Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach dzieci - Strona 86 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2018-01-31, 14:04   #2551
pozytywnaj
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 1 001
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

U nas dwójka w pierwszym cyklu, to w drugim. Jak nie zaszłam w 1 poczułam jakiś zawód... I pomyślałam, że podziwiam te co się długo starają

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
pozytywnaj jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 14:07   #2552
Kathyyy91
Raczkowanie
 
Avatar Kathyyy91
 
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 146
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Witam wszystkie dziewczyny i wasze brzuszki

Zua, Pola świetne wiadomości, gratuluję zdrowych dziewczynek

Ja niestety nadal nie wiem, kto kryje się w brzuszku. Zazdroszczę wam troszkę, że już znacie płeć. Wczoraj byłam na wizycie, ale bez usg, tylko detektorem tętna mi jeździła po brzuchu, więc wiem, że serduszko bije, ale ruchów ni cholerci nie ma a to juz 16+5 u mnie dziś nawet żadnych bulgotek nie słyszę, leniwe dziecko po mamusi zapewne no ale fakt, że ja do szczupłych nie należę, też może a wręcz na pewno ma coś z tym wspólnego mi płeć jest obojętna, ale zdaję sobie sprawę, że jeśli będzie dziewczynka to teściowie będą rozczarowani, mój tata też. No i tż, choć on nie przyzna tego wprost. Takie głupie starodawne poglądy

Moje auto też ostatni daje popalić, fakt, że stare gracisko, no ale co wyczynia, jak nie opaski od zbiorniku paliwa się pourywały to teraz znowu z hamulcami coś nie tak, śmiałam się do mechanika dziś, że chyba polubiło jego warsztat, że tak chętnie tu przebywa

Aha, UG mam 19.02

Edytowane przez Kathyyy91
Czas edycji: 2018-01-31 o 14:09
Kathyyy91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 14:48   #2553
KarolinaK
Zakorzenienie
 
Avatar KarolinaK
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: CairnLand
Wiadomości: 16 888
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Cytat:
Napisane przez norka93 Pokaż wiadomość
Chodziło mi o to czy było takie ukłucie rozczarowania typu "a miała być córeczka.."? Rozumiem, że to pytanie może byc nie na miejscu, ale każdy mimo wszystko, ma swoje ciche marzenia, myśli, itd. Wiadomo, iż najbardziej liczy się to, że dzidzia jest zdrowa, ale jesteśmy tylko ludźmi. Mam nadzieję, że nikogo tym nie uraziłam.
Tez zawsze boje sie pytać ludzi zeby nie urazić kogos . Ale w tym wypadku to chyba nie mozna byc jakos bardzo rozczarowany.
Ja widze po sobie ze zawsze chciałam córeczkę, jeszczez na początku na nia bardzo liczyłam ale jakos od początku mam przeczucie ze to bedzie chłopiec. I wiecie ze jakos teraz sie przyzwyczaiłam i sobie mysle ze cokolwiek bedzie bedzie cudowne.
Poza tym mam koleżankę ktora zawsze chciała dziewczynkę. Pierwszy urodził sie chłopiec, tak sie w nim zakochała ze jak zaszła w druga ciaze to modliła sie o drugiego chłopca .mam tez druga koleżankę co urodziła pierwsza córeczkę i jak okazało sie ze drugie ma byc chłopcem to płakała bo chciała druga córeczkę


Cytat:
Napisane przez pozytywnaj Pokaż wiadomość
U nas dwójka w pierwszym cyklu, to w drugim. Jak nie zaszłam w 1 poczułam jakiś zawód... I pomyślałam, że podziwiam te co się długo starają

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Drugi cykl staran, zazdroszcze! Mi starania zajęły trzy lata i i tak na naturalnie nie było mowy. Straszne chwile przechodziłam. Wiecie jak ciezko jest kobietom ktore nie moga zajść w ciaze . Ja naprawde Dziekuje Bogu ze za pierwszym IVF wyszło. Znam mase dziewczyn ktore miały po 7-8 podjeść i ani razu nawet próby implantacji nei było. Strasznie mi ich szkoda. Zycie jest bardzo niesprawiedliwe. Przy staraniach jest taki moment kiedy niczego bardziej sie nie pragnie ani nie potrzebuje niz ciazy,
jak widziałam kobiety z brzuszkami to Płakać mi sie chciało. Albo jak koleżanki jedna po drugiej oznajmiały kolejne ciaze, zawsze mnie to dobijało i mimo ze im gratulowałam i cieszyłam sie ich szczęściem to pozniej po katach płakałam z własnej bezsilności.
Ale tego chyba nikt nie zrozumie kto nie musiał sie starać. Ani naszej radości jak zobaczyliśmy po raz pierwszy na tescie dwie kreski.
KarolinaK jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 14:59   #2554
norka93
Wtajemniczenie
 
Avatar norka93
 
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 2 692
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Cytat:
Napisane przez ane3kaa Pokaż wiadomość
ja wstaje codziennie koło 10:30
no nie daje rady wczesniej!
Piąteczka!

