|
|||||||
| Notka |
|
| Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo. |
![]() |
|
|
Narzędzia |
|
|
#3031 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 670
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
kolezabka z sali nie poszla z synem.Wspolczuje akcji z Prezesem :/ u mnie jak są jęki to najczesciej sygnał pt. Jestem niedojedzona dajcie mi jeść. Wlasbie teraz takbod 9:30 co chwile cos, najpierw cycki ponad godzine, ale mało, no to butelka 69 ml, chwila spokoju, zmiana pieluchy, pochodzenie, proba uśpienia - jednak jeszcze jojki, więc jeszcze 30 ml wciągnęła i yeraz Maly Troll spi na mnie ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#3032 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2014-02
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 386
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
czyli graniczy z niemożliwością.Camelitos, twoje dziecię się przynajmniej uśmiecha do ciebie, moje z rzadka i zazwyczaj to efekt przypadku tudzież wypełnienia pieluchy po brzegi, coby matka za bardzo się nie cieszyła
|
|
|
|
|
|
#3033 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 2 467
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
|
#3034 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 3 720
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
![]() Wysłane z mojego TA-1021 przy użyciu Tapatalka
__________________
Jeśli kiedyś jakiś facet złamie kobiecie skrzydła to później zostaje jej latanie na miotle |
|
|
|
|
|
#3035 | |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2016-06
Wiadomości: 754
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
A więc opiszę Wam nasz ciekawy tydzień. W niedzielę mały od 4 rano po każdym posiłku wymiotował po 3-4 razy. Jak mąż wrócił z pracy i zobaczył ile mały tego co zje zwymiotuje był przerażony. O 14 w ciągu jakiś 10 minut mocno chlusnął 3 razy do tego miał odruchy wymiotne i zadzwoniłam do lekarki która mieszka blisko nas i przyjmuje prywatnie kazała przyjść. Pełni nadziei na poprawę poszliśmy na wizytę a tam się nasluchałam, że przy karmieniu piersią obowiązuje ścisła dieta. Jak powiedziałam że dnia poprzedniego jadłam gulasz wołowy i winogrona to lekarka chwyciła się za głowę. I uwaga! Przy karmieniu piersią można jeść mięso tylko gotowane bądź na parze, do tego ziemniaki albo makaron. Absolutnie żadnych sosów! Z warzyw tylko i wyłącznie sałata i gotowana marchewka. Owoce zakazane ewentualnie mogę sobie UGOTOWAĆ JABŁKO! Oczywiście do picia tylko i wyłącznie woda, żadnych soków czy herbat. Jak wyszłam z gabinetu to czułam się po jakimś praniu mózgu. Lekarka powiedziała że źle samopoczucie małego to tylko i wyłącznie moja wina.. Więc na obiad zrobiłam sobie danie na parze i nie jadłam nic więcej. W nocy spokój, noce do teraz są spokojne. W poniedziałek rano kolejne wymioty i poszłam z małym do przychodni tam pani doktor stwierdziła, że mały zdrowy i wymioty są całkowicie normalne. Mam małego po karmieniu kłaść na lewym boku i problem się skończy. Jeśli dalej by mnie coś niepokoiło to mam się wybrac do szpitala. Po dwóch dniach tak wartych uwagi diagnoz, znowu noc spokojna. We wtorek od rana wymioty i z bezradności pojechaliśmy do szpitala. Pokierowano nas na SOR. Tam sprawdzenie wagi i tętna no i miałam czekać w poczekalni. Po 15 minut wzięli nas na usg na którym nic nie było widać bo mały miał cały brzuch w gazach, więc nici z badania dostaliśmy esputicon i miałam usiąść w poczekalni. Ludzie przychodzili i wychodzili a ja z małym czekałam. Sama bo tesciow wyprosili i pojechali do domu. Siedziałam nie zauważona w poczekalni 7 godzin z małym na rękach! Nie mogłam iść ani do toalety bo trzymałam małego, nie mogłam też nic zjeść czy się napić bo jest zakaz spożywania na