Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :) - Strona 137 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem > Poczekalnia - będę mamą

Notka

Poczekalnia - będę mamą Forum dla przyszłych rodziców. Poczekalnia - będę mamą to miejsce, w którym podzielisz się tematami związanymi z oczekiwaniem na potomstwo.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2018-09-01, 20:51   #4081
aaska92
Zadomowienie
 
Avatar aaska92
 
Zarejestrowany: 2016-09
Wiadomości: 1 342
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez aniama6 Pokaż wiadomość
U nas jednak koszmar dzis- snu może z 3x po 30 minut. Teraz wieczorem krzyki, zreszta ciagle wieksze lub mniejsze krzyki. Na pewno brzuch, teraz to pewnie zmęczenie. Dziś mam szczerze dość. Teraz tz wrócił i dosłownie w biegu mu małego dałam, jyz wykapany, zobaczymy czy zaśnie na noc.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Współczuję bardzo ją przeżywałam to wczoraj. Od 22 z czw na pt był na mnie rano zaczął się płacz a potem to już była jazda do 21 praktycznie z pół godz innymi przerwami drzemki przytulonym do nas. Już pod koniec płakałam w drugim pokoju z bezsilności, a tż ogarniał małego. Potem przeszło i nie to dziecko spał po 2-3 godz w łóżeczku jadł i z powrotem. W dzień też jadł i w wózku po pół godz do godz spał. Byliśmy u teściów to tam też dużo się rozglądal nie płacząc, wzięliśmy go na spacer ale wróciliśmy z krzykiem bo głodny.

Jedynie u tesciow szwagierka była zaskoczona że szczepilam 6w1 i że to od razu nie wychodzi tylko potem jakieś komplikacje są itd. Więc mnie wkurzyła. Też małego mi tam wyrywaja tylko nosić i nosić, kierownik je a tu co chwilę czy już można go zabrać, czy skończyliśmy. Albo już mamy wracać śpi mi na rękach prawie idealnie do fotelika a tu że wezmą oni ponoszą żeby spal. W końcu go rozbudzili i zmęczonego nie spiacego zawinelismy do domu. Oczywiście inne jakieś tam też były co złe robimy itd, że on taki grzeczny a my go nie chcemy przywozic do nich, tylko że w dniu kolek go nie widzieli eh

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
aaska92 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-01, 21:07   #4082
pozytywnaj
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2018-01
Wiadomości: 1 001
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

My też walczymy teraz z kolką. Byle do 3 msc...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
pozytywnaj jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-01, 21:28   #4083
xXBlankaXx
Zakorzenienie
 
Avatar xXBlankaXx
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 14 694
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

U nas dziś była taka duchota, że nie było czym oddychać młoda ze zmęczenia przez te upały nie potrafiła zasnąć przez cały dzień,kilka razy po 15/20min... Dopiero teraz po 30min płaczu padła...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
xXBlankaXx jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-01, 21:33   #4084
ovejita
Wtajemniczenie
 
Avatar ovejita
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 2 052
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez zUa_tysica Pokaż wiadomość
Ovejita slodu jeszcze nie pilam ale czytalam na blogu jak robic koktajl, ja dopiero zamówiłam.
Jezeli chodzi o cwiczenia to chwile przecwiczylam bo Mała sie juz wkurzala, płakała u nie bylo mowy o dlugich testach...
Karolina fajny ten kubeczek, ale u mnie tylko w nocy jest taka sytuacja ze jak sciagam pokarm to leci z obydwu piersi

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Daj znać, jak dojdzie i wypróbujesz
Ja skłaniam się ku słodowi jęczmiennemu w syropie, ale chętnie dowiem się, jak sprawa wygląda z proszkiem

Cytat:
Napisane przez kropka_nad_i Pokaż wiadomość
U mnie doradca chustowy to zarazem fizjoterapeutka- nie diagnozowala konkretnie Kropka, ale zwróciła na pewne elementy uwage. W poniedzialek idziemy do pediatry, to wypytam go a potem zapisze sie do fizjoterapeuty dzieciecego, bo mamy darmowe spotkania w ramach dofinansowania z unii europejskiej.

Dzisiaj Kropek też był mega fajny mało spał, ale zabawial sie na macie, pogadal sobie z dziadkiem, byl na spacerze z babcią, dopiero teraz zrobil sie marudny i udalo mi sie go uspac. O 21 kapanie i do łóżka z nim

Zwiazalag go dzisiaj w chuste i pochodzilismy troszeczke po dworze. Ale musze jeszcze dużo cwiczyc, bo o ile Kropek był dobrze (chyba) ułożony, tak miałam za dużo materiału przy jego główce i sie marszczylo... jednak jest sukces, bo stosunkowo szybko udało się i Kropek był chętny.

Pamiętacie, jak to tz obiecal zrobic taras przed porodem? No więc Kropek konczy dzisiaj 10tygodni, a taras nadal nie skonczony ale juz jest blizej niz dalej- w poniedzialek jdziemy po olej, malujemy deski i montujemy je i voila- może zalapiemy sie na ostatnie dni lata na tarasie


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Super że już pierwsze wiązanie za Wami!
Jaką masz chustę i jaką techniką wiążesz?
Materiał przy szyi... ciągle mam z tym problem przez to, że nie dociągam Młody ma możliwość odginania się do tyłu... On jest szczęśliwy, bo rozgląda się na wszystkie strony, ale ja zdecydowanie mniej, bo boję się o jego kręgosłup.

U nas godzina - między 19 a 20 - jest tragiczna. Od ponad tygodnia młody 'koncertuje', ale dziś to był krzyk nieziemski. Najgorzej że zazwyczaj zaczyna się przy piersi... Nie pomagało odbicie, noszenie, tulenie, karmienie... no zupełnie nic w końcu się zmęczył i zasnął...A ja wypiłam femaltiker i moje piersi wołają o pomoc
ovejita jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-01, 22:15   #4085
aniama6
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 244
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Nie było tak łatwo ze spaniem na nic ale od 40 min śpi. I wiecie co? W nocy to jest zupełnie inne dziecko. Śpi fpokojnie, wybudza się na jedzenie, praktycznie nie płacze nawet jak męczà wzdęcia, nawet jakiś uśmiech strzeli. Karmienie maksymalnie 20 minut, nawet jak z otwartymi oczkami odloze do dostawki to zaśnie. Jak to przenieść na dzień? I co w dzień mu nie odpowiada ze jest taki problemowy.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
aniama6 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 06:11   #4086
odowska
Zadomowienie
 
Avatar odowska
 
Zarejestrowany: 2009-03
Wiadomości: 1 615
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Hej Dziewczyny!

Zua Słodziak "dla Rozalki" Spoko, rozumiem, też mi się nagminnie zdarza kupować książeczki pod siebie niż pod Młodego

Anima odnośnie grup na Fb - bardzo przyjazna jest grupa Magdy Komasy, która prowadzi bloga Wymagające (chyba była o tym blogu mowa wcześniej...). Grupa się nazywa Wymagające.pl i coś tam dalej. Jeszcze nie widziałam, żeby ktokolwiek został w niej zjechany za cokolwiek, ale też wiadomo, że to grupa rodzicielstwa bliskości, więc nikt też raczej z jakimś zimnym chowem na niej nie wyskakuje. Minus jest taki, że tam naprawdę dziewczyny mają ciężkie przejścia i można się zacząć doszukiwać u swojego dziecka niepotrzebnie jakiś nieprawidłowości. To jest chyba jeszcze za wcześnie, żeby mówić o naszych dzieciach, że są HNB.

Swoją drogą - u nas jest bardzo podobnie, jak u Was - w nocy Junior jest świetny. Śpi, poje, śpi dalej. Choć zauważyłam, że im bardziej ja niespokojnie śpię, tym on też. W dzień jednak nie ma jeszcze na tyle długiego czasu czuwania, żeby się dało jakieś ramy wychwycić. Cały dzień jest poszatkowany. Junior dużo płacze (popołudnia są ciężkie), a jak już zacznie, to często naprawdę trudno mu się uspokoić. Stwierdziliśmy wczoraj, że faktycznie jest kolkowy. Ale to nie znaczy, że brzuszek mu doskwiera (choć możliwe, że czasami też), ale raczej jest po prostu bardzo wrażliwym dzieckiem. Nie zliczę, ile razy zaczął mi płakać po tym jak go wzięłam z przewijaka! Lubi na nim leżeć i pozwalam mu na to, ale też nie mogę przecież spędzić całego dnia w łazience, a go tam nie zostawię samego. No i czasem jak go biorę z niego, to jest taki ryk, jakbym go co najmniej głodziła.

U nas szczepienia odroczone ze względu na tą infekcję i szpital. Dopiero po połowie września coś będziemy myśleć. Btw. Dziewczyny, mam pytanie: Młody nie był szczepiony na pneumokoki, czy jeśli teraz Junior będzie na nie zaszczepiony, to będzie to stwarzało jakieś zagrożenie dla Młodego? Zapomniałam lekarki zapytać...