Cytat:
Napisane przez asiaczek Pokaż wiadomość
Norka, ja np otwarcie piszę, że chciałam córkę. Wiadomo, że zdrowie najważniejsze, ale każdy ma prawo do swoich marzeń o płci
Ja niby tak bardzo chcę mieć pierwszego syna (ach, te schematy, aż mi głupio.. Ale zawsze chciałam, żeby siostra w starszym bracie miała swojego "rycerza" - za dużo bajek oglądam ), ale jak pomyślę, że miałabym swoją Anielkę, to mięknę..

Cytat:
Napisane przez kitosa Pokaż wiadomość
Denerwuje się. Wizyta u genetyka na 17:00, godzinę dojazd. TŻ niestety tym razem nie będzie ze mną Musi być dobrze, prawda?
Musi? BĘDZIE DOBRZE, Kochana! Uwierz w to całym sercem.

Cytat:
Napisane przez Elaaaa Pokaż wiadomość
Ja przywykam do myśli, że będzie Nikoś, ale przed nikim nie ukrywałam, że marzyłam o córce. Mąż wbrew stereotypom chyba też, mamy w otoczeniu same dziewczynki, mam siostrzenicę, która ubóstwiam, do tego wiele razy słyszę, że jest do mnie podobna, chciałam mieć taką małą kopię swoją �� ale to w niczym nie ujmuje, kocham tego Dziuba którego noszę pod sercem i po prostu będziemy próbować jeszcze raz też jestem zdania, że jesteśmy ludźmi i mamy jakieś tam marzenia, wiadomo że kochamy bez względu na płeć, ale jakichś wewnętrznych potrzeb posiadania syna czy córki nie jesteśmy w stanie w sobie zdusić

A my się starliśmy krótko, bo udało się 2cs, ale przy monitoringu, więc też wiem kiedy doszło do zapłodnienia. Wcześniej leczyłam się 1,5roku, żeby w ogóle mieć miesiączkę co miesiąc, nie nastawialiśmy się w ogóle, że uda się tak szybko zaraz po ślubie, a jednak

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Elu, pięknie napisałaś. Nic dodać, nic ująć.

Nie wiedziałam, że miałaś takie problemy z miesiączką. Pewnie to dłuższa historia? W sensie, masz PCOS? Nasze pierwsza dzidzia udała się w 6 cyklu starań, zaczęliśmy od razu po ślubie. Jednakże nie wiedziałam wtedy, że mam torbiel w jajniku i endometriozę, które utrudniały zajście w ciążę i w efekcie jajeczkowałam tylko z prawego, co i tak daje niezły wynik. Potem poronienie, półroczna walka z infekcją (przeważnie nie dokuczała, miałam za mało pałeczek kwasu mlekowego, żeby się bronić), w końcu laparoskopia i histeroskopia - usunęli torbiel, wyczyścili jamę otrzewnową ze zrostów i ognisk endomendy. Po operacji dłuuugie czekanie na okres i wraz z przyjściem okresu, zaczęłam brać Visannne i znów dłuuuuugie dwa miesiące brania tabletek i czekanie. Jak tylko cykl mi się unormował i dostałam pierwszy, normalny okres po zabiegu i udało się zajść w 1wszym cyklu, co jest dla mnie ewenementem, zwłaszcza, że serduszkowaliśmy tylko 2 razy (w okolicach owu) i przy endomendzie takie proste to nie jest, gdyż ona też zbija poziom progesteronu, itd. Ja wierzę, że to wszystko co mnie spotkało, nie zdarzyło się nadaremnie. Jestem osobą wierzącą i wierzę, że Pan Bóg tym wszystkim tak pokierował - czekanie, mieszkanie, znalezienie pracy, itd., ale to już dłuższa historia i nie będę zanudzać.

Jeszcze tylko dodam, że na sprawozdaniu z zabiegu wpisano mi "niepłodność pierwotna", zapytałam lekarza co to znaczy, a on, że po prostu bezpłodność. Odparłam "ale ja przecież zaszłam w ciążę" - tylko kiwnął głową. Miałam CZĘŚĆIOWO pozatykane ujścia obu jajowodów i stąd to stwierdzenie. Dla nich może niemożliwe......

---------- Dopisano o 14:59 ---------- Poprzedni post napisano o 14:53 ----------

Cytat:
Napisane przez KarolinaK Pokaż wiadomość
Tez zawsze boje sie pytać ludzi zeby nie urazić kogos . Ale w tym wypadku to chyba nie mozna byc jakos bardzo rozczarowany.
Ja widze po sobie ze zawsze chciałam córeczkę, jeszczez na początku na nia bardzo liczyłam ale jakos od początku mam przeczucie ze to bedzie chłopiec. I wiecie ze jakos teraz sie przyzwyczaiłam i sobie mysle ze cokolwiek bedzie bedzie cudowne.
Poza tym mam koleżankę ktora zawsze chciała dziewczynkę. Pierwszy urodził sie chłopiec, tak sie w nim zakochała ze jak zaszła w druga ciaze to modliła sie o drugiego chłopca .mam tez druga koleżankę co urodziła pierwsza córeczkę i jak okazało sie ze drugie ma byc chłopcem to płakała bo chciała druga córeczkę




