Rozstanie z facetem XXXIX - Strona 109 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Intymnie

Notka

Intymnie Forum intymnie, to wyjątkowe miejsce, w którym podzielisz się emocjami, uczuciami, związkami oraz uzyskasz wsparcie i porady społeczności.

Zamknij wątek
 
Narzędzia
Stary 2018-11-10, 15:31   #3241
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Nie dopisałam jednej ważnej rzeczy. Kiedy jego żona dowiedziała się o nas, napisała do mnie czy to prawda. Ja jej potwierdziłam i dodatkowo kilka dni później, kiedy ciągle przez te dni słyszałam, że on nie wie co ma zrobić i że jest załamany, wysłałam jej screeny naszych wiadomości - tych, gdzie pisał, że jej nie kocha, że ze mną chce dziecko, że mnie kocha itd. Nie wiem do dziś co mną do końca kierowało, że to wysłałam.. ale na pewno liczyłam na to, ze ona po takich wiadomościach wykopie go z domu i on przyjdzie do mnie.
Żałośnie i desperacko to brzmi jak to czytam... Tragedia
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 15:52   #3242
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez magda170325 Pokaż wiadomość
Nie dopisałam jednej ważnej rzeczy. Kiedy jego żona dowiedziała się o nas, napisała do mnie czy to prawda. Ja jej potwierdziłam i dodatkowo kilka dni później, kiedy ciągle przez te dni słyszałam, że on nie wie co ma zrobić i że jest załamany, wysłałam jej screeny naszych wiadomości - tych, gdzie pisał, że jej nie kocha, że ze mną chce dziecko, że mnie kocha itd. Nie wiem do dziś co mną do końca kierowało, że to wysłałam.. ale na pewno liczyłam na to, ze ona po takich wiadomościach wykopie go z domu i on przyjdzie do mnie.
Żałośnie i desperacko to brzmi jak to czytam... Tragedia
Byłaś/ jesteś zakochana,a ja z każdym dniem się przekonuję ,że miłość chyba jest żałosna
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 16:13   #3243
lubiekielbase
Zadomowienie
 
Avatar lubiekielbase
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 1 579
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez magda170325 Pokaż wiadomość
Dziękuję dziewczyny, że pozwoliłyście mi do Was dołączyć. Postaram się opisać swoją historię w miarę zwięźle.
Ja mam 26 lat, on jest 16 lat starszy.
Poznaliśmy się w zeszłym roku w październiku, kiedy to przyszłam pracować do miejsca, w którym on pracował. Już pierwszego dnia kiedy się poznaliśmy mi serce zabiło mocniej na jego widok.
Byłam wtedy w związku z kimś innym, który się rozsypał 3 miesiące później. Tamtego związku nie chcę nawet analizować, bo to była jedna wielka klapa, historie związane z tym eksem mogę tu opisać dla śmiechu
Wracając do sedna - przez pierwsze 2 miesiące mojej pracy, nawet ze sobą nie rozmawialiśmy. Od grudnia on zaczął pisać, ale to były tylko rozmowy. Pierwszy raz się spotkaliśmy pod koniec stycznia, nadal do niczego nie doszło. W międzyczasie wyznał mi, że ciągle o mnie myśli, nie potrafi odłożyć telefonu żeby nie pisać do mnie, bo tęskni i się zakochał. Wiedziałam od pierwszego dnia pracy, że ma żonę i dziecko. Nie dopuszczałam myśli, że cokolwiek może być między nami..
W lutym wyjechaliśmy po raz pierwszy razem, na jeden dzień.. I wtedy do czegoś doszło między nami, oboje byliśmy zestresowani jak dzieci.. Czułam, że zaczyna mi na nim zależeć.. I tak mijały dni, moje uczucia się umacniały, jego chyba też.. Pod koniec marca wyznał mi, że chciałby mieć ze mną dziecko. Dla mnie to był spory szok, nie brałam tego pod uwagę w takiej sytuacji..
Zaczęliśmy wyjeżdzać razem na weekendy, w miesiącu 2 weekendy spędzaliśmy razem, w tygodniu chodziliśmy razem na siłownię lub jeździliśmy na randki.. Cały czas był ze mną na telefonie kiedy się nie widzieliśmy i nie rozumiałam w jaki sposób on to robi w domu, mając żonę obok..
Dużo mówił o uczuciach, dbał o mnie, starał się, jak miałam problem to potrafił odłożyć wszystko i przyjechać do mnie.
Mówił, że mnie nie zostawi, że już jest zmęczony psychicznie tą sytuacją i nie wie co zrobić.
Byłam bardzo zakochana, zaślepiona. W maju zaczęliśmy się starać o dziecko. Nie wyszło.. On mi obiecał, że odejdzie od rodziny jeśli będę w ciąży. Nigdy mi nie obiecał, że tak po prostu odejdzie, zawsze mówił o dziecku... Kiedyś mi nawet pisał, że jego rodzina nic mu nie zrobiła, ale to ze mną jest szczęśliwy.. Nigdy nie powiedział złego słowa na swoją żonę..
Ja nie wytrzymywałam psychicznie tej sytuacji, czepiałam się go, naciskałam.. Z byle powodu robiła się afera. Z czasem zaczęliśmy się oddalać od siebie. On każdą kłótnię mocno przeżywał, płakał..
W czerwcu moi rodzice się dowiedzieli o nas, próbowali przemówić mi do rozumu. Spotkali się z nim, długo rozmawiali o tym, żeby po prostu dał mi spokój
On nie potrafił, dalej do mnie pisał, dzwonił, spotykaliśmy się. Przez ten czas kiedy się spotykaliśmy on nie ukrywał się ze mną. Mieszkamy w małym mieście. On nawet potrafił chodzić ze mną za rękę, przechodząc obok swojego domu..
W czerwcu wyjechał ze swoją rodziną na wakacje - bolało, ale nadrabiał to tym, że ciągle pisał i dzwonił..
Mieliśmy swoje wakacje zaplanowane na lipiec - wyjechaliśmy we dwoje na tydzień. Było cudownie ale nie potrafiłam do końca cieszyć się z wyjazdu, bo chciałam to wszystko skończyć po powrocie. On wiedział o tym, płakał. Płakał nawet przy mnie jak wracaliśmy..
Po powrocie nie podjęłam decyzji, którą miałam podjąć. Nie potrafiłam. Przyszedł sierpień i jeden weekend, kiedy wyjechał ze swoją rodziną. Moja mama zdobyła kontakt do jego żony i powiedziała o naszym romansie.
Miał podjąć decyzję. Nie potrafiłam go wspierać, zatrzymać przy sobie, nie miałam siły. Widział jak się zachowuję i zapytał czy tak zamierzam go zdobyć? Odpowiedziałam : a widzisz, żebym próbowała? Byłam wrakiem człowieka.
Rozstaliśmy się, został z rodziną. Z tego co mówił to żona go prosiła, żeby się nie wyprowadzał tylko zajął swoim dzieckiem. I tak został.
Minęły prawie 3 miesiące od rozstania a ja nadal nie zapomniałam. W tym czasie nie mieliśmy kontakt przez ok 2 tygodnie, a później zaczęliśmy od nowa ze sobą rozmawiać.
Kocham go i tęsknię, żałuję, że w tym momencie jak to wszystko wyszło - nie zawalczyłam o niego, nie pokazałam mu jak go kocham. Nigdy nie umiałam tego pokazać, miałam jakąś blokadę jak myślałam o tym, ze ma żonę. Wiele razy miałam wyrzuty sumienia, że w jakiś sposób ją krzywdzę i ich dziecko.
On niedługo odchodzi z pracy a mi serce pęka, że nie będę go widywać. Jeszcze ok miesiąc temu mi pisał, że tęskni za tym, co było i mnie kocha i chce, żeby wróciło to co było między nami. Pytał czy chce tego, żeby się wyprowadził z domu i zamieszkał ze mną. Odpowiedziałam, że wiem, że i tak tego nie zrobi. Temat ucichł.
Wiem, że nie radzi sobie psychicznie w życiu, mówił, że chodzi do psychiatry, nic mu się nie chce. A to był zawsze człowiek pełny życia, aktywny fizycznie, który nie potrafił w miejscu usiedzieć.

