Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II . - Strona 137 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Zdrowie i Medycyna > Dietetyka > W krzywym zwierciadle odchudzania

Notka

W krzywym zwierciadle odchudzania
Jest do jedyne forum, na którym zamieszczamy wszystkie diety, które promują odchudzanie poprzez drastyczne ograniczenie kaloryczności, tzw. "diety głodówkowe", które nie mają nic wspólnego ze zdrowym odżywianiem.
  • Jest to forum stworzone dla osób, które chcą zwalczać wszystkie choroby powiązane z zaburzeniem łaknienia (anoreksja, bulimia, kompulsywne objadanie się) oraz dla osób, które pragną takim osobom radzić, pomagać i wspierać.
  • Na tym forum nie można namawiać do drastycznych metod zrzucania wagi, lecz można pisać o terapii przy ED.
  • Jedynie na tym forum osoby z zaburzeniami łaknienia mogą tworzyć swoje grupy wsparcia.
  • Forum to nie zastępuje psychologa ani profesjonalnej terapii.
  • Redakcja nie bierze odpowiedzialności za udzielane tutaj porady, natomiast z pełną stanowczością będziemy tępić wszelkie wątki "pro-ana".
  • Na forum obowiązuje dodatek do regulaminu, zapoznaj się z nim zanim weźmiesz udział w dyskusji.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-07-03, 23:05   #4081
monochrome
Rozeznanie
 
Avatar monochrome
 
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: Katowice / Kraków
Wiadomości: 701
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez vixeen89 Pokaż wiadomość
Monochrome, składam na UJ...Chociaż nieiwem czy tam pójde jak sie dostane Właśnie nikt z moich znajomych nie idzie do KRK...byłabym sama jak palec... A ja po ED mam ciągle wrażenie że z niczym sobie nie radzę, więc wytarczy sobie wyobrazić mnie, samą - w obcym mieście np. poszukującej odpowiedniego lokum...Ehh ta kwestia mieszkania też mnie gnębi niebotycznie...Bo akademik odpada, bo muszę mieć cisze jak się uczęTo jest moje przekleństwo, że bardzo łatwo mnie rozproszyć Poza tym nie jestem pewna dokładnie co mnie pociąga...Nie jestem pewna że psychologia to jest na milion % to...(choć mój ojciec twierdzi że nigdy nie bede pewna czy dobrze wybrałam)
Ja mieszkam w Lbn i w sumie mamy też 2 dobre uczelnie (umcs, kul) tylko tam nie mogę składać z WOSem papierów na psychologie..Po dlugich namyslach złozyłam na socjol (umcs) i zarządzanie (kul) i jakbym miała wybierać z uczelni lubelskich to wym wziela raczej zarządzanie...A jak sie dostane na psycholog na UJ to nieiwem co zrobie
A co do rodziców, to mi głupio ciągnąć od nich kase...Niby wczoraj ojciec powiedział, żebym przestała go rozliczać na co i kiedy wydaje pieniądze(jak zaczełam gadać że ciągle są jakieś wydatki na mnie), bo to jego sprawa i jak by nie chciał mnie utrzymywać tam, to by mi to powiedział...Ja szukam jeszcze kierunku który da mi potemm perspektywy dość dobrej pracy...A po psychologii sama nieiwem...Boje sie ze zle wybiore, zmarnuje 5lat, kasa pójdzie w błoto a ja będę dalej nieszczęśliwa z poczuciem że wszystko zawaliłam i trzeba było zostać w Lbn Ale już sie zarejestrowałam, a teraz o 9 idę na poczte wysłać jakieś dokumenty co wymagają....Wogole strasznie skomplikowana ta rekrutacja na UJ w porównaniu np do UMCS:P
Co do szukania mieszkań to są różne takie biura pośrednictwa specjalnie dla studentów, to bardzo ułatwia sprawę. Mogę wysłać Ci szczegóły, jak się zdecydujesz. :P Też bym nie mogła mieszkać w akademiku, niby fajnie, bo dużo ludzi można poznać, ale też fajnie można zawalić sesję. ;p
Dobrze, że złożyłaś papiery. Trzymam kciuki, żebyś dostała się wszędzie! Moja współlokatorka też jest z Lublina, daleka to droga, ale zawsze mówi, że warto. ^^
W porządku u psychologa?

Cytat:
Napisane przez Annie1441 Pokaż wiadomość
Na wadze staję raz na tydzień lub rzadziej. Przytyłam 0,6kg kolejne... wiem, że to mało, ale ja tydzień temu myślałam, że to wahania. A teraz już wiem, że nie... okres, no może będzie teraz jakoś. A i możliwe, że waga się podnosi, bo dużo solę?
Wymiary właśnie w sumie takie same... 88 w biodrach, 68 w talii i 88 w biuście. W udzie 54 Waga to ZłOOOOOO.
To pewnie przez okres albo może rzeczywiście sól. Nie przywiązuj do tego ekhem wagi. Wyglądasz super, pamiętaj.

Cytat:
Napisane przez FilifionkaB Pokaż wiadomość
nie wiem czy moge tutaj podawać wymiary, jesli nie napiszcie to usune. 49/163


Razem do psychologa, ech gdybym cos takiego zaproponowała zapewne "zabił" by mnie śmiechem....
wg niego wszystkie problemy jedzeniowe-odchudzanie itp, to tylko wymysł i fanaberie rozpieszczonych dziewczynek, które nigdy od rodziców w tyłek nie dostały...
on wie ze byłam kiedys bardzo chuda, ze odchudziałam się i wazyłam naprawde bardzo mało, ale byłam młoda i głupia.. a teraz jestem stara a głupia nadal. Ostatnia nasza rozmowa o jedzeniu skoncyzła się groźbami pod tytułem jeśli schudniesz ponizej 50 kg to odejdę. nie jest to dla mnie dobra motywacja, a raczej zmusiło mnie to do zepsucia wagi... jestem z jednej strony wolna, bo nikt mnie nie sprawdzi, ale z drugiej sama tez nie mam kontroli i wydaje mi się ciągle ze tyje tyje tyje...
kupuje kolejne spodnie, przynosze je do domu przymierzam i zonk... wygladam w nich gruba nie ubiore ich.. wrzucam do szafy i znow wciągam stare i workowate, które ukrywają wszystkie mankamenty.
Kiedys podobały mi sie moje łydki ( bo ud nigdy nie akceptowałam), był okres nawet ze nie nosiłam spódniczek bo sie ich wstydziłam, takie były chude.. teraz wydaje mi sie, ze są ogromne, jak kolumny, jakbym była cały czas spychnieta.. zatraciłam juz poczucie realności w tym co widzę, w tam jak siebie widzę.
Wczoraj zaczęłam znów cwiczyć, postaram sie to robic w miarę regularnie i juz czekam kiedy zaczną się dogryzki, pt. dla kogo to robisz? zdradzasz mnie?, zawsze tak to się kończy. Czasem juz nawet nie mam sił walczyc tylko przytakuje nie słysząc słów...
jakie to wszysto pokręcone
Chyba Twój mąż strasznie się o Ciebie boi i chce, by wszystko było normalnie, ale za bardzo nie umie tego okazać w taki sposób, żeby Ci zarazem pomóc.
To chociaż sama idź do psychologa może?

Cytat:
Napisane przez smak6malin Pokaż wiadomość
Hej dziewczyny , dawno mnie u Was nie było..
Mam pewien problem, może ktoraś z Was przechodziła coś podobnego i będzie mi mogła coś doradzić.. Jako dziecko bardzo rzadko chorowałam, podczas mojej "przygody" z ed zaczęłam chorować bardzo często - wiadomo, jadłam mało, nie dostarczałam organizmowy odpowiednich witamin, białka, mikro i makro elementów itd - więc byłam słabsza, moja odporność była w opłakanym stanie. Choć od tego czasu minęło kilka lat, z moją odpornością dalej nie jest w porządku, nie było miesiąca, żebym nie była chora - często mam anginy i inne problemy z gardłem. Miałem robione badania krwi, są w porządku, lekarz nie wiedział co ze mną jest, patrząc na gardło, które mnie okropnie bolało mówił, że jest zdrowe. Dostałam skierowanie do bardzo dobrego prywatnego laryngologa. Podczas wizyty od razu wykrył poważny stan zapalny, jednak intryguje mnie coś innego.. pytał się mnie czy się odchudzam, gdy odpowiedziałam, że nie próbował, ze mnie wycisnąć prawdę, jakby mi nie wierzył, pod koniec powiedział, że jeśli się odchudzam, a nie chcę się przyznać to mam tego zaprzestać. Czy któraś z Was wie jaki związek ma gardło z odchudzaniem? Może któraś przechodziła podobną sytuację? Wiem, że mogłam się go zapytać, ale wyglądało by to tak, że jednak się odchudzam..