Drugi cykl staran, zazdroszcze! Mi starania zajęły trzy lata i i tak na naturalnie nie było mowy. Straszne chwile przechodziłam. Wiecie jak ciezko jest kobietom ktore nie moga zajść w ciaze . Ja naprawde Dziekuje Bogu ze za pierwszym IVF wyszło. Znam mase dziewczyn ktore miały po 7-8 podjeść i ani razu nawet próby implantacji nei było. Strasznie mi ich szkoda. Zycie jest bardzo niesprawiedliwe. Przy staraniach jest taki moment kiedy niczego bardziej sie nie pragnie ani nie potrzebuje niz ciazy,
jak widziałam kobiety z brzuszkami to Płakać mi sie chciało. Albo jak koleżanki jedna po drugiej oznajmiały kolejne ciaze, zawsze mnie to dobijało i mimo ze im gratulowałam i cieszyłam sie ich szczęściem to pozniej po katach płakałam z własnej bezsilności.
Ale tego chyba nikt nie zrozumie kto nie musiał sie starać. Ani naszej radości jak zobaczyliśmy po raz pierwszy na tescie dwie kreski.
To prawda, że nikt tak dobrze nie zrozumie osoby w danej sytuacji, jak ten, kto sam był/jest w takiej sytuacji. Starających się dłużej jest wielu, nawet coraz więcej, co bardzo smuci..
__________________





Edytowane przez norka93
Czas edycji: 2018-01-31 o 14:58
norka93 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 15:00   #2555
asiaczek
Zakorzenienie
 
Avatar asiaczek
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 3 720
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Ja też zawsze chciałam pierwszego syna żeby młodsza siostra mogła podkochiwać się w jego kolegach haha.
Teraz sobie myślę, że z córką wieczorami byśmy siedziały w kuchni,plotkowały i lepiły, pierogi,miałabym taką przyjaciółkę na całe życie. A z synem..nie oszukujmy się, może być fajnie,ale to nie kobieta.


Kitosa,oczywiście,że będzie dobrze

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Jeśli kiedyś jakiś facet złamie kobiecie skrzydła to później zostaje jej latanie na miotle
asiaczek jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 15:07   #2556
Kathyyy91
Raczkowanie
 
Avatar Kathyyy91
 
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 146
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Cytat:
Napisane przez asiaczek Pokaż wiadomość
Ja też zawsze chciałam pierwszego syna żeby młodsza siostra mogła podkochiwać się w jego kolegach haha.
Teraz sobie myślę, że z córką wieczorami byśmy siedziały w kuchni,plotkowały i lepiły, pierogi,miałabym taką przyjaciółkę na całe życie. A z synem..nie oszukujmy się, może być fajnie,ale to nie kobieta.


Kitosa,oczywiście,że będzie dobrze

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Aż mi serce zmiękło na samo wyobrażenie sobie takich wieczorów z córką, autentycznie... No i tak w głębi ducha przyznaję, że jakoś bardziej mam sentyment do niedawno urodzonej córeczki kuzynki niż do synka innej Będzie co będzie
Kathyyy91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 15:13   #2557
KarolinaK
Zakorzenienie
 
Avatar KarolinaK
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: CairnLand
Wiadomości: 16 888
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Cytat:
Napisane przez asiaczek Pokaż wiadomość
Ja też zawsze chciałam pierwszego syna żeby młodsza siostra mogła podkochiwać się w jego kolegach haha.
Teraz sobie myślę, że z córką wieczorami byśmy siedziały w kuchni,plotkowały i lepiły, pierogi,miałabym taką przyjaciółkę na całe życie. A z synem..nie oszukujmy się, może być fajnie,ale to nie kobieta.


Kitosa,oczywiście,że będzie dobrze

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ja chciałam dziewczynkę bo myslalam ze sama jestem kobieta i wiele umiejętności mogłabym jej przekazać miałybyśmy wspólne zajecia. Ale w sumie z chłopcem mozna sie masy nauczyc i mysle ze stworzyć rownie silna wiez. Pewnie trzeba sie bardziej zaangażować ale jest to mozliwe, jedynie kwestia czasu i chęci. Także mysle ze ktos kto nie ma chłopca nie ma tez obiektywnej opini. Oczywiscie nie chce tutaj nikogo urazić .
Moj Tz ma z mama przepiekny kontakt. Sa bardzo zżyci maja bardzo podobne charaktery szanują sie oboje. Nie jest to wcale relacja matka syn ale bardziej jak przyjaciele od lat. Gdzie corka to w rodzinie czarna owca. Poza tym mimo ze Tz jest taki za mama to zawsze mnie stawia na pierwszym miejscu . Mysle ze to wlasnie mama go tego nauczyła.
KarolinaK jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 15:21   #2558
emma90
Wtajemniczenie
 
Avatar emma90
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 2 842
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Elaa też się leczyłam, żeby w ogóle mieć miesiączki mam PCOS przy niedowadze, także dietą nie miałam jak zadziałać. 2 lata w klinice i poszło jak odpuściłam także Blanka piątka!