Nie wiem jak sobie pomóc, czuję że stoję w miejscu. Mimo, że wiem, co powinnam zrobić, to nie potrafię. Zapisałam się do psychologa z nadzieją, że może to mi pomoże.

Przepraszam za taką długość wypowiedzi, chciałam napisać to, co najważniejsze
Kochana, wiem, że jesteś zakochana i przekonana o wyjątkowości Waszej relacji.

Ale słowa nic nie kosztują. Gdyby chciał być z Tobą to by był. Jest zestresowany, chodzi do psychiatry, biedaczek - no nie dziw musi się, miał żonę i dziecko,a dla relaksu kochankę na boku i nagle po 6 miesiącach to się rozwaliło. A, że mówił, że kocha i chciał dziecko. Powtarzam, słowa nic nie kosztują. Fakty są takie, że jest z zona, a nie z Tobą.

To z zmienia prace to bardzo dobrze. Nie będziesz go widzieć, zapomnisz. A potem rozkwitniesz jak kwiatuszek. Wiem, że wydaje się to niemożliwe, ale zobaczysz, że tak będzie. Życzę Ci jak najlepiej, trzymaj się!

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Wszystkie nicki zajęte.
lubiekielbase jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 16:24   #3244
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Dziękuję Wam dziewczyny. Wiem, że macie rację.
Jeśli chodzi o dziecko, to my się o nie staraliśmy. Teraz czuję się źle, że nie wyszło a pewnie za jakiś czas będę dziękować Bogu, że nie mam z nim dziecka.. Mówił, że kocha, potrafił to pokazywać a jak miał okazję, żeby odejść od żony, to został..
Chciałabym być obojętna na to, że on pisze do mnie, praktycznie codziennie. A jak go pytam czy by chciał żebyśmy razem byli to mi odpowiada, że nie wie, bo on się tak pogubił, że nie wie czego chce od życia, że został z nimi a nie wie czy dobrze zrobił.
Nie potrafię znaleźć w sobie chęci do życia, nie wiem jak sobie zająć czas po pracy. Na siłownie nie chce mi się chodzić, sama nie wiem
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 16:45   #3245
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez magda170325 Pokaż wiadomość
Dziękuję Wam dziewczyny. Wiem, że macie rację.
Jeśli chodzi o dziecko, to my się o nie staraliśmy. Teraz czuję się źle, że nie wyszło a pewnie za jakiś czas będę dziękować Bogu, że nie mam z nim dziecka.. Mówił, że kocha, potrafił to pokazywać a jak miał okazję, żeby odejść od żony, to został..
Chciałabym być obojętna na to, że on pisze do mnie, praktycznie codziennie. A jak go pytam czy by chciał żebyśmy razem byli to mi odpowiada, że nie wie, bo on się tak pogubił, że nie wie czego chce od życia, że został z nimi a nie wie czy dobrze zrobił.
Nie potrafię znaleźć w sobie chęci do życia, nie wiem jak sobie zająć czas po pracy. Na siłownie nie chce mi się chodzić, sama nie wiem
Mój też do mnie codziennie dzwoni i pisze,a ja sama nie wiem czy to dla mnie większa ulga czy katorga. Ja akurat wiem,że jest sam więc to trochę inna sytuacja i u nas przyczyną rozstania nie była inna kobieta. Gadamy na neutralne tematy,a mi aż serce się kraje.
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 19:26   #3246
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Eh i sobota prawie minęła... jak tam, co robiłyście?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 19:31   #3247
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
Eh i sobota prawie minęła... jak tam, co robiłyście?

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ja się wzięłam za sprzątanie,gotowanie Trochę poćwiczyłam w domu żeby się od nowa przyzwyczaić do ruchu A u Ciebie jak?
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 19:39   #3248
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Ja tylko poczytałam, posprzątałam, pojechałam do supermarketu po parę rzeczy... teraz leżę i ciężko, smutno koleżanka twierdzi, że przyszedł na tę siłownię zwrócić na siebie uwagę, bo ego go zabolało, że nic nie piszę; a kolega - że chciał mnie wkurzyc. I udało mu się, i zasmucić. Chciałabym wiosnę

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 19:59   #3249
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
Ja tylko poczytałam, posprzątałam, pojechałam do supermarketu po parę rzeczy... teraz leżę i ciężko, smutno koleżanka twierdzi, że przyszedł na tę siłownię zwrócić na siebie uwagę, bo ego go zabolało, że nic nie piszę; a kolega - że chciał mnie wkurzyc. I udało mu się, i zasmucić. Chciałabym wiosnę

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ja już tracę siły,zamiast być lepiej to czuję,że się coraz bardziej w tym wszystkim pogrążam. Muszę jakoś się wydostać z tego dołka Zastanawiam się jak to będzie w święta i sylwestra...
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 20:35   #3250
bajeczka000
Wtajemniczenie
 