Kazał mi łykać łyżkę oliwy z oliwek dziennie, poza tym dostałam maść do smarowania gardła - okropność

Pozdrawiam.
Ojej, współczuję. Przypominam sobie, że mnie też ni z gruszki ni z pietruszki zaczęli wypytywać o gardło, sprawdzać je - jak byłam w szpitalu. Zanim wpadłam w ED, dużo schudłam, w sumie nie wiadomo od czego (pewnie od nadczynnej tarczycy), no ale oczywiście nie powiedziałam, że jestem anorektyczką, bo to sam początek był. Może podejrzewali mnie o bulimię.

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość
Kurcze wszystkie tu coś trenują a ja to taka bezumiejętnościowa jestem. Niby umiem pływać i grać w tenisa stołowego ale to tak sobie
Ja też nie jestem jakimś tytanem sportu. ^^

Cytat:
Napisane przez Superchic(k) Pokaż wiadomość

Boże jak czytam, co piszecie o tych trenerach, to aż włos mi się jeży na głowie. To jakaś paranoja, takie akcje to mi średniowieczem zalatują . U nas w szkole trener jest podobny, mam koleżankę, która trenuje wyczynowo biegi na długie dystanse (choć sport nie przysłania jej życia), a przy tym ma piękną, kobiecą figurę i potrafi cieszyć się jedzeniem. Co przerwę można ją zobaczyć z paczką chipsów lub pączkiem . Zazdroszczę jej takiego podejścia, ale ona też nie ma lekko, bo trener ściga ją za to i ciągle słyszy od niego przykre komentarze na temat swojej figury. Tragedia, pod jaką presją żyją młodzi sportowcy a szczególnie dziewczyny ...

Dokładnie!

No u mnie w zasadzie tak sobie. Nie czuję się najlepiej, w nocy byłam na imprezie w sumie dla mnie tragicznej w skutkach, ale nie chcę o tym mówić, bo to niestety kompromitująca sytuacja . W dodatku nasłuchałam się tak okropnych, niesmacznych i wstrętnych tekstów od kolegi, że prawie się popłakałam. Generalnie jest mi źle i jedzenie jest teraz ostatnią rzeczą, o której myślę, ale jadłam dziś przez cały dzień ciasto (wczoraj wieczorem upiekłam murzynka, jutro wrzucę przepis na bloga), piłam mleko sojowe i sok pomidorowy, a na kolację zjadłam bułkę żytnią z jajkiem sadzonym. No po prostu nie jestem głodna. A w ogóle nie wiem, czy pisałam wam, ale jestem od paru dni sama w domu . Ojciec wyjechał do pracy, do Niemiec, a mama jest wychowawcą na kolonii. Tak więc siedzę sobie sama z pieskiem, do wtorku i na razie staram się korzystać z uroków życia bez żadnego nadzoru i kontroli . Wszak to tylko tydzień, na co dzień jestem taaaka grzeczna .


Pozdrawiam.
Wszędzie wredni ludzie. :| Trzymaj się i ciesz się wolną chatą, i jedz ładnie.

Cytat:
Napisane przez iza_wiosenna Pokaż wiadomość
beznadziejne wakacje, miałam tyle planów a wszystko zostało mi z góry narzucone - lipiec, głupi obóz kadry, sierpień - nie będzie mnie praktycznie wcale w domu.
Eeech, nie za fajnie. Przynajmniej nie grozi Ci tzw. wakacyjna nuda. Za to po maturze będziesz miała takie wakacje, że hoho.

Cytat:
Napisane przez agness51 Pokaż wiadomość
najpierw trzeba iść na tego gofra ale obiecałam sobie,że w końcu pojadę do przychodni.
No i super! ^^


A ja strasznie zmęczona jestem, dzień w robocie, potem długa wycieczka rowerowa (po niej zmartwiłam się, że spaliłam kalorie XD więc szybko coś zjadłam), jeszcze bym Wam coś poodpisywała, ale nie mam siły. Pozdrowienia.
__________________
I can ride my bike with no handlebars
monochrome jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 09:32   #4082
FilifionkaB
Rozeznanie
 
Avatar FilifionkaB
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 648
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Krytia Pokaż wiadomość
Kurcze ten twój mąż to nie za bardzo ci pomaga(nie obraź się)
Nie ma się o co obrażać, jest jak jest

Cytat:
Napisane przez monochrome Pokaż wiadomość
Chyba Twój mąż strasznie się o Ciebie boi i chce, by wszystko było normalnie, ale za bardzo nie umie tego okazać w taki sposób, żeby Ci zarazem pomóc.
To chociaż sama idź do psychologa może?
monochrome pewnie tak jest.. ale jak ciagle chodzi i mowi ze jestem chuda a ja widze w lustrze cos innego.. to cóż, upewniam sie tylko w tym, ze kłamie zeby mi nie zrobic przykrości. a wtedy juz w ogóle nie wierze, a to przeciez jedyna osoba, która może obiektywnie zauwazyc czy schudłam czy nie.
Nie mam dziś weny do pisania i zdanie powyżej jest tak pogmatwane ze sama go nie rozumiem.
FilifionkaB jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 09:39   #4083
vixeen89
Rozeznanie
 
Avatar vixeen89
 
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 558
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Izuś, faktycznie masz zalatane te wakacje Ja Ci trochę zazdroszczę bo mi się już nudzi, ale zdaje sobie sprawę że czasem chce człowiek posiedzieć sam ze sobą, a nie ciągle gdzieś pędzić
Nasturcja, widze kolejny talent sportowy^^
Agness, 3 mam kciuki - cały czas wiernie Ci kibicuję, że się odważysz i szybko odwiedzisz psychologa(na gofra też sobie zajdz)
S(k), przeszłaś na porządne U? niepokoi mnie ciągły Twój podpis...52,7 "i na razie stop", czemu " na razie"? nie przechodź już więcej na R Zeszczuplałaś i lepiej się czujesz psychicznie - to super - ale ta waga, którą osiągnęłaś jest już naprawdę dla Ciebie ok...pozwoli Ci zachować okres i stabilną gospodarke hormonalną...warto to psuć?
Monochrome, możesz wysłać... Zobacze jak to wszystko wygląda i będę się powoli starała oswajać z tą myślą, że może jednak warto.To Cie jeszcze trochę pomęczę pytaniami:
ille płacisz mies?
mieszkasz z dużą ilością osób (to ludzie z roku)?
masz oddzielny pokój czy po kilka os?
Przperaszam że nie odp Wam wszystkim ale jestem padnięta

Co do psychologa, było OK...Oczywiście stresowałam się niemiłosiernie..W sumie nie gadałyśmy aż tak bardzo konkretnie...Wydaje mi się że na razie to był taki zwiad (na Waszej pierwszej wizycie też było jakoś mało treściwej rozmowy?)..Mam nadzieję, że potem isę jakoś rozkręci Następną wizytę mam dopiero za 2tyg Jedyne czego się boję, to że i ten psycholog mi nie pomoże, ale będę próbować..bo jak nie spróbuje sie to nie dowiem Jedyne co mnie trapi to cena (80zł za wizyte)...:/...Niby ta babka mówiła mi rzeczy takie oczywiste, o których ja wiem, tylko właśnie nie potrafie ich zaakceptować...Może potem jakoś mi pomoże..oby..
Wczoraj mnie wkurzył mój ojciec (powiedziałam mu że ide do psych._) a jak wróciłam on do mnie "No pochwal isę co tam Ci psycholog powiedział" a ja na to " Pozwól, że zostawie to dla siebie - nie po to tam szłam, żeby teraz Ci wszystko opowiadać" a on do mnie " No ale co - powiedział, że da się z tym żyć? jest dla Ciebie jeszcze jakiś ratunek czy już zwątpił" strasznie mi się przykro zrobiło...Może i jestem przerważliwiona, ale nie spodobał mi się wydźwięk tej wypowiedzi i sam fakt, że ojciec chciałby żebym mu opowiadała o sprawach poufnych...

