|
|
#901 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-05
Wiadomości: 82
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
[1=1401beb625428007cd1f6f2 cc4b9ba7078bff788_68855df 1d41e9;81185556]Odsetki od kredytu to jak najbardziej jest koszt mieszkania taki sam jak odstępne. Jak się tymi kosztami dzielicie to wasza sprawa. Faktem jest, że ktoś ten koszt musi na końcu zapłacić.
[/QUOTE] Koszt zakupu mieszkania ale nie mieszkania w znaczeniu zajmować jakieś pomieszczenie i traktować je jako główne miejsce swojego pobytu. Tak samo jak rata kredytu na samochód nie podniesie ceny jego eksploatacji, np ilości spalonego paliwa. Rata to to koszt zakupu i POSIADANIA samochodu lub mieszkania. Przy wynajmie nie płaci się za remonty. Jedyne co nas interesuje to zniszczenia bo ponosimy na to koszty. Zużycie naturalne to nie nasza sprawa. |
|
|
|
|
#902 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 1 054
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
![]() Np. kobieta mu pierze gacie oraz go tak bardzo wspiera a facet ją wozi samochodem do pracy i również ją tak bardzo kocha i wspiera
|
|
|
|
|
|
#903 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
O wlasnie. A jesli wasz partner mialby samochod na kredyt, z ktorego to samochodu obydwoje byscie korzystali, to czy splacalybyscie polowe kub inna czesc raty tego kredytu?
|
|
|
|
|
#904 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 5 934
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
|
|
|
|
|
#905 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-05
Wiadomości: 82
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
Jeździsz z kolegą codziennie do pracy. Czy oprócz paliwa dokładasz na naprawy i ratę samochodu? Czy jesteś złym człowiekiem i bezczelnie korzystasz z jego własności za którą on musi płacić?
|
|
|
|
|
|
#906 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 5 934
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
gdyby jedna strona wzięła na siebie sprzątanie domu w zamian za niepłacenie odstępnego drugiej stronie, to jak byś się na to zapatrywała? |
|
|
|
|
|
#907 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 1 054
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
|
|
|
Najlepsze Promocje i Wyprzedaże
|
|
#908 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 5 934
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
widzę, ale ta pierwsza bardziej do mnie przemawia
![]() btw. piszę Ci - ta jedna konkretna sytuacja jest dla mnie nie teges, a Ty mi piszesz, że ale przecież jest jeszcze inna sytuacja!! no proszę Cię. Edytowane przez motyla Czas edycji: 2018-02-07 o 17:15 |
|
|
|
|
#909 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 1 054
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
Gdybym to ja miała mieszkanie z kredytem i faceta, który dokłada się tylko sprzątaniem to chyba nie byłabym zadowolona. Oczekiwałabym np. że będzie mnie czasem zapraszał np. do restauracji albo na jakieś fajne wyjazdy, |
|
|
|
|
|
#910 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 5 934
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
ja uważam zupełnie inaczej. jak dla mnie to my dwie możemy w tym miejscu zakończyć dyskusję
|
|
|
|
|
|
#911 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 13 572
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
[1=1401beb625428007cd1f6f2 cc4b9ba7078bff788_68855df 1d41e9;81185556]Odsetki od kredytu to jak najbardziej jest koszt mieszkania taki sam jak odstępne. Jak się tymi kosztami dzielicie to wasza sprawa. Faktem jest, że ktoś ten koszt musi na końcu zapłacić. [/QUOTE]
odsetki to koszt zakupu mieszkania na kredyt wynikający z umowy kredytowej. ---------- Dopisano o 17:32 ---------- Poprzedni post napisano o 17:22 ---------- Cytat:
Cytat:
