Panny Młode 2008 cz. III - Strona 139 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Forum ślubne

Notka

Forum ślubne Forum ślubne - zanim staniecie na ślubnym kobiercu, możecie tutaj podyskutować na tematy jak: suknie, stroje dla świadków, wybór wizażystki i fryzjerki itd.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2008-07-31, 17:18   #4141
daget
Zakorzenienie
 
Avatar daget
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Wałbrzych/Pruszków/Legionowo
Wiadomości: 4 410
GG do daget
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez kejti85 Pokaż wiadomość
Dziewczyny jak ja Wam zazdroszcze że ten wielki dzień jeszcze przed wami.. u nas niespełna tydzień i już pierwszaa małżeńska kłótnia za nami... nie jest łatwo zmienić wieloletnie złe nawyki...
Mój K. wie że mam obsesję na temat jego kom. - lubi popisać sobie z panienkami a mnie to do szału doprowadza, oczywiście się nie przyznaje ale jakieś 3 lata temu nakryłam go na takim smsowym romansie - tylko smsowym więc wybaczyłam..., ale do tej pory to zostało jak już więcej piszeto mam obawy... wiem wiem zaufanie itd...
A więc wczoraj mieliśmy sesje zdjęciową, wyczerpującą... przyjechaliśmy do domu a on całkiem nie w humorze, więc zagaduje go z każdej strony, a on tylko ogdaniał się jak od natrętnej muchy wycedził coś przez zęby (coś co mnie ścieło z nóg i zrobiło rane w samo serducho...) i cykał tak oscentacyjnie na tej kom. że mnie szlag trafiał... poszarpaliśmy się, popłakałam się i poszłam spać. Miałam koszmary, wsaje 00.30 a on siedzi w fotelu w pokoju i dalej cyka na tej kom. w wmawia mi że mam jakąś paranoje. Zagoniłam go do łóżka, przy czym znowu się poszarpaliśmy, on mi pow. ze może sobie wyjść z mojego mieszkania (bo mieszkanie będzie na mnie zapisane po tym jak sobie zawalił sprawe ze spłata kredytu i jest w BIKu i on kredytu nie umiał dostać) Psychika mi siada...
Miało być tak pięknie, razem tydzień wolnego a on albo robi z autem, albo poleciał do mamuśki kończyć remont dzisiaj (nie będe się tu rozpisywać jak go olali i załatwili nas z kasą bo szkoda słów)
Nie umiemy sie jakoś dogadać
myślałam że to stres przedślubny, ale teraz? ehhhhhhhhh
Więc rozumicie że nawet nie chce mi się pisać sprawozdania z wesela...
relacja jak przejdzie mi podły humor...
Chciałam załączyć zdjęcia ale si ę nie załadowały buuuuuuuuuuu
Pozdrawiam
Kurcze Kejti az mnie zamurowalo... .. bardzo chcialabym Cie pocieszyc ale nawet nie wiem jak....
Cos widze, ze cos w powietrzuy wisi albo Co sie dzieje z plcia brzydka... Ja dzis tez sie popstrykalam z moim, bo mielismy isc na pielgrzymke w przyszla srode a on nie dosc ze zapomnial, to sie okazalo ze urlopu nie dostanie od srody tylko od czwartku... I zamiast isc 4 dni bedzimy szli 3. I oczywiscie on problemu nie widzi bo przyjezdza delegacja Niemiecka i on musi zostac... A ja jak zwykle nic nie rozumiem i sie czepiam. A on tak sie przeciez poswieca.... A jak slysze po raz kolejny ze go nie rozumiem to mam ochote po prostu wyjsc z siebie i stanac obok.
daget jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 18:14   #4142
katathea
Raczkowanie
 
Avatar katathea
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 156
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

kejti85 oj szkoda jednak coś się zmieniło, a przecież "stare baby" twierdza że po slubie wszystko się zmienia - to moze sprawic że czujecie sie oboje zagubieni - może dajcie sobie czasu na przełknięcie tego faktu ... przeciez wkońcu wzięliscie ślub z milości ...
to tylko chwilowy kryzys, życzę szczęścia!!
katathea jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 18:26   #4143
katia0117
Zadomowienie
 
Avatar katia0117
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 598
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Agunia trzymam kciuki,zeby wszystko się dobrze ułożyło Buziol ogromny dla Ciebie maleńka

kejti...mam nadzieje,ze kryzys szybko minie i z usmiechem opowiesz nam o dniu ślubu
__________________
katia0117 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 19:19   #4144
katathea
Raczkowanie
 
Avatar katathea
 
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: Gdańsk
Wiadomości: 156
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

u mnie 3 dni, nie myslałam że będę odliczać, ale jest to silniejsze
dzis pranie dywanów - po to aby zlot ciotek - czarownic nie przypominal inspekcji w dzień ślubu
ostatnie zakupy zywności - aby nie było przeciągów w lodówce ---wszystko na tą inspekcję ciotek klotek---
będę spokojniejsza jak jak zapchają sobie śliczne usteczka jaimś jogurcikiem
a więc mieszkano wysprzątane, welonik prostuje się na wieszaczku, ostatnie próby "pierwszego tańca " pary mlodej - a tańczymy tango - pour un cabeza-
troszkę wyskubalam brwi TŻ pęsetką i zrobię mu manicure - no niech tez poczuje się jak "księżniczek", zapytal się czemu pedicure nie? no cóż, tylko go ofuknęłam hehe
jurto odbieram moje cudo z salonu sukienek slubnych coś czuję że jutro wieczorkiem powiesze "tą jedyną" na wieszczaku i będę do nie piła i mówiła i się nawet przytulę a jak to mi nie pomoże to pośpiewam jej szanty uwielbiam je
katathea jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 19:28   #4145
dzasta110
Wtajemniczenie
 
Avatar dzasta110
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 2 685
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez katathea Pokaż wiadomość
u mnie 3 dni, nie myslałam że będę odliczać, ale jest to silniejsze
dzis pranie dywanów - po to aby zlot ciotek - czarownic nie przypominal inspekcji w dzień ślubu
ostatnie zakupy zywności - aby nie było przeciągów w lodówce ---wszystko na tą inspekcję ciotek klotek---
będę spokojniejsza jak jak zapchają sobie śliczne usteczka jaimś jogurcikiem
a więc mieszkano wysprzątane, welonik prostuje się na wieszaczku, ostatnie próby "pierwszego tańca " pary mlodej - a tańczymy tango - pour un cabeza-
troszkę wyskubalam brwi TŻ pęsetką i zrobię mu manicure - no niech tez poczuje się jak "księżniczek", zapytal się czemu pedicure nie? no cóż, tylko go ofuknęłam hehe
jurto odbieram moje cudo z salonu sukienek slubnych coś czuję że jutro wieczorkiem powiesze "tą jedyną" na wieszczaku i będę do nie piła i mówiła i się nawet przytulę a jak to mi nie pomoże to pośpiewam jej szanty uwielbiam je
oj katathea ale się uśmiałam z Twojego postu z tej inspekcji ciotek klotek to ---> no ale z tych szant dla sukienki to wymiękłam ---> aż mi łzy poleciały (oczywiście ze śmiechu)
__________________
"Małżeństwo to diament szlifowany całe życie"

"Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat"
dzasta110 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 19:56   #4146
kejti85
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 272
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Dziewczyny ja też mam nadzieję ze to przejściowe... lecę się rozpakowywać mam nadzieję że skończe zanim mój mąż przyjedzie... sama nie wiem jak mam z nim gadać widzę że czym bardziej się wściekamtym bardziej on ma satysfakcje... ale to jest chore...
__________________
Zawsze trzeba wiedzieć, kiedy kończy się jakiś etap w życiu. Jeśli uparcie chcemy w nim trwać dłużej niż to konieczne, tracimy radość i sens tego, co przed nami
kejti85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 20:18   #4147
biedronka19876
Rozeznanie
 
Avatar biedronka19876
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 679
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Kejti przykre jest to, co piszesz, spróbuj porozmawiać z mężem. Szczerze to niewiem co innego ci doradzić. Tym postem mnie poprostu zaskoczyłaś.
3maj się ciepło i 3mam kciuki ze wszystko bedzie ok
biedronka19876 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 20:46   #4148
kina2807
Zakorzenienie
 
Avatar kina2807
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 7 495
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Kejti bardzo mi przykro, trzymam mocno kciuki, żeby mąż zmądrzał i docenił jaką ma wspaniałą żonę

dziewczynki pomóżcie proszę
w przyszłym tygodniu będę brała dzień wolny na odebranie prawka i przy okazji chcielibyśmy z TŻtem załatwić sprawy w urzędzie
co się załatwia, jeśli oboje jesteśmy z różnych miejscowości, a ślubujemy w moim rodzinnym miasteczku
co powinniśmy wziąć z urzędu stanu cywilnego u TŻta, a co u mnie? czy płacimy za to tylko u mnie? bo już się pogubiłam
i czy musimy być osobiście?

jeszcze raz proszę o pomoc Kobietki i dziękuję z góry
__________________
Kochamy się

Mąż i żona...
kina2807 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 20:53   #4149
soffera
Zadomowienie
 
Avatar soffera
 
Zarejestrowany: 2004-09
Wiadomości: 1 597
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez kina2807 Pokaż wiadomość
Kejti bardzo mi przykro, trzymam mocno kciuki, żeby mąż zmądrzał i docenił jaką ma wspaniałą żonę

dziewczynki pomóżcie proszę
w przyszłym tygodniu będę brała dzień wolny na odebranie prawka i przy okazji chcielibyśmy z TŻtem załatwić sprawy w urzędzie
co się załatwia, jeśli oboje jesteśmy z różnych miejscowości, a ślubujemy w moim rodzinnym miasteczku
co powinniśmy wziąć z urzędu stanu cywilnego u TŻta, a co u mnie? czy płacimy za to tylko u mnie? bo już się pogubiłam
i czy musimy być osobiście?

jeszcze raz proszę o pomoc Kobietki i dziękuję z góry
TŻ ze swojego miasta w ktorym sie urodził pobiera akt urodzenia (musicie za niego zaplacic 22 zł), Ty nie musisz bo Twój akt urodzenia jest w miescie w ktorym sie urodziłaś i bierzecie ślub. Przychodzicie z jego aktem urodzenia do USC, wypelniacie z Pania dokumenty i placicie 84zł

Kejti czekałyśmy na cudowna relacje slubna a tu takie coś. Jesteśmy z Tobą

Dzasta piżąmki nei pokaze bo sie wstydze
soffera jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 20:57   #4150
kina2807
Zakorzenienie
 
Avatar kina2807
 
Zarejestrowany: 2007-04
Wiadomości: 7 495
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez soffera Pokaż wiadomość
TŻ ze swojego miasta akt urodzenia (musicie za niego zaplacic 22 zł), Ty nie musisz bo Twój akt urodzenia jest w miescie w ktorym sie urodziłaś i bierzecie ślub. Przychodzicie z jego aktem urodzenia do USC, wypelniacie z Pania dokumenty i placicie 84zł
dziękuję Ci ślicznie
__________________
Kochamy się

Mąż i żona...
kina2807 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 21:02   #4151
soffera
Zadomowienie
 
Avatar soffera
 
Zarejestrowany: 2004-09
Wiadomości: 1 597
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Najlepiej dopytajcie sie jeszcze w USC gdy bedziecie pobierac TŻ'ta akt urodzenia. Ja załątwiałam tak jak opisałam wyzej tyle że jestem zameldowana tam gdzie sie urodziłam może to też istotne? Ale Pani z USC powiedziała że rowniez moglismy zalatwic wszystko tam gdzie TŻ jest zameldowany. Wolelismy tam gdzie bierzemy slub
soffera jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 21:03   #4152
m.a.r.t.a
Zakorzenienie
 
Avatar m.a.r.t.a
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 12 631
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez LilStar Pokaż wiadomość

prawda co powiedziała m.a.r.t.a nasza-problemy ujawniają się w nasilonej skali tuż przed ślubem-ale jesteśmy siebie pewni

perfidia niektórych osób sięga granic-żeby zniszczyć posuną się nawet do fotomantażu-jak dla mnie to przypadek nadający się na ostry dyżur do psychiatry.
na całe szczęście Wasze dobre myśli pomogły odpędzić tą Dziewuchę
Życzę dużo pozytywnych emocji i bezgranicznej miłości! Główka do góry!

