|
|
#31 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
|
Cytat:
O co ci chodzi? Katolicka wiara to nie jest jedyny słuszny pogląd na życie, a nawet powiedziałabym, że ma w sobie wiele niespójności, nadmuchanych "bożych prawd" i dogmatów wymyślonych jeszcze w średniowieczu. Kościelne środowisko jest skostniałe, konserwatywne do granic możliwości i marnuje czas, energię i pieniądze na to, aby do dawno już obśmianych pseudo - prawd dorobić ideologię pasującą do obecnych czasów - a mimo tego trudu i tak nie nadąża przez co traci coraz więcej wyznawców lub przez pewne grupy jest coraz bardziej modyfikowane. A i tak każdy już zgubił w tym wszystkim sens - zapominając o tym, że jak słusznie zauważyłaś przykazanie powinno być jedno "byśmy się wzajemnie miłowali"
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki ![]() |
|
|
|
|
|
#32 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2003-01
Lokalizacja: z daleka
Wiadomości: 34 553
|
Dot.: masturbacja a katolicyzm
no niby tak ale wtedy nalezy myslec samodzielnie.
|
|
|
|
|
#33 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 59
|
Dot.: masturbacja a katolicyzm
Cytat:
Zatajanie grzechow jest zle, podobnie przerabianie oczywistych zasad kat. Tu sie pojawiaja odlamy chrzescijanstwa i sekty. Zasady sa proste i powtarzam raz jeszcze: chodzisz do spowiedzi (ważnej) to przystepujesz do Komunii, nie spowiadasz sie, nie chodzisz do Komunii, nikt tu nikogo pod pistoletem nie trzyma wlna wola, ale na milosc Boska! to wcale nie wyklucza cie ze wspolnoty i nie przekresla drogi do Zbawienia! Przeciez wiekszym zlem wg mnie jest robienie czegos wbrew sobie, wbrew swoim zasadom, zycie w falszu i obludzie.
__________________
I'd be crazy not to follow Follow where you lead Your eyes They turn me Uczę się chińskiego!!! |
|
|
|
|
|
#34 |
|
Zadomowienie
|
Dot.: masturbacja a katolicyzm
Kurcze nawet do glowy nie przyszloby mi zebys ie z tego spowiadac
__________________
Moje szczęście jest już z Nami Przyszedł na świat 2009.01.06 |
|
|
|
|
#35 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 59
|
Dot.: masturbacja a katolicyzm
Cytat:
__________________
I'd be crazy not to follow Follow where you lead Your eyes They turn me Uczę się chińskiego!!! |
|
|
|
|
|
#36 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Wiadomości: 16 431
|
Cytat:
Co do samego powstania przykazań to nigdy nie można zapominać o realiach historycznych, o czasach kiedy te przykazania się kształtowały. Nie istniało przecież wtedy prawo świeckie - cywilne a jedynie nakazy/zakazy religijne. Na trudne pytania dlaczego nie wolno czegoś robić najłatwiejsza odpowiedzią od wieków było "bo bóg tego zabrania" a wiadomo - z bogiem ciemny lud dyskutować nie może i nakazów nie kwestionuje. Jedne były rozsądne i stały się podwalinami prawa cywilizowanego świata (nie zabijaj, nie kradnij), inne na dzień dzisiejszy są przestarzałe, śmieszne, nie praktyczne lub nie przestrzegane (nie wymawiaj imienia boga na daremno/nie wzywaj boga na daremno, czy zmodyfikowane i usunięte przez KK przykazanie "nie uczynisz sobie żadnego obrazu na podobieństwo boga" <--- jakoś tak to szło, nie pamiętam dokładnie, ale można bez trudu znaleźć w ST). Tak czy siak religia przez wieki była jedynie narzędziem do sterowania/zarządzania państwem i nadal jest to jeszcze praktykowane (o dziwo). A czy ateizm lub agnostycyzm jest rozwiązaniem problemów? Chyba nie do końca, bo pojawiają się inne problemy, wątpliwości, przemyślenia, lęki itd. Nic nie jest idealne
__________________
Mam dwoje okruszków - jeden większy, a drugi całkiem malutki ![]() |
|
|
|
|
|
#37 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 59
|
Dot.: masturbacja a katolicyzm
Cytat:
Zbyt duzo ogólnień... religia to JEDYNIE narzedzie do sterowania/zarządzania państwem?! z tym to sie nie zgodze. Owszem było i jest to obecne ale nie jedynie do tego ludziom potrzebna jest religia! Poza tym ze wszystkiego co na celu ma dobro mozna wyniesc zlo, tak juz jest. Szkoda że nie widzisz ile dobra daje religia, szkoda ze nie widzisz wysiłkow tych wielu dobrych ludzi, ktorzy poswiecaja swoje zycie by sluzyc innym. Nie bronie zla w Kościele, przeciwnie nazywam je po imieniu i krytykuje, ale mimo to widze tez dobro i dzieki temu jestem w Kosciele. Ludzie sa tylko ludzmi, a Kosciół to sami grzesznicy.