A ja dzisiaj przygotowuje obiad będzie ryba z pieczarkami polana jakimś sosem śmietanowo-czosnkowym z serem żółtym ;D Troszki się boje tej śmietany...bo ja to zwykle używam jog. nat..i ser żółty...troche kalorycznie.. ale w sumie sama wybierałam przepis (heh taki był jeden z ciekawszych, bo to ryba zapiekana, bo smażonych nie jadam)..
vixeen89 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 10:03   #4084
kasik30
Raczkowanie
 
Avatar kasik30
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 334
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Witajcie
Vixeen ,tatę masz rzeczywiście mało taktownego ale wiesz on może tymi słowami maskuje to że sie o Ciebie martwi ? Wiesz czasami nasi ojcowie są mało taktowni i gadając głupie rzeczy maskują to że sami są przerażeni..
A u mnie dziś pada deszcz i mam kiepski humor ,ostatnio tak mało jadłam a przytyłam kilogram,wiem jestem śmieszna -kilogram-ale jestem zalamana,mam ochotę zacząć normalnie jeść,ale gdy idę w stronę lodówki jakiś głos mówi mi i co chcesz zaprzepaścić to ile schudłaś...
Załamka :/
__________________
Pomimo Chmur Walcz Bo Zycie Nie Konczy Sie Na Klopotach
kasik30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 10:03   #4085
kasik30
Raczkowanie
 
Avatar kasik30
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 334
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Ach Vixeen mogę wpaść na obiad? Pyszności gotujesz
__________________
Pomimo Chmur Walcz Bo Zycie Nie Konczy Sie Na Klopotach
kasik30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 10:05   #4086
FilifionkaB
Rozeznanie
 
Avatar FilifionkaB
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 648
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

kasik znam to uczucie, wole wiec mieć w lodówce jak najmniej rzeczy do zjedzenia albo takich których nie lubie, wtedy nie mam mnie co kusic
FilifionkaB jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 10:09   #4087
smak6malin
Wtajemniczenie
 
Avatar smak6malin
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 2 558
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez marga_zg Pokaż wiadomość
Ej no nie będzie tak źle. Życie sportowca wymaga wyrzeczeń ale za to jaka radość z wygranej



Napisz jak cos się wyjaśni



Oj szkoda Aguś A już było lepiej. Co z psychologiem? będę Cię męczyć aż do skutku
Napiszę, napiszę, we wtorek idę do niego po raz kolejny, może coś się wyjaśni.

Cytat:
Napisane przez monochrome Pokaż wiadomość
Co do szukania mieszkań to są różne takie biura pośrednictwa specjalnie dla studentów, to bardzo ułatwia sprawę. Mogę wysłać Ci szczegóły, jak się zdecydujesz. :P Też bym nie mogła mieszkać w akademiku, niby fajnie, bo dużo ludzi można poznać, ale też fajnie można zawalić sesję. ;p
Dobrze, że złożyłaś papiery. Trzymam kciuki, żebyś dostała się wszędzie! Moja współlokatorka też jest z Lublina, daleka to droga, ale zawsze mówi, że warto. ^^
W porządku u psychologa?



To pewnie przez okres albo może rzeczywiście sól. Nie przywiązuj do tego ekhem wagi. Wyglądasz super, pamiętaj.



Chyba Twój mąż strasznie się o Ciebie boi i chce, by wszystko było normalnie, ale za bardzo nie umie tego okazać w taki sposób, żeby Ci zarazem pomóc.
To chociaż sama idź do psychologa może?



Ojej, współczuję. Przypominam sobie, że mnie też ni z gruszki ni z pietruszki zaczęli wypytywać o gardło, sprawdzać je - jak byłam w szpitalu. Zanim wpadłam w ED, dużo schudłam, w sumie nie wiadomo od czego (pewnie od nadczynnej tarczycy), no ale oczywiście nie powiedziałam, że jestem anorektyczką, bo to sam początek był. Może podejrzewali mnie o bulimię.



Ja też nie jestem jakimś tytanem sportu. ^^



Wszędzie wredni ludzie. :| Trzymaj się i ciesz się wolną chatą, i jedz ładnie.



Eeech, nie za fajnie. Przynajmniej nie grozi Ci tzw. wakacyjna nuda. Za to po maturze będziesz miała takie wakacje, że hoho.



No i super! ^^


A ja strasznie zmęczona jestem, dzień w robocie, potem długa wycieczka rowerowa (po niej zmartwiłam się, że spaliłam kalorie XD więc szybko coś zjadłam), jeszcze bym Wam coś poodpisywała, ale nie mam siły. Pozdrowienia.
Mi się też wydawało, że mógł mnie podejrzewać o bulimię, nie wiem tylko na jakiej podstawie, bo nie miałam z tym problemu.
Jeździsz po lesie, czy po normalnej drodze?

Cytat:
Napisane przez vixeen89 Pokaż wiadomość

Co do psychologa, było OK...Oczywiście stresowałam się niemiłosiernie..W sumie nie gadałyśmy aż tak bardzo konkretnie...Wydaje mi się że na razie to był taki zwiad (na Waszej pierwszej wizycie też było jakoś mało treściwej rozmowy?)..Mam nadzieję, że potem isę jakoś rozkręci Następną wizytę mam dopiero za 2tyg Jedyne czego się boję, to że i ten psycholog mi nie pomoże, ale będę próbować..bo jak nie spróbuje sie to nie dowiem Jedyne co mnie trapi to cena (80zł za wizyte)...:/...Niby ta babka mówiła mi rzeczy takie oczywiste, o których ja wiem, tylko właśnie nie potrafie ich zaakceptować...Może potem jakoś mi pomoże..oby..
Wczoraj mnie wkurzył mój ojciec (powiedziałam mu że ide do psych._) a jak wróciłam on do mnie "No pochwal isę co tam Ci psycholog powiedział" a ja na to " Pozwól, że zostawie to dla siebie - nie po to tam szłam, żeby teraz Ci wszystko opowiadać" a on do mnie " No ale co - powiedział, że da się z tym żyć? jest dla Ciebie jeszcze jakiś ratunek czy już zwątpił" strasznie mi się przykro zrobiło...Może i jestem przerważliwiona, ale nie spodobał mi się wydźwięk tej wypowiedzi i sam fakt, że ojciec chciałby żebym mu opowiadała o sprawach poufnych...

A ja dzisiaj przygotowuje obiad będzie ryba z pieczarkami polana jakimś sosem śmietanowo-czosnkowym z serem żółtym ;D Troszki się boje tej śmietany...bo ja to zwykle używam jog. nat..i ser żółty...troche kalorycznie.. ale w sumie sama wybierałam przepis (heh taki był jeden z ciekawszych, bo to ryba zapiekana, bo smażonych nie jadam)..
Chyba każdy pierwsza wizyta jest taka jakby to powiedzieć wstępna. Psycholog musi wybadać sytuację, poznać Cię, zobaczyć Twoje reakcję, podejście, rozpoznać w czym leży problem. Czemu dopiero za 2 tygodnie? Nie znalazłaś jakiegoś nie prywatnego psychologa? Pomoże Ci, zobaczysz, będzie dobrze, tylko musisz chcieć. Co do komentrazy taty to rzeczywiście nie były na miejscu Mógł zapytać się jakoś inaczej, delikatniej..
Rzeczywiście pysznie brzmi ta ryba, śmietaną i serem się nie przejmuj
Mogłabyś mi wysłać przepis na PW?
__________________





smak6malin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 10:11   #4088
smak6malin
Wtajemniczenie
 
Avatar smak6malin
 
Zarejestrowany: 2006-10
Wiadomości: 2 558
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez kasik30 Pokaż wiadomość
Witajcie
Vixeen ,tatę masz rzeczywiście mało taktownego ale wiesz on może tymi słowami maskuje to że sie o Ciebie martwi ? Wiesz czasami nasi ojcowie są mało taktowni i gadając głupie rzeczy maskują to że sami są przerażeni..
A u mnie dziś pada deszcz i mam kiepski humor ,ostatnio tak mało jadłam a przytyłam kilogram,wiem jestem śmieszna -kilogram-ale jestem zalamana,mam ochotę zacząć normalnie jeść,ale gdy idę w stronę lodówki jakiś głos mówi mi i co chcesz zaprzepaścić to ile schudłaś...
Załamka :/
U mnie też dziś pada deszcz, ale ja w przeciwieństwie do Ciebie cieszę się z tego powodu A tam przytyłaś, może do zwykłe wahania albo okres Ci się zbliża? Nie przejmuj się tą wagą, często bywa, że oszukuję, zresztą 1 kg więcej na pewno nie widać To jak idziesz w stronę tej lodówki to zatkaj uszy, żeby tego głosu nie słyszeć !
__________________





smak6malin jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 10:17   #4089
kasik30
Raczkowanie
 
