Terminacja ciąży cz. 4 - Strona 44 - Wizaz.pl

Wróć   Wizaz.pl > Kobieta > Być rodzicem

Notka

Być rodzicem Forum dla osób, które starają się o dziecko, czekają na poród lub już posiadają potomstwo. Rozmawiamy o blaskach i cieniach macierzyństwa.

Odpowiedz
 
Narzędzia
Stary 2020-04-30, 12:53   #1291
maciejka_5
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 526
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Maxim, cieszę się, że długo się nie męczyłaś. Teraz odpoczywaj, dochodź do siebie.

Dziewczyny, myślę, że najtrudniejsze za Wami.
maciejka_5 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-30, 14:04   #1292
SmutnaOla
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2020-04
Wiadomości: 414
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Część Dziewczyny.
Długo czytałam wasze historie, które dodały mi siły i odwagi by podzielić się moją historią, która zaczęła się jak wiele historii na tym forum. Decyzja o rozpoczęciu starań i niedowierzenie…. Już przy pierwszym podejściu się udało. Szok i no właśnie… powinna byś radość, a po mojej stronie jej nie było, albo była ale nie tyle ile powinno być… Tłumaczyłam sobie, że to hormony, że to wina „objawów” ciąży (byłam strasznie zmęczona i senna przez cały czas). A poza tym starałam się racjonalnie myśleć, że jeszcze wszystko się może zdarzyć na takim wczesnym etapie, mogę poronić…lepiej się nie cieszyć by potem rozczarowanie było mniejsze. A potem jedno USG, drugie USG… czas płynął, a ja zaczęłam darzyć uczuciem ten mały zarodek. Choć uczucie było ostrożne, jakby podszyte niezrozumiałym lękiem i obawą.
I kiedy już, już zaczynałam się cieszyć z bycia w ciąży… 16 marca spadło na nas… kość nosowa hipoplastyczna, NT 3,3. Lekarz uspokajał, że to jeszcze nie wyrok, że może ten typ tak ma, może to jego urok. Potem wyniki testu PAPPA…niby krew idealna ale ryzyko ZD wyszło 1:78…. Zarówno mój TŻ, jak i rodzina uspokajali, że to tylko statystyka, że przez sam mój wiek mamy podwyższone ryzyko (mam 34 l). Kiwałam głową i potakiwałam im, ale gdzieś w głębi serca wiedziałam, że u mnie to nie będzie ok, że stało się najgorsze. Choć nadzieja się gdzieś tliła, to ja już zaczęłam szukać rozwiązań problemu, sprawdzać jak to w Polsce z tą T. Czy można będzie pojechać do Holandii ( w końcu wirus szaleje, granice zamykają). Pokrętnymi kanałami udało mi się zdobyć receptę na artrothec.
W między czasie zdecydowaliśmy się na zrobienie testu NIFTY. Tydzień oczekiwania i wysokie ryzyko ZD. Lekarz z kliniki zadzwonił z wynikami i powiedział, że da skierowanie do szpitala bym zrobiła biopsje kosmówki bo jeszcze się na nią łapię (przełom 13/14 tc). Dał namiary na placówki które to robią w Warszawie na NFZ. No ale oczywiście nie może być u nas wszystko łatwo i przyjemnie. Żaden szpital nie chciał zrobić biopsji, mogli co najwyżej zrobić amnio za 2 tygodnie ale oczywiście nie na tym skierowaniu co dostałam tylko musi być inne. Każdy szpital chciał inne skierowanie…. W końcu stwierdziłam chrzanie to i robię prywatnie. Trafiłam do prywatnej przychodni, gdzie Panie w recepcji uznały, że skoro przysługuje mi to badanie na NFZ to one się postarają by tak je zrobić. I faktycznie, najpierw płatna wizyta u genetyka, a potem jeszcze tego samego dnia miała być biopsja na NFZ. No ale znowu przestało być różowo. Pani doktor stwierdziła, że nie ma sensu robić biopsji bo w Polsce ona często nie wychodzi a na wynik czeka się tyle co na amnio, czyli 2-3 tygodnie, a i tak trzeba potem zrobić to amnio. No ale za tydzień może mi zrobić to amnio…super, biegiem w takim razie do genetyka by wypisał nowe skierowanie i po tygodniu wizyta u Pani doktor. Po kolejnym tygodniu wyniki FISH potwierdzające ZD. W międzyczasie mój lekarz prowadzący przestał być moim lekarzem….Wszyscy lekarze uciekali przede mną, jakby wyniki badań spowodowały że stałam się śmierdzącym jajem, które należy unikać….Z wynikami FISH trafiłam do kolejnego lekarza, który się nade mną zlitowałâ€Ś zrobił kolejną amniopunkcję, tym razem z mikromacierzą by wszystko przyspieszyć, a nie czekać nie wiadomo ile na wyniki pierwszej amnio. Wynik był po tygodniu.
W piątek, 17 kwietnia, zostałam przyjęta do szpitala. W końcu, w poniedziałek 20 kwietnia, w czwartej dobie w szpitalu, po łącznie 18 tabletkach artrothecu, po założeniu baloniku i po 7 godzinach bólu, który pod koniec był taki że myślałam, że mnie w końcu zabije, będąc w 17 tc3d, o godzinie 18:15 poroniłam syna. Na szczęście na krześle, w pokoju zabiegowym, przy pomocy lekarza, a nie w toalecie.
Czuję do siebie wstręt, bo co ze mnie za matka skoro po wszystkim czułam radość, ulgę i spokój i dziękowałam lekarzom, że to zakończyli.
Nie pożegnałam się z nim, nie przytuliłam, nie wzięłam karty martwego urodzenia, nie pojechałam do USC po odbiór aktu zgonu, nie nadawaliśmy imienia. Nie zdecydowaliśmy się na pochówek, nie wzięłam macierzyńskiego ani nie wystąpiłam do ubezpieczyciela o wypłatę odszkodowania. Poinformowaliśmy najbliższych prosząc o przekazanie dalej oraz, że nie chcemy do tego wracać. Oficjalna wersja to, że poroniłam. Może wredne i złe ze mnie babsko ale uznaliśmy że chcemy zamknąć ten rozdział i ruszyć do przodu. Temat zamknięty.
Plan był super ale jak zwykle życie zweryfikowało. Czuję pustkę i osamotnienie ze swoim bólem. Powrót do normalności wydaje mi się jakąś abstrakcjąâ€Śnie realny…. Czuję ból i wstyd…. Pomimo tego, że wiem że wiedząc to co wiem zrobiłabym dokładnie tak samo.. Czuję złość na to, że wychowują nas w przeświadczeniu że kobieta ma być silna, ma sobie dawać radę, jest multi zadaniowa… kiedy ja nie chcę taka być, nie mam zupełnie na to siłâ€Śi jednocześnie jestem zła, że właśnie taka nie jestem. Matka Polka walcząca. Każdy dzień jest dla mnie wyczerpującą walką o powrót do swojego życia. Choć wiem, że nigdy już nie będzie takie jak dotychczas.
Jedno wiem, nie chciałabym tego przeżyć w domu przy bliskich. Nie chciałabym żeby widzieli i słyszeli moje wrzaski pełne bólu. I choć raz się cieszę, że mamy pandemię bo nie muszę się z ludźmi widywać. Do szpitala nie mam się co przyczepiać, wszyscy byli mega mili i współczujący. Mam tylko żal do lekarzy spotkanych po drodze, że ich strach czy przekonania nie pozwoliły na udzielenie pomocy. Zamiast tego mydlili oczy i odsyłali dalej.
SmutnaOla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-30, 15:07   #1293
Sosnanieradosna
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 1 060
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