Cytat:
Napisane przez agas Pokaż wiadomość
Sledze ten watek i sledze i jakos nie chce mi sie uciekac z PM2008 i natknelam sie ze narzekacie na zamezne juz PM2008 wiec postanowilam zdac relacje. Slubowalam z TZ 14 czerwca 2008. Uwierzcie nie wiem jak bardzoi bedziecie planowac i tak cos w ostatniej chwili wyskoczy. My mielismy caly czas pod gorke. 3miesiace przed slubem okazalo sie ze jakims sposobem nasza umowa z fotografem i kamerzysta zostala anulowana nieporozumienie ale kosztowalo nas wiele zachodu i zdrowia. Obraczki podobnie jak ktoras z wizazanek odbieralam chyba z 4 razy zawsze cos albo krzywo grawer albo rysa na mojej itp. Sukienka zamias 3 przymiarek mialam 5 zawsze cos nie tak uszyli. Pare dni przd slubem juz bylo w miare spokojnie nagle okazalo sie ze proboszcz ktory mial nam udzielac slubu tak poprostu sobie wyjechal 5 dni przed naszym slubem i nie wypelnil dokumentow w efekcie slubu udzielam nieulubiony ksiadz ktory dal nam tylko slub koscielny a papiery podpisalismy ze swiadkami w poniedzialek po slubie. 4 dni przed slubem przyszlam moja mala 10letnia kuzynka zatrudniona do niesienia obraczek poinformowac mnie ze zlamala 2 palce u reki a 2 dni przed slubem zadzwonil moj kuzyn cioteczny ze zlamal noge.Dzie slubu byl rownie atrakcyjny przypomnielismy sobie z TZ ze istnieje cos takiego jak poerwszy taniec i choc mielismy zaaranzowany nie mielismy czasu na cwiczenie w efekcie byla tylko proba generalna. O 16nastej byl umowiony fotograf i kamerzysta a ja o 15:50 sie obudzilam ze wypada sie ubrac. Poploch mama krzyczy zakladamy sukienke, sukienka zalozona ale ja nie mialam ani ponczoch ani butow ani podwiazki w efekcie ubieral mi je brat.Wchodzi kamerzysta z fotografem a ja w ostatnim momencie sobie przypomnialam o bizuterii ktora z takim zaangazowaniem kupilam X czasu przed slubem. Tragedia.Ale od momentu jak przyszedl mojTZ swiat przestal istniec. Pojechalismy do Kosicola a tam ochy i achy tyle znajomych twarzy caly stres zszedl ze mnie. Od tego momentu wszystko przestalo sie liczyc jak wygladamy jak makijaz jak fryzura byly tylko emocje, piekne emocje.Slub i wesele bez wpadek no oprocz przysiegi gdzie weszlam ksiedzu w pol slowa ale to bez znaczenia.Bylo pieknie a trwalo jak chwila.Jak rozchodzili sie goscie nie wierzylam ze juz koniec. Mimo przeciwnosci i trudow przed, sam slub i wesele byly cudowne.
Acha z malych rad upewnijcie sie ze nie macie za dlugiej sukienki bo ja mialam i musialm podszywac w trakcie wesela bo nie dalo sie swobodnie tanczyc. Na pierwszy taniec wybralismy piosenke Kayah i Kiljanski - Procz Ciebie, Nic. Do dzis mi ciarki przechodza jak ja slysze, ze wzruszenia oczywiscie. Plener mielismy po slubie we wtorek i bylo super nie mialam fryzury ani makijazu z wesela a zdjecia wyszly fajnie a ile frajdy mielismy! Ach moglabym tak pisac i psac ale nie bede juz przynudzac. Przepraszam za taki dlugi post. Zycze wszystkim PM2008 duzo milosci i szczescia.
Ale miałaś przygody i emocje. Uff, że też taki zbieg okoliczności z tymi złamaniami. Cieszę się, że mimo że mieliście pod górę ślub i wesele były jak najbardziej udane!.

Cytat:
Napisane przez agunia82 Pokaż wiadomość
Ehhh dziewczynki, co to się dzieje, dzisiaj i w najbliższym czasie ja potrzebuje Waszej pozytywnej energii, bo u nas tym razem się namieszało Mam dość, boli mnie głowa i czuję się fatalnie. Nie wiem jak i co będzie dalej, ryczeć mi się chce okropnie... Wyszły na wierzch stare, nie rozwiązane sprawy, koszmarki dręczące i zatruwające wszystko naokoło, ehhh szkoda słów
To wszystko przedślubny stres. Ja w zeszłym tygodniu obudziłam się w środku nocy i tak się zestresowałam, że jeszcze nie mamy tego czy tamtego, że aż zaczęłam się trząść i brzuch mnie zaczął boleć. Obudziłam F. który zresztą na mnie nakrzyczał, że go obudziłam a na moje przedślubne zdenerwowanie powiedział "nie przesadzaj" . Tak się tym dodatkowo wkurzyła, że się jeszcze popstrykaliśmy.


Cytat:
Napisane przez kejti85 Pokaż wiadomość
Dziewczyny jak ja Wam zazdroszcze że ten wielki dzień jeszcze przed wami.. u nas niespełna tydzień i już pierwszaa małżeńska kłótnia za nami... nie jest łatwo zmienić wieloletnie złe nawyki...
Mój K. wie że mam obsesję na temat jego kom. - lubi popisać sobie z panienkami a mnie to do szału doprowadza, oczywiście się nie przyznaje ale jakieś 3 lata temu nakryłam go na takim smsowym romansie - tylko smsowym więc wybaczyłam..., ale do tej pory to zostało jak już więcej piszeto mam obawy... wiem wiem zaufanie itd...
A więc wczoraj mieliśmy sesje zdjęciową, wyczerpującą... przyjechaliśmy do domu a on całkiem nie w humorze, więc zagaduje go z każdej strony, a on tylko ogdaniał się jak od natrętnej muchy wycedził coś przez zęby (coś co mnie ścieło z nóg i zrobiło rane w samo serducho...) i cykał tak oscentacyjnie na tej kom. że mnie szlag trafiał... poszarpaliśmy się, popłakałam się i poszłam spać. Miałam koszmary, wsaje 00.30 a on siedzi w fotelu w pokoju i dalej cyka na tej kom. w wmawia mi że mam jakąś paranoje. Zagoniłam go do łóżka, przy czym znowu się poszarpaliśmy, on mi pow. ze może sobie wyjść z mojego mieszkania (bo mieszkanie będzie na mnie zapisane po tym jak sobie zawalił sprawe ze spłata kredytu i jest w BIKu i on kredytu nie umiał dostać) Psychika mi siada...
Miało być tak pięknie, razem tydzień wolnego a on albo robi z autem, albo poleciał do mamuśki kończyć remont dzisiaj (nie będe się tu rozpisywać jak go olali i załatwili nas z kasą bo szkoda słów)
Nie umiemy sie jakoś dogadać
myślałam że to stres przedślubny, ale teraz? ehhhhhhhhh
Więc rozumicie że nawet nie chce mi się pisać sprawozdania z wesela...
relacja jak przejdzie mi podły humor...
Chciałam załączyć zdjęcia ale si ę nie załadowały buuuuuuuuuuu
Pozdrawiam

kejti85
nigdy nie przestawaj być czujna. Bo raz już Cię zawiódł. Życzę Tobie (Wam), abyście znaleźli wspóly język i na nowo zaczęli nadawać na wspólnych falach.
__________________
Zmieniaj swoje życie
m.a.r.t.a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 21:21   #4153
dzasta110
Wtajemniczenie
 
Avatar dzasta110
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 2 685
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez soffera Pokaż wiadomość
Dzasta piżąmki nei pokaze bo sie wstydze
o kurczaki to w takim razie MUSISZ KONIECZNIE nam ją pokazać i nie ma, że się wstydzę, przecież my wiemy, że to po to aby skusić TŻta
__________________
"Małżeństwo to diament szlifowany całe życie"

"Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat"
dzasta110 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 21:33   #4154
daget
Zakorzenienie
 
Avatar daget
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Wałbrzych/Pruszków/Legionowo
Wiadomości: 4 410
GG do daget
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez dzasta110 Pokaż wiadomość
o kurczaki to w takim razie MUSISZ KONIECZNIE nam ją pokazać i nie ma, że się wstydzę, przecież my wiemy, że to po to aby skusić TŻta
Dzieki dziewczyny za przypomnienie, moja pizamka lezy gdzies w glebi szafy... i na smierc bym, o niej zapomniala .. A specjalnie na ta okazje ja trzymam hihhi Wielka Buzka dla Was jestescie niezastapione!!!
daget jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 21:40   #4155
asiuk
Zakorzenienie
 