__________________
I'd be crazy not to follow Follow where you lead Your eyes They turn me Uczę się chińskiego!!! |
|
|
|
|
|
#38 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 4 694
|
Dot.: masturbacja a katolicyzm
Według Kościoła Katolickiego jest to bardzo ciężki grzech.
__________________
|
|
|
|
|
#39 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2008-02
Wiadomości: 1 800
|
Dot.: masturbacja a katolicyzm
A tak w kwestii waznosci spowiedzi i zalowania:
nie zaluje sie grzechu jako takiego, czyli np seksu przedmalzenskiego, tylko zaluje sie faktu zlamania przykazan. Nawet w tak absurdalnej instytucji jaka moim zdaniem jest kosciol katolicki znaja pewne granice absurdu i nie wymagaja zeby poczuc nagle wstret do przyjemnosci tylko potrafic jej sobie odmowic |
|
|
|
|
#40 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-07
Lokalizacja: Paris
Wiadomości: 28 816
|
Dot.: masturbacja a katolicyzm
Z punktu widzenia katolicyzmu masturbacja jest grzechem, natomiast wybor tej religii powinien byc dobrowolny.
|
|
|
|
|
#41 | |||||||
|
Wiedźma
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 11 954
|
Dot.: masturbacja a katolicyzm
Cytat:
Oczywiście. Jesli jesteś Katoliczką musisz spowiadać się z grzechów - z ciężkich tym bardziej. Cytat:
Jeśli masz przekonanie, że wiesz lepiej jakie są intencje katolickiego boga, to może zacznij walczyć o reformę kościoła zamiast zachęcac ludzi do łamania zasad i życia w zakłamaniu? I serio to piszę - przez takie powszechne lanie na zasady dobrowolnie przecież wyznawanej wiary instytucja głosząca poglądy mocno... kontrowersyjne może wciąz skupiać w swoich rękach tak ogromną władzę i pieniądze. Cytat:
Cytat:
Co zaś do tego, czy seks przed ślubem wyklucza ze wspólnoty, czy nie, to trzeba zadać sobie pytanie, czy życie w grzechu ciężkim (i to niejednym bo do tego dochodzi świętokradztwo jeśli nadal przed mamą i sąsiadami udajesz Katolika i chodzisz do komunii) wyklucza ze wspólnoty? Wedle Kościoła Katoliskiego tak - to problem analogiczny do kwestii rozwodników zawierających powtórne małżeństwo. ![]() Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Za to życie w zakłamaniu i brak poszanowania dla własnych zasad to zachowanie bardzo odpowiedzialne. Wymyślanie usprawiedliwień po to, żeby nie musieć klopotać się nakazami wiary, które są trudne to nie jest pójście na łatwiznę? No i dodatkowo nie można być takim, jak wszyscy wokół. To niewygodne. Nie mówiąc już o tym, że odpada śliczny ślub w kosciele i biała suknia z welonem nie prezentuje się w USC tak atrakcyjnie.