Avatar kasik30
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 334
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Filifionka,mam tak samo z lodówką,wolę mieć jak najmniej w lodówce bo wiem wtedy że się na to nie skuszę,ostatnio miałam ochotę na pizze ale stwierdziłam że nie weznę jej ,bo jak sie znajdzie w lodówce to ją zjem a tak to chociaż nie kusi...
Smak malin,zatykam uszy i nic to nie daje
Pozdrawiam
__________________
Pomimo Chmur Walcz Bo Zycie Nie Konczy Sie Na Klopotach
kasik30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 10:21   #4090
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez vixeen89 Pokaż wiadomość
Izuś, faktycznie masz zalatane te wakacje Ja Ci trochę zazdroszczę bo mi się już nudzi, ale zdaje sobie sprawę że czasem chce człowiek posiedzieć sam ze sobą, a nie ciągle gdzieś pędzić
Nasturcja, widze kolejny talent sportowy^^
Agness, 3 mam kciuki - cały czas wiernie Ci kibicuję, że się odważysz i szybko odwiedzisz psychologa(na gofra też sobie zajdz)
S(k), przeszłaś na porządne U? niepokoi mnie ciągły Twój podpis...52,7 "i na razie stop", czemu " na razie"? nie przechodź już więcej na R Zeszczuplałaś i lepiej się czujesz psychicznie - to super - ale ta waga, którą osiągnęłaś jest już naprawdę dla Ciebie ok...pozwoli Ci zachować okres i stabilną gospodarke hormonalną...warto to psuć?
Monochrome, możesz wysłać... Zobacze jak to wszystko wygląda i będę się powoli starała oswajać z tą myślą, że może jednak warto.To Cie jeszcze trochę pomęczę pytaniami:
ille płacisz mies?
mieszkasz z dużą ilością osób (to ludzie z roku)?
masz oddzielny pokój czy po kilka os?
Przperaszam że nie odp Wam wszystkim ale jestem padnięta

Co do psychologa, było OK...Oczywiście stresowałam się niemiłosiernie..W sumie nie gadałyśmy aż tak bardzo konkretnie...Wydaje mi się że na razie to był taki zwiad (na Waszej pierwszej wizycie też było jakoś mało treściwej rozmowy?)..Mam nadzieję, że potem isę jakoś rozkręci Następną wizytę mam dopiero za 2tyg Jedyne czego się boję, to że i ten psycholog mi nie pomoże, ale będę próbować..bo jak nie spróbuje sie to nie dowiem Jedyne co mnie trapi to cena (80zł za wizyte)...:/...Niby ta babka mówiła mi rzeczy takie oczywiste, o których ja wiem, tylko właśnie nie potrafie ich zaakceptować...Może potem jakoś mi pomoże..oby..
Wczoraj mnie wkurzył mój ojciec (powiedziałam mu że ide do psych._) a jak wróciłam on do mnie "No pochwal isę co tam Ci psycholog powiedział" a ja na to " Pozwól, że zostawie to dla siebie - nie po to tam szłam, żeby teraz Ci wszystko opowiadać" a on do mnie " No ale co - powiedział, że da się z tym żyć? jest dla Ciebie jeszcze jakiś ratunek czy już zwątpił" strasznie mi się przykro zrobiło...Może i jestem przerważliwiona, ale nie spodobał mi się wydźwięk tej wypowiedzi i sam fakt, że ojciec chciałby żebym mu opowiadała o sprawach poufnych...

A ja dzisiaj przygotowuje obiad będzie ryba z pieczarkami polana jakimś sosem śmietanowo-czosnkowym z serem żółtym ;D Troszki się boje tej śmietany...bo ja to zwykle używam jog. nat..i ser żółty...troche kalorycznie.. ale w sumie sama wybierałam przepis (heh taki był jeden z ciekawszych, bo to ryba zapiekana, bo smażonych nie jadam)..
Twój ojecie tak jak Kasik mówi może po prostu chciał zamaskować to że się o ciebie boi nieraz chcą powiedzieć dobrze ale im to nie wychodzi. O ale super obiadek będziesz mieć
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 10:37   #4091
taka nie inna
Raczkowanie
 
Avatar taka nie inna
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 34
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Czesc

Postanowiłam cos naskrobac.
Nie wiem co mam robic, niby chce z tego wyjsc i przytyc a z drugiej stronny tak bardzo nie umiem. Boję się tego Przytycia, boję się jesc więcej, bojakoś tak mi głupio przed wszytskimi. Od dziecka byłam niejadkiem, nigdy nie jadłam jakis wielkich obiadków z rodzinką (nie mogę jeśc ziemniaków- alergia, przez co moje porcje zawsze były mniejsze od innych) wiadomo nadrabiałam jakimis batonami itp ale wtedy nawet o tym nie myślałąm byłam głodna jadłam, a teraz. Teraz muszę przytyc, a tak bardzo się boję, tak bardzo boję się przytyc.
Wiem że powinnam od razu wskoczyc na głęboką wodę, tylko co z tego, ze ja codzinnie sobie powtarzam od dzis od dzis na pewno będzie P a d...a!
Dziewczyny co ja mam zrobic? Jak mam się zmobilizowac?

Całuję i tulę
__________________
Usuń ze swojego słownika słowo problem i zastą go słowem wyzwanie! -i tak ma byc
taka nie inna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 10:43   #4092
tamonita
Zakorzenienie
 
Avatar tamonita
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Poza granicami naszego pięknego kraju
Wiadomości: 5 977
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cześć Dziewczynki...

Wiem, ze dawno mnie tu nie było, przyznam się, że nawet tu nie zaglądam, nie podczytuje, staram się nie wracać do tego co było i może to dlatego, jednak dziś postanowiłam wpaść do Was i dać znać, że zyje i mam się całkiem dobrze Z tego co widze u Was raz jest lepiej, raz gorzej, smutki przeplatają się ze szczęsciem- jednym słwoem samo życie. Gratuluje z całego serca Wszystkim Wam, małych i drobnych sukcesów, bo każdy drobny sukces składa się na jedną wielką wygrana...
A co u mnie ? Szczerze to dużo się zmieniło. Zaczęłam duuużo wychodzić z domu, w sumie od soboty mnie w nim praktycznie nie ma wieczorami. Ciagle jakieś imprezki i spotkania ze znajomymi. Nie boje się jeść, nie robie też tego pod dyktando, jem wtedy kiedy mam ochote, ostatnio przez 2 czy 3 dni, miałam, a raczej wlasnie nie miałam zupelnie apetytu, jednak jadłam normalnie na siłe, bo wiedziałam, ze musze Zdrowy rozsadek nadal góruje Schudlam chyba ze 2 kilo, ale nie dlatego, że nie jadlam, a dlatego, że dziennie robiłam po pare kilometrów na spacerach Zupełnie nie przejmuje się jednak wagą (ale oczywiście nie chce schudnac drastycznie, a utrzymywac ją !), akceptuje i nawet lubie siebie, ostatnio nawet zjadłam pizze i orzeszków pare I (hahahhahha) prawie codziennie zdarza mi się wypić piwo Czuje, że żyje i jestem taaaaka szczęsliwa Poza tym pojawił się w moim życiu ktoś... Nie wiem czy to ktoś na poważnie, bo na to potrzeba czasu, ale napewno spotkania z nim dają mi dużo radości i wiary w siebie, on nie wiem, ze w moim zyciu bylo takie coś jak ED i wole żeby nie wiedział. Nie chodze już do psychologa, tzn. mam wizyte na poczatku sierpnia, taką kontrolną (i być moze jedną z ostatnich), a ogólnie byłam miesiac temu, takze wszystko idzie w jak najlepszym kierunku jesli chodzi o to normalne życie. Ludzie którzy znali mnie podczas choroby, a widza teraz nie moga wyjsc z podziwu jak się zmieniłam, zreszta ja tez nie moge z niego wyjsc Nadrabiam stracony czas i to dość intensywnie dzięki temu, ze zaczełam wychodzic i zyc rodzice więcej się usmiechają, cała rodzina więcej się usmiecha...
No więc tyle u mnie


Życze Wam wszystkim szczęscia i... postaram się zaglądać tu częściej.


Buziaki Kochane
__________________
Jesteśmy razem od: 21.12.2008 r. http://www.suwaczek.pl/cache/f9e7365b00.png
Zaręczeni od: 09.07.2011 r.
http://www.suwaczek.pl/cache/008a20f1c3.png
Nasz Dzień: 04.08.2012 r. http://www.suwaczek.pl/cache/d5ce1e934e.png

Niech się stanie... !
KCP

tamonita jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 10:46   #4093
Bbasiulka
Raczkowanie
 
Avatar Bbasiulka
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

taka nie inna popatrz na Krytie... ja ją podziwiam!

Tamo.. rewelacja!
__________________
W życiu o to chodzi.. aby być trochę.. niemożliwym

-- Nabieram apetytu na życie
Bbasiulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 11:10   #4094
Krytia
Zadomowienie
 
Avatar Krytia
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 847
GG do Krytia
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez tamonita Pokaż wiadomość
Cześć Dziewczynki...

