|
|
#811 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 13 572
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
zadałam Ci konkretne pytania i byłoby uprzejmie na nie odpowiedzieć. No chyba że były dla Ciebie niewygodne. To nie był jeden post
|
|
|
|
|
#812 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-10
Wiadomości: 156
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
[1=b872d78680f891d873273d3 1baaf276c9d6e57ec_6594a44 f1cc14;80916131]zadałam Ci konkretne pytania i byłoby uprzejmie na nie odpowiedzieć. No chyba że były dla Ciebie niewygodne. To nie był jeden post[/QUOTE]
Nie będę się powtarzał. Lepiej sprawdź czy ty odpowiedziałaś na wszystkie moje pytania, bo jestem przekonany że nie. |
|
|
|
|
#813 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 5 007
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Nie wydaje mi się, żeby jakakolwiek dziewczyna tutaj, która uważa, że niewłaściwe jest opłacanie kredytu myśli o zerwaniu na parterze.
Ja nie mysle po prostu w takiej kategorii, że muszę się odwdzięczyć, bo nie muszę, jak wezmę partnera na wycieczkę, to dlatego, że chce pojechać, mam ochotę też pojechać z nim i jeśli mnie stać, to czemu nie ☺ nie ma to dla mnie znaczenia, czy oszczedzilam dzięki niemu, czy harowalam na to przez pół roku. Jakby partner mieszkał u mnie, to też bym to zaprosiła dlatego że chce być z nim i jego sama obecność to już dla mnie "bonus" do dotychczasowego życia, jeszcze super że trochę oboje zaoszczedzimy na tym wspólnym życiu, bo się złożymy na rachunki. Byłoby mi przykro, gdybym się po czasie dowiedziała, że partner mi kupuje prezenty bo rekompensuje mi mój kredyt. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#814 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 558
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Wydaje mi się, że dużo z tych osób, które nie chcą "dorzucać połowę raty" ma, tak jak ja, wspólny (co oczywiście niekoniecznie oznacza od razu, że jedno konto) budżet w związku i po prostu nie wyobrażają sobie liczenia się co do złotówki po równo. Tam naprawdę nie ma miejsca na sytuacje typu "powinnaś płacić połowę kredytu jeśli chcesz ze mną mieszkać", bo ta kasa i tak jest wspólna, niezależnie na czyim koncie ona się znajduje i i tak zostanie spożytkowana na kwestie związkowe, bo właściwie na co innego ją wydawać, jeśli większość rzeczy robi się razem. Takie wymuszenie dokładnego płacenia co miesiąc na podstawie swoich kosztów kredytu, czy rynku wynajmu, po prostu razi, już nie mówiąc o naliczaniu długu.
Zresztą mało kto zdaje sobie sprawę, że na takim podejściu, żeby czasem tylko partner nie miał za dużo pieniędzy na koncie i żebym nie wyszedł na frajera można też wiele stracić finansowo, jeśli patrzy się przyszłościowo w kontekście związku. Na przykład taka sytuacja on zarabia 3500 zł, jest po studiach, ma stabilną pracę z corocznymi podwyżkami i mieszkanie na kredyt w większym mieście (rata 1500 zł). Ona jest trzy lata młodsza (jak to często bywa), mieszka z rodzicami w mniejszej miejscowości i zarabia 1800 zł. Żeby zarabiać dwa razy więcej musi zrobić dwuletnie studia, kurs, uprawnienia, czy cokolwiek w tym większym mieście, które wyniosą ją ok. 20 tys zł. I teraz najlepiej dla nich by było zamieszkać razem i sobie to wspólnie opłacić, w sensie ona mieszkałaby u niego, 900 zł płaciłaby za kurs, 700 zł płaciła za mieszkanie + jedzenie. On byłby trochę odciążony, po dwóch latach mieliby wspólne zarobki około 8 tys, mogliby po jakimś czasie zakładać rodzinę, zmienić mieszkanie, czy co tam by sobie chcieli. Ale nie, facet nie może być przecież frajerem, skoro ona zarabia, to musi dorzucać się do kredytu, więc albo ona zostanie z rodzicami, dając im 400 zł na rachunki, aż przez dwa lata uzbiera, w związku z czym jego koszty mieszkania nic się nie zmniejszą, a nawet trzeba do siebie dojeżdżać. Po dwóch latach