Cytat:
Napisane przez asiaczek Pokaż wiadomość
Norka, ja np otwarcie piszę, że chciałam córkę. Wiadomo, że zdrowie najważniejsze, ale każdy ma prawo do swoich marzeń o płci



Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Też marzyłam o córce, ale jak się dowiedziałam, że będzie synek to się zakochałam nim zaszłam w ciążę, to myślałam o córeczce, ale od momentu testu wiedziałam, że dzidziuś ma siusiaka

Cytat:
Napisane przez xxxbursztynekxxx Pokaż wiadomość
A ja zaraz wybieram się na shopping 😃coś czuję że wrócę wykonczona. Liczę że może coś fajnego sobie kupię 😉

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Powodzenia ja co idę na zakupy to wracam z rzeczami dla dziecka
emma90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 15:24   #2559
Kathyyy91
Raczkowanie
 
Avatar Kathyyy91
 
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 146
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Cytat:
Napisane przez emma90 Pokaż wiadomość

Powodzenia ja co idę na zakupy to wracam z rzeczami dla dziecka
Ja też! teraz kupuję neutralne ciuszki, mam nadzieję, że 19tego poznam płeć, to będę szaleć na całego
Kathyyy91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 15:30   #2560
Elaaaa
Wtajemniczenie
 
Avatar Elaaaa
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 024
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Cytat:
Napisane przez norka93 Pokaż wiadomość
Piąteczka!



Ja niby tak bardzo chcę mieć pierwszego syna (ach, te schematy, aż mi głupio.. Ale zawsze chciałam, żeby siostra w starszym bracie miała swojego "rycerza" - za dużo bajek oglądam ), ale jak pomyślę, że miałabym swoją Anielkę, to mięknę..



Musi? BĘDZIE DOBRZE, Kochana! Uwierz w to całym sercem.



Elu, pięknie napisałaś. Nic dodać, nic ująć.

Nie wiedziałam, że miałaś takie problemy z miesiączką. Pewnie to dłuższa historia? W sensie, masz PCOS? Nasze pierwsza dzidzia udała się w 6 cyklu starań, zaczęliśmy od razu po ślubie. Jednakże nie wiedziałam wtedy, że mam torbiel w jajniku i endometriozę, które utrudniały zajście w ciążę i w efekcie jajeczkowałam tylko z prawego, co i tak daje niezły wynik. Potem poronienie, półroczna walka z infekcją (przeważnie nie dokuczała, miałam za mało pałeczek kwasu mlekowego, żeby się bronić), w końcu laparoskopia i histeroskopia - usunęli torbiel, wyczyścili jamę otrzewnową ze zrostów i ognisk endomendy. Po operacji dłuuugie czekanie na okres i wraz z przyjściem okresu, zaczęłam brać Visannne i znów dłuuuuugie dwa miesiące brania tabletek i czekanie. Jak tylko cykl mi się unormował i dostałam pierwszy, normalny okres po zabiegu i udało się zajść w 1wszym cyklu, co jest dla mnie ewenementem, zwłaszcza, że serduszkowaliśmy tylko 2 razy (w okolicach owu) i przy endomendzie takie proste to nie jest, gdyż ona też zbija poziom progesteronu, itd. Ja wierzę, że to wszystko co mnie spotkało, nie zdarzyło się nadaremnie. Jestem osobą wierzącą i wierzę, że Pan Bóg tym wszystkim tak pokierował - czekanie, mieszkanie, znalezienie pracy, itd., ale to już dłuższa historia i nie będę zanudzać.

Jeszcze tylko dodam, że na sprawozdaniu z zabiegu wpisano mi "niepłodność pierwotna", zapytałam lekarza co to znaczy, a on, że po prostu bezpłodność. Odparłam "ale ja przecież zaszłam w ciążę" - tylko kiwnął głową. Miałam CZĘŚĆIOWO pozatykane ujścia obu jajowodów i stąd to stwierdzenie. Dla nich może niemożliwe......

---------- Dopisano o 14:59 ---------- Poprzedni post napisano o 14:53 ----------



To prawda, że nikt tak dobrze nie zrozumie osoby w danej sytuacji, jak ten, kto sam był/jest w takiej sytuacji. Starających się dłużej jest wielu, nawet coraz więcej, co bardzo smuci..
Jeju Kochana, Twoja droga do dzidzia była długa i wyboista.. na pewno kosztowało Cię to wiele bólu i łez. Szczególnie poronienie, pojawiające się słowa - ! niepłodność.. przecież można się na starcie załamać. Najważniejsze, że tu teraz jesteśmy

A ja.. odkąd pamiętam miałam problem z cyklem, wiecznie rozregulowany, mocno bolesny, okropne krwotoki, smaopoczucie zero. Do tego wiele innych objawów, które mocno mnie niepokoiły. Zaczęłam błąkanie się po lekarzach, hmm kiedy miałam 21 może 22 lata, czyli bardzo dawno. Nie chcieliśmy wtedy dziecka, więc każdy gin i endo odsyłał mówiąc, jak Pani będzie się starać, a się nie uda to będziemy leczyć. No ale kurcze miałam problem z wagą, z miesiączką, z włosami, wyniki wiecznie jakieś na granicy, ale niby ok. No i tak w 2015r. trafiłam do mojej endo, która wysłała mnie do szpitala w Zabrzu na szereg badań, który wykonywany jest tylko w warunkach szpitalnych. Podejrzewała co prawda coś gorszego, ale na szczęście w nieszczęściu wyszło właśnie PCOS w komplecie z insulinoopornoscia. Tabsy dostałam, dietę i minimum rok brania, żeby insulinę doprowadzić do porządku. Po około 8 msc okres zaczął pojawiać się co miesiąc. Więc po prostu bardzo nie uważaliśmy, wiedziałam że mogę mieć problemy i w szpitalu i endo przed tym ostrzegał. Nie skupialiśmy się na tym, organizowaliśmy ślub, myśleliśmy co będzie to będzie po ślubie zaraz się nie udało, a 2cs bum. Tak jak Ty ciągle powtarzam, że to cud od Boga, udało się dopiero jak stanęliśmy przed ołtarzem, choć i przed ślubem wydaje mi się, że mogłoby być, ale nie. Miało być po kolei, ślub i dziecko

