|
|
#871 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 1 054
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Taka sytuacja byłaby tylko wtedy jeśli partner dorzucałby się do kredytu przez cały okres spłaty, czyli najczęściej 20-30 lat. Raczej tak się nie zdarza, mówimy o przejściowych sytuacjach.
|
|
|
|
|
#872 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-05
Wiadomości: 82
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
[1=1401beb625428007cd1f6f2 cc4b9ba7078bff788_68855df 1d41e9;81161736]Jestem w szoku widząc podejście niektórych kobiet tutaj. Kompletnie nie obchodzi ich, żeby włożyć do związku po tyle samo, ale żeby wyciągnąć jak najwięcej na jego koniec, bez względu na własny wkład lub jego kompletny brak. Widzę kompletne ignorowanie korzyści jakie się otrzymuje a wyolbrzymianie faktu, że ktoś ma dzięki nam łatwiej
![]() Co więcej, wiele wizażanek tutaj traktuje kredyt hipoteczny na mieszkanie w którym się żyje jako kaprys kredytobiorcy, zapominając, że jeśli się nie dostało mieszkania od nikogo, to trzeba je kupić lub wynająć. Nie wiem skąd przeświadczenie, że jak się nie opłaca raty kredytu to nagle mamy nadwyżkę w budżecie i można te pieniądze przelać sobie na konto oszczędnościowe xD Koszt wynajmu lub kredytu jak najbardziej jest kosztem życia. Twierdzenia, że dokładając się do kredytu powiększa się majątek prywatny partnera nie zawsze są prawdziwe. Rata kredytu składa się z części odsetkowej i kapitałowej. O ile dokładanie się do części kapitałowej jest bezdyskusyjnym powiększaniem majątku partnera (tak również traktują to sądy), to płacenie części odsetkowej jest bezdyskusyjnym kosztem życia, takim samym jak koszt odstępnego. Stąd w sztywnym układzie 50:50 powinno się płacić nie 50% raty kredytu, ale 50% części odsetkowej tej raty. Płacenie tylko swojej części opłat za media i czynsz graniczy z mieszkaniem na krzywy ryj, bo jak ktoś tu już zauważył mieszkania nie spadają z nieba za darmo i dodatkowo się zużywają ![]() Płacenie za siebie jest normalne, jak płacimy za siebie to nikt na nas nie żeruje! Jak ktoś godzi się dopłacać do naszych kosztów, to jest to wyraz jego dobrej woli a nie obowiązku. Rozumiem, że autorce jest przykro bo jej facet nie wykazał się empatią, ale sama z własnej woli wzięła na siebie zobowiązanie i wypadałoby je spłacić. Następnym razem autorko lepiej przelicz swoje możliwości, skonsultuj je z partnerem i dowiedz się jak widzi podział wydatków w różnych sytuacjach życiowych. Unikniesz w ten sposób rozczarowań.[/QUOTE] A jeśli ktoś ma mieszkanie lub dom bez kredytu to ile należy doliczyć to opłat za prąd, gaz, czynsz itp tak żeby nie żyć u kogoś na krzywy ryj? I ile liczyć za zużycie mieszkania? ---------- Dopisano o 00:22 ---------- Poprzedni post napisano o 00:20 ---------- Cytat:
|
|
|
|
|
|
#873 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 162
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
Jak się nie ma własnościowego mieszkania ani pieniędzy na nie to trzeba za nie zapłacić w postaci odstępnego lub kredytu. Albo znaleźć kogoś kto zapłaci za nas
|
|
|
|
|
|
#874 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-05
Wiadomości: 82
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
[1=1401beb625428007cd1f6f2 cc4b9ba7078bff788_68855df 1d41e9;81169366]A wg mnie najwięcej z tego wyciągnie osoba która przychodzi się dokładać w niewielkiej części do raty. Nie musi zbierać wkładu własnego, ponosić kosztów kredytu, ubezpieczenia, kupna mieszkania czy wyposażenia - zazwyczaj dokłada jakiś śmiesznie mały procent całości wydatków, nie ciąży na niej kompletnie żadna odpowiedzialność, a pieniądze zaoszczędzone na wynajmowaniu sobie odkłada - tylko dlatego, że ktoś poniósł wcześniej ww. wydatki i ryzyko oraz przygarnął pod swój dach za pół darmo. Nie wspomnę już o tym, że własne mieszkanie jest często w lepszym standardzie niż to ewentualnie wynajmowane.