Wiem, ze dawno mnie tu nie było, przyznam się, że nawet tu nie zaglądam, nie podczytuje, staram się nie wracać do tego co było i może to dlatego, jednak dziś postanowiłam wpaść do Was i dać znać, że zyje i mam się całkiem dobrze Z tego co widze u Was raz jest lepiej, raz gorzej, smutki przeplatają się ze szczęsciem- jednym słwoem samo życie. Gratuluje z całego serca Wszystkim Wam, małych i drobnych sukcesów, bo każdy drobny sukces składa się na jedną wielką wygrana...
A co u mnie ? Szczerze to dużo się zmieniło. Zaczęłam duuużo wychodzić z domu, w sumie od soboty mnie w nim praktycznie nie ma wieczorami. Ciagle jakieś imprezki i spotkania ze znajomymi. Nie boje się jeść, nie robie też tego pod dyktando, jem wtedy kiedy mam ochote, ostatnio przez 2 czy 3 dni, miałam, a raczej wlasnie nie miałam zupelnie apetytu, jednak jadłam normalnie na siłe, bo wiedziałam, ze musze Zdrowy rozsadek nadal góruje Schudlam chyba ze 2 kilo, ale nie dlatego, że nie jadlam, a dlatego, że dziennie robiłam po pare kilometrów na spacerach Zupełnie nie przejmuje się jednak wagą (ale oczywiście nie chce schudnac drastycznie, a utrzymywac ją !), akceptuje i nawet lubie siebie, ostatnio nawet zjadłam pizze i orzeszków pare I (hahahhahha) prawie codziennie zdarza mi się wypić piwo Czuje, że żyje i jestem taaaaka szczęsliwa Poza tym pojawił się w moim życiu ktoś... Nie wiem czy to ktoś na poważnie, bo na to potrzeba czasu, ale napewno spotkania z nim dają mi dużo radości i wiary w siebie, on nie wiem, ze w moim zyciu bylo takie coś jak ED i wole żeby nie wiedział. Nie chodze już do psychologa, tzn. mam wizyte na poczatku sierpnia, taką kontrolną (i być moze jedną z ostatnich), a ogólnie byłam miesiac temu, takze wszystko idzie w jak najlepszym kierunku jesli chodzi o to normalne życie. Ludzie którzy znali mnie podczas choroby, a widza teraz nie moga wyjsc z podziwu jak się zmieniłam, zreszta ja tez nie moge z niego wyjsc Nadrabiam stracony czas i to dość intensywnie dzięki temu, ze zaczełam wychodzic i zyc rodzice więcej się usmiechają, cała rodzina więcej się usmiecha...
No więc tyle u mnie


Życze Wam wszystkim szczęscia i... postaram się zaglądać tu częściej.


Buziaki Kochane
Super Tamuś ciesze się że jest dobrze
Cytat:
Napisane przez Bbasiulka Pokaż wiadomość
taka nie inna popatrz na Krytie... ja ją podziwiam!

Tamo.. rewelacja!
Ta tylko mnie nie ma w czym podziwiać a metabolizmu wcale nie mam świetnego.
Ide pooglądać telewizję jakiś film bo filmów to ja chyba od maja nie oglądałam no może 2-3
__________________
Życie jest niepewne,
zaczynaj od deseru.
Erneste Ulmer
Niebo mnie nie chce,
a piekło obawia się,
że nim zawładnę.
Liz Taylor
Życie jest do kitu i tyle.
Krytia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 11:22   #4095
FilifionkaB
Rozeznanie
 
Avatar FilifionkaB
 
Zarejestrowany: 2008-07
Wiadomości: 648
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez kasik30 Pokaż wiadomość
Filifionka,mam tak samo z lodówką,wolę mieć jak najmniej w lodówce bo wiem wtedy że się na to nie skuszę,ostatnio miałam ochotę na pizze ale stwierdziłam że nie weznę jej ,bo jak sie znajdzie w lodówce to ją zjem a tak to chociaż nie kusi...
Smak malin,zatykam uszy i nic to nie daje
Pozdrawiam
pizza... ech ciagle mam na nią apetyty, ale nie mowię nic, bo inaczej zamówilibyśmy i zjadłabyjm.. a tak nie ma to nie kusi...
FilifionkaB jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 13:24   #4096
201705250937
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 3 094
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez smak6malin Pokaż wiadomość
Tak też właśnie myślałam, że może chodziło mu o to, że mogę miec bulimię, ale nigdy nie miałam z tym problemów, więc nie sądzę, podczas " przygody" z ED zwymiotowałam zaledwie z 3-4 razy i to dawno temu. Co do tego, że mi czegoś brakuję to raczej nie, bo miałam robione różne badania i są dobre, staram się odżywiac zdrowo, dbam by codziennie w mojej diecie znalazły się odpowiednie tłuszcze. Unikkam masła, nie jadam tłustych potraw, rzadko jem coś smażonego.. ale używam do surówek oliwy, jak coś duszę to też na oliwie, jem orzechy, ryby, ech sama nie wiem
Żeby tego mi było mało to mi wyskoczyły dwie opryszczki na ustach
Dzięki Kochana za wsparcie.


Dziękuje Słońce..coś widziałam, że nie jesz ostatnio za wiele? Co jest ?



Kasiu i co Ci lekarz powiedział? Ja nie jem mało i się nie odchudzam, więc sama już nie wiem co jest..
smak6malin , niekoniecznie Twoja choroba jest związana z jedzeniem. Ja na przykład mam ED od dawna i chociaż czasami nie miałam sieły wstac z łózka, to żadnych wirusów ani chorób nie łapałam i nadal nie łapię, chociaż kiedys czasem mi sie to zdarzało. co do gronkowca- nie martw sie, to nic poważnego, tez kiedys miałam. Po prostu wirus jak wirus, bierzesz antybiotyk i po pewnym czasie juz go niue ma. Nawet nie czułam sie specjalnie xle. Także główka do góry



Cytat:
Napisane przez vixeen89 Pokaż wiadomość
Co do psychologa, było OK...Oczywiście stresowałam się niemiłosiernie..W sumie nie gadałyśmy aż tak bardzo konkretnie...Wydaje mi się że na razie to był taki zwiad (na Waszej pierwszej wizycie też było jakoś mało treściwej rozmowy?)..Mam nadzieję, że potem isę jakoś rozkręci Następną wizytę mam dopiero za 2tyg Jedyne czego się boję, to że i ten psycholog mi nie pomoże, ale będę próbować..bo jak nie spróbuje sie to nie dowiem Jedyne co mnie trapi to cena (80zł za wizyte)...:/...Niby ta babka mówiła mi rzeczy takie oczywiste, o których ja wiem, tylko właśnie nie potrafie ich zaakceptować...Może potem jakoś mi pomoże..oby..
Wczoraj mnie wkurzył mój ojciec (powiedziałam mu że ide do psych._) a jak wróciłam on do mnie "No pochwal isę co tam Ci psycholog powiedział" a ja na to " Pozwól, że zostawie to dla siebie - nie po to tam szłam, żeby teraz Ci wszystko opowiadać" a on do mnie " No ale co - powiedział, że da się z tym żyć? jest dla Ciebie jeszcze jakiś ratunek czy już zwątpił" strasznie mi się przykro zrobiło...Może i jestem przerważliwiona, ale nie spodobał mi się wydźwięk tej wypowiedzi i sam fakt, że ojciec chciałby żebym mu opowiadała o sprawach poufnych...

A ja dzisiaj przygotowuje obiad będzie ryba z pieczarkami polana jakimś sosem śmietanowo-czosnkowym z serem żółtym ;D Troszki się boje tej śmietany...bo ja to zwykle używam jog. nat..i ser żółty...troche kalorycznie.. ale w sumie sama wybierałam przepis (heh taki był jeden z ciekawszych, bo to ryba zapiekana, bo smażonych nie jadam)..
Bardzo mało jak na psychologa. Moja pani zacgciałą 130 zł za pierwsza wizyte, a kolejne miały być troszkę tańsze, z tym , że nie skorzystałam. Tak, piersza wizyta jest bardzo ogólna, zapoznawcza i nawet nie mozna nazwac jej początkiem terapii, jest to poprostu poznanie się i zebranie podstawowych informacji

Cytat:
Napisane przez taka nie inna Pokaż wiadomość
Czesc

Postanowiłam cos naskrobac.
Nie wiem co mam robic, niby chce z tego wyjsc i przytyc a z drugiej stronny tak bardzo nie umiem. Boję się tego Przytycia, boję się jesc więcej, bojakoś tak mi głupio przed wszytskimi. Od dziecka byłam niejadkiem, nigdy nie jadłam jakis wielkich obiadków z rodzinką (nie mogę jeśc ziemniaków- alergia, przez co moje porcje zawsze były mniejsze od innych) wiadomo nadrabiałam jakimis batonami itp ale wtedy nawet o tym nie myślałąm byłam głodna jadłam, a teraz. Teraz muszę przytyc, a tak bardzo się boję, tak bardzo boję się przytyc.
Wiem że powinnam od razu wskoczyc na głęboką wodę, tylko co z tego, ze ja codzinnie sobie powtarzam od dzis od dzis na pewno będzie P a d...a!
Dziewczyny co ja mam zrobic? Jak mam się zmobilizowac?