Avatar asiuk
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 6 543
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez soffera Pokaż wiadomość
Najlepiej dopytajcie sie jeszcze w USC gdy bedziecie pobierac TŻ'ta akt urodzenia. Ja załątwiałam tak jak opisałam wyzej tyle że jestem zameldowana tam gdzie sie urodziłam może to też istotne? Ale Pani z USC powiedziała że rowniez moglismy zalatwic wszystko tam gdzie TŻ jest zameldowany. Wolelismy tam gdzie bierzemy slub
Jest to istotne, ponieważ i ja, i mój TŻ mimo, że z jednego miasta (w którym ślubujemy), musieliśmy jechać do miasta sąsiedniego, w którym się urodziliśmy. Odpisy aktu urodzenia można zatem zdobyć tylko w mieście urodzenia, nie w mieście zamieszkania (no, chyba, że to to samo miasto ). Warto sprawdzić w domu, czy ma się "dobry" odpis aktu urodzenia, bo nie zawsze jest konieczne płacenie za niego w urzędzie. Ja akurat miałam jakieś ksero, więc musiałam się pofatygować, ale moja siostra w zeszłym roku przyszła ze swoim starym odpisem, na którym widniały stare pieczątki skarbowe - i taki mógł być jak najbardziej
__________________
my

Ewunia

Staś

bloguję
asiuk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 21:45   #4156
katia0117
Zadomowienie
 
Avatar katia0117
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 598
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Jakoś tak spokojnie tu dziś

kejti
tak jeszcze coś dopowiem,bo spojzalam na Twój podpis...Skoro człowiek dopiero co slubował i przysięgał uczciwośc małżeńską,to chyba jest niepoważny,jesli bawi się w jakieś smsy...Może porozmawiajcie o tym i wytłumacz mężowi,że przez takie zachowanie jest nie w porządku wobec Ciebie i zaprzecza sam sobie,a raczej temu co przysięgał...Niech się opanuje chłop i na kolana przed żoną

Ech z tymi facetami...Ja też jakoś ostatnio dołuje się swoim Tż'tem,ale tłumaczę to stresem przedślubnym,chociaż jak mnie będzie dalej wkurzał to chyba mu walnę jakiegos moralniaka A co?Niech sobie nie myśli,że ze mną to tylko cud,miód i orzeszki
__________________
katia0117 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 21:52   #4157
m.a.r.t.a
Zakorzenienie
 
Avatar m.a.r.t.a
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 12 631
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Dziewczyny wyobraźcie sobie, że w całym Wrocławiu nie ma wody od około 20.00. Jakaś wielka awaria nastała i woda ma być za kilka godzin, a ja padnięta z makijażem nie mam jak sie umyć. Przez ten dzisiejszy gorąc, dzisiaj w cieniu mój termometr wskazywał 32 stopnie, cała się kleje.

Suknia ślubna- wczoraj miałam drugą przymiarkę i ... krawcowa spartaczyła robotę. Dlatego tak ważne jest, aby już na pierwszej przymiarce mieć czujne oko i za bardzo nie wdawać się w rozmowy z krawcowymi "o wszystkim i o niczym", bo mogą odwrócić waszą uwagę. Jak zobaczyłam siebie w lustrze to włosy stanęły mi dębem. Suknia różniła się wieloma szczegółami, które w efekcie powodowały, że w znacznym stopniu nie przypominała oryginału. Przez całą przymiarkę co chwilę mówiłam: "to jest niezgodne z modelem","to dziwnie odstaje", "proszę zobaczyć jak krzywo zostało zszyte" i tak przez 1,5 h. Tradycyjnie uspokajały mnie, że to jeszcze niedoprasowane, one to później poprawią (przepraszam, że jak za moimi plecami?)itp itd. Wyszłam z salonu z kamienną twarzą. W domu ciągle o sukni myślałam, w nocy nie mogłam zasnąć, aż w końcu jak udało mi się oczy zmrużyć przyśnił mi się Tato, że mnie przytula i pociesza. Miły był ten sen. Wstałam rano i powiedziałam sobie "O nie". Pojechałam bez zapowiedzi do salonu. Babki jak mnie zobaczyły lekko się zmieszały. Zażądałam przymierzenia oryginału. Z dozą niechęci dały mi suknie z wieszaka i wtedy wszystko wyszło. Jak ubrałam na siebie tę suknię czułam się jak anioł, wszystko równo, prosto, dopasowane do sylwetki, cięcie w tali (czego wcześniej nie było!) no i długość trenu odpowiednia . Powiedziałam wszystkie swoje uwagi i nie zgodziłam się na dalsze szycie wczorajszej sukni, bo (co udało mi się udowodnić) została źle skrojona. Panienki swoje błędy chciały zamaskować przeróżnymi halkami co prawie im się udało. Na moje argumenty właścicielka zrobiła sie purpurowa. Odrzucała zarzuty tłumacząc się, że to niewyprasowane tralalala. Skąd ja znam tę gadkę? czyżby z 1 przymiarki? Suknię złożyłam do reklamacji, zaryzykowałam (a do ślubu 3 tygodnie). Jedna krawcowa z nerwów wyszła z pokoju. Druga zaczęła łagodzić sytuację. W efekcie udało mi się wywalczyć swoje i dostaję tę oryginalną, jak ją w zimie przymierzałam była o numer za mała, teraz z nerwów na tyle schudłam, że się w nią bez problemu zmieściłam. Mają mi ją tylko wyprać chemicznie i skrócić. Tylko szkoda, że mnie to tyle nerwów kosztowało. .
__________________
Zmieniaj swoje życie
m.a.r.t.a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 21:59   #4158
daget
Zakorzenienie
 
Avatar daget
 
Zarejestrowany: 2007-07
Lokalizacja: Wałbrzych/Pruszków/Legionowo
Wiadomości: 4 410
GG do daget
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez m.a.r.t.a Pokaż wiadomość
Dziewczyny wyobraźcie sobie, że w całym Wrocławiu nie ma wody od około 20.00. Jakaś wielka awaria nastała i woda ma być za kilka godzin, a ja padnięta z makijażem nie mam jak sie umyć. Przez ten dzisiejszy gorąc, dzisiaj w cieniu mój termometr wskazywał 32 stopnie, cała się kleje.