sorze. Umierał am z głodu bo rano nic nie zjadłam, pęcherz mi pękła a kręgosłup bolał już zarówno przy siedzeniu na plastikowych krzesłach jak i od chodzenia ciągle z małym na rękach. Po 7 godzinach mój tata dowiadując się o sprawie zadzwonił do znajomych w tym szpitalu, mówiąc że siedzę z noworodkiem w poczekalni już 7 godzin i od razu ktoś się nami zainteresował. Mieliśmy wizytę u chirurga który kazał nas wysłać na oddział, bo podejrzewał zwężenie odźwiernika. W między czasie było kolejne usg które dalej przez gazy nic nie pokazało. Pierwszy dokument jaki dostałam do podpisania to oczywiście kosztorys mojego pobytu z małym... Potem zaprowadzili nas na salę i wegetujemy tu juz 4 dzień. Wczoraj przyszła pielęgniarka i mówi że za pół godziny mamy być u okulisty i pytam w jakim celu czy coś jest nie tak to usłyszałam niech się Pani cieszy ze idzie bo chyba Pani niewie jakie są kolejki do okulisty. I ciągle żyje w stresie czy coś jest nie tak ze chodzi po różnych specjalistach i myślę że ten stres to też powód tego, że zaczyna mi brakować pokarmu. ![]() Wysłane z mojego SLA-L22 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
|
#3036 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 1 342
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Sandam strasznie Ci współczuję. A ta pierwsza lekarka to totalnie nieporozumienie. W szpitalu te 7 godzin z noworodkiem czekania to masakra..nie powinny mieć takie sytuacje miejsca. Stres, zmęczenie wpływa na ilość pokarmu z tego co moja polozna twierdzi. Trzymam za Was mocno kciuki
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#3037 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 2 467
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
ale przypomnij sobie jakie obiady na porodówce dostawałysmy.. Były sosy do mies i w ogóle i jakoś jadlysmy i dzieci żyły.. No bez jaj.. Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
|
#3038 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 2 692
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Dziewczynki moje, takie zabawne
![]() Później Was nadrobię, jestem po KTG, po wizycie i po drzemce, bo po prostu musiałam Mam skierowanie do szpitala, skończony 41, lekarka wpisała mi małowodzie, bo jak to powiedziała, że norma od 6, a ja mam poniżej, ok. 5,7, ale że to ni tragedia. Zaraz będziemy z mężem jechać na IP, jak tylko czegoś się dowiem, to będę starała się pisać. Bliskość finału mnie przeraża..
__________________
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ |
|
|
|
|
#3039 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 2 467
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
pomysł i tej róży co kiedys Odo pisała Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
|
#3040 | |||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2014-02
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 386
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
Cytat:
Cytat:
|
|||
|
|
|
|
#3041 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 2 467
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
![]() Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
|
#3042 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 14 694
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
Sandam... Nie wierzę w to co czytam, dużo siły dla was! My byliśmy w przychodni, mała w ciągu niecałych 4 dni 200g... Ma już 4500g Boże... Z niej będzie mały słoń!! Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#3043 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 2 467
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
|
#3044 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 024
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Moje małe też idzie na swój rekord 250g w 5 dni, ale on ma niecałe 4kg w wieku 7tyg więc przy Waszych dzieciątkach to drobiazg
