłek nie dostały...
on wie ze byłam kiedys bardzo chuda, ze odchudziałam się i wazyłam naprawde bardzo mało, ale byłam młoda i głupia.. a teraz jestem stara a głupia nadal. Ostatnia nasza rozmowa o jedzeniu skoncyzła się groźbami pod tytułem jeśli schudniesz ponizej 50 kg to odejdę. nie jest to dla mnie dobra motywacja, a raczej zmusiło mnie to do zepsucia wagi... jestem z jednej strony wolna, bo nikt mnie nie sprawdzi, ale z drugiej sama tez nie mam kontroli i wydaje mi się ciągle ze tyje tyje tyje...
kupuje kolejne spodnie, przynosze je do domu przymierzam i zonk... wygladam w nich gruba nie ubiore ich.. wrzucam do szafy i znow wciągam stare i workowate, które ukrywają wszystkie mankamenty.
Kiedys podobały mi sie moje łydki ( bo ud nigdy nie akceptowałam), był okres nawet ze nie nosiłam spódniczek bo sie ich wstydziłam, takie były chude.. teraz wydaje mi sie, ze są ogromne, jak kolumny, jakbym była cały czas spychnieta.. zatraciłam juz poczucie realności w tym co widzę, w tam jak siebie widzę.
Wczoraj zaczęłam znów cwiczyć, postaram sie to robic w miarę regularnie i juz czekam kiedy zaczną się dogryzki, pt. dla kogo to robisz? zdradzasz mnie?, zawsze tak to się kończy. Czasem juz nawet nie mam sił walczyc tylko przytakuje nie słysząc słów...
jakie to wszysto pokręcone
Kurcze ten twój mąż to nie za bardzo ci pomaga(nie obraź się)

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
co trenujesz?

bo na moich obozach kadry jest to sama: dziewczyna ma anemię i nie ma okresu od 8 miesięcy, trener kadry o tym wie, ale gdy bierze po treningu po kolacji banana lub - o zgrozo! - loda, mówi jej, że nie będzie dobrze biegać z 2 kg workiem na plecach.

a mój eks trener - on dopiero miał obsesję - trzy anorektyczki (w tym ja) i bulimiczka - fajny bilans na siedem dziewczyn w grupie jeszcze kiedy wychodziłam z ed i byłam w trakcie tycia, kiedy ważyłam 43 kg kazał mi już jeść normalnie i nie tyć, bo wyglądam dobrze na szczęście mam fajnych rodziców i musiałam się zdystansować. A trenera zmieniłam i obecny jest fajny

edit: oooo znajomy podpis ! pamiętam, że kiedyś dwano temu wkleiłam ten cytat tutaj, by pokrzepić dziewczyny
MAtko co za po.... gbur i d....

Cytat:
Napisane przez Nasturcja several years Pokaż wiadomość
Izka w sumie już nie trenuję...a przez 10lat biegałam, teraz mam 24...JA już schizy trenerów znam na pamięć, tyle już przerobiłam i na własnej skórze i na innych dziewczynach z grupy. Twój eks trener rzeczywiście był mega nawiedzony. Pamiętam, że kiedyś koło 21 do pokoju wszedł pewien trener i jak zobaczył mnie z jabłkiem to myślałam, że dostanie zawału...wziął mnie na rozmowę i powiedział, że po to są 3 posilki dziennie, żeby nie poodjadać pomiędzy nimi.. Codziennie ranne ważenie w słynnym Maratonie w Szklarskiej Porębie..Kiedyś tak strasznie się bałam ranka, że całą noc biegałam po schodach po 2 treningach w dodatku! Okazało się, że i tak mam 2 kg nadbagażu i muszę to szybko zgubić...Trenowałam 1500metrów. Nawet byłam na MŚJ, MEJ...kochałam to i nadal kocham, ale okazalło się, że jednak moja pyschika jest zbyt słaba na wyczynowe trenowanie...

Izka a jak Ci idzie? Bardzo fajna z Ciebie osóba, wszystkim pomagasz i czuć, że wieje od |Ciebie bardzo dużo serdeczności i optymizmu!
1500m
Cytat:
Napisane przez smak6malin Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny , dawno mnie u Was nie było..
Mam pewien problem, może ktoraś z Was przechodziła coś podobnego i będzie mi mogła coś doradzić.. Jako dziecko bardzo rzadko chorowałam, podczas mojej "przygody" z ed zaczęłam chorować bardzo często - wiadomo, jadłam mało, nie dostarczałam organizmowy odpowiednich witamin, białka, mikro i makro elementów itd - więc byłam słabsza, moja odporność była w opłakanym stanie. Choć od tego czasu minęło kilka lat, z moją odpornością dalej nie jest w porządku, nie było miesiąca, żebym nie była chora - często mam anginy i inne problemy z gardłem. Miałem robione badania krwi, są w porządku, lekarz nie wiedział co ze mną jest, patrząc na gardło, które mnie okropnie bolało mówił, że jest zdrowe. Dostałam skierowanie do bardzo dobrego prywatnego laryngologa. Podczas wizyty od razu wykrył poważny stan zapalny, jednak intryguje mnie coś innego.. pytał się mnie czy się odchudzam, gdy odpowiedziałam, że nie próbował, ze mnie wycisnąć prawdę, jakby mi nie wierzył, pod koniec powiedział, że jeśli się odchudzam, a nie chcę się przyznać to mam tego zaprzestać. Czy któraś z Was wie jaki związek ma gardło z odchudzaniem? Może któraś przechodziła podobną sytuację? Wiem, że mogłam się go zapytać, ale wyglądało by to tak, że jednak się odchudzam..

