|
|
#691 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 2 467
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
![]() A może przez pogodę się tak czujesz? u mnie np rano było chłodno i ponuro, padał deszcz a teraz jest parno i grzeje słońce Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
|
#692 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 615
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Jak Wam pisałam w sobotę zaczęły mi się sączyć wody, więcej wylatywało przy zmianie pozycji czy kaszlnięciach. Śmialiśmy się z Tż, że kaszlnę i urodzę. Czekaliśmy w domu trochę, żeby się skurcze rozkręciły, ale sytuacja była niestety stabilna. Przed 23 zdecydowałam, że jedziemy do szpitala.
Sprawdzili czy to faktycznie wody, zrobili usg, badanie. Okazało się, że rozwarcie na 2-3 cm, czyli mogło się nawet nie powiększyć od tego z czym chodziłam ostatnio. Na ktg nie pisały się żadne skurcze. Z resztą sama czułam, że to wszystko nie tak. Położna zmierzyła mi miednicę i tu zaskoczenie: sprężna 18! Nie miałam odebranego wyniku gbs, a w dodatku byłam mocno przeziębiona. Lekarki stwierdziły, że jeśli będziemy zwlekać jest ryzyko zakażenia dziecka. Dodatkowo wysnuły teorię, że zarówno poprzednio jak i tym razem dziecko nie schodzi do kanału właśnie przez wymiary mojej macicy. Możliwe też, że fakt, że takie małe są te dzieciaki u mnie wynika z tego, że większych to już kompletnie bym nie miała szans urodzić. No ale to takie dywagacje. Ostatecznie, biorąc to wszystko pod uwagę, ze łzami w oczach, zdecydowałam o kolejnym cięciu. Odbyło się w trybie nagłym, podobno niezłe zamieszanie wywołało na oddziale Jak wiecie Junior przyszedł na świat już w niedzielę.Tż nie mógł być na sali, ale czekał w gotowości do kangurowania. Niestety pediatra stwierdziła, że Junior musi iść do inkubatora, żeby jak to ładnie określiła się "zaadaptował". Tż był przy nim chwilę, przyniósł mi wieści i zdjęcie a potem pojechał do domu, bo miał na 7:00 do pracy i nie miał kogo wezwać na zastępstwo. Szczęśliwie się złożyło, że akurat w sobotę popołudniu Młody zdecydował, że chce spać znowu u babci, więc przynajmniej nie musieliśmy się martwić ani odwozić go po drodze do szpitala. Dzień pierwszy to był dzień placka i płaczka. Musiałam oddać te wszystkie emocje, a jakoś najwygodniej mi było przez kanaliki łzowe i miałam w nosie, co sobie personel pomyśli. Rano przyszedł pediatra, trochę był zakłopotany, bo łzy mi ciekły po policzkach w czasie rozmowy, a przecież chciał mnie poinformować, że z Juniorem wszystko ok i że może wyjść z inkubatora. Tak jak mówili był w nim dość krótko jak na miarę szpitalną, ale jak na miarę matczyną o te 8 godzin za długo. Pionizowali mnie po 12 godzinach, a może nawet nieco dłużej. Wcześniej ruszałam nogami, a położna doradziła też, żebym się przekręcała na boki. W ogóle miałam świetną opiekę. Tu przyznaję rację Summer - powiatowe szpitale nie są takie złe. Podejrzewam, że w żadnym dużym szpitalu nie miałabym tyle uwagi, co u nas. Ćpałam przeciwbólowe równo, jak wczoraj przeczytałam na wypisie, to się za głowę złapałam ile tego wzięłam. Zdecydowanie gorzej się czułam niż po pierwszej cc. No i dużo bólu dokładał mi kaszel, który wstrząsa mi całym pociętym brzuchem. Byłam też wykończona, oczy mi się same zamykały, więc Junior na noc pojechał na noworodki. Zrobiłam interes życia i poprosiłam o zostawienie cewnika do rana, przy tej ilości kroplówek, które we mnie pompowali bez niego chyba bym nie spała. Nie mówiąc już o tym, że musiałabym CHODZIĆ do łazienki Na drugi dzień miałam więcej siły, to i starania o kp przybrały na sile. Przytulaliśmy i próbowaliśmy dostawiać. Miałam jakieś przezroczyste pojedyncze kropelki w piersiach, ale to chyba jeszcze nie była siara. Pielęgniarki z noworodków były dość sceptyczne i mocno nastawały na mm. Rozumiałam ich argumenty, czułam, że ssanie Juniora nie jest jeszcze w pełni wykształcone, że nie ma takiej siły i efektywności. Ale szczerze Wam powiem, że gdybym nie miała tej wiedzy, którą mam o kp, to przez ich argumenty, straszenie i złowieszczy ton ciepnęłabym te cycki