|
|
#631 | |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2013-07
Lokalizacja: Łódź
Wiadomości: 278
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Cytat:
Nie wiem tak szczerze, co Ci napisać, mogłabym tylko z zrozumieniem przytulić. Jesteś naprawdę dzielną dziewczyną, wiem, ze masz ciężki okres i dużo się wokół zmienia, ale wiele dziewczyn na tym miejscu pewnie całkowicie by się załamało, a Ty sama zobacz ile robisz! Zaś co do reszty i tego, że jednego dnia były mówił te dobre rzeczy, a następnego ciach i w jednej chwili koniec. Im więcej o tym wszystkim myślę - o swoim przypadku, o Twoim, o wielu innych dziewczyn... to czuję, że tak naprawdę pomimo wieku niewiele wiem o ludziach. Przypominam sobie sytuację, jak ugrzęzłam gdzieś na lotnisku w Niemczech, tuż przed świętami, bo były potworne mgły i cały czas byłam wtedy z eksem na telefonie, dzwonił co kwadrans, żeby dodawać mi otuchy, był przekochany, słodki i cudowny, słyszałam, że coś stuka w tle, ale mówił, że z nudów klika coś w internecie, żeby nie zasnąć i dotrwać ze mną do rana... i gdy kilka tyg. później zobaczyłam jego rozmowę z koleżanką, z którą flirtował, dokładnie z tego samego czasu, z tej samej godziny... czyli trzymał telefon i mówił, jak się martwi, jak chce się we mnie wtulić, przesyłał zdjęcia naszego kota i jedzenia z kuchni, które przygotowywał, bo ja nie zdążę już wszystkiego zrobić przez to opóźnienie, a jednoczenie to stukanie w tle - w tej samej minucie pisał tej koleżance, że zaraz się ubiera, tylko weźmie wino i marzy o spędzeniu z nią czasu (oględnie mówiąc - pominę pikantne szczegóły). W życiu bym nie uwierzyła, że mógł to wszystko robić jednocześnie, tyle lat, tyle pięknych słów... dorośli ludzie, planujący wspólne życie, krótko przed 40, wspólne interesy, pasje... a wszystko było jednym wielkim kłamstwem. Jak ktoś chce oszukać, to nawet trzymając go przez 5-6 godzin na telefonie; za rękę przez dobę, czy cokolwiek... może oszukiwać w tym samym czasie... Dlatego chyba mam coraz większy dystans do zapewnień, co druga strona czuła, uczucie nie wypala się w jedno popołudnie... mówić można naprawdę wiele. Cholernie dziwny ten świat. A przez to, że same nie mamy takich zachowań w swoim systemie wartości, nie podejrzewamy, że pod tym wszystkim może być jakieś drugie dno... Jeszcze raz - nie wiem, jak było u Ciebie, Ty też nie wiesz, to wie tylko on i chociaż wiemy, że rozsądna strona powiedziałaby - zapomnij i tyle... ale naprawdę rozumiem dlaczego te myśli tak do Ciebie wracają. Tutaj wierzę tylko w czas i jego moc. Ciekawa historia, Mandy. Niestety jest mnóstwo, pomijając te brednie, które widziałam w profilu byłego na tinderze... Ale też miałam okazję w przeszłości napotykać różnych innych, znanych mi z reala facetów i niejednokrotnie przecierałam oczy ze zdumienia. Rzecz jasna, nie wrzucam wszystkich do jednego worka, bo w myśl tego, powinnam już dołek zacząć sobie kopać ale jednak - ostrożność i dystans, dystans i ostrożność...
