|
|
#1471 | ||||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 3 228
|
Dot.: Włosomaniaczki :D - część III
Cytat:
:mdleje; Ogromnie gratuluję!![]() O, to tak jak ja ![]() Cytat:
![]() Jak chodzi o kaca, to ja wtedy nie mogę nic przełknąć, czasem nawet woda powoduje odruch wymiotny, więc leżę w łóżku, staram się nie ruszać, a najlepiej spać ![]() Cytat:
![]() Cytat:
|
||||
|
|
|
|
#1472 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 3 228
|
Dot.: Włosomaniaczki :D - część III
Nie zmieściłam się
![]() Cytat:
![]() Cytat:
Cytat:
No ale jestem ciekawa, jaka będzie nowa fryzurka Co do eksa - brak mi słów. Nie wiem, co się dzieje z tymi facetami ![]() Karla - co kupiłaś?
|
|||
|
|
|
|
#1473 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-05
Wiadomości: 4 955
|
Dot.: Włosomaniaczki :D - część III
|
|
|
|
|
#1474 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 8 078
|
Być kobietą, być kobietą...
![]() O niczym innym nie marze ![]() 1,80 cm Cytat:
![]() Dota śliczne zdjątka A widoki tam są nieziemskiePrzykro mi z powodu byłego Co za dzieciak z niego. Aż brak słów i... kamieni
|
|
|
|
|
|
#1475 | |||
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 974
|
Dot.: Włosomaniaczki :D - część III
Cytat:
.Cytat:
Cytat:
Mam ochotę na coś do włosów, jakaś maska może. Poszukam tej, bo opinie fajne ![]() http://www.wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=23643 |
|||
|
|
|
|
#1476 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 8 078
|
Cytat:
Ciekawy jest fakt jak ludzie potrafią być do innych uprzedzeni tylko na podstawie czyjegoś wyglądu Olu muszę Ci to napisać - mnie Twój widok nie przestraszył![]() Ja mam odżywki z Joanny, ale te w wersji mini. Miałam truskawkę, teraz mam grejfruta. Też mnie zainteresowała ta z makami, ale nigdzie jej nie widziałam ![]() |
|
|
|
|
|
#1477 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 974
|
Dot.: Włosomaniaczki :D - część III
Cytat:
I dziękuje, że się nie przestraszyłaś heh . Te odżywki z Joanny w wersji mini chciałam też sobie kupić, ale się dowiedziałam, że to bez spłukiwania, no i już niestety to nie dla mnie. Nie lubię bez spłukiwania odżywek, jedynie na końcówki jakieś serum (mam z joanny) czy jedwab. Ale te małe mają tak świetne opakowania i tak ładnie pachną, że może na jakąś się kiedyś skuszę, w końcu nie jest droga i szybko się zużyje,bo mała pojemnośc . A jak Tobie pasują ?
|
|
|
|
|
|
#1478 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 8 078
|
Cytat:
Wiem, wiem o co im chodziło Takie specyficzne poczucie humoru z tymi balerinkami![]() Mam koleżanke na kierunku medycyna i ona podobnie jak Ty maluje się, nosi buty na wysokich obcasach; ogólnie taka z niej stroinisia, wszystko ma ładnie dopasowane, perfekcyjnie ułożone włoski, codziennie inny kolor lakieru na paznokciach i podobne opinie o sobie słyszała, bo większość osób tam to raczej takie szare myszki. Przez swój wygląd na początku był uważana za taką osobę o dużo niższym poziomie intelektualnym, co jej tylko zakupy i cosmopolitan w głowie Dużo czasu zabrało jej przełamanie tych stereotypów. Jest jedną z najlepszych uczennic na roku. Czasem wyglądem stwarzamy sobie taki mur, który niestety musimy jakoś pokonać. Ale nie ma co się przejmować jak sama stwierdziłaś. Ważne by być poprostu sobą, a ludzie bez naszej pomocy czy z naszą i tak będą różne rzeczy sobie myśleli![]() Ja te odżywki stosuje jak takie do spłukiwania Są malutkie, idealne na basen. Ładnie pachną, dobrze się włosy po rozczesują, ale beż żadnych takich ochów i achów Mała pojemność = niska cena, u mnie kosztują 4 złote, a starczają na długo.