SmutnaOla bardzo dobrze to opisalas. Te odczucia te wydarzenia. Też sie czulam jak śmierdzące jajo. Tez czulam ogromna ulge jak urodziłam (kazda z nas czula). Tez mialam wyrzuty sumienia, że za malo oplakuje dziecko.
Czeka cie wiele rożnych emocji, pozwol sobie na nie. Z czasem bedzie lepiej. Nie udawaj że sobie radzisz. Rozmawiaj z partnerem żeby wiedzial że dalej to przezywasz.
U mnie minelo 1,5 msc i jest lepiej, u Ciebie tez bedzie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Sosnanieradosna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-30, 16:28   #1294
Federa
Raczkowanie
 
Avatar Federa
 
Zarejestrowany: 2019-01
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 40
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Cytat:
Napisane przez Beznadziejny_przypadek Pokaż wiadomość
Prywatny lekarz chyba nie może wystawić skierowania na NFZ chybaze pracuje gdzieś państwowo i wystawia skierowania tak jakby z tamtego miejsca pracy? Ja jak chodziłam prywatnie to wszystkie badania miałam zlecane płatne, włącznie z badaniami krwi, dlatego wolałabym na NFZ skoro jest taka możliwość...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Lekarz z prywatnej praktyki może wystawić skierowanie.
__________________
Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny
www.federa.org.pl
FB/Twitter @federapl
+48 22 635 93 95
Ważne info przed, w trakcie i po terminacji ciąży
Federa jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-30, 16:47   #1295
Najgorszykwiecienzycia
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2020-04
Wiadomości: 47
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Cieszę się ze macie to za sobą 🙏
Najgorszykwiecienzycia jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-30, 18:27   #1296
Teresa1985
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 193
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