w kąt i wysłała Tż po zestaw butelek. Tymczasem próbowałam przystawiać i dokarmiałam mm. W ciągu dnia pojawiła się siara. Noc była przełomowa. Zostałam sama na sali, więc nie przejmowałam się i robiłam swoje. Czyli głównie dostawianiem i przysypianiem razem z dzieckiem. Celem było to, żeby jednak ciągnął z piersi, mm było wsparciem. Jak nie chciał chwytać, to skrapiałam brodawkę mm i tak przyprawioną wstawiałam mu do dzioba. Czuł smak, więc ciągnął dalej i tym sposobem powoli się przestawiał. Nasłuchiwałam czy przełyka itp. Od 24:00 nie licząc przypraw był tylko na moim mleku. Przez dzień już nawet bez tych kropel. Za to kolejna noc była koszmarna. Na oddziale dużo się działo. Dwa porody i dwie cesarki. Cały oddział liczy 12 łóżek, więc to była ciężka noc dla personelu. Noc wcześniej chyba był jeden poród i to jest raczej standard tego szpitala. Tej nocy po korytarzu non stop jeździły łóżka, mydelniczki, błąkali się przejęci świeży tatusiowie. Junior ryczał, zaprotestował i nie chciał chwycić piersi. Nie dało się go uspokoić ani uśpić. Jedynie na chwilę znajdował ukojenie ssając mój mały palec. Koło 1 przybyła z odsieczą położna. Niestety jedyny ratunek, jaki miała to zabranie dziecka na noworodki i dokarmienie mm. Nie miałam swojego mleka odciągniętego. Znowu mnie ogarnęło poczucie klęski, Junior pojechał a ja próbowałam się przespać lub choć nie płakać. Przed 6 poczłapałam po przeciwbóle i poprosić o zwrot mydelniczki wraz z zawartością. Ponoć Junior przespał cały ten czas po wypiciu zaledwie 20 ml. Myślałam, że będzie problem z kp od nowa. No cóż, nie było idealnie, ale już więcej nie było potrzebne dokarmianie. Jeśli czegoś nie pokręciłam w ten dzień w środę dostaliśmy wypis. Strach przed powtórką z sytuacji i drastycznym spadkiem wagi Juniora jednak został, poprosiłam Tż, żeby kupił dwie małe buteleczki mm na wszelki wypadek. Wczoraj mieliśmy małą sytuację kryzysową, ale z pomocą Tż udało się i na razie stoją nietknięte. Podsumowując z moich postulatów porodowych udało się zrealizować dwa: Junior nie był kąpany w szpitalu i nie miałam naciętego krocza Generalnie wczoraj Żelko wykonał jakiś skok i np. chyba zaczął się uspokajać, kiedy biorę go na ręce, szuka piersi a nie smoczka czy palca do ssania i wydaje mi się, że mu głowa urosła Starszy brat zareagował wspaniale. Nie dam rady Wam opisać tego, bo bym się rozbeczała. Po prostu Żelko psuje do naszej rodziny. |
|
|
|
|
#693 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 2 692
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Wczoraj było tak samo parno jak dzisiaj, więc tutaj obwiniam chyba ciążę
A fotel taki, tyle że z beżową poduszką, bo nie dość, że w cenie jest pufa to i podusia A problem jest z lokalnym oddziałem firmy, bo inna osoba, z innej części Polski, dostała na drugi dzień. Zresztą wystarczy wpisać w google "dhl siedlce" i przeczytać opinie... Screenshot_2018-06-04-18-16-46.jpeg
__________________
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ |
|
|
|
|
#694 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 2 467
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
![]() A co do kurieriow to też się nie będę wypowiadała ![]() Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
|
#695 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 615
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
Mi dojście do siebie trochę zajmie, nie będę oszukiwać - tym razem słabiej się regeneruję. Ale daję sobie czas. Tż jest wspaniały i ogarnia wszystko. Mamy też dużo pomocy od mojej mamy, więc już wkrótce będę znów ganiać jak sarenka |
|
|
|
|
|
#696 | |||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 2 692
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
Widzę, że niemało przeszłaś przez ten inkubator, mm.. pięknie czyta się historie, gdzie mama tak walczy o karmienie piersią. Mnie to osobiście bardzo porusza, jestem wrażliwy flaczek. Mam obawy, że nie będę mogła zawalczyć o karmienie piersią, jeśli trafią się położne co tylko mm by dawały. Rozmawiałam jakiś czas temu z jedną z położnych, która tam pracuje i ewidentnie jest bardzo za porodem siłami natury i karmieniem piersią. Obym trafiła na jej dyżur!! Cytat:
W razie potrzeby, można płozy odkręcić i dokręcić nóżki, jeśli te bujanie byłoby zbyt.. bujańskie ??? Cytat:
__________________
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ |
|||
|
|
|
|
#697 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 14 694
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Odowska trzymam kciuki za szybkie dojście do siebie po cc!
Norka piękny fotel Jak tak czytam, to dochodzę do wniosku, że to jest takie niesprawiedliwe.. Kobieta którym zależy na KP i SN przychodzi to ciężko, z komplikacjami, a tym co to dynda i powiewa to bez większych problemów.. Ja się nadal obawiam tego szpitala mojego, niby są bardzo bardzo pomocni i zależy im na kp, ale rozmawiałam z położna tam i dziewczynami to też problemów o mm. Podobno nie robią... Boze.. Jak mi się dziś nudzi, kończę sprzątać, robić obiad, idę się ogarnąć i jade. Do Rossmanna a potem do dziadka... ![]() Niby dzisiaj cały dzień na nogach, a jakoś zero satysfakcji. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#698 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 1 342
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Odowska wspaniały opis i daje pozytywne nastawienie, nie podałaś się i są tego efekty. Dobrze, że masz wsparcie w rodzinie, niedługo z pewnością będziesz znowu w pełni formy
. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#699 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 2 842
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Ledwo Was nadrobiłam
![]() czasu mało bo Stasiek woła o cyca u nas sporo się dzieje, nie wiem gdzie ten czasu ucieka miałam rano kryzys przez nawał pokarmu a maluszek nie chciał ssać i walczyliśmy 6h - taka długa przerwa iędzy karmieniami teraz jest lepiej, ale już zamówiłam wizytę położnej laktacyjnej na wieczór, niech nas poogląda ![]() Z ciekawostek mały urodził się 57cm a nosimy ubranka 50 fajnie leżą na długość, a że nie jest grubaskiem to są nawet luźne. 56 to chyba najwcześniej w sierpniu ubierzemy ![]() Trzymam kciuki za wszystkie wątkowe mamusie ( te z brzuszkiem i bez ) Cytat:
dostała nawet tabletki na wstrzymanie laktacji, lekarz od razu na obchodzie jej przepisał. Super sprawa, za to mnie wspierali w KP |
|
|
|
|
|
#700 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 14 694
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
![]() Wiem, że w tym moim szpitalu parcia nie ma aż tak i na siłę nikt mi dziecka do piersi nie będzie przystawiał, z czego się mega cieszę bo nie chciałabym od razu na wojenna ścieżke wkraczac ale napewno z cdl skorzystam, aż taka zamknięta na KP nie jestem. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#701 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 3 006
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Odowska z zapartym tchem czytałam Twój opis
. Świetnie napisana historia... dużo zdrowia ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Jestem mamą! |
|
|
|
|
#702 | |||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 670
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
ale jest wielki a mój maz nie jada ryb, to muszę znalezc jakis dobry powod żeby go usmażyć, bo sama nie zjem tyle ![]() Cytat:
![]() ![]() Fotel bomba !!! Cytat:
Dziewczyny zjadlam kalafiora i mortadele, pychotka zrobilam dla męża sos czosnkowy, ale jak zwykle nie umiem zrobić mało, więc wyszla cala miseczka no i cóż.... jutro musze na obiad zrobic coś, co mozna zjesc z tym sosem Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|||
|
|
|
|
#703 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 2 467
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
ale to był plat łososia nie cała ryba Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
|
#704 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 14 694
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#705 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 2 692
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Fotel będzie za pól godziny!!!