Suknia ślubna- wczoraj miałam drugą przymiarkę i ... krawcowa spartaczyła robotę. Dlatego tak ważne jest, aby już na pierwszej przymiarce mieć czujne oko i za bardzo nie wdawać się w rozmowy z krawcowymi "o wszystkim i o niczym", bo mogą odwrócić waszą uwagę. Jak zobaczyłam siebie w lustrze to włosy stanęły mi dębem. Suknia różniła się wieloma szczegółami, które w efekcie powodowały, że w znacznym stopniu nie przypominała oryginału. Przez całą przymiarkę co chwilę mówiłam: "to jest niezgodne z modelem","to dziwnie odstaje", "proszę zobaczyć jak krzywo zostało zszyte" i tak przez 1,5 h. Tradycyjnie uspokajały mnie, że to jeszcze niedoprasowane, one to później poprawią (przepraszam, że jak za moimi plecami?)itp itd. Wyszłam z salonu z kamienną twarzą. W domu ciągle o sukni myślałam, w nocy nie mogłam zasnąć, aż w końcu jak udało mi się oczy zmrużyć przyśnił mi się Tato, że mnie przytula i pociesza. Miły był ten sen. Wstałam rano i powiedziałam sobie "O nie". Pojechałam bez zapowiedzi do salonu. Babki jak mnie zobaczyły lekko się zmieszały. Zażądałam przymierzenia oryginału. Z dozą niechęci dały mi suknie z wieszaka i wtedy wszystko wyszło. Jak ubrałam na siebie tę suknię czułam się jak anioł, wszystko równo, prosto, dopasowane do sylwetki, cięcie w tali (czego wcześniej nie było!) no i długość trenu odpowiednia . Powiedziałam wszystkie swoje uwagi i nie zgodziłam się na dalsze szycie wczorajszej sukni, bo (co udało mi się udowodnić) została źle skrojona. Panienki swoje błędy chciały zamaskować przeróżnymi halkami co prawie im się udało. Na moje argumenty właścicielka zrobiła sie purpurowa. Odrzucała zarzuty tłumacząc się, że to niewyprasowane tralalala. Skąd ja znam tę gadkę? czyżby z 1 przymiarki? Suknię złożyłam do reklamacji, zaryzykowałam (a do ślubu 3 tygodnie). Jedna krawcowa z nerwów wyszła z pokoju. Druga zaczęła łagodzić sytuację. W efekcie udało mi się wywalczyć swoje i dostaję tę oryginalną, jak ją w zimie przymierzałam była o numer za mała, teraz z nerwów na tyle schudłam, że się w nią bez problemu zmieściłam. Mają mi ją tylko wyprać chemicznie i skrócić. Tylko szkoda, że mnie to tyle nerwów kosztowało. .
Jejku Martus... Ale jaja... No ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo... Zobacz juz masz sukienke ktora idealnie lezy
daget jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 22:01   #4159
katia0117
Zadomowienie
 
Avatar katia0117
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 598
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

m.a.r.t.a. to niezła akcja z suknią Trochę niepotrzebnego stresu,ale chyba ostatecznie jesteś zadowolona Ach jak to teraz wszędzie trzeba walczyć o swoje racje.Dobrze zrobiłaś,że złozyłaś reklamację,niech nie myślą,że m.a.r.t.a. pozwoli sobie w kaszę napluć
__________________
katia0117 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 22:03   #4160
Kakusia
Zakorzenienie
 
Avatar Kakusia
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 3 290
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Kejti przykro mi ze niby miesiac miodowy a tu nie za wiele tych miodow masz Ale trzymaj sie dzielnie Ja nie umiem doradzac chyba w damsko meskich sprawach bo w takich chwilach sama sie do nich nie stosuje Pamietam jednak jak Pan na naukach przedmalzenskich tlumaczyl jak to jest przy klotniach. Ze faceci to potrzebuja przemilczec... Zeby dac im czas i na drugi dzien dobrocia ich zaatakowac. I jak ja lubie odrazu wyjasniac klotnie tak czasem zaciskalam zeby pochodzilam smutna i jak TZtowi przeszlo to zobaczyl wkoncu ze chodze smetna a On ze juz mu przeszlo to dobrocia do mnie i wtedy na spokojnie tlumaczylam Mu o co chodzi... Pomaga Z smsami nie doradzam nic, bo ja jestem straszna zazdrosnica i jak tylko TZ pisze przy mnie eska to juz na przod zna moje pytanie ("do kogo???")

Bylam dzis na pierwszej spowiedzi przedslubnej i wyszlam od konfesjonalu z placzem doslownie Cala msze przechylkalam az TZ zastanawial sie co mi ten ksiadz powiedzial bo nie moglam sie uspokoic tylko lzy zlatywaly po policzkach... Po mszy dlugo jeszcze nie moglam sie otrzasnac i uspokoic ani rozmawiac o tym...
Dziewczyny dostalo mi sie od ksiedza i to rowno Takie slowa mi powiedzial, ze nawet jak teraz o tym pomysle to chce mi sie ryczec Chyba sie wyrzyl na mnie bo TZ poszedl po mnie i nic wielkiego Mu nie powiedzial (a nawet zyczyl szzcescia i powodzenia!) oraz druga para za nami w tej samej sprawie i tez wyszli jakos nie wzruszeni, tylko ja jako ze poszlam na pierwszy odstrzal no to mam za swoje
Wiem tez ze to moja wina, bo nie sadzilam ze spowiedz przedslubna ma wygladac jak normalna (ja mowie swoje grzechy a ksiadz prawi kazanie a potem rozgrzesza) poniewasz inny ksiadz ktorego doradzalismy sie czego mamy sie spodziewac po takiej spowiedzi to powiedzial ze wyglada inaczej niz normalna, ze ksiadz zazwyczaj zadaje rozne pytania itp. A ten na starcie zaczal na mnie wrzeszczec Wiadomo o co poszlo (wspolzycie). Ale ja Mu mowie, ze od ostatniej spowiedzi (od miesiaca) nie wspolzyjemy i mamy zamiar wytrzymac do slubu. A on sie mnie pyta ile razy wspolzylam Powstrzymujac sie od odpowiedzi - nie wiem, nie liczylam - powiedzialam tylko ze nie wiem, a on wtedy przeszedl samego siebie... Powiedzial ze pozaluje tego wszystkiego, bo ile grzechow mialam przed slubem tyle nieszczesc i chorob mnie spotka po slubie Wtedy juz nie wytrzymalam i rozplakalam sie i nie umialam juz szczerze i rozsadnie powiedziec swoich grzechow! Cala sie trzeslam i zlamanym glosem odpowiadalam mu cos w stylu "tak... chyba..." albo "nie...chyba nie" Wyszlam tak zalamana ze w rezultacie nie czuje sie jak po spowiedzi Karteczke moze i mam podpisana ale czuje sie zle i chyba pojde raz jeszcze do innego ksiedza (bo moze i nie wspolzylismy doslownie, ale kazda inna forma przyjemnosci z TZtami to raczej tez sie zalicza do grzeszenia)

Przepraszam ze zasmiecilam watek, ale musialam sie wygadac Az boje sie podchodzic do drugiej spowiedzi przedslubnej

BTW Marta no to gratuluje i ciesze sie ze z sukienka wyszlo wszystko na dobre bo widzialam ile stresu przechodzilas z nia Jeszcze tylko powiedz gdzie taka 'umiejetna' krawcowa jest zeby ja omijac szerokim lukiem? W jakim miescie szylas?
__________________
Nasz Ślub

Nasza Córunia



Moje drugie serce, inny rytm Mego życia - Dominiczka
Kakusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 22:11   #4161
dzasta110
Wtajemniczenie
 
Avatar dzasta110
 
Zarejestrowany: 2008-02
Lokalizacja: Mazury
Wiadomości: 2 685
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

m.a.r.t.a o jacie nie mogę kurczę, a ja myślałam, ze już takimi sprawami jak szycie sukien ślubnych to zajmują się profesjonaliści ale nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło

Kakusia o jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa.. .a co za ksiądz ale nie martw się, jeśli masz taką potrzebę to idź jeszcze raz do spowiedzi (koniecznie do innego księdza) i będzie Ci lżej na duszyczce a tym pożal się Boże księdzem nie przejmuj się
__________________
"Małżeństwo to diament szlifowany całe życie"

"Kiedy śmieje się dziecko, śmieje się cały świat"
dzasta110 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 22:16   #4162
agunia82
Zakorzenienie
 
Avatar agunia82
 
Zarejestrowany: 2008-01
Wiadomości: 10 930
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Dzięki jeszcze raz skarbki moje za wszelkie dobre słowa. Jestem dobrej myśli, właśnie się z TŻ- tem troszkę odstresowaliśmy pijąc drinki i... grając w szachy Specjalnie, żeby myśli oderwać i skupić się totalnie na czym innym. Do teściowej poszedł sms, że nasze problemy (i godzenie się też) to nasza sprawa, że w każdym związku zdarzają się kłótnie, ale to my sami musimy się z tym uporać.