|
|
|
|
|
|
#632 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Cytat:
![]() Jest mi cholernie przykro, bo zdarza się, że czytam w necie/słucham od koleżanek o ich facetach, o jakichś zachowaniach, i myślę sobie, że kurcze, przecież my też to mieliśmy! A jednak oni są dalej razem, a on mnie zostawił. To jest dla mnie niepojęte. Wiem, że rozstania się zdarzają, ale mam ochotę jak dziecko tupnąć nóżką i krzyknąć, że no nie, nasze miało się nie zdarzyć, przecież tak się kochaliśmy, tyle dla siebie znaczyliśmy Cytat:
Masz rację niestety, nigdy nie będzie pewności, czy ktoś nie oszukuje... Skąd ja wiem, co on sobie tak naprawdę klikał w tym telefonie jedną ręką, kiedy drugą masował mi stopy? (mieliśmy taki zwyczaj). Ufałam mu bardzo.Ja nic nie wiem tak do końca. Wszystko siedzi w jego głowie. Cytat:
Wraca tylko co jakiś czas pytanie: jak w takiej sytuacji zaufać komukolwiek? Wiecie, ja się przejechałam w życiu na różnych znajomościach. Na przykład relacje koleżeńskie mam w głowie poukładane, wiem, komu mogę naprawdę ufać, na ile mogę sobie pozwolić itd. Moje doświadczenia nie powodują, że zamykam się na koleżeństwo, tylko po prostu potrafię postawić granice. Ale jeśli chodzi o związek, to to jest jednak inna relacja, niż koleżeństwo... I ja tu nie widzę możliwości wejścia w taką relację z tak olbrzymią obawą, że to się po prostu znowu rozpadnie w taki nieprzewidziany sposób... Że na co mi czyny i słowa, skoro można je zmienić o 180 stopni i zostawić mnie z rozwalonym życiem? No, w każdym razie to temat na przyszłość. Nie wiem, czy kiedykolwiek z kimś będę, za bardzo to wszystko jest trudne: tęsknota za eksem i naszym życiem, obawa, lęki. Zauważam, że każdy poradnik czy artykuł o rozstaniu zawiera tezy, że zasługujesz na coś więcej, że następny związek będzie lepszy, partner będzie cię szczerze kochał itd. No tylko że ja uważam, że taki był mój związek. I nagle został przerwany. Więc jak to tak można? Eh, zwątpienie level master. ALE! Mam dla Was coś wesołego! ![]() Otóż śnił mi się dzisiaj... seks z Tomem Hanksem Ale jaki to był super sen, z całą fabułą jak do tego doszło itd W skrócie: była burza i ja się strasznie bałam, gdzieś utknęłam pod jakimś budynkiem i on się tam znalazł i mi pomógł ![]() A najlepsze jest to, że jak sobie robiłam śniadanie, to w radiu powiedzieli, że mamy dziś jakiś światowy czy tam międzynarodowy dzień seksu Tak więc świętowałam go z Tomem Hanksem, kij tam, że tylko we śnie
Edytowane przez Milagros_90 Czas edycji: 2020-06-07 o 10:24 |
|||
|
|
|
|
#633 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 513
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Cytat:
Ten seks był lepszy i bardziej mnie nakręcił niż w realu XDWysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
WYMIANA Nie znoszę osób przemądrzałych, których ich ZAWSZE musi być na wierzchu. I do tego w ich mniemaniu ZAWSZE mają rację. Dieta cud- seks i głód. |
|
|
|
|
|
#634 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 9 722
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
A nie lepiej w realu, Dolczi?