Avatar bajeczka000
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 676
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Dziewczyny nie mam kogo zapytać o radę. Nie mam się komu wyzalic. Pomóżcie proszę.
Jestem w związku ponad 7 miesięcy, od początku mega zaangażowanie z obu stron, było naprawdę cudownie. Oczywiście do czasu. Po pierwszych 3 miesiącach okazało się że jest uzależniony od alkoholu. Dzwignelam to. Nie chciałam go stracić. Chodzi na terapię, stara się. W międzyczasie byliśmy na średnio udanych wakacjach, opadły mi trochę różowe okulary bo moj luby okazał się być mocno stroniacym od ludzi gburem. Przelknelam i to, tak jak przelknelam że nie lubi spędzać czasu ze znajomymi czy ogólnie innymi ludźmi. Przez niego odsunelam się od swojej rodziny i znajomych bo on nie lubi takich spotkań. Okazało się też że ma depresję, do terapeuty od uzależnień doszedł psychiatra i leki. Wspieralam go jak umiem aż do dziś. Oboje jesteśmy po 30, myśleliśmy poważnie o związku a przynajmniej tak mi się wydawało. Ostatnio powiedziałam mu, że chce wyjść za mąż, że zrezygnuje ze ślubu kościelnego (on jest niewierzący) ale chce mieć ślub i wesele, że marzę o dziecku i założeniu rodziny. Powiedział że musi pomyśleć o wyszedł. Spotkaliśmy się dziś po kilku dniach i usłyszałam że on ślubu i wesela nie chce a dziecka to sobie nigdy nie wyobraża mieć ale nadal chce się spotykać. Zabolało mocno. Poczułam, że po raz kolejny on każe mi zrezygnować z czegoś dla mnie ważnego żeby nim być. Wiem że mam rację, że nie mogę się wiecznie poświęcać ale to tak cholernie boli. Nie powiedziałam mu dziś jaka decyzję podjęłam chociaż czuje się jakbym ja już podjęła. Nie wiem co mam ze sobą zrobić.
Przepraszam za długi post ale musiałam gdzieś to z siebie wylać. Znajomi nie znają sytuacji w której się znalazłam. Postanowiłam trzymać wszystkie szczegóły w tajemnicy, żeby nie wiedzieli o alkoholizmie tzta. Jak to czytam to sama nie mogę uwierzyć w to jaka głupia jestem.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________


Cytat:
Napisane przez marrellic
Jeżeli Wizaż jest bezradny, to nic tylko skakać z mostu


bajeczka000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 20:43   #3251
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bajeczka000 Pokaż wiadomość
Dziewczyny nie mam kogo zapytać o radę. Nie mam się komu wyzalic. Pomóżcie proszę.
Jestem w związku ponad 7 miesięcy, od początku mega zaangażowanie z obu stron, było naprawdę cudownie. Oczywiście do czasu. Po pierwszych 3 miesiącach okazało się że jest uzależniony od alkoholu. Dzwignelam to. Nie chciałam go stracić. Chodzi na terapię, stara się. W międzyczasie byliśmy na średnio udanych wakacjach, opadły mi trochę różowe okulary bo moj luby okazał się być mocno stroniacym od ludzi gburem. Przelknelam i to, tak jak przelknelam że nie lubi spędzać czasu ze znajomymi czy ogólnie innymi ludźmi. Przez niego odsunelam się od swojej rodziny i znajomych bo on nie lubi takich spotkań. Okazało się też że ma depresję, do terapeuty od uzależnień doszedł psychiatra i leki. Wspieralam go jak umiem aż do dziś. Oboje jesteśmy po 30, myśleliśmy poważnie o związku a przynajmniej tak mi się wydawało. Ostatnio powiedziałam mu, że chce wyjść za mąż, że zrezygnuje ze ślubu kościelnego (on jest niewierzący) ale chce mieć ślub i wesele, że marzę o dziecku i założeniu rodziny. Powiedział że musi pomyśleć o wyszedł. Spotkaliśmy się dziś po kilku dniach i usłyszałam że on ślubu i wesela nie chce a dziecka to sobie nigdy nie wyobraża mieć ale nadal chce się spotykać. Zabolało mocno. Poczułam, że po raz kolejny on każe mi zrezygnować z czegoś dla mnie ważnego żeby nim być. Wiem że mam rację, że nie mogę się wiecznie poświęcać ale to tak cholernie boli. Nie powiedziałam mu dziś jaka decyzję podjęłam chociaż czuje się jakbym ja już podjęła. Nie wiem co mam ze sobą zrobić.
Przepraszam za długi post ale musiałam gdzieś to z siebie wylać. Znajomi nie znają sytuacji w której się znalazłam. Postanowiłam trzymać wszystkie szczegóły w tajemnicy, żeby nie wiedzieli o alkoholizmie tzta. Jak to czytam to sama nie mogę uwierzyć w to jaka głupia jestem.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Myślę,że miłość jest ważna ale nie można przekładać jej nad własne szczęście,bo w końcu zamiast miłości będzie nienawiść do drugiej osoby. Dobrze,że chodzi do psychiatry i na terapię bo to znaczy,że chce pracować nad sobą. Zastanów się czy jesteś w stanie poświęcić to wszystko o czym piszesz czy to dla Ciebie zbyt wiele . I pamiętaj,że masz prawo być szczęśliwa !!!
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 20:51   #3252
lubiekielbase
Zadomowienie
 