Jak się nie ma własnościowego mieszkania ani pieniędzy na nie to trzeba za nie zapłacić w postaci odstępnego lub kredytu. Albo znaleźć kogoś kto zapłaci za nas [/QUOTE]Odpowiesz na moje pytanie? Cytat:
|
|
|
|
|
|
#875 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 162
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Jak sama nie wiesz jak to w przybliżeniu policzyć to podpowiem:
Zakładając: niech remont kosztuje X a drobne nakłady na usterki i konserwację Y. Zakładam okres 10 lat. "fundusz remontowy" = (X+Y)/(120miesięcy*ilość osób utrzymujących mieszkanie) W przybliżeniu tak zużywa się miesięcznie mieszkanie licząc od remontu do remontu. |
|
|
|
|
#876 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-05
Wiadomości: 82
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
[1=1401beb625428007cd1f6f2 cc4b9ba7078bff788_68855df 1d41e9;81169481]Jak sama nie wiesz jak to w przybliżeniu policzyć to podpowiem:
Zakładając: niech remont kosztuje X a drobne nakłady na usterki i konserwację Y. Zakładam okres 10 lat. "fundusz remontowy" = (X+Y)/(120miesięcy*ilość osób utrzymujących mieszkanie) W przybliżeniu tak zużywa się miesięcznie mieszkanie licząc od remontu do remontu.[/QUOTE] A zużycie naturalne, za to nie można liczyć nawet w przypadku wynajęcia mieszkania. Tzn wynajem jest bardziej opłacalny. Połowa opłat + połowa raty kredytu + połowa kosztów remontu. No nieźle, idzie zbić prawdziwy interes na tym. A ile doliczać za użyczenie miejsca w mieszkaniu nie na kredyt, przecież musiałam za nie zapłacić. Nie biorąc pod uwagę napraw i remontów. Jak to obliczyć? Edytowane przez Khalii Czas edycji: 2018-02-07 o 00:56 |
|
|
|
|
#877 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 162
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
Wg profilu masz 23 lata, już dawno powinnaś wiedzieć, że koszt życia to nie tylko jedzenie + media. Życie kosztuje - DUŻO kosztuje. Piszę tutaj sporo o kosztach dotyczących mieszkania, mam wrażenie że próbujesz z tego kpić, ale przez to te koszty magicznie nie znikną i albo ty je w przyszłości będziesz musiała ponieść, abo jakiś fra.. jakaś kochana osoba będzie to musiała zrobić za ciebie
|
|
|
|
|
|
#878 |
|
Gazela inteligencji
Zarejestrowany: 2010-10
Wiadomości: 6 352
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
[1=1401beb625428007cd1f6f2 cc4b9ba7078bff788_68855df 1d41e9;81169586]Przecież fundusz remontowy do wspólnoty płacą najemcy oprócz odstępnego albo właściciel wlicza go do odstępnego wraz z innymi kosztami i "nie płacą" xD Wynajmowałaś kiedyś cokolwiek i patrzyłaś za co dokładnie płacisz? Dodatkowo najemca zobowiązany jest prawnie do naprawy i konserwacji mniejszych usterek w wynajmowanym mieszkaniu. Po remoncie mieszkanie nie dość, że właściciel zbiera więcej pieniędzy, bo chce szybko odbić sobie koszty, to na dodatek odlicza jeszcze te koszty od podatku. Nic nie masz za darmo.