Jeju, ale się rozpisalam, wybaczcie..
Norciu jeśli nie chcesz pisać tutaj, bo faktycznie elaboraty z tego wychodzą to zawsze zapraszam na priv.

Także Kochana te nasze dzieciury to nic innego jak małe cudy i ja to ciągle powtarzam

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
"Nie ma drogi do szczęścia. Szczęście jest drogą"
Elaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 15:31   #2561
zUa_tysica
Wtajemniczenie
 
Avatar zUa_tysica
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 670
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Ja zawsze widzialam siebie z synkiem, a bedziemy miec córeczkę, więc zycie jest przewrotne
My juz po wizycie. Z Małą wszystko dobrze, pomierzyl jeszcze kilka rzeczy, waga 170 g spenialam i nie zapytalam o skierowanie, ale powiem Wam, ze raczej nie bede drążyć tematu i nie pojade na to polowkowe. Moj gin mowi, ze wszystko wyglada dobrze, że serduszko juz widac ze jest ok. Nie wiem na prawde czy potrzebuje jeszcze takiego dodatkowego stresu, że jade gdzies w świat na polowkowe. Mąż tez jest za tym, żeby to odpuścić... zaufam swojemu lekarzowi w tym temacie i tyle.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
zUa_tysica jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 15:40   #2562
KarolinaK
Zakorzenienie
 
Avatar KarolinaK
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: CairnLand
Wiadomości: 16 888
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Cytat:
Napisane przez Kathyyy91 Pokaż wiadomość
Ja też! teraz kupuję neutralne ciuszki, mam nadzieję, że 19tego poznam płeć, to będę szaleć na całego
Ja nie mam ani jednej rzeczy dla maluszka jeszcze.
Tesciowa mi robi wlasnie pierwszy przepiekny sweterek na drutach w neutralnych kolorach. Mysle ze zakupy zacznę robic dopiero po przeprowadzce i jak juz sie troche osiedlimy. Na początku pewnie bedzie masa wydatków związanych z nowym domem.

---------- Dopisano o 15:40 ---------- Poprzedni post napisano o 15:33 ----------

Cytat:
Napisane przez zUa_tysica Pokaż wiadomość
Ja zawsze widzialam siebie z synkiem, a bedziemy miec córeczkę, więc zycie jest przewrotne
My juz po wizycie. Z Małą wszystko dobrze, pomierzyl jeszcze kilka rzeczy, waga 170 g spenialam i nie zapytalam o skierowanie, ale powiem Wam, ze raczej nie bede drążyć tematu i nie pojade na to polowkowe. Moj gin mowi, ze wszystko wyglada dobrze, że serduszko juz widac ze jest ok. Nie wiem na prawde czy potrzebuje jeszcze takiego dodatkowego stresu, że jade gdzies w świat na polowkowe. Mąż tez jest za tym, żeby to odpuścić... zaufam swojemu lekarzowi w tym temacie i tyle.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Zua wczoraj wyczytałam ze w badaniach wsyztsko wyszło ok! Ciesze sie niezmiernie! Chciałam wczoraj pisać ale jak doczytałam to juz nie było czasu odpisać.
Gratuluje pięknej zdrowej dziewczynki!

U mnie na szczescie badania wyszły dobre ryzyko niskie. Martwił mnie tylko ten mięśniak bo ma az 10cm ale kobieta z kliniki mnie znacznie uspokoiła po dokładnym obejrzeniu zdjec. Powiedziała ze sie buntuje bo cała krew jest oddawana maluszkowi a on nic nie dostaje. Na szczęściem juz przestał bolec.
KarolinaK jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 15:47   #2563
emma90
Wtajemniczenie
 
Avatar emma90
 
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 2 842
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Cytat:
Napisane przez Kathyyy91 Pokaż wiadomość
Ja też! teraz kupuję neutralne ciuszki, mam nadzieję, że 19tego poznam płeć, to będę szaleć na całego
trzeba korzystać z wyprzedaży - tak się usprawiedliwiam już sporo tego mam, głównie bodziaki na 50, 56 i 62

---------- Dopisano o 15:47 ---------- Poprzedni post napisano o 15:46 ----------