Dziewczyny, a z tym złym noszeniem, to chodziło o podnoszenie za paszki do góry? Jak tak, to nie ma co sobie robić wyrzutów - nawet w szpitalu niektóre pielęgniarki tak Juniora podnosiły. Już nie chciałam robić rabanu o to, bo i tak miałam opinię dziwnej, bo nie daję smoczka dziecku. Wrzucałam Wam kiedyś linka do pdf z prawidłowymi chwytami przy podnoszeniu itp. i niby o tym pamiętałam, ale też mi się zdarza nieprawidłowo go podnosić czy wyciągać z fotelika. Też nam się Junior wygina do tyłu w czasie płaczu. Najgorzej, że wtedy się nie daje zamotać w chustę. Nie wiem czy powinnam się przejść do fizjo z nim?

Jeszcze odnośnie spacerów... pewnie już próbowałyście tego, ale na Juniora w wózku dobrze działa opuszczona budka gondoli. Fajnie sobie wtedy obserwuje świat, lubi światło. Nie są to jakieś długie godziny obserwacji, raczej takie 15-20 minut, ale zawsze coś.

Ja jednak preferuję na spacery chustę, bo jak się już uda zamotać, to mam gwarancję, że będzie spokojny. Ostatnio musiałam iść z Młodym do lekarza i Junior musiał iść z nami. Wzięłam go w chuście i wytrzymał około 2 i pół godziny! Ostatnie 15 minut już trochę marudził o mleczko, ale doszliśmy do domu. W ogóle to było fajne wyjście - Junior w chuście trochę obserwował, więcej spał, Młody bez wózka co chwilę jakieś zabawy wymyślał po drodze. Fajny czas mieliśmy.

Kolejne pytanie: może macie jakieś rady... jak moglibyśmy spędzać czas tak rodzinnie, żeby wszyscy członkowie rodziny byli zaangażowani. Mamy dwójkę dorosłych, trzy i pół latka i dwumięsięczniaka (no dajmy na to, że niemowlaka)... Spacery ok (choć nie zawsze się udaje wyjść razem), raz nam się udało pobawić w turlanie kiełbaski z Juniora po łóżku, ale może coś jeszcze... może jest coś takiego?

Współczuję Wam sytuacji z Tż. U nas też nie jest bajkowo. Tż jest zaangażowany, ale nie wiem czy to ja mam za duże wymagania czy co, ale też mam wrażenie jakiejś oschłości czy obcości. Też mam tak, że staram się wykorzystać każdą spokojną minutę, a ten sobie siedzi wtedy! Rozumiem to, że pracuje, ale no bez przesady - jak ma siłę do 24:00 grać na kompie, to znaczy, że ma siłę i wymyć naczynia. No i wkurza mnie, że zaczyna wracać na stare tory w podejściu do Młodego tzn. rzuca teksty w stylu: jak nie zrobisz tego, to nie dostaniesz tego; próbuje go zastraszyć, rzuca focha na dziecko
odowska jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 07:48   #4087
pola25
Zakorzenienie
 
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: woj. świętokrzyskie
Wiadomości: 4 092
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Witajcie!!
Mała dzisiaj nas powitała dużą kupką,ale była potem w dobrym nastroju


Na razie siedzimy same,włożyłam ją do huśtawki i jest zainteresowana,zobaczymy na jak długo
pola25 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 07:58   #4088
kropka_nad_i
Wtajemniczenie
 
Avatar kropka_nad_i
 
Zarejestrowany: 2007-08
Wiadomości: 2 240
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez ovejita Pokaż wiadomość
Daj znać, jak dojdzie i wypróbujesz
Ja skłaniam się ku słodowi jęczmiennemu w syropie, ale chętnie dowiem się, jak sprawa wygląda z proszkiem


Super że już pierwsze wiązanie za Wami!
Jaką masz chustę i jaką techniką wiążesz?
Materiał przy szyi... ciągle mam z tym problem przez to, że nie dociągam Młody ma możliwość odginania się do tyłu... On jest szczęśliwy, bo rozgląda się na wszystkie strony, ale ja zdecydowanie mniej, bo boję się o jego kręgosłup.

U nas godzina - między 19 a 20 - jest tragiczna. Od ponad tygodnia młody 'koncertuje', ale dziś to był krzyk nieziemski. Najgorzej że zazwyczaj zaczyna się przy piersi... Nie pomagało odbicie, noszenie, tulenie, karmienie... no zupełnie nic w końcu się zmęczył i zasnął...A ja wypiłam femaltiker i moje piersi wołają o pomoc
Mam tkaną długą i wiaze w kangurka- kieszonka nie jest wskazana przy cc, bo ściąga powloki brzuszne w dół.
Musimy ćwiczyć to ostatecznie udan nam sie związać dobrze
Dziewczyny a pijecie kawe zbożowa? Ona u mnie rez działa na laktacje.
Cytat:
Napisane przez odowska Pokaż wiadomość
Hej Dziewczyny!

Zua Słodziak "dla Rozalki" Spoko, rozumiem, też mi się nagminnie zdarza kupować książeczki pod siebie niż pod Młodego

Anima odnośnie grup na Fb - bardzo przyjazna jest grupa Magdy Komasy, która prowadzi bloga Wymagające (chyba była o tym blogu mowa wcześniej...). Grupa się nazywa Wymagające.pl i coś tam dalej. Jeszcze nie widziałam, żeby ktokolwiek został w niej zjechany za cokolwiek, ale też wiadomo, że to grupa rodzicielstwa bliskości, więc nikt też raczej z jakimś zimnym chowem na niej nie wyskakuje. Minus jest taki, że tam naprawdę dziewczyny mają ciężkie przejścia i można się zacząć doszukiwać u swojego dziecka niepotrzebnie jakiś nieprawidłowości. To jest chyba jeszcze za wcześnie, żeby mówić o naszych dzieciach, że są HNB.

Swoją drogą - u nas jest bardzo podobnie, jak u Was - w nocy Junior jest świetny. Śpi, poje, śpi dalej. Choć zauważyłam, że im bardziej ja niespokojnie śpię, tym on też. W dzień jednak nie ma jeszcze na tyle długiego czasu czuwania, żeby się dało jakieś ramy wychwycić. Cały dzień jest poszatkowany. Junior dużo płacze (popołudnia są ciężkie), a jak już zacznie, to często naprawdę trudno mu się uspokoić. Stwierdziliśmy wczoraj, że faktycznie jest kolkowy. Ale to nie znaczy, że brzuszek mu doskwiera (choć możliwe, że czasami też), ale raczej jest po prostu bardzo wrażliwym dzieckiem. Nie zliczę, ile razy zaczął mi płakać po tym jak go wzięłam z przewijaka! Lubi na nim leżeć i pozwalam mu na to, ale też nie mogę przecież spędzić całego dnia w łazience, a go tam nie zostawię samego. No i czasem jak go biorę z niego, to jest taki ryk, jakbym go co najmniej głodziła.

U nas szczepienia odroczone ze względu na tą infekcję i szpital. Dopiero po połowie września coś będziemy myśleć. Btw. Dziewczyny, mam pytanie: Młody nie był szczepiony na pneumokoki, czy jeśli teraz Junior będzie na nie zaszczepiony, to będzie to stwarzało jakieś zagrożenie dla Młodego? Zapomniałam lekarki zapytać...

Dziewczyny, a z tym złym noszeniem, to chodziło o podnoszenie za paszki do góry? Jak tak, to nie ma co sobie robić wyrzutów - nawet w szpitalu niektóre pielęgniarki tak Juniora podnosiły. Już nie chciałam robić rabanu o to, bo i tak miałam opinię dziwnej, bo nie daję smoczka dziecku. Wrzucałam Wam kiedyś linka do pdf z prawidłowymi chwytami przy podnoszeniu itp. i niby o tym pamiętałam, ale też mi się zdarza nieprawidłowo go podnosić czy wyciągać z fotelika. Też nam się Junior wygina do tyłu w czasie płaczu. Najgorzej, że wtedy się nie daje zamotać w chustę. Nie wiem czy powinnam się przejść do fizjo z nim?

Jeszcze odnośnie spacerów... pewnie już próbowałyście tego, ale na Juniora w wózku dobrze działa opuszczona budka gondoli. Fajnie sobie wtedy obserwuje świat, lubi światło. Nie są to jakieś długie godziny obserwacji, raczej takie 15-20 minut, ale zawsze coś.

Ja jednak preferuję na spacery chustę, bo jak się już uda zamotać, to mam gwarancję, że będzie spokojny. Ostatnio musiałam iść z Młodym do lekarza i Junior musiał iść z nami. Wzięłam go w chuście i wytrzymał około 2 i pół godziny! Ostatnie 15 minut już trochę marudził o mleczko, ale doszliśmy do domu. W ogóle to było fajne wyjście - Junior w chuście trochę obserwował, więcej spał, Młody bez wózka co chwilę jakieś zabawy wymyślał po drodze. Fajny czas mieliśmy.