__________________
|
|||||||
|
|
|
|
#42 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Deutschland
Wiadomości: 977
|
Nie krytykuj masturbacji! To seks z kimś, kogo się kocha!---Woody Allen
|
|
|
|
|
#43 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Deutschland
Wiadomości: 977
|
"Bóg jest albo Go nie ma." Ale na którą stronę się przechylimy? Rozum nie może tu nic określić: nieskończony chaos oddziela nas. Na krańcu tego nieskończonego oddalenia rozgrywa się partia, w której wypadnie orzeł czy reszka. Na co stawiacie? Rozumem nie możecie ani na to, ani na to; rozumem nie możecie bronić żadnego z obu.
Nie zarzucajcie tedy błędu tym, którzy uczynili wybór; bo nie wiecie. – Nie, ale będę im zarzucał, nie iż uczynili ten wybór, ale w ogóle wybór; mimo bowiem że ten, który stawia na orła, i ów drugi popełniają jednaki błąd, obaj popełniają błąd; słuszne jest nie zakładać się w ogóle. – Tak, ale trzeba się zakładać; to nie jest rzecz dobrowolna, zmuszony jesteś. Cóż wybierzesz? Zastanów się. Skoro trzeba wybierać, zobaczmy, w czym mniej ryzykujesz. Masz dwie rzeczy do stracenia: prawdę i dobro; i dwie do stawienia na kartę: swój rozum i swoją wolę, swoją wiedzę i swoją szczęśliwość; twoja zaś natura ma dwie rzeczy, przed którymi umyka: błąd i niedolę. Skoro trzeba koniecznie wybierać, jeden wybór nie jest z większym uszczerbkiem dla twego rozumu niż drugi. To punkt osądzony. A twoje szczęście? Zważmy zysk i stratę zakładając się, że Bóg jest. Rozpatrzmy te dwa wypadki: jeśli wygrasz, zyskujesz wszystko; jeśli przegrasz, nie tracisz nic. Zakładaj się tedy, że jest, bez wahania. – To cudowne. Tak, trzeba się zakładać, ale za wiele może stawiam. – Zobaczmyż. Skoro są równe widoki zysku i straty, tedy gdybyś miał zyskać tylko dwa życia za jedno, jeszcze mógłbyś się zakładać. A gdyby były trzy do zyskania, trzeba by grać (skoro znajdziesz się w konieczności grania) i byłbyś nierozsądny, skoro jesteś zmuszony grać, gdybyś nie postawił swego życia, aby wygrać trzy za jedno w grze, w której jest równa szansa zysku i straty. Ale tu chodzi o wieczność życia i szczęścia, a skoro tak jest, to gdyby zachodziła nieskończona mnogość przypadków, z których jeden tylko byłby za tobą, i tak jeszcze miałbyś rację postawić jedno, aby wygrać dwa; a działałbyś nierozsądnie, gdybyś będąc zniewolony grać, wzdragał się stawić jedno życie przeciw trzem w grze, w której w nieskończoności przypadków jeden jest za tobą - jeżeliby było do wygrania nieskończone trwanie życia nieskończenie szczęśliwego. Ale tutaj jest nieskończoność życia nieskończenie szczęśliwego do wygrania, szansa wygranej przeciw skończonej ilości szans straty i to, co stawiasz, jest skończone. Wybór jest jasny: wszędzie, gdzie jest nieskończoność i gdzie nie ma nieskończonej ilości szans straty przeciw szansie zysku, nie można się wahać, trzeba stawiać wszystko. Tak więc kiedy się jest zmuszonym grać, trzeba być obranym z rozumu, aby zachować życie raczej, niż rzucić je na hazard dla nieskończonego zysku, równie prawdopodobnego jak utrata nicości. Na nic bowiem nie zda się mówić, że niepewne jest, czy wygramy, a pewne, że ryzykujemy; i że nieskończona odległość, jaka jest między pewnością tego, co się naraża (ryzykuje), a niepewnością tego, co się wygra, równa skończone dobro, które