Avatar lubiekielbase
 
Zarejestrowany: 2013-07
Wiadomości: 1 579
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bajeczka000 Pokaż wiadomość
Dziewczyny nie mam kogo zapytać o radę. Nie mam się komu wyzalic. Pomóżcie proszę.
Jestem w związku ponad 7 miesięcy, od początku mega zaangażowanie z obu stron, było naprawdę cudownie. Oczywiście do czasu. Po pierwszych 3 miesiącach okazało się że jest uzależniony od alkoholu. Dzwignelam to. Nie chciałam go stracić. Chodzi na terapię, stara się. W międzyczasie byliśmy na średnio udanych wakacjach, opadły mi trochę różowe okulary bo moj luby okazał się być mocno stroniacym od ludzi gburem. Przelknelam i to, tak jak przelknelam że nie lubi spędzać czasu ze znajomymi czy ogólnie innymi ludźmi. Przez niego odsunelam się od swojej rodziny i znajomych bo on nie lubi takich spotkań. Okazało się też że ma depresję, do terapeuty od uzależnień doszedł psychiatra i leki. Wspieralam go jak umiem aż do dziś. Oboje jesteśmy po 30, myśleliśmy poważnie o związku a przynajmniej tak mi się wydawało. Ostatnio powiedziałam mu, że chce wyjść za mąż, że zrezygnuje ze ślubu kościelnego (on jest niewierzący) ale chce mieć ślub i wesele, że marzę o dziecku i założeniu rodziny. Powiedział że musi pomyśleć o wyszedł. Spotkaliśmy się dziś po kilku dniach i usłyszałam że on ślubu i wesela nie chce a dziecka to sobie nigdy nie wyobraża mieć ale nadal chce się spotykać. Zabolało mocno. Poczułam, że po raz kolejny on każe mi zrezygnować z czegoś dla mnie ważnego żeby nim być. Wiem że mam rację, że nie mogę się wiecznie poświęcać ale to tak cholernie boli. Nie powiedziałam mu dziś jaka decyzję podjęłam chociaż czuje się jakbym ja już podjęła. Nie wiem co mam ze sobą zrobić.
Przepraszam za długi post ale musiałam gdzieś to z siebie wylać. Znajomi nie znają sytuacji w której się znalazłam. Postanowiłam trzymać wszystkie szczegóły w tajemnicy, żeby nie wiedzieli o alkoholizmie tzta. Jak to czytam to sama nie mogę uwierzyć w to jaka głupia jestem.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Dziewczyno nie rezygnuj z siebie. Alkoholizm, depresja, gbur.
A nawet jak cudem się zmieni (CUDEM) to i tak brak szans na ślub i dziecko (na których Ci zależy). Nie warto.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Wszystkie nicki zajęte.
lubiekielbase jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-10, 22:16   #3253
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Niestety, ale macie inne priorytety. Serio chcesz się poświęcić i nie mieć dziecka, bo on nie chce? A jak by Cię zostawił za np 5 lat? To jud ciezej Ci będzie o dziecko z,kimś innym. Lepiej chyba rozstać się teraz i znaleźć kogoś o identycznych priorytetach dla wielu kobiet założenie rodziny jest jednym z głównych celów życia

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-11, 07:05   #3254
Fortuna1
Zakorzenienie
 
Avatar Fortuna1
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 5 690
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Mayla, dzięki ci za ten post! Najważniejsza rzecz po rozstaniu to odzyskać stracone poczucie własnej wartości.
Cytat:
Napisane przez ortodrome Pokaż wiadomość
A u mnie się zj***ło. Mój ex ex jeszcze dwa dni temu pisał jak to chce mnie odzyskać i nie może się doczekać spotkania a dziś dowiedziałam się, że nie chce. Doszedł do wniosku, że za bardzo go zraniłam i nie chce znowu dużo stracić gdyby nam nie wyszło. Nie chce zostawić swojego rodzinnego miasta, bo dużo mu pomogli rodzice. Powiedział, że powinniśmy zostać na etapie znajomości. Wiecie co jet najgorsze? że zrozumiałam, że ja chcę tylko jego. Było źle bo obydwoje nie potrafiliśmy rozmawiać. Jak mi powiedział, że nie chce jednak to dotarło do mnie ile ja złego zrobiłam i jak ja jemu serce złamałam, kiedy odeszłam.
Ja to mam problemy
Aż chce się powiedzieć "a nie mówiłam?"... Smutno się ciebie czyta życzę Ci abyś odzyskała siebie, a nie była jak chorągiewka, która jest jak wiatr zawieje - lecąc tam gdzie ktoś się tobą chwilowo zainteresuje.
Cytat:
Napisane przez InsaneLa Pokaż wiadomość
Dziewczyny moje drogie
Oczywiście nikt Wam nie broni ani przyjaźnic się z exem, ani spotykac, ani tym bardziej rozmawiać.
Nie mniej jednak pamiętajcie prosze, ze to oni Was zostawili- czyli krótko mówiąc, to ich uczucia wygasły.
Oni są juz 'emocjonalnie wolni'. Do tego, w idealnej sytuacji jaką same im stwarzacie. Bo mogą miec ciastko i zjeść ciastko. Nie odczuwają w żaden sposób Waszego braku, bo jak mają go odczuwać skoro caly czas jesteście w ich życiu obecne?
Dodatkowo, mogą chodzic na randki i poznawać inne kobiety bez wyrzutów sumienia, bo przeciez zakończyli zwiazki z Wami. Mają do tego prawo i NA PEWNO będą to robic. Prędzej czy później.
Wy natomiast robicie sobie tylko nadzieje, cały czas w tym siedząc.
Jeśli jeden czy drugi znajdzie sobie nową dziewczynę, to będzie bolalo tysiąc razy mocniej. Bo Wy ani o krok nie ruszylyscie do przodu.
To, że oni pisza i dzwonią wcale nie znaczy, ze kochają. Gdyby kochali, nie byloby Was tutaj. To jest naprawdę proste, tylko my często po rozstaniu próbujemy zaklinac rzeczywistość.
'Bo moze kocha, ALE..'
Nie. Nie ma zadnego ale. Albo sie kogos kocha, albo nie.
Tutaj na forum jest mnóstwo historii dziewczyn, które staly 'po drugiej stronie barykady'. Które odeszły od facetów, bo ich nie kochaly. Mimo to, praktycznie wszystkie opisują to tak, ze bylo ciezko. Bo tez tęsknily, też mialy ochote sie odezwac czy spotkac. Bo to jest zupelnie normalne. Czlowiek się po prostu przyzwyczaja do drugiej osoby. Dlatego czasami rozstanie jest też ciężkie dla drugiej strony- tej porzucajacej. I bardzo prawdopodobne, ze u Waszych ex jest tak samo. Brakuje im Was jako ludzi.. bo dziala jeszcze przywiązanie.
Pomyślcie o sobie, naprawdę. Im tylko ułatwiacie sprawe- bo majac z Wami kontakt, 'lagodniej' przechodzą przez to rozstanie. I powoli oswajaja sie z obecną sytuacja, bez ZADNYCH skutków ubocznych. Bo (przepraszam za określenie) nadal mają Was pod ręką. Sobie natomiast robicie niesamowitą krzywdę. Bo karmicie się nadzieją i nie dajecie sobie szansy na przeżycie żałoby.
Zaczniecie ją prawdopodobnie dopiero wtedy, kiedy oni wejdą w nowe zwiazki. A wtedy bedzie niesamowicie ciezko sie pozbierac.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Polać jej! amen! To powinno być clue tego wątku
Cytat:
Napisane przez magda170325 Pokaż wiadomość
Nie dopisałam jednej ważnej rzeczy. Kiedy jego żona dowiedziała się o nas, napisała do mnie czy to prawda. Ja jej potwierdziłam i dodatkowo kilka dni później, kiedy ciągle przez te dni słyszałam, że on nie wie co ma zrobić i że jest załamany, wysłałam jej screeny naszych wiadomości - tych, gdzie pisał, że jej nie kocha, że ze mną chce dziecko, że mnie kocha itd. Nie wiem do dziś co mną do końca kierowało, że to wysłałam.. ale na pewno liczyłam na to, ze ona po takich wiadomościach wykopie go z domu i on przyjdzie do mnie.
Żałośnie i desperacko to brzmi jak to czytam... Tragedia
Dobrze zrobiłaś, przynajmniej ja uświadomiłas, jakiego ma bucowatego męża.
Cytat:
Napisane przez bajeczka000 Pokaż wiadomość
Dziewczyny nie mam kogo zapytać o radę. Nie mam się komu wyzalic. Pomóżcie proszę.
Jestem w związku ponad 7 miesięcy, od początku mega zaangażowanie z obu stron, było naprawdę cudownie. Oczywiście do czasu. Po pierwszych 3 miesiącach okazało się że jest uzależniony od alkoholu. Dzwignelam to. Nie chciałam go stracić. Chodzi na terapię, stara się. W międzyczasie byliśmy na średnio udanych wakacjach, opadły mi trochę różowe okulary bo moj luby okazał się być mocno stroniacym od ludzi gburem. Przelknelam i to, tak jak przelknelam że nie lubi spędzać czasu ze znajomymi czy ogólnie innymi ludźmi. Przez niego odsunelam się od swojej rodziny i znajomych bo on nie lubi takich spotkań. Okazało się też że ma depresję, do terapeuty od uzależnień doszedł psychiatra i leki. Wspieralam go jak umiem aż do dziś. Oboje jesteśmy po 30, myśleliśmy poważnie o związku a przynajmniej tak mi się wydawało. Ostatnio powiedziałam mu, że chce wyjść za mąż, że zrezygnuje ze ślubu kościelnego (on jest niewierzący) ale chce mieć ślub i wesele, że marzę o dziecku i założeniu rodziny. Powiedział że musi pomyśleć o wyszedł. Spotkaliśmy się dziś po kilku dniach i usłyszałam że on ślubu i wesela nie chce a dziecka to sobie nigdy nie wyobraża mieć ale nadal chce się spotykać. Zabolało mocno. Poczułam, że po raz kolejny on każe mi zrezygnować z czegoś dla mnie ważnego żeby nim być. Wiem że mam rację, że nie mogę się wiecznie poświęcać ale to tak cholernie boli. Nie powiedziałam mu dziś jaka decyzję podjęłam chociaż czuje się jakbym ja już podjęła. Nie wiem co mam ze sobą zrobić.
Przepraszam za długi post ale musiałam gdzieś to z siebie wylać. Znajomi nie znają sytuacji w której się znalazłam. Postanowiłam trzymać wszystkie szczegóły w tajemnicy, żeby nie wiedzieli o alkoholizmie tzta. Jak to czytam to sama nie mogę uwierzyć w to jaka głupia jestem.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Pomijając jego alkoholizm, z którym (jak rozumiem) nawet nie walczy, to mijacie się kompletnie pod kątem dzieci, ślubu, przyszłości. Na twoim miejscu odpuscilabym póki jeszcze wczesny związek.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Senza l'amore sarei solo un ciarlatano,
Come una barca che non esce mai dal porto.
Fortuna1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-11, 09:13   #3255
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Fortuna1
Polać jej! amen! To powinno być clue tego wątku
Prawda, każda z nas - cierpiących - powinna sobie to wydrukować i czytać w chwilach zwątpienia. Ja zresztą w telefonie mam screeny kilku innych postów i czasem tam zaglądam, gdy jest mi ciężko Takie moje drogowskazy.
Np.
"Dziewczyno, po co Ci taki facet? Jasno Ci komunikuje, że nie jesteś dla niego osobą, dla której jest w stanie się ustatkować w sferze uczuć. Jaśniejszego znaku bym nie potrzebowała"