Poza tym byliśmy w poradni rodzinnej, było bezstresowo, zagadaliśmy kobitkę, że robienia wykresów było może 5 min a tak to gadanie o niczym. W sierpniu jeszcze jedna ostatnia wizyta i luzik

Kejti, słonko, współczuje. Naprawdę jakieś licho chyba panuje czy coś, wszędzie problemy :/
A z tymi sms-ami się nie daj, masz prawo do niepokoju, bo już raz Cię zawiódł. I to on nie ma prawa teraz Twoich odczuć bagatelizować. Buziaczków moc śle.

Martuś z tą sukienką to jakiś koszmar, a te baby- szkoda słów, to chyba partaczki a nie krawcowe. Dobrze że udało Ci się to odkręcić i zmieścić w suknię manekinową Oj naprawdę oddycham z ulgą, że nie zdecydowałam się na szycie a wzięłam z manekina. Jakoś tak mi intuicja mówiła- nie szyj, ta już wiesz chociaz jak wygląda. Jakbym się miała nadenerwować tak jak Ty, to ja dziękuję

Kakusia, no zszokowała mnie do reszty ta relacja. Co to za ksiądz? Przeciez on ma być pocieszycielem, przewodnikiem, powiernikiem, ale nie SĘDZIĄ. Było mu wypalić, że wiara chrześcijańska głosi, że osądzani będziemy dopiero po śmierci przez pana Boga, i już. Ehhhh, naprawdę, momentami nie pojmuje co z tym kościołem i księżmi się dzieje, smutne to bardzo. Głoszą jedno, a robią zupełnie co innego. Nie przejmuj się już słoneczko, najlepiej puść to mimo uszu, bo to jakieś totalne zabobony co on nagadał
__________________



agunia82 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 22:19   #4163
katia0117
Zadomowienie
 
Avatar katia0117
 
Zarejestrowany: 2007-09
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 598
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez Kakusia Pokaż wiadomość

Bylam dzis na pierwszej spowiedzi przedslubnej i wyszlam od konfesjonalu z placzem doslownie Cala msze przechylkalam az TZ zastanawial sie co mi ten ksiadz powiedzial bo nie moglam sie uspokoic tylko lzy zlatywaly po policzkach... Po mszy dlugo jeszcze nie moglam sie otrzasnac i uspokoic ani rozmawiac o tym...
Dziewczyny dostalo mi sie od ksiedza i to rowno Takie slowa mi powiedzial, ze nawet jak teraz o tym pomysle to chce mi sie ryczec Chyba sie wyrzyl na mnie bo TZ poszedl po mnie i nic wielkiego Mu nie powiedzial (a nawet zyczyl szzcescia i powodzenia!) oraz druga para za nami w tej samej sprawie i tez wyszli jakos nie wzruszeni, tylko ja jako ze poszlam na pierwszy odstrzal no to mam za swoje
Wiem tez ze to moja wina, bo nie sadzilam ze spowiedz przedslubna ma wygladac jak normalna (ja mowie swoje grzechy a ksiadz prawi kazanie a potem rozgrzesza) poniewasz inny ksiadz ktorego doradzalismy sie czego mamy sie spodziewac po takiej spowiedzi to powiedzial ze wyglada inaczej niz normalna, ze ksiadz zazwyczaj zadaje rozne pytania itp. A ten na starcie zaczal na mnie wrzeszczec Wiadomo o co poszlo (wspolzycie). Ale ja Mu mowie, ze od ostatniej spowiedzi (od miesiaca) nie wspolzyjemy i mamy zamiar wytrzymac do slubu. A on sie mnie pyta ile razy wspolzylam Powstrzymujac sie od odpowiedzi - nie wiem, nie liczylam - powiedzialam tylko ze nie wiem, a on wtedy przeszedl samego siebie... Powiedzial ze pozaluje tego wszystkiego, bo ile grzechow mialam przed slubem tyle nieszczesc i chorob mnie spotka po slubie Wtedy juz nie wytrzymalam i rozplakalam sie i nie umialam juz szczerze i rozsadnie powiedziec swoich grzechow! Cala sie trzeslam i zlamanym glosem odpowiadalam mu cos w stylu "tak... chyba..." albo "nie...chyba nie" Wyszlam tak zalamana ze w rezultacie nie czuje sie jak po spowiedzi Karteczke moze i mam podpisana ale czuje sie zle i chyba pojde raz jeszcze do innego ksiedza (bo moze i nie wspolzylismy doslownie, ale kazda inna forma przyjemnosci z TZtami to raczej tez sie zalicza do grzeszenia)

Przepraszam ze zasmiecilam watek, ale musialam sie wygadac Az boje sie podchodzic do drugiej spowiedzi przedslubnej
Wcale nie zasmiecasz wątku!!!
Boże ten ksiądz to chyba jakiś chory psychicznie Jak on mógł tak powiedzieć o tych chorobach Ja jeszcze nie byłam u spowiedzi,ale na samą mysl cierpnie mi skóra...
__________________
katia0117 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 22:23   #4164
asiuk
Zakorzenienie
 
Avatar asiuk
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 6 543
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez m.a.r.t.a Pokaż wiadomość
Dziewczyny wyobraźcie sobie, że w całym Wrocławiu nie ma wody od około 20.00. Jakaś wielka awaria nastała i woda ma być za kilka godzin, a ja padnięta z makijażem nie mam jak sie umyć. Przez ten dzisiejszy gorąc, dzisiaj w cieniu mój termometr wskazywał 32 stopnie, cała się kleje.