się dopiero wprowadzi i będą przez najbliższe dwa lata zarabiać 6 tys., dopiero później 8 tys. Albo najgorsza opcja, zdecydują się razem zamieszkać, bo związek na odległość nie będzie miał sensu, ona będzie dorzucać swoje 750 zł do raty + 400 zł na jedzenie i kursu właściwie nie zrobi nigdy, ale nie będzie przecież pasożytem (pewnie do czasu aż partner sobie nie zmieni mieszkania na jeszcze droższe). Na przestrzeni dziesięciu lat mojego związku, raz zdarzało się, że ja byłam "pasożytem", a mój partner "frajerem", a raz na odwrót. Ostatecznie mam wrażenie, że wyszło po równo (chociaż równie dobrze może być i 30000 na czyjąś korzyść, dla nas bez znaczenia), ale to się widzi dopiero z perspektywy czasu. Jeśli jednak związek nie byłby na tyle poważny, żeby wspólnie planować przyszłość, to raczej nie zdecydowałabym się na zamieszkanie u partnera. Nie zniosłabym tego rozliczania się z kasy po równo. Chociaż w ostateczności najsprawiedliwsze wydaje mi się rozwiązanie Cavy, czyli połowa czynszu i mediów + 200-300 zł na naprawy. Ale jeśli partner by się nie zgodził, to wolałabym wynajmować gdzieś sama z umową, swoim pokojem, równymi prawami do mieszkania z innymi współlokatorami itp. |
|
|
|
|
#815 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 5 007
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Aliani mam takie samo podejście ☺
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#816 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 558
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Aha i jeszcze miłośnicy "wynajmu" mieszkania od partnera po równo oraz dorabianiu się na partnerze w obie strony. Nie uważacie, że od propozycji:
"Chodź Kochanie, zamieszkaj ze mną. Płacisz teraz 1000 zł za wynajem, ja płacę 1500 zł raty i 300 zł czynszu. Po połowie to, będziesz miała 200 zł taniej przecież. (A ja będę miał 800 zł oszczędności)" już bardziej fair jest propozycja: "Chodź Kochanie, zamieszkaj ze mną. Płacisz teraz 1000 zł za wynajem, ja płacę 1500 zł raty i 300 zł czynszu. Zapłacisz mi 500 zł, Ty będziesz do przodu 500 zł i ja będę do przodu 500 zł" |
|
|
|
|
#817 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-07
Lokalizacja: Paris
Wiadomości: 28 816
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Wydaje mi sie, ze propozycje placenia po rowno kredytu stawiaja wlasnie osoby, ktore nie mysla o zwiazku przyszlosciowo. Nie zastanawiaja sie ile druga strona bedzie zarabiac za dwa lata. Liczy sie tu i teraz, za rok pewnie powiedza sobie do widzenia.
|
|
|
|
|
#818 | |||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-10
Wiadomości: 156
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
---------- Dopisano o 12:22 ---------- Poprzedni post napisano o 12:12 ---------- Cytat:
---------- Dopisano o 12:32 ---------- Poprzedni post napisano o 12:22 ---------- Cytat:
|
|||
|
|
|
|
#819 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 5 007
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Dlaczego tak ci zależy, żeby ktoś przyznał w końcu, że płaciłby ten kredyt. Masz jakąś manie, że wszyscy muszą się z Tobą zgodzić?
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#820 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-10
Wiadomości: 156
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
Edytowane przez lastnightryder Czas edycji: 2018-01-29 o 13:33 |
|
|
|
|
|
#821 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 1 054
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#822 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 5 007
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Nie czuje się w obowiązku i wypowiadam się w swoim imieniu, przeszkadza Ci to? Jak chcesz rozmawiać z jedna osoba to pisz pw. Mnie to nie boli że masz swoje poglądy i w przexiwienstwie do ciebie nie próbuje na siłę komuś wmówić, że ma zrobić tak jak ja uważam za słuszne.