![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#635 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 513
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Cytat:
Ale on mnie na randkę nie zaprosił, a piszemy od marca (?). A ja go nie zaproszę, bo głupio.Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
WYMIANA Nie znoszę osób przemądrzałych, których ich ZAWSZE musi być na wierzchu. I do tego w ich mniemaniu ZAWSZE mają rację. Dieta cud- seks i głód. Edytowane przez Dolczi Czas edycji: 2020-06-07 o 13:27 |
|
|
|
|
|
#636 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Dolczi, też kiedyś zaliczyłam coś takiego
Ale kurcze od marca to już sporo czasu, rozumiem że najpierw epidemia, ale teraz? Rozmawialiście o tym, czy się spotkacie? Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#637 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 513
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
WYMIANA Nie znoszę osób przemądrzałych, których ich ZAWSZE musi być na wierzchu. I do tego w ich mniemaniu ZAWSZE mają rację. Dieta cud- seks i głód. |
|
|
|
|
|
#638 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 9 722
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Ja generalnie jestem otwarta, ale nie wiem jak coś takiego wygląda. Seks przez telefon
![]() Ja lubię wszystko od razu przenosić do reala Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#639 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 513
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
WYMIANA Nie znoszę osób przemądrzałych, których ich ZAWSZE musi być na wierzchu. I do tego w ich mniemaniu ZAWSZE mają rację. Dieta cud- seks i głód. |
|
|
|
|
|
#640 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Cytat:
ostatecznie wszystko się rozpadło. Ale doswiadczenie ciekawe ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#641 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 513
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
WYMIANA Nie znoszę osób przemądrzałych, których ich ZAWSZE musi być na wierzchu. I do tego w ich mniemaniu ZAWSZE mają rację. Dieta cud- seks i głód. |
|
|
|
|
|
#642 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
No i stało się nieuniknione. Spotkałam dziś exa.
Okropnie wyglądał, szedł zgarbiony. Nawet nie szedł w stronę pracy, tylko spacerkiem w drugą stronę. Raczej mnie nie widział. Taki poniedziałek. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
|
|
|
|
#643 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 206
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Hej dziewczyny
u mnie weekend może być, spędziłam duzo czasu na dworze![]() Milagros- wczesniej pytałaś o te rzeczy - no wydaje mi sie, ze nic nie kombinuje, zgodzilismy sie co do rozstania, ze nie miałoby to sensu, raczej bez większych emocji, wiec nie sadze. Mandy, przykro mi, ale był sam? Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#644 | |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 2 784
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Cytat:
![]() Ruszyło Cię bardzo czy przeszłaś obojętnie?
__________________
Kopciuszek jest wręcz idealnym przykładem na to, jak buty potrafią zmienić kobiece życie. "... czasem ukruszy się dzień,
czasem życie tonami się wali..." |
|
|
|
|
|
#645 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Tak dziewczyny, był samo.
Zrobiło mi się przykro, że wyglądał tak źle. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
|
|
|
|
#646 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Cytat:
ale z drugiej strony pomysl, że już masz to za sobą! Balas się tego, a tu proszę, stało się i żyjesz. Kolejny krok zrobiony.Ale swoją drogą to polecam nie nadinterpetowac! Zobaczyłaś go po drugiej stronie ulicy, pewnie przez chwile; to, że szedł zgarbiony, nie swiadczy, że jest z nim źle. Nie doszukuj się w tym niczego. Zresztą, sama wiesz, że on nie nad Tobą nie roztkliwial... Więc nie zadręczają się takimi myślami ![]() Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#647 |
|
Raczkowanie
Zarejestrowany: 2009-02
Lokalizacja: Wrocław
Wiadomości: 206
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Każdy musi ruszyć w swoją stronę, taka prawda..