Suknia ślubna- wczoraj miałam drugą przymiarkę i ... krawcowa spartaczyła robotę. Dlatego tak ważne jest, aby już na pierwszej przymiarce mieć czujne oko i za bardzo nie wdawać się w rozmowy z krawcowymi "o wszystkim i o niczym", bo mogą odwrócić waszą uwagę. Jak zobaczyłam siebie w lustrze to włosy stanęły mi dębem. Suknia różniła się wieloma szczegółami, które w efekcie powodowały, że w znacznym stopniu nie przypominała oryginału. Przez całą przymiarkę co chwilę mówiłam: "to jest niezgodne z modelem","to dziwnie odstaje", "proszę zobaczyć jak krzywo zostało zszyte" i tak przez 1,5 h. Tradycyjnie uspokajały mnie, że to jeszcze niedoprasowane, one to później poprawią (przepraszam, że jak za moimi plecami?)itp itd. Wyszłam z salonu z kamienną twarzą. W domu ciągle o sukni myślałam, w nocy nie mogłam zasnąć, aż w końcu jak udało mi się oczy zmrużyć przyśnił mi się Tato, że mnie przytula i pociesza. Miły był ten sen. Wstałam rano i powiedziałam sobie "O nie". Pojechałam bez zapowiedzi do salonu. Babki jak mnie zobaczyły lekko się zmieszały. Zażądałam przymierzenia oryginału. Z dozą niechęci dały mi suknie z wieszaka i wtedy wszystko wyszło. Jak ubrałam na siebie tę suknię czułam się jak anioł, wszystko równo, prosto, dopasowane do sylwetki, cięcie w tali (czego wcześniej nie było!) no i długość trenu odpowiednia . Powiedziałam wszystkie swoje uwagi i nie zgodziłam się na dalsze szycie wczorajszej sukni, bo (co udało mi się udowodnić) została źle skrojona. Panienki swoje błędy chciały zamaskować przeróżnymi halkami co prawie im się udało. Na moje argumenty właścicielka zrobiła sie purpurowa. Odrzucała zarzuty tłumacząc się, że to niewyprasowane tralalala. Skąd ja znam tę gadkę? czyżby z 1 przymiarki? Suknię złożyłam do reklamacji, zaryzykowałam (a do ślubu 3 tygodnie). Jedna krawcowa z nerwów wyszła z pokoju. Druga zaczęła łagodzić sytuację. W efekcie udało mi się wywalczyć swoje i dostaję tę oryginalną, jak ją w zimie przymierzałam była o numer za mała, teraz z nerwów na tyle schudłam, że się w nią bez problemu zmieściłam. Mają mi ją tylko wyprać chemicznie i skrócić. Tylko szkoda, że mnie to tyle nerwów kosztowało. .
Martuś Przerażające! Jak to tak - zostawiasz w salonie kupę pieniędzy, a panie jeszcze partaczą robotę? Powiedz mi, z jakiej firmy masz suknię? Myślałam, że te z zagranicznych firm są przesyłane do Polski juz gotowe i na miejscu się je dopasowuje - ja tak mam. Moja suknia już jest, muszę iść tylko na poprawki typu zwężenie/poszerzenie gorsetu, no i dopasowanie długości.
Nie wyobrażam sobie płacić za suknie, która daleko odbiega od oryginału

Cytat:
Napisane przez Kakusia Pokaż wiadomość
Bylam dzis na pierwszej spowiedzi przedslubnej i wyszlam od konfesjonalu z placzem doslownie Cala msze przechylkalam az TZ zastanawial sie co mi ten ksiadz powiedzial bo nie moglam sie uspokoic tylko lzy zlatywaly po policzkach... Po mszy dlugo jeszcze nie moglam sie otrzasnac i uspokoic ani rozmawiac o tym...
Dziewczyny dostalo mi sie od ksiedza i to rowno Takie slowa mi powiedzial, ze nawet jak teraz o tym pomysle to chce mi sie ryczec Chyba sie wyrzyl na mnie bo TZ poszedl po mnie i nic wielkiego Mu nie powiedzial (a nawet zyczyl szzcescia i powodzenia!) oraz druga para za nami w tej samej sprawie i tez wyszli jakos nie wzruszeni, tylko ja jako ze poszlam na pierwszy odstrzal no to mam za swoje
Wiem tez ze to moja wina, bo nie sadzilam ze spowiedz przedslubna ma wygladac jak normalna (ja mowie swoje grzechy a ksiadz prawi kazanie a potem rozgrzesza) poniewasz inny ksiadz ktorego doradzalismy sie czego mamy sie spodziewac po takiej spowiedzi to powiedzial ze wyglada inaczej niz normalna, ze ksiadz zazwyczaj zadaje rozne pytania itp. A ten na starcie zaczal na mnie wrzeszczec Wiadomo o co poszlo (wspolzycie). Ale ja Mu mowie, ze od ostatniej spowiedzi (od miesiaca) nie wspolzyjemy i mamy zamiar wytrzymac do slubu. A on sie mnie pyta ile razy wspolzylam Powstrzymujac sie od odpowiedzi - nie wiem, nie liczylam - powiedzialam tylko ze nie wiem, a on wtedy przeszedl samego siebie... Powiedzial ze pozaluje tego wszystkiego, bo ile grzechow mialam przed slubem tyle nieszczesc i chorob mnie spotka po slubie Wtedy juz nie wytrzymalam i rozplakalam sie i nie umialam juz szczerze i rozsadnie powiedziec swoich grzechow! Cala sie trzeslam i zlamanym glosem odpowiadalam mu cos w stylu "tak... chyba..." albo "nie...chyba nie" Wyszlam tak zalamana ze w rezultacie nie czuje sie jak po spowiedzi Karteczke moze i mam podpisana ale czuje sie zle i chyba pojde raz jeszcze do innego ksiedza (bo moze i nie wspolzylismy doslownie, ale kazda inna forma przyjemnosci z TZtami to raczej tez sie zalicza do grzeszenia)

Przepraszam ze zasmiecilam watek, ale musialam sie wygadac Az boje sie podchodzic do drugiej spowiedzi przedslubnej
Kawał drania z tego księdza Ciekawe, czy jest takim cholernym szowinistą, że Ciebie tak zjechał, a TŻ nie, czy może Twój narzeczony nie powiedział wszystkiego. Powiem szczerze, że nie dałabym tak siebie potraktować. Mimo klęczenia w konfeslonale, powiedziałabym, że nie życzę sobie czegoś takiego i normalnie bym wyszła (bez rozgrzeszenia, naturalnie). Poszłabym pewnie do spowiedzi w innym kościele. Wspołczuję Ci strasznie - poza tym co to za straszenie chorobami i problemami Sam w tym momencie grzeszy, i to bardzo.
__________________
my

Ewunia

Staś

bloguję
asiuk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 22:25   #4165
m.a.r.t.a
Zakorzenienie
 
Avatar m.a.r.t.a
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 12 631
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez daget Pokaż wiadomość
Jejku Martus... Ale jaja... No ale nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo... Zobacz juz masz sukienke ktora idealnie lezy
A żebyś wiedziała, że w końcu leży jak powinna!

Cytat:
Napisane przez katia0117 Pokaż wiadomość
m.a.r.t.a. to niezła akcja z suknią Trochę niepotrzebnego stresu,ale chyba ostatecznie jesteś zadowolona Ach jak to teraz wszędzie trzeba walczyć o swoje racje.Dobrze zrobiłaś,że złozyłaś reklamację,niech nie myślą,że m.a.r.t.a. pozwoli sobie w kaszę napluć
Tak jestem zadowolona. Sama siebie nie poznaje, że byłam taka odważna.