powiedzmy - mam ratę 1000 zł, partner dorzuca mi co miesiąc 500 zł, rozstajemy sie po 5 latach. Spłacił mi 30 tys zł z tytułu kredytu. To bardzo dużo pieniędzy. I jak się z nim pokłócę mogę go wystawić w każdej chwili za drzwi, bo to moje mieszkanie a jego nie chroni umowa najmu. |
||
|
|
|
|
#912 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 162
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
W ww. przypadku pewnie powiedziałabym że mogę płacić X i ani grosza więcej bo mnie na to nie stać i albo mieszkamy w standardzie na który mnie stać albo facet dopłaca - innych wyjść nie widzę. I nie miałabym problemu z tym, że ktoś nie chce dopłacać do moich luksusów. Pewnie miałabym żal i na pewno skończyłabym związek gdybym wiedziała, że nie mogę liczyć na pieniądze partnera w czasie jakiejś naprawdę trudnej dla mnie sytuacji życiowej typu choroba, ale jakby nie chciał mi zafundować Maybaha czy apartamentu to bym nie miała pretensji. Cytat:
Widzę dwie opcje: 1) mieszkać u kogoś koszt: krzywy ryj/odstępne 2) kupić mieszkanie na kredyt koszt: odsetki Czyli w powyższym przypadku, aby móc zajmować jakieś pomieszczenie i traktować je jako główne miejsce swojego pobytu trzeba ponosić albo koszt kredytu albo odstępnego. Albo znaleźć kogoś, kto opłaci to za nas. Edytowane przez 1401beb625428007cd1f6f2cc4b9ba7078bff788_68855df1d41e9 Czas edycji: 2018-02-07 o 17:38 |
||
|
|
|
|
#913 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-05
Wiadomości: 82
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
[1=1401beb625428007cd1f6f2 cc4b9ba7078bff788_68855df 1d41e9;81187261]Zacznę od tego, że jestem samodzielnym człowiekiem i mieszkam tam gdzie mi akurat pasuje, po kosztach które są dla mnie akceptowalne. Zanim się gdzieś wprowadzę to ogarniam ile mnie to będzie kosztować i czy lokalizacja oraz samo mieszkanie jest dla mnie OK. Odkąd usamodzielniłam się finansowo nikt nie jest w stanie mnie zmusić do zamieszkania w jakimś miejscu o ile sama się na to nie zdecyduję.
W ww. przypadku pewnie powiedziałabym że mogę płacić X i ani grosza więcej bo mnie na to nie stać i albo mieszkamy w standardzie na który mnie stać albo facet dopłaca - innych wyjść nie widzę. I nie miałabym problemu z tym, że ktoś nie chce dopłacać do moich luksusów. Pewnie miałabym żal i na pewno skończyłabym związek gdybym wiedziała, że nie mogę liczyć na pieniądze partnera w czasie jakiejś naprawdę trudnej dla mnie sytuacji życiowej typu choroba, ale jakby nie chciał mi zafundować Maybaha czy apartamentu to bym nie miała pretensji. Zakładając, że nie mamy własnego mieszkania ani pieniędzy na nie, zacznijmy ciąg logiczny od: Co mogę zrobić, żeby zajmować jakieś pomieszczenie i traktować je jako główne miejsce swojego pobytu? Widzę dwie opcje: 1) mieszkać u kogoś koszt: krzywy ryj/odstępne 2) kupić mieszkanie na kredyt koszt: odsetki Czyli w powyższym przypadku, aby móc zajmować jakieś pomieszczenie i traktować je jako główne miejsce swojego pobytu trzeba ponosić albo koszt kredytu albo odstępnego. Albo znaleźć kogoś, kto opłaci to za nas.[/QUOTE] A ja widzę więcej: 3 wynająć coś 4 starać się o lokum socjalne 5 szukać pracy z zakwaterowaniem To co ktoś wybierze to już tylko jego sprawa. Nadal odsetki od kredytu są kosztem zakupu mieszkania i zaciągnięcia kredytu. Nie jest to koszt utrzymania nieruchomości i życia w niej tylko jej posiadania. |
|
|
|
|
#914 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-07
Wiadomości: 1 054
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
Jeżeli nie stać Cię na odstępne, ratę kredytu i nie dostałaś mieszkania w spadku to pozostaje mieszkanie u kogoś albo we wspomnianym przez Ciebie mieszkaniu socjalnym albo zapewnionym przez pracodawcę. Co sprowadza się do tego, że albo sama pokrywasz sobie koszty mieszkania albo przerzucasz je na kogoś innego (rodzinę/partnera/państwo/pracodawcę). |
|
|
|
|
|
#915 | |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 162
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