"Ja jestem prosta dziewczyna i uważam co następuje - jak z kimś jestem i jest mi dobrze, to chcę być z tą osobą i tylko z nią, a nie siedzę i dumam, że może mi się za rok odwidzieć i zatęsknię za wolnością. I tego samego oczekuję od drugiej strony"

"Skoro ktoś nie jest pewien czy chce/ czy nie chce ze mną być to po prostu żyjemy dalej, świat się nie kończy na tej jednej osobie. Wiadomą sprawą jest, że każdy z nas tęskni, ale do cholery, nikt nie zmarł w wypadku nagle, aby tak rozpaczać. Jeśli to są jedyne wasze życiowe problemy - to winszuję i zazdroszczę"

i moje ulubione: (Hultaj z tego forum)
"Nigdy nie usprawiedliwiaj jakiegoś dupka trudnym dzieciństwem, złą byłą czy innym badziewiem. Nie jesteś niczyim workiem treningowym"


^ To muszę sobie powtarzać bo jak tu pisałam, miałam etap analizowania "dlaczego", który ciągnął się dobre dwa tygodnie. Codziennie dzień w dzień myślałam, a to że trudne dzieciństwo, a to że lęk przed zaangażowaniem.

Na szczęście od poniedziałkowej rozmowy telefonicznej z moim ex o tym wszystkim, przyjęłam wyjaśnienie najprostsze: mam wątpliwości, więc chcę zobaczyć, czy z kimś innym nie będę ich miał.

I nie ma znaczenia, jaki jest powód tych wątpliwości - bo w sumie co za różnica? Dla mnie? Żadna Dlatego od poniedziałku w ogóle już nie analizuję. Smutno jest, ale przynajmniej mózg się nie zakręca na tych myślach, dlaczego. Nie myślę już o przeszłości, a smutno czasem ze względu na przyszłość, że tego wszystkiego już nie będzie.


Dziś ciężki dzień, bo w domu od rana, nigdzie nie wychodzę i będę się nudzić. Tzn. teraz z 3h popracuję zdalnie, potem poczytam książkę, jakieś sprzątanie... ale ogólnie dużo czasu na smutki.

Edytowane przez bowszystkotoiluzjajest
Czas edycji: 2018-11-11 o 09:14
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-11, 09:47   #3256
bajeczka000
Wtajemniczenie
 
Avatar bajeczka000
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 676
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Julia_1996 Pokaż wiadomość
Myślę,że miłość jest ważna ale nie można przekładać jej nad własne szczęście,bo w końcu zamiast miłości będzie nienawiść do drugiej osoby. Dobrze,że chodzi do psychiatry i na terapię bo to znaczy,że chce pracować nad sobą. Zastanów się czy jesteś w stanie poświęcić to wszystko o czym piszesz czy to dla Ciebie zbyt wiele . I pamiętaj,że masz prawo być szczęśliwa !!!