Jak wasz dzień dzisiaj? U mnie ogólnie spoko, ale mam mętlik w głowie. Dzisiaj z koleżanką rozmawiałyśmy o moim byłym, przypomniała mi kilka rzeczy, które się działy między nami - które zauważała jak byliśmy razem. Przykro mi się zrobiło, że dałam się trochę manipulować. Moja pewność siebie strasznie ucierpiała w tym związku, nie wspominając o zaufaniu do samej siebie. Bo czasami po prostu nie wiem, czy ten związek był nie ok, czy po prostu ze mną jest coś nie tak.. |
|
|
|
|
#648 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Cytat:
Wydaje mi się, że jakiś czas po rozstaniu, jak minie pierwszy szok i emocje, to się właśnie zaczynają takie analizy, czy to że mną jest coś nie tak. Ja dzisiaj miałam bardzo aktywny dzień, po pracy byłam na fitnessie, pierwszy raz od marca normalnie na sali, a nie w domu online. Super sprawa. Wróciłam dopiero wieczorem, zdążyłam jeszcze zrobić sobie obiad i upiec ciasto, bo jutro przychodzi koleżanka na kawę. Ale jutro jest też jedna z naszych dat. Trochę mnie to rusza. Poza tym w pewnych sprawach rodzinnych w ostatnich dniach zrobilo się nerwowo, najbliższe tygodnie w tej kwestii nie będą łatwe. Ale spodziewaliśmy się tego, eks o tym wiedział, zapewniał że mnie będzie wspierać, bla bla bla. A jak przyszło co do czego to muszę sobie radzić sama. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
|
#649 | |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Syreni gród
Wiadomości: 10 251
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Cytat:
Ja dziś bylam na spotkaniu z pewnym komornikiem, bardzo fajnie spędziłam czas, było zabawnie i naprawdę odczuwałam flow w rozmowie ![]() Ale... Po spotkaniu napisał, czy go do siebie zaproszę następnym razem i dla mnie to po prostu wiele przekreśla... Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
czasem mniej znaczy więcej, taka szczypta ironii. |
|
|
|
|
|
#650 |
|
Attention Seeker
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Hastenland
Wiadomości: 236
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
zaczynam się zastanawiać, czy sporo facetów z tych portali nie organizuje tych spotkań tak, że mają seks już na pierwszym albo drugim spotkaniu. U mnie sytuacja z Tinder sprzed paru dni: facet pisze, czy wyślę mu jakieś zdjęcie na rurze (mam w opisie, że ćwiczę pole dance). Pomyślałam sobie, co tam, inteligentny facet, dobrze się pisze, wyślę mu
odpisał coś w rodzaju "ale jesteś pociągająca na tym zdjęciu", zbyłam to i starałam się pociągnąć rozmowę w neutralne klimaty, minuta później - unmatch trochę już mi się nie chce
|
|
|
|
|
#651 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 2 784
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
A ja mam mega kiepski tydzień, jestem przed okresem i już drugi dzień płaczę, wszyscy mnie drażnią i mam ochotę w ogóle nie patrzeć na ludzi. Poza tym kusi mnie żeby odczytać te dwie nieprzeczytane wiadomości od eksa z lutego - z dnia zerwania. Ale nie wiem po co? Chyba żeby się już kompletnie dobić.
__________________
Kopciuszek jest wręcz idealnym przykładem na to, jak buty potrafią zmienić kobiece życie. "... czasem ukruszy się dzień,
czasem życie tonami się wali..." |
|
|
|
|
#652 |
|
Attention Seeker
Zarejestrowany: 2009-06
Lokalizacja: Hastenland
Wiadomości: 236
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Nie wytrzymałabym z nieprzeczytaną wiadomością w skrzynce
, minęło trochę czasu, może przeczytaj, usuń i zablokuj? Po co mieć jakieś niezamknięte wątki?
|
|
|
|
|
#653 |
|
Zadomowienie
Zarejestrowany: 2014-04
Wiadomości: 1 026
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Ja też bym nie wytrzymała
![]() Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
__________________
Never give up |
|
|
|
|
#654 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 2 784
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Mnie zaczyna irytować to, że ciągle się świeci na czerwono, że nieprzeczytane, ale z drugiej strony nie chcę tego otwierać i czytać, bo wiem, że wtedy rozdrapię sobie ranę..
__________________
Kopciuszek jest wręcz idealnym przykładem na to, jak buty potrafią zmienić kobiece życie. "... czasem ukruszy się dzień,
czasem życie tonami się wali..." |
|
|
|
|
#655 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Magda, trzymać taka tykającą bombę to nic dobrego. Albo usuwasz bez czytania, albo czytasz i usuwasz.