U mnie jeszcze 1,5 mc a będzie rocznica od T. Mój mąż też już nie chce o tym rozmawiać ani tym żyć. Dla niego dziecka nie ma. W sumie jakby nie było. Dla mnie inaczej. Jest Małgorzata i zostawiła we mnie namacalny ślad. Nie umiem udawać że jej nie było. Mąż tylko rzuca tekst:znów myślisz". Niestety myślę jak by to było jakby była z nami. Na jakim etapie byśmy byli i jak by wyglądał nasz dzień. Jak wyglądałby jej uśmiech i rączki. Miesiąc temu urodziła córeczkę żona przyjaciela męża. Oczywiście przesłała mi zdjęcie z pierwszych sekund życia dziecka. Położna podała jej dziecko do policzka. Tutaj ryczałam jak bóbr z żalu, zazdrości i złości bo moje dziecko też mi podała położna ale martwe i schorowane. Odchorowałam tę fotę. I tak po jakimś czasie by nie psuć relacji kupiłam maskotkę lalkę i dzięki za pandemię nie musiałam tam iść. By podtrzymać relację poprosiłam o fotkę małej by było miło. Niestety młoda mama nie ma żadnego wyczucia i wysłała mi z 30 zdjęć dziecka chyba w każdej pozycji i każdej kreacji. I w jej ramionach i jak obie śpią razem ręka mamy i ręka dziecka razem. Cud miód... To był jak szpikulec prosto w moje serce. Mam wrażenie że ona chce pokazać jaka jest cudowną matką i jakie to ona ma szczęście większe niż ja. Rozumiem że każda mama ma prawo i chce się chwalić ale odrobinę wyczucia też by się przydało. Jakieś minimum empatii, wyczucia się w moją sytuację. Czy jak mi dziecko zmarło (nic nie wiedzą o T tylko że dziecko zmarło z powodu wad) to mam być z kamienia? Nikt z znajomych nawet kwiatka na grób nie kupił mimo że wszyscy wiedzą że mamy grób. Ludzie wolą udawać że temat nie istnieje bo przypadkiem by ich mógł dotyczyć? Takie mam czasami wrażenie. Ogólnie to chwilami jestem tragicznie wściekła że nie mam zdrowej córki a czas przemija. Jestem wściekła na to że był zd. I mam wrażenie że już to się nie zmieni. Wiem co los mi zabrał. Nawet jak wreszcie kiedyś będę w ciąży to będę wiedzieć że los zabrał czas i jedno życie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 17:27 ---------- Poprzedni post napisano o 17:14 ----------

Ogólnie sporo osób wiedziała wtedy o mojej ciąży bo bardzo się cieszyliśmy i o naszej stracie i o pogrzebie. Mąż na moją prośbę informował. Wtedy myślałam że grób będzie pełen kwiatów i zniczy.
To dla mnie byłby ogromny gest wsparcia od mojej rodziny i znajomych, przyjęcie moje dziecka do świadomości istnienia. Ona była. To stało się naprawdę nie na niby. jak rodzi się żywe dziecko każdy oczekuje choćby małego podarunku. Jak umiera...cóż nawet świeczki brak. Tylko moje kwiaty mojej mamy i jednej bratowej. Druga hmm akurat cieszyła się półroczną córką i pewnie z tej radości zapomniała.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Teresa1985 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-30, 23:15   #1297
zwyklylogin
Rozeznanie
 