Wg profilu masz 23 lata, już dawno powinnaś wiedzieć, że koszt życia to nie tylko jedzenie + media. Życie kosztuje - DUŻO kosztuje. Piszę tutaj sporo o kosztach dotyczących mieszkania, mam wrażenie że próbujesz z tego kpić, ale przez to te koszty magicznie nie znikną i albo ty je w przyszłości będziesz musiała ponieść, abo jakiś fra.. jakaś kochana osoba będzie to musiała zrobić za ciebie [/QUOTE]myszkowałeś na profilu Khalii, to mogłeś też przeczytać jej wątek wtedy byś nie teoretyzował o nieznajomości kosztów życia
__________________
|
|
|
|
|
#879 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 5 934
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
[1=1401beb625428007cd1f6f2 cc4b9ba7078bff788_68855df 1d41e9;81169366]A wg mnie najwięcej z tego wyciągnie osoba która przychodzi się dokładać w niewielkiej części do raty. Nie musi zbierać wkładu własnego, ponosić kosztów kredytu, ubezpieczenia, kupna mieszkania czy wyposażenia - zazwyczaj dokłada jakiś śmiesznie mały procent całości wydatków, nie ciąży na niej kompletnie żadna odpowiedzialność, a pieniądze zaoszczędzone na wynajmowaniu sobie odkłada - tylko dlatego, że ktoś poniósł wcześniej ww. wydatki i ryzyko oraz przygarnął pod swój dach za pół darmo. Nie wspomnę już o tym, że własne mieszkanie jest często w lepszym standardzie niż to ewentualnie wynajmowane.
Jak się nie ma własnościowego mieszkania ani pieniędzy na nie to trzeba za nie zapłacić w postaci odstępnego lub kredytu. Albo znaleźć kogoś kto zapłaci za nas [/QUOTE]czytam takie wypowiedzi i doceniam coraz bardziej fakt, że ani ja, ani mój facet nie mamy takich rozkmin ani problemów. u nas nie ma kto więcej straci, kto więcej zyska (bo zyskujemy albo tracimy razem, nie osobno), nie ma kombinowania i wyliczania jakichś funduszy remontowych (xD) za najbliższe 10 lat. my się po prostu kochamy. ja korzystam z jego wkładu, on korzysta z mojego. i jest nam z tym dobrze. jakbym miała wyliczać, ile mam mu się dokładać do remontu, który wykona za X lat, albo jakby on kazał mi się dokładać do czegoś, co nigdy nie będzie moje, to nie byłby to związek dla mnie jakie szczęście, że ludzie są różni i każdy może znaleźć kogoś odpowiedniego dla siebie.
|
|
|
|
|
#880 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-06
Wiadomości: 2 179
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
Ja sama bym płaciła więcej niż połowę rachunków i oczekiwałabym tego samego od mojego partnera, gdyby Bóg było stać - ale w życiu nie upomnialabym się o te pieniądze. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#881 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Fundusz remontowy to jest oplata na rzecz nieruchomosci wspolnej w budynkach wielorodzinnych. Czyli naprawy zwiazane z klatka schodowa, elewacja, przynaleznym terenem itd. To nie sa oplaty na rzecz zuzycia mieszkania.
|
|
|
|
|
#882 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 5 934
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
bo nie ma jednego uniwersalnie słabego podejścia. dla każdego słabe będzie co innego. Ty byś się dokładała coś ponad połowę rachunków, a ja nigdy w życiu bym na coś takiego nie poszła. |
|
|
|
|
|
#883 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 162
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
Nigdzie nie napisałam, że zawsze i wszędzie każdego należy rozliczać co do grosza a dzielenie się 50:50 jest panaceum na zło całego świata. To co chciałam przekazać, to fakt, że wydatki na mieszkanie na opłatach się nie kończą, co więcej - są policzalne i pokazałam kilka przykładów potencjalnych kosztów idących nierzadko w dziesiątki jeśli nie setki tysięcy złotych, kompletnie zignorowanych przez niektóre wizażanki. Zignorowanych celowo - bo im się opłaca jak ktoś ponosi je za nie, ale nie chcą tego przyznać wprost nawet przed sobą. Cytat:
![]() --------------- Na koniec dodam jeszcze, że jak ktoś ponosząc tylko koszty części opłat i jakiegoś drobnego ułamka kwoty pozostałych wydatków nie jest w stanie stworzyć sobie sensownych oszczędności, to utrzymując się kompletnie samemu tym bardziej nie odłoży tych pieniędzy. Przyczyną nie jest fakt, że ktoś na nim żeruje, ale po prostu za mało zarabia i go na to nie stać. |
||
|
|
|
|
#884 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Ojej jakie nerwy
Nie chodzi o czepianie sie slowek tylko o fakt, ze nie mozna twierdzic, ze najemca pokrywa przeciez fundusz remontowy w czynszu do spoldzielni czy wspolnoty, bo twoj "fundusz remontowy" dotyczyl kwoty, ktora trzeba przeznaczyc na remonty mieszkania. To diametralna roznica.