Kolejne pytanie: może macie jakieś rady... jak moglibyśmy spędzać czas tak rodzinnie, żeby wszyscy członkowie rodziny byli zaangażowani. Mamy dwójkę dorosłych, trzy i pół latka i dwumięsięczniaka (no dajmy na to, że niemowlaka)... Spacery ok (choć nie zawsze się udaje wyjść razem), raz nam się udało pobawić w turlanie kiełbaski z Juniora po łóżku, ale może coś jeszcze... może jest coś takiego?

Współczuję Wam sytuacji z Tż. U nas też nie jest bajkowo. Tż jest zaangażowany, ale nie wiem czy to ja mam za duże wymagania czy co, ale też mam wrażenie jakiejś oschłości czy obcości. Też mam tak, że staram się wykorzystać każdą spokojną minutę, a ten sobie siedzi wtedy! Rozumiem to, że pracuje, ale no bez przesady - jak ma siłę do 24:00 grać na kompie, to znaczy, że ma siłę i wymyć naczynia. No i wkurza mnie, że zaczyna wracać na stare tory w podejściu do Młodego tzn. rzuca teksty w stylu: jak nie zrobisz tego, to nie dostaniesz tego; próbuje go zastraszyć, rzuca focha na dziecko
U nas też przewijak króluje. Czasami jak placze to wysrarczy ze go tam poloze i juz jest ok

Mi tez zdarzało sie podnosic za paszki- nawet teraz...
Staram sie podnosic tak jak mi pokazala fizjo, ale nie zawsze udajecnam sie, bo Kropek lubi to tylko jak ma,super humorek... wiec niw mam tego jeszcze "we krwi" ale staram sie jak moge...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Inaczej serce żąda, inaczej myśl sądzi, inaczej świat spogląda, inaczej los rządzi.


Uczę się cierpliwości
kropka_nad_i jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 08:34   #4089
summer_overture
Zadomowienie
 
Avatar summer_overture
 
Zarejestrowany: 2014-02
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 386
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez aniama6 Pokaż wiadomość
Summer przyznaj się jak ty odczarowałaś Prezesa? To brzmi jak jakaś bajka. 10 km? U mnie chyba 1 km jeszcze się nie udało zrobić w wózku. My tradycyjnie dzień kanapowy. Tymciu dużo śpi, płacze dziś nawet niewiele,


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

---------- Dopisano o 15:22 ---------- Poprzedni post napisano o 15:19 ----------





Asiaczek mała jeszcze za malutka żeby potwierdzić/ wykluczyć alergie. Może ma może nie. Wiadomo wieksze ryzyko bo starszy ma. Zreszta sama to wiesz. I masz racje z ta laktoza-nasza dieta nic do tego nie ma. Fajnie wam ze wyjazd planujecie. Mnie strasznie doskwiera to siedzenie w domu- no ale muszę wytrzymać, mam nadzieje ze się Tymkowi odmieni i będzie jazdę tolerował.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Aniama, podmienili mi dziecko jak nic


Cytat:
Napisane przez RudyKotBialyKot Pokaż wiadomość
Gratki za te codziennie sukcesy.
No właśnie u nas ten system opieki i czasu dla mnie kuleje bo mój mąż wraca z pracy, ogarnia dla nas jakiś obiad i siada sobie do komputera a ja mam cycowego wisielca cały czas przy sobie muszę jakość to ogarnąć bo tak być nie będzie - zwłaszcza że same pretensje i frustracja z tego

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Kocie, ja też staram się być sprawiedliwa i jak tż mnie mocno wkur... to siadam i żeby się uspokoić próbuję go docenić. Szukam pozytywów, twój tż przynajmniej wie, że musi obiad ogarnąć, więc dba o was. Na pewno jest więcej takich drobiazgów, które pozwolą ci trochę odpuścić dla własnego spokoju ducha.

P.s. Kocie, czemu nie ma cię z nami na fb?

Cytat:
Napisane przez zUa_tysica Pokaż wiadomość
Summer ale zazdroszcze fryzjera ! Ja to pewnie pojde dopiero w pazdzierniku przed chrzcinami... i jak to możliwe ze z Prezesem na grzyby ?! Ja kocham grzyby, ale jak ja mam pójść z dzieckiem poltora miesiecznym w las ?!
Widze ze łączymy sie w narzekaniu na mężów. Moj dzis znowu mnie wkurzyl bo bylismy w biedrze i nabral piwa na wieczór, ja nie powiedzialam ani słowa, a ja wzielam ciasto w promocji to on przekrecil oczami ! No prawie na niego wybuchlam w biedronce. A potem przy kasowaniu poprosilam go żeby poszedl jeszcze po hakies warzywo, bo wtedy wiecej naklejek a teraz zbueram na maskotke dla Rozalki, to stwierdzil zebym nie przesadzala. W samochodzie wyzwal mnie od naklejkowych Grażyn, a ja go od alkoholików
Kocie butle zostaw i w miasto, jak mowi Pozytywna
Napisze potem jak wizyta u rehabilitanta.



Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Uśmiałam się z tą biedrą jesteście uroczą parą
Już tłumaczę wszystkim jak to będzie z grzybami, bo dopiero się zbieramy (zaspałam) - mamy swój las i tam jest trochę szerokich dróg, po których będziemy się przemieszczać z wózkiem - na zmianę, najpierw tż, potem ja, w międzyczasie jedno z nas będzie buszować po krzaczorach Aha i jest to las iglasty, więc minimalne ryzyko kleszczowe.

Cytat:
Napisane przez ovejita Pokaż wiadomość
Ja też mam problem żeby odczytać Małego. Jedyny sygnał, którego nie trzeba rozszyfrowywać jest wtedy gdy jest głodny.


Stosowałaś już ten słód jęczmienny?
Ja poprosiłam dziś tż, by zapytał w sklepie zielarskim, czy nie mają - niestety nie mieli, ale Pani sprzedająca powiedziała mu, że słód jęczmienny w proszku bardzo szybko się zbryla i może być trudny w obsłudze i żeby ewentualnie szukać płynnego...
Ale jeszcze nie szukałam ani proszkowanego ani płynnego.


Super, że widzisz różnicę! Weszło Ci już w nawyk właściwe podnoszenie/ noszenie etc? Chyba nie tak prosto się przestawić, prawda?
Ja próbowałam podnosić go zgodnie z filmikami, ale czasem jak Młody krzyczy to wtedy podnoszę go po staremu, byle zaspokoić jego potrzeby


Super, że Prezesunio przestał być prezesem-diabełkiem i zmienił się w aniołka
My też robimy ok 8-10km spacery, ale raczej wolnym tempem i zawsze z przerwą na karmienie


U mnie lewa pierś jest trochę większa, ale i w niej mam więcej pokarmu (mam takie wrażenie)


Wow, grzybobranie z Prezesem
Bierzecie wózek czy chustę?


No i elegancko - teraz Ty masz wychodne a tż niech sobie radzi!

Dasz radę z ćwiczeniami Na pewno na początku będzie stresik, ale z czasem wejdzie Ci to w krew. Mogłaś przećwiczyć, jak to robić pod okiem rehabilitantki?

Dziewczyny, co Was skłoniło do wizyt u fizjoterapeutów? Szłyście kontrolnie i wówczas coś wyszło, czy miałyście jakieś spostrzeżenia odnośnie zachowań Maluchów?
Wow, ale podczas spaceru karmisz w plenerze? Bo ja czuję, że nigdy nie pokonam tej bariery.
my poszliśmy do fizjo, bo podczas wizyty w por.preluksacyjnej lekarka zauważyła problem - stopy zgięciowe ułożeniowe. A że bardziej ufam fizjo niż tym lekarzom, to się wybrałam