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#823 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-10
Wiadomości: 156
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
To odnośnie przykładu koleżanki bo skoro facet ma zrozumieć fakt, że jego partnerka zarabia dużo mniej i kończy kurs co jest dla mnie osobiście do przyjęcia i nie widziałbym w tym problemu tak się umówić z partnerką. To pytam teraz, zapewne trochę z ironią czy w sytuacji gdy partner zarabia dużo mniej i kończy kurs, ona jako partnerka byłaby w stanie podejść inaczej do wspólnego życia ze względu na te okoliczności.
|
|
|
|
|
#824 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 11 903
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
A co do ostatniego akapitu. To że zarabialabym 4 tys i nie miała w tym czasie żadnych większych zobowiązań to mam więcej płacić bo? Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
|
#825 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-10
Wiadomości: 156
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#826 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 11 903
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
|
#827 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-10
Wiadomości: 156
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
jest sprawiedliwe przy porównywalnych zarobkach. Gdyby moja partnerka zarabiała tyle samo lub nie dużo mniej, przystałbym dla dobra związku na warunki ja 1000zł kredy ona 500zł opłaty i nie dyskutowałbym za bardzo w tej kwestii. Na pewno nie zgodziłbym się, że ja płacę 1250zł, a ona 250zł. Koleżanka użyła argumentów, jako fakt iż zarabia dużo mniej od faceta i kończy studia to okoliczność która wpływa na to że dokłada się do kosztów życia 700zł (załóżmy 400zł jedzenie i 300zł opłaty). Zapytałem czy gdyby sytuacja była w druga stronę, to czy byłaby w stanie dokładać się facetowi jakoś więcej wobec powyższych okoliczności? ---------- Dopisano o 14:08 ---------- Poprzedni post napisano o 13:58 ---------- Nie o to mi zupełnie chodziło. Często dużo osób uważa, że sytuacja w której partner mający mieszkanie w kredycie i zarabiający dużo więcej od partnerki nie powinien nawet rozważać opcji płacenia przez partnerkę więcej niż połowy opłat. Został również podany przykład z większymi zarobkami i studiami, jako argument aby płacić tylko połowę opłat. Dlatego zdałem pytanie co wobec sytuacji gdy to facet zarabia dużo mniej, kończy kurs i ma mieszkanie w kredycie? Edytowane przez lastnightryder Czas edycji: 2018-01-29 o 14:10 |
|
|
|
|
|
#828 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 5 934
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
jak partnera stać na pokoik, no to kasujemy powiedzmy cena tego pokoiku minus 200zł, żeby partner odczuł różnicę i opylało mu się jednak do Ciebie wprowadzić. jeśli partnera stać już na kawalerkę, no to inkasujemy kwotę kawalerki minus 300zł, bo więcej zarabia, to i niech oszczędności z tytułu wspólnego zamieszkania z Tobą ma większe. a jeśli partnera stać na dwupokojowe (...) itd itp ![]() kochana, to jest byznes. jak masz mieszkanie na kredyt i przyjeżdża do Ciebie matka na 2 tygodnie to myślisz, że też ma siedzieć za darmo? po to ten kredyt brałaś, żeby teraz robić komuś za darmowy hotel? co to to nie! |
|
|
|
|
|
#829 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 11 903
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
|
#830 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-10
Wiadomości: 156
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
To ile wobec powyższych okoliczności poczuwałabyś się dokładać do wspólnego życia?
|
|
|
|
|
#831 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 11 903
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
Czyli nie zaprzeczasz, że jak partnerka zarabialaby więcej to ma ponosić większe koszty nawet od osoby, do której ten kredyt należy? Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
|
#832 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-10
Wiadomości: 156
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
|
|
|
|
|
#833 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 11 903
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
|
|
|
|
|
#834 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-10
Wiadomości: 156
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Oczywiście, że ci odpowiem tylko skoro zadałem pierwszy pytanie czekałem na twoją odpowiedź. Dla mnie górna górnicą nie zależnie czy zarabiałbym dużo mniej od partnerki i czy miałbym do kończenia x kursów jest połowa łącznego kosztu posiadania dachu nad głową, a więc 1500/2 czyli po 750zł.