Avatar zwyklylogin
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 557
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Teresa ... jest Ci bardzo ciezko.. nawet nie wiem jak Cie wesprzec..
..doskonale rozumiem pustke jaką czujesz widzac na grobie swojego maluszka tylko wasze kwiaty....
niestety nawet jak umiera ktoś starszy czy ktoś ginie w wypadku...idziemy na pogrzeb tłumem...a ilu z nas potem odwiedza taki grób? poza oczywiscie swietami...ludzie placzą na pogrzebach a potem są pogodzeni ze ktos z ich bliskich odszedl....
zmierzam do tego że chyba nie ma co oczekiwac od innych że będą chodzic na groby naszych utraconych dzieci..bo oni ich nawet nie poznali..nie wytworzyla sie miedzy nimi więź...oczywiscie wspolczuja nam...ale potem wracaja do swojego zycia..swojej codziennosci...szybkiego tempa zycia...................c zy w ogole przyjdzie im do glowy szukanie takiego grobu? jesli byli na pogrzebie i wiedza gdzie jest..to owszem..moze zapalą swiatelko..ale przy okazji jak beda szli na inny grob na tym cmentarzu..czyli pewnie przy jakims święcie...
niestety ten ból jest najczesciej tylko nasz i naszych partnerow....nawet bliscy nie zawsze rozumieja co w nas siedzi...a co dopiero znajomi
wiem ze chcialabys widziec kwiaty czy znicze postawione tam przez innych...trzymaj sie
zwyklylogin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-30, 23:21   #1298
iskiereczka_mruga
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2020-04
Wiadomości: 68
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Ja dostałam wyniki histopatologii wczoraj mailem, a termin odbioru mieliśmy na 18 maja. Jestem trochę przerażona bo opis sugeruje, że mogła to być jeszcze inna wada genetyczna... Teraz panikuje, że mam więcej niż jedno obciążenie genetyczne i może moja córka jest na coś chora, trochę zaczynam wariować. Byłam na cmentarzu miesiąc po terminacji i powiem szczerze, że dobrze się tam czułam, taki spokój. Ale jak czytałam wynik badania histopatologicznego to znowu mi wróciło... Staram się teraz o konsultacje genetyka przez telefon i zobaczymy czy coś wyjaśni.
iskiereczka_mruga jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-30, 23:41   #1299
Sosnanieradosna
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 1 060
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Teresa dlugo myślałam co Ci napisać, ale zupełnie nie wiem. Nie mam takich odczuc jak Ty. Nie myślę o tym co by teraz bylo, jakby nie bylo choroby dziecka.
Nie pochowalam dziecka. Jeslibym to zrobila to szczerze nawet bym nie pomyslala, zeby komukolwiek ze znajomych czy dalszej rodzinie o tym mowic i wymagac zeby ktos ten grob odwiedzil.
Jakbym sie dowiedziala że ktos kogo znam pochowal swoje nienarodzone dziecko to też bym nie pomyslala zeby isc na ten grób (ze wzgledu na szacunek do tych ludzi i ich spokoj - mysle ze Twoi znajomi, rodzina mogą myśleć podobnie i nie odwiedzaja grobu dziecka, zeby to miejsce bylo tylko dla Was)
Mysle ze powinnas skorzystac z pomocy psychologa zebys mogla uporac sie z tym wszystkim.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Sosnanieradosna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-04-30, 23:44   #1300
Teresa1985
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 193
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Dziękuję za słowa wsparcia. Na pogrzebie też byliśmy tylko sami. Może mam wygórowane oczekiwania, poprostu jest chyba we mnie dużo złości i buntu przeciw wszystkiemu. Od wielu osób słyszałam że czas leczy rany ale u mnie kompletnie to nie działa. Rok mija a ja o ile nie rozpaczam to analizuje złoszczę się i chwilami na nic nie mam ochoty. Złapałam się na tym że 3 g po pracy marnuję czas nie wiem na co. Mąż myśli że czytam książkę albo oglądam filmy. Jestem wtedy w takiej pustce bez myśli uczuć i woli działania.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Teresa1985 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-01, 09:28   #1301
Teresa1985
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 193
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Pewnie tak właśnie wszyscy pomyśleli. Te moje przemyślenia może faktycznie błędne przyszły w ostatnim czasie jak sporo dzieci w urodziło się w moim otoczeniu. Słowa powinnaś coś kupić bo przecież dziecko się urodziło. Powstał tylko taki może wewnętrzny bunt. Dlaczego powinnam? Dlaczego jest społeczny przymus? Może tylko w moim otoczeniu. Ostatnio nawet koleżanka wymieniała z oburzeniem osoby które nie zainteresowały się i nic nie podarowały nawet skarpetek za parę zł. Nie wystarcza słowa gratuluję cudowne dziecko. Jakby słowa to zbyt mało. Myślał o psychologu ale jeśli znów usłyszę słowa to nie jest wasza wina, Zd to był przypadek i trzeba iść do przodu to jakoś nie mam ochoty. Nie chcę też analizowac samej T. Bo też i męczące już a pewnie wizyta od tego by się zaczęła. Pewnie dlatego jeszcze się nie zdecydowałam. Ps. Nie mam tłumów znajomych. Tylko kilkoro z którymi myślałam że mamy dobry kontakt ale po T i operacji byłam pół roku w domu a nasz dom potraktowali wtedy jak zadżumiony.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Teresa1985 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-01, 10:33   #1302
SmutnaOla
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2020-04
Wiadomości: 414
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Sosnanieradosna, dziękuję Ci bardzo za słowa otuchy. Mój partner nie chce rozmawiać o T. On już zamknął za sobą te drzwi i poszedł dalej. Ale wiem, że mam jego wsparcie... nie ocenia moich dołów i braku sił... ani tego, że zdecydowałam się na pomoc psychologa. Myślę, że facetom jest trochę łatwiej...w końcu nie przeżywają tej burzy hormonów, która następuje po T, nie obwiniają się, że to przez nich dziecko było chore..

---------- Dopisano o 09:33 ---------- Poprzedni post napisano o 09:29 ----------