Cytat:
Napisane przez zUa_tysica Pokaż wiadomość
Ja zawsze widzialam siebie z synkiem, a bedziemy miec córeczkę, więc zycie jest przewrotne
My juz po wizycie. Z Małą wszystko dobrze, pomierzyl jeszcze kilka rzeczy, waga 170 g spenialam i nie zapytalam o skierowanie, ale powiem Wam, ze raczej nie bede drążyć tematu i nie pojade na to polowkowe. Moj gin mowi, ze wszystko wyglada dobrze, że serduszko juz widac ze jest ok. Nie wiem na prawde czy potrzebuje jeszcze takiego dodatkowego stresu, że jade gdzies w świat na polowkowe. Mąż tez jest za tym, żeby to odpuścić... zaufam swojemu lekarzowi w tym temacie i tyle.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Macie już na piśmie zdrową córeczkę więc też odpuściłabym połówkowe ja się wybieram tylko dlatego aby się pewnić czy synek jest zdrów
emma90 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 16:22   #2564
MalaGosia88
Zakorzenienie
 
Avatar MalaGosia88
 
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 3 006
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Cytat:
Napisane przez porannarosa Pokaż wiadomość
Ooo tak zdecydowanie się zgadzam, że odpuszczenie pomaga! Kiedy zaczęliśmy się starać o pierwszą ciążę, to byłam przekonana, że uda się szybko - zawsze miałam regularne miesiączki, oboje jesteśmy zdrowi i w miarę młodzi. A tu klops - udało się dopiero w 14 cyklu! Dlatego kiedy zaczynaliśmy się starać po poronieniu to nastawiałam się na długie czekanie i podchodziłam raczej na luzie. I udało się w pierwszym cyklu!

Jeśli chodzi o testy owulacyjne, to u mnie nigdy nie zdawały egzaminu - nie zgrywały się z pomiarami temperatury, albo w ogóle nie pokazywały owulacji.

A ja lubię prasować - chyba jestem tu jedyna
Też bardzo lubię prasować

U mnie z testami była identyczna bajka, kupiłam na dwa cykle i ani razu nie wyznaczyły mi owu bazowałam na temperaturze i śluzie...
__________________
Jestem mamą!
MalaGosia88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 16:26   #2565
Kathyyy91
Raczkowanie
 
Avatar Kathyyy91
 
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 146
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Ja też mam głównie bodziaki, ale i jakieś śpioszki, spodenki się znajdą

A w ogóle moja gin mi powiedziała wczoraj przy badaniu, że moja macica jest już tak duża jakbym w jakimś 24 tyg była a jestem 16+5, i się śmiałyśmy, że dziecko gigant się szykuje Także ja rozmiaru 50 nie mam po co kupować nawet

KarolinaK, a co z tym mięśniakiem później? Będziesz miała usuwane po porodzie?
Kathyyy91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 16:26   #2566
xXBlankaXx
Zakorzenienie
 
Avatar xXBlankaXx
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 14 694
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Ja zawsze jak myślałam o moim dziecku to była córeczka. Potem jak zrobiłam test który wyszedł pozytywny to pomyślałam, że będzie córka 😂
Wszyscy mi wmawiali, że będzie chłopak..
Lekarz ma UG stwierdził dziewczynke i chociaż trochę się już do tej myśli przyzwyczaiłam, to mam świadomość, że to może być jednak chłopak. No ale pokocham jak swoje 😂 za długo się starałam, aby czuć jakiś żal, że nie będzie to córka

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
xXBlankaXx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 16:30   #2567
KarolinaK
Zakorzenienie
 
Avatar KarolinaK
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: CairnLand
Wiadomości: 16 888
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Cytat:
Napisane przez MalaGosia88 Pokaż wiadomość
Też bardzo lubię prasować

U mnie z testami była identyczna bajka, kupiłam na dwa cykle i ani razu nie wyznaczyły mi owu bazowałam na temperaturze i śluzie...
To zapraszam do siebie . Ja mam dziewczyne ktora przychodzi raz w tygodniu prasować Tz koszule bo to jest dla mnie najbardziej nieprzyjemna czynność domowa .

Mi zawsze testy owulacyjne wychodziły idealnie. W kazdym cyklu a sprawdzałam tymi ClearBlue. Tyle ze nigdy ciazy a tego nie było
KarolinaK jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 16:32   #2568
xxxbursztynekxxx
Zadomowienie
 
Avatar xxxbursztynekxxx
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 1 278
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Cytat:
Napisane przez norka93 Pokaż wiadomość
Chodziło mi o to czy było takie ukłucie rozczarowania typu "a miała być córeczka.."? Rozumiem, że to pytanie może byc nie na miejscu, ale każdy mimo wszystko, ma swoje ciche marzenia, myśli, itd. Wiadomo, iż najbardziej liczy się to, że dzidzia jest zdrowa, ale jesteśmy tylko ludźmi. Mam nadzieję, że nikogo tym nie uraziłam.
Norka uważam że w tym pytaniu nie ma nic złego. Szczerze to ja dwa razy się rozczarowałam za każdym razem chciałam chłopaka a mam dziewczynki ( na tą chwilę będzie teraz druga chyba że jeszcze coś jej urośnie 😃&#128521. Oczywiście najważniejsze jest zdrowie i to się liczy. Ale każda z nas ma swoje wyobrażenia 😃

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
xxxbursztynekxxx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 16:33   #2569
KarolinaK
Zakorzenienie
 