Ja bym w życiu nie wytrzymała od lutego ze świadomością, że mam jakąś nieprzeczytana wiadomość... Po co zostawiać sobie nitkę, która nas uwiera i gryzie? Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#656 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2010-05
Wiadomości: 9 722
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Ja bym przeczytała
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz |
|
|
|
|
#657 |
|
Wtajemniczenie
Zarejestrowany: 2008-10
Lokalizacja: Rzeszów
Wiadomości: 2 784
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Właściwie to boję się to teraz odczytać, bo gdyby było na świeżo, to mogłabym się jakoś do tego odnieść i zrobić kontrę, a teraz przeczytam, wkurzę się, że nie mogę nic na to odpisać i będę przez następne 3 miesiące przeżywać..
__________________
Kopciuszek jest wręcz idealnym przykładem na to, jak buty potrafią zmienić kobiece życie. "... czasem ukruszy się dzień,
czasem życie tonami się wali..." |
|
|
|
|
#658 | |||
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2013-03
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 3 513
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Cytat:
Cytat:
Cytat:
Wysłane z aplikacji Forum Wizaz
__________________
WYMIANA Nie znoszę osób przemądrzałych, których ich ZAWSZE musi być na wierzchu. I do tego w ich mniemaniu ZAWSZE mają rację. Dieta cud- seks i głód. |
|||
|
|
|
|
#659 |
|
Zakorzenienie
Zarejestrowany: 2014-04
Lokalizacja: somewhere over the rainbow
Wiadomości: 5 357
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
Wczoraj się dowiedziałam, że byliśmy/jesteśmy obiektem plotek nawet wśród ludzi którzy na żywo nas specjalnie nie znali. Dowiedziałam się od mojej dobrej koleżanki, że próbowano od niej wyciągać info czy wie coś więcej, czemu, jak itd.
Niby wiem, że zwłaszcza w miejscowosci eksa jest mniejsza społeczność i ludzie się lubują w plotkach, ale i tak mi kiepsko na mysl, że dostarczyliśmy sensacji tylu osobom. Wysłane z aplikacji Forum Wizaz Edytowane przez Milagros_90 Czas edycji: 2020-06-10 o 06:31 |
|
|
|
|
#660 |
|
sentimental animal
Zarejestrowany: 2009-05
Lokalizacja: Warszawa
Wiadomości: 2 285
|
Dot.: Rozstanie z facetem, część XLI
hej, nie udzielałam się ostatnio, ale podczytuję wątek
![]() dla tych, którzy pamiętają moją historię i w którym momencie się urwała - ostatecznie wróciłam do byłego. i od czasu kiedy wróciliśmy do siebie jest naprawdę idealnie. nie mam mu nic do zarzucenia. ALE. dowiedziałam się, że powodem jego braku zaangażowania było to, że miał złe doświadczenia z byłą - okej, zaakceptowałam, temat skończony (ogólnie znam ją, choć niezbyt dobrze).Ale jakoś nie dawało mi to spokoju. Na początku jak się tylko poznaliśmy, mówił że miał dziewczynę przez kilka miesięcy dawno (rok) temu i że już od dawna jest mu obojętna. Nie wgłębiałam się w ten temat, on też nic o niej nie mówił, aż do momentu kiedy po zerwaniu usłyszałam o tych złych doświadczeniach. nie miałam ochoty rozdrapywać tego co było, żyliśmy sobie spokojnie, aż do momentu w którym zostawił niewylogowanego facebooka u mnie byli razem krótko - owszem i to on z nią zerwał - owszem, ale to co się działo między nimi to było coś czego bym się po nim nigdy nie spodziewała. od samego początku totalnie za nią latał, zapraszał, pytał