A propo hormonów - czy was też po T wysypało na twarzy i dekolcie? nie mogę na siebie patrzeć w lustrze, bo wyglądam jak koszmar nastolatki...cała czerwona i w krostach. Podejrzewam, że to wina burzy hormonów ale może macie jakieś sprawdzone sposoby by sobie z nimi poradzić?
SmutnaOla jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-01, 11:58   #1303
Beznadziejny_przypadek
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-12
Wiadomości: 233
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Teresa1985 każda z nas ma inną wrażliwość i odporność psychiczną. Z tego co widzę po wypowiedziach większość osób wszystkiego po czasie aż tak nie analizuje jak Ty. U mnie minęły 4 miesiące, też synek miał ZD, nie żałuję swojej decyzji. Nie myślę o tym co by było chociaż zaraz będzie mój planowany termin porodu, i znajoma urodzi swoje dziecko bo miałyśmy terminy 3 dni obok siebie.
Szczerze mówiąc ja po t. Przez jakiś czas nie spotykałam się nawet z rodzicami, nawet mama do mnie nie dzwoniła pogadać o niczym bo sama też straciła dziecko, tylko ono urodziło się w terminie i zmarło po kilku dniach. To były czasy w których nikt nie potrafił tego wykryć przed. Mama wiedziała że musi minąć czas i żadne słowa mi nie pomogą. Twoi znajomi też pewnie nie wiedzieli co mają ci powiedzieć, dlatego się nie odzywali i na pewno nie było ich celem traktowania waszego domu jak zadzumionego. W zasadzie powinnaś się cieszyć, bo o czym z nimi rozmawiać? Ja po czasie powiedziałam tym którym chciałam i tyle. Większość nigdy się prawdy nie dowie.
Ty musisz sama przepracować stratę, znajomi ci raczej w tym nie pomogą, chybaze osoby które przeszły to samo lub straciły dziecko w inny sposób. Dla nich to temat tabu, będą się bali zacząć temat.
Jezeli chodzi o grób nie ma co oczekiwać że oprócz was ktoś jeszcze będzie go odwiedzał... No może dziadkowie, ale znajomi? Dla nich dziecka nie było. Ja nie mam grobu. Wyszłam z założenia ze mam aniołka w niebie. A świeczkę zawsze mogę postawić na grobie zbiorowym dzieci nienarodzonych. Tam zawsze leżą kwiaty i stoją znicze, tam mały nigdy nie będzie sam.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 10:58 ---------- Poprzedni post napisano o 09:33 ----------

Dodam jeszcze że pamiętam jak moja mama bardzo przeżywała po śmierci mojego malutkiego brata a przychodzila do niej sąsiadka, która sama miała małe dziecko, żeby ją pocieszać. Pamiętam, miałam wtedy 8-9lat, jak mama po tych odwiedzinach nie mogła się pozbierać. Po tym myślę, że lepiej przeżyć swoją żałobę, tyle czasu ile trzeba, w samotności. Samej z moim doświadczeniem nie przyszło by mi do głowy żeby kogoś odwiedzać i zahaczać temat, chybaze sami by tego chcieli. Ja osoby którym powiedzialam sama zaprosiłam.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

Edytowane przez Beznadziejny_przypadek
Czas edycji: 2020-05-01 o 10:35
Beznadziejny_przypadek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-01, 14:18   #1304
straszniesieboje
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2020-02
Wiadomości: 123
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Cytat:
Napisane przez SmutnaOla Pokaż wiadomość
---- Dopisano o 09:33 ---------- Poprzedni post napisano o 09:29 ----------

A propo hormonów - czy was też po T wysypało na twarzy i dekolcie? nie mogę na siebie patrzeć w lustrze, bo wyglądam jak koszmar nastolatki...cała czerwona i w krostach. Podejrzewam, że to wina burzy hormonów ale może macie jakieś sprawdzone sposoby by sobie z nimi poradzić?
tak strasznie wygladalam przez pierwszy miesiac po ale juz jest lepiej
zaczelam brac castangus zeby cykl uregulowac i mysle ze tez to pomoglo
straszniesieboje jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-01, 15:44   #1305
zwyklylogin
Rozeznanie
 
Avatar zwyklylogin
 
Zarejestrowany: 2011-04
Wiadomości: 557
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Teresa ..tak jak napisala Beznadziejny_przypadek... kazda z nas inaczej sobie radzi...Tobie trudniej jest z tym sobie poradzic..ale nie wiń sie za to...taka masz psychike, wrazliwosc, odpornosc na stres...trzymaj sie

..a do dziewczyn ktore pytaja o hormony...wiekszosci z nas wypadaly tez wlosy przez jakis czas....jak po zwyklej donoszonej ciązy...
zwyklylogin jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-02, 15:34   #1306
Marine29
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2018-07
Wiadomości: 279
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Teresa, ja się długo męczyłam z nastrojami, po pierwszej terminacji nie zdecydowałam się na psychiatrę i leczenie, przez 6 miesięcy byłam w depresji i żałobie. Każdego dnia wyłam, dosłownie wyłam zakrywając usta, dusiłam się swoim bólem. Po drugiej T poszłam po leki i NIE ŻAŁUJĘ!! Żałuję, że nie zrobiłam tego wcześniej, wróciłam do życia. Naprawdę, każdemu polecam, zwłaszcza, jeśli tłumimy emocje w sobie,zagryzamy się ale też tym, którzy narastającą złość wyrzucają. To odbija się na wszystkich dookoła. Widzę w sobie ogromną zmianę. Naprawdę, zachęcam... dla Twojej własnej ulgi. Dodam, że nie chodziłam na psychoterapię, po prostu pękłam w gabinecie i poprosiłam o leki. MAM CHĘĆ DO ŻYCIA! Ściskam!