|
|
|
|
|
|
#1479 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2006-02
Wiadomości: 974
|
Dot.: Włosomaniaczki :D - część III
Cytat:
.No i u mnie to samo, też byłam przez początkowy okres czasu uznawana za taką o niższym poziomie intelektualnym, ale mam właśnie jedną z najwyższych średnich na roku i na szczęście takiego zarzutu już nie mogą wobec mnie wykorzystać. Ale w nowym towarzystwie łapię się czasem na tym, że próbuję za wszelką cenę udowodnić na wstępie, że nie jestem głupia. A czasami to nic nie mówię, bo już wolę się nie odzywać niż powiedzieć coś, co mogą odebrać, że jestem jakaś dziwna. Tak wiecie, poznaje jakąś osobę i automatycznie myślę sobie, że jestem postrzegana jako głupiutka, więc zachowaniem i mówieniem próbuje udowodnić, że tak nie jest. Pokręcone to. Żeby człowiek się tak męczył. Od dziecka bardzo zależało mi na akceptacji innych, za bardzo. To chyba przez to, że jestem jedynaczką i w sumie byłam w domu samotna. A to bez sensu, bo ktoś może mnie polubić tylko wtedy, kiedy jestem naturalna. A jak się spinam to nie jestem naturalna nawet w połowie. Dobra kończę wywód, bo zanudzam :P.
|
|
|
|
|
|
#1480 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 3 228
|
Dot.: Włosomaniaczki :D - część III
Cytat:
![]() Trzeba było zrobić w sklepie zdjęcie i wkleić nam, na pewno byśmy doradziły
|
|
|
|
|
|
#1481 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 8 078
|
Cytat:
I oni odbierają to w ten sposób, że się wywyższasz Ale proponuje nie zadręczać się tym, bo najwyraźniej nie ma czym Jest kochający TŻ, są przyjaciele, znajomi - więc czym tu się przejmować Nie musisz dookoła nikomu niczego udowadniać A co do kierunków medycyna i tym podobnych to rzeczywiście, tam często te dziewczyny mało kobieco wyglądają
|
|
|
|
|
|
#1482 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 3 228
|
Dot.: Włosomaniaczki :D - część III
Cytat:
Ważne, żeby się tym nie przejmować i robić swoje Jak ktoś jest na tyle ograniczony, żeby ulegać stereotypom, to jego strata Każdy jakoś szuka akceptacji, ale trzeba to robić, nie zmieniając się na siłę
|
|
|
|
|
|
#1483 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 8 078
|
Cytat:
![]() No może wzrost taki modelkowaty, ale twarz już z pewnością nie. Takie dwa pućki Mój odwieczny, ogromny kompleks![]() Jej nie pomyślałam No cóż jak narazie jestem na kupię Zobaczymy do jutra
|
|
|
|
|
|
#1484 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: To tu, to tam ;)
Wiadomości: 28 684
|
Dot.: Włosomaniaczki :D - część III
Hej!