na tle innych dzieci na iść bioderek też ![]() Ale jedno co Wam powiem, na pięcioro dzieci tylko on był bez czapki i skarpetek.. dajcie żyć, jak można dzieciaki tak gotować.. aż mi było żal tych upoconych maleństw ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
"Nie ma drogi do szczęścia. Szczęście jest drogą"
|
|
|
|
|
#3045 | |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2014-02
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 386
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
właśnie zajadam ostre risotto garam masala z fasolką szparagową, no jak nic będzie kolka |
|
|
|
|
|
#3046 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 2 467
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
Dzisiaj już nic nie będzie z tego pobierania kiedy jak pobieralam to miałam farta bo udało mi się od razu ze do woreczka nasikala ![]() Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka ---------- Dopisano o 13:30 ---------- Poprzedni post napisano o 13:28 ---------- Cytat:
Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka |
||
|
|
|
|
#3047 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 401
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Sandam - to co was spotkało u lekarzy i na sorze to jakaś totalna porażka i farsa- bardzo Ci współczuję i mocno trzymam kciuki żeby w końcu postawiono prawidłową diagnozę
trzymaj się Dziewczyno i bądźcie dobrej myśli ![]() Summer - mój cyc lepiej. Zeszła trochę opuchlizna i gorączka mi spadła. Największą poprawę mam po odciąganiu Kleszczem jednak laktator tak nie uciagnie jak mały głodomór ![]() Norka - powodzenia ![]() ![]() Z tymi czapeczkami to istny kabaret naszej zakładam tylko po kąpieli bo ma włochatą głowę i nie chce żeby z mokrymi włosami leżała a tak to żadnych czapek na spacery. Wogóle jest tak gorąco że my na spacery chodzimy tylko w pieluszcze i okryci pieluchą bambusową- Klucha ładnie wtedy śpi więc chyba jej pasuje ![]() No i gratuluję 4 kg dzieciaków, rosną duże dziewczyny i chłopaki ![]() ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#3048 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-08
Wiadomości: 304
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cześć dziewczyny! Summer jak mi się miło zrobiło ze ktoś tu o mnie pamięta! ☺ dlugo mnie tu nie bylo i nie bardzo wiem o napisac.... moze zaczne od pozywywow. Urodzilam 3 lipca zdrowego chlopca Marcelka przez planowane CC. Zadnej akcji skurczowej nie mialam. W maju dostalam sterydy na rozwoj pluc bo maly pchal sie na swiat oraz nakaz lezenia i tak lezalam ze pod koniec ciazy dziecko sie rozmyslilo i nie chcialo wyjsc a wszelkie moje dolegliwosci jak reka odjal. Synek urodzil sie zdrowy 3270g i 50 cm, niestety kp nam nie wyszlo i od poczatku jestesmy na mm. Przez to kp dopadl mnie baby blues i bylo ciezko przez niesiac sie ogarnac dlafego bardzo rozumiem Cie Monya i Ciebir Zua, czytalam Was na biezaco i pamietsm ze tez mialyscie gorsze momenty. Teraz juz jest lepiej, juz nie płacze z byle powodu, chyba hormony opadły. Synek jest cudowny chociaz jest High Need Baby, wiekszosc czasu na rękach i nie na siedzaco tylkp trzeba chodzic po mieszkaniu. Poza tym ma lekka asymetrie ciala-bardziej odchyla glowe w jedna strone, macha prawa nozka i rączka, dlatego fizjoterapeuta pokazal nam jak regabilitowac w donu zeby pobudzic ta lewa strone do dzialania. Chociaz to jest malo zauwazalne dla ludzi z boku, jednak ja mialam jako dziecko problemy z kregoslupem i wychwycilam te zmiany od razu wiec dzialamy! Bardzo Wam grstuluje Waszych pociech, zazdroszcze-ale s pozytywnyn sensie-ze Wam sie udalo kp i jesli mnie tu przygarbiecie bede pisała częsciej, lubie wiedziec co u Was i Waszych dzieci slychac. Ściskam mocno 😙