Cytat:
Napisane przez Sandam13 Pokaż wiadomość
Co do mężów to mam podobnie jak Summer i Rudy Kot.. Mam wrażenie że według mojego męża niewiele się zmieniło po narodzinach dziecka.. Niepowiem bo jak mały jest taki płaczliwy jak teraz, że całymi dniami męczy go to czasem weźmie mi go, żebym zjadła czy się okapała. Ale swój wolny czas poświęca swojemu nowemu hobby, albo idzie do swoich rodziców tak jak teraz zrobił i pewnie wróci koło 20.. Wydaje mi się że wogole nie zależy mu żeby wolny czas spędzać z nami i jest to dla mnie cholernie przykre. Tak samo nie czuje się doceniona, mimo że mały nie zawsze jest aniolkiem codziennie jest obiad jak wraca z pracy i posprzatane, oczywiście tyle na ile mi bażancik pozwala, ale mam wrażenie że mąż tego nie zauważa, a już był kilka razy sam z małym i po moim powrocie stwierdził że to był armagedon więc wie, że opieka nad nim nie jest łatwa.. W ogóle mam wrażenie że stał się dla mnie strasznie oschły, nie okazuje mi jakiejkolwiek czułości, np chyba że próbuje mnie namówić na przytulanki a tak to przechodzi obok jakby mnie nie zauważał i czasem ma też nie fajne odzywki, przed chwilą byliśmy na zakupach i przypadkowo najechałam go kółkiem z wózka. Przeprosiłam a on do mnie jak się źle widzi to się do okulisty idzie, niby się śmiał ale dla mnie to nie było zabawne a przykre. Ale może to ja mam jakieś załamanie właśnie przez to że jestem w domu uziemiona i czuję się jak więzień i źle wszystko odbieram.. Ale jak jest w pracy i czasem mu napisze ze mam dość że siadam psychicznie i fizycznie przy małym, a jego odpowiedź brzmi 'acha' to mnie krew zalewa.. Ale trochę mi raźniej że nie tylko ja mam kilka uwag co do męża jako ojca.. I mam nadzieję że nasi mężowie w końcu dojrzeją do roli ojca i będą idealnym tatusiami jak dzieci trochę podrosną..
Summer jak będzie wyglądać Wasze grzybobranie? Mały w chuście? Bo ja też kocham grzybobrania i już robię zapasy mleka żeby małego zostawić u mamy. Dobrze ze Karmi tak dobrze na mnie wpływa i dzięki niemu moje zapasy się powiększają! Ostatnio tylko z jednej piersi 110ml.

Wysłane z mojego SLA-L22 przy użyciu Tapatalka
my nie możemy robić zapasów, bo moje piersi nie są kompatybilne z laktatorem
Sandam, widzę, że wiele z nas ma podobny problem, sądzę, że częściowo przesadzamy, a częściowo nasi tż-towie nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji, bo większość dnia spędzają w pracy.

Cytat:
Napisane przez aniama6 Pokaż wiadomość
Nie było tak łatwo ze spaniem na nic ale od 40 min śpi. I wiecie co? W nocy to jest zupełnie inne dziecko. Śpi fpokojnie, wybudza się na jedzenie, praktycznie nie płacze nawet jak męczà wzdęcia, nawet jakiś uśmiech strzeli. Karmienie maksymalnie 20 minut, nawet jak z otwartymi oczkami odloze do dostawki to zaśnie. Jak to przenieść na dzień? I co w dzień mu nie odpowiada ze jest taki problemowy.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Aniama, tak mnie tknęło - a może Tymek jest faktycznie przebodźcowany? W nocy jest przytulnie, ciemno i cicho - prawie jak w macicy, a wciągu dnia tyle hałasów, światło...
__________________
Kocham czytać

Zapraszam na czytelniczą rozmowę

Wymiana KSIĄŻEK
summer_overture jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 10:09   #4090
Camelitos
Wtajemniczenie
 
Avatar Camelitos
 
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 2 467
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Ratunku !

Nie wiem co się stało mojemu dziecku... Nie chcę spać w dzień... Wczoraj w sumie spala 2 h... :/

Zasnęła po wielkich krzykach po 22...

A dzisiaj od 6 spala 20 minut ..

Nie jest to kwestia zmiany miejsca bo u nas w domu ostatnio też tak spala...

I powiedzcie mi bo już zgłupiałam... Jak się liczy te tygodnie? Mnie się wydaje że małą jest w 7 tygodniu, pediatra twierdzi że w 6...

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka
Camelitos jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 10:13   #4091
ovejita
Wtajemniczenie
 
Avatar ovejita
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 2 052
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Dzień dobry!
Jedziemy na wycieczkę do Nałęczowa!
Otatnio Mlody nam non stop plakal w podróży a dziś leży spokojnie. Zastanawiamy sie czy to nie jest efekt tego ze Tz wyjął mu dodatkowa wkładkę
Cytat:
Napisane przez odowska Pokaż wiadomość
Hej Dziewczyny!

Zua Słodziak "dla Rozalki" Spoko, rozumiem, też mi się nagminnie zdarza kupować książeczki pod siebie niż pod Młodego

Anima odnośnie grup na Fb - bardzo przyjazna jest grupa Magdy Komasy, która prowadzi bloga Wymagające (chyba była o tym blogu mowa wcześniej...). Grupa się nazywa Wymagające.pl i coś tam dalej. Jeszcze nie widziałam, żeby ktokolwiek został w niej zjechany za cokolwiek, ale też wiadomo, że to grupa rodzicielstwa bliskości, więc nikt też raczej z jakimś zimnym chowem na niej nie wyskakuje. Minus jest taki, że tam naprawdę dziewczyny mają ciężkie przejścia i można się zacząć doszukiwać u swojego dziecka niepotrzebnie jakiś nieprawidłowości. To jest chyba jeszcze za wcześnie, żeby mówić o naszych dzieciach, że są HNB.

Swoją drogą - u nas jest bardzo podobnie, jak u Was - w nocy Junior jest świetny. Śpi, poje, śpi dalej. Choć zauważyłam, że im bardziej ja niespokojnie śpię, tym on też. W dzień jednak nie ma jeszcze na tyle długiego czasu czuwania, żeby się dało jakieś ramy wychwycić. Cały dzień jest poszatkowany. Junior dużo płacze (popołudnia są ciężkie), a jak już zacznie, to często naprawdę trudno mu się uspokoić. Stwierdziliśmy wczoraj, że faktycznie jest kolkowy. Ale to nie znaczy, że brzuszek mu doskwiera (choć możliwe, że czasami też), ale raczej jest po prostu bardzo wrażliwym dzieckiem. Nie zliczę, ile razy zaczął mi płakać po tym jak go wzięłam z przewijaka! Lubi na nim leżeć i pozwalam mu na to, ale też nie mogę przecież spędzić całego dnia w łazience, a go tam nie zostawię samego. No i czasem jak go biorę z niego, to jest taki ryk, jakbym go co najmniej głodziła.

U nas szczepienia odroczone ze względu na tą infekcję i szpital. Dopiero po połowie września coś będziemy myśleć. Btw. Dziewczyny, mam pytanie: Młody nie był szczepiony na pneumokoki, czy jeśli teraz Junior będzie na nie zaszczepiony, to będzie to stwarzało jakieś zagrożenie dla Młodego? Zapomniałam lekarki zapytać...

Dziewczyny, a z tym złym noszeniem, to chodziło o podnoszenie za paszki do góry? Jak tak, to nie ma co sobie robić wyrzutów - nawet w szpitalu niektóre pielęgniarki tak Juniora podnosiły. Już nie chciałam robić rabanu o to, bo i tak miałam opinię dziwnej, bo nie daję smoczka dziecku. Wrzucałam Wam kiedyś linka do pdf z prawidłowymi chwytami przy podnoszeniu itp. i niby o tym pamiętałam, ale też mi się zdarza nieprawidłowo go podnosić czy wyciągać z fotelika. Też nam się Junior wygina do tyłu w czasie płaczu. Najgorzej, że wtedy się nie daje zamotać w chustę. Nie wiem czy powinnam się przejść do fizjo z nim?

Jeszcze odnośnie spacerów... pewnie już próbowałyście tego, ale na Juniora w wózku dobrze działa opuszczona budka gondoli. Fajnie sobie wtedy obserwuje świat, lubi światło. Nie są to jakieś długie godziny obserwacji, raczej takie 15-20 minut, ale zawsze coś.

Ja jednak preferuję na spacery chustę, bo jak się już uda zamotać, to mam gwarancję, że będzie spokojny. Ostatnio musiałam iść z Młodym do lekarza i Junior musiał iść z nami. Wzięłam go w chuście i wytrzymał około 2 i pół godziny! Ostatnie 15 minut już trochę marudził o mleczko, ale doszliśmy do domu. W ogóle to było fajne wyjście - Junior w chuście trochę obserwował, więcej spał, Młody bez wózka co chwilę jakieś zabawy wymyślał po drodze. Fajny czas mieliśmy.

Kolejne pytanie: może macie jakieś rady... jak moglibyśmy spędzać czas tak rodzinnie, żeby wszyscy członkowie rodziny byli zaangażowani. Mamy dwójkę dorosłych, trzy i pół latka i dwumięsięczniaka (no dajmy na to, że niemowlaka)... Spacery ok (choć nie zawsze się udaje wyjść razem), raz nam się udało pobawić w turlanie kiełbaski z Juniora po łóżku, ale może coś jeszcze... może jest coś takiego?