się na pewno naraża, z nieskończonością, która jest niepewna. Tak nie jest: tak samo każdy gracz ryzykuje pewne dla wygranej niepewnej, a wszelako ryzykuje pewną skończoność, aby wybrać niepewną skończoność, i nie grzeszy w tym przeciw rozumowi. Nie ma nieskończonej odległości między ową pewnością tego, co się naraża, a niepewnością zysku; to fałsz. Jest, to prawda, nieskończoność między pewnością wygrania a pewnością przegrania. Ale między niepewnością wygrania a pewnością tego, co się ryzykuje, zachodzi stosunek wedle proporcji zysku i straty: jeśli tedy tyleż jest możliwości z jednej strony co z drugiej, partia jest równa; wówczas pewność tego, co się naraża, równa jest niepewności zysku, bynajmniej zaś nie jest od niej nieskończenie odległa. Tak więc twierdzenie nasze potęguje się w nieskończoność, kiedy chodzi o narażenie czegoś skończonego w grze, gdzie są równe widoki straty i zysku, a nieskończoność do wygrania. To zupełnie jasne; jeśli ludzie w ogóle zdolni są do jakiejś prawdy, to jest prawdą." jest to tzw. Zakład Pascala z MyśliBlaise Pascala |
|
|
|
|
#44 | |
|
Wiedźma
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 11 954
|
Dot.: masturbacja a katolicyzm
Cytat:
Tyle, że to nie jest dyskusja o istnieniu boga lecz o masturbacji i zasadach Kościoła Katolickiego.
__________________
|
|
|
|
|
|
#45 | |||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: pokoik na poddaszu :)
Wiadomości: 2 770
|
Dot.: masturbacja a katolicyzm
Nie chcialo mi sie czytac wszystkiego wiec jesli cos powtorze nie denerwujcie sie :P
Cytat:
Cytat:
Cytat:
__________________
Narysujesz mi coś?
|
|||
|
|
|
|
#46 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Deutschland
Wiadomości: 977
|
nie wazne w co wierzysz i jaka wiare masz w sobie ale wazne byc byl czlowiekiem i postepowal uczwicie i sprawiedliwie.
na wszelki wypadek przetlumacze wam o co chodzi z zakladem Pascala otoz kazdy czlowiek ma dwie drogi do wyboru: 1. isc droga dobra postepowac dobrze aby nikomu krzywdy nie robic. 2.isc droga zla nie myslac o nikim wiecej i patrzec tylko na siebie. w ktoryms momencie ta droga sie konczy to znaczy zycie czlowieka i wtedy musimy stanac.dopiero wtedy mozemy sie przekonac czy istnieje bog czy nie bo wczesniej nei wiemy tego. jesli istnieje bog to co wygrywamy?? otoz zycie wieczne ktore zostalo nam obiecane jelsi idziemy dobra droga. a jesli zla to potepienia doznajemy. a co sie dzieje gdy okaze sie ze boga nie ma?? idac dobra droga mozemy spojrzec na nasze dotychczasowe tycie i byc dumnym ze postepowalo sie dobrze i nikomu krzywdy sie nie zrobilo. a jesli nawet to sie umialo przeprosic. i znow wygrywamy wybierajac ta droge bo czujemy sie szczesliwi ze postepowalismy sprawiedliwie. wiec jaki jest wniosek?? czy bog jest czy nie czy ktos jest katolikiem agnostykiem ateista powinien wybrac droge 1 zeby na koncu drogi wygrac i czuc sie spelnionym i szczesliwym ze przez cale zycie zylo sie dobrze i w zgodzie z samym soba i innymi. kazda wiara ma swoje plusy i minusy.dlatego ja wole siebie nazywac chrzescijaninem niz katolikiem bo wiele rzeczy mi sie w katolicyzmie nei podoba. podobaja mi sie przykazanie boze i nimi sie kieruje ale przykazania koscielne i ich wymogi juz mi sie nie podobaja!! |
|
|
|
|
#47 | |||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 59