|
|
|
|
|
#885 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 1 054
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
[1=1401beb625428007cd1f6f2 cc4b9ba7078bff788_68855df 1d41e9;81181641]Macie wspólne konto, czyli dzielicie się wszystkimi kosztami proporcjonalnie do zarobków. Nikt z was nie udaje, że dane koszty nie istnieją, ani nie ma poczucia, że ktoś na nim żeruje bo dokłada do czegoś innego niż opłaty i jedzenie, ani nie mówi do drugiej osoby - jak nie opłacisz największych wydatków to mnie nie kochasz
Nigdzie nie napisałam, że zawsze i wszędzie każdego należy rozliczać co do grosza a dzielenie się 50:50 jest panaceum na zło całego świata. To co chciałam przekazać, to fakt, że wydatki na mieszkanie na opłatach się nie kończą, co więcej - są policzalne i pokazałam kilka przykładów potencjalnych kosztów idących nierzadko w dziesiątki jeśli nie setki tysięcy złotych, kompletnie zignorowanych przez niektóre wizażanki. Zignorowanych celowo - bo im się opłaca jak ktoś ponosi je za nie, ale nie chcą tego przyznać wprost nawet przed sobą. Dlatego ujęłam to w cudzysłów, a z pozostałych wypowiedzi dość jasno wynika jakie koszty w tym widzę, ale po co odnosić się do argumentów skoro można przyczepić się pojedynczych słówek. Jeszcze znajdź mi trochę literówek oraz błędów językowych i interpunkcyjnych do kompletu, na pewno wiele to wniesie do dyskusji ![]() --------------- Na koniec dodam jeszcze, że jak ktoś ponosząc tylko koszty części opłat i jakiegoś drobnego ułamka kwoty pozostałych wydatków nie jest w stanie stworzyć sobie sensownych oszczędności, to utrzymując się kompletnie samemu tym bardziej nie odłoży tych pieniędzy. Przyczyną nie jest fakt, że ktoś na nim żeruje, ale po prostu za mało zarabia i go na to nie stać.[/QUOTE] Zgadzam się w całej rozciągłości. Niestety ludzie łączą się w pary nie tylko z miłości ale również i z wygody (a czasem tylko z wygody). W Polsce w 2017 najczęstszym miesięcznym wynagrodzeniem było około 1500 na rękę. Przy takich żenująco niskich zarobkach naturalnym jest, że osoby z taką pensją będą się starały poszukiwać partnerów lepiej zarabiających. Oczywiście, że może na tym polu dochodzić do nadużyć, wykorzystywań, bycia z kimś głównie z wygody, itp. Nic na to nie poradzimy, nie zabronimy niektórym żerować na innych ani tym drugim nie otworzymy na siłę oczu, że są wykorzystywani. |
|
|
|
|
#886 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 5 934
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
[1=1401beb625428007cd1f6f2 cc4b9ba7078bff788_68855df 1d41e9;81181641]Macie wspólne konto (...) [/QUOTE]
nie mamy wspólnego konta i prędko się na zmianę nie zanosi. Cytat:
- skoro strona B wzięła kredyt, kupiła mieszkania, utrzymuje się mieszkając w pojedynkę, tzn. że ją stać. a jak ją nie stać, tzn. że nie potrafi zarządzać pieniędzmi i należy rozważyć, czy zamieszkanie z taką osobą, zanim ona nauczy się rozporządzać pieniędzmi, to dobry pomysł. - nie zawsze osoba wprowadzająca się ponosi z tego tytułu takie wielkie oszczędności, jak wiele osób tutaj tak uparcie twierdzi. do rozważenia jest naprawdę wiele czynników: ktoś mieszka z rodzicami czy u rodziny i nie dokłada się do niczego, ktoś wynajmuje miejsce w pokoju i płaci co miesiąc grosze, ktoś mieszka w ruderze i płaci mało, bo standard niski. ja np. wynajmowałam pokój w mieszkaniu o kiepskim standardzie w takiej sobie lokalizacji i płaciłam dosłownie grosze. w dodatku dojazd do pracy miałam boski. partner chciał, abyśmy zamieszkali razem w jego mieszkaniu - w o wiele droższej dzielnicy, o wiele dalej od mojej pracy. gdybym miała dokładać mu się do kredytu, to zaoszczędziłabym w zasadzie okrągłe zero, a nawet nie wiem, czy nie byłabym na minusie. na szczęście on to rozumiał. Cytat:
ja z kolei dodam na koniec, że jak ktoś bierze na siebie kredyt i do tego stopnia sobie z nim nie radzi, że musi brać od partnera odstępne, to coś tu jest mocno nie teges. |
||
|
|
|
|
#887 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
A co do paskudnych wyzyskiwaczy, ktorzy zarabiaja 1500zl i szukaja partnera z mieszkaniem, w ktorym mogliby mieszkac za darmo, to rownie dobrze osoba, ktora wziela sobie kredyt i nie widzi jej sie placic calej jego raty moze szulac partnera, ktory bedzie czesc tej raty splacal a na koniec zostanie z mieszkania wykopany na rzecz innego lub w zwiazku z zakonczeniem splaty. Ten kij ma dwa konce.