Edytowane przez Marine29
Czas edycji: 2020-05-02 o 15:36
Marine29 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-03, 13:26   #1307
maciejka_5
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 526
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Macarena, jeśli możesz, wklej prosze tutaj ten post. Nie mam Facebooka i ciężko mi to znaleźć 🙂



BTW też macie problem z widokiem forum na str 44?
maciejka_5 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-03, 18:25   #1308
Macarena 25
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-12
Wiadomości: 205
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

maciejka, jeśli nie masz fejsa, to raczej nie odczytasz.... W tym poście chodziło o to, że rodzice dzieci z ZD są zdani tylko na siebie. Ich codzienność to walka, a największym bólem dla rodziców dzieci z zespołem jest to, że gdy ich zabraknie to ich dorosłe a jednak osierocone i samotne dziecko skończy w domu opieki. Domy opieki nie zapewnia miłości rodzica, dadzą jeść i pić i tyle... Nikt nie pokocha i nie przytuli, nie poświęci uwagi... Bo to jednak nadal w środku jest dziecko.... To w skrócie. Mnie ten tekst bardzo poruszył..

I jeszcze jedna sprawa, osoby z tego programu są wysoko funkcjonujące. Zdają sobie sprawę z tego, że są chorzy, ograniczeni i nigdy nie będą samodzielni.... Jeden z nich stwierdził, że gdyby mógł wybrać, to nigdy taki nie chciałby się urodzić....

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Macarena 25 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-03, 22:37   #1309
b549ecbb63689890f9f193df669ba7ec88e0805b_5f52c6f2d71ab
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 19
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Dziewczyny... mam prośbę do Mam Dzieci z ZD. Chciałabym wiedzieć, czy widać po takim Maluszku, że byl chory na ZD? Wiadomo, nie jesteśmy lekarzami, ale pewnie są jakieś typowe cechy wyglądu, tylko czy na tym etapie, na którym musimy przechodzić T?
b549ecbb63689890f9f193df669ba7ec88e0805b_5f52c6f2d71ab jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-04, 10:19   #1310
straszniesieboje
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2020-02
Wiadomości: 123
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

[1=b549ecbb63689890f9f193d f669ba7ec88e0805b_5f52c6f 2d71ab;87816780]Dziewczyny... mam prośbę do Mam Dzieci z ZD. Chciałabym wiedzieć, czy widać po takim Maluszku, że byl chory na ZD? Wiadomo, nie jesteśmy lekarzami, ale pewnie są jakieś typowe cechy wyglądu, tylko czy na tym etapie, na którym musimy przechodzić T?[/QUOTE]
u nas byla wysoka przeziernosc 3.9 mm i obrzek uogolniony, krotka kosc udowa
straszniesieboje jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-04, 11:07   #1311
maciejka_5
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 526
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Macarena dzięki za podsumowanie. Lubię Kosakowskiego, podejrzewałam, że jego przemyślenia nie będą lukrowate tylko dosyć przyziemne.

SmutnaOla po T miałam meeega wielkie pryszcze, używałam Hydrocortizolu bez recepty z apteki. Nakładałam miejscowo i teraz jest już prawie dobrze. Wybieram się i tak do dermatologa bo na brzuchu zaczął mi się powiększać pieprzyk (a właściwie pojawił się w trakcie ciąży i stale się powiększa).

Myślę dziewczyny, że najważniejsze to dać sobie czas na ból i płacz. A potem nie rozpamiętywać - nasze dzieci były chore i nie miały szans na życie. Nie byłoby "gdyby". Przepraszam za te dosadne słowa, sama musiałam je sobie przyswoić i to pomogło. Dajcie sobie prawo do szczęścia - tyle wycierpiałyśmy, zasługujemy na radość ze zwykłego dnia, zwykłej kawy, ze słońca.
Wszystko co robimy, robimy z naszymi Aniołkami w sercu.
Jesteśmy inne, silniejsze, mądrzejsze. Dajmy sobie szansę być do tego szczęśliwe!

miłego dnia Wam wszystkim, myślę, że za jakiś czas znowu zerknę, ale na razie robię przerwę od forum. Gdyby ktoś chciał, lub potrzebował wsparcia może śmiało pisać na priv.

Dziękuje, że byłyście i jesteście! Jesteście cudowne!!!