Cytat:
Napisane przez lubiekielbase Pokaż wiadomość
Dziewczyno nie rezygnuj z siebie. Alkoholizm, depresja, gbur.
A nawet jak cudem się zmieni (CUDEM) to i tak brak szans na ślub i dziecko (na których Ci zależy). Nie warto.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz


Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
Niestety, ale macie inne priorytety. Serio chcesz się poświęcić i nie mieć dziecka, bo on nie chce? A jak by Cię zostawił za np 5 lat? To jud ciezej Ci będzie o dziecko z,kimś innym. Lepiej chyba rozstać się teraz i znaleźć kogoś o identycznych priorytetach dla wielu kobiet założenie rodziny jest jednym z głównych celów życia

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz


Cytat:
Napisane przez Fortuna1 Pokaż wiadomość
Pomijając jego alkoholizm, z którym (jak rozumiem) nawet nie walczy, to mijacie się kompletnie pod kątem dzieci, ślubu, przyszłości. Na twoim miejscu odpuscilabym póki jeszcze wczesny związek.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Dziękuję Wam bardzo za te słowa. Ja wiem, że mam rację i powinnam walczyć o siebie. Wiem, że jeśli tego nie zrobię to będę nieszczęśliwa i to będzie do mnie wracać przy każdej okazji. Ja to wszystko w teorii wiem. Tyle tylko, że wykonać taki krok w praktyce jest niezwykle trudno bo mocno się zaangażowałam mimo krótkiego stażu.
Fortuna1 walczy z alkoholizmem. Nie pije i chodzi na terapię. Bierze leki na depresję i korzysta z pomocy psychiatry. Aczkolwiek nie zmienia to faktu, że masz rację i kompletnie się mijamy pod kątem przyszłości


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________


Cytat:
Napisane przez marrellic
Jeżeli Wizaż jest bezradny, to nic tylko skakać z mostu



Edytowane przez bajeczka000
Czas edycji: 2018-11-11 o 09:51
bajeczka000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-11, 09:48   #3257
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
Prawda, każda z nas - cierpiących - powinna sobie to wydrukować i czytać w chwilach zwątpienia. Ja zresztą w telefonie mam screeny kilku innych postów i czasem tam zaglądam, gdy jest mi ciężko Takie moje drogowskazy.
Np.
"Dziewczyno, po co Ci taki facet? Jasno Ci komunikuje, że nie jesteś dla niego osobą, dla której jest w stanie się ustatkować w sferze uczuć. Jaśniejszego znaku bym nie potrzebowała"

"Ja jestem prosta dziewczyna i uważam co następuje - jak z kimś jestem i jest mi dobrze, to chcę być z tą osobą i tylko z nią, a nie siedzę i dumam, że może mi się za rok odwidzieć i zatęsknię za wolnością. I tego samego oczekuję od drugiej strony"

"Skoro ktoś nie jest pewien czy chce/ czy nie chce ze mną być to po prostu żyjemy dalej, świat się nie kończy na tej jednej osobie. Wiadomą sprawą jest, że każdy z nas tęskni, ale do cholery, nikt nie zmarł w wypadku nagle, aby tak rozpaczać. Jeśli to są jedyne wasze życiowe problemy - to winszuję i zazdroszczę"

i moje ulubione: (Hultaj z tego forum)
"Nigdy nie usprawiedliwiaj jakiegoś dupka trudnym dzieciństwem, złą byłą czy innym badziewiem. Nie jesteś niczyim workiem treningowym"


^ To muszę sobie powtarzać bo jak tu pisałam, miałam etap analizowania "dlaczego", który ciągnął się dobre dwa tygodnie. Codziennie dzień w dzień myślałam, a to że trudne dzieciństwo, a to że lęk przed zaangażowaniem.

Na szczęście od poniedziałkowej rozmowy telefonicznej z moim ex o tym wszystkim, przyjęłam wyjaśnienie najprostsze: mam wątpliwości, więc chcę zobaczyć, czy z kimś innym nie będę ich miał.

I nie ma znaczenia, jaki jest powód tych wątpliwości - bo w sumie co za różnica? Dla mnie? Żadna Dlatego od poniedziałku w ogóle już nie analizuję. Smutno jest, ale przynajmniej mózg się nie zakręca na tych myślach, dlaczego. Nie myślę już o przeszłości, a smutno czasem ze względu na przyszłość, że tego wszystkiego już nie będzie.


Dziś ciężki dzień, bo w domu od rana, nigdzie nie wychodzę i będę się nudzić. Tzn. teraz z 3h popracuję zdalnie, potem poczytam książkę, jakieś sprzątanie... ale ogólnie dużo czasu na smutki.
Mnie wczoraj strasznie korciło żeby do niego napisać,w zasadzie już napisałam tylko nie wysłałam. Jakoś wieczorem złapała mnie taka tęsknota,że myślałam że oszaleję ale ostatecznie nie wysłałam tej wiadomości i uznałam to za mój taki malutki sukces
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-11, 09:53   #3258
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Julia_1996 Pokaż wiadomość
Mnie wczoraj strasznie korciło żeby do niego napisać,w zasadzie już napisałam tylko nie wysłałam. Jakoś wieczorem złapała mnie taka tęsknota,że myślałam że oszaleję ale ostatecznie nie wysłałam tej wiadomości i uznałam to za mój taki malutki sukces
Więcej takich malutkich sukcesów i zbiorą się w jeden wielki sukces Będziesz mogła iść do przodu!
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-11, 10:28   #3259
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
Więcej takich malutkich sukcesów i zbiorą się w jeden wielki sukces Będziesz mogła iść do przodu!
Nawet nie wiesz jak bardzo bym chciała
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-11, 12:02   #3260
Fortuna1
Zakorzenienie
 
Avatar Fortuna1
 
Zarejestrowany: 2012-05
Wiadomości: 5 690
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bajeczka000 Pokaż wiadomość
Dziękuję Wam bardzo za te słowa. Ja wiem, że mam rację i powinnam walczyć o siebie. Wiem, że jeśli tego nie zrobię to będę nieszczęśliwa i to będzie do mnie wracać przy każdej okazji. Ja to wszystko w teorii wiem. Tyle tylko, że wykonać taki krok w praktyce jest niezwykle trudno bo mocno się zaangażowałam mimo krótkiego stażu.
Fortuna1 walczy z alkoholizmem. Nie pije i chodzi na terapię. Bierze leki na depresję i korzysta z pomocy psychiatry. Aczkolwiek nie zmienia to faktu, że masz rację i kompletnie się mijamy pod kątem przyszłości