Współczuję Wam sytuacji z Tż. U nas też nie jest bajkowo. Tż jest zaangażowany, ale nie wiem czy to ja mam za duże wymagania czy co, ale też mam wrażenie jakiejś oschłości czy obcości. Też mam tak, że staram się wykorzystać każdą spokojną minutę, a ten sobie siedzi wtedy! Rozumiem to, że pracuje, ale no bez przesady - jak ma siłę do 24:00 grać na kompie, to znaczy, że ma siłę i wymyć naczynia. No i wkurza mnie, że zaczyna wracać na stare tory w podejściu do Młodego tzn. rzuca teksty w stylu: jak nie zrobisz tego, to nie dostaniesz tego; próbuje go zastraszyć, rzuca focha na dziecko
Wrzucilabys jeszcze raz tego pdf? Można by to podpiąć na główną stronę lub na FB
Cytat:
Napisane przez kropka_nad_i Pokaż wiadomość
Mam tkaną długą i wiaze w kangurka- kieszonka nie jest wskazana przy cc, bo ściąga powloki brzuszne w dół.
Musimy ćwiczyć to ostatecznie udan nam sie związać dobrze
Dziewczyny a pijecie kawe zbożowa? Ona u mnie rez działa na laktacje.
U nas też przewijak króluje. Czasami jak placze to wysrarczy ze go tam poloze i juz jest ok

Mi tez zdarzało sie podnosic za paszki- nawet teraz...
Staram sie podnosic tak jak mi pokazala fizjo, ale nie zawsze udajecnam sie, bo Kropek lubi to tylko jak ma,super humorek... wiec niw mam tego jeszcze "we krwi" ale staram sie jak moge...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
O proszę! Nie wiedziałam że kieszonka nie jest wskazana. Doradca też nic o tym mi nie powiedziała.

Ja pije kawę zbożowa i dodaje do niej femaltiker (nie cały, tylko 1-2 lyzeczki) i taka kawa jest pyszna
W ogóle ostatnio się zastanawiałam- czy femaltiker można normalnie odstawić czy lepiej robić to na raty?
Cytat:
Napisane przez summer_overture Pokaż wiadomość
Aniama, podmienili mi dziecko jak nic




Kocie, ja też staram się być sprawiedliwa i jak tż mnie mocno wkur... to siadam i żeby się uspokoić próbuję go docenić. Szukam pozytywów, twój tż przynajmniej wie, że musi obiad ogarnąć, więc dba o was. Na pewno jest więcej takich drobiazgów, które pozwolą ci trochę odpuścić dla własnego spokoju ducha.

P.s. Kocie, czemu nie ma cię z nami na fb?



Uśmiałam się z tą biedrą jesteście uroczą parą
Już tłumaczę wszystkim jak to będzie z grzybami, bo dopiero się zbieramy (zaspałam) - mamy swój las i tam jest trochę szerokich dróg, po których będziemy się przemieszczać z wózkiem - na zmianę, najpierw tż, potem ja, w międzyczasie jedno z nas będzie buszować po krzaczorach Aha i jest to las iglasty, więc minimalne ryzyko kleszczowe.



Wow, ale podczas spaceru karmisz w plenerze? Bo ja czuję, że nigdy nie pokonam tej bariery.
my poszliśmy do fizjo, bo podczas wizyty w por.preluksacyjnej lekarka zauważyła problem - stopy zgięciowe ułożeniowe. A że bardziej ufam fizjo niż tym lekarzom, to się wybrałam



my nie możemy robić zapasów, bo moje piersi nie są kompatybilne z laktatorem
Sandam, widzę, że wiele z nas ma podobny problem, sądzę, że częściowo przesadzamy, a częściowo nasi tż-towie nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji, bo większość dnia spędzają w pracy.



Aniama, tak mnie tknęło - a może Tymek jest faktycznie przebodźcowany? W nocy jest przytulnie, ciemno i cicho - prawie jak w macicy, a wciągu dnia tyle hałasów, światło...
Tak, karmię w plenerze szukam ustronnego miejsca i się karmimy. Inaczej musiałabym się pożegnać że spacerami, więc u mnie przełamanie się było konieczne

Dasz znać (moze byc na prv) u jakiego fizjo byliście?
Mnie niepokoi że nam się Młody odbija mocno do tyłu. Nawet przy przełożeniu przez bark do odbicia

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez ovejita
Czas edycji: 2018-09-02 o 10:15
ovejita jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 10:37   #4092
aniama6
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2014-01
Wiadomości: 1 244
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

My zaraz wyjeżdżamy na wieś. Czarno widzę dzisiejszy dzień, podroz,goście itp. A już jest nieciekawie. Sen 20 minut, płacze, no jak zwykle. O odkładaniu nawet nie myśle. Co do bodźców to pewnie coś w tym jest, ale naprawdę ma przeważnie wielki spokój, siedzimy w domu, telewizora już nie włączam, prawie nikt nie przychodzi no nie wiem. Ale jeśli tak to dziś będzie armagedon.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
aniama6 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 10:49   #4093
summer_overture
Zadomowienie
 
Avatar summer_overture
 
Zarejestrowany: 2014-02
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 386
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Camelitos, a Ala nie byla ostatnio szczepiona?? U nas taki bezsenny dzien byl wczoraj, tlumacze to szczepieniem. I zauwazylam, ze jesli Prezes w dzien malo spi to jest potem tak zmeczony, ze paradoksalnie trudniej mu usnac wieczorem.
Aniama, trzymam kciuki za dzis, ale pamietaj o twoim pozytywnym nastawieniu, bo inaczej na pewno bedzie niewesolo.
Ovejita, jesli maly odchyla sie jak go przekladasz przez bark, to nie podnos go w ten sposob w ogole. Namiary na fizjo dam ci potem.
Bedziecie po parku spacerowac?? Daj znac jak bylo, my tez sie tam wybieramy, choc ja niechetnie, bo dla mnie Naleczow jest mocno geriatryczny i nudzi mnie
P.s. podziwiam za karmienie w plenerze, mnie se zdarzylo tylko raz - nad Firlejem. A tak to nie potrafie....

Dziewczyny, od pon. problemy z kupa.... Raz na 3 dni. Niby norma przy kp, ale jednak Prezes sie meczy i spina. Nie wiem skad nagle taka zmiana... Wczesniej co najmniej 2 duze na dzien i przy kazdym pierdku kleks, a teraz pampy tylko przesikane na wylot...

Wysłane z mojego Prime_2 przy użyciu Tapatalka
__________________
Kocham czytać

Zapraszam na czytelniczą rozmowę

Wymiana KSIĄŻEK
summer_overture jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 11:04   #4094
Camelitos
Wtajemniczenie
 
Avatar Camelitos
 
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 2 467
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez summer_overture Pokaż wiadomość
Camelitos, a Ala nie byla ostatnio szczepiona?? U nas taki bezsenny dzien byl wczoraj, tlumacze to szczepieniem. I zauwazylam, ze jesli Prezes w dzien malo spi to jest potem tak zmeczony, ze paradoksalnie trudniej mu usnac wieczorem.
Aniama, trzymam kciuki za dzis, ale pamietaj o twoim pozytywnym nastawieniu, bo inaczej na pewno bedzie niewesolo.
Ovejita, jesli maly odchyla sie jak go przekladasz przez bark, to nie podnos go w ten sposob w ogole. Namiary na fizjo dam ci potem.
Bedziecie po parku spacerowac?? Daj znac jak bylo, my tez sie tam wybieramy, choc ja niechetnie, bo dla mnie Naleczow jest mocno geriatryczny i nudzi mnie
P.s. podziwiam za karmienie w plenerze, mnie se zdarzylo tylko raz - nad Firlejem. A tak to nie potrafie....

Dziewczyny, od pon. problemy z kupa.... Raz na 3 dni. Niby norma przy kp, ale jednak Prezes sie meczy i spina. Nie wiem skad nagle taka zmiana... Wczesniej co najmniej 2 duze na dzien i przy kazdym pierdku kleks, a teraz pampy tylko przesikane na wylot...

Wysłane z mojego Prime_2 przy użyciu Tapatalka
Nie była bo mamy odsunięte szczepienie aż do momentu kiedy nie minie infekcja... Nie wiem o co chodzi ale tak samo jest że wieczorem ciężko jej usnąć.. nie rozumiem serio o co chodzi...

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka
Camelitos jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 11:08   #4095
summer_overture
Zadomowienie
 
Avatar summer_overture
 
Zarejestrowany: 2014-02
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 386
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez Camelitos Pokaż wiadomość
Nie była bo mamy odsunięte szczepienie aż do momentu kiedy nie minie infekcja... Nie wiem o co chodzi ale tak samo jest że wieczorem ciężko jej usnąć.. nie rozumiem serio o co chodzi...

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka
Właśnie czytalam,ze miedzy 7,5 a 9,5 t.ż. jest drugi skok rozwojowy i dziecko moze byc bardziej wymagajace, mniej spac itp. Moze wiec to?? W kazdym razie obserwuj, to na pewno minie, nasze dzieci co rusz sie zmieniaja, nic wlasciwie nie jest stanem permanentnym. Musimy wytrwac
My w drodze, jeszcze przed nami ze 40 km. To bedzie poooooozne grzybobranie ale przed nami tak ciezki tydzien, ze nie bylam w stanie podniesc sie dzis o 6 rano.