|
|
|
|
|
#835 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 11 903
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
|
#836 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-10
Wiadomości: 156
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Było to z ironią, byłem przekonany odpowiedzi że fakt iż to partnerka zarabia dużo mniej i kończy studia to argument do płacenia połowy opłat, zaś opcja taka że facet zarabia dużo mniej i kończy kurs to już nie powód, żeby dołożyć się nawet do połowy łącznego kosztu dachu nad głową.
|
|
|
|
|
#837 |
|
Gazela inteligencji
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 6 352
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
3000 a 4000 to jest dużo więcej? Moim zdaniem 4000 to nie jest jakaś wielka fortuna, chociaż w takim wypadku pewnie płaciłabym zawsze za zakupy. Myślę, że przy wydawaniu 250zl na tydzień byłoby to zrównoważone.
__________________
|
|
|
|
|
#838 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-12
Wiadomości: 11 903
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
Wysłane z mojego SM-G935F przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
|
#839 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-10
Wiadomości: 156
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
---------- Dopisano o 15:31 ---------- Poprzedni post napisano o 15:17 ---------- Może być nawet 2500zł on, ona 5000zł reszta bez zmian. Natomiast twoja propozycja odnośnie płacenia za jedzenie mnie by osobiście satysfakcjonowała. |
|
|
|
|
|
#840 | ||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-09
Wiadomości: 558
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
Poza tym nie uwierzę, że w Polsce, w której jeszcze niedawno mediana w Polsce wynosiła ok. 3200 zł brutto, jest kupa singli, którzy mieszkają sami w dwupokojowym mieszkaniu za 1500 zł. Cytat:
Jak już pisałam, preferuję inny model finansowy w związku, a w nim nie funkcjonuje nic takiego jak "dokładanie" partnerowi, więc takie dylematy mamy z głowy. Ale jeśli mam przedstawić swoją opinię o osobnych budżetach, to z kolei ja za bazową uważam tę kwotę, o której wspominałam, połowę opłat + 200-300 zł i według mnie nikt nie powinien się oburzać, że druga strona nie chce iść na ustępstwa w tej kwestii i woli mieszkać osobno, a tym bardziej nazywać tę osobę jakimś naciągaczem, czy pasożytem, skoro każdy płaci za siebie. Ale to oczywiście nie oznacza, że tych ustaleń nie można zmieniać w jedną lub drugą stronę, jak obu osobom pasuje. Potrafię sobie bez problemu wyobrazić nawet sytuację, że partner ma oprócz tego kursu jeszcze babcię, która wymaga pomocy finansowej, w związku z czym partnerka zaproponowała, że będzie wkładać do budżetu całą kwotę kredytu. Tak samo nie wydałoby mi się dziwne, jakby się dogadali, że ona nic nie płaci, bo facetowi to aż tak bardzo nie potrzebne i woli, żeby jak najszybciej sobie uzbierała na auto, dzięki któremu będzie dużo szybciej w domu po pracy. Mimo wszystko taka propozycja powinna wyjść od tej osoby, która chce dopłacić więcej, a nie jakieś żale, że Ty to mieszkasz tu prawie jak za darmo, bo jakby nie ja, to byś musiała Kowalskiemu płacić 200 zł więcej lub mieszkać z koleżanką. Swoją drogą ostatnia strona dyskusji to już taka gmatwanina wyliczeń, że stwierdzam, że strach się z kimkolwiek wiązać
Edytowane przez aliani Czas edycji: 2018-01-29 o 19:32 |
||
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:03.










jest sprawiedliwe przy porównywalnych zarobkach. Gdyby moja partnerka zarabiała tyle samo lub nie dużo mniej, przystałbym dla dobra związku na warunki ja 1000zł kredy ona 500zł opłaty i nie dyskutowałbym za bardzo w tej kwestii. Na pewno nie zgodziłbym się, że ja płacę 1250zł, a ona 250zł. 