Całuję i tulę
A może zwiększaj choć raz na tydzien odrobinke kcal? Może dodaj teoszkę więcej tego co najbardziej Ci smakuje i czego najmniej sie boisz jesć. I za tydzien znowu to samo. Jesli sie przestraszysz, możesz zrobic przewę i potem znowu cos dorzucic. skok na głęboka wodę moim zdaniem jest owszem, skuteczy, ale nie nadaje sie dla wszytkich.
201705250937 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 13:49   #4097
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez Toffiee Pokaż wiadomość
smak6malin , niekoniecznie Twoja choroba jest związana z jedzeniem. Ja na przykład mam ED od dawna i chociaż czasami nie miałam sieły wstac z łózka, to żadnych wirusów ani chorób nie łapałam i nadal nie łapię, chociaż kiedys czasem mi sie to zdarzało. co do gronkowca- nie martw sie, to nic poważnego, tez kiedys miałam. Po prostu wirus jak wirus, bierzesz antybiotyk i po pewnym czasie juz go niue ma. Nawet nie czułam sie specjalnie xle. Także główka do góry
To bakteria, nie wirus Wirusow antybiotykiem nie leczymy, tylko bakterie Taki mały OT, biologia rozszerzona jestem
__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 14:04   #4098
schism_
Zadomowienie
 
Avatar schism_
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 1 492
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cześć

Miło,że niektórym z was się już lepiej układa

Huh sporo się tu an temat ześwirowanych trenerów naczytałam... Przyznam szczerze,że w podstawówce miałam bardzo drobny epizod z tym wszystkim
W czwartej klasie ,urządzono 'łowy' do szkoły baletowej. Przyszły 2 kobity i zaczęły werbowanie. Na pierwszy ogień poszły wysokie i chudziutkie dziewczynki. Sama byłam zaciekawiona tym...wiadomo taniec i te sprawy. No ale byłam za niska i za tłuściutka . Wówczas jadłam dużo co chciałam i przy wzroście 136 cm ważyłam 39 kg o__O Co było niestety widać,a i pojawiały sie zadyszki et.c Generalnie wśród dziewczyn w klasie byłam najgrubsza. Nikt mi tego nie wytykał,ale baba miała jakieś wąty. Generalnie zlałam ją. Potem zdarzały się też nabory do szkoły sportowej,ale to nie ma działka. Zawsze miałam 2 lewe ręce do jakiegokolwiek spotu/ćwiczeń Toleruję jedynie taniec.

Potem zachorowałam na anginę ,oskrzela i w 2 miechy schudłam 7kg co niezmiernie mnie ucieszyło. Nareszcie nie byłam 'pączusiem',bez wstydu mogłam ubierać się w sukienki, spódnice,przy tym jedząc co chcę.
Kolejny dziwny epizod nastąpił w 3 gimnazjum. Babcia dostała silny wylew, częściowo była sparaliżowana, plus testy gimnazjalne i tak ze stresu zatrzymał mi się okres, gin wykryła torbiel na jajniku,która się 'wchłonęła' oczywiście doszły wąty,że przy 167 cm wówczas wzrostu ważyłam 47kg (wyglądałam na więcej, wiadomo wymiary ),że mam mały biust,że dziewczyny pełniejsze lżej dojrzewają i takie tam. Skolidowało się to z wycieczką klasową w Tatry ,w trakcie której ni stąd ni z owąd schudłam 3kg, oczywiście gdy wzięłam się za jedzenie (ok.1800 kcal jak zwykle)wróciły z nawiązką. Wtedy też zaczęłam się zaokrąglać. Uda,biodra,brzuch. Wymiary zrobiły się nieproporcjonalne do wagi (przy 49/169)w talii miałam 71, udach 53,biodrach 90 ==' Od tego czasu zaczęła się kontrola kalorii,co jem et.c Emocje,brak ciepłych uczuć zajadałam słodyczami of course. No i tak do lipca zeszłego roku, gdy zaczęła się przygoda z panną A.

Plusem tego zapewne jest to,że wreszcie hmm bardziej przykładam się do zdrowego odżywiania,sama z siebie; raz dziennie zjem coś słodkiego i mam dość,jakby organizm sam wyłapywał co jest dla niego dobre. Nabrałam też dystansu do wszystkiego.
Nie mniej wciąż trudno pogodzić mi się z faktem,że niestety nie będę mogła ważyć z 10kg więcej i zachować obecnych wymiarów (które takie jak ja obecnie ma większość osób przy wadze 50-52), ćwiczenia tylko nasiliłyby całą to spiralę więc. Toteż przytyć nie mam najmniejszego zamiaru, ba jestem zbyt leniwa

Ze studiami oczywiście jedna wielka niewiadoma...
Na wspomnianym kulturoznawstwie, same pitolenie o szopenie, nauka o kulturach,epokach, filozofia, nic praktycznego i prawie same dziewuchy na roku
Zaś na prywatnych 'Mediach i komunikacji międzykulturowej' przedmiotami obowiązkowymi prócz psychologii, Public Relations, dyplomatyki są: ekonomia,statystyka,demog rafia
Wszystko na wysokim poziomie,a że matmy nie znoszę więc...
Kurde nie wiem po prostu. Czy w tym roku poprzestać na kulturoznawstwie,przebimb ać je na średnich ocenach i zainwestować w rozwój swych pasji jak:taniec,muzyka , ew. jakaś miła ,rozwijająca praca Czy też postawić na przyszłościowy kierunek,i załóżmy kuć , pozbywając się co miesiąc 425 zeta
schism_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 14:33   #4099
enex
Zakorzenienie
 
Avatar enex
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 11 388
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Schism - no naprawdę nie ma innego absolutnie kierunku, który by ciebie uszczęśliwił? Przecież to co wybrałaś wskazuje na to, że obrane przedmioty dają ci więcej możliwości wyboru od kulturoznawstwa i medii?

Plameczka - dobrze gadasz z tym gronkowcem.

Smak6malin - opryszczka jest w twoim ciele aż do śmierci - ten wirus siedzi w tobie i czeka na każde osłabienie - choroba, stress, mało snu, czasami nawet słońce jest zdolne go zaktywizować. Suma sumarum - to taki czujnik - jak wyskakuje to znaczy, że twoje ciało nie najlepiej się czuje. Zawsze mi wyskakiwła na kilka dni przedtem niż mnie jakie zapalenie gardł dorwało.

FilifionkaB - u mnie z tymi rozpieszczonymi dziewczynkami było tak samo - jak przed rodzicami rzuciłam o problematycznym jedzeniu to zareagowali właśnie w stylu - dziecko już nie wie co sobie wymyślić i jak być interesująca...tjaaa....m ajonez z cukrem je każda normalna dziewczyna i przekłada to schabowym i ogórkami kiszonymi z marmoladą.

Iza - świetnie ci w tych nowych włosach.

Krytzia - kochana trochu za mało jesz jak na to ile ruchu - przecież ty samym ruchem spalasz ponad połowę tego co zjadasz - jak rolkujesz albo coś innego to dorzucaj kcal - nie dziwota, że spadło. Wychodzi prawie na redukcje, w każdym razie na utrzymanie minimalnie jak tyle jeździsz - jeźdź na zdrowie, ale na tdrowie też jedz.


Wszytkim o których zapomiałam - przepraszam.

A co do mnie - ZDAŁAM na celujący. Po 10tygodniach kucia dzień w dzień mam zaliczone oba ustne i jestem maksymalnie happy. Już tylko teraz 2tygodnie pryktyk na oddziale po 12h dziennie, w sierpniu tydzień kucia do ostatniego egzaminu (można go w ramach wyjątku zdać na czwatym roku) i mam wakacje z prawdziwego zdarzenia. Jedzenie w miarę - bez kopulsu od tygodnia, do niedzieli w planie 2500kcal maks - żeby nie od razu po fazie codziennego wcinania 4000kcal ciało nękać redukcją a od poniedziałku obniżam do 2000maks. plus ruch.