|
Dot.: masturbacja a katolicyzm
Cytat:
Nie zakladam ze jestem madrzejsza, caly czas mowie za siebie i przedstawiam swoje poglady a tobie wyraznie sie to nie podoba. Ja zachecam ludzi do zycia w zaklamaniu? Przeczytaj najpierw moje posty DOKLADNIE i nie doszukuj sie dziury w calym. Powiedzialam jednoznacznie ze masturbacja jest grzechem wg KK oraz ze nie mozna jednoczesnie zyc w grzechu ciezkim i przyjmowac sakramentow - to jest oczywiste i tego przestrzegam (pisalam to juz wiele razy ale widze ze nie dociera). Reszta to moje poglady, wiec czego sie mnie czepiasz? Nie zgadzaj sie z nimi ale pozwol mi miec moje zdanie. Ziejesz jadem i nienawiscia. Cytat:
W religii chrzescijanskiej rozum i wiara wspieraja sie wzajemnie. Gdy tak nie jest wtedy zaczynaja sie patologie w kosciele. Jest mnostwo katolikow ktorzy mysla podobnie jak ja, mimo tych niedoskonalosci i zla jakie jest w Kosciele nie odwracaja sie od Boga, bo coz jest on winny że ludzie wyniesli prawo ponad milosc. Cytat:
Nie mowie o przypadkach ludzi obludnych ktorzy sa w grzechu ciezkim i chodza do Komunii. Zauwaz ze jest jeszcze jedna opcja, mozna chodzic na msze i nie przyjmowac Komunii - wciaz jestes we wspolnocie, az dziwne ze o tym nie wiesz. Istnieje teoria w teologii ze akt stworzenia czlowieka przez Boga jest rownoznaczny z włączeniem go do Kościoła. Jesli myslisz ze Bog jest maszynka ktora sprawdza czy czlowiek wykonuje wszystkie zakazy i nakazy to sie mylisz i nie dlatego ze ja wiem lepiej niz sam Bog tylko czytalam troche Ewangelie i wierze w to co tam przeczytalam. Bog jest bardziej milosierny niz sprawiedliwy.
__________________
I'd be crazy not to follow Follow where you lead Your eyes They turn me Uczę się chińskiego!!! |
|||
|
|
|
|
#48 | ||
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 59
|
Dot.: masturbacja a katolicyzm
Cytat:
Cytat:
__________________
I'd be crazy not to follow Follow where you lead Your eyes They turn me Uczę się chińskiego!!! |
||
|
|
|
|
#49 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: z Polski :D
Wiadomości: 593
|
Dot.: masturbacja a katolicyzm
chcialam zauwazyc ze seks z antykoncepcją to też jest grzech ( niezaleznie czy przed czy po slubie) a czy przy kazdej spowiedzi mowimy " i poprawe obiecuje" myslac sobie " hmmm a wieczorem przyjdzie moj TŻ i bedziemy sie niebiańsko kochac" :/ .... dla mnie takie grzechy to głupota...
szczerze ? jak rozmawialam z ksiedzem na spowiedzi to powiedzial mi ze dopiero Stosunek płciowy ( seks pochwowy czy jak kto woli) jest grzechem ... ( spowiadalam sie z pieszczot ;p ) na podsumowanie uwazam ze grzech to nie jest to, co uwaza Kosciol ... tylko to co my uwazamy za złe... jezeli osoba bluzni i uwaza ze to jest dobre.. to po co ma sie spowiadac i oklamywac ksiedza ze sie poprawi ? grzech badz co badz jest pojeciem względnym. Jezeli kazdy musialby sie trzymac zasad Kosciola to chyba nikt nie wytrzymalby psychicznie... wiec jezeli uwazasz to za grzech - wyspowiadaj sie jezeli nie ( do czego masz pelne prawo) - nie rob tego ![]() a tak w ogole to .. jezeli ksiadz nie moze uprawiac seksu ( ta.. ) to jak on zaspokaja swoje rządze ? w koncu jest człowiekiem .... tak tak wlasnie tak ! wali sobie przyslowiowego konia... i tez nie sądze ze na kazdym kroku spowiada sie z tego ...