Wierzę mocno, że dla każdej z nas po tych naszych gwiezdnych aniołkach, wyjdzie tęcza i słońce! <3
maciejka_5 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-04, 17:03   #1312
b549ecbb63689890f9f193df669ba7ec88e0805b_5f52c6f2d71ab
Konto usunięte
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 19
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Dziewczyny... mam prośbę do Mam Dzieci z ZD. Chciałabym wiedzieć, czy widać po takim Maluszku, że byl chory na ZD? Wiadomo, nie jesteśmy lekarzami, ale pewnie są jakieś typowe cechy wyglądu, tylko czy na tym etapie, na którym musimy przechodzić T?
b549ecbb63689890f9f193df669ba7ec88e0805b_5f52c6f2d71ab jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-04, 20:00   #1313
Beznadziejny_przypadek
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-12
Wiadomości: 233
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

[1=b549ecbb63689890f9f193d f669ba7ec88e0805b_5f52c6f 2d71ab;87818328]Dziewczyny... mam prośbę do Mam Dzieci z ZD. Chciałabym wiedzieć, czy widać po takim Maluszku, że byl chory na ZD? Wiadomo, nie jesteśmy lekarzami, ale pewnie są jakieś typowe cechy wyglądu, tylko czy na tym etapie, na którym musimy przechodzić T?[/QUOTE]Na szczęście nie widzialam małego po urodzeniu więc nie wiem czy na tym etapie widać cechy ZD.
Ale podejrzewam, że raczej nie widać. Gdy dziecko rodzi się w terminie też często tego nie widać, tylko jakieś małe symptomy typu odstający duży palec u stópki. Dlatego też takie dzieci po urodzeniu dla potwierdzenia ZD mają wykonywane badania genetyczne. Z tego co obserwuję dzieci z tą wadą to im są starsze tym bardziej widać. Z resztą u jednych po twarzy widać mocno a u innych prawie nie da się rozpoznać że ma zespół. Nie wiadomo od czego to zależy.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Beznadziejny_przypadek jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-04, 20:26   #1314
Teresa1985
Raczkowanie
 
Zarejestrowany: 2019-08
Wiadomości: 193
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Nie przeszło mi przez myśl by pod tym kątem obserwować swoje martwe dziecko. Może jakbym rodziła z lekarzem ale była tylko położna przy mnie akurat w tym momencie. Nawet nie pomyślałam by analizować w takim byłam szoku. Dwa niezależne badania genetyczne potwierdziły zd a kilka USG nieoperacyjne wady serca i jelit. Na USG NT było podwyższone i widoczne krótsze kości udowe. Co tu dużo mówić...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 19:26 ---------- Poprzedni post napisano o 19:23 ----------

Po jednym wyniku genetycznym nie podjęłabym decyzji. W szpitalu zrozumieli mnie bo do końca z mężem wierzyliśmy że to wszystko to jedna wielka pomyłka. Do ostatniego dnia byliśmy gotowi się wycofać ale niestety drugi wynik amino potwierdził.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Teresa1985 jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-04, 20:50   #1315
Kaaach
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 714
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Cześć dziewczyny nie sądziłam, że będą musiała do Was dołączyć do dziś nawet nie znałam tego słowa na T... Od ponad 3 lat staraliśmy się o dziecko od prawie roku leczenie w klinice niepłodności. 4 IUI nieudane w końcu po różnych problemach w lutym miałam IVF zarodek był przebadany genetycznie zdrowy transfer udany. Po drodze krwawienie dużo leków i zastrzyków, ale było dobrze i tak już miało być Dziś miałam badania prenatalne dziecko zdrowe poza tym, że nie ma kości czaszkowej szanse 0. Mój świat się załamał na Polnej przyjąć nie chcą bo jest regionalizacja jutro muszę umawiać się u siebie do szpitala, aby lekarz potwierdził wszystko i umówił mnie na T. Jestem załamana tym wszystkim miało być w końcu dobrze a tu 12t+1d i moje . Muszę poczytać ten wątek bo nie mam pojęcia co i jak...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 20:50 ---------- Poprzedni post napisano o 20:46 ----------

Cześć dziewczyny nie sądziłam, że będą musiała do Was dołączyć do dziś nawet nie znałam tego słowa na T... Od ponad 3 lat staraliśmy się o dziecko od prawie roku leczenie w klinice niepłodności. 4 IUI nieudane w końcu po różnych problemach w lutym miałam IVF zarodek był przebadany genetycznie zdrowy transfer udany. Po drodze krwawienie dużo leków i zastrzyków, ale było dobrze i tak już miało być Dziś miałam badania prenatalne dziecko zdrowe poza tym, że nie ma kości czaszkowej szanse 0. Mój świat się załamał na Polnej przyjąć nie chcą bo jest regionalizacja jutro muszę umawiać się u siebie do szpitala, aby lekarz potwierdził wszystko i umówił mnie na T.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Kaaach jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-05, 08:01   #1316
moli2iii
Zadomowienie
 
Avatar moli2iii
 
Zarejestrowany: 2019-10
Wiadomości: 1 228
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

[1=b549ecbb63689890f9f193d f669ba7ec88e0805b_5f52c6f 2d71ab;87816780]Dziewczyny... mam prośbę do Mam Dzieci z ZD. Chciałabym wiedzieć, czy widać po takim Maluszku, że byl chory na ZD? Wiadomo, nie jesteśmy lekarzami, ale pewnie są jakieś typowe cechy wyglądu, tylko czy na tym etapie, na którym musimy przechodzić T?[/QUOTE]Przeziernosc 4,6 i obrzęk ogólny

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 06:01 ---------- Poprzedni post napisano o 05:59 ----------

Cytat:
Napisane przez Teresa1985 Pokaż wiadomość
Nie przeszło mi przez myśl by pod tym kątem obserwować swoje martwe dziecko. Może jakbym rodziła z lekarzem ale była tylko położna przy mnie akurat w tym momencie. Nawet nie pomyślałam by analizować w takim byłam szoku. Dwa niezależne badania genetyczne potwierdziły zd a kilka USG nieoperacyjne wady serca i jelit. Na USG NT było podwyższone i widoczne krótsze kości udowe. Co tu dużo mówić...