__________________
|
|
|
|
|
#3049 | ||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2014-02
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 386
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
![]() Cytat:
fajnie, że się odezwałaś.P.s. a wiesz, że na stwierdzenie, że to HNB jest za wcześnie? Polecam wymagajace.pl, fajnie tam jest to opisane, chociaż nie pamiętam, który to artykuł. musisz sobie poszukać ![]() Gratuluję Marcelka i to super, że poradziłaś sobie z baby blues, podziwiam te, które dają radę. Sama jestem osobowością depresyjną i mam osoby chore w swoim otoczeniu i rodzinie, więc doskonale wiem, jak ciężko jest poradzić sobie z tym przytłaczającym poczuciem beznadziei. Elu, to co z tą czapeczką?? ![]() Tak sobie myślę, że moje dziecko miało skok rozwojowy... dzisiaj jest dużo spokojniejszy, prawdę mówiąc przesypia prawie cały dzień - budzi się na karmienie i jest cudowny |
||
|
|
|
|
#3050 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 024
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Haha dziewczyny naprawdę kabaret z tymi czapeczkami
![]() A w poczekalni jedna mama, spojrzała do naszego nosidełka, nasz mały na letniaka no to chlast do swojego wózka i ściągła dziewczynce długie! spodnie i skarpetki i zostawiła w bodziaku.. no kurcze dajcie żyć. Już nie mówiąc, że mój mąż wczoraj wracając z pracy zobaczył zamkniętego w aucie ledwo dyszącego psa.. na szczęście udało się go uratować. Ale jak to usłyszałam to myślałam, że serce mi pęknie. Tyle trąbią i ostrzegają, że upały zabójcze, a ludzie zamkną o 15 godzinie zwierzę w aucie.. ech jak o tym myślę, to mam łzy w oczach co ten zwierzak czuł.. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
"Nie ma drogi do szczęścia. Szczęście jest drogą"
|
|
|
|
|
#3051 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 1 342
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
My na spacery chodzimy w body z krótkim rękawem i tylko nogi pielucha bambusowa czasem przykryte ma. Czapke zakładamy tylko na chwilę po kąpieli mój też jest dosyć kudlaty chłopak.
O. Summer to zlapiesz oddech mój dalej. Kierownik ale teraz jakoś już spokojniej podchodzę do tego i polubiłam te nasze długo przytulanienie i spanie na mnie, ale próbuję odkładac, żeby się nauczyl. tylko w nocy czasem kryzys łapie jak już mam dość odkładam do lozeczka i przytulam do męża i wracam do małego bez złych emocji. Fioletowe okulary gratulacje, mnie też chyba delikatny baby blues dotknął zdarzyło się płakać nie raz..dopiero tak od tygodnia jestem jakaś spokojniejsza o radośniejsza mimo nieraz wyczerpania totalnego Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#3052 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 2 692
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Melduję co u mnie - leżę na poddodziale patologii, jak to gdzieś tu jest napisane.
Miałam KTG w szpitalu, jak na moje oko, to tętno jakoś tak skakało od tych 130 do ponad 170 pod koniec, skurcze pisały się na poziomie 70/80%, ale nie kojarze ile ich było dokładnie. O tętnie nic nie mówił, mam zważać i liczyć ruchy Małej. Potem powinnam mieć USG, ale nie wiadomo, o której. Lekarz był niesamowicie miły, jak to do męża powiedziałam "jak masełko" ![]() Powiedział, że jeśli przez noc nic się nie zacznie, to jutro po obchodzi pewnie balonik, a jeśli i to nie pomoże, to na trakt porodowy i podazą oksy. Wiecie, nawet się cieszę na jutrzejszą datę, bo koleżanki córeczka jutro ma 1wsze urodziny.
__________________
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ |
|
|
|
|
#3053 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 2 052
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Dzień dobry!