__________________
Żyjmy tak, jakby dzisiejszy dzień miałby być ostatnim
|
|
|
|
|
#50 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: pokoik na poddaszu :)
Wiadomości: 2 770
|
Dot.: masturbacja a katolicyzm
Cytat:
![]() ![]() :rot fl:![]() ![]() : rotfl: PADŁAM chyba ksiedza nawiedzonego takiego z prawdziwego powolania nie widzialas. Bo ja widzialam i zapewniam cie ze nie kazdy ksiadz "wali sobie konia" jak to ladnie ujelas :P
__________________
Narysujesz mi coś?
|
|
|
|
|
|
#51 |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 382
|
Dot.: masturbacja a katolicyzm
Jak to Marks mówił (Albo Engels?
) Bog jest bo człowiek go sobie sam stworzył. Moze to nie całkiem na temat, ale jednak. Dla mnie to nie grzech. Kościół to dla mnie najmniej odpowiednia instytucja do brania z niej przykładu. Dzisiejszy "kościół" ma mało wsppólnego z bogiem. Wybaczcie jesli kogoś uraziłam, to moje zdanie. W związku z powyższą opinią masturbacja to dla mnie grzech. Bo co to jest grzech? To zespół zachowań który człowiek sam nazwał takim mianem i które świadomie wykonuje. |
|
|
|
|
#52 | |
|
BAN stały
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 1 382
|
Dot.: masturbacja a katolicyzm
Cytat:
wiesz uważam że każdy człowiek ma swoje "potrzeby" szczególnie faceci. Ksiądz też facet, koloratka nie zwalnia z ludzkich zachowań. Więc wyobrażam sobie jakie orgietki sie muszą dziać na plebaniach ![]() ![]()
|
|
|
|
|
|
#53 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: pokoik na poddaszu :)
Wiadomości: 2 770
|
Dot.: masturbacja a katolicyzm
A ja ciesze sie za znalazla sie choc jedna osoba ktora nie naskoczyla na mnie za to co napisalam :P Bo zaraz pewnie posypia sie opinie jaka to ja zla i jak deprawuje przykladnych katolikow :P
__________________
Narysujesz mi coś?
|
|
|
|
|
#54 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Deutschland
Wiadomości: 977
|
Cytat:
znam lepszych myslicieli ktorzy o tym rozprawiali.ja podalam pascala jako przyklad by czlowiek kierowal sie zasada milosci blizniego jaka bog sam stworzyl. tak przynajmniej ja to rozumiem.co do zasad kosciola katolickiego to wiekszosci sa to zasady stworzone przez czlowieka. czlowiek musial w takim kosciele stworzyc zasady by utrzymac cala hierarchie jaka istnieje w kosciele katolickim. tylko nalezy sie zastanowic jakie zasady sa wazniejsze te stworzone przez boga czy te przez czlowieka?? skoro mam dyskutowac o masturbacji to wedlug mnei jak ktos ma potrzeba masturbacji to neich sie masturbuje. bo wedlug mnie mniejszym zlem jest masturbacja niz gwalt!!! co najwyzej w masturbacji mozesz sam sobie zrobic krzywde na wlasne zyczenie. wedlug mnie zatem masturbacja nie jest grzechem tylko zaspokojeniem albo rozladowaniem napiecia czlowieka. podobnie jak sex. |
|
|
|
|
|
#55 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2008-05
Lokalizacja: z Polski :D
Wiadomości: 593
|
Dot.: masturbacja a katolicyzm
Cytat:
![]() ![]() ![]() ![]() wierz mi ... ze takiemu ksiedzu z powolania moga sie snic fajne kobitki i bedzie mokro nad ranem ;d i nie ma jak tego kontrolowac.. ;d albo hop na plebani dzikie orgie z samym sobą ![]() swoja droga pewnie Ciekawy widok widziec ksiedza "Trzymającego interes we własnych rękach" <lol2>
__________________
Żyjmy tak, jakby dzisiejszy dzień miałby być ostatnim
|
|
|
|
|
|
#56 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-01
Lokalizacja: pokoik na poddaszu :)
Wiadomości: 2 770
|
Dot.: masturbacja a katolicyzm
Cytat:
__________________
Narysujesz mi coś?