Avatar KarolinaK
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: CairnLand
Wiadomości: 16 888
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Cytat:
Napisane przez Kathyyy91 Pokaż wiadomość
Ja też mam głównie bodziaki, ale i jakieś śpioszki, spodenki się znajdą

A w ogóle moja gin mi powiedziała wczoraj przy badaniu, że moja macica jest już tak duża jakbym w jakimś 24 tyg była a jestem 16+5, i się śmiałyśmy, że dziecko gigant się szykuje Także ja rozmiaru 50 nie mam po co kupować nawet

KarolinaK, a co z tym mięśniakiem później? Będziesz miała usuwane po porodzie?
Nie, on juz zostanie na zawsze. Na laparoskopii nie mogli go usunąć. Ja juz wiedziałam o nim od dawna tyle ze on był mały miał 1 cm ale od hormonow w ciazy powiększył sie 10razy .
Położna i lekarz twierdzą ze on sie usunie maluszkowi z drogi. I zostanie albo taki jak jest albo sie zmniejszy z czasem.
KarolinaK jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 16:34   #2570
xxxbursztynekxxx
Zadomowienie
 
Avatar xxxbursztynekxxx
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 1 278
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Cytat:
Napisane przez kitosa Pokaż wiadomość
Jakie Wy macie piękne brzuszki!
Polu cudowna wiadomość, to teraz w pełni możesz się cieszyć swoją zdrową kruszynką
Folinka cudownie, że chłopak! Mi się marzy chłopisko, ale zobaczymy, niby szanse są.
Denerwuje się. Wizyta u genetyka na 17:00, godzinę dojazd. TŻ niestety tym razem nie będzie ze mną Musi być dobrze, prawda?
Kitosa życzę powodzenia 😃na pewno będzie wszystko dobrze, no stress 😉

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
xxxbursztynekxxx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 16:37   #2571
Kathyyy91
Raczkowanie
 
Avatar Kathyyy91
 
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 146
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Cytat:
Napisane przez KarolinaK Pokaż wiadomość
Nie, on juz zostanie na zawsze. Na laparoskopii nie mogli go usunąć. Ja juz wiedziałam o nim od dawna tyle ze on był mały miał 1 cm ale od hormonow w ciazy powiększył sie 10razy .
Położna i lekarz twierdzą ze on sie usunie maluszkowi z drogi. I zostanie albo taki jak jest albo sie zmniejszy z czasem.
Nie martw się, najważniejsze, że on nie zagraża maluszkowi po ciąży na pewno się unormuje.

Co do testów owulacyjnych, to ja zakupiłam Afrodytę ze śliny i ni huhu do tej pory nie wiem, kiedy ja miałam te owulacje, a kiedy nie, a plułam tam dzielnie dzień w dzień po kilka razy przez 2 cs
Kathyyy91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 16:39   #2572
MalaGosia88
Zakorzenienie
 
Avatar MalaGosia88
 
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 3 006
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Cytat:
Napisane przez KarolinaK Pokaż wiadomość
To zapraszam do siebie . Ja mam dziewczyne ktora przychodzi raz w tygodniu prasować Tz koszule bo to jest dla mnie najbardziej nieprzyjemna czynność domowa .

Mi zawsze testy owulacyjne wychodziły idealnie. W kazdym cyklu a sprawdzałam tymi ClearBlue. Tyle ze nigdy ciazy a tego nie było
Dobrze płacisz? biorę tą fuchę! wolę prasowanie od gotowania

Ja miałam takie z niższej półki, bardziej byłam ciekawa czy testy mi pokryją się z terminem owulacji według obserwacji, no ale
__________________
Jestem mamą!
MalaGosia88 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 16:40   #2573
xXBlankaXx
Zakorzenienie
 
Avatar xXBlankaXx
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 14 694
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

U mnie testu pokazywały zawsze owu.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
xXBlankaXx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 16:42   #2574
xxxbursztynekxxx
Zadomowienie
 
Avatar xxxbursztynekxxx
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 1 278
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Cytat:
Napisane przez zUa_tysica Pokaż wiadomość
Ja zawsze widzialam siebie z synkiem, a bedziemy miec córeczkę, więc zycie jest przewrotne
My juz po wizycie. Z Małą wszystko dobrze, pomierzyl jeszcze kilka rzeczy, waga 170 g spenialam i nie zapytalam o skierowanie, ale powiem Wam, ze raczej nie bede drążyć tematu i nie pojade na to polowkowe. Moj gin mowi, ze wszystko wyglada dobrze, że serduszko juz widac ze jest ok. Nie wiem na prawde czy potrzebuje jeszcze takiego dodatkowego stresu, że jade gdzies w świat na polowkowe. Mąż tez jest za tym, żeby to odpuścić... zaufam swojemu lekarzowi w tym temacie i tyle.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Cieszę się że wszystko ok😃 który już masz tydzień Zua?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
xxxbursztynekxxx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 16:44   #2575
Kathyyy91
Raczkowanie
 
Avatar Kathyyy91
 
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 146
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Cytat:
Napisane przez xXBlankaXx Pokaż wiadomość
U mnie testu pokazywały zawsze owu.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Możliwe, że mi też pokazywały, tylko w Afrodycie nie pokazują się dwie kreski, tylko takie jakby drzewka paproci i trzeba zinterpretować czy jest ta owu czy też nie tym razem a dla mnie te drzewka zawsze tak samo wyglądały, nie umiałam tego odczytywać a wydałam na to 120 zł
Kathyyy91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 16:46   #2576
xXBlankaXx
Zakorzenienie
 