Sandam, dużo siły dla Was! Masakra z naszą służba zdrowia ![]() Norciu, trzymamy kciuki za szybkie i bezbolesne rozpakowanie! Fioletowe, wracaj do nas i pisz z nami jak najczęściej! Ela, czapeczka w takich temperaturach? Co ci ludzie maja w glowach Coś Emma nam też troszkę zaginęła Emma, odezwij się! ![]() My wczoraj oprócz pediatry zaliczylismy też dermatologa Pediatra podejrzewała AZS, ale zadzwoniła do dermatologa dziecięcego z tej samej przychodni i babeczka przyszła, bo akurat przyjmowala i miała lukę w pacjentach Orzekła że to nie AZS - dostaliśmy puder w płynie na czerwone krostki z przykazem że wszelkie czerwone zmiany (w tym odparzenia na pupci) mamy wysuszać. Mamy odstawic linomag na odparzenia i stosować ten puder. Ustrojstwo jest dość gęste i ciężko się rozsmarowuje a młody jest po nim cały biały:p. Ale jak ma pomoc to przezyjemy te niedogodnosci. Na skórę głowy dostaliśmy specjalny szampon łagodzący - dzis będziemy stosować bo wczoraj kąpał małego sam tż i nie pomyślał o główce. No i chyba mamy mała ciemieniuche ale póki co tylko w brwiach. Także z tym też walczymy. Niestety te temperatury nie są naszym sprzymierzeńcem .A co do wagi...to u nas już pykło 5kg! Bylam w szoku - srednio przybiera ok 60g dziennieI te wage to czuje w rękach jak go noszę i karmie. Edytowane przez ovejita Czas edycji: 2018-08-10 o 16:39 |
|
|
|
|
#3054 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 2 842
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
pierwsze % od października ![]() u nas też już 5kg upały nas męczą, mały u nas w samej pieluszcze ( ewentualnie w żonobijce ). To co piszecie o poubieranych maluszkach to szok! ![]() U nas bez większych problemów, ale malutki ostatnie noce od 2 do 5 marudzi, niby śpi, ale niespokojnie i się wierci i mnie tym budzi cwaniak możliwe, że przez upały tak się dzieje..---------- Dopisano o 18:06 ---------- Poprzedni post napisano o 18:06 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
|
#3055 | ||||
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 1 278
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz ---------- Dopisano o 17:32 ---------- Poprzedni post napisano o 17:31 ---------- Cytat:
będzie dobrzeWysłane z aplikacji Forum Wizaz ---------- Dopisano o 17:33 ---------- Poprzedni post napisano o 17:32 ---------- Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz ---------- Dopisano o 17:34 ---------- Poprzedni post napisano o 17:33 ---------- Cytat:
![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
||||
|
|
|
|
#3056 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 670
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Sandam co za masakra, 7 godzin z noworodkiem na sorze ja pierdziele !
tragedia na prawde brak słów !!Fioletowe dobrze ze sie odezwalas ! Mnie jeszcze gorsze momentu nachodzą, ale na prawde staram sie jakos pozytywnie myśleć... poki jestesmy u teściów to czuje się jakos tak dobrze, ale jak pomysle sobie o powrocie do domu to mnie jakos trzęsie, nie wiem dlaczego...a mozesz napisac dlaczego nie udalo sie z kp ? Ja się boję o swoje karmienie ale walcze jak lwica... przystawiam, odciagam....co z tego później bedzie to nie wiem ![]() Norciu a moze dzis w nocy cos sie samo zacznie ! Masz bolesne skurcze ? Jakieś rozwarcie ? Widze, ze bardzo pozytywnie do tego podchodzisz, super !!! Jutro beda emocje ![]() Emma jak to zrobilas, ze pijesz winko ? masz dzis reset i dyspense ? ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#3057 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-01
Wiadomości: 2 692
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Tysiu, podchodze do tego tak, żeby nie zwariować
Chociaż górna część brzucha boli, może ze stresu? Mąż był ze mną cały czas, niedawno pojechał, bo oboje tylko się męczyliśmy siedząc. Jutro ok. 9 będzie Jutro ma być na dyżurze ordynator, który powoduje, że kobiety szybko idą rodzić, bo ma duże palce, haha Czekam na obchód, ale najchętniej poszłabym spać ![]() Zaśmiałam się jak nie wiem, kiedy przeczytałam "Olaczku", Folinko Przepraszam, że nie odpisuję wszystkim i zawsze, jestem w jakimś amoku.