|
|
|
|
|
|
#57 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 59
|
Dot.: masturbacja a katolicyzm
Cytat:
A do tych wszystkich, ktorzy sa tacy "ortodoksyjni" i z wyzszoscia mowią "jestes katolikiem, spowiadaj sie z kazdej przyjemnosci fizycznej": Widzicie? mozna byc katolikiem i nie dreczyc sie zakazami i nakazami ktore tylko niosa ze soba frustracje i same negatywne emocje. Mozna byc szczesliwym, trzeba tylko chciec zrozumiec o co w naszej wierze tak naprawde chodzi i co jest najwazniejsze.
__________________
I'd be crazy not to follow Follow where you lead Your eyes They turn me Uczę się chińskiego!!! |
|
|
|
|
|
#58 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2008-03
Lokalizacja: Poznań
Wiadomości: 59
|
Dot.: masturbacja a katolicyzm
Cytat:
![]() ![]() :rot fl:![]() Jakie to ludzkie, prawda?
__________________
I'd be crazy not to follow Follow where you lead Your eyes They turn me Uczę się chińskiego!!! |
|
|
|
|
|
#59 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2007-03
Lokalizacja: Deutschland
Wiadomości: 977
|
Cytat:
tylko ktos kto nigdy nie zaznal masturbacji czz sexu nie bedzie go ciaglo w tym kierunku bo nie bedzie znal co to jest.ale to bardzo ciezka sprawa bo chlopcy okolo 13 wieku naczesciej sami dotykaja swoje miejsca intymne i doznaja potem ulgi. tak to juz u nich bywa taka jest ich natura.
|
|
|
|
|
|
#60 | |||
|
Wiedźma
Zarejestrowany: 2006-10
Lokalizacja: Katowice
Wiadomości: 11 954
|
Dot.: masturbacja a katolicyzm
Cytat:
Napisałam, że zasady Kościoła Katolickiego (a w domyśle zasady religijne) nie są tożsame z zasadami zdroworozsądkowymi. To chyba nie wymaga uzasadnienia. Co do przestrzegania zasad (bo o ładzie i porządku tez nic nie pisałam) - moje poczucie honoru i godności osobistej zakłada przestrzeganie zasad, które dobrowolnie przyjmuję. Decyzja o przynalezności do kościoła (któregokolwiek) powinna być świadoma i oznaczać akceptację zasad ustanowionych przez ów konkretny kościół. W przeciwnym razie takie zrzeszanie się staje się tylko kwestią formalną, nie zaś kwestią konkretnej wiary. Podoba mi się. Cytat:
Cytat:
Trudno jest mi z Tobą dyskutować w sytuacji, w której prezentujesz pogląd, że łamanie własnych (bo jesli jesteś Katolikiem/Katoliczką to zasady ustanowione przez twój kościół powinny być Twoimi zasadami) zasad jest w porządku. To relatywizm moralny, który w tym przypadku rzeczywiście nie prowadzi do krzywdzenia ludzi, ale analogicznie może dopuszczać dowolna interpretację także innych przykazań niż "nie cudzołóż". Na przykład dowolnie interpretowane "nie zabijaj" prowadziło do tego, że dobrzy Katolicy spod znaku swastyki w latach 30 i 40 ubiegłego stulecia zabijali Żydów, bo ich przykazania nie obejmowały. Zrozum: nie porównuję tu skali zła - nie stawiam znaku równości pomiędzy tymi czynami. Piszę o zasadach i o tym, że Katolika obowiązują zasady ustalone przez Kościół Katolicki, a nie inne. Kropka.
__________________
|
|||
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:30.




poza tym co masz na przeciw tym przykazaniom? Wiekszosc z nich jest w naszym "prawie naturalnym" dobrze wiesz ze zabijanie, kradziez, zdrada to zlo.








![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)


) Bog jest bo człowiek go sobie sam stworzył. 