Lokum socjalne xD W kartonie też można mieszkać, ale do rzeczy: lokum socjalne opłacają głównie podatnicy - czyli szukasz możliwości aby ktoś pokrył za ciebie koszty twojego mieszkania. To samo praca z zakwaterowaniem - albo sama płacisz za zakwaterowanie albo pracodawca mniej lub bardziej jawnie odlicza to od twojej pensji ew. wlicza w koszty prowadzenia działalności i masz swoje "za darmo", czyli za hajs własny lub firmy. Nie mając mieszkania musisz albo ponieść koszt wynajmu albo kredytu, albo szukać kogoś kto opłaci to za ciebie lub ma już mieszkanie i przygarnie pod swój dach. Widzę, że chcesz pozostać ślepa na fakt, że płaci się albo komus za wynajem albo kredyt i biorąc pod uwagę mieszkanie które sama chcesz użytkować w obu przypadkach płacisz za to samo - za możliwość użytkowania mieszkania czy to poprzez wynajem czy poprzez jego kupno i w obu przypadkach ponosisz koszty żeby mieć gdzie mieszkać a nie dla własnej fanaberii - dlatego jest to koszt życia. Nie piszę tu przecież o ew. kredytach konsumpcyjnych ale o tych na mieszkanie w którym się żyje. Zapewnienie sobie lokum jest wg mnie niezbędne do życia stąd koszt tego lokum to koszt życia, a czy będę za taką możliwość płacić bezpośrednio - wynajem czy pośrednio - kredyt, jest to zupełnie bez znaczenia, bo płacę żeby zaspokoić tę samą potrzebę. |
|
|
|
|
|
#916 |
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2011-07
Wiadomości: 27 815
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
W takich sytuacjach nie ma czegos takiego jak - partner, rodzeństwo, rodzice, wujowie, kuzynostwo itd.
Bo wynajmując na lewo tez płacimy dana kwotę. Jesli jest umowa ustna na jakaś kwotę to nie płacąc rośnie nam dług. Wynajmujący moze nam nie naliczać ale nie musi. Watpię aby ktos inny z rodziny zgadzał sie abyśmy nic nie płacili za wynajem... Dlatego dla mnie argument „przecież to partner a nie obcy” sa nietrafione Autorka na dług i albo spłaci albo nie. Według mnie powinna ale to jej wybor. Rozbawił mnie argument „on nie płacił za seks” w życiu bym nie powiedziała do faceta „nie płaciłeś za seks wiec nie muszę spłacać długu” czułabym sie jak prostytutka. Nie doczytałam jeszcze wszystkiego wiec nie wiem czy autorka odeszła oddając kasę czy została ale spłaca dług
|
|
|
|
|
#917 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 30 027
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
Z mieszkania korzystam jak ze swojego, mam klucze. Kolega udostępnia mi swój samochód tylko po drodze, tylko w pewnych godzinach i tylko jeśli sam do tej pracy jedzie. Gdyby nie było po drodze to tak, jakośtam pewnie dorzuciłabym się do ewentualnej wizyty w warsztacie, jeśli woził mnie długo. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz ---------- Dopisano o 19:50 ---------- Poprzedni post napisano o 19:48 ---------- [1=b872d78680f891d873273d3 1baaf276c9d6e57ec_6594a44 f1cc14;81186876]odsetki to koszt zakupu mieszkania na kredyt wynikający z umowy kredytowej. ---------- Dopisano o 17:32 ---------- Poprzedni post napisano o 17:22 ---------- też uważam że to wlaściel mieszkania które skredytował najwięcej zyskuje na proponowanym tu płaceniu raty po połowie. powiedzmy - mam ratę 1000 zł, partner dorzuca mi co miesiąc 500 zł, rozstajemy sie po 5 latach. Spłacił mi 30 tys zł z tytułu kredytu. To bardzo dużo pieniędzy. I jak się z nim pokłócę mogę go wystawić w każdej chwili za drzwi, bo to moje mieszkanie a jego nie chroni umowa najmu.[/QUOTE]Mnie chroniła. Mój facet miał mieszkanie na kredyt. Podpisaliśmy umowę, płaciłam mu dodatkowo 450zł (rata 1800, uparł się że tyle wystarczy). Nie widzę powodu, żeby takiej umowy nie spisać. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
To boldly go where no man has gone before. Top secret Uczestnik ściśle tajnego rządowego programu badań nad eksperymentalną szczepionką na malarię. |
|
|
|
|
|
#918 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
O wlasnie, ale mialas umowe. To juz nieco bardziej uczciwe.