Kazał mi łykać łyżkę oliwy z oliwek dziennie, poza tym dostałam maść do smarowania gardła - okropność

Pozdrawiam.
Nie wiem mam nadzieje że ci przejdzie.




Dzisiaj mało ruchu (chociaż ehh nie wiem), prawie same słodycze bardzo małe 2 śniadanie ehh. Ale humor całkiem niezły tylko już nie wytrzymuje z gorąca

Kurcze wszystkie tu coś trenują a ja to taka bezumiejętnościowa jestem. Niby umiem pływać i grać w tenisa stołowego ale to tak sobie
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-03, 19:47   #4050
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez smak6malin Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny , dawno mnie u Was nie było..
Mam pewien problem, może ktoraś z Was przechodziła coś podobnego i będzie mi mogła coś doradzić.. Jako dziecko bardzo rzadko chorowałam, podczas mojej "przygody" z ed zaczęłam chorować bardzo często - wiadomo, jadłam mało, nie dostarczałam organizmowy odpowiednich witamin, białka, mikro i makro elementów itd - więc byłam słabsza, moja odporność była w opłakanym stanie. Choć od tego czasu minęło kilka lat, z moją odpornością dalej nie jest w porządku, nie było miesiąca, żebym nie była chora - często mam anginy i inne problemy z gardłem. Miałem robione badania krwi, są w porządku, lekarz nie wiedział co ze mną jest, patrząc na gardło, które mnie okropnie bolało mówił, że jest zdrowe. Dostałam skierowanie do bardzo dobrego prywatnego laryngologa. Podczas wizyty od razu wykrył poważny stan zapalny, jednak intryguje mnie coś innego.. pytał się mnie czy się odchudzam, gdy odpowiedziałam, że nie próbował, ze mnie wycisnąć prawdę, jakby mi nie wierzył, pod koniec powiedział, że jeśli się odchudzam, a nie chcę się przyznać to mam tego zaprzestać. Czy któraś z Was wie jaki związek ma gardło z odchudzaniem? Może któraś przechodziła podobną sytuację? Wiem, że mogłam się go zapytać, ale wyglądało by to tak, że jednak się odchudzam..

Kazał mi łykać łyżkę oliwy z oliwek dziennie, poza tym dostałam maść do smarowania gardła - okropność

Pozdrawiam.
Moze jesli powiedzialabys ze sie odchudzasz/odchudzalas to spytalby o wymioty, moze podejrzewal bulimie i stan zapalny wywolany wlasnie przez prowokowane wymioty? Ale w sumie przeciez moglby sie Ciebie wprost zapytac czy wymiotujesz, bo przeciez czasem tak jest, ze zdarza sie wymiotowac bez prowokowania, to normalna sprawa. Hmm.. nie wiem co to moze byc. Moze brakuje Ci nadal mikro i makroskladnikow oraz witamin? A moze wlasnie za malo tluszczu w diecie i dlatego pytal czy sie odchudzasz no i stad ta oliwa z oliwek. Pozdrawiam, obys wyleczyla

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość
Aniu sól zatrzymuje wode i pewnie nic nie przytyłaś tylko to jest woda


Tak wiem głupie myśli

Kurcze ten twój mąż to nie za bardzo ci pomaga(nie obraź się)


MAtko co za po.... gbur i d....


1500m

Nie wiem mam nadzieje że ci przejdzie.




Dzisiaj mało ruchu (chociaż ehh nie wiem), prawie same słodycze bardzo małe 2 śniadanie ehh. Ale humor całkiem niezły tylko już nie wytrzymuje z gorąca

Kurcze wszystkie tu coś trenują a ja to taka bezumiejętnościowa jestem. Niby umiem pływać i grać w tenisa stołowego ale to tak sobie
Ja tez nic nie trenuje, tylko w domu cwicze no i.. na wfie A i czasem plywam nad jeziorem
__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum W krzywym zwierciadle odchudzania


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 11:05.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.