|
|
|
|
|
#1485 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 8 078
|
|
|
|
|
|
#1486 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 3 228
|
Dot.: Włosomaniaczki :D - część III
Cytat:
![]() Aż obejrzałam drugi raz Twoje zdjęcia, bo żadnych pućków nie zapamiętałam Nie widzę powodów do kompleksów Hej
|
|
|
|
|
|
#1487 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: To tu, to tam ;)
Wiadomości: 28 684
|
Dot.: Włosomaniaczki :D - część III
Do kafejki zajrzałam na godzinkę - tzn do Was Miałam napisać Wam o rodzicach tych bachorów od kotków i o moich „stosunkach” z rodziną TZ – więc obietnicę spełniam ![]() Napisalam to wszystko w domu i zrzuciłam na dyskietkę, zeby czasu w kafejce nie marnować ![]() Co do rodziców tych bachorów to jest tak: Ich matka jest w moim wieku, czyli ma ok 25 lat i ma trójkę dzieci w wieku od 7 do 10 lat. W zeszłym roku oskarżyła swojego męża o gwałt i pobicie i wsadziła go do więzienia. Ale zapomniała wspomnieć za co mąż ją stłukł - mianowicie za to, że przyłapał ją na migdaleniu się z 17-letnim gówniarzem, który mieszka naprzeciwko nich. Ten gówniarz nawiasem mówiąc zakończył swoją edukację na podstawówce, z dwóch gimnazjów go wywalili a jak w tym roku skończył 18 lat nie ma już obowiązku skończyć jakąś szkołę. Jej mąz poszedł do więzienia, tym bardziej, że część sąsiadów zeznawała na jej korzyść - my nie chcieliśmy zeznawać, bo nie lubię baby i szczerze mówiąc (nie wierzę, że to mówię, ale tak jest) szkoda, że nie stłukł jej bardziej. A już wyjasniam dlaczego - kilka razy wzywaliśmy policję kiedy łomot naprawdę był nie do zniesienia a mama np rano wstawała do pracy o 4.30. I jak ta suka się o tym dowiedziała (bo wtedy niestety trzeba było podać swoje nazwisko kiedy dzwoniło się na policję) przyleciała do nas i wyzwała moją mamę od kur... i w ogóle od najgorszych i namalowała na naszych drzwiach czerwonym lakierem do paznokci "Tu mieszkają kur..." - wiecie jak to było ciężko zmyć?? Jej mąż miał tendencję do picia i urządzania imprez do późnej nocy - tzn tak myśleliśmy. Jak już siedział w więzieniu okazało się, że to nie on lecz ona tak ostro balangowała, wtedy się dopiero zaczęło - picie z kolezankami i głośna muzyka do 2-3 w nocy. No i oczywiście związała się z tym gówniarzem. Kiedy jej mąż wyszedł z więzienia i wrócił do tego mieszkania był w szoku (rozmawiał z moim ojcem) - w pokoju dzieci ona z kochankiem zrobili sobie legowisko, a dzieci wygonili do wiekszego pokoju połączonego z kuchnią i pod żadnym pozorem nie wolno było im tam wchodzić - żeby pewnie nie przyłapali swojej mamusi na seksie z małolatem. I w zasadzie od tamtej pory to trwa - kiedy jej mąż chciał przyjść do dzieci zagroziła mu, że znowu go oskarży, wymieniła zamki, wniosła o rozwód i mieszka z kochankiem - który nawiasem mówiąc jest kompletnym debilem więc doszłam do wniosku, że są siebie warci. On jest zadowolony bo ona pracuje więc kasa na alkohol i papierosy jest - czegóż chcieć więcej. Nie muszę chyba dodawać, że kompletnie się tymi gnojami nie interesuje? Cały dzień siedzą na dworzu i robią co chcą a ona nawet nie wyjdzie, żeby sprawdzić co robią. Jest zadowolona, że może iść na dyskotekę i schlać się do nieprzytomności - nie raz już widziałam jak kompletnie zalana wysiadała z taksówki. A nawiasem mówiąc tego gówniarza też zdradza - puszcza się na prawo i lewo na dyskotekach. Tak więc nie sądzę, żeby pójście do niej cokolwiek zmieniło. Oni mają psa, taką śliczną suczkę a juz mnóstwo razy się zdarzyło, że drapała w nasze drzwi bo albo bachory jak były z nią na dworzu zapomniały o niej i nie wzięły jej z powrotem do domu albo jak któryś z nich wychodził albo wchodził do domu nie zauważył jak wymknęła się z domu. I to są ludzie, którzy potrafią zająć się zwierzęciem? A poza tym niestety nie miałam żadnych dowodów na to, że te gnoje to zrobiły...