__________________
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ |
|
|
|
|
#706 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 2 467
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
|
|
|
|
|
#707 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 670
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#708 | ||||||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 2 052
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Dzień dobry!
Cytat:
![]() Cytat:
choć ja szczęśliwie nie mam takich znajomych ![]() Cytat:
Dziś już jedt lepiej - piersi są nabrzmiale ale da się je dotknąć ![]() Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Jak cdl powie coś fajnego to czekamy na wskazówki
|
||||||
|
|
|
|
#709 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 024
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Odowska pięknie opisana historia walki o kp! I Twoja determinacja godna podziwu, gromkie brawa! I szybkiego powrotu do formy Kochana!
Emma aa właśnie pamiętam, pisałaś że masz ciuszki 50 i zastanawiałam się, czy uda Ci się ubrać Stasiowi - a jednak! te rozmiary to naprawde loteria, ja dokupiłam kilka sztuk 50, bo praktycznie nie miałam i do tego u nas pampersy 0 musiały zagościć, bo tragedia z jedynkami. Taka drobinka. Powodzenia przy kp! Podziel się co powie doradca ![]() Norciu piękny fotel! ![]() ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
"Nie ma drogi do szczęścia. Szczęście jest drogą"
|
|
|
|
|
#710 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2016-03
Wiadomości: 363
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
D
K |
|
|
|
|
|
#711 | |||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-12
Wiadomości: 1 776
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|||||
|
|
|
|
#712 | |||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 2 692
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
Emma, a to nie jest tak, że Ty masz głównie ciuszki z KappAhl i HMu, a oni mają większe rozmiary? W sensie, że one są większe niż rozmiar podaje?Cytat:
![]() Ja zawsze robiłam sos czosnkowy do miksu sałat z kurczakiem, pomidorkami koktajlowymi, orzeszkami solonymi, ogórkiem, pychotka Dzisiaj zastąpiłabym kurczaka indykiem.Cytat:
U mnie też ponoć ma być chudzinka, ale ni taka lekka Kuzynka ma mi dać troszkę ubranek na 56 zapinanych z przodu na napy, głównie bodziaki, bo ponoć początkowo zakładanie ubranek niemowlęciu przez głowę to katorga. To prawda?Niżej zdjęcie fotela, musiałam nieco uciąć ze względu na personalizacje. Jestem zachwycona! Jak siadłam z 45 minut temu, tak dalej nie wstałam i nie wiem kiedy wstanę.. to jego jedyna wada. IMG_20180706_172048.jpeg
__________________
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ Edytowane przez norka93 Czas edycji: 2018-07-06 o 17:47 |
|||
|
|
|
|
#713 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 1 342
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Norka piękny fotel
, a jak do tego wygodny to już w ogóle super.Emma to mnie zaciekawiłas z tym rozmiarem. Ja mam same 56, ale z 5-10-15 i smyka są sporo mniejsze niż te z hm. Liczę, że nie będą za duże ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#714 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 024
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
faktycznie jest to ciut stresujące, ale z czasem już wiadomo na co sobie można pozwolić i robi się to tak jak i z rączkami i nóżkami z tym, że faktycznie dzieciątka nie lubią tego momentu wciągania przez głowę, więc stres dodatkowy ![]() Ale musi być cudnie usiąść w takim fotelu wcale się nie dziwię, że nie możesz wstać posiedziałabym Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
"Nie ma drogi do szczęścia. Szczęście jest drogą"
|
|
|
|
|
|
#715 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 1 278
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Witam się po chyba dwóch dniach nieobecności. Ciężko was nadrobić.