jak się czuje, zerwał z nią, bo ona miała go gdzieś, a potem przez kolejny rok z przerwami co jakiś czas odnawiali kontakt i on znowu ją gdzieś zapraszał! oczy mi się zrobiły jak spodki, bo przez cały rok bycia razem nie widziałam u niego nawet 1 % zaangażowania jak to, które było od niego w jej kierunku. ich ostatni kontakt był jakoś z miesiąc przed tym jak zaczęliśmy być razem, a już w trakcie tego jak ze sobą kręciliśmy, choć niezbyt intensywnie w tamtym momencie. wstawiła jakąś piosenkę na tablicę, po której on jej napisał że kojarzy mu się z nią i że zawsze może na niego liczyć jeśli chce porozmawiać potem zero kontaktu i już jak byliśmy razem wysłał jej życzenia urodzinowe. on miał urodziny wcześniej i ona mu żadnych nie wysyłała aktualna sytuacja jest taka, że od kiedy do siebie wróciliśmy, jest wobec mnie taki jaki był wobec niej od samego początku. i jak o tym myślę to jestem wściekła. nie spałam całą noc i płaczę od samego rana z takiego poczucia, nie wiem, upokorzenia? myślałam że on ma po prostu taki chłodny charakter, ale okazało się że jednak nie, po prostu ja nie byłam dla niego wystarczająco ważna żeby przez cały rok (!) nie potrafić się mną zainteresować tak, jak tamtą dziewczyną. i obudził się dopiero po tym jak z nim zerwałam. szczerze mówiąc, czuję się oszukana że nie powiedział mi o tym na samym początku, kiedy tylko zaczynaliśmy się ze sobą spotykać. nie związałabym się nigdy z facetem, który ma jakieś niewyleczone traumy po poprzednim związku. z prostego powodu, że chciałabym być dla mojego faceta tą jedyną, najważniejszą dziewczyną, przy której inne związki nie mają znaczenia. i nawet jeśli teraz tak jest - nie wiem czy będę potrafiła sobie poradzić psychicznie z tym czego się dowiedziałam. oczywiście moje poczucie wartości w tym momencie jest na poziomie -100. teraz mówi mi, że nie chce wracać do przeszłości, że stara się to wszystko naprawić i nie wie co ma jeszcze zrobić żebym była szczęśliwa. a ja czasami mam wrażenie że nawet jeżeli dałby mi teraz złotego jednorożca, to nie wiem czy będę w stanie patrzeć na niego bez myśli o tym co było. i nie chodzi o to, co on zrobił bądź nie, tylko z jakiego powodu i co za tym stało - cały czas myślę o tym, że ktoś był dla niego tak ważny że był w stanie biegać za tą osobą przez szmat czasu, mimo że się wtedy nawet nie znaliśmy. nie wiem czy rozumiecie o co mi chodzi dziewczyny. ogólnie mam straszny mętlik w głowie i sobie popłakuję od rana. paradoksalnie - czuję się 1000 razy gorzej niż po tym jak się rozstaliśmy |
|
|
![]() |
Nowe wątki na forum Intymnie
|
|
|
| Ten wątek obecnie przeglądają: 1 (0 użytkowników i 1 gości) | |
|
|
Strefa czasowa to GMT +1. Teraz jest 03:40.




ale jednak - ostrożność i dystans, dystans i ostrożność...




Ten seks był lepszy i bardziej mnie nakręcił niż w realu XD
Ale on mnie na randkę nie zaprosił, a piszemy od marca (?). A ja go nie zaproszę, bo głupio.




ostatecznie wszystko się rozpadło. Ale doswiadczenie ciekawe



ale z drugiej strony pomysl, że już masz to za sobą! Balas się tego, a tu proszę, stało się i żyjesz. Kolejny krok zrobiony.
i dla mnie to po prostu wiele przekreśla... 
potem zero kontaktu i już jak byliśmy razem wysłał jej życzenia urodzinowe. on miał urodziny wcześniej i ona mu żadnych nie wysyłała 