Wysłane z mojego Prime_2 przy użyciu Tapatalka
__________________
Kocham czytać

Zapraszam na czytelniczą rozmowę

Wymiana KSIĄŻEK
summer_overture jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 11:14   #4096
RudyKotBialyKot
Raczkowanie
 
Avatar RudyKotBialyKot
 
Zarejestrowany: 2017-11
Wiadomości: 401
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez summer_overture Pokaż wiadomość
Aniama, podmienili mi dziecko jak nic




Kocie, ja też staram się być sprawiedliwa i jak tż mnie mocno wkur... to siadam i żeby się uspokoić próbuję go docenić. Szukam pozytywów, twój tż przynajmniej wie, że musi obiad ogarnąć, więc dba o was. Na pewno jest więcej takich drobiazgów, które pozwolą ci trochę odpuścić dla własnego spokoju ducha.

P.s. Kocie, czemu nie ma cię z nami na fb?



Uśmiałam się z tą biedrą jesteście uroczą parą
Już tłumaczę wszystkim jak to będzie z grzybami, bo dopiero się zbieramy (zaspałam) - mamy swój las i tam jest trochę szerokich dróg, po których będziemy się przemieszczać z wózkiem - na zmianę, najpierw tż, potem ja, w międzyczasie jedno z nas będzie buszować po krzaczorach Aha i jest to las iglasty, więc minimalne ryzyko kleszczowe.



Wow, ale podczas spaceru karmisz w plenerze? Bo ja czuję, że nigdy nie pokonam tej bariery.
my poszliśmy do fizjo, bo podczas wizyty w por.preluksacyjnej lekarka zauważyła problem - stopy zgięciowe ułożeniowe. A że bardziej ufam fizjo niż tym lekarzom, to się wybrałam



my nie możemy robić zapasów, bo moje piersi nie są kompatybilne z laktatorem
Sandam, widzę, że wiele z nas ma podobny problem, sądzę, że częściowo przesadzamy, a częściowo nasi tż-towie nie zdają sobie sprawy z powagi sytuacji, bo większość dnia spędzają w pracy.



Aniama, tak mnie tknęło - a może Tymek jest faktycznie przebodźcowany? W nocy jest przytulnie, ciemno i cicho - prawie jak w macicy, a wciągu dnia tyle hałasów, światło...
Ej dziewczyny trochę tym moim żal postem rozwiązałam worek narzekania na tż'tów. wychodzi na to że każda z nas ma jakieś mniejsze lub większe żale i nie wiem jak Was ale mnie to podtrzymuje na duchu bo wychodzi na to że nie jesteśmy tak bardzo patologiczni z tż'tem tylko poprostu tak jest na początku - miejmy nadzieję że z czasem będzie tylko lepiej.

Summer ja wiem, że mój chłop robi dla nas sporo ale ostatnio byłam na niego mega wściekła i bardziej zwracałam uwagę na to co mi przeszkadza w jego zachowaniu teraz jest między nami trochę lepiej - ciekawe na jak długo Na fejsie mnie nie ma bo nie mam konta- mamy tylko wspólne fejkowe z mężem więc jeżeli z takiego mnie przyjmiecie to czemu nie btw. Czy tylko mnie nie ma na fejsbuniu? No i powodzenia na grzybkach

Zua - Grażyno biznesu podobno te maskotki są już dostępne na aliekspress więc można sobie bez napinki zamówić jakby co

U nas wczoraj było gwarno i gościnne - fajna odmiana i odskocznia od takiej nudnej codzienności. Był brat męża z żoną i 1,5 roczną córką. Młoda wygoniła się za kotami a ja pogadałam ze szwagierką- u nich też były kryzysy po urodzeniu dziecka więc miałyśmy na co narzekać Kleszczu się pokazała od najlepszej strony: grzecznie zjadła, pośmiała się, ponosiła na rękach i poszła spać - normalnie jak nie ona mam super patent na laktację, żadne herbatki i laktatory a piwsko po dwóch bezalko wieczorem miałam cycki jak skały i w chwilę nakarmiłam Kleszcza i odciągnełam jeszcze ponad 100 ml dzisiaj nudny dzień - leżymy w łóżku i oglądamy serial

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
RudyKotBialyKot jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 11:14   #4097
Camelitos
Wtajemniczenie
 
Avatar Camelitos
 
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 2 467
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez summer_overture Pokaż wiadomość
Właśnie czytalam,ze miedzy 7,5 a 9,5 t.ż. jest drugi skok rozwojowy i dziecko moze byc bardziej wymagajace, mniej spac itp. Moze wiec to?? W kazdym razie obserwuj, to na pewno minie, nasze dzieci co rusz sie zmieniaja, nic wlasciwie nie jest stanem permanentnym. Musimy wytrwac
My w drodze, jeszcze przed nami ze 40 km. To bedzie poooooozne grzybobranie ale przed nami tak ciezki tydzien, ze nie bylam w stanie podniesc sie dzis o 6 rano.

Wysłane z mojego Prime_2 przy użyciu Tapatalka
No właśnie doszłam do wniosku że ona dzisiaj końcu 7 tydzień.. więc to może skok.. tym bardziej że ona urodzona po terminie.. wiesz gdyby nie spala i nie płakała to by było ok.. ale tak to masakra.. już mi kręgosłup wysiada bo uspokaja się jak ja noszę..

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka
Camelitos jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 11:25   #4098
summer_overture
Zadomowienie
 
Avatar summer_overture
 
Zarejestrowany: 2014-02
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 386
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Kocie, faktycznie dzieki gremialnemu narzekaniu tztow, jest troche lzej. Okazuje sie, ze nie jestesmy wyjatkowi i prawie kazda para boryka sie z jakimis problemami. Ja tez dzieki temu zerkam laskawszym okiem na tzta i powtarzam sobie, ze chce mnie i Prezesowi machnac fajna wille pod samiuskim Lublinem, wiec musi ostro zasuwac w pracy.
Fajnie, ze mieliscie pozytywny dzien, czasem tak niewiele trzeba, zeby znowu zachcialo sie zyc, prawda?? Zwlaszcza jak dziecie jest aniolkiem
Mnie od przedwczoraj Prezes wysysa na potege, bo co godzine lub dwie, nawet w nocy. I powiem wam, ze cycki teraz ledwo wbijam w stanik. Wole juz nie pic piwa.
A co do Femaltikera, bo chyba Ovejita pytala. A czemu nie mozna by bylo odstawic od razu? Ze laktacja zaniknie?? Bo ja stosuje doraznie - kilka saszetek raz na jakis czas i nic sie nie dzieje jakby co

Camelitos, no to moze wlasnie skok... Obserwuj i badz cierpliwa. Slyszalam, zes na Podkarpaciu. Gdzie konkretnie?

Sluchajcie, mam taki bajzel i syf w domy, ze az boje sie wracac... A od jutra mam zabiegi na kregoslup 2 razy dziennie, wiec w ogole sajgon i nie wiem jak kgarniemy prace tzta, prezesa i ogolnie dom. Masakra...

Wysłane z mojego Prime_2 przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 11:25 ---------- Poprzedni post napisano o 11:24 ----------

Cytat:
Napisane przez Camelitos Pokaż wiadomość
No właśnie doszłam do wniosku że ona dzisiaj końcu 7 tydzień.. więc to może skok.. tym bardziej że ona urodzona po terminie.. wiesz gdyby nie spala i nie płakała to by było ok.. ale tak to masakra.. już mi kręgosłup wysiada bo uspokaja się jak ja noszę..

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka
A probowalas skakac lub bujac sie na pilce??

Wysłane z mojego Prime_2 przy użyciu Tapatalka
__________________
Kocham czytać

Zapraszam na czytelniczą rozmowę

Wymiana KSIĄŻEK
summer_overture jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 11:26   #4099
Camelitos
Wtajemniczenie
 
Avatar Camelitos
 
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 2 467
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez summer_overture Pokaż wiadomość
Kocie, faktycznie dzieki gremialnemu narzekaniu tztow, jest troche lzej. Okazuje sie, ze nie jestesmy wyjatkowi i prawie kazda para boryka sie z jakimis problemami. Ja tez dzieki temu zerkam laskawszym okiem na tzta i powtarzam sobie, ze chce mnie i Prezesowi machnac fajna wille pod samiuskim Lublinem, wiec musi ostro zasuwac w pracy.
Fajnie, ze mieliscie pozytywny dzien, czasem tak niewiele trzeba, zeby znowu zachcialo sie zyc, prawda?? Zwlaszcza jak dziecie jest aniolkiem
Mnie od przedwczoraj Prezes wysysa na potege, bo co godzine lub dwie, nawet w nocy. I powiem wam, ze cycki teraz ledwo wbijam w stanik. Wole juz nie pic piwa.
A co do Femaltikera, bo chyba Ovejita pytala. A czemu nie mozna by bylo odstawic od razu? Ze laktacja zaniknie?? Bo ja stosuje doraznie - kilka saszetek raz na jakis czas i nic sie nie dzieje jakby co

Camelitos, no to moze wlasnie skok... Obserwuj i badz cierpliwa. Slyszalam, zes na Podkarpaciu. Gdzie konkretnie?