|
|
|
|
|
#888 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
[1=1401beb625428007cd1f6f2 cc4b9ba7078bff788_68855df 1d41e9;81169586](...)koszt życia to nie tylko jedzenie + media.[/QUOTE]
No jasne, dlatego wiele osób tutaj pisało o na przykład płaceniu razem za ewentualny remont, za nowy sprzęt. Albo o kupnie tego sprzętu przez osobę, która się wprowadziła (żeby w razie czego mogła to ze sobą zabrać). Ale to są w większości znanych mi przypadków wydatki bieżące a nie lokata, na którą się odkłada co miesiąc. ---------- Dopisano o 15:53 ---------- Poprzedni post napisano o 15:52 ---------- Ten wątek umrze dopiero jak się wszystkim znudzi wałkowanie tego tematu po raz fąfdziesiąty
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#889 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Elve mi sie wyjatkowo ciekawie to czyta
|
|
|
|
|
#890 |
|
po drugiej stronie szafy
Zarejestrowany: 2007-03
Wiadomości: 41 583
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
A to wiadomo
Tylko że no właśnie, tutaj nikt nikogo nie jest w stanie przekonać do swojego podejścia do tej kwestii.
__________________
"Widziałeś tę dziewczynę? Ma nogi za milion złotych!" - pomagamy Dianie https://www.siepomaga.pl/dla-diany
|
|
|
|
|
#891 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Dlatego ja mojego podejscia nawet nie wyartykulowalam
Jednak to jak ludzie roznie do tego podchodza jest ciekawe z tego tytulu, ze z tymi postawami nie spotkalam sie nigdy w realnym zyciu.
|
|
|
|
|
#892 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 1 054
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
Nikt rozumny nie będzie brał kredytu z zamiarem szukania sobie pomocnika do spłacania. ---------- Dopisano o 16:25 ---------- Poprzedni post napisano o 16:19 ---------- Cytat:
A poza tym wcześniej pisałaś, że nie ma jednego uniwersalnego podejścia do tej sprawy więc dlaczego teraz nazywasz jedno z tych podejść "mocno nie teges"? |
||
|
|
|
|
#893 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 162
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
Tak, można mieszkać sobie za darmo u mamusi lub faceta, ale nie znaczy to, że nagle koszty życia magicznie znikają, znaczy to, że ktoś ponosi te koszty za nas. A jak znasz sposób, żeby koszty wyparowały to proszę podziel się nim Cytat:
Dodatkowo osoba z kredytem wie dokładnie ile musiała włożyć oraz ile wydaje i widzi jak przychodzi ktoś kto z tego chętnie korzysta ale już mniej chętnie za to płaci. Tak samo można się godzić na opłacanie komuś życia jak można się nie godzić. Tą drugą opcję wiele osób tu dyskredytuje czy wyśmiewa a ja w pełni rozumiem. Edytowane przez 1401beb625428007cd1f6f2cc4b9ba7078bff788_68855df1d41e9 Czas edycji: 2018-02-07 o 16:34 |
||
|
|
|
|
#894 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Zgadzam sie, ze pewnie nikt nie liczy swojej zdolnosci z uwzglednieniem zysku z wplat partnera, ale zawsze jest to pewien bonus. Znam niestety osobe (kobiete), ktora twierdzi, ze jest se swoim partnerem, bo on pomaga jej splacac kredyt. Znam tez pare, ktora ma dwa kredyty na dwa mieszkania, bo zadne nie chce sie "poswiecic" i zarabiac i wplacac na mieszkanie tego drugiego ale tez zadne nie chce mieszkac w nieswoim mieszkaniu, bo wola juz splacac swoje nieruchomosci
|
|
|
|
|
#895 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 83
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#896 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Mam co do tego podobne odczucia
Tak jak i do innych wyliczen w tym watku
|
|
|
|
|