Jestem w siódmym niebie...pomijam te 6kilo nadwyżki....
enex jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 14:41   #4100
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez vixeen89 Pokaż wiadomość

Co do psychologa, było OK...Oczywiście stresowałam się niemiłosiernie..W sumie nie gadałyśmy aż tak bardzo konkretnie...Wydaje mi się że na razie to był taki zwiad (na Waszej pierwszej wizycie też było jakoś mało treściwej rozmowy?)..Mam nadzieję, że potem isę jakoś rozkręci Następną wizytę mam dopiero za 2tyg Jedyne czego się boję, to że i ten psycholog mi nie pomoże, ale będę próbować..bo jak nie spróbuje sie to nie dowiem Jedyne co mnie trapi to cena (80zł za wizyte)...:/...Niby ta babka mówiła mi rzeczy takie oczywiste, o których ja wiem, tylko właśnie nie potrafie ich zaakceptować...Może potem jakoś mi pomoże..oby..
Wczoraj mnie wkurzył mój ojciec (powiedziałam mu że ide do psych._) a jak wróciłam on do mnie "No pochwal isę co tam Ci psycholog powiedział" a ja na to " Pozwól, że zostawie to dla siebie - nie po to tam szłam, żeby teraz Ci wszystko opowiadać" a on do mnie " No ale co - powiedział, że da się z tym żyć? jest dla Ciebie jeszcze jakiś ratunek czy już zwątpił" strasznie mi się przykro zrobiło...Może i jestem przerważliwiona, ale nie spodobał mi się wydźwięk tej wypowiedzi i sam fakt, że ojciec chciałby żebym mu opowiadała o sprawach poufnych...

A ja dzisiaj przygotowuje obiad będzie ryba z pieczarkami polana jakimś sosem śmietanowo-czosnkowym z serem żółtym ;D Troszki się boje tej śmietany...bo ja to zwykle używam jog. nat..i ser żółty...troche kalorycznie.. ale w sumie sama wybierałam przepis (heh taki był jeden z ciekawszych, bo to ryba zapiekana, bo smażonych nie jadam)..
o kurczę ale fajny obiadek powodzenia

co do psychologa - widzisz, było całkiem fajnie ceną się nie przejmuj, wiem, że nie jest niska, ale są sprawy ważne i ważniejsze jednak co do taty, moim zdaniem on się martwi, ale to facet w końcu, a oni zbyt subtelni nie są a to, że chciał, żebyś mu powiedziała jak było wg mnie dobrze o nim świadczy - że się martwi no, i pewnie jest też trochę ciekawy, w końcu to człowiek

Cytat:
Napisane przez schism_ Pokaż wiadomość
Cześć

Miło,że niektórym z was się już lepiej układa

Huh sporo się tu an temat ześwirowanych trenerów naczytałam... Przyznam szczerze,że w podstawówce miałam bardzo drobny epizod z tym wszystkim
W czwartej klasie ,urządzono 'łowy' do szkoły baletowej. Przyszły 2 kobity i zaczęły werbowanie. Na pierwszy ogień poszły wysokie i chudziutkie dziewczynki. Sama byłam zaciekawiona tym...wiadomo taniec i te sprawy. No ale byłam za niska i za tłuściutka . Wówczas jadłam dużo co chciałam i przy wzroście 136 cm ważyłam 39 kg o__O o kurczę, miałaś 136 cm a teraz jesteś taka wysoka! Co było niestety widać,a i pojawiały sie zadyszki et.c Generalnie wśród dziewczyn w klasie byłam najgrubsza. Nikt mi tego nie wytykał,ale baba miała jakieś wąty. Generalnie zlałam ją.widać byłaś odpornym dzieckiem, ja nie. zawsze się xx lat przejmowałam docinkami i przykrościami ze strony innych dziwnych ludzi Potem zdarzały się też nabory do szkoły sportowej,ale to nie ma działka. Zawsze miałam 2 lewe ręce do jakiegokolwiek spotu/ćwiczeń Toleruję jedynie taniec. teraz jest straszny "boom" na taniec więc na co czekasz ^^

Potem zachorowałam na anginę ,oskrzela i w 2 miechy schudłam 7kg co niezmiernie mnie ucieszyło. Nareszcie nie byłam 'pączusiem',bez wstydu mogłam ubierać się w sukienki, spódnice,przy tym jedząc co chcę.
Kolejny dziwny epizod nastąpił w 3 gimnazjum. Babcia dostała silny wylew, częściowo była sparaliżowana, plus testy gimnazjalne i tak ze stresu zatrzymał mi się okres, gin wykryła torbiel na jajniku,która się 'wchłonęła' oczywiście doszły wąty,że przy 167 cm wówczas wzrostu ważyłam 47kg (wyglądałam na więcej, wiadomo wymiary ),że mam mały biust,że dziewczyny pełniejsze lżej dojrzewają i takie tam. y...? co? nie bardzo rozumiem ten tekst
Skolidowało się to z wycieczką klasową w Tatry ,w trakcie której ni stąd ni z owąd schudłam 3kg, oczywiście gdy wzięłam się za jedzenie (ok.1800 kcal jak zwykle)wróciły z nawiązką. Wtedy też zaczęłam się zaokrąglać. Uda,biodra,brzuch.wiadomo, dojrzewanie... Wymiary zrobiły się nieproporcjonalne do wagi (przy 49/169)w talii miałam 71, udach 53,biodrach 90 ==' Od tego czasu zaczęła się kontrola kalorii,co jem et.c Emocje,brak ciepłych uczuć zajadałam słodyczami of course. No i tak do lipca zeszłego roku, gdy zaczęła się przygoda z panną A.

Plusem tego zapewne jest to,że wreszcie hmm bardziej przykładam się do zdrowego odżywiania,sama z siebie; raz dziennie zjem coś słodkiego i mam dość,jakby organizm sam wyłapywał co jest dla niego dobre. Nabrałam też dystansu do wszystkiego.
Nie mniej wciąż trudno pogodzić mi się z faktem,że niestety nie będę mogła ważyć z 10kg więcej i zachować obecnych wymiarów (które takie jak ja obecnie ma większość osób przy wadze 50-52), ćwiczenia tylko nasiliłyby całą to spiralę więc. Toteż przytyć nie mam najmniejszego zamiaru, ba jestem zbyt leniwa

Ze studiami oczywiście jedna wielka niewiadoma...
Na wspomnianym kulturoznawstwie, same pitolenie o szopenie, nauka o kulturach,epokach, filozofia, nic praktycznego i prawie same dziewuchy na roku
Zaś na prywatnych 'Mediach i komunikacji międzykulturowej' przedmiotami obowiązkowymi prócz psychologii, Public Relations, dyplomatyki są: ekonomia,statystyka,demog rafia
Wszystko na wysokim poziomie,a że matmy nie znoszę więc...
Kurde nie wiem po prostu. Czy w tym roku poprzestać na kulturoznawstwie,przebimb ać je na średnich ocenach i zainwestować w rozwój swych pasji jak:taniec,muzyka , ew. jakaś miła ,rozwijająca praca Czy też postawić na przyszłościowy kierunek,i załóżmy kuć , pozbywając się co miesiąc 425 zeta
hhmmm trudna sprawa. pierwsza opcja jest taka, że za rok byś poprawiała maturę, tak?? ja bym chyba wybrała to pierwsze, ale nie wiem

pozdrawiam
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 14:42   #4101
kasik30
Raczkowanie
 
Avatar kasik30
 
Zarejestrowany: 2008-04
Lokalizacja: kraków
Wiadomości: 334
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Enex GRATULACJE!!!
__________________
Pomimo Chmur Walcz Bo Zycie Nie Konczy Sie Na Klopotach
kasik30 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 14:42   #4102
EwelkaaS
Wtajemniczenie
 
Avatar EwelkaaS
 
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 2 030
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Witam

Taka nie inna- chcesz przytyć, a się boisz. Ale chcesz. I zrozum, że to jest dla ciebie ważniejsze. To, że chcesz i musisz. Popatrz np. na Krytie- ona również nadal chyba ma obawy do co niektórych produktów, a jak ślicznie je. Bo wie, że musi. Ty również powinnaś tak się zmobilizować, żebyś wiedziała, że to jest konieczne,a gdy już przytyjesz tyle ile będziesz miała zamiar, da ci to spokój
Tamo- ahh, świetnie, że ci się dobrze układa no i ten KTOŚ .. ; D


Wszak wczoraj byłam na wiosce u przyjaciółki i już usłyszałam od nowo poznanej dziewczyny, że jestem chuda. I to było w komplemencie, a nie w jakiejśtam złośliwości. Ucieszyłam się, trzeba przyznać.
A dziś już humor całkiem do kitu. Sąsiadka rozmawiała z babcią i pie przyła jakieś głupoty dlaczego mama pozwoliła mi tak schudnąć i, że postarzałam się. Toteż ma babcia powtórzyła mamie i mówiąc to, dodała oczywiście, że jestem teraz ' stara babcia '. Poleciałam do drugiego pokoju i rozpłakałam się jak dziecko, co tu dużo mówić, było to chore, a mi zrobiło się cholernie przykro. Na dodatek później powiedziała, że jak nie chcę być gruba powinnam jeść tylko śniadanie i obiad. Czyli wg. niej już dziś nie powinnam nic zjeść, bo przecież jestem po śniadaniu i po obiedzie. Żałosne...
Acz chyba ja zabardzo wszystko biorę do siebie i to moja wada...
A może już jestem gruba? Skoro ciągle jem kolacje, a wcześniej zdarzało mi się nawet coś skrobnąć po kolacji?