Sluchajcie, mam taki bajzel i syf w domy, ze az boje sie wracac... A od jutra mam zabiegi na kregoslup 2 razy dziennie, wiec w ogole sajgon i nie wiem jak kgarniemy prace tzta, prezesa i ogolnie dom. Masakra...

Wysłane z mojego Prime_2 przy użyciu Tapatalka

---------- Dopisano o 11:25 ---------- Poprzedni post napisano o 11:24 ----------

A probowalas skakac lub bujac sie na pilce??

Wysłane z mojego Prime_2 przy użyciu Tapatalka
Okolice Krosna, Jasła

Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka
Camelitos jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 11:33   #4100
zUa_tysica
Wtajemniczenie
 
Avatar zUa_tysica
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 670
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Dobry !
Odo ja na prawde tego słodziaka chce dla Rozalki
Summer muszę aktywowac Twoj sposób na grzybobranie


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
zUa_tysica jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 12:20   #4101
KarolinaK
Zakorzenienie
 
Avatar KarolinaK
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: CairnLand
Wiadomości: 16 888
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

A ten femaltiker jest dobry na laktację?

Tutaj mam taka tabelkę skoków rozwoju fizycznego i umysłowego. Tylko trzeba pamietać ze liczy sie od daty ustalonej na poród a nie od faktycznych narodzin!!!
ImageUploadedByWizaz Forum1535883611.955922.jpg
KarolinaK jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 12:20   #4102
xXBlankaXx
Zakorzenienie
 
Avatar xXBlankaXx
 
Zarejestrowany: 2011-06
Wiadomości: 14 694
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Dzień dobry, u mnie od rana gorąco, bardzo źle się czuję, bolą mnie nogi i ręce, mam wrażenie że są z ołowiu i do tego strasznie gorące ... Jestem mega osłabiona,. Mdli mnie, ciśnienie w miarę ok, ale tętno 130. Nie wiem. Czy nie jechać na pogotowie... Ale nie chce zostac w szpitalu.. Najwyżej jutro pojadę prywatnie na badania krwi..

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
xXBlankaXx jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 13:51   #4103
folinka
Zadomowienie
 
Avatar folinka
 
Zarejestrowany: 2016-05
Wiadomości: 1 775
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez xXBlankaXx Pokaż wiadomość
Dzień dobry, u mnie od rana gorąco, bardzo źle się czuję, bolą mnie nogi i ręce, mam wrażenie że są z ołowiu i do tego strasznie gorące ... Jestem mega osłabiona,. Mdli mnie, ciśnienie w miarę ok, ale tętno 130. Nie wiem. Czy nie jechać na pogotowie... Ale nie chce zostac w szpitalu.. Najwyżej jutro pojadę prywatnie na badania krwi..

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Może lepiej od razu ale po prostu do lekarza na dyżur całodobowy?

---------- Dopisano o 12:51 ---------- Poprzedni post napisano o 12:25 ----------

Kochane!
Trzymajcie się z Waszymi tż łobuzami U mnie też bywało baaardzo różnie, dopiero od trzeciego dziecka jest sielanka

odo, jesteś! Dzięki za dobre chęci i pomysły. U nas na spacerze chyba wszystko wypróbowane - jasno, ciemno, wolno, szybko, kocyk, bez kocyka, zawieszki i nic... W tygodniu wybieramy się do doradcy chustowego i kupujemy Ja niestety nie mam konkretnych pomysłów na zabawy dla Ciebie. Chyba trudniej o to faktycznie, bo starszy jest jeszcze za mały, żeby być wyrozumiały dla młodszego. U mnie to tak na spontanie są różne zabawy, ale tu myślę raczej o starszej trójce, małego ciężko w to włączyć. Spacer zawsze był dobrą opcją, dopóki nie było naszego antyspacerowca... Jak mi coś fajnego przyjdzie na myśl, to jeszcze napiszę.

U mnie od kilku dni jest jeszcze większy marudek. Ogarniamy go jakoś z tż, choć niestety pozostałe dzieci siłą rzeczy dostają trochę mniej uwagi Tyle dobrze dla chłopców, że już szkoła, a wracali nawet z radością.
Ja jakoś nie mam potrzeby znajdować konkretnej przyczyny, wszystkie moje dzieci były takie "rączkowe", sądzę, że to po prostu silna potrzeba bliskości. To nie wygląda na to, żeby Beniowi cokolwiek dolegało! Nie płacze jakoś dużo czy rozpaczliwie. Wydaje mi się, że czuje się bezpiecznie przy kimś. Ostatnie dni to nawet 5 min nigdzie nie poleży sam. Spanie w dzień też tylko na rękach najchętniej. Teraz dosypia w wózku po trzecim odłożeniu... Ja już wiem, że chyba znowu nie uciekniemy przed nauką usypiania Nie przez moje zmęczenie, ale dla jego dobrego i zdrowego snu. Więc teraz tulimy się do bólu ile trzeba - mojego czy tż bólu rąk i/lub kręgosłupa Taka kolej losu, teraz jest na to czas, a nad lepszym spaniem popracujemy gdzieś w drugim półroczu życia.

Ja na dziś mam zaplanowane wielkie nic Wczoraj coś porobiliśmy, a dziś się luzujemy!

Edytowane przez folinka
Czas edycji: 2018-09-02 o 13:56
folinka jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 15:01   #4104
zUa_tysica
Wtajemniczenie
 
Avatar zUa_tysica
 
Zarejestrowany: 2010-07
Wiadomości: 2 670
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

My tez dzis sielankowo u teściów

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
zUa_tysica jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 16:19   #4105
ovejita
Wtajemniczenie
 
Avatar ovejita
 
Zarejestrowany: 2008-12
Wiadomości: 2 052
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Cytat:
Napisane przez summer_overture Pokaż wiadomość
Ovejita, jesli maly odchyla sie jak go przekladasz przez bark, to nie podnos go w ten sposob w ogole. Namiary na fizjo dam ci potem.
Bedziecie po parku spacerowac?? Daj znac jak bylo, my tez sie tam wybieramy, choc ja niechetnie, bo dla mnie Naleczow jest mocno geriatryczny i nudzi mnie
P.s. podziwiam za karmienie w plenerze, mnie se zdarzylo tylko raz - nad Firlejem. A tak to nie potrafie....

Dziewczyny, od pon. problemy z kupa.... Raz na 3 dni. Niby norma przy kp, ale jednak Prezes sie meczy i spina. Nie wiem skad nagle taka zmiana... Wczesniej co najmniej 2 duze na dzien i przy kazdym pierdku kleks, a teraz pampy tylko przesikane na wylot...

Wysłane z mojego Prime_2 przy użyciu Tapatalka
Kurcze to już nie wiem w jaki sposób go odbijać... Chyba jest jeszcze jakiś sposób na kolanie - obejrzę filmiki i wypróbuję.
Dodatkowy problem w tym że mój tż nie uważa tego, że Młody się mocno odchyla za problem Mówiłam mu że chcę iść z nim do fizjoterapeuty, bo mnie to niepokoi, pokazywałam mu kilka filmików o tym jak podnosić/ nosić niemowlę podkreślających to, że odginanie się jest niedobre dla kręgosłupa... A on twierdzi, że my to na tyle rzadko robimy, że na pewno nie zaszkodzimy + Młody zazwyczaj się uspokaja w takich pionowych pozycjach
także nawet jak ja zmienię sposób noszenia, to tż niekoniecznie

Co do kupy, to może spróbuj pomasować mu brzuszek i troszkę w okolicach odbytu? Poczekałabym jeszcze z 2-3 dni (jeśli Prezes nie cierpi) i ew podała 1/4 czopka.

Spacerowaliśmy po parku było całkiem fajnie, ale szału nie było - sporo ludzi (weekend robi swoje ). Pospacerowaliśmy z 3h (w tym dwa karmienia ) i wracając zajechaliśmy do knajpki na obiad

Cytat:
Napisane przez summer_overture Pokaż wiadomość
Właśnie czytalam,ze miedzy 7,5 a 9,5 t.ż. jest drugi skok rozwojowy i dziecko moze byc bardziej wymagajace, mniej spac itp. Moze wiec to?? W kazdym razie obserwuj, to na pewno minie, nasze dzieci co rusz sie zmieniaja, nic wlasciwie nie jest stanem permanentnym. Musimy wytrwac
My w drodze, jeszcze przed nami ze 40 km. To bedzie poooooozne grzybobranie ale przed nami tak ciezki tydzien, ze nie bylam w stanie podniesc sie dzis o 6 rano.