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
To dobrze, że walczy z alkoholizmem i chodzi na terapię, to już coś. No ale niestety mijacie się właśnie pod kątem planów na przyszłość, co jako całokształt wróży bardzo, bardzo źle.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
Senza l'amore sarei solo un ciarlatano,
Come una barca che non esce mai dal porto.
Fortuna1 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-11, 13:36   #3261
PannaMagda
Zakorzenienie
 
Avatar PannaMagda
 
Zarejestrowany: 2013-11
Wiadomości: 7 186
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Bajeczka dziewczyny juz wszystko napisaly, a jestem pewna, ze kiedys przyszlyby rozmowy czy wyrzuty bo oboje chcecie czegos innego. On nie chce slubu, Ty zrezygnowalas z koscielnego (sic!) dla niego.. bo on niewierzacy, dzieci nie chce a Ty chcesz. To nie sa dobre wrozby na udany zwiazek.. mloda jestes nie marnuj sobie zycia. W tym momencie jestes wspoluzalezniona, wiem ze daje sie szanse jak komus podwinela sie noga, ale nie rezygnuj ze swoich marzen.

Zapytam tylko z ciekawosci.. bo historia z wakacjami brzmi znajomo, mieszkacie w PL ?
__________________
H.23.06.2013
M.22.09.2013
PannaMagda jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-11, 16:56   #3262
magda170325
Wtajemniczenie
 
Avatar magda170325
 
Zarejestrowany: 2009-08
Wiadomości: 2 492
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bajeczka000 Pokaż wiadomość
Dziewczyny nie mam kogo zapytać o radę. Nie mam się komu wyzalic. Pomóżcie proszę.
Jestem w związku ponad 7 miesięcy, od początku mega zaangażowanie z obu stron, było naprawdę cudownie. Oczywiście do czasu. Po pierwszych 3 miesiącach okazało się że jest uzależniony od alkoholu. Dzwignelam to. Nie chciałam go stracić. Chodzi na terapię, stara się. W międzyczasie byliśmy na średnio udanych wakacjach, opadły mi trochę różowe okulary bo moj luby okazał się być mocno stroniacym od ludzi gburem. Przelknelam i to, tak jak przelknelam że nie lubi spędzać czasu ze znajomymi czy ogólnie innymi ludźmi. Przez niego odsunelam się od swojej rodziny i znajomych bo on nie lubi takich spotkań. Okazało się też że ma depresję, do terapeuty od uzależnień doszedł psychiatra i leki. Wspieralam go jak umiem aż do dziś. Oboje jesteśmy po 30, myśleliśmy poważnie o związku a przynajmniej tak mi się wydawało. Ostatnio powiedziałam mu, że chce wyjść za mąż, że zrezygnuje ze ślubu kościelnego (on jest niewierzący) ale chce mieć ślub i wesele, że marzę o dziecku i założeniu rodziny. Powiedział że musi pomyśleć o wyszedł. Spotkaliśmy się dziś po kilku dniach i usłyszałam że on ślubu i wesela nie chce a dziecka to sobie nigdy nie wyobraża mieć ale nadal chce się spotykać. Zabolało mocno. Poczułam, że po raz kolejny on każe mi zrezygnować z czegoś dla mnie ważnego żeby nim być. Wiem że mam rację, że nie mogę się wiecznie poświęcać ale to tak cholernie boli. Nie powiedziałam mu dziś jaka decyzję podjęłam chociaż czuje się jakbym ja już podjęła. Nie wiem co mam ze sobą zrobić.
Przepraszam za długi post ale musiałam gdzieś to z siebie wylać. Znajomi nie znają sytuacji w której się znalazłam. Postanowiłam trzymać wszystkie szczegóły w tajemnicy, żeby nie wiedzieli o alkoholizmie tzta. Jak to czytam to sama nie mogę uwierzyć w to jaka głupia jestem.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Wzięłaś na swoje barki bardzo dużo jego problemów - alkoholizm, depresję, chciałaś pomóc. Pomyśl co dostałaś w zamian.
Pomijając już to, jest inny problem - macie zupełnie inne oczekiwania co do przyszłości.. Wiem, że jest ciężko zrezygnować z kogoś kogo się kocha, ale nie wydaje mi się, żeby taki związek przetrwał

---------- Dopisano o 16:55 ---------- Poprzedni post napisano o 16:54 ----------

Cytat:
Napisane przez Julia_1996 Pokaż wiadomość
Byłaś/ jesteś zakochana,a ja z każdym dniem się przekonuję ,że miłość chyba jest żałosna
Człowiek z miłości takie głupoty potrafi robić... A jak mu przechodzi uczucie to się łapie za głowę co wyczyniał

---------- Dopisano o 16:56 ---------- Poprzedni post napisano o 16:55 ----------

Cytat:
Napisane przez Julia_1996 Pokaż wiadomość
Mnie wczoraj strasznie korciło żeby do niego napisać,w zasadzie już napisałam tylko nie wysłałam. Jakoś wieczorem złapała mnie taka tęsknota,że myślałam że oszaleję ale ostatecznie nie wysłałam tej wiadomości i uznałam to za mój taki malutki sukces
Gratulacje to już sukces, umieć się powstrzymać przed kontaktem jak ja bym tak chciała.. a ciągle znajduję jakiś powód, żeby mu odpisać albo samej się odezwać
magda170325 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-11, 17:19   #3263
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez magda170325 Pokaż wiadomość
Wzięłaś na swoje barki bardzo dużo jego problemów - alkoholizm, depresję, chciałaś pomóc. Pomyśl co dostałaś w zamian.
Pomijając już to, jest inny problem - macie zupełnie inne oczekiwania co do przyszłości.. Wiem, że jest ciężko zrezygnować z kogoś kogo się kocha, ale nie wydaje mi się, żeby taki związek przetrwał

---------- Dopisano o 16:55 ---------- Poprzedni post napisano o 16:54 ----------



Człowiek z miłości takie głupoty potrafi robić... A jak mu przechodzi uczucie to się łapie za głowę co wyczyniał

---------- Dopisano o 16:56 ---------- Poprzedni post napisano o 16:55 ----------