A co w przypadku, gdy partner ma swoje mieszkanie ale bez kredytu? Jakie koszty wg was powinno sie wtedy ponosic? |
|
|
|
|
#919 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 5 007
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Limonka dla mnie to jest szok, ale skoro tacy z was formalności to nic mi do tego 😊 czułabym się okropnie podpisujac coś takiego.
Nie zgadzam się z niektórymi z was, że kredyt czy odsetki to koszt życia. Ten koszt w żaden sposób nie wzrasta, gdy się wprowadzi druga osoba, więc dokładnie się do czegoś takiego uważam za bezzasadne. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#920 | |||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-05
Wiadomości: 82
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
[1=1401beb625428007cd1f6f2 cc4b9ba7078bff788_68855df 1d41e9;81189526]Wynająć coś czyli mieszkać u kogoś płacąc za to odstępne...
Lokum socjalne xD W kartonie też można mieszkać,[/QUOTE] Super śmieszne i zabawne. Tak, ludzie dostają mieszkania socjalne "xD" [/QUOTE] lokum socjalne opłacają głównie podatnicy - czyli szukasz możliwości aby ktoś pokrył za ciebie koszty twojego mieszkania. To samo praca z zakwaterowaniem - albo sama płacisz za zakwaterowanie albo pracodawca mniej lub bardziej jawnie odlicza to od twojej pensji ew. wlicza w koszty prowadzenia działalności i masz swoje "za darmo", czyli za hajs własny lub firmy.[/QUOTE] co wspólnego ma szef opłacający mieszkanie z partnerem życiowym? Cytat:
Cytat:
---------- Dopisano o 21:10 ---------- Poprzedni post napisano o 21:10 ---------- Cytat:
|
|||
|
|
|
|
#921 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Mahdab moze to zalezy od etapu znajomosci i zaangazowania. Co innego para bedaca ze soba kilka miesiecy i nie wiazaca wielkich planow ze soba (zamieszkanie razem np z oszczednosci albo wygody) a co innego ludzie planujacy slub lub zycie razem albo posiadajacy dzieci. Tego pierwszego wypadku nie znam z autopsji ale wyobrazam sobie, ze wtedy mozna placic sobie jakies odstepne. Natomiast w drugim przypadku sobie tego nie wyobrazam. Mogloby dojsc nawet do sytuacji gdzie malzenstwo z racji prowadzonych biznesow ma rozdzielnosc majatkowa i wtedy kredyt i wlasnosc mieszkania jest na jedna osobe a druga placi jej wynajem. Mozna i tak ale to nie dla mnie.
|
|
|
|
|
#922 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 30 027
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz ---------- Dopisano o 22:12 ---------- Poprzedni post napisano o 22:09 ---------- Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
To boldly go where no man has gone before. Top secret Uczestnik ściśle tajnego rządowego programu badań nad eksperymentalną szczepionką na malarię. |
||
|
|
|
|
#923 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-06
Wiadomości: 5 007
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Fubizka, może trafiłaś w 10. Ja nie biorę pod uwagę mieszkania z kimś kogo nie jestem pewna (przynajmniej na ten moment 😉
Może jestem starej daty, ale jak już się decyduje z kimś żyć, to chce czuć, że jestem ta jedyna, a napewno tak bym nie czuła gdyby na dzień dobry wyskoczył mi z opłatami za kredyt. Może faktycznie osoby przeciwne dokladaniu do kredytu preferują poważne związki w których najczęściej nie ma miejsca na rozliczenia. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#924 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 30 027
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
To boldly go where no man has gone before. Top secret Uczestnik ściśle tajnego rządowego programu badań nad eksperymentalną szczepionką na malarię. |
|
|
|
|
|
#925 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Limonka, ja nie planuje nikogo przekonywac.