Avatar xXBlankaXx
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 14 694
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Cytat:
Napisane przez Kathyyy91 Pokaż wiadomość
Możliwe, że mi też pokazywały, tylko w Afrodycie nie pokazują się dwie kreski, tylko takie jakby drzewka paproci i trzeba zinterpretować czy jest ta owu czy też nie tym razem a dla mnie te drzewka zawsze tak samo wyglądały, nie umiałam tego odczytywać a wydałam na to 120 zł
Mówisz o tym, ze śliny? Dla mnie to czarna magia była



Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
xXBlankaXx jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 16:47   #2577
Kathyyy91
Raczkowanie
 
Avatar Kathyyy91
 
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 146
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Cytat:
Napisane przez xXBlankaXx Pokaż wiadomość
Mówisz o tym, ze śliny? Dla mnie to czarna magia była



Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Taaak dla mnie też
Kathyyy91 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 16:49   #2578
KarolinaK
Zakorzenienie
 
Avatar KarolinaK
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: CairnLand
Wiadomości: 16 888
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Cytat:
Napisane przez Kathyyy91 Pokaż wiadomość
Nie martw się, najważniejsze, że on nie zagraża maluszkowi po ciąży na pewno się unormuje.

Co do testów owulacyjnych, to ja zakupiłam Afrodytę ze śliny i ni huhu do tej pory nie wiem, kiedy ja miałam te owulacje, a kiedy nie, a plułam tam dzielnie dzień w dzień po kilka razy przez 2 cs
Dziekuej! Uspokoiło mnie to ze nie jest blisko dziecka .

Ja nigdy na testy nie plułam .


Cytat:
Napisane przez MalaGosia88 Pokaż wiadomość
Dobrze płacisz? biorę tą fuchę! wolę prasowanie od gotowania

Ja miałam takie z niższej półki, bardziej byłam ciekawa czy testy mi pokryją się z terminem owulacji według obserwacji, no ale
Przychodzi juz od roku co wtorek wiec chyba dobrze . Odkurza tez i myje łazienki czasem kuchnie jak trzeba. Znacznie ułatwia mi to zycie szczególne teraz kiedy pracuje a jestem w ciazy i niewiele mi sie chce kiedy mam wolne.

To ja moge gotować kocham gotować.
KarolinaK jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 17:25   #2579
Camelitos
Wtajemniczenie
 
Avatar Camelitos
 
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 2 467
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Cytat:
Napisane przez folinka Pokaż wiadomość
Kochane!
Pozdrawiam Was serdecznie razem z moim zdrowym cudownym synkiem!!!

Waży 211g i rośnie książkowo.

Zdjęcia mam na płytce, więc to z domu może coś wrzucę.

I powiem Wam, że wszystkie wróżby i przeczucia ciążowe co do płci wkładam głęboko między bajki!
Gratulacje ja też szczerze myślałam że będziesz miała córeczkę

---------- Dopisano o 17:21 ---------- Poprzedni post napisano o 17:20 ----------

Cytat:
Napisane przez Elaaaa Pokaż wiadomość
Ja też nienawidzę prasować..

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
To ja tak jak Rosa uwielbiam prasować jakos mnie to odstresowuje

---------- Dopisano o 17:24 ---------- Poprzedni post napisano o 17:21 ----------

Cytat:
Napisane przez asiaczek Pokaż wiadomość
Norka, ja np otwarcie piszę, że chciałam córkę. Wiadomo, że zdrowie najważniejsze, ale każdy ma prawo do swoich marzeń o płci



Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ja to samo każdy mówił ważne żeby było zdrowe a ja w myślach sobie dopowiadałam i żeby to była dziewczynka

---------- Dopisano o 17:25 ---------- Poprzedni post napisano o 17:24 ----------

Cytat:
Napisane przez kitosa Pokaż wiadomość
Jakie Wy macie piękne brzuszki!
Polu cudowna wiadomość, to teraz w pełni możesz się cieszyć swoją zdrową kruszynką
Folinka cudownie, że chłopak! Mi się marzy chłopisko, ale zobaczymy, niby szanse są.
Denerwuje się. Wizyta u genetyka na 17:00, godzinę dojazd. TŻ niestety tym razem nie będzie ze mną Musi być dobrze, prawda?
Nie musi być tylko na pewno będzie dobrze
Camelitos jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-01-31, 17:26   #2580
Elaaaa
Wtajemniczenie
 
Avatar Elaaaa
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 024
Dot.: Mamusie lipcowe 2018 cz.2 -Tydzień za tygodniem leci, a nam rosną w brzuszkach

Cytat:
Napisane przez Camelitos Pokaż wiadomość

To ja tak jak Rosa uwielbiam prasować jakos mnie to odstresowuje [COLOR="Silver"]
Zapraszam więc do mnie dziewczynki !
Ja mogę coś ugotować

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
"Nie ma drogi do szczęścia. Szczęście jest drogą"
Elaaaa jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2018-02-24 12:54:40


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 00:09.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.