Gratulacje to już sukces, umieć się powstrzymać przed kontaktem jak ja bym tak chciała.. a ciągle znajduję jakiś powód, żeby mu odpisać albo samej się odezwać
To dopiero mój pierwszy raz bo do tej pory też odbierałam każdy telefon,a jak napisał to ciągnęłam rozmowę jak najdłużej. Byle się odezwał,byle napisał... Ostatni raz zadzwonił w piątek wieczorem i od tamtej pory cisza. W sumie nie wiem dlaczego,bo rozmawialiśmy tak jak zawsze i nic się nie wydarzyło. Ale on się nie odzywa i ja też się nie odzywam,bo w zasadzie przez większość naszego związku to ja wyciągałam do niego rękę i robiłam wszystko żeby było między nami dobrze. Chociaż paluszki mnie świerzbią żeby wyskrobać jakąś żałosną wiadomość Nie wiem na ile wystarczy mi siły żeby się powstrzymać ale walczę !!
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-11, 18:13   #3264
Cerveza_
Wtajemniczenie
 
Avatar Cerveza_
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 505
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Julia_1996 Pokaż wiadomość
To dopiero mój pierwszy raz bo do tej pory też odbierałam każdy telefon,a jak napisał to ciągnęłam rozmowę jak najdłużej. Byle się odezwał,byle napisał... Ostatni raz zadzwonił w piątek wieczorem i od tamtej pory cisza. W sumie nie wiem dlaczego,bo rozmawialiśmy tak jak zawsze i nic się nie wydarzyło. Ale on się nie odzywa i ja też się nie odzywam,bo w zasadzie przez większość naszego związku to ja wyciągałam do niego rękę i robiłam wszystko żeby było między nami dobrze. Chociaż paluszki mnie świerzbią żeby wyskrobać jakąś żałosną wiadomość Nie wiem na ile wystarczy mi siły żeby się powstrzymać ale walczę !!
Nie pisz do niego. Poczujesz dużą satysfakcję, jak wytrzymasz. On ma Twój numer. Jakby chciał, to by napisał.
__________________
RESET
Cerveza_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-11, 18:26   #3265
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez Cerveza_ Pokaż wiadomość
Nie pisz do niego. Poczujesz dużą satysfakcję, jak wytrzymasz. On ma Twój numer. Jakby chciał, to by napisał.
Nie piszę do niego i aż sama się sobie dziwię,że wytrzymuję. Jestem tylko ciekawa jak długo dam radę Czasami mam ochotę napisać albo zadzwonić i powiedzieć jak bardzo za nim tęsknię,jak mi na nim zależy,a po chwili uświadamiam sobie jakie to by było żałosne...
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-11, 18:49   #3266
bowszystkotoiluzjajest
Zakorzenienie
 
Avatar bowszystkotoiluzjajest
 
Zarejestrowany: 2008-04
Wiadomości: 5 188
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

U mnie dziś źle, znowu to roztrzasam za dużo wolnego czasu....

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
bowszystkotoiluzjajest jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-11, 19:05   #3267
Cerveza_
Wtajemniczenie
 
Avatar Cerveza_
 
Zarejestrowany: 2011-04
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 2 505
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
U mnie dziś źle, znowu to roztrzasam za dużo wolnego czasu....

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Też nie lubię długich weekendów...Nie myśl tyle o tym, zajmij się sobą, poczytaj książkę. Zrób coś dla siebie. Pomyśl, że tam gdzieś czeka ktoś, kto Cię jeszcze kiedyś uszczęśliwi.
__________________
RESET
Cerveza_ jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-11, 19:09   #3268
Julia_1996
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-11
Wiadomości: 322
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez bowszystkotoiluzjajest Pokaż wiadomość
U mnie dziś źle, znowu to roztrzasam za dużo wolnego czasu....

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ciekawe jak długo jeszcze te weekendy będą nad nami wisiały jak jakieś fatum. Tak bym chciała już pójść dalej,wstać szczęśliwa i spokojna. Też to roztrząsam, zastanawiam się co by było jakbyśmy jeszcze raz porozmawiali,jakbym powiedziała to co czuję itd. itd. Chociaż gdzieś w głębi duszy wiem co by było,pewnie nic by to nie zmieniło
Julia_1996 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-11, 19:24   #3269
kropeczka999
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-10
Wiadomości: 102
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

U mnie też tak średnio.. normalnie ten czas spedzalibysmy wspolnie. Niby tez sobie leze i ogladam film i prawdopodobnie robilibysmy to samo, ale byłoby zupelnie inaczej. No takie rozkminy na dziś

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
kropeczka999 jest offline Zgłoś do moderatora  
Stary 2018-11-11, 19:30   #3270
bajeczka000
Wtajemniczenie
 
Avatar bajeczka000
 
Zarejestrowany: 2007-07
Wiadomości: 2 676
Dot.: Rozstanie z facetem XXXIX

Cytat:
Napisane przez PannaMagda Pokaż wiadomość
Bajeczka dziewczyny juz wszystko napisaly, a jestem pewna, ze kiedys przyszlyby rozmowy czy wyrzuty bo oboje chcecie czegos innego. On nie chce slubu, Ty zrezygnowalas z koscielnego (sic!) dla niego.. bo on niewierzacy, dzieci nie chce a Ty chcesz. To nie sa dobre wrozby na udany zwiazek.. mloda jestes nie marnuj sobie zycia. W tym momencie jestes wspoluzalezniona, wiem ze daje sie szanse jak komus podwinela sie noga, ale nie rezygnuj ze swoich marzen.

Zapytam tylko z ciekawosci.. bo historia z wakacjami brzmi znajomo, mieszkacie w PL ?
Zdaje sobie sprawę, że mogę być wspouzalezniona. W styczniu zaczynam spotkania z psychoterapeuta (muszę niestety poczekać na miejsce bo zależy mi na pracy z konkretną osoba).
Mieszkamy w PL

Cytat:
Napisane przez magda170325 Pokaż wiadomość
Wzięłaś na swoje barki bardzo dużo jego problemów - alkoholizm, depresję, chciałaś pomóc. Pomyśl co dostałaś w zamian.
Pomijając już to, jest inny problem - macie zupełnie inne oczekiwania co do przyszłości.. Wiem, że jest ciężko zrezygnować z kogoś kogo się kocha, ale nie wydaje mi się, żeby taki związek przetrwał
Cały czas sobie powtarzałam, że ludziom się wydarzaja takie rzeczy, że można przez to jakoś przejść.
Rozmawiałam o tym z mamą. Namieszala mi w głowie mówią, że nie warto wszystkiego przekreslac, żeby spróbować porozmawiać jeszcze raz, poszukać kompromisu.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________


Cytat:
Napisane przez marrellic
Jeżeli Wizaż jest bezradny, to nic tylko skakać z mostu


bajeczka000 jest offline Zgłoś do moderatora  
Zamknij wątek

Nowe wątki na forum Intymnie


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2019-01-13 20:32:45


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:22.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.