Cytat:
Napisane przez Kakusia Pokaż wiadomość

BTW Marta no to gratuluje i ciesze sie ze z sukienka wyszlo wszystko na dobre bo widzialam ile stresu przechodzilas z nia Jeszcze tylko powiedz gdzie taka 'umiejetna' krawcowa jest zeby ja omijac szerokim lukiem? W jakim miescie szylas?
Wrocław

Kakusia
z tą spowiedzią to współczuje. Żeby Ksiądz takie rzeczy Tobie wygadywał . Przegiął i to bez dwóch zdań.
__________________
Zmieniaj swoje życie
m.a.r.t.a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 22:43   #4166
Kakusia
Zakorzenienie
 
Avatar Kakusia
 
Zarejestrowany: 2005-12
Wiadomości: 3 290
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez asiuk Pokaż wiadomość
Kawał drania z tego księdza Ciekawe, czy jest takim cholernym szowinistą, że Ciebie tak zjechał, a TŻ nie, czy może Twój narzeczony nie powiedział wszystkiego. Powiem szczerze, że nie dałabym tak siebie potraktować. Mimo klęczenia w konfeslonale, powiedziałabym, że nie życzę sobie czegoś takiego i normalnie bym wyszła (bez rozgrzeszenia, naturalnie). Poszłabym pewnie do spowiedzi w innym kościele. Wspołczuję Ci strasznie - poza tym co to za straszenie chorobami i problemami Sam w tym momencie grzeszy, i to bardzo.
Dzasta, Agunia, Katia, Asiuk, Marta dziekuje za mile slowa Chociaz slyszac od ksiedza takie slowa to serce sie krajalo
Asiuk - ja wlasnie mialam tak zrobic, wziac karteczke od niego i wyjsc bez slowa i isc do drugiego nieopodal Kosciola i wyspowiadac sie, ale juz lzy mi polecialy i az wstyd mi bylo rozplakana odejsc do konfesjonalu
TZ tez mnie pocieszal zeby nie brac na powaznie tych slow, ze ksiadz chcial sie pewnie tylko wyrzyc, ze zawsze bardziej ksieza 'jadą" po kobietach niz mezczynzach (dlaczego????? nie wiem), ale trafil akurat na osobe, ktora slyszac takie rzeczy rozkleja sie i psychicznie nie wytrzymuje

Tak naprawde to dopiero zakupy do Naszego mieszkanka sprawily ze przestalam na chwile o tym myslec i nawet zaczelam sie do TZta usmiechac
Ale przezylam straszny koszmar tam... TZ teraz sie smieje ze mnie ze mial juz podejsc do mnie bo cala sie telepalam... Ale mnie jakos do smiechu nie jest... Ksieza zamiast zachecic mlodych ludzi do Kosciola do spowiedzi, do przyjmowania Komuni, to odtracaja... przeciez czlowiek sie zniecheca po takich slowach
__________________
Nasz Ślub

Nasza Córunia



Moje drugie serce, inny rytm Mego życia - Dominiczka
Kakusia jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 22:44   #4167
m.a.r.t.a
Zakorzenienie
 
Avatar m.a.r.t.a
 
Zarejestrowany: 2006-06
Wiadomości: 12 631
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Asiuk moja suknia (ta z manekina) przypomina model demetriosa z 2007 roku (więc to nie jest oryginał z zagranicy) i szyje ją polska firma.
__________________
Zmieniaj swoje życie
m.a.r.t.a jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 22:50   #4168
asiuk
Zakorzenienie
 
Avatar asiuk
 
Zarejestrowany: 2006-05
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 6 543
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

Cytat:
Napisane przez m.a.r.t.a Pokaż wiadomość
Asiuk moja suknia (ta z manekina) przypomina model demetriosa z 2007 roku (więc to nie jest oryginał z zagranicy) i szyje ją polska firma.
Rozumiem. Trochę dziwiłam się, bo kojarzyłam, że chyba właśnie masz suknię z Demetrios, a tu nagle szyją ją od początku polskie krawcowe. Teraz już wiem, dlaczego
Jestem z Ciebie dumna, że poszłaś tam z powrotem i postawilaś na swoim

Ja się już zbieram. Dziś wieczorem przyszła @. Tak myślałam, bo miałam grobowy humor cały dzień Moje PMS ostatnio tak się objawia - okropnymi dołami. Jak już się pojawia @, to wszystko powoli mija
Jutro być może pojedziemy z TŻ obejrzeć garnitury, a wieczorem czeka nas impreza urodzinowa brata TŻ.

Dobranoc wszystkim!

<idę zjeść kawałek jabłecznika i trochę popracować nad projektem >
__________________
my

Ewunia

Staś

bloguję
asiuk jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-07-31, 23:46   #4169
kejti85
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 272
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

dziewczyny jestem załamana Dzisiaj mój K. miał z rana humory i zawiózł mnie do rodziców żebym pozałatwiała swoje sprqawy a sam pojechał do swoich kończyć remont. Wróciłam do nas do mieszkania żeby się rozpakować, on przyjeżdża o 21.30 pytam czy skończył fugować a on na to że nikogo w domu ie było jak przyjechał i pojechał do kuzyna!!!!!!!!!!!!!!!!
myślałam że mnie rozerie ze wściekłości - i jeszcze wszedł do sypialni i stwierdził że nic nie zrobiłam!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!
zjedliśmy kolacje obejrzeliśmy kabaret razem i poszeł do dużego pokoju ja leże w łóżku i oglądam dalej kabarety a n do mnie z drzw3i - dobranoc - zamknął drzwi i sobie poszedł!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!
a ja uryczana siedze przed kompem i wypiłam już pół wina........
nie wiem o co dokładnie poszło czemu wyszedł nie dzwonie do niego powiedział tylko tyle że mam się zastanowić zanim coś zrobie znowu...
może chodziło o to że jak mi pow. że był u kuzyna to mu powiedziałam że napisałam do żonykuzyna za szkoda ze mi K. nie powiedział że do nich idzie bo chętnie też bym poszła... (coś się tłumaczył że w domu u nich nie byli...) już sama nie wiem.........
może ze mną jwest coś nie tak.. może powinnam się udać do psychologa...
__________________
Zawsze trzeba wiedzieć, kiedy kończy się jakiś etap w życiu. Jeśli uparcie chcemy w nim trwać dłużej niż to konieczne, tracimy radość i sens tego, co przed nami
kejti85 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2008-08-01, 00:03   #4170
malutka_24
Wtajemniczenie
 
Avatar malutka_24
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 690
Dot.: Panny Młode 2008 cz. III

kasienka1985
tylko prosze nie bij za mocno

kina2807 biedronka19876

zdjęcia fryzury i makijażu robiłam późnym wieczorkiem, bo próbna była rano i jak na złość baterie od aparatu mi padły, więc musiałam je naładować. Dlatego na zdjęciach wyglądam na zmęczoną, padniętą i wściekłą. Ogólnie jak zobaczyłam się za pierwszym razem w lustrze to Z ledwością się sama poznałam

kejit85
szczerze współczuję Zamiast się cieszyć z miodowego miesiąca to musisz przechodzić przez coś takiego. Twój Tz powinien w końcu dorosnąć i zacząć zachowywać się jak mąż i dorosły człowiek, w końcu nie dawno założył rodzinę. Ślę internetowe pocieszenie dla Ciebie

kakusia
to nie jest ksiądz On nie ma prawa cię osądzać, to zrobi dopiero pan Bóg po naszej śmierci. Dla spokojnego sumienia poszłabym jeszcze do innego księdza

m.a.r.t.a.
gratuluję stanowczości I dzięki temu będziesz miała swoją wymarzoną suknię ślubną Jestem dumna z naszej pani moderator

Dobranoc moje kochane, bo Tz się czepia, że leży tak biednie samotnie
malutka_24 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Forum ślubne


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2014-01-01 00:00:00


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 09:35.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.