A z ciekawosci - planujecie slub lub dzieci? Jesli planujesz zwiazek na zawsze, to zamierzasz mu placic te czesc kredytu przez 30 lat?
|
|
|
|
|
#926 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 30 027
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
Dwa, nie planuję ślubu i dzieci i nie widzę, z której strony to mniej poważny związek, bo nie chcę papierka i innego nazwiska. Trzy, tak, płaciłabym do momentu decyzji o założeniu wspólnego konta. Dla mnie to taka forma ślubu, innej nie potrzebuję. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
To boldly go where no man has gone before. Top secret Uczestnik ściśle tajnego rządowego programu badań nad eksperymentalną szczepionką na malarię. |
|
|
|
|
|
#927 | ||
|
Konto usunięte
Zarejestrowany: 2015-02
Wiadomości: 162
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
W rozważanych sytuacjach obaj płacą za mieszkanie.
Cytat:
Cytat:
![]() Kompletnie nie odnosisz się do sytuacji które opisuję, wymyślasz jakieś nowe i podstawiasz do moich słów sytuacje z |
||
|
|
|
|
#928 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2015-11
Wiadomości: 3 503
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
|
|
|
|
|
|
#929 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-11
Wiadomości: 8 896
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
To czy "slubem" jest rzeczywisty slub, wyznanie w parku, splodzenie dziecka czy zalozenie konta w banku to juz kwestia umowy danej pary.
Jednak przyznalas, ze po wejsciu zwiazku na kolejny level przestalibyscie sobie wynajmowac odplatnie mieszkania. Czyli w tym przypadku moje zalozenie co do etapow w zwiazkach sie sprawdzilo. Nie do konca wiec rozumiem czemu zaprzeczalas
|
|
|
|
|
#930 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2015-08
Lokalizacja: Undercity
Wiadomości: 30 027
|
Dot.: Dług za mieszkanie u faceta
Cytat:
![]() Ale nie sądzę, żebyśmy kiedykolwiek je założyli. Nie czujemy takiej potrzeby. Jesteśmy razem 5 lat, kochamy się i to, że jedno czy tam drugie płaci za mieszkanie niewiele zmienia. I nie, nie wyliczamy się co do grosza, wyjścia, zakupy, raz ty, raz ja, albo ten, kto akurat ma. Nie wiem, na ile nasz związek byłby poważniejszy po podpisaniu papierka w urzędzie. Teraz ja "wynajmuję" jemu. ![]() W praktyce pieniądze lecą na osobne konto oszczędnościowe, za które jeździmy na wakacje albo fundujemy jakieś droższe zachcianki. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz ---------- Dopisano o 00:56 ---------- Poprzedni post napisano o 00:54 ---------- Nie zrozumiałysmy się, ja praktycznie patrzyłam na sprawę z tym kontem, nie miałam na myśli przejścia związku na wyższy poziom jako taki. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz ---------- Dopisano o 01:08 ---------- Poprzedni post napisano o 00:56 ---------- Dobrze wiedzieć. ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
To boldly go where no man has gone before. Top secret Uczestnik ściśle tajnego rządowego programu badań nad eksperymentalną szczepionką na malarię. |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:16.








Jeździsz z kolegą codziennie do pracy. Czy oprócz paliwa dokładasz na naprawy i ratę samochodu? Czy jesteś złym człowiekiem i bezczelnie korzystasz z jego własności za którą on musi płacić?




.


czułabym się okropnie podpisujac coś takiego.
) Może jestem starej daty, ale jak już się decyduje z kimś żyć, to chce czuć, że jestem ta jedyna, a napewno tak bym nie czuła gdyby na dzień dobry wyskoczył mi z opłatami za kredyt. Może faktycznie osoby przeciwne dokladaniu do kredytu preferują poważne związki w których najczęściej nie ma miejsca na rozliczenia.