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz

---------- Dopisano o 19:26 ---------- Poprzedni post napisano o 19:23 ----------

Po jednym wyniku genetycznym nie podjęłabym decyzji. W szpitalu zrozumieli mnie bo do końca z mężem wierzyliśmy że to wszystko to jedna wielka pomyłka. Do ostatniego dnia byliśmy gotowi się wycofać ale niestety drugi wynik amino potwierdził.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Ja to inaczej zrozumiałam. Myślałam że pytanie dotyczy dziecka oglądanego przez usg. Ja też nie oglądałam po porodzie,nie chciałam widzieć.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
moli2iii jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-05, 10:51   #1317
Sosnanieradosna
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 1 060
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Kaaach bardzo mi przykro. Nie dosc ze tak dlugo sie staraliscie, zarodek byl przebadany genetycznie to takie cos was spotkalo straszne historie pisze los.
Wszystkie nasze historie są bardzo dokladnie opisane. Jakbys miala pytania to pisz.
Trzymaj sie.

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Sosnanieradosna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-05, 13:08   #1318
Kaaach
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 714
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Sosnanieradosna byłam dziś na rozmowie u siebie w szpitalu z ordynatorem, ale odradził mi ten szpital mały oddział, wszyscy wszystko będą wiedzieć dla komfortu psychicznego polecał Poznań. Dr, który robił prenetalne powiedział, że odmowę muszę mieć na piśmie, ale to nie była odmowa tylko doradzenie i jak nikt mi nie pomoże to mam wrócić . Szukam jeszcze pomocy u mojego poprzedniego lekarza może on przyjmie mnie w Poznaniu... nie mam na to sił .

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Kaaach jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-05, 13:41   #1319
Sosnanieradosna
Zadomowienie
 
Zarejestrowany: 2020-03
Wiadomości: 1 060
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Odezwij sie do Federy one pomogą. Maja tez informacje ktore szpitale w Twoim regionie robią terminacje. Ja jestem z mazowieckiego wiec nie pomogę z wyborem szpitala.


Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Sosnanieradosna jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Stary 2020-05-05, 16:33   #1320
Kaaach
Rozeznanie
 
Zarejestrowany: 2011-03
Wiadomości: 714
Dot.: Terminacja ciąży cz. 4

Dzięki napisałam im właśnie jeszcze cały czas liczę, że mój lekarz się odezwie. Jutro mam jechać do jeszcze jednego lekarza, żeby mieć druga opinie

Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
Kaaach jest offline Zgłoś do moderatora   Odpowiedz cytując
Odpowiedz

Nowe wątki na forum Być rodzicem


Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości)
 

Zasady wysyłania wiadomości
Nie możesz zakładać nowych wątków
Nie możesz pisać odpowiedzi
Nie możesz dodawać zdjęć i plików
Nie możesz edytować swoich postów

BB code is Włączono
Emotikonki: Włączono
Kod [IMG]: Włączono
Kod HTML: Wyłączono

Gorące linki


Data ostatniego posta: 2024-04-02 14:14:59


Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 16:02.






© 2000 - 2026 Wizaz.pl. Wszelkie prawa zastrzeżone.

Jakiekolwiek aktywności, w szczególności: pobieranie, zwielokrotnianie, przechowywanie, lub inne wykorzystywanie treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, w szczególności w celu ich eksploracji, zmierzającej do tworzenia, rozwoju, modyfikacji i szkolenia systemów uczenia maszynowego, algorytmów lub sztucznej inteligencji Obowiązek uzyskania wyraźnej i jednoznacznej zgody wymagany jest bez względu sposób pobierania, zwielokrotniania, przechowywania lub innego wykorzystywania treści, danych lub informacji dostępnych w ramach niniejszego serwisu oraz wszystkich jego podstron, jak również bez względu na charakter tych treści, danych i informacji.

Powyższe nie dotyczy wyłącznie przypadków wykorzystywania treści, danych i informacji w celu umożliwienia i ułatwienia ich wyszukiwania przez wyszukiwarki internetowe oraz umożliwienia pozycjonowania stron internetowych zawierających serwisy internetowe w ramach indeksowania wyników wyszukiwania wyszukiwarek internetowych

Więcej informacji znajdziesz tutaj.