__________________
♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥ |
|
|
|
|
#3058 | ||
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2012-03
Lokalizacja: śląsk
Wiadomości: 2 842
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Cytat:
i będę karmić w nocy mam nadzieje, że taka przerwa wystarczy ![]() ---------- Dopisano o 19:49 ---------- Poprzedni post napisano o 19:48 ---------- Cytat:
|
||
|
|
|
|
#3059 |
|
Rozeznanie
Zarejestrowany: 2016-06
Wiadomości: 754
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Dziękuję Wam dziewczyny za wsparcie! Naprawdę to co ostatnio przeżyłam to jakiś koszmar. Człowiek szuka pomocy dla swojego maleństwa a spotyka się z taką znieczulicą, z łaską mi jedna Pani na sorze pozwoliła małego nakarmić w jakimś pokoiku, myślałam że bede musiała karmić tam wśród tych ludzi.. My dalej niewiele wiemy ale mały dostaje po karmieniu jakiś syrop i chyba działa dostał go już 4 razy i ani razu nie ulał.
Mam nadzieję że w poniedziałek stąd wychodzimy, bo ten szpital doprowadza mnie do depresji nad oddziałem na którym lezymy jest oddział onkologii dziecięcej a za oknem mam ławki gdzie rodzice wychodzą z dziećmi. Jak zobaczyłam na oko 8 letniego chłopczyka na wózku, wychudzonego, łysego i wyniszczonego to aż mnie na płacz zebrało że takie dzieciaki tak niewyobrażalnie cierpią..Norka trzymam za Ciebie kciuki! Dasz radę bo silna z Ciebie babka! ![]() Wysłane z mojego SLA-L22 przy użyciu Tapatalka |
|
|
|
|
#3060 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 615
|
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)
Dobry wieczór!
norka93 Mocne mocne kciuki! Sandam13 Współczuję! Mam nadzieję, że synek szybko dojdzie do siebie i szybko Was wypuszczą! Przytulam! aaska92 Czy ja dobrze zapamiętałam, że trzymasz dietę? Jeśli coś mi się pomyliło, to bardzo przepraszam, ale jeśli tak, to... Czy Twoje dziecko wymiotuje, ma biegunkę (krew, śluz w kupie) lub wysypki? Jeśli tak, to owszem - dziecko może być niespokojne przez jakieś alergeny. Jeśli nie, to bardzo proszę - nie dokładaj sobie problemów! Jesteśmy po ciążach, porodach, karmimy, potrzebujemy naprawdę dużo składników odżywczych. Powinnyśmy jeść różnorodnie (Oreo akurat u mnie się nie zalicza do zdrowego żywienia, ale też nie demonizuję go ). Dziecko może płakać z wielu powodów, nawet dlatego, że akurat metka od ubranka zaczęła nagle przeszkadzać albo perfumy babci mu się nie spodobały...Camelitos Widzę, że u Ciebie trochę stresująco. Przytulam wirtualnie! Jesteś najlepszą matką dla swojej córeczki! kitosa Co u Was? Jak się masz? Jak tam wodniaczek u synka? U nas chyba się zmniejszył, aż przez krótką chwilę żałowałam, że nie zrobiłam zdjęcia, bo teraz nie mam porównania asiaczek Ja nie uważam, że reagowanie na potrzeby dziecka jest czymś negatywnym. Po prostu Mati będzie człowiekiem, który nie będzie się bał wyrażać swojego zdania i dbać o swoje potrzeby. Mimo to jestem sobie w stanie wyobrazić jak Ci ciężko. Przytulam mocno i wierzę, że z każdym tygodniem będzie u Was lepiej! Dziewczyny, które mają "niewózkowe" dzieci. Może będę nudna... rozwiązałam