Ehh.
Za 11 dni urodziny, pewnie przyjedzie rodzinka; chrzestny z żoną i napewno będzie gadka o tym, że tak schudłam. Ciotka widziała mnie ostatni raz na dosyć długo przed ed Męczy mnie to już.

W życiu towarzyskim nadal są pewne ' luki ' acz nie martwi mnie to, bo uznałam, że paczkę i tą pseudo 'przyjaciółkę' zostawiam w cholerę, niepotrzebni mi tacy znajomi. Wczoraj poznałam wiele nowych osób, poza tym mam swoich prawdziwych przyjaciół.
Jeszcze na dodatek spodobałam się pewnemu chłopakowi, ale będę miała za zadanie go delikatnie spławić po czasie ^^ .

edit. Schudło mi się 0,5 kg, nie miałam tego na celu ..

__________________


" taka ludzka natura, że możemy mieć dobry przykład,
a i tak potrafimy tylko źle wybrać. "





EwelkaaS jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 14:45   #4103
enex
Zakorzenienie
 
Avatar enex
 
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 11 388
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez kasik30 Pokaż wiadomość
Enex GRATULACJE!!!

Dziękuję
enex jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 15:01   #4104
schism_
Zadomowienie
 
Avatar schism_
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 1 492
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Wymieniane około-matematyczne przedmioty są właśnie na 'mediach' sęk w tym,że z matmy cienko przędę i nie zajmowałabym się niczym innym poza nauką.
Matury poprawiać nie muszę;zaś bardziej zadowalającym kierunkiem byłoby projektowanie mody w Łodzi, stety niestety rodzice nie wyłożyliby kasy na utrzymanie, zwłaszcza z mymi obecnymi nowotworowymi zawirowaniami...
Zresztą studia traktuję jako dodatek (jakkolwiek nonszalancko to brzmi ), naprawdę przyszłość wiążę z muzyką,graniem gdzieś , ew.kreowaniem mody (tsaa marzenia do spełnienia ) i jestem lekko w kropce,czy ulec pieprzonej presji prestiżowego i przyszłościowego kierunku by potem zapier....ć w zapewniającej komfort finansowy () firmie PR czy uczyć się czegoś bardziej hobbystycznie zarazem oddając się robieniu tego co naprawdę kocham,mimo że na początku może być ciężko.....

Iza-W sensie,że przytoczyłam fragment wywodów nt wpływu sylwetki na gospodarkę hormonalną ginekolog, u której 3 lata temu byłam z ww zawirowaniami.
schism_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 15:03   #4105
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Enex, to wielki sukces, jejku a jak nauka, dalej masz tyle na głowie??

dziękuję za komplement

Ewelka, to był żart z tymi kolacjami, prawda? ja codziennie jem też coś po kolacji i żyję, nooo. a Ty jesz wg mnie arcy mało, redukcyjnie wręcz. nie dziw się, że schudłaś, jesz dużo poniżej swojego zapotrzebowania.
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 15:11   #4106
plameczka
Wtajemniczenie
 
Avatar plameczka
 
Zarejestrowany: 2006-07
Lokalizacja: Kraków
Wiadomości: 2 571
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Cytat:
Napisane przez enex Pokaż wiadomość

Plameczka - dobrze gadasz z tym gronkowcem.

A co do mnie - ZDAŁAM na celujący. Po 10tygodniach kucia dzień w dzień mam zaliczone oba ustne i jestem maksymalnie happy. Już tylko teraz 2tygodnie pryktyk na oddziale po 12h dziennie, w sierpniu tydzień kucia do ostatniego egzaminu (można go w ramach wyjątku zdać na czwatym roku) i mam wakacje z prawdziwego zdarzenia. Jedzenie w miarę - bez kopulsu od tygodnia, do niedzieli w planie 2500kcal maks - żeby nie od razu po fazie codziennego wcinania 4000kcal ciało nękać redukcją a od poniedziałku obniżam do 2000maks. plus ruch.

Jestem w siódmym niebie...pomijam te 6kilo nadwyżki....
Kiedys chcialam isc na medycyne.. Teraz tez mnie to pociaga, ale chyba nie dalabym rady i jeszcze lekarz praktycznie ciagle pracuje.. Ale lubie anatomie ludzka i wszystko o chorobach, normalnie uwielbiam to

I...... GRATULUJE!!!!!!!!!!!!!!!! ! Celujacy, enex... zglupialas? Tak sie ciesze, jakbym to ja zdala

Teraz Wy trzymajcie kciuki za mnie od jutra, bo mam jazdy, a w poniedzialek egzamin.. Caly czas sie stresuje, bo to drugi, przed pierwszym bylam spokojna, a teraz to masakra Ale bedzie dobrze
__________________

plameczka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 15:16   #4107
iza_wiosenna
Zakorzenienie
 
Avatar iza_wiosenna
 
Zarejestrowany: 2006-11
Wiadomości: 11 914
GG do iza_wiosenna
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Jezzzuu ale się zawiesiłam, ENEX WOOOOOOOOWWWWWWWWw a tak się martwiłaś! za.ebiście, no! SUPER!
__________________
uśmiech pięknie zagrany.



sometimes i feel like screaming
iza_wiosenna jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 15:26   #4108
schism_
Zadomowienie
 
Avatar schism_
 
Zarejestrowany: 2007-05
Lokalizacja: Gdynia
Wiadomości: 1 492
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Plameczka- Ojj również lubię medycynę. Jakoś takoś niezdrowo wręcz rajcują mnie te wszystkie zagadnienia o funkcjach organizmu,chorobach itd. Będąc w szpitalu, łażąc po gabinetach lekarskich, badaniach ogólnie w tej całej atmosferze czułam się niczym ryba w wodzie ,mimo wszystko...
( w dzieciństwie marzyłam,aby zostać lekarzem sądowym )
Jednakże napięcia związanego z koniecznością intensywnej nauki,po prostu bym nie zniosła. Stąd podręczniki medyczne mogę se najwyżej do poduszki czytać
schism_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 15:29   #4109
Bbasiulka
Raczkowanie
 
Avatar Bbasiulka
 
Zarejestrowany: 2008-05
Wiadomości: 250
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

hmm... ja sie zastanawiam nad medycyną.... również
__________________
W życiu o to chodzi.. aby być trochę.. niemożliwym

-- Nabieram apetytu na życie
Bbasiulka jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-04, 15:43   #4110
taka nie inna
Raczkowanie
 
Avatar taka nie inna
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 34
Dot.: Szukam dziewczyn, które są chore i chcą z tego wyjść II .

Dziewczynki dziękuję za odpowiedz.
Ewelinko ja wiem że muszę. Tylko wiesz jak to jest z tą wiedza raz widzę w lustrze prawdziwy obraz siebie, a zaraz włącza się ta lampka :,,to nieprawda wyglądasz grubiej, gorzej". No coz...Krytie podziwiam naprawdę takie ładne jadłopspisy i taka wola walki
Toffie ja do wielu produktów się przełamałam takich jak lody czy batony ale ciąglę są one wliczone w jakis niepotrzebny bilans i tu już nie chodzi o ilośc kalorii tylko o fakt, ze na samą myśl, ze niewyobrażam sobie zjeśc na samo śniadanie np. 500 kcal.
Poza tym mam jakąs obsesje ciągle wydaje mi się że inni jedzą mniej ode mnie a to nieprawda, ale tak mi się właśnie wydaję.

Mam nadzieję że jakoś sie przełamie, ze to zroumiem i będzie lepiej nie od jutra, od dziś. Wkońcu upiekłam dziś placek z jagodami, więc trzeba spróbowac, moze nawet więcej niż jeden kawałek fajnie by było jakby sie udało

Enex gratuluję zdanego egzaminu. Na celujący mistrzowska babeczka z Ciebie! A tak się przejmowałas, a widzisz. Po prostu zdolniacha jestes. Cieszę się, zę z jedzeniem coraz lepiej, ale narazie się nieprzejmuj żadnymi 6 kg na plus nalatasz się tyle na tym odziale i praktykach, ze zgubiusz jakoś tak mimo chodem Narazie ciesz się pięnie zdanym egzaminez. Gratulacje

Narazie zmykam. Mozę naskrobie coś później. Narzie pozdrawiam
__________________
Usuń ze swojego słownika słowo problem i zastą go słowem wyzwanie! -i tak ma byc
taka nie inna jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum W krzywym zwierciadle odchudzania


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:35.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.