Wysłane z mojego Prime_2 przy użyciu Tapatalka
daj znać, jak poszło grzybobranie

Cytat:
Napisane przez summer_overture Pokaż wiadomość
Kocie, faktycznie dzieki gremialnemu narzekaniu tztow, jest troche lzej. Okazuje sie, ze nie jestesmy wyjatkowi i prawie kazda para boryka sie z jakimis problemami. Ja tez dzieki temu zerkam laskawszym okiem na tzta i powtarzam sobie, ze chce mnie i Prezesowi machnac fajna wille pod samiuskim Lublinem, wiec musi ostro zasuwac w pracy.
Fajnie, ze mieliscie pozytywny dzien, czasem tak niewiele trzeba, zeby znowu zachcialo sie zyc, prawda?? Zwlaszcza jak dziecie jest aniolkiem
Mnie od przedwczoraj Prezes wysysa na potege, bo co godzine lub dwie, nawet w nocy. I powiem wam, ze cycki teraz ledwo wbijam w stanik. Wole juz nie pic piwa.
A co do Femaltikera, bo chyba Ovejita pytala. A czemu nie mozna by bylo odstawic od razu? Ze laktacja zaniknie?? Bo ja stosuje doraznie - kilka saszetek raz na jakis czas i nic sie nie dzieje jakby co
Wysłane z mojego Prime_2 przy użyciu Tapatalka
Jeśli chodzi o femaltiker to nie wiem, czy nie można odstawić od razu - być może można, ale wolałam zapytać

Cytat:
Napisane przez KarolinaK Pokaż wiadomość
A ten femaltiker jest dobry na laktację?

Tutaj mam taka tabelkę skoków rozwoju fizycznego i umysłowego. Tylko trzeba pamietać ze liczy sie od daty ustalonej na poród a nie od faktycznych narodzin!!!
Załącznik 7635546
Dziękujemy za tabelkę

Cytat:
Napisane przez xXBlankaXx Pokaż wiadomość
Dzień dobry, u mnie od rana gorąco, bardzo źle się czuję, bolą mnie nogi i ręce, mam wrażenie że są z ołowiu i do tego strasznie gorące ... Jestem mega osłabiona,. Mdli mnie, ciśnienie w miarę ok, ale tętno 130. Nie wiem. Czy nie jechać na pogotowie... Ale nie chce zostac w szpitalu.. Najwyżej jutro pojadę prywatnie na badania krwi..

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Blanka, i jak samopoczucie? byłaś u lekarza?
Cytat:
Napisane przez zUa_tysica Pokaż wiadomość
My tez dzis sielankowo u teściów

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Super, ładuj baterie

Edytowane przez ovejita
Czas edycji: 2018-09-02 o 16:21
ovejita jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 16:43   #4106
KarolinaK
Zakorzenienie
 
Avatar KarolinaK
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: CairnLand
Wiadomości: 16 888
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Święto mamy. Ściągnęłam 50 ml z dwoch tur i dalam E. Tz go usypiał i odłożył do wózka i tak młody teraz spi juz od godziny . Dał sie odstawić. A ja zrobiłam obiad i nawet sałatkę owocowa pokroiłam, wstawiłam pranie i siedze i sie lenie... chociaz powinnam tez pospać bo zmęczona jestem.
Ale morał z tego taki ze widocznie moje mleko albo leci za wolno albo E jakos mało efektywnie ssie bo jak widać po butli spi a po piersi jest kontrol.

Naprawde nie wiem jak ro mozliwe ze on tyle wisi mi na piersi a sie nie najada. Od czterech tygodni to ja powinnam litry mleka produkować a nie 30 ml jednorazowo . Nie wiem co jest nie tak... nawet jesli chciałabym rozkręcić laktatorem to nie mam jak bo młody wisi a jak mam dosłownie chwile to potem sie buntuje ze sa puste i nie ma nic w srodku i jest płacz i lament. Ewidentnie cos jest z ta moja laktacja nie tak
KarolinaK jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 17:16   #4107
summer_overture
Zadomowienie
 
Avatar summer_overture
 
Zarejestrowany: 2014-02
Lokalizacja: Lublin
Wiadomości: 1 386
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Grzybow brak, bo susza, ale machnelismy blisko 2-godzinny spacer po lesie. Cameleon niezle sobie radzi w offroadzie potem podjechalismy nad jezioro, spacer i mnostwo niedobrych rzeczy zjedlismy na molo nakarmilam mlodego. Okazywal anielska cierpliwosc caly dzien, no dziecie lesnego ludku normalnie.
Karolina, a jak przyrost E.?? Moze tobie sie tylko wydaje, ze masz malo mleka?? Skoro tyle odciagasz i jeszcze tyle w te buteleczke jestes w stanie naciurkac....p.s. Dasz przepis na salatke owocowa??
Blanka, jak tam? Wiesz, jesli masz problem z tetnem to badanie krwi chyba niewiele wniesie... Ja niedlugo po porodzie miewalam takie dni - niskie cisnienie, wysokie tetno, ale przyznam, ze nie diagnozowalam tego.
Odo, fajnie, ze jestes!
Ovejita, moj tz tez czasem uwaza, ze przesadzam, ale jesli chodzi o kregoslup to oboje jestesmy po prostu przeczuleni z mojego powodu. A prezes tez lubi te pozycje w pionie i czesto go tak nosilam. Teraz w ogole nie podnosze do odbijania, lekko unosze mungorna czesc ciala, ale on w ogole nie zawsze odbija, nie ulewa i jakos mu to nie doskwiera. Ale fizjo zalecal pozycje na kolanie do odbijania.

Wysłane z mojego Prime_2 przy użyciu Tapatalka
__________________
Kocham czytać

Zapraszam na czytelniczą rozmowę

Wymiana KSIĄŻEK
summer_overture jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 17:35   #4108
KarolinaK
Zakorzenienie
 
Avatar KarolinaK
 
Zarejestrowany: 2006-06
Lokalizacja: CairnLand
Wiadomości: 16 888
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Summer przyrost do dwoch tygodni po porodzie był ok ale wtedy to dokarmiałam mm jescze okazjonalnie. Teraz juz staram sie całkiem wyeliminować mm. Od dwoch tygodni podawalismy tylko 20-40ml dziennie. A Od kilku dni juz wcale nie daje tylko staram sie ściągać na noc.
Ostatnie ważenie miał dwa tygodnie temu i juz wtedy doścignął swoja wagę urodzeniowa. I wtedy tez położna nas wypisała całkiem od siebie i wpisała do lekarza ogólnego. Teraz mam inna położna za dwa tygodnie to ona mi powie ile E przybrał...
Nie chce zapeszyć ale sa dwie godziny na liczniku . Dzielny chłopak!

Sałatka owocowa... uwielbiam... a robie na oko jakie owoce znajdę.
Dzis dałam banana, truskawki, maliny i czereśnie. Czesto daje tez jabłko, gruszke, mango, melona, kiwi, arbuza, jagody, winogrona... cokolwiek masz czy chcesz miec i znajdziesz.

Sprawdzaliśmy z Tz szkoly dla E 🤭. Tam gdzie chcemy zapisać E mozna zapisywać dzieci jeszcze przed narodzinami 🤣. Tz mowi ze lepiej juz go wpisać na listę oczekujących 🤣.
KarolinaK jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 18:32   #4109
Camelitos
Wtajemniczenie
 
Avatar Camelitos
 
Zarejestrowany: 2017-11
Lokalizacja: Śląskie
Wiadomości: 2 467
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Mój mały 'ryczek' dzisiaj trochę pospal ale też bez szału...

Za to dużo płacze i ciężko odgadnąć o co jej chodzi.. czasami to mam wrazenie że trochę cwaniakuje.. w wózku leży to krzyczy w nieboglosy ale jak jest na rękach to od razu głodna nie jest, nie ma żadnych boleści ani nic.. czeka na naszą reakcje..



Wysłane z mojego RNE-L21 przy użyciu Tapatalka
Camelitos jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2018-09-02, 19:39   #4110
asiaczek
Zakorzenienie
 
Avatar asiaczek
 
Zarejestrowany: 2006-01
Wiadomości: 3 720
Dot.: Mamy lipcowe 2018 cz. VI - Porodówka :)

Nadrobię Was później, a teraz muszę się wyżalić..
Pojechaliśmy do Torunia. 300 km w jedną stronę. Nigdy więcej takich wypraw.. przynajmniej na razie. Wracaliśmy 6 godzin bo Iga tak płakała.
I chyba odrzuca mi pierś Butelkę podajemy sporadycznie, w wyjątkowych sytuacjach, ale chyba to był błąd. Mała dziś prawie nic nie jadła, wyginała się, a gdy próbowała łapać sutka to nie potrafiła.
Do tego mam chyba mało mleka, laktatorem ściągam niewielkie porcje a piersi są naprawdę miękkie. Muszę się chyba ratować słodem.
Ehh

Wysłane z mojego TA-1021 przy użyciu Tapatalka
__________________
Jeśli kiedyś jakiś facet złamie kobiecie skrzydła to później zostaje jej latanie na miotle
asiaczek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Poczekalnia - będę mamą


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2018-09-17 10:50:52


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 23:09.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.