ten problem chustą i bardzo polecam. Może macie możliwość wypożyczyć (np. od doradcy)? Jak nie chcecie rezygnować z wózka, to zawsze można wozić chustę w koszyku na wszelki wypadek. Przy okazji chusty mam wstydliwe wyznanie Mam dylemat czapeczkowy. Jak wychodzimy na spacer, to mimo, że trzymam się jak mogę z dala od godzin 10:00 - 16:00, to i tak teraz to słońce wydaje mi się mocne. No i Junior dostaje czapeczkę... Ja chodzę w kapeluszu, ale chyba by mi się przydało sombrero, żeby i Żela ocienić Jak jesteśmy w cieniu, to mu zdejmuję. No ale i tak pewnie jest mu trochę gorąco w tej czapeczce, a z drugiej strony też nie chcę, żeby mu na szczyt głowy tak świeciło... No i tak w kropce jestem.A w ogóle, to zrobiłam dziś z chusty Młodemu hamak pod stołem. Tak mu się spodobał, że poszedł w nim spać na noc... chyba będę czuwać cały czas z obawy, że coś pójdzie nie tak, jeśli się przebudzi w środku nocy i zapomni o tym gdzie śpi.
|
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 22:06.









kolezabka z sali nie poszla z synem.

czyli graniczy z niemożliwością.






Mam skierowanie do szpitala, skończony 41, lekarka wpisała mi małowodzie, bo jak to powiedziała, że norma od 6, a ja mam poniżej, ok. 5,7, ale że to ni tragedia. Zaraz będziemy z mężem jechać na IP, jak tylko czegoś się dowiem, to będę starała się pisać.
Bliskość finału mnie przeraża..



trzymaj się Dziewczyno i bądźcie dobrej myśli
jednak laktator tak nie uciagnie jak mały głodomór 
naszej zakładam tylko po kąpieli bo ma włochatą głowę i nie chce żeby z mokrymi włosami leżała a tak to żadnych czapek na spacery. Wogóle jest tak gorąco że my na spacery chodzimy tylko w pieluszcze i okryci pieluchą bambusową- Klucha ładnie wtedy śpi więc chyba jej pasuje 
![:]](http://static.wizaz.pl/forum/images/smilies/krzywy.gif)

Powiedział, że jeśli przez noc nic się nie zacznie, to jutro po obchodzi pewnie balonik, a jeśli i to nie pomoże, to na trakt porodowy i podazą oksy. Wiecie, nawet się cieszę na jutrzejszą datę, bo koleżanki córeczka jutro ma 1wsze urodziny.
Pediatra podejrzewała AZS, ale zadzwoniła do dermatologa dziecięcego z tej samej przychodni i babeczka przyszła, bo akurat przyjmowala i miała lukę w pacjentach
). To co piszecie o poubieranych maluszkach to szok! 
Jutro ma być na dyżurze ordynator, który powoduje, że kobiety szybko idą rodzić, bo ma duże palce, haha
Czekam na obchód, ale najchętniej poszłabym spać 
Mam nadzieję że w poniedziałek stąd wychodzimy, bo ten szpital doprowadza mnie do depresji nad oddziałem na którym lezymy jest oddział onkologii dziecięcej a za oknem mam ławki gdzie rodzice wychodzą z dziećmi. Jak zobaczyłam na oko 8 letniego chłopczyka na wózku, wychudzonego, łysego i wyniszczonego to aż mnie na płacz zebrało że takie dzieciaki tak niewyobrażalnie cierpią..
Mam dylemat czapeczkowy. Jak wychodzimy na spacer, to mimo, że trzymam się jak mogę z dala od godzin 10:00 - 16:00, to i tak teraz to słońce wydaje mi się mocne. No i Junior dostaje czapeczkę... Ja chodzę w kapeluszu, ale chyba by mi się przydało sombrero, żeby i Żela ocienić 