|
|
|
|
|
#1488 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 8 078
|
Cytat:
Cytat:
![]() Dziękuje GosiuNo ja myślę, że do nas, a nie do tego przystojnego pana po prawej Edit: Idę do warzywniaka po witaminy. Agnieszko nie śpiesz się - domyślam się, że jak wrócę będzie jakiś spory esej |
||
|
|
|
|
#1489 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 3 228
|
Dot.: Włosomaniaczki :D - część III
Cytat:
![]() Ubrałam, ubrałam Co prawda soczewkę (noszę tylko na jednym oku ), ale wszystko widzę dokładnie |
|
|
|
|
|
#1490 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: To tu, to tam ;)
Wiadomości: 28 684
|
Dot.: Włosomaniaczki :D - część III
A teraz o matce TŻ
![]() Konflikt trwa w zasadzie od samego początku jak jesteśmy razem czyli już 6 lat i nie zanosi się na to, żeby to się zmieniło. Ale najzabawniejsze jest to, że zanim poznałam TŻ i zanim zaczęliśmy być ze sobą przez jakiś czas przyjaźniłam się z jego siostrą. Bardzo często siedziałyśmy u niej w domu, praktycznie codziennie, razem z jej matką, rozmawiałyśmy itd i wszystko było w jak najlepszym porządku - mogłabym nawet stwierdzić, ze ich matka bardzo mnie lubiła. Wszystko się zmieniło kiedy postanowiliśmy być z TŻ razem - najpierw zauważyłam jakby oddalenie ode mnie jego siostry, chociaż ja cały czas próbowałam utrzymywać z nią taki kontakt jak wcześniej i na początku wydawało się, że jest ok. Tłumaczyłam to też tym, że ona strasznie się zmieniła kiedy zaczęła studia (ja byłam wtedy w maturalnej klasie) - tzn zaczęła się strasznie wywyższać bo ona jest już studentką a ja jestem jeszcze w liceum. U TŻ w domu bywałam raczej rzadko a on tłumaczył to tym, że jego matka i siostra chodzą o 20 spać (swoją drogą to prawda i wstają o 5-6 rano - bynajmniej nie do pracy i są strasznie niezadowolone, że TŻ tak nie robi ) i dopiero po 1,5 roku powiedział mi o co naprawdę chodzi - tak długo dusił w sobie, że jego matka zakazała mu przyprowadzać mnie do domu Powiedziała, że nie życzy sobie, żebym tam przychodziła i jeśli jeszcze raz mnie przyprowadzi to ona mnie wyprosi Od tej pory spotykaliśmy się wyłącznie u mnie w domu albo na mieście. Z jego siostrą tez nie miałam już kontaktu, miała na mój temat takie samo zdanie i jedynie jak się mijałyśmy na ulicy mówiłyśmy sobie "cześć" i to wszystko. Kiedy przyjeżdżałam po TŻ nie dzwoniłam do jego domu tylko jak byłam pod jego blokiem puszczałam mu sygnał i on zaraz wychodził. Któregoś razu kiedy na niego czekałam szła jego siostra i rzuciła do mnie takim tekstem "Dziewczyno, nie masz ani klasy ani honoru, żeby tak pod oknami wystawać" a we mnie się aż zagotowało Już miałam jej coś odpowiedzieć Jesteśmy już z TŻ 6 lat i nic kompletnie się nie zmieniło. Od czasu do czasu jego matka czy siostra rzucą jakiś komentarz na mój temat (jak np, że TŻ opłacił mi studia co jest nieprawdą) i są awantury. A one się na niego potem obrażają i nie odzywają bo miał czelność się im sprzeciwić, bo każde słowo, które one powiedzą jest święte i tylko one mają rację. Kiedyś zastanawialiśmy się z TŻ czemu jego matka ma do mnie taki stosunek i doszliśmy do pewnych wniosków. Zanim zaczęliśmy się spotykać TŻ był rok z pewną dziewczyną ale czuł, że to nie to i się z nią rozstał. Już wcześniej zaczęliśmy się zaprzyjaźniać (świetnie nam się rozmawiało po moim