#897 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 5 934
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
Cytat:
![]() [1=1401beb625428007cd1f6f2 cc4b9ba7078bff788_68855df 1d41e9;81185556]Odsetki od kredytu to jak najbardziej jest koszt mieszkania taki sam jak odstępne. Jak się tymi kosztami dzielicie to wasza sprawa. Faktem jest, że ktoś ten koszt musi na końcu zapłacić. Tak, można mieszkać sobie za darmo u mamusi lub faceta, ale nie znaczy to, że nagle koszty życia magicznie znikają, znaczy to, że ktoś ponosi te koszty za nas. A jak znasz sposób, żeby koszty wyparowały to proszę podziel się nim przyznam, że to dla mnie szalenie ciekawe jest, że jesteś gotowa wprowadzić się do chłopa z kredytem i pokrywać część odsetek tego kredytu, kiedy: a) nie miałaś wpływu na wybór banku, w którym chłop zaciągnął kredyt, b) nie miałaś wpływu na to, na ile lat go wziął, c) nie miałaś wpływu na wybór lokalizacji mieszkania itd itp - chodzi mi o to, że możesz trafić na chłopa, który miał kaprys kupić np. dwupiętrowy apartament na warszawskim wilanowie, ratę kredytu ma wysoką, odsetki horrendalne, może być Ci niewygodnie dojeżdżać do pracy, bo rano i po południu wszyscy stoją w korkach. i co wtedy? negocjujesz mniejsze wpłaty? jak chłop weźmie w leasing maybacha, bo taka osoba jak on nie może jeździć byle czym, to też tak chętnie dokładałabyś się do miesięcznych opłat? (a jeździcie nim oboje, nawet niech będzie, że tylko on jest kierowcą) słuchaj, chcesz - to współfinansuj komuś zaciągnięte przez nią/niego zobowiązania. mnie tam rybka. każdy jest inny, ludzi jest cała masa na świecie, każdy na szczęście może znaleźć dla siebie kogoś odpowiedniego Edytowane przez motyla Czas edycji: 2018-02-07 o 16:40 |
||
|
|
|
|
#898 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 1 054
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
---------- Dopisano o 16:51 ---------- Poprzedni post napisano o 16:44 ---------- Ale napisałaś, że ktoś z mieszkaniem na kredyt wyciąga odstępne od partnera bo sobie nie radzi ze spłatą. Tymczasem nie siedzisz w jego głowie i nie wiesz czy wyciąga bo sobie nie radzi czy może wyciąga bo w jego mniemaniu wydaje mu się to sprawiedliwe. Tyrał, żeby zaoszczędzić grube tysiące na wkład własny, potem na urządzenie mieszkania, potem wywala do banku głównie odsetki od kredytu więc rozumiem podejście, że chce żeby jego partner, który też korzysta z tego nowiutkiego mieszkania dał coś od siebie. Już wiele osób w tym wątku przyznało, że nie musi to być stricte kasa na płacenie raty ale na pewno coś ponad tę nieszczęsną połowę rachunków i czynszu. |
|
|
|
|
|
#899 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 5 934
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
![]() co do drugiego pogrubionego - powiem więcej, to nawet nie musi być kasa. wkłady do związków są różne, zamykanie się wyłącznie na wkład finansowy i niedostrzeganie innych rodzajów wkładu to bezsens moim zdaniem. Edytowane przez motyla Czas edycji: 2018-02-07 o 16:59 |
|
|
|
|
|
#900 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 1 054
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
---------- Dopisano o 17:00 ---------- Poprzedni post napisano o 16:58 ---------- Równie prawdopodobna jest sytuacja, że partner się wprowadza do partnera z kredytem i mieszkaniem bo go nie stać na podobny standard mieszkania samemu. I możemy się tak przegadywać w nieskończoność. |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:19.




.







wtedy byś nie teoretyzował o nieznajomości kosztów życia