U mnie ciężkie dni bo małą boli brzuszek i kupki nie umie zrobić, nie jest strasznie płaczącą ale niespokojna. Po masażach i podkurczaniu nóżek do brzuszka kupka wychodzi i tak kilka razy dziennie. Dziś też udało nam się zrobić sesję noworodkową. Było ciężko ale wyszło. Wczoraj była położna i mała za mało przybiera na wadze a to przez ulewanie, zobaczymy w poniedziałek jaka ma wagę. We wtorek pierwsza wizyta u pediatry w przychodni. Wydaje mi się że chyba wszystkim nowo rozpakowanym mamusiom gratulowalam, ale na wszelki wypadek gratuluję jeszcze raz. Cieszę się z waszych wyjść do domku ![]() Co do rożka to mam 2 i praktycznie nie używam, w szpitalu przydał się jako miekki podkład na łóżko a po zwinięciu używałam go w łóżeczku z lampą do naświetlania żeby mała mi nie zjeżdżała w dół bo była położona pod kątem i w sumie tyle. Pisałyście o zachowaniu tż, u mnie podobnie jak u większości dbał w ciąży a po porodzie jeszcze bardziej. Z chęcią i wielką miłością zajmuje się córcią i mi też nie szczędzi czułości. Też go chwałę za to jak sobie radzi z małą. Odowska jesteś naprawdę dobrym przykładem na to że jak się tylko chce to wszystko wychodzi powodzenia z kp. I trzymam kciuki za szybką regenerację. A i co do spacerów to my od razu z grubej rury , pierwszy miał 2 godziny i wszystko jest ok. Norciu super fotel, zazdroszczę ja nie mam niestety gdzie wstawić. Niech się dobrze sprawuje przy kp ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#716 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 3 720
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Dzień dobry. wy tu znowu o jedzeniu a u mnie tylko pulpeciki w sosie chrzanowym z ziemniakami
Ale i tak było pyszne![]() Przerywałam buraczki w moim ogródku warzywnym, więc znowu ledwo chodzę, ale mam dziś "pomoc", bo moja mama przyjechała. Piszę w cudzysłowie, bo się trochę zdenerwowałam na nią o te buraczki. Nie była to lekka robota dla kobiety w 9tym miesiącu ciąży, mama spacerowała z moim synkiem a ja byłam w ogródku i tak mi się wydawało, że może to ja sobie powinnam spacerować a mama mnie wyręczyć No ale co tam.. nigdy nie oczekiwałam pomocy od nikogo to się długo nie gniewałam![]() Mam okropną zgagę, ale na razie pomogły lody śmietankowo-jagodowe ![]() Odo, fajny opis nam tu nasmarowałaś. Mam nadzieję, że niedługo wrócisz do pełnej sprawności i już będzie tylko lepiej. U mnie w szpitalu, również powiatowym,jest całkiem rodzinna atmosfera, położne są młode i pomocne, a to dla mnie bardzo ważne. Przy synku namawiały mnie raz na mm w ostatniej dobie i zgodziłam się, bo przez mój krwotok byliśmy dłużej w szpitalu i chyba nie zniosłabym faktu, że syn za mało przybrał i nie możemy wyjść. Teraz nie wiem czy się zgodzę, bo juz wiem, że każde mm zaburza na kilka tyg.florę bakteryjną a u nas jest to dość istotne z uwagi na obciążenie alergią. Nie mówiąc już o tym, że pewnie mają tam zwykle mleko a nie takie bardziej hipoalergiczne, które w ostateczności bardziej bym wolała podać. Jeszcze co do kp to z synem mam takie doświadczenia, że od początku słabo jadł, zasypiał przy piersi, ale ładnie przybierał. Niestety w trzecim miesiącu wszystko się popsuło, jadł po kilka minut. Jednocześnie był wesoły,nie wyglądał na głodnego, ale zaczął bardzo słabo przybierać. Teraz podejrzewam, że już wtedy miał alergię i odmawiał kp własnie z tego powodu, ale jakoś przez to wszystko przebrnęliśmy i karmiliśmy się 2 lata. Norciu, piękny fotel a skoro wygodny to już w ogóle super .Wysłane z mojego TA-1021 przy użyciu Tapatalka