rozstaniu z kolegą TŻ) i tak jakoś wyszło, ze coś zaczęło między nami być. Ale przez jakiś czas trzymaliśmy to w tajemnicy, żeby nikt nie powiedział, że TŻ rozstał się z tamtą dziewczyną przeze mnie. No a jego matka bardzo tą dziewczynę lubiła i chyba wymarzyła sobie, ze ona zostanie jej synową. Tym bardziej, że ta dziewczyna pochodzi z bogatej rodziny a ja nie i nie mogę powiedzieć, żeby moim rodzicom dobrze się powodziło - tylko moja mama pracuje i to na pół etatu a ojciec ma 400zł renty. Matka TŻ cały czas gada o tym, że była córką kogoś wysoko postawionego w czasach PRL-u i chyba ubzdurała sobie, ze jej syn będąc ze mną popełnia mezalians - jakkolwiek śmiesznie by to nie zabrzmiało A wydawało mi się, że czasy, kiedy to rodzice wybierali dziecku małżonka (i to jeszcze ze względu na kasę) dawno już mamy za sobą. Nie powiem też, żeby w domu jakoś specjalnie liczono się ze zdaniem TŻ, na każdy temat, nie tylko mój. I oczywiście wszystko musi być tak jak chcą jego matka i siostra i nie daj Boże, jeśli TŻ miał już jakieś inne plany, bo one oczywiście nie raczyły nic mu powiedzieć. Mnóstwo było już takich sytuacji, aż normalnie szkoda gadać, co za rodzina. Natomiast jakiegokolwiek chłopaka jego siostra nie przyprowadziłaby do domu to był on od razu zaakceptowany bo ona na pewno wybrała dobrze – co do tego nie ma wątpliwości. Albo kiedyś matka zrobiła TŻ awanturę o to, że nie ukłoniłam jej się na ulicy i nie powiedziałam "dzień dobry" A czy do tej kobiety nie dociera, ze jeśli ja ostatni raz widziałam ją prawie 6 lat temu to mogę jej po prostu nie poznać??? Bo szczerze mówiąc ja naprawdę nie pamiętam jak ona wygląda. Nie mam pojęcia jak to wszystko będzie wyglądało po ślubie. Jestem prawie pewna, że jego matka a być może i siostra nie przyjdą na nasz ślub - bo przecież musiałyby na mnie patrzeć i jeszcze złożyć nam życzenia szczęścia! Obawiam się, że nawet jeśli któregoś dnia jego matce czy siostrze przejdzie i będą chciały utrzymywać jakieś w miarę dobre kontakty (lub będą chciały stwarzać takie pozory) to ja nie będę potrafiła, po prostu po tym wszystkim co wiem wątpię czy będę potrafiła siedzieć z nimi przy jednym stole czy nawet w tym samym pomieszczeniu, rozmawiać i udawać, ze wszystko jest w porządku, podczas gdy we mnie w środku wszystko będzie wrzeszczeć... Albo kiedy będziemy mieli dzieci - będę raczej niechętna kontaktom mojego dziecka z takimi ludźmi i jak coś to TŻ będzie musiał chodzić do nich sam - pod warunkiem oczywiście, ze będą chcieli mieć kontakt z MOIM dzieckiem. Paranoja kompletna. Jakby tego było mało ostatnio oskarżyły mnie o „sabotowanie“ ślubu siostry TŻ – bo niby zazdrosna jestem To już jest normalnie choroba psychiczna ![]() A wiecie co jest najzabawniejsze? TŻ mi ostatnio powiedział, że jego siostra żali się w domu, że przyszli teściowie (wychodzi za mąż chyba we wrześniu albo w październiku) źle ją traktują. Nie powiem, żebym nie odczuwała w tym momencie pewnej satysfakcji. Ale jeszcze lepsze jest to, że ona i jej matka kompletnie nie widzą w tym żadnej analogii do tego w jaki sposób one traktują mnie Ten ich sposób myślenia mnie totalnie rozwala - one mogą mnie traktować w taki chamski sposób ale w drugą stronę to siostra TŻ jest niesamowicie pokrzywdzona, no bo jak oni mogą ją tak traktować. Śmiechu warte. Aha, zapomniałam dodać, że ojciec jest neutralny, w zasadzie na tak, tylko jest strasznie zahukany przez żonę i córkę i boi się cokolwiek powiedzieć, żeby uniknąć awantury. Więc może chociaż on przyjdzie na nasz ślub. To była mniej więcej moja historia - i tak w wielkim skrócie - mam nadzieję, ze Was nie zanudziłam i że chciało Wam się to czytać ale przynajmniej to z siebie wyrzuciłam Mam nadzieję, ze TŻ się nie dowie o tym co tu właśnie napisałam bo mam wrażenie, ze nie byłby zachwycony faktem, że piszę coś takiego na publicznym forum, gdzie każdy może to przeczytać... Cytat:
Tak, tak, będziesz miała sporo do czytania ![]() Cytat:
Sąsiadów takich mam jak każdy widzi ale mam nadzieję, ze się wkrótce wyprowadzę... i obym tez na takich nie trafiła
|
||
|
|
|
|
#1491 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-07
Wiadomości: 3 228
|
Dot.: Włosomaniaczki :D - część III
Finlora
Dobrze, że sama wiesz, że to z tymi kobietami jest coś nie tak a nie z Tobą. Mimo to wiem, że musi Ci być cholernie przykro. Dobrze, że Twój TŻ nie jest uległym synem swojej mamy. To nie Twoja wina, więc Ty nic nie jesteś w stanie naprawić. Ale wyrzucić z siebie wszystko warto, pomaga
|
|
|
|
|
#1492 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: To tu, to tam ;)
Wiadomości: 28 684
|
Dot.: Włosomaniaczki :D - część III
Cytat:
Wesoło mam, nie? Tylko iść i sie pociąć - albo te dwie baby ![]() Powiem Ci, że czasami już naprawdę nie mam siły i mam dosyć, ale staram się dużo o tym nie myśleć Jak u Was z pogodą?? U mnie się właśnie rozszalała niezła burza - dobrze, ze nie jestem w tym momencie na dworze, hehe Chociaż w kafejce też przeżyłam chwilę grozy bo światło zaczęło mrugać i już myślałam, ze każą wyłączyć komputer, żeby nic się z nim nie stało i zamkną mi kafejkę |
|
|
|
|
|
#1493 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 8 078
|
Jestem w szoku
Aguś a nie da się wezwać opieki społecznej czy jakiejś innej instytucji... Przecież te dzieci nie powinny być wychowywane w takich warunkach. Już mają spaczone pewne wartości i aż strach pomyśleć co będzie jak jeszcze podrosną![]() A co do tej matki TŻ to strasznie zaborcza, bezwzględna, głupia i ślepa kobieta. Ruinuje siebie i całą rodzinę. Cała ta sytuacja ma niewątpliwy plus - Twój TŻ to facet na którym możesz polegać, mimo tak napiętej sytuacji w domu rodzinnym on się nie ugiął, mimo wszystko jesteście razem, planujecie ślub i na pewno mimo wszystko będziecie szczęsliwi Jak to mówią "co cię nie zabije to cię wzmocni" Niestety rodziny sobie nie wybieramy, smutno, że jest jak jest, ale niestety na niektóre rzeczy nie mamy wpływu.U mnie delikatnie kropi i duszno jest potwornie
|
|
|
|
|
#1494 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: To tu, to tam ;)
Wiadomości: 28 684
|
Dot.: Włosomaniaczki :D - część III
Cytat:
![]() Cytat:
![]() Tzn bywają między nami spięcia z tego powodu, czasami jak się pokłócimy to mu wytknę tą całą sytuację, ale potem go przepraszam, bo to przecież nie jest jego wina. Nie wiem tylko jak to wszystko siedzie wyglądało później, wiesz - święta, "rodzinne" obiady, dzieci... ![]() Stworzyłam album i wrzuciłam kilka fotek z chrzcin ![]() |
||
|
|
|
|
#1495 | ||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 8 078
|
Cytat:
![]() ![]() Cytat:
Rozejrzy się dokładnie Może gdzieś za monitorem komputera się schowałEDIT: Śliczne dzieciątko Jak tak patrzę na niego to aż mi się swojego zachciało![]() Już to pisałam, ale bardzo ładnie Ci w czerwonym ![]() A co do wspólnych obiadów, spotkań itp. to czasem sobie myślę, że lepiej nie mieć wcale rodziny, niż mieć taką... Po tym co oni wyprawiają nie można tak normalnie udawać, że nic się nie stało, patrzeć w oczy takiej osobie i udawać, że wszystko gra. Ja bym wogóle zerwała kontakt. W sumie może jeszcze coś się zmieni. Jeśli wykażą jakiś ludzki odruch można próbować coś naprawić, ale jeśli będzie tak jak do tej pory to wydaje mi się, że nie ma co na siłę ratować. |
||
|
|
|
|
#1496 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: To tu, to tam ;)
Wiadomości: 28 684
|
Dot.: Włosomaniaczki :D - część III
Cytat:
![]() Żadnego pana ![]() Ale może gdzieś tam jest tylko ja nie widzę bo bez patrzałek jestem Cytat:
![]() Dziękuję jeszcze raz Cytat:
Podoba mi się Edytowane przez Finlora Czas edycji: 2023-12-19 o 17:33 |
|||
|
|
|
|
#1497 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 8 078
|
Cytat:
![]() I Ty tak bez patrzałek się wypuszczasz na miasto Stwarzasz potencjalne niebezpieczeństwo dla ruchu drogowego![]() Jak by nie patrzeć najgorzej ma TŻ - jest między młotem a kowadłem, albo Ty albo jego matka. Już podjął słuszną decyzję Wydaje mi się, że tacy ludzie ot tak się nie zmienią, a nawet jeżeli to raczej będzie to przejaw obłudy. Nie ma co - wierze w ludzi
|
|
|
|
|
|
#1498 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: To tu, to tam ;)
Wiadomości: 28 684
|
Dot.: Włosomaniaczki :D - część III
Cytat:
Az tak źle to nie jest - jeszcze widzę Kurcze, jak mam się dostać do archiwum?? ![]() Chciałam przerzucić sobie na dyskietkę to co mam do nadrabiania i nie wiem jak - dawniej na samym dole był napis archiwum a teraz nie ma ![]() Znowu coś zmienili a ja się muszę domyślać ![]() Muszę już uciekać niestety ![]() Pa dziewczyny |
|
|
|
|
|
#1499 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2004-08
Wiadomości: 8 078
|
Cytat:
Nie wiedziałam wogóle, że takie cudo istnieje![]() Czy Was też boli głowa Nie wiem czy to ta pogoda czy jakieś wirusy
|
|
|
|
|
|
#1500 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2007-11
Lokalizacja: To tu, to tam ;)
Wiadomości: 28 684
|
Dot.: Włosomaniaczki :D - część III
Cytat:
![]() A ja często zaglądałam do archiwum I teraz nie wiem jak się tam dostać a nie chce mi się przeglądać tego strona po stronie bo trochę by mi zeszło... ![]() Może następnym razem rozgryzę jak tam wejść albo Kasia mi powie
|
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Wizażowe Społeczności
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 13:56.




ledwie zywa ale zadowolona
dziekuję za trzymanie kciukow - pomogły!
:mdleje; Ogromnie gratuluję!




Mam numer tej kobiety i nie wiem czy nie zadzwonić i jednak nie powiedzieć, żeby sobie darowała tą hurtownie




Ale proponuje nie zadręczać się tym, bo najwyraźniej nie ma czym

Dobrze, że sama wiesz, że to z tymi kobietami jest coś nie tak a nie z Tobą. Mimo to wiem, że musi Ci być cholernie przykro. Dobrze, że Twój TŻ nie jest uległym synem swojej mamy. To nie Twoja wina, więc Ty nic nie jesteś w stanie naprawić. Ale wyrzucić z siebie wszystko warto, pomaga