__________________
Jeśli kiedyś jakiś facet złamie kobiecie skrzydła to później zostaje jej latanie na miotle |
|
|
|
|
#717 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 1 278
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
A zapomniałam wam powiedzieć że wraz z Lidką urodziłam też "Henia" niektóre z was mają tą "przyjemność" w ciąży a ja po porodzie
walczę z nim ale oporny skurczy....byk.Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#718 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 670
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Norka ale zrobilas smaka tym fotelem, a idź Ty....
Mężu przywiózł mi ogórków od teściów, zjadlam chyba z 5 no bo takie świeżutkie pyszniutkie ! I sluchajcie jest progres, cos zaczął malować tych wzorkow na ścianie ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#719 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 2 692
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Dziewczyny, przepraszam, że się nie odnoszę, ale nie widać końca prasowania..
Dzisiaj muszę to skończyć, bo jutro zakupy wyjazdowe nad jezioro, zakupy i pakowanie torby do szpitala, do tego sprzątańsko mieszkania. Jak dobrze, że mąż jutro ma wolne, zdychłabym
__________________
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ |
|
|
|
|
#720 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2015-12
Wiadomości: 1 776
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
![]() Właśnie moja Młoda też jadła 1 - 1,5 godziny, musiałam ją budzić, rozbierać do karmienia itd. Ale u niej to wina bycia wcześniakiem. I tak się cieszę, że się udało te 18 msc kp. Chociaż nie ukrywam, ze teraz bym chciała żeby Dzidzio trochę szybciej się najadał, bo nie widzę tego leżenia z nim całymi dniami w łóżku jak z Młodą. Jeszcze jakby był 1 dzieckiem... |
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 17:42.





Ale te bagietki to mistrzostwo! 



Widzę, że niemało przeszłaś przez ten inkubator, mm.. pięknie czyta się historie, gdzie mama tak walczy o karmienie piersią. Mnie to osobiście bardzo porusza, jestem wrażliwy flaczek.
W razie potrzeby, można płozy odkręcić i dokręcić nóżki, jeśli te bujanie byłoby zbyt.. bujańskie ??? 



miałam rano kryzys przez nawał pokarmu
a maluszek nie chciał ssać i walczyliśmy 6h - taka długa przerwa iędzy karmieniami 


a jeszcze w zamrażarce wynalazłam łososia zamrożone więc aż się prosił żeby go wyciągnąć i zjeść
Czasem można znaleźć zapomniane cuda. Powiedziałabym pychotka!, ale nie przepadam jakoś za ciastem francuskim. 
Przecież małe przybiera na wadze! 

Dzisiaj muszę to skończyć, bo jutro zakupy wyjazdowe nad jezioro, zakupy i pakowanie torby do szpitala, do tego sprzątańsko mieszkania. Jak dobrze, że mąż jutro ma wolne, zdychłabym

